Jestem tak szczesliwa ze az postanowilam napisac o tym na forum !

Nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca bo wiem ze to jeszcze
moze sie zmienic ale mysle ze jestesmy na dobrej drodze

Moj syn ma prawie osiem miesiecy i wreszcie spal mi w
nocy...Polozylam go spac o 20stej i spal do 7mej rano!!!!
WOW, prawdziwy sukces

Przebudzil sie wprawdzie o 4tej ale dalam smoka i spal dalej!
Wczesniej budzil sie co dwie godziny i nie bylo mowy o dalszym
spaniu bez brania na rece. Myslalam ze bez "szkoly samodzielnego
zasypiania" bede skazana na ciagle branie w ramiona ale jednak udalo
sie!
Taka jestem szczesliwa i czuje sie wreszcie mega wyspana!!!!!!!!!!!
Oby tak dalej, trzymam kciuki za mojego szkraba!