to ogolna opiniam, ktora mnie czestuja inni rodzice - nie myc
dziecku uszu, bo sie zaszkodzi, i nie obcinac paznokci, tylko czekac
az sie zrobi"zadra"i wtedy oberwac zadarty paznokietek, brrr. moj
synek ma buzie podrapana na maksa,nie mowiac o moim biuscie, wiec
obcinam ( jak spi ), natomiast uszyska wymylam patyczkiem do uszu
zwilzonym oliwka, bo luszczyla mu sie skora na malzowinach.
oczywiscie nie wtykalam patyka do srodka uszka, tylko na zewnatrz.
jak wy robicie? ja tak umylam w strachu ze ktos o mnie napisze ze
dziecko brudne trzymama ,hahahahaha. na szczescie moje sasiadki maja
po 70-80 lat,i mysla ze internet to jakas nowa choroba, z tych co to
tfu, lepiej nie mowic jak sie lapie