Dodaj do ulubionych

wychowanie bezsmoczkowe

    • eon24 Re: wychowanie bezsmoczkowe 24.02.09, 22:42
      Szczerze mowiac to ja bylam smoczkiem Mlodego w jego pierwszych miesiacach.
      Gumowego smoczyslawa otrzymal w prezencie od cioci. Dzis traktuje go jak gryzak,
      bo wyszla mu dolna jedynka, a smoczek ma taka chropowata otoczke, ktora sie
      mozna fajnie drapac. Do tego calkiem niezle sie nim rzuca w mame big_grin
    • mynia0 Re: wychowanie bezsmoczkowe 24.02.09, 22:56
      strasza bezsmoczkowa do 6 miesiąca, potem przyszła zima, darła się w
      wózku więc dałam zapchajdziurę - pojęcia nie wiem, po co.

      młodsza córka bezsmoczkowa z wyboru - kupiałm smoków całą furę, nie
      chciała żadnego. z mojej piersi tez sobie smoczka nie zrobiła,
      chociaż ssała dużo i generalnie lubiła ssać.

      obie córki bezbutelkowe. od razu dałam niekapki, a potem kubki.

      czyli - można bez smoka, jeśli dziecko zechce wink
    • korrra Tak, ale co ze ssaniem kciuka? 24.02.09, 22:57
      Bardzo mi zależało na tym, żeby moj synio (12 tygodni) rósł bez
      smoka,(i do tej pory to się udawało) ale od jakiegoś miesiąca ostro
      ssie kciuka, po karmieniu (nawet po wydojeniu dwóch piersi), a
      właśnie odwiedziła mnie znajoma stomatolog, która jak zobaczyła że
      niunio ssie kciuk, od razu nakazała podać smoczka twierdząc że to
      mniejsze zło dla zgryzu, i tak od dwóch dni jak tylko mały wkłada
      paluszek do buzi zamieniam go na smoczek, choć bardzo się upiera
      przy palcu, a smok zaraz ląduje obok, a ja dalej absolutnie nie
      jestem przekonana czy dobrze robię, smoczki cuchane w buzi po prostu
      mnie odrażają.Za to pediatra nie kazał dawać smoczka.
      Było tu mnóstwo postów na ten temat, a ja dalej nie wiem co robić bo
      ile osób tyle opinii...
      Ze smoczkiem w buzi mojego synka jest mi źle sad
      • mynia0 Re: Tak, ale co ze ssaniem kciuka? 24.02.09, 23:29
        moja starsza ssała kciuka, ale niedługo, i sama przestała. młodsza,
        która każdego smoka wypluwała, nie wzięla do buzi kciuka ani razu.

        zajmij dziecko zabawką, może porzuci kciuka na rzecz zabawki.

        a co do opinni lekarki, no to ja pierwszy raz się spotykam z taką
        opinią, że smok lepszy od kciuka w zakresie zgryzu. wszedzie można
        wyczytać, że lekarze stomatolodzy i logopedzi są absolutnymi i
        zaciekłymi wrogami smoczków.

        a ja uważam, że najlepiej poszukać złotego środka wink
      • jadziunia5 Re: Tak, ale co ze ssaniem kciuka? 25.02.09, 07:48
        ja tez jestem nieszczęśliwa jak mój Maluch ma ten plastik w
        buziulce..fuj!
        • igna-sia Re: Tak, ale co ze ssaniem kciuka? 25.02.09, 09:52
          jadziunia5 napisała:

          > ja tez jestem nieszczęśliwa jak mój Maluch ma ten plastik w
          > buziulce..fuj!
          Przesadzasz. Najważniejsze, że Twoje dziecko jest szczęśliwe. Może
          szczęśliwsze niż by było bez smoka.
      • happymoni Re: Tak, ale co ze ssaniem kciuka? 25.02.09, 09:34
        To normalne , że dziecię ssie paluszki- poznaje swoje ciało i ma nowe doznania- nie należy tego na siłę hamować- mój syn też na początku 3 m-ca znalazł swoje paluszki( jest bez smoczka a córka niestety była smoczkowa)i teraz powolutku oraz mniej się nimi bawi bo znalazł inne rzeczy do ciumciania np. gumowa zabawkę i jest już bardziej zainteresowany wszystkim dookoła więc paluszki jakby odchodzą w zapomnienie - teraz się bawi stopamismile
        • mruwa9 Re: Tak, ale co ze ssaniem kciuka? 25.02.09, 09:57
          gdy moje dzieci wchodzily w faze ssania kciuka, wyciagalam go z buzi
          konsekwentnie, albo zamiast niego podawalam piers, albo nie ,
          zaleznie od okolicznosci. Kwestia kilku tygodni i problem minal
          bezpowrotnie.
    • k4mik4dz3 Re: wychowanie bezsmoczkowe 26.02.09, 23:24
      Ja swojemu dziecku nigdy nawet nie próbowałam dać smoczka, butelki
      też nie dostaje ,ale karmię ja piersią, obecnie ma 7.5 m-ca i od
      dwóch je łyżeczką (bez problemu) i pije z kubka, nawet przez jakiś
      czas dawałam z niekapka, ale doszłam do wniosku że jak pije
      normalnie to nie będę jej "cofać"winktylko w nocy nie ma mowy o
      dawaniu wody, tylko cycuś, ale jak ograniczam to też się jakoś
      dogadujemysmileda się, trzeba być tylko opornych na tych którzy mówią
      że dziecku się odbiera część dzieciństwa butelkowo-smoczkowego no i
      trzeba być odpornym jak płacze i człowiek chce uciszyć, tylko trzeba
      dociekać czemu płacze, a wtedy jest ok.
    • kania_kania Re: wychowanie bezsmoczkowe 27.02.09, 08:30
      Ja chcialam Najmlodszej dawac smoczek, jak starszakom... ale ona zadecydowala za
      nas i zaden smoczek nie goscil dluzej w jej ustach niz ulamek sekundy smile

      Starszym smoczki odstawialam gdzies w okolicach 7 miesiaca, zanim zdazyli sie do
      nich za bardzo przyzwyczaic, ale juz po etapie wzmozonej potrzeby ssania.

      Kania
    • marsupilami_08 Re: wychowanie bezsmoczkowe 27.02.09, 09:08
      Moja mala wychowuje sie bez smoczka.Wprawdzie miala go na krotko w wieku 2
      miesiecy ale pozniej sama zaczela wyrzucac.I teraz smoczka nie ma wcale.
    • afeila Re: wychowanie bezsmoczkowe 27.02.09, 11:45
      jak mnie wkurzają posty w stylu "jestem lepszą matką bo nie daję
      smoczka", są dzieci ktore tego nie potrzebują. Mój syn przez 6
      miesiecy nie dostawal smoczka, cieszyłam się, ze nie chce, ale gdy
      szły mu górne (wcale nie pierwsze ząbki) ssanie smoczka przynosiło
      mu ulgę,masował sobie w ten sposób dziąsełka, nie tolerował
      gryzaczków i innych wymyślunków. Według niektórych jestem "gorszą
      matką" bo pomagam dziecku smoczkiem przetrwać ciężkie chwile, lepiej
      męczyć dziecko, albo nafaszerować środkami przeciwbólowymi w imie
      głupiej idei, że smoczek jest BE. A poza tym wiele pokoleń
      wychowywało się na smoczku i żyją, zapytajcie swoich mam, czy
      przypadkiem nie bylyscie chowane na smoczku, a jesli tak, to czy
      uważacie, że były "złymi mamami"
      • mruwa9 ale bzdura 27.02.09, 12:16
        dlaczego sadzisz, ze alernatywa dla braku smoczka sa leki
        przeciwbolowe czy niewymowne cierpienie dziecka? Wlasnie o to
        chodzi, ze smoczek w ogole nie jest potrzebny i ze dziecko z tego
        powodu nie ponosi zadnej krzywdy.
        • afeila Re: ale bzdura 27.02.09, 13:00
          pisałam o gryzakach i innych wymyślunkach, mam tu na mysli, ze
          wypróbowałam wszystkie! znane mi, poczytane, polecane przez innych
          sposoby i do wyboru został mi tylko smoczek, który przynosił ulgę
          lub środki przeciwblowe, wybór był raczej prosty. Jestem przeciwna
          uzywaniu smoczka,tylko i wyłącznie z tego powodu, że możę
          podkreslam MOŻE psuć zgryz, a nie jak ktoś napisła, że dzieci
          wyglądają głupio ze smoczkami, jak z choinki czy coś w tym stylu.
          Gdy chodzi o moje diecko to co JA chcę raczej się nie liczy, liczy
          się tylko i wyłącznie ON, nie używamy smoczka cały czas są dni kiedy
          ząbki bardziej dokuczają, są dni kiedy dobrze się czuje i smoka nie
          potrzebuje.
        • lenama_2008 Re: ale bzdura-mruwa 28.02.09, 14:23
          mruwa9 napisała:

          > dlaczego sadzisz, ze alernatywa dla braku smoczka sa leki
          > przeciwbolowe czy niewymowne cierpienie dziecka? Wlasnie o to
          > chodzi, ze smoczek w ogole nie jest potrzebny i ze dziecko z tego
          > powodu nie ponosi zadnej krzywdy.

          mruwa - to nie piers jest alternatywa smoczka...?
          zwykle mamy odpowiadaja, ze podaja piers zamiast smoczka (i Ty chyba
          tez tak napisals). tylko, ze jednoczesnie zadna mama nie zyczy sobie
          byc pogryziona... dziewczyna powyzej napisala, ze u nich smoczek
          pelnil role gryzaka przy zabkowaniu...

          przy okazji - smoczkiem zwykle dziecko zaspokaja potrzebe ssania
          (zwlaszcza do 6 miesiaca). czy uwazasz, ze nie smoczek nie jest
          potrzebny dziecku karmionemu butelka albo wychowywanemu przez
          tate...?
          • ila79 Re: ale bzdura-mruwa 28.02.09, 14:55
            Oczywiście, że smoczek jest potrzebny dziecku karmionemu butelką,
            bądź wychowywanemu przez tatę. Pierś jest jedyną alternatywą dla
            smoczka i kciuka, dzieci piersiowe zwykle same smoczek odrzucają.
            Natomiast ze swojego doświadczenia pamiętam, że próby traktwania
            mnie jako gryzaka stłumiłam w zarodkusmile. Nie ma się czego bać.
            • lenama_2008 Re: ale bzdura-mruwa 28.02.09, 15:08
              ila79 napisała:

              > Oczywiście, że smoczek jest potrzebny dziecku karmionemu butelką,
              > bądź wychowywanemu przez tatę. Pierś jest jedyną alternatywą dla
              > smoczka i kciuka, dzieci piersiowe zwykle same smoczek odrzucają.
              > Natomiast ze swojego doświadczenia pamiętam, że próby traktwania
              > mnie jako gryzaka stłumiłam w zarodkusmile. Nie ma się czego bać.

              czesc ila!
              no wlasnie... nie mozna powiedziec, ze smoczek nigdy i w zadnej
              sytuacji... nawet jezeli nie podawana jest piers. albo to albo to -
              cos do ssania smile
              • ila79 Re: ale bzdura-mruwa 28.02.09, 16:05
                No w końcu ssakami jesteśmysmile. Znam też dzieci, które po skończeniu
                roku zadowalają się ssaniem smoczka od butelki dwa razy dziennie
                dajmy na to. Ale tu chyba nie o to chodzi. Zdaje się, że Autorka
                wątku jest gotowa poświęcić ssakowi swoje piersi jako słuszną
                alternatywęsmile, tylko pewnie babcie i ciocie mówią, że smoczek i tak
                musi być, a to oczywiście bzdura.
            • mruwa9 Re: ale bzdura-mruwa 28.02.09, 20:24
              Bzdura jest twierdzenie, ze smoczek jest POTRZEBNY. Moze byc
              PRZYDATNY u niektorych dzieci i w niektorych sytuacjach, ale
              straszenie , ze bez smoczka sie nie da, bo albo rodzic zwariuje,
              albo dziecko umrze w meczarniach, lub bedzie musialo byc faszerowane
              paracetamolem, czy bedzie do pelnoletnosci ssalo kciuka jest oparte
              bardziej na ludowych wierzeniach, niz na empirii.
              • atena12345 Re: ale bzdura-mruwa 03.03.09, 10:52
                mruwa9 napisała:

                > Bzdura jest twierdzenie, ze smoczek jest POTRZEBNY. Moze byc
                > PRZYDATNY u niektorych dzieci i w niektorych sytuacjach, ale
                > straszenie , ze bez smoczka sie nie da, bo albo rodzic zwariuje,
                > albo dziecko umrze w meczarniach, lub bedzie musialo byc
                faszerowane
                > paracetamolem, czy bedzie do pelnoletnosci ssalo kciuka jest
                oparte
                > bardziej na ludowych wierzeniach, niz na empirii.

                nikt nic takiego nie mówi
              • afeila Re: ale bzdura-mruwa 24.03.09, 07:35
                chywa nie czytałas dokładnie, pisalam, że akurat w przypadku mojego
                dziecka tak bylo, a nie że wszystkie dzieci tak mają! a on
                faktycznie męczył się przy ząbkowaniu, jak wiele dzieci i nikogo nie
                straszę, po prostu to jest indywidualna sprawa, jedne dzieci
                potrzebują inne nie, rodzic bedzie wiedział najlepiej!
                A to co ty napisałaś jest dla mnie straszne wychodzi na to, że można
                dziecko męczyć, ale nie wolno dać smoka, w żadnym wypadku! to
                dopiero głupota!
    • alisziagd Re: wychowanie bezsmoczkowe 27.02.09, 12:10
      Hej
      my chcielismy chowac bez smoczka Poczatkowo mala miala tak silny odruch ssania
      ze smoczek byl jedynym sposobem, aby oderwac ja od piersi. Jednak dawalismy go w
      ostatecznosci. Miala go wiec rzadko i czesciej pelnil role zabawki, gryzaka gdy
      jeszcze nie potrafila utrzymac gryzaka Teraz praktycznie go nie potrzebuje i
      raczej przynosi on odwrotny skutek niz uspokajanie.

      Pozdrawiamsmile
      • plustka28 Re: wychowanie bezsmoczkowe 27.02.09, 13:07
        Jestem mamą 2 smyków.Kuba obecnie 5 latek nigdy nie ssał
        smoczka.Miał ogromne problemy ze spaniem,zasypianiem,wyciszeniem
        się.Gabriela ma 8 miesięcy i od początku smoczkowa.W sumie smoczek
        używany jest tylko do zasypiania.Mała jest bezproblemowa jeśli
        chodzi o spanie,zasypianie,wyciszenie.Nie wiem jak sie to ma ogolnie
        do smoczka ale ja smoczek chwalę(narazie).Pozdrawiam
    • mikams75 Re: wychowanie bezsmoczkowe 27.02.09, 14:25
      a wiec wniosek jest jeden - to zalezy od dziecka.
      Ja sie tez bronilam przed zatyczka ale wolalam dac smoka i zmienic w ciszy
      pieluche czy wykapac malucha niz miec wielka histerie. Nie da sie zmienic
      pieluchy karmiac piersia. Jak dziecko ma silny odruch ssania to trzeba sobie
      jakos radzic chociazby po to zeby samemu wyjsc do toalety.
    • delfina77 Re: wychowanie bezsmoczkowe 27.02.09, 21:47
      poki byla na piersi, nie chciala smoczka wcale, po odstawieniu nauczylam ja ssac
      smoka tylko do spania w domu, na spacerach w wozku bez smoka, usypialo ja
      kolysanie. w wieku 1,5 roku zabralam smoczka, odbylo sie bez histerii. polecam
    • mamaburdzia Re: wychowanie bezsmoczkowe 27.02.09, 22:42
      U nas smok został odrzucony od samego poczatku, Mały ma obecnie 10
      miesiecy, karmie juz tylko rano i przed snem i smoka nie chcial i
      nie chce. Na szczescie,bo podobno cięzko potem odzwyczaić.Nie
      przypominam sobe tez zeby jakos specjalnie wisial mi na cycu...
    • marcik-844 Re: wychowanie bezsmoczkowe 28.02.09, 11:16
      A my mamy smoka gdzieś od 14 dnia życia, czyli odkąd już nie dało się znieść
      płaczu mojej córkisad(
      Oczywiście będąc w ciąży zakładałam, ze zero smoka, zero bujania w wózku, nie
      uczenie na rękach itp. Ale życie zweryfikowało moje ambitne plany!
      Cyca nigdy jej nie ograniczałam, ale jak się najadła to już tylko było
      wypluwanie i szarpanie przy piersi, czasem tylko w nocy ssie żeby sobie pociumkac!
      Teraz ma 4,5 m-ca i super je cyca(odpukać!!) ale przez jakieś 5 ostatnich
      tygodni był horror-myślałam, ze to wina uspokajacza wiec zabrałam, ale po 2
      godzinach ryków już nie miałam siły!
      Moja córa to szczególny przypadek, właściwie non stop buczy, nie płacze tylko
      wyje, ile mogę tyle nosze na rekach, zabawiam, zajmuje się ale po krótkim czasie
      i tak jest wyciesad(
      Jedzie do mnie chusta, może to ja uspokoi bo jak narazie w naszym przypadku bez
      smoka ani rusz!
      A miało być tak pięknie...
      A i zanim ktoś zechce mnie skrytykować, to zapraszam w odwiedziny, zobaczy o
      czym mówię !!!
    • banaszka82 Re: wychowanie bezsmoczkowe 02.03.09, 22:24
      Ja wychowuję bez smoczka i patrząc dookołą powinnam chyba być z siebie
      dumna...wszędzie nówki sztuki noworodki z wepchniętym smokiem...a po co?nie chce
      się mamuśkom dzieckiem zająć,przytulić to dają smoka i tyle...
      • plustka28 Re: wychowanie bezsmoczkowe 02.03.09, 22:33
        banaszka82 napisała:

        > Ja wychowuję bez smoczka i patrząc dookołą powinnam chyba być z
        siebie
        > dumna...wszędzie nówki sztuki noworodki z wepchniętym smokiem...a
        po co?nie chc
        > e
        > się mamuśkom dzieckiem zająć,przytulić to dają smoka i tyle...

        Najprościej jest uogólnić i wszystkie "okropne matki" smoczkowe do
        jednego worka a co...przykre i szkoda słów.Pozdrawiam
      • plustka28 Re: wychowanie bezsmoczkowe 02.03.09, 22:36
        I życzę Ci abyś miała lepsze powody do dumy niż nie dawanie smoczka.
        Pozdrawiam
        Kasia
      • atena12345 Re: wychowanie bezsmoczkowe 03.03.09, 10:55
        banaszka82 napisała:

        > Ja wychowuję bez smoczka i patrząc dookołą powinnam chyba być z
        siebie
        > dumna...wszędzie nówki sztuki noworodki z wepchniętym smokiem...a
        po co?nie chc
        > e
        > się mamuśkom dzieckiem zająć,przytulić to dają smoka i tyle...


        Jak łatwo jest oceniać innych...
        • banaszka82 Re: wychowanie bezsmoczkowe 03.03.09, 13:47
          ano jest to jakiś powód bo najłatwiej smoka dać,do chodzika wrzucić i niech małe
          cicho siedzi...i myślę,że tak właśnie robi większość niestety.Moja córka też ma
          mocny odruch ssania ale ja po prostu wstaję w nocy i daję Jej pierś...zawsze
          będę przeciwnikiem smoczka jako prostego sposobu na zamknięcie dziecku ust.
          • ewa-krystyna Re: wychowanie bezsmoczkowe 03.03.09, 16:26
            banaszka82 napisała:

            > ano jest to jakiś powód bo najłatwiej smoka dać,do chodzika wrzucić i niech mał
            > e
            > cicho siedzi...i myślę,że tak właśnie robi większość niestety.Moja córka też ma
            > mocny odruch ssania ale ja po prostu wstaję w nocy i daję Jej pierś...zawsze
            > będę przeciwnikiem smoczka jako prostego sposobu na zamknięcie dziecku ust.

            absolutnie nie masz racji i chyba niewiele czytasz na temat wychowywania bardzo
            malych dzieci,albo ci umknelo,ze wlasnie smoczki sa zalecane i kazdy kto mial
            stycznosc z nagla smiercia lozeczkowa u niemowlaka to ci powie....
            • banaszka82 Re: wychowanie bezsmoczkowe 03.03.09, 18:26
              Cytuję : "Smoczki odgrywają jednak ogromną rolę w początkowym rozwoju
              twarzoczaszki. Niestety w większości doprowadzają do wielu poważnych wad zgryzu.
              Obecność smoczka w buzi powoduje zmiany w napięciu mięśnia okrężnego ust.
              Dziecko nie domyka warg dzięki czemu zaczyna oddychać ustami. Ma to z kolei
              dwojakie konsekwencje. Po pierwsze nasilają się infekcje zwłaszcza górnych dróg
              oddechowych. Inną komplikacją jest tzw. zgryz otwarty. Smoczek tkwiący między
              łukami zębowymi zapobiega rozwojowi na wysokość wyrostków zębowych dzięki czemu
              nie kontaktują się ze sobą, a wyrzynające się ząbki rosną krzywo tworząc szpary
              międzyzębowe, a skrajnie wyrastają poza łukiem zębowym. Podczas ssania smoczka
              język dziecka jest spychany ku dołowi co zapobiega prawidłowej jego pionizacji
              niezbędnej przy artykulacji. Często wady wymowy dzieci biorą swój początek
              właśnie ze zbyt długiego okresu użytkowania smoczków."

              I kto coś pominął...?

              • afeila Re: wychowanie bezsmoczkowe 24.03.09, 07:59
                Potrzbujesz się czymś podeprzeć? to proszę, poczytaj trochę, a tak
                dla twojej wiadomości są różne smoczki, są i takie które dzięki
                swojej budowie wspomagają prawidlowy rozwój.
                www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79409,4475408.html?
                as=2&ias=2&startsz=x "W pierwszych miesiącach życia niemowlęta mają
                ogromną potrzebę ssania. Tylko nielicznym wystarcza ssanie piersi.
                Pozostałe są gotowe ssać cokolwiek- róg kocyka, miękką zabawkę lub
                własny palec. Ortodonci są zgodni, jeśli chodzi o ewentualne wady
                zgryzu - smoczek jest z tego wszystkiego najmniej groźny, ma bowiem
                anatomiczny kształt, który zmniejsza ryzyko powstania wad."


            • banaszka82 Re: wychowanie bezsmoczkowe 03.03.09, 18:49
              ewa-krystyna napisała:

              >
              >
              > absolutnie nie masz racji i chyba niewiele czytasz na temat wychowywania bardzo
              > malych dzieci,albo ci umknelo,ze wlasnie smoczki sa zalecane i kazdy kto mial
              > stycznosc z nagla smiercia lozeczkowa u niemowlaka to ci powie....


              tylko,ze te badania prosze Pani nie zostały nawet ukończone.Jak juz mówiłam
              czytam z wielu źródeł,nie tak niektórzyz jednej książeczki...
    • anika772 Re: wychowanie bezsmoczkowe 03.03.09, 11:40
      Obie moje córki miały smoczki przez pierwsze 2-3 miesiące życia.
      Miały bardzo silną potrzebę ssania, gdyby nie smoczki, to wisiałyby
      na mnie całą dobę... Dodam, że używanie smoczków nie zaszkodziło
      laktacji i umiejętności ssania z piersi.
      Odwyk był zupełnie bezbolesny, nigdy więcej żadna smoczka już nie
      używała (jedna ma 3 lata, druga 10 miesięcy).
    • plustka28 Re: wychowanie bezsmoczkowe 03.03.09, 14:16
      Zupełnie nie widzę zależności smoka i chodzika.Moje pierwsze dziecko
      bez smoczkowe i bez chodzikowe,drugie smoczkowe i na 100% bez
      chodzikowe.A smoka podaję ostatecznie.
      Hmm...tak się zastanawiam może jeszcze do tej grupy dodaj mamy
      pracujące,które dla własnej wygody oddają dziecko pod opiekę innej
      kobiecie a same używają życia...
      Życzę mniejszych zapędów w generalizowaniu ludzi a matek
      zwłaszcza.Pozdrawiam serdecznie Katarzyna Derlińska
      • banaszka82 Re: wychowanie bezsmoczkowe 03.03.09, 18:51
        i ostateczność popieram-wygodę potępiam...
        nie generalizuję tylko mówię o tych wygodnych właśnie..a matki to jakaś inna
        kategoria czy jak,że już skrytykować nie wolno...?
        • afeila Re: wychowanie bezsmoczkowe 24.03.09, 07:41
          przyjżyj sie sobie! zanim skrytykujesz kogoś, ja nie jestem jakos
          specjalnie wrażliwa na krytykę, ale prawo do niej mają wyłacznie
          osoby, które mnie znają i dokładnie znają moją sytuację, pozwolę się
          krytykować mojej mamie, mój mąż tez może, ale dlaczego TY????!!!!
    • grazyna.szc3 Re: wychowanie bezsmoczkowe 04.03.09, 15:31
      ja też nie daję smoczka, a właściwie przestałam próbować go dawać bo synek sam go nie chciała. Ale niestety przekłada sięto też na smoczki od butelek- nie wypije z butelki mleka- musi byc tylko pierś
    • ewcia1980 Re: wychowanie bezsmoczkowe 11.03.09, 15:42
      jesli dziecko ma duza potrzebe ssania to ja zdecydowanie doradzam
      uzywanie smoczka.

      wiem co mówie.
      i moja córka i teraz synek maja ogromna potrzebe ssania.
      synek juz 2h po porodzie doslownie pakował sobie całe rece do buzi.
      w szpitalu był naswietlana (przez zołtaczke) i nikt nie kontrolował
      co robi z raczkami.
      i tak sobie "wyciumkal" paluszka, ze po 3 dniach pobytu w domu znów
      trafił do szpitala z powazna infekcja.
      lekarze nie straszyli mnie wczesniej. dopiero jak jego stan sie
      polepszył powiedzieli, ze to moglo skonczyc sie sepsa.
      ale ... ma 3 tygodnie i juz duzo przeszedł.
      tydzien pobytu w szpitalu
      welflon w glowce i 2 antybiotyki podawane dozylnie
      sad
      a raczki pakuje do buzi nadal.
      i sam ordynator i pielegniarki w szpitalu stwierdzili ze bez smoczka
      sie nie obejdzie.

      czasem wiec lepiej wybrac "mniejsze zło"

      ja tam smoczka nie demonizuje.
      starsza corka tez dostawała.
      problemów ze zgryzem nie miała i w pewnym momencie udalo sie go
      odsatwic z dnia na dzien.

      pozdrawiam
      • jadziunia5 Re: wychowanie bezsmoczkowe 20.03.09, 14:50
        co robić?nie nauczyłam Malucha smoczka, bo jestem ich
        przeciwniczką..a teraz konczy mi sie macierzynski i nie wiem co
        dalej..uspokaja się tylko piersią, z butelki nie chce pic (mojego
        mleka), więc będzie problem, bo co zrobi opiekunka jak jej sie
        rozwrzeszczy???
        • zimka_s Re: wychowanie bezsmoczkowe 20.03.09, 15:00
          A ja dałam i się tego nie wstydzę, chciałam wychowywać bez smoczka,
          ale ja nie karmię piersią. A mały smoka nie zawsze chce, ma potrzebę
          to ssie, a jak nie to wypluwa. Nie stosuję smoka na spacerach. Ale
          czasem jeśli się zagapię i zapomnę przegotować wodę na mleczko, to
          daję mu smoka, bo nie chcę żeby płakał.
        • atena12345 Re: wychowanie bezsmoczkowe 20.03.09, 20:51
          jadziunia5 napisała:

          > co robić?nie nauczyłam Malucha smoczka, bo jestem ich
          > przeciwniczką..a teraz konczy mi sie macierzynski i nie wiem co
          > dalej..uspokaja się tylko piersią, z butelki nie chce pic (mojego
          > mleka), więc będzie problem, bo co zrobi opiekunka jak jej sie
          > rozwrzeszczy???

          Dlatego ja (nauczona przezyciami ze starszą córką) nauczyłam smoczka
          od pierwszych dni i odciągam sobie pokarm i podaje mu z butli, zeby
          sie taż nauczył. Nie lubi tego i troche protestuje, ale ja chcęmieć
          świdomość, że jak będę potrzebowała na dłużej wyjść to nie będzie
          problemu z jedzeniem.
          Póki co nic mu sie nie zaburza smile ssa ładnie i tyje smile
          Będzie dobrze, w konu nauczy się, że Ty też nie zawsze jestes na
          wyciągnięcie ręki. Pozdrawiam
    • anusia-mamusia Re: wychowanie bezsmoczkowe 20.03.09, 15:11
      a ja dawałam smoczka i mój synuś jest z tego powodu bardzo
      zadowolony i wcale nie dawałam mu z tego powodu żeby go ''zatkać''
      ale dlatego aby sie nie denerwował.i matki które dają wcale nie są
      matkami wyrodnymi a te mamy które nie dają smoczka niech nie
      obrażają tych które zdecydowały dawać!!!!!! tyle mam do powiedzenia
      PS;gorsze rzeczy dzieci wkładają do buzi smile
      • natiania Re: wychowanie bezsmoczkowe 20.03.09, 17:06
        Niektóre dzieci potrzebują uspokajacza i mają dużą potrzebę ssania, a inne nie i
        nie ma na to reguły.Moja starsza była butelkowym dzieckiem i smoczka nie ssała,
        nie miała potrzeby. Młodsza córcia, piersiowa używa smoczka bardzo sporadycznie,
        szczególnie na spacerkach bo nie chciałam by śliniła zimą brzeg kombinezonu ale
        jeśli go zapomnę nie ma tragedii. Po prostu dzieci są różne i mają różne
        potrzeby, a Ty jako matka będziesz wiedziała czy smoczek jest potrzebny czy
        nie.Tak czy siak uważam jednak że lepszy smoczek niż palecsmile
    • klubgogo Re: wychowanie bezsmoczkowe 21.03.09, 08:50
      Moja ma 4 miesiące, smoczek moze pociągneła 2 razy płacząc w samochodzie, wszelkie próby podania kończyły się odruchem wymiotnym. Butelki też nie toleruje, jest na piersi, tak zasypia na noc. Je kaszki z łyżeczki, mleko nauczę pic z niekapka.
    • yula Re: wychowanie bezsmoczkowe 21.03.09, 09:00
      to zależy od dziecka, jeśli karmisz piersią i dziecku wystarczy ssania to nie
      będzie potrzebować smoka. Ale niektóre są takimi ssakami że bez tego sie nie
      obejdzie. Swoim nie chciałam dawać smoka ale że starszym poddałam sie po 3-tyg.
      Młodsza nie wiedziała co to smok i butelka i nie chciała tych rzeczy spróbować,
      była na cycu dłużej niż rok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka