Z anioła w potwora ..

16.03.09, 12:14
od początku kiedy mała się urodziła byłą spokojnym
dzieciątkiem,przesypiała całe noce już 4 tyg.życia,piła chętnie
najpierw cyca,a później Bebilon Pepti,uśmiechem i radością
obdarowywała całą rodzinkę,nie miałam problemów z kąpielą czy z
ubieraniem,w wózku super,jakby dziecka nie było.Każdy kiwał głową,że
taki spokojne dzieci się rzadko zdarzają i że mam się cieszyć.
No i chyba ktoś jakiś urok rzucił na małą czy co bo z miesiąca na
miesiąc jest coraz gorzej.Dziś kończy 9 miesięcy i jestem wykończona
psychicznie i fizycznie.Od tygodnia nie pije mleka wcale,łyżeczką je
chętnie,ale sama nie da znać,że jest głodna.W dzień śpi nie dłużej
niż 2 godzinki(jeszcze tydzień temu spała 2 razy po 3 godzinki).Kręci
się całą noc,ok.24 się budzi i chcę się bawić,marudzi w dzień i się
drze jak nie jest po jej myśli.Ubieranie to istny koszmar,aż się
odechciewa spacerów.W wannie ok,ale po wyjściu katorga.Nie można jej
nawet dotknąć nie mówiąc o buziaku bo jest taki histeryczny płacz,że
mam ochotę wyjść i trzasnąć drzwiami.Przewraca się z pleców na brzuch
i krzyczy,czego kompletnie nie rozumiem bo jak ja czegoś nie lubię to
po prostu tego nie robię.Rano o 6 jest gotowa do zabawy i jak w ciągu
15 minut nie zareaguje to jest masakra,ciągnie za włosy i wkłada
palce do nosa.Zabawki na 5 minut,więc już nie mam jej czym
zabawiać.Nawet w chodziku nie ma chwili spokoju bo dochodzi do
kontaktów i ściąga obrus,ale tylko wtedy gdy na stole stoją szklanki.
Jeszcze do niedawna sądziłam,że to zęby,ale te już są,a ta z dnia na
dzień coraz gorsza.Już nie wiem co mam robić.Spokuj jest jedynie na
spacerze bo albo śpi,albo ogląda wszystko dookoła,ale ile można po
tym dworze łazić.
I gdzie tu myśleć o drugim dziecku ! Nigdy w życiu !
    • errmaris Re: Z anioła w potwora .. 16.03.09, 18:35
      Moze zabkuje?

      Moj mlody ma 8,5 miesiaca i od jakiegos miesiaca ma czasem takie
      fazy, ktore trwaja z tydzien. Potem jest WZGLEDNY spokoj (w dzien,
      bo w nocy pobudki do 20 razy). No i chodzi tu o zabek, ktory coraz
      bardziej wychodzi, ale a chiny nie moze sie przebic
    • buszynska Re: Z anioła w potwora .. 16.03.09, 20:28
      I gdzie tu myśleć o drugim dziecku ! Nigdy w życiu !


      HiHiII no coz przy tak niecierpliwej i nie odpornej mamie to chyba
      lepiej, zeby drugiego dziecka nie miala bo to mogloby sie jakas
      katastrofa skonczyc .........
      • w_miare_normalna Re: Z anioła w potwora .. 17.03.09, 01:09
        buszynska napisała:

        > I gdzie tu myśleć o drugim dziecku ! Nigdy w życiu !
        >
        >
        > HiHiII no coz przy tak niecierpliwej i nie odpornej mamie to chyba
        > lepiej, zeby drugiego dziecka nie miala bo to mogloby sie jakas
        > katastrofa skonczyc .........

        bez przesady,nie jestem taka zła smile
    • beliska Re: Z anioła w potwora .. 16.03.09, 20:49
      Wprawdzie moja mała młodsza-ma 6,5 m-ca, ale aniołkiem
      była dokładnie 3 tygodnie w calym swoim życiu, więc
      doskonale wiem, jak to u Ciebie jest.
      Jak potwór z niej wyłazi, działa tylko jedno
      -dobrze zorganizowany czas, dużo dzialania, zmian,
      wrażeń, zabaw ruchowych itd.
      Pot ze mnie spływa i mózg od wymyślania paruje,
      ale to jedyny sposób. Rewelacyjnie jest wtedy
      pójść z małą na zakupy, do znajomych.
      Skoro Twoja corka uspokaja się na spacerze, bo ogląda,
      to moze mają podobnie-nudzą się zbyt często...niestety.
      Pomijam zęby, skoki rozwojowe, to że chce więcej niż może itp.
      bo to się wszystko nakłada i w efekcie jest jak jest.
    • dare-czka Re: Z anioła w potwora .. 16.03.09, 21:51
      o rany skad ja to nzma,moj tez ma 9 mies i dzis porzeszedl sam
      sibie,po pierwsze w ogole nie dalo sie go iuspic wiec caly dzien nie
      spac,a ja nie mialam nawet minuty dla siebie,nic nie zjadlam-dopiero
      jak maz wrocil z pracy i wzial malego na chwilke.Tez jestem zmedzona
      fizycznie i psychicznie.Czasem jest tak ze chce cos zrobic w kuchni
      a maly pelza do mnie i ciagnie mnie za noge zeby go wziac,i tak jest
      caly dzien,jak go nie wezme od razu i wrzask na celego,moja rada-ja
      czekam,tyle juz przeczekalam 9 miesiecy ze przeczekam jeszcze,kiedys
      to minie(tylko kiedy??)
    • 230408k Re: Z anioła w potwora .. 17.03.09, 11:32
      KOBIETO, CZEGO TY WYMAGASZ OD DZIECKA? To jest mała istota, która
      cały czas sie uczy czegoś nowego. To, że dziecko jest tak ruchliwe i
      żywiołowe powinno Cie tylko cieszyć, bo nie wiem, czy zauważyłaś, że
      na tym forum jest wiele matek, które wręcz odchodzą od zmysłów, że
      ich pociechy jeszcze nie siedzą, nie raczkują, nie przekręcają się z
      pleców na brzuszek i odwrotnie...
      Wystarczy tylko troszke poczytać, a sama zobaczysz, że Twoje
      maleństwo jest przecietnym dzieckiem, które zachowuje sie jak każde
      inne w podobnym wieku.
      Sama mam 10,5 miesięcznego synka, który przez pierwsze 3,5 miesiąca
      wręcz "darł się " w niebogłosy, i nic nie pomagało - nawet noszenie
      na rękach - i kolki to nie były - bo lekarz wykluczył, teraz jest
      dokładnie taki jak Ty opisujesz, a ja Bogu dziekuję, że nie płacze,
      wręcz uwarzam go za aniołka wink. Od poczatku spał mniej niz inne
      dzieci w jego wieku, a o spacerze dalej jak 10m od domu nie było
      mowy, bo od razu był krzyk. Obecnie śpi 2x po 1 godzinie - czasem
      nawet 30 min. Ubieranie - hmm - myślę, że nie znajdziesz ani jednego
      dziecka w tym wieku, który lubi sie ubierać, czy to na spacery, czy
      po kapieli. Co do twoich słów:

      >W wannie ok,ale po wyjściu katorga.Nie można jej
      > nawet dotknąć nie mówiąc o buziaku bo jest taki histeryczny płacz

      jakbyś opisywała mojego małego, ale nie dziw się - to jest jedyna
      reakcja na fakt, że robisz coś co jej się nie podoba, że przerywasz
      jej niezłą zabawę. W ten sposób wyraża swój bunt. Ty jak nie masz
      ochoty na coś to tego nie robisz, lub robisz to tak długo jak chcesz
      i nikt Cię nie bierze na ręce w połowie zabawy uncertain...

      > Rano o 6 jest gotowa do zabawy i jak w ciągu
      > 15 minut nie zareaguje to jest masakra,ciągnie za włosy i wkłada
      > palce do nosa.

      Wierz mi, kazde dziecko lubi zabawę włosami i wtykanie palcey w małe
      szczeliny typu nos, ucho, czy gniazdko elektryczne. Jezeli Twoje
      dziecko byłoby tutaj wyjatekim, to myslę, że nie byłoby wynalazku
      typu zabezpieczenia do szafek, szuflad, czy wspomnianych juz
      gniazdek.

      Co do ząbków - to i owszem. moga one byc przyczyna nocnych
      przebudzeń, bo nie wiem czy wiesz, ale dziecko ma prawo ząbkować do
      2 roku życia, więc podobne stany rozdraznienia nocnego moga miec
      miejsce jeszcze nie jeden raz.

      Nie chciałabym, abyś zrozumiała mnie źle. Ja nie pisze tutaj swojego
      wywodu po to aby Cię rozdrażnić, czy wydrwić, jak pewnie niektórym
      mogłoby sie wydawać. Piszę tak, ponieważ chcę zwrócić Twoją uwagę na
      fakt, że masz NORMALNE, ZDROWE DZIECKO, i wszystko co robi, jak sie
      zachowuje i wyraża swoje emocje jest jak najbardzie adekwatne do
      jego wieku. Myslę, że jest na forum wiele mam, które potwierdzą moje
      słowa. Wbrew pozorom wcale Ci się nie dziwię, że czasami masz ochote
      trzasnąć drzwiami... i tyle Cię widzieli tongue_out, ja też nie jeden raz
      tak mam, ale wtedy staram sie wyciszyć i kontrolować, bo inaczej
      mamy problemy z nocnym usypianiem. Jak mogę, to zostawiam małego na
      10 min. z tatą, i idę posłuchać muzyki (mam taką piosenkę, którą
      puszczę sobie 2x i po stresie). Jeżeli nie mam takiego luksusu, aby
      małego zostawić z kimkolwiek, to wtedy musze się zadowolić kilkoma
      głębszymi wdechami i dalej dzielnie walczyć...
      Spróbuj sie zdystansować do tego co robisz. Nie wiem czy wróciłas do
      pracy, czy może siedzisz w domu, ale jeżeli to drugie, to proponuję
      wypad z domu - nie koniecznie tylko w damskim gronie tongue_out ważne, ze
      bez dziecka wink
      Ja ostatnio musiałam wyjechac na dwa dni (delegacja z pracy), i
      dzieki temu wyjazdowi dostrzegłam, jak bardzo można tęsknić za
      dzieckiem, i jak wiele można znieść jego humorków, aby tylko z nim
      być... smile

      A Tobie moja droga w_miare_normalna smile życzę powodzenia i
      wytrwałości w bojach wink
      • w_miare_normalna Re: Z anioła w potwora .. 17.03.09, 12:24
        230408k napisała:

        > KOBIETO, CZEGO TY WYMAGASZ OD DZIECKA?

        tylko chwili spokoju.

        To, że dziecko jest tak ruchliwe i
        > żywiołowe powinno Cie tylko cieszyć,

        oczywiście,że mnie cieszy.Nie wspomniała ani słowem,że martwi mnie
        to,że dziecko mam ruchliwe tylko to,że NON STOP krzyczy.


        > Wystarczy tylko troszke poczytać, a sama zobaczysz, że Twoje
        > maleństwo jest przecietnym dzieckiem, które zachowuje sie jak każde
        > inne w podobnym wieku.
        > Sama mam 10,5 miesięcznego synka, który przez pierwsze 3,5 miesiąca
        > wręcz "darł się " w niebogłosy, i nic nie pomagało - nawet noszenie
        > na rękach - i kolki to nie były - bo lekarz wykluczył, teraz jest
        > dokładnie taki jak Ty opisujesz, a ja Bogu dziekuję, że nie płacze,
        > wręcz uwarzam go za aniołka wink

        Chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem.Wątek założyłam dla tego,że
        moje dziecko NON STOP KRZYCZY,a nie dla tego,że zabawki ma na 5
        minut!.

        Ubieranie - hmm - myślę, że nie znajdziesz ani jednego
        > dziecka w tym wieku, który lubi sie ubierać, czy to na spacery, czy
        > po kapieli.

        Moja lubiła jeszcze tydzień temu.


        >
        > Co do ząbków - to i owszem. moga one byc przyczyna nocnych
        > przebudzeń, bo nie wiem czy wiesz, ale dziecko ma prawo ząbkować do
        > 2 roku życia, więc podobne stany rozdraznienia nocnego moga miec
        > miejsce jeszcze nie jeden raz.
        >
        Ja rozumiem marudzenie na zęby,ale nie krzyk 24 h.Najlepiej zrzucić
        wszystko na karb zębów,jak robi każda matka.

        > Nie chciałabym, abyś zrozumiała mnie źle. Ja nie pisze tutaj
        swojego
        > wywodu po to aby Cię rozdrażnić, czy wydrwić, jak pewnie niektórym
        > mogłoby sie wydawać.

        Tak to wygląda.

        Piszę tak, ponieważ chcę zwrócić Twoją uwagę na
        > fakt, że masz NORMALNE,

        zgadzam się

        ZDROWE DZIECKO,

        śmiem wątpić

        Wbrew pozorom wcale Ci się nie dziwię, że czasami masz ochote
        > trzasnąć drzwiami... i tyle Cię widzieli tongue_out

        już raz to zrobiłam i wróciłam po 2 godzinach.

        Nie wiem czy wróciłas do
        > pracy, czy może siedzisz w domu, ale jeżeli to drugie, to proponuję
        > wypad z domu - nie koniecznie tylko w damskim gronie tongue_out ważne, ze
        > bez dziecka wink

        niestety siedzę w domu i prawdopodobnie posiedzę jeszcze długie lata.

        > Ja ostatnio musiałam wyjechac na dwa dni (delegacja z pracy), i
        > dzieki temu wyjazdowi dostrzegłam, jak bardzo można tęsknić za
        > dzieckiem, i jak wiele można znieść jego humorków, aby tylko z nim
        > być... smile
        >
        ja za moją tęsknie jak idę do szkoły na 4 godziny smilenie miałyśmy
        jeszcze dłuższej przerwy.
        > A Tobie moja droga w_miare_normalna smile życzę powodzenia i
        > wytrwałości w bojach wink

        Dziękować smilesmile
    • re.nka Re: Z anioła w potwora .. 17.03.09, 11:47
      ciesz się, że na spacerze jest ok. Moja córcia zachowuje się
      identycznie tylko, że na spacerze jest ok przez chwilę kiedy śpi,
      później kręci się, wygina, stęka i marudzi jakby miała robaki w
      tyłku wink
      • super-mikunia Re: Z anioła w potwora .. 17.03.09, 12:47
        Rozumiem Cię. Mój też był takim aniołkiem. Też ok. 4 tgodnia
        przesypiał mi całe noce. Płakał tylko gdy był głodny. Aż 2 tygodnie
        temu nie wiem co się z nim stało, ciągle krzyczy...Wszystko go
        drażni, nudzi, wkurza MASAKARA. Nawet jak zasypia to krzyczcy!Oczy
        zamkniętey już prawie śpi, ale jeszcze krzyczy!!KOSZMAR!!
    • anja0123 Re: Z anioła w potwora .. 17.03.09, 15:27
      A ja nie zgodze sie z poprzedniczkami. Po pierwsze:

      >Dziś kończy 9 miesięcy i jestem wykończona
      > psychicznie i fizycznie.

      to znak, ze cos jest nie tak. Z dzieckiem, albo z Toba, w kazdym
      razie dziecko nie powinno byc katorga, a Ty nie powinnas byc na
      skraju zalamania nerwowego.

      >Od tygodnia nie pije mleka wcale,łyżeczką je
      > chętnie,ale sama nie da znać,że jest głodna

      Po pierwsze, jesli trwa ten stan rzeczywiscie jedynie od tygodnia,
      to przede wszystkim radzilabym przeczekac.

      Po drugie, co do jedzenia - co z tego, ze nie daje znac, ze jest
      glodna? To juz duze dziecko, nie powinno jesli tylko i wylacznie na
      zadanie. Wprowadz jej stale pory posilku i dawaj jesc niezaleznie od
      tego, czy o nie wola, czy nie.

      >W dzień śpi nie dłużej
      > niż 2 godzinki(jeszcze tydzień temu spała 2 razy po 3 godzinki).

      I znowu, to ze tydzien temu spala ponad dwa razy dluzej, wskazuje na
      skok wzrostowy. Niemozliwe jest to, ze w ciagu tygodnia nagle tak
      drastycznie zmienily jej sie potrzeby co do ilosci snu. Nawet, jak
      odmawia wspolpracy, staraj sie ja i tak klasc na te dwie drzemki
      dziennie.

      Kręci
      > się całą noc,ok.24 się budzi i chcę się bawić,

      Tutaj krotka pilka - nie ma w nocy zabaw. Jest spanie.

      Przewraca się z pleców na brzuch
      > i krzyczy,czego kompletnie nie rozumiem bo jak ja czegoś nie lubię
      to
      > po prostu tego nie robię.

      Popelniasz blad, mierzac dziecko swoja miara - Ty jestes dorosla, a
      niemowle reaguje w zupelnie inny sposob. Placz i wrzask to w dalszym
      ciagu jedyny sposob, w jaki moze wyrazic emocje.

      .Rano o 6 jest gotowa do zabawy i jak w ciągu
      > 15 minut nie zareaguje to jest masakra,ciągnie za włosy i wkłada
      > palce do nosa.

      Rozumiem, ze dziecko spi z wami? Jak czytam o takich hecach, to
      zawsze jedynie utwierdzam sie w tym, ze nie bez przyczyny jestem
      przeciwniczka wspolnego spania dzieci z rodzicami. moze juz czas
      pomyslec o sobnym lozku/pokoju?

      Nawet w chodziku nie ma chwili spokoju bo dochodzi do
      > kontaktów i ściąga obrus,ale tylko wtedy gdy na stole stoją
      szklanki.

      Pierwsze co powinnas zrobic w tej sytuacji, to zabezpieczyc
      mieszkanie - pozakrywac kontakty, zabezpieczyc szafki, zdjac obrusy
      itd. Bezpieczenstwo przede wszystkim, Twoje dziecko z dnia na dzien
      bedze coraz bardziej mobilne.

      Jeszcze pare dodatkowych rad:
      - nie zabawiaj jej na sile, zbyt duzo zabawek moze przyniesc efekt
      odwrotny.
      - wprowadz staly rytm dnia, rytualy i przewidywalnosc uspokaja
      niemowleta. Pobudka, sniadanie, wspolna zabawa, owoc, drzemka,
      obiad, spacer, drzemka, podwieczrek, zabawa, kolacja, kapiel, spanie
      itd. - zawsze w tym samym miejscu i zawsze o tych samych porach.
      Spanie zawsze we wlasnym lozku, jedzenie zawsze przy stole,
      ewentualnie butelka z mama na tym samym fotelu, ten sam rytual przed
      pojciem spac, itd.
      A dla Ciebie - poczytaj jakas dobra ksiazke na temat niemowlat.
      postaraj sie pewne zachowania widziec jako normalne, przynalezne
      danemu wiekowi. Corka nie robi Ci na zlosc, nie chce Ci dokuczyc.
      Cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwosc (choc zdaje sobie sprawe, ze
      latwiej powiedziec, niz zrobic...). Pomysl tez o sobie, nie siedz
      ciagle w domu. Mnie tez by nerwy puscily, gdybym ciagle zajmowala
      sie dzieckiem. Nie wyobrazam sobie, zeby latami byc na urlopie
      wychowawczym i nie zwariowac. Moze jednak powinnas pomyslec o pracy,
      zlobku, niani, lub jakims innym rozwiazaniu, chocby na pare godzin
      tygodniowo, by wyrwac sie z domu i nabrac dystansu?
      Pozdrawiam.

      • w_miare_normalna Re: Z anioła w potwora .. 18.03.09, 01:33
        nie śpi z nami.Ma łóżeczko dosłownie dostawiane wieczorem do naszego
        łóżka.Śpimy twarzą w twarztongue_out
        • anja0123 Re: Z anioła w potwora .. 18.03.09, 09:44
          To nie dostawiaj. Odsun lozeczko, zaslon parawanem, fotelem itp.
Pełna wersja