Dodaj do ulubionych

poprzesuwane dzieci

16.03.09, 20:47
Witam.Moja córeczka(1,5 miesiąca)ma czasem gorsze dni (i noce)
podczas których przeraźliwie płacze.Jej płacz jest ,,z przerwami,,
na krótkie nabranie powietrza i ewentualne rozejrzenie się wokół po
czym znowu ,,włącza syrenę!Wiem,że malutkie dzieci tak mają i
powodów i przyczyn jest co najmniej kilka.ale chciałabym spytać o
inna rzecz:moja teściowa twierdzi,że jest napewno poprzesuwana,bo
nosimy ją z mężem bez becika,poduszek,kocyków i różnych innych
akcesoriów blisko przy ciele(do odbijania,czasem uspokajania)CZY TO
WOGÓLE MOŻLIWE TO CAŁE POPRZESUWANIE?BŁAGAM O RADY!!!
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 20:51
      Nie rozumiem. Co to znaczy "poprzesuwana"?

      A noszenie, przytulanie, noszenie w chuście, także nago - skóra do skóry, jest
      jak najbardziej wskazane.
      • beliska Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 20:56
        Też nie rozumiem, ale wiejskimi zabobonami mi pachnie
        Z tym określeniem po raz pierwszy w życiu się spotykam.
        Noście, tulcie, blisko, jak najbliżej ciała, bo to działa
        na dziecko uspokająco. Przykładem wcześniaki kangurowane.
        Jesli ciala rodziców zbawienne dla tak delikatnych dzieciątek,
        to tak samo dla każdego innego malucha.
      • embeel Re: poprzesuwane dzieci<a href="https://forum.gazeta.pl/foru" targe 16.03.09, 20:58
        to sa teorie starszego pokolenia, wychowującego bezdotykowo...przytulać, nosić,
        najlepiej kłaść na gołe ciało, jak napisała poprzedniczka a teściową przesunąć w
        kierunku wyjścia, jak nie przestanie takich dyrdymałów pleść.
        --
        Zdobyliśmy Południe
        • embeel narozrabiałam z linkiem, przepraszam 16.03.09, 20:58
          i nawet nie wiem jak..
          --
          Zdobyliśmy Południe
        • semi-dolce Tak mi się skojarzyło że 16.03.09, 21:04
          bezdotykowa to jest myjnia samochodowa a nie rodzicielstwo.
          • embeel Re: Tak mi się skojarzyło że 16.03.09, 21:59
            semi-dolce napisała:

            > bezdotykowa to jest myjnia samochodowa a nie rodzicielstwo.

            dokładnie. zagłosowałam na twojego przystojniaka. Świetny!

            --
            Zdobyliśmy Południe
            • semi-dolce Re: Tak mi się skojarzyło że 16.03.09, 22:47
              Dzięki smile
    • faq Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 21:01
      tysiac powodow moze byc, jak ja karmisz? moze glodna, moze potzrebuje bliskosci,
      moze ma faze, ze Ci na piersi wisiec musi i skoro np. butelka karmisz to
      potrzebe ssania ma nie zaspokojona.. tesciowa dyrdymaly jakies wciska, moze jej
      sie klepeczki obluzowaly i poprzesuwaly.. poprzesuwanie coz to za jednostka
      chorobowa, moze jakos niech uscisli
    • igna-sia Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 21:01
      uśmiałam się smile
    • kinmalek Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 21:13
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=48485756&v=2&s=0
      • justyna.kotynia Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 21:32
        Ah,zapomniałam wspomnieć,że mi mają Malutką raz już wspomniana
        teściowa pieluchą mierzyłaczy aby wszystko ma na swoim miejscu i mi
        do śmiechu nie było bo miałam ochotę tą pieluchę jej wokół szyi
        okręcić...
        • bukmacherka34 Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 21:40
          skąd się urwała twoja teściowa,taka to chyba potrafi obrzydzić macierzyństwo.
          • justyna.kotynia Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 22:05
            Teściowej nie chodzi o to żeby dziecka nie przytulac,tylko mówi ,że
            robimy to z mężem w sposób niewłaściwy.Ona owija Malutką w beciki i
            kocyki zanim ją weźmie a my przytulamy ją bez niczego.Uwielbiamy ją
            nosić,bo sie uspokaja a teściowa swoje:że za mała,że ona wychowywała
            do 3ciego miesiąca w poduchach...
            • kamelia04.08.2007 Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 22:12
              mi moja matka tez sie wtrącała (starzy byli u mnie przez tydzień -
              łatwo nie było, ale wytrzymałam), ze a to za zimno, a to opryszczka,
              biegunka itd. W koncu matce powiedziałam, zeby sie nie wtracała, bo
              ja córke lepeij znam i jestem z nia od samego poczatku. Na nieiwle
              sie to zdała, ale powtarzam z uporem maniaka.

              Wy lepeij znacie swoje dziecko i skoro lubi na rekach bez niczego,
              to znaczy, ze tak jest. To, że tesciowa wychowywała w poduchach, to
              nie znaczy, ze ty tez tak musisz.
            • beliska Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 22:23
              Mnie też rodzice nosili w becie i traktowali jakbym była
              ze szkła długo, moze nawet do chwili aż usiadłam.
              Całe szczęście, że tata na klatę mnie kładł i obsikiwać
              pozwalał się do woli, bo cholera wie, czy byłoby ze mna okwink
              Jak mama zobaczyła nasze zabawy z małą, była przerazona,
              że ją połamiemy. Szybko zobaczyła, że dzieć nie taki znów
              kruchy i przestała się obawiać. No, ale mama z tych plastycznychsmile
              I nie zabobonnych.
            • semi-dolce Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 22:49
              To wasze dziecko, nie teściowej, więc niech się nie wtrąca. A wy robicie bardzo
              dobrze.
            • karro80 Re: poprzesuwane dzieci 17.03.09, 12:40
              To masz odpowiedź jeśli Mała się uspokaja od
              waszych "kontrowersyjnych" dla teściowej metodwink

              Czasem poduszka podłożona POD dziecko (np jak sobie leży na kolanach
              u mamy czy taty)zapobiega temu, żeby maluch nie zgrzał się pod
              wpływem naszego ciepła, bo zdarza się takie cuś również, ale wtedy
              dziecko marudzi to wiadomo o co idziesmile

              Ale poprzesuwanie...z takim terminem to ja się nigdzie jeszcze nie
              spotkałam. Myślałam, że chodzi o to jak się rozlezą w czasie pory
              karmienia spania i kąpieliwink
    • kamelia04.08.2007 teściowej sie w głowie poprzesuwało... 16.03.09, 21:45
      a co to jest to przesuwanie?

      dzieci trzeba nosic, przytulac i głaskac, a nie pizgnać gdzieś w
      kąt, zeby lezały same cały dzień.

      W domu dziecka dzieci leżą i nikt ich nie przytula...

      Tesciową, tak jak radziła embeel, przesunąć nalezy jak najszybciej
      za drzwi, bo wypowiada teorie SZKODLIWE dla dziecka.
    • osa551 Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 22:52
      Dwoje dzieci wychowałam, ale o "poprzesuwaniu" pierwsze słyszę. Może teściowa
      jest "poprzesuwana"?

      Wydawał mi się, że dzieci właśnie najlepiej tak przytulać bez różnych
      "akcesoriów", więc nie przejmuj się teściową. Moja mi kiedyś powiedziała, że ona
      nie popełniła błędów wychowawczych . Hmmm ....
    • sylwia06_731 Re: poprzesuwane dzieci 16.03.09, 23:24
      Teściowej się w głowie cos poprzesuwałosmile
      • ciociacesia mi tez 'starszyzna' truli 17.03.09, 03:56
        zeby w beciku nosic, ale ja po indoktryncji w szkole rodzenia, wiec sie nie
        dałam. owszem zawijanie ciasno w kocyk/pieluszke czasem uspokaja takie maluszki
        - bo denerwują je ich własne latające kończyny, ale nie znaczy to ze masz w
        beciku nosic (pewnie jeszcze usztywnianym najlepiej, co?)
        tu jest fajna instrukcja
        jako nosicniemowle specjalista od zdrowia dzieci instruuje wiec moze pokaz tesciowej
    • aniniaw Re: poprzesuwane dzieci 17.03.09, 08:24
      Widocznie tesciowa tez poprzesuwana, nie przejmuj sie nia, a jak bedzie truc dalej przesun w kierunku wyjscia
    • mondovi Re: poprzesuwane dzieci 17.03.09, 10:16
      no mi się wydaje, że to "poprzesuwanie" ma znaczyć, że mała ma coś zwichnięte od
      nienoszenia w becie. ja becika nie używałam i nic synowi nie było. może to kolka?
      • alhana82 Re: poprzesuwane dzieci 17.03.09, 13:36
        przepraszam, ale z tego co mi wiadomo to tesciowej wlasnie chodzilo o to czy od
        tego noszenia bez wspomagaczy cos sie nie poprzestawialo w ukladzie kostnym.
        Kiedys gdy dzieci tak plakaly, to sie je chyba u znachorki "nastawialo" i czesto
        dzieci przestawaly plakac. Chyb o cos takiego teściowej chodzi. To ze to
        napisalam nie znaczy ze ja popieramsmile Mel spedzila mnostwo czasu na rekach, w
        chuscie i na mnie lub tatusiu, nie mowica juz o innych formach bliskoscismile
        • justyna.kotynia Re: poprzesuwane dzieci 17.03.09, 16:56
          tak,tak...tylko ona jest chyba tesciową i znachorką w jednym!!!
          Twierdzi,że malutka płacze,bo ma poprzesuwane kości(najogólniej
          mówiąc).Wiem,że to bzdura ale musiałam spytać o opoinię bo już
          wariowałam!!!Dodam że mieszkamy z mamusią i słyszy każdy jej
          płacz.Ciągle porównuje,że jej dzieci to to a moja jakoś jest inna!!!
          Przecież,do diabła,nie ma dwójki takich samych dzieci.
          DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZI,KAŻDA JEST NA WAGĘ ZŁOTA!
          • osa551 Re: poprzesuwane dzieci 20.03.09, 12:59
            Dodam że mieszkamy z mamusią i słyszy każdy jej
            > płacz.

            Moja teściowa nie jest znachorką, ale kiedyś mieszkaliśmy z nią 7 miesięcy od
            kiedy moja córka skończyła rok. Ponieważ wieczorem teściowa słyszała każde
            kwęknięcie córki w niani elektronicznej - i zaraz była afera, że młoda taka
            biedna sama etc - z dziecka które samo zasypiało i spało we własnym łóżeczku
            zrobiło się dziecko, które spało z nami w naszym łóżku i którego usypianie
            trwało godzinę. NEVER AGAIN!!! - teraz remontuję dom i ponoszę duże koszty
            zastępczego lokum. Obok mieszkają teściowie we dwójkę w 300m domu - ale nie
            widzę takiej możliwości żeby oszczędzić pieniądze i z nimi mieszkać - po prostu
            tym razem naprawdę bym zwariowała.
    • mamaijulio Re: poprzesuwane dzieci 17.03.09, 19:11
      hmm... ja slyszalam cos o tym "poprzesuwaniu" czy inaczej "przelamaniu" JA TAM NIE WIEM jak z tym jest, ALE podbno moja mama byla przelamana Babcia opowiadala, ze mama byla spokojnym dzieckiem DO CZASU Kiedys spala we wozku i zlamala sie podkladka pod nozki, tak ze polową ciałka moja mama byla we wozku a polowa poza nim I od tego wydarzenia darla sie w nieboglosy AZ zostala ponaciagana przez jakas babe ze wsi gdzie mieszkala moja Babcia Podobno od tego czasu wszelakie krzyki sie skonczyly Podobno przelamane dziecko nie chce ssac bo boli w klatce piersiowej Ja pisze tylko to co slyszalam
      • izazdo a nie lepiej przeciagnac przez spodnice? 17.03.09, 21:47
        >I od tego wydarzenia darla sie w nieboglosy AZ zostala ponaciagana >przez
        > jakas babe ze wsi


        A uchynięte dziecko przeciąga się przez spódnice. Tez podobno dziala. I jeszcze
        slyszalam, ze akuszerka odbierajaca porod nie moze byc w czasie miesiaczki, bo
        jak bedzie miala okres, to u chlopca (tak, u chlopca) rowniez pojawi się
        miesiączka, a dziewczynka bedzie bezplodna. Ale nie wiem, czy na to pomaga
        ponaciąganie, przeciagnięcie przez spodnice czy trzy zdrowaki w piecu.
    • justyna.kotynia Re: poprzesuwane dzieci 20.03.09, 10:41
      Witam.Pokłóciłam się dziś z moją kochaną teściową.Mała wczoraj miała
      gorszy dzień i dużo płakała,więc ona stwierdziła,że NA PEWNO JEST
      POPRZESUWANA WIĘC JĄ DZISIAJ PIELUCHAMI ZMIERZY!!!Oczywiście nie
      pozwoliłam na to,więc mamy wojnę(przypomnę tylko,że z mężęm u niej
      mieszkamy...FUJ)
      • mikams75 Re: poprzesuwane dzieci 20.03.09, 12:10
        ciezkie bedziecie miec zycie... teraz poprzesuwanie a pozniej dojda inne tematy.
        Jak sie zacznie rozszerzanie diet to tez bedzie wiekszy cyrk i roznice zdania.
        Pomyslcie o mozliwosciach wyprowadzki - dla waszego wspolnego dobra i spokoju
        dla dziecka. Nerwowa mama = nerwowe dziecko. Jak jestes ciagle rozdrazniona
        domowa sytuacja to wlasnie tak to wyglada.
        Na pocieszenie powiem ze u nas drugi miesiac byl najgorszy. Coreczna wtedy
        najwiecej plakala - kolek nie miala i ogolnie nic jej nie bylo. Maluchy tak
        maja. Pozniej sie to uspokoilo ale trzeba duzo cierpliwosci. To takie troche
        zamkniete kolo - dziecko placze, mama rozdrazniona placzem i brakiem snu, a jak
        mama rozdrazniona to dziecko wyczuwa i tez placze i tak w kolko.
        Wiekszosc mam przez to przeszla.
        Staraj sie wychodzic jak najwiecej na spacery - dziecko na spacerach lepiej
        sypia a wyspane jest mniej placzliwe. A ty tez odpoczniesz i nie bedziesz
        patrzec na tesciowa.
      • mama_frania Re: poprzesuwane dzieci 20.03.09, 13:06
        To współczuję tego wspólnego mieszkania. Teściowa ma w głowie poprzesuwane i to
        zdrowo- może ją trzeba tymi pieluchami zmierzyć?
        A tak na serio to nie odpuszczaj. Baba bzdury gada i tyle. A w mężu oparcie
        chociaż masz? czy podziela zdanie mamusi?
        • justyna.kotynia Re: poprzesuwane dzieci 20.03.09, 13:33
          Mąż jest wspaniały i mnie wspiera,ciągle powtarza,żeby olać to co
          mówi mamuśka ale wiecie jak to jest...Mnie drażni nawet sam sposób w
          jaki zachowuje się przy dziecku.Mówi,,daj tej matce trochę
          pospać,, ,,tylko u matki byś na ręcach była,, ,,jak ten łeb jej
          lata,, ,,jakie wielkie ma te łapy,, ...
          takie to trochę nieczułe,a wychowała 2kę dzieci i 1dną wnusię ,którą
          rozpieściła do nieprzytomności.
          Mieliśmy się wyprowadzić,ale mamy nieciekawą sytuację finansową,a u
          teściów duży dom (mamy dla siebie dwa pokoje).Wiem,co by było
          najlepsze dla nas i Malutkiej ale musimy przeboleć jeszcze z rok...
          • zimka_s Re: poprzesuwane dzieci 20.03.09, 14:34
            Justyna teściową na stos, bez kitu, normalnie szczęka mi opadła. A
            co się niby twojemu dziecku poprzesuwało.
            Ale wiecie powiem wam, że ja raz przeczytałam, że dziecko może być
            zaciotowane...I co wy na to??
            • zimka_s Re: poprzesuwane dzieci 20.03.09, 14:43
              Moja teściowa od razu usłyszałaby wprost co o tym myślę. Po za tym
              trzeba było stanowczo przerwać to mierzenie pieluchą. Ja od razu
              reaguję na zachowania, których nie akceptuję. A co do pieluch i
              becika, to po pierwsze pogratuluj teściowej, że tymi poduchami
              dzieci nie podusiła, bo to cud, a po drugie w beciku to dzieciom
              może fajnie przez kilka pierwszych dni, ale generalnie to ogranicza
              ich swobodę ruchu i co za tym idzie wg mnie spowalnia rozwoj. Bo jak
              maluch ma znaleźć stópki i rączki skoro głeboko schowane...
              • youstynus Re: poprzesuwane dzieci 20.03.09, 21:27
                Na tym forum jedna z dziewczyn proponowała, żeby przelać jajko, bo podobno
                pomaga na płaczące dziecko. Chyba zgadała się z Twoja teściową co do metod
                działania wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka