Dodaj do ulubionych

bezpieluchowe dzieci

20.04.09, 12:28

W przedostatnim numerze francuskiego magazynu dla rodziców "Parents" jest artykuł o nowej modzie w USA, mającej swoje źródła min. w filozofii bycia 'eko', na 'bezpieluchowe dzieci'.
Chodzi o przyuczanie do nocnika od urodzenia. Artykuł traktuje o uroczej Beatrice - 4 mce - która mieszka z rodzicami w Kalifornii i która, podobnie jak pies Spencer, potrafi już zawołać, kiedy przychodzi pora załatwić potrzebę. Dumni rodzice podkreślają, ze to żmudna i wymagająca ogromnej cierpliwości procedura, przynosząca wspaniałe rezultaty.
Autor artykułu zadaje pytanie czy to jeszcze wychowanie, czy już tresura, pozostawiając ocenę czytelnikom. Przyznam, że mi ręce opadły. Chętnie przeczytam jednak wasze argumenty 'za', jeśli ktoś się zgadza z tą metodą.

poszperałam trochę w necie:

www.timl.com/ipt/
babyparenting.about.com/cs/pottytraining/f/infantpt.htm
diaperfreebaby.org/
--
Zdobyliśmy Południe
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 12:41
      Czytałam sporo o tej metodzie. Nie nazwałabym tego "przuczniem do nocnika". Idea
      jest taka, by wsłuchać się w dziecko na tyle, by zauważać kiedy zamierza ono się
      wysikać czy zrobic kupę i zdążyc je wysadzić, zazwyczaj na początku nie do
      nocnika. Idea wsłuchiwania się w dziecko, wyczuwania go i bycia przy nim non
      stop, bo metoda ta własnie z takiej filozofii wynika, dla mnie piękna, tyle że
      ja zbyt leniwa jestem.
      • duzeq Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 13:02
        Ejze, semi-dolce, od kiedy to trzeba byc z dzieckiem non stop, zeby
        wiedziec kiedy bedzie "defekowac"? smile Toz ja bym juz mogla mojego
        trzymiesieczniaka wysadzac bez problemu, tylko po co?
        • semi-dolce Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 13:39
          Słuchaj tak czytałam, kiedy się tym interesowałam. To nie ja wymyśliłam tę
          metodę, więc nie do mnie pytanie smile Dla mnie, jak napisałam, cała idea brzmi
          pieknie, tylko nie umiałabym jej wprowadzic w zycie, więc nawet nie próbowałam.

          Jako cel takiej metody piszący o niej podaja lepszy kontakt z dzieckiem i nie
          uczenie dziecka "taplania się" we własnych odchodach. Bowiem założenia sa takie,
          że noworodek umie kontrolowac wydalanie, tylko poprzez stałe zakładanie pieluch
          jest tego oduczany. Jest jeszcze cel praktyczny - zaoszczędzona kasa na pieluchach.

          Tylko prosze na mnie nie krzyczeć - to nie ja wymysliłam. Czytałam,
          interesowałam się i piszę, co wiem i co o tym myślę smile
          • embeel Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 13:51

            Ja po koziej minie widzę, kiedy coś się szykuje.
            Training' zaś odbieram mimo wszystko jako swego rodzaju przyuczanie, no, ale
            może to kwestia pojęć... Jestem jak najbardziej zwolenniczką metod naturalnych
            (studiuję akupunkturę, leczę siebie i rodzinę (i leczę) naturalnie - w granicach
            możliwości, nie negując innych metod), przygotowanie do porodu też mieliśmy z
            doulą (haptonomia - nie wiem, czy ktoś zna - polecam - wspaniałe przeżycie) -
            ale tego nocnika jakoś nie mogę przetrawić... Dla mnie to dorabianie filozofii,
            no, ale może mam awersję - zbyt wiele się naczytałam i naoglądałam o 'anglo
            saksońskich' metod w medycynie naturalnej, które często nie znają granic...
            --
            Zdobyliśmy Południe
    • duzeq Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 12:45
      Pewnie mozna tak, tylko po co? smile zeby sie pochwalic znajomym?
      • karro80 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 13:18
        E zaleta przede wszystkim, że dziecia w pieluchach się nie kisismile
        Jakbym miała dwa lata spędzić w sztucznych gaciach(obojętne czy
        przepuszczają powietrze)to bym chyba nie wytrzymała. Też dlatego
        małą trzymam w tetrach w domu w dzień, zawsze to bawełenka.

        Ja też za leniwa, ale podczytywałam to i owo i podoba mi się.
        A z tresurą to nie ma nic wspólnego(chyba, że mamy dzieckawink)
        • matylda07_2007 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 14:08
          Wszystko ma swoje plusy i minusy. Tetra może i bawełenka, ale nie chłonie jak pampersi i mimo, że przebiera się dzieciaka często, to i tak wilgoć tą odczuwabardziej.
          Co do metody, to mnie nie bardzo się podoba. Ja wolę, żeby Młoda świadoma była i sygnalizowała swoje potrzeby, a nie, żebym ja polowała na kupę czy siku.
          W ogóle wydaje mi się, że jest on (metoda) taka na siłę.
          A może też za leniwa jestem.
          • matylda07_2007 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 14:09
            *ona
          • erithacus Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 14:43
            A ja właśnie z lenistwa tę metodę stosowałam smile To nie było takie całkowite EC,
            a jedynie wysadzanie przy każdej zmianie pieluszki i przy wyraźnych sygnałach na
            kupę. Jeśli miałam wybór, czy dziecko ma zrobić siusiu do nowozałożonej
            pieluszki czy do nocnika, to wybierałam nocnik wink Przy kupie sprawa była jeszcze
            prostsza, jeśli widziałam, że młoda się szykuje, to po prostu wolałam ja
            posadzić na nocnik niż potem zdejmować brudną pieluchę i szorować cały tyłek.
            A tak przy okazji, to "wychowanie bezpieluchowe" nie jest nowym amerykańskim
            wynalazkiem. Jest stosowane od pokoleń w Afryce i Azji. Nadal jest popularne w
            Chinach. Wygooglujcie sobie np. "chińskie spodenki" wink
            I, tak jak ktoś już powyżej pisał, EC nie ma nic wspólnego z treningiem
            nocnikowym. Choć z drugiej strony oswaja dziecko z nocnikiem od maleńkiego, a
            potem typowe przyuczanie do nocnika w wieku 1,5 - 2 lat nie jest już tak
            stresujące, jak dla dzieci widzących nocnik w tym wieku po raz pierwszy.
            • uccello1 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 14:53
              Ja też z trochę z lenistwa wysadzam młodego mimo że ma 9 miesięcy bo
              przynajmniej nie trzeba ubrudzonego tyłka czyścić.Mały bardzo charakterystycznie
              się zachowuje przed kupą więc nawet z drugiego pokoju wiem co się świeci a że
              jest jeszcze mały to mi z nocnika nie ucieka wink, ze starszym były duże problemy
              bo nie chciał za nic w świecie siedzieć w miejscu.
            • glagonia Re: bezpieluchowe dzieci 21.04.09, 11:44
              erithaus, dzieki za ten post, bo dokladnie to samo chcialam napisac smile
              Jeszcze a propos lenistwa - jesli dziecko nauczy sie szybciej robic na nocnik,
              to wyobrazcie sobie ile miesiecy mniej trzeba zmieniac pieluchy? Moim zdaniem
              warto, bo to wcale nie jest takie kłopotliwe jakby sie moglo wydawac.
              Moj maly odkad usiadl (6 miesiecy) potrafi sie zalatwiac na nocnik (wczesniej
              wysadzalam) i nie mamy z tym problemow. Tyle, ze ja i tak zakladam mu pieluchy,
              bo nie zawsze sie zorientuje, ze mu sie chce siku.
          • karro80 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 18:17
            matylda07_2007 napisała:

            > Wszystko ma swoje plusy i minusy. Tetra może i bawełenka, ale nie
            chłonie jak p
            > ampersi i mimo, że przebiera się dzieciaka często, to i tak wilgoć
            tą odczuwaba
            > rdziej.

            No i wtedy krzyczy, że mokrowink Zresztą mała nie sika często a
            kupala robi raz dziennie - zaden problembig_grin. Choć przy noworodku
            piersiowym mogłoby być nieco mniej ciekawiewink
    • ewuncia.a Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 14:51
      Jak posadzić na nocnik noworodka, czy nawet kilkumiesięczne dziecko, które nie umie jeszcze siedzieć? Tu coś chyba jest nie tak.
      • uccello1 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 14:54
        takich małych dzieci się nie sadza na nocnik tylko wysadza w odpowiedniej do ich
        wieku pozycji (takiej półleżącej). Na nocnik żeby posadzić to dziecko musi
        samodzielnie siedzieć.
        • ewuncia.a Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 16:31
          uccello1 napisała:
          Na nocnik żeby posadzić to dziecko musi
          > samodzielnie siedzieć.

          Tyle to ja wiem smile
      • embeel Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 14:56

        obejrzyj zdjęcia - nie sadzasz, tylko trzymasz dziecia nad nocnikiem z goła
        pupą i polujesz na to, co wyleci. po pewnym czasie dziec rzekomo powinien zacząć
        sygnalizować swoje potrzeby...tak jak psy nawołują, kiedy chcą wyjść
        za`potrzebą..well...
        --
        Zdobyliśmy Południe
        • ala.81 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 15:21
          dzieci nie sygnalizują "rzekomo", dzieci reagują na ustalone dzwieki "siii" czy
          "eeee"
          rodzice wiedzą kiedy wysadzić dziecko

          oczywiście najbardziej na temat tej metody lubią się wypowiadać osoby, które
          nigdy nie spróbowały
          • embeel Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 15:29
            czyli moje pięciomiesięczne ma zawołać,sii albo eee tak? napisałam wyraźnie, ze
            metoda ww. dotyczy noworodków. proszę czytać ze zrozumieniem.dziekuję.
            --
            Zdobyliśmy Południe
            • ala.81 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 15:44
              napisałam, że dziecko reaguje na sii czy eeee NIE woła siii czy eee - a to chyba
              róznica, prawda?
              swoją radę do czytania ze zrozumieniem zastosuj najpierw u siebie
              • memphis90 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 21:38
                Hmm, moja mała (8 m-cy) nie reaguje nawet na aaaa- jak leci łyżka do paszczy,
                więc nie za bardzo sobie wyobrażam, zeby miała reagować już teraz na eee czy
                siiii. A tym bardziej nie 4-miesięczniak. Nie wyobrażam sobie też jak wiszę z
                nią nad nocnikiem, próbując upolować jakieś przypadkowe siki. Zresztą- ona swoje
                potrzeby załatwia bardzo dyskretnie, bez jojczenia, napinania czy sapania, a
                kupsko wali jedno nad ranem. Napina się raz przez sen i po sprawie- nie
                zdążyłabym w żadnym razie po nocnik dolecieć. Co do Afryki- jasne, tam można
                testować takie rzeczy, dziecko i tak siedzi nagie na matce, więc z szybkim
                odsunięciem go od siebie i odsikaniem nie ma problemu. Ale już na przykład
                rdzenna ludność zimnych klimatów używała pieluch - np. Eskimosi z wyprawionych
                skór foczych. Więc jest to raczej kwestia uwarunkowań klimatycznych i warunkow
                życia (nie sądzę, żeby w mieście Murzynki odsikiwały niemowlaki gdzie popadnie).
        • erithacus Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 15:25
          Ale półtoraroczniaków sygnalizujących potrzeby nikt do psów nie porównuje wink a
          też często nie jest to sygnał wyartykułowany.
          Małe niemowlęta nie sa tresowane do wydawania odpowiednich sygnałów. Jest raczej
          na odwrót - to rodzice uczą się sygnałów wydawanych przez dzieci, kiedy czuja
          one potrzebę wypróżnienia. I nie jest to też "czatowanie na kupę", kiedy jest
          sie z dzieckiem to po prostu widać wink
          • embeel Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 15:32

            wiem, mam nawet kilka rewelacyjnych zdjęć skoncentrowanej maksymalnie kozy. nie
            wyobrażam sobie jednak trzymania jej z gołą pupiną pół dnia, zanim załapiemy
            system...a pieluchy zmieniam często, wiec nie ma ryzyka 'taplania się' w odchodach.
            --
            Zdobyliśmy Południe
            • memphis90 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 21:41
              Ech, Twój to chociaż miny robi... U mnie z reguły jest poranne cycanie, w
              którymś momencie młoda się napina i spod kołdry wydobywa się zielonkawy oparwink
              Musiałabym chyba spać z nocnikiem pod poduszką albo zawczasu posadzić ją na
              klopiku i jakoś zjechać z piersią na jej poziom... Tak czy inaczej niemowlaki
              nie kontrolują swoich zwieraczy, więc żadne siiii czy eeee nie sprawi, ze
              zrobią siku czy kupę na komendę.
              • embeel Re: bezpieluchowe dzieci 23.04.09, 10:34

                tego mi było trzeba. dawno Cię nie było wink
                --
                Zdobyliśmy Południe
        • falka32 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 15:34
          O ile się zapoznałam z teorią, to opiera się ona na założeniu, że
          noworodki i niemowlęta sygnalizują językiem ciała potrzebę
          wypróżnienia, bo mają, jak większość zwierząt, zaprogramowane, żeby
          nie robić pod siebie (tak jak pisklaki wystawiają tyłki z gniazda na
          tę okoliczność). I jeżeli się te sygnały wyłapie i na te sygnały
          regularnie odpowiada, umozliwiając dziecku wypróżnienie się "nie pod
          siebie", to im mniejsze, tym szybciej się uczy sygnalizować to
          jeszcze wyraźniej i z coraz większym wyprzedzeniem, więc zostawia to
          margines czasu na dojście do łazienki albo rozebranie i wysadzenie
          nad nocnikiem. Czyli to wysadzanie jest wyjściem na przeciw
          naturalnej potrzebie i wzmacnianiem jej, dzięki czemu dziecko
          współpracuje i trenuje zwieracze, wiec dłużej wytrzymuje i wcześniej
          zgłasza potrzebę. Jak się już zakłada pieluchę, to taką, żeby
          dziecko odczuło wilgość jak się zsika (czyli żeby miało informację
          zwrotną, że po TYM uczuciu w brzuchu następuje mokry tyłek i że
          jeżeli pokaże wczesniej, to uniknie mokrego tyłka). Więc raczej nie
          pampersy.
          Jeżeli się te naturalne sygnaly ignoruje (bo dziecko jest w
          pampersach), to dziecko przestaje sygnalizować i przyjmuje, że
          robienie pod siebie jest naturalne i jest tym, co właśnie ma robić.
          Stąd mowa o oduczaniu sygnałów. Ponoć największe i najszybsze efekty
          w tej komunikacji uzyskuje się do 5 miesiąca życia, starsze dzieci
          ją są właściwie "oduczone" i trzeba je uczyć od podstaw komunikacji.
          Więc w tym wszystkim nie chodzi o polowanie na siku, tylko o to,
          żeby wyłapać, kiedy dziecko CZUJE, że chce siku i na to odpowiedzieć
          wysadzeniem. Wtedy się tworzy u dziecka właściwe skojarzenie. I
          raczej nie nagradza się dziecka za sikanie i zgłaszanie, nagrodą
          naturalną jest suchy tyłek, za to się warunkuje je jakimś odgłosem
          czy czymkolwiek, żeby kojarzyło, ze jak matka mówi "psi" to chodzi o
          sikanie i wtedy można dziecko bardzo wcześnie wysadzać na życzenie,
          np. wysikać przed wyjściem z domu. Z lektur wywnioskowałam, że
          efekty są takie, że starsze niemowlę może się komunikowac w
          sprawie "siku - kupa" z rodzicami tak samo skutecznie, jak dwulatek,
          którego się dopiero zaczęło uczyć chodzić bez pieluchy (i tez są
          cały czas alarmy, kiedy trzeba natychmiast znaleźć łazienkę).
          Ogólnie teoria jest ciekawa i żałuję, że nie zetknęłam sie z nią,
          jak miałam niemowlę, chętnie bym sprawdziła w praktyce, jak to
          wygląda.
    • agnen Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 15:39
      przy 3 mies dziecku to kwestia tygodnia-dwóch na przestawienie się na EC. Trzeba
      trochę odwagi żeby zdjąć pampka i popatrzeć w jakich sytuacjach dziecko siusia i
      jak zachowuje się przedtem. Poza tym niemowlaki siusiają mniej więcej
      regularnie, łatwo wpaść w rytm. Czasem, pewnie kojarzycie takie sytuacje że
      dziecko woli zrobić kupę jak mi się zdejmie pieluchę (potem jest co zbierać z
      przewijaka i podłogi wink ).Ja wysadzałam młodą jak była maleńka nad umywalkę. ona
      się uśmiechała do ciebie w lustrze, a umywalkę potem wystarczło spłukać.
      Generalnie poza tygodniem przystosowawczym EC nie zajmowało mi więcej czasu niż
      zmiana pampka z myciem, kremowaniem itp. Tylko że zakładałam młodej pieluchy tak
      czy siak, bo po prostu nie zawsze zauważałam młodej sygnały. Takie małe dziecko
      nie będzie Was ciągać do kibelka na siusiu (jak to robi teraz moja młoda), Jego
      zachowania przed siusianiem i kupą są bardziej nieświadome (dzieć wie że coś się
      dzieje ale nie wie co).
      Co do porównań do tresury to się nie wypowiadam bo szanuję i ludzi i psy a
      wychowanie/tresura to tylko nazwy.

      • agnen Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 15:42
        po polsku jest książka na ten temat: "pożegnanie z pieluszkami" i forum:
        bezpieluch.pl Trochę info jest też na gazetowym
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=61482 no i na chusty.info
        --
    • kasiak1004 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 16:34
      ja przyznam ze nigdy o tym nie czytalam.
      kupilismy nocnik jak mlody mial 4,5 miesiaca bo juz stabilnie
      siedzial sadzalismy go na poczatku w ubrankach tak zeby sie
      zapoznawal z nowym.
      teraz ma 6.5 miesiaca i regularnie dwa razy dziennie robi kupe na
      nocnik. generalnie prawie od urodzenia bylo wiadomo kiedy mlody robi
      kupke bo od zawsze stekal. i teraz tez jego stekanie na kupke jest
      latwe do poznania.nigdy nie siedze nad nim i tylko czekam kiedy
      bedzie dobry moment bo on sam mi ddaje znac siku jeszcze nie
      kontroluje i pewnie dlugo nie bedzie chociaz zawsze przy zmianie
      pieluchy i jak wstanie ze spania jest sadzany i przewaznie cos mu
      tam poleci. a przy tym sie zawsze smieje. zrobienie kupki zajmuje
      nam jakies 2 min. i nienazwalabym tego tresura.
      pozdrowienia
    • osa551 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 16:42
      Ja niestety mało nowoczesna i mało ekologiczna jestem. Mój syn do końca 4
      miesiąca życia miał zwyczaj wypróżniać się głośno podczas karmienia piersią. Z
      tego powodu chyba trudno by mi było wprowadzić tę metodę.

      Za to bez problemu odpieluchowałam córkę w ciągu tygodnia jak miała ok półtora
      roku. Z synem zamierzam się przymierzyć ok 18-20 miesiąca, wiadomo. Po prostu
      słaba jestem z takich nowych metod i tyle.
      • ala.81 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 17:38
        bezpieluchowe wychowanie nie jest nową metodą 2/3 dzieci świata chodzi bez
        pieluch od dawien dawna
        • osa551 Re: bezpieluchowe dzieci 21.04.09, 16:05
          ala.81 napisała:

          > bezpieluchowe wychowanie nie jest nową metodą 2/3 dzieci świata chodzi bez
          > pieluch od dawien dawna

          Ale ja w ogóle marną matką jestem, więc wybaczcie, ale będę dalej młodego
          trzymać w nieekologicznych Huggiesach i odpieluchuję go mam nadzieję ok. 20
          miesiąca życia.
          • ala.81 Re: bezpieluchowe dzieci 21.04.09, 21:11
            nie mam co wybaczać, to Twoje dziecko, Twoja decyzja, mnie nic do tego - na
            szczęście wink
            • osa551 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 15:58
              na > szczęście wink

              czyje? chyba nie moje - bo mnie to wali
      • pacynka27 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 18:17
        osa551 napisała:

        Po prostu
        > słaba jestem z takich nowych metod i tyle.

        Osa ależ pieluszki to nowy wynalazek. Wysadzanie niemowląt to metoda stara jak
        świat!!!
        • matylda07_2007 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 20:26
          Wolę pieluchy.
        • memphis90 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 21:45
          > Osa ależ pieluszki to nowy wynalazek.
          Naprawdę? Hmm, pamiętam pamiętniki Amundsena, gdzie opisywał, jak rdzenni Inuici
          dali im do wycierania miękko wyprawione skórki focze, będące wcześniej
          pieluszkami najmłodszej pociechy tychże (co zdradzał m.in. zapach). Więc to nie
          takie znów nowewink
    • zoska7373 Re: bezpieluchowe dzieci 20.04.09, 21:00
      no tak na świecie jest wiele eko new;P metod np żywienie się tym co
      ktos inny na smietnik wyrzucił ( z własnej nieprzymuszonej woli i
      świadomości ekowink a nie konieczności życiowej )mi akurat trudno
      wyobrazić sobie komfort 1-miesięcznego dzieciaka na nocniku ale to
      też kwestia wyobraźni winkwinkwink
    • anettchen2306 Re: tez czytalam - opis eksperymentu 20.04.09, 21:15
      Tylko w niemieckim odpowiedniku "Rodzicow". Doswiadczenia opisywala
      mama 4-5 mcznego maluszka. Tez byla zainspirowana jakims artykulem w
      innej prasie. To przyuczanie do siusiana (w opisywanym przypadku
      prosto do zlewu lub sedesu!) podobne bylo do tresury psa (na
      zasadzie : stymulacja wywoluje reakcje, slynny eksperyment Pawlowa),
      nawet z uzyciem tego samego "przyrzadu" - malego przycisku, ktory
      wydawal dzwiek podobny do klikniecia. nalezalo uwazac, kiedy dziecko
      sika i w tym momencie nacisnac przycisk, by dziecko
      uslyszalo "klik". Trwalo to tygodniami: dziecko bylo bez pieluszki,
      co godzinke lub nawet pol natrzymywane nad sedesem(zlewem) i mamusia
      robila "klik" w chwili, gdy dziecko zaczynalo sikac. Po paru
      tygodniach takich "cwiczen/tresury" mama zaobserwowala, ze gdy
      sciagala pieluszke i robila "klik" to w wiekszosci przypadkow
      dziecie oddawalo mocz. Gdy dziecko mialo juz jakies 7-8 mcy
      zrezygnowala calkowicie z pieluch w czasie dnia, zakladajac tylko na
      noc. Zabierala nawet dziecko bez pieluchy na zakupy, spacery.
      Jezeli matka ma czas i nie wie, co z nim poczac - mozna pokusic sie
      o wyprobowanie i eksperymentowanie. Mi mojego czasu po prostu
      szkoda - wole spedzac go z moja mala w inny sposob niz siusianie
      na "klikanie".
    • tylna.szyba Re: bezpieluchowe dzieci 21.04.09, 08:53
      A co zlego w tym, ze dziecko rozpoznaje swoja potrzebe fijologiczna
      i wola "jak pies"? Oczywiscie, ze to jest rodzaj tresury tak jak z
      resza wychowanie polega nie tylko na przekazywaniu wartosci ale na
      wpojeniu pewnych regol, ktore to (wpajanie) nazwiemy w przypadku
      zwierzecia tresura a w przypadku dziecka czescia wychowania.

      Znam dziewczynke, ktora opanowala ta technika sygnalizowania
      potrzeb. Coz...rodzice sporo zaoszczedzili na pieluchach a
      dziewczynka - juz w tej chwili trzy-letnia - ma sie dobrze.
    • camel_3d i co to za nowosc? 21.04.09, 16:11
      a chinach, szczegolnie na wsi, popularne sa majtki bez "pupy".. dzeicko zalatwia
      sie akurat tam gdzei jest.

      w afryce tez nie uzywa sie pieluch. Male dzieci zanim sie zalatwia wykonuja dosc
      charakterystyczny ruch nogami. Stad kobiety wiedza kiedy je zdjac z plecow i
      "wyproznic".

      Ale szczerze mowiac nei przeszkadza mi , ze dzieci nosza pieluchy..smile)
      • karro80 Re: i co to za nowosc? 21.04.09, 23:32
        camel_3d napisał:

        >
        > w afryce tez nie uzywa sie pieluch. Male dzieci zanim sie zalatwia
        wykonuja dos
        > c
        > charakterystyczny ruch nogami. Stad kobiety wiedza kiedy je zdjac
        z plecow i
        > "wyproznic".

        Znając moją nasrutała by mi wyjątkowo cichutko na plecy i jeszcze
        pawika dodała na dokładkęwink I nawet nożka by nie drgnęła.
    • an52 Re: bezpieluchowe dzieci 21.04.09, 23:44
      Przyznam że nie czytałam wszystkich wypowiedzi, ale wolę już oduczać w
      wieku 1,5 roku. Tak oduczyłam pierwszą córkę w ciągu tygodnia i mam
      zamiar oduczy drugą. ( ma 2,5 m-ca)
    • ik_ecc Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 00:46
      Znam 6 bezpieluchowych dzieci oraz znam osobiscie osobe, ktora
      rozpropagowala metode (Ingrid Bauer). Z tresura nie ma to NIC
      wspolnego, bo jednoczesny nacisk jest na jak najmniejszy stres
      dziecka. Dziecko nie jest przymuszane do siedzenia na nocniku - to
      rodzic sie przyucza jak czytac sygnaly dziecka swiadczace o tym, ze
      chce sie zalatwic - bo dziecko sygnalizuje (na poczatku nieswiadomie)
      od zawsze, tylko ze jesli sie te sygnaly ignoruje, sygnalizowac
      przestaje. Jesli sie ich nie ignoruje, pokazuje je mocniej. To
      wszystko.

      W Ingrid nie ma nic z "tresury" - jest to jedna z najlagodniejszych,
      najbardziej pokojowych i zyjacych w zgodzie ze soba i natura osob
      jakie znam.
      • atena12345 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 09:31
        osobiście uważam, że jednorazowe pieluchy, nawilżane chusteczki oraz
        body - to wynalazki zasługujące na nobla wink ale ja jestem
        wygodnicka i leniwa. Nie umiem sobie wyobrazić jak wysadza się
        dziecko w nocy ? lub na spacerach ?
        Czy wtedy nie robi po prostu pod siebie taplając sie we własnych
        odchodach?
        Nie jestem przeciwna metodzie, ale do mnie ona nie przemawia.
        Myśle że bezpieluchowośc w niektórych krajach to po prostu
        koniecznośc z braku innej możliwości.
        W krajach Afrykańskich dzieci nie chodzą równiez do szkół, nie maja
        zabawek itp. Czy w związku z tym rodzice wychowujący dzieci
        bezpieluchowo stosują rownież minimalizm w zakupach dla nich ?
        Takie moje wątpliwości...
        po prostu argument typu "bo od dawna.." lub "większość świata.."
        jest dla mnie nieprzekonujący smile
        • ala.81 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 14:21
          dzieci nie sikają przez sen, zawsze się trochę wybudzają i wiercą, więc rodzic
          bez problemu może to zauważyć
          • atena12345 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 14:33
            ala.81 napisała:

            > dzieci nie sikają przez sen, zawsze się trochę wybudzają i wiercą,
            więc rodzic
            > bez problemu może to zauważyć

            czyli mam nie spać tylko wisieć nad łóżeczkiem, by nie przegapić
            momentu wiercenia ? smile
            A co ze spacerem? jak dziec chce kupkę, to mam go wysadzić pod
            krzaczek jak pieska ? I czy potem to posprzątać? bo niemowlak
            piersiowy dość rzadkie kupy ma..
            • ala.81 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 16:07
              możesz robić co chcesz
              ja tylko wyjaśniam, że dzieci nie sikają przez sen i tyle
              • duzeq Re: bezpieluchowe dzieci 23.04.09, 11:00
                ja tylko wyjaśniam, że dzieci nie sikają przez sen i tyle

                NO to niezle. Pielucha mojego dziecia po 10 godzinach snu wazy
                prawie tyle samo co dziec. Czyli musialabym stac na bacznosc nad
                lozkiem te 10 godzin i z latarka, zeby zobaczyc "odpowiednie"
                wiercenie... I to ma byc metoda "zgodnie z natura"....
          • memphis90 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 21:48

            > dzieci nie sikają przez sen, zawsze się trochę wybudzają i wiercą, więc rodzic
            > bez problemu może to zauważyć
            Moja od zawsze sika bez wiercenia. A kupa leci piorunem bez ostrzeżenia. Więc-
            jak widzisz- nie jest to regułą.
    • smerfetka8801 Re: bezpieluchowe dzieci 22.04.09, 15:37
      po1 o tej metodzie słychać już od dawna nawet w Polsce po 2 nie uważam tego za
      tresurę po 3 widać ,ze rodzicom się chce-obserwować własne dziecko włożyć w to
      trochę wysiłku.
      Mnie się aż tak nie chciało ale odkąd mała siedzi jest przyzwyczajana do nocnika
      sika na nim i jeszcze nigdy nie płakała z tego powodu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka