Dodaj do ulubionych

Dysplazja stawów biodrowych

02.12.03, 15:02
Witajcie,
mam poważny problem. Wczoraj byliśmy z naszą Julką u ortopedy, który
podejrzewa dysplazję stawów biodrowych.
Niestety tą wizytę lekarską zaliczam do najbardziej nieprzyjemnych. Lekarz
był nieprzyjemny, niedelikatny i nie chciał udzielać żanych informacji nt.
tego schorzenia. Zlecił tylko badanie USG i powiedział, że przy następnej
wizycie odsłoni przed nami swoją tajmną wiedzę.
Oczywiście, jak to w polskich realiach - badanie w ramach NFZ możliwe będzie
dopiero 18 grudnia sad( Pytanie co do tego czasu robić?
MAM DO WAS PROŚBĘ I ZARAZEM PYTANIE O TO SCHORZENIE. Czy jest groźne i co Wam
lekarz doradził w takim przypadku? Czy spokojnie czekać do badania USG, czy
działać?
Szukam też dobrego ortopedy w Warszawie (tylko nie prywatnie), u którego
człowiek nie będzie czuł się jak kolejny przypadek.
Pozdrawiam
Rob
ps. z całą stanowczością NIE POLECAM wizyt u ortopedy w przychodni przy ul.
Abrahama w Warszawie!!!!!!
Obserwuj wątek
    • ligia76 Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 15:24
      hej
      Mój mąż jako dziecko miał dysplazję stawów biodrowych, leczenie polegało na
      założeniu takiej szyny, która miała za zadanie aby nóżki były szeroko
      rozstawione. Miał to dość gługo do ok. roku (miał obustronną dysplazję). Nie
      pozostawiło to żadnych skutków na przyszłość, oprócz tego że poprostu zaczął
      później chodzić (jak miał rok i 3 miesiące). Ale to było już b. dawno temu
      więc i metody mogą być inne.
      Może któraś z dziewczyn ma nowsze doświadczenia. Napisz jeszcze na
      forum "zdrowie".

      Pozdrawiam
      Ligia
      • madeyowa Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 15:49
        Moje dzieciaczki wprawdzie nie miały dysplazji, ale mamy wspaniałego
        ortopedę(niestety w Gdańsku) od którego dostałam ulotki na temat tego
        schorzenia. Podzielę się z Tobą informacjami na ten temat.
        Co to jest dysplazja biodra?
        Jest to niedorozwój biodra polegający głoównie na tym, że panewka jest
        niewykształcona, płytka, płaska i ustawiona stromo, przez co głowa kości
        udowej ma tendencję do zwichania się w trakcie zwykłych ruchów wykonywanych
        przez dziecko w czasie prostowania i przywodzenia nóżek.
        Czym grozi zaniedbanie leczenia dysplazji?
        Jeśli dysplazja nie jest odpowiednio leczona z czasem doprowadza do
        podwichnięcia a potem zwichnięcia stawu. W ciężkiej dysplazji do zwichnięcia
        może dojść już po niewielu tygodniach od porodu.
        Czy dysplazja jest wyleczalna?
        Jest wyleczalna i to całkowicie. Jednak pod pewnymi warunkami:
        - rozpoznanie powinno nastąpić jak najwcześniej(w pierwszych tygodniach życia);
        - w przypadku stwierdzenia dysplazji leczenie powinno być rozpoczęte
        natychmiast(każdy tydzień, nie mówiąc już o miesiącu zwłoki może decydować o
        powodzeniu leczenia);
        - leczenie musi być prowadzone bardzo systematycznie przez doświadczonego
        specjalistę.
        Radzę Ci więc jak najszybciej znalezć dobrego ortopedę, a przede wszystkim
        szybko zrobić USG.
        Na pocieszenie powiem Ci, że córeczka mojej koleżanki miała dosyć ciężką
        dysplazję(u dziewczynek to się zdarza 6 razy częściej niż u chłopców), musiała
        nosić rozwórkę jako niemowlaczek, ale teraz wszystko jest o.k.
        Pozdrawiam i nie martw się!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8980515
    • ligia76 Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 15:26
      Zapomniałam dopisać że z moim synkiem byłam na badamiu stawów biodrowych na
      ul. Lindleya 4, tel. 621-02-41 w 1612, i tam przy wizycie odrazu robili mu
      USG. Lekarz był bardzo sympatyczny.

      Pozdrawiam
      Ligia
      • ewa216 Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 15:56
        Witam. U mojego synka(6tyg) lekarz również stwierdził dysplazję stawów
        biodrowych i zlecił pieluchowanie tzn. należy na pampersa nałozyć dodatkowo
        przynajmniej dwie pieluchy tetrowe tak aby nóżki maluszka były w pozycji żabki
        i nosić go zawsze tak aby kolankami obejmował brzuch mamy czy taty(czyli też
        jak żabka), oprócz tego nie powinno się kłaść dzidzi na boczku za to jak
        najczęściej kłaść na brzuszku. Najlepiej jak najszybciej idzcie do innego
        lekarza bo im wcześniej zaczniecie temu przeciwdziałać tym szybciej się cofnie
        (ja np.mam kontrolę stawów za 4tyg więc chyba już po takim czasie może być
        poprawa) Dodam,że u wszystkich dzieci moich znajomych stwierdzono dysplazję i
        po pieluchowaniu nie ma po niej śladu,chociaż napewno są lżejsze i cięższe
        przypadki(cięższe leczy się właśnie takim"rusztowaniem" jak opisała ligia76,
        przynajmniej tak słyszałam)Pozdrawiam.Ewa
    • anna223 Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 15:55
      Ja jako dziecko miałam dysplazję, ale skończyło się szyną i nawet chodzić
      zaczęłam szybko. Im szybciej to się leczy tym lepiej. Dysplazja niestety jest
      dziedziczona i tak mojej mamy siostra u której było to trochę zaniedbane i dość
      zaawansowane miała jako dziecko operację. Niesteety operacja kończy się tym, iż
      do końca życia ma się nogę krótszą o ok. 10 cm. Tak jak mówię trzeba to szybko
      leczyć.
    • sylwik7 Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 17:27
      Moja córcia na szczeście miała prawidłowe stawy biodrowe. Ale nauczona
      doswiadczeniem z maleńkim kuzynem mojego męża (4 m-ce w rozwórce) zrobiłam
      małej USG w 7 i 14 tygodniu życia. Pediatrzy tez uczulali mnie na szybkość
      działania co ma duże znaczenie dla długości ewentualnego leczenia.
      Kilka dni temu byłam u ortopedy z małą do kontroli zreszta zupełnie innej
      sprawy i przed nami była 7,5 m-czna dziewczynka nosząca tzw. poduszkę Freyki.
      Nosi ja już 3 m-c i z rozmowy lekarza z jej mamą zorientowałam się, że mała
      trafiła późno do ortopedy i czeka ją jeszcze co najmniej 3-4 m-cy leczenia.
      Tak więc nie ma na co czekać tylko trzeba działać. Idź do innego lekarza. I nie
      martw się za bardzo jezeli nawet to dysplazja to jest całkowicie wyleczalna.

      Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki. Odezwij się co zdziałałaś.
    • osmag Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 21:44
      Dysplazja to nie wyksztalcenie sie panewki stawu biodrowego( zbyt plaska
      panewka). Nie leczona grozi zwichnieciem czyli wyjsciem glowki kosci udowej
      poza staw. jedak najczesciej dochodzi do tego w momencie kiedy dziecko zaczyna
      chodzic( charakterystyczny chod utykajacy lub kaczkowaty). Nie ma na co
      czekac. Szpital na ul. Litewskiej, Lindleya lub przy Niklanskiej. Mozna zrobic
      USG lub nawet rendgen. Na ogol zaklada sie dziecku tzw. szyne Koszli lub
      poduszke Freiki. Ustawiaja dziecku nozki pod odpowiednim kontem i docisk kosci
      udowej wplywa na modelowanie sie panewki stawu. Dzieci dosc dobrze to znosza.
      Im wczesniej zaczniesz tym krotszy czas leczenia.
    • sasha3 Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 22:22
      Ja jestem chyba specjalistką w dziedzinie dysplazji stawów biodrowych smile
      Sama miałam taka wadę i nieodpowiednio wcześnie rozpoznana przerodziła sie w
      zwichnięcie stawu biodrowego. To już ciężki kaliber, na szczęście skończyło się
      dobrze (jedną nogę mam krótszą tylko o 2 cm, a lekarze przewidywali operację i
      kilkanaście centymetrów mniej).
      Dysplazja jest dziedziczna (u dziewczynek kilka razy częściej niż u chłopców) i
      mój starszy syn też ją miał. Rozpoznano wadę od razu po porodzie, dostaliśmy
      skierowanie do ortopedy. Nie będę się rozpisywać na temat naszej publicznej
      służby zdrowia, powiem tylko tyle, że gdybym w porę nie zaniechała korzystania
      z takowej, moje dziecko czekałoby leczenie kilka tygodni, a może nawet miesięcy
      dłuższe.
      Co mogę Ci doradzić? Na pewno to, żebyście się nie martwili, bo dysplazja nie
      jest poważną wadą, a raz skorygowana nigdy nie powraca!
      I najważniejsze: LICZY SIĘ CZAS, każdy dzień opóźnienia to kilka dni, a nawet
      tygodni leczenia do tyłu (zależy od wieku dziecka, im młodsze, tym leczenie
      krótsze). Dlatego ja na Twoim miejscu jak najszybciej poszłabym z dzieckiem na
      USG i do lekarza, w żadnym wypadku nie czekaj do 18-tego! Naprawdę warto w tym
      wypadku zainwestować w prywatnego lekarza, nie chodzi o to, czy jest lepszy czy
      gorszy od państwowego, ale jest na pewno szybszy! Gdzieś na forum Warszawa
      napisałam o naszym lekarzu, który przyjmuje z dnia na dzień, na miejscu robi
      USG i od razu zleca leczenie.
      Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, z przyjemnością odpowiem!
      • sasha3 Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 22:58
        Uff, udało mi się odnaleźć zagubiony wątek, a w nim opis naszych zmagań z
        dysplazją, a raczej z państwową służbą zdrowia.

        "My już w szpitalu dostaliśmy skierowanie do ortopedy ze względu na trudności w
        odwodzeniu jednej nóżki, więc wiedziałam, że coś jest nie tak. Zresztą jestem
        na takie problemy wyczulona, bo sama w dzieciństwie miałam zwichnięty staw, a
        skłonności do dysplazji, jak wiadomo, są dziedziczne. Poszliśmy państwowo do
        ortopedy, gdy synek miał 2 tyg. I szok, pani doktor sprawiała wrażenie, jakby
        pracowała przy taśmociągu. Cała wizyta, łącznie z rozebraniem i ubraniem
        dziecka trwała 3 min, w tym czasie poprzednie dziecko było ubierane, a następne
        rozbierane. Nic nam konkretnego nie powiedziała, potwierdziła tylko, że
        faktycznie trudności z odwodzeniem są i pielęgniarka wypisała skierowanie na
        USG. A na USG w tej samej przychodni przyszpitalnej zapisano nas za 1,5 m-ca.
        Dlaczego lekarka wiedząc, jakie są terminy USG nie powiedziała, żebysmy poszli
        prywatnie, bo liczy się czas?? Totalna ignorancja, zdrowie dziecka się nie
        liczy, aby tylko odwalić swoją robotę, wziąć zapłatę i iść do domu. Gdyby nie
        nasza świadomość powagi problemu, leczenie naszego dziecka trwałoby 3 razy
        dłużej. A tak, dzięki temu, że jeszcze tego samego dnia trafiliśmy do
        prywatnego lekarza, który zrobił od razu USG i zlecił leczenie, nasz synek
        nosił rozwórkę przez półtora m-ca (zdjeto mu ją w terminie państwowego USG...),
        a przez następne półtora miał ją zakładaną tylko na noc.
        Przy drugim dziecku nawet nie fatygowaliśmy się do państwowej przychodni."

        Dodam tylko, że państwowo byliśmy u ortopedy w przychodni przyszpitalnej na
        Niekłańskiej, ale było to 7 lat temu, więc do tej pory może coś się zmieniło.
    • przyszla-mama Re: Dysplazja stawów biodrowych 02.12.03, 22:48
      Czesc
      Moja coreczka zaczela wlasnie 5 mc i tez miala klopot z bioderkami. W 6 tyg
      trafilysmy do bardzo dobrego ortopedy (bylego ordynatora ortopedii i chirurgii
      z Nieklanskiej) i tylko dzieki Jego szybkiej reakcji skonczylo sie na tym ze
      Weronika nosila rozworke Koszli tylko przez 6 tyg i juz jest wszystko w
      porzadku. Polecam Wam tego lekarza, z tym ze wczesniej zrobcie Usg st.biodr bo
      to jest jedyna wiarygodna skala porownawcza. Usg robi sie w Spoldzielni
      Radiologow ul. Warynskiego (tel 6251590) i najlepszy jest tam prof. Marcinski
      (koszt 72 zl).
      Z tym usg udajcie sie dopiero do dr.Oklota, ma prywatny gabinet na
      ul.Czerniakowskiej(tel.8400434).I nie zwlekaj, gdyby nie dr Oklot i jego szybka
      diagnoza mogloby sie skonczyc zle tzn szpitalem i lezeniem na wyciagu z nozka.
      Jesli masz wiecej pytan to pisz do mnie:rufus31@poczta.onet.pl
      Pozdrawiam
      Iwona
    • dorotam3 Re: Dysplazja stawów biodrowych 03.12.03, 09:54
      po pierwsze jak najszybciej zrób USG stawów biodrowych. ja robiłam w szpitalu
      na Kopernika (radiolog dr. Kłuszyk). dostałam zdjęcie, pełny opis i zalecenie
      jak najszybszego udania się do ortopedy. okazało się, że Mikołaj miał
      podwichnięty staw biodrowy. do ortopedy udaliśmy się jeszcze tego samego dnia,
      mimo, że nie mieliśmy wyznaczonej wizyty. pani doktor nas jednak przyjęła. w
      takich sprawach nie ma co zwlekać. powiedzieliśmy, ze dziecko musi mieć jak
      najszybciej założoną rozwórkę. tak też się stało.
      nie znam żadnego dobrego ortopedy państwowo. ja się spotkałam z samymi
      niekompetentnymi. chodzimy prywatnie do dr Okłota. mam do niego pełne zaufanie.
      wizyta kosztuje 90 zł i mamy taką jedną w miesiącu.
      aha, nie idź do ortpedy do szpitala na Lindleya, słyszałam bardzo nieprzychylne
      opinie, że tam dzieci pakują w rozwórki bez potrzeby.
    • lac21 Re: Dysplazja stawów biodrowych 03.12.03, 10:32
      Cześć moja córeczka miała dysplazję lewego biodra i to w najgorszym IV stopniu.
      W 6 tygodniu zrobiliśmy jej USG bo tak kazano w szpitalu ale takie USG można
      już zrobić w 2 tyg. życia i ewentualnie już leczyć. Córka miała na 12 tygodni
      założone tzw. szelki Pawlika - nóżki wtedy są podciągnięte mocno do góry, i
      nosi się je stale tyklko zdejmuje do kąpieli i ewentualnie do przewijania.
      Przeżyliśmy to i jest już dobrze. Lepiej szybko rozpocząć leczenie.
    • ewamama Re: Dysplazja stawów biodrowych 03.12.03, 10:48
      Ja polecam wizyte w poradni preluksacyjnej u dr. Kluczyńskiej w Warszawskim
      Szpitalu dla dzieci na Kopernika, to jest starsza pani z kilkudziesięcioletnim
      stażem, widać, że wie o co chodzi, nie wymaga zdjęcia USG woli patrzeć na
      człowieka smile))tel. 022 826 93 24
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka