Dodaj do ulubionych

ja chyba ocipieję!

11.05.09, 13:55
Moje złote dotychczas dziecko przerodziło się w ciągu dwóch ostatnich tygodni
w jakiegoś potwora normalnie!
W dzień jestem z nim sama, więc wiadomo, że chciałabym mieć chwilę oddechu lub
z godzinkę na pracę...Synek spał dotąd ślicznie od 12,30 do 15 albo i dłużej.
Wyglądało to tak, że o 12 dostawał jeść po czym wystawiałam go w wózeczku na
ogródek i mogłam posprzątać, zrobić obiad czy właśnie popracować. Od kilku dni
nie ma o tym nawet mowy! Rozbił tą śliczną drzemkę na z góry nie określone
półgodzinne drzemki w ciągu dnia - no nic się z tym nie da zrobić! Na domiar
złego pomimo prowadzenia skrzętnych notatek za cholerę nie da się tych drzemek
przewidzieć i czegoś zrobić! Karmienie to dramat! Niby domaga się jeść ale
zjada 40 ml i wypluwa. Za chwilę drze się znowu... Do tej pory wszystko było
jak w zegarku a teraz??? Zbliża się pora karmienia - proponuję butelkę - ble,
kaszkę - ble, inną kaszkę - też ble! W końcu dzieć zaczyna wyć i zasypia...
albo wyje albo się wścieka.... Wieczorami jest najgorzej! Zasypia mi przy
smoczku, budzę żeby cokolwiek zjadł, ten mi wyje, kombinuję z mniejszym
smoczkiem/ większym smoczkiem/ innym żarciem - no cuda na kiju! Już nie wiem
co i kiedy mu podawać kompletnie zgłupiałam!
Na dodatek zbiega się to wszystko z zakupem domu - wiadomo poszukiwania,
kredyty, chcemy kupić coś w niemczech bo jest taniej ale niemieckie biura
nieruchomości chyba nie chcą zarobić bo za chiny nie można się umówić na
obejrzenie czegokolwiek! Boję się że nie zdążymy - z wynajętego mieszkania
musimy się wyprowadzić do końca czerwca nawet nie znaleźliśmy jeszcze nic co
by było interesujące. A jeszcze mi się monitor zepsuł i mi mruga i drży chyba
tylko dlatego żebym się nawet wyżalić nie mogła sadsadsad

Dziewczyny powiedzcie mi kiedy się ten cholerny skok rozwojowy skończy bo
osiwieję chyba!
Obserwuj wątek
    • mewa416 Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 14:15
      A ile Twoje dziecko ma? Tak się składa że dzieci rosną i co do tego spania to
      może już tak zostać i trzeba się po prostu przyzwyczaić - ja to zrobiłam i też
      się da. A co do jedzenia to budzenie chyba nie jest najlepszym pomysłem -
      przecież jak będzie na prawdę głodne to się obudzi, nie ma co panikować jak
      ominie jeden posiłek. Trzymaj się, mogłabyś spróbować karmienie łyżeczką tylko
      nie napisałaś ile dziecko ma ;]
      • mamaboryska2 Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 14:25
        No tak, bardzo chaotyczny ten mój post ale pisany w emocjach...
        Synek ma 4 miesiące, w/g skorygowanego wieku 3.
        Właśnie zaczyna chwytać przedmioty, głużyć i ogólnie bardziej kontaktować więc
        składam te wszystkie zmiany na karb skoku rozwojowego. Generalnie staram się nie
        przejmować i wciąż dopasowywać do sytuacji jednak jak chyba wszystkim - czasem
        po prostu kończy mi się zapas cierpliwości...
        Co do posiłków to sprawa ma się tak, że z małego żarłoka zrobił się wielki
        niejadek i w ciągu dnia "wypada" nam nie jeden posiłek a dwa... Na razie nie
        panikuję jednak latanie z butelką i ciągłe marnowanie mleka i kaszek zaczyna
        mnie porządnie wkurzać...
        • camel_3d Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 14:44

          > Synek ma 4 miesiące, w/g skorygowanego wieku 3.


          co to znaczy???
          • asiula1987 Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 15:48
            tzn wcześniak
    • camel_3d Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 14:25
      no dzieci sa nieprzewidywalnesmile ale pierszy raz slysze, zeby kztos notatki robilsmile

      moze ma skok rozwojowy. nie napisalas ile ma.

      fakt..domy w niemczech sa tansze.
      • ulcia08 Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 14:38
        Moj syn ma urodzeniowe 4,5 korygowane tez 3 m-ce i jakis tydzien
        temu myslałam , ze oszalrje z nim. Jakbym nie zrobila bylo zle, jadł
        ale połowe mleka zostawial , za jakis czas raczal a ja nie wiedzalam
        czy glodny czas spiacy czy cos innego. Okazalo sie , ze wyszedl mu
        zabek tzn kawalek zabka. Moze u was tez zabki juz ida.
        Sypia od 30-60 min, potem 1 godz aktywnosci znow drzemka. Na
        spacerze spi dluzej ale wozek musi jezdzic a nie stac.
        • mamaboryska2 Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 14:47
          Oglądam dziąsła ale nic nie widać, nawet zaczerwienienia - zwalam wszystko na
          skok...
          camel_3D bez notatek bym zginęła, dzięki temu wiem kiedy mój dzieciak sypia,
          kiedy chce na spacer, kiedy lubi się bawić - to mi pozwala ułożyć sobie plan
          dnia tak aby wygospodarować chwilkę dla siebie. Zapisujemy z reguły tylko pory
          jedzenia, ilość wypitego mleka i kupki. Jednak od dwóch tygodnie zapisuję także
          drzemki licząc na to że znowu się jakoś ładnie ułożą. No i mam nadzieję, że do
          tego czasu jasny szlag mnie nie trafi ;/
          • mamaboryska2 ps do camel'a 11.05.09, 14:51
            Skorygowany wiek liczy się wcześniakom.
            Mój synek ma obecnie 4 miesiące i 11 dni czyli o ile mnie matma nie myli - 18
            tygodni ale urodził się o pięć tygodni za wcześnie czyli według skorygowanego
            wieku ma o te pięć tygodni mniej = 13 tygodni.
            • camel_3d Re: ps do camel'a 11.05.09, 15:02
              aha...dzieki! juz bede wiedzial na pszyszlosc.
              a moze po prostu dziecko w pewnym momencie nie koniecznie chce dzialac jak w
              zegarku i zaczyna sie buntowac?
          • camel_3d mamaboryska2 11.05.09, 14:53
            sory tak tylko pytalem, bo w zyciu nie spotkalem sie, zeby ktos az tak
            skrupulatnie ukladal plan dzialaniasmile
            Przyznam, ze mnei by szlag trafil, jakbym mial taki plan prowadzic... i cos by
            sie zaczelo niezgadzacsmile)))
            no ale ja moge sie madrowac, bo moj maluch wyjatktkowo prosty w obsludze...
            • mamaboryska2 Re: mamaboryska2 11.05.09, 15:30
              Mój teoretycznie też jest prosty i w ogóle złoty chłopak smile Niemniej jednak ja
              lubię z góry wiedzieć co będzie się działo za chwilę... Zdaję sobie sprawę z
              tego że dziecko to nie maszynka ale ponoć dzieci też lubią ułożony plan dnia big_grin
              • camel_3d Re: mamaboryska2 11.05.09, 16:14
                > lubię z góry wiedzieć co będzie się działo za chwilę...

                smile)) a podobno dzieci sa nieprzewidywalnesmile

                u mnie maluch sie rozregulowal, jak zaczal raczkowac. Bo jednak dl atakiego
                malucha godzina raczkowania to jak 2-3 godziny fitness clubu dla nassmile A teraz
                do tego jeszcze wstaje i chodzi prz meblach. Tylko godzny posilkow zostaly te
                same i nosny wypad do lozkasmile reszta drzemek przesuwa sie w kazda mozliwa strone.smile
    • kroplakro Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 15:48
      Nasz maluch odkąd skończył dwa miesiące prawie w ogóle nie chciał spać. (Zdarzało się np. że spał w sumie 2 godziny na 14:////). Przez miesiąc chodziłam do tyłu, bo ponieważ był zmęczony, marudził nieziemsko. A potem posłuchałam mojej mamy i... zaczęłam lulać. Czyli dzidziusia w koc, do cyca, namiot z pieluchy i robię takie ćwierćprzysiady oraz śpiewam kołysanki. Wszystko trwa pięć, góra dziesięć minut i malec zasypia.
      I taki to jest mój sposób na to, by być w stanie zrobić obiad np.wink
      • drzoana Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 20:53
        Trudno oczekiwac po 3 miesiecznym niemowlaku aby chodzil jak w
        zegarku. Coraz bardziej bedzie aktywny, coraz krocej bedzie spal w
        ciagu dnia, beda zeby, nowe rzeczy do odkrycia, siedzenie,
        chodzenie, raczkowanie.. to wszystko na pewno bedzie go wybijac z
        rytmu. Zmienia sie a Ty musisz sie zmieniac z nim... bo inaczej
        rzeczywiscie ocipiejesz.. szczegolnie jak bedziesz caly czas liczyc
        na to, ze bedzie Ci grzecznie spal po 3 godzinny w ciagu dnia!. Ja
        uwazam, ze do 6 miesiaca zycia po prostu to dziecko dyktuje rytm
        dnia, i aby wlasnie nie ocipiec trzeba... sie z tym pogodzic.
        • leneczkaz Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 21:08
          To u mnie odwrotnie bo do 6-tego m-ca bylo wszystko przewidywalne a teraz to jak
          w cyrku. Jedne dnia gada jak nakrecony na cały dom, drugiego nie je, trzeciego
          tylko je ;p, czwartego leży ajk kłoda, piąteko, pełza, staje i cuda wyprawia..
          Teraz jakby zęby idą to już wogóle teksańska masakra piłą mechaniczną..

          ALE. Nauczył się przytulać mamusię i dawać 'buzi' (coś mokrego z otwartą buzią i
          językiem na wierzchu- popracujemy nad tym;p) i nie da się na niego złościć ;p

          A obiady robię takie co w 30 min. da się zrobić.
          Sprzątamy codziennie razem z mężem po pooudniu i raz w tyg. sprzątaczka.
          I jakoś dajemy radę ;]
    • symbolica Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 21:21
      Dziecko to nie zaprogramowana maszyna, nie jest od do, nie rozumie że teraz cos
      musi bo mama musi miec czas "wolny"!! nie rozumiem tych notatek, no za cholerę!!
      i cieszę się że karmię piersią (już 10 miesiąc).. chce to je (ile chce..) nie
      chce - to nie... nic sie nie marnuje w butelkach... a "fabryka" ciągle pracuje i
      produkuje tyle mleka ile potrzeba.
      • leneczkaz Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 21:27
        Matka to też CZŁOWIEK. Nie tylko MLECZARNIA.
        • drzoana Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 21:38
          Wlasnie ze sek w tym ze matka to mleczarny czlowiek. Trzeba to
          dziecko jakos wkomponowac w zycie, przyjmujac to, ze jednak o te 3
          godzinny dziennie bedzie ciezko (a jak sie uda to super!).
          Frustracje wynikaja glownie z tego, ze niektore mamy chca
          kontynuowac zycie, ktore mialy PRZED dzieckiem. Zwyczajnie sie nie
          da a im szybciej sie dostosuja do nowych warunkow (co jest cecha
          inteligencji) tym mniej bedzie frustracji.
        • symbolica Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 21:41
          Dziecko to też tez CZŁOWIEK - MLECZOJAD 100% w początkowym okresie i naturalnym
          obowiązkiem matki (opiekunki, babci..)jest oferować pokarm "na żądanie"..
        • mad_die Re: ja chyba ocipieję! 11.05.09, 21:44
          Powala mnie na kolana trafność Twoich argumentów, które tak wiele wnoszą do
          rozmowy...
          Masz komuś za złe, że nie karmisz piersią? Po co od razu takie epitety?

          Wg mnie wychowywanie dziecka z zegarkiem w ręku i zeszytem w drugim ręku jest
          pomyłką. To nie hodowla. Dziecka się słucha, obserwuje, reaguje, idzie się z
          dzieckiem, bo będąc matką, jest się dla dziecka, a nie ono dla nas.
          • zefirekk Re: ja chyba ocipieję! 12.05.09, 07:43
            A co jest złego w zapisywaniu sobie?! Żeby sobie cokolwiek związanego z dzieckiem zapisać też trzeba słuchać, obserwować itp. Może sobie zapisuje, żeby znaleźć jakiś rytm - którym posługuje się jej dziecko. Ja np. nie pamiętam jak przebiegał dzień mojego dziecka 3 dni temu, wyjątkiem pewnie nie jestem. Po co od razu taki moralizatorski ton? Masz monopol na prawdy objawione nt. wychowania?
            • leneczkaz Re: ja chyba ocipieję! 12.05.09, 07:51
              sory Zefierekk ze po Toba ale na szybko pisze a synek postanowił ogłosić całemu
              światu, że mu zęby idą wink

              Ja także prowadziłam zapiski kiedy (potem ile) moje dziecko zjada bo był
              niejadkiem strasznym. A 'laktatorowanie się' i karmienie występowało na zmiany i
              gubiłam się czasami więc zapiski mi pomagały.

              Mądra matka, że robi zapiski.
              Mądra, że zamiast popadać w depreche poporodową, albo trząchać dzieciem wygadała
              się na forum..
              Mądra pod wieloma innymi wzgledami, ale komp. mi pada i syn wbija dziądła w
              kolano wink

              Pzdr. dla znerwicowanych i osądzających heh aaaaaaaałłłłłłł
              • mamaboryska2 Re: ja chyba ocipieję! 12.05.09, 19:40
                Dziękuję broniącym big_grin
                No właśnie! Zapiski i notatki potrzebne mi są do określenia rytmu dnia...
                niestety ja mam straszliwą sklerozę i nie pamiętałam w jakich godzinach zjadł
                mój synek i ile zjadł... To pozwoliło mi uniknąć podawania butelki za każdym
                razem, kiedy płacze.
                W tej chwili tak skrzętnie wszystko notuję ponieważ widzę, że coś się zmienia,
                spodziewam się że za jakiś czas ustali się nowy porządek dnia a ja chcę być na
                to przygotowana i wiedzieć o której synek chce mieć drzemkę, o której mam z nim
                iść na spacer. To nie dlatego że chcę za wszelką cenę pozbyć się dziecka i mieć
                3 godziny dla siebie ale po to aby sprostać wymaganiom mi stawianym a przy
                okazji nie oszaleć i nie zapuścić siebie, domu itp. Wiadomo - zadbana matka to
                zadowolona matka wink
                Tak się tylko pożaliłam bo pomimo ośmiodniowych zapisków na razie nie wyłania mi
                się nic oprócz kilku w miarę stałych pór drzemek...ale niestety "w miarę" a nie
                jak dotychczas "jak w zegarku"... No nic - pożyjemy - zobaczymy...
                • mk271 może ja ci coś pomogę... 13.05.09, 11:00
                  Może ja ci coś pomogę. Też jestem mama wcześniaków bliźniaków z 35 tc. Obecnie
                  maja już 2 latka, ale też swoje przeszłam. W szpitalu zapiski musiałąm robic i
                  myślalam ze szlag mnie trafi, zreszta ja mam dobrą pamiec i wiem o kttorej
                  godzinie ktory jadl, czy zrobil kupke itp.Poza tym jeśli coi one pomagają to nie
                  słuchaj pozostałych.
                  Wnioskuję że mały je mleko modyfikowane - może spróbuj zwiększyć odstęp między
                  karmieniami, zacznij od 15 min, az dojdziesz do przesunięcia o godzinkę.
                  poza tym wywnioskuj ze swoich zapiskow czy np rano maly nie potrzebuje wiekszej
                  porcji a pozniej mniejszej - przeciez nie musi jesc tyle samo za kazdym razem.
                  ja porcje zwiększałam o ok 10 ml jak kilka razy butla była pusta albo placz po
                  jedzeniu. wypadnie wtedy 1 posilek a mały może bedzia jadł większe porcje ( u
                  mnie podziałało). Nie wiem o której wstaje rano, ale ja ograniczyłam się do 2-3
                  drzemek w ciagu dnia. moi stawali ok 7. pierwsza drzemka ok 9-10; druga ok 13 i
                  trzecia ok 16-17. na noc kładłam spac ok 20-21. poźniej z czasem drzemki były 2
                  ok 10 i ok 15
                  teraz mamy jedna ok 13-14. czasem spia 1 godz czasem 3 - nie ma reguły, ale
                  pozniej zawsze klade ok 21.
                  co do zębów mogą to być ząbki - też nie było nic po dziąsełkach widac a ząbki
                  sie pokazały pomimo zapewnien pediatry ze na pewno jeszcze nie idą.
                  jesli chcesz mozesz napisac do mnie na gg 3727758 t sprobuje ci odpowiedziec na
                  jakies pytania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka