nowy kłopot z usypianiem

24.05.09, 21:15
Ech...8 miesięcy ,od dwóch tygodni raczkuje i staje w łóżeczku od niedawna. I
tu okryła cudowna moc...Już usypianie jej wieczorne było bajką a tu nagle taki
myk. Wstaje, ja ją odkładam a ta w śmiech. Złoszczę się ale ona ma taki słodki
ten szelmowski śmicech, że z trudem utrzymuję kamienną twarz. Dodam, że
przewracania na plecy nauczyła się zaraz po nauce raczkowania(!!!) więc tym
bardziej jej ta umiejętność zawróciła w głowie. Cóż począć z takim wstawaczem?
Dać się wybawić czy odkładać do skutku milion razy. Jakie są wasze doświadczenia?
    • ola11mar Re: nowy kłopot z usypianiem 24.05.09, 21:46
      Jak bym pozwalała na szaleństwo to by nie spała do północy. Ja kładę i
      przyciskam kołdrę z jednej strony (z drugiej kołdra jest przywiązana ), śpiewam
      kołysankę a ona zasypia, najczęściej, po 5 minutach. Wcześniej czytam jej bajkę
      przez 10 minut, więc ten czas ma na wariacje w łóżeczku.
      • mik-lo Re: nowy kłopot z usypianiem 24.05.09, 21:58
        Ło matko i to dziecko da się tak przygwoździć, że nie może się ruszyć? To musisz
        mocno przyciskać, no nie ma co ale mi metoda...
        • ola11mar Re: nowy kłopot z usypianiem 24.05.09, 22:21
          do mik-lo. Niestety jedyna skuteczna. Moje dziecko (pewnie jak wiele innych) to
          żywioł. Tylko częściowe unieruchomienie daje efekt. Ja przykrywam jedynie tułów,
          nóżkami sobie wierzga. pozdrawiam
    • mewa416 Re: nowy kłopot z usypianiem 24.05.09, 22:00
      Jak dla mnie problem jest całkiem poważny... gdybym miała tak czekać aż się
      córcia uspokoi to może zasnęłaby o 12 wieczorem. Moja metoda pewnie nie jest
      najlepsza ale skuteczna. Kiedy już widzę że po kąpieli, jedzeniu i wariacjach w
      łóżeczku już jest bardzo śpiąca to biorę ją na kolana, kładę na poduszce i daje
      picie - usypia praktycznie momentalnie
    • artinside Re: nowy kłopot z usypianiem 25.05.09, 08:50
      Mój synek ma to samo (11 mies), z tym, że ucieka po całym łóżku...
      Do tej pory było tak pięknie: kolacja, po 40 min kąpiel i usypianie
      z cycem. A teraz: kolacja, po 40 min kąpiel, usypianie z cycem,
      zabawa, usypianie z cycem, zabawa.... i w końcu padnięcie. Wrrr.
    • tusie-czek Re: nowy kłopot z usypianiem 25.05.09, 09:19
      U nas tez tak bylo/jest. Po kapieli i jedzonku daje sie malej wyskakac w
      lozeczku. Siedze na kanapie obok i do niej mowie. Po 10 min. gasze lampke (od
      malego mala zasypia na ciemno) i wciaz opowiadam bajke. Po kilku minutach
      zazwyczaj niunia siada i jaka zabawke znajdzie w lozku a potem sie polozy i
      pokreci. Na dobranoc glaszcze po plecach bo bardzo to lubi. U nas zadzialalo
      zdecydowanie. Opowiadam jej bajke jakbym nie widziala tych harcow po lozeczku.
      Nie reaguje na zaczepki w postaciu wyciagnietych raczek do zabawy. I po jakims
      czasie mala zaspia. Czasem jest bunt ale w 90% jest ok. Najwazniejsze u nas bylo
      nie dac sie sprowokowac do zabawy. Rutyna i jeszcze raz rutyna. I najwazniejsze
      zeby byla juz zmeczona jak idziemy sie kapac.
    • camel_3d Re: nowy kłopot z usypianiem 25.05.09, 11:38
      >Jakie są wasze doświadczeni
      > a?

      przez jakis czas miask spal pod koldra. al ejak zaczal wstawac to..no to samo co
      u ciebie. wrocilem do spiwora. ciezko mu w nim wstacsmile
      tarz juz sie kreci i zasypia..na poczatku byl wsciekly ze nie mogl wstac i
      jakies 3-4 minuty byl wrzasksmile a poem klap..i zasypial..
      • kamisa7 Re: nowy kłopot z usypianiem 25.05.09, 13:01
        Marnie z tym spiworem moze byc w cieplejsze dni.Poza tym nigdy go nie uzywalam.
        Picie odpada bo mloda nie chce pic z butli. Cycus tez już nie działa, bo zje i
        gada dalej.
        suwaczek Basi
        suwaczek Gabi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja