Szczepienia skojarzone

21.07.09, 12:29
Co sądzicie o tych szczepieniach? Moja lekarka umówiła moją Córeczkę na
szczepienia i od razu zapowiedziała że będą to skojarzone bo są najlepsze i
żeby przygotować kasę. Mnie już nie chodzi o tą kasę, choć to nie mała kwota,
ale czy to faktycznie takie dobre? Dziecko dostaje naraz dużo tego wszystkiego
i malutki organizm musi z tym walczyć naraz!!! Nie wiem co o tym sądzić. A czy
to nie jest tak, że lekarze mają podpisane umowy z firmami produkującymi te
szczepionki i dlatego tak je polecają? Jakie jest Wasze zdanie?
    • asia8537 Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 12:37
      Witaj
      u mnie to było tak, że lekarka dała mi wybór: albo zwykła
      szczepionka w ramach NFZ, albo skojarzona, za którą trzeba płacić
      (oczywiście podkreśliła, że po skojarzonej ryzyko komplikacji jest
      znikome). Wybraliśmy skojarzoną, głównie dlatego, że przy niej kłuli
      synka tylko raz, a przy zwykłej 3 razy(!)
      Poszperaj w wyszukiwarce, było dużo wątków na temat szczepień w
      ogóle i szczepionek skojarzonych, oraz szkodliwości i skutków
      ubocznych jednych szczepionek i drugich. W rezultacie po
      przeczytaniu sama nie wiedziałam co wybrać, bo ile ludzi tyle opinii.
      Pozdrawiam.
      • aariadna Re: Szczepienia skojarzone 07.08.09, 13:01
        Mój synek dostał jednego dnia szczepionkę 6w1 + na Pneumokoki i nic mu
        po tym nie było. Bardzo ładnie to zniósł. Nie cierpiał przy zastrzykach
        kilka razy. Ja jestem z takiego rozwiązania bardzo zadowolona.
        Pozdrawiam
        • pelzaczkowa Re: Szczepienia skojarzone a dodatkowe 07.08.09, 14:27
          A mam pytanie do mam szczepiacych platnymi skojarzonymi:
          ktora z Was kupila tez szczepionke na Rota wirusy?
    • zabulin Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 12:43
      Wiesz co ,mi też wszyscy mówili, że najlepsze, to zaszczepiłam
      Skojarzona przeciw: Błonica, tezec, krztusiec (Hibb, +Inf+ no nie
      pamietam całej nazwy ;-() Wszystkie zniosł b. ok. No może po
      pierwszym w zyciu szczepieniu był deko bardziej osłabiony.Ale
      generalnie super. jadł, był wesoły po kazdym szczepieniu.

      A szczepiliśmy też z pewnych wzgledów 3 razy przeciw pneumokokom ,
      więc tych szczepien miał trochę.

      Po roku od odtatniej skojarzonej j.w., jest czwarta
      tzw "przypominajaca". Zaszczepiłam (tydzień temu, akurat te upały
      były). Wróciliśmy do domu, wszystko ok. A w nocy nie to dziecko- pół
      nocy płakał, rano została z nianią, my pobiegliśmy do pracy. A potem
      dzwoni niańka i mowi, ze nie wie,o co chodzi, bo pod małym sie nogi
      chwieją i plączą (ma teraz 1,5 roku i b.dobrze chodzi)Sladu na nodze
      po szcepionce nie ma, a jemu się nogi uginaja. Podobno przeszło po
      kilku minutach.i potem był jak zwykle


      Nie wiem, moze to zbieg okolicznosci?? Sama się zastanawiam.

      Kazałam tesciowej, bo pracuje akurat w osr. zdrowia spytać naszej
      pediatry i ta powiedziała, że ma sie nie przejmowac, skoro minęło
      i ze jej syn też źle zniósł ta czwarta dawke. To sie zdarza.

      Z kolei u znajomych - ale to dziecko z rodziny w ktorej kazdy prawie
      ma jikis problem neurolog., też tak zaszczepili i zemdlało im
      wieczorem. Po prostu od tej pory i u niego zaczeły sie probl.
      neurolog. Podobno uaktywniły sie pod wpływem sczepionki.


      Nie wiem, pewnie wiekszość dzieci znosi je super i sa dla większości
      bezpieczne. Moze i u nas to był po prostu przypadek?? Może mu noga
      scierpła ??


      Ale w kazdym razie przy nastepnym dziecku jeszcze się zasatnowię jak
      szczepić. dwa razy się zastanowię.


      • aga-ro Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 13:03
        wielki dzięki!
        Ja też myślę, że ile ludzi, oraz lekarzy tyle opinii. Kto wie, może za kilka lat
        dojdą do wniosku, że jednak lepiej szczepić osobno.... Nieraz wraca się do
        starych metod bo okazuje się że są lepsze. Musze się zdać chyba na moją lekarkę.
        Dziś odwiedzam zaprzyjaźnioną położną to jeszcze z nią porozmawiam na ten temat.
        Pozdrawiam
      • embeel Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 13:08
        szczepiłam skojarzonymi bo u nas innych nie ma. Naszemu pediatrze daleko do
        tego, który by szczepił ze względu na umowę z firmą farmaceutyczną. To trochę
        taki 'stary doktor' wink. Rozmawiałam z nim o ryzykach i ewentualnych skutkach
        ubocznych i razem podjęliśmy decyzję.
        Ale co ważne - szczepiłam nie trzymając się kurczowo kalendarza - sam lekarz
        odsuwa świadomie terminy - mała ma prawie 8 mcy i dopiero tydzień temu miała
        trzecią dawkę "6w1" . Nie szczepiłam ani przeciw pneumo ani p-ko rota. Co do
        pozostałych, np. tzw. "potrójna"(u nas ROR) będę szczepić - zgodnie z zaleceniem
        lekarza dopiero kiedy mała skończy 2 lata.
        Osobiście jestem za umiarem a nie szczepieniem p-ko wszystkiemu, co dostępne,
        ale zaraz mnie tu zjedzą.
        • zabulin Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 13:16
          No własnie, a moze ktos słyszal ?/ Bo u nas w ośrdoku radzą teraz
          szczepić przeciwko ospie, że podobno po ospie duzo powikłan teraz u
          dzieci wystepuje? Ale to chyba starsze dzieci??

          A w ogole przepraszam, ze w tym wątku pytam, bo chodziło o
          skojarzone a ja tu z ospą wyjeżdżam.
          • kannama Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 13:31
            Ja podnosze sprawe ospy- czeka nas na 2 miesiące szczepienie i nie
            wiem czy szczepić na ospe bo to przeciez kolejne szcepienie do tych
            juz trzech (chyba odra, swinka, różyczka). Czy to bezpieczne?
            • embeel Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 13:34
              odpowiem Ci tak, jak mój lekarz - nie ma się co spieszyć.
              Nie wiem, czy w Pl jest to sczepienie obowiązkowe, we Francji - nie.
              • qwerty3.5 Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 19:40
                Gdyby szczepienie przeciwko ospie wietrznej było w Polsce
                obowiązkowe u wszystkich dzieci jako część programu szczepień,
                choroba mogłaby całkowicie zaniknąć tak jak stało to się z "siejacą
                spustoszenia" kiedyś Heinego -Medina.
                Choroba najbardziej dokucza niemowlakom i osobom po 20 roku życia a
                przechorowanie daje na ogół trwalszą odporność niż szczepienie- ale
                to jest taka ogólna prawidłowość.Ale szczepienia wymyślona właśnie
                po to aby zmniejszyć możliwość zachorowania, ponieważ sama choroba i
                jej powikłania są bardzo niebezpieczne.
                Ja osobiście zaszczepię szczepionką skojarzoną na ospę....choć może
                moje dziecko ma już odporność na tę chorobę..bo ją przechodziło w
                brzuszku u mnie...bo ta zaraza mnie dopadła akurat w ciązy.
          • memphis90 Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 22:19
            Moja siostra miała po przechorowaniu ospy zapalenie mózgu- więc ja na
            pewno rozważę szczepienie w przypadku mojej Lili. Ryzyko powikłań po
            szczepieniu jest jednak mniejsze, a ospa to bardzo częsta choroba.
            Poza tym w przypadku choroby o b. małym nasileniu może nie wytworzyć
            się wystarczająca odporność- i potem pojawia się problem np. w ciąży.
    • aga.79 Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 15:50
      Ja starszego syna szczepiłam darmowymi i ma teraz 4 latka i jest zdrowy i
      wszystko z nim ok wink Ja mam wrażenie że te skojarzone to nagonka firma
      farmaceutycznych. Lekarze też zalecają i grają na emocjach rodziców
      Jak my byliśmy mali to nie było skojarzonych i wszyscy mają się dobrze

      w zasadzie dziecko w ramach NFZ szczepione jest na dokładnie to samo tylko
      więcej wkłuć ma "x wkuć mniej"

      Na ospę również nie szczepiłam. Syn w żłobku chorował, bez powikłań. Koleżanka
      swoją córkę zaszczepiła a ta zachorowała,co prawda kilka krost było ale jedna
      Poza tym szczepionka chroni ok. 10 lat a przechorowanie daje trwałą odporność
    • slonko1335 Re: Szczepienia skojarzone 21.07.09, 20:41
      aga-ro napisała:
      Dziecko dostaje naraz dużo tego wszystkiego
      > i malutki organizm musi z tym walczyć naraz!!

      Czy skojarzona czy nie ten organizm dostaje dokładnie tyle samo tego wszystkiego
      tyle że w większej albo mniejszej ilości wkłuć (pomijam gdy ktoś bez sensu
      szczepi cały czas 6w1 wtedy faktycznie organizm dostaje za dużo polio i wzwb).
      Krztusiec w skojarzonej jest w bezpieczniejszej formie niż w państwowych jest po
      nim mniej powikłań, choć te nie zdarzają się aż tak znowu często i zdrowemu
      dziecku nie zaszkodzi, gorzej tylko, że rzadko kiedy wiadomo iż 6 tygodniowe
      niemowlę ma problemy neurologiczne.
      Jeżeli stresuje Cię natomiast liczba wkłuć to pomyśl co dziecko przeszło w
      czasie porodu i te wkłucia to już pikus dla niego, jakbym się miała tak z każdym
      płaczem swoich dzieci cackać to bym ich nie kąpała i nie przewijała przez
      pierwszy miesiąc bo obie sztuki tego nie znosiły i wydzierały się jakbym je co
      najmniej ze skóry obdzierała...
      • aga-ro Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 08:46
        Oczywiście masz rację slonko1335!!! Wszystkim dziękuję za rady w tym temacie.
        Właśnie mnie nie stresuje liczba tych wkłuć, bo dziecko popłacze chwilkę i
        tyle!!! Zastanawia mnie tylko czemu tak zachęcają do tych szczepień i tak jak w
        moim przypadku nawet nie zaproponują zwykłych, tylko od razu pani doktor
        powiedziała - zaszczepimy Hexą bo jest najlepsza!!! Kiedyś tego nie było i też
        było dobrze i dzieci były szczepione i nic się nie działo!!! A teraz za wszystko
        płać i już!!! To mnie denerwuje.
        • aga-ro Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 15:37
          A co sądzicie o Rotawirusach? Macie moze jakieś doświadczenia w tym temacie? I
          co na to Wasi pediatrzy? Szczepić, czy nie?
          • pelzaczkowa Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 20:55
            O to wlasnie temat, ktory mnie pilnie interesuje!

            Po pierwsze, szczepionki skojarzone- totalnie nachalnie sa
            proponowane, dzis w osrodku zdrowia, trzy osoby po kolei- lekarka i
            dwie pielegniarki pytaly mnie, czy na pewno chce dziecko 3 razy
            nakłuwac? A potem sie okazalo, ze nie maja w lodowce refundowanej
            szczepionki i musimy przyjsc jutro jak dokupia, z komentarzem: "wie
            Pani, nie mamy na stanie, bo teraz prawie kazdy bierze te
            skojarzone".
            Nie decyduje sie na skojarzone z przyczyn finansowych, to duzo
            pieniedzy i demonizowanie tej liczby nakluc to granie na emocjach
            rodzicow.
            Smieszne, bo czekajac na nasza kolej do szczepienia uslyszalam w
            gabinecie wrzask szczepionego dziecka. Po chwili wyszla mama z...
            dziecmi- wrzeszczal dwulatek, a niemowlaczek nawet sie nie zajaknal
            przy szczepieniu, i nawet nie wiedzialam ze tam byl.

            Natomiast Rota wirusa chce wykupic (szczepionka w kropelkach) i tez
            chetnie przeczytalabym opinie, jak maluchy na to wszystko reaguja
            pos factum.

            Pozdrowionka!
            • embeel Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 21:29
              hm...ja myślę, ze nie ma co pisać spiskowej teorii dziejów co do skojarzonych.
              We Francji np. są one refundowane i nikt już nawet nie mówi o łączonych.
            • nehema2889762 Re: Szczepienia skojarzone 23.07.09, 11:45
              ja podobnie jak pelzaczkowa mam zamiar szczepić synka tymi "klasycznymi" na
              kilka wkłuć oraz rotawirus (tylko nie wiem czy 2 czy 3 dawkowa)
              Kwestia samych ilości wkłuć nie jest dla mnie wystarczającym argumentem (moja
              pediatra zachęcała do skojarzonych) a pediatra bratowej stwierdziła że wsio
              jedno smile więc ona szczepiła obie córki NFZ i wszystko w najlepszym porządeczku
          • j.ona Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 21:14
            ja szczepiłam na rota - Mały zniósł świetnie, kropelki tak mu smakowały, że się
            oblizywał i domagał więcej wink Zachęciła mnie koleżanka, która nie zaszczepiła
            starszego dzieciaka i za każdym razem jak Mały łapie rota (a w przedszkolach to
            ponoć norma)to bardzo ciężko przechodzi, młodszą córcię zaszczepiła i Mała nawet
            jak starszy chorował to nic nie złapała smile
          • slonko1335 Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 21:47
            Miałam szczepionkę na rota wykupiona w lodówce i nie zaszczepiłam mimo, że
            wcześniej byłam pewna, że to zrobię ale dopiero jak przeczytałam ulotkę i
            omówiłam ją z lekarką to stwierdzialam, że nie dziekuję i raczej naturalnie będę
            wzmacniać odporność ale ja ogólnie wielką fanka szczepienia na wszystko nie jestem.
    • memphis90 Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 22:15
      > Co sądzicie o tych szczepieniach?
      jestem w 100% za.

      > ale czy to faktycznie takie dobre?
      Tak, to rzeczywiście dobre.

      Dziecko dostaje naraz dużo tego wszystkiego
      > i malutki organizm musi z tym walczyć naraz!!!
      Zasadniczo organizm walczyć z tym nie musi, to są wszystko
      szczepionki zabite albo same białka drobnoustrojów. To bardziej jak
      siłownia, a nie walka z dresiarzami w ciemnym zaułkuwink Dla dziecka
      lepsze jest to, niż rzeczywista infekcja- a nikt nie da Ci
      gwarancji, że HiB poczeka sobie np. do drugiego roku życia.

      A czy
      > to nie jest tak, że lekarze mają podpisane umowy z firmami
      produkującymi te
      > szczepionki i dlatego tak je polecają?
      Nie, lekarzowi nie wolno prowadzić sprzedaży szczepionek, nie jest
      apteką. Nie ma z tego żadnego zysku.
      • zabulin Re: Szczepienia skojarzone 22.07.09, 22:53
        Co do rota. Mamy z kuzynką synków +- w tym samym wieku ale pediatrów
        innych. Jej bardzo polecał i szczepiła.
        Mi nawet nie wspomniała, a na rota szczepi się chyba do któregoś
        tygodnia tylko? Jak się o takiej szczepionce dowiedziałam, to i tak
        było za późno, żeby go zasczepić, ale spytałam moją pediatrę.
        Powiedziała, że najlepsza ochroną przed rota i wzmacnianie odp.
        dziecka jest przed tego typu dolegliwościami jest karmienie piersią.
        A ja karmiłam. Chociaz jak kiedys pójdzie do przedszkola, to pewnie
        przywlecze sad
        • slonko1335 Re: Szczepienia skojarzone 23.07.09, 04:30
          Zabulin na pociechę Ci napiszę, że na ulotce sam producent szczepionki napisał,
          że nie udowodniono iż ona działa dwa lata od podania, więc w przedszkolu i tak
          dziecka nie ochroni..
      • embeel Re: Szczepienia skojarzone 23.07.09, 11:45
        zaryzykuję. Ufam mojemu lekarzowi. Wolę to niż potencjalne zwiększanie ryzyka
        alergii. Ale to już inna bajka.
    • pacynka27 Re: Szczepienia skojarzone 23.07.09, 11:51
      Ciekawy link. Może kogoś zainteresuje.
      groups.google.com/group/pl.sci.medycyna/msg/d5c1db9b6cf7151e
      • maciejanka Re: Szczepienia skojarzone 07.08.09, 23:58
        moja mała jest już po 2giej dawce 6w1 i rotawirusa. Pierwsze
        szczepienie zniosła lepiej jak drugie ( chodzi o płacz w trakcie i
        po wkłuciu), poza tym nie zauważyłam u niej niepokojących objawów (
        takich jak np. gorączka...)
        co do rotawirusa nawet sie nie zastanawiałam czy szczepić czy nie.
        mojej kolezanki dzieci nie były na to szczepione. jedno z nich było
        już w szpitalu z powodu odwodnienia przy jelitówce. ona teraz bardzo
        załuje, ze nie zaszczepiła ich jak mogła. ja wolę uniknąć tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja