Dodaj do ulubionych

Znudzony dzieć

29.07.09, 13:24
Od kilku dni syn- diablak zmienił się w syna- marudę. Niczym nie chce się
bawić (z zabawek), wszytkie konty odkryte, nie ma co demolować..
Nuuuuuuuuuuuuuuuuuda.
I miałczy i narzeka całe dnie.
Więc mu czytam, bawimy się, ale ile można? O_o
Latam na spacery po kilka godzin ale na spacerze też nuuuuuuuuuuda bo tak
siedziec na dupce kilka godzin...
Bawiliśmy się gazetami- lepiąć kulki, warzywami, owocami, praniem,
odkurzaczem,.. ma basen, rower .. no kurde co jeszcze?
TV go nie interesuje kompletnie.


Inwencja mi się kończy.

Chyba problem generalnie polega na tym, że młody chciałby chodzić a nieudolnie
mu to wychodzi i jakby krzykiem chciał poprawić swoją sprawniść ruchową.


Aaaaa. I postanowil nie spać w dzień. Pada na twarz, raczkuje z zamkniętymi
oczami ale jak go położe do łóżeczka to krzyyyyyyyyyyyk.
Zmontowałam mu dzis spanko na podłodze. Ta nowość mu się spodobała i padł.

Czyżbym miała aż tak zblazowanego 9-miesięczniaka?

Za to idealnie odnajduje się wsród dzieci (place zabaw, krainy smyka itd. są
wybawieniem). Może do do klubiku oddać? Ze mną ewidentnie jest nieszczęśliwie
znudzony.
Obserwuj wątek
    • ppaati Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 14:19
      "wypisz - wymaluj" moj Bąbel...
    • kaisog3 Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 15:02
      mój jutro kończy 10 msc i to samo.... Jedyne co mu się podoba to tak jak u
      Ciebie - plac zabaw i dzieci. Chyba mu się opatrzyłam... smile no ale mamusia
      kiedyś musi pójść troszkę w odstawkę. No i teraz nic innego nie obie tylko biorę
      ogromną butlę wody (żeby ręce myć bo pcha do buzi - zęby), wózek i na plac
      zabaw. Tam, mój młody zachowuje się jakby go ktoś zahipnotyzował wink potrafi
      siedzieć i patrzeć godzinami
    • camel_3d Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 15:18

      > Za to idealnie odnajduje się wsród dzieci (place zabaw, krainy smyka itd. są
      > wybawieniem). Może do do klubiku oddać? Ze mną ewidentnie jest nieszczęśliwie
      > znudzony.


      ludzie sa zwierzetami stadynimi..juz masz opdpowiedz. Dzieci lubia sie z dzeicmi
      bawic... lub przynajmniej przebywac w ich otoczeniu. Widze to po moim misku. W
      domu jest ok, ale wsrod dzeici jest wyjatkow zainteresowyn otoczeniem, tym co
      robia inne dzieci itd...


      • zabulin Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 15:28
        U nas od jakiegoś czasu w domku jest be, a na dworze fajnie,
        ciekawie, zwłaszcza w piaskownicy i jak przybiegną dzieci kuzynki (4
        latka i roczek- no tego ostatniego jescze przynosząsmile)

        A gdybyś słyszała ten krzyk, kiedy nadchodzi wieczor i pora wracać
        do domu. Trzyma sie ściany smile piaskownicy, kuzynki smile i czego
        tylko może.
        Miauczenie- to dla mnie błoga ciszasmile, a najbardziej boję sie
        deszczu- wtedy musi zostać w domu i jest jak twój - wszystko
        NUUUUUUUUDA.

        O sorry, czasem powyrzuca z koszyczka klamerki do przypinania prania
        i powrzuca je potem do wanny wink I ma zajęcie na jakieś 7 minut smile
    • gp-pp Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 18:36
      prawie jak u mnie smile
      9 miesiecy, zabawki nuda (chyba, ze psie), kontakty, kuchenka gazowa, lazienka,
      wywalanie ubran z szafy suuupeer.
      Jedyne co sie zaczelo, a czego nie bylo, to wrzask niemilosierny jak znikam za
      winklem, albo w lazience. Generalnie caly czas trzeba byc na widoku, a najlepiej
      na raczkach lub przewalajac sie na dywanie razem.
      Nie probowalam z placem zabaw, ale to moze niezly patent, poza tym, ze zje pol
      piaskownicy i wyrwie okoliczna trawe smile
      • kaisog3 Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 20:52
        na piaskownicę uważaj - wpisz sobie w google toksokaroza...
        Jak mi o tym lekarz powiedział, żeby absolutnie dziecka do piaskownicy nie
        wkładać to popatrzyłam jak na idiotę. Powiedział mi też, że i owszem mogę
        młodemu pozwolić na zabawę w piasku ale muszę szukać piaskownicy, która jest
        zakrywana na noc. Tu się prawie uśmiałam...
        Przestałam się śmiać jak wyszukałam co to za choroba i postanowiłam, że
        poczekamy jeszcze aż syn nie będzie pakował wszystkiego do buzi wink
        • asiula1987 Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 20:57
          mnostwo dzieci "zjada" piaskownice (w tym ja jak bylam malutka to mama musiala
          mi garsciami na sile piasek wyjmowac z buzi- i co? zyje)

          to jest choroba pochodzaca od zwierzat czyli w takim przypadku majac kota lub
          psa tez trzeba by z nich zrezygnowac?
          • kaisog3 Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 21:07
            i po co taki komentarz? Przeczytałaś coś na temat tej choroby? Widać, że nie. Ja
            mam kota w domu i nie muszę się go pozbywać. I nie będę Ci pisać czemu bo nawet
            trudu sobie nie zadałaś żeby coś przeczytać dokładniej. Liczyłam, że pojawią się
            takie komentarze bo ja sama tak reagowałam (zresztą napisałam o tym) ale
            zmieniłam zdanie. Nie oznacza to wcale, że moje dziecko nie będzie się bawić w
            piaskownicy, oznacza to jedynie to, że jest jeszcze za mały na taką zabawę bo
            świat poznaje przez buziaka.
            • leneczkaz Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 21:13
              Widziałam ostatnio 2-3-latki 'wsuwające' kamienie z piaskownicy..

              Długo by trzeba czekać, żeby dzieć był na tyle wytresowany żey choć drobinki
              piachu nie wsadził sobie do gęboszcza...
              • kaisog3 Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 21:15
                zgadza się wink ale 2-latkowi już prędzej masz szanse wytłumaczyć żeby nie pakował
                piasku do buzi big_grin
                • camel_3d Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 21:17

                  > zgadza się wink ale 2-latkowi już prędzej masz szanse wytłumaczyć żeby nie pakowa
                  > ł
                  > piasku do buzi big_grin

                  nie przesadzaj....moj misiek ma 9 miesicy i juz od miesiaca piachu nie bierze
                  do buzi bo jest neijadalny. .... Wzail kilka razy i nie smakowalo najwyrazniej....
                  • kaisog3 Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 21:22
                    tak samo jak całe szczęście nie wypadł Ci z chusty na rowerze... słuchaj nie
                    musisz podzielać mojego zdania tak samo jak ja nie muszę twojego. Jedyne co
                    robię to tylko przekazuje informację i nie widzę powodu dla którego należy
                    mieszać mnie z błotem
                    • camel_3d Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 21:25
                      alez ja ci enie mieszam z blotem. Ale pewne zachowania na prawde sa lekko na
                      garnicy ze zdrowym rozsadkiem. Nigdzie nie napisalem ze misiem malo nie wypadl z
                      chusty na rowerze, bi nigd go w chuscie na rowerze nie mialem.. wiec nie wiem
                      skad to wzielas.

                      Dla mnie w kazdym badz razie szukanie przykrywanej piaskownicy jest lekka oznaka
                      paranoi smile))) Bo zarazic to si emozna skutczenie wna ulicy.. wiesz ile osob
                      rocznie na grype umiera?...A szansa zarazenia sie grypa jest bardzo duza..na
                      ulicy...
                      • kaisog3 Re: Znudzony dzieć 29.07.09, 21:34
                        .. ale czy Ty przeczytałeś co napisałam??? > Jak mi o tym lekarz powiedział,
                        żeby absolutnie dziecka do piaskownicy nie
                        > wkładać to popatrzyłam jak na idiotę. Powiedział mi też, że i owszem mogę
                        > młodemu pozwolić na zabawę w piasku ale muszę szukać piaskownicy, która jest
                        > zakrywana na noc. Tu się prawie uśmiałam...
                        Ja też się uśmiałam i wydało mi się to głupie - bo przecież ja sama chowana
                        byłam w piaskownicy w najbliższym parku. Jednak ze względu na to po jakich
                        przejściach jest mój syn stwierdziłam, że nie warto ryzykować. Czy nie możesz
                        pozostawić innym matkom możliwości wyboru? Czemu zaraz wyśmiewasz coś co może
                        być i jest realnym zagrożeniem. Ordynator oddziału dziecięcego, którą pytałam o
                        zdanie powiedziała, że obecnie na oddziale mają kilka przypadków toksokarozy, i
                        że jest to niebezpieczne. Jest to bardzo trudna choroba do zdiagnozowania a
                        powikłania są naprawdę poważne. I uwierz mi, że nie jestem przewrażliwioną matką
                        (chociaż już mnie tak oceniłeś) a jedynie chce się podzielić wiedzą jaką
                        dysponuje. Czy to coś złego i jest to powód do wyśmiewania?
        • camel_3d kaisog3 - poszukaj jeszcz emiasta bez aut 29.07.09, 21:16
          wpisz w wszukiwarke ile dziei ginie codziennie w wypadkach samochodowych i na
          ulicach...

          A najlepiej zrob sam apiaskowinic , przykryj kloszem i dezynfekuj piasek co
          wieczor...

          Idac na plac zabaw po prostu bilnuj zeby myl nic nie bral do buzi..ale na litosc
          boska daj mu tez troche swobody.
          Niedalej jak wczoraj na placu zabaw byla mama z dzieciaczkiem - mama miala
          pewnie kolo 11 miesiecy..boze ta kobta lazila za nia krok w krok i co dziecko do
          reki wzialo to zabierala... inne mamy patrzyly na nia jak na wariustke. Dzieci
          lazily po piachu, moj maluch tez..jz od dawna wie, ze piach jest niejadalny i
          patyki tez nie.. wiec interesuja go przyzady, hustawka i inne dzeici..a ta mama
          biegala za corka jakby na smyczy byla...

          Ja bym nie przesadzal z ostroznoscia..bo to sie powoli chore robi... szczegolnei
          kiedy sie zaczyna manialaknie unikac wszytskiego co moze byc ciut brudne... a o
          szukaniu przykrywanej piaskownicy nie spominam..bo to juz nawet nie jest
          chore..to paranojasmile))
          • kaisog3 Re: kaisog3 - poszukaj jeszcz emiasta bez aut 29.07.09, 21:17
            wiesz co szkoda mi komentować....
            • camel_3d Re: kaisog3 - poszukaj jeszcz emiasta bez aut 29.07.09, 21:18
              to dobrze...
              • kaisog3 Re: kaisog3 - poszukaj jeszcz emiasta bez aut 29.07.09, 21:22
                ..i nie widzę powodu dla którego musisz być nieprzyjemny.
                • camel_3d Re: kaisog3 - poszukaj jeszcz emiasta bez aut 29.07.09, 21:25
                  > ..i nie widzę powodu dla którego musisz być nieprzyjemny.

                  alez ja nie jestem nieprzjemny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka