Dodaj do ulubionych

odbekiwanie

07.09.09, 13:11
no wlasnie co z tym bekaniem po posilku. czy za kazdym razem podnosicie
dziecko do odbekniecia po jedzeniu? i czy zawsze sie to udaje? jak dlugo mam
czekac az odbeknie i czy lepiej od razu czy poczekac tak z 3 minutki jak sie
ulozy w brzuchu? podobno przez to mniej dziecko ulewa bo sie pozbywamy
powietrza z zoladka, ale wg moich obserwacji bardziej ulewa po odbeknieciu a
baki puszcza tak samo bez wzgledu na bekanie. i podobno jak sie uklada dziecko
na boku po jedzeniu to nie trzeba "brac do odbeku".i do kiedy z dzieciem tak
trzeba postepowac?
jak to jest u Was?
poza tym zawsze jak moja mala zje, to zasypia przy cycu, biore ja pionowo, raz
beknie, raz nie, ale zawsze sie budzi i potem usypiam ja, czasem godzine.
Obserwuj wątek
    • beliska Re: odbekiwanie 07.09.09, 13:36
      zona_gabaja napisała:
      > na boku po jedzeniu to nie trzeba "brac do odbeku"

      Zlituj się dziewczyno! Dziecko odbija, pomagamy mu odbić itd.
      • zona_gabaja Re: odbekiwanie 07.09.09, 14:04
        www.edziecko.pl/pierwszy_rok/0,79948,4050593.html?tydzien=5
        data 30 sierpnia
      • kj-78 Re: odbekiwanie 07.09.09, 15:42
        A ja zawsze myslalam, ze dziecku "odbija sie", pomagamy mu "sie
        odbic" itp... Sorry za brak polskich znakow. Troche zboczylysmy z
        tematu, ale jak to wlasciwie jest?
    • ophelia78 Re: odbekiwanie 07.09.09, 13:44
      Zawsze podnoszę do odbicia; jeśli nie beknie w ciągu 15 sekund, to znaczy, że
      już nie beknie (tzn. mój egzemplarz tak działa) i mogę dać mu spokój.
      • gocha500 Re: odbekiwanie 07.09.09, 16:00
        wkurza mnie czepialstwo jak nei wiem co!!!jak zwykle ludzie zamiast
        odpowiadac na pytanie czepiaja sie nieistotnych rzeczy!

        nbo dobra do sedna!

        nie wim czy bekani8e pomaga w jakis sposob dziecku czy ma to wplyw
        na kolki bo na ulewanie raczej nie moja czy beknie czy nie to i tak
        ulewa. wiem ze na pewno w pewnych suytuacjach przynosi to sewgo
        rodzaju ulge w brzuszku,czlowiek dorosly tez czasem po jakichs
        posilkach czy napoju czuje potrzebe bekniecia zeby powietrze uszlo i
        wtedy jest lepiej nie ma takiego ucisku w zoladku.

        czy za kazdym razem dziecko beknie???no raczej za kazdym w kazdym
        razie dzieciak niesiedzacy,tylko czasem trwa to dluzej a czasem
        krocej!jak dzieciak bedzie siedzial to na pewno sam sobie beknie jak
        mu taka potrzeba wyskoczy po jedzeniu,aczkolwiek ponoc z wiekeim u
        dzieci potrzeba odbijania zanika i juz nie po kazdym posilku
        odbeknie.

        najlepiej to obserwowac dzieciaka czy mu jest po tym lepiej czy nie
        w kazdym razie zawsze mozna go po jedzeniu wziasc na max 5 min na
        rami i jak nie odbeknie to trudno moze zrobi to pozniej(moja czasem
        po godzinie potrafi i to calkiem przypadkiem jak ja biore na rece)
    • kanaapka Re: odbekiwanie 07.09.09, 21:14
      podobno należy próbować około 15 minut, ja tyle nie trzymałam.
      córcia na początku odbijała nieregularnie, raz szybko a raz wcale.
      mało ulewała zresztą, więc nie robiłam z tego problemu. teraz ma
      5msc-y i jest już w tym temacie mistrzem świata, potrzebuje 5 sekund
      przeważnie.
      i druga sprawa: ja nie po to karmiłam na leżąco ( jeśli się
      zdarzało), żeby dziecko podnosić i potrząchać nim potem, tylko
      właśnie po to, żeby już nie ruszać, żeby zasnęła. zresztą na tym
      polega wygoda spania z dzieckiem, jeśli ktoś praktykuje. wybudzanie
      śpiącego dziecka przez podnoszenie do odbicia jest bez sensu. koniec
    • semi-dolce Re: odbekiwanie 07.09.09, 21:36
      Dzieci karmionych piersią nie trzeba "odbekiwac".
      • czerwcowa_anulka Re: odbekiwanie 08.09.09, 11:05
        Obawiam się że wręcz przeciwnie, nasz B. ssąc łapczywie (częste na początku karmienia) łyka sporo powietrza, w pewnym momencie przestaje jeść, marudzi i się kręci. Podniesiony "odbekuje" że ho ho! I je sobie spokojnie dalej.
        Odbija mu się też po karmieniu i po spaniu. Jak zapomnę go spionizować - marudzi i ewidentnie czuje dyskomfort.
        • moncici Re: odbekiwanie 04.11.09, 15:48
          witam
          moj bobas tez czasami odbeknie czasami nie i tez staram sie go
          zawsze klasc w pozycji pionowej i go to tez czesto wybudza mimo to
          robie to bo wydaje mi sie ze przez to gorzej spi. mam wrazenie ze
          czsami sie meczy i mimo staran nie moge mu pomoc co jest nie tak
          strasznie mnie to stresuje. doradzcie mi cos
          • zona_gabaja Re: odbekiwanie 04.11.09, 16:12
            moja wybudzaja gazy,kreci sie, steka,poplakuje i sie wybudza.odbijanie to raz,a
            drugie to samo mleko sie pieni w zoladku i jelitach i stad tez gazy,
            najprawdopoboniej to go wybudza. ja stosuje sab simplex, troche pomogl i spi na
            brzuchu czasem.plus masaze przy zmianie pieluszki.
    • zona_gabaja Re: odbekiwanie 08.09.09, 15:10
      ok, dzieki za wszytskie infornmacje. ja podnosze po karmieniu (jak nie spi tongue_out)
      ale i tak nie zawsze odbija.
    • goyamm Re: odbekiwanie 04.11.09, 20:46
      mój mały to mistrz bekaniasmile)) przy jednym posiłku biorę go do
      odbicia 3-4 razy (zalecenie lekarza) i jest to w tak ekspresowym
      tempie ale dzięki temu mniej ulewa. Nigdy nie miał kolek, ale na usg
      pani doktor śmiała się że refluksu nie ma ale za to duuużo gazówsmile))
      kiedyś jak z tym odbekiwaniem było gorzej to kładłam go spać i zaraz
      po spaniu gdy pionizowałam to zaległości odbekałsmile)) a i my dajemy
      kropelki esputikon i one ładnie pomagają.
      • twitti Re: odbekiwanie 05.11.09, 10:39
        Ja coreczke musze po jedzonkku pionizowac, bo jak jej sie nie
        odbije, to potem nie moze zasnaci sie meczy, jeczy itd. I chyba
        nawet brzuszek ja bardziej boli.
    • green_hill Re: odbekiwanie 05.11.09, 11:22
      Zawsze podnosilam synka do odbicia, niezaleznie od tego, czy pil moje mleko, czy modyfikowane. W nocy nigdy nie jadl na spiocha, zawsze sie wybudzal, wiec nie bylo problemu.
    • okina Re: odbekiwanie 05.11.09, 11:46
      Mojej malej nie zawsze sie odbekuje, ale wtedy strasznie steka i sie
      kreci tak jakby jej ten brak odbekiwania przeszkadzal.
      Ja zauwazylam, ze od razu jak biore po karmieniu (bez czekania) to
      predzej sie odbekuje. Dziecko "zarzucam" sobie na ramie tak aby
      brzuszek znalazl sie na ramieniu a glowa i raczki zwisaly. masuje i
      poklepuje po pleckach. Czytalam gdzies ze jak w przeciagu 15 minut
      sie nie odbeknie to sie juz nie odbeknie, chociaz moja czasami
      potrafi po godzinie sobie tez odbeknac.
      Jak mi sie nie udaje z odbeknieciem na ramieniu to klade ja wtedy na
      brzuszek i czasami sobie w takiej pozycji odbekuje, a nawet jesli
      nie to widac ze nie cierpi z powodu braku odbekniecia. Generalnie
      uwazam odbekanie jako piete achillesowa szczegolnie w nocy kiedy
      poszlabym sobie spac sad(( a nie czekala na ten wiekopomny moment.
      • rzukers1 Re: odbekiwanie 05.11.09, 17:43
        mojego syna po tygodniu przestałam pionizować po jedzeniu, gra nie była warta
        świeczki nie bekał prawie nigdy za to budził się zawsze i potem miał do mnie
        pretensje. Teraz córka 5 tygodni wydaje się być ulepiona z tej samej gliny. Nie
        pionizuję a jej to "wisi" zawsze kładę ją na boku po karmieniu, ulewa bardzo
        rzadko bąki puszcza bezproblemowo. Myślę są dzieci odbekujące i takie które nie
        muszą odbekiwać, nie wiem czy to styl jedzenia czy inne czynniki
    • minerwamcg Re: odbekiwanie 05.11.09, 19:23
      Mnie położna poradziła tak: trzymać pionowo do kwadransa, jak się nie odbije, to
      położyć na boku. Nieważne, na którym: raz na tym, raz na tamtym. Odbijać mniej
      więcej co 40-50 zjedzonych mililitrów (karmię butelką).
      Potem odbijałam co 80, potem co 100.
      Teraz (6 miesięcy) odbijam tylko po jedzeniu, majwyżej czasem raz w połowie. I
      jest to potrzebne - mała nieodbita potrafi marudzić i "prosić", żeby ją wziąć na
      ręce. Wtedy podnoszę, jej się odbija i jest ok.
      Cały czas używamy butelek doktora Browna z odpowietrzaczem - ale nie wiem, jaki
      to ma wpływ na odbijanie. Wiem, że dzięki nim mała się nie "zasysa" - je
      spokojnie cały czas.

      Aha, przypomniałam sobie - kiedy córeczka miała ok. półtora miesiąca zdarzyło
      się ze dwa razy, że się nie odbiła w środku jedzenia, a jadła dość łapczywie. I
      skończyło się to wielkim pawiem - były to zresztą jedyne wymioty w jej życiu.
      Teraz zdarza się, że przy odbijaniu minimalnie ulewa, i to nie tylko mleko, ale
      także zupki smile Niewiele, ale dość, żeby zostawić na naszych ramionach czytelny
      znak "hej, jestem mamą/tatą".
    • aniadmowska Re: odbekiwanie 14.01.10, 21:54
      Ja zawsze podnosze małego zeby mu sie odbiło.nawet po soku czy herbatce.nawet
      jak usnie.wole obudzic i potem uspac niz zeby potem bolal go brzuszek...chyba od
      tego jestesmy my mamy.samo sobie dziecko nie
      poradzi!!!https://www.suwaczki.com/tickers/ibm2wn15mtdzz1wp.png
    • dom-za Re: odbekiwanie 15.01.10, 00:45
      Zgadzam się z przedmówczynią, ja też zawsze biorę dziecko do
      odbicia, bo u nas najwyraxniej ma to ogromny wpływ na występujące
      bóle brzuszka. U nas lepiej niż tradycyjna pozycja pionowa sprawdza
      się pozycja na brzuszku, kłade sobie dziecko na kolanach, twarzą w
      stronę podłogi. Po pierwsze nie usnie w tej pozycji, po drugie
      bardzo ładnie i szybko zbierają się gazy, potem energicznie podnoszę
      i przyciskam leciutko do swojej klatki piersiowej i zwykle "bekak"
      jak marzenie. Odbekujemy nawet po kilku łyżeczkach jabłka. Gdy
      przytulam dziecko do siebie, to czuję, gdy już zebrały się gazy w
      brzuszku, bo robi się on wtedy trwardszy, a zaraz potem następuje
      beknięcie. Uważam , że to podstawa-pilnować tego za każdym razem,
      nawet za cenę wybudzenia dziecka, zwłaszcza, gdy dziecko cierpi z
      powodu kolek, pierdków, wzdęć itp.
    • semi-dolce Re: odbekiwanie 15.01.10, 07:38
      A ja nigdy nie odbijałam, bez względu na to, czy karmiłam prosto z piersi czy z
      butelki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka