Dodaj do ulubionych

maluszki grudzień 2002

17.01.04, 20:10
Witam wszystkich a w szczególnosci mamuski które mają roczniaczki z grudnia
2002.Moja córunia ma na imię Wiktoria i 29.12 skończyła roczek.Jest kochanym
i cudownym dzieckiem.Nie mogę sobie wyobrazić sekundy bez niej.Fascynuje mnie
jak nikt inny na swiecie.Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi i opowieści o
waszych bobaskach.
Obserwuj wątek
    • aina80_80 Re: maluszki grudzień 2002 17.01.04, 22:53
      Witaj!
      No to mamy rówieśników. Kacperek urodził się 30 grudnia 2002. Nigdy nie
      sądziłam, że tak malutkie dziecko może być takie szalone smile Kacper ma
      niesamowitą ilość energii i przez cały dzień raczkuje, chodzi przy meblach,
      wspina się na meble, otwiera szuflady i szafki, zdejmuje nam kapcie, ściąga
      wszystko ze stołu itd. itp. Jest kochanym brzdącem i z dnia na dzień potrafi
      coraz więcej rzeczy. Dzisiaj np. opanował sztukę wchodzenia na wersalkę i cały
      dzień wdrapywał się i schodził, wdrapywał sie i schodził itd. Och, potrafi
      umęczyć ta moja kruszyna smile
      Pozdrawiam Ciebie i Wikunię !
      A tak prezentuje się mój pierworodny syn:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7672086&a=9911033
      • kinga233 Re: maluszki grudzień 2002 18.01.04, 09:16
        Witam,naprawdę masz wspaniałego synka.Sąsiadka z naprzeciwka również ma
        Kacperka,który urodził się 20 grudnia.Wiktorka już chodzi a ja mam podwójną
        ilość roboty.Rusza wszystko tylko nie to co trzeba.Wszędzie jej pełno.Ma sześć
        zębów i chyba idą jej następne dwa.Pozdrawiamy i całujemy Ciebie i Kacperka.Do
        zobaczenia.Pa.Zdjęcia Wiktorki są na Zobaczcie pod nazwą Wiktorka córka Kingi i
        Adama.Papatki
        • aina80_80 Re: maluszki grudzień 2002 19.01.04, 23:12
          Hej! Szukałam i szukałam ale jakoś nie mogę znaleźć zdjęć Twojej córeczki. Może
          napiszesz mi datę pod którą są te fotki?
          Fajnie, że Twoja Wktorka już tupta. Kacper jeszcze nie chodzi ale przy meblach
          porusza się w oszałamiajacym tempie. Coraz pewniej już stoi i myślę, że już
          niedługo postawi swoje pierwsze kroki.
          Kacprunia ma 8 zębów i często mi o tym przypomina gryząc mnie w ramię. Mam już
          całkiem sporą kolekcję Jego kiełków na mojej ręce smile
          A w co Twoja córa najbardziej lubi się bawić? Bo mój synuś nauczył się właśnie
          pokazywać na lali gdzie ta ma nosek i oczka i teraz tylko pokazuje i pokazuje.
          Ostatnio spodobało Mu się pokazywanie języka i jak się wygłupiamy to On co
          chwila wywala na brodę swój języczek i głośno się śmieje. A najbardziej to lubi
          głośne zabawy. Dzisiaj np. graliśmy na flecie (tzn. ja grałam), parę dni temu
          mały dostał do łapki pałeczki i "grał" na cymbałkach. No i oczywiście na topie
          są wszystkie niezabawki czyli: pilot, komórka, gazety, korale, zegarki,
          pierścionki, długopisy, magnesy na lodówkę, słuchawki do walkmena (już je
          rozebrał do najmniejszej części), myszka od komputera, ogon i wąsy kota
          (żywegosmile, kłębuszki włóczki, okulary itd. itp.
          POzdrawiam Was gorąco. (wiosennie?)
          • kinga233 Re: maluszki grudzień 2002 20.01.04, 10:36
            Hej hej.Wiktoria jest pod datą 13.01.04 a jeszcze dokładniej o godz.16:12,pod
            nazwą Wiktoria ur.29.12.2002 córeczka Adama i Kingi.Jeżeli chodzi o tuptanie
            Wiki to chyba wolałam jak sobie siedziała.Teraz wszędzie jej pełno.Wczoraj np.
            potknęła sie o próg i rozwaliła sobie wargę,przestraszyłam się jak nigdy.Na
            początku myślałam że zęby jej wypadły, bo tak lała się krew że ich nie
            widziałam.Ale taka kolej rzeczy najpierw siadam potem chodze i rozbijam się po
            wszystkich kątach.Ha,ha.Tak Wiktoria również bawi się tym co najmniej
            ważne.Smieję się bo ostatnio zagląda do kibelka i napewno jakby miała coś w
            ręce to poleciało by do kanału.Wczoraj nauczyła się dawać buzi wystawiając
            jęzorek,to tak komicznie wygląda.Powiedz mi co twój Kacperek je tak na
            codzień.Lubi wszystko?Bo iktoria zjadłaby nawet konia gdyby miała go pod
            ręką.Pozdrowionka i buziaczki Pa
            • agucha75 Re: maluszki grudzień 2002 20.01.04, 22:22
              Hej dziewczyny!!Aniu to ja jestem tą sąsiadką,mamusią Kacperkasmile)
              Ty Kinia wiesz o moim synusiu prawie wszystko,więc kilka słów o nim powiem
              Ani.Nasz Kacperuś jeszcze samodzielnie nie chodzi,ale za jedną raczkę uwielbia
              tuptać,więc tak sobie spacerujemy cały dzionek po mieszkanku.Ząbki ma aż 4smileA
              co do zabawy to też oczywiście rzeczy zabronione np.pilot,komórka itp.
              A buziaczki nauczył się dawać w niemal tym samym czasie,co Wiktorka.Pociesznie
              to wygląda.Teraz niestety dopadło go przeziębienie i z racji tego,ze dość
              długo trwa zwalczamy je antybiotykiem.Ile ja się nagimnastykuję,żeby go
              wziął.Ale jest coraz lepiejsmile)A jedzonko?Hmm ma swoje ulubione zupki i
              deserki,ale mleczko mamusi uważa wciąż za najsmaczniejszesmile)
              Pozdrawiam Was serdecznie.Buziaczki dla Wiktorki i Kacperka Pa

              A oto nasze kochaniutkie słoneczko
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9674832
              • kinga233 Re: maluszki grudzień 2002 20.01.04, 22:36
                Witam dziewczyny własciwie dobry wieczór.Ja mam chyba dzisiaj nockę.Jutro jadę
                w sprawie pracy.Baedzo sie denerwuje ale to szczegół.Nocka przy kompie zwalcza
                wszystkie troski.Moja pindolina juz spi nawet usnela bez placzu.Swieto musze to
                zapisac.smile)).Strasznie bolą mnie korzonki.Nawet nie moge pofiglowac z
                mezem.Zaraz ide wysmarowac sie jakas brzydko pachnaca mascia.Niech zdrowieje
                ten moj ziec bo Wiki bardzo teskni.Pa
      • minia26 Re: maluszki grudzień 2002 04.02.04, 15:41
        Witaj! Moja Karolinka urodziła się dokładnie tego samego dnia co Twój
        Kacperek - 30.12.2002r. Jest wesołym, psikuśnym "maluchem"... wciąż znajduje
        sobie coraz nowsze zabawy i cieżko za nią nadążyć.... Dziś wymysliła, że
        będzie się bawiła w ... regale. Powyciągałam wszystkie półki, bo jak nie, to
        ona by to chętnie zrobiła i pół dnia miałam czas w zasadzie tylko dla siebie,
        bo moje maleństwo świetnie bawilo sie w regale... Ale nie, nie... nie jest tak
        lekko.. czasem nie mogę się od niej poprostu odpędzić, wciąż się na mnie
        wdrapuje i chce, np. patrzeć przez szybę, na ptaszki, kotki, pieski i
        wszystkie inne zwierzęta, które pewnie najchętniej widziałaby w domu smile
        Męczące, ale jakże słodkie maleństwo smile Pozdrawiam Wszystkie Mamy maluchów z
        grudnia 2002!!
    • aina80_80 Re: maluszki grudzień 2002 20.01.04, 23:04
      Hej hej!
      Obejrzałam sobie fotki Waszych brzdąców. Wikunia jest piękną panienką.
      Zachwyciło mnie zdjęcie z nocnikiem i pianinkiem- rewelacja. A jaka była
      wystrojona na Waszym ślubie! Agnieszko- Twój Kacperek to prawdziwy
      przystojniacha- ma śliczne oczy (brązowe?), pewno niejedna dziewczyna się w nie
      zapatrzy smile
      Acha, co do menu mojego Gasparo (wiedziałaś Agnieszko, że Kacper po włosku
      brzmi właśnie tak? Ślicznie prawda?) A więc: na śniadanko duuużo kaszki
      owocowej na Bebiku, na drugie śniadanko jakaś kanapeczka, na obiad wielki
      słoiczek obiadku (najlepiej to Mu smakuje Bogracz z BoboVity), po południu
      zjada sobie Bakusia i bułeczkę albo ze 2 starte jabłka + flipsy albo jajeczko
      na miękko z chlebkiem itp. Po kąpieli 210ml i o 22:00 210 Bebiko 3R. I już w
      nocy nie je nic ażdo śniadania ok. 9-10. Oczywiście stałe posiłki popija
      soczkiem a w ciągu dnia też lubi coś tam podjeść z mojego talerza. Np. kawałek
      ciasta czy naleśnika.
      A ile ważą i mierzą Wasze dzieciaczki? My dawno nie byliśmy u lekarza ale
      ostatnio to było 10 kg (teraz to chyba 11) i 79cm (teraz pewno ponad 80).
      Kończę już bo oczy to mi się kleją a Gasparo (słodkie zdrobienie hi hi) budzi
      się kilka razy w nocy i chce się ze mną bawić. Niestety nie mam wyręki w mężu
      (z prostej przyczyny- po prostu Go nie mam) i 24h na dobę jestem zdana tylko na
      siebie więc w nocy muszę być na każde zawołanie a rano muszę tryskać dobrym
      humorem. Och, ciężko się zerwać raniutko z łóżka gdy na dworze -15 stopni. Brr.
      Dobranoc!!!
      • agucha75 Re: maluszki grudzień 2002 21.01.04, 21:25
        Hej hej!!
        Hmm Gasparo powiadasz Aniu.Bardzo mi sie podobasmile)Fotki Twojego Kacperka tez
        widziałam.To tez super chłopaczek!!A menu naszego synusia to troszkę podobne
        do Kacperkowego.Tyle tylko ze tam gdzie mleko modyfikowane u nas cycuśsmile)Ranek
        też zaczynamy od kaszki owocowej od niedawna na bebilon3,bo zaczęła mu się
        objawiac alergia,kromeczka chlebka z masełkiem.Pózniej oczywiście mleczko
        mamusi,na obiadek jakaś zupka jarzynowa czy też inna własnej produkcji lub
        ziemniaczki z parówką albo z sosikiem a popołudniu deserek owocowy albo bakuś
        (ostatnio rzadziej)Po kąpieli cycuś i w nocy ze dwa razy tezsmile)Też czasami
        budzi się,aby pobawić się troszkęsmile)
        Jeżeli chodzi o wagę to dosyć dawno był ważony.Myślę,że ok 9500 moze 10.
        Pozdrawiam Was serdecznie.Buziaczki dla pociech.Papa
        • kinga233 Re: maluszki grudzień 2002 22.01.04, 21:50
          Witam.witam.Dzisiaj dzień pełen wrażeń,Wiktorka miala szczepienie.Bardzo dobrze
          je przyjela,nawet nie zapłakała.Waży 10,850 i miezy 79 cm według naszej miarki
          a wg.miary pani doktor 93.Dziwne ale skoro oni tak uważają.Troszeczke po tym
          szczepieniu jest taka marudna,najwazniejsze ze ni goraczkuje.Jak Aniu Kacperek
          znosi szczepienia.Czy próbowałaś dawac mu kakao?Moje korzonki sa na wyczerpaniu
          ale mysle ze bedzie ok..Moze znacie jakies lekarstwo na tę dolegliwosc?
          Pozdrawiam i buziaczki.Pa pa
          • aina80_80 Re: maluszki grudzień 2002 22.01.04, 23:14
            My też niedługo idziemy na szczepienie, trochę się tego boję bo Kacperek bardzo
            płacze przy szczepionce. Ale wystarczy, że wyjdziemy z przychodni i synek
            poczuje świeże powietrze- od razu się uspokaja.
            Hi, hi, uśmiałam się- 93cm! Dziwne, dziwne, ale przecież tyle to mają 2-latki.
            I wpisała Wam ta pani doktor taki wzrost do książeczki zdrowia?
            Co do kakao- nie próbowałam dawac. Kacper przez rok czasu miał skazę białkową i
            dopiero od 2 tygodni wprowadzam Mu nabiał. Narazie w małych ilościach (raz na
            parę dni Bakuś i od czasu do czasu daję Mu troszkę naleśnika czy ciasta domowej
            roboty).
            A jak jest u Was ze słodyczami? Ja synkowi nie daje ale 2 razy udało Mu sie
            wysępic ode mnie 2 kawałeczki czekolady. Bardzo Mu smakowały i miał taką
            zadowoloną minkę jak je jadł. Normalnie to nie daję Mu słodkości ale to była
            czekolada urodzinowa więc czemu nie miałby sobie spróbować? Tak na codzień to
            synek podjada flipsy i chleb bądź bułeczki w ogromnych ilościach (uwielbia
            zarówno białe pieczywo jak i graham). Od czasu do czasy biszkopty. I to tyle. A
            co Wasze dzieciaczki pogryzają w ciągu dnia? Bo ja już nie mam pomysłów co by
            tu dać małemu gryzoniowi smile
            Kinga! Niestety nie znam żadnego lekarstwa na Twoją dolegliwość sad Trzymaj się,
            na pewno będzie ok smile
            Pozdrawiam Was cieplutko mimo, że na dworze -15 stopni. Brr...
            • kinga233 Re: maluszki grudzień 2002 23.01.04, 17:55
              Witam!Tak faktycznie pogoda nie sprzyja długim spacerom,ale to wkońcu zima.Mam
              jej serdecznie dość,ale cóż.A co to dopiero bedzie jak nasze dzieciaczki
              poczuja fantastyczne dla nich uroki zimy.Bedziemy marznac a one....Beda sie
              turlac w sniegu.Tak wpisała nam do kasiazeczki ze Wiki ma 93cm.Jesli chodzi o
              słodycze Wiki raz na tydzien dostaje dwie kosteczki Kinderka,tam jest wiecej
              mleka niz czekolady i nic jej potym nie jest.A w miedzy czasie podgryzie
              krakersa,chrupki lub biszkopta.Ostatnio dałam jej ryz na mleku z wanilia, ale
              cos jej nie posmakowalo.Probowałam rowniez dac jej żółtko z jajka na miekko i
              uzyskalam ten sam efekt-kwasna mina i plucie.
              Właściwie rzadko kiedy zdarza sie cos czego niunia nie lubi.Lubi jeść i koniec.
              Najbardziej usmialismy sie jak podkradala cukierki z choinki,pózniej chowała
              sie w kat i rozpracowywala ten smakolyk,przychodzila do nas oczywiscie cala
              usmarowana po nos czekolada i kazala sobie myc raczki.Dzieci sa nieobliczalne
              trudno przewidziec co w danej chwili zrobia.
              Z moimi korzonkami juz lepiej,to koszmarny bol,a co dopiero bedzie pozniej po
              50-tce.Ha ha ha.Pozdrawiam i całuje.Pa
    • shiva77 Re: maluszki grudzień 2002 24.01.04, 15:41
      Hej!
      Jestem mamą Martynki która tak jak Twoja córeczka urodziła sie 29.12.2002.
      Obecnie jestem na urlopie wychowawczym i cały czas spędzam z moja dziewczynką.
      Martysia jest moim największym skarbem i równiez nie potrafie sobie wyobrazić
      bez niej choćby chwilki.Chociaz potrafi być złośliwa i upartasmile.Ciekawa jestem
      ile ma wzrostu, waży, twoja Wiktoria , co potrafi?
      Cieszę się że spotkałam osobę któa ma dzieciątko dokładnie z tego samego dnia
      co moje.
      Gorące pozdrowienia Dominika
    • shiva77 Re: maluszki grudzień 2002 25.01.04, 15:38
      Witam ponownie! Przeczytałam wasze wszystkie posty i teraz juz wiem jak
      rozwijają się i jak wyglądają rówieśnicy Martynki.Postanowiłam Wam opisać
      trochę więcej o mojej córci.Martyśka ma 78cm ,waży 11kg,ma 12 zębolków.Zaczęła
      chodzić 3 dni przed swoimi pierwszymi urodzinami.Nadal karmię ją piersią,choć
      obiecałam sobie,że jak skończy rok to ją odstawięsmile.Niestety nie potrafię tego
      zrobić,a Marti nie potrafi usnąć bez cycusia.Karmię raz w południe i na wieczór
      przed spankiem.Potem mała budzi się kilka razy w nocy żeby trochę possać. To
      chyba tyle, o mojej pocieszce,cieszę się, że natknęłam sie na ten post i będę
      teraz mogła czytać o rówieśnikach Martyni.
      • aina80_80 Re: maluszki grudzień 2002 27.01.04, 23:35
        Hej wszystkim!
        Napiszcie mi proszę jak u Was przebiega edukacja nocniczkowa. Bo my od 2 dni
        używamy nocnika i jest całkiem nieźle. Udało nam się parę razy "złapać" siku i
        kupę. A mój synek, okazało się, uwielbia przesiadywać na swoim małym tronie
        więc ja sadzam Go na nim po każdym jedzeniu i co jakieś 30 minut w czasie
        zabawy. Dzięki temu ocaliliśmy już parę pieluch.
        A czy Wasze brzdące też lubią TV ? Kacpruś właściwie nie ogląda ale jak słyszy
        jakąkolwiek piosenkę (najlepiej taką, która zaczyna serial np.Klan bądź M jak
        miłość) to zastyga w bezruchu i zafascynowany słucha i wpatruje się w ekran.
        Niestety tak działa na Niego tylko muzyka z TV, tę z radia raczej ignoruje,
        chociaż czasem jak leci coś rytmicznego to synek staje w łóżeczku i kręci
        pupą smile W lipcu idzie na wesele swojego chrzestnego więc jak najbardziej
        powinien się uczyć tańczyć smile Swoją drogą ciekawa jestem jak będzie wyglądało
        wesele z półtorarocznym maluchem.
        POzdrawiam Was i Wasze pociechy smile
        • ewkka1 Re: maluszki grudzień 2002 28.01.04, 21:36
          ja jeszcze nie wpadłam na pomysł na naukę korzystania z nocnika,miałam to
          zacząć na wiosnę.może jednak spróbuje ,zobaczymy jak to będzie.Mój syn skończył
          13 miesięcy 23 styczńa.Synek uwielbia tańczyć,a nawet sam upomina się aby
          włączyć mu muzykę.Jednak jak tata z nim tańczy na rękach wtedy ma najlepszą
          frajde.
          pozdrowienia dla mam
          • agucha75 Re: maluszki grudzień 2002 29.01.04, 23:44
            Hej dziewczyny!
            Nasz Kacperek siedział na nocniczku,jak potrafił juz dobrze sam siedzieć,to
            był 7 miesiąc.Najpierw było to siku, a już na drugi dzień udało się zrobic
            kupkę.Od tamtego czasu rzadko zrobi w pieluszkę..Lubi siedzieć sobie na
            nocniczku.I wiecie co od czasu nocniczkowania skończył się problem z
            zaparciami.Sadzam go najczęściej po jedzonku i niemal zawsze się
            udaje,oczywiście nic a siłę.A co do muzyki,to podobnie Aniu jak Twój Kacperek
            uwielbia te filmowe,a z "Klanu"najbardziejsmile)A jak już włącza swoja ulubioną
            zabawkę z rozmaitymi melodyjkami to chwali się swoimi umiejętnosciami
            tanecznymismile))
            A przydadzą mu się one w sierpniu,bo równiez idziemy na weselesmile)

            Pozdrawiam Was serdecznie.Buziaki dla Waszych pociech.
            Pozdrowienia od Kingi.Biedactwo od soboty leży z dolegliwością korzonkową:
            ((Ale jest coraz lepiej.Już niedługo poklika z nami.

            Aga,mama Kacperka(20.12.2002)
        • shiva77 Re: maluszki grudzień 2002 30.01.04, 18:18
          Hej!
          My jeszcze nie próbowałyśmy z nocniczkiem.Wprawdzie babcia kupiła Martyni
          nocnik na mikołajki ale po jednej nieudanej próbie zaniechałam dalszych.Nawet
          nie myślałam jak się za to zabrać.Może dzięki twojemu postowi zacznę nocnikową
          edukacjęsmileJeśli chodzi o muzykę Martyśka preferuje prawie każdą i zawsze tańczy
          i cieszy się jeśli inni to widzą.Martyna ma juz pierwsze wesele zaliczone
          byliśmy z nia w sierpniu,tańczyła z wieloma gośćmi (oczywiście na rękach) i
          wytrzymała nie zasypiając do 22.
          Pozdrawiamy
          • agucha75 Re: maluszki grudzień 2002 30.01.04, 22:04
            Hej hej!!
            Jeżeli chodzi o edukację nocniczkową to naprawdę warto spróbować wcześniej.
            Ja dawałam Kacperkowi zabawki,śpiewałam mu,bawiłam się z nim,za każde siusiu i
            kupkę biłam brawo,cieszylismy sie obojesmile)
            Myślę,że nie powinnaś rezygnować po jednej nieudanej próbie.Może akurat
            następnym razem będzie lepiej.Tylko pamiętaj nic na siłę,żeby Martynka się nie
            zniechęciła.Jak nie dziś to jutro lub pojutrze,albo za tydzień.Ważne żeby
            próbowaćsmile)

            A to nasze Słoneczko.Zapraszamy!!
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9674832
            Pozdrawiam serdecznie w ten zimowy wieczór i życzę sukcesów w edukacji
            nocniczkowejsmile)
            Aga,mama Kacperka(20.12.2002)


    • ewaaleks Re: maluszki grudzień 2002 30.01.04, 09:55
      cześć kobietki! Mam synka także urodzonego 29.12.2002.Hubi powinien urodzić się
      w marcu ale śpieszyło mu się do nas i przyszedł na świat o trzy miesiące za
      wcześnie. Rozwija się doskonale jest oczkiem w mojej głowie.Po roku czasu z
      kilogramowego szkraba "przeistoczył" się w weołego dziwięcio kilowego brzdąca.
      Ma niesamowite pomysły i uśmiech,który rozchmurzy najsmutniejsze dni.
      pozdrawiam wszyskie mamy a jeżeli ktoś jest chętny do rozmów zapraszam
    • kinga233 Re: maluszki grudzień 2002 31.01.04, 20:17
      Witam wszystkie kobitki.Widzę ze grono sie powiekszylo.Moje korzonki jeszcze
      nie całkiem wyleczone ale pomalutku dochodze do siebie.Nie zycze nikomu,nawet
      najgorszemu wrogowi takiego bólu.Nie tak fizycznego jak psychicznego.Wyobrazcie
      sobie przez tydzien czasu nie miałam swojej niunki na rękach,teraz odczuwam ze
      czegos mi brakuje.Ona wyciagala do mnie rece a ja lezałam i nie mogłam ruszyc
      nogami a nie powiem jeszcze czym. Nie moge za dlugo siedziec bo nie
      wstane.Jesli chodzi o wesela moja niunia byla na naszym i mysle ze jest
      zachwycona chodz miala zaledwie pol roku.Wczoraj miala stan podgoraczkowy
      pewnie kolejne zabki.Jesli chodzi o nocnik moja Wiktorka nie buntowała sie aby
      zasiaść na tym zacnym "tronie".Do tej pory siedzi na nim przez pol godziny i
      oglada telewizje a takze gra na fortepianie,oczywiscie jeszcze nia woła ale ma
      jeszcze na to czas.Pozdrawiam wszystkie mamuski i ich babelkow.Pa
      • agucha75 Re: maluszki grudzień 2002 12.02.04, 22:19
        Hej hej!!
        Dawno tu nie zaglądałam.Widzę,że Wy też.
        Nasz synuś od wtorku samodzielnie tuptasmile).Dzisiaj byliśmy na
        szczepieniu.KoszmarsadHorrorsadKacperek ostatnio jak widzi lekarkę to dostaje
        wręcz histerii.Nawet nie dał się zważyć.Po wielkich trudach udało się,jak mąż
        stanął z nim na wagę.To waży tak ok.10kg.A mierzy według naszej miarki z NESTLE
        75cm,bo tego jak mierzą w przychodni nie biorę pod uwagę(86cm!!!).
        A co u Waszych maluszków?Chwalcie się szybciutko!!!!

        A oto nasze Słoneczko.Zapraszamy!!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9674832
        Pozdrawiam cieplutko w ten zimowy wieczór.
        Aga,mama Kacperka(20.12.2002)

    • koleandra Re: maluszki grudzień 2002 03.08.04, 11:35
      Witajcie mamy grudniaczków 2002. Moja córka urodziła sie 16 grudnia - ma teraz
      19 i pół miesiąca. Nauczyła się już wołać na nocnik i wszystkie gatki są suche -
      a jeszcze niedawno był z tym wielki problem.
      Rośnie z niej mała strojnisia, uwielbia ubierac sie w moje bluzki i buty,
      godzinami szczotkuje zęby, przegląda sie w lusterku i czesze włoski.
      Jest bardzo grzecznym i kochanym dzieckiem.
      • kanna Re: maluszki grudzień 2002 18.08.04, 17:28
        Hej dziewczynki,
        mój synek jest chyba najmłodszy urodził sie 31 XII 2002. Trochę poleżeliśmy
        razem, a tu juz fajerwerki wink To był nasz czwarty wspólny Sylwester z mężem, a
        pierwszy we trójkę.
        Teraz Bartoszek czeka na braciszka, lub siostrzyczkę, ale to ju z nie będzie
        grudniowy dzieciaczek, tylko lutowy.

        pozd. Ania
      • kanna Re: maluszki grudzień 2002 18.08.04, 17:29
        I jeszce - Bartoszek sam je i sam zasypia, ale nie woła na nocnik sad( Pewno sie
        w koncu nauczy..

        pozd. Ania
      • samanta_miller Do kolendry 06.09.04, 17:36
        Moja coreczka takze urodzila sie 16 grudnia i dzis wlasnie zrobila pierwsze
        siusiu do nocnika. Z czego jestesmy bardzo dumni. Lena juz b. duzo mowi
        opowiada, uwielbia dzieci, spiewa biega i halasuje. Jest urocza mala
        dziewczynka.
        Jestescie z Warszawy chetnie poznamy Twoja coreczke.

        Pozdrawiam samanta mama Leny
    • mamalina Re: maluszki grudzień 2002 09.09.04, 10:29
      Jak to śmiesznie, że wątki pojawiają się i znikają. Widać dawniej miałyśmy
      więcej czasu na komp, dopóki dziecka nie biegały tak szybko.

      Mam córeczkę Alinkę z 15. grudnia 2002. Chodzi, biega, gada pełnymi zdaniami.
      Z nocnikiem to tak od przypadku do przypadku - jak się dużo dzieje, nie ma głowy
      do zgłaszania kup i sików, niestety.

      Pozdrawiamy wszystkie Grudniaczki - prwie już dwuletnie, ho ho.
      Maria z Alą
    • bajulcia Re: maluszki grudzień 2002 21.09.04, 13:22
      Witam
      no to mamy trzecią dziewczynkę urodzoną 16.12, moja panienka zaczyna wołać jak
      chce siusiu, mówi bardzo dużo słów a z każdym dniem coraz więcej się uczy. Jest
      małym łobuziakiem ale za to bardzo bardzo kochnym dzieckiem.
      Pozdrawiam serdecznie,
      moje gg.6833203
      • koleandra Re: maluszki grudzień 2002 07.10.04, 08:34
        Ada zrobiła się bardzo niegrzeczna i jak wszystko nie jest "po jej myśli" to
        się wścieka i pyskuje matce i ojcu.
        Pomaga nam we wszystkim - wkłada pranie do pralki, ścieli łóżko no i... potrafi
        sobie zrobić kanapkę. Potrzeby fizjologiczne załatwia sama łącznie z
        rozbieraniem się i ubieraniem.
        Chudzielec z tej naszej Aduli, mało je i strasznie wybrzydza.
        Jest też mistrzem w robieniu bałaganu... hihi.
        To tyle na dziś, dopiszemy jak będzie cos nowego.
        • 1groszek Re: maluszki grudzień 2002 19.10.04, 22:04
          Cześć mamuśki. Trochę późno aczkolwiek was znalazłam. Internet mamy niedługo a
          czasu jeszcze mniej. Mój Mateuszek urodził się 5.12.2002r.(to pewnie z
          wyrachowania -termin miał na szóstego, bał sie zapewne o prezenty.Zeby nie
          dostawać jednego na urodziny i do buta. a mówią że maluchy nie potrafią
          myśleć.) jest niezłym rozrabiaką, zgadaniem tak sobie , można go zrozumieć.
          jednak z nocnikiem-szybciej ja dostanę zawału serca niż on opanuję tę
          sztukę.najpirw zsiusia się w majtki a potem woła SIUSIU.od 3,5 miesiąca mój
          Mati ma siostrzyczkę, Agnieszka urodziła się w lipcu tego roku.Oboje za sobą
          pprzepadają. Ona patrzy na niego z uwielbieniem w oczach a on leci do niej gdy
          tylko zapłacze. Co oczywiści e nie przeszkadzało przez przypadek ją stuknąć
          misiem w głowę.Pa pozdrawiam.
          • kgubryn Re: maluszki grudzień 2002 24.10.04, 22:24
            Mój synek urodził się 9 grudnia i też jest zakochany w siostrze, tyle, że
            starszej (prawie 5 lat). Pieluchy cały czas w modzie i jeszcze się tym nie
            przejmuję, ważne że jest bardzo pogodnym dzieckiem. Uwielbia spacery, a
            szczególnie połączone ze zbieraniem grzybów(!), może godzinami gapić się przez
            okno na samochody (najlepsze są betoniarki, traktory, ciężarówki itp.) i
            budować z klocków. Mówi jeszcze nie za wiele - trochę po swojemu, trochę
            już "po ludzku"... no i naśladuje oczywiście swoją siostrę - zarówno w
            zachowaniu dobrym, jak i tym gorszym. No cóż i tak jest wesoło! Pozdrawiam
            wszystkie mamy grudniowych dzieci z 2002 roku! A propos: czy szykujecie jakieś
            specjalne radości (prezenty, przyjęcia) dla swych, już wkrótce, 2-latków? Może
            podzielicie się swoimi pomysłami? Dzięki!
    • bana1 Re: maluszki grudzień 2002 15.11.04, 15:35
      Cezść dziewczyny,
      ja równiez przyłączam się do klubu grudniowych maluchów. Mój Mateusz urodził
      się 29 grudnia 2002. Jest niesamowicie żywiołowy, rozbrykany. Teraz zaczyna się
      buntować i gniewać. Zaczyna korzystać z nocnika, jak równiez wysadza tam
      wszystkie swoje misie. Tęskno mi za nim, poniewaz niestety musze pracować i
      zostaja nam tylko popołudnia, które teraz są juz wieczorami. Pozdrawiam
      wszystki Mamusie grudniowych Skarbów.
      Dorota
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka