Dodaj do ulubionych

do maral97

23.11.04, 11:40
Hej!
Zauważyłam, że Wojtuś jest prawie równieśnikiem mojej córeczki Neli (ona
urodziła się 4 stycznia 2004) smile))
Napisz, proszę, czy nie masz czasem obaw jak sobie poradzisz z dwójeczką? Mam
nadzieję, że się będziemy wspierać. Możesz nosić Wojtusia? Ja, pownieważ
miałam trochę kłopotów, nie mogę Neli podnosić (ale nosić już mogę hi hi hi)
pozdrawiam Cię serdecznie
Marta
Obserwuj wątek
    • maral97 Re: do maral97 23.11.04, 15:59
      Witam cię serdecznie!
      Fajnie, że razem przechodzimy następną ciażę smile
      Jeśli chodzi o dźwiganie to mam od lekarki absolutny zakaz: raz, że mam
      tyłozgięcie, dwa, że przy I ciaży pojawiła się na brzuszku przepuklina.
      Niestety w tym przypadku kieruje się regułą : poto są zakazy, żeby je łamać wink
      A tak na poważnie, to przy takim małym dziecku jak mój czy Twój to powiedz sama-
      nie można się obejść bez podnoszenia, dźwigania małego szkraba. Pozwalam sobie
      zarówno na to, jak i na taniec z Wojtkiem, wnoszenie go na 3 piętro. W końcu
      nie mam wyjścia. Poza tym gdzieś czytałąm, że jak w I trymestrze nie bedę
      dźwigać to w następnych też po organizm dostanie szoku na nagłe dodatkowe 10kg
      więcej a tak jak przyzwyczajony jest od początku - to,to mniejsze zło.
      Obawy co do wychowywania dwójki małych dzieci mam jak każdy ale zdecydowałam
      się na dziecko w krótkim odstępie czasu i wiedziałam w co się pakuje. Będzie
      dobrze!
      Poradzimy sobie smile
      Pozdrawiam!
      • martucha1 Re: do maral97 24.11.04, 09:12
        Ja też czasem łamię zakaz dotyczący podnoszenia bo nie ma wyjścia. Również
        planowaliśmy dzieci z małą różnicą wieku ( z doświadczenia wiem, że to się
        sprawdza- ma siostrę 1,5 roku starszą). Gorzej z moją ginką wink
        Ostatecznie udało mi się wytargować od niej grudzień na rozpoczęcie starań o
        drugiego bąbla (jestem po cc). Potem zaczęliśmy pierwszą próbę w pierwszym
        cyklu po porodzie, w stosownym czasie zrobiłam test i okazało się, że nic z
        tego. Szczerze mówiąc nie byłam bardzo rozczarowana, bo słyszałam, że starania
        o drugie dziecko często trwają trochę dłużej (dlatego też zaczęliśmy je
        wcześniej hi hi hi) i zdaje się, że tydzień po zrobieniu testu zaszłam w
        ciążę smile))
        W pierwszym cyklu po porodzie tralalalala!!!!
        Mimo, że muszę siedzieć na zwolnieniu i musiałam wziąć dziekankę na studiach
        jestem najszczęśliwszą ciężarówką na świecie.
        Słyszałam też, że wśród dzieci z małą różnicą wieku na początku zazdrość nie
        jest tak intensywna jak w przypadku około 3 lat różnicy. Oby!
        Ja póki co korzystam z pomocy opiekunki bo muszę troszkę leżeć ale mam nadzieję
        wrócić do pracy.
        pozdrawiam gorąco Ciebie i Wojtusia
        Marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka