Dodaj do ulubionych

brak cierpliwosci dla 2,5 latka

30.11.04, 22:27
witam mamusie
wiem ze okres rozwoju przechodzi przez etapy spokoju poprzeplatane z okresami
buntu ale

brakuje mi cierpliwosci. w pracy mam straszny mlyn, meza w tygodniu nie ma a
do tego damian przeszedl znowu "na ciemna strone mocy". z grzecznego 2 latka
stal sie niegrzecznym 2,5 latkiem. dzis wyprowadzil mnie z rownowagi do tego
stopnia ze dostal 3 klapy , czego zwykle nie robie. potem juz bylo ok.
najgorsze jest to ze ubzdura sobie jakas pierdole i sie denerwuje, ryczy itp.
dzis poszlo o to ze krotkich spodenek nie mogl naciagnac do kostek sad(((

moze ktoras z mam ma jakis wyprobowany sposob na takie zachowanie???? bo jak
to ma trwac pol roku to ciezko bedziesad

pozdrawiam wszystkie mamusie i czekam na odzew
Obserwuj wątek
    • monika_oli Re: brak cierpliwosci dla 2,5 latka 01.12.04, 09:54
      Przyznaję że przechodzę właśnie przez to samo, chociaż moja córcia jest o rok
      młodsza od Damiana to jednak też nieźle potrafi "zajść za skórę".
      Niestety nie znalazłam jeszcze "złotego środka" na jej humorki więc podczepiam
      się do Twojego wątku i czekam co inne Mamy poradzą.
      Pozdrawiam
      Monika.
      • coronella Re: brak cierpliwosci dla 2,5 latka 01.12.04, 10:00
        oj i ja się dopisuje sad( Zmęczenie ciazowe robi swoje, ale chwilami nie
        wytrzymuje. Dominika ma 1,5 roczku, i rozumie jeszcze "po swojemu".
        A mnie tak wkurza jak ona krzyczy, złości sie. I tez mi jej żal i mam straszne
        wyrzuty sumienia.
        Ale ta złośc jest silniejsza ode mnie, i nie mam pojecia jak nad nia zapanowac.
        • magdapik Re: brak cierpliwosci dla 2,5 latka 01.12.04, 10:09
          Jeżeli chodzi o 2,5 latka to ja dokładnie to samo niedawno przerabiałam.
          Nie mówię, że już jest dobrze, ale o niebo lepiej. Moja ma 2 lata i 7 mies. i
          należy do dzieci niezwykle upartych i tylko się cieszę, że nie wpadła na taki
          pomysł naciągania krótkich spodenek do kostek. Nie wiem jak by się to
          skończyło. Ogólnie jak sobie z czymś nieradzi (złośliwość rzeczy martwych) to z
          całej siły rzuca tą rzeczą o podłogę i sama też się kładzie i oczywiście
          niesamowicie krzyczy. Czasem jestem tak bezsilna, że właściwie nic nie robię,
          tylko próbuję się wewnętrznie uspokoić i przeczekać. Tak czekam, ona płacze, a
          ja czekam. Nie warto nic do niej wtedy mówić bo i tak nie słyszy. I od jakiegoś
          czasu zaczęło to odnosić skutek. Mała po prostu przestaje płakać. Zauważyłam,
          że jak się tak wypłacze to potem ma o niebo lepszy humor niż przed tą histerią.
          Tylko trochę otaczenie inaczej na to patrzy. Jak ona płacze to każdy próbuje ję
          uspokajać i to odnosi odwrotny skutek. No, ale cóż, obie babcie Agi takie już
          są. Naszczęście wiekszość czasu ja jestem z nią i mam nadzieję że ten bunt 2,5
          latka jej powoli mija.
    • rene41 Re: brak cierpliwosci dla 2,5 latka 01.12.04, 11:54
      Dziewczyny wydaje mi sie ze niewynaleziono złotego sposobu na humorki naszych uroczych dzieciakow, to trzeba przejsc, przezyc i duzo rozmawiac.Moj jeszcze 2.5letni synek po napadzie histerii i kilku klapsach uspokoił sie i zaczął ze mna rozmawiac.Na koniec 'powiedział przepraszam wiecej tak niebede' niezawsze tak jest ale takie napady coraz rzadziej sie zadrzaja wiec rozmawiajmy z naszymi dziecmi i czekajmy az dorosna do tego i troszeczke zrozumieja. Mateusz ma juz skonczone 3latka i zmienia sie niesamowicie nawet chodzi ze mna za reke czego nigdy nietolerowal i zawsze uciekal.
      Pozdrawiam napewno bedzie lepiej trzymajcie sie.
      Renata 11tc Mateusz 3latka
      • pocahontas_kw Re: brak cierpliwosci dla 2,5 latka 01.12.04, 12:07
        Nie mam jeszcze piskalaka, ale czytam i jestem przerażona.... zawsze
        uwielbiałam dzieciaki i swietnie się z nimi dogadywałam, ale zdaje sobie
        sprawe, że jednak z własnym to nie to samo... teraz czekam na moje pierwsze
        dziecko i myślę sobie,że chciałabym w ciągu najblizszych dwóch lat miec
        następne, tak żeby się razem wychowywały i miały ze soba dobry kontakt, ale jak
        tak was czytam to.....ech, macierzyństwo to robota na cały etatwink
        życze cierpliwosci i gratuluje siły spokoju...

        pocahontas
    • nonu Re: brak cierpliwosci dla 2,5 latka 01.12.04, 16:31
      O rany!! jak ja to dobrze znam!!! z Waszych i mojego postu wynika, że chyba
      wszystkie dzieciaczki w tym wieku prezentują takie postawy. Czasami po prostu
      ręce mi opadają. Mój sposób na krzyki, wykłócanie się, upór, chęć zrobienia
      rzeczy niemożliwych (np. naciąganie spodenek krótkich do kostek) i tym podobne
      zachowania polega na zupełnym ignorowaniu. Próbuję też wtedy rozmawiać z małą,
      ale z rguły zupełnie nie chce mnie słuchać, więc to też nie ma sensu. Jak się
      wykrzyczy, nazłości i wyrzuci z siebie całą złość, wtedy sama przychodzi i
      rozmawiamy.
      • anna.michal Re: brak cierpliwosci dla 2,5 latka 01.12.04, 19:46
        Dopisuję się do tego klubu - mój maluch też mnie czasem dobija.
        Dziki krzyk i wrzask na dobrą sprawę nie wiadomo o co. I nic nie działa.
        Najlepiej chyba przeczekać, ale nie jest to łatwe. Trzeba mieć jednak nadzieję,
        że kiedyś nam dzieci z tego wyrosną.

        Pozdrawiam
        • lolo09 dzieki dziewczyny 01.12.04, 22:26
          dzieki za odzew
          milo slyszec ze nie jestem sama
          faktycznie ignorowanie pomaga i po "skonczonej histerii" zostaje mi zloty
          chlop. dizs tez byla zlosc ale mniejsza (nie chcial jechac w aucie jak
          wylaczylam awaryjne smile)))) wiec mu powiedzial mze mnie serce boli i jest mi
          smutno iii..... nawet wieczorem mnie przeprosil. zobaczymy co przyniesie jutrro.

          co do buntu 1,5 latka to mija jak zaczyna lepiej sie wyslawiac i mowic o co mu
          chodzi. przynajmniej damian tak mial. ponoc dziecko zeby przejsc na wyzszy etap
          rozwoju musi na chwile cofnac sie i stad te przeplatajace sie okresy buntu i
          grzecznosci.

          pozdrawiam i zycze nam wszystkom wytrwaloscismile)))))))))
          • martucha1 bunt 1,5 latka?! 02.12.04, 10:18
            Bunt 1,5 latka?! Nie dobijajcie mnie! Czyli moje szczęscie będzie go akurat
            przechodzić, kiedy się urodzi młodszy maluch a potem równocześnie bunt 1,5
            latka i 3 latka?!!
            Ratunku!!!!
            Marta
            • lolo09 Re: bunt 1,5 latka?! 02.12.04, 22:45
              moze tak byc +/- pol roku oczywiscie. ale 3 latki sa juz zazwyczaj spokojne,
              buntuja sie okolo 2.5 latki
              pozdrawiamsmile))))))
              a moze akurat zajmie sie pomaganiem dzidzia i zapomni o buncie?????? zycze ci
              aby gladko poszlo
    • rene41 Re: brak cierpliwosci dla 2,5 latka 03.12.04, 00:50
      Co do 3 latkow to troche sa grzeczniejsi ale nieprzechodzi zupelnie wiem ze niewolno nic na sile np.moj synek czasem staje na srodku przejscia i niechce isc dalej poniewarz na drodze stoi smok,trzeba szybko przegonic smoka i dziecko idzie dalej,jeszcze wczesniej wzielabym go na rece a on urzadzłby mi wielki pokaz na srodku drogi.Sadze wiec ze dzieci troszke dorastaja i toroszke nas ucza co robic zeby niedoprowadzic dziecka do krzyku .
      Powodzenia mi sie udaje wiec i wy przetrwacie trzymam kciuki
      PAPAPA Renata 11tc Mateusz 3 latka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka