Dodaj do ulubionych

jeszcze o usg

17.12.04, 14:55
Przyjaciel ginekolog mojej znajomej, odradzil robienie jej usg na poczatku
ciazy, ja tez jeszcze sie wstrzymuje.
Porownal promienie ultradzwiekowe do rentgena!
Wiem, ze niektore z Was robia usg co miesiac, zastanawiam sie tylko po co?
Tu jest o tym, co dziecko czuje podczas tego badania.

polki.pl/wiadomosc.html?wid=6297196&kat=1676
Obserwuj wątek
    • strzala04 Re: jeszcze o usg 17.12.04, 15:11
      Ja mam właśnie dylemat związany z USG. Zapisałam się na 21.12 do Osóbki-
      Morawskiego(prywatnie) i na połowę stycznia do Szpitala Bródnowskiego. Boję się
      czy to nie za często. Na tej pierwszej wizycie chcę być bo dobry specjalista,
      dobrze zinterpretuje wyniki, a na tej drugiej bo dobry sprzęt mają. Co tu
      robić. Na które iść? Czy iść na oba? Sama nie wiem...
      • jancze Re: jeszcze o usg 20.12.04, 15:23
        Podobno w Bródnowskim są specjaliści od usg.
    • maral97 Re: jeszcze o usg 17.12.04, 19:29
      Dziwne skoro uszy Dziecka rozwijają się po 10 tc (dokładnie nie pamiętam w
      którym) i napewno dziecko odbiera dźwięki dużo później więc nie rozumiem skąd
      te przypuszczenia, że dziecko odbiera USG jako hałas jak na stacji kolejowej
      czy metra.
      Mnie wszyscy lekarze w szpitalu zapewniali, że na Dziecko USG w żaden sposób
      nie wpływa!!!!!!!
    • hakdil Re: jeszcze o usg 17.12.04, 21:43
      Hmmm...moj gines pierwszy w moim miescie mial aparat usg,jest w tym specjalista
      i dlatego jemu ufam.Jesli kaze robic,to widocznie tak ma byc.A za wizyte place
      tyle samo-czy z usg,czy nie.
      Ciekawy artykul,utwierdzil mnie tylko w przekonaniu,ze powinnam jak najszybciej
      isc na zwolnienie lekarskie ze wzgledu na charakter mej pracy
      (halas,stres,wysokie ryzyko zarazen roznymi chorobami,w tym zwyklym
      przeziebieniem,a bylam juz 2 razy chora).
      • ewucha28 Re: jeszcze o usg 18.12.04, 11:42
        Usg robiome na początku ciąży ok 10 tyg jest potwierdzeniem tego ,ze ciąża jest
        prawidłowa ,ze dziecku rozwija sie prawidłowo,no i ,ze serduszko juz bije i
        ciąża nie jest martwa,masz jeszcze jakies watpliwości???

        a teraz pare słów o słuchu dziecka:"W naszym przeświadczeniu środowisko w łonie
        matki jest oaza ciszy...W rzeczywistosci jest tam bardzo głosno.Uszy dziecka są
        stymulowane całą masą dźwięków,zniekształconych przez wody płodowe.Wiele z tych
        dzwiękow powstaje w Twoim ciele.To szum krwipłynacej naczyniami,bicie
        serca,bulgotanie gazów w systemie trawiennym,odgłos wydychanego i wdychanego
        powietrza,a nawet czkawka i kichanie.Już w 15-20 tygodniu od poczęcia zmysł
        słuchu dziecka zaczyna sie rozwijać.............Dziecko słyszy te dzwięki
        zniekształcone przez obecnośc izolacji w postaci wod płodowych.Chociaz
        maleństwo nie wie co oznaczaja te hałasy,to korzysta z nich,uczac sie odrózniac
        je od siebie.Ze wszystkich dzwiękow słyszanych przez dziecko w łonie Twoj głos
        najbardziej go interesuje........Po przez wody płodowe dochodzi on
        stłumiony,jednak ono i tak lubi ten dżwięk najbardziej......................."
        -tekst z poradnika "słuchaj swego dziecka,zanim sie urodzi..."
    • nonu Re: jeszcze o usg 18.12.04, 12:57
      Usg na samym początku ciąży jest obowiązkowe i każdy lekarz, który zna prawo,
      kieruje pacjentkę na takie badanie. Wiem, że to może nie jest odpowiedni temat
      na nasze forum, ale musze o tym napisać, gdy poruszane jest takie zagadnienie.
      Kuzyna żona musiała zostać poddana aborcji z tego względu, że we wczesnym usg
      stwierdzono taką wadę płodu, że dziecko nie miałoby najmniejszej szansy na
      przeżycie po porodzie (nie będę zagłębiać się w szczegóły, które po prostu są
      straszne). Do poronienia samoistnego nie doszło, więc strach pomyśleć, co by
      ujrzano, gdyby zrobiono badanie ultrasonograficzne np w 15 tc. To się zdarza
      niezwykle rzadko, ale jednak się zdarza... Drastycznie to napisane, ale to dla
      tych wszystkich, którzy słuchają ginekologów, którzy nie znają prawa. I nie
      chodzi tu o robienie usg co miesiąc, chociaż ja osobiście nie mam nic przeciwko.
      Pozdrawiam.
      • coronella nonu 18.12.04, 13:40
        alez totalne bzdury wypisujesz!!!! az mnie zdenerwowaly.
        Absolutnie zadne usg nie jest obowiazkowe!!! skad ty masz takie informacje???
        to tylko wybor kobiety, czy pojdzie, czy nie. I co ma do tego prawo?????

        Ja w pierwszej ciazy bylam na usg raz, powtarzam- raz !!!!! w 30 tygodniu.
        i nikt mnie nie zamknal do wiezienia.

        Kuzyna zona MUSIALA zostac poddana aborcji?????? A kto jej kazal??? ten, kto ja
        zmusil juz powinien siedziec!!
        To rowniez tylko kobiety wybor, czy ma w sobie tyle sily, by donosic i urodzic
        dziecko, dac mu szanse, nawet jesli badania wyjda zle. Jesli umrze po porodzie,
        to tragedia, oczywiscie.
        A jesli okaze sie, ze zyje, ze ma szanse, ze lekkarz sie pomylil?
        Wiesz jak czesto tak wlasnie bywa? dzieci skazuja na smierc, bo jakis lekarz ma
        ambicje byc prorokiem, a potem okazuje sie, ze dziecko calkiem normalnie zyje.

        Nie pisz tu takich rzeczy, jesli nie masz o nich pojecia.
        • nonu Re: nonu 18.12.04, 15:33
          Informacje mam od lekarza, który powiedział, że jest to określone w ustawie i
          każda kobieta ma zagwarantowane 3 usg w każdej ciąży, w tym jedno na jej
          początku. I obowiązek nie dotyczy kobiety, ale lekarza prowadzącego ciążę, który
          na takie badanie powinien skierować, no a czy kobieta je wykona, no cóż... I nie
          denerwuj się tak, bo ja nikogo nie atakuję ani nie obrażam, natomiast Ciebie
          trochę poniosło. Odnośnie podanego przeze mnie przypadku, nie będę podawać jego
          szczegółów, bo jest drastyczny i zamierzam nikogo zmuszać do czytania tego. W
          każym razie pomyłki lekarskiej w tym być nie mogło i nie życzę najgorszemu
          wrogowi takich przeżyć. A specjalnie dla Ciebie uzyskam dane w kwestii ustawy,
          o której piszę.
          • coronella Re: nonu 18.12.04, 15:53
            za dane do ustawy dziekuję, mój mąż jest prawnikiem, więc jestem na bieżąco.
            A zagwarantowane w ustawie, a prawny obowiązek to dwie zupełnie rozne sprawy
            • nonu Re: nonu 18.12.04, 16:02
              Jeżeli lekarz zna ustawę, to ma obowiązek poinformować pacjentkę o jej prawach,
              a nie wygadywać głupoty, że usg ma negatywny wpływ na płód i opóźniać wykonanie
              badania. Bardzo dobrze, że Twój mąż jest prawnikiem, ale nie sądzę, że zna
              WSZYSTKIE ustawy na pamięć. A póki co, to na razie tyle:

              PRZERWANIE CIĄŻY
              Zgodnie z art. 4a ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny,
              ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży
              (Dz.U.93.17.78 z późn. zm.) przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez
              lekarza, w przypadku gdy:
              • ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
              • badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże
              prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo
              nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
              • zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.
              • ewucha28 Re: nonu i cornella 18.12.04, 16:22
                Myśle,ze obie macie racje .To ze cornella byłas w pierwszej ciązy tylko na
                jednym usg to oczywiście Twoja prywatna sprawa,nie ma przykazu na więcej,ale te
                trzy powinno sie wykonywać takie sa obecne zalecenia(zalecenia podkreślam nie
                przykaz).Zyjemy w takich czasach ze medycyna pozwala nam na ew. stwierdzenie
                zagrozenia zycia Matki czy płodu,własnie dzieki takim badaniom jak USG.Znam
                wiele przypadkow gdzie takie badania uratowały lub pomogły wielu cięzarnym tj.
                ciąze pozamaciczne,martwe ciąze zagrazające zyciu kobiety itp.Usg wykonywane 3
                razy w ciązy po jednym w kazdynm trymestrze nie moze szkodzic naszemu
                maleństwu,ja juz miałam robione 3 poniewaz pojawiły sie u mnie krwawienia ,ale
                dzięki badaniom ginekologicznym jak i badaniom usg wiem,ze mojemu dziecku nic
                nie grozi,miałam trzy usg bo taka była konieczność,a lekarz zapewniał mnie ze
                teraz sprzet jest tak dobry,ze nie ma to wpływu na nasze maleństwa i gdyby było
                jakies niebespieczeństwo to nie robił by takiego badania.Ja chodze do lekarza
                ktory aparat do badan usg ma w swoim gabinecie więc specjalnie nie musze biegac
                po innych gabinetach na to badanie.Wiem,ze jeśli wszytko bedzie ok to czekaja
                mnie jeszcze 2 badania usg ok 20 tygodnia jedno i nastepne pod koniec ciązy.
                Co do przerywania ciązy ,jeśli sa ku temu wskazania to w naszym kraju wykonuje
                sie ten zabieg i lekarz nie idzie za to do więzienia,nonu napisała kiedy mozna
                to wykonywać.
                Dziewczynki i bez takich emocji przeciez wszystkie potrzebujemy
                spokoju,pozdrawiam Was MAMUŚKI i uśmiechnijcie sie.
                • lolo09 Re: nonu i cornella 18.12.04, 16:41
                  o ranyyyyyyy
                  coz za przedswiateczny nastroj ........

                  usg powinno sie zrobic przynajmniej raz
                  nie wiem czy gorsze jest to ze dzidzia przez chwile przechodzi stres czy np
                  rodzi sie z taka wada serca ze umiera zaraz po porodzie bo nie zdazono go
                  szybko zdiagnozowac lub dowiezc na czas do specjalistycznego szpitala......
                  wybor nalezy do matki, ktorej zadaniem przeciez jest troska o dziecko......

                  co to tego artukulu to jest on dosc przesadzony, tak jesli chodzi o wplyw usg,
                  jak i stresu, uzywek itp.(twierdze tak bo sie na tym znam)
                  poza tym informacji z internetu nie nalzezy czytac bezkrytycznie
                  jest naprawde duzo takich informacji ktoer nie tylko naciagaja fakty ale po
                  prostu klamia (znajdzcie dziedzinie na ktorej sie znacie i poczytajcie
                  informacje w necie a zobaczycie same)

                  moja konkluzja jest taka
                  ja wole chodzic na usg co miesiac i miec na oku jak rozwija sie moja kruszynka,
                  nawet jesli przez te 5 min przezywa stres (choc na ekranie nie widac aby byla
                  niespokojna), niz gwarantowac jej stres przez cala ciaze zwiazany z moimi
                  obawami o jej zdrowie

                  wybor nalezy do kazdej z nas i nie pisze ze trzeba co miesiac i ze nie trzeba
                  wcale
                  kazda z nas troszczy sie o swoje dziecko na swoj wlasny sposob
                  przeciez to samo jest z wychowaniem, jedni robia tak a inni inaczej.....

                  pozdrawiam was wszystkie goraco

                  p.s. forum sluzy do wymiany informacji a nie nakazywania postepowania
                  wybor nalezy do kazdej z nas smile)))))))))))))))))))))
      • coronella Re: jeszcze o usg 18.12.04, 18:01
        alez oczywiście !! Wszystkie po trochu mamy racje, i każda z nas dba o swoje
        dziecko tak, jak chce!! Ja równiez uwazam, że po to mamy coraz lepsze aparaty
        do diagnostyki, żeby z nich korzystac.
        Równiez uważam, ze artykul jest przesadzony. W ciązach zagrozonych usg wykonuje
        sie praktycznie przy kazdej wizycie, i rodza sie zdrowe dzieci.
        Widzialam wczoraj swoje dziecko, spalo spokojnie, gdyby usg rzeczywiscie bylo
        takim szokiem, z pewnoscia by zareagowalo.
        Moze te stare, pierwsze aparaty nie byly najlepsze, ale teraz- sa coraz lepsze.


        Chodziło mi o następujące sformuowania:

        nonu napisała:

        > Usg na samym początku ciąży jest obowiązkowe i każdy lekarz, który zna prawo,
        > kieruje pacjentkę na takie badanie. Wiem, że to może nie jest odpowiedni
        temat
        > na nasze forum, ale musze o tym napisać, gdy poruszane jest takie zagadnienie.



        No więc pytam- co mówi prawo o badaniach??? Gdzie jest napisane, że usg jest
        obowiązkowe, i co ma do tego znajomość prawa przez lekarza???

        USG NIE jest obowiązkowe, i lekarz kieruje pacjentkę, jesli sa zalecenia, a nie
        dlatego, że zna prawo.




        > Kuzyna żona musiała zostać poddana aborcji z tego względu, że we wczesnym usg
        > stwierdzono taką wadę płodu, że dziecko nie miałoby najmniejszej szansy na
        > przeżycie po porodzie

        kuzyna zona MUSIAŁA ???? To tez zabrzmiało, hmmm... pytam, kto ją zmusił??
        Wczesne usg jest baaardzo ryzykowne w ocenie, czy dziecko ma szanse na
        przezycie, czy nie. Co najwyżej moze stwierdzic zagrozenie zycia matki, jak
        wlasnie ciąze pozamaciczną. Ale tą stwierdza się duzo, duzo, duzo wczesniej,
        niz cokolwiek jest w dziecku wyksztalcone. Ciąże pozamaciczne obumierają ok 6-8
        tygodnia, i wtedy sa usuwane.
        nonu nic nie pisze o zagrozeniach, tylko, ze dziecko nie nmiało by szans na
        przezycie.
        Ja bym takiej ciązy nie usunęła, dałabym dziecku szanse, wiele wad mozna leczyc
        operacyjnie, i oczywiscie dobrze jest o nich wiedziec wczesniej.



        ( Do poronienia samoistnego nie doszło, więc strach pomyśleć, co by
        > ujrzano, gdyby zrobiono badanie ultrasonograficzne np w 15 tc.

        Co by ujrzano??? To chyba zabolało mnie najmocniej. Ujrzano by dziecko !! To
        samo dziecko!! Moze chore, moze z wadami, ale wciąz dziecko!!!
        A jesli by ten zarodek, bo to byl jeszcze zarodek!!! nie mial szans na rozwoj,
        ciąza by sie nie utrzymala.


        .. Drastycznie to napisane, ale to dla
        > tych wszystkich, którzy słuchają ginekologów, którzy nie znają prawa.

        No wiec jeszcze raz pytam, co ma do tego znajomośc prawa????

        Moze dlatego, że w domu często posługujemy sie jezykiem prawniczym, ten post
        był dla mnie tak niejasny, i tak sprzeczny z interpretacja ustaw, ze napisalam
        odpowiedz.

        I tyle. Nie poniosło mnie,po prostu napisalam, co o tym mysle.
    • strzala04 Re: jeszcze o usg 18.12.04, 20:34
      Kobitki, Wy tu roztrząsacie dylematy moralne, wyższego rzędu, a ja stoję przed
      decyzję i do jutra muszę ją podjąć. Powtórzę co napisałam wcześniej:
      Zapisałam się na 21.12 do Osóbki-Morawskiego(prywatnie) i na połowę stycznia do
      Szpitala Bródnowskiego. Boję się czy to nie za często. Na tej pierwszej wizycie
      chcę być bo dobry specjalista, dobrze zinterpretuje wyniki, a na tej drugiej bo
      dobry sprzęt mają. Co tu robić. Na które iść? Czy iść na oba? Sama nie wiem...

      Wiem, że ile głów tyle teorii, ale popatrzcie chłodnym okiem na moją sprawę i
      poradźcie. Do jutra muszę podjąć dycyzję czy odwołać wtorkową wizytę czy iść na
      nią, a potem na kolejną. Ot nie miała baba kłopotu to sobie narobiła wizyt od
      metra...
      • coronella Re: jeszcze o usg 18.12.04, 20:56
        moim zdaniem, jesli Cie te usg uspokoją, i chcesz iść na oba, to spokojnie
        idz, bo najważniejszy jest spokój. Są kobiety, które mają badanie co miesiąc.
        A może po pierwszym stwierdzisz, że już nie musisz iść na drugie, bo co
        chciałas, to zobaczyłas, z dzieckiem wszystko super? Wtedy bedziesz mogla
        drugie odwołac, lub na nie iść, ale wybór bedzie łatwiejszy smile

        Moim zdaniem lepszy specjalista jest duzo ważniejszy niz lepszy sprzęt. Sama
        wiesz, ile złego może narobić zła interpretacja wyników.
        • nonu Re: jeszcze o usg 18.12.04, 21:28
          Oj Coronella... Nie zmuszaj mnie do "nieprzyjaznej" polemiki na tym forum, bo
          powtarzam jeszcze raz, nie będę opisywać podanego przykładu ze szczegółami, a
          Twoje wnikliwość nie ma po prostu sensu. Nie zamierzam się z Tobą kłócić ani
          odpierać Twoich ataków. Jeżeli chcesz porozmawiać, zapraszam na gg 5198248. I
          nie zacietrzewiaj się tak, bo wprowadzasz negatywną atmosferę
          • jola-kropek Re: jeszcze o usg 19.12.04, 08:38
            ale mnie dyskusja ominela, hoho!
            wesolych swiat sziewczynki!

            src="lilypie.com/days/050624/2/24/1/-6"
            alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
          • strzala04 Re: jeszcze o usg 19.12.04, 10:44
            Cześćwink
            Dzięki za odpowiedzi, zdecydowałam pójść na to pierwsze, a potem się zobaczy.
            Dziewczyny wiem, że hormony szaleją. Ja ogólnie jestem pogodna, ale dzisiaj też
            obudziłam się z czarnymi myślami i niepokojem.
            Podsumowując dyskusję to zauważyłam przekrój różnych opinii od skrajnych,
            poprzez wyważone, do skrajnych w drugą stronę.
            Czasami taka ostrzejsza dyskusja jest potrzebna. Przecież wszystkie tym teraz
            żyjemy, a tam gdzie są emocje tam często trudno o "letnie rozmówki".

            Dobrej niedzieliwink!
      • lolo09 do strzala 19.12.04, 19:40
        isc
        ja w stycznie ide 12 do mojego gina na polowkowe
        ufam mu ale za jego zgada ide 20 na usg3d ktore lepiej moze ocenic ewentualne
        wady serca
        jak juz pisalam lepiej o jedno za duzo niz za malo
        pozdrawiam
        • lolo09 Re: do strzala 19.12.04, 19:42
          i jak widac roznia sie o tydzien i tak musi byc bo powinno sie oba zrobic
          miedzy 21 a 24 tc
          buziaki
          • nonu Re: do strzala 20.12.04, 07:50
            Ja podobnie idę ok. 19 tc na badanie echa serca do specjalisty w tej materii,
            gdyż moja Alunia ma wadę serca i istnieje zwiększone ryzyko jej wystąpienia u
            drugiego dziecka, a po 20 tc idę na usg połówkowe do lekarza prowadzącego.
            Pozdrawiam.
            • romilka Jestem taka szczesliwa.... :) 20.12.04, 11:32
              witajcie dziewczynki!!Bylismy dzis z mezem na USG 3D w szpitalu
              brodnowskim.Było super,cudowne przezycie(ja juz dzidzie widziałam a moj maz nie-
              to był pierwszy raz)Wspaniale uczucie dla nas obojga!! Z dzidzia jest wszysko
              ok,parametry wszystkie sa w normie,serduszko biło rytmicznie
              (150/min),przeziernosc karku 1,7.Dzidzia bardzo zywa,fikołki wywijała ze lekarz
              nie mogł jej złapac do sfotografowania,bardzo energiczny bobasek.Nawet pokazał
              prawdopodobna płec,małego fajfuska-lekarz twierdzi ze na 90 % chłopak,pomimo
              tego ze to dopiero 14 tydzien był moment ze ładnie sie na moment ułozył i
              pokazał cos miedzy nogami smile!!Wszystko mamy na kasecie video wiec prezent pod
              choinke jak znalazł...Jestesmy bardzo szczesliwi!Pozdrawiam serdecznie!! A
              termin porodu nieco sie zmienił z 24 czerwca na 20 czerwca smilesmilesmilesmile:

              Romi-Dzidzia
              • jancze Re: Jestem taka szczesliwa.... :) 20.12.04, 15:32
                Gratulacje!
                Przeżyłam to samo! niepowtarzalne uczucie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka