Dodaj do ulubionych

help! skurcze?

02.03.05, 10:18
Dziewczyny od kilku dni mam twardy brzuch, z dnia na dzien coraz bardziej.
Szyjka jest ok. Wczoraj ledwo doszlam po pracy do domu.
W domu bylo jeszcze gorzej, nie wiem czy to skurcze?
Czulam takie rwanie w lewym boku. Wzielam nospe, przeszlo rano.
Rano kolejna nospa i znow czuje te skurcze.
Nie wiem co sie dzieje, jestem w pracy, doktor bedzie dopiero
o 15 pod telefonem.
mam brac dalej nospe i ile tego?
Obserwuj wątek
    • romilka Re: help! skurcze? 02.03.05, 11:02
      mozesz wziac az 6 tabletek na dobe wiec smiało!!Trzymam kciuki!!Idz moze do
      domu,popros o zwolnienie i poloz sie!!Nie ma co ryzykowac!!pozdrawiam!!
    • strzala04 Re: help! skurcze? 02.03.05, 11:02
      Przykro mi, że się męczysz. Ja kiedyś usłyszałam, że brać po 1 3 razy dziennie
      jeśli są skurcze i twardy brzuch. Ale była mowa o normalnej nospie, nie forte.
      Nigdy nie brałam później, więc niech się wypowiedzą inne dziewczyny.
      Zadzwoń na ostry dyżur do swojego szpitala najbliższego. Coś Ci doradzą.
    • pocahontas_kw Re: help! skurcze? 02.03.05, 11:03
      Jak szyjka ok to jeszcze nie panikuj, może po prostu dziecko szybko rosnie,
      uciska ci jakoweś nerwy , a że brzuch twardnieje to normalne, mnie tez co dnia
      tu boli a tam strzyka, nospy nie biorę, ale wiadomo z żadnymi środkami nie ma
      co przesadzać, dla własnego spokoju oczywiście idź do lekarzawink

      powodzenia
      pocahontas
      • rosanna Re: help! skurcze? 02.03.05, 11:30
        Doktor zasugerowala, ze moge miec twardy brzuch z powodu malej tkanki tluszczowej.
        Ale od wczoraj skurcze sa silne, moze brakuje mi tez magnezu, gdzies o tym czytalam?
    • mamalgosia Re: help! skurcze? 02.03.05, 13:14
      Dobrze, że szyjka jeszcze trzyma, ale jeśli skurcze będą się utrzymywać, to nie
      wytrzymasad No-spa działa doraźnie (oczywiście lepsze to niż nie), nie leczy.
      nieprawidłowa czynność skurczowa macicy może mieć swoją przyczynę w braku
      magnezu (uwaga - aż 80% przypadków), więc uzupełnij sobie magnez jak
      najszybciej. Oczywiście skurcze nie ustąpią jak ręką odjął, do zera ich juz nie
      zredukujesz w ogóle,ale po jakimś tygodniu uzupełniania magnezu powinno się to
      uspokoić (na tym etapie ciąży może być do kilkunastu skurczów Braxtona-Hicksa na
      dobę, ale nawet i wtedy niewykluczone, że pobudzi to szyjkę macicysad ). Tak więc
      kup jak najszybciej np. Magnezin (chyba najtańszy), Asmag lub
      SlowMag(najdroższy,ale najczystszy i wchłania się w jelitach nie niszcząc
      zołądka) i bierz największą dawkę: 3 razy 500, przynajmniej przez 8-10 dni
      • rosanna Re: help! skurcze? 02.03.05, 15:37
        Dzwonilam do poloznej, kazala mi jechac do szpitala na ktg,
        ale ja nie chce i sie bojesad
        • hayet Re: help! skurcze? 02.03.05, 15:48
          Rosanna, nie ma sie co tutaj bac, jak trzeba to trzeba. Lepiej jedzi i sprawdz
          co sie dzije i bedziesz miala jasna sytuacje. Po co sie zamartwiac w domu i
          snuc domysly.
          Na pewno wszystko jest w porzadku. Tzrymam kciuki.
          • ewucha28 Re: help! skurcze? 02.03.05, 16:21
            Do szpitala marsz,połozna kazała to niebagatelizuj,chyba nie chcesz teraz miec
            problemow,za wczesnie na porod,w szpitalu zaradzą ,czego sie boisz,siedząc w
            domu bedziesz umierac ze strachu i nie pomozresz swojemu dziecku.
            Co do no-spy w takich przypadkach lekarz kazał mi brac nawet do 2 tabletek 3
            razy dziennie,ale ja juz pisałam ze miałam plamienia a teraz otwarty mam kanał.
            • jch6 Re: help! skurcze? 02.03.05, 18:43
              Jeśli Cię to pocieszy, to chciałam Ci powiedzieć, że niechętnie zatrzymują w
              szpitalu. Jedź, zbadaj się, coś Ci przepiszą i wrócisz do domu. Grunt to się
              nie stresować, a kiedy myślisz o tych skurczach, wsłuchujesz się w siebie to
              się pojawiają. Ja miałam jednej nocy jak już pisałam przez 2 godz. regularne
              skurcze co 10 min., chodziłam po pokoju i zastanawiałam się czy się nie
              spakować i odwiedzić szpital. Wzięłam nospę i połozyłam się starając się
              wyciszyć i jakoś się wszystko uspokoiło. Rano poleciałam prywatnie do gina, u
              którego będę rodzić, bo moja p.doktor na urlopie. Zbadał mnie dokładnie,
              stwierdził że nic mi się nie otworzyło na szczęście, a w razie czego mam brać
              nospę forte. W nocy umierałam ze strachu a w czasie badania ani jednego
              skurczu, pewnie sobie facet pomyślał, że symuluję, hehehe. Trzymaj się i w
              razie czego to nospa. Tej zwykłej można wziąć do 6 tabl. na dobę.
              • jola-kropek Re: help! skurcze? 02.03.05, 21:19
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23762&w=19880284
                pozdrowionka!
              • mamalgosia do jch6 03.03.05, 12:48
                A u nas właśnie chętnie przetrzymują w spzitalu, szczególnie takich chorych,
                którzy dużo kasy nie wyciągną, a jednak szpital za pacjenta dostaje. Kobieta w
                ciąży jest intratna dla szpitala, bo w sumie nie zużywa wielu drogich leków,
                nie potrzebuje żadnego kosztownego sprzętu (jak np. reanimacyjny), no i w
                zasadzie niewiele z nią trzeba robić, niech leży, a lekarze ją tylko obserwują
                • rosanna Re: cd... 05.03.05, 11:58
                  Na szczescie jestem w domu.
                  Szyjka jest ok, moja macica tak reaguje.
                  Dostalam zastrzyk rozkurczowy i biore nospe forte.
                  Mam odpoczywac, jestem na zwolnieniu do konca miesiaca.
                  • jch6 Re: cd... 05.03.05, 16:05
                    Rosanna, a pojechałaś do szpitala, czy byłaś w przychodni? Ja boję się jechać
                    do naszego szpitala, żeby mnie nie zatrzymali, chociaż u nas tak nie zatrzymują
                    od razu. Wiadomo, że są sytuacje, w których bez namysłu pojechałabym na izbę
                    przyjęć. Wierzę, że nie będzie takiej potrzeby.

                    26tc
                    • rosanna Re: cd... 06.03.05, 11:32
                      Moja polozna kazala jechac mi jechac do szpitala na ktg,
                      ktorego w przychodni nie ma. W szpitalu powiedziano mi,
                      ze ktg nie zrobia, bo w tym tygodniu ciazy nic nie dasad
                      Zasugerowano mi, abym zostala na obserwacji,
                      wiec pojechalam do przychodni, do mojej doktor.
                      Na szczescie to wystarczylo. Badanie, zastrzyk, teraz nospa
                      i odpoczynek. Powiedziala, ze po nospie forte, ktora musza brac
                      4 x dziennie, musi przejsc, jesli nie, to wtedy szpital.
                      Na szczescie jest lepiej.
                      Mam zamiar do szpitala pojechac dopiero urodzic, oby nam sie tak udalosmile
                      pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka