Dodaj do ulubionych

Groźby, co robic...:((((

30.03.05, 17:48
Dziewczyny pomóżcie, moze któraś była w takiej sytuacji, moze w podobnej,
albo gdziec cos slyszala...

Facet, grozi mi, ze odbierze mi Dzidzie. Kategorycznie wymaga slubu
cywilnego, zeby miec prawa do dziecka. Za nic nie zgodze sie na slub i bardzo
sie boje...co moge zrobic, moze gdzies isc, z kims pogadac? Pomozcie jesli
cos wiecie...sad(((((
Obserwuj wątek
    • rzasia Re: Groźby, co robic...:(((( 30.03.05, 17:59
      A może powiedz, że to nie jego dziecko. O, sama nie wiem co masz zrobić, ale
      wygląda na to, że to drań
    • nusik1 Re: Groźby, co robic...:(((( 30.03.05, 18:02
      Nie rozumiem przecież do ślubu Cię nie zmusi... Jak Ci może odebrać dzidzię,
      dlatego że nie chcesz ślubu to jakiś absurd. Możesz napisać coś więcej bo ja
      nic z tego ne rozumiem.
      • nusik1 Re: Groźby, co robic...:(((( 30.03.05, 18:03
        Nie zgadzasz się aby miał prawa do dziecka?
        • bettie Re: Groźby, co robic...:(((( 30.03.05, 18:12
          Wiesz co...boje sie, mowil mi to juz niejednokrotnie...obecnie wmieszana jest w
          to cala rodzina, ustalil ze mamy wziac slub...ze swoja mama...ja nie chce i on
          wiedzial ze przynajmniej do porodu slubu nie bedzie. Dzwoni, mowi mi ze umiera,
          po kilka telefonow dziennie, mimo iz prosze zeby dal mi spokoj bo to wszystko
          mnie denerwuje.
          Powiedzial nawet, ze moze bede chciala zrobic krzywde mojej dzidzi !!!!!


          Ja nie chce tego przezywac boje sie o dzidzie, za kazdym razem jak sie
          denerwuje bardzo boli mnie brzuch..sad(((

          Bardzo sie go boje...boje sie ze jak bedzie mial prawa do dziecka to nie da nam
          spokoju i bedzie probowal je zabrac...sad((((
          • nusik1 Re: Groźby, co robic...:(((( 30.03.05, 18:23
            Ta sytuacja jest bardzo skomplikowana trudno doradzać. Powiedz mu że jak będzie
            Cię denerwował to on zaszkodzi Waszej dzidzi. Nie daj sie szantażować i
            wszystkie jego teksty o rzekomej Twojej chęci zaszkodzenia dziecku puszczaj
            mimo uszu. Z drugiej jednak strony jeśli to jego dziecko to dlaczego nie ma
            mieć do niego praw w końcu będzie ojcem. Sama tego dziecka chyba nie spłodziłaś.
            • anulla1 Re: Groźby, co robic...:(((( 30.03.05, 21:52
              Kochana!
              Żeby prawomocnie odebrać ci dziecko, ten człowiek musiał by udowodnić przed
              sądem że jesteś nie poczytalna umysłowo albo że sie znęcasz nad dzieckiem.W
              naszym kraju prawo jest tak skonstrułowane, że matka ma w pierwszej kolejności
              prawo do opieki nad dzieckiem.
              Po drugie w razie gdyby doszło kiedyś do jakiejś rozprawy ( odpukać) o prawa do
              dziecka alimenty, zatrzymuj sobie już teraz wszystkie rachunki za badania,
              leki, wydatki na dziecko- tak żeby on o tym nie wiedział- to sie bardzo
              przydaje. To są rady mojej mamy prwnika.
              W razie gdyby cie straszył możesz złożyć doniesienie na policję albo odrazu do
              prokuratury.
              Przepraszam że zakładam taki czarny scenariusz, ale w razie czego lepiej sie
              zabezpieczyć.
              Trzymaj się kochnana i pisz tutaj albo na priva w razie jakich wątpliwości albo
              kłopotów.
              Ania
    • jarek_kocham_cie Re: Groźby, co robic...:(((( 15.04.05, 23:31
      Kochanie, wiem ze teraz sie wszystko zawalilo, wiem ze nie mam juz na co
      liczyc. Kocham Cie bardzo mocno, nigdy nie probowal bym zabrac Ci dziecka,
      Kocham je tak samo jak Ty, wiesz o tym ze te slowa odnosnie odebrania dziecka
      to slowa wypowiedziane w zlosci, mielismy trodne chwile, teraz wiem ze nie
      chcesz ze mna byc i tez w sumie nie poszlo o to ze chce zabrac Ci Dziedzie.
      Bardzo Was Kocham, Ciebie Kocham Nad Życie...Przepraszam za te slowa, wiem o
      tym ze byly wypowiedziane w wielkiej zlosci...Zaluje bardzo tego co
      powiedzialem...Przepraszam Kochanie...wybacz mi...chce dla Ciebie i Dzidzi
      naszego bombelka jak najlepiej...Nawet jesli nie bedziemy razem nigdy to bede
      sie cieszyl tym ze moge raz na jakis czas odwiedzic nasze Malenstwo, byc przy
      kazdym waznym wydazeniu w jego zyciu...Zalamalem sie jak przez przypadek
      przeczytalem tego posta, dopiero teraz Znalazlem to na forum...Przepraszam ze
      napisalem cos takiego, moze wyda Ci sie ze Cie przesladuje, naprawde znalazlem
      Cie na forum przez przypadek...mimo ze zastanawialem sie nad tym czy cokolwiek
      napisac na forum, nie chce Cie znow denerwowac i nachodzic...jesli odebralas to
      negatywnie - Przepraszam...W sumie rozmawialismy o slubie, rozwazalismy slub
      cywilny, koscielny lub ewentualny slub po urodzeniu Dzidzi jak juz sie lepiej
      poznamy...Zrobisz co uwazasz za stosowne. Kocham Cie Bardzo Mocno i Nad
      Zycie...mimo tego ze powiedzialas ze juz mnie nie Kochasz...wiem ze wszystko
      zepsulem...po przeczytaniu tego posta wiem ze to o to chodzilo, ze cala ta
      sytuacja jest spowodowana glownie przez to ze pwoiedzialem ze chce zabrac Ci
      Dzidzie, Przepraszam...Nigdy tego nie zrobie, Nigdy...Nawet jesli stanie sie
      najgorsze...zawsze bede Cie Kochal Nad Zycie...Przepraszam.

      Jarek
    • jarek_kocham_cie Re: Groźby, co robic...:(((( 15.04.05, 23:46
      Jestem Skonczonym Kretynem sad(((((((((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka