beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 10:07 Echoo,jak już pisałam na poczatku,ja od kwietnia mam problem z obwodem główki,miesiąc temu Kacper miał 43,5 cm.Ale u nas waga też jest poniżej 3 centyla.Lekarka nie kazała dawać wit d3 oraz wapna,bo to powoduje zbyt szybkie zarastanie ciemiączek.Małemu od d3 zaczął zarysowywać się szew czołowy,nastraszyli mnie ,że jeżeli boczne szwy się zrosły,to trzeba będzie w Polanicy rozcinać,na szczęście po prześwietleniu okazało się że jest ok.Teraz ma 45cm,7 grudnia idę na szczepienie to zobaczę co powiedzą Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 10:57 Czesc beata a gde dokladnie jest szew czołowy, czy wypatrze go? Nasza p. dr powiedziala, ze w tym wieku to glowa jej moze na wzdluz juz rosnac, i dlatego ma maly obwod. Twoj bylprzynajmniej proporcjonalnie maly, a Julka jest dosc duza 75 cm i wazy 8600-8700 wiec tylko glowa jakas mala. Juz przestalam o tym myslec, a tu jakies rozcinanie, napisz mi o tym szwie prosze. A jesli chodzi o suwaczek ze zdjeciem, bo widze, ze ostro kombinujesz, to moge ci zzrobic tylko ze w tickercentral, bo w tym lilly.. to ja nie umiem. No ale to po pracy Pa Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 13:27 Szew czołowy jest centralnie na środku czoła,u Kacpra to jest widoczna taka pręga zachodząca,aż na głowę,napewno byś to widziała.Ja sprawdzałam w książeczce córki to miała jeszcze mniejszą głowę,a teraz jest normalna.Nie ma co się martwić,mi lekarka zaczęła mówić coś o małogłowiu.Przyszłam do domu zapłakana,mąż wybrał się do niej i ją wyzwał.Ten szew jest wynikiem zbyt dużej dawki d3,lekarka kazała dawać aż 8 kropli,bo niby ciemię tylne się rozmiękało.Dopiero jak to na czole wyszło to się przestraszyła i nie kazała wcale dawać.Wiesz,ja miałam taki okres że tylko z centymetrem latałam,a jak lekarka powiedziała coś o jakiejś chorobie zaraz szukałam w internecie.Teraz dałam spokój,bo tylko siebie i dziecko męczyłam.Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 14:06 Echoo suwaczek zrobiłam,ale bez zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 14:16 Beata wpisz tak Mój Kacperek ma Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 14:15 beata3351 to swoje przeżyłaś, kolejny przykład na niewiedzę,złe decyzje lekarzy i lekceważenie sobie spraw. A ja mam dzisiaj doła i chce mi się płakać. Zastanawiam się nad tym czy nie zacząć szukać opiekunki dla Kubusia. Mój tata co chwile żali mi się, a dzisiaj to już naprawdę przegiął. Nie ma już siły do Kuby, bo nie może go przewinąć, ubrać, nakarmić, (mam za żywe i za bardzo ciewkawe dziecko chyba). Ja małemu złe zupki gotuje, bo za rzadkie, bo za duże kawałki. I jeszcze pare innych rzeczy. Ja rozumiem, że jest mu ciężko, ale do cholery ile można w kółko jednego wysłuchiwać. Co ja mam zrobić, przywiązać dziecko i zakneblować. Przeparszam, że was zanudzam swoimi problemami, ale nie mam się komu wyżalić Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 14:26 Mega nie przejmuj się tak bardzo, ciesz się, że Kubuś tak świetnie się rozwija i jest ciekawy swiata bo to oznacza, że jest normalnym kochanym dzieckiem. Tata pewnie jest już trochę zmęczony opieką nad małym, ja też czasami chętnie zakneblowałabym tego swojego małego potworka jak ciągle wisi mi na nogawce od spodni albo domaga się uwagi w momencie kiedy ja zupełnie nie mam możliwości się nią zająć, ale kocham ją nad życie. Twój tata napewno też kocha Kubusia i chętnie się nim zajmuje ale pewnie opowiada Ci wszystko co mały robił przez cały dzień żebyś wiedziała, że nie dzieje mu się nic złego. Beata wpisz tak tylko zlikwiduj gwiazdki pomiędzy http i będzie oki, nie musisz nic zmieniać to będzie już suwaczek Kacperka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 14:28 tylko jakieś okropne słońce mi się przypadkiem wstawiło możesz sobie to później sama zmienić tylko w tą formułkę którą Ci podałam wkleisz ten drugi link ii będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 14:28 Beata wpisz tak <a href="h*t*t*p://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10720;0/st/20050113/n/Kacperek /dt/6/k/fbda/age.png">Mój Kacperek ma</a> Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 14:31 Teraz jak zlikwidujesz gwiazdki będziesz miała taki sam suwaczek jak Twój. <a href"h*t*t*p://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10720;32/st/20050113/n/Kacperek /dt/6/k/32f1/age.png">Mój Kacperek ma</a> Życzę powodzenia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 14:42 Dziękuje mamokasienki, ale tak mi przykro, poprostu poczułam jakby Kubuś był dla taty wielkim ciężarem i to wszystko moja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 16:00 Właśnie zmierzyłam Kasię ma 75 cm wzrostu, ale co ja się za nią nabiegałam żeby koło jakiejś ściany ustawić prosto. W końcu się jakoś udało. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 18:05 czesc dziewczyny. Mega, wcale sie nie przejmuj. Twój tato pewnie miał słabszy dzień i dlatego ne mógł nadążyc za Kubusiem. A tak w ogóle to na pewno dałby sie za niego pokroic. Moi rodzice tez czasem wymiękają przy Robsoniku. I nawet ostatnio mama powiedziała, ze Robson jest chuligan. Ja osobiscie wolę żywe i rozrabiające dziecko, więc jej powiedziałam, ze wiem o tym i że taki ma byc. Ciekawe ile, Robert ma wzrostu? Spróbuję go zmierzyc, jak uda mi sie położy go na pzrewijak. Nie wiem, jak jest z Waszymi maluchami, ale w tej chwili przewiniecie Robsona to duża sprawa- wierci sie , wygina, kopie i krzyczy i za nic nie chce poleżec chwilkę spokojnie. Chyba ze dostanie do zabawy cos zakazanego, np pudełko z kremem. Pozdrawaim wszsytkich: teraz ja ide walczy z suwaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 18:18 Kurcze, nie moge poradzic sobie z tym suwaczkiem. Podpowiedzcie mi jak to zrobic. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 19:01 Instrukcja do suwaczka ze zdjeciem (taki jak u mnie) 1) Wchodze na strone www.tickercentral.com 2) Loguje sie i robie sobie suwaczek ze zdjeciem 3) Klikam prawym klawiszem myszy na suwaczku, wybieram wlasciwosci i kopiuje adres 4) Na gazecie loguje sie i wpisuje swoim profilu: (a href="www.tickercentral.com/view/dc3/2" target="_blank")Kacperek ma już...(/a) - tylko ze zamiast nawiasow okraglych takie <> o tak: Kacperek ma już... wyszlo?? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.11.05, 19:09 nie chce sie wyswietlic, adres musi sie zaczynac od h t t p:// bez spacji oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 09:50 Cześć dziewczyny. Już mi dzisiaj trochę lepiej, ata0904 właśnie o takie przewijanie jak piszesz chodziło mojemu tacie i nie dociera do niego, że wszystkie maluszki w tym okresie tak się zachowują. Dzisiaj już rano do mnie dzwonił, żeby mi naskarżyć, że Kubuś go osikał. No i wcale się nie dziwię, dziadek na niego narzeka to Kuba go olewa Fajne macie te suwaczki, może też kiedyś spróbuję, ale jak na razie wracam do pracy, bo mam jej dzisiaj bardzo dużo( jak każdego pierwszego). Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 11:00 Witam i ja )) U nas bez większych zmian, Seba poszedł dzis pierwszy raz po przerwie do przedszkola, Jula dalej chora na antybiotyku... Tak sobie myślę o twojej sytuacji Mega; tato może rzeczywiście jest już zmęczony, może trochę za mało mu mówicie jak wiele dla was znaczy jego pomoc, ze wiecie, ze przy dziecku to nie ciagle wakacje ale prawdziawa praca. A może to po prostu zmęczenie. Maly jest ruchliwy, tato juz nie najmlodszy. Moze warto pomyslec o opiekunce dla malego chociaz na 1 czy dwa dni w tygodniu, zeby tato mial troche czasu dla siebie. Odezwe sie pozniej, jak juz bede w domku, bo ja tez mam dzis urwanie glowy ) Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 14:40 Cześc Echoo, dzieki bardzo za instrukcje. Wczoraj nie udało mi sie posiedziec przy kompie, bo ta bestia ( mój syn) bardzo chciał się ze mną bawic. Byłam mu potrzebna jako rekwizyt, na ktory można sie wspinac i ktory mozna ugzyźc. Kurcze,ale ma ostre ząbki.... Dobrze, ze u Seby juz ok. A Julcia niedługo tez będzie zdrowiutka. Mega, myśle, ze Echoo ma racje: Kubusiowi trzeba niani, która za nim nadąży i z która chłopak bedzie mógł poszalec. Pozdrawiam bardzo, idę walczyc z suwaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 17:36 to http to przed www mialo byc <a href="h t t p:// www.tickercentral.com/view/dc3/2"target="_blank">Robert ma już...</a> Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 18:13 Hej, Echoo, dzięki za pomoc Teraz chyba sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 18:15 Katastrofa Ta śliczna dzidzia to nie Robson. Zaczynam od nowa Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 18:33 Chyba jest troszke głupiutka.... Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 18:36 W końcu!!! Echoo, dzięki raz jeszcze A teraz idziemy gotowac zupę. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 18:41 Witam! Jak ten czas szybko leci nie ma kiedy spokojnie usiąść przy komputerze. Mega czytając Twoje posty dochodzę do wniosku, że Twój tata próbuje Ci coś powiedzie? Z tego co piszesz wynika (tak jak dziewczyny zauważył) że jest zmęczony, i wcale mu się nie dziwię. Chyba każda z nas wie ile siły , cierpliwości i miłości trzeba dać każdego dnia naszym maluchom. A czasami trzeba trochę ponosić. Nie jestem pewna , ale wydaje mi się ,że on próbuje dać Ci do zrozumienia ,że musi odpocząć. Dlatego odbiera zachowanie Kuby w ten sposób. Może tak jak któraś mama napisała pomyśl o niani na dwa dni w tygodniu aby tata mógł nabrać sił i cieszyć się każda chwila z wnukiem. Proponuje Ci poważna rozmowę z tata , która na pewno oczyści atmosferę. Echoo to super że Seba wrócił do zdrowia jeszcze trochę i Julka zostawi tą chorobę. Moja mała ma obwód główki 44 a jeśli dobrze mi się udało ją zmierzyć to długości ma ok. 75cm. Więc się nie martw!!!!!!!!!! Beata i Ty również trafiłaś na specjalistę od siedmiu boleści!!!!! I oni maja tytuły? Co do bucików? Kupiłam małej wysokie trapery ze sztywna piętą i bardzo miękka podeszwa. Kapcie używamy już jakiś czas bo stwierdziłam, że w skarpetce może się pośliznąć i udeżyć nawet z anyt poślizgiem. Z osiągnięć Zuzanki chodzenie to wielka frajda choć jest nie ufna i zawsze się asekuruje. Taniec to jej pasja Ostatnio nauczyła się cmokać. Leżałyśmy w łurzku i dałam jej butelkę z piciem na to moja córeczka wsadziła mi ją do buzi i zaczęła cmokać , żebym piła . Pokazała mi jak mam to zrobić. Miałam taki ubaw, że mam mała nauczycielkę!!!!!!!! Ata brawo!!!!!!!! Może i ja zmienię suwaczek? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.12.05, 21:34 Hej madziara wlasnie spojrzalam na wasz suwaczek - Zuzik ma juz 11 miesiecy, niesamowite, nasza styczniowa przodowniczka Za miesiac o tej porze bedziesz tort przyozdabiac No moze dzien pozniej, no bo chyba sama zrobisz a nie cukiernik ) Julci juz lepiej, jakby mniejszy katar no i energia wrocila. Zobaczymy co bedzie jutro, mam nadzieje, ze lepiej. Kolega z pracy zawiozl mnie dzis na zakupy mikolajkowe, no i prezenty mam juz kupione )) Jak ja uwielbiam kupowac prezenty, kupilam garnuszek na klocuszek i robota dla Seby i pare innych drobiazgow, karty do gry, ciastoline, slodyczy nie kupuje, bo pewnie w przedszkolu dostanie ich znacznie za duzo. Hi hi ale fajnie bylo. Musze sobie zrobic prawo jazdy, bo nie wiem czy mnie jeszcze jakas dobra dusza zechce obwozic nastepnym razem i doradzac pod przymusem A teraz ide cos zjesc. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.12.05, 09:00 Dziękuję wam dziewczyny za poradę i pocieszenie. Macie rację chyba muszę z tatą poważnie porozmawiać. Kurcze tylko kiedy bo jak ja przychodzę do domu to taty albo już nie ma, albo wychodzi, albo zjada u mnie obiad i wychodzi. Dzisiaj rano jak wychodziłam do pracy to mały się obudził i tak bardzo mocno płakał, że ja też mało się nie popłakałam. NIe miałam już czasu, żeby go wziąść na ręce i przytulić, z resztą to mogłoby jeszcze bardziej pogorszyć sprawę. Kurcze nie mam na nic czasu, pewnie się w tym roku nie wyrobię ze sprzątaniem przed świętami. Mąż jutro nie idzie do pracy (bardzo dziwne)byłaby okazja, żeby może okna umyć, ale już wymyśliłam, że pojeździmy trochę po sklepach bo chciałam kupić aparat cyfrowy i może jakieś prezenty. Nie wiem co kupić Kubie Ostatnio kupiliśmy mu nocnik, rozebrałam go posadziłam (sprawdziłam, pielucha była sucha co oznaczało, że dawno nie robił siusiu i była szansa na to, że się uda). Posiedział troszkę, popukał foczkę po głowie (nocnik jest w kształcie foki), zszedł i za chwilę zsikał się na wykładzinę Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.12.05, 09:34 wykończył mnie wczoraj mój mały terrorysta,nie dość,że cały dzień nie spał,to jeszcze musiałam go nosić,nie chciał zostać sam,już mnie nerwy ponosiły.Czy wasze dzieci same usypiają,czy też jak ja nosicie je i śpiewacie.Na rękach śpi,ale jak tylko chce go położyć od razu płacze.Suwaczek tez mi nie wychodzi,echoo pomocy!.Ile u was kosztuje ten garnuszek,ja byłam w tesco i jest on po 91zł,drogi Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.12.05, 11:29 Witam Usypianie w ciagu dnia u nas tez nie wyglada najciekawiej. Julcia usypia noszona w foteliku samochodowym. WYcisza sie jak troche pospaceruje po mieszkaniu z nia w koszyku, wazne jest obijanie fotelika o nogi coby zasnela. Opiekunka umie uspac ja w wozku, ja niestety nie.Z reszta ona to taki cyborg, moze nie spac caly dzien, oczywiscie marudzi wtedy ale uspac tez sie nie da ) Jesli chodzi o link, to bez sensu napisalam ze http trzeba napisac przed, jak zwykle mam klopoty z tlumaczeniem, h t t p:// ma byc przed www. a nie przed calym "a href" Garnuszek w carrefourze kosztuje 69 zł i chyba to jest najtaniej, na allegro mozna kupic za 74 zł. W geancie wczoraj widzialam za 99 zł!!! Julcia jeszcze nie widziala nocnika na oczy. Jak stwierdze ze jest szansa na zakumanie to wyjme posebowy nocnik i wszystko jej wytlumacze. Sebie kupilam literature popularnonaukowa o nocniku "kamyczek na nocniczku" i "mały król na nocniczku" i czytalam mu tlumaczylam na przykladzie misiow i rodzicow no i tydzien przez 2 urodzinami, bez stresu i naciskow z jakiejkolwiek strony Sebcio nie pozwolil sobie nalozyc pampersa. Pierwszego dnia zaliczyl dwie wpadki, bo nie uznawal sikania na krzaczki na spacerze i tyle bylo wszystkiego. Odpieluszanie nie umeczylo mnie i mam zamiar to powtorzyc przy Julci. Juz czasem pokazuje jej jak to kamyczek sobie siusia w ksiazeczce ale ona woli poslinic ksiazeczke Koncze bo roboty mam tyle, ze znowu weekend moglby sie zaczac za dwa dni a nie dzis a ja sobie forumuje Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.12.05, 11:54 Hej dziewczyny Madziara najserdeczniejsze życzenia dla Zuzinki jedenastomiesięcznej, szkoda tylko, że spóźnione. Ja pomimo, że siedzę z Kasią w domu to i tak mam jakieś tyły z czasem. Ciągle nie mogę się ze wszystkim wyrobić. Jeśli chodzi o nocniczek to ja już od dawna usadzam Kasię, ale tylko po spaniu i jak zauważę, że przez dłuższy czas ma suchą pieluszkę. Ale też jej nie zmuszam, a raczej traktuję jako zabawę. Przynoszę jej nocnik i wymyślam jakieś śmieszne nazwy dla niego np tron albo fotel prezesa, albo co mi tam jeszcze przyjdzie do głowy. Jak nie ma ochoty na siedzenie na nocniczku to też jej nie zmuszam, ale jak się uda to za każdym razem chwalę jaka jest mądra. No i ostatnio Kasia mnie zadziwiła bo poszła do łazienki i przyniosła swój tron i udało się tak kilka razy. Echoo super, że Sebastianek już zdrowy, Julka też szybciutko wróci do siebie. Kończę bo mój potworek chyba znów w śmietniku siedzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.12.05, 13:15 a jak zalogować się do tickercentral Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.12.05, 21:38 Czesc dziewczynyJa jeszcze nie mam prezentu dla Robsona!!I co mu kupic, jak on najbardziej lubi kable? Chyba skończy sie na jakis fajnych klockach. Echoo, zrób prawo jazdy!! Ja sie tak długo przed tym broniłam, a teraz juz kończe kurs. I niedługo będe zdawac egzamin. Zawsze mi sie wydawało,ze sie do tego nie nadaje, a teraz po prostu uwielbiam jeździc. Życze wszystkim miłego weekendowania- pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.12.05, 03:56 Cześć dziewczyny, ale nas znowu tu dawno nie było. Trochę mam mało czasu oststnio (zaczęłam kurs pedagogiczny i spiętrzyły mi się zjazdy, zajęcia dla rodziców w pracy i jeszcze parę rzeczy takich poza domem). Jak Wy się wyrabiacie (Wy, które pracujecie normalnie na etacie) to nie mam pojęcia. No ale też fakt, że na innych forach bywam (( Tak, że niniejszym składam publiczną samokrytykę za niepokazywanie się )) Tu też już parę razy byłam w tym czasie, ale tylko podczytywałam zaległości... mega, ale się uśmiałam z tej historii, jak Kubuś obsikał Twojego Tatę Ja wiem, że Ci w tym wszystkim (cała sprawa z Tatą) jest mniej do śmiechu, ale to mnie naprawdę rozbawiło! No i strasznie się śmiałam z Zuzi, która karmiła swoją mamę. Fajne to jest u naszych dzieci, że juz tak coraz więcej rozumieją ze świata, który je otacza, próbują jakoś na niego wpływać (to właściwie próbują od początku, ale teraz jest to już swiadome i zamierzone). Echoo, cieszę się bardzo, że u Was koniec z chorobami. Jak ja Was dobrze rozumiem! U nas katary i kaszelki się nie mogą skończyć: na zmianę - Miś, ja, nasza pani dr, znowu Miś i tak w kółko. Rzecz w tym, że od 3 miesięcy usiłuję zaszczepić Misia (dlatego tak mnie interesuje zdrowie naszej lekarki), no i nic z tego nie wychodzi (po drodze był jeszcze wyjazd w góry i tak zeszło). Teraz chuchałam i dmuchałam, a Miś znowu od 3 dni ma potworny katar i pokasłuje. Mnie tez przez jakis czas martwił łebek Misia (ma wprawdzie 45 cm., ale to się nie zmienia od lipca czy sierpnia). W końcu przestałam jednak, bo dobrze się rozwija, jest coraz lepiej, więc stwerdziłam, że liczy się jakość a nie ilość )) Ale widać, że to jest dużo powszechniejszy problem (nasze zamartwianie się, nie małogłowie )) Od razu mi się lepiej zrobiło, że jestem w dobrym towarzystwie! Aha, Miś, jak się go długo namawia >powiedz "tata"<, to mówi "kaka". "Mama" - pomija wyniosłym milczeniem. Oburzające, juz rozmawiałam o tym problemie z koleżanką logopedą i stwierdziłyśmy, że koniecznie musimy przyjść na terapię, bo to może być bardzo poważne zaburzenie ))))) Prezenty jeszcze na razie nam nie były w głowie, musimy sie wybrać do hurtowni dzieciecej, ale na razie nie mamy kiedy (to Piotr pracuje popołudniami, to Mis choruje i tak nie ma jak). Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam serdecznie wszystkie maluchy i mamusie )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.12.05, 20:57 Posłuchajcie jest.super.prawdziwe.patrz.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.12.05, 21:00 Dobry wieczór, dziś przy kapieli Robson dał taki popis jak nigdy. W wannie siedział grzecznie ijak zwykle bawił sie kaczką. Jak tylko wyjęłam go z wody, to dostał histerii: nie mogłam go ani nakremowac, ani założyc pieluchy ani ubrac w piżamę- tak szalał. Do szaleństw podczas przewijania jestem przyzwyczajona, ale to była najprawdziwsza histeria i jeszcze spazmy do tego. Łzy tryskały, z nosa się lało. Dziś ani razu nie udało mi sie porządnie natrzec mu pupy, więc juz jest odparzony. I nic na niego nie działa, nawet jak dostanie najbardziej zakazaną rzecz, czyli moją komórkę, to jest nią zainteresowany tylko kilka sekund. Nie wiem, jak sobie z nim poradzic. To jest taki pierwszy wyskok. Nigdy się tak nie zachowywał. I ta złośc przechodząca w histerię. Poradźcie cos dziewczyny. Nie mam pomysłu, co mogłam zrobic źle. Pozdrawiam wszystkich, spokojnej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.12.05, 22:08 Witam was dziewczyny Mam nadzieję, ze u malej Nikolki juz lepiej, czesto o niej mysle i trzymam kciuki za szybkie zdrowienie. Julcia juz na szczescie wyjaraskala sie z tych chorobsk. Juz w pt bylo ok a w sobote zaliczyla pierwszy pochorobowy spacer ) Dawno nie mialam takiego weekendu z dwojka zdrowych dzieci, zawsze przynajmniej jedno niedomagalo. Ata jesli chodzi o napady histerii to ja powinnam juz byc specjalistka z tej dziedziny. Julcia pobija rekordy, naprawde. Jak czegos nie moze to kladzie sie na podlodze, wali glowa, ryczy jak opetana. A jesli ja wlasnie trzymam na rekach to i mi sie oberwie przy okazji. Ze zloscia wali mnie po twarzy, niedaje sie uspokoic, wygina sie na rozne strony Juz sie troche pogodzilam, ze to taki zboj. Seba byl zupelnie inny. Buntowal sie tez, ale nie przypominam sobie zeby to tak wygladalo jak u Julci. Mozna bylo jakos odwrocic jego uwage. Dzieci sa rozne. Za jakis czas bede mogla wytlumaczyc tej malej histeryczce to i owo, a teraz pozostaje mi przeczekac i miec cierpliwosc po prostu. Koncze bo juz pozno, jutro trzeba wczesnie wstac, a teraz ide pakowac prezenty. Czas zostac Swietym Mikolajem. Dobranoc ) Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.12.05, 19:21 Cześc Jak sie czuje Nikola? Dużo zdrówka dla dzidzi i wytrwałości dla rodziców. Echoo, dobrze, ze maluchy juz w porządku ( tfu, tfu, na psa urok). Musze ci powiedziec, ze bardzo mnie pocieszyłaś. Już sie przestraszyłam, ze to ja jestem winna tej histerii. Że cos źle zrobiłam albo nie wiem, co.... A tu widac, ze maluchy tak mają w pewnym wieku...Masz rację: trzeba to przeczekac. U nas z Mikołajkami porażka: Robson dostał piekne klocki i fajną piłkę: walną wszystko w kąt i poleciał bawic sie papierami, w które były opakowane te zabawki. No cóż, moze jeszcze mu sie spodobają.. A jak u Was? Spodobały sie prezenciki?? Pozdrawiamy cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola JESTEŚMY W SZPITALU :(( 04.12.05, 16:04 Nikolka od długiego czasu miała rozwolnienie i w nocy temperature.Byliśmy u lekarza ale kazała podawać lekarstwa a wszystkobedzie dobrze,wypisała skierowanie do szpitala w razie gdyby nie chciała pić tych lekarst zeby sie nie odwodniła.Zdnia na dzień Nikolka miała większą temp. i rozwolnienie i przestała pić cokolwiek oprucz mleka.Postanowiłam ze pojedziemy do szpitala no i siedze tam juz od piątku.Teraz Irek mnie zmienił na chwilke zebym mogła w domu sie umyć i odpocząć.Badania krwi w szpitalu wyszły żle (CBR-177) więc postanowili podawać antybiotyk.Ponoć to bakerie w przewodzie pokarmowym lub coś innego.Po zbadaniu kału okazało sie ze to zaden wirus więc co?Czekamy na jeszcze jeden wynik kału na bakteriw i wtedy wszystko sie okaze.Nikolka jest cały czas niespokojna,w nocy gorączkuje(dochodzi do 39.7) jak to pisze to nie moge powstrzymac sie od płaczu.Co jej jest!!!!!! Wczoraj ryczałam cały wieczór!!!! W szpitalu okropne warunki.Gdybym nie przywiozła sobie spiworów to spałabym na krześle.Jedzienie daą Nikolci takie niedobre że wszystko muszę kupować sama bo szpitalnego nie chce jeść.Wygląda na to ze sie polepsza do tej pory Niki nie zrobiła zadnej kupki (wczesniej do tej pory było ok6)pije jeszcze niechetnie ale pije!!Idę się teraz wykapać i spadam do szpitala!! Trzymajcie kciuki za moją malutką biedną Nikolke!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: JESTEŚMY W SZPITALU :(( 04.12.05, 16:46 Gosiu trzymamy kciuki za Nikolcię i za Ciebie żebyś dała radę. Doskonale rozumiem co czujesz i jesteśmy z wami. Trzymamy kciuki żeby wyniki badań były pomyślne i żeby Nikolcia szybciutko wróciła do zdrówka i oczywiście do domu. Dużo dużo zdrówka dla Nikolci i wytrwałości dla mamusi. Wiem, że jest wam ciężko ale napewno dacie radę, a później będzie już tylko lepiej. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: JESTEŚMY W SZPITALU :(( 04.12.05, 17:16 ojejku Gosiu trzymajcie sie, strasznie mi przykro ze malenka chora, az mi sie plakac chce Bedzie dobrze, jestesmy z wami.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: JESTEŚMY W SZPITALU :(( 04.12.05, 17:17 Gosiu, wszystko będzie dobrze- po prostu musi byc!! Trzymaj sie ciepło kochana. Ściskam kciuki za Nikolę i całą Waszą rodzinkę. Duuuużo zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: JESTEŚMY W SZPITALU :(( 05.12.05, 08:21 Gosiu trzymaj się, wiem że Ci ciężko, ale zobaczysz to szybko minie. Dobrze, że wybrałyście się do szpitala, przynajmniej zrobią maLej dokładne badania od ręki. Życzę dużo zdrówka dla Nikolki i szybkiego powrotu do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: JESTEŚMY W SZPITALU :(( 05.12.05, 14:54 Droga Gosiu mam na imię Aska i jestem mamą Darii, mamy identyczny problem, tydzien temu wyszlysmy ze szpitala, trafilysmy tam z goraczka, luznymi stolcami, i odwodnieniem. Po niby wyleczeniu wyszlysmy ze szpitala i mala dostala goraczke od nowa - pomimo antybiotyku! (zadzwonilam do pani ordynator a jak jej powiedzialam o goraczce do kazala glupia czekac az sie COS WYKLUJE!!!)Kupki sa dalej luzne lub ze sluzem i cuchnace. Olalam dotychczasowych lekarzy Darii i wybralam sie do innego, zalecil posiew kalu, powiedzial ze prawdopodobnie jakas bakteria w jelitkach. (Na cholere wiec ten dlugi pobyt w szpitalu i kuracja nieskutecznym bo zle dobranym antybiotykiem!) Czekajac na wyniki zalecil Bactrim, goraczki nie ma, kupki dalej brzydkie, ale co najwazniejsze po tygodbiu niejedzenia niczego procz cycka, zaczela - od wczoraj - cos tam jesc. Ale i tak schudla juz pol kilo - wazy niecale 8kg!! Boze ile ja nerwow zezarlam, i ja tez - worek i kosci... Wyniki kupki dopiero w czwartek, dzis rano robilam po raz drugi morfologie, zaraz idziemy do lekarza z wynikami - zobaczymy.Najwazniesjze ze Daria znowu odzyskala energie, nie jest juz tak strasznie oslabiona, no i zaczela jesc. Gosia wydaje mi sie ze najwazniejsze to dopajaj malutka, zeby sie nie odwodnila, i postaraj sie znalezc dobrego lekarza! Trzymam za Was i za siebie kciuki, jak się czegos dowiesz to napisz! Koniecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: JESTEŚMY W SZPITALU :(( 06.12.05, 08:40 Gosiu jak sobie radzicie. Napewno dacie radę, Trzymam kciuki za Ciebie i za Nikolkę. Wracaj do zdrówka maluszku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 09:01 Czesc dziewczyny !! U nas tez juz po Mikolaju. Seba wprost wniebowziety, jeszcze tak to dawno mi sie nie udalo trafic z prezentem (ale sobie zaslugi Mikolaja przypisuje). Julcia na poczatku bardziej interesowala sie opakowaniami ale jak wrocilam z pracy to co jakis czas wrzucala cos do garnuszka, nacikala mu nosek i przygadala sie w lusterku przy stoliczku. W ogole nie pisalam wam, ale udalo mi sie kupic stoliczek edukacyjny Fisher Price uzywany ale jak nowy za 15 zl. Jest u nas takie targowisko i czesto kupuje tu zabawki uzywane dla dzieci za pare zlotych. Mozna poza zabawkami fajne rzeczy tam kupic, antyki, porcelane i inne takie starocie. Chodze tam co niedziela, uwielbiam to i przyznaje ze to moj nalog. CHyba jestem straszna klamociara No i z mniej fajnych rzeczy to opiekunka znowu twierdzi ze jest chora. Ja znowu nie widze po niej choroby, chyba jakas nieczula jestem. Jula strasznie jej dokucza ostatnio, az chlopak opiekunki sie mnie dzis pytal czy ona czasem jakas chora nie jest albo nadpobudliwa Powiedzialam, ze to normalne zdrowe dziecko i ze tak sie zachowuja dzieci w tym wieku ) he he chyba sie moga nie zdecydowac DObra koncze, pozdrawiam was z zasniezonego Wroclawia ) Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 12:08 Cześć Echoo nie przejmuj się chłopakiem opiekunki, a może to on jest chory, sam się przekona jak będzie miał swoje dzieci. Z tatą nie miałam jeszcze okazji porozmawiać poważnie, ale widzę dużą zmianę. Od poniedziałku tata cały czas chwali Kubausia za coś. Wydaje mi się, że poprostu tata miał chyba wcześniej złe dni i dlatego wszystko mu przeszkadzało. Kubuś nic nie dostał na Mikołaja, bo tak się głupio złożyło,że nie miałam szans ostatnio wyjść z domu i kupić. Mąż po za domem, cały czas załatwia jakieś sprawy. Dowiedzieliśmy się, że mój dziadek ma nowotwór i teraz to jest najważniejsze. Wynagrodzę to Kubusiowi na gwiazdkę. Ciekawa jestem co z Nikolką, mam nadzieję, że jest lepiej, a Gosia nie ma czasu, żeby nam o tym napisać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 12:17 Cześc Mega, bardzo mi przykro z powodu Twojego dziadka. Dobrze wiem, co znaczy taka choroba w najbliższej rodzinie. Jak będziecie miały chwilkę czasu i nic lepszego do zrobienia, to zapraszam na stronkę z ostatnimi zdjęciami Robsona ( link poniżej). Echoo, czy ten targ staroci jest pod dworcem Świebodzkim? Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 12:54 ata0904 nie mogę obejrzeć tej stronki, bo występuje błąd i komentarz Użytkownik nie istnieje lub ma nie aktywny profil. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 12:59 Mega przykro mi z powodu dziadka Ata: na świebodzkim nic wg mnie takiego nie ma, ale na Niskich Łąkach to naprawde mozna poszaleć )) Czesto kupuje tam super zabawki np domek-farme z niespodziankami chicco (nowa kosztuje cos ok 200 zl) a ja zapłaciłam 8 zł (jedyne co jej moge zarzucic to to ze byla brudna i musialam ja poczyscic Jula ja uwielbia ) W ten sposob nabylam znaczna wiekszosc zabawek, a mamy ich naprawde bardzo duzo. Rzadko kupuje nowe. Jezeli juz to na urodziny czy wlasnie Mikolaja czy gwiazdke. Moj maz wie ze co tydzien rano w niedziele mam wychodne na pobliska klamociarnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 13:52 Hej! nie wiem, co z tym adresem sie dzieje.. ale jak go przed chwilką normalnie wklepałam, to od razu stronka wyskoczyła. Echoo, w takim razie w następnym tygodniu ja też sie przejdę na Niskie Łąki To już będzie moja ostatnia wizyta we Wrocławiu Od 01 stycznia mój mąż wraca pracowac do Krakowa, albo jego najbliższej okolicy ( huuuuuuuuraaaaaa!!!!). Znamy sie od 9 lat, od 5 jesteśmy małżeństwem i dopiero teraz zamieszkamy razem...Przez te wszsytkie lata Adam pracował poza Krakowem. Ale lepiej późno niz nigdy pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
aniula23 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 16:19 Witam!Moja Klaudunia urodzila sie 3 stycznia,na Gdańskiej Zaspie!Jest śliczna,karmie ją piersią od początku,w tej chwili 2 razy dziennie.rozwija sie świetnie juz zrobiła swoje pierwsze kroczki.Jesli ktos urodzil tego samego dnia w gdansku niech da znac Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 18:00 Hej dziewczyny Witam nową mamusię z pocieszką. Piszcie jak najczęściej Mega strasznie mi przykro z powodu Twojego dziadka - trzymajcie się dzielnie Gosiu daj znać jak Nokolcia. Echoo nie przejmuj się tą opiekunką, pewnie przemęczona już bardzo, bo jak piszesz o Julci to żywe srebro i długo w miejscu nie zabawi. Ciesz się że masz zdrowe pełne życia i energii dzieciątko. Tak szczerze to zazdroszczę wam tych tanich zabawek, ja też chętnie bym kupiła kilka po okazyjnych cenach ale niestety u nas nie ma czegoś takiego, raz tylko udało mi się kupić pieska Bobby firmy Chicco za 7 zł, a w katalogu widziałam go za 100 zł. U nas po mikołajkach żadnych rewelacji. Kasi reakcja na nowe zabawki była do przewidzenia. Uśmiech na początku a za 2 minutki zabawki lądują w koszu z pozostałymi zabawkami, a Kasia bawi się nakrętkami z obiadków i zupek Boję się co będzie na gwiazdkę bo babcia kupiła już Kasi kolejkę grającą, jeżdżącą i świecącą, i rowerek (bez sensu prezent dla 11-to miesięcznego dziecka) ale się uparła Wydała na zabawki ponad 100 zł. Wogóle po dwóch dniach z teściową mam ta nerwy ruszone, że nie wiem. Muszę się jakoś odstresować, a nie mam pomysłów. Nie chcę się znów z mężem kłócić, bo to do niczego nie prowadzi. Muszę się koniecznie wygadać bo chyba pęknę. Ta kobieta tak działa mi na nerwy, że dobrze że widzimy się tak rzadko. Wnerwia mnie jej zamiłowanie do badziewia, a szczególnie do obdarowywania nim innych. Ja tak nie znoszę tandety, a ona wręcz przeciwnie a im tańsze i bardziej beznadziejne tym lepiej. Po dzisiejszych zakupach z nią to myślałam, że chyba coś jej powiem jak na bazarku ciągała mnie po wszystkich straganach i chciała kupować kosmetyki po 2 zł - brrrrrrr. Ja wolę kupić coś raz na jakiś czas i mieć porządne, a głupio mi powiedzieć że ja badziewia nie chcę i tak się z tym wszystkim męczę. Zdaję sobie sprawę, że ona nie ma obowiązku nic nam dawać ani kupować, ale wolałabym nic nie dostać niż później słuchać jak opowiada że kupiła nam to czy tamto. Przepraszam, że zamęczam was swoimi problemami, a siedzę w domu i nie mam z kim nawet pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 21:41 Dobry wieczór, czasem sie zastanawiam, o co chodzi z tymi tesciowymi? Ja i wszystkie moje koleżanki mamy z nimi problem. Z tego co widzę, to niektóre z was też. Ja bardzo długo chowałam głowe w piasek i przepraszałam teściową, za to ze zyje byle tylko był spokój. Jednak w pewnym momencie cierpliwośc mi się wyczerpała i efekt taki,ze nie widziałam jej od 28 marca. Bardzo mi tylko przykro ze względu na Adama, bo on zupełnie nie radzi sobie w takich sytuacjach. Nie wiem ,co robic, zastanawiam sie czy ta sytuacja kiedyś sie wyklaruje. Mam jednak co do tego poważne wątpliwosci, bo ja już kolejny raz nie dam sie upokorzyc. A tesciowa nie wykona żadnego gestu w moją strone, więc pewnie będzie jak jest....Przpraszam was za tą historię, ale mamkasienki ma racje: jak sie zcłowiek troszkę wyżali, to mu potem lżej. Trzymajcie sie dziewczyny, dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.12.05, 23:04 Gosia jesteśmy z Wami!!!!!!!!!!! Duże buziaki dla malutkiej!!!!! Wszystko zaraz się skączy!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.12.05, 09:46 Mamokasienki rozumiem Cię,ja widuję średnio teściową raz na tydzień i też mnie bardzo drażni.Staram się nie rozmawiać z mężem na ten temat i niestety tłumie to wszystko w sobie. Mój mąż jest bardzo za swoją mamą, więc nie mam szans na wygraną i rozmowa na ten temat skończyłaby się kłótnią. To trochę dziwne bo przed urodzeniem Kubusia nie byłam dla niej taka zaborcza (może jestem zazdrosna). Wczoraj zasnęłam wcześniej niż Kuba, ja po 22 a mąż jeszcze Kubę usypiał. No ale jak dziecko ma zasnąć jak w tym samym pokoju gdzie tatuś ogląda mecz. Ale miałam nerwy na męża. Mógłby czasem trochę pomyśleć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.12.05, 11:06 Cześć dziewczyny Gosiu trzymajcie się Nikolcia napewno szybciutko wyzdrowieje i będzie wszystko w porządku. Dzięki dziewczyny, za wszystkie odpowiedzi jak się wygadałam to już mi trochę lepiej. Boję się tylko wigilii i tych wszystkich prezentów, bo szczerze to nic bym nie chciała od teściowej dostać przynajmniej bym się nie denerwowała, a tak kupuje mi jakieś ubranie w rozmiarze 40 podczas kiedy ja noszę 34, albo 36 i jeszcze mam to nosić I nie pomaga tłumaczenie że ja wolę mniejsze rozmiary, dla niej te akurat wyglądają na małe i już, bo sama ma chyba rozmiar 52, albo 54. No dobra kończę narzekanie - obiecuję. Kasia ostatnio nauczyła się mówić "lala", no i "tata" to na porządku dziennym a o mamie zupełnie zapomniała.i cały czas mówi "daj to". Wogóle komunikacja z nią staje się coraz łatwiejsza, bo na wszystko co chce okazuje paluszkiem, a jak ma mokrą pieluszkę to ciągnie się za spodnie. Chodzenie u nas bez większych rewelacji - więcej raczkowania niż chodzenia, chociaż są dni kiedy woli pochodzić. Wczoraj wieczorem postawiliśmy choinkę i co najdziwniejsze Kasia jej nie rusza wogóle, ciekawiły ją tylko bombki ale nie ozwoliliśmy i już się nimi nie interesuje. Mega co do meczu to rozumiem Cię doskonale i też się denerwuję kiedy mój mąż za długo ogląda telewizję, ale ostatnio zepsuł nam się telewizor i nie mamy co oglądać. Postanowiliśmy zrobić sobie prezent na gwiazdkę i wszystkie oszczędności wydać na nowy jakiś super TV. Narazie czekamy bo w sklepie nie ma, a oni czekają na dostawę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.12.05, 14:17 Dzwonił do mnie tata i mówił, że Kuba jest chyba chory, bo przez cały dzień śpi lub leży i oczka ma na pół otwarte, nie ma ochoty na nic, nie chce się bawić. To do niego zupełnie nie podobne, merzył mu temp. ale takim termometrem przykładanym do czoła i miał troszkę ponad 37. Niestety na rejonie już dzisiaj pediatra nie przyjmuje, a do takiej znajomej pediatry gdzieś posiałam telefon. No właśnie dostałąm kolejny telefon, idę się zwolnić i jadę do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.12.05, 20:49 Cześc, jak sie czuje Kubuś? mam nadzieję, ze to nic poważnego..Dużo zdrowia dla wszystkich chorowitków. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.12.05, 07:52 Cześć No i nas dopadło Kubuś ma jakiegoś wirusa, lekko zaczerwienione migdałki i gorączkę. Dostał antybiotyk Hiconcil i Lacidol. Zastanawiałam się nad tym czy mu podać ten antybiotyk, czy zaczekać i podawać coś innego, ale był taki słabiutki (temperatura powyżej 38)cały dzień wczoraj spał. Dzisiaj rano już lepiej, nawet się bawił w łóżeczku. Tak sobie myślę czy lekarze tak na wszelki wypadek i żeby było szybciej przepisują od razu antybiotyk. Przecież są inne sposoby na zbicie gorączki. Mam tylko nadzieję, że mu nic po tym antybiotyku nie będzie, bo ja jestem na takie uczulona. Nie wiem skąd ten wirus bo Kuba ostatni raz był na spacerze w poniedziałek a wdomu wszyscy zdrowi. Może coś przeniosłam z pracy, kollegi synek też miał to samo i też skończyło się antybiotykiem. No dobra kończe już te swoje wywody. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.12.05, 08:04 Hej Mega dużo zdrówka dla Kubusia. Co do tej gorączki i antybiotyku to nie wiem ja pewnie bym nie dawała od razu tylko zbijała gorączkę panadolem, efferalganem albo calpolem, bo takie mam w domu. Ale nie jestem lekarzem i nigdy nie stosowałam się do ich zaleceń w 100%,tylko tak jak czułam i intuicja nigdy mnie jeszcze nie zawiodła. Kiedyś czytałam, że wirus żyje poza organizmem człowieka do 14 godzin więc mogłaś go przenieść od kolegi, ale nie wiadomo. Jak się czuje Nikolcia? Trzymam za was kciuki. Echoo jak Julcia, mam nadzieję, że już lepiej. Aby do wiosny to choróbska też się skończą. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.12.05, 08:42 WItam Julcia juz ok od tygodnia, nie ma katarku ani nie kaszle. Seba tez jest zdrowy i nie kaszle co jest dziwne w jego przypadku o tej porze roku. No ale nie ma sie co dziwic trzeba sie cieszyc )) Julcia nauczyla sie robic jak robi piesek. Bardzo sie cieszy jak robi swoje "ou ou ou" i ja tez )) Pozostale zwierzatka jeszcze nie opanowane, no ale za pare miesiecy to moze i zamuczyi zamiauczy ) Mega ja z antybiotykiem tez bym zrobila podobnie jak mamaksienki, no chyba ze byloby to cos powaznego jak np u nas ostatnio zapalenie oskrzeli z jakimis swistami. Nawet wtedy mocno sie zastanawialam nad antybiotykiem, no ale dalam. Sebie nie dalam nawet przy zapaleniu oskrzeli, no ale on starszy i nie balam sie mu baniek stawiac. Życzymy zdrowia dla kolejnego chorowitka w naszym gronie. Koncze odezwe sie z domu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.12.05, 10:41 Kurcze teraz jestem wściekła na siebie, że jednak mu ten antybiotyk dałam. No ale jak już zaczęłam to muszę dalej podawać. Właśnie zauważyłam u siebie oznaki uczulenia, podając Kubie w nocy antybiotyk kapło mi trochę na rękę, a ja to oblizałam, no i teraz mam. Nigdy bym nie przypuszczała, że od takiej małej ilości może mi coś wyskoczyć, a jednak. Wzięłam na razie wapno mam nadzieję, że szybko przejdzie. Echoo tak się cieszę, że Twoje maluszki są już całkiem zdrowe i brawa dla Julki za "szczekanie". Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.12.05, 15:15 Echoo nie zapeszam ale się cieszę, że u was w końcu ok. No i oczywiście gratulacje dla Julci za naśladowanie pieska. Mega nie bądź na siebie zła, dałaś Kubusiowi ten antybiotyk bo chcesz dla niego jak najlepiej. U nas tak się złożyło, że i moja mama i teściowa pracują w służbie zdrowia i one mi często podpowiadają różne rzeczy, co lepiej dać a czego się wystrzegać. Chociaż ja wolę częściej zdać się na swój zdrowy rozsądek. Jednak jeśli chodzi o Kasię to zwykle ktoś mnie musi sprowadzić na ziemię bo z każdym siniakiem pewnie leciałabym do przychodni. Kasia narazie nauczyła się schodzić z łóżka, ale wchodzić jeszcze nie umie. Jeden plus, że już mi raczej nie spadnie. Właśnie przeniosła chodniczek z kuchni do przedpokoju i się nim bawi. Dziwne upodobania co do zabawek mają nasze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.12.05, 16:38 Cześc Opisałam sie przed chwilą jak głupia, Robson podszedł, cos nacisnął i tyle...No to jeszcze raz. Cieszymy sie, ze Julcia z Sebankiem mają sie dobrze. A Kubuś juz tez niedługo będzie zdrowiutki. Ja byłam dzis w Robsonem u lekarza na takim "przeglądzie". Pediatra powiedział ze wszystko jest OK, mały rozwija sie dobrze. Ale jak czytam Wasze spoty to dochodze do wniosku ze on bardzo mało umie. Nawet mama nie chce powiedziec, a co dopiero naśladowac zwierzątka ( brawo Julciu!!!!). A Kasieńka mówi lala- suuper. Ja wiem, ze to na pewno kiedys przyjdzie, ale kiedy? Moja mama też jest zdziwiona,ze on nie mówi, więc dodatkowo jeszcze ona mnie stresuje. Z drugiej strony syn mojej koleżanki ma 14 miesiecy i dopiero niedawno wykrztusił z siebie "mama". Sama nie wiem, chyba lepiej się nie przejmowac. W każdym razie spróbuję. Pozdrawiam serdecznie, miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.12.05, 13:12 hej Ata przestań się stresować Robercik rozwija się prawidłowo, a nie mówi bo jeszcze nie przyszła odpowiednia pora. Zacznie mówić kiedy przyjdzie na niego czas, a teraz ciesz się z tego co masz, mały jest zdrowiutki i rozwija się prawidłowo więc nie ma powodów do zmartwień. Kasia nabija sobie za to kolejne guzy, takie są uroki jej chodzenia Pozdrawiam i życze udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.12.05, 04:54 Cześć wszystkim )) Gosia coś nie pisze, zastanawiam się co to może oznaczać - zmiany na dobre czy nie... Jakbyś tu weszła Gosia, to wielkie buziaki od nas dla Twojej maluszki!!! Echoo, Twoja Julka jest nioesamowita, jak ona się szybko rozwija! Chodzi, gada, naprawdę jest niezła Mega, jak tam Kubuś? Przechodzi mu powoli? Trzymam kciuki za jego zdrówko! No i mam nadzieję, że już niedługo wszystko będzie dobrze. Ata, nie przejmuj się Robinsonkiem! To święta prawda, że każde dziecko we własnym tempie. Mamy takiego znajomego malucha, 3 miesiące starszego od Misia, który zaczął chodzić - z pomocą w wieku 6 miesięcy. A Miś 11 m-cy i tylko chwiejnie stoi. Gadać też nie gada - na razie tylko to "kaka" (czasem tak nazywa tatę, czaem mnie, a jeszcze kiedy indziej chyba nic konkretnego) + gaworzenie od czasu do czasu... Więc możemy sobie podać łapkę )) Pociesz mamę, że inne dzieci też tak mają. Aniula, mój Miś urodził się ciut później - 6 stycznia, też na Zaspie )) Pewnie się minęłyśmy w drzwiach! Fajnie, że dołączyłaś. Pisz jak najczęściej, ja się tu ostatnio rzadko pojawiam, ale od pewnego czasu staram się poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.12.05, 05:14 Jeszcze tak sobie myślałam o teściowych... Jest taki wiersz Różewicza o nich właśnie (znalazłam go na necie - "Dytyramb na cześć teściowej"). Kończy się mniej więcej słowami: "chodź matko do nas". Zrobił kiedyś na mnie duże wrażenie, tak sobie myślałam wtedy o tym, że ta teściowa, której mogę tak nie cierpieć (jeszcze jej wtedy nie miałam) będzie matką człowieka, którego będę kochać. I pewnie tak jak ja będzie chciała jak najlepiej, a że jest inna ode mnie, ma inne przyzwyczajenia, swoje dziwactwa, że czasem jej nie wychodzi tak jak ja bym chciała... trudno, ja też okazem doskonałości nie jestem i tak samo mnie ludzie muszą wiele wybaczyć. Nie chcę moralizować, tym bardziej, że sama nadal nie mam teściowej (zmarła przed naszym ślubem). Ale czasem mi żal, że jej nie ma i nawet nie mogę zobaczyć jak to jest w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 08:05 Cześć dziewczyny Kubuś już zdrowy, ale niestety jeszcze na antybiotykach. Ata0904 nie przejmuj się mój Kuba też nie rozwija się tak szybko jak Jula czy Kasia. Chodzi tylko przy meblach lub za ręce, tak się boi, że nawet jak zabiorę jedną rękę to już ma łzy w oczach i zaraz siada na dupkę. Mówi dobrze mama, nie, baba od czasu do czasu uda mu się tata powiedzieć lub dada. Ja się cieszę, że chociaż tyle potrafi. Kościotrupku bardzo ładnie napisałaś o teściowych, masz rację, będę sobie tak tłumaczyć, jak mnie czymś zdenerwuje. Też się martwię co tam z Nikolką, bo Gosia nie pisze. Mam nadzieję, że wraca do zdrowia. Z całego serca jej tego życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 08:53 WItam dziewczyny ) Tez sie martwie o malutka Nikolcie, mam nadzieje, ze wszystko ok. Super, ze Kubus juz zdrowy )) Jesli chodzi o mowienie to nie wiem czy Jula tak znowu duzo gada. Cos tam mowi ale chyba az tak duzo to nie jest. Najlepszy byl moj syn w jej wieku.Nie mowil zupelnie nic oprocz roznie intonowanego eeee ) Jak mial 15 miesiecy to powiedzial:tato, 18 mcy-"brum", 19 mcy doczekalam sie mama i wtedy jezyk zaczal mu sie rozwiazywac, tak ze na 24 miesiace juz mowil sporo wyrazow i zaczynal konstuowac proste zdania. A ja to juz w ogole, mialam 3 lata prawie (tydzien przed) jak laskawie zaczelam uzywac ludzkiego jezyka ) No ale jak mialam 5 lat to juz plynnie czytalam, wiec nadrobilam opoznienia ) Biorac pod uwage genetyke nie nastawiam sie na szybkie mowienie u Julci. Bedzie jak ma byc, a napewno bedzie dobrze Dzieciaczki naprawde sa do nas bardzo podobne, podobnie sie rozwijaja i zachowuja. Jula np jest bardzo podobna do mnie w dziecinstwie. Tez bylam taki zywiol w dziecinstwie (co sie z tym stalo?!). A Seba od zawsze jest bardzo spokojny, nad wiek rozwiniety manualnie ale fizycznie jakby odstaje od rowiesnikow. Nie widac tego na codzien ale na placu zabaw, na drabinkach mozna to zauwazyc. Bylam wczoraj z kumpela na zakupach prezentowych. No i nic nie kupilam Mialam zaplanowane pewne rzecyz do kupienia i juz ich nie ma No i nie wiem co mam teraz zrobic bo nie wiem co mam kupic tym moim potworom. Seba kilka razy dziennie podkresla jaka ta Julka jest niegrzeczna i ze do niej to Mikolaj to i tak nie przyjdzie. he he zeby nie wykrakal ) Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 09:06 Echoo ja w sobotę szukałam zabawek na prezenty dla Kuby i dla jego czteroletniego ciotecznego braciszka. I też nic nie kupiłam bo albo nie było tego co chciałam, albo było tak drogie, że chyba będę zmuszona kupić na allegro. Może mi coś podpowiecie co można kupić czterolatkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 12:09 mega powiem ci co jest teraz modne wsrod 4 letnich przedszkolaków: rycerze, zamki rycerskie i tym podobne, piraci i statki pirackie, roboty, transformersy i niesmiertelne lego ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 09:17 Cześć dziewczyny Jak po weekendzie? Gosiu co u was? jak się czuje Nikolcia? Mam nadzieję, ze ta cisza oznacza tylko, że Nikolcia wraca do zdrówka. Kosciotrupku to co napisałaś o teściowych powinnam sobie wziąć do serca i kiedy jestem na nią zła wymyślam wszystkie jej pozytywne cechy i co dla nas dobrego robi żeby było mi jakoś lepiej. To co napisałaś poprawiło mi nastrój i postaram się tak myśleć jak najczęściej. Mega cieszę się, że Kubuś już zdrowy, bez antybiotyku napewno leczenie trwałoby dłużej, a tak już macie chorobę za sobą. Echoo co do rozwoju dzieci to masz rację chociaż Kasia bardzo jest pomieszana i pozbierała cechy nas obojga. No a poza tym moja mama mówi, że Kasia jest podobna do mnie, a męża mama, że do niego i wszystkie cechy dopasowują akurat tak jak chcą więc trudno nam coś wywnioskować. Kasia w sobotę powiedziała pierwszy raz ze zrozumieniem "mama", bo do tej pory jej się zdarzało ale chyba bez konkretnego znaczenia a w sobotę przyszła do mnie i mówi "mama", a do taty mówi "tato", to chyba modyfikacha od "da to" tylko inna intonacja głosu. No i nie chciałam pisać wcześniej żeby nie zapeszyć ale ona to powtarza wtedy kiedy jej wygodnie - cwaniak mały. Za to z chodzeniem jakoś słabiej, wstaje tylko kiedy ma przejść przez próg w pokoju bo nóżki ją bolą kiedy przez niego raczkuje to przechodzi a tak poza tym woli raczkowanie (co tam, ma czas na chodzenie). Na gwiazdkę kupiliśmy Kasi fontannę piłeczek playskool, mam nadzieję, że się będzie nią bawić bo kosztowała 99 zł. Wogóle już prawie wszystkie prezenty mamy kupione, jeszcze tylko moje siostry, babcie i dziadkowie i już. Łącznie zebrało nam się 20 prezentów do zrobienia, ale ja uwielbiam myśleć czym mogę sprawić komuś przyjemność i wszystkie prezenty przemyślałam po kilka razy no i mam nadzieję, że będą trafione. Pozdrawiam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 10:32 Czesc dziewczyny! Bardzo marwię się o Nikolkę, Gosia jeśli masz możliwość - napisz! Moja córeczka wreszcie zdrowa, ale przez to niejedzenie złapałą anemię, i jest słabiuteńka. Dziewczyny powiem Wam że czytając o osiągnięciach Waszych dzieciaczków martwiłam się o mojej dziecko - dopiero co zaczęła raczkować i wstawać, o chodzeniu jeszcze nie myślimy. Z drugiej strony mówi już około dwadziestu słów i potrafi robić mnóstwo rzeczy - po prostu szybciej rozwija się psychicznie niż fizycznie. Chciałabym Was poznać bliżej i z chęcią zobaczyłabym zdjęcia Waszych pociech, ale nie wiem gdzie są umieszczone. Napiszcie - oczywiście jeśli macie ochotę - gdzie są zdjęcia, lub podeślijcie na: cimka1@gazeta.pl Pozdrawiam serdecznie - czekam na wieści co u Was, Gosiu! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapawlowska Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 14:15 Witam serdecznie, przygotowuję artykuł o mamach rocznych dzieci. W zwiażku z tym chciałam zapytać, czy zgodziliby się Państwo odpowiedzieć na kilka pytań związanych z wydatkami na dziecko przez rok? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Pawłowska Dziennik NOWY DZIEŃ katarzyna.pawlowska@nowydzien.pl Redakcja tel. 22 31 55 347 tel. kom. 0 507 008 771 faks 22 315 53 62 www.nowydzien.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 15:17 Dziękuję echoo za podpowiedź, przerażają mnie te wszystkie roboty i transformery (czy jakoś tak) nie wiem co dzieciom może się w tym podobać, najchętniej z tego co piszesz kupiłabym mu klocki lego. Jeszcze to przedyskutuję z mężem. Cimka1 prześlę Ci zdjęcia Kuby. Kasiupawlowska mogę spróbować odpowiedzieć na Twoje pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 18:34 Cześc, ja też myslę często o Nikoli i Gosi..Mam nadzieję,że u nich ok, i jak tylko Gosia odreaguje stres poszpitalny, to sie odezwie. Mega, fajnie, ze Kuba juz zdrowy. Tak trzymac dalej. Ja jeszcze nie mam żadnych prezentów gwiazdkowych, a co najgorsze pomysłów na prezenty też nie..Podobno na Rynku jest fajny kiermasz, wiec moze cos tam trafię. Bardzo dziękuje wam wszystkim za słowa otuchy co do rozwoju Robsona. Chłopak chyba wziął sobie do serca, to że tak mnie martwi. W ten weekend okazało się ze Robsonik umie robic "papa" i nieśmiało posyła całuska. Również bardzo nieśmiało robi kilka kroczków przy ławie. Za to o wiele śmielej rozwala moje kosmetyki w łazience. Jak tylko zobaczy,ze ktoś wchodzi do łazienki, to tak pędzi, ze nie moze zakrętu złapacKomicznie to wygląda, jak sie przepycha, zeby jak najszybciej dostac sie do szafki. Cimka, jeśli masz ochotę, to zapraszam na stronę Robsonika ( link jest ponizej). Kasiupawłowska, ja też mogę wziąc udział w ankiecie. Pozdrawiam wszystkich. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.12.05, 22:17 WItam Ja tez chetnie poodpowiadam na pytanka, chociaz do roczku to jeszcze 1,5 miesiaca nam brakuje, jesli to nie przeszkadza to ja chetnie )) Ata z ta lazienka to robawilas mnie, to chyba jakies zaczarowane miejsce. Julka tez pedzac tam "lokciami sie rozpycha" )) A jak Seba sie kapie to juz w ogole szans nie ma by zatrzymac ja w pokoju Fajnie ze Robsonik nauczyl sie nowych rzeczy Cimka zdjecia umieściłam pod adresem ----> foto.onet.pl/albumy/album.html?id=45175&q=ewazol&k=2 Az 4 fotki zapraszam do obejrzenia ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.12.05, 11:34 Hej dziewczyny Ata gratuluję Robercikowi nowych umiejętności Echoo zajrzałam do fotek - porządki Julki wyglądają tak samo jak Kasi. Chwilę po ustawieniu wszystkiego na półkach, Kasia spowrotem zrzuca to na podłogę - syzyfowa praca, daję słowo. U nas łazienka spowszedniała, bo Kasia ma do niej dostęp zawsze kiedy tylko chce. Ale pośmiałam się z waszych maluchów. Mega super że Kubusiowi już przeszło choróbsko. Kasiupawlowska chętnie odpowiem na pytanka, u nas też jeszcze trochę zostało do roczku. Cimka zdjęcia postaram Ci się przesłać w najbliższym czasie, zreszta prześlę wszystkim, ale narazie mój komp ma jakiegoś wirusa i musimy go zwalczyć żeby nie posyłać w świat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.12.05, 13:40 Ale mi się podobało to o łaznience, Miś od pewnego czasu mówi "kaka" na wszystko, co mozna nazwać: tatę, mamę, babcię i dziadka itp. A czasem łazi i gada sobie "kaka, kaka" do siebie. Nie łudźmy się oczywiście - łazi na czterech kopytkach, nie na dwóch! Niedawno stanął nas - trzymał się tylko mojego naszyjnika i ja jeszcze mu przytrzymywałam stópki. Za samodzielne stanie się to jeszcze nie liczy, no ale nie opierał się o nic. Ha, ale trenuje tylne nóżki: pieluchy ostatnio zakładam mu na stojąco )) Jej, mam nadzieję, że u Nikolki i Gosi wszystko OK. Może nie pisze tak tylko, bez powodu, a nie dlatego, że siedzą w szpitalu... Oj, lecę, synek dał głos ) Trzymajcie się, papa! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.12.05, 15:05 Cześć dziewczyny. Muszę się wam pochwalić kupiłam Kubie prezenty na gwiazdkę na allegro. Kupiłam mu wielofunkcyjny stolik edukacyjny chicco i kirownicę dla maluszka firmy my baby (to ma być prezent od teściowej). To moje pierwsze zakupy na allegro i mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Tą kierownicę będę miała już dzisiaj bo koleś, który ją sprzedaje jest z Łodzi i uzgodniłam z nim, że dzisiaj po nią podjadę. No to chociaż już to mam z głowy. Kosciotrupku piszesz, że Miś ostatnio chodzi i gada do siebie kaka,kaka u mnie jest tak samo tyle, że Kuba gada non stop nie,nie,nie. Fajnie to brzmi jak o coś go zapytam, a on mi na to nie,nie,nie. Kosciotrupku mam nadzieję, że nie obrazisz się na mnie, ale zapomniałam jak Twój synek ma na imię, bo ostatnio piszesz Miś, coś mi się kojarzy, że chyba Piotruś. Jak nie to mnie popraw, przepraszam. No dziś już koniec z antybiotykiem, wreszcie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.12.05, 17:21 A guzik, mega, trafiłaś nie tego co trzeba Piotruś ma na imię mój mąż , a synek - Michał )) Ale nie obraziłam się rzecz jasna, to nie jest żaden powód. Hihihihi, wyobraziłam sobie jak Kubuś tak Ci odpowiada "nienienie", fajnie to musi wyglądać. Coraz więcej zabawy z tymi maluchami ))) No właśnie, od dawna piszecie o prezentach, czas by się juz za czymś rozglądnąć. Tzn. od jakiegoś czasu juz o tym gadamy, ale obawiam się że bardziej będziemy liczyli na rodzinkę w kwestii zabawek. Sami chcemy kupić Misiowi nowy fotelik, bo ze starego już mu nogi wystają. Taki do siedzenia przodem rzecz jasna już, ale będzie dużo mniej wygodny, bo nie będzie mógł już służyc za nosidełko. Jak Miś zaśnie to dotychczas się go brało z całościa i niosło w foteliku. A teraz trzeba będzie go chyba budzić. Czy macie inny pomysł na taką sytuację? Bo szczerze mówiąc trochę mnie to zastanawia. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.12.05, 21:45 Hej dziewczyny ) Powiedzcie mi czy wasi mezowie tez tak duzo pracuja? Juz mam dosyc tego samotnego (z dziecmi oczywiscie) spedzania czasu i radzenia sobie ze wszystkim. Julcia od tygodnia prawie wcale nie raczkuje. Tylko czasem. Troche mi zal, ze juz chyba nigdy nie bede miec raczkujacego brzdaca w domu. A przynajmniej mam takie plany No ale z chodzeniem radzi sobie super. Tak smiesznie chodzi z tymi raczkami w gorze A juz najbardziej mi sie podoba kucanie. Pamietam Sebcio tez tak kucał, zawsze mi sie to strasznie podobalo. Mam straszny problem z tymi prezentami. Nie dosc ze nie od konca wiem co chce, to jeszcze nie mam jak cokolwiek kupic bo moj maz pracuje nawet w sobote i niedziele (duze zlecenie i do wilgili male szanse na zmiane) i nie ma z kim dzieci zostawic. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.12.05, 08:24 Cześć No przykro mi kosciptrupku, że nie trafiłam, ale wiesz mamy mężów o tym samym imieniu hihi. Ale wczoraj się zdziwiłam słuchajcie, siedziałam sobie na łóżku i depilowałam brwi, trzymałam w ręku lusterko (takie małe kieszonkowe) i oczywiście dojrzał je Kuba. Dałam mu, żeby sobie obejrzał, a gdy zaczął je wkłądać dobuzi to mu zabrałam. A on szarpnął mnie za nogawkę od spodni i zawołał wściekły daj mi, dosłownie mnie zamurowało. Tak powiedział bo słyszał to również mój mąż. Ale to nie koniec. Dałam mu to lusterko, a mąż do niego "Kubusiu dasz tatusiowi?", a Kuba na to nie,nie,nie. Normalnie nas rozwalił, stwierdziłam, że rośnie nam mały geniusz. Tak naprawdę to zdaję sobie z tego sprawę, że mały nie wiedział co mówi, ale to było niesamowite. Odebrałam kieronicę, fajna i ma lusterko z boku hihi, nie będzie mi już może mojego zabierał. Kosciotrupku jak kupowałam małemu nowy fotelik to też pomyślałam o tym samym co ty, że niestety już sobie go nie wyjmę razem z Kubą i niestety często trzeba go budzić jak wysiadamy. No i jeszcze wkurza mnie to jak np. jeździmy po marketach (czegoś szukamy) i co chwila trzeba go rozpinać, wysadzać, wsadzać i zapinać. On się przy tym denerwuje i jeszcze do tego gruba kurteczka przeszkadza, ach koszmar. No ale najważniejsze, że jest bezpieczny. Echoo rozumiem Cię, mój mąż dwa miesiące temu też pracował dłużej, ale chociaż niedziele miał wolne, rozumiem że nic nie możesz załatwić, dobrze z porozmawiać z mężem, bo on pewnie wraca zmęczony. Ale nie przejmuj się to napewno minie, pomyśl sobie, że już za chwilę święta i będziecie przez kilka dni wszyscy razem, całą rodzinką. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.12.05, 09:49 Zobaczcie mojego reniferka tu, tu i tu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.12.05, 10:14 Echoo cudownego masz tego reniferka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.12.05, 11:01 Hej Jakoś ciężko mi się zabrać za napisanie czegokolwiek bo u nas w kompie nadal grasuje ten paskudny wirus i nie możemy się go pozbyć. Zostaje nam chyba tylko przeinstalowanie systemu Echoo cudny reniferek. Mój mąż niestety też ciągle po godzinach zostaje i wogóle nie pamiętam kiedy spędziliśmy we trójkę trochę czasu, bo jak wraca z pracy to nadal przy kompie siedzi i kończy coś, albo jakieś faktury wystawia. Pocieszają mnie trochę Święta, ale też marnie, bo na wigilię jedziemy do rodziny męża, a na resztę Świąt do mojej a to prawie 500 km, jakoś trudno mi sobie wyobrazić Kasię w samochodzie tyle czasu Mega a ja myślę, że Kubuś doskonale wiedział co mówi. Kasia też mówi daj to kiedy czegoś chce, a jak nie dostaje to powtarza, aż dostanie. Nie umie za to mówić nie. obaczysz teraz jak mu się już język rozwiąże to zacznie mówić na całego. Super, że zakupy na allegro udane, ja jakoś się bałam na Święta bo myślałam, że mogą nie dojść czy coś, a nie chciałam wpadek, a miałam straszną ochotę kupić stolik playskool airtivity. Za to kupiłam fontanne piłeczek w sklepie w promocji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.12.05, 14:00 Cześć dziewczyny wreszcie udało mi się do WAs zajrzeć, mam remont i straszne urwanie głowy - jak tu sprzątać z rocznym brzdącem.......? Śliczne są te Wasze skarby! Jeszcze tylko nie poznałam Kasi, no i sama nie przedstawiłam mojej córeczki, ale wkrótce się ujawnimy) Madziu ja też chcę kupić Darii ten stolik Chicco - na urodziny które ma już w styczniu 11 - tego!! - (jaki Ty zamówiłaś, ze zwierzątkami? Bo są dwa rodzaje) i obawiam się tego zamawiania! No i trochę kosztuje, więc nie wiem czy warto. A odnośnie prezentów gwiazdkowych - czym Wasze dzieci najbardziej lubią się bawić? Jakimi zabawkami? MOże mi coś podpowiecie! Pozdrawiam serdecznie Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.12.05, 14:55 Cimka1 mój Kuba kończy roczek dzień później od Darii Ten stolik chicco, który zamówiłam to MODO 2 w 1.Skopiowałam opis: 1 STRONA TO BLAT,KTORY JEST JEDNOCZESNIE PODSTAWA DO BUDOWANIA Z KLOCKOW CHICCO MODO,W ZESTAWIE ZNAJDUJA SIE RÓWNIEŻ KLOCKI,2 STRONA JEST TO WIELOFUNKCYJNY BLAT DO ZABAWY,ZNAJDUJA SIE TU PRZEROZNE ATRAKCJEJEST PIANINKO,KTORE POSIADA 3 TRYBY GRANIA,MOZEMY JE ODCZEPIC I MOZE BYC SAMODZIELNA ZABAWKA,MOZEMY TEZ JE PRZYCZEPIC DO LOZECZKA NPW KOMPLECIE SA SPECJALNE UCHWYTY DOP TEGO CELU,JEST MINI KSIAZECZKA,MALA MULA,UKLADANKA,MUCHOMOR JESLI GO NACISNIEMY KRECI SIE ROBAK NA KARUZELI,SLIMAK,GDY NACISNIEMY LISTEK PODSKAUJE PASIKONIK,DO BLATU PRZYMOCOWANE SA KRECACE PILECZKI,GASIENNICA,WSZYSTKO GRA,KRECI SIE,TERKOCZE,PRZESUWA. Moim zdaniem jest fajny bo jak widać ma bardzo dużo funkcji i mam nadzieję, że coś Kubusia zainteresuje. Niestety kosztował 165zł+15zł koszt przesyłki, ale to i tak jest dużo mniej niż w sklepie (chyba 269zł) i chyba będzie to prezent od nas z okazji zaległych Mikołajek, gwiazdki i roczku. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.12.05, 15:02 Cześc Zaczynam pisac ten post po raz 3-ci. Poprzednie 2 skasował Robson- escape i wszystko posżło w kosmos. Informatyk z niego... Echoo, twój renifer jest cudny!!A jeśli chodzi o mężów: mój spędza w pracy większosc dnia. Wychodzi bladym switem a wraca późno wieczór albo w nocy. Tylko, ze on to robi we Wrocławiu, a ja jestem w krakowie. Ale jak przyjezdza na weekend, to cały czas wisi na telefonie. Od 2 stycznie będzie w krakowie, bo zmienia prace, ale nie sądzę, zeby cos sie zmieniło Mega, mnie sie wydaje, ze Kubus dokładnie wiedział co robi: chcial cos i po prostu ci o tym powiedział. Co do prezenów, to ja dzis całkiem sporo kupiłam. Jeszcze tylko dla moich rodziców i już. Robson dostanie bardzo duzo prezentów od całej rodzinki, więc ja sobie odpuściłam...Tzn dostał ode mnie taka fajną bluze polarową, a o zabawki zatroszczą sie inni Ale jesli chodzi o zakupy na allegro, to ja często kupuję i nigdy sie nie nacięłam. Zawsze wszystko było ok. Robson i tak najbardziej lubi torby po prezentach, kable i moja komórkę. Choc ostatnio dostał taką żyrafe lego-duplo i wykazał zainteresowanie. Czy wasze dzieciaki gryzą, drapią i szczypią?Robson zwariował na punkcie gryzienia: przytula sie do mnie i znienacka gryzie w ucho albo w policzek...A potem soczysty i mokry całus...A teraz idziemy sie chwilkę zdrzemnąć- Robson wstał dzis o pół do piątej!! Tylko na spacerze chwilkę pospał a jestem półprzytomna. Pozdrawiamy wszystkich cieplutko- Beaat i Robercik Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.12.05, 09:59 witam wszystkich.nie miałam czasu pisać,bo Kacper cały czas jest przy mnie.Mój mąż to nie dość,ze całymi dniami pracuje,to jeszcze na ryby jeźdź.niewiem,czy to ten okres gorączkowych przygotowań do świąt jest powodem naszych kłótni.nieraz mam go dosyć.A mały jak na złość wszystko z szuflad wyrzuca,potem do nich włazi i skacze.dvd musi być ciągle włączone,jak tylko wyłącze odrazu znowu włączy.a łazienka to koszmar,jak tylko zobaczy otwarte drzwi zaraz w ubikacji się myje.Normalnie szatan nie dziecko.pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.12.05, 14:16 beata3351 ja też się kłocę z mężem, prawie codziennie, już nam weszło w krew, a jak sobie nie pokrzyczymy na siebie to się sami sobie dziwimy. W dodatku mój mąż stwierdził ostatnio, że ja to powinnam mieć na imię "pretensja" (ładnie nie. Ale się uśmiałam, już wyobrażam sobie Kacperka myjącego się w ubikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.12.05, 23:02 Witam !!!!!!! Trochę nas nie było, ale tak to bywa pod koniec roku. Plany napięte,że nie wiadomo, za co po przyjściu z pacy się złapać. Pocieszam się, iż po nowym roku będę miała internet w pracy do swojej dyspozycji, więc będę mogła częściej wpadać. Czy troszeczkę za nami tęskniłyście?hihi Ja również martwię się o Nikolę. Myślę,że wszystko jest ok. a milczenie ozacza,że dziewczyny dochodzą do siebie po pobycie w szpitalu!!!!! BUZIAKI DLA NICH!!!! Witam nowe mamy!!!! Po przeczytaniu zaległości stwierdzam,że nasze dzieci robią ogromne postępy w swoim rozwoju!!!!!!! Z nowych postępów Zuzanki mogę wymienić: 1. kładzie się główką na poduszeczkę i robi luli luli, kładzie swoje misie i lalkę do spania 2. mówi nie, nie nie jak pozostałe maluchy. 3. pokazuje paluszkiem na rzeczy, które chce 4. bije pięknie brawo 5. mówi tata na okrągło i czasami baba Od kilku dni je pasją stał się telefon. Co do chodzenia to woli jednak bardziej czworaka. Kocha tańczyć jak widzi,że podchodzę do wieży to od razu wstaje na nóżki i zaczyna się cieszyć. Na topie jest płyta mini mnin i słynna żaba. Zazdroszczę Wam już zakupionych prezentów ja jeszcze się waham, co to ma być. Myślałam o stoliku z chicco lub jakiejś zabawce wydającej dźwięki. Nie wiem, co to ma by? Popatrzę na allegro może cos mi wpadnie w oko. Musze zmienić fotelik samochodowy. Jaki śliczny reniferek nas odwiedził!!!!! pozdrawiam wyślę Wam jutro nowe zdjęcia małej Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.12.05, 08:17 Hej Opisałam się wczoraj jak głupia a dzisiaj wchodzę a tu nie ma mojego postu coś go zwyczajnie wcięło. Madziara, ale Zuzia zdolna - gratuluję. No i jasne, że tęskniłyśmy za Tobą i Zuzią. Super, że po nowym roku będziesz już częściej do nas zaglądać. Kasia jeszcze tyle rzeczy nie potrafi. Ja też codziennie myślę o Gosi i Nikoli i jakoś mi tak smutno, że nic nie wiemy trzymam mocno kciuki żeby wszystko było ok i żeby do nas wróciły. Tak sobie przypomniałam jak to było kiedy zaczęłysmy się tu spotykać, to nasze maluchy były jeszcze takie niekumate i wogóle leżące, a teraz to prawdziwe żywioły No i niedługo będziemy świętować pierwsze urodzinki. Kończę bo Kasia już zaczyna bój o klawiaturę i zaraz wszystko stracę co napisałam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.12.05, 14:44 Witajcie dziewczyny Długo nas już tu nie było ale niestety tak jakoś ostatnio mamy bardzo mało czasu ale pozdrawiamy wszystkich bardzo goraco i serdecznie. Mamy nadzieję że jeszcze nas pamiętacie Nie zdążyłam nawet wszystkich postów przeczytać ale jakoś raźniej mi się zrobiło jak przeczytałam, że Wasi mężowie też pracują całymi dniami bo już myślałam że tylko my nie mamy dla siebie w ogóle czasu. Mój mąż parcuje na dwa etaty i jak wraca z jednej parcy to je obiad i idzie do drugiej pracy albo pracuje w domu Teraz może coś bardziej optymistycznego, Piotruś łobuzuje niemożliwie wszędzie jest go pełno nauczył się wchodzić i schodzić na kanapy i łóżka i bardzo go to bawi. Od kilku dni robi coraz większe postępy w chodzeniu tzn. sam się puszcza i idzie kilka ładnych kroków np. z pokoju do korytarza. Najczęściej mówi tata czasami mama, nie, papa, kaka, baba, bam. Potrafi też zrobić kosi kosi, papa i pokazać jak kocha mamę wtedy się przytula i obejmuje mnie za szyje a ja jestem w siódmym niebie( to dobiero potrafi od 2 dni). Echoo śliczny ten Twój reniferek. A czy coś wiadomo co u Gosi i Nikoli? Co do zabawek to u nas granuszek na klocuszek się bardzo sprawdza Piotrek bardzo lubi sie nim bawić oraz bawi sie taką gąsieniczką którą jak się ciągnie za sznureczek to się kręcą takie kolorowe skrzydełka a od gwiazdora dostanie pociąg fisher price.Aha na mikołaja dostał renifera na biegunach z Ikei ale na razie zainteresowanie bez rewelacji. Jeszcze raz gorąco Was pozdrawiamy i życzymy zdrówka Jak macie jakieś nowe zdjęcia to bardzo chętnie obejrzymy. Kasia i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.12.05, 06:25 Czesc Ależ ranny ptaszek z tego mojego synka! juz od 05:30 jestesmy na nogach..A ja jeszcze chętnie bym pospała.Mlody juz rozwalił wszsytkie zabawki i szaleje na całego. Wogóle ostatnio nie najlepiej śpi. ALe to przez zęby: wyzynają mu się kolejne, tym razem górne dwójki i trójki. Podobno kły najbardziej bolą. I tak dzielny z niego chłopak, bo oprócz tych problemów ze spaniem nie ma zadnych innych dolegliwosi ( odukac). Dzis spróbuje kupic jakiś preparat na ząbkowanie, bo ten brak snu to bardziej mnie się daje we znaki niż jemu. Keiti, gratulacje dla Piotrusia!! Jak ja bym chciała, zeby Robson sie do mnie przytulil...A on na razie tylko gryzie. Upss, uciekam, bo troche marudzi. Moze jeszcze chwilkę pospimy? Pozdrawiamy wszystkich bardzo cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 07:55 Cześć ata0904 mój Kuba dzisiaj od 5 nie śpi (a ja do pracy). Nie pamiętam już nocy, którą by Kuba przespał, już się z mężem przyzwyczailiśmy, mam tylko nadzieję, że to się niedługo skończy. Cimka1 bardzo dziękuję za zdjęcie Darii, ale ma piękne oczy i jakie gęste włosy (w porównaniu do Kuby). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 09:41 Hej Widzę że problemy ze wczesnym wstawaniem nie dotyczą tylko naszego brzdąca. Kiedy to się skończy? Już byśmy z mężem chcieli odzyskać własne łóżko dla siebie i przespać całą noc, ale nic tego nie zapowiada a ja nie mam serca katować Kasi trzymaniem jej na siłę w łóżeczku. Przesłałam wam kilka zdjęć Kasi na pocztę gazetową. Narazie kończę bo mój maluch domaga się uwagi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 10:05 Hej Alez Kasia to śliczna pyziulka a jaka ma zdolna mamusie )) super fotki, w jakim programie sie tak zdjecia fajnie obrabia? Nie dostalam fotek od Cimki Wczoraj goscilismy tesciów. Wiecie co, ta moja tesciowa to jakas dziwna jest. W zeszlym roku pod choinka Seba zanlazl (od niej) zestaw lego primo, taki dla okolorocznych dzieci, podczas gdy on buduje z tych najdrobniejszych lego od dawna, ona o tym wie oczywiscie, no i mlody byl smutny. No ale wczoraj to juz zupelnie przegiela. Julce dala takiego fajnego pieska szczekajacego tommy a Sebciowi taka nakrecana pozytywke. Pozytywka jest dosyc ladna ale nie za bardzo wiem co 4-latek ma z nia robic. DO tego jest szklana i raczej nadaje sie do stania na polce. Sebie to sie plakac chcialo. Mikolaj Julce dal fajny prezent a on dostal cos dla doroslej osoby. Ehhh no i musialam dac mu laptopa co kupilam mu pod choinke bo byl tak smutny ze mi sie serce kroilo. A tesciowa to bym zamordowala za takie prezenty. Wolalabym zeby nic nie przywozila dla dzieci. Do tego wszyscy sie zachwycali Julcia, a na mojego bidaka nikt nie zwracal uwagi. Szkoda mi sie go zrobilo, tez kiedys tego doswiadczalam, rodznka rozplywala sie w zachwytach nad moja o 2 lata mlodsza siostra a mnie jakby nie bylo. Koncze bo u mnie mlyn w pracy. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 10:07 Aha i wszystkiego naj naj dla Kasi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 11:09 Hej Echoo dzięki za życzenia dla Kasi, ale te nasze brzdące szybko rosną Rozumiem co masz na myśli pisząc o Sebie, ja jestem najstarsza z rodzenstwa i zawsze wszyscy zachwycali się tymi młodszymi jakie fajne, mądre i wogóle a ja musiałam tego wysłuchiwać choć też chciałam być taka fajna i mądra Nie będę pisać już co myślę na temat prezentu dla Sebastianka od Twojej teściowej bo szkoda słów. Poza tym to nie tylko Twoja teściowa ma idiotyczne pomysły co do prezentów, moja kupiła dla Kasi rowerek ) I za żadne skarby nie dała się przekonać że Kasia jest za mała do rowerka i że za rok to byłby idealny prezent - no cóż nie słuchała mnie, nie słuchała nawet własnego syna to ja już nie wiem co do tej kobiety może trafić. Za prezent oczywiście podziękujemy ale zostawimy go u babci niech jej zgraca dom bo my miejsca na niego nie mamy i też jej to mówiłam. Kasia już prawie wogóle nie raczkuje tylko chodzi cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 11:28 Aha ten program do obróbki zdjęć to Paint Shop Pro 9,0 - ściągnęłam z internetu wersję próbną, a na stronie Noworodka jest praktycznie cała instrukcja obsługi ącznie ze zdjęciami. Pomysł na program podała mi Gosia_Nikola Ciekawe co u nich. Mam nadzieję, że wszystko ok, bo jakoś długo Gosia nic nie pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 11:31 Witam wszystkie styczniowe mamy. Moj synek Patryk urodzil sie 26.01.2005. Pat chodzi juz sam a czy Wasze bejbi tez? Czy slyszalyscie o tym,ze podobno wiekszosc dzieci urodzonych w zimie ma krzywice?Ostatnio gdzies to uslyszalam. Pat mowi juz kilka slowek np mama,tata,idz,chodz,papa-nie umie jeszcze robic papa raczkaale tosi-tosi klaska juz prawie miesiac,poza tym ma juz osiem zabkow -po cztery na gorze i na dole(a wlasnie,czy myjecie swoim pociechom pierwsze zabki? bo ja staram sie myc Patowi po kazdym jedzeniu,narazie sama woda,albo roztworem z rumianku).Zastanawiam sie teraz czy zaszczepic Pata na HIB,co prawda narazie jest w domu i nie ma za bardzo kontaktow z innymi dziecmi ale czesto chodze z nim na zakupy-bo wiadomo,tata w pracy od rana do wieczora,babcie tez pracuja wiec dziecko ma kontakt z roznymi osobami. No wystarczy narazie,bede wdzieczna za wasze opinie i pozdrawiam cieplutko Was i Wasze pociechy Monika. keepondreaming.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 11:52 Echoo nie przejmuj się, ja właśnie, żeby uniknąć głupich prezentów od teściowej, kupiłam sama (tą kierownicę na allegro), teściowa dała nam pieniądze i to będzie prezent od niej. Dobrze, że mój mąż ją zagadał Mamokasienki śliczne zdjęcia, zwłaszcza podobał mi się króliczek. Kawał kobitki już z Kasi Witam serdecznie nową mamusię monika25lbn. Co do mycia zębów to my mamy z tym duży problem, bo Kubuś się wścieka jak ja mu wkładam szczoteczkę do buzi i sam też nie chętnie to robi. Właśnie nie wiem co mam z tym zrobić, może mi coś doradzicie. Ja jutro chyba z Kubusiem na szczepionkę przeciw gruźlicy, aż się boję.Zawsze dobrze znosił szczepionki i oby tak było i teraz, bo w środę muszę Kubę sprzedać znajomej na parę godzin, bo niestety mam pogrzeb, umarł mi dziadek. Jakoś nie potrafię cieszyć się z nadchodzących świąt Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 14:09 Właśnie odebrałam zdjęcia Kasieńki, śliczna z niej kobitka a z mamy zdolna kobitka. Kasia wygląda na starszą dziewczynkę tzn. wydaje mi się że jest większa od mojego Piotrka. Bardzo ładne zdjecia Kasieńki Pozdrawiamy i prosimy inne mamy o fotki my też postaramy się wysłać nowe fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 14:41 Hej dziewczyny Na początek witam nową mmusię Monikę i Patryczka. Mega bardzo mi przykro z powodu Twojego dziadka. Teraz jest napewno w lepszym miejscu. Zawsze tak się pocieszam kiedy odchodzi ktoś bliski. A moja Kasia to duża kobietka pewnie z 11 kg już waży albo i więcej nie mam wagi i nie wiem. Co do Kasi umiejętności to niestety bardzo mało już raczkuje, znacznie bardziej podoba się jej chodzenie. Nie umie jeszcze wchodzić na łóżko ale świetnie radzi sobie ze schodzeniem. No i umie mówić mama, tata, baba, lala, daj to, i si (gorące) i czasami am. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 17:47 Mega mi tez przykro z powodu śmierci dziadka A Kasia to rzeczywiscie duza panna. 11 kg to juz jest co nosic ) A jesli chodzi o raczkowanie to wielka zaleta nieraczkowania a wlasnie chodzenia sa czyste kolanka. Przynajmniej juz nie doluje sie z powodu niedociagniec w czystosci moich podlog )) Julcia juz chodzi bardzo sprawnie, biega na prostych nogach i juz malo ma spotkan z podloga. W koncu nauczyla sie schodzic z lozek, bo wchodzic umiala juz od dawna i ciagle spadala. Jesli chodzi o mowienie to malo nowosci, a wlasciwie ich brak, za to widze postepy w rozumieniu tego co ja mowie. No a z negatywnych rzeczy to chyba zaczyna sie nowy katar, ale czego sie spodziewac kiedy Seba kaszle i kicha a na piatek mielismy zaplanowany wyjazd Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.12.05, 14:32 Witam wszystkich po raz drugi: znowu Robsin był w akcji i skasował mi całego posta..Więc zaczynam od nowa Mamoksienki- bardzo dziękuję za zdjęcia- Kasia wygląda na nich przefajnie!!Ja tez nie dostałam zdjęc od Cimki- czekam więc. Widze też ze problem wstawania nie dotyczy tylko nas. Co te dzieci widza w naszych łóżkach,ze tak lubią w nich spac? I to zeby tylko spac!! Robson tak sie rozpycha, ze ja po prostu wisze na samiutkiej krawędzi. A jak juz Adam jest przez weekend, to musze sie wynosic do drugiego pokoju!! Skandal- faceci w jednym łóżkua ja na sofie.. Witam Monikę26lbn- wiesz, mój Robert tez urodził sie 26 stycznia. Ale z tego co napisałaś, to Twój synek gada jak najęty Robson tez mówi, ale tak bardziej po swojemu.A z ostatnich osiągnięc: chodzi przy wszsytkich meblach!! Własnie teraz ma wielkiego guza nad lewym oczkiem, bo walnął łebkiem o krzesło. Było trochę płaczu, ale nie za wiele- taki z niego twardziel. I nawet te kolejne zęby znosi ze spokojem. Mam nadzieję,ze do nOwego Roku juz wyrosną- wtedy będzie miał 10!! Sześc na górze i cztery na dole. Ostatnio w myciem zebów nie ma kłopotu. Chyba nawet to lubi, po warunkiem,ze nie trwa to dłużej niz 10 sekund. Z tym ze ja myję mu ząbki góra 2 x dziennie. A na początku myłam mu zęby i dziąsełka palcem umaczanym z słabiutkim roztworze szałwi. Przyzwyczaił sie ze mu gmeram w buzi i z teraz ze szczotki nie robi większego problemu. W kwestii prezentów dla maluchów: Robert dostał od teściów taką gąsienicę Lego, której nakłada sie klocki na grzbiet: bardzo mnie zaskoczyli tym wyborem, bo gąsienica jest na prawdę fajowa. Sama bym taka kupiła. Ale to tylko wyjątek potwierdzajacy regułe i "wypadek przy pracy". Nie przejmuj sie Echoo ale żal mi Sebanka, który musiał byc koszmarnie rozczarowany Dorosli powinni miec zdecydowanie więcej taktu w kontaktach z dziecmi. Miejmy nadzieję, ze szybko o tym rozczarowaniu zapomni. Mega, przykro mi, bardzo Ci współczuje. serdecznie Was pozdrawiamy- Beata z Robsonikiem Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 02:08 Hej,dzieki za mile przyjecie.Jest prawie 2-ga w nocy a ja nie moge zasnac-to chyba przez to,ze od kilku dni biore antybiotyk,a jak przeczytalam co sie po nim moze dziac,to az szok.Ok koniec o mnie teraz Pat. No wiec moje sloneczko wazy 11.90 i ma 74 cm. Ciemiaczko calkiem zaroslo. Pat od mniej wiecej miesiaca wspina sie na kanape i tapczan,ze schodzeniem to roznie bywa,uczymy go tak,ze najpierw spuszcza nogi,ale Pat szybko zapomina o tym. Ja zabki myje Patowi taka sylikonowa nakladka na palec,to wyglada troszke jak naparstek chyba,tez czasami jest cala wojna z tym myciem,byc moze beda teraz nowe zabki wychodzily,bo cos widze znowu zaslinione bejbi i moze to przez to. Ale tez sie chyba przyzwyczail. A musze napisac,ze Pat od 2-go miesiaca zycia spi z nami.Wlasciwie to wszystko przezemnie,bo mi tak bylo wygodniej,a ze mamy duze lozko to nie bylo problemu,tylko maz troche sie boczyl,bo mielismy dwa lozeczka(jedno sprzedalam) praktycznie nie uzywane,no i jeszcze on zawsze mowil,ze dziecko powinno spac samo a ja lubie przytulic sie do Pata-on jest taki cieplutki. Teraz mysle,ze chyba ciezko bedzie oduczyc go tego ale moze damy rade,chociaz mojej siostry corka ma 7 lat i nadal spia razem,tylko u nich tata spi calkiem oddzielnie a na to moj maz chyba by sie nie zgodzil,chociaz nie probowalam. A wlasnie jesli chodzi o spanie to ile czasu i ile razy Wasze dzieciaczki spia w dzien? Patrys jak nie chce np jesc to mowi "mama nie,nie nie!" Pozdrowionka dla wszystkich mam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 08:21 monika25lbn mój Kuba śpi 2 razy dziennie, przeważnie raz około 2 godziny po śniadanku i zabawie, drugi raz około godzinki. Muszę coś z tym zrobić, żeby spał tylko raz w południe, bo dzisiaj obudził się o 4 wyspany, uśmiechnięty i bawił się u nas w łóżku. Był kochany, dawał mamie smoczka, pić tylko dlaczego o 4 rano. Ja z mężem nieprzytomni. Mały zasnął po 5 a mój mąż na 6 do pracy, tak mi szkoda. Dzisiaj idziemy na szczepienie to zapytam pediatry co mam robić,żeby Kuba się tak nie budził w nocy. Pewnie nic mądrego mi nie powie, ale co mi zależy zapytać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 08:41 Mega jakie szczepienie macie teraz? No i trzymam kciuki za Kubusia żeby dzielnie zniósł zastrzyk. POwiedzcie mi jeszcze jakie macie teraz szczepienia. Bo ja myślałam, że są jakieś konkretne zalecenia odnośnie szczepienia niemowląt i dzieci i zazwyczaj są one dla dzieci w tym samym wieku, a my mamy iść na kontrolę dopiero jak Kasia skończy rok. Ostatnie szczepienie mieliśmy w lipcu i żadnych kontroli ani wizyt w międzyczasie nie miałyśmy wyznaczonych. Nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 08:41 Witam pisze z domku bo Seba chory i siedzimy w domu chyba juz czas pozegnac sie z wizja swiat z moimi rodzicami, ponad 400 km to stanowaczo za dluga droga dla chorego dziecka No i jesli sie nic nie zmieni na lepsze to w zaleznosci od stanu albo zostaniemy w domu albo pojedziemy do tesciow (1 h jazdy). Siedze sobie, staram sie nie myslec negatywnie, slucham koled i pomimo tego niepokornego chorasa - swiatecznie mi Nie mam opiekunki od stycznie, w wlasciwie juz teraz nie mam, nie mam prezentow, bo siedze w domu i nie mam jak wyjsc na zakupy czy rowiesic ogloszenia. Maz nie wraca o normalnej porze do domu, niestety. WIec siedze w domu i optymistycznie licze ze wszystko sie samo ulozy Jula płaczek stoi obok i buczy musze konczyc Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 08:37 Hej dziewczyny Ja też narazie myję Kasi ząbki taką silikonową nakładką na paleć, ale moje mycie trwa może 5 sekund a później Kasia przejmuje zadanie i sama już się bawi swoją nakładką na palc traktując ją bardziej jak smoczek. Echoo dużo zdrówka dla Julci i Sebastianka, może tym razem to nic poważnego. Co do podłóg to ja u nas codziennie odkurzam chociaż Kasia bardzo boi się odkurzacza i codziennie zmywam podłogi a i tak zawsze są jakieś niedociągnięcia Ja to żartuję z Kasi, że nie lubi odkurzania bo sprzątam jej z dywanu wszystko co mogłaby upolować. Ata super, że chociaż Twoi teściowie trafili z prezentem dla Robsona, bo już zaczęłam tracić wiarę, że dziadkowie mają pojęcie czym bawią się nasze pociechy i co może je zainteresować. Monika25lbn u nas jest bardzo podobna sytuacja do Twojej ze spaniem. Nawet mój mąż ma podobne podejście do Twojego męża, bo nigdy by się nie zgodził spać osobno. Raz go tylko eksmitowałyśmy z Kasią jak był chory żeby Kasi nie zaraził. No i twierdzi, że dziecko powinno spać w swoim łóżeczku, ale ja tak lubię mieć tego swojego malucha przy sobie. Od tygodnia zaczęłam Kasię przenosić do jej pokoju tzn. przeniosłam już jej rzeczy i zabawki, zostało nam tylko jeszcze łóżeczko, ale to po nowym roku. Fajnie bo plan na przeprowadzkę Kasi do jej własnego pokoju miałam juz od początku wakacji, ale jakoś mi się przeciąga. Znowu długo mi wyszło Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 08:50 to jeszcze raz ja Monika25lbn właśnie przejrzałam Twojego bloga i nie jestem pewna ale czy ten Lbn to Lulin? Bo my jak jeździmy do moich rodziców to zawsze przez Lublin, a poza tym tam studiuje mój brat, a siostra skończyła studia na UMCS. Tylko mnie wywiało na Polską Syberię Ale tu mi się podoba i nie zamieniłabym tego miasta na żadne inne. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 09:00 Echoo jesteśmy z Tobą, niczym się nie przejmuj, zobaczysz wszystko się dobrze ułoży. Dużo zdrówka dla Julci i Sebanka. Mamokasienki to szczepionka przeciw gruźlicy. Też się zdziwiłam, że kazała przyjść jak Kuba skończy 11 miesięcy, bo czytałam że ta szczepionka jest po 12 miesiącu, no ale nie będę się sprzeczać. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 11:31 Witam z rana i musze powiedziec,ze nawet wyspalam sie po nocnym siedzeniu przed kompem.Pat wstal jak zwykle o 7:30,jakos tak budzi sie dokladnie na teletubisie-bardzo lubi je ogladac,pozniej sniadanko,odkurzanie,ok 10:30-11 znowu zasypia troszke a ja myje podlogi,robie pranie-prasowanie a czasmi jak zdaze,to kopik mamakasienki1- tak lbn to Lublin,mieszkamy tu od zawsze.Ja rowniez "studiowalam" na UMCS-ie pedagogike zaoczna-zaczelam w tym roku ale niestety jakos nie mialam z kim Pata zostawic,bo wszyscy zmeczeni po tygodniu ciezkiej pracy((.Szkoda troszke ale moze w przyszlym roku cos wymysle. A dzieciaki chyba sie zmowily,bo i Pat cos od trzech dni pokasluje,nie ma goroczki wiec nie ide z nim narazie do pediatry,bo dzisiaj jakby lepiej,juz nie jest zachrypniety ale na dwor nie wychodzimy.Zrobilam mu syropek z cebuli (babciny przepis) pamietam,ze bardzo go lubilam za mojego dziecinstwa A z tym spaniem to chyba bejbi samo sobie reguluje,bo pytalam pediatry i czytalam troszke to oczywiscie kazde dziecko ma inaczej,ale Pat do niedawna spal 3x w dzien ale staram sie nie dawac mu za duzo spac tzn zabawiamy sie a jak juz bardzo marudzi,to niestety nie ma rady. Heh znowu sie rozpisuje ale to tematy rzeka dla mnie. no i chcialam spytac czy karmicie piersia,bo Pat sam sie odstawil i juz chyba dwa miesiace nie ssie,ortopeda mowi,ze dobrze,bo po co jak ma zabki,mi wlasciwie wygodniej ale nie wiem czy dobrze dla malego.A jak sprobuje dac mu piers to jakos tak patrzy na mnie smiesznie albo sie smieje i nie wie o co mi chodzi. Pozdrawiam oczywiscie cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 12:39 WItam znowu Monika mieszkasz tak blisko moich rodzicow ze az ci zazdroszcze. Ja pochodze z Pulaw, to rzut beretem )) Jula ubustwia moje mleko i chyba nie predko sie odstawi. Najgorsze jest to, ze mnie strasznie gryzie Wlasnie rozmaslila banana na swiezo umytej podlodze, bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 13:25 Dzień dobry wszystkim. Ale dzis poskudna pogoda Śnieg z deszczem i wiatr.Bylismy na spacerku, ale juz nas przywiało z powrotem do domu. Robert śpi 2 x dziennie: na spacerze ok. 10:30 przez jakies półtorej godziny i potem godzine po południu od 16:00. Widze, ze jak nie pośpi, to jest potem kompletnie nieprzytomny. I taki dożarty, ze aż strach. Robson podobnie jak Julka uwielbia mamine mleczko. I tez ząbki jak szpileczki, ale najgorzej było jakies 2 miesiace temu- koszmarnie mnie pogryzł. Ale teraz juz jest ok, przyzwyczaiłam sie. A jak u waszych dzieciaków ze spaniem w nocy? Robson ostatnio budzi sie ok.23:00 z dużym płaczem. NIe wiem o oc mu chodzi. Moze to te zęby? Tylko ze tak rozpacza, że niczym nie mozna go uspokoic. Ma tak juz od soboty. Potem znowu ok.02- ale wtedy szybko trochę zje i spi dalej do pół do siódmej ( jak dobrze pójdzie). Ciekawe kiedy dzieciaki dadzą nam przespac całą noc. Ale Wasze dzieciaki są duze! Te 11kg Kasieńki i Pata to sporo w porównianiu z Robercikiem. On waży 9,8kg i ma 77cm. Nawet jak nie wiem jak to wygląda na siatce centylowej..ALe co tam, nie będę sprawdzac. Lekarz powiedział ze jest ok i juz. Echoo i Monika, zdrówka dla dzieciaczków. Niech maluchy nie choruja na Święta! A Kubuś na pewno dzielnie zniesie szczepienie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_dom Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.12.05, 18:04 Witam serdecznie!!! Jestem mama prawie 11 miesiecznej Weroniczki, ktora rowniez spi ze mna i mezem w lozkuTo rzeczywiscie wygodneW dzien ma 2 drzemki,pierwsza ok.1,5 godz na spacerku,a druga 1godz ok 17!!! Chetnie poznam mamy zWarszawy!!! Siedze w domu z coreczka Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.12.05, 10:09 Cześc Chyba porządki i szaleństwo przedświateczne ogarnęło forum, bo niewiele postów jest ostatnio Wstyd, ale ja jeszcze nie zaczęłam..Mam zamiar dzis po południu rzucic sie w wir. Ile zrobię, tyle będzie..A jutro po południu Adam przyjeżdza, to trochę się zajmie małym, a ja do kuchni. Ale już dzis ubierzemy sobie choinkę. Ciekawe, jak Robson zareaguje? I gdzie ja ją postawię? Pozdrawiamy cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.12.05, 11:39 Hej dziewczyny Witam nową mamusię Kasię Ata nie przejmuj się ja też jeszcze nie robiłam generalnych porządków i jakoś odsuwam tą myśl jak najdalej od siebie. Dzisiaj idę do fryzjera bo nie byłam już chyba ze 3 miesiące, a pora coś ze sobą zrobić. Kasia ostatnio polubiła strasznie miskę w której ją myję zawsze kiedy zrobi kupkę i teraz ciągle w niej przesiaduje Jakoś nie czuję jeszcze atmosfery świąt i cieszę się, że wyjeżdżamy to przynajmniej ominie nas ten cały bałagan i zamieszanie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.12.05, 14:59 Hej! Mamokasieńki- masz rację- nie będę sie przejmowac a tak wogóle, to zaczęłam porządki od siebie- zafundowałam sobie manicure i regulacje brwi. A u kosmetyczki mały spał jak zabity. Pozdrowionka cieplutkie Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.12.05, 19:14 Witam No i Julka tez ma katar... Oczywiscie spodziewalam sie tego, coz widocznie tak ma byc, licze na bozonarodzeniowy cud-gratis tj na koniec katarow i kaszli... he he marzycielka ze mnie, co? Najprawdopodobniej jednak pojedziemy do tesciow na swieta a nie do moich rodzicow jak planowalismy. Juz ukladam sobie to w glowie i godze sie, ze bedzie inaczej. A tak chcialm sie spotkac z mama... Moze w styczniu pojedziemy, nie bylam tam juz od poczatku lipca. Julcia tak bardzo sie zmienila od tamtej pory, o ile wiecej potrafi... A potrafi naprawde wiele. Np. zjadla dzis kawalek mydla, udalo jej sie odkrecic wode mineralna i wylac na podloge a potem polozyc sie w tej wodzie plackiem (napewno chciala zatrzec slady), grac na cymbalkach, a wlasciwie walic patykiem w glowe krokodyla, ktory na plecach ma cymbalki, przy tym spiewajac tak glosno, ze zaczynam martwic sie o dobre sasiedzkie uklady (wlasnie teraz gra), bic brata kapciem, skakac na lozku i wiele wiele innych rzeczy ktorych wtedy nie umiala. Jak bylismy oststnio u moich rodzicow to wlasnie zaczynala pelzac, a teraz juz chodzi. Pojade w styczniu. Postaram sie. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.12.05, 21:50 Witam wszystkie mamy. Oj tak,te przygotowania do swiat to wykanczaja,wczoraj np po sprzataniu prawie calodniowym nie chcialo mi sie juz nawet do kompa podejsc i usypiajac Pata uspalam i siebie,ale przynajmniej sie wyspalam. Pat spi przewaznie od 20-21 do 7:30,czasami,jak dzis np. spal do 8 rano.Ale za to w dzien spal tylko raz a przewaznie spi dwa razy.Wlasnie chyba ida zabki,bo dziasla opuchniete,gryzie wszystko a jak mu posmaruje zelem to troszke spokojniejszy jest i latwiej zasypia,wczoraj mial goraczke a dzisiaj juz nie ma wiec mam nadzieje,ze nie zostaniemy w domu na swieta-odpukac!!! Ja do fryzjera ide jutro,moze jakies pasemka czy cos,sama juz nie wiem a tez chyba ostatnio ze 3 m-ce temu bylam.Wogole jakos przez to siedzenie w domu z bejbi to mniej mak-upa robie,chyba,ze gdzies wychodze z kolezankami(od swieta) Kiedys tez pazurki byly dlugie a teraz? Poobcinane,zeby Pata nie zadrapac,obraczki nawet nie nosze,bo przeszkadza mi jak go po kapieli kremuje,kolczyki malutkie,bo jak by pociagnal to... Ale chyba takie sa uroki maciezynstwa i absolutnie nie nazekam tylko tak wspominam Ok koncze juz,a gdyby mnie nie bylo do swiat(moze sie tak zdazyc) to zycze wszystkim mamom i ich cudownym dzieciaczkom cudownych,szczesliwych i wogole wspanialych swiat badz co badz pierwszych w ich zyciu(tych styczniowych,duzzzzzo gwiazdkowych prezentow i mikolaja w kominie. A moze jeszcze wrzuce nowe fotki na bloga. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.12.05, 12:15 ata0904 bardzo dziękuję za życzenia i śliczną kartę Echoo super zdolna jest ta Twoja Jula. Kuba wczoraj pomagał mi myć szafki w kuchni i wylał na siebie całą wodę z mydlinami. Też obawiam się o dobre kontakty z sąsiadami, bo ostatnio Kuba tak się drze, że już tracimy z moim tatą do niego cierpliwość. Nie można go przewinąć, ubrać,itp jak czegoś chce lub nie jest po jego myśli to tak się drze, że ogłuchnąć można. Najchętniej chciałby być noszony na rękach (tak go przyzwyczaił mój mąż). W dodatku jest bardzo nerwowy i zaczyna mnie to martwić. W środę byliśmy na szczepieniu, ale obeszło się bez szczepienia, bo okazało się, że blizna ma 3mm. Kuba waży 10100 i mierzy 74 cm, ciemiączko zarośnięte i wszystko w najlepszym porządku. Zapytałam pediatrę co może być powodem tego,że Kuba tak się budzi w nocy. Po obejrzeniu zębów stwierdziła, że to nie to bo ma już wszystkie (8 sztuk). Stwierdziła, że ten typ tak ma i przepisała syrop Melisal. Podaję mu po pół łyżeczki przed snem i działa. Mały przebudza się w nocy (najwyżej 2 razy), ale zazraz po włożeniu smoczka zasypia i przesypia całą noc sam w swoim łóżeczku. Mam nadzieję, że to nie uzależnia, bo jak dalej sie tak będzie zachowywał, to będę zmuszona podawać mu również w dzień. Już naprawdę nie mamy do niego siły, są chwile, że potrafi bawić się sam, uśmiecha się, przytula i jest kochany, ale coraz częśćiej bywa nerwowy i się wydziera, przez co znów pojawia mu się przepuklina pępkowa. Wczoraj na konsolacji cała rodzina zachwycała się Kubą, że taki ładny, fajny i grzeczny (nie widzieli go w akcji) i oczywiście przekazywałi go sobie z rąk do rąk (około 30 osób), cygańskie dziecko. A ja się potem dziwię kto to dziecko tak rozpuścił Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.12.05, 12:36 WItam przedswatecznie ) a tez dziekuje za kartke swiateczna, nie pamietam czy dziekoalam ale chyba nie. Wiec teraz wielkie dziekuje ) Zaintrygowalas mnie tym syropkiem mega. Jula jest tak strasznie nerwowa, ze to chyba skutek mojego trybu zycia w ciazy, bo przeciez to nie po nas napewno Budzi sie w nocy wiele razy, juz nawet nie wiem ile, w dzien spi kiepsko, wyzywa sie na wszystkich i wszystkim jak jest zla, bije, szczypie gryzie wali glowa w podloge i drze sie jak opetana. Juz nawet w roidzinie mowia o niej "potwor". Najlepsze jest to ze Jula reaguje na wyraz potwor i jak je uslyszy wydobywa z siebie grozne "łaaaa" )) Super to wyglada, dziecko wie jak robi potwor ale nie wie ze krowka muczy i zamiast muczec krowka - szczeka Musze nad nia popracowac Ale za to jak ja poprosze, zeby dala mi krowke (mam takie plastikowe zwierzatka wiejskie) to wie ktora to krowka ) I wie ze samochod robi "brrrr" sliniac sie przy tym okropnie. A wrqacajac do tego syropku to jak ja bylam niemowleciem to moja mama zanipokojona moja zywotnoscia (doswiadczona matka juz 3 dzieci) wybrala sie do pediatry po jakikolwiek specyfik uspokajajacy. Pediatra byla silnie zgorszona, kazala sie mojej mamie leczyc i wygonila ja z gabinetu. Dwa lata pozniej moja mama wybrala sie znowu do pediatry w przeciwnej sprawie tylko ze z moja mlodsza siostra, ktora mojej mamie po przejsciach ze mna wydawala sie nazbyt spokojna i mama juz miala wizje choroby ) Zawsze sie z tego smiejemy w rodzince ) Kupilam wczoraj w nocy czesc prezentow swiatecznych, straszne juz pustki sa w marketach i ciezko cos wybrac, ale coz bedzie co udalo mi sie dostac. Seba kaszle nadal, chociaz jakby mniej. Za to Juli sie leje z nosa na potege. Koncze musze czytac moje biuletyny i inne przeglady i poradniki ) Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.12.05, 16:39 Hej dziewczyny! Nie pokazuje się na forum przez ten niekończący się remont, a tu święta za pasem. Wieczorem jestem tak zmęczona że nie pramięam kiedy zasypiam. Na szczęście nauczyłam Dosię spać bez cyca (!!!) i przestała w nieskończoność budzić się w nocy, no i wkońcu mogę sie wyspać. A propos zachowania KUbusia I Juli - z ulgą przeczytałam że zachowanie Waszych dzieci też przypominają zachowania diabełków) - myślałam że to mój jakiś błąd wychowawczy czy coś... Daria zaczęła się okropnie złościc, a jak słyszy "nie wolno" to dosłownie wpada w szał) Nie wiem czemu tak się dzieje, staram się jej nie rozpieszczać (moj młodszy brat i bratanek są strasznie rozpuszczeni i nie chcę do tego dopuścić z moim dzieckiem)a raczej nie zepsuć - bo pieszczot jej nie oszczędzam. Chodzi mi o to że staram się wyznaczyć pewne granice, których Daria nie może przekroczyć - np nie dotykanie tv, i do tej pory na moje "nie" reagowała spokojnie, a teraz... no, ale to może właśnie oznaka rozwoju psychicznego naszych dzieci, może już wkraczają w "dwulatkowy" okres?? Daria w końcu zaczęła przybywać na wadze - 350g przez 2 tygodnie - waży już 8,100. Mam nadzieje że narazie choróbska się od nas odczepią!!! Bardzo martwi mnie Nikolka, mam nadzieje Ze Gosiu w końcu napiszesz! Z przyjemnością wyślę wszystkim zdjęcia Darii tylkoo proszę podajcie swoje maile!! Oj musze uciekać mała wstała pozdrawiam Wszystkie mamy z mojego zasypanego śniegiem TArnowa (może jest ktoś z tej okolicy??) ] Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.12.05, 18:45 Hej dziewczyny My też witamy już świątecznie Echoo wszystkiego najlepszego dla Julci z okazji 11-tego miesiąca, a za miesiąc będziecie świętować urodzinki I żeby Twoje życzenie się spełniło i Twoje dzieciaczki na święta były zdrowiutkie. Mega mnie też zaintrygowałaś ale tym, że Kubuś ma wszystkie ząbki tzn 8 szt., a kiedy reszta ząbków, bo Kasia ma 6, ślini się niewiarygodnie, gryzie co popadnie, a żadnych zębów nie widać i dziąsełka w porządku. No i gratuluję Kubusiowi, że tak się dobrze rozwija. Ata masz rację, tak trzymaj dobrze zrobiłaś z tą kosmetyczką. W końcu jesteśmy kobietami i musimy o siebia dbać. No i oczywiście dziękuję za kartkę z życzeniami Monika jak tam po wizycie u fryzjera? Co do tych paznokci, kolczyków i całej reszty masz rację, ja też noszę bardzo krótkie paznokcie, bo zdarzało mi się zadrapać Kasię i teraz już nie ryzykuję. Cimka dzięki za zdjęcie Darii, super z niej dziewczynka, a jaka laska wyrośnie no no. Ja niestety nie jestem z okolic Tarnowa tylko jak już gdzieś pisałam z "polskiej syberii" czyli z Białegostoku, a pochodzę z Zamościa i już niedługo tam będziemy, ale się nie mogę doczekać zobaczę mamę i swoje rodzeństwo, ojej ale się rozmarzyłam. Mój mąż dzisiaj znów siedzi do późna w pracy a ja sama z Kasią - już się powinnam przyzwyczaić ale tak kiedy on jest z nami. Udało mi się nawet dzisiaj powysyłać kartki świąteczne i szok, na poczcie nie było kolejki, ale się ucieszyłam. No i po wizycie u fryzjerki super, ona zawsze wie czego mi trzeba i zawsze jestem zadowolona po wizycie u niej, no i wczoraj dostałam świąteczny rabat (10 zł taniej) Gosiu mam nadzieję, że z Nikolką wszystko w porządku, odezwij się. Przez całe święta będę o was myślała. Życzę wszystkim naszym forumowym pocieszkom i wam dziewczyny dużo, dużo zdrówka, wesołego mikołaja, góry prezentów i spokojnych, radosnych Świąt (to tak jakbym jutro nie miała czasu). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.12.05, 21:53 czesc Udało mi sie trochę ogarnąc mieszkanko, ubrac choinkę i przygotowac jedzonko na Świeta. Zostały mi tylko 2 ciasta do upieczenia Ale tym zajmę sie jutro. Dobrze, ze sie sprężyłam, bo trochę mnie stresowało, ze nic nie zrobione. A teraz prawie mam z glowy przygotowania. Mega, dobrze ze nie musiałaś kłuc Kubusia. Zawsze to jeden stres mniej. Ależ Echoo z twojej Julci jest aparatka. Usmialam się z tego "potwora". Z reszta jestem pewna,ze przy tej całej "potwornosci" Julcia jest cudowna!! I niech szybko pozbędzie sie katarku- zdrowych Świąt!! Cimka, jak znajdziesz chwilkę po Świętach i odreagujesz po remoncie, to mi napisz jak odzwyczaiłaś Darie od "nocnego" cycka. Chętnie skorzystam z porady..I czekam na zdjecia- mój e-mail ata0904@gazeta.pl. Z tego co piszecie widac, ze wszystkie nasze dzieciaczki przechodzą jakis okres buntu.Hmm, czy to aby nie za wcześnie Robson jak sie wkurzy, to tak potrafi dac głos, ze uszy puchną. Mam nadzieję,ze mu to przejdzie prędzej niz później. Mamokasieńki-Robson tez ma obecnie 6 zębów, ale następne 4 idą i dojsc nie moga. I też litry śliny mu wyciekaja z dziobka. mialam nadzieję,ze naŚwięta pokaze juz pełny garnitur zębów. Słuchajcie: wczoraj moja przyjaciółka Agnieszka z Tarnowa ( ale obecnie mieszka w Łodzi) urodziła przez cc synka Igora Ale sobie zrobiła prezent na Święta!! Jeszcze raz życzę wszystkim dużo zdrowka, spokoju podczas świąt, pysznosci na stole i pięknych prezentów. I specjalnie dla Nikoli duzo zdrówka. Mam nadzieję,ze po Świętach Gosia sie odezwie. Pozdrawiam cieplutko Beata Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.12.05, 06:42 Cześć wszystkim, wpadłam tylko na chwilkę, zdążyłam przeczytać wszystkie zaległe posty - jak zwykle super, zresztą zawsze mnie okropnie ciekawi co u Was słychać i lubię czytać o Was i Waszych maluchach. Ale mam jeszcze sporo pracy na kompku, nie mółiąc o przygotowaniach do świąt i dlatego muszę zaraz znikać ( Doniosę tylko uprzejmie, że Miś waży ponad 9800, zaszczepiliśmy mu wreszcie żółtaczkę (zaległe od sierpnia), chociaż i tak trochę kwęka (jakiś zaczerwienione gardło, ale podobno WZW można), bardzo był przy tym dzielny, gada dalej "Kaka", ostatnio dołączyło się "Brrrr", no i wymyśla nowe zabawy (sam!): stukanie się głowami, karmienie mamy chrupkami, uciekanie po pokoju (i czeka, aż go zacznę gonić i łapać) )) Aha, ja myję Misiowi zęby od początku (tzn. od pierwszego zęba) najpierw samym gaziekiem z wodą, a teraz gaziekiem nawiniętym na szczoteczkę (taką malutką) i nasączonym solą fizjologiczną wymywam mu resztki jedzenia z buzi, a potem już samą szczoteczką myję ząbki (wszystkie 8, a wyłażą 2 następne. Ale wygląda na to, że nie jesten Miś tak ma - parę innych zębiastych juz na tym forum jest ). Miś to bardz lubi, czasem sam sobie chwyta szczoteczkę i "pomaga". No, miało być krótko )) Nie wiem czy wpadnę przed Świętami, więc już teraz dla Was i Waszych maluszków i Waszych mężów: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!! Samych dobrych przygód przez cały rok, spełniania się marzeń (niekoniecznie wszystkich od razu, żeby zawsze było coś, o czym mozecie jeszcze pomarzyć )), zdrowych i dobrze rozwijających się dzieci, zgody w rodzinach, mądrych teściów i teściowych ()) i radości na każdy dzień!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.12.05, 09:40 Hej dziewczyny Echoo pośpieszyłam się trochę z życzeniami dla Julki, ale za to były szczere i jeszcze raz wszystkiego najlepszego i buziak od zaślinionej po uszy Kasi Z tego potwora też się uśmiałam - świetna ta Twoja Julcia. Ata zazdroszczę porządków i tego, że udało Ci się wszystko zrobić, a mi się jakiś leń włączył i nie mogę się zmusić do niczego U nas z zabaw to Kasia lubi kiedy się jej szuka tzn ona wychodzi z pokoju do korytarza, chowa się za drzwiami, a my ją wołamy "gdzie jest Kasia?" ona wtedy wychyla się z wielkim uśmiechem zza futryny. Wesołych Świąt dziewczyny dla was i waszych najbliższych. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.12.05, 12:47 Dzień dobry Wreszcie poczułam,ze są Święta. Poczułam w przenośni i dosłownie, bo własnie piekę sernik i tak pieknie pachnie, hmmmm mniam, mniam. Jeszcze placek czekoladowy i finał. Mimo, że za oknem beznadziejna pogoda, tak mi jakos świątecznie sie zrobiło, czego wszystkim Wam życzę. Pozdrawiamy świątecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.12.05, 13:20 Ja tylko na chwileczkę, zaraz uciekam do domku. Dziewczyny pragnę wam złożyć najserdeczniejsze życzenia świąteczne, ZDROWYCH, POGODNYCH I SZCZĘŚLIWYCH ŚWIĄT BOZEGO NARODZENIA w rodzinnym gronie. Oby spełniły się wasze najskrytsze marzenia, dzieciaczki dobrze się chowały i zawsze nas kochały. Napiszę dopiero we wtorek. Magda&Jakub Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.12.05, 14:26 Dziewczyny ja tez życze wam Wesołych spokojnych rodzinnych świąt Bozego Narodzenia, Bede myślala ciepło o kazdej z Was i każdym malym styczniaku podczas dzielenia sie opłatkiem. Usciskajcie swoje okruszki ode mnie. Powiedzcie im że ciocia Ewa życzy im wspaniałego odkrywania świata, ciekawego zycia, zdrowia, bez ktorego sie nie obędzie, no i szczęscia szczęścia i jeszcze raz szczęscia ) Dziekuje za życzenia świateczne i te prawie urodzinkowe (11 miesięcy dzis stukneło). 11 miesięcy temu tuliłam juz swoja coreczke. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 ŻYCZENIA 23.12.05, 14:57 Witajcie! Teraz wpadłam tylko na chwilkę, aby złożyć życzenia świąteczne. Dziewczyny: ZDROWYCH POGODNYCH I BARDZO, BARDZO RODZINNYCH ŚWIAT, BOGATEGO MIKOŁAJA, SAMYCH RADOŚCI, WSPANIAŁYCH SMAKOŁYKÓW NA STOŁACH, SPEŁNIENIA WSZYSTKICH MARZEŃ (A NAJBARDZIEJ TYCH NAJSKRYTSZYCH) WIELE RADOŚCI Z NASZYCH KOCHANYCH POCIECH życzy Magda z Zuzią i tatusiem. Podczas łamania się opłatkiem będę myślami z Wami. Rany to pierwsza gwiazdka naszych milusińskich. Dzisiaj ubieramy choinkę zobaczymy, co na to Zuzia?!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: ŻYCZENIA 23.12.05, 20:40 Prószy śnieg czysty jak dziecka serce, gdziekolwiek spojrze tam śnieżne kobierce, cichutko rozbrzmiewa wesoła kolęda - niech piękne będą dla Was Te Święta. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: ŻYCZENIA 26.12.05, 07:14 Zaglądam na moment, korzystając z tego, że Miś śpi - wczoraj poszedł spać o 2.00 ) Kompletnie mu się poprzestawiał rytm dnia w te święta. A dzisiaj na 11.00 mamy zamówioną Mszę w kościele za rodzinkę - nie wiem jak ja go ściągnę z łóżka. Jak się Waszym dzieciom podobaja choinki? Lubię patrzeć na tę zdumioną buzię, jjak Miś odkrywa coś nowego, czego jeszcze nie widział )) No a zaraz zaczynają się roczki naszych dzieciaczków )) Ale fajnie!! To kto pierwszy?? Anulka, czy to nie Twoje, z 3.01? Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: ŻYCZENIA 26.12.05, 12:51 Witam wszystkich świątecznie.Kacper dzisiaj w kosciele śpiewał,wszyscy się patrzyli a on bił sobie brawo.ostatnio też chodzi spać około północy i to z zabawkami.Rośnie z niego mały egoista,nic nie da dotknąć.Dostał pod choinkę stolik edukacyjny i teraz z nim śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: ŻYCZENIA 26.12.05, 14:22 Witam świątecznie nas chorobska dalej sie trzymaja, najgorsze ze i maz chory a jak facet chory to gorzej niz dziecko... Mnie tez troche wzielo ale jakos sie trzymam, nawet juz teraz to calkiem niezle. Pierwszym roczniakiem chyba bedzie Zuzia madziary, prosze mnie skorygowac jesli sie myle Julka siedzi przy garnuszku i sie wscieka ze nie moze dopasowac elemnetow do odpowiednich otworow. Musi jeszcze troche pocwiczyc Ale ma naprawde zaciecie, dawno nie widzialam zeby nie spala a tak dlugo siedziala w jednym miejscu...he he wlasnie skonczylo sie siedzenie...klocki z garnuszka intensywnie wala w telewizor...musze konczyc pa Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.12.05, 17:30 Czesc dziewczyny Jak sie macie po Świętach? U nas było tyle rozgardiaszu, ze właściwie ciesze sie zę mam to już za sobą. Robson prztrzymał wszystko dzielnie - na Wigilii były 23 osoby i tak go sobie podawali z rak do rąk..Tylko za duzo dałam mu do jedzenia: i zupa grzybowa i pieróg z kapustą, spróbował tez krokieta z grzybami i ciastko. A potem w nocy katastrofa!! Budził sie dosłownie co godzinę i widac było ze brzuszek go boli. Rano juz było ok. Tylko przez te wszystkie wizyty, zabawki i inne atrakcje nie był przewijany tak często jak zwykle. Ma teraz bardzo odparzoną pupę, dlatego dzisiejsza noc tez była nieciekawa. Ale kupiłam dobra masc, mam nadzieję,ze powolutku sie wygoi i ze dzis trodzkę pośpimy. A dla Robsonika zdecydowanie najwieksza atrakcja świąteczna jest choinka!!. Jak świecą sie na niej lampki, to momentalnie podchodzi i zaczyna się dziwic:uuuuuuu, oooooo-przesmiesznie to wygląda Jakos te Święta nie najlepiej wpłynęły na moje samopoczucie: najpierw była euforia a teraz czuję,ze łapie potężnego "doła". Pewnie dlatego,ze zostałam sama..Oby mi przeszło, bo płacz mam na końcu nosa. Pozdrawiam wszystkich, Echoo nie daj sie choróbskom. Trzymajcie sie cieplutko! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.12.05, 09:25 Witam po świętach. Kuba też sobie pojadł, my co rok jeździmy na 2 wigilie (1 u mojej babci a potem u teściów). Bardzo mu smakowała rybka i ryba po grecku, zwłaszcza marchewka. Choinka nie wzbudza u niego zbyt dużego zainteresowania, bardziej wieczorem jak jest zgaszone światło i mrygają na niej lampki (wtedy mogę go spokojnie nakarmić bo jest w nią taki zapatrzony). Prezenty mu się podobały, szczególnie jest zafascynowany stolikiem edukacyjnym, zresztą mnie też on się bardzo podoba. Potrafi się dość długo nim bawić, śmiesznie wygląda jak gra na pianinie i przy tym z wielkim uśmiechem buja się w rytm melodyjek. Normalnie chyba mi muzyk wyrośnie. Ostatnio jest bardzo kochany, już się tak nie wydziera, mam nadzieję, że nie jest to chwilowe. Niestety w nocy znowu się budzi Dobrze i mocno śpi do 1 w nocy, a później co godzinkę trzeba do niego wstawać, najlepiej jest jak go przeniosę do mojego łóżka. Ten syropek chyba na niego jednak nie działa. Ale nam śniegu nasypało, fajna pogoda, a ja muszę siedzieć w pracy Tak się martwię o Nikolę, bo Gosia się nie odzywa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.12.05, 10:38 Czesc dziewczyny ) A ja siedze w domu, mam mase roboty w pracy a siedze sobie w domciu bo Jula chora, poza tym i tak bym musiala cos wymyslec bo wciaz nie mam opiekunki. Wczoraj mialam rozmowe z dwoma paniami i na dzis mam 3 spotkania (na 11 pierwsze). Nie wiedzialam ze tak ciezko bedzie mi wybrac. Z kilku potencjalnych pan zlozylabym moze taka w miare dobra opiekunke, ale ani jedna nie byla taka ktora bylabym w stanie zaakceptowac i powierzyc jej moje dziecko, a naprawde nie jestem wymagajaca... Jula ma dalej mega katar i kaszle, Seba juz wlasciwie zdrowy ale nie prowadzam go do przedszkola bo teraz jest malo dzieci i panie lacza grupy a on tego nie lubi. Martwie sie ta opiekunka... Dobra koncze bo zaraz przyjdzie, musze powtorzyc sobie liste pytan Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.12.05, 13:28 Hej No i my wreszcie wróciliśmy Echoo, a co z waszą nianią? Myslałam że macie już. W każdym razie życze powodzenia przy wyborze właściwej opiekunki do Julci. Co do świąt to było super choc w wigilię Kasia tak dała nam wszystkim w kość, że już nikt nie dawał z nią rady bo ciągle płakała. No i później wystraszyła się jeszcze mikołaja. Na koniec siiedziała i oglądała teletubisie na płycie bo tylko to było ją w stanie uspokoić. Resztę świąt spędziliśmy u moich rodziców, i było super, szkoda że tak krótko. Jeżeli chodzi o urodzinki to też wydaje mi się że pierwsza roczek będzie obchodziła Zuzia Madziary bo 02 stycznia czyli już w poniedziałek Kasię choinka jakoś nie zajmuje może to i dobrze bo mamy tylko szklane bombki Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.12.05, 15:51 Witam. Pat wlasnie spi,wiec moge cos napisac.Jakos szybko zlecialy te swieta. Do fryzjera nie zdazylam,okazalo sie,ze mam zapalenie pluc al chyba z moja pania doktor jest cos nie ok,dzisiaj rano poszlam na kontrol po antybiotyku a tu sie okazalo,ze jej nie ma i mam przyjsc jutro-pytam ile mam chodzic z zapaleniem pluc a w recepcji kobieta tylko wzdycha,heh.A jutro to nie mam z kim Pata zostawic,dzisiaj byl maz,poszedl do pracy dopiero po 13 ale jutro juz musi isc rano.Do innego lekarza nie zostalam przyjeta,bo duzo pacjentow-ja rozumiem,zebym nie byla umowiona ale rejstrowalam sie przed swietami po ostatniej wizycie.no i chyba zmienie lekarza,tylko czy to cos da?Bo ogolnie nic mi nie jest,tylko plecy mnie bola.No wystarczy. Pat znoisl swieta calkiem,ok.W Wigilie tez troszke poprobowal,w nocy pomarudzil,chyba barszczyk byl troszke za kwasny.Masowalismy mu brzuszek i dostal koperek do picia. Choinka bez rewelacji,dotknal paluszkiem,zobaczyl,ze kluje-zywa byla,i przestal sie nia interesowac. Za to najciekawsze bylo pod choinka.Pat dostal wiaderko klockow,hustawke,miski,no troszke tego bylo.Jednak klocki chyba najlepsze sie okazaly a jeszcze lepsze jest to,ze ja je ciagle zbieram a Pat sie cieszy i wysypuje z tego wiaderka a ze sam jeszcze ukladac nie umie-jest zajecie dla taty. Tata buduje jakies niesamowite budowle a Pat je rozklada na czesci pierwsze. Od wczoraj kotek jakis zasmarkany,wiec nie wychodzimy na dwor,bo zimno i strasznie wieje.Zapuszczam mu Nasivin soft i na troszke pomaga,ale widze,ze denerwuje go to strasznie. A wlasnie co robicie z Sylwestrem?Zostawiacie maluchy z kims czy zostajecie z nimi?Nam tesciowa(o dziwo)zaofiarowala,ze zostanie z Patem,ale ja jakos tak nie wiem.Niby baby jeszcze nie rozumie,ale to jego pierwszy i ciekawe czy sie nie przestraszy? Narazie nikt nie strzela- w Lublinie jest zakaz w tej chwili uzywania zabawek pirotechnicznych pod kara grzywny(nawet do 5tys)mowili w radiu i rzeczywiscie jest spokoj.Za to w Sylwestra pewnie dadza popalic. Pozdrawiamy. A mam juz fotek kilka ze swiat. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=33548295 Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.12.05, 23:41 CZesc dziewczyny, ale jestem zla tyle sie opisalam i wszystko poszlo bo zabraklo pradu!! GRRR!! Nie mam juz czasu pisac!((. Pozdrawiam Wszystkie mamusie i dzidziusie, zajrzyjcie prosze na strone: www.cimka1.bobasy.pl Postaram sie napisac jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 08:34 Witam My na Sylwestra zostajemy w domu, nie chce mi się nigdzie iść, w Nowy Rok muszę przyjechać do pracy, dadatkowo tydzień temu pochowałam dziadka więc nie mam zbytnio ochoty i nastroju na jakąkolwiek zabawę. Boję się, że Kuba się obudzi w nocy od wystrzałów i będzie płakał. A u nas naprawdę jest bardzo głośno na osiedlu. Wymyśliłam, żeby jechać sobie 31 do aquaparku z mężem, bo ostatnio bardzo boli mnie kręgosłup. Muszę jeszcze nakręcić męża i postarać się, żeby teściowa posiedziała trochę z Kubusiem. Myślę, że w ten dzień będzie mało osób, bo każdy będzie się szykował na Sylwestra. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 09:00 czesc a ja próbuje namówic Adama, zebysmy sie ruszyli ze znajomymi na imprezę. W kazdym razie niezaleznie od efektu ide dzisiaj na zakupy: w planach mam buty i jakas bluzkę. Taka chandra mnie tłucze, ze musze sobie poprawic humor zakupami- podobno to największy błąd, jaki można zrobic. Mówi sie zę potem chandra jest jeszcze WIĘKSZA. Musże to sprawdzic Moi rodzice chętnie zostaną z małym, tylko też sie boje ze obudza go fajerwerki, a oni nie będa umieli go uspokoic i uspic. Zobaczymy, co wyjdzie z tych planów. Słuchajcie, mam taką propozycję: moze zrobiłybyśmy liste z datami urodzin naszych maluchów? Łatwo byłoby sprawdzic, kto kiedy ma urodzinki. Ale to chyba na nowym wątku? Cimka- super dziewczyna z Darii- pogratulowac córeczki!!!! Echoo, dużo zdrówka dla Ciebie i maluchów. Zeby z Nowym Rokiem wszsytkie choróbska poszły precz. Myslę często o Gosi i Nikoli. Oby wszystko było ok.. Pozdrawiamy cieplutko: Beata i Robson. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 09:12 Żle to zrobiłam z ta listą. Chciałam zeby była nowym tematem na Styczniowych pociechach, a tymczasem stworzyłam nowy wątek..To nie tak miało byc..Echhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 12:02 hej Kasia chora wczoraj dostała strasznego kataru, a w nocy wysokiej gorączki 38,8 stopnia, no i ten paskudny katarzysko nie dający oddychać i jeszcze biegunka, wymioty i kaszel. Temperaturę zbiłam jej czopkiem, ale później zaczęła wracać. Rano byłyśmy u lekarki, ale wg niej to jakiś wirus, naprzepisywała leków i tyle 50 zł prawie zostawiłam w aptece, mam nadzieję, że chociaż pomoże. Całe szczęście nie dała jeszcze antybiotyku, ale za to jakiś bactrim - nie słyszałam nawet o takim leku więc kupiłam. Kasia znów ma gorącą główkę, ale śpi to jej nie będę budzić. Idę czytać o tych lekach. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 12:50 Witam Biedna Kasiulka, Julcia tez chora, ciagle ma ten straszny katar i kaszle paskudnie i takze niby nic jej nie jest. A jesli chodzi o bactrim to jest cos podobnego do antybiotyku, jakby połantybiotyk (sulfonamid) , działa zarówno na bakterie, jak i na organizm człowieka i dlatego warto podawac cos na osłonę przy jego stosowaniu. Ja bactrimu za bardzo nie lubie bo dla mnie bactrim czy antybiotyk to jedno i to samo jesli chodzi o skutki uboczne. No ale mysle, ze bactrim moze szybko pomoc. Niech malenka szybko wraca do zdrowia. A ja dalej szukam opiekunki. Mam juz dwie wytypowane. WIeczorem napisze o tym wiecej bo Jula chce mi skasowac co napisalam pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 13:28 Dużo zdrówka dla Kasi i Julci. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 14:39 Dziewczyny, szybko wracajcie do zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 15:27 Witajcie wszystkie mamusie!!!!!!!!!! Święta i po świętach. Moja Zuzia zrobiła mi najpiękniejszy prezent jaki mogła otrzymać w Boże Narodzenie zaczęła na dobre chodzić!!!!!!!!!!!!!!! Co do choinki potraktowała ją bardzo „olewczo” . Za to prezentami była zachwycona na początku wyłączne innych a dopiero jak rozpakowałam jej prezenty zaczął się szał. Od dłuższego czasu nie widziałam tak zadowolonej bużki na widok zabawek , które dostawała. Tak więc garnuszek i cyrkowy pociąg z klockami z fisher price okazał się wielkim sukcesem!!!!!!!!!! Mega miałaś racje z wyborem fotelika samochodowego poszłam za Twoimi radami również kupiłam ramatti. Echo wygoń te wstrętne choróbska z domu (mąż chory to jak troje maluchów – współczuje hi, hi, .... ). I Julci też podoba się garnuszek!! Co z ta opiekunką? Moja Zuzia pierwsza będzie obchodzić pierwsze urodziny . Na sylwestra wybieramy się z Zuzia do znajomych . Opcja babcia nie wchodzi w rachubę 400km. to sporo. Ciepło Was pozdrawiam odezwę się później DUZO ZDRÓWKA!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 16:37 ata0904 masz dobry pomysł z ta lista urodzin ja zrobiłam kiedyś tak listę , ale jest ona już nie aktualna ponieważ niektóre mamy już się nie odzywają. Myślę ,że lepsze rozwiązanie będzie abyśmy wpisały daty urodzin na STYCZNIOWYM wątku (po prostu będzie wygodniej), ale to jest moje zdanie. Ja również zastanawiam się co u Gosi i Nikoli. Ostatnio złapałam się na tym, iż wchodząc na nasz wątek szukam wiadomości od nich. GOSIU DAJ ZANC CO U WAS wystarczy bardzo krótko. Bardzo martwimy się o Was . Najgorsze jest to ,że wokoło słychać tylko o powikłaniach pochorobowych lub ,że jakiś lekarz źle postawił diagnozę choroby. Wyślę Wam kilka zdjęć Zuzanki pzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: URODZINKI 29.12.05, 16:54 Hej Madziara, dokładnie o to mi chodziło, ale sie nie udało. Super, ze zrobiłas ten wątek!!Dopisuję sie ( chyba tak będzie dobrze, zeby kopiowac poprzednie wpisy) Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela). Robert 26 stycznia godzina 10:30 ( środa). Beata- u mnie twój link działa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: URODZINKI 29.12.05, 17:05 Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) Jula 23 styczeń godz. 9:05 (niedziela) Robert 26 stycznia godzina 10:30 ( środa) Jejku dziewyczyny ale zlecialo... no wzruszylam sie, serio. Ta 9:05 to myslalam ze nigdy nie nastapi, a polozna ktora o 8:00 powiedziala zdanie "za godzine pani urodzi" byla dla mnie jak aniol... Jakie mialyscie porody? Moj byl ciezki, napisze kiedys o tym Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 do beata3351 29.12.05, 16:57 Kacperek.... Spróbuj to wkleic- powodzenia Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 16:59 beata 3351 skopiuj ten link Kacperek.... powinno sie udac. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 17:12 Witam wszystkich.Dzięki Ata 0904 chyba się udało,teraz jeszcze ten nieszczęsny suwaczek.Kacper strasznie kaszle i ma gorączke.napiszę póżniej bo mam go na kolanach i płacze Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.12.05, 18:31 cześc, Beata- fajnie,ze link działa. A teraz musze Wam o czyms powiedziec: zadzwoniła dzis do mnie znajoma z zyczeniami noworocznymi. Ona ma 3-letnią córeczkę wiec oczywiscie zaczęłyśmy rozmawiac o dzieciakach. Powiedziałam, ze Robson budzi sie 2 razy w nocy i ze ja go wtedy karmie piersią. A ona mi na to ze sie daję dziecku terroryzowac, ze tak nie mozna. Ze on juz jest duzy i powinien całe noce przesypiac, ze jej Ania to spała po 10 godzin jak miała 5 miesięcy. I zebym go nie karmiła w nocy, tylko dala mu troszke przegotowanej wody, to sie odzwyczai i nie będzie sie budził. A jak popłacze, to mu nic nie będzie!!!!! Sama nie wiem, czy bardziej jestem na nią zła, czy barzdiej mi przykro: przecież staram sie robic jak najlepiej i wcale ne narzekam ze musze wstawac w nocy do młodego. A moze ona ma trochę racji?? Ja bardzo lubię karmic Roberta i on tez to lubi. Nie wiem, co robic. Na pewno jeszcze bede go karmic a z drugiej strony chciałabym żeby spał spokojnie. Co zrobic? Jak uwazacie? A jak wy sobie radzicie z nocnymi pobudkami? Kurcze, ale byłam zła. Ale juz mi przeszło. A nasza lista juz długa- fajnie. Pozdrawiamy i duzo zdrówka dla wszsytkich, którzy chorują Beata Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 URODZINKI 29.12.05, 17:33 Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela)- madziara40 Michał 6 stycznia godz. ...................- kosciotrupek Kuba 12 stycznia godz. ....................- mega3 Kacper 13 stycznia godz. ..................- beata3351 Kasia 19 stycznia godz. ...................- mamakasienki1 Julka 23 stycznia godz.9:05 (niedziela)- echoo Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa)- ata0904 Patryk 26 stycznia godz. ............- monika25lbn Dominik 4 luty godz. ................- 0403.1978g powielajcie tego posta i dopisujcie w kolejnosci dat urodzenia to później bedzie można wydrukować pełna listę Ja dopisze te maluch które pamiętam (proszę o korektę jak będzie trzeba) Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: URODZINKI 29.12.05, 17:38 Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela)- madziara40 > Michał 6 stycznia godz. ...................- kosciotrupek > Kuba 12 stycznia godz. ....................- mega3 > Kacper 13 stycznia godz. ..................- beata3351 > Kasia 19 stycznia godz. ...................- mamakasienki1 > Piotr 22 stycznia godz. ...................- keitii1 > Julka 23 stycznia godz.9:05 (niedziela)- echoo > Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa)- ata0904 > Patryk 26 stycznia godz. ............- monika25lbn > Dominik 4 luty godz. ................- 0403.1978g > > > powielajcie tego posta i dopisujcie w kolejnosci dat urodzenia to później > bedzie można wydrukować pełna listę Ja dopisze te maluch które pamiętam (proszę > > o korektę jak będzie trzeba) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: URODZINKI 29.12.05, 19:32 Hej fajny pomysł > Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 > Michał 6 stycznia godz. (czwartek) - kosciotrupek > Kuba 12 stycznia godz. (środa) - mega3 > Kacper 13 stycznia godz. (czwartek) - beata3351 > Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 > Piotr 22 stycznia godz. (sobota) - keitii1 > Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo > Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 > Patryk 26 stycznia godz. (środa) - monika25lbn > Dominik 4 luty godz. (piątek) - 0403.1978g Ja dopisałam tylko dni, bo więcej maluszków niestety nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: URODZINKI 29.12.05, 19:41 POza tym u nas nadal kiepsko Ksi temperatura cały czas się utrzymuje i brak mi juz pomysłów co zrobić żeby się jej pozbyć, no i tem wstrętny katarzysko. Tak się zastanawiałam wiecie może jak wygląda trzydniówka? Podałam jednak ten bactrin bo pomyślałam sobie, że małej szybciej przejdzie, no i lakcid osłonowo. Czekamy do jutra ale na sylwka i tak nie chce mi się iść choć mamy już zapłacone, obie mamy przyjadą zająć się Kasią ale jakoś żal mi zostawić tą moją małą chorowitkę. Madziara gratuluję Zuzi chodzenia, no to teraz Zuzia będzie buty zdzierać Kasia u moich rodziców doskonaliła swoje umiejętności chodzenia biegając cacły czas za kotem. No i uczulenia już tym razem nie było Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 STYCZNIOWE POCIECHY 29.12.05, 20:00 Mamokasienki Moja mała podobno miała trzydniówkę? Podobno, ponieważ tak pani doktor powiedziała, ale czy napewno to sama miałam i mam wątpliwości. U Zuzi objawiało się to wysoką gorączką przez trzy dni ( jak trochę opadła temperatura to po 3-4 godz. Wracała) niech ciała jeść, pić ciągle spała i spała do tego wszystkiego dostała wysypki (pamiętasz jak pisała o maści sterydowej echoo) alb wysypka była zbiegiem okoliczności albo wynikiem choroby. życzymy dużo zdrówka!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 URODZINKI 29.12.05, 20:01 Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 > Michał 6 stycznia godz. .................(czwartek) - kosciotrupek > Kuba 12 stycznia godz. .................(środa) - mega3 > Kacper 13 stycznia godz............... (czwartek) - beata3351 > Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 > Piotr 22 stycznia godz. .................(sobota) - keitii1 > Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo > Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 > Patryk 26 stycznia godz. ................(środa) - monika25lbn > Dominik 4 luty godz........................ (piątek) - 0403.1978g CZEKAMY NA DALSZE WPISY Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: URODZINKI 29.12.05, 20:05 Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 > > Michał 6 stycznia godz. .................(czwartek) - kosciotrupek > > Kuba 12 stycznia godz. .................(środa) - mega3 > > Kacper 13 stycznia godz..5.33............. (czwartek) - beata3351 > > Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 > > Piotr 22 stycznia godz. .................(sobota) - keitii1 > > Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo > > Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 > > Patryk 26 stycznia godz. ................(środa) - monika25lbn > > Dominik 4 luty godz........................ (piątek) - 0403.1978g Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: URODZINKI 29.12.05, 20:22 dopisałam godzinę.Kacperek usnął ma ponad 39 stopni gorączki.Lekarka przepisała antybiotyk,ale na razie nie kazała dawać,poczekam do jutra jak nic nie polepszy się to go podam.Kacper miał trzydniówkę we wrześniu,miał około 40 st.gorączki.tragedia ani nie jadł ,ani nie pił a póżniej ta wysypka.najgorzej wysypany był brzuch,plecy i buzia.Teraz też nie je,ma kaszel,katar i jeszcze cos w oczko mu się stało.Byliśmy z nim u okulisty,dostał antybiotyk do oczka.Przy okazji tej wizyty okazało się ,że prawe oczko trochę mu ucieka do środka.Zarejestrowałam się odrazu do poradni leczenia zeza na luty,termin trochę odległy.Kończę,bo muszę małemu kompres zmienic.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: URODZINKI 29.12.05, 23:15 Witajcie mamusie! Beatko, ucałuj odemnie Kacperka, mam nadzieję że jutro poczuje się lepiej! Wiecie, bardzo często wspominam narodziny Darii. Była to przeciez najpiekniejsza, a zarazem najbardziej intymna i bolesna chwila w moim zyciu! Marcin byl przy mnie, rodzilismy razem, oddychaliśmy razem – mowil, ze swietnie mi idzie, ze dam radę – jak mnie to denerwowalo, bo tak bardzo sie staralam, a nie wiedzialam, czy napewno dam, czy wytrzymam, czy podołam! A potem gdy przyszly mocniejsze skurcze, skulilam sie w sobie balansując na granicy paniki, ale położna mowila: “pieknie oddychasz”, “jestes wspaniala”, “skup sie na dziecku, gdy boli, mysl o nim, mysl!” bylam jak w transie, i .... rodzilam! Niestety nie przyszło parcie, za slabo je czułam, lekarze przez godzine wygniatali moje malenstwo ze mnie – Boże jak ja sie o nią wtedy bałam!! A potem byla panika, pospiech i moj lęk, potworny lęk ściskający gardło – co z moim dzieckiem....!! Podczas CC jęczałam i łkałam, nie moglam oddychac, Marcin stal obok widzialam go jak przez mgłę, nie mogli jej uchwycić – biedna malutka zaklinowała się główką – przekleństwa lekarzy, napięcie i wysiłek i.... JEST powiedział którys lekarz i usłyszałam JEJ PIERWSZY KRZYK, prawdziwy cud, poczulam, jakbym sie i ja na nowo narodziła, nie umiem tego wyrazic... MAGICZNA CHWILA! M zobaczył ją pierwszy, potem ja – jej kochaną buźkę, sliczny “dzióbek” - tak szukała cycusia, tylko ja wtedy jeszcze tego nie wiedziałam - na wpół przymknięte oczko, takie moje, takie kochane.. A potem przyjechała wraz z tatą do mnie, na salę, nie bylam w stanie jej wziac w ramiona, za duzo krwi stracilam a tak chcialam przytulic mojego najdrozszego skarbka! Poczuć jej zapach, oddech i ciepło kochanego ciałka! Pobyt w szpitalu nie wspominam dobrze – brak pokarmu, płacz malutkiej, mój płacz w poduszkę, moja nieporadność i ból.. tak bardzo chcialam wszystko robic dobrze i idealnie! -.. zachwyt mieszał się ze strachem, radość z rozczarowaniem.. Gdy pierwszy raz zobaczyłam sie w lustrze po porodzie rozbeczałam się – wyglądałam jak pobita, popękane naczynka na całym tułowiu i twarzy, spuchnięta – miałam żal do M, mówił wczesniej, że jestem piękna! czemu mnie nikt nie uprzedził..? Dopiero w domu przyszedł pokarm a wraz z nim zaczęła wracać równowaga, co to była za radość, cudowne uczucie – dawać pokarm dziecku, żywić je, zaspokajać jego potrzeby, żyć dla niego – już nie tylko dla siebie! Kochać je NAJBARDZIEJ na świecie! Ciesze sie ze mogłam Wam to napisac, dziwie się ze tak to ze mnie wyskoczylo, chyba potrzebowalam podzielić się z Wami tymi wspomnieniami. Dzięki za wysłuchanie, może teraz Wy podzielicie się swoimi przezyciami? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: URODZINKI 29.12.05, 23:17 Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 Michał 6 stycznia godz. .................(czwartek) - kosciotrupek Daria 11 stycznia godz. 20:05 (wtorek) - cimka1 Kuba 12 stycznia godz. .................(środa) - mega3 Kacper 13 stycznia godz..5.33............. (czwartek) - beata3351 Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 Piotr 22 stycznia godz. .................(sobota) - keitii1 Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 > > > Patryk 26 stycznia godz. ................(środa) - monika25lbn > > > Dominik 4 luty godz........................ (piątek) - 0403.1978g Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 STYCZNIOWE POCIECHY 30.12.05, 10:19 cimka1 pięknie opisałaś swoje przeżycia w czasie porodu. Czytając je miałam deszcze i gęsia skóre na rekach ponieważ przypomniałam sobie 2 stycznia i mój poród. Nie przebiegał on tak drastycznie jak Twój ale był wielkim przeżyciem moim i mojego męża. W wolnej chwili i ja podzielę sie moimi przeżyciami porodowymi z Wami (jesli oczywiście będziecie miały na to ochotę). zachęcam do uzupełniania watku urodzin. pozdrawiam Was wszystkie i życze szampańskiej zabawy w noc sylwestrową!!!!!!!!! pomyślności w nowym rou, zdrowia,zdrowia....zdrowia, spełnienia zawodowego jak i osobistego, aby Wasze najskrytrze marzenia które są głęboko schowane w sercu spełniły się tego Wam wszystkim życzę z całego serca!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 URODZINKI 30.12.05, 10:21 Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 Michał 6 stycznia godz. .................(czwartek) - kosciotrupek Daria 11 stycznia godz. 20:05 (wtorek) - cimka1 Kuba 12 stycznia godz. .................(środa) - mega3 Kacper 13 stycznia godz. 5.33(czwartek) - beata3351 Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 Piotr 22 stycznia godz. .................(sobota) - keitii1 Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 Patryk 26 stycznia godz. ................(środa) - monika25lbn Dominik 4 luty godz......................(piątek) - 0403.1978g Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: URODZINKI 31.12.05, 12:26 Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 Michał 6 stycznia godz. .................(czwartek) - kosciotrupek Daria 11 stycznia godz. 20:05 (wtorek) - cimka1 Kuba 12 stycznia godz. .................(środa) - mega3 Kacper 13 stycznia godz. 5.33(czwartek) - beata3351 Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 Piotr 22 stycznia godz. 8:05 (sobota) - keitii1 Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 Patryk 26 stycznia godz. ................(środa) - monika25lbn Dominik 4 luty godz......................(piątek) - 0403.1978g Dopisałam godzinę urodzin Piotrusia. Świetny pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: URODZINKI 30.12.05, 10:35 > Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 > Michał 6 stycznia godz. .................(czwartek) - kosciotrupek > Daria 11 stycznia godz. 20:05 (wtorek) - cimka1 > Kuba 12 stycznia godz. 10:05 (środa) - mega3 > Kacper 13 stycznia godz..5.33............. (czwartek) - beata3351 > Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 > Piotr 22 stycznia godz. .................(sobota) - keitii1 > Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo > Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 > Patryk 26 stycznia godz. ................(środa) - monika25lbn > Dominik 4 luty godz........................ (piątek) - 0403.1978g Moje gratulacje dla Zuzi, ach madziara super prezent otrzymałaś. Cieszę się, że skorzystałaś z mojej rady, co do fotelika, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz. Ja nie narzekam. Biedny Kacperek, życzę wszystkim chorowitkom duuużo zdrówka. Cimka1 jak czytałam o twoim porodzie, przypomniałam sobie o swoim i łza mi się w oku zakręciła. Pomyśleć, że już mamy prawie roczne dzieciaczki. Beata3351 wiesz wydaje mi się,że Kubie też prawe oczko leci do środka. Chyba po nowym roku przejdę się z nim do okulisty, co tam przecież nie zaszkodzi skonsultować tego ze "specjalistą" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: URODZINKI 30.12.05, 12:23 witam.niestety przez noc jeszcz się pogorszyło,wysłałam teraz córke do apteki po antybiotyk,bo gorączka nie spada.Mimo,że taki chory to potrafił wejść do szuflady i tam zwymiotować,muszę wszystko prać.Trochę mnie przerażają te wymioty i lużna kupka ze śluzem.Biedny całe oczka ma podkrążone,a spać nie chce.Muszę go cały czas nosić,bo płacze.Lekarz przepisał tylko antybiotyk,a nie dał nic przeciwgrzybicznego,zastanawiam się czydać mu nystatynę czy lacid Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: URODZINKI 30.12.05, 13:21 Witajcie, Beatko wg mnie antybiotyk nie taki straszny, Daria ze względu na zakażenie dróg moczowych już kilka razy musiała go brać, i pamiętam że po podaniu trzeciej dawki mijały wszystkie objawy chorobowe. Osłonowo podawałam jej Trilac - wg mnie najsilniejszy i najskuteczniejszy - dwa razy dziennie. Szkoda że powitacie Nowy Rok w nienajlepszej formie dlatego życzę Wam jak i wszystkim mamom i ich skarbeczkom pełni zdrowia w nadchodzącym Nowym Roku, dużo radości, sukcesów wychowawczych, miłości i spełnienia! Chociaz my Sylwestra spedzamy w domu, wcale nie bedzie nudno - przeciez to pierwszy Sylwester z naszą kochaną córeczką! Pozdrawiam serdecznie Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: URODZINKI 30.12.05, 14:42 Życzę Wam wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku w zdrowiu, szczęściu i miłości oraz szampańskiej zabawy w noc sylwestrową. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: URODZINKI 31.12.05, 10:05 Melduję Michałka urodzonego o 17.20. Ale fajny pomysł, Madziaro!. No to zaraz będziemy składać Zuzi! Właściwie może zacznę już teraz, bo ze mną nigdy nie wiadomo, kiedy znowu sie pojawię na forum )) A więc, Zuziu, życzę Ci żeby każdy Twój dzień był ciekawszy od poprzedniego, żebyś codziennie odkrywała coś fascynującego w Twoim świecie, żebyś nadal była taką radością dla swojej rodziny (no i pociechy z rodziców, oczywiście!), żeby omijały Cie katary i inne tego typu atrakcje wieku dziecięcego i żebyś wyrosła na dobrego, mądrego człowieka )) Buziaki od Michałka, kazał Cię pocałować w piętę! Beata, ja też karmię w nocy i to po parę razy, nawet nie bardzo wiem ile, bo Miś śpi z nami i przysysa się przez sen (mój i jego). Powoli myślę o przeprowadzeniu go do jego łóżeczka, ale pewnie karmienia to nie ograniczy, a może będzie nawet więcej, bo nie czując mnie przy sobie będzie się częściej budził. No, ale nie widzę powodu, żeby się rozstawać z karmieniem w nocy, skoro to oboje lubimy i żadnemu z nas to nie przeszkadza (tak jak Tobie). Ta koleżanka Ci powiedziała, że dziecko w tym wieku juz powinno przesypiać całą noc... Z dziećmi karmionymi piersią to różnie bywa. A każde podanie wody czy herbatki o tyle zmniejsza laktację... Poza tym przypominają mi się różne inne "mądre" opinie na rozmaite tematy: że dziecka nie wolno za dużo przytulać i nosic na rękach, bo wymusza, że w lecie trzeba dopajać, że dzieci powinno się widzieć nie słyszeć itp. RÓżne pomysły krążą na temat wychowania, bardziej i mniej głupie, dlatego bez wsłuchania sie we własne intuicje (poparte rozsadkiem rzecz jasna ) niewiele sie zdziała. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: URODZINKI 31.12.05, 13:23 Melduję Michałka urodzonego o 17.20. Ale fajny pomysł, Madziaro!. No to zaraz będziemy składać Zuzi! Właściwie może zacznę już teraz, bo ze mną nigdy nie wiadomo, kiedy znowu sie pojawię na forum )) A więc, Zuziu, życzę Ci żeby każdy Twój dzień był ciekawszy od poprzedniego, żebyś codziennie odkrywała coś fascynującego w Twoim świecie, żebyś nadal była taką radością dla swojej rodziny (no i pociechy z rodziców, oczywiście!), żeby omijały Cie katary i inne tego typu atrakcje wieku dziecięcego i żebyś wyrosła na dobrego, mądrego człowieka )) Buziaki od Michałka, kazał Cię pocałować w piętę! Beata, ja też karmię w nocy i to po parę razy, nawet nie bardzo wiem ile, bo Miś śpi z nami i przysysa się przez sen (mój i jego). Powoli myślę o przeprowadzeniu go do jego łóżeczka, ale pewnie karmienia to nie ograniczy, a może będzie nawet więcej, bo nie czując mnie przy sobie będzie się częściej budził. No, ale nie widzę powodu, żeby się rozstawać z karmieniem w nocy, skoro to oboje lubimy i żadnemu z nas to nie przeszkadza (tak jak Tobie). Ta koleżanka Ci powiedziała, że dziecko w tym wieku juz powinno przesypiać całą noc... Z dziećmi karmionymi piersią to różnie bywa. A każde podanie wody czy herbatki o tyle zmniejsza laktację... Poza tym przypominają mi się różne inne "mądre" opinie na rozmaite tematy: że dziecka nie wolno za dużo przytulać i nosic na rękach, bo wymusza, że w lecie trzeba dopajać, że dzieci powinno się widzieć nie słyszeć itp. RÓżne pomysły krążą na temat wychowania, bardziej i mniej głupie, dlatego bez wsłuchania sie we własne intuicje (poparte rozsadkiem rzecz jasna ) niewiele sie zdziała. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.12.05, 15:27 Witam ) Takze chcialam zyczyc Wam wspanialego Sylwestra i udanego roku 2006 )) Rok 2005 odchodzi, to był wyjątkowy rok dla nas wszystkich, juz zawsze bedziemy ten rok pamietac, szczególnie jeden ze styczniowych dni... Ale zlecialo, rok temu o tej porze gigantyczny brzuch a teraz moj skarb własnie skacze po łóżku... )) Az łezka sie kreci gdzies tam oku Madziara gratulacje dla malego dreptusia A dla wszystkich chorowitków (łacznie z moim) zdrowka !!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.12.05, 16:55 Czesc, Wszystkiego najlepszego w 2006 roku!! Spełnienia najskrytszych marzeń, zdrowia dla dzieciaczków, wytrawałości dla mam i wszystkiego o czym tylko zamarzycie oraz oczywiście szampańskiej zabawy w Sylwestra. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.12.05, 21:20 Hej Wszystkiego najlepszego w Nowym 2006 Roku. Wymknęłam się na chwilkę znajomym żeby złożyć wam najserdeczniejsze życzenia. Wszystkiego naj najlepszego, dużo szczęścia, zdrówka, pomyślności, spełnienia najskrytszych marzeń i postanowień noworocznych. Udanej i szampańskiej zabawy Sylwestrowej. Zajrzę do was po Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.12.05, 12:09 Hej,wpadlam na chwikle zlozycz najlepsze zyczenia Noworoczne wszystkim mamom i dzieciaczkom naszym kochanym,zeby mniej chorowaly,byly usmiechniete przez caly roczek i nie tylkoA maluszkom,ktore pierwsze koncza roczek spelnienia marzen tych malutkich i tych duzych.Przeslylamy slodziutkie buziaczki Monika i Pat) Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.12.05, 12:34 Witajcie Dołączam się do wszystkich życzeń i życzę Wam w Nowym 2006 Roku dużo, dużo zdrowia, miłości, szczęścia, uśmiechu na codzień oraz aby Wasze sukcesy przerosły Wasze oczekiwania.Aby nasze maluszki rosły zdrowo i były dla nas źródłem radości. Dziekujemy za wszystkie życzenia i zdjęcia w najbliższym czasie prześlę aktualne fotki Piotrusia. Gorąco pozdrawiamy Kasia i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.12.05, 16:39 Szczęścia, co radość daje, miłość, co niesie pokój, zdrowia, co rodzi wytrwałość, wiary, co nadzieje prowadzi, dni wypełnionych do końca, nowych wschodów słońca i niech więcej takich rzeczy Nowy Rok wam użyczy.Zyczę wam ,waszym maluszkom i bliskim tego wszystkiego. ps.widzałyście zdjęcia Kacperka Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 życzenia 31.12.05, 17:12 Serdeczne życzenia wielu radosnych chwil, dużo cierpliwości i zdrowia, wyrozumiałości, uśmiechu, wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych celów, sukcesów w pracy a przede wszystkim mądrych decyzji i odważnych marzeń... oraz wszystkiego, co najlepsze w każdym dniu nadchodzącego Nowego Roku. życzy cała nasza rodzinka!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 STYCZNIOWE POCIECHY 31.12.05, 17:14 Kacperek to przystojny chłopak!!!!!!!!! ps. czy doszły do Was zdjęcia Zuzi (wysyłałam je w pośpiechu)? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 01.01.06, 13:03 Witam po raz pierwszy w nowym roku )) Sylwek minal milo, o malo go nie przespalam, taki interesujacy film ogladalam, ze odpadlam i obudzil mnie telefon na 5 min przed polnoca )) Zdrowko do nas wraca, mam nadzieje, ze do innych chorowitkow rowniez. Madziara Zuzia to prawdziwa dama, zazdroszcze spineczki, u Juli nie byloby do czego przyczepic, a nawet gdyby bylo to chyba bym musiala na klej przyczepiac zeby nie zdjela Z reszta Jula to narazie straszna chlopczyca, z wygladu i zachowania, nawet bawi sie autami brata, jezdzi nimi udajac warkot silnika Odezwe sie jutro Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 01.01.06, 20:49 Witajcie! Madziu dzięki za zdjęcia Zuzi, ale masz śliczną córeczkę blondyneczkę, chyba zapożyczymy od Was pomysł spineczki - super Obudziłam Darię o 24-tej na sztuczne ognie - była wniebowzięta, ciągle tylko "achy" i "ochy", gorzej było z położeniem jej z powrotem w łóżeczku - goście czekali, a ja ją lulałam do 1:30...) Ale było całkiem miło! A jak Wasze dzieciaczki spędziły Sylwka? Czy Kacperek lepiej się czuje?Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 08:33 Oczywiście coś mi się pochrzaniło i nie dość, że wpisałam mój post gdzieś w środku strony a nie na końcu, to jeszcze wysłałam go dwa razy. No ale jednak jestem na necie 2.stycznia, więc Zuziu, jeszcze raz życzonka: zdrówka, zawsze uśmiechniętej buzi, pociechy z rodziców )), samych dobrych i ciekawych przygód każdego dnia i super zabawy przy zdmuchiwaniu świeczki! No i wszystkim Wam też życzę, żeby ten rok skończył się lepiej niż poprzedni, czyli samych dobrych wydarzeń, nadziei, radości i miłości na każdy z 365 dni rozpoczynającego się roku )) (no dobrze, właściwie zostały już tylko 364 dni ) Cimko, spłakałam się czytając Twój opis porodu! Ależ miałaś przejścia! No i tak się Wam zakończył poród rodzinny - na sali operacyjnej... Dobrze, że Twój mąż mógł być z Tobą i że wszystko się dobrze skończyło )) Też opiszę swój poród w wolnej chwili. Na Sylwestra poszliśmy do mojej siostry: 5 osób, kameralnie... Miś dotrwał do 24.00 bez problemów, sztuczne ognie oglądał bez emocji ale za to z wielkim skupieniem i dłuuuugo (fajnie wyglądał taki nosek przyklejony do szyby )), a potem jeszcze się zabawiał do 2.00. W końcu poszedł spać, o 5.00 pojechalismy ze śpiącym Misiem do domu i spał jak zabity do 12.30 )) Kompletnie mu się poprzestawiał rytm dnia. Kacperku, zdrowiej maluchu!! Szkoda czasu na choroby, więc życzę Ci duuuużo zdrówka! )) Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 09:34 Witam wszsytkich w Nowym Roku. I przede wszystkim najlepsze urodzinowe życzenia dla Zuzi- wszsytkiego co najlepsze, dużo zdrówka, usmiechów, samych życzliwych ludzi wokól i spełniania prawie wszsytkich marzeń, niektóre niech zostaną niespełnione,zeby było o czym marzyc! Cimka, az mnie ciarki przeszły jak czytałam o twoim porodzie: ja miałam planowaną cesarke bez jakichkolwiek komplikacji, wiec nie mam takich wspomnień. Na szczęscie czy szkoda? Nie wiem. Najważniejsze, ze z maluchem jest ok ( odpukac). Sylwestra spędzaliśmy z paczką naszych znajomych, a Robson został z dziadkami. Zasnał ok. 22,ale o północy obudziły go ognie sztuczne, których sie bardzo wystraszył. Płaczu było co niemiara, ale dziadek stanął na wysokosci zadania!!!! A my wróciliśmy ok. 01:30. Mały spał spokojnie juz do rana. Ja natomiast cały wczorajszy dzien byłam nieprzytomna- kompletny brak kondycji NIestety z Sylwestra zostało mi gigantyczne przeziębienie: najgorsze, ze mam sporą gorączkę i trochę mi sie w głowie mąci. Oby tylko Robert sie ode mnie nie zaraził tym paskudztwem. Ale Wasze dzieciaczki mają kondycję do nocnych balangSzczegolnie twój Misiek Kosciotrupku:: Serdecznie was pozdrawiamy noworocznie. Jeszcze raz wszystkiego dobrego w 2006 Roku, również dla Gosi i Nikoli. Co u Was słychac? Mam nadzieje,ze Gosia sie kiedys odezwie. Wielkie buziaki dla dzieciaczków! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 11:36 Witam w nowym roku. Madziara dziękuję za zdjęcia Zuzi. Składamy Ci Zuziu z Kubą najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, stao lat życia w zdrowiu, szczęściu i miłości, żeby spełniły się Twoje najskrytsze marzenia i żebyś przez całe życie otoczona była samymi serdecznymi ludźmi. Madziara ciekawa jestem co wymyśliłaś na urodzinki, opisz poźniej jak było. My sylwka jak pisałam wcześniej spędziliśmy w domu razem z mężem, Kuba spał, nawet się nie przebudził podczas tych wszystkich wystrzałów. Po godzinie 1 obudziła nas wszystkich znajoma, która chciała złożyć życzenia. Ale się wściekłam, wczoraj ją spotkałam, bardzo mnie przepraszała za ten telefon i powiedziała,że miała potem wyrzuty sumienia. A w Nowy Rok jak każdego pierwszego dnia miesiąca musiałam przyjść do pracy. (nawet udało mi się szybko obrobić). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
styczniowamama Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 11:47 Witam serdecznie w Nowym Roku i wszelkiej pomyślności życzę dla wszystkich dzieciaczków i ich rodziców.Piszę tu BARDZO rzadko choć chciałabym częściej ale niestety nie mam takiej możliwości(to raczej temat na zupełnie inny post).Mam do Was dziewczyny prośbę o pomoc w podjęciu decyzji co do mojego powrotu do pracy.Ogólnie rzecz biorąc to wolałabym zostać z dzieckiem w domu ale sytuacja finansowa zmusza mnie do podjęcia innej decyzji(wisi nad nami kredyt mieszkaniowy)W czym mam problem?-otóż na wniosku o urlop wychowawczym podałam datę powrotu do pracy na 1 luty.I tu chyba popełniłam błąd.Zupełnie nie pomyślałam o tym że to jeszcze zima i jak ja będę taszczyć się z dzieckiem autobusem 20 min.Zgrzeje mi się w tym kombinezonie a tu jeszcze trzeba będzie dojść do teściowej żeby dzieciątko u niej zostawić i dopiero iść do pracy.Teściowa zaproponowała że się nim zajmie jak skończy roczek a ja jak w gorącej wodzie kąpana tak się tym podjarałam że wniosek od ręki wypisałam do końca stycznia.Teściowa nie może przyjeżdżać do mnie bo opiekuje się jeszcze dzieckiem córki i niepełnosprawną babcią.Mamy już nie mam żeby mogła się nim zająć , tata zupełnie się do tego nie nadaje,mąż pracuje na 3 zmiany a i tak nie zawsze można na niego liczyć a na nianie mnie nie stać.Pracuję w handlu na 3/4 etatu ale niestety z weekendami .Jest nas na sklepie dwie -jak jedna idzie na chorobowe albo urlop to druga musi pracować od 9-20.Babka która została przyjęta na moje miejsce do czasu mojego powrotu już się nie może doczekać kiedy wrócę bo ma już dość tej pracy.Szefowa też na mnie czeka bo nie chce już nikogo drugiego szukać i przyuczać.Boję się że ta babka nie zechce dłużej popracować i się zwolni a moja współpracownica będzie miała żal że musi pracować codziennie po tyle godzin sama.Nie chcę też zawieść szefowej bo wiem jak jest ciężko o pracę a jaka jest ale jest.Na domiar złego synkowi całkiem się poprzestawiały godziny spania .Jak ja go ubiorę jak go rozbudzę przed wyjściem jak i tak do ubierania jest okropnie nerwowy.Musiałabym pracować tylko na drugą zmianę bo tym rannym autobusem jedzie bardzo dużo młodzieży do szkoły i mnie było się ciężko wepchnąć a co dopiero z dzieckiem.I teraz nie wiem czy mimo przeciwności losu jednak wrócić teraz do pracy czy ryzykować niezadowolenie (i póżniejsze tego konsekwencje)ze strony szefowej i współpracownicy.Mam takiego doła że szok.Nie mam się nawet komu o tym wygadać.Mąż decyzję zostawia mnie(jak zwykle)i wrazie jakiego kolwiek niepowodzenia uzna że to była moja decyzja.No normalnie totalny dół.DLATEGO PROSZĘ WAS DZIEWCZYNY DORADŻCIE CO ROBIĆ-WRACAĆ TERAZ CZY WYPISAĆ WNIOSEK O PRZEDŁUŻENIE URLOPU.A PROPOS MOŻNA PRZEDŁUŻYĆ SOBIE URLOP WYCHOWAWCZY ? BĘDĘ WDZIĘCZNA ZA KAŻDĄ POMOC.ZGÓRY DZIĘKUJĘ I CZEKAM .PA-DOROTA Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 12:50 Hej Ale was zaniedbałam Zuziu wszystkiego naj naj najlepszego, duuużo zdrówka, szczęścia, pysznego torciku urodzinowego, dużo, dużo prezentów zawsze pogodnych rodziców i jak najmniej trosk i wogóle wszystkiego naj naj. Trzymaj się dzielnie nasz mały pierwszy roczniaku Madziara masz śliczną córeczkę blondyneczkę, a ze spinką u nas to tak jak u Echoo gdybym przykleiła to pewnie by się trzymała inaczej nie ma mowy. No i u Zuzi jest do czego przypiąć tą spineczkę u nas niestety nie. Kacperku wracaj nam szybciutko do zdrówka. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i żeby ten rok był lepszy od poprzedniego wolny od trosk i smutków a pełny radości, pogody i samych sukcesów. Kasia nawet nie obudziła się podczas wystrzałów, babcia zakryła jej uszko pieluszką i nawet się nie ruszyła. My spędzaliśmy noc sylwestrową w pubie z paczką starych znajomych i było super, do domu wróciliśmy o 02:30, akurat jak Kasia się obudziła. Kasia dzisiaj ostatni dzień dostaje leki ale już jest ok, mam nadzieję, że po odstawieniu leków też będzie dobrze. Styczniowamamo nie mam pojęcia co mogłabym Ci poradzić, bo ja nadal jestem na urlopie wychowawczym i nie wiem kiedy wrócę do pracy bo nie wiem czy u mnie w firmie jeszcze będą mnie potrzebować chyba że w czasie urlopu znajdę jakąś ciekawszą pracę wtedy idę wcześniej. A urlop wychowawczy wypisałam sobie tyle ile mi przysługiwało czyli do maja 2007 roku a do pracy moge wrócić wcześniej wtedy zrezygnuję z urlopu. Takie wyjście uznałam za najbezpieczniejsze bo nigdy nic nie wiadomo. Powinnaś porozmawiać z szefową i wyjaśnić jakie sa Twoje racje. Wiadomo praca to praca i trzeba ją szanować. No i jeszcze dziecko w tym wszytstkim jest najważniejsze. Nie wiem co miałabym Ci radzić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 13:49 Styczniowamamo wspólczuję Ci, faktycznie jesteś w nie ciekawej sytuacji. Ale wiem, że nie pisałaś o tym,żeby Ci współczuć tylko doradzić. Ja wróciłam do pracy po prawie 6 miesiącach (macierzyński + część urlopu wypoczynkowego). Rozumiem Cię bo też sytuacja finansowa zmusiała mnie do powrotu, też nie mam już swojej matki, która zajęła by się najlepiej moim dzieckiem. Mój tata jednak okazał się wspaniałym ojcem i dziadkiem i codziennie rano przychodzi pilnować Kubusia. Dzięki Bogu nie pracuje, jest na świadczeniu emerytalnym i zdrowie mu na to pozwala. Tak jak pisała mamkasienki spróbuj szczerze porozmawiać ze swoją szefową, albo pomyśl o jakiejś opiekunce, która przyjeżdżałaby do synka. Niestety będzie się to wiązało z kosztami, bo trzeba będzie jej zapłacić, no i jeszcze trzeba znaleźć odpowiednią osobę, a z tym może być duży problem. Nie wiem co jeszcze Ci doradzić, ale wiem,że napewno przy podejmowaniu decyzji będziesz kierowała się dobrem dziecka. Dodam jeszcze,że też denerwuje mnie jak w trudnych sytuacjach mój mąż mówi, zadecyduj sama. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 13:54 29-03-2003 Mały człowieczek rok temu przyszedł na ten świat w gości, by żyć, rosnąć w miłości, przyjaźni oraz radości. Niech otacza Cię zawsze rodzina, niech szczeście i uśmiech trwa jak jedna wielka życia godzina. Byś zawsze przez życie szła z dzieciecym uśmiechem ,byś na kłopoty i smutki znalazła pociechę. Rośnij zdrowo i spokojnie i ... czekaj cierpliwie byś zawsze doceniała najpiękniejsze życia chwile. Tego wszystkiego życzy Zuzi BEATA I KACPEREK Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 14:00 Dzięuje za wszystkie słowa otuchy.Niestety wczoraj musiałam jechać z Kacperkiem do szpitala.Dali inne lekarstwa i puścili do domu,ale w razie duszności kazali wrócić.Nie mam pojęcia co mu dolega,cały czas wysoko gorączkuje,ma okropny kaszel,nie je,ma sine i podkrążone oczka.Lekarz mówił,że w oskrzelach nic nie słychać,ale martwi mnie ten kaszel.Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla Zuzi Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 19:11 Witam nie mam czasu czytac, wpadlam tylko zlozyc zyczonka dla naszej najstarszej styczniowki )) Zuzik wszystkiego co naj naj na tym swiecie ))) Madziara przekaz buziaki od nas dla Twojej malej rocznej juz coreczki Pozdrawiam was Poczytam coscie nakrobaly w nocy i moze napisze co u nas Pa Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 02.01.06, 21:57 Witamy!!!!!!!! DZIĘKUJEMY ZA WSZYZTKIE PIĘKNE ŻYCZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!! Urodzinki był w gronie najbliższych znajomych. Rodzina nie mogła przyjechać, z reszta pogoda do jady jest wstrętna a oni maja 400km. Zuzi na szczęście i tak było obojętne kto jest aby było wesoło i zabawnie! Uśmiałam się z małej jak wyciągał przedmioty. Leżała książka, pieniądze, łyżka, kieliszek, grzebień, różaniec. Podchodziła bardzo powoli i kręciła się koło książki, potem odeszła , nagle zawróciła i w jednej chwili chwyciła jedna raczka łyżkę a drugą kieliszek. Wyglądało to zabawnie jak tylko miała te rzeczy w rączkach to stała i uciekła do taty. Hi,hi jak to super wyglądało!!!!!!!!!!!! Oczywiście był tort i dmuchanie świeczki (wcześniej niania uczyła mała dmuchania jak ją poprosiłam to mi pokazała) a w ważnym momencie musiałam sama zdmuchnąć świeczkę. Prezenty zostały rzucone w kąt odbył się taniec przy dźwiękach żaby. Była tak szczęśliwa, że aż uroniłam łezkę bo uświadomiłam sobie że to już rok ,że mam mój skarb na który czekała tyle lat. I jest, nieporadnie tańczy... i jest mój, mój ...mój!!!!!!!!! Wysyłam Wam zdjęcia z urodzin i oczywiście czekam na rewanż w swoim czasie. Co do sylwka mała była dzielna przywitała nowy rok, poszła spać 10 min po północy a do domu wracała o 4 nad ranem i nic nie było w stanie je obudzić!!!!!!!!! Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za życzenia następny solenizant to Miś kosciotrupka. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 08:20 Madziara dziękuję, za zdjęcia. Fajnie, że impreza się udała i mała była zadowolona. Ale się uśmiałam z tego co pisałaś o wybieraniu przedmiotów. Ciekawa jestem jak będzie u nas, rodzina ma się zjechać, aż z czeskiej granicy, chrzestny stamtąd pochodzi. Urodziny wypadają w czwartek, rodzinka zwala się w piątek wieczorem ,więc roczek będziemy wyprawiać w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 08:51 Hej dziewczyny )) Tak mi sie przypomniał roczek Seby, za studenckich czasów, zrobilismy impreze na ok 30-40 osób w świetlicy. Ale bylo fajnie )) To byly czasy Julcia pewnie w ogole imprezki nie bedzie miala, no moze babcia przyjedzie i chrzestna na torta. Chce kupic Juli hustawke o taką Nie wiem czy cena jest dobra, ktos widzial takie gdzies w markecie? Ciekawe po ile sa? STrasznie mam duzo pracy w robocie. Robie i robie i konca nie widac. Wczoraj na pocieche kupilam sobie czapke na wyprzedazy. Dawno nie sprawilo mi nic z materialnych rzeczy tyle radosci. Czapa jest super cieplusia i miekka, uwielbiam moja czape )) No a dzis nowa opiekunka zaczyna prace, narazie jest z moim mezem w domku, mam nadzieje, ze bedzie dobrze. Straszne bylo to szukanie opiekunki. tacy dziwni ludzie chcieli sie opiekowac moim dzieckiem, czasami to naprawde mnie przerazalo. Nie wiem czy dobrze wybralam, mialam trzy typy, zebym sie tylko nie pomylila. A jesli chodzi o wczesniejsza opiekunke to ona dostala skierowanie z UP na jakies szkolenie, z reszta ja juz i tak bym nie chciala, ona takze... DObra koncze, moze uda mi sie dzis wieczorem zajrzec. Pa Moja Julcia ma już... ...a jej starszy brat Sebanek... Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 09:35 Echoo fajna ta huśtawka, nie zwracałam uwagi w sklepach na huśtawki, więc nie wiem jaka może być cena, ale z doświadczenia wiem, że na allegro wychodzi taniej. Nie boisz się zostawiać opiekunki razem z mężem?))))) A ja właśnie stwierdziłam, że chyba muszę Kubie nakupować troszkę ubranek, bo nie wiele już się nadaje do użytku. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 11:28 Wlasnie zrobilam sobie sniadaniowa przerwe ) mega noi wiesz?! )) taka glupia to nie jestem, malo ktory 30 latek skusilby sie powabami 56 latki ) ja tez bede robic zakupy ciuchowe, planuje w ten weekend, dla dzieci i dla nas, akurat teraz zaczynaja sie wyprzedaze wiec moze cos ciekawego okazyjnie sie uda nabyc A tak apropos jakie rozmiary ubranek nosza wasze dzieci? Julcia nosi 80, ale chyba kupie juz nieco wieksze, chociaz w 80 spokojnie wlazi. Seba w tym czasie nosil juz 92!!! i wazyl prawie 12,5 kg Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 11:46 Witajcie!!! ja planuję zakupy dla małej na wiosnę myślałam o roz. 80-86 obecnie nosi ubranka 68-74, a o swojej garderobie będzie trzeba też pomyśleć. echoo 30 latek nie pomysli o pani 50 letniej ale on o nim może!!! (hi,hi) to tylko żart i mam nadzieję że się na nich znasz?!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 11:49 echoo hustawka jest ok a ceny na allegro bywaja dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 12:56 No tak echoo,rozumiem, bez komentarza Kuba jak był ostanio mierzony to miał 74cm wzrostu. No i właśnie nie wiem czy kupować na 80 czy 86. Zresztą z tymi rozmiarami na ubrankach to różnie bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 13:25 Hej dziewczyny Echoo huśtawka fajna też o podobnej myślałam ale kupiliśmy wcześniej taką na stelażu i tylko nam miejsce w domu zajmuje (chętnie bym się jej jakoś pozbyła ale nie lubię wyprzedawać rzeczy i znacznie bardziej lubie je gromadzić) stąd mamy w domu niezłą graciarnię. No i fajnie że w końcu znaleźliście opiekunkę (będę trzymać kciuki żeby była dobra i fajna i żeby Julcia ją akceptowała). Madziara super zdjęcia no i nasza pierwsza forumowa solenizantka, ale ten rok szybko minął. My oczywiście prześlemy wam zdjęcia z Kaśkowych urodzinek ale to jeszcze troszeczkę. Jeżeli chodzi o rozmiary Kaśkowych ubranek to nosi przeróżne od 74-92 zależy od ubranka i producenta. Miezryłam tą swoją wiercipiętę niedawno i tak około 76 cm mi wyszło ale może być poślizg do 2 cm w górę albo w dół. Jak kupuję Kasi coś to zazwyczaj na 80 albo 86 zawsze łatwiej zawinąć nogawkę albo rękawek niż ma ponosić miesiąc i za małe. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 13:50 Czesc Madziara, dzięki za zdjecia. Fajna imprezka, a Zuzia ślicznie wygląda. Echoo, huśtawka ma dobrą cenę. Widziałam podobną w tesco. KOsztowała 145 zl. Mam nadzieję, że tym razem opiekunka sie sprawdzi. Chyba najlepsze sa panie w takim własnie wieku- ciocie- babcie. No i nie są groźne dla męża. Ja tez dzis poprawilam sobie humor cieplutkim, brązowym sweterkiem. Coraz częściej zdaża mi sie w ten sposób odreagowywac..Chyba nie najlepszy to sposób. A dla Robsona większosc ubran kupuję w sklepie internetowym Zielony Słoń. Mają niezłe ceny i dobre gatunkowo ubranka. www.zielony-slon.com.pl- jeśli chciałybyscie zerknąc. I często też kupuję w 5,10,15. W tej chwili to rozmiar 86 i czasem 92. Robert jest chudy i długi(10,2kg i 80 cm). Pozdrowionka cieplutkie z Krakowa Beata Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 03.01.06, 15:00 Witajcie Spóźnione ale najserdeczniejsze życzenia dla ślicznej jubilatki Zuzi dużo, dużo zdrówka, uśmiechu i samych radosnych chwil w życiu. Ślicznie wydgląda z tą spineczką aż mi żal, że nie mogę Piotrusi takiej spineczki założyć Z nowości u nas tyle, że opiekunka jest u nas 2 dzień i narazie czuje się jakoś nieswojo,że ktoś obcy kręci sie po mieszkaniu ale mam nadzieje,że się przyzwyczaję. Najważniejsze żeby Piotruś ją polubił a ona dobrze się nim opiekowała. Echoo u mnie troszkę gorsza sytuacja bo nasza opiekunka ma 36 lat Piotruś ma w tej chwili około 82 cm wzrostu i ubranka kupuje raczej juz na 92 myślę, że warto byłoby się wybrać na zakupy może coś fajnego na wyprzedaży uda się kupić. Pozdrawiamy wszystkich Kasia i Piotruś (22.01.2005 godz. 8.05) Odpowiedz Link Zgłoś
aneta111 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.01.06, 09:31 i ja sie przywita. urodziłam córcie 20 stycznia równiez przez cc, na ogół jest spokojna i zawsze usmiechnieta. niedługo jej [pierwsze urodzki. będzie wielki balllll........... Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 URODZINKI 04.01.06, 14:05 Witam dopisałam godzinę urodzin Piotra. Mega3 o której godzinie urodził się Kuba? Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 Michał 6 stycznia godz. .................(czwartek) - kosciotrupek Daria 11 stycznia godz. 20:05 (wtorek) - cimka1 Kuba 12 stycznia godz. .................(środa) - mega3 Kacper 13 stycznia godz. 5.33(czwartek) - beata3351 Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 Piotr 22 stycznia godz. 8:05 (sobota) - keitii1 Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 Patryk 26 stycznia godz. ................(środa) - monika25lbn Dominik 4 luty godz......................(piątek) - 0403.1978g Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 STYCZNIOWE POCIECHY 04.01.06, 14:22 WITAM NOWĄ MAMĘ!!!! dziękujemy za kolejne życzenia z okazji urodzin!!!! Byłam dzisiaj z małą na bilansie o to wymiary obł. głowy 46, obł. klatki 46,wzrost tak około 74cm., waga 9250 W KOŃCU COŚ SIĘ RUSZYŁO!! na 10 miesięcy było 8kg. więc przez dwa miesiace ponad kilo to ok!!! echoo jak tam zdrowie twoich dzieci i opiekunka? Zastanawiam się nad szczepionka przeciwko PNEUMOKOKOM? Rozmawiałam z lekarka zachęca do szczepienia problem polega na tym, iz na naszym rynku jet tylko jeda szczepionka którą można zaszczepić dzieci w wieku naszych skarbów nazywa się PREVENAR a w mojej przychodni nikt nie szczepił dzieci ta szczepionka, nawet lekarka niezna nikogo ktojuz szczepił tym dzieci. Polecała mi dwie inne szczepionki ale nimi można szczepic dopiero po ukończeniu 2lat . PREVENAR jest kosztowny bo jedna ampułka kosztuje 250-300zł. a trzeba ją podać dwa razy w odstepie 2m-cy. Dziewczyny może macie kogoś znajomego kto szczepił ta szczepionka lub znacie jakies informacjena jej temat? Kieys wspominała na forum mega o szczepionce naprzeciwko pneumokokom pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: URODZINKI 04.01.06, 14:23 Już raz dopisywałam godzinę urodzin Kuby, ale nie ma sprawy wpiszę jeszcze raz. Zuzia 2 stycznia godz. 16:30 (niedziela) - madziara40 Michał 6 stycznia godz. .................(czwartek) - kosciotrupek Daria 11 stycznia godz. 20:05 (wtorek) - cimka1 Kuba 12 stycznia godz. 10:05 (środa) - mega3 Kacper 13 stycznia godz. 5.33(czwartek) - beata3351 Kasia 19 stycznia godz. 20:20 (środa) - mamakasienki1 Piotr 22 stycznia godz. 8:05 (sobota) - keitii1 Julka 23 stycznia godz. 9:05 (niedziela) - echoo Robert 26 stycznia godz. 10:30 (środa) - ata0904 Patryk 26 stycznia godz. ................(środa) - monika25lbn Dominik 4 luty godz......................(piątek) - 0403.1978g Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 04.01.06, 14:40 Ja również witam nową mamę. Zgadza się Madziara pisałam kiedyś o szczepionce przeciw pneumokokom, przytoczę Ci to co wtedy napisałam: "Zapytałam ją o szczepionkę przeciw pneumokokom bo byłam ciekawa, ostatnio dużo o tym piszą. Więc szczepionka taka kosztuje 250zł, po drugim roku życia już tylko około 50zł (no tak ale już wtedy ryzyko zachorowania jest mniejsze). Chorują na to dzieci najczęściej urodzone z jakimiś schorzeniami, wadami, wcześniaki. Dzieci u których np. występuje jedno zapalenie płuc za drugim. Stwierdziła, że Kubie nie potrzeba bo on praktycznie nie choruje." To tyle czego się dowiedziałam i nie mam raczej zamiaru Kuby szczepić, nikt wśród moich znajomych na to nie szczepił, a choroba raczej nie należy do nowości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 04.01.06, 22:29 Hej dziewczyny Witam nową mamę Anetę, fajnie, że do nas dołączyłyście. Napisz coś więcej o was, jak ma na imię córcia, co już potrafi, co lubi, a czgo nie lubi. Echoo co u was słychać, jak Julka i Sebastianek? No i oczywiście jak sprawuje się nowa opiekunka? Pewnie nieźle się nabiega za Julcią Madziara jak szybko urosła Twoja Zuzia, już teraz to duża z niej panna. Też zastanawiałam się nad tą szczepionką przeciwko pneumokokom ale mój mąż jak zwykle sprowadził mnie na ziemię. Bo choroba oczywiście nowością nie jest a ostatnio często są reklamy szczepienia przeciwko tej chorobie. Ja wychodzę z założenia, że jeśli mam już dziecko to w żadnej dziedzinie nie może być ono zaniedbane i niczego nie może brakować. sama na sobie wolę pooszczędzać niż na dziecku. No i dlatego chciałam tą szczepionką zaszczepić nie zważając na koszt. Jesnak po rozmowie z mężem i przemyśleniu stwierdziłam, że jednak nie będziemy szczepić Kasi. Jak narazie przypałętało nam się jedno choróbsko, które już na szczęście za nami (odpukać). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 08:44 Witam i ja nowa mame i was stałe bywalczynie naszego watku ) U nas spoko ) Opiekunka jak narazie nie przejawia wad Wydaje sie byc fajna i Julcia ja polubila. Duzo sie z nia bawi, czyta ksiazeczki (co mi sie nie udaje bo mala mi wyrywa), dba o nia i bardzo sie nioa interesuje. Narazie jest fajnie, zobaczymy co bedzie dalej. Dzis zostala pierwszy dzien sama. A jesli pytacie czy probowala wyrwac mi meza to nic mi o tym nie wiadomo Albo maz cos ukrywa albo on po prostu nie jest w jej typie Tez myslalam o tej szczepionce, ale po przemysleniu tego doszlam do podobnych wnioskow jak wy. Madziara ale Zuzia jest juz duza!!! Niezle nadgonila, chyba jest juz ciezsza od mojej Juli )) Za tydzien pojde do pediatry, to ja zwaze i zobaczymy, ale na domowej jeszcze 9 kg nie wazy. Zapomnialam wam napisac, ze pediatra wysluchala ostatnio jakies szmery w serduszku u malej. Kazala mi przyjsc jak malej infekcja minie (2 tygodnie po), po skierowania. Martwie sie tym, chociaz wiem ze w wiekszosci (80%) te szmery sa niegrozne, no ale zostaje te 20 % (( Dobra koncze Pozdrawiam was Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 11:00 Cześć Echoo cieszę się, że opiekunka się sprawdza i najważniejsze, że Julka ją polubiła. A szmerami się nie przejmuj, to napweno nic groźnego. Wymyśliliśmy w pracy z kolegami, że w niedzielę wybierzemy się z naszymi maluchami na basen(ja miałam zamiar jechać z mężem tydzień temu, ale niestety tak nam miasto zasypało, że nie byłoby szans tam dojechać).Jest to specjalny basen dla niemowląt i małych dzieci, woda jest ozonowana i ma około 32-34 stpnie. Będą to dzieci jedno 10 i pół miesiąca, mój prawie roczek, i dwoje po półtora roku. Może być całkiem fajnie. Napiszcie co o tym sądzicie, byłyście może ze swoimi maluszkami na basenie? Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 12:24 Hej! Mega niestety nie bylam jeszcze z Daria na basenie, wiec nie mam zadnych doswiadczen w tym temacie. Dziewczyny czy ma ktoras problem z kontem w gazeta.pl? Odbieram poczte przez Outlook Express, ostatnio nie moge nic wyslac, tj zadnych zalcznikow, jesli ktos wie czemu tak sie dzieje - napiszcie! Impreze urodzinowa robie wczesniej - chrzestna Darii wyjezdza zagranice - i odbedzie sie w sobote lub niedziele. Gdybym mogla zaprosilabym wszystkie dzieciaczki z tego forum, ależ byloby szaleństwo))! Wiecie ostatnio Daria mnie doslownie rozbroila - mylysmy razem zabki - specjalna pasta dla niemowlat - i Daria zaczela nasladowac jak wypluwam paste do umywalki) oczywiscie najpierw polyka swoja paste (slodka), ale potem ochoczo pluje, ale sie usmialam z tej mojej spryciuli Troche zazdroszcze Wam tych poszukiwan dobrej niani - wiele bym dala zeby isc do pracy. Nasza sytuacja finansowa jest nienajlepsza, jestesmy czesciowo na utrzymaniu moich rodzicow, meczy mnie to coraz bardziej, a pracy w moim regionie nie ma. NO ale jestem wciaz jeszcze dobrej mysli i caly czas szukam. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 14:28 Czesc dziewczyny Mega, ja chodziłam z Robsonikiem na basen, ale jak zrobiło sie bardzo zimno, to przestałam. Bardzo mam daleko na ten basen, więc pewnie zaczniemy znowu jak będzie cieplej i dłużej będzie jasno. Na basenie było suuuuper. Zajęcia trwały 45 min ale Robson wytrzymywał ok.30 min. Potem był bardzo głodny, więc tam go karmiłam. Fajnie było, na pewno znowu zaczniemy od wiosny. Ja zdecydowanie polecam basen!! Cimka- ja mam problem z kontem na gazecie, bo często serwer tam pada. Ale z załacznikami nigdy nie miałam problemów. Ja myślę,ze masz chyba cos nie tak ustawione w Outlooku. Tam jest taka opcja,ze program kasuje załaczniki, bo mysli ze to wirusy. Spróbuje to odszuka wieczorkiem i dam Ci znac. A jakiej pasty dla niemowlat uzywasz? Ja nawet nie wiedziałam ze jest cos takiego. Panie wmojej aptece nic takiego nie mają. EChoo, fajnie,ze Julcia polubiła opiekunkę i opiekunka Julcie. Mam nadzieję,że okaże sie dobrym wyborem- zawsze to jeden problem z głowy. Wiecie, kiedyś przeczytałam na jednym z forów,ze dziewczyny sie spotkały, nawiażały fajne przyjaźnie w "realu". To co napisała Cimka ( że zaprosiłaby wszystkie forumowe dzieciaki)tak mi dało do myślenia. Ciekawe czy nam udałoby sie spotkac kiedyś, jakos? Może w czasie wakacji, niekoniecznie na długo. Moze takie weekendowe spotkanie? Ale mogłoby byc fajnie!!!!!! A teraz wracam do nauki, pozdrawiamy wszystkich. Beata i Robson Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 15:12 Też wydaje mi się, że mogłoby być fajnie spotkać się kiedyś, my to już się troszkę znamy, byłaby okazja do poznania się naszych maluszków, może jakieś pierwsze miłości.Nie wiem czy wszystkim nam by się to udało (ponoć dla chcącego nic trudnego). Prawie każda z nas jest z innego miejsca w Polsce, niektóre z nas pracują i nawet jeśli będą miały urlop to niekoniecznie w tym samym czasie. Ata0904 masz rację, musiałby to być napewno weekend, ale tak sobie myślę gdzie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 15:55 Witajcie Świetny pomysł z tym spotkaniem w realu, też czytałam już na jakimś forum, że dziewczyny się spotkały i było super. Napewno byłby problem z ustaleniem miejsca ale trzeba by było wybrać jakieś miejsce pośrodku (jeśli można tak powiedzieć), jeżeli były byście zainteresowane to podajcie miejscowości z jakich jesteście a ja bym zrobiła jakąś mapkę nie koniecznie taką super dokładną może bardziej poglądową. Tylko nie obiecuje na jutro żartowałam ale w wolnej chwili mogłabym coś takiego zrobić. Napiszcie co o tym sądzicie. U nas opiekunka 3 dzień boję się jak nie wiem czy dobrego wyboru dokonałam i jak już nie mogłam sie doczekać kiedy pójdę do pracy tak teraz juz mi przeszło. Cimka 1 nie poddawaj się napewno coś znajdziesz tylko niestety ale trzeba wytrwałości i pozytywnego nastawienia. U nas niedawno otworzyli basen dla maluchów i wybieramy się z Piotrusiem tylko jakoś nie możemy jak narazie dotrzeć. Pozdrawiamy Kasia i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 16:08 witam.ja na chwilunie,bi idę zaraz do dentysty.Kacper dalej chory,a przez to i marudny.Co do basenu,to sama bym chętnie poszła,żeby zrzucić zbędne kilogramy.Do pracy też bym poszła,ale nie ma gdzie.Jak byłam w ciąży trzy razy dzwonili z biurz pracy z propozycją,a teraz cisza.Już myślę o roczku,dużo gości nie będzie,moja siostra,która jest chrzestną,pracuje w Anglii;mama w Niemczech.Kończę,bo już czas,ale się boję,już czwarty raz robię tego samego zęba.Papatki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 16:34 przepraszam za tego pustego posta, ale zupełnie nie miałam swiadomości,ze moje dziecko go wysłało:0 B. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Skąd jesteśmy.. 05.01.06, 16:32 Hej, Robson i ja mieszkamy w Krakowie. Faktycznie najlepiej byłoby spotkac sie "gdzies w srodku". Choc powiem Wam, ze mnie sie marzy pojechac choc na chwilke nad Bałtyk. Wieki całe nie byłam nad naszym morzem. Ale to chyba za daleko. Cos razem na pewno wymyślimy. A jak Keitii zrobi mapke, to nam łatwiej pójdzie. Beata, trzymaj sie u tego dentysty ( brrrr, mnie tez to czeka niedługo)i zdrówka dla Kacperka. Pozdrowionka beata Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.nikola JESTEŚMY :))) 05.01.06, 19:09 Kochani długo mnie nie było.Moja Nikolka po szpitalu podłapała zap. oskrzeli i brała znów antybiotyk.Teraz juz jest duużo lepiej,praktycznie jest juz zdrowa!! Ja narazie nie mam inter. wiec bede zadko pisała.Niki ma 25.1 urodzinki ) Życzę wszystkim styczniowym maluszkom dużo zdrowka przedewszystkim!!!! Moja Niki chyba zacznie nie długo chodzić.Ma już 5 ząbków i jeden w drodze ) Pozdrawiam was wszystkich serdecznie!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: JESTEŚMY :))) 05.01.06, 21:32 Gosiu, bardzo sie cieszę!! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku: przede wszystkim dużo zdrówka dla Nikoli!! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 SYCZNIOWE POCIECHY 05.01.06, 23:12 Wutaj Gosiu!!!!!!!!! Jak dobrze że sie odezwałaś!!!!!!! My tu wszystkie mocno o was myslałysmy.!!!! Duzo zdrówka dla Nikoli!!!!!!!!!!!!!!!! Dzięki dziewczyny za to,że napisałyście co myślicie o tej szczeponce! Muszę się jeszcze zastanowić? Co do spotkania ja jestem za!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: SYCZNIOWE POCIECHY 06.01.06, 08:21 No wreszcie Gosiu się odezwałaś, tak się wszystkie martwiłyśmy o Nikolkę, bardzo się cieszę, że wszystko już dobrze.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla Ciebie Gosiu i Nikoli. Sto lat, sto lat, wszystkiego najlepszego, spełnienia najskrytszych marzeń dla naszego forumowego rocznego Michałka życzy Magda z Jakubem. Dużo zdrówka dla Kacperka. Ja jestem z Łodzi, keitti1 zaznacz to na mapce Też lubię morze, ale w Krakowie nigdy nie byłam, a wiem, że to bardzo ładne miasto i chętnie bym je zwiedziła. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: SYCZNIOWE POCIECHY 06.01.06, 09:32 Witam! Najlepsze, najserdeczniejsze życzenia dla Kościotrupkowego Misia z okazji 1- szych urodzin przesyłają Robert i Beata- wszystkiego, co naj, naj, najlepsze Mega, ja kiedyś mieszkałam w Lodzi (krótko, ale jednak). Bardzo miło to wspominam..A kraków faktycznie jest fajny- zapraszam serdecznie- u mnie jest wolny pokój. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: SYCZNIOWE POCIECHY 06.01.06, 09:53 Ojej ata0904 nie zapraszaj mnie lepiej, bo się zdziwisz Cieszę się, że masz miłe wspomnienia z pobytu w Łodzi, ale przyzanj, że Łódź nie jest ładnym miastem, ja gdybym miała tylko okazję to chętnie bym się gdzieś przeprowadziła, najchętniej na południe Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: SYCZNIOWE POCIECHY 06.01.06, 10:08 hej.WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA MICHAŁKA,DUŻO ZDRÓWKA.SERDECZNIE POZDRAWIAM GOSIE I NIKOLĘ I WSZYSTKIEGO CO NAJ W TYM NOWYM ROKU.JA JESTEM Z WAŁBRZYCHA,OHYDNE MIASTO.U DENTYSTY HORROR,TERAZ IDĘ W PONIEDZIAŁEK.KACPERKOWI JUŻ TROCHĘ PUPCIA ODZYŁA,BO ZNÓW GRZEBIE W UBIKACJI I ŚMIECIACH,OBY MU TO NIE ZOSTAŁO.TAK SIĘ ZASTANAWIAM,CZY BYŁYŚCIE U LEKARZA OD CZASU PORODU.JA ZUPEŁNIE O TYM ZAPOMNIAŁAM.WCZORAJ BOLAŁY MNI JAJNIKI I CHYBA TRZEBA IŚĆ.KUPIŁAM KACPROWI TAKIE WITAMINY MULTI VITAMOL I TO TEŻ JEST NA APETYT,OD KIEDY TO BIERZE W NOCY DWA RAZY BUDZI SIĘ DO JEDZENIA,W DZIEŃ TEŻ JAKBY COŚ SIĘ RUSZYŁO,NA SZCZĘŚCIE. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: SYCZNIOWE POCIECHY 06.01.06, 10:02 Wszystkiego najlepszego dla naszego drugiego roczniaka Michałku dużo, dużo zdrówka, szczęścia, tylko szczerych i życzliwych ludzi na Twojej drodze i wogóle wszystkiego naj naj. Gosiu jak dobrze że się odezwałaś tak bardzo się martwiłyśmy o Nikolkę. Echoo super, że opiekunka wam się sprawdza (tfu tfu nie zapeszam), a te szmery w serduszku to napewno nic poważnego. Ja też jestem za spotkaniem w realu - my jesteśmy z Białegostoku więc najbliżej na Mazury zresztą nad morze tez bardzo chętnie byśmy się z Kasią wybrały, Krakowa też jeszcze nie widziałam. Ja narazie jestem jeszcze na urlopie wychowawczym więc dostosuję się do reszty. Ja niestety też amm problem z forum ale tylko taki, że nie wyświetla mi nowych postów tylko te do 1151 a kolejnych już nie ma nie wiem o co chodzi, bo musze się nieźle natrudzić żeby poczytać co u was. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: Życzenia dla Michałka 06.01.06, 12:19 Z okazji pierwszych urodzin życzymy Michałkowi dużo, dużo zrówka uśmiechu i samych słonecznych dni w jedo życiu. Kościotrupku dawno tu nie zagladałaś napisz co Was i jak Michaś spędził swoje urodzinki. Pozdrawiamy gorąco. Kasia i Piotrek Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: Życzenia dla Michałka 06.01.06, 15:36 Drogi Michałku!!!!! W dniu Twoich najważniejszych pierwszych urodzin pragniemy Ci z Zuzią złożyć najserdeczniejsze życzenia: dużo zdrówka, szczęścia przez całe Twoje życie, abyś zawsze był pogodny i uśmiechnięty oraz bądź dobrym człowiekiem...!!!!!!!! Co do spotkania to my się do pasujemy. W Krakowie podobnie jak mega jeszcze nie miałam okazji być. My jesteśmy z Sochaczewa. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 06.01.06, 16:47 ale wydziwiam? chyba się poddam? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.01.06, 19:02 Witam Was serdecznie Madziara no jestes po prostu moja idolka myslalam , ze dziewczyny tak zaszalaly z iloscia postow, a tu ty sobie nabijasz konto )) Wszystkiego co najnajlepszejsze dla kosiciotrupkowego styczniaka ) Duzo zdrowka ) Jakos nie mam weny ostatnio do pisania, ale jak tylko sie wezme w garsc to popisze wiecej co u nas. a narazie robie wam papa Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.01.06, 10:38 Czesc dziewczyny! Z tego co widzę, chętnie odwiedziłybyscie kraków!!! Nieustajaco zapraszamy do nas. Ja już sie strasznie napaliłam na to spotkanie i mam nadzieje, ze kiedys dojdzie ono do skutku. Podobnie jak Mamakasieńki mam wychowawczy, wiec jestem do dyspozycji. Życzę wszystkim miłego weekendowania Beata Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.01.06, 13:37 Hej dziewczyny, Wszystkiego NAJ dla MICHAŁKA!!! Ja tylko na chwilke bo dzis impreza Darii, chce udekorowac pokoj balonikami serpentynami a jestem sama z Dosiulą i trochę ciężko nam idzie Super pomysł ze spotkaniem, Krakow blisko ale raczej we wakacje - co Wy na to? Wpadl mi do glowy pomysl - jak Wam nie spasuje to nie obawiajcie sie mi tego powiedziec, - zebysmy sie "przedstawily", zaczne od siebie - mam na imię Aśka, mam 27 lat, mieszkam w Tarnowie (80 km od Krakowa), mam jedną córeczkę, nie pracuję ... i to chyba tyle. Jak nie chcecie nic pisac to ok, ale miło byłoby Was blizej poznac! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.01.06, 22:41 Hej,nie zagladalam tu pare dni a dzieciaczki juz roczek maja,ale fajnie Ja czekam z niecierpliwoscia na ten wielki dzien Pata,jeszcze tylko 19 dni... W koncu udalo mi sie pojsc do fryzjera,az sie inaczej czuje w nowej fryzurce- duuuzo krotsze wlosy teraz mam.Wogole cos strasznie zabiegana jestem,nawet na kompa braknie czasu. Nie wiem co sie dzieje teraz,ciagle jest ktos u nas,jak nie kolezanki to rodzinka i tak prawie na zmiane. Pat juz ma dwa nowe zabki na gorze-chyba 4 ale jakos ciezko dojsc tam,bo po 2 jest spora przerwa.A juz dzisiaj widzialam,ze na dole tez opuchniete dziaselka. On teraz nerwowy sie zrobil,gryzie strasznie a przy myciu zabkow az mnie skreca jak ugryzie mnie w palec.Chyba zaczne myc mu zeby juz normalna szczoteczka,bo szkoda mi palcow Pozdrawiamy cieplutko Monika i Pat. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.01.06, 10:07 Hej Też mi jakoś ciężko przysiąść i coś skrobnąć ale to chyba wpływ Kasi, bo ciągle na mnie wisi i czasem już nie wyrabiam. Teraz powoli próbujemy się xzabrać za remont w Kasi pokoju ale jakoś ciężko idzie może dlatego że zimno i remont w taką pogodę to marny pomysł ale mimo wszystko pora coś zrobić. Jeżeli chodzi o to przedstawianie to ok, ja to zrobiłam sobie nawet wizytówkę na forum tak, że jeśli wejdziecie na mój nick to coś tam wam wyskoczy. Mam na imię Olga i tak jak Cimka tez mam 27 lat, Kasia jest moim pierwszym dzieckiem ale nie ostatnim bo już planujemy kolejne. W tej chwili jestem na urlopie wychowawczym i nie wiem jak będzie z powrotem do pracy. Od przyszłego miesiąca zamierzam się zacząć rozglądać za czymś konkretnym ale jakoś żal mi zostawić Kasię pod opieką obcej osoby. Kupiliśmy ostatnio Kasi taka prawdziwą szczoteczkę do ząbków tzn taką z włosiem ale dla dzieci od 4 miesiąca życia. I całkiem nieźle nam idzie szorowanie ząbków tzn narazie pokazuję jej jak ja myję swoje zęby a ona mnie naśladuje (można umrzeć ze śmiechu jak przy tym dorośle wygląda). Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.01.06, 12:53 Cześć dziewczyny Byliśmy wczoraj na basenie. Troszkę się znajomi wykruszyli i w końcu pojechaliśmy z kolegą z pracy,jego żoną i córeczką 11-sto miesięczną. Było fajnie, Kuba na początku był przerażony i myślałam, że się rozbeczy, a jak trzeba było wychodzić to się dopiero rozbrykał, ale ja nie chciałam przeginać na pierwszy raz. Za dwa tygodnie wybieramy kolejny raz. Może szybciej się przyzwyczai. Dziewczyny napiszcie jak po imprezach Michałka i Darii, może macie jakieś zdjęcia. Ja dodam tylko, że mam już niestety 30 lat (tzn. skończę w czerwcu),pracuję, mam jedno dziecku, o drugim na razie tylko myślę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.01.06, 14:29 Hej mam dość sprzątam i sprzątam i końca nie widać. Skąd wyjdę tam Kasia nabałagani albo czymś nakruszy i dalej muszę sprzątać Jej pokój sprzątałam dzisiaj chyba ze 4 razy i efekt jest taki jak na początku. Powoli zaczynam rezygnować a miałam ambitne plany wyszorować dzisiaj wszystko na błysk. I znów stoi nade mną mój potworek Kończe bo mi skasuje wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.01.06, 21:39 Witam Dawno mnie tu nie było więc skrobnę coś o sobie. Ja mam 30 lat (tzn. dopiero skończęw sierpniu). Mieszkamy w ?Mińsku Maz. tj. 40 km od Warszawy. Mam już synka Mateuszka(23.06.2000 -dzień taty), który chodzi do przedszkola i jutro idziemy razem na bal karnawałowy w przedszkolu - będzie Batmanem. Siedzę w domu na wychowawczym. Weroniczka ur. 21.01.20005 -tym razem w dzień babci jest super dziewczynką, chodzi samodzielnie już od końca listopada, ma 4-ry perełki bardzo ostre, mówi "mama, baba, bach, dać" ale "tata" za nic nie chce powiedzieć ku smutkowi tatusia. Co do spania to Weronika śpi zazwyczaj od 2 w nocy ze mną a tatuś idzie wtedy spać do synka. Czy u Was też odchodzi zabawianie przy jedzeniu bo inaczej to ani rusz. Bardzo kochają się razem z braciszkiem choć jak zjada Weronika Mateuszowi klocki to on nie jest szczęśliwy. Fajnie, że nasze dzieciaczki mają już roczek, ale ten czas szybko zleciał. Napiszcie jeśli mozecie, co robiłyście do jedzenia na imprezę urodzinową, będziemy mieć ok. 20 os. z rodziny i nie wiem co zrobić (oprócz tortu i ciasta). Dziewczyny, napiszę Wam co je Weronika bo nie wiem czy to wystarczająco: ok. 8.30 kaszka łyżeczką 200-250 ml ok. 10-11 czasami danonek waniliowy ok. 12 obiadek ze słoiczka ok. 15 deserek (ze słoiczka zazwyczaj) ok. 18.30 kaszka tj rano ok. 21 jeśli nie śpi 150 ml mleka nie ma co siętrzymać sztywno tego rozkładu tak jest zazwyczaj, ale mam pytanie czy wasze dzieciaczki jedzą podobnie? Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki, mam nadzieję, że teraz uda mi się częściej tu zaglądać. Ale się napisałam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 09:24 Cześc dziewczyny nie moge sie zabrac za pisanie, bo cały czas Robert na mnie wisi. ALe sobie mnie upatrzył!!Myślałam, ze jak Adam będzie teraz w domu, to on będzie wolał z tatą, a tu dokładnie odwrotnie. Nawet dziadek poszedł w odstawke. A mnie juz ręce omdlewają. Kiedys pewnie mu to przejdzie..Ale póki co nie jest najlepiej, szczególnie,ze zaczął sie budzi w srodku nocy , ok.02 i chce sie bawic. Wczoraj w nocy zasnęliśmy ponownie o czwartej a dzis o trzeciej. Trochę jestem nieprzytomna... Kurcze, ja jestem najstarsza- 32 lata ( buuuuuuu. ALe jakos tego nie czuję- Robson mnie chyba odmłodził. Mieszkamy w Krakowie, do 20.07 jestem na wychowawczym, a co będzie potem czas pokaże. Radara- mój Robert nie je nawet połowy tego, co twoja córcia. Rano daję mu ok. 150ml kaszy, ale nie zjada wszsytkiego. Potem soczek i kilka chrupek kukurydzianych. Ok. 13:30 zupa- 150 ml. Ok. 15:30 karmię go piersią, a potem drzemka. Jak ma dobry humor to późnym popołudniem zjada słoiczek owoców ( ządko sie to zdarza). Wieczorem ok.20:00 znowu kasza. W nocy karmie go raz albo dwa piersią. I to by było na tyle. Ciekawa jestem ile waży Weronika. Robson wazy obecnie 10300g. Pozdrowionka Beata Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 10:12 witam.Ata nie przejmuj się,bo chyba ja jestem najstarsza.Mam 36 lat,dwoje dzieci:Kacperka,którego znacie i 15-sto letnią córkę Klaudię.Nie pracuję i o zgrozo jestem na utrzymaniu męża,który nie daje o tym zapomieć.Kacper jeszcze kaszle i ma katar,długo.Nic przy nim nie mogę zrobić,też ciągle go noszę.A płaczek z niego.Jest też małym nerwuskiem,jak coś nie po jego myśli,to zaraz kopie i gryzie.a wogóle szarpie mnie za włosy,wydłubuje oczy,gryzie w uszy.muszę go trochę utemperować,bo wszystkich bije po twarzy.o budzi się,koniec laby Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 10:35 Hej O rany to ja wpadnę przy was w kompleksy bo w karmieniu Kasi jestem strasznie niekonsekwentna i zapominalska. Dobrze że jeszcze karmię piersią to moje biedne dziecko jakoś żyje. Staram sie jej dawać zupkę ze słoiczka około 10:00 albo 11:00, a później około 15:00 - 16:00 następną zupkę i w międzyczasie jakieś chrupki kukurydziane, jabłko, czasem podjada z naszego obiadu i nasze kanapki, a pije tylko wodę bo nic innego nie chce no i oczywiście cyc obowiązkowo przed każdym spanniem i po każdej stłuczce. Radara witaj ponownie i zaglądaj do nas częściej. Ata masz rację mamy tyle lat na ile się czujemy i to jest najważniejsze. Ta 02:00 w nocy to jakaś magiczna godzina bo Kasia też do tej goziny śpi w łóżeczku a później krzyk i musi do nas. Rozmawiałam ostatnio z koleżanką i jej córka ośmiomiesięczna też budzi się o 02:00 w nocy tylko chce się bawić. A urlop wychowawczy kończy ci się dokładnie w moje urodziny Kasia już po zupce i śpi próbowałam wcisnąć jej trochę kleiku ryżowego z bananami i nie dała się oszukać, wczoraj dawalam jej kaszkę ryżową z jabłkami i brzoskwiniami i też nic z tego Jakaś niekaszkowa ta moja Kaśka. Ja też nie czuję się na swój wiek i chyba też nie wyglądam ale to pewnie dlatego że się nie maluję. Rany już się nie mogę doczekać spotkania (mam nadzieję, że nam wypali) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 11:01 Fajnie radara, że napisałaś, oj bardzo dawno sie nie odzywałaś, mam nadzieję, że się poprawisz i nadrobisz zaległości U nas z jedzeniem jest podobnie: ok.godz.8 - kaszka kukurydziana (150ml mleczka+6 łyżeczek kaszki) ok.godz.10.30 - deserek (najczęściej mus owocowy bobovity) ok.godz.13.00 - obiadek (różnie czasem gotowy ze sklepu lub zrobiony przeze mnie) ok.godz.16.00 - coś od rodziców z talerza przy okazji ok.17.30 - serek wiejski Piątnicy lub kanapeczka z wędlinką ok.21.00 - 210 ml mleczka (modyfikowane bebiko2) W między czasie daje mu do picia soczki rozcieńczone z wodą (bo nic innego nie chce pić) i chrupaczki (najczęściej przy przebieraniu, żeby go czymś zająć, wiem, że nie jest to najlepszy sposób, ale w moim przypadku niestety najskuteczniejszy) Ostanio, nie cały miesiąc temu ważył 10100 kg. Mamokasienki u nas 2 w nocy zmieniła się ostanio nawet na 24 lub 1. Nie mam już do niego siły, nawet jak śpi to tak jakoś niespokojnie, rzuca się. Ja przez to jestem nie wyspana, bo praktycznie zamiast spać to drzemię, bo czuwam i co chwila go poprawiam, przykrywam, daje pić, smoczka. Kurcze kiedy to się skończy, bo zamiast być lepiej to jest gorzej. Wracam po pracy i jak przygotuję obiad i go zjem to mam trochę czasu, żeby się pobawić z Kubą, ale jestem w tym czasie taka nieprzytomna, że najlepiej, jak bym się godzinkę przespała. Ale z kolei szkoda mi marnować czasu na spanie i tak mało czasu poświęcam synkowi, przez to, że pracuję. I tak w kółko. Pozdrawiam, oczywiście teraz też jestem śpiąca Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 11:31 Witam i ja ) U nas niestety nowy katarek :9='rejestr zakupów Sigrid'!ledwo co zapomnialam o ostatnim a to juz powtorka z rozrywki... Coz... I wiecie co wczoraj zadzwonili ze zlobka ze jest miejsce dla Julki od zaraz, no i odmowilam, boje sie tak w srodku zimy poslac ja do zlobka, poza tym jest jeszcze taka malenka no i ta opiekunka narazie jest ok, mowilam jej co prawda ze moga zadzwonic ze zlobka i wtedy jej podziekujemy ale jakos tak chyba wole zeby Jula siedziala z nia w domku narazie. A jesli chodzi o mnie to 13 kwietnia skoncze 29 lat, czasami sie czuje na tyle a czasami wydaje mi sie, ze jestem nawet sporo mlodsza Tez sie nie maluje, oprocz rzes, ktore lubie sobie pociagnac tuszem, ale chyba mimo to nie wygladam na malolate niestety - stety Mam dwojke dzieciaczkow: Julcie, ktora znacie i Sebastianka, prawie 4,5 latka. Pracuje, jestem księgową i nie wyobrazam juz sobie siebie na wychowawczym. A jesli chodzi o karmienie to Julcia rano je jogurcik, potem deser z owocow, potem zupke (jak dobrze pojdzie to malutki sloiczek sie jej wcisnie), cos od nas z talerza podczas obiadu i na wieczor zjada jakies 60-70 ml kaszki. Tak wiec jadkiem jakims szczegolnym nie jest, chociaz jak zobaczy ze cos jemy to az sie trzesie tak bardzo chce, jednak gdy jej sie da to zjada niewiele. Do tego ciagle spaceruje albo biega, czasmi na sekunde dwie kucnie sobie przy czyms ale generalnie ciagle gdzies lazi i dlatego pewnie wazy tylko 9 kg. Opiekunka nie moze sie nadziwic ze tyle km robia male nozki i nie bola Jesli chodzi o nocki to u nas kiepsko. Od urodzenia Juli nie przespalam jeszcze ani jednej nocy ciagiem, ostatnio jest jeszcze gorzej, moze to wina zabkow (narazie Jula ma 4 zeby) a moze katarku, nie wiem... Koncze bo jestem w pracy i musze sie zajac czyms pracowym Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 11:32 )) jeszcze do tego jakis rejestr zakupów mi wskoczyl )) sorki Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 14:33 Witajcie! Własnie wróciliśmy ze spacerku. Ale dzis piękna pogoda! Zagladnęłam do zaprzyjaznionego komisu i kupiłam Robsonowi takiego bujanego tygrysa little tikes. Ale fajowy! Problem tylko w tym ze mnie ten tiger podoba sie bardziej niz małemu. Ale na ulicy wszystkie dzieci sie za nami oglądały, więc tygrys jest fajny. Moze Robsonek sie do niego przekona. Echoo, to ty jestes zodiakalny baranek - jak ja. Hmm, większosc moich znajomych to "rogate" znaki. Wygoń ten katarek- po co on Julci? Beata, bardzo mi sie przykro zrobiło jak przeczytałam ten fragment, ze mąż ma ci za złe bycie w domu. Kurcze, ale mnie wkurza podejscie niektórych panów. Tak jakby te dzieci powstały bez ich udziału... Sorki, nie chciałam sie wtrącac, ale tak mnie poniosło. Zdrówka dla Kacperka. Koncze, bo Robson sie na mnie wspina, papa. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 15:58 Witam jestem po balu w przedszkolu i było fajnie - Weronika siedziała w domku z mamą teściową, która zawsze jest chętna do posiedzenia z niunią. Co do wagi to ok. 10kg. ale około bo na szczepienie idziemy 6 lutego więc wtedy poznam dokładniejszą wagę panny. I nas dopadł katar tzn. Weronikę, nos zatkany albo się leje z obu dziurek- bidulka. Czy wychodzicie z dzieciaczkami na spacer jak mają katar? pozdr. i pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.01.06, 23:10 Hej! No i po urodzinkach - udaly sie bardzo tylko solenizantka przeoczyla jedna drzemke i pod koniec krzyczala na gosci..) Zamiescilam pare zdjec z urodzin na: cimka1.bobasy.pl A tak naprawde to jutro sa DArii urodziny - nie moge uwierzyc ze moja kruszynka ma juz roczek!! Niestety mam juz nowe zmartwienie - moje siostra ma zoltaczke (prawdopodobnie po operacji !) - nie wiadomo jeszcze ktorego typu, no a miala kontakt z Darusia. Strasznie sie boje o nia (o siostre zreszta tez sie martwie), jak sie dowiem co dolega siostrze to pojdziemy do lekarza, moze nie ma niebezpieczenstwa. No i ma miec teraz szczepienie. Super ze sie Gosiu odezwalas, ze Nikolka zdrowiutka! Napisz jak bedziesz mogla co u Was! Ktoras dziewczyna pytala o paste do zabkow - w Polsce nie znalazlam dla niemowlat niestety, dostalam ja od siostry z Holandii. No i narazie jest po myciu - Daria za nic nie chce otworzyc buzki! Odnosnie jedzenia - pocieszylyscie mnie, myslalam ze tylko Darusia urzadza takie hece przy jedzeniu! Daria zjada rano po obudzeniu cycka, potem ok 8-ej 100ml kaszki mleczno-ryzowej nestle zmieszanej z kubeczkiem owocow Bobovita (samej nie tknie), o 12 je sloiczek zupki gerbera + kromke z maslem pokrojona w kostke (maczam chleb w zupce i sama je raczka), po obiedzie jakis owoc, i dwa biszkopty, o 16 - stej je albo cos z naszego obiadu albo jej szykuje jakas kanapke, potem znowu pare biszkoptow, o 17 - tej deserek owocowy, o 19:30 ok. 150 ml kaszki Sinlac (dla dzieci z alergia, bardzo to lubi). Zauwazylam ze wychodza jej na buzi czerwone plamki po Danonkach, pomidorach i zoltku! No i caly dzien duzo picia - soczki, herbatke dla niemowlat i zwykla, ale slabą. Dziewczyny czy dajecie juz dzieciom ser zolty? Dzieki ze zechcialyscie cos napisac o sobie! Ja niestety(?) sie maluje przyzwyczailam sie, i tak juz mi zostalo, lubie i juz. Ostatnio wzielam sie za cwiczenia, bo choc schudlam od ciazy 30 kg(!!)i jestem jak patyk teraz, moja skora fatalnie wyglada - rozciagnela mi sie na brzuchu, nie mowiac juz o rozstepach. Moze cwiczenia pomoga a moze nie (na rozstepy napewno nie) - najwazniejsze ze lepiej sie czuje psychicznie! ZE spaniem - odkad odstawilam od nocnego cyca - jest znacznie lepiej, nie podaje jejnic w nocy i moze dlatego rzadko sie budzi, coraz czesciej przesypia noc, choc zdarzaja sie jeszcze pobudki co godzine. Mysle o zupelnym odstawieniu jej od cyca ale strasznie mi zal!! Lubie te chwile bliskosci z mala, z drugiej strony chcialabym juz zakonczyc ten etap. I nie wiem co zrobic.. Koncze juz bo zrobilo sie strasznie pozno a ja sie rozpisalam jak szalona buziaczki dla maluszkow Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.01.06, 08:33 Wszystkiego naj, naj dla Darii z okazji roczku. Cieszę się, że impreza się udała.Cimka1 co do choroby siostry to zobaczysz napewno będzie wszystko dobrze, trzeba być dobrej myśli. Radara ja daję Kubie żółty ser, praktycznie daję mu już prawie wsystko, oprócz smażonego, produktów co zawierają konserwanty. Kurcze ten basen Kubie wychodzi bokiem, w poniedziałek miał bardzo duży katar, a od wczoraj ma kaszel. Mam nadzieję, że do urodzinek go wykuruję. Wczoraj powiedziałam tacie,żeby wyszedł z Kubą na spacer,pomimo kataru, chociaż na pół godzinki, bo była taka piękna pogoda. Mam nadzieję, że mu to nie zaszkodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.01.06, 08:53 WItam i na wstępie naj naj serdeczniejsze życzenia z okazji pierwszych urodzin dla małej Darusi ) Rosnij zdrowo malenka )) U nas dalej katar w wersji mega, narazie bez kaszlu... Ehhh, najgorsze ze to moje sobotnie zakupy wychodza malej noskiem mam straszne wyrzuty sumienia z tego powodu A dzisiejsza noc to chyba byla dla mnie za kare. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.01.06, 09:54 Witam Najlepsze, najserdeczniejsze, najcieplejsze życzenia dla naszej dzisiejszej solenizantki- sto lat, sto lat!! Cimka, wszystko z Darią będzie dobrze- na pewno. Nie martw sie na zapas. Ja ze skóra na brzuchu mam też problem. Mój maż twierdzi ze przedasam, ale ja swoje wiem. Mega, moze jak jest zima to odpuście sobie na razie basen? Z resztą nie wiem, czy to ma za-naczenie. Jak chodziłam w lecie z Robsonem to tez maluchy łapały katarki- nir ma reguły chyba. Wg mnie dobrze zrobiłaś ze posłałas Kube na spacer z katarem. Prawdę mówiac ja Robsonowi nie odpuszczam spaceru nawet w najgorsza pogodę ( nie to zebym była taka idealna, co to chodzi na spacer po 5 godzin dziennie- po prostu w domu mi sie nie chce siedziec). Póki co to sie sprawdza- chyba go troszke zahartowałam ( tfu, tfu na psa urok). Zdrówka dla Kubusia!! Echoo, przykro, ze ten diabelski katar tak męczy Julcie. Oby szybko poszedł precz. Zdrówka, zdrówka On mi zaraz wszystko skasuje- kończę!!!!! pozdrowionka Beata Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.01.06, 10:32 wszystkiego najlepszego dla małej księżniczki,dużo,dużo zdrówka ,żeby zawsze była szczęśliwa.Echoo u nas katar to już rutyna,ale lekarka pozwoliła wychodzić na spacer,a kaszel to od kataru,kazała oklepywać.Jak tak czytam co wasze dzieciaczki jedza,to trochę się uspokoiłam.Kacper od 2 w nocy jadł już 3xmleko po 200ml.Teraz jak się obudzi zje bakusia(najlepiej mu smakują).Lekarz powiedział,że można mu actimelki podawać.wogóle dostał apetyt,ale nadal mało waży około 9kg.Wiesz Ata,mój mąż to chyba czerpie radość z tego ,że jestem od niego zależna.Najgorsze,że on dostaje dniówki,aż mi niedobrze jak tak codzień muszę prosić o kasę.cimka,mój wujek też ma tą żółtaczkę wszczepienną.pytałam lekarza,to takie małe dzieci są uodpornione,a ty jeszcze karmisz piersią więc nie ma podstaw do niepokoju.Pozdrawiam.Dziś mam wywiadówkę u córki,chyba po ścianach będę wracać Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.01.06, 11:14 Hej dziewczyny Darusiu wszystkiego najlepszego, sto lat malutka. Ja się boję z Kasią wychodzić jak ma katar poza tym jest mi trochę ciężko, bo mieszkamy na 4 piętrze no i musiałabym codziennie znosić wózek i Kasię, a o wniesienieu wszystkiego naraz nie ma już mowy, poza tym staram się jak najczęściej wychodzić z Kasia na spacery choć ostatnio tak szczerze to się w tym zaniedbuję. Jeżeli chodzi o dawanie Kasi żółtego sera do jedzenia to daję i wędliny ze sklepu też chociaż co do tych to mam wątpliwości, ale czasami zdarza się że kawałeczek dostanie. Dzisiaj będzie u nas ksiądz po kolędzie drugi raz odkąd mamy nasze mieszkanie w zeszłym roku mnie ominęła wizyta bo akurat Kasia się urodziła i byłyśmy w szpitalu. Cimka co do tej żółtaczki to nie za bardzo się znam ale słyszałam jeszcze w szpitalu, że małe dzieci są uodpornione na takie choroby. Nie zaszkodzi sprawdzić - trzymam kciuki żeby wszystko było w porządku. Przypomniało mi się coś, jak Kasia się urodziła i leżałyśmy w szpitalu, na sali ze mną leżała dziewczyna, która 5 minut przede mną urodziła dziewczynkę no ale miała już synka 4-ro letniego no i na drugi dzień przyszedł jej mąż z jej mamą i tym synkiem całym w krostki, jak się okazało miał ospę wietrzną, myślałam, że się zapłaczę jak można być tak nieospowiedzialnym i przyprowadzić na oddział noworodkowy dziecko z ospą. Kazałam odrazu zabrać małego z sali, chociaż było mi strasznie głupio ale zdrowie Kasi było dla mnie najważniejsze. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i ani ja ani Kasia się nie zaraziłyśmy, ale różnie mogło być. Beata może to niegrzecznie się tak wtrącać ale nie zazdroszczę męża. U nas też jest tak, że mój mąż pracuje, a ja jestem z Kasią w domu z tą różnicą, że ja mam jeszcze świadczenie za urlop wychowawczy wprawdzie niewiele bo 453 zł ale nie jestem bez grosza no i mamy wspólne konto i każde z nas ma swoją kartę do konta i nie ma problemów jeżeli chodzi o kasę. Ja i tak zawsze mówię na co i ile wydaję ale nie czuję najmniejszego skrępowania przy braniu pieniędzy w końcu jesteśmy małżeństwem i wszystko mamy wspólne pieniądze też. Opieka nad dzieckiem to też praca nieraz nawet cięższa od tej zawodowej. Współczuję męża, ale Ty też w końcu pójdziesz do pracy, trzymam za to kciuki i wierzę, że Ci się uda. Kończę bo mój mały szkrab znów dobiera sie do kompa i kolejny raz wszystko co napisałam stracę Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.01.06, 15:28 Hej,dolaczamy sie do zyczen dla Darii,usmiechu,duzo zdrowka,wszystkiego,co najlepsze,gory prezentow na te pierwsze urodzinki i wspanialej zabawy Pisalam rano,tyle sie naprodukowalam a Pat jednym ruchem reki wszystko skasowal;P Ale widze,ze nie tylko on tak potrafi Ja czytalam,ze podczas kataru spokojnie mozna wychodzic z bejbi na dwor,dopoki nie ma goraczki wiec wychodzimy i zauwazylam,ze na dworze nie cieknie Patowni z noska a jak wejdziemy do cieplego to sie zaczyna.A wogole to juz ten katarek Patowi przechodzi. Mamokasienki my tez mieszkamy na 4 pietrze i tak codziennie staczamy sie po schodach,co lepsze ze smieciami(maz czasami zapomina rano) a wtaczamy sie na gore z zakupami.Jedyne dobro to to,ze mozemy wozek zostawic na klatce,na dole- dlatego tez nie kupowalismy nowego,zeby w razie czego nie bylo szkoda(odpukac). Ja w maju koncze 26 lat,nie pracuje,jestem z Patem w domu,a mojemu mezowi tez zdarza sie powiedziec,ze to on pracuje i takie tam,ale ja staram sie cos zawsze robic,zeby cos tam zarobic i miec swoje pieniazki.Maz mnie nie rozlicza,przestal jak pokazalam mu kilka razy rachunki,jak zobaczyl,ze wydaje sporo wiecej,niz on zarabia.Ale u nas to jest tak,ze moj maz oddaje mi kase,bo to ja robie zakupy,ja wiem co jest potrzebne itd.Ale czasami tez i on sie buntuje.Wogole facet to z innej planety jest Moj Pat to je jakos wiecej,niz Wasze dzieciaczki,moze przez to,ze nie karmie go juz piersia?Ale skoro sam przestal sie tego domagac to nie zmuszam go do tego. Rano ok 8:30 jemy sniadanie,kanapeczka z wedlinka albo serkiem topionym+danonek truskawkowy, kolo poludnia kaszka z tartym jabluszkiem,pozniej spacerek, po powrocie zupka,czasami robie sama,czasami kupuje,Pat lubi tylko z krolikiem ze sloiczka,a innych to nawet sprobowac nie chce. Ok 17 baban-nie zawsze caly,czasami mandarynki, i kolacja ok 20:30-21. A soki,glownie marchewka+jablko,ale inne tez,Pat pije z dodatkiem wody,chyba bez sa za geste. A wlasnie Pat od kilku dni pokazuje gdzie misio albo tata ma nosek i oczko,tylko buzia cos nie wychodzi. Musze konczyc,bo juz sie moj kotek obudzil. Pozdrawiamy cieplutko Monika i Pat. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 URODZINKI DARII 11.01.06, 16:36 Droga DARIU W dni Twoich pierwszych urodzin pragniemy z Zuzią złożyć Ci życzenia: dużo zdrówka, samych szczęśliwych i pogodnych dni, abyś zawsze mogła realizować swoje marzenia i obyś na swojej drodze życia spotykała samych dobrych i życzliwych Ci ludzi!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: URODZINKI KUBUSIA:))) 12.01.06, 08:38 Witam Tym razem swietuje Kubus megi, Sto lat mały imprezowiczu ten styczen to u nas urodzinkowy bardzo, co wchodze na gazete to najpierw sprawdzam czy ktos nie swietuje przypadkiem )) No i my niedlugo zaczniemy odliczanie, ale u nas jeszcze połtora tygodnia, mamy czas Julcia ma ciagle mega katar, w nocy bardzo plakala i w ogole jest mi z tym zle : ( Na spacer nie wychodzimy ostanio z takim katarem, wczesniej wychodzilam (jak zalecaja fachowe czasopisma i lekarze) ale Juli to raczej na zdrowie nigdy nie wyszlo wrecz przeciwnie. WIec przeszlam na staroswieckie metody i siedzimy w domku, a wlasciwie Jula siedzi ze swoja niania bo ja jestem w pracy. No i znowu odwlecze sie ta wizyta w sprawie tych szmerow w serduszku bo mala ma byc zdrowa przez dwa tygodnie. W pracy jak zwykle sajgon, mam sterty papierow nieprzekopane i nie wiem kiedy uda mi sie zamknac rok. Mam czas do marca, moze zdaze. No a z fajnych rzeczy to w pt za tydzien przyjedzie do mnie moja mama Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: URODZINKI KUBUSIA:))) 12.01.06, 09:03 CzeSc, Kubusiu, w dniu urodzin dużo zdrówka, dużo szczęścia, duzo uśmiechów, dużo prezentów i super imprezy! Wszystkiego najlepszego Pozdrawiamy z zaszronionego Krakowa. Beata z Robsonem Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: URODZINKI KUBUSIA:))) 12.01.06, 10:12 Dla Kubusia dużo, dużo zdrówka od Piotrusia abyś był zawsze uśmiechnięty i szczęśliwy jak w tym szczególnym dla Ciebie dniu. Gorąco pozdrawiamy Kasia i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: URODZINKI DARII 12.01.06, 10:02 Spóźnione ale najszczersze życzenia dla Daruni dużo zdrówka, uśmiechu, góry prezentów i samych słonecznych dni w Twoim życiu. Kasia i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: URODZINKI DARII 12.01.06, 10:18 Idzie misio...Idzie słonik... Idzie lalka...No i konik... Wszyscy razem z balonami... Z najlepszymi zyczonkami... Bo to dzien radosny wielce... Masz juz jeden roczek więcej... Kubusiu Sto lat!!! Monika i Pat Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 URODZINKI KUBUSIA 12.01.06, 11:26 Kubusiu w dniu Twoich pierwszych urodzin zyczymy Ci DUZO ZDROWKA!!!!!!!!!!SZCZESCIA!!!!!!!!!!!SPELNIENIA MARZEN!!!!!!!!!!! I WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ.... OD ZUZI i cioci MAGDY. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: URODZINKI KUBUSIA 12.01.06, 13:52 Hej Kubusiu sto lat, dużo zdrówka, dużo szczęścia, mnóstwo szczerych i wiernych przyjaciół, smacznego torciku urodzinowego, i wszystkiego naj naj najlepszego życzy Kasia z mamusią i oczywiście buziaczek urodzinowy od Kasieńki. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: URODZINKI KUBUSIA 12.01.06, 21:35 wszystkiego najlepszego dla Kubusia,dużo zdrówka,szczęścia i uśmiechu na każdy dzień Twojego życia składają Kacperek z mamą Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 dla Kacperka 13.01.06, 08:17 Witajcie, Kacperku, w dniu urodzin życzymy Ci zdrówka, szczęścia, samych radosnych dni, uśmiechniętej buzi na codzień i pysznego urodzinowego tortu. Baw się dobrze na swojej pierwszej imprezie! Pozdrawiamy Robson i Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 100 lat Kacperku 13.01.06, 09:08 Kacperku sto lat sto lat... Życzymy Ci z Kasią dużo uśmiechu, zdrówka, szczęścia, supersmacznego torciku urodzinkowego, uśmiechniętych i szczęśliwych rodziców, mnóstwo prezentów i wszystkiego najlepszego. Ale urodzinkowo nam się zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.01.06, 12:31 Cześc dziewczyny Dzis przyjechał do nas dziadek i zabrał małego na spacer, więc ja mam wolną chwilę,zeby zrobic obiadek i cos więcej napisac bez obawy,ze ten mały potwór podejdzie i wszsytko skasuje. Wczoraj przezyłam chwilę grozy: Robert spadł mi z łóżka..Poleciał tak na bok, ale walnął główka o podłogę. Na szczęście nic sie nie stało ( tzn do tej pory nie ma żadnych groźnych objawów- mam nadzieję,ze naprawdę nic mu nie jest). Zadzwoniłam do naszego lekarza, ale kazał małego obserwowac i gdyby wymiotował albo był senny to miałam wtedy jechac na pogotowie. Na szczęście nic takiego nie zauważyłam. Kurcze, a przecież stałam obok i uważałam na niego.. A on stał przy parapecie i zrobił ten jeden kroczek za duzo. Ehhh, trzeba miec oczy na około głowy i uwagę napietą cały czas.. Mamokasieńki- przeczytałam post o Twoim mężu- hurrraaaa! Przywróciłas mi wiarę w ludzi. Super, gratulacje i wogóle ekstra ze potraficie sie dogadac,ze sie szanujecie nawzajem. Mój mąż naprawde też jest w porządku- nie mogę złego słowa powiedziec. Każdemu takiego zyczę ( cholerka, za duzo tych superlatywów i na psa urok. Ja też niestety mieszkam wysoko- 3 pietro + galeria, czyli tak jakby czwarty poziom. Ale wózek zostawiam na dole, na korzytarzu- niech sie dzieje co chce. Monika- ja też zawsze wracam ze spaceru obładowana siatami, wyglądam jak jakis uchodźca, tyle mam tego. Echoo, jak Julcia? Opuszcza juz Was to wstrętne katarzysko? A jak sie czuje, Kuba-pływak? Mam nadzieje,ze juz lepiej. W każdym razie zdrówka wszystkim! A nie chwaliłam sie ze Robert juz sam stoi i robi bez trzymanki ze trzy kroczki!!A potem bachh- na pupę. I tez umie pokazac, gdzie mama ma oko ( troche to boli). I nauczył sie tak ślicznie mówic "tata". Codziennie rano, jak mąż wychodzi do pracy, to staje w łóżeczku i mówi "tata, papa". A mama nie chce powiedziec. O rany, ale sie rozpisałam, już Was nie zanudzam- pa,pa. Wracam do obiadku. Pozdrowionka Beata Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 DLA KACPERKA 13.01.06, 16:15 Drogi Kacperku w dniu Twoich pierwszych urodzin!!!!!!!!!! STO LAT, STO LAT..........szampańskiej zabawy, ogromnych prezentów, przysznego torcika, duzo zdrówka i wszystkiegi naj, naj... od Zuzia i jej całej rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Kubusiowi I Kacperkowi 13.01.06, 21:17 ...Kubusiu! Spoznione - ale bardzo cieplutkie zyczenia z okazji PIERWSZYCH URODZINEK - Kacperku, dla Ciebie rownież! - samych usmiechów na Drugi Roczek, pełni zdrowia, sukcesów chodziaczkowych, i czego sobie sami chłopcy zamarzycie - życzy Wam Daria i Asia! Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: DLA KACPERKA 14.01.06, 10:55 Wszystkiego najlepszego Kacperku z okazji ukonczonego roczku,spoznione ale szczere zyczenia,slodkie buziaki Monika i Pat. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: DLA KACPERKA 14.01.06, 10:57 Chyba cos nie doszlo,trudno jeszcze raz najlepsze zyczenia urodzinkowe dla Kacperka i slodkie buziaki Monika i Pat. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: DLA KACPERKA 14.01.06, 21:49 Dołączamy się do gorących życzeń dla Kacperka dużo, dużo zdrówka i uśmiechu Pozdrawiamy Kasia i Piotrek Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.01.06, 21:18 I my dziękujemy za życzenia! Z siostra nadal nie wiadomo ktory rodzaj zoltaczki - ale dzwonilam do lekarki i mnie uspokoila - bardzo mala mozliwosc zarazenia, dzieki Bogu. Wiecie dzisiaj byl pierwszy dzien bez cyca - i sie poplakalam, nawet teraz placze, ze to juz minelo, ze moje malenstwo dorasta - wiem, bezsensu - ale zal mi tego okresu, gdy byla niemowlaczkiem wtulonym we mnie, strasznie szybko to minelo!! A teraz jest nowy okres, koniec karmienia go symbolizuje - juz nie jest taka zalezna, zaczyna miec wlasne zdanie, mowic nie - i dobrze! - ale i tak mi zal!!! Czy ma ktoras podobne odczucia? Przepraszam ze nie nawiazuje do Waszych wypowiedzi ale ostatnio mam tak malo czasu na kompa a tyle do "wyrzucenia" z siebie, a dzis to juz wogole, mam jakiegos dola.. M zrobil piekny gest - podziekowal mi kwiatami za urodzenie Darusi. I to tez mnie rozkleja - wkurzam sie tak czesto naniego, a wiem ze pomimo swoich wad i niedociagniec on mnie bardzo kocha. Chyba go niedoceniam! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.01.06, 10:15 Dzieńdoberek Ale u nas dziś piękna pogoda! Mimo tego ze spaceru póki co nici. Termometr pokazuje -15st, więc chwilowo siedzimy w domu. Może się ociepli koło południa. Cimka, dużo masz silnej woli,ze zdecydowałaś sie odstawic małą ( czy to ona zrezygnowała?). Ja wiem na 100%, ze nie jestem na to gotowa. Póki co Robson zrezygnował z jednej pobudki w nocy. Przez ubiegly tydzien budził sie tylko raz. Zobaczymy jak długo to potrwa. Ale widze, ze wieczorem uwielbia sobie poleżec przy mnie. Bardzo mnie to cieszy, bo chcialabym go jeszcze karmic. NIe mam jakiegos planu maximum, ale do 1,5 roku pewnie dociągnę, chyba ze mały wcześniej zrezygnuje. Zobaczymy, co ma byc to będzie. Na razie Robson bardzo sie rozbrykał- nie ma mowy o normalnym zmienieniu pieluchy- kompletne szaleństwo. Jakby mógł , to chyba by na głowie stanął. A ile przy tym ryków i wywijania nogami!! Czasem wydaje mi sie, ze mi nerwy puszczą... Wiecie, jeszcze wracając do karmienia piersią: przeczytaąłm kilka postów na forum "niemowlę". I tam dziewczyny ( niektóre oczywiscie) piszą,ze karmienie takich duzych dzieci - rocznych czy półtorarocznych to obrzydlistwo i ze to niesmaczne. I ze źle sie czują, jak widzą cos takiego. Przyznam, ze nieraz zdarzyło mi sie karmic małego podczas spaceru ale nigdy nie przypuszczałam,ze moge byc dla kogoś źródłem niesmaku. Wiadomo, każdy ma prawo do własnych odczuc, ale jednak zrobiło mi sie przykro. Ale co tam, kichał pies!! Niech sobie myślą, co chcą. Serdecznie pozdrawiamy z lodowatego Krakowa Beata i Robsonik Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.01.06, 10:41 Hej Jesteśmy już po weekendzie u teściowej. A jutro mój mąż wyjeżdża na szkolenie i zostajemy z Kasią same w domu. Wprawdzie szkolenie jest dwudniowe i w środe wieczorem już będzie w domu ale jakoś mi tak smutno samej zostawać i nie mieć na kogo czekać wieczorem. Cimka córeczka Ci dorasta i sama zdecydowała czego chce a czego nie. Wiem jak się czujesz zresztą chyba każda z nas wie. A z drugiej strony pomyśl, że ominie Cię męczarnia z odstawianiem od piersi. W piątek Kasia tak mnie ugryzła aż do krwi i wtedy pomyślałam przez chwilkę, że hcyba już dość i zabrałam jej pierś. Do wieczora jadła tylko zupki i kaszkę i jakoś tak bardzo chyba nie brakowało jej mamy z cycem , ale wieczorem już byłam niezastąpiona Ata co do karmienia takich dużych dzieci to wcale nie jest niesmaczne - przynajmniej moim zdaniem. Tak sobie wczoraj rozmawiałam z teściową, bo ona mnie ze wszystkich sił przekonuje, że Kasia jest na tyle duża, że może już jeść wszystko nawet frytki. Myślę, że chciałaby żeby Kasia nie była już tak zależna ode mnie - nic z tego przynajmniej narazie. Nasze dzieci są małe i dopóki same tego chcą mogą korzystać z mamusinego pokarmu w końcu to jedyna taka okazja później już nie wrócimy do karmienia ich piersią. Może ten pokarm nie jest już tak wartościowy jak wcześniej, może nie zaspokaja wszystkich potrzeb dziecka, ale bliskość mamy daje mu poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Ale się rozpisałam Wczoraj pokłócilismy się z mężem a właściwie wymieniliśmy poglądy na temat posiadania kolejnego dziecka, bo mój mąż koniecznie chce już drugie dziecko. Jak dla mnie mamy za małe mieszkanie tylko dwa pokoje i będziemy się we czwórkę cisnąć w takiej klitce teraz już jest ciasno a co mówić później. A poza tym umowę w pracy mam do końca urlopu wychowawczego, a później co? Dla mnie jest znacznie za wcześnie na drugie dziecko, chciałabym wrócić do pracy, coś osiągnąć i nie być na utrzymaniu męża. Z drugiej strony chciałabym żeby maluchy były w podobnym wieku i głowa mnie już boli od rozmyślania na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.01.06, 12:28 Witam U nas tez dziś koszmarnie mroźno. Julce już katar ustąpił, przynajmniej rano nie było, a to już dobry znak Mamokasienki rozumiem twoje rozterki, odkładaliśmy decyzje o drugim maluchu na maxa, serce się rwało ale rozsadek przypominał o braku mieszkaniu, małych dochodach, niepewnej pracy... Ale marzenia często spełniają się przypadkiem, wpadkowe dwie kreski były dla mnie jak wygrana w totka, od pierwszej chwili, pierwszej myśli, że być może to to... Teraz patrzę na te moje potwory, które dokuczają sobie nawzajem, ale są dla siebie częścią wszystkiego, częścią ich wspólnego dzieciństwa, patrzę na ich wspólne śmianie się bez powodu, ganianie po pokojach i ten błysk w oku Julki, gdy Seba właśnie wrócił z przedszkola, płacz Seby, gdy podsłuchał, że szukamy opieki dla Julki (myślał, że na zawsze), to wszystko przypomina mi i uświadamia, że większego daru dla dziecka nie ma, niż rodzeństwo. Mniejsza różnica wieku między dziećmi to wszystko jakby za jednym zamachem, pieluchy, choroby w przedszkolu, u mnie jest wszystko rozbite w czasie, gdy wracałam do pieluch przy Julce już dawno nie miałam pampersa w ręku. Seba skończy chorować w przedszkolu – zacznie Julka... Pomyśl czy przy drugim dziecku nie będziesz także chciała mieć dłuższą przerwę od pracy, teraz przy Kasi 3 lata, potem znowu 3 to już 6... Ehhh my kobiety to lekko nie mamy... Cieszę się, że życie zadecydowało za nas, chyba byśmy się za szybko nie zdecydowali... Teraz muszę tylko pilnować, żeby życie dalej nie decydowało za nas bo na trzecie szczęście to nikt by mnie nie namówił Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.01.06, 12:42 Cześć dziewczyny. Bardzo dziękujemy za życzenia urodzinowe. Składamy z Kubusiem Kacperkowi spóźnione sto lat w zdrowiu, szczęściu i miłości. Niestety imprezę rocznicową musiałam przenieść na za tydzień. Kuba ma zapalenie oskrzeli, z resztą ja też. I oczywiście bierzemy antybiotyki.Mąż,który zawsze twierdzi, że jego nic nie bierze też smarka, kicha i kaszle. Normalnie mam szpital w domu. Chyba długo nie pójdziemy na basen Ja mimo wszystko wybrałam się dzisiaj do pracy, nie chciałam brać zwolnienia, bo w sumie nie czuję się najgorzej. Wczoraj Kuba na dodatek spadł mi z łóżka, prosto na głowę, fatalnie. Ale chyba ja się bardziej od niego przestarszyłam. Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Ale to był moment, złapałam go w ostaniej chwili za kamizelkę, a ona mi się wymsknęła i Kuba spadł. Mamy śliczną pogodę, ale niestety prędko na spacer nie wyjdziemy, chyba że na sprawdzenie do lekarza. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.01.06, 13:09 Hej Echoo dzięki wielkie za to co napisałaś ja jakośjeszcze nie mogę myśleć o tym tzn myśleć mogę ale bardzo się boję no i ta długa przerwa w pracy. Żeby nas było stać jeszcze na większe mieszkanie albo na jakieś studia dla mnie to może coś by z tego wyszło a tak nie wiem co będzie. Żałuję, że nie skończyłam tej swojej pedagogiki bo przynajmniej mogłabym uczyć w szkolea tak nic. Szef już mnie raczje nie przyjmie a jak usłyszy o drugim dziecku to wogóle. Mega życzymy dużo, dużo zdrówka dla Ciebie i o czywiście dla Kubusia. Co do tego upadku to nic mu nie będzie. Wiadomo mnóstwo płaczu i krzyku, no i fatalny upadek na główkę niejednej mamie już napędził mnóstwo strachu. Trzymam kciuki żeby wszystko było ok. U nas pogoda też piękna ale na minusie chyba z 8 stopni to posiedzimy w domku. Później jedziemy po prezent dla Kasi bo we czwartek nie zdążymy. To się Kasia przewietrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.01.06, 11:45 witam.Dziękuję wszystkim za życzenia dla Kacperka.Impreza była świetna,mały wybrał kieliszek.Zobaczcie nowe zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.01.06, 12:05 WItam Kacperek jest sliczny, a to zdjecie z tortem super, tez takie chce )) Julce jednak jeszcze nie przeszedl ten wstretny katrzysko ale juz prawie prawie. Mega trzymajcie sie, mam nadzieje, ze widac juz jakas poprawe. Zamowilam hustawka na allegro, mam nadzieje, ze dojdzie na czas. Kobiety!!! mamy juz roczne dzieciaczki. Ale ten czas leci ))) A wczoraj zauwazylam, ze moja panienka zaczyna kumac to co sie dzieje w tv. Zobaczyla reklame na ktorej pani rozmawiala przez telefon, przylozyla raczke do ucha i powiedziala swoje "ataaa" (to w jej jezyku oznacza halo). Rozczulilo mnie to wczoraj )) Wiem, wiem dzieci i tv to nic dobrego... Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.01.06, 12:20 echoo,prześlij mi zdjęcie to wstawie ci ramkę Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.01.06, 12:28 Hej Beata super zdjęcia, a to z tortem rewelacja, wygląda jak takie bardzo stare. Kacperek to śliczny chłopczyk. Echoo świetna ta Twoja Julka, taka już dorosła Kasia ma już osiem ząbków, niedawno odkryłam w czasie płaczu, że wyrosła jej górna lewa czwórka, a wczoraj lewa dolna dwójka, no to teraz to już poważna sprawa tyle zębów Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.01.06, 13:19 Witam Fajnie beata, że i wam się impreza udała. U nas jak tak dalej pójdzie to znów trzeba będzie przełożyć, bo Kubie raczej nic nie przeszło, wczoraj skończył brać antybiotyk. Idziemy dzisiaj znów do lekarza, bo tak nie może być. Tak mi go szkoda, bidulek.Mam tylko nadzieję, że nie jest gorzej. Odpukać od kilku nocy Kuba całkiem dobrze sypia, tzn. budzi się najwyżej 2 razy. Nawet się wysypiam. Mnie już trochę lepiej, tylko chyba po tym antybiotyku dostałam rozstroju żołądka. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.01.06, 14:59 Już po wizycie u lekarza Kuba dostał następny antybiotyk Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.01.06, 21:24 Hej! Beatko - mega3 - prosze ucaluj Kubusia od nas, wiem co przezywasz, jak sie bardzo martwisz o swojego skarbka, ale napewno juz wkrotce bedzie dobrze! Jak on sie teraz czuje?? Posyłam Wam mnóstwo pozytywnych myśli! Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.01.06, 21:44 Dziewczyny wszystkiego najlepszego dla minionych już urodzinowych dzieciaczków. U nas urodzinki będą w sobotę i to o tej porze jak się urodziła weronika czyli o 15.30 będzie około 20 osób. sporą mam rodzinkę. U nas widać na razie tylko 4 ząbki, ale niusia od 2 dni ma okruty humorek, cigle płacze o byle co, njchętniej to ciągle by była u mamy na rączkach, a aby uspać ją w ciągu dnia to istny cud - prawie usypia w płaczu (jest śpiąca a spać za nic nie chce. Mam teraz w domu istne szaleństwo Mateusz ma ferie w przedszkolu a weronika kiepskie dni- dziewczyny to istny czas na prbę moich nerwów, ale nic dam radę te skarby są tak kochane aj ja jaj. Życzę zdrówka. Biorę się za zmywanie bo dzieciaczki śpią, a dopiero wtedy mogę spokojnie coś porobić bez "wiszącej" na nodze córuni. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 08:10 Cześć Mega wszystko będzie dobrze zobaczysz, od nas też ucałuj Kubusia. Radara dasz radę w końcu kto ma dać rade jak nie mama Kasia właśnie ogląda teletubisie i słyszę jej śmiech i popiskiwanie z drugiego pokoju, jakie to fajne uczucie słyszeć, że dziecko jest szczęśliwe. Wczoraj Kasia nauczyła się mówić jak robi kotek, a przed chwilą usłyszałam jak mówi papa teletubisiom. U nas imprezka urodzinkowa jutro dla rodziny i w niedzielę dla znajomych i nie mogę się już doczekać te wszystkie baloniki, serpentynki, tort ze świeczką i cały ten rozgardiasz urodzinkowy ojej ale fajnie aż mam łaskotki jak o tym myślę tak fajnie. Zdjęcia napewno prześlemy. Jak się ma reszta naszych forumowych maluszków? Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 08:34 Dziękuję dziewczyny, jak ucałuję Kubę od cioteczekto napewno mu się poprawi. Radara faktycznie masz dużą rodzinkę, a Weroniczka dostanie dużo prezentów. Co do ilości ząbków to Kuba ma już od kilku miesięcy 8 sztuk. Pediatra powiedziała, że to komplet na ten okres. U nas (mam nadzieje)spóźniona impreza urodzinowa w niedzielę ma być około 10 osób, chrzestny już był w dzień urodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 09:24 Witam mega ucaluj od nas tez Kubaczka, moze mu jeszcze bardziej pomoze i nie bedzie mial wyjscia jak tylko wyzdrowiec U nas dalej katarek, malutki ale jednak, chcialam isc z nia na to badanie serduszka i ciagle nie moge Chyba i tak pojde w pt do pediatry, najwyzej powie ze mam przyjsc w innym terminie. mamokasienki Kasia jest niezla, ja tu sie ciesze, ze Jula spojrzala na tv i cos tam zakumala a twoja Kasia teletubisie oglada ))) Musze Julce pokazac te teltubisie, moze i jej sie spodobaja. Mozna je obejrzec normalnie w tv na jakims programie? Jakos nie moge sobie wyobrazic jej siedzacej i ogladajacej cos teraz, no chyba ze przy okazji spacerowania. W ogole u mnie w domku to jakos ostatnio ruch wielki sie zrobil. Bardzo spokojny i opanowany Seba zrobil sie strasznie ruchliwy i ciagle biega po mieszkaniu i gada jak najety. Wczoraj biegal bez przystanku przez prawie poltora godziny cos intensywnie opowiadal, po czy sie zatrzymal i poprosil zebym mu to wszystko zapisala na karteczce... Oczywiscie po pol godzinie gadania prtzestalam go sluchac wiec nie wiedzialam co, no i sie obrazil na mnie Koncze juz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 09:45 Hej Kasia właśnie usnęła to mam chwilkę Nie wiem co do tych ząbków bo u nas zapowiada się dużo więcej niż osiem, 10 albo 12 to będzie norma bo już dolna prawa dwójka daje o sobie znać a to będzie dziewiąty ząbek. Echoo teletubisie są codziennie o godzinie 07:45 rano w drugim programie, w weekendy są tylko o 07:30. Kasia ogląda je już odkąd skończyła 7 miesięcy i zawsze ją interesują, a u babci ogląda jedną płytę na DVD po kilka razy w ciągu dnia i wtedy nikt nie może jej przeszkadzać bo się bardzo denerwuje. Ostatnio nawet zabroniłam teściowej włączać jej kolejny raz teletubisie bo ile można dziecko powinno się też trochę bawić, no i babcia miała ciężki orzech do zgryzienia jak zabawiać wnuczkę Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 11:18 Podziwiam Kasie, ja kiedyś Kubie pokazywałam teletubisie w telewizji, ale jakoś mu chyba nie przypadły do gustu, natomiast jak są reklamy to dziecka jakby nie było. Zwłaszcza takie dwie, ale coś ostatnio już ich nie pokazują, może je pamietacie. Jedna z nauczycielką spacerującą po korytarzu szkolnym, jak ona zaczynała wrzeszczeć to Kuba odwracał głowę i mrużył oczy, podobał mi się wtedy bardzo. A druga to z telewizorem vega tam sypało się mnóstwo kolorowych piłeczek, wtedy Kuba aż z zachwytu otwierał buzie. Bardzo też lubi losowanie lotto. No to może już skończę na tym ,bo coś się rozpisałam. Mamokasienki o tych ząbkach mówiła mi pediatra, ale to było jakieś 2 miesiące temu. Jak widać nie ma reguły Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 12:10 mega twoj synek ma podobny gust do mojej Juli tez lubi reklamy i losowanie lotto, lubi tez potanczyc przy lippy&messy tym co jest przed dobranocka a co do zabkow to Jula daleko w tyle bo dopiero kilka dni tem wychylil jej sie piaty zabek. Z tego co wiem norma jest 6 zabkow na roczek - tak twierdzi nasza pediatra Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 12:22 Echoo Kuba jak usłyszy jakąkolwiek melodię to tańczy, nawet jak sam bawi się swoim pianinkiem to też często przy tym tańczy, jest wtedy taki uroczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 12:57 Czesc dziewczyny! Dużo zdrówka dla Kubusia i Julci. Przesyłamy buziaczki Robson bardzo lubi telewizję. Teletubisiów jeszcze nie widział, ale reklamy bardzo mu sie podobają. I TVN24. To najlepszy program do obcinania paznokietków: siedzi wtedy spokojnie. Robson ma w tej chwili 8 ząbków i wyżynają sie mu górne trójki. Moze to dlatego kompletnie stracił apetyt. Strasznie mnie to stresuje, bo chłopak je tyle co nic. NIe mam juz pomysłów, co mu ugotowac. Zjada z reguły 2, 3 kęsy i na tym koniec. i tak juz jest od ubiegłej soboty. NIe wygląda, zeby cos mu było, ale chyba przejdziemy sie do lekarza. Moze da cos na apetyt? Ale Wasze dzieciaczki są sprytne- tyle już umieją. Robson na razie nauczył się robic jak konik: klap, klapŚmiesznie to wygląda. Jeszcze raz duzo zdrówka dla wszystkich, pozdrowionka. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 17:51 Dziewczyny nasz Weroniczka też bardzo lubi Teletubisie, tańczy przy kazdej muzyce jaką usłyszy (podnosi ręce, buja się na boczki lub uginając kolanka góra- dół) śmiechu mamy co nie miara. Uwielbia się bawić plastikowymi miseczkami w kuchni (zakładać je na głowę), szczoteczkami do zębów, piła, samochody starszego brata (robi wtedy "brum brum") prowadzić wózeczek oraz jak mówię niunia czytu czytu to ona już wciska się na kolana z książeczką. Fajna ta nasza niuńka. pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 20:47 Hej, Echo norma to niby pięć ząbków w 12 mscu a Daria ma tylko dwa, lekarz mowi ze wszytko w porzadku wiec sie nie denerwuję, gorzej bo Darusia od przedwczoraj jest bardzo marudna, nie spi w nocy budzi sie i zalosnie placze, robilam badanie moczu - pierwsze wyszlo zle, drugie lepsze, w dodatku wydaje mi sie ze jej hurtem wychodza zabki - i moze dlatego zle sie czuje, nie wiem - idziemy jutro do lekarza, bardzo sie boje zeby znowu nie bylo zakazenia drog moczowych. No i znowu przesunelo sie szczepienie (rozyczka+...) czy Wy juz szczepilyscie Wasze smyki?? Moje sloneczko uwielbia ogladac krecika, zwlaszcza odcinek o kroliczku ktory zgubil sie w lesie i jak wola "mama" to Daria do mnie przybiega i sie wtula. Kiedy sa w TV teletubisie?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.01.06, 21:20 witam.Ja dzisiaj byłam na szczepieniu i normalnie załamałam się,bo Kacper przez miesiąc przytył 90g,on je ale prawie tylko mleko, waży 8900.nie mogę przekonać go do innych pokarmów.Zęby ma cztery,ale jakie ostre.Dzisiaj tak cicho siedział w kuchni,poszłam zobaczyć co robi,a on porozdzierał saszetki z herbatą i się bawił,później wysypał cukier a na koniec auto pływało w ubikacji.łobuz straszny Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 URODZINKI KASI 18.01.06, 23:35 Ja tylko na chwileczkę (właśnie mam pięć minut wolnego i zaraz kładę się spać) a z braku czasu boje się, że nie będę mogła złożyć życzeń jutro Kasi więc robię to dzisiaj (w sumie jest godz. 23:30 za półgodziny jest już 19 stycznia) Tak więc droga KASIU zdrówka, szczęścia , wspaniałych prezentów, uśmiechu na buzi od rana do wieczora, samych sukcesów w życiu i wszystkiego naj, naj.... z okazji Twoich PIERWSZYCH URODZIN przesyła ciocia i Zuzia!!!!!!! Dużo zdrowia dla Wszystkich maluszków i ich rodzin. Aby do wiosny!!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: URODZINKI KASI 19.01.06, 08:37 Kasienko wszystkiego naj,naj z okazji pierwszych urodzin,dużo zdrówka,szczęścia, miłości i prezentów życzy ciocia Magda i Kubuś. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: URODZINKI KASI 19.01.06, 08:51 Wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń, uśmiechniętej buźki, dużo zdrowia i super urodzinowej imprezy dla Kasieńki od Robsona i Beaty!! Pozdrawiamy ciepło całe forum. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: URODZINKI KASI 19.01.06, 16:59 Sto lat Kasiu ))) zebys zawsze była szczesliwa i zdrowa I do tego taka ładna jak teraz Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: URODZINKI KASI 19.01.06, 21:25 Droga Kasieńko,w dniu twoich urodzin składamy Ci najserdeczniejsze życzenia,żeby każdy następny rok,był taki beztroski,żebyś zawsze była zdrowa i uśmiechnięta Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: URODZINKI KASI 20.01.06, 01:10 Dla Kasiuni dużo, dużo zdrówka zawsze uśmiechniętej buźki i samych radosnych chwil w Twoim życiu. Kasia i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 dziękujemy za życzenia 20.01.06, 14:13 Hej dziewczyny Serdecznie dziękujemy za wszystkie życzenia i pamięć o Kasi. Impreza urodzinkowa udała nam się rewelacyjnie, tylko solenizantka mało zainteresowana była gośćmi, bardziej interesowały ją prezenty, a właściwie duży pluszowy tygrys od babci do którego cały czas się przytula i mówi na niego "trry" chyba ma być tygrys ale trrry też fajnie brzmi. Goście zostali u nas do dzisiaj dlatego tak was zaniedbałam. Zdjęcia podeślę później na pocztę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: URODZINKI KASI 21.01.06, 08:34 A ja znowu sie spoznilam,jejku nie daje rady. Kasiu wszystkiego najlepszego,radosnego i szczesliwego dziecinstwa,aby wszystkie smuteczki Cie omijaly a zabawa i radosc zawsze od Ciebie promieniowalyBuziaczki i pozdrowionka od Pata i Moniki. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 STCZNIOWE POCIECHY 21.01.06, 12:34 beata dziekuję za miłą niespodziankę!!!!!!!! pozdrowienia dla Wszystkich!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STCZNIOWE POCIECHY 21.01.06, 13:10 Dziewczyny jakie zupki gotujecie maluchom? Ja już nie mam pojęcia co mam Zuzi gotować i w ogóle podawać do jedzenia. Mała ma apetyt jak smok najbardziej lubi jeść (aż się trzęsie do wędlinki, mięsa i bułek). Chciałabym jej urozmaicić jedzenie ale przez to, że ma skazę odpadają wszystkie produkty które zawierają mleko. A tak bym chciała podać małej jakiś jogurcik , serek. Słyszałam ,że są serki czy jogurty z mleka sojowego. Czy któraś z Was zna nazwę może tych produktów? Jak tam zdrówko Wasze i Waszych skarbów? Dla wszystkich chorowitków gorące pozdrowienia i dużo zdrówka!!!! Biednie te nasze maluch jak jest taka temperatura na zewnątrz u nas w wczoraj było -23. Dzisiaj jest trochę lepiej bo około -12. Co do przedstawienia się na forum to proszę bardzo mam na imię Magda, mam 32lata, Zuzia ma starszego brata o 12lat, który jest w niej do szaleństwa zakochany podobnie jak tata. Fajnie byłoby się spotkać w realu!!!! Często pokazuje małej zdjęcia Waszych pociech a ona tak strasznie się cieszy, że widzi dzieci!!!!! Ja jej opowiadam i przedstawiam kto jeje na zdjęciu co ciekawego się stało ona słucha i się przygląda. Szczególnie upatrzyła sobie kolegę Roberta (przecież jest mała kobietką)!!! ata zbieraj kasę!!!!! Hi,hi... Co to będzie jak się kiedyś spotkamy?!!!!! Pozdrawiam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STCZNIOWE POCIECHY 21.01.06, 13:33 Dziewczyny pomóżcie mi z tym licznikiem !!!!!!!Nie mogę sobie poradzić a wypadało by już go zmienić. Próbuje wkleić licznik z kwiatuszków i pierwszą dziewczynkę ze skrzydełkami oraz napis moje kochanie ma... Pomocy............!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STCZNIOWE POCIECHY 21.01.06, 19:24 próba dla Ciebie madziara Moje kochanie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkapolinska1 Re: STCZNIOWE POCIECHY 21.01.06, 22:45 Witaj. Też mam malca ze stycznia 2005, konkretnie z 17. Mam na imię Agnieszka, mój synek to Wojtek. Mam 26 lat (też jestem ze stycznia - 03.01.1980). Jestem mężatką, uczę angielskiego w szkole podstawowej i mam kłopoty z Wojtusiem, o których chciałabym pogadać (niedowaga), ale nie mogę wysłać postu. Pomocy?!? Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.01.06, 23:14 Ojej, jak ten czas leci - miałam ostatnio trochę roboty i zanim się obejrzałam, zleciał prawie cały miesiąc. Niby nie pracuję, ale pisałam dla mojego Ogniska Wychowawczego plan rozwoju - duuuuży i dłuuuugi. No i trochę mi nad nim zeszło. Na tym zresztą nie koniec, bo zaraz zaczęłam pisać program zajęć na najblizszy rok (będę prowadzić w nim Szkołe dla Rodziców, ha!), a teraz zabieram się wreszcie do pracy zaliczeniowej na kursie pedagogicznym. Uffff! A robię to wszystko głównie nocami, bo w dzień Miś ciągle sie do mnie klei - nigdzie nie mogę się ruszyć sama, bo zaraz ryk )) Ale mi ulżyło, jak przeczytałam, że Wasze dzieci też tak mają! ))) Dzięki za wszystkie życzenia dla Misia - kochane jesteście bardzo! No a ja jestem łobuz, bo tylko Julce pożyczyłam w porę, a o reszcie dzieci już nie wspomniałam. A więc będzie hurtowo (ale tym niemniej szczerze i gorąco!): życzę Darusi, żeby codziennie zdarzały się jej fajne i ciekawe przygody, Kubusiowi, żeby się dzielnie rozwijał i każdego dnia zdobywał jakąś nową umiejętność, Kacperkowi - życzę samych uśmiechów: do niego i od niego (dla innych wokoło), Kasi - żeby była radością i nadzieją swoich rodziców, Piotrusiowi - dobrych ludzi na jego drodze, Julce - zdrówka i cierpliwości do opiekunki (fajnie, że się polubiły, trzymaj tak dalej, Juleczko!), Robertowi - super imprezy i udanych zdjęć, które będzie się fajnie oglądać za parę lat, Patrykowi - miłych gości i ciekawych prezentów (no i zrobienia z nich właściwego użytku ) Nikolce - też zdrówka i omijania szpitali dalekim łukiem (a za to rośnięcia wzdłuż i trochę wszerz też ) Weroniczce - żeby każdemu, kto na nią spojrzy poprawiał się humor, a wszystkim dzieciaczkom, o których nie napisałam z imienia - życzę żeby każdy ich dzień był lepszy od poprzedniego )) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkapolinska1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.01.06, 22:38 Witam szczęśliwe mamusie! Też mam styczniowe dziecko - Wojtek urodził się 17.01.2005. Już jesteśmy po zdmuchnięciu pierwszej świeczki. Więcej - mieszkamy w Turku, w Wielkopolsce, i chętnie nawiążemy kontakt, chociażby taki, z innymi mamami i maluszkami w podobnym wieku Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.01.06, 23:20 Oczywiście w porę to ja złożyłam Życzenia Zuzi, a nie Julce! )) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkapolinska1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.01.06, 23:44 w końcu ktoś jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 00:16 Witajcie Agnieszko i Wojtku na Naszym forum!!!!! Piszesz, że masz problem z małym. Na czym on polega , ile waży Wojtek? echoo dzięki mam nadzieję,że stanę na wysokości zadania? Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 00:18 UDAŁO SIĘ!!!!!!!!!!!!(no prawie gdzieś zgubiłam napis)hi,hi.... Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: dla Piotrusia 22.01.06, 10:08 Czesc! Witam Agnieszkę i Wojtka A dziś przede wszystkim najlepsze życzenia urodzinowe dla Piotrusia: sto lat, sto lat w szczęściu i z uśmiechem na buzi. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: dla Piotrusia 22.01.06, 10:46 wszystkiego najlepszego dla Piotrusia,zdrówka,uśmiechu,szczęścia i wogóle wszystkiego naj,naj składa Beata z Kacperkiem Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: dla Piotrusia 22.01.06, 10:55 Wiecie od czwartku mam nerwice,Kacper nic kompletnie nie je.Byłam u neurologa na kontroli,wszystko w porządku tylko terrorysta mały,mówiła,żeby jemu we wszystkim nie ustępować.Wiecie co on wyprawia jak czegoś nie dostanie,siada i wali głowa o podłogę,koszmar.kazała kupować jemu taki wysokoenergetyzujacy napój,żeby zaczął przybierać na wadze i melisal.Teraz mąż wziął jego na spacer,to moę chwilę odetchnąć.pozdrowienia dla wszystkich.Znowu walcze z suwaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 10:52 Witam ponownie! ALe dzis zimno- nici ze spacerku, musimy siedziec w domu. Madziara, bardzo mi miło, ze Zuzka tak sie interesuje Robsonem- ma dziewczyna dobry gust.Zazdroszczę ci,ze mała tak dobrze je. Ja sie musze strasznie umęczy,zeby Robert cos zjadł. A juz o kanapeczkach to nawet mowy nie ma. Gotuje mu zupy: ostatnio zjadł troche krupniku z indykiem i jarzynami. Czasem drugie danie. Robię mu takie kotleciki mielone z gotowanego indyka z brokułem i ziemniaczkami- bardzo sycące. Ale Robson i tak nie barzdo chce to jesc. Co do takich produktów sojowych, to nigdy ich nie używałam, ale oło mnie jest taki sklep ze zdrową żywnoscia, to zobaczę. Agnieszko, ile wazy twój Wojtuś? Robson ma wagę ok. ( 50 centyl), ale przez to niejedzenie to sie martwie ze złapie anemie, albo jakieś inne świństwo..Próbowałas dawa Wojtkowi sinlac? Ja to dawałam małemu i troszke sie na tym "rozjadł". W każdym razie pisz często. Echoo, a jak dzieciaki? Mam nadzieje,ze Julcia wraca do zdrowia. Pewnie już zaczęłas przygotowania do imprezki Julkowej? Ja we środę będę piekła tort!! Jeju, jak to zleciało: wydaje mi sie ze wczoraj szłam do szpital, a tymczasem piekę tort na PIERWSZE URODZINKI. Chyab sie popłaczę... Mamokasieńki, jak sie udały urodzinki? Czekam na jakieś zdjęcia. Kosciotrupku, mój Robert tak sie mnie czepia, ze nawet nie moge zrobic sobie czegos do jedzenia, wykąpac sie itd. Ostatnio jak robiłam makijaż, to kurczowo trzymał sie mojej nogi: jak małpka owinięty na około łydki.Śmieszne, ale odrobinę uciążliwe. Serdecznie was wszsytkie pozdrawiam, i duzo zdrówka dla tych co jeszcze nie wyzdrowieli. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 11:04 zobaczcie jak walcze ze zdjęciami Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkapolinska1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 14:30 Witam. Wojtek mierzy 78 cm, a waży lylko 8kg. Mniej więcej, bo az boje sie chodzic z nim na wazenie. Zmienilismy lekarke, niestety przyjmuje tylko prywatnie, zleciła kilka badań w tym na lamblie. I to było to. Leczymy sie wszyscy i mam nadzieje, ze zacznie - nie, nie daje mi malec pisac. napisze cos wieczorem Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 DLA PIOTRUSIA 22.01.06, 14:39 Dużo zdrówka, tysiące prezentów, co dziennie uśmiechu na twarzy w dniu Twoich pierwszych urodzin życzy ciocia Magda i Zuzia!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: DLA PIOTRUSIA 22.01.06, 17:32 Piotrusu zyczymy Ci duzo,duzo zdrowka,radosci,zabawy,usmiechu na slicznym buziaczku i wszystkiego,co najlepsze Monika i Pat. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 17:52 Hej,rzeczywiscie zimno strasznie.Ale u nas takie sloneczko sliczne bylo,ze wyszlismy z Patem na 15 min na balkon zeby troszke odetchnal swierzym powietrzem.Mimo,ze wietrze codziennie to nie to samo.Juz zaczyna brakowac mi spacerow,bo prawie tydzien siedzimy w domu.Pat ubrany byl bardzo cieplo,pozawijany w kocu ale po 10 chyba min policzki czerwone,nosek tez i jak juz zaczal sie wiercic to trzeba bylo uciekac,a na balkonie i tak bylo duzo cieplej. Maz dopiero sie zebral,zeby zawiesic Patowi hustawke,ktora dostal od babci- mojej tesciowej.Fakt,bylo troche roboty,bo to futryna za twarda,pozniej wiertlo sie spalilo no ale dalismy rade.To sa dwie dziurki a kurzu oczywiscie pelno wszedzie bylo.Ale jaka radosc bejbi.Husta sie godzinami az prawie zasypia. A wlasnie widze,ze od kilku dni Pat coraz mniej je.Czytam Wasze posty i widze,ze macie podobnie.Pat chudnie,marudzi,teraz podgryza paluszki cebulowe,a z tego co zjadal wczesniej to teraz tylko pare kesow. Musze konczyc,bo zaraz kapanie. A ciekawa jestem czy sa tu jakies mamy z Lublina?? Pozdrawiamy cieplutko Monika i Pat. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 18:18 Hej i ja sie przyłaczam do życzeń dla Piotrusia. Sto lat !!! Monika wczoraj i my zawiesilismy hustawke, ktora okazala sie przawdziwym hiciorem ) Maz zawiesił hustawke na takiej rurce do podciagania sie, dzieki temu nie trzeba bylo wiercic w futrynie. A w huśtawce huśta sie tez Seba No i musze powiedziec, ze taka zawieszana jest sto razy fajniejsza od takiej rozkladanej jaka mialam przy Sebie. Jejku rok temu o tej porze od trzech godzin juz rodziła sie Jula... Dlugo to trwalo, bo spotkałysmy sie dopiero o 9:05 dnia nastepnego. Koncze bo goscie sa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 18:34 Hej Sto lat Piotrusiu, mnóstwo zdrówka, zawsze uśmiechniętej buzi, dużo, dużo prezentów i wogóle wszystkiego naj naj. I oczywiście urodzinkowy buziak od Kasi. Dzisiaj była kolejna urodzinkowa Kaśkowa imprezka i padam na twarz, zajrzałam złożyć Piotrusiowi życzenia. Jutro się odezwę to nadrobię zaległości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 18:53 kurcze cos nie gra Moja Julcia ma już... Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 20:42 Uff, my już po urodzinkach, zagęszczenie w tych naszych 2-pokojach było niezłe (21 os. z czego 8 dzieci) ale było fajnie. Wczoraj przez te całe zamieszanie zapomnieliśmy o życzeniach i dzisiaj lataliśmy do babć i dźiatków z kwatkami. Madziara- jest na pewno deserek sojowy o smaku waniliowym i czekoladowym bo nasz starszy synek miał alergię (dodam, że całkiem dobre- sama później jadłam, tak mi smakowały). U nas teraz jest -25. Oczywiście nasz samochód padł i nici z jazdy "oby do lata". pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Dla Julci 22.01.06, 21:26 Sto lat,pysznego torciku,super prezentow,mnustwa radosci i fajnej zabawy i duzo zdrowka,bo to najwazniejsze. Slodkie buziaki od Pata i jego mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Dla Julci 23.01.06, 09:03 KOchana Juleczko, rosnij dużo, szczęśliwa, zdrowa. Niech spełniają ci się wszystkie marzenia, bądź zawsze uśmiechnięta i zadowolona z życia.Tego życzą Ci Robert i Beata. Baw sie dobrze na swojej pierwszej urodzinowej imprezie!! Pozdrawiamy cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.01.06, 21:45 Hej Wlasnie maz uspal Pata i moge znowu cos napisac,juz drugi raz dzisiaj-jak nigdy Echoo tez myslalam na poczatku o tej rozstawianej hustawce,ale ta napewno dluzej bedzie w uzyciu. My w czwartek robimy tylko takie male urodzinki a wieksza impreza dopiero w sobote.Wlasciwie to ze wzg na chcesnych Pata,bo jedno pracuje do pozna,drugie sie uczy a w sobote bedzie luzik mysle. W piatek mamy szczepienie i nie wiem czy nie przelozyc jak dalej bedzie taki mroz,musze zadzwonic do przychodni i zapytac czy mozna tak. A i jeszcze jutro lece tort zamowic. Pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.01.06, 09:23 Wszystkiego co najlepsze, zdrówka, radości i miłości dla Piotrusia i Julki od Magdy i Kubusia. My wreszcie po imprezie, wszystko się udało, Kuba wybrał różaniec, wiedziałam że tak będzie bo mój tata wcześniej dawał mu różaniec do zabawy, potem drugą rzeczą, która go zainteresowała był kieliszek. Prześlę wam później zdjęcia. Jutro musimy iść do lekarza z Kubą na sprawdzenie, mam nadzieję że nasz samochód odpali, bo nie wyobrażam sobie wyjść z nim na taki mróz. Wysiadła nam część ogrzewania w samochodzie, ale zawsze cieplej niż w wózku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.01.06, 09:42 Julciu wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia, zdrówka, zawsze uśmiechniętej buziaczki, mnóstwo prezentów, szczęśliwych rodziców, zawsze wesołego i chętnego do zabaw braciszka i wielki buziak od Kasi z okazji pierwszych urodzinek. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.01.06, 10:12 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=35441606 Nowe zdjecia Pata,sa i te na hustawce,pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.01.06, 10:11 No, wreszcie chwila wolnego, wiec uzupelniam zaległosci. Nasza imprezka urodzinowa (a wlasciwie dwie-dla rodziny i znajomych dzieciaczków) udała sie znakomicie. Zrobilam 2 torty (z kremem takim, że mmmmmm!!), minipizze, kulki czekoladowe i salatke. Miś sie zabawiał z dzieciakami rozwalaniem wszystkich zabawek, demolowaniem maty (złożonej z puzzli-rozbierali to na kawałki) i posypywaniem wszystkiego konfetti ))) Miś jest coraz fajniejszy z każdym dniem - od pewnego czasu lubi się bawic w karmienie mamy - śniadania jemy zwykle tak, że np. rwę mu wędlinkę na kawałki i jedne Miś wpycha mi do buzi, a inne - ja jemu . Mnóstwo rzeczy naśladuje - nauczył sie wreszcie robić "papa", "brawo", kłapać zębami tak śmiesznie, jak widzi że my to robimy, gadać nie gada - tzn, mama, tata i babcia nazywają sie jednakowo od pewnego czasu: "baba". Chodzi na razie przy meblach, ale tu też widać postępy - coraz sprawniej i odważniej. A z zupkami jest tak, że ja mu robię raczej nie zupki, tylko takie papki: np. ziemniak, brokuł i mięso albo ziemniak jajko i np. kabaczek (zamrożony).Albo czasem makaron, albo czasem też do naszej zupy dodaje jakiegoś zagęszczacza. Aha, a w kwestii przedstawiania się (fajny pomysł, bo jak pomyslę, że trzeba by szukać w tych 1200 postach... a niektóre rzeczy się zapomina...) - mieszkam w Gdańsku, mam 37 lat (hahaha, i kto tu jest najstarszy?? ))), jedno dziecko - na razie, ale jeszcze ze dwójkę rodzeństwa dla Misia zdążymy machnąć mam nadzieję ) i na razie nie pracuję jako psycholog (a pracowałam z dziećmi, więc mam trening). Od marca myślę o powrocie do pracy na 6 godzin w tygodniu i sk→óra mi cierpnie na myśl o tym - chciałabym i się boję. Oj, jak ja lubię czyac o Waszych dzieciach. Pękam ze śmiechu czasami, przy niektórych wyczynach: o Robercie owiniętym naokoło Ciebie, ata, o Kasi i Darii, jak oglądaja teletubisie, o Sebie, jak sie obraził )) Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: Dziękujemy za życzenia i buziaki :) 23.01.06, 13:09 Witajcie Dołączamy się do życzeń dla Julki i Piotruś przesyła dużego buziaka dla Juleczki. Jesteśmy już po urodzinkach zleciało bardzo szybko. Impreza była bardzo fajowa chociaż nie wszyscy goście dojechali, nie było moich rodziców i było mi troszkę przykro z tego powodu ale oni mieszkają daleko i poprostu nie mogli dojechać. U nas impreza dla rodzinki była w sobotę a dla znajomych w niedzielę. Piotruś w sobotę tak się objadł wszystkiego, że w niedzielę miał rewolucję "brzuszkową" ale naszczeście dzisiaj już wszystko w normie. Piotruś wybrał długopis i książkę, długopis zaraz zostawił a z książką biegał przez 10 min. Sama nie wierzę, że już minął rok, w wolnej chwili prześlę Wam zdjęcia z imprezki. Gorące pozdrowienia z mroźnej Bydgoszczy Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Dziękujemy za życzenia i buziaki :) 23.01.06, 13:56 keitii1 dziękuję za zdjęcia, nawet dwa razy przesłane, ale eleganki ten Twój Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re:Styczniowe pociechy 23.01.06, 15:50 Przepraszam za podwójne zdjęcia, przypadkiem się kliknęło. Ale mrozi brrrrrr............ Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 23.01.06, 15:59 Czesc dziewczyny! Keitii, bardzo dzięki za zdjęcia- Piotek wygląda na nich jak dorosły facet. Super z niego facecik! Monika, a Patisonek na huśtawce jest taki fajny! Jak dobrze pójdzie, to Robson tez dostanie huśtawke od dziadków Kościotrupku, fajnie ze imprezy sie udały. Nas też czekają podwójne urodzinki: we czwartek dla dzaidków i chrzestnych a w sobotę dla kumpli Robsona. Czyli musze zrobic 2 torty: jeden będzie z kremem kajmakowym a drugi kawowy. Obydwa pyyyyyszne Dziś znowu siedzimy w domu: -20 w Krakowie ( brrrrrr). Robson szaleje i dlatego przed chwila skończyłam sprzątac kuchnię: otworzył szafke i rozsypał pudełko kakao- katastrofa!! Ale mial ubaw, jak zobaczył moją mine- bo mi po prostu słów zabrakło i stałam dobrą chwile z otwartą twarzą. Tak glośno sie smiał. Jeszcze go nie przebrałam, bo też sie nieźle upaprał- tylko otrzepałam z brązowego proszku i tyle. W końcu przekonał sie do tygrysa na biegunach i siedzi teraz na nim. KOsciotrupku, jak znajdziesz chwile to mogłabyś napisac mi przepis na twój tort? Wdzieczna ci będę, bo zbieram przepisy na ciasta w szczególnosci. Pozdrawiam bardzo Beata Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 dla Julki 23.01.06, 19:20 Duż o zzzzzzbbnm v5iiihccccccccccccccccc (ten początek to życzenia samodzielneod Zuzi) sto lat, sto lat.... samych radości przez Twoje całe życie, uśmichu na twarzy, wspaniałych prezentów, dużo zdrówka i szczęścia od ciocia magda i Zuzia!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: dla Julki 24.01.06, 08:46 witam Dziekujemy za życzonka, było nam bardzo miło. Od soboty codzinnie mielismy impreze roczkowa, bo goscie nie mogli sie zgrac, no i jestem juz zmeczona, trzy dni z goscmi to stanowczo za duzo jak dla mnie, jednak przyzwyczailam sie do spokojnego zycia No ale mamy fotki, pokaze wam moja duza juz Jule zdjecie nr 1 zdjecie nr 2 zdjecie nr 3 zdjecie nr 4 zdjecie nr 5 zdjecie nr 6 zdjecie nr 7 zdjecie nr 8 zdjecie nr 9 Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: dla Julki 24.01.06, 09:30 ata, ten tort zrobilam z gotowego biszkopta (ale nie ten wiedenski spod do tortow tylko taki gotowiec pieczony w piekarni, wysoooki na 7 cm.!) i kremu Rafaello (a ten przepis znalazlam z kolei na forum Kuchnia). No a robi sie go tak: pół litra kremówki, 3-4 czekolady (białe, ale w drugiej wersji zrobiłam z ciemnymi i tez fajnie wyszlo, tylko juz nie rafaello rzecz jasna), 3 paczki smietany w proszku ("Śnieżka"), paczka wiórkow kokosowych (150g.), dzem brzoskwiniowy - 1 słoik i troche płatków migdałowych do dekoracji. a robi sie totak: czekolay rozpuszczasz na parze, studzisz, wlewasz śmietane kremówke, wsypujesz smietany w proszku, mixujesz dokładnie, na koniec wsypujesz wiorki kokosowe, jeszcze troche mixujesz i gotowe. Biszkopt przekroiłam, nasączyłam, na każda warstwe połozylam najpierw dżem brzoswiniowy, na to krem, krem na wierzch i po bokach, a potem jeszcze posypałam wierzch płatkami migdałowymi (jedną z warstw też, ale na to to szkoda płatków, bo wcale sie ich nie czuje w srodku). Aha, no i cały tort wyciełam w kształcie 6-ramiennej gwiazdy. Wyglądało super, a smakowało, że mmmmmmmm. Geba w niebie )) ale też słodkie było okropnie! ) aha, a wiesz co, polecam to forum kuchnia - duzy tam jest ruch i mnóstwo przepisów sciągam. Forum jest na portalu gazety - w tym dziale Kuchnia po lewej stronie u góry (oczywiscie blondynka ze mnie, bo nie umiem wkleic linka) )) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: dla Julki 24.01.06, 09:59 Echoo Julcia jest śliczną dziewczynką, najbardziej podoba mi się na 6 zdjęciu, niesamowity uśmiech i te ząbki. Fajny artykuł, tzn że rosną nam geniusze Ale u nas mróz, -23 stopnie, u was też? A my musimy iść dzisiaj z Kubą do lekarza na sprawdzenie, tzn ja będę w pracy, a mąż wsadzi Kubusia w samochód i podjadą. Kazałam mężowi zapytać się pediatry o coś na odporność dla Kuby, bo przez ostanie 2 miesiące brał już 3 antybiotyki, mam tylko nadzieję, że nie narobiły spustoszenia w jego małym organizmie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.01.06, 10:00 Hej Jestem, wczoraj się naprodukowałam ale moja mała wiercipięta wszystko mi skasowała. I zrezygnowałam. Keitii ale ten Twój Piotruś dorośle wyglądał tak męsko, uwielbiam kiedy malutkie dziecko ubrane jest jak dorosły to taki słodki widok. Echoo a Julcia śliczna, zresztą Sebastianek też jesteście z nich pewnie bardzo dumni. A jakie fajne ząbki ma Julka na górze te jedyneczki. Kasia dostała na urodzinki taki zestaw plastikową kuchnię z garnkami i całym wyposażeniem i teraz miesza w tych garnkach i łyżeczką karmi mnie albo tatusia - widok super. Reszta prezentów też rewelacja tylko nasz miś bajeczka do kitu bo nie chce go słuchać U nas torty były dwa bo dwie imprezy. Teraz moja mała zmora śpi to mam chwileczkę bo jak sie obudzi to znów będzie na mnie wisiała do wieczora. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.01.06, 10:41 czesc! Kosciotrupku, dziękuję za przepis. Fajne ciacho, zrobię je na weekend! Mega, a próbowałaś dawacKubie citrosept? On bardzo podnosi odpornosc i jest całkowicie naturalny, bez żadnych chemiczno-aptecznych dodatków. U mnie to sie sprawdziło. Echoo, ale masz suuuuuper dzieciaki. Obydwoje tacu śliczni, po mamusi na pewno!! Pokazałam Robsonowi zdjęcia Julki ( uuuuu, ooooo). A przy zdjęciu ze śliną ( chyba nr 6)to aż klaskał!!ALe sie uśmiałam z niego Potrzebne mi to było, bo u nas od rana płacze. Rano podczas przewijania Młody ściągnął mi okulary z głowy i zanim zdążyłam zareagowac dziabnął sie nimi w oko. O rany, ale było płaczu!! Wystraszyłam się bardzo, bo oczko natychmiast zapuchło, a potem od płaczu to juz go wcale nie było widac!. Z pół godziny trwało zanim się uspokoił i mogłam do tego oczka zajrzec. Teraz wyglada ok, tylko powieka jeszcze troche zaczerwieniona, ale to juz raczej od tarcia rączką. Ufffff, nie lubię takich historii. A potem postanowiłam odkurzyc mieszkanie: wyjęlam odkurzacz i ..zaczęło sie! Wrzask, jakby go obdzierali ze skóry a potem fontanna łez. Pierwszsy raz tak zareagował na odkurzacz! Wzięłam go na ręce i okurzyłam mieszkanie z Robsonem na jednej ręce i odkurzaczem w drugiej. Rąk teraz nie czuję. Oczywiscie u mnie na rękach był cichutki i obserwował z góry odkurzacz. Ciekawe, nie przypuszczałam, ze tak go to sprzatanie zestresuje. Na razie, pozdrowionka i zdrówka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 24.01.06, 10:47 Cześć.Mój potwór też śpi,to mogę cosik napisać.Zachwycacie się zdjęciami,ja też chcę,a tu poczta pusta.Mamokasieńki,ja też mam tak fajnie jak ty,nawet wykąpać się nie mogę.W domu jakby tsunami przeszło,już mi się nawet sprzątać nie chce.Ten mój mały to chyba nie będzie chodził,nie chce leń stać na nogach tylko na czworaka lata.ale kłocić się potrafi i po twarzy bić.właśnie wstaje,ale mina.kończę Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 08:56 Witam Kuba już zdrowy, dostał na uodpornienie Esberitox N, czy miałyście z tym może do czynienia? Bo ja szukałam informacji na ten temat w inernecie i zobaczcie co znalazłam: "Esberitox N jest niemieckim lekiem składającym się z trzech tak dobranych ziół, że ich działanie, pobudzając i poprawiając funkcjonowanie układu odpornościowego, zmniejsza podatność organizmu na infekcje wirusowe i bakteryjne. Stosuje się go w zakażeniach górnych i dolnych dróg oddechowych i przeciwko opryszczce. Jest zalecany osobom po chemioterapii, radioterapii, leczeniu sterydami.Pomaga również kobietom złagodzić przykre objawy okresu klimakterium, pomaga osobom zestresowanym, ludziom w czasie intensywnego wysiłku fizycznego, sportowcom podczas treningu." No i nie wiem nic o wskazaniu dla małych dzieci nie jest napisane, ale chyba pediatra wie co robi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 09:08 Nie mam czasu teraz pisac, mega zajrzyj tu: www.zymellapharma.com/old/wskazania.html Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 10:00 Czesc, Mega, esberitox to dobry lek. Moja kuzynka podawała go swoim dzieciakom ( 6 i 2,5 roku), jak je coś "brało" i zawsze był skuteczny. Moja dentystka tez go używa, no to chyba wie co łyka ( w końcu lekarz). Myslę, ze mozesz go bez obaw dac Kubusiowi. A dziś świętują Nikola Gosi i Weronika Radary. Wszystkiego najlepszego dziewczyny!! Sto lat, sto lat. Dziś u nas -15. Mam nadzieję, ze temperatura jeszcze wzrośnie, bo chcę wyjsc z Mlodym na chwilke koło południa. Juz mam dosc siedzenia w domu. No i półprodukty na tort trzeba kupic pozdrawiamy Beata z Robsonem Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 10:18 hej Wysłałam wam właśnie zdjęcia z Kaśkowych urodzinek ale tylko z niedzieli bo wcześniej nie mieliśmy cyfrówki i zdjęcia robiliśmy tylko zwykłym aparatem a przez te mrozy nie chciało mi się nawet iść wywoływać. Widziałam ten lek o którym piszecie i z opisu wynika że to jakiś cudowny środek na większość dolegliwości. Jak możecie to podajcie mi cenę tego lekarstwa, no i czy można go kupić bez recepty? Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 10:32 Echoo i ata0904 dziękuję wam bardzo, jestem już spokojna, ja poprostu chyba nie do końca ufam lekarzom i stąd moje obawy. Wszystkiego najlepszego i sto lat dla dziewczynek Nikolki i Weroniki z okazji ukończenia roczku. U nas dzisiaj cieplej -12 stopni, a ja przez te choroby nie pamiętam kiedy Kuba ostanio był na spacerze i jak dalej będą takie mrozy to pewnie długo nie wyjdzie. Mamokasienki Esberitox N kupuje się bez recepty, 50ml u mnie w aptece kosztuje 25,85zł, natomiast 100ml 45,75zł. Pediatra kazała podawać 2 razy po 10 kropli dziennie przez 6 tygodni, więc muszę kupić 100ml i będzie akurat na styk. (tak przeliczył farmaceuta). Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 11:59 Muszę się wam pochwalić, Kuba robi coraz więcej kroków. Dzisiaj obrócił się wokół siebie i zrobił 4 kroki. Czy wasze wszystkie dzieciaczki już chodzą? Napiszcie proszę czy dużo czasu upłynęło od momentu "puszczania się", robienia kilka kroczków do momentu pewnego chodzenia.(mam nadzieję, że mnie zrozumiałyście) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 14:47 (kajmak mi sie nie udał- taki rzadki. To na pewno dlatego, ze tak sie starałam: złośliwośc rzeczy martwych Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 22:02 STO LAT wszystkim maluszkom którym nie złożyłyśmy jeszcze życzeń - nie zapomnialysmy tylko nie mamy czasu usiąść do komputera - bardzo przepraszamy i życzymy wszystkiego najlepszego, spoznione lecz z głębi serca, buziaczki dla Was maluszki!!!! Ja tylko sie na chwilke pokazuje, od tygodnia szukam intensywnie pracy i naprawde nie mam czasu na nic. Darusia ma wreszcie trzeciego zabka, mega3 - Daria tez jescze nie chodzi pozdrawiam serdecznie pa Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 25.01.06, 23:10 Witajcie!!!! Podobnie i my składamy najserdeczniejsze, najszczersze życzenia urodzinowe Wszystkim maluchom które do 25 stycznia miały urodziny. WYBACZCIE!!!!!!!! Wczoraj znalazłam listę (taka ściągę)z imieniem dzieci i datami urodzin. Musze przyznać że od początku naszego wątku przewinęło się sporo mam i ich maluszków. Jeszcze raz dla wszystkich serdeczne STO LAT!!!!!!!!!!!!!!!!! Od poniedziałku prześladuje mnie jakiś pech. Rano (poniedziałek) ubierając się do pracy (robiąc to bardzo szybko) bo zaspałam uderzyłam stopa we framugę usłyszałam wielki trzask!! Auł.....jak to bolało (mała spała) więc nawet nie mogłam krzyknąć z bólu chciałam ugryź pralkę. Pojechałam do pracy i się zaczęło przez osiem godz. noga (palec) zrobił się tak siny, że aż czarny przy tym napuchł, ktoś przychodził co chwile z pytaniem, chodzenie po schodach, a na koniec samochód mi nie odpalił. Kumple próbowali pod firmą odpalić go ale nic nie przyniosło oczekiwanego efektu , ja za to w szale złości (bo byłam umówiona do lekarza) przewróciła się na nogę oczywiście chorą!!!!!!!! Byłam tak wściekła i obolała że łzy same leciały min ciurkiem po policzkach!!!!!!!!!!!! Przyjechałam do domu (wizyty nie było samochód został pod firmą) Przyjechałam do domu Myślałam, że to już koniec a tu parę spraw rodzinnych wyszło. Efekt tego taki że musiałam się na kimś odreagować (no na kim można ) oczywiście że na mężu. Kłótnia na całego. Potem siadłam do kompa aby troszeczkę Wam się pożalić . Napisałam długi list i co komputer mi padł!!!!! Wściekła poszłam spać. A na drugi dzień z obolała nogą musiałam jechać po samochód i do lekarza, który potraktował mnie jak przedmiot a nie osobę (on nie jest chirurgiem ) wypisał skierowanie na rentgena i do poradni chirurgicznej. A że było już późno wróciłam do domu i dzisiaj rano przeżyłam następny szok w szpitalu. Nasza służba zdrowia jest kochana!!!!!!!! Odsyłanie od lekarza do lekarza, czekanie na prześwietlenie nie wiadomo czy będzie (rentgen gen po prostu się popsuł) i pani pielęgniarka wyszła o godz. 12:30 do ludzi czekających i cierpiących z różnymi złamaniami, zwichnięciami od godz. 8 i oznajmiła że nie wiadomo kiedy go naprawiam a na części będą czekać bo właśnie zamówili je kurierem!!!!!!!! To jeszcze nic a na koniec dodała że mamy sobie usztywnić nasze kończyny w domu i najlepiej przyjść jutro bo dzisiaj to my raczej już przeszkadzamy!!!!!!!!!!!!!! Boże gdzie my żyjemy!!!!!!!!!!!!! Znieczulica na całego!!!!!!!! Pojechałam do domu po przez znajomych , znajomych załatwiłam sobie prześwietlenie o godz. 19 pojechałam do sztapla zrobiłam zdjęcie. Na szczęście nie mam palca załamanego tylko ślinie obitego. Chociaż to jest pocieszające!!!!! Tak więc od poniedziałku chodziłam jak wściekły byk!!!!!!!!! Od dzisiaj jestem na zwolnieniu lekarskim. Uf........ ale się rozpisałam!!!!!!!!!! Mega moja znajoma podawała te kropelki swoim dzieciom i była bardzo zadowolona z efektu. Keitii1 Twój Piotruś to bardzo poważny mężczyzną. Ja go pamiętam ze zdjęć w wózeczku z ta chusteczka na głowie a tu mały przystojniaczek. Jak bym nie wiedział że to są jego 1 urodzinki powiedziałabym że jest starszy. Super!!!!!!!! Mamokasienki – Twoja kobieta urosła również i włoski zaczęły jej rosnąć. Tak więc jeszcze trochę i będą spineczki tak jak u mojej Zuzanki. Świeczka na torcie była bardzo interesująca moją małą też zaintrygowała. Echoo Twoje dzieci są takie słodkie aniołki na tych zdjęciach, aż nie możliwe czytając Twoje posty że mają takie pomysły?!!!!!!! Jak oni urośli!! Te Julki duże oczy ......... co to będzie za kilka lat!!!!! Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 00:01 Droga Nicol życzymy Ci z Zuzią dużo zdrówka..........samych radosnych dni, uśmiechu na twarzy, spełnienia marzeń z okazji Twoich pierwszych urodzin!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 08:48 WItajcie i my dołaczamy sie (spóżnione) do życzeń dla małej Nikolki. Sto lat !!! No a dzis zdaje sie, ze świetujących jest więcej )) Wszystkiego najlepszego dla Robsona Aty i Patryka Moniki ) Madziara niezle mialas przejscia z ta noga. Niedawno Julka zrzucila mi na palec u stopy caly slupek garnkow to bolalo mnie ze nie moglam chodzic, na szczescie nie bylo tak tragicznie jak u ciebie, skonczylo sie tylko na sinym paznokciu i zadne przeswietlenia n ie byly konieczne. Mega jesli chodzi o chodzenie, to Jula pierwsze bardzooo chwiejne kroczki postawila jak miala chyba 9 mcy i 1 tydzien. Kilka dni przed skonczeniem 10 mcy chodzila juz dosc stabilnie i tam gdzie chciala ale jeszcze uzupelniala chodzenie raczkowaniem. Jak miala gdzies 10m i tydzien przestala raczkowac zupelnie. Tak wiec do zupelnego chodzenia od pierwszych kroczkow minal u nas miesiac. Tak pi razy drzwi bo podanych terminow nie jestem pewna, musialabym poszperac na forum i pospisywac co wazniejsze daty z osiagniewc Juli. DObra koncze, musze troche popracowac. A mam juz nieco dosyc, bo co zobacze koniec to cos nowego mi nawrzucaja... Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 09:19 Witam Najserdeczniejsze życzenia i sto lat życzymy Robsonkowi i Patrykowi. Cimka1 życzę powodzenia w szukaniu pracy. Madziara40, dzielna z Ciebie kobitka, tyle przeszłaś. Zobacz nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, przynajmniej możesz posiedzieć w domku na zwolnieniu. Kuba już potrafi przejść sam przez pół pokoju Pozdrawiam,prześlę wam potem zdjęcia Kuby z roczku (żadna rewelacja, ale jakieś są). Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 12:43 Czesc Sto lat dla Patryka z okazji urodzin!! A Robson zafundował sobie wirusa: megakatar, brak apetytu, niechęc do snu ( w nocy spał 3 godziny, ja tyle samo.Nie wiem, co zrobic z tymi urodzinami,odwołac, nie odwoływac? Spac mi sie chce i tyle. Kurcze, Madziara ale cie dopadło. Przynajmniej teraz odpoczywaj ile sie da!! Cimka, jak intensywnie szukasz, to na pewno znajdziesz- powodzenia! Tylko uzbrój sie w cierpliwosc. Mamo Kasieńki- dzięki bardzo za zdjecia. Kasia to taka fajna i duza panna. Niech rośnie zdrowa!! Fakt, ze dzieci Echoo to aniołki- z takim wyglądem tylko tak je mozna nazwac. A zeby w naturze była równowaga, to musza wyrównac ( czasem wariackim) zachowaniem Mega, czekam na zdjecia, jak nasza impra dojdzie do skutku, to tez cos podeślemy. A Robson jeszcze sam nie chodzi- próbuje, ale chyba sie boi. Na razie tylko przy meblach. Mam nadzieje,że juz niedługo stanie chłopak na nogi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 dla Roberta i Patryka 26.01.06, 13:12 Sto lat dla ROBERTA I PATRYKA!!!!!!!!!!!! Chłopaki ogromne buziaki, dużo zdrówka, szczęścia w całym waszym życiu, uśmiechu na twarzy, wspaniałych prezentów, samych życzliwych wśród Was ludzi i wszystkiego naj, naj,..... w dniu Waszych pierwszych urodzin życzy Zuzia i ciocia Magda Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 STYCZNIOWE POCIECHY 26.01.06, 13:12 mega3 moja Zuzia wstawała i przesuwała się przy meblach miej więcej tak jak Julka tylko na samodzielne kroki bez strachu dowarzyła się pod koniec 11m. A dokładnie ruszyła 26 grudnia i od tej pory z dnia na dzień pokonywała coraz większe odległości. Po miesiącu chodzenia śmiga jak torpeda Tak więc twój Kubuś jest na najlepszej drodze!! Oby tylko się nie przestraszył jak upadnie wtedy niektóre dzieci bardzo długo asekurują się przy chodzeniu (tak było z moja mała sąsiadka poszła jak miała rok i sześć miesięcy – wcześniej upadła mi mocno się uderzyła). Cimka1- trzymam kciuki!!!!!!!! Wiem jak trudno znaleźć prace jeśli nie się żadnych znajomości. Trzeba bardzo mocno wieżyc w soje możliwości i w samego siebie nie podawać się jak staną jakieś przeszkody. Przecież wszystko da się pokonać!!!!!!!! Myśl pozytywnie!!!!!!!!! Dziewczyny mam propozycje na pewno każda z nas ma jakiś super przepis na ciasto, które zawsze się udaje. Może byśmy mogły się powymieniać naszymi doświadczeniami na naszym forum? Ja np. mam szybki bardzo prosty i zawsze wychodzący przepis na sernik i pleśniał ala jabłecznik. PO PROSTU PALCE LIZAĆ!!!!! Co Wy na to?!!!! ? Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 SYTCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 13:16 MEGA JAK Kuba urósł!!!! Jaki był przejęty tym tortem!! Ładny facet i te jego duże niebieskie oczy...!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 13:30 U nas w nocy jeszcze gorzej,Kacper od 24 do 7 rano nie spał,mąż poszedł spać do samochodu o 5,bo rano do pracy.Tak strasznie płacze,to już kojejna noc z rzędu.Nie mam pojęcia co mu dolega.Czytałam,że któraś z was dawała melisal,czy to pomaga?Bo kolejnej nocy nie wytrzymam,teraz śpi,ciekawe jak długo.Tak bardzo go kocham,ale mam coraz mnie cierpliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 13:34 STO LAT DLA ROBSONA I PATRYKA,DUŻU ZDRÓWKA I UŚMIECHU. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 14:21 Dziekujemy za życzenia!. Dziewczyny, to jest chyba niemozliwe.. Robson nie miał goraczki, tylko ten katar, więc dziadek zabrał go na spacer. Wrócił ze spaceru bez śladu kataru...O co chodzi? Albo sie ma katar albo nie..Zjadł pelną miskę zupy ( 3 chochelki ) i duzego danonka, wypił sok jabłkowy. Że tak powiem, wymiękłam. Ale nie chwal dnia przed zachodem słońca, zobaczymy co będzie wieczorem.. Beata, bardzo ci współczuję. Ja po dzisiejszej nocy trochę mam dosc, a co dopiero jak u ciebie to trwa już długo. Wiesz, ja kiedys dałam Robsonowi mocnej zielonej herbaty ( nie specjalnie, tylko bardzo chciał). I spał po tym od 21 do 05:30. Nie wiem, czy herbata miała bezpośredni wpływ, ale moze spróbuj. Na pewno nie zaszkodzi. A wychodza Kacprowi zęby? Bo Robsonowi rosna teraz górne i dolne trójki- podobno najgorsze i najbardziej bolesne. W sumie zgadzałoby sie, bo jedynki i dwójki wyszły mu prawie bezboleśnie a teraz takie szaleństwo. Madziara, fajny pomysł- ja zbieram przepisy, 1 od Kosciotrupka juz mam. Napisze wam w wolnej chwili przepis na takie czekoladowe ciasto- cudowne po prostu i na szybki tort kawowy- też pycha. Pozdrowionka dla wszsytkich Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 14:33 Madziara40 ja niestety nie wymienię się z wami przepisami na ciasta bo nie piekę, zdarzyło mi się w życiu może 3 razy, nie mam czasu, cierpliwości, przed ciążą nie bardzo byłam za słodkim. A od momentu zajścia w ciążę bardzo lubię ciasta i słodycze. Więc jeśli pozwolicie to chętnie skorzystam z waszych przepisów, oczywiście jeżeli nie będą skomplikowane i znajdę chwilę w domu Co do tych dużych niebieskich oczu Kuby to zawsze na zdjęciach z użyciem lampy błyskowej (pomimo włączonej opcji korekcji czerwonego oka)wychodzą mu czerwone, wściekam się na to. Beata3351 bardzo Ci współczuję, bo wiem co przeżywasz i rozumiem, że wtakich chwilach traci się cierpliwość. To ja podawałam Kubie melisal, ale działał tylko przez dwie pierwsze noce, więc odstawiłam. Spróbuj może na Kacperka podziała, w końcu to żadne pieniądze, a może pomoże. Trzymaj się. Kuba też budzi się kilka razy w nocy, jest trochę poprawa, bo prawie zaraz zasypia i nie trzeba już z nim (płaczącym)chodzić godzinami i go usypiać. Ata0904 widać, że bardzo dobry na Robsonka ma wpływ dziadek i spacer, ale nie zapeszam. Życzę udanej imprezy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 14:45 Madziara, dzieki za zdjęciaŚliczny tort!! A Kuba taki poważny, dorosły facet. Boze, jak te dzieci szybko rosną! ( bardzo oryginalne spostrzeżenie I widze ,ze tak samo jak Robson lubi paluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Ale plama!!!!! 26.01.06, 14:52 Baaardzo przepraszam!! Mega, chciałam Ci szybko podziękowac za zdjecia i jeszcze szybciej podziękowalam Madziarze.. Jeszcze raz przepraszam za ten nieumyslny błąd... Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Ale plama!!!!! 26.01.06, 15:15 Ata0904 nie przejmuj się, każdemu się może zdarzyć, zwłaszcza, że i ja i madziara40 mamy tak samo na imię Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 14:24 Wysłałam Wam coś na poczte, ale robiłam to pierwszy raz (ale ze mnie blondynka! ) i nie jestem pewna czy dobrze poszło (jeśli w ogóle wyszło mi z kompka, bo coś mi sie tutaj też nie podobało), wiec dajcie mi znac, jakby było cos nie tak. Aha, no i dziękuję za wsszystkie zdjęcia - niektóre są znakomite! Dzieciaki ślicznie na nich wyszły i sama nie wiem, które mi sie najbardziej podobało... Madziaro, alez miałas przejscia z tym palcem! No, ale jak Ci juz napisala mega - przynajmniej sobiee posiedzisz w domku ))) Miś tez jeszcze nie chodzi, tylko sie przesuwa przy meblach, a jak gdzies dalej, to zaraz bach na kolana i leci na czworakach. Z czego sie zreszta ciesze, bo chcialam, zeby dlugo raczkowal. Mam teraz zagwozdke, bo moge wrocic od marca do pracy na 6 godzin w tygodniu. Niby malo, ale... Po pierwsze Miś jest ze mna okropnie zwiazany i byle gdzieś wyjde, a nie ma taty w pobliżu, (czyli jest pod opieka babci albo cioci) to zaraz okropny ryk. Jeszcze dobrze, że z tatą w miare zostaje. Po drugie - mam kolezanke, ktora moglaby sie nim zajac w tym czasie, al ona sama ma male dziecko -w maju 3 lata) i to dosyc mocno chorowite, wiec sie boje, ze w kolko beda od siebie lapac choroby, a ja albo nie bede miala z kim Misia zostawic albo bede na zwolnieniu. A z trzeciej strony - chcialabym wrocic do pracy - chociaz tak na troszke. Poza tym jak nie wróce, to oni bedą szukac nowej psycholożki i beda mieli kłopot. A jeszcze poza tym, podobno paru rodziców moich pacjentów sie o mnie pyta - miłe to, ale czy warto tego powodu wracac. No i jednym słowem, mam mętlik w głowie Pozdrawiam, Kinga ) PS. Przepraszam wszystkie blondynki za to co napisałam na poczatku ) Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 15:36 Na początku gorące życzenia dla Roberta i Patryka, dużo dużo zdrówka uśmiechu i samych radosnych chwil. Dziękujemy bardzo za zdjęcia Kasi i Kubusia wszystkie dzieciaczki są śliczne i nie mogę się nadziwić, że już takie duże a przed chwilą dopiero sie urodziły. Myślałam, że tylko mój Piotrek mógłby ciągle coś chrupać a tu widzę, że Kasia i Kubuś też zajadają sobie. Piotrek rozrabia niemożliwie biega tak szybko, że czasami nie może wyrobić zakrętu i uderza o ściane albo drzwi. Ulubionym jego zajeciem jest wchodzenie na kanapę, jak już wejdzie to wstaje na nogi na kanapie i puka klockiem w ściane. Madziara jak czytałam o Twoich przejściach to śmiać i płakać mi się chciało, nasza służba zdrowia Cimka powodzenia w szukaniu pracy nie poddawaj się i życzę wytrwałości, wiem jak ciężko znależć pracę ale musisz być pozytywnie nastawiona. Beata 3351 musisz się trzymać napewno Kacperkowi przejdzie a czy to już długo trwa może coś mu dolega, może to przez ząbki. Mi tez czasami brakuje cierpliwości a poźniej mam z tego powodu wyrzuty, spróbuj może odpocząć w dzień jak mały się zdrzemnie. Ata0904 oby Robsonkowi nie wrócił katarek, może poprostu musi częściej z dziadkiem wychodzić na spcerek a Ty miała byś chwilke dla siebie. Mega3 pocieszyłaś mnie bo myślał że tylko ja nie piekę ciast , zdarza mi się ale sporadycznie i to oczywiście jakieś łatwe przepisy np. murzynek, sernik na zimno, pleśniak. Kościotrupku widzę, że masz podobny problem do mojego bo ja też moge wrócić do pracy niebawem i nie wiem co mam zrobić. W zasadzie byłam już przekonana,że wracam ale teraz jednak się zastanawiam. Życzę podjęcia trafnej dezyzji. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 16:46 Bardzo dziękuję za zdjęcia Kubusia,śliczny chłopak.Kasieńki zdjęć niestety nie dostałam(chyba nie zasłużyłam).Jeżeli chodzi o Kacpra,to ja mam tak od jego urodzenia.Tyle tylko,że przedtem dałam pić albo jeść i spał dalej.Teraz budzi się z takim spazmatycznym płaczem i nie można go uspokoić.W nocy dzisiaj to nawet sąsiadów obudził.Ząbki ma trzy,wychodzi mu teraz górna jedynka.Dawałam mu cały czas luminal,ale lekarka kazała powoli odstawiać,może przez to.Mąż pojechał po melisal,mam nadzieję,że choć trochę pomoże.Ja już się martwiłam,że on nie chodzi,ale widzę ,że nie wszystkie dzieciaczki już drepcza.Kacper stoi sam,chodzi za jedną rączkę,albo podtrzymuje się mebli.W dzień on też mało spi.Przez to to nawet nie mogę zjeść,złapię ciastko,albo czekoladę i przez to przytyłam.Wogóle mam doła Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 18:31 dziewczyny ja tez chce zobaczyc zdjecia, nie dostalam ani zjdec Kasi ani Kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 26.01.06, 19:32 Wszystkiego najlepszego dla Robercika i Patryka, sto lat maluszki, dużo dużo zdrówka, uśmiechu, radości, szczęścia, mnóstwo prezentów. Dzisiaj mam urwanie głowy później do was zajrzę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 08:47 Echoo nie wiem dlaczego do Ciebie nie dotarły zdjęcia Kuby. Wysłałam jeszcze raz na adres gazetowy. Ja też nie dostałam zdjęć Kasi Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 09:02 Hej dziewczyny CO do zdjęć Echoo i Beata zaraz nadrobię choć jestem prawie pewna na 100% że wysłałam ale może nie. Madziara ale miałaś przejścia z palcem, nie zazdroszczę, szczególnie, że zaraz po studiach miałam podobną sytuację tyle że mi wtedy spadła na palec szyba, no a działanie naszej służby zdrowia zna każdy. A komentarz tej pielęgniarki to tylko opublikować. Rany po co ludzie płacą te wszystkie składki na ZUS skoro później człowiek ima przeszkadza. Ja bym tego tak nie zostawiła. Cimka trzymam za Ciebie kciuki, i wierzę, że w końcu znajdziesz pracę. Bez znajomości też się da znaleźć coś ciekawego. Moja koleżanka z akademika dostała pracę w urzędzie gminy i teraz jest już inspektorem a nie znała tam zupełnie nikogo. Ja z kolei też dostałam pracę bez żadnych znajomości bo po pierwsze wyjechałam ze swojego miasta ponad 350 km dalej i nie miałam żadnej rodziny, a po drugie byłam świeżo po studiach i nie miałam pojęcia o szukaniu pracy, a dukumenty składałam na oślep gdzie popadło. I co najlepsze dostałam pracę w swoim wyuczonym zawodzie. Ja niestety nie dostałam zdjęć ani Kubusia, ani nikogo innego Tylko mam zdjęcia Piotrusia. Jeżeli chodzi o wymienianie się przepisami to chętnie służę ale nie wiem czy to ma jakiś sens bo ja korzystam z kuchni polskiej takiego nowszego wydania i piekę stamtąd tylko sernik wiedeńki i szarlotkę. I to bardzo rzadko bo mój mąż nie jada za często ciast, a ja sama jadła ich nie będę. Keitii co do tego powrotu do pracy to w końcu 6 godzin w tygodniu to nie jest dużo i Piotrusiowi nic by się nie stało gdyby trochę czasu spędził baz mamusi. Ja narazie nie mam takiej ożliwości bo pewnie chętnie bym skorzystała. Zresztą sama wiesz najlepiej co jest dla was najlepsze. Beata może Kacperkowi rzeczywiście rosną trójeczki i dlatego jest taki niespokojny. NIe wiem czy czopki przeciwbólowe np calpol albo efferalgan nie są szkodliwe ale mogłabyś spróbować, jak nie pomoga to też nie zaszkodzą, a małemu jak coś przyniosa ulgę chociaż na troszeczkę. Poza tym możesz zaparzyć mu zwykłej melisy. Aha Kasia zaczęła stawiać swoje pierwsze kroczki jak skończyła 10 miesięcy i 4 dni a na właściwe chodzenie przyszło nam poczekać jeszcze miesiąc, tak że jak miała 11 miesięcy to już właściwie chodziła. Życzę wszystkim udanego weekendu pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 10:02 Witajcie Mamokasieńki źle mnie zrozumiałaś ja pisałam, ze mam podobną sytuację do Kościotrupka w sensie tego,że zastanawiam się czy wrocić do pracy czy nie bo niebawem kończy mi się urlop wychowawczy ale oczywiście mogę przedłużyć. Ale gdybym wracała to normalnie na 8 godz. plus dojazd to conajmniej 9 godz. a o 6 godzinach pisała mama Michałka czyli Kościotrupek. Ale chyba jednak wrócę do pracy sama nie wiem co robić, jak było jeszcze troszkę czasu do podjęcia decyzji to byłam przeknana że wracam ale jak zostało czasu co raz mniej to juz sama nie wiem. Kobieta zmienną jest Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 10:05 Doczytałam jeszcze, że u Kościotrupka to chodzi o 6 godzin w tygodniu myślałam że dziennie, dla mnie marzenie Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 10:03 Zdjęcia dostałam,śliczna ta Kasieńka i taka grubiutka,aż zazdroszę.Dałam Kacprowi melisal,było trochę lepiej,ale wieczorem dostał gorączkę 39,zaraz idę do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 11:38 Keitii najmocniej przepraszam starałam się odpisać na wszystkie posty i trochę mi się pomieszało, bo tyle wszystkiego było. A jeszcze w międzyczasie znajomy wpadło do nas żeby pożyczyć kamerę na weekend i jakoś tak mi wyszło. Oczywiście chodziło mi o Kościotrupka i te 6 godzin na tydzień - marzenie. No i zawsze jakieś oderwanie od codziennych obowiązków. Napiszcie mi jak sprawdzają się u was te huśtawki mocowane do futryny, bo my mamy narazie taką ze stelażem do rozstawiania ale to niewypał jakiś mało stabilna i wogóle mogłam coś lepszego wymyślić za te pieniądze. Na weekend wyjeżdżamy do teściowej bo ma urodziny a ja jej jeszcze nic nie kupiłam. Musze jeszcze szysbciutko pomyśleć nad jakimś fajnym oryginalnym prezentem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 12:10 Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia!! Wierzę że w końcu coś znajdę, ale jeśli do wakacji mi się nie uda a mąż nie znajdzie lepszej pracy to planujemy wyjechać całą rodziną do Holandii - mamy tam znajomych i może nam pomogą. Ale to w ostateczności, niecierpię życia na obczyźnie, jest ciężko i czasem bardzo niewdzięcznie. No ale narazie codziennie wysylam listy i Cv tu w Polscei z nadzieją czekam na jakiś telefon.. Dziękuję za wszystkie zdjęcia! Kubuś to taka drobinka jak moja Daria? Pzrynajmniej na zdjęciu! Ostatnio ważyła 7800, 72 cm, więc chudzinka! Beatko Daria miala klopoty ze snem jak Kacperek przy wychodzeniu gornej jedynki ale rowniez przy zakazeniu drog moczowych,- wlasciwie to byl pierwszy objaw - z niewysoką gorączką. Nie chce Cie absolutnie nastraszyc, po prostu pisze jak to u nas było! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 12:42 Beatko 3351 z Kacperka to prawdziwy facet i ta muszka ślicznie wyglada Dziękujemy za zdjęcia szkoda,że tylko jedno ale za 4 razy hihihihihihi. Ja dzisiaj dostałam zdjęcia z roczku Piotrusia od teścia i nie mogę się oprzeć wyślę Wam jeszcze jakieś. Wszystkie dzieciaczki wyglądają tak ślicznie, że nie mogę sobie wyobrazić jak super by było zrobić sobie wspólne zdjęcie. Dziewczyny pomyślcie o tym Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.01.06, 12:43 Dziewczyny witam was )) Zdjecia rzeczywiscie dostalam, tylko nie przeslaly sie automatycznie na moja skrzynke na onetcie z gazetowej (mialam ustawione przekierowanie tylko do konca 2005 roku). A dzieciaczki sa cudowne. Chlopaki to tacy przystojniacy w tych eleganckich strojach, ze ja wymiekam ))))) A Kasia slodziak jak zwykle i jaka piekna kreacja urodzinkowa ))) Hustawka to u nas jedna z lepiej trafionych zabawek. Jula wprost uwielbia, husta sie pare razy dziennie, a i Seba niekiedy korzysta, tak wiec inwestycja na dlugo sie zapowiada. Nasza maz zamocowal na takim drazku rozporowym do podciagania, wiec nawet nic nie trzeba bylo wiercic w futrynie i trzyma sie bardzo dobrze )) Cos kreci mi sie dzisiaj w glowie, az litery lataja. CHyba cisnienie idzie w gore a ja kawy jak zwykle nie oszczedzalam. Jutro impreza w firmie z prezesami i calym zarzadem. Musze isc a nie mam ochoty na nich patrxec jeszcze w weekend. Ale moze bedzie fajnie Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: Szybki test tickera 27.01.06, 21:12 witam Bardzo dziękuję za zdjęcia Kubusia i Kacperka- śliczne chłopaki, aż moja weronika się cieszyła, dobry gust ma ta moja dziewczynka.Postaram się i ja przesłać Wam zdjęcia mojej panny. Kasieńki nie dostałam zdjęć a z chęcią bym zobaczyła. Dziewczyny u nas też chyba idą 3-ki bo przy jedzeniu to w buzi jest łyżeczka razem z paluszkiem. A do tego nasza panna opanowała nowy krok taneczny, jak leci muzyka to obraca się w kółeczko i macha rączką (wygląda to fantastycznie) a i ostaTNIO STARA SIĘ CHODZIĆ DO TYŁU NP. JA CHCE UŚĄŚĆ na stołeczku małym. oj coś mi się wcisnęło. Napiszę Wam jutro przepis na ciasto cynamonowe z jabłkami pycha !!! a nie uzywa się nawet miksera. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 przepis na ciasto 28.01.06, 18:51 SERNIK ŁOWICKI Masa serowa 1kg. twarogu zmielonego 1 budyń śmietankowy 1 szkl. cukru 2 całe jajka 4 żółtka ½ szkl. oleju 2 ½ szkl. mleka wszystko wymieszać + zapach ( ja używam cytrynowy) zaznaczam że wszystko będzie bardzo rzadkie -i tak ma być. Spód ciasta 2 szkl. maki 2 żółtka ¾ kostki margaryny (masła) 1 łyżeczka proszku do pieczenia wszystko zagniatamy, ja czasami dodaje kakao ( ciast ma wtedy fajny smak i ładnie wygląda). Piana Białka , które zostały z żółtek ubijamy z ¾ szkl. cukru pudru. 1. Ciasto zagnieść i wylepić blachę. 2. Wlać masę serową – piec 40 min. 3. Wyjąć ciasto i na gorący sernik wyłożyć ubitą pianę z białek – piec 25 min. (pianę można posypać wiórkami kokosowymi). ŻYCZĘ SMACZNEGO!!!! Przepis jest sprawdzony i jak do tej pory wychodził zawsze. Muszę zaznaczyć, że lubię jeść ciasta choć często ich nie piekę, a co do pieczenia to jestem początkującą więc z stąd zaproponowałam wymianę sprawdzonych przepisów. pozdrawiam magda Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: przepis na ciasto 30.01.06, 08:57 Cześć Madziara fajne ciasto tylko chyba pracochłonne,spiszę sobie, może kiedyś, czekam na przepis radary na to ciasto cynamonowe Kuba ma na czole 2 guzy, mam wyrzuty sumienia bo nabił je sobie przy mnie. Musiałabym chyba poobkładać steropianem wszystkie meble, żeby uniknąć uderzeń. No niestety dopóki Kuba nie zacznie chodzić na dobre to czuje, że będzie cały czas miał jakiegoś guza, przecież go nie zwiążę. Radara musisz być dumna ze swojej tancerki, dopilnuj żeby nie zmarnowała tego talentu Pozdrawiam Pozd Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: przepis na ciasto 30.01.06, 09:50 Witam Przepisy napewno sa super, ja niestety do pieczenia to raczej ostatnia jestem wiec ich nie docenie do konca ( Moze kiedys sie naucze, ale do tego trzeba checi ktorych mi brak ... Biedy Kubus z tymi guzami Jula tez co raz gdzies glowe wsadzi i ma sliwe, chociaz chodzi juz od dawna wiec to nie mija tak szybko Wczoraj tak ugryzla ciotke Anie (siostre meza), ze bardzo podarla jej bluzke, i to wcale nie cienka Bylo mi wstyd za tego lobuza, chcialam bluzke odkupic ale ona nie chciala, juz nie wspominajac o sincu na ramieniu, ktory podarowala jej chrzesniaczka... Mnie tez Jula gryzie. Wlasnie kuruje piersi bepantenem. A Seb znowu chory. Az 4 tygodnie chodzil do przedszkola. Jeszcze tak dlugiej przerwy w chorobach nigdy nie mial. No ale dzis obudzil sie z bolacym gardlem i kaszlem. Zostal z niania w domu. Jutro mial miec badanie sluchu musialam odwolac (pech - juz drugi raz). Ja juz koncze zamykac rok 2005. Byle do przodu )) Jeszcze troche i zaczne swietowac nowy rok )) Pozdrawiam i wracam na mojego ksiegowego Sylwka Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: przepis na ciasto 30.01.06, 10:18 No to mnie echoo nie pocieszyłaś z tymi guzami. Ale się uśmiałam z Julki, może ciocia za mało wykazywała zainteresowania Julką i chciała na siebie zwrócić uwagę. A swoją drogą mnie Kuba też bardzo gryzie po rękach, policzkach, szyi, a jak tylko zobaczy moją gołą nogę to zaraz szczypie i klepie. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 10:40 Witajcie Podpisuję się pod postem Echoo jeśli chodzi o guzy, Piotrek już chodzi bardzo ładnie ale za to tak szybko biega,że czesto nie może wyrobić zakrętu i codziennie jest jakiś nowy guz a nieraz nawet dwa. Dzisiejsza norma wyrobiona nowy guz już jest. W sobotę tak najadłam się strachu ,że o mało nie zemdlałam, Piotrek biegał za balonikiem i tak sie przewrócił,że myślałam że zęby sobie wybił. Już sobie myślałam jeszcze mu nie urosły a już sobie wybił ale utuliłam go i dałam mu smoka a po chwili patrzę a tu cały smoczek we krwi aż mi się słabo i gorąco zrobiło. Wyglądało to strasznie ale naszczęście okazało się, że jak się przewrócił to przygryzł sobie wargę. Pa muszę kończyć mały terrorysta nadchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 10:54 Hej dziewczyny Radara zaraz nadrobię i prześlę Ci Kaśkowe zdjęcia Rany ja chyba do końca życia nie wyrobię się z wysłaniem Kaśkowych zdjęć urodzinkowych. Ale biedne te nasze maluszki ciągle poobijanie i z guzami. Kasia też ciągle gdzieś się zaplącze i guz gotowy. Wczoaraj ciągała babci robot kuchenny po kuchni i pokoju aż babcia się postarała i zrobiła jej inną zabawkę do ciągania ale robot wygrał Narazie mój psotnik śpi, dzisiaj zdążyła mi już 2 razy rozsypać proszek do prania i napić się mojej herbaty z kubka - oczywiście efekt opłakany w obu przypadkach. Przepisy super, ale ja narazie tylko zbieram. Aha wezmę przepis od teściowej na super tort. Taki bardzo lekki, można powiedzieć light, i super smaczny. Wczoraj zapomniałam go zapisać, ale jak tylko go dostanę to odrazu wam napiszę. Kasia już drugi raz powiedziała że chce sii i zrobiła siusiu do nocniczka. Po dzisiejszej ncy to nawet pieluszke miała suchą. Echoo Twoja Julka to prawdziwe tornado, no i aż bluzkę porwała, to ma niezłe ząbki. Kasia jakoś do tej pory jeszcze nikogo nie pogryzła poza mną, ale niegroźnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 11:58 witam wszystkich.Kacper już prawie wyzdrowiał,bierze znowu antybiotyk,być może to zapalenie dróg moczowych,mam iść na badania.Ja też najadłam się w piątek strachu,dawałam mu zupe i wziął dużego ziemniaka i się dusił.Najpierw czoło zrobiło się czerwone a po chwili cała główka,już pogotowie córka wzywała,ale na szczęście zwywiotował.Dzisiaj następna tragedia,mój mąż ładował akumulator i kiedy go chciał odłączyć wybuchł mu prosto w twarz,dobrze że oczy całe.Pojechał odrazu do szpitala(około 6)kazali przyjść o 8 bo nie było okulisty.Trochę ma pokiereszowaną twarz i zapalenie spojówek ,teraz oboje śpią.Pomóżcie mi z suwaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 12:46 Widzę, że coś pechowy był ten weekend, beata3351 wspołczucia dla męża. Napewno będzie wszystko dobrze. Mamokasienki ja też nie dostałam zdjęć Kasi. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 12:47 Witam!! Podpisuję się pod słowami keitii1 i echoo nawet dobrze chodzące dzieci maja problemy z przewracaniem! Tak więc mega jeszcze trochę przed Tobą. Moja Zuzia w sobotę narobiła mi stracha bardzo szybko chciała wejść na materac, który odsunął się i uderzyła się policzkiem w meble. Finał tego taki był taki, że strasznie płakała, ma siniaka ( na razie pierwszego) i po godzinie wróciła i robiła to samo(ale już ostrożniej). beata3351 strasznie współczuję Ci z mężem mam nadzieję, że to nic groźnego (niech żyje nasza służba zdrowia). Boże jak Ty musiałaś być zdenerwowana jak Kacperek zaczął się dusić. Dobrze że wszystko się tak skończyło !!!!!!!!! Ja strasznie boje się jak mała sama coś jej może panikuje ale znam przypadek kiedy cała rodzina jadła kolacje i na oczach rodziców zachłysnęła się ich 2 letnia córeczka. Straszne próbowali ja ratować ale zanim przyjechała karetka było za późno........ Mega przepis jest prosty ponieważ wszystkie składniki na masę serową wyrzucasz do miksera i po problemie. Ja również czekam na przepis radary. Dziewczyny czy byłyście już na kontrolnym badaniu bioderek po tym jak Wasze szkraby zaczęły chodzić? Ja się właśnie wybieram (tzn. muszę zadzwonić i zapisać się na wizytę). Echoo Julka jest niesamowita!!!!!!!!!! Ma dziewczyna charakterek!!!!!!!! Zastanawiam się nad częstymi chorobami Seby gdzie leży przyczyna ?( mam nadzieję że nie odbierasz tego źle , po prostu martwię się o niego) Czy miał on robiony wymaz z nosa lub gardła (przepraszam ale nie pamiętam czy o tym pisałaś). Na razie kończę bo zabieram się za obiadek i jak mała się obudzi idziemy na spacerek. Odezwę się wieczorem pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 13:37 beata ale mnie zmrozilo jak przeczytalam o tym dlawieniu sie, tez strasznie sie tego boje No i ten akumulator jeszcze, nie wiedzialam ze one wybuchaja... Mam nadzieje, ze z mezem wszystko bedzie dobrze. CO do Seby to ja mysle, ze przyczyna u niego jest niska odpornosc, zniszczona antybiotykami. Od 10 miesiecy Seba przezyl bez antybiotykow i obserwuje coraz dluzsze przerwy pomiedzy infekcjami, wiec ja uwazam ze nie jest zle. Wymazy mial robione - nic nie wykazalo, znaczy wyszly jalowe. A jesli chodzi o tego gryzonia Jule to niania mowi ze jest BARDZO GRZECZNA )) Wczesniejsza opiekunka ciagle mi mowila ze to diabel wcielony a ta ze jest grzeczna i to bardzo!!! WYstarczy zmienic opiekunke i z diabelka robi sie aniolek )) Niezle co?! Moim zdaniem Julcia jest normalnym roczniakiem, w tym wieku to dzieci ani grzeczne ani niegrzeczne bywaja, po prostu sa jakie sa, tak mysle mamokasienki jestem pod wrazeniem "siii" Kasi. Ja chyba za szybko nie doczekam sie siku w nocniku, po nocy pielucha ciezka ze az spada z tylka a i do słowa "siii" u nas wciaz daleko ... No ale na drugie urodziny to moze i my sie czyms pochwalimy - Moja Julcia ma już... ...a jej starszy brat Sebanek... Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 14:12 Mamokasieńki Kasia to niezła spryciula, a Ty już wkrótce zaoszczędzisz na pampersach, Daria za to - owszem, powie siiii jak siusia, ale za nic nie usiądzie na nocniczku - sadza za to tam lalę Ja też strasznie obawiam się zachłyśnięcia, boję się czy moja wiedza z zakresu pierwszej pomocy okazałąby sie wtedy wystarczająca. Współczuje mężowi Beatko no i Tobie zmarwień! Jestem kucharskim beztalenciem ale placki uwielbiam piec, czekam na ten przepis z cynamonem, no i na inne. Dzis w wyborczej znalazłam az trzy ogloszenia z praca w stu procentach odpowiadajace moim kwalifikacjom i zainteresowaniom i jestem dobrej mysli! Daria ostatnio bardzo marudna, az nie mam czasami nerwow, ale widac ze jej cos dokucza - pewnie to ten czwarty zabek. Od dwoch dni czesto powtarza :"khekhe" )) co chyba (?) oznacza krecika Pozdrawiam i zmykam do mojego skarbka Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 14:59 Czesc dziewczyny! Ale duzo nowych postów odkąd tu byłam ostatni raz!NIe zdążę wszsytkiego przeczytac, bo w domu szpital i nie wiem w co recę włożyc. Młody chory, Adam tak samo. Mnie tez chorobsko nie ominęło: zapalenie krtani. Adam mówi,ze to dobrze, bo chociaż jest spokój jak ja nie mówieRobsona mi żal, bo przez ten cholerny katar nie moze spac w nocy. Budzi sie ok. północy i potem to już do rana razem na fotelu siedzimy. Biedaczek. Mam nadzieje ze przejdzie mu niedlugo. Uciekam juz, w wolnej chwili opisze urodzinki i nadrobie zaleglosci w czytaniu. Ściskam wszystkich, papa. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 15:19 Hej,znowu mnie troche nie bylo.Przez te urodziny i imprezy jestem wykonczona.Od czwartku ktos przychodzil i tak do niedzieli.Dzisaiaj juz spokojnie,posprzatane,lodowka pusta.Zupa wlasnie sie gotuje a Pat spi wiec mam chwilke.Wyslalam Wam kilka fotek urodzinowych na mejla tylko niestety na te adresy,ktore mialam. W sobote byla glowna impreza dla rodzinki,troche zamieszania do tego kolezanka znalazla mi kupca na wozek,tez musieli w sobote przyjsc,dostalam za niego 150zl a oddalam tez mase ubranek i jeszcze dwa kartony mi zostaly. Teraz szukam fajnej,lekkiej spacerowki,wlasciwie to juz zamowilam z allegro,ze sklepu i czekamy na dostarczenie a,ze Pat po szczepieniu(27.01) troche pokasluje wiec nie wychodzimy z domu.Do tego widze na dole,po prawej stronie juz wychodzi zabek(3-ka) a myslalam,ze po ostatnich czterech zebach bedzie troche spokoju.Pat gryzie juz doslownie wszystko.Mnie wczoraj ugryzl w ramie jak go nosilam,tatusia w palce gryzie,daje mu marchewke obrana do gryzienia i te miskopty ale chyba niewiele mu to pomaga. Pat wazy 12kg i ma 79cm.Staram sie dawac mu jaknajmniej tluszczow ale jak zobaczy czekolade to jest straszna awantura jak niechcemy mu dac a ja jakos nie umiem mu odmowic.Pediatra mowi,ze jak juz bedzie cieplej i bedzie biegal po dworze to zgubi te dwa kg a jak bedzie dalej szybko rosl to sie rozejdzie.Zobaczymy. Przeraza mnie ten wypadek w Katowicach,wczoraj ogladalam wiadomosci i ryczalam,wogole tak patrze,ze coraz wiecej tych katastrof,ale ok,to nie forum na to. Koncze,bo sloneczko moje juz wstalo. A i dzieki za zyczonka dla Pata. Pozdrawiamy cieplutkoo Monika i Pat. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 14:56 Ale Kasia jest bystrą dziewczynką, nawet mi myśl nie przeszła, żeby Kuba powiedział coś jak robi siusiu, a już napewno nie do nocniczka. Madziara nie wiedziałam nic o badaniach bioderek od momentu chodzenia. Nas to co prawda jescze nie dotyczy, ale gdyby była taka konieczność to chyba po ostatniej kontroli coś by mi o tym powiedzieli. Ale jestem łamaga, wszyscy w pracy mieli ze mnie ubaw. Siedziałam sobie przy biurku przed kompem i próbowałam za wszelką cenę wycisnąć kropelkę z korektora kolegi. Ale ja mam taki "power" w rękach, że tak go ścisnęłam, że pękł i cała zawartość wylała się głównie na moje ręce, twarz, włosy, klawiaturę. No i teraz siedzę i się czyszczę, ale nie bardzo chce zejść. No i jeszcze czeka mnie dzisiaj wizyta u fryzjera. Mam króciutkie włosy, a teraz to już chyba niewiele mi na głowie zostanie. Normalnie zachowuję się gorzej niż dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.01.06, 19:03 Teraz wiem na pewno, że trzeba przebadać biodrka i nóżki po tym jak dziecko zacznie samodzielnie,dobrze chodzić ponieważ zadzwoniłam do poradni preluksacyjnej na Lindleya w Warszawie i mamy wizytę na 1 marca. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.01.06, 16:22 Witajcie bylismy u lekarza dzis z Juli serduszkiem ale nic sie nie dowiedzialam, nie wiem czemu ale kazala przyjsc jak skonczy 13 mcy. No ale znam wage mojego PULPETA )) 9800 !!!! Niezle co?! Ponad kg przez 2 miesiące ) Pani dr dokladnie ogladala Julkowe zasiniaczone w niejednym miejscu czolo )) ciekawe co sobie myslala pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.01.06, 16:50 No, no ładnie przybrała Juleczka!!!! Nawet więcej od Zuzi 9250- jak byłyśmy na bilansie rocznym,a ja myslałamże tylko Zuzia tak "dużo" przybrała zobaczymy jutro po szczepieniu idziemy na różyczkę,świnkę,odrę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.02.06, 08:30 Hej Ale ładnie przybrały na wadze wasze pocieszki. Ciekawe jak Kasia, jutro wybieramy się na bilans to się dowiemy. Echoo też obawiam się Kaśkowych siniaków, co sobie pomyślą w przychodni, pewnie że się znęcam albo coś, a na dokładkę odkryłam u niej na przedramieniu dziwny siniak jakby od przymknięcia albo coś taki wąski i długi. Za nic w świecie nie mogę nauczyć Kasi jak się wchodzi na łóżko. Ostatnio mam problemy z kręgosłupem i bardzo mnie boli a szczególnie przy dźwiganiu, a Kasia to mały ciężarek i wolałabym żeby z wchodzeniem na łóżko radziła sobie sama. Ale za to nauczyła sie pokazywać jaka jest duża - wyciąga wtedy rączki do góry, i umie mówić "nie ma" - rozkłada bezradnie rączki na boki i mówi "ma" ale jest przy tym słodziutka. No i jakiś katarzysko nam się znów przyplątał Jak reszta naszych forumowych aluszków?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.02.06, 13:56 Hejka dziewczyny a oto obiecany przepis: CIASTO JABŁKOWO CYNAMONOWE SZYBKIE I PYCHA 5 jabłek pokroić w kostkę i wrzucić do miski pokrojone jabłka posypać ¾ szklanki cukru (jeśli jabłka są słodkie wystarczy ½ szklanki cukru)ja daję zawsze 1/2; zamieszać i poczekać 10 min, aż jabłka puszcza sok dolać ½ szklanki oleju 1 szkl. Maki 1 łyżeczkę sody oczyszczonej 3 jajka dużo cynamonu wszystko bardzo dokładnie wymieszać, wlać do płaskiej formy (niezbyt dużej), wysmarowanej margaryna +bulka tarta piec ok. 45-50 min, w ok. 150 stopniach C Wszystko bez miksera i bez ubijania piany. Jeśli chcecie otrzymać wersje „gościnną” można dodać orzechy, migdały, rodzynki, a wierzch ciasta polać polewa czekoladowa, ale i bez tego jest pyszne mniam, mniam... POLECAM, szybkie, proste a wszystko w jednej misce do zrobienia, a więc mało zmywania. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.02.06, 15:27 Uf wróciłyśmy ze sczepienia. Jaki był płacz....!!!!!!!! Waga małej to 9400. radara dzieki za przepis pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.02.06, 16:57 Napisze tylko, ze czuje sie powaznie odmieniona przez to forum Wlasnie w moim piekarniku dojrzewa cynamonowiec...he he i na mnie przyszla pora )) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.02.06, 17:12 Echoo ja też bym chętnie upiekła, ale siedzę jeszcze w pracy i nie wiem kiedy wyjdę. A w domu czeka mnie jeszcze gotowanie obiadu na jutro, pranie itp. Mam tylko nadzieję, że jak wrócę Kubuś nie będzie jeszcze spał. Echoo smacznego życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.02.06, 09:51 Hej Radara dzięki za przepis, rzeczywiście wydaje się bardzo prosty. Echoo napisz jak wyszło ciasto, może w weekend je zrobię. Madziara nieźle urosłą Zuzia. A u nas bilans i szczepienie za tydzień we czwartek bo dzisiaj nasza lekarka na urlopie. A wczoraj jak byłam z Kasią w przychodni się zapisać na bilans to stchórzyłam bo pielęgniarka chciała nam odrazu zrobić ten bilans i powiedziałam, że przyjdziemy za tydzień. Co do pieczenia to jeszcze nie wiem, bo wczoraj poparzyłam sobie całą lewą rękę (dobrze że lewą), ale i tak jeszcze mnie strasznie boli i skóra zaczyna mi schodzić a tak sie starałam zrobić mężowi pyszny obiadek to jeszcze biedak po pracy po aptekach ganiał żeby mi coś od tego poparzenia kupić. Na szczęście Kasia zdrowiutka i mam nadzieję, że nie będzie już mi chorowała do końca zimy. Narazie kończę Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 08:45 Witam Ciasto wyszło super, nawet takiemu antytalenciu (albo talentowi ukrytemu) jak ja )) Myslalam ze wezme sobie kawalek do pracy a tu rano wstalam, chcialam sobie ukroic kawalek i poogladalam okruchy na blaszce...he he nieprzyzwyczajeni u mnie ze pieke wiec korzystaja jak moga, nawet w nocy ))) A u mnie szpital w domciu Seba wlasciwie juz dochodzi do siebie ale Jula bardzo przeziebiona. Dzis w nocy plakala do 2 a potem od 5 Dziwie sie ze jeszcze kontaktuje i pisze... No i wczoraj nabila sobie taka sliwe, jakiej w zyciu nie widzialam. W centrum czola, przez cala jego wysokosc i na szerokosc ok 1 -1,5 cm. Az czaszka wydaje sie znieksztalcona... Jak to zobaczylam to chcialam na pogotowie sie udac, tylko ze bylam sama, a guz juz upiekszal czolo mojej panienki od wielu godzin (nabity rano po moim wyjsciu do pracy) i nic niepokojacego sie nie dzialo, wiec nie pojechalam i nie wiem czy dobrze zrobilam. Dzis sliwa jakby sie nieco splaszczyla i nie odstaje tak od glowy. Jakbym miala dzis isc do lekarza to chyba by na mnie opieke spoleczna naslala, skoro ostatnio tak podejrzliwie ogladala malenkie siniaczki na czole. Gdyby Seby nie było przy tym, to chyba bym bardzo oskarzala o ten wypadek nianie. Cale szczescie ze to widzial i to co mowi niania jest prawda... Tak w ogole to niania juz przestaje tak zachwycac sie aniolkowatoscia Julci, wczoraj bardzo delikatnie dawala mi do zrozumienia ze Jula to zboj, bije Sebe i terroryzuje otoczenie. Hi hi pewnie ma dosyc dwojki naraz ) Dobra koncze, spac mi sie chce i pewnie i tak nic dzis nie zrobie. Ale przynajmniej poudaje. pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 09:29 Cześć Echoo życzę dużo zdrówka dla dzieci. Planuję zrobić to ciasto w sobotę, ale czy coś z tego wyjdzie to nie wiem. Kuba dzisiaj przywalił dziadkowi dwa razy pod czy. Przestał chodzić, nie wiem może się przestraszył, po tych ostatnich dwóch guzach, teraz robi tylko jeden krok i siada na dupkę. A ja znów mam sensacje żołądkowe, może mam jakieś wrzody,nie mam czasu żeby pójść do lekarza. Z resztą jak pomyślę, że pewnie będę chodziła od jednego do drugiego i robiła badania to mi się wszystkiego odechciewa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 10:13 Hej Kasia właśnie usypia mi na kolanach, bo nie zdążyła jeszcze rano się wyspać. Za to ja nadrobię zaległości forumowe. No i zrzucę zdjęcia na kompa w końcu. Echoo aby do wiosny i choróbska miną, a wiosna już coraz bliżej. Co do guza to w końcu zniknie. Jakiś czas temu spotkałam dziewczynę, którą poznałam w przychodni, to jej roczny maluszek miał obdarty cały nosek i czółko, tak się niefortunnie przewrócił. Myślę, że wyglądał nawet gorzej niż Julka. Mega, a te Twoje rewolucje żołądkowe to może jakieś zatrucie albo wrzody. A Kubuś pewnie zajął się czymś innym i chodzenie zeszło na drugi plan. Kasia zaczęła biegać i teraz nie chodzi jak poprzednio tylko wszędzie biegnie, boję się, że teraz to dopiero zacznie się rozbijać. Dzisiaj pierwszy raz sama bez pomocy weszła na łóżko, może w końcu się nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 10:32 Cześć dziewczymy Dlaczego myślicie o najgorszym,że Mega ma wrzody albo zatrucie,może poprostu jest w ciąży,hi hi .Kacper przed chwilą zwymiotował na mnie,teraz stoi obok i śpiewa.Czy wasze pociechy też tak cały czas gadają po swojemu,śmieszne to.Kurcze znowu kupa,muszę go przewinąć,bo śmierdzi.Póżniej prześlę wam zdjęcia na pocztę Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 10:55 Dzięki beata3351 za pocieszenie. Nie jestem w ciąży, mam bóle żołądka, brzucha i biegunkę.Jeden dzień jest dobrze, potem przez 3 dni to samo. Kuba też ostanio dużo gada po swojemu,kłóci się z nami, przy tym jeszcze robi takie miny. Właśnie może dlatego, że zaczął dużo mówić to przestał chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 11:15 Witajcie Echoo nie martw się tymi guzami ja już pomału zaczynam sie przyzwyczajać do tych guzów, bo jak juz pisałam wcześniej nie ma dnia bez nowego guza. A wczoraj pod okiem opoiekunki zrzucił lampkę i kwiata z parapetu ja byłam w domu zamknieta w drugim pokoju nagle słysze huk i cisza myślałam, że zrzucił blat od krzesełka do karmienia bo nieraz tak robił ale po chwili uświadomiłam sobie, że to jest inny odgłos i jak wyszłam to pani juz zbierała kwiatka i tłumaczyła się że wyszła do WC. Jak później sobie przemyślałam to okłamała mnie bo ja było słychać tek huk to po nim nastąpiła cisza i napewno nie wychodziła z WC bo bym to słyszała.Trudno nic się nie stał tylko doniczka się zbiła tylko wkurzyło mnie to, że kłamie opiekunka.Zreszta mam podejrzenie że nie pierwszy raz.Nie wiem czy ta kobieta nie zdaje sobie sprawy, ze przede wszystkim musze mieć do niej zaufanie.Byliśmy na bilansie Piotruś waży 11kg i 82 wzrostu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 11:46 hi hi keiti moja tez wyszla do wc )) ale Seb to potwierdził, a on z tych gaduł co nie umia kłamac Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 12:55 Mamokasienki dziękuję za zdjęcia, ale Kasia jest duża w porównaniu z moim Kubą, no i widzę, że potrafi już sama jeść. Moje gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 12:56 HEj Wysłałam wam na pocztę zdjęcia Kaśkowe takie trochę pomieszane ale aktualne Tak to jest z tymi opiekunkami, trudno obcej osobie zaufać na 100%. Ja jakoś boję się iść do pracy i zostawić Kasię ze zupełnie obcą osobą. Narazie finansowo radzimy sobie całkiem nieźle to nie muszę iść do pracy, a poza tym mam płatny urlop wychowawczy to też nie mam za bardzo motywacji żeby pracować. A w kwietniu planujemy postarać się o drugiego dzidziusia. tak sobie myślę, że dzieci fajniej się wychowują z rodzeństwem. Ja sama mam 4 rodzeństwa i za nic w świecie bym nie chciała być sama w domu. Myślę, że na dwójce dzieci zakończymy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 13:17 Wlasnie obejrzalam zdjecia Kasi - rzeczywiscie wydaje sie starsza niz jest, i do tego je sama, ale to pewnie tylko do zdjecia, co? Fajnie ze bedziecie sie starac o drugie malenstwo, bede trzymac kciuki. 2 lata roznicy jest super !!! No i obejrzalam zdjecia Patysia Moniki. Boze jaki slodziaczek, strasznie mi sie spodobal, widzialyscie? Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 14:18 Ja nie dostałam zdjęć Pata Fajnie mamokasieńki, że zdecydowaliście się na drugie dziecko. Ja też bym chciała, ale na razie finansowo u nas kiepsko, mimo że i ja i mąż pracujemy. W dodatku zamiast mi zwiększać pensję to ją zmniejszają, właśnie się dowiedziałam, że nie będą nam już płacić za szkodliwe i nadgodziny. Nie były to bardzo wielkie pieniądze, ale zawsze coś więcej. Mam już powoli dosyć tej firmy, ale cóż nie mam wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 14:33 Mega ja wczoraj mialam dola pracowego. Szef tak mnie wkurza, ze czasami naprawde mam dosc. Wczoraj zaczelam przegladac ogloszenia o prace, stwierdzilam, ze jak mam znosic glupiego szefa to przynajmniej chce wiecej zarabiac, bo pewnie gdzie indziej nie bedzie lepiej. Wiec w weekend wysle sobie pare cv, moze ktos sie odezwie Dzis szef byl nadzwyczaj mily, w przeciwienstwie do wczoraj, ale i tak mam go dosc Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 15:03 Hej, Mamokasienki dzieki za zdjecia,sliczna jest Kasia i taka duza.Widac,ze juz w duzym stopniu samodzielna dziewczynka. Mega zdjecia Pata wysle wieczorem,bo sie obudzil i idziemy na obiadek. A jak u Was ze smoczkami?Bo ja Pata dopiero odzwyczajam,dzisiaj zasnal bez momo. ok lecimy,pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 15:38 Hej Monika dzięki za zdjęcia super jest Twój Patryś, taki śliczniutki. Echoo Kasia nie je sama, tylko przy jedzeniu musi mieć własną łyżeczkę bo inaczej nic nie zje. Co do pracy to czasem są gorsze dni, ale ja też zamierzam pracować tylko jeszcze nie teraz, chyba że trafi mi się coś naprawdę super. Moim marzeniem jest uczyć w szkole, ale jakoś nie miałam zacięcia do ukończenia pedagogiki no a poza tym znalazłam dobrą pracę to zrezygnowałam. No i współpracowałam ze swoimi doktorami z uczelni a to mi dawało satysfakcję, że w zasadzie jesteśmy na równi, bo wykonujemy tą samą pracę. Moniko u nas nie było wogóle smoczka bo na początku Kasia była bardzo grzeczniutka, że nie potrzebowała smoczka, a później nie chcieliśmy jej niepotrzebnie przyzwyczajać. I jakoś tak nam dziecko bez smoczka urosło. Muszę się koniecznie pochwaliś dzisiaj Kasia mnie zaskoczyła bo sama weszła na łóżko kilka razy i zeszła. Ale jestem z niej dumna. Zresztą ciągle jestem z niej dumna. Niedawno wyrzuciła mi całe opakowanie chusteczek nawilżancyh i to nowe, tak, że 72 chusteczki są praktycznie do kosza Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 18:56 Ja też nie dostałam zdjęć Pata Ale za to dostałam ślicze zdjęcia Kasieńki, rzeczywiście Kasia to duża dziewczynka i jaka ładna, ale chyba wszystkie Kasie tak mają hihihihihi. A ile waży i ile wzrostu ma Kasieńka, zapomniałam że dopiero wybieracie się na bilans.Musze kończyć bo obudził się mój szkrabek. Miłego weekendu dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 20:48 Hej! Mamokasieńki fajnie ze bedziecie miec drugiego skarbka, dzieki za zdjecia Kasi, jest super. Bezsensu te przejscia z nianiami, jak moze klamac, sama bylam kiedyś nianią i choć wiem jak okropnie sie czasami czułam gdy mała sobie coś zrobiła, nigdy nie kłamałam, nie podoba mi się wiec jej zachowanie. Zaczynam się jednak pomału obawiać tych poszukiwań dobrej opiekunki, jesli juz pójde do pracy. A propos pracy - bylam dzis na rozmowie, tragedia mowie Wam, bylo dwóch facetow - przypytujących mnie - i jeden byl ten dobry a drugi - zły, no i ten zły kompletnie mnie rozstroił, zachowywał sie wrogo, nie wiem czemu miało to służyć, chcieli zobaczyć jak reaguje w syt. stresujacych (jakby sama sytuacja byla mało stresująca...)czy po prostu mu nie spasowałam, nie wiem ale zniechęciłam się strasznie, poczułam się jakbym sie do zadnej pracy nie nadawala po tej rozmowie. Musze sobie zrobic remanent wewnętrzny żeby podbudować się trochę. Darusia coś zwleka z tym chodzeniem, widzę że ciężko jej złapać równowagę, będziemy musiały skontaktować się z lekarzem i sprawdzić czy wszystko ok. Martwi mnie to juz trochę, choc wiem ze kazde dziecko jest inne i w swoim tempie sie rozwija. Poza tym Darusia jest bardzo "do przodu" intelektualnie. Kończę bo intelektualistka wlaśnie mnie woła do spanka Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.02.06, 21:30 Ale się rozpisałyście!!!!! Ja również nie dostałam zdjęć Pata? Mamokasienki1 czyżby jedna mąż Cię przekonał do wcześniejszego poczęcia? Gratuluje decyzji i będę trzymać kciuki!!!!!!! Dziękuję za zdjęcia Kasia rzeczywiście wygląda na dużo starszą niż jest w rzeczywistości!! I jak ładnie zaczęły rosnąć jej włoski!!!! Niedługo spineczki tak jak u mojej małej!!!! Co do wchodzenia na łóżko moja księżniczka ma już opracowaną technikę wchodzenia i z chodzenia ( tak od 2 miesięcy). Wczoraj późno spała w dzień i po butelce na dobranoc nie usnęła, długo wojowała w łóżeczku aż sączyło się noszeniem na rękach, nic nie pomogło . Trzeba było odpuścić i postawić ją na nogi. Wojowała do 22 z minutami, nie było na nią sposobu, nawet wspólne leżenie w łóżku z nami + kaczka, papuga, przyjaciółka Kasia, pantera nie pomagały. Już trochę poirytowana tą sytuacją mówię do męża pozwól jej zejść na podłogę (myśląc, że jest ciemno i nigdzie nie pójdzie).myliłam się strasznie! Zeszła z łóżka i poszła sobie do pokoju brata, wróciła dała mi buziaka i przytuliła się, zeszła z łóżka poszła z powrotem do brata położyła się obok niego i usnęła!!!!! Myślała ze padnę ze śmiechu!!!!!!!! Ogólnie mała jest bomba wchodzi do pokoju „młodego” staje przy klatce z chomikiem i cmoka aby on wyszedł, rozmawia z nim....... Keitii jestem pod wrażeniem wagi Piotrusia!!! Twoje chucherko waży 11kg. Nigdy bym nie powiedziała. Ale rosną te nasze maluchy!!! Co do niani to chyba nie zdawała sobie sprawy z tego kłamstwa i jego konsekwencji. A zaufanie to podstawa przecież zostawiamy na parę godzin obcym ludziom nasze kochane skarby!!!!! U nas minęły 4m. Jak przychodzi do małej niania. Ogólnie jest ok. mała lubi przebywać w jej towarzystwie, ma apetyt, kocha wychodzić na spacerki, ale coś mi zaczyna przeszkadzać. Może jestem przewrażliwiona, za bardzo wymagająca. Zaczynają przeszkadzać mi różne rzeczy np. zauważyłam że czasami daje małej w łóżeczku jeść ( przesuwałam łóżeczko a za nim leżała bułeczka). Piżamka jest do spania a do chodzenia są ubranka, które leżą naszykowane (a tu wychodzi na to że kremowa piżamka po dwóch dniach idzie do parania bo jest brudna na kolanach i pupie) Wchodzę do domu i widzę jak moje dziecko biega/chodzi i trzyma kawałek jabłka w rączce ( a od czego jest krzesełko do karmienia, przecież może ugryź duży kawałek i się zadławić biegając). Poprosiłam ja delikatnie o zmianę i widzę poprawę. Ale i tak czeka mnie poważna rozmowa z nią bo wydaje mnie się ( powiedział mi syn że w sedesie pływał pet po papierosie!!!!!!!!) szlak mnie trafił bo na rozmowie nawet nie przyszło nam z mężem spytać się czy jest ona osobą palącą!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziewczyn czy ja przesadzam (nie chodzi o papierosy bo tu zrobię porządek)? Echoo ucałuj Juleczkę w to biedne czółko!!!! Cimka nie poddawaj się!!!!!!!!!! Rozumiem Cię doskonale sama rozmowa kwalifikacyjna to ogromny stres a tu dwóch bałwanów którzy próbują Cię z równowagi wyprowadzić bo każde kolejne pytanie coraz bardziej pogłębia Twoja panikę a w mózgu panuje chaos, który nie można opanować i wciąż kręci się pytanie „o co mogą mnie jeszcze spytać?”. Daria zacznie chodzić prędzej niż Ci się wydaje. Bez obaw!!!!!!!! Mega współczuje Ci z tymi dolegliwościami, ale na Twoim miejscu poszłabym do lekarza. Ale się rozpisałam Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko i życzę miłego weekendu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.02.06, 21:21 Hej Cimka nie przejmuj się tą rozmową kwalifikacyjną. Jak czytałam co napisałaś to przypomniała mi się moja rozmowa o pracę. Poszłam na rozmowę do firmy i tak mi się strasznie spodobało już na wejściu wszystko było takie ładne i wogóle taka przyjemna atmosfera. No i weszłam bo była moja kolej, a przede mną taka laska, że już nie miałam nadziei na tą pracę, a jeszcze rozmowę facet przeprowadził ze mną po angielsku bo w CV miałam napisane, że znam bardzo dobrze, z wrażenia wydusiłąm z siebie parę słów, ale wogóle pożegnałam się z tą pracą a tak mi na niej zależało. Tydzień później zadzwoniła dziewczyna czy mogłabym przyjść do pracy. Trzymam kciuki żeby i Tobie też się tak udało. A Daria zacznie chodzić napewno, ma jeszcze na to sporo czasu, a przynajmniej nie będzie miała później problemów z kręgosłupem. Gdzieś czytałam, że dzieci prawidłowo zaczynają chodzić pomiędzy 9 a 16 miesiącem życia, tak że u was wszystko w normie. Madziara ale zaszalałaś, nawet mi się jeszcze nie udało tyle napisać. Co do tej opiekunki to nie czepiasz się napewno, w końcu opiekuje się Twoim dzieckiem i powinna przestrzegać pewnych zasad. Jeżeli chodzi o papierosy to ja jestem strasznie przeczulona i pewnie odrazu bym taką osobę zwolniła, wcześniej oczywiście upewniłabym się, czy ona faktycznie pali w domu. U nas w mieszkaniu nie pozwalamy palić nikomu. Co do jedzenia i chodzenia po domu to ja często daję Kasi coś do rączki, a ona sobie z tym chodzi po mieszkaniu. Oczywiście kaszki i zupki daję jej w krzesełku, ale kanapkę, chrupki czy jakiś owoc dostaje do rączki. Myślę, że powinnaś porozmawiać z opiekunką o wszystkim co Ci przeszkadza ona pewnie z niektórych spraw nawet nie zdaje sobie sprawy. Uśmiałam się z Zuzi jak poszła do brata spać, ale fajna z niej dziewczynka. A tak z ciekawości nie chce mi się wertować wszystkich postów, ale głupio mi bo zapomniałam, że Zuzia ma jeszcze brata. Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.02.06, 21:00 [url=www.tik-tak.pl][/url] <a href='www.tik-tak.pl' title='ciaza dziecko'><img src='www.tik-tak.pl/forum/img/tickers/tickers192.gif' border='0'></a> Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.02.06, 21:08 oj nie umiem umieścić paska na forum.. Madziara, powiem tylko tyle, że ja też paliłam papierosy będąc nianią, (oj niestety!!) rodzice małej wiedzieli o tym - wychodziłam na balkon i tylko wtedy gdy mała spała, nie rzuciłabym wtedy palenia nawet gdyby mi kazali - wolałabym aby mnie zwolnili. Nie sądzę więc po moich doswiadczeniach ze sklonisz nianie do rzucenia palenia - ale to tylko moje zdanie! Dzieki za slowa pociechy, na szczescie juz mi przeszedl dolek Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.02.06, 08:39 hej u mnie w biurze strasznie zimno...brrrr ponizej 8 stopni...nie mam zamiaru pracowac jak ma byc tak zimno...powinni nam szkodliwe placic i posilki regeneracyjne fundowac madziara cos sie ukrywalas z tym zuzikowym braciszkiem bo ja tez nic o nim nie wiem ) W jakim jest wieku? Kurcze nie moge pisac bo palce juz mam jak patyki takie sztywne. napisze cos jak sie ociepli. pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.02.06, 09:40 Cześć dziewczyny Dziękuję za zdjęcia Patrysia, śliczny z niego chłopczyk i jestem pod wrażeniem jego długich i gęstych włosów. Kubie coś bardzo słabo rosną i do tego ma jaśniutkie, więc prawie ich nie widać. Mamokasienki zazdroszczę Ci tego braku smoczka, Kuba musi mieć go w nocy przy sobie, ostatnio właśnie przegryzł i dałam mu na noc stary, bo stwierdziłam, że nie będę już mu kupować nowego, a może się szybciej odzwyczai. Co do wchodzenia i schodzenia z łóżka, możemy się pochwalić tylko schodzeniem. I ja się z tego cieszę, przynajmniej wiem, że nie wejdzie na łóżko jak mnie nie ma w pokoju i z niego nie spadnie. Cimka1 nie przejmuj się tymi palantami, to było celowe, żeby Cię jeszcze bardziej zestresować. Przynajmniej nie będziesz się musiała z nimi na codzień męczyć. Z Darią jest wszystko w porządku napewno nie wymaga konsultacji lekarza,ale skoro chcesz się upewnić, że wszystko jest w porządku, jak już wcześniej pisałam Kuba przestał chodzić. Za to teraz dużo więcej mówi. Madziara ale się uśmiałam z Zuzi, no i przyznam, że też nie kojarzę braciszka Zuzi. Z moim żołądkiem już wszystko w porządku. Upiekłam ciasto cynamonowe z przepisu radary. Chyba mi się udało, chociaż wydaje mi się że troszkę było za mokre w środku. No ale to może przez dużą ilość jabłek, bo w sumie piekłam go ponad godzinę w 180 stopniach (piekarnik gazowy). Wszystkim bardzo smakowało. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.02.06, 09:50 hej dalej zimno, ale i tak pisze, bo pracowac nie moge tym bardziej... Moje ciasto cynamonowe tez bylo takie troche mokre ale ja takie lubie, mniam ) Co do smoczka to Julka nigdy nie polubila smoka, wiec nie mamy problemu. Fajnie, ze Kuba sie rozgadal, Jula po swojemu cos tam nadaje, ale niezbyt duzo, pewnie bedziemy mieli cos za cos, znaczy szybki rozwoj fizyczny kosztem normalenej komunikacji, he he ) Oczywiscie zartuje, na wszystko przyjdzie czas, a z Jula dogaduje sie narazie w jej jezyku. Musze zagrzac rece w kieszeniach. odezwe sie pewnie dizs jeszczze nie raz przez ta awarie )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.02.06, 10:07 Hej Mega jest tak jak myślałam, Kubuś przestał chodzić bo teraz woli mówić. U nas narazie w słowniku Kaśkowych przeważa tata i wszystko prawie to tata. Ale nauczyła się robić papa i przy tym też mówi papa, i co najlepsze tuż przed sikaniem mówi si ale czasem jest już za późno bo zrobi w pieluszkę. Czasami nie pamięta ale jak widzi nocnik i jej się chce to od razu mówi. Zaczynamy oszczędzać w ten sposób na pieluszkach. Echoo a Ty gorącą herbatkę w rękę albo kawkę i będzie cieplej. Kończę bo Kasia coś za cicho siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.02.06, 10:12 hej Kacper też smoczka nigdy nie ssał,ale za to "chodzi" z pustą butelką.Szukam pracy chałupniczej,może znacie jakieś firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.02.06, 10:42 Hej Ale Wam dobrze bez tych smokow,u nas to bylo tak,ze w pierwszym miesiacu tesciowa wcisnela go Patowi jak plakal,a ze to moje pierwsze dziecko(kontakt tez z dzieckiem praktycnie pierwszy,z takim malym,)wiec nie wiedzialam czym to grozi. W nocy tez smok musi byc pod reka,bo Pat przez sen sobie go pakuje do buzi. Wczoraj Pat rozcial sobie warge przy upadku,ale bylo krwi.Dobrze ze maz byl w domu,bo on w takich momentach to zachowuje zimna krewBoje sie zeby blizna mu nie zostala. musze uciekac,boo sie obudzil kotek. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.02.06, 10:57 znalazłam taki suwaczek gdzie są godziny i minuty życia dziecka,ale coś długi napis mi wychodzi,jak go skrócić Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.02.06, 11:15 wyslalam ci na maila co masz napisac Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.02.06, 10:31 Wielkie buziaki dla Pata!!!! Oj dziewczyny nie czytacie uważnie moich postów? hi,hi,.... O braciuszki wspomniałam w poście gdzie przedstwaiałam siebie(swoją rodzinkę) Już nie pamiętam która z Was wyszła z propozycją przedstawienia nas samych. U nas róznica wieku jest duża, ale świadoma (trochę życie napisało scenariusz ) nie żałuje takiego wyboru (12l.) . Czeka mnie rozmowa z niania!!!!!!!! Nie wiem jak mam zacząć z nia rozmawiać ale nie mogę czekac aby dowiedzieć się czy ona naprawdę pali? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.02.06, 10:54 Madziara40 teraz sobie przypominam, że faktycznie wspominałaś o synku. Życzę powodzenia w rozmowie z nianią. monika25lbn dziękuję za zdjęcia Pata, kurcze nie mogę się napatrzeć na te jego włosy Postaram się wam jutro przesłać zdjęcia Kuby. Jeśli nie będzie sypał śnieg to pójdziemy dzisiaj na szczepienie. Aż się boję na samą myśl, ile będzie płaczu i krzyku. Ostanio Kuba nawet nie dawał się zbadać pani doktor. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.02.06, 11:56 No i nie pójdę dzisiaj na szczepienie, bo dzisiaj przyjmują dzieci starsze, w wieku przedszkolnym. Chyba mąż się zwolni w piątek godzinę z pracy i pójdzie z Kubą. Przed chwilą dzwonił do mnie tata i powiedział, że Kuba bardzo ładnie chodzi. Wczoraj wieczorem już zaczął chodzić po swoim pokoiku, ale nie podniecałam się zbytnio, bo pomyślałam, że to może chwilowe. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.02.06, 12:11 Witam Mega to super ze Kuba ruszyl na całego. Gratulacje )) Dostałam fotki od Moniki - dziekuje, synuś śliczny ja zwykle Madziara zupełnie zapomniałam, ze masz takiego dorosłego syna Czy to takie straszne mieszkać z nastolatkiem pod jednym dachem? hi hi Seba tak sie z nami kłóci teraz, że już się boję )) Jula to mała terrorystka. Strasznie mnie gryzie ( Zadne bepanteny nie pomogaja bo codziennie gryzie mnie od nowa. COdziennie na bieliznie mam slady krwi... To normalne? Juz mam dosc karmienia tego gryzonia Wczoraj odgryzla dwa guziki od poszewki na poduszke... Do tego strasznie bije Sebe, jak tylko jej cos nie podpasuje to oklada go gdzie popadnie... Nie wiem skad umie, nie bijemy sie nawzajem w domu, do żlobka nie chodzi, Seba tez jej raczej nie bije (przynajmniej nie widzialam) No i jak okielznac takiego potwora?! Przeziebienie jej przechodzi na całe szczescie Seba tez do przedszkola poszedl zdrowy. Dzis maja bal przebieranców. CIekawe jak bedzie. Dobra koncze Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.02.06, 19:40 Witam Echoo, to tak jak u nas, nasz Mati tez miał dzisiaj bal karnawałowy i ja oczywiście na nim byłam jako " video reporter". Ciasto wychodzi trochę mokre ale przyznacie, że smaczne (tylko nie ma co przesadzać z jabłkami). Dziewczyny cZY SZCZEPIŁYŚCIE NA ŚWINKĘ, ODRĘ I RÓŻYCZKĘ?? naczytałam się strasznych rzeczy o MMRII i aż się boję zaszczepić. Mati nie był szczepiony bo 4-lata temu,było to szczepienie nie obowiązkowe. Pat- śliczny, śliczny chłopczyk. Dziewczyny moje Weronika ma cały czas 4 zęby - kiedy wyjdzie reszta .... pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.02.06, 19:52 Hej Echoo no to faktycznie Julka to mały terrorysta. U nas zdarzyło się kilka razy, że Kasia mnie ugryzła do krwi ale zaraz ją tego oduczyłam. Co do bicia to ona nie ma za bardzo kogo bić i powodów też jej raczej nie dostarczamy. To nie wiem chociaż ostatnio zauważyłam, że jak ją karmię a ona już nie chce to bardzo energicznie potrafi mi wytrącić łyżeczkę z ręki. Radara ja właśnie robię to Twoje ciasto i za 10 minut mam wyjąć z piekarnika. Wygląda super jeśli smak będzi taki jak wygląd to będzie moje popisowe ciasto. Łatwe i szybkie. Mega gratuluję Kubusiowi, teraz pewnie jesteście razem i cieszycie się z Kubusiowego osiągnięcia. Kasia nam padła to narazie jej nie budzimy chociaż nie jadła jeszcze kolacji to pewnie się obudzi, ale mamy chwilkę dla siebie a ja przed kompem siedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.02.06, 21:39 radara Jula ma 5 zebów i wcale nie jestem pewna czy chcialabym wiecej zwazywszy na jaj brak ogłady w kontaktach z moimi piersiami DZisaij postanowiłam, ze zaczynam na dobre poszukiwania nowej pracy. Musze cos z tym zrobic bo inaczej zwariuje. Nawet nie chce mi sie opisywac co sie dzis wydarzylo, ale naprwade mam serdecznie dosyc Trzymajcie kciuki, moze nie trafie z deszczu pod rynne... Mamokasienki napisz jak wyszło ciacho. radara śliczna ta twoja Weronisia i jaka super kiecke ma )) a jakie ładne oczka (kolor całkiem jak u mojego potwora) )) Koncze Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.02.06, 21:51 Hej dziewczyny dzieki za slowa otuchy, mamokasienki dokladnie tez tak sobie mysle ze to byli palanci... Dzis znowu poslalam w eter pare CV, narazie cisza. Wczoraj bylam z Darią u lekarza, tak strasznie sie wystraszylam - na pampersie znalazlam cos jakby zielone uplawy! Okazalo sie ze ma zakazenie drozdzakowe po antybiotykoterapii... Doktor mnie uspokoil ze to nic powaznego ale i tak jestem podlamana ze znowu ją cos dopadło. No i jeszcze podejrzewa alergie- ma rzadkie kupki z niewiadomej przyczyny. Ale dosc tych zmartwien - Daria zaczela pieknie mowic akuku i oko, i nawet powiedziala pierwsze zdanie "tata bum bum" taka zdolna ta moja coreczka caluski dla wszystkich maluszkow Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 09:01 Hej Ciasto wyszło super, w piątek przyjeżdżają do nas moje koleżanki ze studiów i znajomi z akademika to je znowu zrobię. Radara co do ząbków to Kasia ma narazie 8 sztuk, choć widać, że w niedługim czasie będą następne. Cimka wiem co czujesz, bo ja przy każdym problemie z Kasi zdrowiem chodzę i płaczę pół dnia, że czegoś nie dopilnowałam. A to przecież nie jest tak, bo czasami nie mamy wpływu na choroby naszych dzieci, one poprostu muszą swoje przejść. Gratuluję Darii nowych słówek. Jeśli chodzi o pracę to trzymam kciuki, napewno coś znajdziesz wystarczy cierpliwie szukać i trochę poczekać. U mnie było tak, że na początku nikt się nie odzywał a jak znalazłam pracę to telefon się rozdzwonił, że mogłam przebierać w ofertach. Echoo Tobie też życze powodzenia w szukaniu nowej pracy. Ty jesteś w dobrej sytuacji bo juz pracę masz, a jak znajdziesz to napewno tylko lepszą. Pozdrawiam i życze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 09:20 Witam Echoo fajnie, że dzieci już prawie zdrowe. Wesoło masz z Julką, widać że dziewczyna sobie w życiu poradzi. Życzę powodzenia w szukaniu pracy. Tylko nie rezygnuj z tej dopóki nie znajdziesz nowej. Radara Kuba idzie na szczepienie w piątek, napisz co złego jest w tym szczepieniu, to poproszę męża jak będzie u pediatry, żeby o to zapytał. Nie dostałam ostatnio zdjęć Weroniki Kuba wczoraj przeszedł sam pewnie przez całe mieszkanie, chyba mogę już stwierdzić, że moje dziecko chodzi. Wyślę wam kilka zdjęć Kuby, w tym jedno jak śpi, napiszcie mi czy wasze dzieci też śpią w takich pozycjach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 10:37 Witam Mega3 powinnaś dostać wczoraj zdjęcia Weroniki, bo do Ciebie tez wysłałam. Co do szczepienia to nie chciała bym kogoś przestraszyć, ale kiedyś się naczytałam, że szczepionka MMRII wywoływała czasami autyzm u dzieci które były alegikami. Ja bardzo w to nie wierzę, ale mój mąż jest bardzo oporny do tego szczepienia a jest to przeciez obowiązkowe szczepienie, więc państwo chyba nie zleciło by takiego szczepienia dzieci, jeśli było by po nim coś nie tak. Dam wam jeszcze jeden bardzo prosty przepis na ciasto, było robione kiedyś w programie "pytanie na śniadanie" TVP2 a więc: Ciasto oczywiście z jabłkami, bo ja takie lubię najbardziej: 1) 1 szkl. mąki 2) 1 szkl. kaszy mannej 3) 1 szkl. cukru (ja daję trochę mniej 3/4) 4) 1 łyż. proszku do pieczenia 5) 1 masło 6) jabłka starte + cynamon (ok. 6 jabłek) poz. 1,2,3,4 zmieszać, wysypać na wysmarowaną błachę 1/2 porcji (wszystko sypkie); na to jabłka z cynamonem wymieszane; pozostała część sypkiego; a na to roztopione i trochę ostudzone masło wylane po wierzchu. Piec 170-180st. około 1 godz. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 10:38 hej ECHOO dziękuję za pomoc w suwaczku.Co do tego szczepienia,to ja byłam 18 stycznia i nic niepokojącego się nie działo.To jest szczepionka w rączkę,pielęgniarka najpierw dała mi ulotkę do przeczytania.Po tej szczepionce po około dwóch tygodniach może wystapić wysypka oraz katarek.Kacper dostał wysypkę,ale naprawdę niewielka i na drugi dzień znikła.Moja rybka ma też już 5 zębów,wychodzą też następne.wczoraj zaczął trochę chodzić,ale tylko po kroczku i bęc.Mały gada jak najęty,ma to po tacie.Ja też szukam pracy ale chałupniczej,na razie nie chcę Kacpra zostawiać.Ostatnio mam kłopoty z córką ,nie chce się uczyć,tylko by leżała i nic nie robiła,ale może to taki wiek.Tak szczerze to przykro mi,bo chciałabym dla niej jak najlepiej,ale Klaudia ma takie marzenia,że nie jestem w stanie jej pomóc.Marzy jej się szkoła językowa w Anglii,a mnie nie stać na to. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 10:45 Hej, Radara dzieki za fotki Weroniki,sliczna dziewczynka,super wyglada w tej sukieneczce.Alez te dzieiaczki szybko rosna! W poniedzialek uczylismy Pata mowic ciiii i przykladac przy tym paluszek do ust i brzdac wczoraj,jak byla u mnie kolezanka,biegal i caly czas ciii robil i piateczke umie juz przybic Poza tym przestal juz(oby nie chwilowo)wrzucac wszystko do kibelka,zamienil teraz na wanne.A wczoraj pilot od wierzy znalazl sie w pralce.Jak tylkoo czegos nie domkne to zaraz maly cos tam zabunkruje a ja chodze i szukam a co najlepsze,jak pytam Pata gdzie cos jest,to on chodzi i szuka ze mna i sie smieje jak zagladam pod lozeczko. A zabkow juz mamy 13 sztuk i dalej sie slini wiec pewnie jeszcze nie koniec.Sylszalam,ze jak dziecku pozniej zabki wychodza,to sa mocniejsze,ale czy to prawda to nie wiem. I na czole dzisiaj znowu duuuzy guz((. Ok,koncze i pozdrawiam Was cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 12:01 Magda ale Kuba jest śliczny !!! Ale te dzieciaczki nam sie udały w styczniu )) A spi całkiem jak Jula ))) Pamietam, że Seb tez tak spał, mam nawet fotke, jak zeskanuje to ci przesle Monika jakbys o Juli pisala z tym chowaniem roznych przedmiotów a potem wspolnym ich szukaniem. Cale szczescie pilnie strzege kibelka i jeszcze tam swoich lap nie wsadzala, ale jak ma cos i widzi ze chce jej zabrac a lazienka (dalej ulubione miejsce ) jest otwarta (dodatkowa atrakcja jest kapiacy sie tam Seba) to biegnie bardzo szybko tam i jeszcze szybciej wrzuca do wanny. Łazienka to w ogole miejsce gdzie Jula lezy na podlodze i ciagle wygrzebuje styropiany spod wanny (moj maz od wielu miesiecy nie moze sie zdobyc na doczepienie jedenj plytki pod wanna takiej na stopy jakby i gdzies rok temu zatkal ta dziure styropianem !!! i do tej pory tak jest, znaczy byloby gdyby Jula nie wydrapala w tym styropianie tunelu). Dla mojego potwora styropian jest JADALNY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 12:04 HI hI Moja Weronika teraz ma za to czas, że wszystko ląduje w koszu na śmieci.Ostatnio wyjmowałam z kosza pilota do telewizora i mojego klapka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 13:39 Hej Mega ale ładnego masz synka, a jak się Kasi spodobał stała przed kompem i uśmiechała się do jego zdjęcia i tak słodko popiskiwała. A włoski nie tak dawno Kasia miała podobne ale zaczęły jej ostatnio szybko roznąć. Co do spania to Kasia śpi identycznie, a myślałam, że ma to po tatusiu bo on też tak śpi. Mi już wystarczy, że smak mają taki sam i jak mój mąż by czegoś nie jadł to pewne, że Kasia też tego nie zje. Jeśli chodzi o chowanie przedmiotów, to u nas to samo, tyle, że ja raczej nie wczuwam się w szukanie chyba, że coś mi bardzo potrzebne, ale zazwyczaj nie daję Kasi niczego potrzebnego. Choć dzisiaj jak robiłam pranie to przyszła do łazienki z moim telefonem (nie mam pojęcia skąd go wzięła) i mówiła tak fajnie "lo lo" co u niej znaczy "alo alo". Wrzucanie wszystkiego do wanny też jest na porządku dziennym i ciągle muszę pilnować, żeby nie wrzuciła tam czegoś kiedy się kąpię. No to teraz ja muszę wam jakieś Kaśkowe fotki podesłać, zaraz jej coś pstryknę to wam wyślę. Ja niestety też nie dostałam zdjęć Weroniki Ale za to dostałam śliczniutkie zdjęcia Kubusia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 15:06 Poszły do was Kaśkowe zdjęcia. Ale to tylko z dzisiaj. Na jednym Kasia tuli tygryska urodzinkowego od babci, na innym widać jak wisi mi przy nodze jak siedzę przy kompie, no i oczywiście Kaśkowy pokój po zabawie. Kończę i idę obiadek gotować. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.02.06, 15:12 Mamokasienki dziękuję za zdjęcia, fajnie Ci wychodzi obróbka. Kasia jest naprawdę duża, a ile ma zabawek. Trochę mnie pocieszyłaś z tymi włoskami. Kubie rosną, ale bardzo powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.02.06, 00:56 Witajcie Dziewczyna mam pytanie czy z moją pocztą jest coś nie tak czy wy też tak miałyście bo ja dostałam jak narazie 9 razy zdjęcia Pata i cały czas jeszcze idą. Cały czas mam 5 wiadomości do odebrania ściąga tylko jedną i się wysypuje.I po raz kolejny zdjęcia Pata. Pat ślicznie wygląda na tych zdjęciach.Ale nie wiem co się dzieje i właśnie odebrał następne 10 zdjęcia . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.02.06, 12:16 Hej My już po bilansie i szczepieniu. Kasia ma 78,5 cm wzrostu i waży 11,650 kg. Nic więcej nie mierzyli. Przy szczepionce płaczu było co nie miara. Wygrały jednak klucze do zabawy i Kasia dała się jakoś ubrać. Pani doktor tylko pytała czy Kasia rozumie co się do niej mówi, czy mówi coś i takie tam. No i mówi do Kasi, że samochodzik to lepiej po podłodze jeździ a Kasia bach i samochodzik pcha po podłodze, lekarka aż zaniemówiła. Keitii u mnie ze skrzynką wszystko ok zdjęcia Pata odebrałam dwa razy takie same. Radara śliczna ta Twoja Weroniczka. Ciągle się powtarzam, ale co tu się oszukiwać śliczne te nasze maluszki. Mega zdjęcia obrabiałam w Paint shopie pro ściągnęłam z internetu wersję próbną, a instrukcja obsługi jest na forum noworodek. No i ja wreszcie po prześwietleniu kręgosłupa, to się może wyjaśnie skąd te straszne bóle. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.02.06, 12:36 Mamokasienki ja też cierpię na bóle kręgosłupa, zwłaszcza jak troszkę ponoszę Kubę. U mnie już 3 lata temu stwierdzili początki dyskopatii i można mi było podnosić do 5 kg, a Kuba waży coś koło 11kg(jutro będę znała dokładną wagę), pani doktor przepisała mi jakieś tabletki przeciwbólowe i tyle. Trochę mi pomaga masaż, ale muszę się długo prosić męża, żeby mi kręgosłup pomasował i jeszcze się przy tym nagada. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.02.06, 14:30 Dzień dobry!! Witam wszystkich po dłuuugiej przerwie. W końcu sie troszke pozbierałam po tym zapaleniu płuc. ALe mnie dopadło- w zyciu nie przypuszczałam, ze tak sie mogę rozchorowac!ALe mam nadzieje,ze juz najgorsze za mną. W każdym razie tak twierdzi lekarka. Oby miała racje. Przez to wszystko mam tyle do nadrobienia: postów do przeczytania czyba z tysiąc Całe szczęście,ze Robson jakos sie trzyma w miarę zdrowy. Mam nadzieję,ze Wasze dzieciaki trzymają sie też bez żadnych choróbstw. I bardzo dziekujemy wszystkim za zdjęcia. Postaram sie zrewanżowac w najbliższym czasie. Miałam nadzieje,ze w tym tygodniu uda mi sie zaszczepi Robsona, ale lekarz kategorycznie zakazał mi pojawiania sie w ośrodku. Dopiero jak ja będę zupełnie zdrowa, to pomyslimy o szczepieniu. Ale chyba wyślę małego z dziadkiem na ważenie i mierzenie, bo chciałabym wiedziec jaki jest duży. Trzymajcie sie ciepło, postaram sie odezwac w najbliższym czasie. Pozdrawiamy Beata i Robson Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.02.06, 15:13 ata0904 dziękuję za zdjęcia, śliczny chłopczyk z Robsona. Cieszę się, że już wyzdrowiałaś i że Robson nie podłapał od Ciebie choroby. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.02.06, 14:28 Cześć dziewczyny. Co sie nic nie odzywacie? Kuba już po szczepieniu, troszkę tylko popłakał, waży 10,720, wzrostu ma 76cm, obwód głowy 47cm i obwód klatki piersiowej 48cm. Następne szczepienie za 6 tygodni, kosztuje 50 zł i jest przeciw zapaleniu opon mózgowych. To tak króciutko, wracam do pracy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.02.06, 09:13 Cześć.mam doła,chyba jestem złą mamą,że nie potrafię przypilnować dziecka a na dodatek sama robię mu krzywdę.Poparzyłam Kacperkowi nóżkę,robiłam mu herbatkę i chciałam wyjąć saszetkę i butelka wypadła mi z rąk,niewiem jak to się stało.Dałam go pod zimną wodę a mąż ściągał rajtuzki razem ze skórą,zadzwoniliśmy na pogotowie ale kazali samemu przyjechać.Nawet go nie ubierałam ,otuliłam nogę mokrą pieluchą i pojechaliśmy.A tam,aż płakać mi się chce,lekarz z lekarką siedza i każą czekać,dziecko tylko w bluzce zawinięte kocem.Mąż zrobił awanturę ,to kazali mi wejść ale samej,bo dwoje rodziców nie może być i zamiast zająć się nóżką zaczęli wypisywać papiery.Mąż nie wytrzymał i pojechaliśmy do szpitala,tam odrazu nami się zajęli,opatrzyli nóżkę,ma poparzenie drugiego stopnia,jak mogłam być taka nieostrożna.Teraz śpi,a ja czekam na znajomą pielęgniarkę,bo w nocy ten opatrunek mu zleciał.Tam na pogotowiu to zadzwonili po policję,bo mąż nie chciał wyjść z gabinetu.W poniedziałek idę do N.F.Z nz skargę.Modlę się,żeby tylko blizny nie było Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.02.06, 11:19 Jejku Beata, sciskam cie mocna. Musisz byc silna teraz dla malego. Nie jestes zla mama, kazdej z nas moglo sie to zdarzyc. Poradz sie pediatry, sa specjalne masci przeciwbliznom, im szybciej tym chyba lepiej. Trzymajcie sie... Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.02.06, 12:51 Witaj Beatko napewno nie jesteś zła mamą każdemu może się to przytafić, a co do naszej służby zdrowia to rzeczywiście szkoda mówić.Ostatnio moja znajoma opowiadała że poszła z małym do szpitala na jakieś badania i też kazali jej wyjśc i zostawić dziecko a ona nie chciała wyjść i była wielka awantura ale ona nie ustąpiła. Musisz się trzymać na pewno wszystko będzie dobrze i najlepiej tak ja radzi echoo poradź sie jeszcze jakiegoś pediatry moze zapisze jakąś maść. Pozdrawiamy Cię mocno Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.02.06, 22:15 Beatko, trzymaj się a wszystko będzie dobrze, oczywiście, że nie jesteś złą mamą, człowiek jest tylko człowiekiem i niestety zawsze może się coś zdarzyć. Będzie na pweno wszystko dobrze. Mojej mamie też tak się zdarzyło jak byłam mała i miałam ze dwa latka, mam poparzoną całą prawą rękę (ściągnęłam na siebie kubek z gorącą wodą, ze stołu)i wcale nie uwazam aby moja mama była zła, jest najwspanialsza. Czasami zadarza się nam coś czego nie potrafimy przewidzieć. pozdr. i życzę zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
elza74 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.02.06, 00:54 Wtajcie.jestem mama rocznej juz Amelki(29-01-2005).Amelka od 3 miechow chodzi juz sama,od 2 dni pije sama z butli,ma 6 zebulko i pochodzimy ze slaska. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.02.06, 10:58 WItam was wszystkie a szczegolnie witam nowa styczniowke )) U nas narazie ok. ja szukam pracy, znaczy wyslalam juz 5 ofert, najtrudniej bylo zaczac, teraz juz jakos idzie, ciekawe czy mi sie uda : ) Julacia strasznie rozbojnikuje, to co ona wyprawia to przechodzi pojecie, nawet moje Ostatnio weszlam do kuchni a ona stoi sobie na zupelnie niestabilnym stole, tak myslalam ze cos kombinuje bo cos cicho bylo. No i uratowalam ja No i ciagle Sebie dokucza a to najbardziej mnie martwi. Wczoraj znienacka go ugryzla w plecki, bardzo plakal bidaczek i do dzis ma slad zebow Tlumacze jej ze tak nie wolno, ale ona jeszcze sie zuuuupelnie nie slucha Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.02.06, 13:50 Beatko jestem z tobą, trzymaj się i napewno nie jesteś złą mamą, tak jak pisały dziewczyny wypadki się zdarzają i nie sposób ich przewidzieć. A nasza służba zdrowia jest godna pożałowania, rany jacy straszni potrafią być lekarze. My zawsze z Kasią wchodzimy we dwójkę i nikt nigdy nie wypraszał ani mnie ani mojego męża niech by spróbowali. A wezwanie policji to już szczyt chamstwa i niekompetencji. Zamiast ratować dziecko to oni policję wzywają, to się do telewizji nadaje. Witam nową mamusię styczniową Elzę z maluszkiem, pisz z nami jak najczęściej. U nas też nie najlepiej, Kasia w piątek wieczorem dostała wysokiej temperatury, 39 stopni, kaszel, chrypkę, biegunkę i katarek i nie miałam ani czasu ani głowy do siedzenia na forum, wczoraj cały dzień nam przechorowała, dałam jej bactrim, lakcid, flavamed i wit c i mam nadzieję, że wystarczy, nie byliśmy nawet u lekarza. Teraz już lepiej bo się chociaż bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.02.06, 08:23 Beatko trzymaj się, napewno mocno to przeżyłaś, powtórzę kolejny raz po dziewczynach, że nie jesteś złą matką. Pomyśl dobrze, że to nóżka, napewno po smarowaniu jakąś maścią się zagoi i śladu nie będzie. Witam serdecznie nową mamę elzę. Odpowiedz Link Zgłoś
roksi23 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.02.06, 10:19 Witam wszystkiew mamusie i ich pociechyjestem mamą 2 tatka-Gracjanka.Dzisiaj byliśmy na bilansie mały waży 16kg ,94 wzrost pani doktor pochwaliła jego mowe.Cieszę się że jest zdrowiutki.Pozdrawiam)/9+ Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.02.06, 10:27 Hej Beatko tak mi się przypomniało odnośnie poparzenia, mi dwa tygodnie przed maturą wybuchł w twarz wrzątek, też strasznie bałam się blizn, ale po mniej więcej miesiącu wszystko zeszło, a do tej pory nie ma nawet najmniejszego śladu. Jestem pewna, że Kacperkowi też nie zostaną blizny, jeśli to była tylko woda. Ostatnio też poparzyłam sobie rękę i śladów już prawie nie ma, a też było silne poparzenie. Napisz jak poszło w NFZ-cie. Witam Roksi i Gracjanka. Rany Kasia nadal zakatarzona i to tak strasznie, że nie nadążam z wycieraniem, a ona jak jej spływają glutki robi takie śmieszne miny. Kończę bo już płacze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.02.06, 14:07 Hej Gdzie się dziewczyny podziewacie pewnie przemyślacie co kupić swoim mężczyznom na walentynki U nas katastrofa - Kasia chora, z noska jej się leje i to strasznie, że oddychać biedulka nie może. Teraz sobie myślę, że to może niedobrze, że nie poszliśmy do lekarza jak Kasia dostała takiej wysokiej gorączki po szczepionce, no i biegunkę miała i kaszel i chrypkę. Podałam jej tylko syrop na kaszel i bactrim i czopkami zbijałam temperaturę. Nie wiem już sama czy dobrze, że bez konsultacji z lekarką leczę swoje dziecko ale ona nic lepszego by mi pewnie nie wymyśliła. Martwi mnie też, że Kasia nic nie jadła od trzech dni, wszyscy mi mówią żebym się nie martwiła ale ile ona pociągnie na mojej piersi? A dzisiaj to nawet już od piersi się odwraca Coś czuję, że koniec karmienia już bliski, przynajmniej nie będzie problemów z odstawieniem, a chciałam do lata pociągnąć karmienie. Teraz biedulka moja maleńka śpi na brzuszku a z noska jej się leje, że strach patrzeć. Kiedy wreszcie przyjdzie wiosna?????? Siedzę z bąblem w domu, na spacery nie wychodzimy bo chora, a ja nawet nie mam prezentu dla męża na walentynki A wy coś kupujecie swoim panom na walentynki?? czy tak jak mój mąż traktujecie ten dzień zupełnie normalnie? Bo dla mnie w zasadzie to nie jest aż tak duże święto ale zawsze miło coś swojemu mężczyźnie podarować, a jeszcze sympatyczniej kiedy to on pamięta. Może wyskoczę gdzieś dzisiaj jak przyjdzie z pracy, ale gdzie pójdę o 17:00? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.02.06, 21:20 witam i dziękuję za słowa otuchy.W nfz nie byłam,bo pielęgniarka całkiem mnie załamała i cały dzień dzisiaj płakałam.W sobotę była zmienić opatrunek i nic nie mówiła a dzisiaj zadzwoniła teściowa i powiedziała,że ta pani mówiła,że to bardzo brzydko wygląda i na dodatek ,że to kostka.Pojechałam do chirurga i jestem spokojniejsza.Mówił,że powinno zejść za dwa tygodnia.że woda nie jest taka groźna,gorszy jest tłuszcz.Dobrze,że pije i siusia i paluszki mu nie puchną.Trochę kuleje,ale to dopiero 3 doba.Wiecie zanim poszłam do lekarza zadzwoniłam do przychodni,i kazali mi jechać do pediatry po skierowanie i odrazu do chirurga.pojechałam bez skierowania,chciałam zapłacić ,ale lekarz nic nie wziął,założył nowy opatrunek,przepisał antybiotyk i kazał przyjść w czwartek bez kolejki.Jakiś wyjątek w tej bezdusznej służbie zdrowia.mam nadzieję ,że wszystko będzie dobrze.On jest taki kochany,dzisiaj jak płakałam przyszedł i dał mi buzi,sam od siebie.POZDRAWIAM WSZYSTKICH Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.02.06, 07:28 Echoo dziękuję za zdjęcie Julci, jest taka śliczna i niewinna. Aż się wierzyć nie chce,jak czasem piszesz że to taki szatan Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.02.06, 09:19 Czesc Beata, nie przejmuj sie tak bardzo i nie obwiniaj sie. Oczywiscie ze nie jesteś złą matką!! Powiem ci na pociechę, ze jak ja miałam 16 miesięcy, to mama oblała mi nogi całym wielkim kubkiem wrzącej herbaty- nie mam blizn i nic z tego wydarzenia nie pamiętam. A też skóra zeszła razem ze śpiochami i wrzasku narobiłam co niemiara. Echoo, widzę, ze Julcia podobnie jak Robson, jak chce to potrafi wyglądac jak niewiniątko. A zza kołnierza zerka diabeł Pozdrawiamy Beata i Robson Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.02.06, 17:43 Hej dziewczyny Echoo dołączam się do pochwał, śliczna ta Twoja Julcia, a jakie ma piękne oczy. W przyszłości nie opędzi się od chłopaków. Napisałam wam dzisiaj już takiego długiego posta, ale mój bąbelek mi wszystko wykasował, a później już nie miałam czasu. Byłyśmy dzisiaj u naszej lekarki, bo Kasi nic a nic nie przeszło po tym bactrimie co sama jej zaserwowałam i teraz mój maluszek biedny dostał antybiotyk w zastrzykach (zinacef). Oddałabym już cokolwiek żeby tylko była zdrowa. Na jutro umówiłam się na jutro z tym doktorem Kowalczukiem, którego tak któraś z was kiedyś zachwalała. Przyjedzie do nas do domu to nie będę Kasi ciągać już po przychodniach, może on coś nowego powie. Ostatnio mamy jakiś kiepski okres ciągle coś się dzieje, u mnie zmiany przeciążeniowe w stawach międzykręgowych nie mają szans już się cofnąć, więc albo rehabilitacja albo zostaje przyzwyczaić się do bólu Kasia zastrzyki - tak mi jej żal, ale lepsze to niż miałaby ta choroba bardziej się rozwinąć. Kończę narzekanie, wiosna już idzie to napewno wszystko będzie lepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.02.06, 21:30 Dobry wieczór, nas też choróbsko nie ominęło: Robson ma trzydniówkę. Oby dzieciakom szybko przeszło, zdrówka dla wszystkich chorych bidulków. Dobrej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.02.06, 11:28 Hej,dawno mnie nie bylo ale jakos calkiem nie mam czasu.W marcu wyjezdzamy do Niemiec,trzeba pozalatwiac mase rzeczy.Boje sie troche jak Pat zniesie dluga pozdroz bo to ok 18 godz jazdy.Narazie nie choruje,juz mam nadzieje,ze ta zima sie skonczy!!! Pat spi juz raz w dzien miedzy 10:30-12 i koniec,pozniej dopiero ok 21 zasypia.Wogule nie mam czasu na nic a mase obaw ale decyzja podjeta. A nie wiem co z tymi zdjeciami wyszlo,ze tyle razy do Was dochodzily,myslalam,ze jakis wirus ale maz sprawdzal i niby wszystko ok,niemniej przepraszam za klopoty. Szczepicie Dzieciaczki na HIB? Bo ja chyba bede Pata szczepic,juz mozemy ta jednorazowa szczepionka. O sloneczko sie budzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.02.06, 16:42 Witam!! Jak dawno mnie nas tu nie było?!!!! Beata3351 nawet nie myśl że jesteś złą mama. Każdej z nas mogło to się przydarzyć. Ja jak miałam 2-3 latka podbiegłam do mamy która się odwróciła i złapałam za gorące żelazko które sobie przystawiłam do prawego policzka. Ból, płacz a blizny nie ma. I tak tez będzie z Kacperkiem. Jak przeczytałam o tym poparzeniu zaraz zadzwoniłam do koleżanki której dziecko miało podobny przypadek ona smarowała mała maścią Algesal – chyba nie jest to dokładna nazwa ale jak się spytasz w aptece o maść ze srebrem i oddasz ta nazwę to na pewno aptekarka będzie wiedziała o co chodzi. Duże buziaki dla Was!!!!!!! Dziękuje za zdjęcia małego (super wyglądają obrobione zdjęcia) Najbardziej podoba mi się zdjęcie gdzie jest tort (brakuje tylko panny młodej ) takiego przystojnego masz syna. Co do córki ma syna ciut młodszego i wiem coś na ten temat . Myślę, że w tej chwili potrzebujemy dużo cierpliwości i opanowania aby rozmawiać z dziećmi oraz dużo konsekwencji aby nie zbaczać z określonych założeń. A co do nałuki to od ferii słyszę że nic nie mają do nauki i musze go gonić. Jest taki leniwy!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 15.02.06, 16:58 Mega Kuba to przystojniak!!!!!!!! Co do spania to moja również przybiera różne pozycje podczas snu!!! Dziękuję za wszystkie zdjęcia Kasi, Julki , Roberta, Weroniki, Kacperka, Pata jakie te nasze dzieci są już durze i piękne!!!!!!!!!!!!!!!! Później wyśle zdjęcia Zuzi A cha ciasto jest super!!!!!!!!! (a tak przy okazji ile dodawałyście cynamonu?) Co do szczepionki? Na Hib mała szczepiłam już 3 razy. Radara czy chodzi Ci o szczepionkę na różyczkę, odrę, świnkę? Moja mała była szczepiona jakaś szczepionka na P...(Prowx?) nie mogę się rozczytać. Przestraszyłaś mnie tym co napisałaś!!!!!!!!! Moja kruszynka od wczoraj ma biegunkę wydaje mi się że na zęby. Idą jej czwórki/piątki na dole i u góry coś tam się przebija. Robi takie zielone kupki a dzisiaj zrobiła jedna ze śluzem. Pyzatym nic jej nie dolega dużo pije, nie ma gorączki. Nie wiem co mam zrobić. Poszłabym z nią do lekarza ale boje się że cos przyniesiemy do domu. Chyba zadzwoni po lekarza na prywatna wizytę? Julka to ma temperament!!!!!!!!!! Da sobie kobieta radę w życiu!!!! Odezwę się później to napiszę Wam o postępach Zuzi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.02.06, 08:46 Hej dziewczyny U nas ostatnio ciężki okres. Był u nas wczoraj lekarz, z którym umówiłam się na wizytę domową i bardzo mile mnie zaskoczył swoim profesjonalnym i rzeczowym podejściem. No i kazał zrezygnować z zastrzyków i zamienił nam antybiotyk w zastrzykach na taki sam w syropie, ale tylko do końca kuracji. Wkurza mnie tylko, że ta nasza lekarka popełniła tyle błędów, bo po pierwsze Kasi wogóle nie był potrzebny antybiotyk i tym samym zniszczyła jej odporność na bardzo długo, poza tym mówiła, żeby jej nie inhalować bo ona ma mokry kaszel, a inhalować trzeba właśnie przy mokrym kaszlu, no i zignorowała Kasi biegunkę czego efektem są śluzowate zażółcone kupki po kilka razy dziennie, no i nie przejęła się zupełnie brakiem apetytu. Tak mi strasznie przykro, że ktoś tak potraktował moje dziecko, że aż płakać się chce. Gdyby u mnie czy u męża ktoś źle zdiagnozował chorobę to dałoby się jeszcze przeżyć, ale takie maluszki są w pełni uzależnione od nas a tu jeszcze taki konował co się zupełnie nie zna niszczy dziecku zdrowie. Jestem taka zła i tam mi żal mojego maluszka, a nic nie mogę zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.02.06, 09:24 Hej dawno sie nie odzywalam, chociaz zagladam do naszego watku codziennie, no ale jakos czasu ciagle brak... mamokasienki mysle, że to najlepszy moment by zmienic lekarza. Ja tez na poczatku trafialam na konowalow. Trzecia przychodnia (w ciagu pol roku)okazala sie trafiona, mam tam zaufana p. dr i tak byc powinno. Ja ufam jej, ona nie faszeruje moich dzieci antybiotykami i z profesjonalizmem do nich podchodzi traktujac je podmiotowo a nie jak przedmiot swoich doświadczeń... Seba od prawie roku nie bral ani razu antybiotyku, podczas gdy w poprzednich przychodniach w ciagu zaledwie kilku miesiecy wzial ich ok 7!!! I wcale nie wynika to z mniejszej zachorowalnosci, choruje dalej, ale radzi sobie sam, nawet przy zapaleniu oskrzeli. Jula tez nie dostaje tak od razu antybioli, chociaz przy zapaleniu oskrzeli jej dalam. Teraz gdyby zachorowala, i dr dalaby nam zielone swiatlo, probowalabym leczyc ja bankami. Zmien lekarza prowadzacego Kasie, zobaczysz jak jest lzej, gdy to nie ty zamartwiasz sie czy leki napewno sa dobrze dobrane. poza tym zdziwilam sie, ze podalas sama malej Bactrim, to tez jest swinstwo jak na moj gust i raczej ostatecznosc. Ja to straszna jestem jesli chodzi o leki, nawet zaszczepic sie na grype nie chce, a szczepionka lezy w lodowie od pazdziernika. Tak wiec prosze o wyrozumialosc czytajac moje wypowiedzi o leczeniu... Zamowilam Juli i Sebciowi duzo ksiazeczek. dla Julci takie ze sztywnymi stronami. Wydawca ma w ofercie "książki używane" ale to zupełnie nowe książeczki - zwroty z ksiegarni, gdzieniegdzie tylko jakies wgniecenie na okladce ale wygladaja na nowiutkie. Ksiazeczki po 1,75 jedna (bez wad takie kosztuja po 5 zł). Polecam!!! Koncze , postaram sie napisac jutro, bo dzis raczej juz nie dam rady Życze wszystki chorowitkom Zdrówka )) papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.02.06, 09:58 Hej Echoo masz zupełną rację, a bactrim podałam, bo moja teściowa stwierdziła, że u takiego małego dziecka choroba rozwija się bardzo szybko i niewiadomo w co może się rozwinąć. I trzeba jak najszybciej reagować. Teraz już wiem, że to był duży błąd. Kasia nie ma wogóle apetytu, robi kilka do kilkanaście razy dzienni kupki takie maleńkie sluzowate. I teraz już wiem ile ja zrobiłam błędów, oskarżam lekarkę ale ja też mam głowę i powinnam myśleć. Ale tak strasznie bałam się o zdrowie mojego maluszka. Teraz widzę, że ta moja troska narobiła więcej szkód jak pożytku. Aha a gdzie zamówiłaś te książeczki, bo ja bym chętnie też kilka zamówiła. Jak masz jakiś namiar to byłabym Ci bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.02.06, 10:38 zapomnialam o adresie ksiegarni www.najlepszyprezent.pl/index.php?akcja=szukaj&poziom=2&cecha=U mysmy wczoraj dostali a w sobote zamowilam, wiec szybko, ksiazki sa sliczne, szczegolnie te z reksiem )) Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 16.02.06, 11:44 mamokasi trzymajcie się cieplutko!!!!! echoo dzięki za adres, ja również zaszalałam!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.02.06, 14:30 Witajcie Mamokasieńki nie przejmuj sie na pewno Kasia szybko wyzdrowieje my niestety też nie mamy szcześcia do lekarzy nawet prywatnie trafiliśmy na niekompetentnych lekarzy. Echoo dzięki za adres napewno skorzystamy bo Piotruś bardzo lubi oglądać książeczki. U nas po staremu opiekunka przychodzi tylko niestety czasami mnie wkurza bo mówi nieprawdę i przymierzam sie do tego aby jej o tym powiedzieć. Piotrek szaleje, gryzie, biega mówi po swojemu i co raz więcej rozumie, potrafi pokazać oko, nosek , powtarza jak robi piesek, mówi mama ,tata, baba, daj, dada, am am. W sobotę obcieliśmy mu grzywkę bo mu już w oczy wchodziła i śmiechu bylo co nie miara bo oczywiście kręcił się i grzywka była obcięta krzywo i krzywo aż w końcu nie było co wyrównywać I przez kilka dni tak śmiesznie wyglądał, że nie mogliśmy sie przyzwyczaić ale już jest ok. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.02.06, 14:37 Cześć dziewczyny No to już prawie weekend. Kasi zaczyna powoli choróbsko odpuszczać (tfu tfu) nie zapeszam. Madziara, ale masz piękną córkę, a włoski jakie długie (super), no i blondyneczka jak moja Kasia. A te minki jakie super. Beata, a Kacperek jaki przystojniak, no to powodzenie będzia miał murowane, już pewnie ma Najfajniejsza reakcja była Kasi na widok Robsonika, aż popiskiwała i podskakiwała z radości, jak jejpokazałam to duże zdjęcie. Wogóle uwielbia jak pokazuję jej inne dzieci. Jak tylko dostaję od was zdjęcia waszych pociech odrazu jej pokazuję a ona z radością pokazuje paluszkiem a ja jej tłumaczę kto to jest. Tak sobie myślę, napiszcie jaka u was pogoda, u nas za oknem jeszcze zupełnie biało, a balkon mamy zasypany na wysokość metra śniegiem. Narazie moglibyśmy tylko na sanki wychodzić ale Kasia chora to trzymam ją w domu, wietrzę tylko mieszkanie częściej. Jutro przyjeżdża do nas mama mojego męża to poszalejemy i może nawet pojedziemy na zakupy, a ona zostanie nam z Kasią, ale mam plany ciekawe czy się spełnią. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.02.06, 14:52 Czesc dziewczyny O rany, kiedy ta trzydniówka sie skończy?? Robson jest taki "upierdliwy" ze szkoda gadac. Bardzo jest biedny przez tą gorączkę, wiem, ze bardzo go to męczy. Ale daje mi tak w kośc, ze troszke "wymiękam. To na pewno przez to,ze nie mam doświadczenia z chorobami ( chwała Bogu!!!!!!!), więc troszke mnie to irytuje. W każdym razie czekam jak na zbawienie na wysypke, która podobno tzrydniówkę kończy. Jak dobrze pójdzie, to powinna sie pokazac jutro. Dobrze,ze reszta dzieciaków zdrowieje. Oby jak najszybciej wszsytkie były w formie ( a my razem z nimi Dziekujemy za wszystkie zdjęcia- ale ładne te nasze dzieciaki, udały sie nam. Ale jak mają byc niefajne, skoro mają takie super mamy pozdrawiamy wszystkich, miłego weekendowania Beata i Robson Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.02.06, 16:55 Hej Jak u was z humorkami? Mi się jakoś zaczął poprawiać, ugotowałam pyszny obiadek i z pełnym brzuchem świat wygląda zupełnie inaczej, jakoś tak weselej Główki do góry zaczął się weekend można pospać. Jutro przyjeżdża mam mojego męża to się trochę Kasią zajmie a my na miasto sobie wyskoczymy, na jakieś zakupy i do jakiejś knajpki, ale będzie fajnie Kasia nadal choruje ale znacznie mniej (tfu tfu), no i apetyt jej dzisiaj wrócił, zjadła mi pół słoiczka zupki, kawałek marchewki, kilka ziemniaków z zupy, kromkę chleba i kilka chrupek, to mniej więcej tyle co przez cały miniony tydzień. Aż się o mało ze szczęścia nie popłakałam jak zaczęła mi wreszcie jeść, moja maleńka kruszynka, to znaczy że zdrówko jej wraca Pozdrawiam i życzę udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.02.06, 11:14 Hej, ja to ostatnio mialam podle humory,wstaje rano-boli kregoslup,dostalam jakies przeciwbolowe leki ale juz nie moge ich lykac,bo mi strasznie niedobrze po nich pomimo jakiegos leku oslonowegoo na zoladek.Ale dzisiaj super sloneczko swieci wiec i humor mam lepszy,maz nie pracuje,ja juz posprzatalam i idziemy za chwile na dwor. Wyjazd nam sie jeszcze o miesiac przeciagnie,bo musimy powyrabiac paszporty dla meza i Pata-trzeba 2 fotki malego,ciekawe jak mu zrobi fotograf,przeciez nie usiedzi tam chyba,no ale to w poniedzialek dopiero. A na kregoslup robilam przeswietle\nie i nic nie wyszlo zlego,a lekarka mowi,ze mamy czesto maja bole a przyczyna nie jest noszenie dziecka tylko samo podnoszenie,ze niby na ugietych kolanach i takie tam.Staram sie stosowac do tego ale narazie nic nie pomaga. koncze bo idziemy i Pat sie drze niemilosiernie,wogole teraz wyrabie takie rzeczy,ze glowa mala,to wszystko chyba po tatusiu odziedziczyl Buziaczki ogromniaste dla Waszych duzych maluszkow. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.02.06, 11:04 Witam serdecznie Cos jakis zastoj u nas na formum ostatnio. Ja niestety cierpie na niedostatek czasu w pracy a w domu to juz w ogole nie mam kiedy usiasc do kompa... Seba znowu przeziebiony, ale chociaz udalo nam sie zrobic badanie sluchu i okazlao sie ze wszystko ok ze sluchem, zatkana ma jedynie trabke sluchowa i nierowne cisnienia w uszach stad moga byc pewne klopoty. p. dr kazala kupic takie urzadzenie do wyrownania tego cisnienia. maz kupil w aptece i zaplacil za to prawie 50 zl. jak otworzyolam pudelko to niewiedzialam czy mam sie smiac czy wsciekac... W pudelku bylo: mala plastikowa kulka z dziurka na wylot (ta czesc przyklada sie do nosa) i kilka baloników, troszke mniejszych niz takie standardowe. no takiego zdzierstwa to ja juz dawno nie spotkalam, Szok!!! Drozszych balonikow to ja jeszcze nigdy nie mialam ))) No nic, wazne ze ze sluchem ok. Dzieczyny powiedzcie czy wasze dzieci was bija???? Jula pobija rekordy ostatnio, ma uczulenie na słowo "nie". Jak cos jej sie zabrania to nie wazne kto leci do bitki, jak sie nie uda uderzyc to gryzie a jak i to nie wyjdzie to lezy na podlodze, drze sie i wali glowa. To norma dla roczniaka?! Nie pamietam takiej agrsji u Seby... Wczoraj rzucila ze zlosci w Sebe telefonem... Do tego wszedzie jej pelno. Wczoraj podczas karmienia wsadzila moja komorke do sloiczka z deserkiem bananowym... Swoja droga pasuje idealnie Martwi mnie ta jej zlosc... Moze to efekt mojej giga stresujacej ciazy, do ostatniego dnia spedzonej w pracy... Napiszcie jak wasze dzieci reaguja na zakazy, moze tak ma byc i niepotrzebnie sie martwie. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.02.06, 17:41 Czesc dziewczyny, mało ostatnio piszemy, ja np wcale na nic nie mam ochoty. Nawet usiąśc do kompa mi sie nie chce, bo zaraz przylatuje Robson. Przez tą chorobę musiałam sie non- stop nim zajmowac, bo nie chciał zeby ktokolwiek inny go dotykał. Całe szczęscie, ze tylko jedna noc spał ze mną.. Dzis poszliśmy do lekarza- w sumie juz wszsytko ok, tylko dolega mu kompletny brak apetytu. Wiem,ze to przez ta infekcje, ale już 7 dzień jak, prawie nic nie je. Lekarz powiedział zeby sie nie przejmowac, bo apetyt wróci. Mały waży 10400g i ma 82 cm wzrostu, więc raczej pod tym względem jest w porządku. Echoo, ja tak nieraz obrywam, ze szkoda mówic. A jak powiem,ze Robsonowi czegos nie wolno, albo mu nie dam tego co chce, to zaczyna tak wrzeszczec, jakbym go łupała ze skóry. Są chwile, ze mam tego dosc, bo wiem, ze nic mu nie jest, tylko histeryzuje, ze nie moze postawic na swoim. Na razie głową bije tylko we mnie: podchodzi i z całej siły "bodzie" . Pocieszam sie tym ze większosc dzieci tak ma i potem wyrastaja z takich histerii. Dobrze,ze ze słuchem Seby OK. Przynajmnie już tym nie musisz sie martwic. Końzce juz, bo młody szaleje i zaraz mi wszsytko skasuje. Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.02.06, 17:42 Zapomniałam napisac,ze zaczęłam dzis diete kopenhaską. Trzymajcie za mnie kciuki- to przeciez tylko 13 dni. Pozdr Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.02.06, 09:37 Cześć dziewczyny Przepraszam, że tak długo nie pisałam, przyznam, że czasem was czytałam, ale niestey nie miałam czasu, żeby coś napisać. Miałam tragiczny tydzień w pracy, koleżanka poszła na zwolnienie w ważnym momencie dla mojego działu i wszystko spadło na mnie. Miałam mega doła, wychodziłam z pracy i ryczałam mężowi. Poprawiało mi się kiedy zobaczyłam Kubusia, uśmiechające się dziecko witające mamę w drzwiach jest wspaniałym lekarstwem na depresję i trudności w pracy. U mnie nic nowego, Kubie wychodzą czwórki i dzisiaj w nocy od 4 do 5.30 płakał i tarł dziąsła. Tak mi było go żal, że podałam mu ibufen, przytuliłam i zasnął biedaczek. Echoo Kuba przestał gryźć, szczypie mnie czasem jak mam gołe nogi i jeszcze klepie. Mój mąż nauczył małego robić "bijta żydzi" jak wypowiada te słowa to momentalnie Kuba mnie klepie i się cieszy. ata0904 życzę powodzenia w trzymaniu diety. Wszystkich chorującym maluszkom życzę dużo zdrówka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.02.06, 10:32 Hej Echoo Kasia mnie nie bije tylko kiedy jest zła podchodzi łapie mnie za spodnie powyżej kolan i trzyma i próbuje krzyczeć. Staram sie na te jej złości nie reagować i jest coraz lepiej. Czasami próbuje któreś z nas uderzyć rączką ale wtedy dłużej przytrzymujemy rączkę i tłumaczymy że nie wolno i chyba rozumie. Mega u nas też czwórka wychodzi już trzeci tydzień Co do pracy to dasz radę trzymam za ciebie kciuki. Wczoraj byliśmy na kontroli i tekarka kazała dalej podawać antybiotyk choś Kasi już nic nie jest. Kataru nie ma, kaszel jej się ładnie odrywa, temperatury nie ma już od tygodnia, apetyt jej wrócił. Nie wiem po co ona mi dziecko jeszcze chce faszerować antybiotykiem. W każdym razie po wieczornej dawce Kasia zwymiotowała a później się spłakała i usnęła więc jej nie dałam antybiotyku i tym samym zakończyłam podawanie. Teraz mam takie straszne wątpliwości, bo co będzie kiedy coś się stanie? Teraz będę z nią siedziała w domu aż się pogoda poprawi, trudno. Na domiar wszystkiego strasznie pokłóciłam się z mężem i jakoś mi tak z tym wszystkim źle. Teraz kiedy mam tyle wątpliwości potrzebuję jego wsparcia to go nie ma przy mnie Ale się rozżaliłam Ata powodzenia i wytrwałości w postanowieniu i trzymaj dietę. To tylko 13 dni. Szybko miną, a naważniejsze żebyś Ty się dobrze czuła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.02.06, 11:38 Witam!!! Mojej małej tez wychodza czwórki tylko że 4 na raz przez co mamy problem z biegunkami. Naszczęście już się przebiły. Boże jak ona się meczy i Wasze maleństwa!!!!!!!!!!! ata0904 życzę Ci wytrwałości w stosowaniu diety. Co to za dieta ta kopenhaska? Ja walczę wciąż z pieńcioma kilogramami i nie mogę ich siepozbyć!!!!!!!!! mega myśł pozytywnie dasz sobie radę!!!!!!!!! mamokasienki1 wszystko będzie dobrze a burze w każdym związku muszą być bo później zawsze ładnie świeci słoneczko!!!!!!! Czego i Wam życzę!!!!!!!!! echoo moja mała nas nie bije ale ma czasami takie napady , że jak jest coś po jej nie mysli a trzymamy ja na rękach to potrafi szczypać po twarzy. Zdarzyło mi się wtedy kilka razy złapać ją za ta rączke i symbolicznie uderzyć. Ostatnio jak się złości to zaczyna tupać nogami. Ale ja się staram nie reagować. Wręcz mówię do niej masz ochote to sobie tuptaj...... I przechodzi. Generalnie to jest mała złośnica bo nauczyła się wymuszać różne przedmioty zakazane dla niej i tu jest wiekszy problem bo w przypadku mnie jestem mniej konsekwentna. Zdarza się że dostaje to co chce..... A co do zachowań Julki to jej to przejdzie. Mojej koleżanki syn gryzł, bił, kopał wszystkich w domu i po ukończeniu 2 lat mu przeszło (wygrała konsekwencja rodziców, nie poddali sie małemu teroryście). gorąco Was pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.02.06, 12:56 Witajcie A myślałam że tylko Piotrek nas tak terroryzuje, często znienacka podbiega i gryzie, wczoraj np. siedziałam sobie na kanapie a on się bawił i podszedł i ugryzł mnie w nogę. Często bije mnie po głowie albo ciągnie za włosy ale ostatnio troszke się polepszyło bo tłumacze mu że nie wolno. Czasami jak leżymy sobie w łóżku we trójkę to gryzie męża w ucho albo nos hihihi.Poza tym robi się straszny uparciuch i jak mu nie chcemy czegoś dać to płacze i tak dyskutuje po swojemu jakby się kłócił. Jak sobie pomyślę jaki z niego łobuziak wyrośnie to aż mi ciarki przechodzą. Madziara a jak tam Twoja rozmowa z opiekunką, rozmawiałaś z nią na temat papierosów czy nie ? Bo ja jakoś nie mogę się zebrac na rozmowę z moją (chodzi o kłamstewka w sprawie spania, opiekunka twierdzi,że mały śpi 30, 40, min. ale jak jestem w domu to śpi od 1godz do 2,5 godz. oczywiście zdarza się że śpi krócej ale nie cały tydzień. Nie wiem jak mam z nią rozmawiać. Mamokasieńki trzymaj się po burzy zawsze wychodzi słonko tak jak pisała Madziara. ata004 wytrwałości w stosowaniu diety. U mnie cały czas 4 kg na plus i waga ani drgnie, ale ja nie wyobrażam sobie odchudzania jedyne co to muszę się zacząć ruszać zamierzam chodzić na aerobik i na basen bo kręgosłup też zaczyna dawać znać o sobie.Ale zobaczymy czy coś z tego będzie w praktyce. Zapomniałam Piotruś nauczył się dawać buzi tzn. ja go proszę Piotruś daj buzi a on tak fajnie otwiera buzi i daje całusa a wczoraj jak się z nim bawiłam to sam bez wołania dwa razy podszedł i dawał mi buzi Ale całuśny chłopak mi rośnie, mamusie córeczej uważajcie! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.02.06, 22:47 Hej, mam fotki Pata z urodzin i ostatnie z 19.02.06 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=37206472 obcielam Patowi dzisiaj wloski,bo grzywka tez mu do oczek leciala juz,efekty calkiem,calkiem,pomimo wiercenia,ale jutro jeszcze poprawki oczywiscie,bo juz zasyspial a jeszcze kapiel byla po tym zabiegu konieczna. Pat czasami robi jeszcze aty-aty,tak go uczylam,wstyd sie przyznac,ze to ja zeby zrobil tacie.Tata krzyczy jak Pat to robi,wiec juz zapominamy o tym.Ostatnio jest bardzo nerwowy,ale nie bije,tylko strasznie krzyczy,az mu jakies ej,hej!!! wychodzi a przy przewijaniu czasami to tak sie wygina,ze sama nie wiem co robic.Przydaloby sie,zeby juz konczyc z pampersami,rana,jak wstaje,to odrazu sadzam go na nocnik i siku robi,alez kopa to nie wychodzi.Jeszcze nie dawno mowil ka albo pa jak zrobil,a teraz nic,musze poczuc albo zobaczyc,wiec czasami sprawdzam co pare minutA teraz maz kupil jakies pieluchy inne i niestety malo chlonne,sikuty leca bokami,eh nie ma to jak te sprawdzone. Wczoraj Pat grzecznie dal sobie zrobic zdjecia u fotografa do paszportu.Ale przy skladaniu wniosku to juz nie byl grzeczny Madziara Pat tez daje buziaka juz od jakiego czasu,tylko on przewaznie nadstawia policzek,chyba ze on robi buziaczka,ale to jest takie slodkie. No sie rozpisalam,a wlasnie,ja ostatnio przytylam ok 3 kg,czekoladki,zima-same rozumiecie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Hej 23.02.06, 08:14 Hej Jakoś pustawo się tu u nas zrobiło W Białymstoku takie śliczne słonko świeci, że chce się żyć, ja już czuję wiosnę szkoda tylko że nie widać jej za oknem. Madziara co do konsekwencji to ja też jestem miękka czasem się staram ale w końcu wymiękam. Zresztą od czego są mamy, żeby dzieci były przy nich szczęśliwe. U nas rygor trzyma tata, a mama jest od rozpieszczania. Keitii zazdroszczę tych buziaków, Kasia nie chce dawać buzi za to fajnie cmoka, robi najpierw taką śmieszną rybkę z ust a później cmoka. Monika, ale Patryś to śliczny chłopczyk, jak dorośle wygląda, a jak obcięta grzywka? Kasia dała mi wczoraj taki popis, że nie wyrabiałam za nią na zakrętach, zdążyła kawałek płytki z podłogi zjeść, trochę ziemi z kwiatka, kawałek podkładki pod mysz, razrzuciła wszystkie ubranka z szafek i się w nich wyłożyła, rozrzucała swoje zabawki z prędkością światła, a jak odkurzyłam usypała mi piękną ścieżkę z okruszków przez cały pokój i korytarz, wyrzuciła pranie z pralki, oberwała całą firankę z karnisza, a to wszystko do godziny 16:00, a później usnęła przy jedzeniu tak się zmęczyła biedulka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Hej 23.02.06, 08:15 Zgadniecie co mi wyskoczyło? Nie mogłam wysłać posta bo było za dużo wielkich liter w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Hej 23.02.06, 08:46 Witam w ten piekny mrozny dzien )) Wszystkim odchudzajacym zycze milej przerwy w koncu dzis dzien obzerania sie paczkami mniam mniam ))) mamokasienki ciesze sie ze Kasia taka rozbrykana, he he przynajmniej nie jestem sama z moim lobuzem. Wczoraj niania chciala pokazac mi jak to nauczyla Julcie robic cacy cacy po tym jak kogos zbije no i dostalo jej sie na dokladke, zamiast cacy cacy )) Tak sie smieje z tego ale tak naprawde to to jest troche problem. Szczegolnie, ze Sebie dokucza a on tego nie za bardzo rozumie i chce jej oddawac. Tak czy siak jak Julcia spi to jest taaaaaka kochana. Dzisiaj rano wstalam wczesniej od niej i napatrzec sie nie moglam na to moje cudo )) Taka grzeczna i aniolkowata Szkoda tylko, ze w mamusie sie wdala i zlosnik taki z niej jak sie obudzi. A ja dalej szukam pracy. Bylam na jednej rozmowie ale chyba nie chca mnie tam bo cos sie nie odzywaja, z reszta ja i tak bym tam raczej nie chciala. Wczoraj jakis lowca glow chcial mnie namierzyc a ja nie odebralam telefonu... Moze dzis zadzwoni, licze na to. No i wracam do pracy. Bede zagladac. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Hej 23.02.06, 09:12 Cześć dziewczyny. Mamokasienki widzę, że Kasi bardzo apetyt dopisuje, Kuba też ostatnio przechodzi samego siebie, na czole ma guza, na policzku siniaka w kolorze fioletu, rzucił się ostatnio na zamknięte drzwi od pokoju, i zapominiał jak sie schodzi z łóżka i poleciał na głowę.Normalnie aż głupio wyjść z nim do ludzi, bo pewnie sobie pomyślą, że dziecko bijemy. A ja wczoraj wybrałam się na fitness, dostałam taki wycisk przez ponad godzinkę, że miałam ochotę tą instruktorkę ze złości zatłóc, ale przecież sama tego chciałam.Jak się dowiedziała, że jestem pierwszy raz, to mnie pochwaliła, powiedziała, że teraz to już nadaję się na każde z ćwiczeń, bo wybrałam się na najcięższe, najszybsze i najbardziej zaawansowane. Mam karnet jeszcze na 4 wejścia, bo moja koleżanka się połamała i niestety już go nie wykorzysta. Podobało mi się, ale gdybym miała za to płacić 60zł za 8 wejść, to wolę je wydać na Kubusia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Hej 23.02.06, 10:58 Ale pech, była u nas dzisiaj pielęgniarka środowiskowa i oczywiście zapytała się mojego taty o tego siniaka na policzku (dodam, że jest on naprawdę wielki), a na to mój tata, że sie Kuba przewrócił, ale to przy rodzicach. Jeszcze powiedział, że Kuba miał 2 razy zapalenie oskrzeli, a to nie prawda, bo miał raz tylko pierwszy antybiotyk nie zadziałał. No i fajnie, może sobie napisała, że dziecko pobite, niedopilnowane, zaniedbywane bo 2 razy zapalenie oskrzeli. Mam nadzieję, że mi dziecka nie odbiorą. Kurcze, że też nie może przychodzić baba po południu, kiedy ja lub mąż jesteśmy w domu. Trochę się zdenerwowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Hej 23.02.06, 13:00 Czesc dziewczyny! Po ilu pączkach już jesteście? Ja zamiast pączków tarta marchewkę zajadamBo tak wypada z rozpiski diety. Ale efekty mam!!1,5kg od pon. Zobaczymy jak będzie dalej. Na razie sie trzymam. Cała dietę mam rozpisaną, więc jak któraś z Was sobie życzy, to mogę posłac. Mamo Kasieńki, zazdroszczę Ci,ze Kasia je. Robson po tej trzydniówce kompletnie stracił apetyt. Lekarz powiedzieł, zeby sie ne przejmowac, ze apetyt wróci, ale łatwo sie mówi. Dałam mu lacidofil. Zobaczymy, moze pomoze. Mega, ale sie śmiałam jak przeczytalam o tej pielęgniarce A to dlatego,ze do nas przyszła środowiskowa dzień po imprezie. I zobaczyła w kuchni baterię butelek po winie i piwie, których jeszcze nie zdążyliśmy wyrzucic.A Młody miał wtedy taką wielką szramę na policzku, bo się wywrócił i trafił buzią prosto w klocki. Przez chwilę miała głupią minę, ale potem do niej dotarło,że nie jesteśmy rodziną patologiczną. A my z Adamem to do tej pory mamy ubaw, jak sobie przypomnimy tą wizytę. Nie martw sie Mega, nie masz czym. Te pielęgniarki niejedno widziały i doskonale wiedzą do jakiego domu trafiły. Echoo, powodzenia w poszukiwaniu pracy. Kto szuka, ten znajdzie, więc na pewno cos Ci się trafi. A teraz zgodnie z przepisem w diecie idę zjeśc jajko. Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Hej 23.02.06, 13:52 ata0904 dzięki za pocieszenie,ale się uśmiałam, faktycznie nie mam się co przejmować. Możesz mi przesłać tą dietę, może kiedyś spróbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Hej 23.02.06, 17:15 Witam ponownie Mega też Cię mogę pocieszyć, moja teściowa jest pielęgniarką środowiskową i nie wyciąga pohopnie wniosków na podstawie jednego sińca. Bardzo dobrze zna rodziny ze swojego rejonu i te biedniejsze albo patologiczne odwiedza częściej, a dzieciom zawsze coś kupuje, wybierałyśmy nawet razem zestawy szkolne dla dzieci z biednych rodzin, a za wszyystko moja teściowa płaciła z własnej kieszeni. Ata wyobrażam sobie minę waszej pielęgniarki jaka musiała być zmieszana, kiedy zastała was po imprezie Ostatnio mam coraz mniej czasu bo Kasia daje mi niezły wycisk, myślałam, że dzisiaj ją zmęczę trochę zabawą to pójdzie spać ale ona ani myśli o spaniu. Wymyśliła sobie ostatnio wchodzenie na półkę z telewizorem, a to trochę niebezpieczne i dla niej i dla telewizora, bo mamy taki leciutki LCD i bardzo łatwo go zrzucić i nie jest dla niej żadnym oparciem. Odpowiedz Link Zgłoś
cimka1 Re: Hej 23.02.06, 21:10 Cześć, ja tylko na chwilkę pochwalić się że Daria wreszcie chodzi)! Jak malutki robocik, śmiesznie i .. cudownie! Wyobrazcie sobie ze od paru miesiecy boli mnie kosc ogonowa, poszlam w koncu do lekarza - uraz okołoporodowy! Za pare dni idę znowu zeby wiedziec jak to leczyc(?) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Hej 24.02.06, 09:22 Cześć Gratulacje dla Darii chodzenia, cimka współczuje Ci z tą kością ogonową. Mnie odpukać przeszedł ból kręgosłupa, ale staram się nie nosić Kuby. Beatko dziękuję Ci za dietę, chciałabym jeszcze conajmniej zrzucić 3-5 kg. Zaczekam, aż ty skończysz i pochwalisz się wynikami, jeszcze raz życzę wytrwałości, ale już niedługo Ci zostało. Mamokasienki nie wiedziałam, że Twoja teściowa jest pielęgniarką środowiskową,mam nadzieję że nie Cię nie uraziłam. Po tym co napisałaś wnioskuję, że jest bardzo dobrym człowiekiem, nie mam nic do tego zawodu. Poprostu pisząc wtedy byłam trochę poddenerwowaną, ale chyba bardziej na mojego tatę, że palnął takie głupstwo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Hej 24.02.06, 09:59 Hej Mega nie uraziłaś mnie w żadnym wypadku. Tak tylko mi się nasunęło, nie chciałam żebyś się martwiła. Mam nadzieję, że ta wasza pielęgniarka była podobna do mojej teściowej. No a moja teściowa jest bardzo dobrym człowiekiem, na początku kiedy Kasia się urodziła sobie trochę na nią ponarzekałam, ale teraz kiedy Kasia jest już większa i nie podsuwa mi jej ciągle do karmienia to nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. W końcu to mama mojego męża. I tak sobie pomyślałam, że Twój tato nie chciał źle tak mu tylko wyszło, czasami tak jest. Kasia przed chwilką usnęła to mam trochę czasu, bo jak nie śpi to nie moge jej z oka spuścić. Kiedy w końcu przyjdzie wiosna??? Chciałabym już na spacerki chodzić a teraz siedzę w domu bo Kasia po antybiotykach osłabiona i boję się kolejnej infekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 styczniowe pociechy 2005 24.02.06, 19:42 Witajcie!! Brawo dla DARII!!!!!!!!!! Keitii1 rozmawiałam z niania i okazało się ,że rzeczywiście pali papierosy. Nie wyparła się oznajmiła mi że od czasu do czasu zapali, ale wychodzi na klatkę jak mała śpi, że nigdy nie zapaliła w obecności Zuzi. Niestety musze wieżyc jej na słowo..... Mamokasienki Kasia to mały tajfun!!!!!!!!! Jakie ma pomysły!!!! Moja mała wczoraj gotowała budyń!!!!!!! W ogóle jest z niej mała strojnisia! Uwielbia chodzić w sukienkach i ma jedną ukochana kamizelkę, która musi być zawsze pod ręką. Z osiągnięć małej mogę się pochwalić, że Zuzia umie powiedzieć jak mówi piesek (jest to delikatne chał, chał, takie słodziutkie!!!!), Jak się ja poprosi to daje buziaczki. Nauczyła się przesyłać buziaki ( czasami nie wychodzą, ale są słodkie!!!!). Potrafi podziękować jak dostanie to co pokazuje, co chce – ładnie kiwa główką. Potrafi posadzić na nocnik swoja lalkę Kasię choć sama wie do czego służy to niechętnie z niego korzysta. Bije brawo jak jej się coś podoba i bardzo kocha oglądać małe dzieci!!!!!!!!!! Pozdrawiam Was A ata0904 poproszę o dietę. Dużo wytrwałości !!!!!!!i wspaniałego sukcesu! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 2005 25.02.06, 20:41 Hej Gratulacje dla kolejnego piechura )) madziara ja to normalnie w szoku jestem przez ta twoja Zuzie )) No normalnie sie zdolowalam.... Ja nie moge Juli nawet ubrac a co mowic o strojeniu, jak probuje jej dac buzi to ZAWSZE dostaje w twarz. Buuuu kiedy z niej bedzie grzeczna dziewczynka? Bedzie w ogole? Nawet jej slownictwo ogranicza sie glownie do bum i bach. No ale dzis ladnie mowila jak robi krowka i przystawiala cielaczka do cyca krowki mowiac przy tym w imieniu cielaczka "niam niam". Wiecie co, nie pisalam wam, ale kupilam sobie trojkolowke na pompowanych kolkach jakis czas temu. na tutejszej klamociarni o ktorej kiedys wspominalam. Zaplacilam 60 zł a wozek w naprawde dobrym stanie. Julci nawet sie podoba jazda, chociaz ona z tych co wola isc, ale fajnie sie go pcha nawet jak Jula idzie obok. Kupilam go z mysla o opiekunce, zebym sie nie stresowala postawic go na parterze, ze ktos mi go ukradnie. Glowa mnie boli a musze poczytac dzisiaj duzo duzo cala sterte gazet... Zycze milego weekendowania Pa Odpowiedz Link Zgłoś
radara styczniowe pociechy 25.02.06, 21:23 Witam Dawno nie pisałam, ale czasami podczytwałam, brak czasu. Mamy budowę w wykańczaniu (sprzedaliśmy mieszkamie w którym mieszkamy i do końca kwietnia wyprowadzamy się do domu), Mati i Weronika a do tego od środy wracam do pracy, zastanawiam się czy dam radę, na razie szkoda mi na myśl, że z Weronisią będzie siedziała teściowa a nie ja, ale cóz takie czasy. Nasza panna ma od zeszłej nocy temperaturę, nawet 39,1 st w ciągu dnia, nie ma kataru ani kaszlu, zastanawiam się czy to nie 3-dniowka, albo zęby, bo na razie są 4 (i piąty wychodzi). Oby szybko przeszło. Mati cieszy się z siostry, zaczynają się razem bawić a raczej wariować ale mowi, że szkoda, że to nie chłopak, ale wymieniać nie chce hi hi. Nasza Niusia mówi jak robi piesek, kotek, kogucik, sowa, samochód. mówi: mama, baba, bach, dać,dasz i od wczoraj "tata" ku ogromnej radości męża. U nas tez są buziaczki, ciągle, na szczęście nie ma, jak czasami piszecie, bicia i szczypania, ale kto wie, może to kwestia czas przy starszym bracie. Dziewczyny: napiszcie w jaki sposób usypiacie dzieciaczki?? u nas Weronika śpi dwa razy w cięgu dnia \ok. 10 i 14/ i najczęściej aby usnęła to trzeba ją nosić na ręku ze 20 min (waży ok. 11-12kg) ręce opadają. a i dodam, że najchętnie to by spała w naszym łóżku a mąż wtedy przenosi się do synka- ale spryciara co. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 27.02.06, 08:08 Hej dziewczyny Ja tyle czasu poświęcam żeby Kasię nauczyć mówić jak robią zwierzątka a ona nic nie powtarza. Mówi tylko tata, daj, mama jak zechce, baba i babum jak się przewróci, czasami zdarza się am am, ale rzadko, no i chiś jak gorące i sii jak siusiu zrobi, ale też sporadycznie. Zwierzątek za nic w świecie nie chce naśladować. Nakupiłam jej już tyle książeczke, codziennie czytam jej po kilka i nic Radara jak ja wam zazdroszczę tego domu, my dopiero mamy w planach budowę, narazie szukamy odpowiedniej działki. Kasia już zdrowa i dzisiaj śmigamy na spacerek, już się nie mogłam doczekać spacerków, a jeszcze bardziej nie mogę się doczekać wiosny, przynajmniej się tak nie napocę przy ubieraniu siebie i Kasi. Jak u waszych maluszków ze zdrówkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 27.02.06, 08:48 melduje sie i ja ) u nas dzis zimowo, bardzo zimowo...a ja juz tak bardzo tesknie za zielenia... No ale to juz napewno oststnie porywy zimy i niedlugo wiosna ) Wczoraj byłam z Julka na sankach, chlopaki pojechali do tesciow a ja z Jula szalalam ) Myslalam ze bedzie chciala mi nawiac z sanek, ale tak bardzo jej sie podobalo ze z usmiechem od ucha do ucha siedziala jak krolowa i nawet jak juz przyjechalam pod dom i chcialam ja wyciagnac to byla wielce niezadowolona Dzieci zdrowe (tfu tfu), Bastek w zeszlym tygodniu troche pokaslywal ale rozeszlo sie po kosciach. Jesli chodzi o mowienie to Julka tez jakos specjalnie nie wykazuje sie pod tym wzgledem. Mowi: bach, bum mama tata papa muuuuuu auu auu niam brrrr (to ma byc jak auto) i czasem zameczy jak koza czyli niewiele, ale jakos sie tym nie przejmuje, narazie oczywiscie, Seba w tym czasie w ogole nic a nic nie mowil, jeszcze ku pokrzepieniu serc przyjechala wtedy do mnie kumpela z synkiem o 2 dni starszym od Seby (mial wtedy 13 miesiecy) i tamten wszystko powtarzal, nazywal rzeczy w ksiazeczce no normalnie szok, nigdy czegos podobnego u takiego maluszka nie widzialam. A moj Seba wtedy tylko pokazywal palcem i na wszystko mowil eeee w roznych intonacjach. Przezylam i to, teraz nie wiadomo ktory wczesniej zaczal mowic No a jesli chodzi o nazywanie zwierzatek to moze dla Kasi zbyt abstrakcyjne to wsyzstko sie wydaje. Ja mam dla Juli taki komplet plastikowych zwierzatek i sie nimi bawimy. Oczywiscie zeby jej sie nie mieszalo biore na prezyklad dwie krowki mala i duza i sobie muczymy wspolnie, raz ja raz Julcia Dobra koncze Pozdrawiam was wszystkie Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe pociechy 27.02.06, 09:10 Cześc dziewczyny U nas znowu choróbsko. Już było tak dobrze, a tu w sobote niz tego ni z owego Robson dostał megakataru, potem dołączył sie do tego paskudny kaszel i gorączka. W tej chwili czekamy na lekarza. Mam nadzieję,że to tylko przeziębienie a nie jakies oskrzelowe albo płucne sprawy. Co do usypiania dzieci: jak Robert je st zdrowy, to zastypia sam, tylko muszę mu czytac bajkę. Ale po 15-20 min czytania śpi. Co innego jak jest chory: wtedy zasypia tylko u mnie na kolanach. Wiecie, mój Robert w porównaniu z waszymi dzieciakami wcale nie mówi. czasem powie "tata", ale nie wiem czy rozumie co mówi. I wcale nie wie, jak robią zwierzatka, mimo ze go tego uczęJakis taki odporny na wiedze ten mój synek. Zazdroszcze Wam spacerków: w Krakowie od soboty paskudna pogoda, jeszcze to choróbsko, więc siedzimy w domu. Pewnie nic nie wyjdzie ze spacerów aż do końca tygodnia. Ja lubię wychodzic tak samojak Robson, wiec mam wrazenie ze mnie rozerwie nadmiar energii. Z reszta zobaczymy co powie lekarz. Trzymajcie sie, pozdrawiamy ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 27.02.06, 09:39 Witam Radara u nas z usypianiem jest podobnie, jak nie zaśnie mi podczas jedzenia to potem około 15 minut trzeba go nosić lub bujać w wózku. Rzadko się zdarza żeby się położył sam i zasnął. Co noc się budzi i jest przenoszony do mojego łóżka, a mąż wędruje do drugiego. Ja również zazdroszczę Ci domu, nas raczej nigdy nie będzie stać, żeby coś postawić, no i jeszcze trzeba mieć działkę. Kredytów dużych się boję brać, bo nigdy nie wiadomo jak to będzie z pracą. Byłam właśnie w sobotę na parapetówce u znajomych. Wprowadzili się do domu piętrowego, mają zrobioną tylko sypialnie i kuchnie, na resztę ich nie stać, dodatkowo toną w długach , są załamani. Nie wiem co lepsze. Kuba też jak Kasia nie naśladuje odgłosów zwierzątek, mówi mama, tata, dziadzia, dzidzia, baba, nie, ta. Bardzo dużo mówi sobie coś po swojemu, pokazuje, kłóci się. Jak mówię daj buzi to czasem reaguje, ale próbuje mnie wtedy bardziej ugryźć a nie pocałować.Jego ostatnio ulubionym zajęciem jest wyjmowanie z szuflady taty majtek i zakładanie na siebie (głowa, szyja) jednocześnie 4 par. Mam wtedy taki spokój jakby dziecka nie było. Fajna dzisiaj u nas pogoda jest spory mróz, świeci słoneczko i nie wiatru. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 27.02.06, 10:57 Hej Jakoś mi tak trochę raźniej jak napisałyście o swoich maluszkach. W ten weekend byliśmy u teściowej i babcia mojego męża opowiadała co potrafi dziecko ich kuzynki starsze od Kasi o 3 tygodnie, to się prawie załamałam. Tamta Karolinka już pięknie mówi, wszystko umie ładnie nazwać, wie jak robią zwierzątka, ma 15 zębów a Kasia tylko 9, jest dużo większa od Kasi jakby była ze 4 miesiące starsza a nie 3 tygodnie. Ale jakoś mnie uspokoiłyście, bo już się bałam, że zaniedbuję swoje dziecko. A przecież czytam jej codziennie, bawię się z nią, buduję jej z klocków wieże, zamki i różne inne cuda, pokazuję jak się rysuje kredkami i ołówkiem, rozmawiam z nią ciągle. Na spacery wychodzę kiedy się tylko da. Nawet szukam jej znajomych w podobnym wieku żeby miała kontakt z rówieśnikami. No nic chyba zaopatrzymy się w zwierzątka może to jakoś podziała. Narazie mamy świnkę i kozę. A może ja zwyczajnie za dużo wymagam od swojego malucha, nie wiem. Mega co do tego domu to my zamierzamy wziąć kredyt, ale mamy mieszkanie w którym teraz mieszkamy to je wynajmiemy i lokatorzy częściowo będą nam ten kredyt spłacać, tak że opłaty wyniosą nas tyle co za mieszkanie. No i teraz są kredyty mieszkaniowe bardzo korzystnie oprocentowane po 2,5% w skali roku to jeszcze nie tak strasznie. No ale jak wybudujemy ten dom i będziemy spłacać kredyt to na niewiele będzie nas już stać. Narazie wszystko jest w sferze planów no i nie wiem jak będzie z tym kredytem. Chciałabym żeby Kasia tak jak Kubuś bawiła się w ubieranie, ale ona niestety woli szafkę taty z narzędziami, śrubkami i tym podobnymi, a szczyt radości ma jak dorwie się do jakiegoś przewodu i może go gdzieś podłączyć. W sobotę zobaczyła gdzie podłączamy odkurzacz i jak już był złożony to wyciągnęła kabel i poszła go podłączać znowu do gniazdka. Chyba będzie mały elektryk albo elektronik po tatusiu, ewentualnie informatyk bo od kompa ciężko ją odgonić. U nas dzisiaj mroźno bo -6 stopni ale za to piękne słońce, a Kasia narazie śpi to korzystam Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe pociechy 27.02.06, 22:56 Hej, Ale Wasze dzieciaczki duzo juz umieja.Buziaczki dla Darii i oby jak najmniej guzow. Mamokasienki Pat nawet znosnie wyglada z obcieta grzyweczka,z tylu tez loczkow brakuje,ale mi jest wygodniej go czesac i kremowac po kapaniu. Pat to tez straszny lobuziak.Ciagle cos majstruje,zlego oczywiscie.Teraz ma wielka przyjemnosc w rozlewaniu picia,patrzy jak kapie z butelki takiej z gumowa slomka,niby niekapek a jednak.Telewizor wylacza bez pilota,bo ten lezy juz wysoko,jak tylko wlacze wieze to oczywiscie wszystko przestawia,zmienia programy,umie juz wyciagnac plyte,co wcale nie jest takie proste zdawaloby sie. Uczymy go,ze kuchenka parzy a Pat jak wchodzi do kuchni to oczywiscie idzie do niej i mowi,ze to jest "hy" a teraz to juz maz zdjal te pokretla,bo lobuziak gaz mi wylacza.Jak tylko bierzemy go na rece to odrazu mowi "dać",piesek to jest "takyn" kotek "kakyn",umie powiedziec,ze wrona robi "ka,albo kra" tylko to "r"to takie malo wyrazne. No a wogule to najslodszy jest jak spi. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 28.02.06, 07:52 Hej Moniko u nas gorąca kuchenka to hyś, kiedyś poszliśmy do znajomych, jak Kasia zobaczyła włączony piekarnik to poinformowała naszą koleżankę, że jest hyś, ale mieliśmy ubaw jak pokazywała paluszkiem i mówiła hyś. Od wczoraj mam nowy pomysł na zachęcenie Kasi do siusiania w nocnik. Za każdym razem jak zrobi siusiu do nocnika zakładam jej zwykłe majteczki i pozwalam przez pół godzinki do godzinki biegać bez pieluchy. Zobaczymy czy podziała, jak nie to i tak nicnie stracę na tym. Dzisiaj wybieram się na spacer bez wózka bo nie chce mi się dźwigać z czwartego piętra i wózka i Kasi. Zobaczymy jak sobie poradzi. Wczoraj mi zwiała jak ją postawiłam, żeby wózek rozłożyć. U nas piękne słoneczko i juz się nie mogę doczekać spacerku. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 01.03.06, 19:22 Witam w marcu ))) Julcia dzis byla na szczepieniu, nie plakala nic a nic - zuch dziewczyna a potem miala pobierana krew z palucha i tez nie plakala, az pani sie dziwila i pytala czy ona kiedykolwiek placze, he he gdyby wiedziala... Jula wazy 9970!! Musze narazie konczyc poznej sie odezwe Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 07:50 Hej Echoo odważna ta Twja Julcia, Kasia jak tylko widzi, że wchodzimy do przychodni od razu płacze tak na wszelki wypadek. A u nas z nocnikowania nici, Kasia nauczyła się sikać ale nie w nocnik a na podłogę dobrze że nie na dywan. No i mamy marzec i nic konkretnego z tego nie wynikło, bo ja się spodziewałam znacznej poprawy pogody, a tu nic Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 09:17 Cześć dziewczyny. Echoo na co Julcia była teraz szczepiona i czemu miała pobieraną krew? Pewnie na jakieś badania, nie wiem czy już o tym wcześniej pisałaś, może coś przeoczyłam. Mój Kuba oprócz szpitala jeszcze nie miał pobieranej krwi, ani żadnych dodatkowych badań. Czy powinnam, pediatra mi nic na ten temat nie mówiła. Przepraszam za głupie pytania. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 10:56 Witam odpowiadam na pyt: szczepienie na odre swinke i rozyczke a krew byla pobierana w zwiazku z planowana wizyta w poradni kardiologicznej, bo niestety Jula ma dalej te nieszczesne szmery w sercu Ciagle jestem tak zawalona robota, ze nie mam kiedy za bardzo pisac Moze pozniej zorganizuje sobie chwilke i popisze wiecej co u nas Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 11:16 Dziękuję echoo za odpowiedź i życzę Julci dużo zdrówko, napewno będzie wszystko w porządku. Radara jak tam w pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 12:57 Witam!!! Jestem dzisiaj w domu bo musze prace (rozdział) napisać aby promotorowi oddać w sobotę. Jak na razie mam 4 zdania. echoo wielki podziw dla Julki!!!!!!! Dzielna dziewczyna! No, no waga u Julii idzie równo do przodu!!!!! Moja tak strasznie płakała na tym szczepieniu, że nie mogłam jej przez dłuższy czas uspokoić. Moja księżniczka właśnie jest od 10 min. na spacerku z nianią. Generalnie wychodzimy z nią codziennie no chyba ,że jest duży mróz. Wczoraj byłyśmy na trzecim kontrolnym badaniu stawów (pisałam Wam kiedyś o tym) i okazało się że wszystko jest ok.!!!!!!! Wszystko byłoby ok. gdyby nie fakt, że w trakcie oczekiwania na wizytę mój maź dostał telefon że musi koniecznie wracać do pracy (miał dzień wolny). Miało być pół godziny wyszły cztery a my z mała kwitłyśmy w poczekalni jak te dwie sieroty . Dobrze że jestem przezorna i zawsze zabieram dwie butelki picia, parę porcji mleka ... Wczoraj kupiliśmy Zuzi namiot rozkładany. Jaką miała frajdę!!!!!!!!!! Wszystko poznosiła do środka przyniosła sobie poduszkę i leżała , oglądała książeczki pozwoliła wejść bratu do środka , ale na krótko. Zabawa super!!!!!!!!!! Polecam dla tych maluchów które lubią się bawić w chowanego!!!!!!! Pozdrawiam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 14:15 Witam U nas już trochę lepiej,nóżka się wygoiła,zostało zaczerwienienie,a maść na bliznę można dopiero użyć po miesiącu od zagojenia,mam nadzieję,że nie bedzie blizny.Kacper też już trochę gada:tatuś,fu,si,baba,babu,niewyraźne Klaudia,dziadzia,tak,nie,ale najczęściej powtarza; cio to jest.Kacper nie chce jeszcze chodzić,były juz dni kiedy potrafił przejść spory kawałek,a teraz tylko na czworaka.Na spacer narazie nie wychodzimy,bo mały ma zakropione oczka atropiną i światło go razi.Byliśmy dzisia znowu u okulisty,na poprzedniej wizycie nic nie widziała,dopiero bo kroplach,kiedy źrenice są powiększone mogła porządnie go zbadać.Kacper ma jednak wadę,niewiele ,ale ucieka mu lewe oczka,ja tego nie widziałam,dopiero jak neurolog zwrócił uwagę ,zauważyłam,gdyby nie to napewno sama bym nie poszła do okulisty.Wiecie,mały dostał okulary,nie wyobrażam sobie ,że mógłby je nosić,on każdemu je ściąga,ale spróbuję. POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 15:24 beata3351 cieszę się, że nóżka Kacperka już się zagoiła, zobaczysz to zaczerwienienie też po smarowaniu maścią napewno zejdzie. Wiesz troszkę się przestraszyłam jak napisałaś o wadzie oka i o tym, że dostał okulary. Mnie się wydaje, że Kubie trochę też oczko ucieka do środka. Miałam pójść z tym do okulisty, ale dałam sobie spokój, koleżanki mnie pocieszały, że ich dzieci też tak miały i jednej okulistka powiedziała, że do 5 roku życia tak może być. No więc byłam spokojna, ale teraz się zastanawiam. Jak sobie przypomnę pierwszy raz jak byłam z Kubą u okulisty, tą babę niemiłą, wsadzała mu w oczka takie narzędzia bo Kuba nie chciał dać się zbadać to odechciewa mi się tej wizyty.W dodatku trzeba jechać, zapisać dziecko na wizytę, to za kilka miesięcy nas przyjmą. Może zaczekam z tym do kolejnej wizyty u pediatry i jej zapytam, nie będę dziecka dodatkowo na razie stresować. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 17:55 Wiesz Mega Kacperekowi też do środka ucieka,ale bardzo nieznacznie.Też zastanawiam sie co zrobić.Okulistka powiedziała,że to może do 7 roku zniknąć,ale też może się zwiększyć.Ja szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie żeby on nosił okulary,jest chyba jeszcze za mały. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re: styczniowe pociechy 02.03.06, 20:39 Witajcie dziewczyny U nas niestety choróbsko dopadło Piotrusia i to poważnie od poniedziałku brał eurespal i syropki bo okropnie kaszlał i miał zapchany cały nosek ale do dzisiaj mu nic nie przechodziło i byliśmy na kontroli a poźniej prywatnie bo tak mnie ta lekarka z przychodni wkurzyła, że nie powiem. Okazało się że ma zapalenie oskrzeli. Bardzo się męczy biedaczek nie może spać w nocy się budzi kilka razy. Piotruś robi prawie codziennie kupke na nocniczek i siusiu też kilka razy. Przy każdym przebieraniu i po wstaniu wysadzamy go na nocniczek.Dzisiaj ważył go lekarz i waży 10.700. Z nowości to opiekunka mnie wkurza bo okazało się,że przegląda nasze dokumenty. Najpierw ją podejrzewałam a dzisiaj zrobiłam eksperyment i potwierdziło się. Muszę z nią porozmawiać tylko nie bardzo sobie wyobrażam tą rozmowę i przede wszystkim mam do niej ogromny żal.NIe bardzo wiem jak mam z nią rozmawiać. Pozdrawiam. Piotruś ma już... Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 03.03.06, 08:54 Witam U nas po staremu. Znaczy chodze do pracy, kloce sie ciagle z szefem i na boku szukam czegos ciekawszego, ale jak narazie slaby odzew. Wszystko byloby super gdyby nie ten moj zaniedbany angielski Kiedys znalam nawet calkiem niezle ale lata bez kontaktu z jezykiem zrobily swoje No i mam za swoje... Wszystkie ciekawsze firmy chca biegle angielski, a ja co najwyzej znam go dobrze, a to i tak ocene naciagajac... No ale niewazne, jakos bedzie, wierze w to Beata jestem pod wrazeniem trudnosci slownictwa synka, aby tak dalej, a chodzic to pewnie lada moment zacznie Keitii zdrowka dla Piotrusia!!! Fajnie ze juz zaczeliscie edukacje nocniczkowa, jak sie zrobi cieplej to i ja chyba wygrzebie nocnik z piwnicy i zaczniemy trening, no chyba ze mi zapal minie... A z opiekunka musisz koniecznie pogadac, jakby ci to zawsze mozesz poszukac nowej, troche stresujace dla malego na poczatku moze bedzie ale lepiej teraz niz za pol roku czy rok. Moja opiekunka tez mnie dzis zestresowala. Zostawila Julke na takim wysokim lozku (wysokosc ok 1 metra) i sobie poszla do innego pokoju na chwilke. Myslalam ze zawalu dostane tak gnalam do Juli zeby nie spadla. Szok, taki brak wyobrazni. oczywiscie powiedzialam jej ze nie zycze sobie takiego zachowania, zobaczymy jaki bedzie rezultat. A wczoraj starsznie sie przejelam tym 4 letnim chlopczykiem... taki jak moj Sebciu, ale nie kochany, nie przytulany, samotny... Buuuu nie rozumiem dlaczego?! Najgorsza jest bezradnosc, takie rzeczy ciagle sie gdzies dzieja i nic nie mozemy zrobic... Straszne to... Dobra koncze Pozdrawiam i zycze milego dnia Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 03.03.06, 12:55 Witam Przemyślałam sprawę i jadę dzisiaj wyciągnąć kartę do okulisty. Ale sie nasłuchałam od męża jak się dowiedział, że chcę iść z Kubą do lekarza. Usłyszałam, że coś sobie znów wymyśliłam, że chyba chce żeby Kubie naprawdę coś wykryli. Pokłóciliśmy się o to i było mi przykro. Ja przecież chce dobrze dla swojego dziecka, nie moja wina, że on nie zauważa takich rzeczy. Życzę Piotrusiowi szybkiego powrotu do domu, keitii porozmawiaj koniecznie z opiekunką, nie wyobrażam sobie, żeby obca osoba grzebała w moich rzeczach. Jestem pod wrażeniem, że Piotruś sam się załatwia do nicnika, my na razie nie sadzamy Kuby, zrezygnowaliśmy z tego kilka miesięcy wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 05.03.06, 13:43 Witajcie! mega my byliśmy 18 lutego u okulisty histeria małej była straszna, ale przynajmniej się uspokoiłam!!! Oczko Zuzi prawe leciało jej do środka, tak mi się wydawało. Oczywiście mąż nie widział tego i wydziwiała że ja wymyślam. Po badaniu okazało się, iż to nie oczko ucieka tylko mała ma gruba fałdkę na czole/nosku i to daje taki efekt jakby oczko zezowało. Musze przyznać, że z tygodnia na tydzień prawie tego nie widać!!!!! Ta pani prof. powiedziała że niepokojące objawy są wtedy kiedy dziecko jest zmęczone i jak patrzymy się na jego oczy to jedno patrzy prosto a drugie ucieka (spływa ) do środka. beata3351 super że z mały jest już dobrze. Życzę Kacperkowi dużo , dużo zdrówka!!!!!!!!! Jestem pełna podziwu dla jego zasobu słów!!!!!!!!!!!! Keitii1 ta opiekunka to jakaś chora kobieta?!!!!!!!!! Jak można grzebać po szafkach u kogoś w domu? Zrób z tym porządek!!!!!!! Nie wahaj się z nią rozmawiać, (wiem, że to ciężka rozmowa bo sama miałam taką poważna rozmowę z nanią z tymi papierosami ale pomogło). Będę trzymać kciuki i daj znać jak poszło. Dobra rada pamiętaj to ty jesteś pracodawcą i dajesz jej pod opiekę najważniejszy skarb jaki posiadasz a zaufanie to podstawa w Waszych relacjach. Bo nie mam nic gorszego jak ciągła niepewność!!!!!!!!!!!!!!! Granulacie z osiągnięć z nocniczkiem!!!!!!!!! Waga też poszła mu ładnie do przodu!!! Dużo zdrówka dla Piotrusia!!!!!!! echoo widzę ,że i twojej opiekunce czasami brakuje wyobraźni!!!!!!!!!! Nie załamuj się znajdzież ta lepsza pracę!!!!!!!! Na pewno!!!!!!! ata jak tam postępy ? Moja mała chodzi po całym mieszkaniu i kombinuje z wszystkim co się da. Wczoraj najlepsza zabawa była ja wzięła 2 małe butelki z wodą mineralną. Nosiła je tuliła, stawiała w bujaku i je bujała. Zabawę miał przednia!!! A ile płaczu było jak jej próbowałam je zabrać!!!!! Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrówka !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 06.03.06, 09:17 Witam was wszytskie w nowy tydzien ) U nas wszystko dobrze. Julcia po staremu lobuzuje, dzieki niej mam nowa szczoteczke do zebow bo stara pomieszala wode w klozecie ) Bylismy w weekend w takim wewnetrznym placu zabaw. Jula była pierwszy raz. To było szaleństwo. Pływala w kulkach ślizgala sie ze slizgawki i budowała z klocków, a dokładniej rozrzucała klocki. Była najmniejsza ze wszystkich dzieci ale bawiła sie super i ja tez A teraz pokatuje was zdjeciami Zdjęcie 1 Zdjęcie 2 Zdjęcie 3 Zdjęcie 4 Zdjęcie 5 Zdjęcie 6 Zdjęcie 7 Zdjęcie 8 Zdjęcie 9 Zdjęcie 10 Zdjęcie 11 Zdjęcie 12 Zdjęcie 13 Zdjęcie 14 Pozdrawiam i zycze miłego oglądania ) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 06.03.06, 09:21 Cześć dziewczyny. Ale nam wczoraj Kuba dał popalić, co chwila płakał, złościł się, mało jadł. Gil do pasa, ma katar już prawie tydzień czasu.Uspokoił się dopiero o 19, bo przespał się 2 godziny. Atmosfera była u nas wczoraj straszna, bo dziecko płakało, po paru godzinach my z mężem już byliśmy tym wszystkim wkurzeni i się kłóciliśmy. Jestem zmęczona i śpiąca, dopiero dzisiaj powinien zacząć się weekend. Od rana wysłuchuje od taty, że dziecko jest chore, niegrzeczne itd. Kuba ma katar, nie ma gorączki, kaszlu też nie, może troszkę małą chrypkę, nie chcę z nim iść do lekarza, próbuję sama go leczyć. Może to nie jest zbyt mądre, ale nie chcę kolejnych antybiotyków. Ach mówię wam mam wszystkiego dosyć i nic mi się nie chce. Chciałabym usłyszeć od bliskich jakieś miłe słowo, ale jest niestety całkiem na odwrót. Kartę do okulisty mamy wyciągniętą dopiero na 20 kwietnia. Pozdrawiam, byle do wiosny, może będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 06.03.06, 09:36 Echoo zdjęcia są super. U nas wczoraj łżeczka od herbaty wylądowała w klozecie, butelka w pralce, ksiązeczki za łóżkiem. Ciekawe co dziś wymyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe pociechy 06.03.06, 14:38 hej Ładna dzisiaj pogoda,świeci słoneczko i jest całkiem ciepło.Właśnie wróciłam z małym od optyka,wygląda w okularach jak mały profesor,żeby tylko je nosił,bo optyk mówił,że wada jest dość duża +2 i +4.w piątek będą zrobione to wyślę zdjęcie. Echoo widzę,że zabawa była super Mega nie łam się,ja takie sytuacje mam na codzień,Wczoraj,to chciałam rozwód brać,mąż poszedł sobie,ale po kilku godzinach wrócił.Wszyscy mi mówią,że to moja wina ,że Kacper taki rozpieszczony,że na wszystko mu pozwalam,ale nie pamiętają jak był mały i nosili go cały czas,nawet jak spał.a szkoda gadać,ja wiem swoje pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 06.03.06, 14:55 beata3351 wiesz ja mam często chwile jak jestem wściekła na męża, to też myślę o rozwodzie, o tym żeby się wyprowadził. A za chwilę po zastanowieniu stwierdzam, że bardzo go kocham i nie wiem jak bym sobie bez niego poradziła. Ja chyba nie jestem normalna. U nas też śliczna pogoda, ale na spacer z Kubą nie wyjdę bo jak pisałam nie jest zbyt zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 06.03.06, 16:02 Cześć dziewczyny No wreszcie mam chwileczkę. Właśnie wróciłyśmy z Kasią ze spacerku i śpi sobie to mam czas żeby coś napisać, bo ostatnio to nawet czytać nie mam kiedy. Z Kasi jakiś łobuz mi rośnie, nie nadążam i nie to żebym jakaś niezdara była ale zwyczajnie Kasia przerasta mnie znacznie wyobraźnią i robi rzeczy o których bym nawet nie pomyślała. Keitii ta Twoja opiekunka jest bardzo nie w porządku, jak można przeglądać cudze dokumenty? Zgadzam się z dziewczynami powinnaś z nią szczerze porozmawiać. Ona powinna się dzieckiem zajmować a nie w papierach grzebać. Madziara dobrze, że z Zuzi oczkami wszystko w porządku. Mega Kubuś szybko wyzdrowieje, teraz niestety taka pora, że najwięcej chorób się szerzy i najłatwiej jakiegoś wirusa załapać. Oby do wiosny i do cieplejszych dni to będzie całkiem inaczej i choróbska opuszczą te nasze maleństwa. Echoo zdjęcia ekstra, to wam zaraz prześlę zdjęcia z naszego ostatniego weekendu, byliśmy w sobotę w podobnym miejscu, u nas to się nazywa fikoland, a dzieci było mnóstwo w różnym wieku, Kasia bawiła sie rewelacyjnie i teraz żałuję, że wcześniej tam nie chodziliśmy, bo dla niechodzących dzieci jest za darmo. No nic ale przynajmniej jakiś kontakt z dziećmi. Beata nie martw się, po burzy zawsze świeci słonko i u was napewno też tak będzie. Kacperek jest jeszcze bardzo mały i nie wiem jak to jest z wadami wzroku u takich maluszków, ale kiedyś jak byliśmy mali u mojego brata wykryto wadę wzroku, on miał wtedy chyba 2 latka i okularków nie nosił wogóle bo sam je sobie zdejmował i dzięki temu ma teraz dobry wzrok, a ma już 24 lata. A co do rozwodu, to ja jeszcze nie myślałam żeby się rozwodzić ale my jesteśmy małżeństwem z krotkim stażem (niecałe 2 lata). No właśnie a my weekend spędziliśmy niby w domu ale poza domem. W sobotę byliśmy w tym fikolandzie, byliśmy też na zakupach, bo Kasia wyrosła ze zwoich zimowych butków i musieliśmy kupić jej drugie. No i się wykosztowaliśmy na bartki takie fajne kamaszki już na wiosnę ale podwyższone i zakładam jej narazie ciepłe skarpety, mam nadzieję, że za miesiąc nie trzeba bedzie nowych kupować. Kasia ostatnio wchodzi nam na fotel obrotowy przy komputerze, siada i klika w klawiaturę, albo przesuwa sobie myszką (bierze przykład ze mnie), zaczęła też tak fajnie tańczyć wyciąga jedną rączkę do góry, druga przed siebie i trzyma je tak i robi obroty na paluszkach (wygląda jak baletnica) i ostatnio powiedziała, że kotek robi miau, no i ma już 12 zębów wyszły jej naraz trzy czwórki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: styczniowe pociechy 06.03.06, 21:53 Witam Dzieciaczki śpią więc mam chwilką na polatanie po necie. Po powrocie do pracy super, dostałam wyższe stanowisko niż miałam, pracuję na 3/4 etatu (więc poszli mi na rękę - dodam, że do pracy mam 40 km. Dojazd do W- wy zajmuje mi ok. 1 godz. w jedną stronę, więc nie mogłam sobie pozwolić aby cały dzień być poza domem przy dwójce dzieci, stąd praca na 3/4 etatu); cały czas zmagania z budową trwają. Jestem na etapie wybierania szfek do kuchni i zastanawiam się czy wybrać ciemne-orzech czy jaśniutkie-klon. Weronika szaleje, ostatnio z braciszkiem mają zabawę: chodzą na czworaka i udają psa wydając dzwięki au au au-wesoło mamy. Dziewczyny czy u Was też są problemy z obcinaniem paznokci? U rąk, to jeszcze ja Cię mogę, ale u nog to katastrofa, Niusia ma takie łaskotki, że wcale nie daje sobie obciąć paznokci. Mateusz pomaga mi jak tylko potrafi, skacze, tańczy śpiewa a panna i tak ma opory co do obcinania, więc chyba będziemy już zapuszczać paznokietki u nóżek na lato hi hi hi. Kasia i Julcia to śliczne dziewczynki a jakie wielkie panny. Ten czas leci jak oszalały,a jeszcze rok temu nasze dzieciaczki to były takie kruszynki a teraz powoli stają się samodzielnymi szkrabami. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 07.03.06, 08:49 Witam dziewczyny. Z Kubą (tfu,tfu, żeby nie zapeszyć) troszkę lepiej, z moim nastrojem też. Byłam wczoraj na aerobiku i od razu lepiej się poczułam. Mamokasienki dziękuję za zdjęcia, nie mogę się nadziwić jaka Kasia jest już duża i widać, że się świetnie bawiła. Też muszę pomyśleć o takiej rozrywce dla Kuby, boję się tylko, żeby inne dzieci go nie staranowały, bo one tak szaleją. Chciałam też się kolejny raz wybrać na basen, ale muszę zaczekać, aż Kuba całkowicie wydobrzeje. Co do butów to ja jeszcze troszkę zaczekam i tak na spacerze jeździ jeszcze w wózku w takich butach ocieplanych, ale bez twardej podeszwy (nie nadają się do chodzenia). Kupię mu już takie bardziej na wiosnę, pewnie mu jeszcze do tego czasu stópa urośnie. No właśnie jakie rozmiary butów noszą wasze dzieci? Radara fajnie, że w pracy wszystko dobrze i gratuluję awansu. U nas z obcinaniem paznokci u rąk się tylko poprawiło, do tej pory obcinałam mu jak spał, a teraz mi daje.Z nogami jest gorzej, udaje mi się czasem po kąpieli jak się czymś zajmie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 07.03.06, 09:06 Hej dziewczyny Radara u nas z obcinaniem paznokci podobnie, ja obcinam Kasi tylko w czasie snu inaczej by nie dała. Mega co do bucików to do tej pory Kasia nosiła te zimowe 19, a teraz jej kupiłam 21 i boję się, że będą za małe, a kupujemy jej normalne buciki bo ona sama spaceruje po podwórku, a w takich ocieplanych by nie mogła. Kupowałam jej też 21 takie z materiału firmy befado i lemigo i co zauważyłam to to, że firma befado robi ten rozmiar znacznie większy niż lemigo tj ponad pół centymetra różnicy a przy takich małych stópkach to jest bardzo dużo. Te bartki co kupiliśmy też mają rozmiar 21 ale wewnątrz długość wkładki ma dokładnie 13,5 cm, a Kasi stópka ma 13 cm. Dlatego tak się obawiam, że szybko wyrośnie, ale 22 były znacznie za duże a my potrzebowaliśmy bucików też na teraz. A jakie rozmiary bucików wy kupujecie swoim pociechom i na co zwracacie uwagę? Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe pociechy 07.03.06, 11:40 Hej,tu sa fotki Pata z nowa fryzura forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=37602325 My tez troszke nocniczkujemy,narazie przewaznie po spaniu a jak Pat zrobi kope,to lapie za nocnik i mi niesie tylko niestety juz po fakcie.No ale moze powoli cos z tego bedzie a tez nie chce go zrazic ciaglym sadzaniem,bo juz rozne rzeczy slyszalam. Mamokasienki ale macie fajnie w tym fikolandzie,u nas tez byl a teraz zmienili nazwe na "FIKU-MIKU",ale nie jest tak fajnie,jest miejse dla dzieci do 3 lat,tylko w wiekszosci to same pilki i zjezdzalnie,a do 3 lat nie placimy za wejscie.Tylko jak bylismy ostatnio to Pat byl strasznie zdenerwowany wiec my jeszcze poczekamy troche. Wogole chce isc z Patem do jaskini solnej,kolezanka byla z dzieckiem i mowila,ze sie swietnie bawili,duzo zabawek i podobno naprawde relaksuje,ale to za jakis czas,chyba,ze sie cieplej zrobi,bo niby sloneczko sliczne ale mroz daje ostro. A Pat to roznych wariacji i skretow dostaje przy obcinaniu paznokietkow ale dajemy rade,szczegolnie jak teletubisie oglada. A dzisiaj po sniadaniu wyciagnal mi na podloge w kuchni cala zawartosc kosza na smieci,pozniej cichutko siedzial w pokooju a jak weszlam po chwili to caly byl w kremie wymazany i sprawdzal raczkami jego konsystencje. Kooncze narazie bo zupa na gazie a i tak sie rozpisalam,ale chcialabym wszystko opisac tylko jakos czasu brak Pozdrawiamy Was i dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 07.03.06, 15:38 Hej Jak mnie nie ma to nie ma a jak jestem to aż za dużo. Monika ale śliczny jest Twój Patryk, a nowa fryzurka super, tak dorośle z nią wygląda i chyba jest większy nawet od Kasi. Dzisiaj ugotowałam Kasi krupnik na swojskim mięsku z indyka i nie do wiary zjadła całą miskę. Nigdy jej się to do tej pory nie zdarzała, bo ona uznaje tylko jedzenie słoiczkowe a tu taka niespodzianka. Byłyśmy dzisiaj na spacerku pierwszy raz bez wózka, ale Kasi po 30 minutach się znudziło i chciała na ręce to wróciłyśmy do domu, ale był płacz. Ale teraz przewietrzona śpi jak aniołek. Monika nie narzekaj na pogodę, bo rozmawiałam wczoraj z mamą i mówiła, że u nich w Zamościu nie ma już śniegu, a Lublin przecież nie jest tak daleko, a w Białymstoku wszystko białe, nie widać ani skrawka ziemi nie mówiąc już o trawie a ja tak tęsknię za wiosną. W piątek jedziemy do moich rodziców to oderwę się na kilka dni od tej naszej syberii. Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: styczniowe pociechy 07.03.06, 21:08 Hejka A buciki to i ja wczoraj kupowałam, wiosenne były przecenione o 30% "Bartka" rozmiar 21(bo była to ostatnia para danego modelu). Zimowe buciki są rozmiaru 19 i niusia spaceruje sobie czasami na spacerku. Po domu nosi kapcie Befado rozmiar 20 (takie są śliczne dla dziewczynek - oczywiście różowe). Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe pociechy 07.03.06, 21:46 hej Wiecie normalnie rozbój w biały dzień.Byłam dzisiaj zapłacić za okularki 277zł,nie żałuję ,bo taka jest potrzeba,ale myślę ,że to dużo.Okulista kazała mi iść do N.F.Z. podbić skierowanie,bo miałabyć zniżka i była 6zł,więcej straciłam na bilet. Dzisiaj Kacper obudził się około 6,ostatnio tak wstaje.Najpierw posegregował mi śmieci,potem czyścił szczotką ubikacje ,na koniec umył serkiem ławę,niewiem dlaczego mówią że jest niegrzeczny,przecież on mi pomagał w porządkach. POZDROWIENIA Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe pociechy 07.03.06, 22:15 Hej, jestem drugi raz dzisiaj,ale zaraz ide spac,bo juz padam. Mamokasienki po dzisiejszym dniu nie narzekam,bo sloneczko bylo i cieplutko,ze bylismy 2 i pol godz na dworku,a sniegu to u nas nie brakuje,moze w centrum lepiej odsniezaja,na naszym osiedlu to raczej glowne ulice. A buciki Pat ma zimowe,ocieplane z Renbut z atestem rozm 23-numer wieksze,niz potrzebuje,tak bylo jak kupowalam w styczniu,teraz to roznica troszeczke wieksza niz pol cm.Pat ma duze stopy,chyba po tatusiu,bo ja nosze 37 a maz 44/5.Przy kupowaniu bucikow to patrze na usztywnienie piety i podobno zalecane jest,zeby pieta byla troszke wyzej,a buciki najlepiej z naturalnego tworzywa,bo np Patowi szybko poca sie nozki w sztucznych. Beata Pat tez czasami podobnie mi pomaga i rowniez wstaje o 6,co mi wcale sie nie usmiecha,bo ja to lubie rano pospacCiekawe czy wszystkie dzieciaczki tak wczesnie wstaja? Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 08.03.06, 08:52 Witam i wszystkiego najlepszego swietujacym zycze ) Julcia na cale szczescie spi do 7-8 ale za to budzi sie dosc czesto w nocy, znaczy juz nie tak czesto jak jeszcze 2 miesiace temu ale tak ze 2 - 3 razy to standard. Julcia tez mi pomaga, dodatkowo lubi chodzic po meblach, na cale szczescie mam wysoki sufit i do lamp nie dosiega nawet ze stolu A butki ma rozmiar 19 firmy befado, ma troszke luzu ale tak w sam raz. Z reszta ciagle je sciaga i systematycznie wygryza rzep. Dzisiaj troszke rzep przystrzyglam, bo nie chcialo sie przyczepic. Na spacerki ma zimowe butki, duzo w nich speceruje i narazie nie narzeka na nie W tym tygodniu pierwszy raz nie kupilismy sloiczkow. Niania gotuje Julci dorosłą zupe. Juz nie chciala w ogole jesc ani obiadkow ani deserkow gotowych. Tych deserkow ze nie chciala jesc to mi troche zal, bo teraz kiepski wybor owocow i je tylko mandarynki i w ostatecznosci jablka bo nic innego jej nie podchodzi. Za dwa tygodnie mamy wizyte w poradni kardiologicznej. Troche sie martwie, bo sama mam niewielka wade serca, ktora zawsze objawiala sie wlasnie szemrami. Niby nic teraz mi nie jest, ale kiedys zdarzaly mi sie czeste zaslabniecia. No i wymyslilam sobie, ze to moze po mnie Zdjecia sa super. Mamokasienki niezla laska z ciebie , bo to chyba ty na zdjeciu obok Kasi. Koncze Pozdrawiam tulipanowo Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 08.03.06, 09:26 Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dużych i małych kobietek. Wygląda na to, że tylko ja jeszcze dziecku nie kupiłam bucików. Kuba budzi się przed 6.00, ale ostanio bardzo wcześnie nam zasypia bo około 20. W sobotę, kiedy mamusia ma wolne i nie musi się zrywać wcześnie do pracy to synek obudził się już o godz.5.00. Ale byłam zła, ale co miałam zrobić. Wydaje mi się, że to przez to coraz wcześniej robi się widno, a my niestety nie mamy żaluzji, rolet ani zasłonek Będę coś musiała wymyśleć, bo latem nie dam rady. Dzisiaj w nocy pierwszy raz od niepamietnych czasów Kuba przespał w swoim łóżeczku całą noc i tylko raz się przebudził. A rano przed moim wyjściem do pracy, otworzył sobie szafkę,wziął szklankę i rzucił nią o parkiet. Całe szczęście, że się z nią nie przewrócił i nic sobie nie zrobił. Muszę przenieść zawartość tej szafki w inne, nie dostępne dla niego miejsce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 08.03.06, 12:51 Witam !!! Serdeczne życzenia dla wszystkich kobiet i kobietek!!!!!!!!!!!!! U nas jest podobnie z bucikami. Kapcie rozmiar 19 firmy befado całe zbudowane z zapięciem na boku, usztywniana pięta i w miarę wysokie, wyprofilowane. Jak je kupowałam w grudniu były oczywiście zadurze, w tej chwili są w sama raz. Zimowe to wysokie trapery za kostkę ze skóry (kosztowały majątek) ale nie żałuje ponieważ są tak lekkie, wygodne podeszwa jest zrobiona z takiego tworzywa, że dotykając lekko palcem zgina się bez problemów co jest istotne przy chodzeniu u maluchów, oczywiście sztywna pięta, wyprofilowane są super. Większy problem mam z wyborem bucików na wiosnę. Chodziłam po sklepach i nic mi się tak naprawdę nie podobało a przy tym mam dylemat czy maja być one mocno zabudowane czy już trochę odkryte? Dziękuję za zdjęcia. Dziewczyny są kapitalne!!!!!!! Panowie oczywiście też!!!!!!!! Musze przyznać, że jesteście dziewczyny odwarze. Ja już kiedyś myślałam o placu zabaw, ale ciągle mam opory. Przerażają mnie durze skupiska dzieci z obawy na choroby szczególnie zimą. Może przesadzam, może jestem przewrażliwiona ale jak do tej pory mała nie była ani razu chora i tak bym chciała aby zostało!!!!!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 08.03.06, 12:54 Ja również życzę wam wszystkiego najlepszego kobietki. Jak czytam o waszych niezastąpionych pomocnikach to odrazu widzę Kasię jak smaruje masłem po meblach albo po dywanie, ewentualnie jak podlewa nasz dywan (a może większy urośnie?) Całe szczęście oduczyła się wrzucania przedmiotów do kibelka, za to ściąga mi wszystko ze stołu co jej się uda tylko dosięgnąć. Beata tak to jest z naszym NFZ-tem dofinansowują część świadczeń ale w takim stopniu, że to aż śmieszne. I ciekawe na co my tyle kasy płacimy co miesiąc? no bo ubezpiecznenie zdrowotnie to to nie jest. Monika Patryś ma już sporą stópkę, ja też chciałam Kasi kupić większe ale rozmiar 22 był bardzo duży i Kasia nie dałaby rady chodzić w takich bucikach bo były ponad 1,5 cm za duże na nią. Radara mnie też się bardzo podobają takie różowe kapciuszki z befado, ale nie wiem czemu ale większość rzeczy jakie kupuję dla Kasi to albo mają kolor khaki, albo granatowy, jeszcze brązy ujdą (to chyba z dawnych lat, moim ulubionym kolorem był khaki) Kasia od początku wstaje przed 06:00 i już się do tego przyzwyczailiśmy, czasami tylko w weekendy szkoda, że nie możemy dłużej pospać. Echoo ale fajnie masz z tą opiekunką, zupki też gotuje, a my wczoraj byliśmy na zakupach i zrobiliśmy znowu zapas zupek słoiczkowych na kolejny tydzień. A na tym zdjęciu z Kasią to ja. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe pociechy 09.03.06, 11:18 Hej,ja na momencik dzisiaj. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=38167588 Mam fotki z wczorajszego spaceru. Mamokasienki-zobacz ile sniegu mamy Pat juz dzisiaj powyrzucal ubranka z szafki i chcial do niej wejsc,wysmarowal Vikiem Vaporupem ławe,bo zapomnialam postawic wyrzej no i dywam mial troszke bialych łatek jak Pat zlapal balsam bobini w raczki.Teraz spi a ja gotuje zupke.Juz troche czasu robie je sama,bo wiem co daje do nich,oczywiscie mozemy razem zjesc,a ze tatus wyjechal juz do Niemiec,to nie chce mi sie dwa razy gotowac.Widze,ze Pat za nim teskni i co zadzwoni domofon to leci pod drzwi i mowi"tata",patrzy na mnie taki wesoly a mi smutno bo sie dziecko rozczarowuje.Tylko zawsze kolezanki albo ciotki go zabawia.Mam nadzieje,ze niedlugo sie zobaczymy z tatusiem. Uciekam. Pozdrawiamy cipeplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 09.03.06, 11:37 Hej Monika to coś ta moja mama ściemnia z tym śniegiem, że u nich nie ma. Zresztą jutro jedziemy do nich to się przekonam na własne oczy. Ale się już za nimi stęskniłam i nie mogę się jutra doczekać bo o tej porze będziemy już na miejscu. Martwi mnie ostatnio, że Kasia zaczęła robić kupki podczas snu w nocy, a później kolejną robi około 10:00 rano. I wcale nie są to gęste kupki tylko takie dość luźne. Jak to wygląda u waszych pociech? bo może martwię się niepotrzebnie. Kasia już dzisiaj rozłożyła na czynniki pierwsze torebkę z herbaty expresowej, na początku myślałam, że znowu ziemię z kwiatka jadła ale jak zobaczyłam dywan to zaniemówiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 09.03.06, 12:59 Witam Monika zazdroszczę wam takich fajnych huśtawek. Widzę że prowadzasz Pata na szelkach, dobry pomysł. Mamokasienki Kuba nie robi kupy w nocy, ale myślę, że to, że Kasia robi to chyba nie jest jakieś niepokojące. Może pomyśl czy nie dajesz ostatnio Kasi czegoś nowego do jedzenia i ewentualnie to odstaw na kilka dni. Kuba jeszcze dzisiaj nic nie odwalił, ale nic straconego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 09.03.06, 14:44 Hej Ale numer nie zobaczyłam wcześniej tych szelek u Pata, fajna rzecz, gdzie można kupić coś takiego? Ja jak do tej pory to prowadzam Kasię za kaptur od kurtki ale ją to trochę denerwuje. Co do tych kup to podejrzewam tylko jedno - zęby bo nic nowego jej nie daję do jedzenia, z rana kaszka, później jabłko, na obiad zupka, później deser, jakiś danonek czy przecier owocowy i na kolację różnie albo zupka, albo kaszka, no i oczywiście nadal karmię piersią, kiedy tylko mój maluch sobie życzy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 09.03.06, 18:05 mamokasienki1 wydaje mi się, że to zęby, ponieważ moja Zuzanka miała dokładnie to samo jakieś 2 tygodnie temu. Musisz uważać, bo przez te kupki, które są trochę z kwasem szybko pupa się odparza. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 10.03.06, 09:35 Witajcie U nas prawdziwie zimowa aura. mam nadzieje, ze to ostatnie porywy zimy i juz za kilka dni przyjdzie wiosna. Zobaczymy. Dzis i tak Juli spacer odpadl bo niania zostala w domu dodatkowo z chorym Sebastianem. A jutro mielismy isc do teatru lalek Pojdziemy moze za tydzien a ja sie poucze w weekend, bo zaprosili mnie na rozmowe do firmy w ktorej najbardziej chce pracowac i od wyslania oferty zartujemy z mezem ze juz prawie jestem pracownikiem mam nadzieje, ze sie uda. trzymajcie kciuki Wiecie co, ta moja niania to koszmarnie gotuje...i nikt nie chce jesc tych jej zup, nawet moj wszystkozerny maz... Nie wiem jak mam jej to powiedziec ze wole ja gotowac. Ona sama wymyslila to gotowanie, wiec tak jakos niezrecznie mi teraz. Zobaczymy czy dzisiaj rosol uda jej sie. Rosol to juz tak prosty jest ze juz chyba niemozliwe zrobic niedobry rosol... A moja Julcia to akrobtka jest. I boje sie o nia. Wspina sie po meblach, po polkach wysoko... Niekoniecznie robi to super sprawnie i dlatego czasami spada jak nie zauwaze ze moja alpinistka wedruje po polkach. na wysokie lozko (ok 1 metra) wchodzi dosc sprawnie (ale zdarza jej sie spasc na plecki ) i nie umie zejsc... Na stoły, polki kuchenne, normalnie wszedzie, szok... Seba nie wlazil mi na na wszystko co odstaje od ziemi, wiec nie mam doswiadczenia jak to jest. Pamietam kiedys pojechalam do kuzynki i jej mala coreczka (moja chrzestnica zreszta) wdrapywala sie wlasnie na regal. Wtedy bylam zdziwiona ze tak robi, a tu widze ze moje wlasne dziecko zachowuje sie jak malpka rowniez Mam nadzieje, ze jej przejdzie zanim urosnie i jej mozliwosci sie zwieksza. Czy wy macie czas? czy tylko moje zycie tak szybko sie toczy... Dopiero co byl piatek a tu znowu... Przeraza mnie to, tylko, ze nie umiem zwolnic... Przydaloby sie poczytac jakas normalna ksiazke (normalna tzn nie o podatkach), babska gazetke, pojsc do fryzjera i w ogole nie spieszyc sie chociaz jeden dzien... Jak to zrobic? Czasem niby mam czas to nie moge sie opamietac i cigle cos wymyslam do zrobienia i zyje stranie szybko w ciaglym biegu i wiecznym balaganie... No wlasnie i teraz juz musze konczyc bo praca czeka Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 10.03.06, 14:02 Cześć dziewczyny. Dzisiaj jest podobno dzień mężczyzny (40-stu męczenników)i z tej okazji składam życzenia naszym wszystkim małym mężczyznom. Czy kupowałyście coś swoim facetom? Ja Kubusiowi nagrałam na płytę godzinkę Teletubisiów, a mężowi chyba kupię jakieś dobre piwko i W-Z (straszny z niego łakomczuch). Echoo całkowicie się z Tobą zgadzam w kwestii braku czasu. Ja nawet o przeczytaniu książki nie myślę, bo nie mam czasu żeby gazetę przeczytać, a nawet jakąś głupią ulotkę z produktami z supermarketów dobrze przejżeć. Rany to jest straszne, stwierdzam, że powinni nam dobę wydłużyć. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 10.03.06, 14:03 Witam i życzę wspaniałego wypoczynku!!!!!!!!! echoo trzymam kcuki!!!!!!!!!!!!!! Podobnie jak Ty czas mi starsznie ucieka na nic nie mam czasu!!!!!!!!!!!!! moja mała ostatnio stawia sobie nocnik na środku pokoju, śiada na niego i oglada telewizje taki mały fotelik!!! Ostatnio zuzia załapała jak mówi krówka muuuuu!!Jest takie długie,że to chyba wśiekła krówka?!!hi,hi.....!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe pociechy 10.03.06, 21:41 Hej,u mnie to samo,Pat tez sie wspina,dzisia spadl z lozka i musialam go meczyc,zeby nie zasnal,bo niby polecial na plecy ale glowka tez troszke uderzyl,dobrze,ze na dywan a nie na sama podloge. A te szelki to kupilismy kiedys w Lecklerku,byly potrzebne do pierwszego wozka,bo tam nie bylo.Pozniej widzialam jak jakis starszy pan prowadzal dzieciaczka na szelkach i pomyslalam wtedy,ze jak pieska ale teraz mysle inaczej.Za raczke Pat nie lubi chodzic,wyrywa sie,a na szelkach to spokojnie i ja moge zawsze go podciagnac jak sie przewraca,to nie musze tak czesto prac ubranek A dzisia,po spacerku Pat wszedl po kilku schodach.Dal sie nawet za jedna reke trzymac a druga trzymal sie barierek.Sie zdziwilam skad on wie,ze tak trzeba? A on najpierw tylko lewna nozke do gory podnosil a prawa dostawial a pozniej juz na przemian.A jeden schodek to prawie mu do kolan siega. Z nocnikiem to roznie jest u nas.Wczoraj np wszystko bylo super a dzisiaj siedzial troszke,nic nie robil,uciekal i zsikal sie raz na lozko a drugi raz na dywan.Niby wyczyscilam ale to zawsze sikutki,bleee A od wczoraj zaczyna mowic "dzie---ci",narazie tak to slychac,moze probuje nasladowac te ci,dzi itd. Uciekam juz.Pozdrawiamy cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 07:45 Cześć Coś troszeczkę się tu u nas pusto zrobiło. My cały weekend spędziliśmy u moich rodziców i było super, Kasia miała mnóstwo chętnych do zabaw to my sobie odpoczęliśmy. I co najdziwniejsze wogóle nie płakała jak wychodziliśmy tylko ubieraliśmy się tak żeby nie widziała bo i naczej był krzyk i zdejmowanie ze mnie ubrań. Moniko jak Patryk? mam nadzieję, że nic mu nie jest po tym upadku z łóżka. Co do tego śniegu u was to miałaś rację, a jeszcze całą sobotę tak strasznie sypał, że katastrofa. Madziara ale Zuzia fajna, szkoda że Kasia nie traktuje tak nocnika, wogóle ostatnio się jakoś do niego zraziła to jej nie zmuszam do korzystania. Ja dzisiaj znowu zamówiłam 20 książeczek dla Kasi z tej strony którą podała Echoo. Mam nadzieję, że mój mąż nic nie powie, ale zamówiłam mu też super szachy takie rzeźbione to będzie zadowolony. Kasia właśnie ogląda Od przedszkola do Opola to mam chwileczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 08:04 Cześć dziewczyny, gdzie wy się podziewacie? U mnie nic nowego, Kuba odpukać zdrowy. Dzisiaj rano jak się ubierałam w przedpokoju Kuba stanął w kuchni, popatrzył na mnie, zrobił pa pa i pokazał paluszkiem drzwi. Kochane dziecko nie Już nie mogę się doczekać wiosny, a tu cały czas mróz. Nie mam jeszcze bucików dla Kuby, muszę też kupić nowy wózek (parasolkę). Już mam zaplanowany urlop nad morzem, jedziemy z moim tatą i znajomymi do Ostrowa. Już się nie mogę doczekać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 08:27 Witam i ja Dzisiaj rzeczywiscie jakas taka zima i do tego koszmarne korki we Wrocku przez remont mostu grunwaldzkiego. No ale jakos dotarlam Dzieci chore. Oba. Seba chyrla okropnie a Jula ma katar. Siedza w domku z niania. A ja dzisiaj mam rozmowe o prace na ktorej bardzo mi zalezy. W piatek zadzwonili do mnie z innej firmy i chcieli mnie przyjac, do wczoraj sie namyslalam i sie nie zdecydowalam. Nie wiem czy dobrze zrobilam. Mam nadzieje, ze tak. Tam bym wiecej zarabiala ale nie byloby to to czego szukam. Mam nadzieje, ze teraz za kare nie przyjdzie mi cale wieki szukac nowej pracy. Tak bardzo chce juz wiosny.... Kiedy przyjdzie, sa jakies przecieki, nie wiecie? Mega mi tez sie marzy morze Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 10:19 HEJ U nas wszystko dobrze,Kacperek usnął.Nie chce jeść,ale on ma takie okresy.Wczoraj wlazł mi do piekarnika,ile było płaczu jak go wyciągłam,ale szybko wymyślił inną zabawę otwiera zamrażarkę i się chowa.Tak wczoraj żartowałam,że albo się upiecze albo zamrozi.Póżniej otworzył piekarnik,wlazł na szybę i grzebał w kurkach,musiałam tą rurkę od piekarnika odkęcić,żeby nie otwierał.Okularki dopiero dzisiaj będą,już dzwonili,że są gotowe.Echoo dużo zdrówka dla dzieciaczków,coś często ci chorują,dawałaś im coś na uodpornienie.Moja córka też tak chorowałam,dopóki nie dałam jej takich(nie znam nazwy)kapsułek.Ata napisz jakie efekty po diecie,bo sama sie przymierzam,ale czekam na jakąś motywacje.Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 11:59 No właśnie ata napisz jak po diecie, ile kilogramów zrzuciłaś, jestem bardzo ciekawa. Echoo dużo zdrówka dla dzieci, trzymam kciuki za Ciebie na dzisiejszej rozmowie o pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 13:37 Hej My właśnie po spacerku, a teraz grzeje się zupla dla Kasi na obiad. Dołączam do dziewczyn, Ata jak po diecie, mam nadzieję, że się udało. Beata ale sprytny Twój Kacperek, uśmiałam się z tego, że albo się zamrozi albo upiecze. Echoo dużo zdrówka życzę Julce i Sebastiankowi, trzymajcie się wiosna już idzie. Szkoda tylko, że tak powoli. Kasia coś zaczęła mi kaszlać, a już miałam nadzieję, że do końca tej zimy będziemy mieli spokój z choróbskami. No cóż zafundowałam jej dwugodzinny spacer, to mam efekty. Ostatnio do jej słownika możemy zaliczyć nowe słówka "bach" - jak się przewróci, albo jak przewróci coś i "dzici"jak mówi dzieci i "dzi" albo "ci" na pieska albo kotka. Wogóle fajnie już się można z takim maluchem dogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 13:48 Beata Jula za to uwielbia pralke i do niej sie ciagle laduje (tatus jej pokazal ze sie tam miesci) ))) Mamokasienki "bach " to ulubione slowo Julki Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 17:21 hej, po tym upadku nic sie naszczescie nie stalo.Dzisiaj rozlozylam Patowi namiot,kupilismy kiedys taki maly dla dzieci,ale mial zabawe. A z nocnikiem to ciezko dalej,siuku i owszem ale nic poza tym.Dzisiaj nie bylismy na dworze,bo taki zimny wiatr byl i wogole jutro moja mama przyjezdza to posprzatalam troche. Wczoraj meczylam Pata do 22,myslalam,ze jak pozniej zasnie to dluzej bedzie spal ale gdzie tam,pobudka o 6 rano a ja ledwo przytomna. Widze tez,ze strasznie teskni za ojcem ale moze jak mama bedzie to troszke zapomni. Ide go budzic,bo w nocy nie bedzie spal. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe pociechy 14.03.06, 22:49 Witajcie!!! U nas od soboty jest „tragedia” będąc na wykładach dostałam tel. że mała zaczęło ma gorączkę, szukaliśmy przyczyn ale nie było katraku, kaszelku. Więc może zęby? I tak właśnie było okazało się jak obejrzałam jej buzie ,że coś się dzieje z jedynką na górze. Od razu myślała, że mała ma zęba złamanego!!! Obejrzałam go jeszcze raz a pod spodem od podniebienia odeszło dziąsło!! Gorączka do 39 później spadek do 37 a za chwilę 38 już miałam dzwonić po pogotowie ale zbiliśmy jej tą gorączkę i jakoś noc przeżyliśmy. W poniedziałek stomatolog i wyrok mała uderzyła się z taką siłą , iż wbiła sobie jedynkę do środka!!!! Albo ząb jest pęknięty, albo naruszony musimy poczekać aż opuchlizna zejdzie. Dobrze by było aby już przestał gorączkować to obejdzie się bez antybiotyku. Boże jaka jestem wściekła!!!!!!!!! Ani niania ani mąż nie przyznają się to tego aby przy nich się to stało!!!!!!! To pytam się przy kim? Jestem zła wściekła, płakać mi się chce jak okaże się że jest złamany wtedy trzeba będzie założyć taką proteskę aby utrzymać miejsce na inne zęby oraz aby mała mogła bezboleśnie gryź. Przecież to dopiero początek jej ząbków.........!!!!!!!!!!! Jestem załamana............ Pozdrawiam Echoo życzę powodzenia!!!! Całuski dla wszystkich szkrabów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Witam wszystkich 15.03.06, 07:37 po bardzo długiej nieodbecności. Miałam trochę osobistych kłopotów, Robson chorował długo i to wszystko sprawiło, ze rzadko zaglądałam na forum. Mam nadzieję,że problemy już za mną, ze wszystko sie ułożyło i ze będę znowu do Was cząsto zaglądac. Oczywiscie nie przeczytałam jeszcze wszystkich postów. Mam więc spore zaległości, ale postaram sie nadrobic, zeby sie zorientowac, co u Was słychac. Mamoksieńki: dziękuję za zdjęcia. Kasia wygląda jak dorosła dziewczynka i jak sie super bawi!!. Ja tez muszę spróbowac zabrac Robsona do Anikino. ALe na razie to sie trochę boję: po tym zapaleniu oskrzeli to on taki słabiutki. Echoo, zdrowia dla dzieciaków i trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieje,ze dostaniesz pracę , na której Ci tak zależy. I gratulacje dla Darii za jej pierwsze kroki! Robson też już chodzi- nareszcie!! Bardzo mnie to cieszy. I wogóle wszystkie dzieciaki bardzo "poszły do przodu": i Kacperek i Pat, o Julce nie wspomnę, bo to zywioł, który zawsze będzie "hop do przodu" Madziara, aż mnie ciarki przeszły jak czytałam o ząbku Zuzi. Ja to mam paranoję na punkcie zębów, więc bardzo mnie to poruszyło. Przyznam, ze nigdy nie słyszałam o takim przypadku. Bardzo Ci współczuję i nie dziwie sie, że jesteś zła. Tylko, ze to niestety juz nic nie da. Teraz trzeba coś zrobic, żeby ulżyc Małej. W każdym razie t.r.z.y.m.a.m k.c.i.u.k.i!O rany!! Że też nic nie moze iśc normalnym rytmem, tylko zawsze coś sie zchrzani! Mnie najbardziej denerwuje to, ze chocbym nie wiem jak sie starała, to zawsze znajdzie sie ktoś albo coś kto mi te starania spieprzy. Ale co robic: c'est la vie.. Ale sie rozpisałam. Obyście miały cierpliwośc doczytac do końca tego i następnego posta Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Dieta, ach dieta 15.03.06, 07:50 Po 13 dniach diety kopenhaskiej schudłam 4,80 kg. Spodziewałam się więcej, ale dobre i to. Potem zaczęłam stosowac dietę wg Montignac'a. Schudłam następne 1,50kg. Wyglądam o niebo lepiej i o niebo lepiej też sie czuję. Do tego dołożyłam jeszcze cwiczenia:tzw. 6 Weidera. Jak któraś z Was chce to pośle linka na priv. Dziewczyny: to działa.Dzis jest 21 dzień cwiczeń i naprawde widzę efekty. Z resztą to nie jest zestaw cwiczeń tylko dla "grubasów", ale dla wszystkich chcących poprawic kondycję skóry i mięśni. Oprócz tego zapisałam sie na basen i dzis zaczynam obkładanie brzucha algami. Moja kosmetyczka mi to poleciła: skóra jest jędrniejsza i gładsza- taki drobny zabieg przed wiosną. Muszę Wam powiedziec, ze bardzo sie cieszę z tych moich małych "sukcesów", bo byłam juz podłamana moją wagą i poważnie zastanawiałam się nad liposukcją. Całe szczęście,ze dieta i cwiczenia zrobiły swoje!!To mi dało takiego pozytywnego kopa. Hurrraa- na Wielkanoc zmieszczę sie w moje przedciążowe ciuszki. Jak znajdziecie czas, to zapraszam na naszą stronkę na bobasach: są na niej nowe aktualne zdjęcia. Bardzo Was pozdrawiamy, buziaki dla dzieciaków!! Beata i Robson Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Witam wszystkich 15.03.06, 08:06 Witam Mój Boże madziara tak Ci współczuje, biedna Zuzia. Troszkę to dziwne, że nikt nic nie zauważył, przecież to musiał być mocny upadek. Trzymajcie się. Ata napisz jak po diecie, zadziałała? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Witam wszystkich 15.03.06, 08:30 o Boze madziara az mnie w zoladku scisnelo. Biedna malenka Pisz co u niej jak bedziesz cos wiedziala, strasznie mi przykro... Moze jak opuchlizna zejdzie okaze sie ze nie jest tak najgorzej. Sebcio jak kiedys mial zapalenie dziasel, gdy mu piatki wychodzily to dziasla mial tak napuchniete, ze z 16 zebow ktore wowczas mial widac bylo same wierzcholki gornych jedynek, tak wiec opuchlizna moze naprawde pogarszac obraz sytuacji. Musi byc dobrze... Na rozmowie nie poszlo mi najlepiej, juz to wczoraj przebolalam, teraz nastawiam sie psychicznie na jutrzejsza rozmowe, moze tym razem sie uda... Ale dzieki za kciuki to milo wiedziec ze ktos mysli i dobrze zyczy Pozdrawiam i zycze wszystkim milego dnia Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Witam wszystkich 15.03.06, 08:32 Ata gratuluję sukcesu, przepraszam w tym czasie co Ty pisałaś ja też pisałam i stąd moje pytanie. Ja bardzo chętnie skorzystam z takich ćwiczeń, jakbyś mogła mi przesłać, z góry dziękuję. Ja chodzę na aerobik i dużo lepiej się czuję fizycznie i psychicznie. Mam więcej energii i lepszy humor,bo choć za oknem tego nie widać to wiosna jest tuż, tuż, a oponka na brzuchu została, skóra straciła jędrność i jest obwisła, także najwyższy czas, żeby coś z tym zrobić. Ostatnio myślałam sobie o następnym dziecku i wymyśliłam, że mogłabym zajść już we wrześniu, urodziłabym w maju, ominęłabym te najgorętsze miesiące. Nie chcę,żeby była duża różnica między rodzeństwem no i ja też już mam swoje latka, chciałabym urodzić jak będę miała 31 lat, czyli w następnym roku. Najbardziej boję się,że nie wyrobimy finansowo, ale jak będę tak się nastawiać to nigdy się na drugie nie zdecydujemy. No ale to są na razie takie nasze wspólne z mężem marzenia Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: Witam wszystkich 15.03.06, 09:41 Madziara,tak mi przykro z powodu Zuzi,ja też mam fioła na punkcie zębów,jak Kacper w coś przywali zaraz sprawdzam czy zęby są całe.Pocieszajace w tym wszystkim jest to ,że to pierwsze ząbki,ale ile się dziecko nacierpiało. Odebrałam wczoraj okulary i zmartwiło mnie to,że są taki silne.okazało się ,że są one nie na zeza ,ale poważną wadę wzroku.Trochę mnie to zastanowiło,bo Kacper najmniejszego śmiecia znajdzie.Pytałam optyka na jakiej podstawie u tak małego dziecka,można stwierdzic ,czy widzi dobrze.Mówił,że na badaniu komputerowym,albo badaniu dna oka,Kacper nic takiego nie miał,zajrzała do oka i stwierdziła wadę,tak to jest jak idzie się państwowo.Dzisiaj idę prywatnie ,mogłam tak odrazu zrobić,Mega tobie też radzę iść prywatnie.Zobaczymy co powie.Jak tam u optyka założyli mu te okularki,to zaczął oczy mrużyć,ażten optyk zauważył.Jeżeli okażesię,że nie są one potrzebne,normalnie pójdę i wyzwę tą lekarkę. pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Witam wszystkich 15.03.06, 10:08 beata3351 szkoda mi poprostu słów, może okaże się, że wszystko jednak jest ok, tego wam z całego serca życzę. Ja mam wizytę dopiero na 20 kwietnia, niestety w poradni przemysłowej, zobaczymy co powie i może potem faktycznie też pójdę potwierdzić to prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Witam wszystkich 15.03.06, 10:26 Madziara tak strasznie współczuję Tobie ale przede wszystkim Zuzi, jejku jak to Twoje maleństwo musiało się nacierpieć. Az mnie ciarki po plecach przeszły jak przeczytałam to co napisałaś. Echoo ma rację poczekaj aż opuchlizna zejdzie może nie jest tak strasznie, żal mi strasznie Zuzi, pewnie ją bardzo boli. Beata brak mi słów, już tyle razy się nie które z nas przekonały, że nie warto państwowo się leczyć. Ta lekarka powinna wam chyba zwrócić kasę za okularki, jak ona mogła? Jakaś niedouczona głupia baba. Tak samo było z moim bratem, identyczna sytuacja jak był malutki. Zresztą juz to wcześniej opisywałam. Ata gratuluję sukcesów w odchudzaniu - trzymaj tak dalej. Mega to macie plany podobne do naszych, odnośnie drugiego dziecka, my zamierzamy zacząć sie starać o druga dzidzię od przyszłego miesiąca, martwi mnie tylko to, że ja nadal karmię Kasię piersią wczoraj postanowiłam, że zacznę ją odzwyczajać ale to wcale nie takie proste. Za każdym razem jak próbuję ją uśpić bez cyca jest wielki płacz i żal. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re:Styczniowe pociechy 16.03.06, 10:03 Witam No i byłam wczoraj prywatnie,skasowała kasę i nawet jego nie zbadała.Powiedziała,że musze od nowa kropić oczy,a wogóle nie bedzie podważała opinii innego lekarza,niemiła taka.Poszłam jeszcze do innej,bo Kacper jak te okulary mu założyłam zaczął mrużyć oczy i zrobiły mu się czerwone,ta powiedziała,że tak nie powinno się robić i kazała przynieść ksero tamtego badania z przychodni,ale powiedziała,że ta okulista z przychodni jest dobra i ona by jej zawierzyła.Postanowiłam,że pójdę jeszcze raz do przychodni,i powiem jej o wszystkich wątpliwościach. Madziara napisz jak Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: Styczniowe pociechy 2005 16.03.06, 10:09 Zobaczcie zdjcia Kacperka,trochę przerobione forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=38455629&a=38455629 Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 16.03.06, 10:44 Hej Beata rozmawiałam wczoraj wieczorem z moją mamą na temat tych okularków Twojego Kacperka. Ona pracuje w przychodni i na codzień spotyka się z lekarzami, a poza tym bardzo dobrze zna jedną z najlepszych okulistek w Polsce i mówiła, że taka wada jak u Kacperka to być może zez akomodacyjny tzn, że oko się przystosowuje, a to, że oczko ucieka to może być zwyczajnie słabsze ścięgno w oczku i to wszystko. Każda soczewka w okularach, nawet najsłabsza niszczy wzrok. Poczytaj jeszcze na ten temat w internecie. Dobrze by było, żeby Kacperka zbadał jakiś lekarz, który nie sugerowałby się poprzednimi wynikami badań, tylko zrobiłby to niezależnie od innych. Ja wiem, że to dodatkowe koszty, ale szkoda dziecku zdrowie niszczyć na przyszłość i to na samym początku. Zdjęcia są naprawdę super. Madziara napisz jak Zuzia, bo też się martwię o nią. Tak się już przyzwyczaiłam do was i waszych dzieci, że chciałabym żeby wszystko z nimi było jak najlepiej i żal mi jak któremuś maluszkowi coś się dzieje nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Styczniowe pociechy 2005 16.03.06, 11:44 Zdjęcia Kacperka są super. Beata współczuje, pewnie się denerwujesz tą całą sprawą z okulistą, bo nie wiadomo teraz komu wierzyć. Mamokasienki podzielam Twoje zdanie co do przywiązania do mam i dzieci ze Styczniowych pociech 2005, mnie też jest przykro jak któremuś dziecku coś się dzieje, bo to prawie jak w rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: Styczniowe pociechy 2005 16.03.06, 13:27 jeszcze tu są zdjęcia Jak mały uśnie napiszę co się stało forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=38455629&a=38595665 Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Styczniowe pociechy 2005 16.03.06, 23:35 Witam Kacperek jest sliczny )) Madziara co u Zuzi? Jak zabki? A to słoneczko specjalnie dla was ☼ Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Styczniowe pociechy 2005 17.03.06, 07:51 Hej!Pisałam, pisałam, pisałam. Potem mały paluszek nacisnął esc i wszystko poszło w kosmos.Szkoda.. Co u Zuzi? Madziara, daj znac. Echoo, dzięki za słońce. Szkoda, że wirtualne, ale dobre i to Napiszcie, pozwalacie oglądac dzieciakom TV? A jesli tak, to jak długo? Pozdrowionka dla Was, miłego dnia dla wszystkich B&R Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Styczniowe pociechy 2005 17.03.06, 08:51 Ata0904 dziękuję za ćwiczenia, mam zamiar codziennie ćwiczyć wieczorem jak położę małego spać. Może zachęcę też męża, bo jemu też by się przydało zrzucić parę kilo. Co do oglądania telewizji, to niestety telewizor u nas jest w tym samym pokoju w którym przesiaduje Kuba. Bardzo często jest włączony,a kiedy nie jest to najczęściej Kuba podchodzi i sam sobie włącza. Interesują go raczej tylko reklamy, zwierzątka, rzadziej bajki. Odkąd nauczył się przełączać programy i ściszać głos, nic nie można obejrzeć. W niedzielę wybieramy się na basen z Kubą i znajomymi. Mam nadzieję, że się od tego nie rozchoruje. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Styczniowe pociechy 2005 17.03.06, 09:42 No właśnie Mega!! U nas ten sam problem. Młody włącza telewizor kiedy ma ochotę. Oczywiście jak dorwie sie do pilota. I tak sie gapi w ekran jak sroka w kośc. Nie ma w sumie dla niego znaczenia jaki program akurat leci, ale jak na ekranie pojawiają sie dzieci, to jest bardziej zainteresowany. Jednak takie maluchy wg mnie nie powinny ogladac telewizji i dlatego od teraz piloty wędrują na najwyższą półkę Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Styczniowe pociechy 2005 17.03.06, 09:49 U nas Kuba już nie przełącza pilotem, niestety dosięga do przycisków na telewizorze, jeden główny zakleiliśmy (kiedyś tylko ten przyciskał), a od dłuższego czasu odkrył resztę przycisków, no i trzeba będzie wszystkie zakleić. Najlepiej byłoby przenieść telewizor do drugiego pokoju, ale wiąże się to z przemeblowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: Styczniowe pociechy 2005 17.03.06, 21:39 Witam Pech nie opuszcza nas,wczoraj jak szliśmy do okulisty,jakiś facet ochlapał Kacperka,całą miał buźkę w brudnym śniegu,więc musieliśmy wrócić do domu. A dzisiaj kolejna tragedia,mały grzebał w szafie i przyciął paluszka.Taki był płacz,początkowo myślałam ,że paluszek jest złamany,bo był spuchcnięty,ale później zobaczyłam,że zdarł sobie całego paznokcia.Tak strasznie płakał.Pojechałam z nim do chirurga,przyznam,że wstyd mi było,bo najpierw żelazko,później nóżka a teraz paluszek,bałam się,że jeszcze do opieki zadzwoni.Ale jak pisałam kiedyś,pan doktor jest bardzo fajny,opowiadał,że też ma takiego ciekawskiego wnuka i oni go wkładają do chodzika i przywiązują do ściany,ja chyba na smyczy muszę go prowadzać.Dzisiaj rano w zamrażarce zegarek męża znalazłam. Mamokasieńki dałaś mi dużo do myślenia z tymi okularami,dziękuje za zainteresowanie,narazie mu ich nie ubieram. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Styczniowe pociechy 2005 18.03.06, 20:12 Czesc! O rany Beata, faktycznie masz kłopot za kłopotem.Bidulek Kacperek- ale musiało go bolec..A Ty to pewnie już jesteś kłębkiem nerwów. Współczuję bardzo. Jedno jest pewne: zeby upilnowac takiego szkraba, to trzeba wyhodowac sobie oczy na plecach. Ja nie jestem w stanie cały czas pilnowac Robsona: co rusz gdzieś walnie głową, w coś się uderzy, wsadzi gdzieś łapę. Nie pierwszy i nie ostatni raz i nie tylko naszym dzieciakom to sie przytrafia. Trzymajcie sie ciepło Beata Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Styczniowe pociechy 2005 19.03.06, 09:41 WItam Bidule te nasze skarby. Jula tez ciagle cos sobie robi. I ciagle doprowadza mnie do stanow przedzawalowych...np Julka siedzaca na mikrofali to juz nie jest takie dziwne... Wlazi wszedzie i juz jestem zmeczona tym. Moze wyrosnie z tego, byle szybko. Teraz przyczepilam ja do hustawki i tam siedzi. Seba ja husta. Jula lubi mocna wrazenia i mocne hustanie. Seba by sie zaplakal gdybym go tak wysoko rozhustala DObra musze konczyc, kolejka do kompa i nawet w niedziele nie moge nic popisac : ( Pa Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: Styczniowe pociechy 2005 19.03.06, 21:39 Hej, ja znowu nie mam kiedy popisac ale staram sie czytac w miare na bierzaco. Co u Zuzi?Przerazilam sie jak czytalam o jej zabku,wogole to Pat tez czesto cos mocno ugryzie a potem placze to teraz ciagle patrze czy nic mu sie powaznego nie stalo.Ogromne buziaczki dla Zuzi,mam nadzieje,ze nie jest tak zle i,ze mala sie dzielnie trzyma. Jutro moze wrzuce nowe fotki,bo mam ich troche tylko zmniejszac mi sie nie chce Dzisia bylam z mama i z Patem w kosciele,Pat biegal,ludzie sie usmiechali.Byla tez dziewczynka,moze 1,5 roczna,Pat podszedl do niej,ja z nim oczywiscie i mowie mu "powiedz czesc malej,a Pat wyciagnal raczke do niej i mowi "cesc",az mnie zatkalo,pierwszy raz to od niego slyszalam i nie wiem czy umie to powiedziec czy tak sie zdarzylo.Ale "dzieci" juz coraz ladniej mu wychodza,poza tym mowi ic,dac,daj,bac,mac,dasc,dac-dzis,dzidzi,oc-chyba ma znaczyc chodz no i oczywiscie baba,mama,tata,tatys-tatusi tyle pamietam. Ja co drugi dzien nacieram Pata vickiem i odpukac,teraz nawet kataru nie ma. Ale tak bardzo mazy mi sie juz sliczna,ciepla wiosna......... We wtorek idziemy po skierowanie do ortopedy,odrazu zwaze Pata i zmierze.Ortopeda mial byc dopiero ok czerwca ale widze,ze Pat lekko wykrzywia nozki w domowych bucikach wiec musze miec pewnosc,ze wszystko jest ok. Ide spac,bo juz oczy mi sie zamykaja. Pozdrawiam goraco Was i Wasze dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: Styczniowe pociechy 2005 19.03.06, 23:05 Witam!!! dzieki za pamięć o nas!!! U zuzi bez zmian czekamy aż zejdzie opuchlizna aby stomatolog mugł cos zrobic. Jak na moje oko to ząbek jest cały tylko cofnięty do środka. Naszczęście temperatury już nie ma. Najgorsze jest to,że przez cały tydzień coś małej się przytrafiało. Dziwnym trafem dotyczyło to albo dziaseł, albo zębów.... Mam już dość przez to wszystko jesetm taka rozdrażniona, kłębi się we mnie złość, bezradność...Może bedzie lepiej jak usłyszę od stomatologa ,że wszystko ok!!!!!!!!! pozdrawiam Was jeszcze raz!!!!!!! moja mała oglada bajki na mini mini - z umiarem ata prześlij mi te ćwiczenia. Gratuluję zbicia wagi!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 20.03.06, 08:49 Cześć dziewczyny Ja niestety nie mogłam zajrzeć w weekend. Beata Ty to masz problemów, ale zobaczysz to wszystko przejdzie i będzie dobrze. Biedny Kacperek ale się nacierpiał, napisz jak jego paluszek. Trzymam kciuki żeby wszystko było ok. Madziara a jak z karmieniem Zuzi? Tak się zastanawiałam, że pewnie teraz trudniej jej jeść cokolwiek. Życzę szybkiego powrotu do zdrówka. Monika mam nadzieję, że ortopeda stwierdzi, że z Patryka stópkami wszystko jest w porządku. Co do przełączania kanałów w telewizorze to my staramy się nie dawać Kasi pilota, a przyciski są z boku i jeszcze ich nie odkryła, choć wiem, że to tylko kwestia czasu. Kasia w piątek dostała kataru, w sobote wieczorem zaczęło jej łzawić oczko, a w niedzielę rano miała już całe zaropiałe, po południu zaropiało jej juz drugie oczko, a dzisiaj rano nie dałaby rady ich otworzyć gdybym nie przemyła jej rumiankiem. No i teraz ma taki straszny ropny katar i oba oczka ropiejące. Kiedy wreszcie przyjdzie wiosna???????? Echoo u was w niedzielę ma być już +10 stopni, ale wam zazdroszczę. Ostatnio szukam tylko wiosny wszędzie gdzie się da, ale chyba musimy się uzbroić w cierpliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Styczniowe pociechy 2005 20.03.06, 08:59 Czesc dziewczyny Widzę, ze co chwila coś sie naszym maluchom przytrafia. Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze, szczególnie u Zuzki i Kacpra. Robsonowi przytrafił sie chyba "męski" problem: zaczerwieniona końcówka fiucika i taka maluteńka ranka. Nie wiem, co to moze byc i od czego. Zadzwoniłam dzis rano do przychodni. Miła pani doktor powiedział,żeby moczyc fiucika w rumianku. Mozecie mi powiedziec, jak ja mam go moczyc w rumianku??? Przecież oRobson nawet minuty nie usiedzi spokojnie. Cos będę musiała wymyślec. Pozdrowionka dla wszystkich Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Styczniowe pociechy 2005 20.03.06, 09:23 Witam dziewczyny. Byliśmy wczoraj na basenie i było super, Kuba był początkowo przestraszony, ale później mu się spodobało. Będziemy chyba częściej z nim jeździć, to może niedługo nauczy się pływać. Prześlę wam jutro w wolnwj chwili kilka zdjęć. Życzę dużo zdrówka szczególnie dla Zuzi, Kacperka i Kasi. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: Styczniowe pociechy 2005 20.03.06, 10:07 Cześć diewczyny Paluszek Kacperka trochę ropieje,ciekawe kiedy odrośnie nowy paznokieć,bo cały czas go boli.O 7.25 na kanale bbc prime są teletubisie.mały ogląga je jeszcze z większym zainteresowaniem,może dlatego,że mówią po angielsku.Zamówiłam wczoraj takie papcie z wyprofilowaną wkładką na allegro,nawet w dość przystępnej cenie 25zł,sznurowane ,ze skórki.Już wszystkiego się chwytam,bo Kacper nie chce chodzić,może to przez papucie,bo te co ma to nawet pięty nie mają usztywnianej,poprostu nie zwróciłam uwagi.Pozdrowienia dla dzieciaczków i mam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: Styczniowe pociechy 2005 20.03.06, 10:08 Cześć diewczyny Paluszek Kacperka trochę ropieje,ciekawe kiedy odrośnie nowy paznokieć,bo cały czas go boli.O 7.25 na kanale bbc prime są teletubisie.mały ogląga je jeszcze z większym zainteresowaniem,może dlatego,że mówią po angielsku.Zamówiłam wczoraj takie papcie z wyprofilowaną wkładką na allegro,nawet w dość przystępnej cenie 25zł,sznurowane ,ze skórki.Już wszystkiego się chwytam,bo Kacper nie chce chodzić,może to przez papucie,bo te co ma to nawet pięty nie mają usztywnianej,poprostu nie zwróciłam uwagi.Pozdrowienia dla dzieciaczków i mam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_dom Re: Styczniowe pociechy 2005 20.03.06, 23:01 Hej dziewczyny,tez mam coreczke ze stycznia 2005,czy Wy sie spotykacie z dziecmi?Czy chodzicie na spacerki?chetnie bym dolaczylaMoje gg861256 Pozdrawiam!!!Kasia z Weroniczka Zycze szybko gojacego sie paluszka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_dom styczniowe 2005 20.03.06, 23:03 Hej,jestem mama Weroniczki ze stycznia 2005,mamy czy spotykacie sie z dzieciaczkami? Moje gg861256 Pozdrawiam!!!Kasia Zycze szybkiego gojenia paluszka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 21.03.06, 09:29 Hej dziewczyny Witamy Kasię i Weroniczkę, co do spotkań to byłoby nam trochę trudno bo jesteśmy z różnych stron Polski, ale myślałyśmy już o tym. Beato nie wiem jak to jest z paznokciem, zle one dosyć długo rosną, tylko ranka powinna się zasklepic wcześniej i za kilka dni powinno już przestac boleć. Kasia już dzisiaj przed 08:00 rano zdążyła mi zasikać podłogę w kuchni (zwiała jak ją przewijałam), urwała mi pasek w torebce (i to mojej ulubionej), i rozbiła mój ulubiony kubek (który dostałam od męża). Na szczęście teraz śpi to nie psoci. Kupiliśmy sobie nagrywarkę DVD do kompa i Kasia może teraz oglądać teletubisie, ale włączam jej tylko raz dziennie i mamy ją z głowy (przynajmniej na trochę) Wczoraj z mężem rozegraliśmy sobie nawet jedną partię w szachy, inaczej Kasia zaopiekowałaby się pionkami i pewnie już byśmy ich nie znaleźli. Ostatnio z Robertem mamy fajną fazę i testujemy swoją wiedzę z literatury (szczególnie z lektur szkolnych), mamy niezłą zabawę. No i mamy wiosnę, szkoda, że tylko w kalendarzu, chociaż już mi tak sympatyczniej myśleć, że jest wiosna. No i w weekend przestawiamy czas na letni to dni będą superdługie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 21.03.06, 15:07 Witam wiosennie )) We Wrocławiu dzis jest bardzo sloneczny dzien. Bylismy dzis u kardiologa. Zrobili Julce badania i pani powiedziała, ze owe szmery w serduszku sa WZROSTOWE i calkiem fizjologiczne. Kontrola za rok )) Siedzenie (znaczy przebywanie bo siedziec to mi sie nie udalo) z Julka na poczekalni jest nico uciazliwe i juz o tym zapomnialam. Myslalam ze rozniesie poczekalnie. Inne mamy patrzyly na mnie ze wspolczuciem. Cale szczescie ekg miala zaraz po wejsciu do poradni to jeszcze nie byla rozkrecona ale i tak pani kazala mi ja trzymac. Mamokasienki ja tez mam jakas faze na nauke, ciagle sie doksztalcam i nawet zaczelam intensywnie powtarzac angielski, tylko ze literatura jako taka mnie nie interesuje, raczej wertuje ustawy i ich komentarze. Zaluje ze taka ambitna to sie dopiero teraz zrobilam, kiedy mam dwojke dzieci i wolny czas po 22, a nie kilka lat temu, gdy jeszcze studiowalam, ale coz z wiekiem jak widac czlowiek madrzeje, przynajmniej narazie Monika twoj Pat strasznie duzo mowi. No normalnie jestem w szoku. Gratulacje )) Julka cos tam pobukuje ale raczej zadnych wyrazow, nic szczegolnego wlasciwie. Koncze Pozdrawiam was wiosennie a na spacer chetnie sie wybiore jesli we Wrocławiu i w weekend Pozdrawiam jeszcze raz Pa ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ Ewa mama Sebanka (05 08 01) i Julki (23 01 05) Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 21.03.06, 21:50 Czesc Dziewczyny Echoo- po prostu f.a.n.t.a.s.t.y.c.z.n.i.e, że z serduszkiem Julki jest OK!!!!!!! Bardzo się cieszę, przynajmniej ten stres Ci odpadnie. A co do nauki ( na którą nigdy nie jest za późno), to ja też zaczęłam powtarzac francuski! Nareszcie sie za to zabrałam, bo w maju egzamin, a póki co , to zero kontaktu z językiem. Ale będzie dobrze Monika, jak czytam ile Patisonek gada, to aż mnie zazdrosc bierze ( ale taka pozytywna. Robert nie mówi NIC. Czasem tylko "halo" i zamiast hau ( jak robi piesek?)- to on "ha". Nawet "mama" i tata" przestał mówic. Za to zaczął chodzic!!Częściej i Śmielej Mamokasieńki, z Twojej córy też niezły żywioł. Ja czasem muszę sie nieźle nakombinowac,zeby zmienic Robsonowi pieluchę. Najchętniej chodziłby bez A teraz przy tym zapaleniu siusiaka to jest wręcz wskazane. Dziś wieczorem wykąpałam go w rumianku i zrobiłam okład z rivanolu. Jesli nie poskutkuje do jutra, to niestety znowu lekarz i pewnie jakieś maści. Zobaczymy... Dobrej nocy Wam życzę, do jutra. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe 2005 21.03.06, 22:21 hej ja tylko na chwilkę.Znalazłam strone gdzie wysyłają darmowe próbki,może któraś z was skorzysta.Mam też pytanie;kto zna angielski? Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 22.03.06, 07:28 Hej! Beata, wypełniłam tę ankietę. Zobaczymy, jak sie sprawdza te pieluchy, bo nigdy huggiesów nie używałam. A angielski znam. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe 2005 22.03.06, 08:25 hej Ata tu jest strona,gdzie też wysyłają próbki kosmetyków.ale niewiem co trzeba napisać i gdzie,zdaje mi się ,że w contact us trzeba napisac prośbę o wysłanie próbek po angielsku. Ja już od 4.30 na nogach,mały wczoraj usnął o 19,więc wcześnie wstał.Byłam wczoraj u lekarza ,malutko waży,bo tylko 8900. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 22.03.06, 08:31 Hej Fajna stronka wypełniłam ankietę i wysłałam. Angielski znam. U nas niestety ciągle zima bez żadnych oznak wiosny i szczerze mówiąc mam już dość tych grubych zimowych ubrań, chętnie ubrałabym coś lżejszego i wyszła na spacer, a tu musze męczyć nie tylko siebie ale i Kasię, bo niechętna do ubierania, choć jak pytam czy chce iść na spacer to mówi "ta" i biegnie do drzwi i nie ważne czy ubrana czy goła ale stoi pod drzwiami i czeka, więc muszę uważać z takimi pytaniami, a jak jej się uda to jeszcze zgarnie gdzieś po drodze swoją kurtkę i z tą kurtką w garści stoi w przedpokoju. Idę Kasi kaszkę zrobić może dzisiaj trochę zje. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 22.03.06, 09:04 WItam mamokasienki nasze corki to chyba kumplowac sie powinny bo ze spacerami to Jula identycznie, tez tak stoi pod drzwiami z rzeczami w raczkach ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 22.03.06, 10:34 Cześć dziewczyny. Echoo super, że z serduszkiem Julki jest WZROSTOWO. Faktycznie Kacperek malutko waży, Kuba ma 11kg. Dokładnie będę wiedziała za tydzień, bo idę na szczepienie. Nawet dokładnie nie wiem jakie to będzie szczepienie, wiem że mam zapłacić 50zł. Ostatnio na szcepieniu z Kubą był mój tata i mąż, niestety żaden z nich nie jest w stanie powtórzyć mi jakie to będzie szczepinie Wysłałam Wam zdjęcia Kuby z basenu i po basenie. Mam nadzieję, że dojdą do każdej. Zwróćcie uwagę jak dziewczyny na niego lecą, on zresztą też już wie gdzie ma rękę położyć. W Łodzi słonecznie, ale jak na wiosnę to jeszcze troszkę za zimno i gdziniegdzie leży śnieg. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 22.03.06, 11:06 Hej, Ja tylko na chwilke,bo zaraz na kontrol idziemy i po skierdowanie do tego ortopedy.Wczoraj kupilam Patowi buciki Viggami rozm 21.5 takie do domu z wkladkami przeciw plaskostopiu i poceniu,bo niby naturalna skora a Pat nie bardzo chce w nich chodzic i te wkladki wyciaga,ale zobaczymy co ortopeda powie. Moze pediatra zawazy Pata i zmierzy.Teraz mamy taka mala diete,staram sie wiecej oowocow malemu dawac i czekoladki zredukowane do jednej kinderki w weekend. U mnie z angielskim to troche slabo,za to niemiecki w stopni komunikatywnym,ale cos po temu ang.zalapie Tez wypelnilam wlasnie ta ankiete,zamowilam te hagisy treningowe do siusiania,ja czasami kupuje te czerwone hagisy ale uwazam,ze belli sa najbardziej chlonne a pampersy to tak sobie a cena chyba za te zwierzatka,bo np w biedronce znalazlam o polowe tansze a material calkiem podobny. A z tym mowieniem to Pat tez mial rozne momenty,teraz juz rzeczywiscie troszke gada i duzo rozmie,jak mowie zeby podal mi auto albo zbieral ze mna klocki to widze,ze kojarzy. Ok musze uciekac. Pozdrowienia dla dzieciaczkow,dobrze,ze z Julci serduszkiem jest ok,buziaczki dla Zuzi,moze tez bedzie wszystko ok z tym zabkiem-mam nadzieje i ogrmne buziaki dla Kasi i dla malych facetow Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 22.03.06, 12:20 mega ale sie usmialam z tych zdjec ))) Kuba wie gdzie reke polozyc ale kolezanka tez jest niezla, przynajmniej na zdjeciu, bo czy jest niezla w calowaniu to tylko Kuba wie ))) ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ Ewa mama Sebanka (05 08 01) i Julki (23 01 05) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 22.03.06, 14:49 Hej Echoo super, że z Julko serduszkiem ok, jakoś mi to wcześniej umknęło. Mega, zdjęcia ekstra, a Kubuś świetny. Jakich pieluszek używaliście dla niego na basen? Bo coraz częściej myślę czy nie pójść z Kasią. No narazie i tak musimy poczekać bo katarzysko męczy moją Katarzynkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 23.03.06, 07:40 Dzien dobry Mega, normalnie wymiekłam ze śmiechuALe ten Kuba to Casanova. I takie pocałunkiWyjątkowo wyzwoloną ma koleżankę. Ja też czekam na wiosne jak na zbawienie. Już nie chodzi mi o to, zeby było ciepło, tylko zeby chociaż słońce świeciło. Jest tak ponuro,ze mozna w jakąś deprechę wpaśc. A jeszcze wczoraj, jak wracaliśmy od lekarza, to złapała nas normalna, prawdziwa, regularna zadymka śnieżna NIestety z fiutkiem Robsona jest niedobrze. Poszłam wczoraj do lekarza, myślałam,ze przepisze jakies smarowanie i tyle. A tu sie okazało, ze konieczna jest wizyta u chirurga. Pojechalam od razu: przemiła pani doktor wypłukał mu siusiaka neomycyną, zaleciła nasiadówki i smarowanie 9x dziennie!! To jest praktycznie co godzinę. Wczoraj próbowałam po prostu wziąc Młodego na kolana i moczyc fiucika w takim pojemniczku: to była katastrofa!! Zioła rozlane, ja mokra, Robson wściekły. Dzis pierwsze moczenie odbyło sie o 07:00 w wanience. Bez ryków. Jutro znowu jedziemy na płukanie antybiotykiem. Martwie sie, bo to leczenie jest bardzo długir ( ok. 2 tygodni) a potem czeka Młodego zabieg chirurgiczny. Wyrzucam sobie teraz,ze nie dopilnowałam tego fiucika, ze to moja wina.Co prawda lekarz powiedział,ze to sie bardzo często zdarza u chłopaków do 3 roku życia. Beata, mój Robson tez wstaje tak wcześnie jak Twój maluch. Dziś pobudka o 05:00. Udało mi sie go uśpic przy piersi, ale pospał tylko do 06:15. I tyle. Teraz siedzi pod stołem i bawi sie książeczką ( czytaj drze na kawałki). Trzymajcie kciuki za Młodego. Pozdrowionka , miłego dzionka Wam życzymy. Beata i Robson Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 23.03.06, 08:06 Cześć dziewczyny Mamokasienki my używamy na basen pielucho-majtek Huggies Swimmers. Kuba ma od wczoraj po południu straszny kaszel, zaczęłam mu podawać syropy, które miał przepisane przy zapaleniu oskrzeli. Jeśli dzisiaj się nie poprawi to trzeba będzie z nim pójść do lekarza. Obawiam się, że znów skończy się na antybiotyku. Myślę, że to raczej nie po basenie, w sobotę byliśmy u mojego teścia na imieninach. Kuba bawił się z mojej szwagierki synem, który miał podobny kaszel. Wkurza mnie to, bo gdybym wiedziała o tym to nie pojechałabym z Kubą na te imieniny. Co do budzenia się rano to najczęściej jest godzina po 6. Ata trzymam kciuki za Robsonka, napewno będzie dobrze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 23.03.06, 08:34 Podobno we wczorajszej łódzkiej gazecie było napisane, że bardzo dużo małych dzieci choruje w naszym mieście na zapalenie płuc. Kurcze tak się boję, żeby to nas nie dopadło. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 23.03.06, 09:46 Hej, Pat po wazeniu przytyl oczywiscie znowu.Wazony w rajstopkach,body i spodenkach no i oczywiscie w pampersie 12.600 po odjeciu ubrania w karcie mamy 12.300kg a wzorstu nic nie przybylo niby i dalej jest 79cm ale pediatra mowi,ze wiarygodne mierzenie bedzie dopiero po 2 roku jak juz statnie przy miarce.Lekko sie wkurzylam tym wazeniem,bo bylismy przed 13 a pediatra do 13 byla i mam wrazenie,ze to tak na biegu bylo.nigdy nie wazyla Pata w ubraniach,ale trudno.Ona niby mowi,ze z jego waga jest ok,ze jest wesoly,ruchliwy,ze nadmiar wybiega szybko niech tylko cieplej na dworze bedzie,no zobaczymy.Dalam mu wczoraj na obiad warzywa gotowane na samej wodzie to tak plul,ze sie malo nie posikalam ze smiechu a mama mowi,ze Pat to potrzebuje normalny obiad zjesc,wtedy jest szczesliwy.Wiec pewnie tak bedzie jadl,a w miedzy czasie daje mu raz jablko z odrobina banana a pozniej,na deser jablko z kiwi. A i Pat dostal jeszcze fluor w kroplach na zeby,bo powiedzialam lekarce,ze ma 16 zabkow i moze trzeba mu dac cos jeszcze,zeby zabki byly zdrowe. Jeszcze nie wykupilam recepty,bo nawet nie chcialo mi sie wczoraj do apteki wstapic,bylo zimno i strasznie snieg zacinal. A dzisiaj znowu metry sniegu ale sloneczko juz swieci to moze szybko zniknie Poza tym Pat ustawia mamy i moje klapki na regale,miedzy jego autami i sie cieszy.A jak mama polozy gdzies okulary i on zlapie je w swoje raczki to oddaje babci albo probuje jej zalozyc. Ata a czy lekarka mowila Ci od czego maly to ma?Bo to wyglada na jakies zapalenie,chyba,ze nie doczytalam dokladnie. Pat tez czasami ma lekko zaczerwieniona koncowke siusiaka i jak tylko to zobacze to mu tormentiolem delikatnie smaruje i puszczam,zeby pobiegal bez pampersa. Mega dzieki za fotki,Kuba jest super.U nas kilka dni temu mowili na esce,ze grypa panuje.Taka mrozna zima i tych zarazkow nie wymrozila?Ehhh. Pozdrawiam cieplutko i oczywiscie buziaki dla szkrabow. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 24.03.06, 08:02 Cześc Mega, nie przejmowałabym sie tak bardzo tymi informacjami o zapaleniu płuc. Podobno w Krakowie też był wirus zapalenia płuc jakieś 2 miesiace temu a nie znam żadnego przypadku zapalenia u dzieci. Po prostu troszke wiecej uważaj i bedzie dobrze! Wiesz Beata, jeśli chodzi o ważenie i mierzenie to u nas w przychodni jest pod tym względem super: pielęgniarki takie dokładne, że aż do przesady. A czasem, jak są bardzo zajęte szczpieniami albo innymi zabiegami u maluszków, to mogę sama zważyc i zmierzyc Robsona. Lubię tam chodzic: wszyscy są tacy mili: tak powinna wyglądac cała służba zdrowia! A teraz kilka slów o dupsku Robsona: dzis jest już lepiej, ale wczoraj była katastrofa. Pupa i fiucik czerwone jak pomidor, mnóstwo małych, nadbiegłych kwią kropeczek. No normalnie przeraziłam sie! Ale pomyslałm, ze cos jest nie tak: przeciez niemożliwe,zeby nasiadówk i smarowanie nic nie dawały!! I wiecie co? Mały miał dodatkowo podrażnioną skórę przez chusteczki nawilżające NIVEA FRESH LOTION ( sic)! Cały ten problem z fiutkiem zaczął sie we czwartek ( minimalne zaczerwienienie) a wtedy zaczęłam ich używac. Cholera, nie pierwszy raz używałam tych właśnie chustek. Wczoraj je wywaliłam i dzis jest o niebo lepiej. I cholera, mniej tu zaufanie do marki. Używam kosmetyków Nivea od baaaardzo dawna i zawsze byłam zadowolona. A teraz taka wtopa. Myślę, ze używanie tych chustek wydatnie sie przyczyniło do takiego fatalnego stanu. Mam nadzieje,ze teraz juz będzie szło ku lepszemu. Zobaczymy co dzis powie pani chirurg. Pozdrawiam Was cieplutko. Miłego dnia i weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 24.03.06, 08:07 Ale jestem zakręcona! To o ważeniu, to do Moniki byłoNa swoje usprawiedliwienie dodam, ze Robson wstał dzis o 05 rano, wiec troszkę jestem "przytrzymana". Kawy, kawy.. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 24.03.06, 09:48 hej, tu beda nowe fotki pata,tylko moderator musi j zaakceptowac oczywiscie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=38347854 Ale juz chyba bedzie wiosna,wczoraj na sloncu bylo 15 stponi a dzisiaj widze juz od rana sloneczko,zeby nie zapeszyc,bedzie cieplutko. Pat narazie spi.Wczoraj mama nas o 6 obudzila a dzisiaj Pat wstal najpierw ok 5 zrobil siku do nocnika,podrzymal do 6 i tez sikal do nocnika,moze juz cos z tego nocnikowania bedzie. Ide gotowac zupke na obiad. Pozdrawiam slonecznie wszystkie mamy i dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 26.03.06, 21:44 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=39234792 Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 27.03.06, 11:46 Hej hej Ciężki weekend za nami, pogoda była piękna ale mąż chory i za nic w świecie nie chce się leczyć, a boję się, że ciągle zaraża Kasię i takie błędne kółko mamy. Trochę się przez to pokłóciliśmy, bo żeby dorosły człowiek nie rozumiał, że trzaba się leczyć tylko chodził ciągle zakatarzony i zakaszlany. Ata jak Robsonik? Mam nadzieję, że zaczerwienienie już zeszło. My przy przewijaniu myjemy Kasię wodą i jak narazie nic jej nie wyskakuje, a kremuję ją kremem ochronnym nivea (jest super). I odkąd zrezygnowałam z oliwek na rzecz tego kremu Kasia nie miała ani jednej krostki ani plamki na pupce. Mega, a jak kaszelek Kubusia? Tak sie przejęłam tym co napisałaś, że polecieliśmy do lekarki w piątek z Kasią, bo ona tak niepokojąca kaszlała. Ale się okazało, że wszystko ok, a kaszelek to wina kataru, bo podrażnia gardełko. No i pytałam o ten sezon grypowy i zapalenia płuc u dzieci i ta pani doktor powiedziała, że grypy jako takiej w tym roku przynajmniej w Białymstoku nie było, tylko sezon zimowo-wiosenny zawsze charakteryzuje się większą zachorowalnością, ale w większości to są jakieś wirusówki. Trochę mnie to uspokoiło, bo strasznie się bałam o Kasię. Monika zdjęcia super, a jaki Patryk już duży. U nas przez weekend pogoda była supe, ale ddzisiaj już znacznie gorzej od rana jest pochmurno i jakaś mrzawka. A tak liczyłam na spacerek. Dziewczyny mam jeszcze pytanie odnośnie cyfrówek, czy może orientujecie się, na co zwracać uwage przy zakupie? Zamierzamy sobie kupić aparat cyfrowy za około 1000-1300 zł i mam kilka modeli na oku, a właściwie 3 modele, Konica Minolta dimage Z6, Olympus SP 500 i Fuji Fine Pix S 5600. jeśli mogłybyście mi polecić jakiś konkretny model w tej cenie to byłoby super. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 27.03.06, 14:37 WItam was dziewczyny ) U nas nie za wesoło. Seba chory goraczkuje do 40 stopni i kaszle. Tydzien byl zdrowy No ale coż walczymy z chorobskiem, trzymajcie kciuki zeby bylo szybko... Jula narazie trzyma sie niezle, boje sie o nia... Jestem zbyt zmeczona po dzisiejszym czuwaniu przy Sebie i do tego ta zmaina czasu, dlatego juz skoncze. Aha odnosnie aparatow cyfrowych to mysmy czytali duzo duzo w tego rodzaju miejscach foto.recenzja.pl/recenzje_kategoria3.html tam ludzie pisza co jest wazne. poczytaj sobie. My mamy Fuji ale nie wiem jaki model, jestem zadowolona, chociaz uwazam ze moglismy kupic cos tanszego, bo i tak nie korzystamy z wszystkich funkcji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 28.03.06, 07:50 Czesc Dziewczyny Wychodze powoli na prostą z tym stanem zapalnym Robsona. Niestety nie było łatwo, bo co drugi dzień chodziłam z nim do chirurga na płukanie neomycyną, a w domu nasiadowki i nakładanie maści 6-9 x dziennie. Na szczęście wczoraj lekarka powiedziała, ze jest bardzo duza poprawa! Jeszcze w tym tygodniu nasiadówki, maśc i furagin. A w przyszly pon idziemy na ściagniecie napletka ( brrr). Lekarka pocieszyła mnie, ze to boli tylko odrobinę, więc zebym sie tak bardzo nie przejmowała. Mam nadzieję, bo wczoraj też próbowała, jak daleko moze już odciągnąc skórke to pokazała sie odrobina krwi. Ale do pon powinno byc już ok. Pozdrawiam wszystkich i dużo zdrówka dla Kubusia, Kasieńki Sebanka! Oby Jula się nie zaraziła! Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 28.03.06, 08:55 WItam Ciesze sie ze z Robsonem juz lepiej Niestety co do Julki to zle wiesci....zarazila sie goraczkuje, kaszle i smarka, czyli pelny zestaw objawow jak u Seby Od polnocy do rana plakala, nie wiem co jej bylo, teraz padam na pysk....w pracy bo akurat dzis nie moglam nie pojsc i strasznie mi z tym zle...buuu Nie smece wiecej w ten wiosenny poranek. Pozdrawiam was. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 28.03.06, 09:40 Witam U nas bez zmian, Kuba dalej kaszle, w piątek doktor nas nie przyjęła, bo miała nadkomplet (50 dzieci),mąż mówił, że jak wsedł do przychodni to aż było czarno o malutkich dzieci z matkami. Pediatra powiedziała mężowi, żebym podawała Kubie Ambrosol,Eurespal,Pyrosol i gdyby nic nie pomogło, to żeby dziadek z małym w poniedziałek rano przyszedł to przyjmie.Podawałam mu to bo jeszce troszkę miałam tych syropków, w sobotę skończył się Eurespal, a w aptece dowiedziałam się, że jest to lek na receptę (pediatra mówiła, że te syropy można kupić bez recepty).W poniedziałek był ogólnopolski strajk pracowników służby zdrowia, przychodnie i szpitale miały nie przyjmować pacjentów, tylko w przypadkui zagrożenia zdrowia.Pomyślałam, że nasza pediatra przy takiej ilości pracy zapomniała o tym i powiedziała, żeby przyjść w poniedziałek. Dzisiaj rano mój tata zadzwonił do przychodni, żeby wyciągnąć kartę, ale niestety miejsc już na dzisiaj nie ma i zapisała nas dopiero na jutro na 15.30. Okazało sie też, że wczoraj jednak przyjmowała. Jestem na siebie wściekła, bo przecież mogłam zadzwonić do przychodni i zapytać. Nie chcę wzywać lekarza do domu, bo bardzo się ostatnio zraziłam. Przyjechał lekarz (profesor ze szpitala)zbadał Kubę, stwierdził, że to wirus i przepisał antybiotyk. Szkoda mi go ten kaszel jest naprawdę paskudny, a on nie potrafi dobrze odkaszlnąć, temperatury nie ma i nie miał.Taka piękna pogoda jest u nas, a my niestety musimy siedzieć w domku. Pozdawiam i życzę wszystkim maluszkom dużo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 28.03.06, 12:28 Hej No to ja niestety dołączam do chorowitków, Kasia całą noc miała temperaturę, i płakała, a jak jej rano zmierzyłam to miała 38,8 stopni, nie wiem skąd to się wzięło. Kaszel dokładnie taki jak u Kubusia już drugi tydzień ale bez żadnych innych objawów, a dzisiaj ta temperatura i katar. Normalnie załamać się można. To chyba przez ten wczorajszy wypad na zakupy. No nic przeczekamy do ładniejszej pogody, aż się wiosna ustabilizuje. Myślę, że u nas ta temperatura od zębów, bo dziąsła ma napuchnięte jak balony i czerwone strasznie. No to i ja posmęciłam. Mega ten kaszel Kubusia jest dokładnie taki jak Kasi, ja jej na początku dawałam Pyrosal ale przeczytałam że jest wykrztuśny to podawanie wieczorem już odpada, lekarka przepisała nam eurespal i sinecod. Narazie daję eurespal i widzę poprawę. Tylko skąd ta temperatura?????????? Echoo trzymaj się dzielnie, wiosna już się zaczęła to i paskudne choróbska nam odpuszczą. Ata to super, że jest poprawa, oby tak dalej, a będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 28.03.06, 13:19 Wyszłam sobie troszkę na zakupy i wpadłam na kiermasz, nakupowałam małemu parę rzeczy, prawie nówki, niektóre firmowe, za 6 rzeczy zapłaciłam 32 zł. Wiecie chyba częściej zaczne się zaopatrywać na takich kiermaszach czy odzeżach zachodnich. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 29.03.06, 08:16 Hej! Tak mi przykro, ze maluchy choreKurcze, żeby w końcu te choróbska nas wszsytkich opuściły. W kazdym razie duuuuuużo zdrowia życzę! Dziewczyny, nie chcę straszyc, ale jak Robson miał taki kaszel, jak opisujecie, to był to lekki stan zapalny oskrzeli. Chyba powinien tego posłuchac lekarz. A zaczęło sie bardzo prozaicznie: od kataru, który potem zszedł na oskrzela. Wiecie co, ja ostatnio mam szczęscie do w miarę rozsądnych lekarzy. Dobrze, po kiedyś chodziłam do takiej lekarki, która zachwycał sie cały Kraków, a mnie totalnie do siebie zraziła. A Robson, który u lekarza generalnie nie płacze, jak ją widział to histerii dostawał. Mega, ja najczęsciej kupuje Robsonowi ciuchy na wyprzedazach w 5,10,15 albo w komisach: można trafic na extra rzeczy i do tego czasem wcale nie używane. Ostatnio kupiłam 2 swetry Mark&Spencer za 9 zł!! Opłaca sie A ten profesor, o którym pisałas, to chyba jakis wariat: jasne, najprościej przepisac antybiotyk. Z tego co wiem, to wirusy są odporne na antybiotyki. Chyba ze wynaleźli ostatnio jakieś noweTrudno znaleźc dobrego lekarza, oj trudno! Jeszcze raz zdrówka życzę, czas na śniadanko Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 29.03.06, 09:33 Hej U nas jakby trochę lepiej. Po temperaturze nie ma śladu, katarek jeszcze została ale mały. Wczoraj po południu i dzisiaj rano biegunka, ale to chyba tylko oznaka że to przez ząbki ta temperatura. No i apetyt Kasi wrócił jako taki, bo wczoraj prawie nic nie jadła. Co do kupowania ubranek, to u nas różnie, chociaż niedawno odkryłam, że w sklepach z tanią odzieżą jest mnóstwo markowych ubranek dla takich maluchów. Do tej pory nie kupowałam, ale chyba zacznę, bo Kasia coraz bardziej niszczy ubranka i nie nadążyłabym kupowac w sklepach. A teraz jeszcze na spacerach chodziła w zimowym kombinezonie, ale jak się zacznie na dobre wiosna to trzeba będzie cieńsze ubranka i spodnie, a wiadomo, że do wózka jej nie przywiążę, a ona jeszcze czasami się przewraca to będę musiała jej więcej ubranek sprawić. Ata Kasia na naszą lekarkę też reaguje alergicznie, jak ją tylko zobaczy odrazu płacze i nieważne czy spotkamy ją na ulicy czy w przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 30.03.06, 08:28 Cześć dziewczyny. Byłam w końcu wczoraj u lekarza i potwierdziło sie to o czym myślałam - zapalenie oskrzeli i znów antybiotyk. Dodatkowo powiedziałam pediatrze, że Kuba często ma suchą skórę na policzkach, ostatnio miał krosteczki, a teraz bardzo często ma rumieńce, ale wyglądają barzdo sztucznie, jakby mu je ktoś namalował. Doradziła, żeby pójść do alergologa, bo to by się wszystko zgadzało, uczulenie i nawracające zapalenie oskrzeli, krople na odporność też nic nie dały.Załamałam się, jeszcze teraz będę czekała conajmniej pół roku na wizytę, podejrzewam, że testów mu nie zrobią bo jest jeszcze za mały. Nie wiem co robić, może zacznę mu odstawiać pokarmy typu jogurty, serki, może przejść na maleczko modyfikowane dla alergików. Tylko co ja mu będę dawała do jedzenie, nie mam za bardzo pomysłów. Poradźcie coś, co Wy byście zrobiły na moim miejscu, bo już nie wiem co robić. Pocieszające jest to, że Kuba może wychodzić na spacerki, bo nie ma gorączki. A ja chyba wpadam powoli w nałóg kupowania taniej odzieży. Wczoraj znów kupiłam Kubusiowi super spodnie na lato za 5 zł, mężowi elegancką letnią kurtkę i koszulkę adidasa. Dzisiaj mam nadzieję, że wreszcie kupię Kubusiowi buty (ale to już nowe z normalnego sklepu, bo butów używanych nie będę dziecku kupować). Wczoraj przymierzałam mu super buciki Mazurka, mokasynki z jasnej skórki, ale wydawało mi się, że powinny być o numer większe (21), niestety nie było Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 30.03.06, 08:50 Witam mega moim zdaniem powinnas odstawic najwieksze alergeny. Moj Sebcio tak mial i musialam odstawic mu nabial, pil mleko sojowe, troche syfiaste ale sie przyzwyczail, nie mogl czekolady, kakao, orzechow, cytrusow bo skora na buzi robila mu sie taka szorstka i mocno czerwona, szczegolnie broda i policzki. Teraz juz pije normalne mleko, ale jesli przesadzimy i za duzo zje, np i w domu i w przedszkolu to tez zaczyna mu sie cos dziac. I co wazne, w przypadku alergii na mleko, zmiany na skorze nikna czesto bardzo dlugo nawet i 3 tygodnie, to tak zebys sie nie zrazala, ze odstawilas mleko a skora dalaej czerwona. Co do nawracajacych infekcji to jak wiesz Seb tez duzo choruje. Nam alergolog zabronil podawac antybiotykow, no chyba ze jako ostatecznosc. To po to by mlody wyksztalcil wlasna odpornosc, ktora i tak jest gorsza niz u zdrowego dziecka bez alergii. Wiem ze we Wroclawiu jeszcze nie ma polrocznych kolejek do alergologa, im blizej poczatku roku tym krocej sie czeka, wiec zadzwon i umow sie juz dzis najlepiej. To tyle co wiem, moze dziewczyny cos dorzuca. A moje dzieciaczki siedza sobie w domku ze stwierdzona wczoraj grypa. Zostawilam w aptece 100 zł na cala siate malenkich kuleczek. Czemu te cholerstwa sa takie drogie?! ALe bym sobie pochodzila po szmateksach, ale kiedy? Na macierzynskim to codziennie robilismy z Jula przebiezke a teraz?, musze w sobote nadrobic, smaka mi narobilyscie Ja sie zegnam Piszcie wiecej, jakos leniwy ten watek sie zrobil, ja tez obiecuje poprawe Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 30.03.06, 09:18 Dziękuję Ci echoo za radę, to by się zgadzało, bo faktycznie to występuje na policzkach i na brodzie.Spiszę sobie zaraz co odstawić. Najgorzej to jak Kuba będzie u babci, bo ona nie zwraca uwagi na to co daje takiemu dziecku, najlepiej to by napasła czekoladą. Co do antybiotyków, to też byłabym przeciwna, ale co zrobić jeśli przez prawie tydzień podawałam mu ponoś dobre syropy i nie pomogło, trzeba przecież jakoś wykurzyć to dziadostwo, żeby nie przeszło w zapalenie płuc. A propos zapalenia płuc, właśnie dowiedziałam się od znajomej, że u niej w rodzinie, dziecko, około 2 miesiące srarsze od naszych ma zapalenie płuc, leży w barzdo ciężkim stanie w szpitalu i ma ściąganą ropę.To ja już chyba wolę ten antybiotyk, mam oczywiście nadzieję, żę to pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 30.03.06, 09:22 Echoo jeszcze chciałam zadać głupie pytanie, czy do takiego mleczka sojowego można dodawać różne kaszki? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 30.03.06, 09:38 Mozna, ja tak robilam, ale takie co ich nie trzeba gotowac, mozesz sprobowac inne mleko, nam takie dala na recepte dr i takie dostawal, myslalam ze nie ma innych dla alergikow, teraz wiem ze sa, mozesz popytac pediatre albo sama popatrzec w sklepie. Sa rozne deserki z soi, nawet dosc smaczne sa, tylko ciut drozsze od zwyklego nabialu, Seba je lubil. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 30.03.06, 12:03 Hej, znowu mnie troche nie bylo,ale to przez to,ze Pat tez chory.W pon troszke pokaslywal,we wtorek tez a wieczorem 39 stopni goraczka. mialam dzwonic na pogotowie,tylko,ze maly nie plakal,podalam mu panadol dla dzieci,syrop homeopatyczny,robilam mu zimne oklady i zasnal.Wczoraj u pediatry bylismy i oczywiscie antybiotyk,Zinnat dostalismy,oprocz tego syropy,nurofen i pyralgine na goraczke i juz jakby troszke lepiej,ale do jutra mam patrzec,jakby sie pogarszalo albo nie przechodzilo to zastrzyki(wolalabym nie,ale trudno,wazne zeby dziecku pomoglo).Lekarka powiedziala,zeby narazie nie kapac malego,zeby go nie wyziebic i na dwor tez absolutnie,wiec siedzimy w domu,Pat ciagle spocony,musimu uwazac,zeby go gdzies nie zawialo a na klatce okna pootwierane,sasiedzi wietrza bo wiosna,tylko czemu nie u siebie w mieszkaniach? Co do ubran to tez kupowalam Patowi w uzywanych.Znalazlam super sklep,byly ubranka NEXTA,GAPA i duzo firmowek,a teraz?Chyba cale osiedle tam chodzi,czasami wejsc ciezko i ubranka juz gorsze.W czwartki jest przecena o 50%,to bylo naprawde tanio ale teraz to nie chce mi sie tam przepychac. Ok,koncze na razie,moze wieczorem cos napisze,chociaz teraz Pat zasypia po 22 i ja juz nie mam sily do kompa. Pozdrawiam cieplutko wszystkie chorowitki,zeby szybciutko wracalo im zdrowko Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 30.03.06, 12:55 Zapisałam Kubę w dwóch miejscach do alergologa, do przychodni alergologicznej (podobno b.dobra, polecano mi ją) termin 5 sierpnia, akurat w ten dzień będę wracać z wczasów, więc pewnie nie skorzystam bo wizyta jest na godz.11.00. A druga wizyta to w szpitalu (bardzo polecała moja pediatra) termin 7 września. I co wy na to? Przecież to są normalnie żarty, jeśli zauważę, że po odstawieniu nabiału i po zmianie mleka nic się nie poprawi i Kuba będzie często chorował to będę zmuszona pójść prywatnie,ale muszę liczyć się z tym, że wydam ok.100zł na wizytę + koszty związane ewentualnie z dodatkowymi badaniami + koszty związane z lekami. Dzwoniłam jeszcze do koleżanki, która pracuje w szpitalu zakaźnym, może uda jej się załatwić wcześniejszy termin. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 30.03.06, 13:23 Hej Okropna pora roku, same choróbska , nas też nie omijają. W zeszłym roku to Kasia nawet katarku za bardzo nie miała a teraz ciągle coś nie tak. Mega te terminy to są normalne kpiny, co to za służba zdrowia jak oni moga kazać czekać małemu dziecku tyle miesięcy na wizytę. To może ja też zapiszę Kasię na wszelki wypadek, za pół roku zawsze może coś wyjść (tfu tfu). Wiecie co ten nasz kraj jest chory, najpierw zabierają mnóstwo kasy na ZUS, a później mamy się leczyć prywatnie, no kpiny w żywe oczy. Jeśli chodzi o sklepy z tanią odzieżą to chyba fajna sprawa, bo za małą kasę można sie nieźle ubrać. Ja narazie siedzę z Kasią w domku, bo chcemy sie pozbyć tego jej kaszelku. Moniko Zinnat to Kasia miała i z tego co czytałam na ulotce to jest bardzo silny antybiotyk, powinien być przepisywany w przypadku zapalenia płuc, albo oskrzeli. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe 2005 30.03.06, 13:30 witam wszystkich chorowitków Kacper ma katar ale mnie rozłożyło.Chyba trzeba jutro iść do lekarza. Ja do 9 m-ca dawałam mleko sojowe,próbowałam chyba wszystkie(ohydztwo) Kacprowi podpasowała Humana sl,w aptece jest na recepte.Też miał wysypkę i taką szorstką skórę a teraz tylko ma bardzo suche plecki i brzuszek,to też alergia. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 30.03.06, 20:40 Hej, Pat wlasnie spi. Wiem,ze ten antybiotyk jest silny,a u malego lekarka mowila,ze nic nie slychac ani w plucach ani w oslrzelach,ale widze,ze juz jest mu lepiej.Goraczka prawie opanowana,kaszlu juz tez jakby mniej,wczoraj byly klopoty z jedzeniem-nic nie chcial a dzisiaj juz troche je,narazie mniej niz zawsze ale mama mowi,ze jak je to sie polepsza. Ja wogole jestem przeciwna antybiotykom ale coz,czasami trzeba.A ten zinnat to chyba ze wzg na wysoka goraczke,ale zapytam na kontroli,bo pediatra powiedziala,ze jak zastrzyki to tez ten sam lek tylko niby domiesniowo to szybciej i skuteczniej dzialaja. Ide spac zaraz,bo ostatnie dwie noce byly ciezkie,Pat budzil sie czesto,byl caly mokry,musialam go przebierac i wycierac,duzo pil,mam nadzieje,ze dzis troszke pospimy Tak chcialabym go wziac na spacer,takie cieple powietrze,ehh,ale moze jak nasze dzieciaczki teraz pochoruja to pozniej bedzie spokoj?Przynajmniej mam taka nadzieje. Moze styczniowe maluchy maja jakas tendencje do chorowania na wiosne? Ciekawe jak bedzie za rok? pozdrowienia dla naszych chorowitkow. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 30.03.06, 21:15 Witam U Juli tez te homeopaty chyba dzialaja. Katar co prawda dalej i troche kaszle (jakby nieco mniej) ale goraczka z prawie 40 do ok 37 spadla i zachowanie inne no i apetyt wrocil. Troche gorzej z Seba bo jeszcze dzis prawie 39 mial i wymiotowal no ale mniej kaszle, wiec moze jutro bedzie poprawa. Zobaczymy. Te nasze styczniaki to chyba sie zmowily i taka ladna wiosne przegapia... Napewno jutro beda zdrowsze Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 30.03.06, 22:32 Czesc, kurcze, ależ wszyscy chorują! Kiedy to się w końcu skończy? Biedna te nasze dzieciaki: tylko antybiotyki i inne paskudztwa> Mega, Robson na zapalenie oskrzeli też mial antybiotyk: nazywał sie Argentum ( chyba tak)i zadziałał dośc szybko: pod koniec drugiej doby mały czuł już sie lepiej. A czy dajesz Kubie jakieś osłonowe? Moge z czystym sumieniem polecic Lacidofil- Robson miał apetyt i obyło się bez biegunek, które lubią byc przy antybiotykach. Z resztą i tak trzeba uzupełnic te "dobre"bakterie. I na pewno mu tym nie zaszkodzisz. Mój też przez jakis czas miał uczulenie: odstawiłam jogurty, danonki, biały ser i sie uspokoiło. Teraz od czasu do czasu daje mu jakis nabiał ( najczęsciej kefir) i jest ok. Tylko Robert absolutnie nie chce jeśc kaszek na mleku modyfikowanym. A sojowym to pluje na odległośc. Więc zastępuje kaszki Sinlac'iem. Robson go bardzo lubi- w smaku przypomina delikatny budyń waniliowy. Niestety jest drogi- paczka z dwiema torebkami kosztuje 19,95zł ( w tesco). Ja dzis w końcu zaszczepiłam Robsona na odrę+świnke+różyczkę. Podczas szczepienie nawet nie jęknął. Miła pani pielęgniarka zważyła go-10760g i zmierzyła-83cm. To chyba całkiem nieźle ( na psa urok) Dziewczyny, trzymajcie sie ciepło, leczcie dzieciaki i same tez sie nie dajcie choróbskom! Niech wszyscy szybko wracają do zdrowia! Pozdrowionka Beata PS. Ja też obiecuje,ze będę więcej pisac, ale np. dzis byłam tak zajęta, ze dopiero teraz mam chwilkę dla siebie. B. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 31.03.06, 09:08 Ata oczywiście, że daję Kubie osłonowe przy antybiotyku, jest to zawsze Lakcid lub Lacidofil. Kupiłam wczoraj wreszcie Kubusiowi buciki (jedyne 92zł), nawet jemu sie podobają i bardzo dobrze w nich chodzi, obawiałam się, że będzie gorzej. Ale nam cyrk odstawił w sklepie przy przymierzaniu, przy okazji musiałam dziecku kupić bańki mydlane i piłeczkę, tym go na chwilę zajęłam, żeby włożyć buta na nogę. Kuba ma wyskokie podbicie i żadko który but wchodził mu na nogę. No ale wreszcie mam już to z głowy. Teraz jeszcze mnie czeka zakup wózka parasolki. Może mi coś polecicie, musi być lekki, z budką, z folią przeciwdeszczową i jakąś torbą (może być taki koszyl materiałowy pod spodem. Tylko proszę nie piszcie, że tak to mi tylko w erze dopasują he,he. U nas dzisiaj pada deszcz, więc ze spaceru nici. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 31.03.06, 14:35 WItam poł godziny przed weekendem )) Mega zazdroszcze kupna bucikow. Ja musze tez kupic i chyba zrobie to zaocznie znaczy bez Julki, bo z doswiadczenia wiem ze i tak Julka niewiele mi sie w sklepie przyda. Podobnie jest z Seba, ale jego to chociaz zaszantazowac mozna ;- ) Fajne buciki, skorzane i w sensownych cenach sa tutaj ---> www.sklep.guliana.pl/index.php?cPath=26 wydrukowalam sobie obrys stopy i bede dzis Julke meczyc. Zycze zdrowka ))) tym bardziej i mniej chorym no i tym zdrowym tez. Moj maz zaczyna cos jeczec ze go choroba bierze, az sie boje jutra, chory facet w domu to jest cos czego baaaardzo nie lubie Pewnie sie miga od jutrzejszego montawania anteny satelitarnej ktora w koncu obiecal ze jutro przyczepi. Ehhh jakos go przekonam nawet chorego jakby co Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 03.04.06, 07:44 Czesc dziewczyny! Jak minął weekend? U nas było bardzo fajnie. Tylko dziś idziemy do chirurga...Denerwuję się. Trzymajcie kciuki, zeby wszystko było dobrze. A jak sie ma reszta dzieciaków? Mam nadzieję,że choróbska juz odpuściły. Napiszcie coś. Pozdrowionka i miłego tygodnia Beata i Ribson. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 03.04.06, 08:29 Cześć U nas chyba lepiej, jutro idziemy na kontrolę do lekarza. Mam nadzieję, że ten antybiotyk zadziałał i następnego już nie przepisze. Wczoraj u nas była piękna pogoda, byliśmy z Kubą na 2,5 godzinnym spacerze. A dziś paskudnie, niebo zachmurzone, pewnie zaraz lunie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 03.04.06, 18:09 Hej dziewczyny Widzę, ze po weekendzie jakby lepiej i choróbska trochę odpuszczają. Cieszę się bardzo. Ata jak u chirurga było? Mega mam nadzieję, że i u was wszystko ok i lekarz nie przepisał kolejnego antybiotyku. Echoo a jak Julcia i Sebastianek? Mam nadzieję, ze też wszystko ok. U nas narazie całkiem nieźle, o chorobach już zapomnieliśmy i wszyscy jesteśmy zdrowi. Pogoda piękna i wczoraj i dzisiaj, mogłoby tak już zostać. Kasia też się wybiegała na podwórku aż miło popatrzeć na takiego biegającego i szczęśliwego szkraba. Teraz w końcu usnęła. Tak się zastanawiam czy wam tez się coś takiego przytrafia? U nas jakby się wszyscy zmówili i chcą brać Kasię za rączkę i żeby z nimi szła. Wszystkim po kolei tłumaczę, że nie chcę by tak do niej mówiono, bo nie wiadomo co może być w przyszłości i nie chcę żeby kiedyś poszła do kogoś obcego. Większość oczywiście rozumie. Ale ja już sama nie wiem czy uczyć ją takiej nieufności do ludzi i czy dobrze robię. W końcu sama rozmawiam z nieznajomymi, którzy nas zagadują. Zazwyczaj są to jakieś staruszki, to staram się być uprzejma, zresztą wiem jaka jest moja babcia i jak chętnie ze wszystkimi rozmawia i nie zniosłabym gdyby ktoś był dla niej niemiły i sama staram się być miła. Ale odnośnie dziecka, co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe 2005 03.04.06, 19:36 Witam wszystkich!!! My tylko na przywitanie , zabieramy sie za czytanie zaległosci. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 03.04.06, 21:53 Dobry wieczór, u hcirurga nie było najlepiej: mały trochę płakał. Jednak dosc szybko sie uspokoił. Za to po powrocie do domu bardzo sie biedaczek męczył: siusiak go boli i piecze jak chce sie wysikacOn wtedy zaczyna tak rozpaczliwie płakac. Lekarka powiedziała,ze tak będzie przez 2 dni. Do czwartku powinno sie już wszystko wygoic. Tak strasznie mi go żal, biedny Robsonek. Teraz zmęczony usnął, ale boję sie, ze będzie się często budził w nocy, bo będzie czuł to pieczenie Olga, dobrze ze Kasieńka już zdrowa. Wiesz, Robert tez jest taki bardzo ufny: widze jak lgnie do ludzi, do wszystkich sie śmieje i wyciąga ręce. Chyba kiedyś trzeba mu będzie wytłumaczyc, ze nie wszyscy ludzie dobre ciocie i wujkowie. Tylko jak to zrobic,zeby zrozumiał i żeby równocześnie nie nastawic go źle do wszystkich? Na razie nie mam pomysłu... Czesc Madziara Trzymajcie sie, dobrej nocki. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 03.04.06, 23:03 Hej, Pat juz lepiej sie czuje,kaszle sporo mniej,katarek juz tez przechodzi,wczoraj i dzisiaj troszke bylismy na dworze.Jutro mamy kontrol,w srode chce juz koniecznie do ortopedy isc jesli oczywiscie pediatra powie,ze juz jest ok i mozemy na dluzej wychodzic.Jeszcze nie kupilam malemu butow wisennych,bo wlasnie chce spytac ortopedy,moze cos poleci dobrego. Teraz za to ja jestem przeziebiona i starszny katar a od choroby Pata bralam rutinoskorbin zeby sie uodpornic ale nic nie daloPrzez to tez wszystkie opoznienia. Dzisiaj szukalam tez kurteczki dla Pata ale u nas na osiedlu nic specjalnego nie bylo ale ceny kosmiczne. Odwiedzilismy tez sklep uzywany i kupilam malemu granatowe ogrodniczki,nie zniszczone ani sprane za 2.50zl,fajne rzeczy byly ale Pat nie mogl wytrzymac w sklepie,nastepnym razem pojde tam sama,ale kurteczke wole nowa,a butow tez bym dziecku uzywanych nie kupila,a przynajmniej nie teraz,kiedy wszystko sie kasztaltuje. Ata dobrze,ze juz po zabiegu,szkoda tylko Robsona,ze sie tyle nameczy ale napewno wszystko bedzie dobrze i szybko zapomni o tym. Caluski dla maluszkow. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 04.04.06, 08:50 Hej dziewczyny U nas dalej katar i kaszel. Wczoraj bylismy na kontroli u dr i powiedziala, że jest super, gardlo bez oznak jakiejkolwiek infekcji, oskrzela czyste, dala skierowanie na mocz, bo powiedziala ze po grypie moglo sie cos przyplatac. Nie przerazilo jej to co mnie czyli kaszel Julki. Tak moze byc, tak powiedziala No i dalej dostalismy jakies kuleczki i ma brac. Jak jest u was z lekami bo u nas nedza. Mala za nic nie chce nic brac, dodatkowo zorientowala sie ze dolalam jej kiedys syropek do picia i od kilku dni nie chce pic, no i z tym jest duzy problem , bo malo pije i malo sika. Juz nie mam na nia pomyslow. Płacze duzo, marudzi, okupuje mnie i nie chce do nikogo innego i juz jestem zmeczona tym uwiazaniem, szczegolnie ze noce tez sa nieciekawe Bidulka ciagle chce na spacerki, przynosi swoje ubranie wierzchnie i butki i sterczy pod drzwiami. Ewentualnie czas spedza na parapetach okien. W ogole ta moja Julka ma jakies zamilowanie do wysokosci. SIada np na blacie krzeselka do karmienia i tak sobie lubi siedziec. czasem wstaje na tym blacie, ale do tego to jeszcze nie przywyklam na tyle by patrzec obojetnie. Kiedy dzieci zaczynaja miec lek wysokosci? Tez szukam kurteczki lzejszej dla Julci. mam jedna po Sebie, ale ona juz tyle dzieci obsluzyla, najpierw brat meza w niej chodzil, potem Seba, potem kilkoro dzieci moich znajomych, wiec jak tak sobie na nia patrze to dochodze do wniosku ze chyba kupie jej nowa kurteczke. Butki zamowilam i powinny dzis albo jutro przyjsc. Glowa mi dzis peka z niewyspania. Moze macie jakies sposoby na odstawienie ssaka od piersi. CHyba dojrzewam do tego kroku. Czuje sie troche jak niewolnik wlasnego dziecka. Nie wiem jak jest u was, ale u nas, jesli Julcia wybudzi sie wieczorem lub w nocy i cycka gdzies w poblizu nie ma to jest istna histeria, prezenie sie i nikt zupelnie nie jest w stanie jej uspokoic tylko ja. A wiec jakiekolwiek wyjscia odpadaja, skoro nawet czas mojej kapieli jest niebezpieczny... Koncze i wracam do moich ksiegowan, bo musze miesiac zamknac w tym miesiacu wczesniej z uwagi na swieta. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 04.04.06, 09:31 Witam. Cieszę,że Kasia już zdrowa. Kuba też do każdego leci, zaczepia i uśmiecha się. Jakoś nie pomyślałam o tym, żeby uczyć go, żeby tak ufnie do każdego nie podchodził.Ale faktycznie na trzeba o tym pomyśleć na przyszłość. Wydaje mi się, że to ma swoje dobre i złe strony.Nie chce, żeby mi na dzikusa wyrósł. Ja taka byłam wszędzie szłam trzymając się mamy spódnicy, nawet do dzieci musiała ze mną chodzić. Tak mi żal Robsonka, ale pewnie jutro już się wszystko zagoi i będzie dobrze. Echoo mój Kuba uwielbia przebyawać na parapetach i pokazywać pieski i ptaszki. Uwielbia też przyklejać się do szyby w oknie balkonowym. Kupiłam wczoraj nowy wózek parasolkę. Jestem barzdo zadowolona, bo ma wszystko to co chciałam i cena jak na nowy wózek była bardzo przystępna bo 270zł (mój mąż utargował 9zł). Waży troszkę dużo jak na parasolkę bo 8,5kg, ale nie będę go raczej nosiła tylko pchała po złożeniu. Myślę, że i Kubie przypasuje. Dzisiaj wizyta u lekarza, proszę trzymajcie kciuki, żeby było już wszystko w porządku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: styczniowe 2005 04.04.06, 10:24 witam Duża buźka dla Robsonka.Teraz już tylko lepiej będzie. Widzę,że wszyscy są na etapie kupowania kurtek,ja też szukam .Dostałam wczoraj katalog mariquity,ładne są ciuszki,tylko trochę drogie,jak ktoś nie pracuję to ciężko dać za kurtkę70zł.Podoba mi się jedna taka pomarańczowa,na allegro też jest,ale nie jestem przekonana do tego koloru.POradźcie Mega trzymam kciuki,oby wszystko było dobrze. Kacper już się obudził więc konczę POZDROWIENIA Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 04.04.06, 10:27 Hej hej Ata mam nadzieję, że Robsonkowi szybko minie i że jeszcze szybciej zapomni o tym zabiegu i pieczeniu. Echoo co do zamiłowania do wysokości to u nas niestety to samo, najbardziej się martwię kiedy Kasia wchodzi gdzieś pod naszą nieobecność. Parapety to norma, na szczęście ma takie małe plastikowe krzesełko i jak narazie nosi jej za sobą wszędzie i jak chce gdzieś wyżej wejść to je ustawia i wchodzi na nie. Co do spacerów to sytuacja też zadziwiająco podobna, ale tylko kiedy jej mówię że idziemy na spacerek. Mega, Kasia jak narazie nie jest dzikuskiem i staram się żeby nie była jeździmy z nią do fikolandu żeby miała kontakt z innymi dziećmi, spotykamy się ze znajomymi którzy mają dzieci i ona się raczej nie boi. Martwię się tylko zbyt dużym zaufaniem do obcych, taki maluch chyba jeszcze nie rozumie że nie powinien iść do obcych. Co do wózka to też bym chciała nowy i już sobie nawet upatrzyłam chicco pony XS, leciutki tylko 5,5 kg, ychwyt do przenoszenia i wogóle ładnie wygląda tylko trochę drogi, na allegro 469 zł, a najtaniej 399 zł+koszty przesyłki. Rozmawiałam nawet z mężem o nowym wózku ale muszę najpierw się pozbyć starego. No i bałabym się taki droższy wózek trzymać na klatce tak jak do tej pory. Trzymam kciuki za to żeby wszystko było ok. KOńcze idę nakarmić Kasię i na spacerek śmigamy bo jesazcze słonko świeci a zapowiadali deszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 04.04.06, 14:54 Już po wizycie, pediatra stwierdziła, że Kuba jest zdrowy, mówiła, żęby jeszcze przez max. 3 dni podawać te syropy co do tej pory. Dzięki Bogu nie skończyło siekolejnym antybiotykiem. Dzięki dziewczyny za kciuki. Dostaliśmy receptę na szczepionkę i za tydzień mamy przyjść z Kubą na szczepienie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe 2005 04.04.06, 22:56 Witam!! Uf jakie zaległości miałam w czytaniu!!!!! Przede wszystkim dużo zdrówka dla maluchów!!!!!!!!!! U moje małej z ząbkiem na szczęście jest ok.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Opuchlizna zeszła, ząbki trzymają się mocno. Boże jak mi ulżyło!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mega alergia to nie koniec świata!!!!!!! Moja mała od szóstego miesiąca ma zdiagnozowaną alergie na nabiał. I jakoś żyjemy !!!! Dostaje mleko BEBILON PEPTI 2 paskudne , ale jej smakuje Mieszam z nim wszystkie kaszki oczywiście bez dodatku mleka, same ryżowe. Mała wcina je bez oporów. Normalnie podaję jej owoce, zupki, warzywa, biszkopciki (wszystko co jest bezglutenowe) mięso jak do tej pory tylko króli lub indyk (kurczak odpada bo jest uczulona). Największy bul to jogurciki, których nie może. Kilka razy próbowała jej dać ale na drugi dzień wyskakiwała jej od razu plama na policzku. Zastanawiałam się na tym jak śmiesznie wychodzą Zuzi zęby? Pierwsze wyszły jedynki i dwójki a górze, później jedynki na dole, następnie cztery czwórki na raz i w piątek wyrżnęły się jej dwójki na dole. Wygląda tak słodko z tymi dużymi łopatami!!!!!!!! Do nowych osiągnięć mojej księżniczki dochodzą nowe słowa – dzieci- si ( na gorące)- mam-ja- oraz stanowcze mamo!!!!!!!! Dzisiaj udało jej się powtórzyć świadomie miś!!!!! Kilka razy udało się zrobić siusiu na nocniczek. Podobnie jak Kasi i Julka przed spacerkiem stoi z kurteczką czapeczką przy drzwiach. I wysokości tez się nie boi!!! Co do kurtki kupiłam śliczną na allegro. Nowa, różowa z aplikacjami z kwiatków, kapturek odpinany, na cienkim polarku kwota uważam mała bo 29zł. No na dzisiaj to już koniec. Życzę dużo zdrówka dla wszystkich a w szczególności dla Robsona. ata mój syn jak był mały też przechodził taki zabieg. Bardzo szybko wszystko wróciła do normy się zagoiło. Tylko nie przestrasz się takim białym nalotem czy tez krwią Moja pani lekarz mówiła ,że tak może być. Pamiętaj później na odciąganiu lekko naskórka co jakiś czas a wszystko będzie dobrze!!!!!!!!!! pozdrawiam wysyłam Wam fotke małej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 05.04.06, 09:00 Hej Mega cieszę się, że Kubuś zdrowy. Madziara super zdjęcia. I jak się cieszę, że z ząbkami wszystko ok. Tak sobie pomyślałam, że niedawno nasze szkrabiki były takie maleńkie i nieporadne a teraz już mają własne zdanie, swoje humorki i wogóle fajnie już się można dogadać. Kasia prawie zawsze na każde pytanie odpowiada tak i jak chcę jej dac coś do jedzenia zawsze pytam czy będzie to jadła, no i zawsze mówi, że tak, a później jak widzi jedzenie krzyczy "nie". Wogóle mam duży problem z karmieniem jej bo niestety nie mam pojęcia jak odstawić od piersi, a z innych pokarmów to jadłaby tylko ziemniaki i makaron no i jeszcze chleb, jak widzi kaszkę to odrazu ucieka i krzyczy "nie", z zupkami też się muszę nieźle nagimnastykować żeby jej wcisnąć. Madziara u nas ząbki wyszły dosyć podobnie, Kasia ma już wszystkie czwórki ale ani jednej trójki, a dolna prawa dwójka dopiero wyszła. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 05.04.06, 09:04 Witam Madziara dzięki za zdjęcia, Zuzia jest słodziutka. Wiesz tak jej sie dłużej przyjrzałam i jest podobna trochę do mojego Kuby. Fajnie by ze sobą wyglądali jak brat z siostrą, takie dwa fajne małe blądaski z niebieskimi oczkami Cieszę się, że z ząbkami Zuzi już wszystko w porządku. Nie odstawiłam całkowicie nabiału Kubie, nie daję mu sera żółtego, przedtem jadł go codziennie i odstawiłam też masło. Muszę wam powiedzieć, że buzia wygląda o niebo lepiej, może policzki troszeczkę przesuszone, ale po posmarowaniu kremem, wyglądają idealnie. Nie odstawiam mu mleka modyfikowanego, bo pije je przez cały czas i wcześniej tego nie miał. Nawet jak karmiłam piersią to też dostawał raz dziennie mleczko modyfikowane, bo mojego nie wystarczało. No nic będę go jeszcze obserwować. Co do choroby to mam nadzieję, że jak już się pogoda wyklaruje to te wirusy wszystkie zginą i będzie ok. Będzie też częściej wyjeżdżał na wieś do babci, tam ma świeże powietrze, ato jest bardzo ważne dla alergików. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 05.04.06, 14:59 Hej Fajnie,ze Wasze dzieiaczki juz zdrowe.My niestety nie,Pat ma nowy antybiotyk,pediatra uslyszala chyrczenia w pluckach,musimy uwazac teraz bardzo,zeby malego nie wyziebic,zeby zapalenia pluc nie bylo,a ciezko jest,bo Pat ciagle spocony biega i lekarka mowi,ze dziwne,ze taki ruchliwy i na oko to rzeczywiscie nic nie widac u niego.A z poceniem,to mowi,ze jak dziecko ma infekcje to tak jest.Syropy kazala mi odstawic,bo Pat juz prawie nie kaszle,goraczki tez nie ma,jeszcze kataru troszke.We wtorek znowu kontrol,tak wiec narazie siedzimy w domu,ja tez mam leki i juz mam dosc.Wogole to jakies oslabienie.Dzisiaj sasiadka mowi,ze tez cos zlapala i u niej tez wszyscy podziebieni. Pat tez nosi buciki i stoi pod drzwiami,ide bo wstal. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 05.04.06, 22:03 Cześc dziewczyny Przede wszystkim dziękuję za trzymanie kciuków za Robsona! Pomogło, bo czuje sie już lepiej. Mam nadzieję,ze nasze kłopoty powoli sie kończą. Dobrze, ze dzieciaki zdrowieją, bardzo sie cieszę,ze z ząbkiem Zuzi jest juz ok! Madziara, dzięki za zdjęcia- ładna z niej panna! Pat też na pewno już niedługo będzie zupełnie zdrowy. Mega, a próbowałas dawac Kubie Sinlac? Robson jak miał uczulenie, to właśnie to jadł. Niestety Sinlac jest drogi ( ok. 19,90 za 650g w tesco). A poza tym Robson tak go polubił,ze teraz absolutnie nie chce jesc kaszek. A ta jego alergia to była jakaś dziwna- miał uczulenie od 10 do 12 miesiąca. Teraz je przetwory mleczne i nie widze ani sladu wysypek, ani innych objawów alergii. Tak jakoś minęło samo z dnia na dzień. Ostatnio nawet zaczął pic kakao ( robię na krowim mleku zmieszanym z wodą) i jest ok- tfu, odpukac. Echoo, a próbowałas rozpuszczac lekarstwa i podawac strzykawką? Ja daje Robsonowi taką małą 3ml i jest ok. Już sie przyzwyczaił i jak widzi strzykawkę, to sam buzie otwiera. Jak miał zapalenie oskrzeli, to syropy tez tak podawałam i wogóle wszystkie lekarstwa tak dostaje. A tabletki rozgniatam, wsypuje do strzykawki, potem naciągam troche soczku i już. Pozdrawiam wszystkich, dobrej nocy! Do jutra Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 06.04.06, 22:05 Ale tu dzisiaj cichutko. Gdzie sie wszyscy podziali? Napiszcie cos dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 07.04.06, 08:46 Hej jestem Jakoś mi ciągle nie po drodze do komputera Wiosna niby jest, ale jakaś taka zimna, ja ju bym chciała trochę ciepła, ale dobrze, że nie pada. No i dzisiaj piękne słoneczko zapowiadają., to wykorzystamy trochę. Mega fajnie, że zniknęło Kubusiowi to uczulenie z buźki. Monika Pat szybko wyzdrowieje, dzieci zawsze jakoś lżej przechodzą choroby iż dorośli. Wczoraj wieczorem obcięłam Kasi grzywkę, a dzisiaj wyrównałam, wygląda trochę dziwnie, bez tych kosmyczków wpadających do oczek. No i wczoraj nam się tak niefortunnie przewróciła. Upadła na nogę od stołka, który wcześniej sama odwróciła, i centralnie trafiła na oczko i teraz ma pod oczkiem półkolistego sińca. Tak mi jej strasznie żal było bo siedziałam obok i nie dopilnowałam. W środę byliśmy po czapeczkę dla Kasi i przymierzaliśmy się do rowerka takiego, który samam mogłabym z Kasią na pokładzie pchać i którym mogłabym kierować i nie mogę się już doczekać kiedy go kupimy. Chyba naciągnę męża w ten weekend, a taki rowerek to fajniejszy wózka dla takiego malucha szczególnie na spacery w parku albo po osiedlu. No i chcieliśmy jej kupić maskotkę teletubisia bo ona za nimi przepada, ale nie spodziewałam się, że one są takie drogie. No i dopiero na dzień dziecka kupimy jej takiego za 123 zł, bo wcześniej to raczej nie. Dzisiaj Kasia założyła na siebie moją bluzkę i buty i tak wystrojona stanęła przed lustrem (od razu widać, że mała kobietka), a później chciała iść tak na spacer. Ale się rozpisałam. Życzę udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 07.04.06, 09:00 WItam i mi jakos ciagle nie po drodze do kompa, szcegolnie w domu, a w pracy nie za bardzo moge, bo mam pod swoimi skrzydlami praktykantke i nie chce jej zlego przykladu dawac Julcia juz prawie zdrowa, znaczy juz nie kaszle ale ciagle ten katar ma, mam nadzieje, ze jej przejdzie niedlugo. Musze wam sie pochwalic, że Julcia powiedziala swoje pierwsze zdanie. A bylo to tak. Podeszlam do okna z nia na rekach i mowie, że tatus wrocił, a ona na to: "Tata papa." ALe bylam dumna. Użyła do tego zdania 30% swojego słownictwa ))) bo oczywiscie nic nowego nie mowi, nawet "mama" nie chce z siebie wydusic. Fajnie, że dzis piatek, bardzo czekam na ten weekend. Ehhh i praktykantka wlasnie przyszla musze konczyc pa ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ Ewa mama Sebanka (05 08 01) i Julki (23 01 05) Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 07.04.06, 09:15 Cześć No no Kasia wcześnie zaczyna mamie ciuszki podbierać, pamietam, że też tak robiłam, no ale byłam już w szkole podstawowej. Ach czasy się zmieniają Kuba bardzo lubi wyjmować z szuflady mojego męża majtki i tak sobie zakłada na szyję 4 pary jego majtek. No, ale już to chyba wam raz pisałam. Brawo dla Julci, oby tak dalej. Echoo też się cieszę, że już dziś piątek, ale z drugiej strony jak pomyślę, że od dzisiaj mnie czeka sprzątanie na święta to mi się odechciewa wszystkiego. Na dodatek mój mąż ma dzisiaj urodziny i jutro mamy gości, muszę coś dobrego przygotować. Tak sobie myślę umyję jutro okna, a w niedzielę Kuba się przyklei do szyby i mogę myć od nowa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 07.04.06, 09:35 Czesc Kurcze, ale te nasze dzieciaki ruchliwe! ja przez Robsona to chyba osiwieję: wczoraj wlazł na kanapę, a potem tak odrzucił głowe do tyłu,ze walnął w kant parapetu: gigantyczny guz i gigantyczny płacz. Nie muszę dodawac, ze stałam obok. Nie jestem dośc szybka. Mamo Kasieńki, dobrze ze skończyło sie na sińcu. Ja mam teraz gęsią skórke, jak widze jak Robert szybko biega po mieszkaniu. Wydaje mi sie ze zaraz sie wywali! Mega, Robert robi dokładnie tak jak Kuba. Jak go widze z majtkami Adama na głowie, to łzy mi lecą ze śmiechu. Echoo, super ze Julci juz lepiej. Niech w końcu będzie ta wiosna. Razem z tą paskudna zimą odejdą choróbska. Trzymajcie sie ciepło! Miłego weekendu Beata Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe 2005 07.04.06, 11:05 Super , że tuz tuz jest weekend!!!!!!!!!! po dłuzszej przerwie wolny (nie mam zjazdu). Chociaz pisanie prtacy tez jest wielkim wysiłkiem przy 2 dzieci! Cieszę się że wraca zdrówko naszy maluchom!!!!!!!!! mega masz racje z tymi oknami co z tego że je pieknie umyjemy jak za chwile będzie nosek, pauszki na szybie. mamokasienki masz w domu modelke numer 1!!!!!!!! Gratulacje dla Julci!!!!!!!!! jestem dumna jako ciocia internetowa!!!!!!!! A ty się martwisz, że mało mówi!!!!!!!! na razie kończe bo praca nie może czekac! pa Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 09.04.06, 22:03 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=40027238 hej,wlasnie pomniejszylam fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 10.04.06, 08:30 Hej Jestem Szkoda, że weekendy są takie krótkie. U nas w sobotę były generalne porządki, a dzisiaj nawet nie ma po nich śladu. Z jednej strony na oknach Kasi paluszki, a z drugiej deszcz A ja się tak napracowałam. No firanki nowe zostały. Echoo super, że Julcia już zaczyna mówić zdania, no to Ci się niedługo rozgada na całego. Monika super zdjęcia, a jaki dorosły facet na nich NO właśnie teraz to strach takiego malucha z oka spuścić, Kasia te strasznie szybko biega, wczoraj po kościele byłam tak zmęczona, że nie chciało mi się już zupełnie nic. Całą mszę biegałam za Kasią, a później jak się popłakała to już nie było ratunku żadnego. Nosiłam i tuliłam i nic. Zabraliśmy ją do kościoła w porze jej drzemki, a ona biedna nie mogła usnąć w wózku, bo dookoła było mnóstwo dzieci, a później to już tylko płakała. A w domu jak zobaczyła łóżeczko to od razu usnęła. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 10.04.06, 08:38 Witam Mnie też się udało w sobotę umyć 2 okna, a po południu przyjechali znajomi z córeczką i też na jednej szybie mam paluszki A teraz pada deszcz i nie wiem kiedy dokończę resztę okien. U Kuby dalej uczulenie, koleżanka która pracuje w szpitalu załatwiła mi wizytę do alergologa na 20 kwietnia, niesamowite nie. Tylko w ten sam dzień mamy wizytę u okulisty , mam nadzieję, że sie godziny nie nałożą. Monika ale masz zmotoryzowanego synka. Zazdroszczę takiej czuprynki na głowie, ja nie wiem kiedy Kuba będzie miał tyle włosów. Pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 11.04.06, 08:05 Czesc dziewczyny Monika, Pat wyglada super! Ależ byłoby fajnie, gdybyśmy mogły sie spotkac: nasze maluchy na pewno szalałyby razem. Moze w lecie, jak już będą wakacje? Ja w czerwcu wybieram sie na weekend do Wrocławia. Nie ustaliliśy jeszcze konkretnej daty, ale na pewno będziemy. Moze wtedy zobaczę Julę w naturze I Sebę. A moze znajdziemy jakieś miejsce, do którego wszystkie mamy podobną odległosc, wynajmiemy jakis pensjonat i tam sie spotkamy? Zastanówcie sie. Ja sie strasznie napaliłam na takie spotkanie. U nas dzis paskudna pogoda, obawiam sie że ze spaceru nici. Szkoda, bo bardzo nie lubie siedziec w domu. Moze sie polepszy, pozdrowionka i miłego dnia mimo wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 11.04.06, 08:27 Ja jak zwykle nie mam czasu, ale ata ))) tak sie ciesze na spotkanie )))))) ze musialam sie odezwac Pozdrowienia dla was Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 11.04.06, 11:10 Hej U nas dzisiaj też okropna pogoda, od wczoraj ciągle pada, pociesza mnie tylko to, że w końcu musi przestać i wyjdzie słonko. Dziewczyny, ale fajnie że się spotkacie, ja przez Wrocław przejeżdżałam tylko 2 razy, raz jak jechaliśmy na przystanek woodstock, a raz jak jechałam do Jeleniej Góry do znajomych męża (jeszcze wtedy był moim kolegą z akademika). Ale czasy mi się przypomniały, no i się rozmarzyłam. Co do spotkania to my z Kasią tez się piszemy. A na długi majowy weekend wybieramy się do Sopotu, ale to narazie tylko plany. Kasia ostatnio nauczyła się bujać na koniku na biegunach, bo od urodzin ten konik tylko stał, a ostatnio Kasia nauczyła się na niego wchodzić i bujanie przyszło jakoś samo. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 11.04.06, 11:56 Hej, U nas tez pogoda fatalna od samego rana.Cos w radiu moili,ze po polodniu troche przejasnien i dobrze by bylo,bo na 14:30 mamy kontrol.Boje sie zeby pediatra znowu czegos nie uslyszala,bo juz mam dosc lekow i siedzenia w domu,cociaz w niedziele by;ismy troche na balkonie a wczoraj pospacerowalismy po osiedlu,kupilismy buty dla Pata,fajne,na rzepy,za kostke jakiejs Antylopy za 98zl.rozm.22,troche drogie ale skora,to bartki byly za 110 ale jakies takie malo ciekawe,te same co na jesien byly.Poza tym szukalam kurteczki i nic,sa owszem juz zupelnie cieniutkie,sliczne-blekitne od 70zl(tez poszaleli z tymi cenami) ale nam narazie trzeba troszke cieplejsza i nie moze byc bardzo jasna,bo Pat juz wczoraj w piaskownicy troszke byl,dzieci byly i nowe buty troszke juz poobdrapywane ale Pat zachwycony byl.Zreszto nie ma sie co dziwic po 2 tyg w domu. Mam nadzieje,ze juz bedzie dobrze i bedziemy wychodzic. Wieczorem napisze jak po kontroli i lece gotowac makaron do pomidorowej. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 11.04.06, 14:50 Gratuluję Kasi nowych zdolności. Z ostanich zdolności mojego dziecka to wczoraj przewrócił cały kwietnik z trzema kwiatkami, do tej pory umiał zrzucić z niego tylko jednego kwiatka. Ja też chętnie bym sie z wami spotkała, urlop mam na przełomie lipca i sierpnia, wyjeżdżamy nad morze. Pod koniec kwietnia też mam urlop, ale z kolei jadę do rodziny do Cieszyna, niestety mamokasienki w odwrotną stronę Polski niż wy. Pasowałoby mi jedynie po 6 sierpnia lub w jakiś weekend. Naprawdę byłoby fajnie. monika25lbn trzymam kciuki za kontrol u pediatry. My chyba jutro idziemy na szczepionkę. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: styczniowe 2005 11.04.06, 16:25 Hej! My również jesteśmy za spotkaniem!!!!! Co do urlopu to mam go w sierpniu, ale od razu wyjeżdżamy do Chorwacji. Myślę, że będzie ogromny problem z tym spotkaniem w nasze urlopy ponieważ wszystkie ich nie dopasujemy. Niezłym rozwiązaniem byłoby zmówić się na jakiś weekend (może czerwcowy?). Trzymamy kciuki za Pata!!! Pozdrawiam wciąż brak czasu......... Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 12.04.06, 08:24 Cześć Dziewczyny czy wasze dzieci gryzą? Ja już nie mam siły do Kuby. Pamiętam jak echoo pisała jak Julka ugryzła kogoś w ramię, aż bluzkę podarła. U mnie była wczoraj koleżanka, a Kuba najpierw ją uszczypnął w policzek, potem ją złapał zębami za dłoń i nie chciał puścić do tego jeszcze się tak perfidnie śmiał, potem jak już puścił to ją jeszcze ugryzł w kolano. Normalnie było mi głupio. Mnie też codziennie gryzie, szczypie i ciągnie za włosy. Sprawia mu to ogromną radość. Macie jakiś sposób, żeby go od tego oduczyć. Bo jak tak będzie przyjmował moich gości to dojdzie do tego, że przestaną mnie ludzie odwiedzać. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 12.04.06, 08:44 WItam Hi hi mega wiem co czujesz, pociesze cie, ze Julka juz tylko czasem kogos dziabnie, stanowczo woli rekoczyny Mysle, ze z czasem i Kubusiowi sie ta zabawa znudzi. U mnie bicie zeszlo na dalszy plan teraz, walcze z zacieciem alpinistycznym Julki. Mala spaceruje bez trzymanki po szafkach kuchennych, parapetach i innych szczytach... Mam fotki na dowod, jak bede w domu to wysle wam moja alpinistke na fotkach No i na moment nie moge jej zostawic, bo to jest jej glowny cel, gdzies sie wysoko wladowac... Wiec mega poki co ciesz sie tym gryzieniem zawsze to bezpieczniejsze dla dziecka niz spacer blisko sufitu ciagle mam praktykantke u siebie i nie za bardzo moge pisac, tym bardziej ze owa praktykantka to ktos z rodziny szefa... Jutro w nocy jedzioemy na swieta do moich rodzicow. Nie bylam tam od lipca ur. Juz nie moge sie doczekac... mam nadzieje tylko ze podroz nie bedzie ciezka i dzieci po prostu beda spac. Pozdrawiam was. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 12.04.06, 08:45 Hej Moniko jak Patryk po kontroli? Mega Kuba to naprawdę niezły rozbójnik, ale to chyba normalne w tym wieku. Kasia wprawdzie nas nie gryzie aninie bije, ale to było jasne od początku, że jak uderzy to przytrzymujemy dłużej za rączkę, a później odstawiamy na bok, nie zwracając uwagi na protesty. Wczoraj była nawet taka sytuacja, ża jak Kasia była na mnie zła i chciała uderzyć, a ja się odsunęłam, to poszła bić drzwi balkonowe, uderzyła kilka razy i jej przeszło. Ale lepiej niech tak rozładowuje emocje niż na nas. Co do spotkania to ja jak narazie jestem jeszcze na urlopie wychowawczym to mi pasuje każdy termin. Narazie mój bobas śpi ale pogoda nieźle się zapowiada to pewnie jak wstanie pójdziemy na spacer. Choć ostatnio nasze spacery ograniczają się do tego, że ja gonię za Kasią. No chyba, że trafi na budkę telefoniczną wtedy do niej wchodzi i krzyczy "alo alo". Zauważyłam też, że Kasia jak któreś z nas jej czegoś zabrania to szuka aprobaty u drugiego, cwaniara jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
keitii1 Re:Witamy po długiej przerwie i gorąco pozdrawiamy 12.04.06, 10:54 Witajcie dziewczyny Niestety długo nas tu nie było ale mam nadzieję, że się teraz poprawimy chociaż perspektywy wolnego czasu raczej kiepskie Pozdrawiamy Was wszystkie serdecznie i całujemy gorąco wszystkie małe łobuziaki. Piotruś ostatno również gryzie głownie mamę albo tatę i też nie mam sposobu aby go tego odłuczyć, czasami jak ugryzie to aż łza sie w oku zkręci a on ma z tego ubaw. Mówię mu że nie wolno i takie tam, poza tym on sam wie kiedy broi bo sam robi sobie oj oj. Piotrek tez niedawno nauczył się bujać na łosiu sam na niego wchodzi i schodzi oraz namiętnie jeżdzi swoim samochodem (jeździdełkiem) ostatnio nawet wjeżdża nim do łazienki a weekend jak rano leżeliśmy z mężem w łóżku a on już buszował to chciał nim wjechać do naszego łóżka. My również jesteśmy chętni na spotkanie czy były jakieś wstępne ustalenia co do miejsca? COś o Wrocławiu pisałyście. Przez jeden semestr studiowałam we Wrocku ale były to studia zaoczne i zabardzo nie udało mi się poznać pięknego Wrocławia. Dziękuję za śliczne zdjęcia Zuzi. Pozdrawiamy ze słonecznej Bydgoszczy i zapraszamy na spotkanie do Bydgoszczy Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 12.04.06, 22:43 Hej, dzieki wielkie,ze nas wspieralyscie w chorobie,juz jest dobrze,nareszcie!!! nie mialam sily wczoraj pisac,przez te porzadki przedswiateczne to wogole nie mam sily siedziec i pisac ale dzisiaj musialam. Wlasnie,pytalam pediatry o cos uodparniajacego na taka pogode dla Pata,sa jakies z echinaceą tylko w aptece sie dowiedzialam,ze od pol roku nie ma ich w hurtowniach,a szkoda bo na te wiatry by sie cos przydalo.albo jeszcze lepiej,zeby juz ladnie bylo.Moze swieta beda cieplejsze. Pozdrawiam Was cieplutko i buziaki od Pata Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 13.04.06, 09:00 Witam Witamy keitii po długiej nieobecności. monika25lbn ceiszę się, że Pat już całkowicie zdrowy, Kubie pediatra przepisała jak ją wcześniej prosiłam o coś uodparniającego Esberitox N. Ale niestety to nie zadziałało, ale chyba są to dobre krople, tak słyszałam. Kuba jest chyba alergikiem i może dlatego na niego to nie działa. Nie wiem jak będę na wizycie u alergologa o to zapytam. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 13.04.06, 09:10 Dziewczyny mam takie głupie pytanie. Ostanio będąc u fryzjera wyczytałam, że po kupieniu szczepionki w aptece należy dostarczyć ją do przychodni w termosie z lodem. Trochę się zdziwiłam, czy wy jeśli kupowałyście szczepionki to zanosiłyście je w ten sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: styczniowe 2005 13.04.06, 09:16 hej ) mega u mnie w przychodni kupuje sie szczepionki na miejscu, wiec pielegniarka po otrzymaniu kasy wyciaga ja z lodowki. Dzisiaj w nocy jade do Puław )) Ciesze sie na ten wyjazd bardzo , pewnie sie nie odezwe juz wiec udanych Swiąt Wam zycze Właśnie wpadłam na pomysł słuchania czytanych książek, nie mam czasu czytac, a to mogloby byc fajne. Macie jakies doswiadczenie z audiobookami? Tutaj znalazlam niezla bibliotekę : members.lycos.co.uk/audioksiazki/index.php i jeszcze tu: peb.pl/207112-audiobooki-pl.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: styczniowe 2005 13.04.06, 11:12 Hej Keitii witamy po długiej nieobecności, fajnie, że znów z nami jesteście Monika super, że Pat już zdrowy, oby tak zostało. Mega u nas ze szczepionkami jest tak jak u Echoo tzn, że jak się zdecydujemy na jakąś to płacimy w przychodni i pielęgniarka wyciąga daną szczepionkę z lodówki. Echoo nie zaglądałam jeszcze do tych bibliotek, ale ja nie mam nawet czasu żeby słuchać książek. Chociaż gdyby gdzieś w tle jakaś leciała to może i Kasia by słuchała. Życzę wam udanego wyjazdu do rodziców, napewno będzie super. My jutro też wyjeżdżamy i też się nie mogę doczekać. Narazie mamy problem, bo Kasia ma okropny nawyk sikania na podłogę, i zawsze kiedy ją przewijam i jej się akurat chce to idzie do korytarza, albo do łazienki (tam akurat mamy terakotę) i sika. Wkurza mnie to, bo to oznacza, że ona wie kiedy jej się chce i to kontroluje, bo nie sika gdzie popadnie tylko w wybranych miejscach. Na nocnik nie ma mowy żeby się załatwiła, nawet gdybym ją pół dnia trzymała siłą. Macie może jakieś pomysły jak to zmienić? Może jakieś bajeczki o sikaniu do nocniczka, na płycie albo książeczki. Ja już czasem nie wiem co mam jej mówić. A najdziwniejsze jest to, że jak jedziemy do teściowej to ona tam bardzo ładnie sika do nocniczka. Aha mam jeszcze pytanie, czy dajecie swoim szkrabom płatki kukurydziane z mlekiem (jakimkolwiek)? Bo ja zwykle na drugie śniadanie zjadam miseczkę musli i Kasia mi często towarzyszy tzn daję jej płatki kukurydziane ze zwykłym mlekiem ze sklepu (nie zauważyłam u niej żadnych niepokojących objawów), ale nie wiem czy tak można. Poza tym ona żadnych kaszek nie je, tylko to co my i to w dokładnie takiej formie jak my, np obiad z normalnego talerza i w kawałkach, żadnego miksowanego jedzenia nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: styczniowe 2005 14.04.06, 09:50 Witam Mamokasienki ja nie daję Kubie płatków kukurydzianych z mlekiem, ale jeśli nic Kasi nie jest to myślę, że spokojnie możesz jej dawać. Wiesz ja osrtatnio bardzo uważam na to co daję Kubie, bo próbuję wyeliminować to na co może być uczulony, ale jakoś mi to nie wychodzi. Mam nadzieję,że alergolog mi w tym pomoże. Wczoraj byliśmy na szczepieniu (Hib). Samo szczepienie Kuba przeżył bez płaczu, natomiast przy ubieraniu i potem przy wkładaniu go do wózka był taki ryk, tak mi było głupio. Przez cały czas musiałam za nim biegać bo właził w każdą dziurę. Waży 12kg i ma 79cm wzrostu. Chyba się już nie odezwę przed świętami, więc życzę Wam dziewczyny i waszym rodzinom Zdrowych, Wesołych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych, dużo radości i miłości. Szkoda tylko, że te święta są takie krótkie, przygotowania do nich trwają tyle czasu, a same święta tylko 2dni, miejmy nadzieję, że pogoda dopisze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe 2005 14.04.06, 11:42 Hej, Mamokasienki ja czasami daje Patowi platki ale my wolimy z jogurtem,czasami jest naturalny czasami owocowy,a za mlekiem to niestety oboje nie przepadamy i Pat dostaje modyfikowane w kaszce. Wczoraj kupilam Esberitox N no i zobaczymy czy u Pata da jakis efekt,a sama Echinacea jest od 7 roku,przynajmniej tak pisze na opakowaniu,to nie wiem czemu pediatra mowila,ze mozna ja dac. Ale dzisiaj zmienna pogoda,rano sloneczko,pozniej deszcz,teraz sie przejasnia ale wiatrzysko straszne. Wczoraj bylysmy z mama i Patem na zakupach w championie i bylo calkiem ok,bo przewaznie to Pat nie wytrzymoje dlugich zakopow a tu dostal nowa pilke i taki byl szczesliwy. my sie jeszcze nie zegnamy,moze wieczorkiem cos naklikamA narazie ide gotowac zupke.Okna pomyte,firanki swieze,zaslony poprasowane i powieszone tylko jeszcze jedzenie przedemna.My w tym roku w domu spedzamy swieta,przyjda dwie osoby z rodziny do nas,wiec na spokojnie wszystko. A mega my tez wybieramy sie na HIB,tylko narazie czekamy 2 tyg [po antybiotyku. Pozdrawiam Was i dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 styczniowe 2005 18.04.06, 08:59 Witamy po Świętach Jak samopoczucie? Powiem Wam, że w sumie jestem zadowolona, ze juz po Świętach. Bardzo podrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: styczniowe 2005 19.04.06, 21:18 Echoo, dzięki za zdjęcia. Ależ z Julki alpinistka! Ja bym chyba dostała zawału jakbym zobaczyła Robsona na parapecie. Najgorsze, ze pewnie już niedługo do tego dojdzie...Jakoś ostatnio nie idzie mi pilnowanie małego. Np. dziś na spacerze zjadł liścia. Patrzyłam na to, ale za nim do mnie dotarło, co on robi, to juz połówkę zdążył zjeśc. Na razie nic mu nie jest. Żegnam sie na razie: tak boli mnie głowa,że muszę do łóżka sie położyc. Dobrej nocki Beata Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Najlepsze życzenia:) 14.04.06, 22:07 przesyłamy wszystkim Dzieciakom i ich Mamom: dużo zdrówka, dobrego humoru, słońca, bogatego zajączka wielkanocnego i samych radosnych chwil podczas Świąt Wielkiej Nocy! Beata i Robert. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Najlepsze życzenia:) 15.04.06, 09:44 Dziewczyny wesołych, radosnych, spokojnych i pogodnych Świąt Wielkanocnych, dla was i waszych najbliższych. Życzymy wam wszystkim Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: Najlepsze życzenia:) 15.04.06, 16:29 witam Zdrowych,spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych wszystkim styczniowym pociechą oraz ich mamom życzy Beata i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: Najlepsze życzenia:) 15.04.06, 21:37 Hej, I My rowniez zyczymy Wam,Waszym dzieciaczkom i rodzinom wspanialych swiat,Wielkanocnych,wiele radosci,milosci i ciepla rodzinnego,pysznych potraw,slodkiego baranka,bajecznie kolorowych pisanek i zeby w koncu pogoda sie poprawila. Pozdrowienia Monika i Pat. Odpowiedz Link Zgłoś
madziara40 Re: Najlepsze życzenia:) 15.04.06, 22:14 Najserdeczniejsze życzenia radosnych i spokojnych Świat Wielkiej Nocy, smacznego jajka, bogatego zająca, mokrego dyngusa oraz odpoczynku w rodzinnym gronie składa Magda z całą rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Najlepsze życzenia:) 18.04.06, 08:23 Swieta swieta i po swietach.... WItam poswiatecznie Dzis w nocy wrocilismy. Podroz samochodem z niespiaca Julka jest koszmarem i nikt mi nie powie ze jest inaczej. Na sama mysl o jeszcze jakims jechaniu robi mi sie slabo. Czy wasze dzieci tez sie tak strasznie dra w czasie jazdy? Cale szczescie po 2 godzinach usnela... Wiecie co spotkalam sie z przyjaciolka i jej coreczka (2 miesiace mlodzsza od Julci) i zauwazylam, ze moje wojownicze dziecko jest wstydliwe. Jest nieporownanie ruchliwsza i sprawniejsza od kolezanki, ale spolecznie to tamta zostawila moja Julcie daleko za soba. Ania (coreczka kumpeli) probowala ja zaczepiac, a Jula zupelnie udawala ze nie widzi innego dziecka uczepionego jej koszulki )) Tamta duzo wiecej mowi i zna takie rozne sztuczki np. pokaz ile Ania ma klopotow i tego typu inne. Tak bardzo sie roznily, że szok ze ich mamusie sa od dawien dawna najepszejszymi przyjaciolkami Pierwszy etap zaprzyjazniania nastepnego pokolenia za nami, tylko ze Julka tego nie zuwazyla. Swoja drogą takiej Julci jeszcze nie znalam Ale fajnie, ze jest wiosna pozdrawiam was Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 witam po świętach :) 18.04.06, 11:33 Zgadzam się święta były znacznie za krótkie. U nas po świętach super, szkoda tylko, że tak szybko minęły, ale zawsze co dobre szybko się kończy. My mamy za sobą kolejny etap, przyzwyczajanie Kasi do fotelika, do tej pory bywało jakoś tak, że w czasie podróży usypiała mi przy piersi i mieliśmy ją z głowy, a teraz postanowiliśmy, że bez względu na wszystko Kasia powinna jeździć w foteliku i o dziwo udało się. Na początku trochę protestowała ale tłumaczyłam je, że fotelik jest dla niej najlepszym miejscem w czasie jazdy i że wyjdzie z niego jak dojedziemy na miejsce i jakoś się udało, a podróż powrotna była już super bo wogóle nie marudziła. NO i byliśmy wczoraj w kościele na mszy, gdzie jest kaplica dla dzieci, są tam oszklone dźwiękoszczelne ściany, żeby dzieci nie przeszkadzały we mszy i mnóstwo zabawek. Kasia była wniebowzięta, biegała, tańczyła przy każdej pieśni i wogóle super, a rodzice mogą normalnie uczestniczyć we mszy bo wszystko słychać wewnątrz kaplicy i widać przez oszklone szyby cały ołtarz. Szkoda tylko, że u nas nikt czegoś takiego nie wymyślił. Echoo dzieci mają różne charaktery i nie ma się co przejmować. Ja nie czuję potrzeby uczyć Kasi żadnych sztuczek typu "jaka Kasia duża?" czy coś takiego, ale zawsze jak jedziemy do którejś babci to wszyscy próbują ją czegoś nauczyć. A szczyt to jest robienie "papa", nawet ja zaczęłam mieć wrażenie, że nie umiem wychowac dziecka, bo ona papa robi tylko temu komu chce i nic na zawołanie, a tu każdy teksty typu, a moje w tym wieku to już robiło to czy tamto. Ogólnie lubię spotkania rodzinne tylko nikt nie potrafi pojąć, że ja nie chcę żeby moje dziecko było małpką do pokazywania różnych rzeczy na zawołanie. Idę sprzątać bo po moim małym tornado to już nawet nie został ślad po świątecznych porządkach. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: witam po świętach :) 19.04.06, 08:40 Witam Robson świateczny to prawdziwy przystojniak )) Tez poslalam wam najnowsze fotki moich malenstw mamokasienki normalnie podziwiam za sile argumentow jakich musialas uzyc zeby przekonac Kasie, ze fotelik to cala przyjemnosc Ehhh moja Jula nie dala sie przekonac, zawsze usypia w foteliku zmeczona placzem ku uldze wspoltowarzyszy podrozy, a szczegolnie mojej... Oczywiscie nie przejmuje sie nieobyciem towarzyskim Julci na wszystko przyjdzie czas. Musze narazie konczyc, pozdrawiam Was Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: witam po świętach :) 19.04.06, 10:00 Hej Dziewczyny Robson i Julka wyglądają super. Tak spojrzałam na buciki Robsonka, wyglądają fajnie, wogóle nie zniszczone, Kasi buciki już są całe poobdzierane (jakby miały ze 2 lata conajmniej), ona uwielbia wszędzie wchodzić, a najbardziej po schodach. Echoo u nas wspinaczki Kaśkowe wyglądają podobnie do wspinaczek Julki, zanim się obejrzę to ona już siedzi albo na szafce albo na stole. Wczoraj przesadziła mi dwa kwiatki i to dosłownie zamieniła im doniczki. A jak zobaczy otwarty balkon to tak szybko biegnie, żeby nikt nie zdążył jej zatrzymać no i czasami kończy się to upadkiem. Z jej ostatnich osiągnięć słownych to "fu" jak na coś dmuchamy, "fy" jak widzi motylka i "tu le" co chyba zanczy "tu jest". Echoo a z tym przekonywaniem do fotelika samochodowego to było dosyć łatwe, ale dwa dni wcześniej zrobiliśmy coś takiego, że kiedy Kasia się obudziła i zamiast do nas przyjść zaczęła marudzić to usiedliśmy z mężem tak żeby nas widziała i zawołaliśmy ją do nas. Uparciuch jeden nawet nie myślała żeby przyjść, to poczekaliśmy aż się zdecyduje, to była dopiero masakra, Kasia płakała chyba z pół godziny, ja prawie też, ale w końcu dała za wygraną i przyszła i teraz jak ją do czegoś przekonujemy to poprostu konsekwentnie i ona wie, że nie ustąpimy i jest ok. Dopiero po tym przekonałam się ile razy Kasia nas sprawdzała i jak nami manipulowała. A jeśli chodzi o obycie towarzyskie to napewno przyjdzie na to pora, my z Kasią przynajmmniej raz w tygodniu jeździmy do fikolandu, albo spotykamy się ze znajomymi, którzy mają dzieci i Kasia się przyzwyczaiła do innych dzieci. Żałuję tylko, że nie potrafi walczyć o swoje i praktycznie każde dziecko może jej zabrać zabawkę. No nic różni sa ludzie i różne dzieci, jeszcze i tego ją nauczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: witam po świętach :) 19.04.06, 11:03 I ja witam po świętach. U nas nie ciekawie, prawie cała rodzina się potruła, mój mąż, teściowa, teść i Kubuś też. Wymiotował wczoraj w nocy i rano dwa razy, musiałam go wczoraj troszkę przegłodzić, dawałam mu suchy chleb, herbatkę do picia i na noc dostał kleik. Na szczęście mu przeszło, podejrzewamy z mężem, że to od torta. Moi teściowie mieli 30 rocznicę ślubu i przy okazji oczywiście moja wspaniała teściowa musiał napaść nim również Kubusia. Ja go nie jadłam i czułam się dobrze. Jutro idę z Kubusiem na wizytę do alergologa i okulisty, mam nadzieję, że się wyrobię, bo alergolog jest na 12:30, a okulista na 13:00, a muszę przejechać pół miasta od jednego do drugiego. Też mi sie złożyło, z jednej strony dobrze bo wezmę z pracy tylko jeden dzień wolny. Beata i Ewa dzieciaki są super. Robson niezły przystojniak, Julcia też śliczna dziewczynka. Chyba się powtarzam Echoo na tym zdjęciu gdzie Jula siedzi na stole widać,po uśmiechu, że chyba coś kombinuje. Znam ten urwisty uśmiech. Nie wiem czy Cię pocieszę, ale Kuba też nie chce za skarby siedzieć w foteliku przez dłużej niż 5 minut, bo zaraz się nudzi, wierci i najczęściej jeśli go czymś nie zajmę to ryczy. 29 kwietnia jadę do Cieszyna tj. około 3,5 godziny jazdy samochodem i jeśli Kuba nie zaśnie to nie wiem jak to przeżyję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Styczniowe pociechy 2005 21.04.06, 12:48 Cześć dziewczyny, gdzie się podziewacie? No tak ładana pogoda to już nie ma czasu na to, żeby popisać z koleżankami, no nie ładnie. Ale ja napiszę No więc byłam wczoraj na wizycie u alergologa, nie będę już pisac o moich przejściach zanim dotarłam do odpowiedzniego lekarza, oraz o tym co Kuba wyprawiał czekając na naszą kolej, bo trochę bym się rozpisała. Doktotr zrobił ze mną i z mężem wywiad na każdy temat, potem obejrzał Kubę. Przepisał Zyrtec 7kropli dziennie i 2 razy dziennie maść. W następnym tygodniu na pobranie krwi i poczekamy około 3 tygodni na wyniki testów na alergię. Dostałam zeszycik w którym mam notować sobie różne niepokojące mnie rzeczy, nowe leki, choroby itp. U okulisty też byliśmy i słyszała nas cała przychodnia, stwirdziłam, że ta okulistka jest bardzo nie miła, stara i zupełnie nie nadaje się do pracy z dziećmi, i nawet się ucieszyłam jak Kuba z całej siły złapał ją za włosy i nie chciał puścić niech się cieszy, że jej nie pogryzł, bo mogłobyć gorzej. Okulistka nie stwierdziła niczego niepokojącego, powiedziała, że gdybym dalej widziała, że dziecko zezuje to mam przyjść za jakiś czas na kontrolę. Uznam chyba, że wszystko jest w porządku, żeby Kuby nie narażać na stres związany z tą kobietą. A ja się uspokoiłam, no bo chyba gdyby było coś nie tak to by mi powiedziała. Mojej sąsiadce, która była z 5-cio letnią córką, powiedziała, że dziecko ma wrodzony astygmatyzm. Na pytanie od czego to może być okulistka stwierdziła, że to matka powinna najlepiej wiedzieć od czego i ona zaleca szkła cylindryczne. Sąsiadka odpowiedziała jej, że nie zna się na tym bo ona medycyny nie kończyła i stwierdziła, że pójdzie prywatnie do lekarza. Przed chwilą dzwonił dziadek, że są z Kubą na spacerze i że dziecko się przewróciło i ma na czole zadrapanie od żwiru. Wczoraj Kuba zarysował sobie brodę od suwaka kurtki. Już sobie wyobrażam jak to moje dziecko dzisiaj wygląda. Ach, ale się rozpisałam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: Styczniowe pociechy 2005 21.04.06, 13:17 Hej, znowu mnie troche nie bylo ale jakos czasu brak.Mama moja wyjezdza w pon i tak zakupy robimy i pakujemy ja troche. Pogoda super i to najwazniejsze. Wczoraj bylismy u ortopedy i wszystko jest ok,lekarz mowi,ze do 4 roku zycia u dziecka ksztaltuje sie stopa i nogi wogole i najlepiej jest jak dziecko po domu biega tylko w skarpetkach najlepiej z abs-ami chociaz to zalezy od podlogi,szlyszalyscie o tym? Wiec ja juz nie zakladam Patowi ciapkow,beda tylko u tesciow,bo oni maja psa i po tej sciersci to nie chce,zeby Pat chodzil,poza tym skarpetek nie dopiore Pat juz nie bardzo chce spac na dworze,tyle sie dzieje,chyba,ze jest bardzo zmeczony. zaraz zje jabluszko i lecimy do dzieci bo szkoda sloneczka.Pozdrawiamy cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 21.04.06, 13:34 Hej Mega to chyba już taki wiek, że naszym maluchom ciągle się coś przytrafia. Kasai od wczoraj chodzi z czerwoną rysą na policzku a nawet nie wiem skąd ją wzięła. Dzisiaj już zdążyła przynieść mi kwiatka z doniczką ze swojego pokoju do kuchni, a drugiego rozniosła po całym swoim pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
beata3351 Re: Styczniowe pociechy 2005 21.04.06, 15:59 Cześć dziewczyny Trochę mnie tu nie było,ale brakowało mi czasu. U nas wszystko dobrze.Dzięki za zdjęcia,dzieciaczki śliczne.' Mega dobrze ,że oczka Kuby są zdrowe,Kacper nie nosi okularów,cały czas je ściąga.Mam spore zaległości w czytaniu,wieczorem odrobie lekcje.Trochę czuję się osamotniona,mama wyjechała dzisiaj do Niemiec,opiekuje się tam dziadkiem,wróci dopiero 4 lipca.Siostra przyleciała w poniedziałek z Londynu,jutro wraca.Muszę się pochwalić,Kacper nauczył się mówić dzień dobry,wogóle kochany jest.Wyślę zaraz nowe zdjęcia. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: Styczniowe pociechy 2005 21.04.06, 22:03 Hejja drugi raz dzisiaj na chwilke tylko,mam nowe zdjecia Pata. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=40610280 Pozdrawiamy Was goraco. Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Styczniowe pociechy 2005 22.04.06, 08:50 Cześc dziewczyny! W końcu się pozbieralam po 3-dniowej migrenie.Fatalnie sie czułam, całe szczęście, ze mój tato zabierał małego na spacer. Mega- bardzo się cieszę, ze z oczkami Kubusia ok. A alergia minie- na pewno. Robson tez wiecznie chodzi poobijany, z guzami i siniakami. A juz teraz, jak urząda sobie spacery na polku, to zawsze gdzieś się walnie. Ostatnio bylysmy na placu zabaw na karuzeli: ale mu się podobało! Dziś też tam pójdziemy, bo pogoda przepiękna: wreszcie jest ciepło. Pozdrawiamy Was serdecznie ze słonecznego Krakowa: miłego weekendu dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Styczniowe pociechy 2005 22.04.06, 08:51 Monika, widzę, że Pat też rządzi na placu zabaw!!. Fajny z niego facet! Odpowiedz Link Zgłoś
ata0904 Re: Styczniowe pociechy 2005 24.04.06, 08:52 Czesc dziwczyny Jak minął weekend? Było tak pięknie, że prawie cały czas spędziliśmy na polu. Byliśmy na wycieczce w lesie, na baaardzo długim spacerze bulwarami Wisły i na grillu u znajomych. Czemu weekend nie trwa cały tydzień? Pozdrawiamy cieplutko i czekamy na odzew Robson i Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 24.04.06, 09:50 Podpisuję się Czemu weekend nie trwa cały tydzień?????? My spędziliśmy weekend w domu ale też było fajnie, dużo czasu spędziliśmy z Kasią na powórku, byliśmy też u znajomych, wczoraj prawie cały dzień też nie wracaliśmy do domu, tylko na obiad i przewijanie Kasi. Kasia była bardzo bardzo szczęśliwa, a na koniec padła. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Styczniowe pociechy 2005 24.04.06, 13:14 My też podobnie,dłuższy czas spędziliśmy na spacerach z Kubą, pogoda była cudowna. Tak się ciepło zrobiło, że muszę Kubie kupić nowe buciki, bo te które ma nie nadają się już na takie ciepłe dni i nową lżejszą czapeczkę. Znowu mnie czeka cyrk w sklepie podczas przymierzania. Wczoraj Kuba był bardzo niegrzeczny, psocił albo płakał. W nocy też nam dał popalić, półtorej godzinki beczał, już chwilami nie mam do niego siły. Też jestem zdania, że weekend powinien trwać tydzień, no ale jescze tylko 3 dni w pracy i mam urlop do 10 maja. Już sie nie mogę doczekać.Niestety słyszałam, że ma być brzydka pogoda na ten długi urlop. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 24.04.06, 18:21 Hej Mega co do tej pogody to trochę szkoda, ale miejmy nadzieję, że się nie sprawdzi i będzie super. My na długi weekend jedziemy nad morze )))) Martwię się tylko jak damy sobie radę z Kasią w podróży, ale jakoś to będzie. Ale mamy piękną wiosnę, tak cieplutko się zrobiło, że dzisiaj też spędziłyśmy z Kasią mnóstwo czasu na spacerku. Teraz mój bąbel śpi, mam tylko nadzieję, że jeszcze nie na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 24.04.06, 18:23 Aha a czytałyście to?? www.przekroj.pl/index.php? option=com_content&task=view&id=1507&Itemid=48&limit=1&limitstart=0 Ja przeczytałam i jestem w szoku, danonków już Kasi nie daję, a morlinki zjadł mój mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 25.04.06, 08:54 www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1507&Itemid=48&limit=1&limitstart=0 teraz już właściwie wklejony link Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Styczniowe pociechy 2005 25.04.06, 09:14 Witam Mamokasienki ja już wcześniej czytałam o paróweczkach dla dzieci, że to nie jest nic dobrego dla dzieci. Danonków też mu nie daję ze względu włąśnie na cukier. Właśnie denerwuje mnie to, że wszystko musi być dosładzane cukrem np. mleko, kaszka, herbatki. Jedyna chyba kaszka nie słodzona, którą dawałam Kubie to była kukurydziana Bobovity, ale niestety z nieznanych mi powodów zosatała wycofana. A Kuba naprawdę ją lubił, właśnie tak się zastanawiam czemu ją wycofali, a może to właśnie przez nią Kuba dostał to uczulenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mega3 Re: Styczniowe pociechy 2005 25.04.06, 12:45 Dziewczyny proszę doradźcie mi jakie mam Kubie kupić buty, czy z zakrytymi palcami (tzn. z paskiem z przodu zakrywającym palce)i odkrytymi bokami, czy z całkowicie odkrytymi palcami i bokami. Troszkę się boję czy sobie palców nie poobciera i nie pozbija, a z drugiej strony w takich dłużej pochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Styczniowe pociechy 2005 25.04.06, 16:27 Hej a ja daje Juli parowki Sokolik (musze poczytac ten artukul,moze przestane), Jula bardzo lubi i je dosc chetnie. Seba zrestza tez. Danonkow Jula nie je, je same jogurty, albo fantazje albo takie zwykle tez danona. Dzisiaj bylismy u lekarza po zaswiadczenie o karmieniu. Przy okazji Jule zwazylam. Wazy juz 10265 g w body i w pampersie siknietym z raz. Ale chyba za duzo to wszystko nie wazylo. Jesli chodzi o butki to Sebcio jako pierwsze butki mial wlasnie sandalki z odslonietymi paluchami i nigdy nic mu sie nie stalo. CHodzil raczej w skarpetkach, chociaz nie zawsze. Tak wiec ja bym kupila z odkrytymi palcami,zawsze pozniej na dluzej starcza Julciaostatnio z pasja...pełza na plecach Pelza tak sobie po calym mieszkaniu.Poza tym trenuje podskoki i zeskoki z lozka (z tego ostatniego sie nie ciesze). Pieknie juz wchodzi po schodach i jest z siebie prawie tak samo dumna jak jej mamusia Pozdrawiam was dziewczyny. Zycze takiego slonka u was jak dzis bylo we Wrocku pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 26.04.06, 10:10 Hej My oczywiście większość wczorajszego dnia spędziłyśmy na podwórku, bo szkoda było siedzieć w domu w taką pogodę. No i przy okazji byłam w Urzędzie miasta po wnioski na wymianę prawa jazdy. Kasia była niewiarygodnie grzeczna, ani razu nie zapłakała i nie marudziła. A jeszcze wzędzie trafiałyśmy na miłych i uprzejmych ludzi, a to nam wózek ktoś pomógł wnieść albo znieść, albo drzwi potrzymał. Myślałam, że eraz ludzie nie patrzą na nikogo, a tu taka miła niespodzianka. Echoo gratuluję nowych umiejętności Julce, Kasia umie wchodzić po schodach ale ja strasznie się boję, że spadnie i zwykle jestem tuż za nią. Albo biorę ją na ręce i wnosze na górę. Poza tym mieszkamy na czwartym piętrze to zanim bym się doczekała aż ona wejdzie sama to chyba wieczór by nas zastał. Kasia po wejściu na półpiętro zaczyna spowrotem schodzić i tak w kółko. No ale wie już jak się bawić zabawkami w piasku, wczoraj byłyśmy w piaskownicy przed naszym blokiem i Kasia przyglądała się na inne dzieci i załapała o co chodzi. Jeśli chodzi o pogodę to u nas też jest piękna. Wczoraj jak Kasia spała to nawet okna pomyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: Styczniowe pociechy 2005 26.04.06, 22:10 Hej, No pogoda jest super,codzien to cieplej a mowili dzisiaj,ze ma padac. Mamokasienki u nas ze schodami jest bardzo podobnie ale Pat ostro chce sam isc po nich,moze ma juz dosc wnoszenia.A na dworze to prawie nie chce w wozku siedziec. Dzisiaj na placu zabaw byly tylko starsze dzieci i Pat biedny biegal za nimi i nadazyc nie bardzo mogl ale piszczal i krzyczal rowno z nimi. W piaskownicy musze uwazac,bo Pat sypie piaskiem do gory jak powiem mu,ze tak nie wolno to przestaje ale jakos na drugi dzien zapomina,ze tak nie mozna,zreszto i tak nigdy nie wiadomo co wymysli.Narazie zakopuje sie w piasku,rece zasypuje.Dzisiaj zapomnialam go wytrzepac po piaskownicy a mial podwiniete spodnie i pol tony piasku przy rozbieraniu wylecialo. My wychodzimy dopiero ok 15 jak juz sie maly wyspi,zje obiad i do wieczora biegamy po dworze,pozniej kapanie i spanie i teraz dluzej w nocy spi,bo czasami 11-12 godz a czasami 10,zalezy ile w dzien spi. Jutro moze pojdziemy po nowe buciki,bo juz w tych za goraco a dopiero chyba dwa tyg maja to letnie chyba dwie pary beda potrzebne,jesli oczywiscie wytrzymaja bieganie Pata. U nas pusto w domu,mama pojechala w pon do Niemiec,Pat chodzi i jej szuka i caly czas mowi baba i baba. Rozpisalam sie ale juz uciekam. Pozdrawiamy cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Styczniowe pociechy 2005 26.04.06, 23:20 WItam a i my dzisiaj odwiedzilismy plac zabaw. Julcia slicznie sie bawila do momentu gdy zabronilam jej polewac picie na slizgawke. No i zaczela sie jazda pt "wszystko źle" polegajaca na biciu mnie, wyginaniu sie, waleniu glowa i strasznych wrzaskach. Niestety Jula nie przebaczyla mi wystepku i ciagle juz byla zla i gniewala sie o wszystko no i chyba zyskala zla slawe i musimy plac zabaw zmienic Dowiedzialam sie ze to napewno bunt dwulatka i niewatpliwie jej przejdzie... Dobre i to na pocieche )) Ide spac Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: Styczniowe pociechy 2005 27.04.06, 08:51 Hej NO to nasze dzieci rozwijają się raczej podobnie. Rozbawił mnie trochę bunt dwulatka u Julci, no to przegoniła nasze roczniaki Echoo nie przejmuj się, masz dziecko z temperamentem i tyle. Kasia też czasami pokazuje różki ale nie na długo. No i wczoraj tak pięknie się bawiła w piaskownicy sama, że aż niemogłam uwierzyć. Sama wsypywała łopatką piasek do wiaderka i sama zagrabiała piasek grabkami. My podobnie jak Monika z Patem wychodzimy na spacerki po południu jak się Kasia wyśpi wtedy zupełnie inaczej się zachowuje, biega, bawi się i widać że jej to sprawia radość, a jak niewyspana to cały czas chce na ręce i marudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamajulci4 Re: styczniowe pociechy 2005 27.04.06, 12:11 Może któraś z mam ze Szczecina wybrałaby sie na spacer?Mam 15 miesieczna Julkę.Zostawie swoje gg7515427 Odpowiedz Link Zgłoś
monika25lbn Re: styczniowe pociechy 2005 29.04.06, 13:08 hej,znowu mam nowe fotki Pata z piaskownicy i nie tylko.jakos tak sie dzieje,ze Pat wyszukuje sobie same starsze kolezanki a z rowiesnikami nie bardzo ma co robicU Was tez tak jest czy tylko Pat taki wybredny? Pozdrawiam. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32043721&a=41025311 Odpowiedz Link Zgłoś
tysia771 Re: styczniowe pociechy 2005 02.05.06, 20:52 Witam wszystkie mamy i ich pociechy!jestem tu poraz pierwszy...Chciałabym pochwalić się moją 15-miesięczną córeczką Martynką.Jest wysoka ok 90 cm.(ja mam 180 cm. hihi) waży tez sporo ok.15 kg.Zaczęła chodzić tydzień przed skończeniem roczku. Mówi :ta ta, ma ma,da da, dzidzia, i jakieś swoje nie do napisania dzwieki.Nie wiem jak dzieci w tym wieku się rozwijają? Moja córcia rozumie prawie wszystkie polecenia i je wykonuje,np. przynieś książeczkę z kotkiem, podaj buciki, przynieś butelkę, idziemy do łazienki, kuchni..- i prowadzi w te miejsca, pokaż gdzie jest odkurzacz...i pokazuje na szafke..itp.. Ma bardzo dobrą pamięć. jestem z niej bardzo dumna. potrafi otworzyc większość pudełek..zdejmuje zakrętkę ze szminki i spowrotem nakłada..oj sporo tego..ciekawa jestem jak to jest u Waszych pociech. pozdrawiam gorą Odpowiedz Link Zgłoś