zarazmamusia
03.06.05, 19:13
Jestem strasznie naiwna, mimo, że mam doświadczenie (rodziłam 7 lat temu) i
łudziłam się, że uda mi się wywołać poród. Wczoraj szorowaam podłogi, dziś
kąpiel, kawa, przestawianie szafek, pranie, odkurzanie, wchodzenie co chwila
na krzesło (musiałam dostać się do pawlacza) aż w końcu spadłam - I NIC!
Jestem zmęczona i pewnie zasnę jak bobas, ale nie o sen mi przecież chodziło.
Czy Wam pomogły domowe sposoby w przyspieszeniu porodu???