Dodaj do ulubionych

Do niczego te domowe sposoby wywołujące poród!

03.06.05, 19:13
Jestem strasznie naiwna, mimo, że mam doświadczenie (rodziłam 7 lat temu) i
łudziłam się, że uda mi się wywołać poród. Wczoraj szorowaam podłogi, dziś
kąpiel, kawa, przestawianie szafek, pranie, odkurzanie, wchodzenie co chwila
na krzesło (musiałam dostać się do pawlacza) aż w końcu spadłam - I NIC!
Jestem zmęczona i pewnie zasnę jak bobas, ale nie o sen mi przecież chodziło.

Czy Wam pomogły domowe sposoby w przyspieszeniu porodu???
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: Do niczego te domowe sposoby wywołujące poród 03.06.05, 19:30
      Jeszcze nie wypróbowałaś dyskoteki. Musisz sobie potańczyć smile i w nocy na pewno
      cichaczem urodzisz.
    • dorotak3 Re: Do niczego te domowe sposoby wywołujące poród 03.06.05, 19:32
      Ja mam termin na dzisiaj - metod domowych jako takich jeszcze nie stosuje...
      dzisiaj byla tylko goroaca kapiel - ale tez nic ani drgnie!
      Jutro chyba skocze do apteki po tabletki z wiesiolka - podobno wywoluja
      skurcze bo nie wiem co moge jeszcze zriobic - w moim przypadku zadne "prace
      fizyczne" nie wchodza w gre bo ogarnelo mnie takie lenistwo ze nawet palcem w
      bucie mi sie nie chce ruszyc! wink))
      • koleandra Dorotak3!!! 03.06.05, 19:37
        Słuchaj, a skąd Ty masz taką informację, że tabletki z wiesiołka wywołują
        skurcze? Ktos jeszcze coś wie na ten temat?
        Bo mi na ostatniej wizycie lekarz ten wiesiołek na.... opuchliznę(!!!)
        przepisał smile)) a ja dopiero w 37tc.
        Ale jajca...
        • zarazmamusia Re: Dorotak3!!! 03.06.05, 19:47
          Ja ani o dyskotece ani o wiesiołku nic nie słyszałam, ale ja już stara jestem
          to może niedosłyszałam smile))

          Ale słyszałam o olejku - tylko nie pamiętam jakim i co z nim robić smile))
          • koleandra Re: Dorotak3!!! 03.06.05, 20:00
            o rycynowym na pewno... trzeba go wypić...
            podobno wywołuje biegunkę a następnie skurcze ale chyba jest okropny w smaku!
            • zarazmamusia olejek 03.06.05, 20:01
              No tak, a czy mamy jakieś dane ile tego wypić?
              • koleandra Re: olejek 03.06.05, 20:04
                Nie wiem... ale jak poszukasz na forum u majówek to na pewno znajdziesz, one
                tam to tak namiętnie piły... smile
                • zarazmamusia Re: olejek 03.06.05, 20:11
                  dzięki smile)) jeśli nie pójdę na dyskotekę to spróbuję z olejkiem smile))
                  • lesia28 seksik 03.06.05, 20:22
                    Nie no dziewczyny ,trzeba sie wziac do innej ,przyjemniejszej robotki.Dzis
                    mialam wizyte i moja dr mowi ze trzeba mlodego pogonic,zeby za duzy nie urosl,w
                    37tyg 3700g mial i obstawiaja 4300-4500 w terminie.Powiedziala co by troszke w
                    sypialni podzialac,albo podlogi froterowac ,ale ja wole to pierwsze.Nie ma jak
                    naturalne prostangaldyny.
                    • zarazmamusia Re: seksik 03.06.05, 20:33
                      jeśli mąż niedaleko to pewnie, że sypialnia fajniejsza od podłogi - u nas
                      niestety mąż za daleko sad((

                      A swoją drogą - ogromne masz Dzidzi! Moja miała o kilogram mniej w 38
                      tygodniu!!! aż się marwiłam, że za mała jak na tak wysoką ciążę...
                      • ewucha28 Re: seksik 03.06.05, 20:37
                        seksik,szorowanie,pastowanie podlog,herbatka z liści malin,po 10 przysiadow co
                        10 minut,bieganie po schodach....jest tych sposobow,a dzidzia i tak przyjdzie
                        kiedy jej sie spodoba
                        wink))))))))Czekalysmy 9 miesięcy pare dni nas nie zbawiwink)))
                  • emma_euro_emma Re: olejek 03.06.05, 22:54
                    Ojejku, nie mogę...smile)) Gdyby tak ktoś "z zewnątrz" sobie to poczytał, to by się chyba udusił ze śmiechusmile)) Ja w każdym razie doskonale rozumiem te rozterki - jutro termin, mieszkanie lśni, kawy opiłam się za wszystkie czasy, łapka mnie boli od masowania brzuszka, a Mały jak siedział, tak siedzi... Schody u mnie dopadają - mieszkam na parterze, a olejku to się trochę boję - i tak miałam dzisiaj już kilka "wizyt"...
                    Chichi - ależ jesteśmy niecierpliwesmile Przecież nasze Maluchy nie będą siedziały w środku do zimy, prawda?
                    • aagulek Re: olejek 03.06.05, 23:00
                      Emma kochana czym Ty sie przejmujesz? czytalam majowki one bidne niektore
                      jeszcze czekaja...
                      • emma_euro_emma Re: olejek 03.06.05, 23:29
                        Aga, jaka Ty elastyczna jesteś - od majówek do lipcówek (a może sierpniówek?); nie gubisz się?
                        Ale czekające jeszcze Mahóweczki to faktycznie nie mają za ciekawie. Życzę im wszystkim porodu już teraz - szybciutko i bezboleśniesmile
    • kamila785 wiesiołek 03.06.05, 20:32
      no fakt...ja słyszałam i czytałam że kapsułki z czystego wiesiołka działaja "
      skurczopednie" dlatego nie wolno ich stosowac w ciąży wcześniej no ale jak juz
      mozna rodzic to przez tydzien powinno sie brac 5 kapsułek dziennie...ja nie
      próbowałam bo nie mam juz pieniędzy a dowiedziałam sie o tym z tydzień temu no
      a wiecie ...koniec mięsiąca...pusty portfel i jeśc trzeba ale moze to
      faktycznie by podziałało???
      pozdrawiam
      lilypie.com/days/050531/0/24/1/+1
      • lolo09 Re: wiesiołek 03.06.05, 23:21
        no to mi sie juz nie oplaca bo za 3 dni to juz oksytcyna mnie czeka sad

        ale mam za swoje do srody maly mial zakaz to niby dlaczego mialby teraz wyjsc
        hihihihihi
      • zarazmamusia majówki 04.06.05, 10:19
        Dziewczyny a czy macie linka do majówek? Jakoś nie mogę znaleźć, a ostatnio
        zbyt nerwowa jestem, żeby logicznie myśleć sad

        Nie wiem jak u Was, ale ja chcę urodzić nie dlatego, że niecierpliwię się i
        chcę już koniecznie zobaczyć dziecko, u mnie to kwestia traumy z poprzedniego
        porodu. Niestety już wiem, że zdrowa normalna ciąża nie jest gwarantem
        szczęsliwego porodu i bezpieczeństwa dziecka. U nas do końca nic nie
        wskazywało, że córka po 19 godz naturalnego porodu zacznie umierać we mnie,
        gdyby nie to, że akurat byłam podłacznona do KTG lekarze mogliby ten moment
        przeoczyć - przecież ciąża rozwijała się bardzo prawidłowo i poród przebiegał
        zwyczajnie... Na szczęście błyskawicznie zrobiono CC i córka urodziła się cała
        i zdrowa. Jednak uwierzcie mi, że teraz gdy zbliża się termin 2 porodu zaczynam
        świrować. jestm tak przepełniona strachem o bezpieczeństwo córeczki, że chcę
        już to mieć za sobą i tulić do cycka moją dzidzię. Od trzech tygodni nie śpię
        bo mam psychozę, że jak mocno zasnę to przegapię jakiś ważny sygnał... W moim
        odczuciu mój stan psychiczny powinien obligować lekarzy do wywoływania porodu,
        jednak to nie w tym kraju... niestety tutaj jestem uznawana za histeryczkę sad((

        • romilka Ojej!! 04.06.05, 10:25
          Kurcze zeczywiscie ci wspolczuje zarazmamusia!!
          Wcale sie nie dziwie ze chcesz juz rodzic!!Powodzenia!!
          Ale sie przestraszylam!!ja caly czas mam shizy ze cos malemu moze sie stac w
          brzuszku a ja nie poczuje....

          *Filipek*
        • jola-kropek Re: majówki=link 04.06.05, 10:25
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28475
          • zarazmamusia Re: majówki=link 04.06.05, 10:41
            Jola bardzo dziękuję za linka...

            A poza tym przepraszam, jeśli moja wypowiedź przekroczyła jakąś granicę i
            wywolała w Was strach o własne dzieci. Nie miałam takiego zamiaru. Każda
            kobieta jest inna. Ja mam takie doświadczenie i teraz taką psychozę, ale to
            przecież tylko mój problem. Nie chciałam nikogo straszyć.
            • aagulek do Emmy 04.06.05, 10:53
              Kochana trzeba czytac i majowki no i kwietniowki, w koncu doswiadczone Mamuśki
              już smile...nie gubie sie bo tam malo pisze...buziaki,Agnieszka i Magdalenka 36tc
            • aetas Re: majówki=link 04.06.05, 10:55
              Seks, ganianie uciekających autobusów, długie spacery, etc...

              My na 3 dni przed terminem porodu (8 lat temu, z Karolem), kończyliśmy szkołę
              rodzenia, po wyjściu ze szkoły rodzenia zrobiliśmy mały sprint do uciekającego
              z przystanku 170 (zdążyłam! smile)

              Nazajutrz, w poszukiwaniu najnowszej wówczas płyty U-2 (Pop), poszliśmy do
              Wielkiej Płyty na Pl. Zbawiciela (chyba tak sie to nazywało, ale śladu już po
              tym nie ma), a następnie na spacerek stamtąd nad Wisłę i jeszcze daleko, daleko
              wzdłuż Wisły... no bo kto wie, kiedy znów we dwójkę pospacerujemy nad Wisłą?
              (dotychczas nam sie we dwójkę nie udało, bo wszędzie "we trzy" chodzimy, hehe).
              Dziś nie mam pojęcia, jak mi sie udało tyle przejść w 40 tygodniu ciąży, teraz
              po 300 metrach dostaje zadyszki, skurczów, itepe, ale cóż, człowiek było o te 8
              latek lżejszy...
              Nazajutrz po spacerze nad Wisłą, o godzinie 10 rano, Karol był na świecie,
              nawet szybko poszło, bo o 5.30 rano pojechaliśmy do szpitala, a za 5 godzin
              było po wszystkim... wink
              • lesia28 urodzic juz 04.06.05, 11:16
                No ja tez mam powody,zeby juz urodzic i nie chodzi o to ze mi ciezko ,czy mam
                nieodparta chec zobaczenia dzidzi.Po pierwsze boje sie ,ze jak dzidzia jeszcze
                urosnie, to moze jej sie cos w porodzie przytrafic ,takie duze dzieci chyba
                gorzej sie rodzi (choc wiem ze to nie regula).Po drugie moga chciec mi zrobic
                cc,a ja bym nie chciala,bo maz bedzie mial 2-3 tyg urlopu (w sam raz by dojsc
                do siebie po naturalnym)a co potem ,ja w lodzi nie mam zadnej rodziny,kto mi
                pomoze,po cc chyba troche dluzej sie do siebie dochodzi,no i dzwigac nie
                mozna ,a maz pracuje 6-19 i dupa nawet sobie wozka nie wyniose.
                • zarazmamusia Re: urodzic juz 04.06.05, 14:00
                  Jasne, że duże dzieci trudniej się rodzi. Tak nawet na logikę i tak wypchnięcie
                  dziecka to przepychanie fortepianu przez lufcik a im większy fortepian... smile)))
                  A na temat cc. Róznie kobiety mówią! Ja bardzo długo zdychałam. Pierwsze 6 tyg
                  to był koszmar. Mąż pracował po 12-14 godzin a nawet jak był to i tak nic nie
                  mógł pomóc bo córkę iteresował tylko mój cycek. Noszenie, wożenie taty nic nie
                  dawało. Darła się jak poparzona i spokój był tylko jak miała w buzi "cycola"
                  (jak teraz mówi). Rodzice mieszkali wtedy 250 km od nas więc byłam ze wszystkim
                  sama. O spacerach nawet nie marzyłam, bo nie dałabym rady znieść wózka nie
                  mówiąc o chodzeniu z tym rozerwanym brzuchemsad(( Ale słyszałam, że niektóre
                  kobiety znacznie lepiej znoszą cc ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka