Dziewczynki kochane ja tak bardziej z ciekawości pytam,bo przy pierwszym
porodzie nie doświadczylam na szczęście masazu szyjki i teraz tez mam
nadzieje uniknąć tego zabiegu ,pytam pan ktore przechodzily przez to : w
jakich okolicznościach polozna robi masaz szyjki ,w jakim etapie porodu ,gdy
nie postepuje rozwarcie? i jak to technicznie wygląda (ile czasu trwa?)Bo ze
boli to sie domyślam,mnie nawet bolą ostatno zwykle badania
ginekologiczne,ale pamietam ze w pierwszej ciąży tez tak bylo im blizej
porodu tym bardziej to nieprzyjemne bylo.Aha czy jak szyjka zgladzona i jest
jakies rozwarcie to ten masaz tez sie wykonuje w razie braku akcji
porodowej???hym wiem ze polozna nie moze tego zrobic bez wyraxnej zgody
rodzącej ale wiadomo jak to bywa ,szczegolnie przy pierwszym porodzie gdy
czlowiek porusza sie jak dziecko we mgle