anulla1
14.06.05, 17:53
Przed chwilą wracałam samochaodem z pracy, przejeżdzałam koło jednostki,
własnie tam z bramy jednostki wyjechał ten ich wojskowy jeep z otwartym
dachem, i zaczoł się sie na chama wymuszać pierszeństwo, kilka samochodów go
nie przeuciło i akurat nadjechałam ja a wtedy jeden zabawny żołnierzyk (17-
18l) wygiągnł karabin i wymierzył we mnie żebym ich przepuściła- taki
śmieszny żart. Tylko mnie on wcale nie rozśmieszył, przez taką głupotę gina
ludzie. Ja dzieciom w przedszkolu nie pozwalam sie bawić w strzelanie z
karabinów-patyków, a co dopiero takie zabawy.
Gośc ma pecha że trafił na mnie bo mu ne popuszcze, zwłaszcza że jestem w
ciązy a to mnie bardzo zdenerwowało- totalna głupota to mało powiedziane.
Dzwoiniłam juz do żandarmerii wojskoej zgłosiłam sprawę, ale teraz sie
zartanawiam czy jechać tam i złożyć oficjalną skargę, niech sie gówniaż
nauczy! A z drugiej strony troche mi żal chłopaka nie wiem co mam robić
Jak myślicie.