Dzisiaj byłam z wizytą po 5 tygodniach od porodu. Lekarka stwierdziła, że
wszystko dobrze się obkurcza. Za pół roku na kontrolę. W międzyczasie po
zastrzyk antykoncepcyjny.
I o to chciałam się Was zapytać. Przekonana byłam do prezerwatyw, ale lekarka
zapisała mi zastrzyk antykoncepcyjny, który jest ważny przez 3 miesiące.
Podobno już samo karmienie jest dobrą antykoncepcją, ale dla bezpieczeństwa
nalezy przyjąć zastrzyk. Mam go sobie zrobić za 2 tygodnie.
Jak u Was? Jaką metodę wybrałyście i czy wiadomo coś o skutkach ubocznych
takiego zastrzyku?
Nigdy nie faszerowałam się prochami i trochę się boję