Dodaj do ulubionych

Trofea po stanie wojennym

11.07.05, 17:30
Byłam tchórzliwym dzieckiem i zawsze w trakcie zamieszek chowałam się za
komodą. Mieszkałam w pobliżu kościoła Św. Brygidy, więc zazwyczaj byłam w
epicentrum wojen ulicznych. Moi rodzice brali udział w demonstracjach, tata
aktywnie działał w opozycji, więc ja się bałam za siebie i ich oboje.
Za to po rozróbach nabierałam odwagi i wychodziłam "na miasto" w poszukiwaniu
skarbów. Zazwyczaj przynosiłam do domu śmierdzące gilzy po petardach, ale
zdarzały się skarby w postaci kawałka czerwonej flagi, ulotki wyłowionej z
kałuży, czy plakietka z napisem "milicja". Kilka trofeów mam do dziś, może
moje wnuki oddadzą to do muzeum, albo sprzedadzą na e-bay za grube pieniądze.
Obserwuj wątek
    • binkif17 Re: Trofea po stanie wojennym 11.07.05, 19:46
      Wow! Super!
      Ja niestety nie mam zadnych "pamiatek" z tamtego okresu, a uwielbiam historie i
      kolekcjonowanie takich rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka