Dodaj do ulubionych

WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!!

20.07.05, 15:16
Na dzis skończyłam swoje pobłazanie. Dalam mu tydzień na zabranie swoich
rzeczy i wyprowadzenia sie ode mnie! Koniec prania gotowania i szczerzenia
zębów w nieszczerym usmiechu! Jak mi dzis powiedział żebym "przestała piłować
ten ryj" to się we mnie tak wezbrało że myslałam ze sciane rozwalę ręką!!!!
Najgorsze jest to że nie mam skąd zarobić minimum 500 zł na resztę zycia
czyli na oplaty za wynajmowane mieszkanie!!!!! Na jedzenie jeszcze sobie
jakoś wyluskam z reszty pensji z ZUS....... Ale naprawdę.....nie wytrzymalam
takiego traktowania! W domu uczyli mnie wzajemnego szacunku dla siebie!!! Co
ja mam teraz zrobić.... NO CO?????? Już mi łez brakuje!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • r.kruger Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 20.07.05, 15:36
      I dobrze zrobiłaś!nie można całego chamstwa i drobnomieszczaństwa zwalac
      na "testosteron" jesteś wartościową osobą nalezy Ci się szacunek i miłość!!!
      mieszkasz w wynajmowanym mieszkaniu,może trzeba znaleźć tańsze?bo do rodziców...
      a po porodzie dostaniesz alimenty,ani mi się waż unosić honorem!
    • bazylea1 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 20.07.05, 16:08
      bardzo dobrze zrobiłaś, nie można dać się poniżac. co do alimentów, to zdaje
      się że przysługują nawet przed porodem - dowiedz się u jakiegoś adwokata.
      wydaje mi się że przysługują 3-miesięczne alimenty na pokrycie kosztów wyprawki.
      • kocia_kotna Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 20.07.05, 17:25
        Nigdy w życiu nie sądziłam, że spotka mnie cos takiego..... że facet potrafi
        tak diametralnie zchamieć i dojść do debilizmu. Alimenty owszem walnę i na
        dodatek dam Synkowi swoje nazwisko bo ten kretyn nawet nie zasługuje ani na
        mnie ani na świetnego zdrowego Syna...bo sam jest chory.... no poprostu dla
        mnie to jest SZOK!!!
        • r.kruger Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 20.07.05, 18:43
          musiał Ci mocno dokuczyć.Ludzie potrafią się zaskakująco zmienić.
    • rzasia Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 20.07.05, 19:24
      Dobrze zrobiłaś, tylko się już nie denerwuj, plisss. Odsapnij po tym wszystkim.
      Nie warto niszczyć podwójnego zdrowia. Maluch niech dodaje Ci skrzydeł.
      A tak nawiasem mówiąc ten tydzień to i tak długo.
      • basik20 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 20.07.05, 19:36
        Tylko nie daj się teraz i nie załamuj się!!! Dasz sobie radę sama a
        najważniejszy jest teraz spokój. Dowal dupkowi, ciesz się z życia i czekaj na
        synka. Trzymaj się cieplutko.
    • gabi72 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 20.07.05, 19:53
      och kocia!
      to dobrze ze sie go pozbylas, az tydz.?masz dobre serce.
      ale co z forsa?jest problem.czy jakos rodzice nie mogliby ci pomoc?wiem,ze
      bedzie gadania ale warto zacisnac zeby.z reszta lepiej ich sluchac niz jego!
      nie wiem jak tobie pomoc...
      pomyl o synku...juz sie nie denerwuj,nie jest wart.masz racje,ze twoj syn
      bedzie nosil twoje nazwisko...
      dziewczyny maja racje,zeby juz od niego zaczac sciagac pieniadze!sam pewnie nie
      da?a masz wogole jakis kontakt z jego rodzicami? moze dziadkowie cos
      pomoga/oczywiscie finansowo/?
      kotku trzymaj sie
      • eliza34 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 20.07.05, 22:38
        Trzymaj się kocia - jestem z Tobą. ja zostałam z pierwszym dzieckiem-synem sama
        w 3-cim miesiącu ciązy.Prosże nie rób mego błędu i nie siedź do końca ciąży w
        kącie i nie płacz, bo dziecko będzie nerwowe jak mój syn.Też wtedy myslałam,ze
        świat mi się zawalił i że nie dam sobie rady sama z dzieckiem (miałam blisko
        rodziców) nawet finansowo, bo pracowałam w mało płatnej pracy i musiałabym do
        niej wrócić na cały etat +dojazdy. Bardzo dobrze ,ze dasz synowi swoje
        nazwisko - mój niestety nosi po byłym mężu.Walcz koniecznie o alimenty jak
        najszybciej będziesz mogła. Zorientuj się też kto mógłby Ci pomóc z rodziny lub
        znajomych. I nie zamartwiaj się - daję Ci gwarancję,ze można sobie poradzić i
        potem wszystko się lepeij ułoży!!!!
        A jesli chodzi o facetów to masz 100% racji - to nie są nasze złudzenia, oni
        potrafią być kompletnie inni w okresie narzeczeńskim czy przed ślubem, a
        zupełnie inni po tym okresie.
        pozdrawiam,
        Eliza
    • kocia_kotna Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 21.07.05, 07:41
      Kochane jesteście, że dajecie mi tyle wsparcia psychicznego. Naprawdę BARDZO
      tego potrzebuję! Dziadkowie ze strony zaplodnieniowca nie sprawdzają się
      życiowo ale za to moi rodzice napewno mi pomogą lecz nie liczę na finanse ale
      na pomoc typowo materialną. Terasz rozwijam wici ze szukam dorywczej pracy bez
      umowy gdzieś jako pomoc w biurze czy agencji reklamowej...nawet za 500 zł.
      Wystarczy mi na resztę oplat. Nauczyłam się ekonomiczności przy tej pijawce.
      • konefka29 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 21.07.05, 12:17
        dobrze zrobilas Kocia. Powiedz mi z jakiego miasta jestes i czym potrafilabys
        sie zajac w agencji reklamowej, moze bede mogla cos pomoc, ale nic nie obiecuje
        • kocia_kotna Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 21.07.05, 12:54
          Konefko moja droga...a pisze Ci już na priva oki? dziekuję!
      • gabi72 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 21.07.05, 13:46
        kociu...
        szkoda ze dziadki drugie nie nadaja sie .tez.
        zycze powodzenia w poszukiwaniu dodatkowych pieniazkow i gratuluje sily.
        tylko teraz mu nie popuszczaj!
    • goshas3 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 21.07.05, 12:12
      Ech Kocia, intuicja mówi mi,że on sie tak łatwo nie wyniesie... Obym sie myliła
      i oby pozwolił Ci sie "organizować" na nowo. Bo bez sensu żeby miał Ci marnować
      czas i nerwy. A czy Ty go kochasz? Bo jeśli tak,to tym bardziej trzymam za
      Ciebie kciuki,bo będzie Ci trudniej być konsekwentną. Wiesz,ja to pisze
      wszystko z autopsji. Jedno jest pewne, on na Was nie zasługuje!!!
      • kocia_kotna Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 21.07.05, 12:56
        Gshas....wiesz dobrze jak to ze mna jest...może to już nie milość ale napewno
        już nie zauroczenie którego nie mozna przerwać. Po co moejmu Synkowi nerwy?
    • tretus Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 21.07.05, 15:12
      Hej!
      Włąśnie siadłam do kompa i przeczytałam, jej trzymaj się dziewczyno, pamiętaj
      jestes przebojowa i dasz sobie radę, nie płacz i nie załamuj się! Jesteś bardzo
      odważna, bardzo! Mam nadzieję, że wszystko się ułoży dobrze i szybko znajdziesz
      jakąś pracę, a ten palant jeszcze pozałuje że tak Cię potraktował!
      Pamiętaj jesteś silna i poradzisz sobie, wierzę że maluch "kopniaczkami"
      pocieszy Cię i odgoni złe mysli! Nie jestes sama! Na nas tez możesz liczyć!
      • asca25 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 27.07.05, 15:27
        Jak to sie zakończyło? Ja gratuluję konsekwencji, jeśli tak się stało... sama
        nie umiem urwać kontaktów, a mam podobną sytuację sad(( cały czas walczę i mam
        nadzieję, że on z nami będzie...
        • r.kruger asca25 27.07.05, 15:41
          ostatnio twoja walka przyniosła pozytywne skutki,a jeśli miłość jest to trzeba
          o nią walczyć.No chyba że już nie ma...
          • asca25 Krugerek 28.07.05, 09:00
            Oj jest, jest, jest!!! smile)))))) Tylko obok tego żal, żal, żal. Ale szybko o tym
            zapominam, gdy z nim jestem...
        • gabi72 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 27.07.05, 17:32
          kociu,czy sprawa definitywnie zakonczona? co slychac?
    • kocia_kotna Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 27.07.05, 21:20
      .........przeliczyłam finanse i jest mi wstyd....myslę materialistycznie bo
      MUSZĘ!!! Ale jego WSZYTSKIE rzeczy nadal sa spakowane i stoja przy
      drzwiach...co by wiedzial ze jestem bliska desperacji...... jak przychodzi do
      domu..ja poprostu wychodzę i w ten sposób się nie denerwuję jego osobą.... ALE
      WSTYD MNIE NIE OPUSZCZA.... jesteście w stanie mnie zrozumiec?????????
      • gabi72 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 27.07.05, 23:04
        czasami nie ma wyjscia.rozumiem.trzymaj sie!jakby co ,daj znacsmile
        na pewno szlag cie trafia,tak chcialoby sie uniesc honorem a tu proza zycia...
        • asca25 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 28.07.05, 09:02
          Ja doskonale rozumiem, bo mama, siostra i ja przez parę lat męczyłyśmy się z
          ojczymem... A uwierz mi, był nizłym psycholem smile))
          • r.kruger Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 28.07.05, 09:27
            szkoda że nie możemy podejmować wolnych wyborów.Pieniądze szczęścia nie
            dają,ale spróbuj być bez nich wolna.
            Rozumiem.
            Zastanawiam się czy on nie nabierze rozumu kiedy zobaczy potomka.Ale miłość do
            dziecka nie wystarczy,jeśli nie okazuje ci uczucia to i tak długo nie
            wytrzymasz....
    • kmalina Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 29.07.05, 14:55
      kocia_kotna nie unoś się honorem, bo to bez sensu. Myśl przede wszystki o sobie
      i dziecku. Bardzo nieładnie powiedział do Ciebie, ale jeżeli będzie Ci trudno
      bez jego kasy, to się zastanów. MOże warto go jeszcze potrzymać, żeby dawał
      kasę, a tymczasem coś szukać, żeby stac sie niezależną. A poza tym dbaj o
      siebie, nie gotuj mu i nie sprzataj jak nie docenia. Ale pomyśl czy naprawdę
      nie ma juz dla was szansy, w końcu to ojciec twojego dziecka, dziecko powinno
      miec dwoje rodziców, oczywiście nie za wszelką cenę, bo kłótnie i brak szacunku
      to nie jest dobry przykład.
    • goshas3 Re: WYWALIŁAM CHAMA NA BRUK!!!! 31.07.05, 21:30
      oj rozumiem kochana, bez swojej woli Twój "zapłodnieniowiec" dostał kolejną
      szanse,może sie opamięta i ją wykorzysta,ale jeśli nie,to nie wahaj sie
      skorzystać z pomocy rodziców, wystąp o alimenty. Jestem pewna,że z Twoją
      charyzmą i charakterkiensmile zawsze i wszędzie sobie poradzisz. Wierze,że
      cokolwiek postanowisz w najbliższych miesiącach, będzie dla Was najlepszą
      opcją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka