Dodaj do ulubionych

wyprawka-pyt

24.08.05, 07:24
moze to głupie pytanie, ale.. Czy jak skompletuję wyprawkę dla dziecka do
szpital, na ok 3 doby, to wystarczy, czy trzeba jeszcze zrobic zakupy na
powrót do domu? chodzi mi tylko o ubranka. chyba znam odp, ale wolę się
upewnic. Czy już na samym początku kupić butelkę jeśli planuję karmić
piersią? czy kupować smoczek uspokajacz już do szpitala, czy później? jestem
juz skołowana co i kiedy kupować, pomocy ( a dopiero zaczynam zakupy)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: wyprawka-pyt 24.08.05, 09:28
      Ja kupuję wszystko już teraz a część rzeczy po prostu spakuję do torby do
      szpitala. Nie kupuję nic z przeznaczeniem "do szpitala" i "do domu". Warto
      kupić jak najwięcej potrzebnych rzeczy już teraz, po porodzie nie będziesz mieć
      ani siły ani czasu na zakupy, chyba, że masz kogoś, kto Cię może w tym wyręczyć.
      • r.kruger Re: wyprawka-pyt 24.08.05, 12:18
        Zaraz po przyjściu ze szpitala może być trudno wyskoczyć na zakupy,nam butelka
        i smoczek przydały się w szpitalu.Potem smoczek był potrzebny tylko na
        spacerach i przy ząbkowaniu-ale w szpitalu spałam tylko dzięki niemu bo
        urodziłam "ssaka".Są takie maluszki które głodne czy nie potrzebują "mymlać"
        mame-wtedy smoczek pozwala wyjść do łazienki czy poprostu się zdrzemnąć.
        Jeszcze raz przejrzałam swoją "wyprawke" tym bardziej że oddano mi ciuszki z
        nawiązką.Trzy zestawy mogą nie wystarczyć na trzy dni-tzn. maleńkim dzieciom
        się ulewa-trzeba przebrać,siusiają przy przewijaniu nie oszczędzając ubranek-
        trzeba przebrać no i czasem kupka może wypłynąć nawet z pampersa bo dopiero
        nabiera się wprawy w przewijaniu.Dobrze zabrać 5-6 zestawów do
        szpitala,najwyżej wrócą do domu nie używane.A brudne dawałam mężowi do prania.
        Ja byłam długo w szpitalu więc musiał odbierać i dowozić czyste.
        • ania.de Re: wyprawka-pyt 24.08.05, 12:38
          Dziękuję bardzo, od razu jaśniej...

          pozdrawiam
    • ania.de Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 07:36
      A czy macie już zrobione wszystkie zakupy? Czy dopiero, tak jak ja, zaczynacie
      wasze przygotowania? Czy tylko ja jestem taka spóźniona?
    • gonia26 Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 08:37
      ja jeszcze nie mam nic. wózek i wanienke mam mieć pożyczoną ale tez jeszcze
      nie mam. jakies ciuszki tez znajomi powiedzieli ze podrzucą, ale jeszcze nie
      podrzucili wiec nie wiem czy duzo mi trza dokupowac.. napewno ciuszki takie
      które lepiej świeżutkie nowiutkie żeby były to kupie i kosmetyki i łóżeczko itp
      itd.. duzo tego.. ale jeszcze nie zaczęłam. nie mam ani pół rzeczy... wszyscy
      mi mowią ze nie ma co sie śpieszyć, że jeszcze mam b.dużo czasu. z kolei na
      forum ze juz malutko..
      • swietlik111 Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 09:12
        no to ja tak samo mam smile wszyscy mówią, że jeszcze dużo czasu, chociaż zostały
        mi tylko 2 miesiące, a przecież chciałabym mieć to wszystko gotowe troszkę
        wcześniej, bo może dzidzia będzie chciała wcześniej przyjść na świat, kto ją
        wie. smile)) no a tu na forum czytam, że niektóre mamy mają już wszystko...
        na dodatek ja nie dostanę od nikogo ani jednej rzeczy, bo w rodzinie dawno nie
        było dzieci małych, wśród znajomych też nie bardzo... i liczę tylko na siebie.
        Wiem że po porodzie będzie mi trudno raczej robić zakupy, a mąż sie nie zna i
        wolałabym to zrobić sama, nawet dla przyjemności. wink))

        więc tak sobie myślę że najwyższy czas zabrać się za wyprawkę. smile póki co mam
        tylko jakieś jedno body, 3 kaftaniki i 2 śpioszki. i kilka drobiazgów do
        pielegnacji maluszka. smile więc jestem w lesie. smile

        pozdrawiam
        Dominika
    • gomaz Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 10:20
      Ja też jeszcze nic nie mam tylko listę co muszę kupić smile)) Ale wiem już jaki
      wózek kupię, jakie łóżeczko i w jakim sklepie to wszystko i całą resztę. Myślę,
      że nie ma co na zapas panikować. Wózek i łóżeczko to kwestia zamówienia i
      czekania aż sprowadzą (bynajmniej u mnie tak jest), natomiast całą resztę
      zamierzam kupić przy jednej wizycie w jednym sklepie. Przecież za dawnych
      czasów kiedy większość z nas się rodziła w sklepach nie było nic i bardziej niż
      teraz pokutował przesąd o niekupowaniu przed narodzinami, i co? Jakoś sobie
      wszyscy radzili. Jestem dobrej myśli - sklepy pełne, mąż pod bokiem, byle tylko
      kasa była to żaden problem kupić co trzeba.
      pozdrawiam
      Gosia
      • ariana1 Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 10:39
        Nie przejmuj się, ja też jeszcze nic nie mam. Tzn. mam tylko sprzęty po
        starszej córce, a ciuszki i kosmetyki mam zamiar kupić w przyszłym miesiącu. To
        nie są jakies olbrzymie zakupy, więc zajmie mi to chwilę moment. Jestem
        spokojna,że do końca września będę miała wszystko gotowe.
      • tretus Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 11:13
        Hejka!

        Ja mam termin w połowie listopada, zakładając, że maluch urodzi się o czasie to
        mam jeszcze dwa i pół miesiąca czasu! Nie mam jeszcze nic, ale podobnie jak Ty
        mam już upatrzone. Nie mam ochoty kupowac wszystkiego jeszcze teraz, bo jakoś
        wizja stojącego tego wszystkiego w mieszkaniu, kurzącego się i zajmującego pół
        pokoju nie bardzo mi się podoba. Tak jak Ty zamierzam kupić wszystko za jednym
        razem. Mam już upatrzony sklep i rzeczy, więc wizja biegania po sklepach w
        ósmym miesiącu mi nie straszna. Zresztą zawsze można pokazać rzecz na obrazku
        mężowi i wysłać go do sklepu, strony internetowe to błogosławieństwo naszych
        czasów!!!
    • budzik11 Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 13:37
      Ja mam chyba wiekszość, brakuje mi wózka - to kupują teściowie w październiku,
      fotelika do samochodu (ale w byle supermarkecie moge kupić za stówkę,
      widziałam), kombinezonu ciepłego i czapek, jakichś sweterków, ale tego jeszcze
      w sklepach nie ma. Nie mam też rzeczy dla siebie do szpitala w stylu biustonosz
      do karmienia, klapki i kapcie, szlafrok, nie mam też TORBY na rzeczy do
      szpitala.
      • abiela Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 14:02
        budzik11 napisała:

        > fotelika do samochodu (ale w byle supermarkecie moge kupić za stówkę,
        > widziałam)

        A nie zwracasz uwagi na testy wypadkowe i bezpieczenstwo fotelika??? Jakos nie
        mialabym zaufania do fotelika z byle marketu.
        • budzik11 Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 14:55
          Nie, nie przyszło mi do głowy sprawdzać, zakładam, że jesli coś jest wystawione
          do sprzedaży i nie jest to jakiś używany sprzęt na bazarze, to jest dopuszczony
          do stosowania i spełnia wymogi bezpieczeństwa.
          • abiela Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 15:48
            budzik11 napisała:

            > Nie, nie przyszło mi do głowy sprawdzać, zakładam, że jesli coś jest
            wystawione
            >
            > do sprzedaży i nie jest to jakiś używany sprzęt na bazarze, to jest
            dopuszczony
            >
            > do stosowania i spełnia wymogi bezpieczeństwa.

            Ja niestety z takiego zalozenia nie wychodze, bo w sklepach sprzedaja mnostwo
            badziewia. Fotelik to tak istotna sprawa, ze nie wybaczylabym sobie gdybym
            kupila jakis beznadziejny, ktory w razie wypadku nie spelnilby swojej funkcji.
        • budzik11 Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 14:58
          A zresztą - do niedawna wożono dzieci na kolanach, w rękach na tylnym siedzeniu
          i dobrze było, ja i troje mojego rodzeństwa przyjechaliśmy w ten sposób do domu
          syrenką, nawet w samochodzie pasów nie było i żyjemy. Gdyby nie policja i
          groźba mandatu, to też przywiozłabym dziecko w rożku na kolanach. Nie mam bzika
          na punkcie bezpieczeństwa smile Fotelik kupuję tylko ze względu na przepisy i
          policję.
          • abiela Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 15:53
            budzik11 napisała:

            > A zresztą - do niedawna wożono dzieci na kolanach, w rękach na tylnym
            siedzeniu
            >
            > i dobrze było, ja i troje mojego rodzeństwa przyjechaliśmy w ten sposób do
            domu
            >
            > syrenką, nawet w samochodzie pasów nie było i żyjemy. Gdyby nie policja i
            > groźba mandatu, to też przywiozłabym dziecko w rożku na kolanach. Nie mam
            bzika
            >
            > na punkcie bezpieczeństwa smile Fotelik kupuję tylko ze względu na przepisy i
            > policję.

            Akurat takiej argumentacji nie moge pojac. Mam nadzieje, ze sama czujesz, ze
            mijesz sie z prawda. Nie potrafie sobie wyobrazic, ze nie zdajesz sobie sprawy,
            ze kiedys i ruch byl mniejszy i ilosc samochodow inna... Tu nie chodzi o wasza
            ostrozna jazde, ale o innych wariatow, ktorzy do was moga wjechac. Wystraczy
            predkosc 10 km, zeby dziecko wyfrunelo ci z rak. Przy dopuszczalnych 50km/h nie
            jestes w stanie utrzymac dziecka, wystrzeli jak z procy, a jego masa bedzie
            wielokrotnie wieksza. Juz nawet nie wspominam o drodze hamowania i takich
            rzeczy. Nakaz uzywania pasow, fotelikow to nie smieszny wymysl, to troska o
            bezpieczenstwo pasazerow. Ja bym sobie do konca zycia nie wybaczyla, gdybym w
            tym miejscu zaoszczedzila kase. Wole gorsze ubranka i nie wiem co jeszcze, ale
            moje zycie i zycie dziecka jest dla mnie cenniejsze a argument z syrenka nawet
            mnie juz nie smieszy, po prostu mnie przeraza.
            Pozdrawiam,
            Ania
            • r.kruger Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 16:26
              a ja owszem obsesje mam,może dlatego wtrącam trzy grosze do każdej dyskusji o
              fotelikach na forum'ach
              po pierwsze mój kolega i jego rodzice do dziś żałują że kiedy byliśmy dziećmi
              nie było fotelików,w czasie wypadku wyleciał przez przednią szybę stracił ucho
              i ma zeszpeconą twarz
              byłam świadkiem wypadku w którym zginęło maleństwo bo fotelik nie był przypięty
              do auta
              w 2003 roku wracając z wakacji moja koleżanka i jej ojciec zginęli w wypadku bo
              staranowała ich ciężarówka.Synek przeżył w odbrym stanie gdyż osłonił go fotelik
              moja kuzynka trzymała dziecko (5miesięcy)na kolanach i w czasie zwykłej
              stłuczki zgniotła małego o przedni fotel,skutek-skomplikowane złamanie kości
              ramienia i uszkodzone płuco-po wielu miesiącach leczenia mały cieszy się
              zdrowiem
              we wtorek nasz znajomy kilka metrów od domu zginął w wypadku,jego żona walczy o
              życie w szpitalu, dwu letni chłopiec już jest w domu z babcią gdyż jako jedyny
              miał zapięte pasy(w foteliku)
              polecam też artykuł o testach zderzeniowych w najnowszym mamo to ja
              • kk_pysiak Re: wyprawka-pyt 25.08.05, 16:34
                zgadzam sie całkowicie, myslę ze można zaoszczedzić na wózku czy innych rzeczach
                dla dziecka, ale w fotelik nalezy sie zaopatrzyć, taki który ma atesty i
                najlepiej pieciopunktowe pasy bezpieczeństwa.

                Kasia
            • budzik11 Re: wyprawka-pyt 26.08.05, 09:05
              Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania. Dla mnie fotelik wcale nie jest
              priorytetem, ale każdy ma własne priorytety. Równie dobrze można powiedzieć, że
              można chodzić w kiepskich ciuchach i odżywiać się chlebem z dżemem, a za
              zaoszczędzone pieniądze kupić Volvo bo to najbezpieczniejsze samochody na
              świecie. My jeździmy Matizem, nasze dziecko też będzie jeździło Matizem mimo,
              że napewno nie przeszedł najlepiej crush-testów, ale na takie auto mnie stać,
              podobnie jak stać mnie na tani fotelik.
              • abiela Re: wyprawka-pyt 26.08.05, 09:33
                budzik11 napisała:

                > Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania. Dla mnie fotelik wcale nie jest
                > priorytetem, ale każdy ma własne priorytety. Równie dobrze można powiedzieć,
                że
                >
                > można chodzić w kiepskich ciuchach i odżywiać się chlebem z dżemem, a za
                > zaoszczędzone pieniądze kupić Volvo bo to najbezpieczniejsze samochody na
                > świecie. My jeździmy Matizem, nasze dziecko też będzie jeździło Matizem mimo,
                > że napewno nie przeszedł najlepiej crush-testów, ale na takie auto mnie stać,
                > podobnie jak stać mnie na tani fotelik.

                Pewnie, ze to Twoj wybor, w koncu chodzi o Twoje zdrowie i zdrowie i zycie
                Twojego dziecka. Ja jestem w stanie zadbac tylko o zycie mojego dziecka, a
                szkoda, bo to strasznie przykre, gdy po weekendzie moj maz odbiera telefony od
                zrozpaczonych mam, ojcow, dziadkow....
              • kocia_kotna Re: wyprawka-pyt 26.08.05, 09:48
                Budziku Słoneczko, ważne jest żebyś na bezpieczeństwie Maluszka nie
                oszczędzała. Naprawde warto wziąć w tym wypadku wypowiedzi dziewczyn pod uwagę
                zwłaszcza Krugerkowej bo to działa na świadomość. Wez pod uwage czy maluszek
                bedzie duzo czasu spędzał z Wami w aucie czy przygoda będzie jednorazowa czyli
                ze szpitala do domu. Pracowałam w salonie samochodowym i miałam Klienta który
                opowiedział mi jak fotelik firmy Chiccco poleciał w miazgi przy wypadku
                samochodowym, więc tego sprzętu bałabym się raczej użyć...ale napewno
                zainteresuję się innymi dobrymi firmami.

                Pozdrawiam.
                • budzik11 Re: wyprawka-pyt 26.08.05, 15:51
                  Jezu, dziewczyny, nie nakręcajcie mnie sad Jestem wieczną optymistką, nigdy w
                  życiu nie miałam żądnego wypadku, ani mój mąż, kupię ten fotelik, jak pisałam,
                  ale nie stać mnie na jakiś taki super-wypasiony. Przecież nie będę dziecka
                  wozić w drucianym koszyku ze śmietnika sad Tanie foteliki chyba też musza jakieś
                  testy przechodzić, spełniać jakies normy, żeby mogły być dopuszczone do
                  sprzedaży? Przecież nie przestanę jeść, żeby się wyżyłować na fotelik z
                  bajerami sad I tak dziś mąż na mnie nawrzeszczał, jak kupiłam sobie kilo śliwek
                  za 2,50 sad(((
                  • r.kruger budzik11 26.08.05, 18:13
                    stuknij go za te śliwki.Myślę że fotelik nie musi być drogi-sprawdź czy ma
                    atest,z boku powinna być odpowiednia naklejka.Jest też kilka polskich dobrych
                    firm i fotelik można kupić w hurtowni.Albo używany ale wtedy trzeba sprawdzić
                    czy nie jest popękane poszycie i/lub styropianowa wyściółka.Jeśli te elementy
                    są uszkodzone fotelik jest po wypadku i jednym słowem jest "szrot"
                    mnie się podoba opcja fotelika concord-który starcza od 0 do 36kg. niestety
                    trzeba sporo zapłacić sad((
    • swietlik111 Re: wyprawka-pyt 01.09.05, 01:59
      powiedzcie ile czego kupujecie, bo nie chcę przesadzić, ani juz pierwszego dnia
      stwierdzić, ze mam za mało ubranek...

      pogubiłam się..., a mam narazie malutko... i wszyscy dookoła się na mnie
      złoszczą jak cos kupuję..., bo twierdzą, że jeszcze zdążę... termin mam na 2
      listopad... trochę mi przykro, że tak do tego podchodzą moi bliscy zamiast się
      cieszyć tym razem ze mną... i przeżywać.

      swietlik111 (32tc)

      ps. ogólnie mam doła... sad nic mnie nie cieszy, choć nie jest źle i nie
      powinnam tak się czuć psychicznie... az mam o to do siebie samej pretensje...
      boję się że nie sprostam roli matki, sama się czuję jak dziecko, mało
      odpowiedzialne i mało zaradne...boję się że nie dam rady...

      a tu już mi mama wyjeżdża ze swoimi natrętnymi radami, że pieluchy tylko
      tetrowe, że trzeba je gotować, najlepiej gotować też ubranka (ciekawe jak???
      nic by nie zostało), że nie mogę miec takich długich włosów przy dziecku, że
      wszystko trzeba wygotowywać, butelki smoczki itp, itd.
      • ania.de Re: wyprawka-pyt 01.09.05, 07:22
        Nie martw się. Będziesz super mamą! Każda kobieta się zastanawia czy ze
        wszystkim sobie poradzi, ale sobie poradzimy. Bez obaw.
        Zakupy sobie rób i czerp z nich przyjemność, cisz się oczekiwaniem na dziecko!
        Nie zważaj na dogadywanie innych. Moja mam też chciała mi dawać rady, ale
        powiedziałam jej (i teściowej też), że jak będę potrzebowała rady to o nią
        poproszę, a teraz sobie nie życzę morałów. Poskutkowało, obie cicho siedzą i
        cieszą się, że zostaną babciami. Jeśli nie masz ochoty kogoś słuchać to mu o
        tym powiedz zamioast się dręczyć!
        Pamiętaj: uśmiech każdego dnia i pozytywne myśli tylko nam dodadzą siły!

        Pozdrawiam!
        • kk_pysiak Re: wyprawka-pyt 01.09.05, 09:10
          Hej świetliku , nic sie nie martw, napewno ze wszystkim zdażysz, i nie przejmuj
          sie docinkami mamy i tesciowej, kiedyś nic nie kupowano dla maluszka,przed
          urodzeniem, bo taki był przesąd,ale dzisiaj jest nieco inaczej.
          Idź na zakupy i czerp z tego jak najwiecej przyjemności.
          Myslę że kazda z nas, zwłaszcza te niedoswiadczone, maja chwile słabości i
          watpliwości czy dam sobie radę, czy bede umieć opiekowac sie dzidulką. Wierzę
          jednak że wszystko bedzie dobrze.

          Pozdrawiam cieplutko Kasia
      • bazylea1 Re: wyprawka-pyt 01.09.05, 09:42
        świetlik, głowa do góry. kupuj już - najwyższy czas moim zdaniem. obawy są
        normalne, w końcu czeka Cię wielka zmiana. jeśli chodzi o mamę to niestety po
        urodzeniu dziecka będzie jeszcze gorzej, wszyscy - bliscy i obcy na ulicy będą
        dawać Ci "dobre rady" - trzeba się uzbroić w cierpliwość, przekonanie że Twoje
        decyzje dotyczące dziecka są słuszne i cięte odpowiedzi.
        • kowcia Re: wyprawka-pyt 01.09.05, 10:26
          wiecie co, tak czytam o tych zakupach, wyprawkach, akcesoriach i robi mi sei
          jakos dziwnie bo ja nic nie mam jeszcze. Co prawda jest to moja druga ciąża i
          podchodzę do tego juz bardzo spokojnie. Napewno nie kupię żadnych butelek i
          akcesoriów do nich (mój synek pierwszą butlę dostał jak szłam do pracy po 7 m-c
          a i tak sie nie przydala), smoczków - wogóle nie używalismy i sądzę że to
          zbędna rzecz, akcesriów do kąpania typu wkładki do wanny, wieszaczki itp - nic
          sie nie przydaje i to tylko wyciąganie kasy. Laktator też jest rzeczą
          względną, przy pierwszym dziecku obyłam się bez, mimo nawału - piersi mialam
          większe od głowy smile)) i za radą położnych ze szpitalal nie używalam laktatora
          tylko okłady z tłuczonych lisci kapusty - pomaga naprawdę! Do pół roku karmiłam
          tylko piersią, więc wszystkie herbatki itp też są niepotrzebne.
          • bazylea1 Re: wyprawka-pyt 01.09.05, 10:41
            a ja -mimo że to drugie dziecko -planuję spore zakupy i coraz bardziej mnie
            denerwuje ze już tak mało czasu zostało, tyle ze na tę chwilę mam ważniejsze
            rzeczy do zrobienia sad
      • swietlik111 Re: wyprawka-pyt 01.09.05, 20:43
        dzięki dziewczyny za pocieszenie smile ciężko by było bez Was... nie wiedziałabym
        co robić... co myśleć... i pewnie przyznałabym mamie rację... bo ona ma taki
        cholernie silny charakter... że dominuje nade mną i chwilami czuję jakbym nie
        miała własnej woli... a tym bardziej jest to trudne bo jestem zielona na tematy
        związane z dzidizusiami... przynajmniej w praktyce zielona...

        widzę, że teraz nadeszła jakaś gorsza faza... choć dzidzi jest już takie duże
        (32tc) mąz ma doła, nie myśli o niczym, o zakupach dla dzidziusia i w ogóle,
        woli grać na kompie... mamateż jest zajęta sobą, ciężko przechodzi menopauzę i
        raczej ode mnie wymaga pomocy, wsparcia, troszczenia się o nią... na dziecko
        czeka i sie niby cieszy, ale ona nie potrafi robić sobie przyjemności... więc
        mi też tego jakby podświadomie zabrania... nakrzyczała na mnie, że zakupy dla
        dziecka nie sa przyjemnościa ani zabawą, nie powinny być ... nie wiem co miała
        na mysli... bo ja właśnie myśląc o dziecku tak bardzo się cieszę i czekam i
        chcę czas przyspieszyć, że to oglądanie ubranek sprawia mi radość smile ona tego
        nie rozumie...
        a tata się do mnie nie odzywa od miesiąca... hmmm.. bo tak go denerwuje mój
        mąż...

        no ja tak się zastanowię to nie jset za miło... sama tylko jestem z tą moją
        radością, która inni chcą zniszczyć... tak to czuję... choć może
        niesprawiedliwie ich oceniam...
        • abiela Re: wyprawka-pyt 01.09.05, 21:22
          Swietliku, maz sie na pewno cieszy, ale czasami i faceci maja slabsze chwile,
          strach przed nowym potrafi ich sparalizowac a zakupy ozanczalby stwienie temu
          czola. Ja staram sie ograniczyc angazowanie meza przy wyborze malych zakupow do
          minimum, wiem ze on tego tak nie czuje, jak ja, a za to wspiera mnie bardzo w
          innych sprawach. Co do rodzicow, to juz kiedys pisalam, mysle, ze powinnas
          troszke bardziej sie usamodzielnic. Mnie tesciowa tez ciagle daje jakies rady,
          mama jakby byla blizej pewnie tez by tak robila, ale zwyczajnie ich nie slucham
          i robie wg wlasnego uznania. Korzystaj z tego czasu, rob wg swojego, przeciez
          nie musisz mamie o kazdym kroku i zakupie opowiadac. Po co sie denerwowac?
        • ania.de Re: wyprawka-pyt 02.09.05, 09:36
          z mężem to może jest tak: poszedł sobie do jaskini. Nie śmiej się, faceci tak
          robią. Jest to tak, kobieta jak ma problem, zmartwienie to gada, gada, gada...
          a facet idzie do jaskini przemyśleć swoje położenie. Jaskinią właśnie jest
          telewizor, gazeta, siedzenie bez gadania, oni nie lubią rozmawiać o swoich
          problemach, oni lubią je rozwiązywać. Taka jest różnica między nami. Czytalam
          kiedyś taką książkę-poradnik, i sprawdziłam to w moim życiu już niejeden raz.
          Tak więc w takich sytuacjach najlepiej męża zostawić na trochę w samotności,
          wtedy szybciej wróci z tej swojej jaskini. Mamę olej, niech sobie gada a ty rób
          swoje i ciesz się! To jest tylko twoja rodość, inni cieszą się w inny sposób i
          inaczej to okazują. a menopałza jest trudna również dla otoczeniasmile

          Pozdrawiam i życzę duużo radości przy zakupach.
          • swietlik111 Re: wyprawka-pyt 03.09.05, 08:21
            smile)) dzięki wielkie, że mnie wspieracie, to naprawdę pomaga smile))
            tylko nie wiem czy męża tak zostawaić w tej jaskini czy może spróbowac z nim
            rozmawiać, pytać co go dręczy.... ale może lepiej go nie drażnić.... i sobie
            nerwów nie psuć... smile

            buziaki wielkie

            swietlik (32tc) i Kornelka smile
            • ania.de Re: wyprawka-pyt 05.09.05, 06:56
              myślę,że lepiej będzie go zostawić na troszkę w spokoju a potem zapytać, czy
              woli spokój czy może pogadać o tym co go dręczy. Wydaja mi się, że l;epiej nie
              ciągnąć do rozmowy jeśli nie chce, poczekaj sam się odezwie.
              cierpliwości i udanych zakupów!
    • budzik11 Re: wyprawka-pyt 05.09.05, 09:15
      Świetliku, męża zostaw na razie w spokoju, musi sam poczuć tę "atmosferę"
      przygotowań. Nic na siłę. Jak będzie gotowy, to się przyłączy. Dla faceta
      dziecko w naszym brzuchu to jest nadal abstrakcja - ok, jest duży i czasem
      można poczuć i zobaczyć, jak się rusza, ale to jest nadal tylko... nasz brzuch.
      Poczują coś do dziecka, jakąś więż, jak będą mogli wziąć to dziecko na ręce,
      zobaczyć, potrzymać... Teraz nie ma co oczekiwać, że przyszłytatuś jest tak
      samo zaangażowany w nasze macierzyństwo jak my. Dajmy im szanse na oswojenie
      się z nową sytuacją. A rodzicami się nie przejmuj, mieli swój czas na malenkie
      dzieci, może Twoja mama jest podświadomie zazdrosna o to, że Ty jesteś w ciąży,
      jesteś teraz w pełni swojej kobiecości, a ona przechodzi menopauzę... Zrozum
      też ją i... głowa do góry! Za niecałę 2 m-ce będziesz trzymać swojego malucha i
      nic nie będzie wtedy ważniejszego smile
      • swietlik111 Re: wyprawka-pyt 06.09.05, 20:53
        dziękuję Budziku smile))
        jestem spokojniejsza czytając to co piszecie smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka