youngeva
01.09.05, 08:33
ja chyba jestem pierwsza. termin na 1 wrzesnia i nic, siedze, pije kawe i
raczej watpie, abysmy urodzili tak jak mielismy urodzic.
a wrozono nam wczesniejszy porod... jedynym pocieszeniem jest to, ze wyjsc
musi - tak czy siak. jestem juz zmeczona...
pozdr