lila_m
19.09.05, 07:59
Wczoraj napadła mnie Gigantyczna Panika przez którą ryczałam chyba godzinę.
Na szczęście z pomocą przyszedł mi mój mężczyzna, który zaczął mnie tulić jak
małe dziecko i tłumaczyć łopatologicznie że wszystko będzie dobrze.
Boję się bo mam cukrzycę (w sierpniu minęło sześć lat od zachorowania).
Pomimo opieki lekarskiej, i stałej kontroli poziomu cukrów martwię się
wpływem hipoglikemii na fasolkę. Za kilka dni będę miała podłączoną pompę
insulinową. W nocy dwa razy sprawdzam poziom cukru.
Boję się
Lila