Dodaj do ulubionych

"Zaklinaczka" - wrażenia

03.10.05, 09:55
Qrcze, dziewczyny, zaczęłam dziś czytać "Zaklinaczkę..." - normalnie nie
mogę. Prawie się poryczałam w pociągu, ludzie sie gapili, a mnie normalnie
łzy stały w oczach, jak czytałam np. o "oprowadzeniu" dzieciaczka po domu po
przywiezieniu go ze szpitala. Tak kobieta naprawdę jest niesamowita i
niesamowicie pisze - tak, że już bym chciała wyściskać moją córeczkę, mówić
do niej, pokazywać jej świat... Chyba dopiero ta książka budzi we mnie
instynkt macierzyński, dopiero teraz dociera do mniem że urodzę małego,
czującego człowieka a nie bezwolny kawałek płaczącego i robiącego kupę
mięsa... Naprawdę polecam i jeszcze raz dziękuję Konefce i Krugerce smile
Obserwuj wątek
    • bazylea1 Re: "Zaklinaczka" - wrażenia 03.10.05, 10:07
      o, ja też bardzo polecam. ta ksiażka mi uratowała życie po 2 miesiącach
      totalnego chaosu z maleństwem smile
      • konefka29 Re: "Zaklinaczka" - wrażenia 03.10.05, 10:29
        Fajnie Bazylea, ze jestes zywym przykladem dzialania rad Tacy Hogg. Ja
        dotychczas ogladalam tylko programy telewizyjne z jej udzialem i ciekawa bylam
        czy to sie sprawdza w rzeczywistosci.
    • goshas3 Re: "Zaklinaczka" - wrażenia 03.10.05, 14:58
      To naprawde zachęta do czytania. Ta kobieta wydaje sie nie być przereklamowana.
      Budzik11, Myślałam,że czekasz na chłopca, gratuluję dziewczynki i mam
      nadzieje,że nie kupowałaś wszystkiego z samolotami, samochodzikami itp. wink
      • budzik11 Re: "Zaklinaczka" - wrażenia 03.10.05, 15:43
        goshas, ja też myślałam, że będę mieć chłopczyka smile)) założyłam o tym aż
        wątek "Kinder-niespodzianka", takie to było dla mnie zaskoczenie smile Ale
        ciuszki kupowałam nuetralne, i we wzorach i kolorach smile Masz dobrą pamięć smile
    • gomaz sprzeczności 07.10.05, 11:57
      książka jest super ! dotarłam na razie coś około 50 strony i ... pojawiły się
      wątpliwości...
      przez całe dotychczasowe 8 m-cy ze wszystkich możliwych mediów (internet,
      czasopisma, książki itp.) oraz ze szkoły rodzenia starałam się zgromadzić jak
      najwięcej wiedzy odnośnie maleństwa oraz jego pielęgnacji i wychowania a teraz
      mam trochę mętlik w głowie i nie wiem co właściwie robić...
      wszędzie było napisane i wszyscy trąbili,że zalecane jest karmienie "na
      życzenie", bo każdy maluszek jest inny, jeden woli częściej a mniej, inny
      rzadziej a więcej, i sam najlepiej wie ile, jednocześnie zalecając obserwację
      maleństwa, bo jak płacze z innego powodu to i tak nie będzie jadł a tu
      Zaklinaczka pisze o Łatwym Planie i karmieniu co 2,5-3 godz., no i co teraz?
      komu wierzyć?
      druga sprawa jest taka że dotychczas sądziłam (of course na podstawie tego co
      się z tych różnych źródeł dowiedziałam, bo przecież sama bym nie wpadła), że
      kąpiel wieczorna powinna być przed karmieniem żeby w jej trakcie dzieciulek np.
      nie ulewał, a Zaklinaczka pisze że na odwrót najpierw jeść potem kąpiel.... i
      jak ja biedna mam to robić?
      trzecia sprawa - Tracy Hogg pisze, że po karmieniu czas na aktywność i żeby
      dzieciulek nie spał po jedzeniu, czyli co jak będą się maleństwu same zamykały
      oczka i będzie zasypiał to mam je budzić specjalnie bo czas na aktywność a nie
      spanie po jedzeniu...???
      dodam jeszcze że z jakimkolwiek doświadczeniem w kwestii niemowląt to u mnie
      cieniutko, bo żadnego bobo w rodzinie a to moje pierwsze...
      please help bo jestem skołowana..., podzielcie się swoim zdaniem
      Gosia
      • konefka29 Re: sprzeczności 07.10.05, 12:29
        To w sumie nie sa sprzecznosci, bo Tracy mowi, ze nie trzeba sie sztywno trzymac
        latwego planu, ale wszytsko regulowac wg trybu dziecka. Jednak kazda matka Ci to
        powie, ze dzieci lubia miec stale pory snu i karmienia (nie dotyczy pierwszych 3
        dob, bo wtedy dziecko je na zyczenie, nawet co godzine, co potwiedza Tracy).

        W tym spaniu po jezdeniu chodzi o to, aby dziecko nie zasypialo pzry piersi, bo
        jest to zly nawyk. Jesli usypia to dlatego, ze nie jest juz glodne tylko ciamka
        cyc, bo jest ssakiem. Trzeba wtedy obudzic. Na ciamkanie poleca smoczek, ale
        tylko do pierwszego wyplucia, bo ponowne wkladanie smoczka powoduje uzaleznienie.

        Nic sie nie martw na pewno sobie poradzisz. Ta ksiazka nie jest wyznaczkiem jak
        masz wychowywac swoje dziecko, a jedynie poradnikiem.

        Podejrzewam, ze po urodzeniu naszych pociech bedziemy sie konsultowaly na tym
        forum i rozwiazemy wspolnie wiele watpliwosci i problemowsmile
      • marcia81 Re: sprzeczności 07.10.05, 12:44
        Ja majac dwojke malych brzdacow naraz, osobiscie nie wierze abym cokolwiek
        robila tak jak ona pisze, wiem ze wszystko wyjdzie w praniu. Chcialabym aby
        bylo inaczej, ale rzeczywistosc bywa brutalna. To co ona pisze jest na pewno
        bardzo pomocne, ale czy to rzeczywiscie da sie wprowadzic w zycie, jakos w to
        nie wierze. Za pieknie by bylo.
      • budzik11 Re: sprzeczności 07.10.05, 12:59
        No tak, ja też wcześniej czytałam o karmieniu na żądanie, ale po lekturze
        Zaklinaczki myślę, że ona ma rację - w tym systemie nie da się zaplanować czy
        wygospodarować czasu dla siebie, jest się ciągle w kieracie i tak naprawdę to
        nie wiadomo, o co dziecku chodzi jak płacze, bo nie ma stałych pór karmienia.
        Fajnie to nazwała - dzieciokracja.
        Co do proponowanych okresów między karmieniem - 2,5 - 3 godziny - to chyba
        raczej orientacyjne, jak bedziesz karmić odrobinę częściej, labo dłużej, ale
        regularnie, to spełnisz założenia Łatwego Planu.
        A co do spania po jedzeniu - ona to wyjaśnia na przykładzie dorosłych - nikt
        zaraz po jedzeniu (chyba że, jak pisze, po mega-indyku świątecznym) nie idzie
        spać, tylko coś tam się jeszcze robi i dopiero po jakimś czasie idzie spać.
        Zresztą na zdrowy rozsądek, źle się śpi z pełnym żółądkiem, od zawsze nas
        uczono, żeby nie jeść kolacji tuz przed snem, to samo dotyczy chyba dzieci,
        któe mają i tak nierozwinięty układ trawienny.
        • asca25 Re: sprzeczności 07.10.05, 15:18
          O co to to, to się nie zgadzam smile U mnie to jest reakcja natychmiastowa: jem i
          2 minuty po ostatnim kęsaie- śpię smile)) Zawsze tak miałam i jestem pewna, że mój
          dzieciaczek też taki będzie. Jak jestem głodna to kopie, wierci się, a jak się
          najem to spokojnieje, ucisza się i razem śpimy smile))
          • bazylea1 Re: sprzeczności 07.10.05, 15:28
            ja robiłam tak: starałam sie utrzymac rytm jedzenie - aktywnosc - spanie,
            ponieważ moj mały był żarłokiem to wychodziło gdzies co 2-2,5 godziny (w tym
            spał 40 minut). to nie jest dokładnie tak jak pisze zaklinaczka ale pojawiła
            się przewidywalnosc i rytm co mi uspokoiło nerwy. pierwsze dwa miesiące (zanim
            dostałam tę książke) to był totalny chaos, na każdy płacz dziecko dostawało
            cycka, nie wiedziałam czy jest głodne, spiące czy znudzone. moim zdaniem
            dziecko powinno byc karmione na żądanie czyli na kazdy pisk nie dłużej niż
            pierwszy miesiąc. potem juz należy to trochę uregulować, inaczej cycek stanie
            się pocieszycielem, smoczkiem i zabawką.

            po 3 miesiącach przestałam karmic synka po kąpieli tylko karmiłam przed kąpielą
            żeby nie utrwalać zasypiania przy piersi. wczesniej to głównie chodziło o to
            żeby jak najdłużej był syty i przespał wiekszość nocy więc karmienie jak
            najpóźniej.

            no i oczywiscie trzeba zachowac pewną elastycznosc, dziecko to nie automat i w
            wielu kwestiach to ono decyduje smile mi na przykład nie udało się wprowadzić tego
            żeby ostatnie karmienie było jak ja kładę się spac. od 2 miesięcy synek jadł o
            20, a potem o 4 i rano o 7. więc byłam budzona o 4. próbowałam go karmić kładąc
            się spać czyli koło 23 żeby przespał do rana ale nie chciał za nic w świecie.
            teraz spróbuję z drugim bo myslę że to dobry pomysł ale jak odmówi to nie da
            rady smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka