Dodaj do ulubionych

do azbestowych stringów;)

24.10.05, 15:19
Cześć,
własnie przeczytałam, że jesteś wege, ja też, od 13 lat, z tym, że jem ryby,
nabiał i jajka. Ale jak przeczytałam co jadasz na obiad to Ci po prostu
zazdroszczę...
Ryb i tak nie jadam bo podejrzane. Jak odstawiłam nabiał to obstawiłam się
soją - jeszcze gorzej. Martyna od urodzenia jest zagazowana, teraz jesteśmy
pod opieką poradni gastroenterologicznej, i zalecenia mam następujące - nic
smażonego, nic surowego (ani warzywa, ani owoce), zero soków, zero herbatek
koperkowych i na laktację. tylko gotowane, ale mogę nabiał i chleb.
Mam prośbę - czy masz jakieś rady lub znasz poradnik dla wegetariańskich mam
karmiących? Z czego pędzisz te kotlety? Ja i tak chyba nie mogę bo to trzeba
usmażyć...
Póki co nabawilam sie zajadów, staram się pamietać o Maternie. Do anemii i w
ciązy, na szczęście, było mi daleko. Ale boję się że się wykończę takim
nudnym żarciem i zupami na okrągło.
Jak uzupełniasz dietę?
Sorry że Cię męczę ale wcale nie znam wegetarianek...
Pozdrawiam,
Sylwia
Obserwuj wątek
    • azbestowestringi Re: do azbestowych stringów;) 25.10.05, 00:20
      hej.te kotlety kupuje w sklepie normalnie i je albo smaze albo zapiekam.nie
      wiem czy dostepne sa w polsce - nazywaja sie QUORN
    • azbestowestringi Re: do azbestowych stringów;) 25.10.05, 00:33
      Sorry za szybko enter wcisnelam smile
      no wiec nazywaja sie quorn i zrobione sa z... grzybni. soi nie jadam bo nie
      lubie, tofu tez mi w buzi rosnie.
      niczym nie uzupelniam diety, jem co mi dusza podpowie.zamiast mleka, ktorego
      nie lubie wcinam kilogramy orzechow.witamin tez nie biore i cala ciaze nie
      bralam
      (tylko folik na 3 mies przed zafasolkowaniem i przez pierwszy trymestr ale
      chyba niepotrzebnie bo w pol litra soku pomaranczowego jest zalecana dawka a ja
      mialam jazde na wszelkie cytrusy - teraz z reszta tez)
      anemie mialam lekka zaraz po porodzie ale to bylo chwilowe wiec chyba nic mi
      nie brakuje.wszystkie wyniki w normie mam/mialam
      nigdy sie nie kierowalam zadnymi poradnikami/przepisami dla wegetarianek wiec
      nawet nie wiem co ci polecic sad((
      szkoda kurcze ze dzidziule zgazowana masz. jak moja miala problem z gazami to
      pilam przez tydzien po dwa dzbanki herbaty koperkowej dziennie i przeszlo. i
      mimo czekolad, gruszek, pomaranczy nie mam provlemow z brzuszkiem polci. moze
      to zgazowanie u twojej malutkiej jakos samo przejdzie? chcialabym pomoc ale
      nie potrafie nic doradzic.
      trzymam za was kciuki!
      • sylwia_zi Re: do azbestowych stringów;) 25.10.05, 12:35
        Dzieki za odpowiedź,
        wcale mnie nie pocieszyłaś, zazdrość to brzydka rzecz ale Ci zazdroszczę!
        Orzechy mam wzbronione, cytrusy ostatni raz jadłam w ciąży. Uwielbiam sok
        pomarańczowy i dupa, z resztą ja w ogóle nie mogę surowych owoców i warzyw, po
        dwóch tygodniach mam powoli wprowadzać.
        Myślałam, że wegetariańska dieta jest jakaś wzdymająca i że maluszki
        wegetariańskich mam cierpią bardziej. Bo wszyscy lekarze mi wmawiali, że gdybym
        jadła mięso to by Martyna tak nie cierpiała.
        Widzę, że jest to jednak bardzo indywidualna kwestia i Ty akurat masz szczęście
        a ja niesad
        Mam nadzieje, że teraz jakoś te zmiany które zalecił ostatni lekarz pomogą.
        Tylko, że efekt będę miała taki, że jak skończę karmić to dopiero przytyję jak
        rzuce się na to wszystko czego teraz nie mogęsad
        A takie pytanko - Twoje dziecko też będzie wegetariańskie?
        Ja się nie upieram - niech Mała sama potem zdecyduje, inna sprawa, że nie umiem
        nic z mięsa zrobić. Moja mama się zaproponowała, że nauczy moje dziecko jeść
        mięso. Nie mam póki co nic na przeciw. Chyba nie chce mi się dwóch garów zup
        gotować - jedna na mięsie a druga nie...
        Szkoda, że te kotlety są u nas niedostępne. Chociaż grzyby są cholernie
        ciężkostrawne i też bym nie mogła. Nie wiedziałam, że nie mieszkasz w Polsce.
        Pozdrawiam,
        Sylwia.
        • azbestowestringi Re: do azbestowych stringów;) 25.10.05, 13:45
          hej! nie slyszalam nigdy zeby dzieci wegetarianek cierpialy bardziej ze wzgledu
          na gazy. to chyba faktycznie kwestia indywidualna.
          te kotlety sa niesamowicie lekkostrawne! do tego prawie tluszczu nie maja i nie
          sa bomba kaloryczna. jesli chodzi o to czy dzieciaka wychowam na wege to raczej
          nie - niech samo sobie potem wybierze, czy mu smakuje, czy nie. ja nie jadam
          miesa, ryb, jajek ale uwielbiam wszelka padline gotowac, przyrzadzac, kroic,
          obrabiac itd (zboczenie zawodowe - jestem lek.weterynarii). tatus jest wielkim
          miesozerca i mysle ze cora bedzie sobie mogla z nim jest mieso. jak nie bedzie
          chciala, to te decyzje uszanujemy.
          moze faktycznie mam szczescie - zero wzdec u bejbasa, przyrasta jak brojler
          hahaha - wazy juz ponad 6 kilogramow a ma 7 tygodni, zasypia i spi slicznie (
          wczoraj 7,5 godziny w nocy!!!zeby tego szczescia za duzo nie bylo to jest
          uczulona na welne w zwiazku z tym musielismy wymienic cala garderobe zimowa,
          wszystkie kocyki, i co najgorsze - owcza skorke na ktorej spala w kolysce...
          na szczescie krosty i odrywajace sie platy podraznionej skory juz minely..
          pozdrawiam z anglii!
          magda
          • sylwia_zi Re: do azbestowych stringów;) 25.10.05, 23:09
            mam przyjaciółkę w Londynie, będzie w wawie w listopadzie, poproszę ją aby
            kupiła te kotlety, nie zjem teraz to zjem później, chyba nie mają krótkiego
            okresu przydatności.
            Jesli Twoja Pola śpi 7,5 godz bez jedzonka i ma 7 tyg to pozazdrościćsmile Moja
            jest tydzien starsza i spała najdłużej 5,5 godz. Generalnie nie narzekam też bo
            śpimy do 10 mimo, ze to sen przerywany nad ranem jej bólem brzuszka.
            Dziś jestem nieco zmartwiona, bo od 20 wisi mi z małymi przerwami na cycku, już
            mam oba na maxa puste a ona nadal chce. Do tej pory jadła 5 min. Nie jest taka
            pulchniutka jak Twoja, ale waży 5,5 kilo więc też nieźle, urodziła się 3550.
            Jest po 23 a ona nie chce mi spać tylko przebiera językiem, chce cyca... Nie
            wiem może coś z pokarmem mi się stało?
            Pozdr.
            • azbestowestringi Re: do azbestowych stringów;) 26.10.05, 10:09
              oj obawiam sie ze one tylko mrozone sa sad(((
              moja pyza tez czasem lubi sobie posiedziec na cycu dluzej niz powinna ale mnie
              to nie boli i nie stosujemy smoka wiec czasem na to oko przymykam.
              tez bedziemy w listopadzie 17-26 w warszawie.juz sie doczekac nie moge!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka