Dodaj do ulubionych

Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu :(((

14.11.05, 19:54
Termin na za 2 dni (16), a tu nic...kompletnie, lekkie skurczyki, naoinanie i
to by było na tyle. Lekarz powiedział mi, że jak za 6 dni po terminie nie
urodze to wtedy mam się zgłosić do lekarza (skierowanko mam od 37 tc),
koleżanka mi z kolei powiedziała, żebym nie godziała się na wywoływanie
oksytocyną, bo to bardziej boli i że ją do szpitala wzięli dopiero jak 2 tyg.
przenosiła, a nie 6 dni...nie wiem co o tym sądzić. W ogóle nie zgadał mnie
ginekolocznie, więc nie wiem co z szyjką, rozwarciem itp, miałam tylko usg i
po raz drugi badanie przepływów u dzidzi, a na usg chyba nie widać jakichś
objawów zaczynającego sie porodu? Fakt, Mała podrosła, bo waży 3300 (było
2800 w 37 tc i panikował, że mało...) Pozdrawiam wszystki wyczekujące...
Obserwuj wątek
    • abiela Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 14.11.05, 20:03
      Ja powiem jak ja bym zrobila: jesli z dzieckiem wszystko ok, nigdy w zyciu bym
      sie nie zgodzila na wywolywanie porodu a juz na pewno nie oksytocyna! Po co
      ingerowac w nature i stresowac dziecko????
      • niunia64 Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 14.11.05, 21:52
        Też się tego boję, ale nie wiem ile czekać, może ten kolejny tydzień chcieliby
        mieć mnie pod obserwacją? Ale znowu tydzień leżeć na patologii to można
        oszaleć! Mam nadzieje, że "akcja" zacznie się w porę, bym nie musiała się
        martwić na zapas.
        • abiela Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 14.11.05, 22:27
          No ale przeciez nie musisz lezec na patologii? MOzesz spokojnie w odmku czekac
          i podjezdzac tylko co 2 dni na KTG? Po co sie niepotrzebnie stresowac szpitalem?
          • nornik abiela! 14.11.05, 23:04
            Uomatko! Normalnie rece mi opadly. Wydaje mi sie, ze lekarz specjalista, czyli
            czlowiek z wyzszym wyksztalceniem medyczym, troszke wie o tym czego sie uczyl.
            Jezeli nie ufasz lekarzom to nie korzystaj z ich uslug. Jednak w przypadku
            kiedy jest jekiekolwiek zagrozenie zdrowia matki i dziecka to nie doradzaj
            dziewczynie co ma robic bo to forum nie jest poradnikiem medycznym.
            • abiela Re: abiela! 15.11.05, 00:15
              Przepraszam, moze jestem slepa, ale nigdzie nie doczytalam ani jednego slowa na
              temat zagrozenia zycia matki dziecka. Co wiecej piszac mojego posta dodalam, ze
              dotyczy to sytuacji gdy wszystko jest ok. Na temat lekarzy nie bede sie
              wypowiadac. Bardzo chetnie moje zdanie, jesli mi wskazesz miejsce, gdzei bylo
              wspominane o zagrozeniu zycia matki i dziecka.
              • nornik Re: abiela! 15.11.05, 09:45
                Na temat lekarzy tez nie bede sie wypowiadal bo to chyba wiadomo, ze trudno
                jest trafic na dobrego zawodowca posrod masy konowalow. Chodzi mi po prostu o
                rady typu "Gozdzikowa przypomina..." ktore czesto maja sie nijak do
                rzeczywistosci. Nie wiemy dokladnie co sie dzieje z Niunia i jej dzieciaczkiem
                wiec moze lepiej skupmy sie na wspieraniu sie a nie dyskusjach o tym co ktos ma
                robic a co nie.
                Pozdrawiam!
                • mrowka75 Re: abiela! 15.11.05, 11:00
                  Norniku:
                  Wybacz, że się wtrącę, ale my tu na tym forum nigdy na siebie nie krzyczymy,
                  bez względu na to jak może być odmienne nasze zdanie. I teksty typu "normalnie
                  ręce opadają", bo ktoś coś doradził zazwyczaj nie padają. To nie to forum,
                  na "ciąży i porodzie" może tak robią, ale my tu się wzajemnie raczej wspieramy,
                  a już na pewno nie krzyczymy.
                  Pozdrawiam.
                  • nornik Re: abiela! 16.11.05, 00:06
                    Sorki, moze czgos ni zrozumialem, moze jako facet inaczej wszystko oceniam.
                    Jezeli przyjelyscie moj tekst jako krzyk to najmocniej przepraszam, po prostu
                    sie wtracilem bo adrenalina mi skoczyla i skonczmy na tym. Pozdrawiam was
                    wszystkie cieplutko, zakladam jeszcze jeden watek, bo musze sie pochwalic wink)))
    • czamon Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 14.11.05, 22:33
      z tym przenoszeniem to nie jest tak rózowo. Moją Oliwke urodziłam 7 dni po
      terminie i po przebiciu pecharza okazało sie ze wody są juz mocno zielone.
      przed porodem dostałam oksycotynę i wcale mocniej nie bolało, niestety
      rozwarcie tez sie zbyt szybko nie robiło sad Dlatego teraz nie bedę czekać, w
      dniu terminu idę do szpitala i chce urodzic.
    • gabi72 Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 15.11.05, 13:54
      trzymam kciuki,aby porod ruszyl sam.powodzenia!
    • marra1 Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 15.11.05, 18:37
      Niunia ja mam podobnie - termin na 18, bylam juz 2 razy na ktg, malusienkie
      skurcze, a czuje sie swietnie. Jesli sie nic nie stanie, to jestem z lekarzem
      umowiona na 19, czyli dzien po terminie i jak powiedzial "zastanowimy sie, jak
      ja tu do nas sprowadzic". Nie wnikalam, co to znaczy, bo mam nadzieje, ze moja
      łobuzica jednak wyjdzie sama, ale jesli nie, to bedziemy sie z doktorem
      zastanawiac. Moze ty tez pogadaj jesczce ze swoim. Spokojnie wypytaj o wszyskie
      za i przeciw i popros, zeby cie zbadal oddolnie. Podobno czasem nawet takie
      badanie moze przyspieszyc pojawienie sie rozwarcia. Nie mówiąc o tym, ze lekarz
      sie dowie, co i jak.
      Pozdrawiam Cie serdecznie smile M
      • niunia64 Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 16.11.05, 00:01
        Dzięki Gabi. Masz Marro rację, że powinien mnie zbada c ginekologicznie, ale do
        cholery ja mam go o to prosić, przecież nie jestem lekarzem! Jestem zła na
        niego, potrzymał mnie 10 minut, skasował 120 zł., zważył, zmierzył ciśnienie i
        zrobił usg...a tak naprawdę nie wiem jak tam szyjka, wody, dzidzia rusza sie
        jak tylko cosik zjem, więc chociaż o to się nie martwię, ale nie wiem jak
        wytrzymam te kolejne 6 dni, które mi kazał czekać...nawet na ktg nie kazał mi
        jechać, dla niego to wszystko takie oczywiste,a ja tu cała w stresie, bo za
        minutkę (dosłownie) wybije mój termin! Pojadę chyba na ktg na własną rękę i
        poproszę w szpitalu o usg, ale w takim najbliższym szpitalu, w którym za nic
        nie chciałabym rodzić. Myślę, że nie będzie problemu.
        • konefka29 Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 16.11.05, 09:24
          Jesi sama chcesz jechac na ktg, to wymysl historyjke, ze nie czujesz ruchow,
          albo, ze Ci sie wydaje, ze Ci wody odeszly, bo prawdopodobnie jak powiesz prawde
          to Ci nie zrobia...
    • nietzsche_f Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 18.11.05, 08:59
      Ja bylam wczoraj na ostatniej wizycie termin mam na 20XI, zadnych oznak... W poniedzialek mam sie zglosic na ktg, a jak nic sie nie bedzie dzialo to odczekac 10 dni i pojsc do szpitala... Niepokojace wydało mi sie tylko to, co moja ginka powiedziala: nie ma sie czym stresowac jeszcze mamy 4 tygodnie! Czy ja wygladam na słonicesmile)) No i w tym szpitalu to ja mam prawie miesiac spedzic? Juz sama nie wiem, co o tym myslec, wiec moze przestanesmile)) pozdrawiam
      • niunia64 Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 18.11.05, 13:52
        Z tego, co wiem, to najdluzej czeka sie 2 tyg. na poród, ten margines 2 w tył
        lub przód, potem ewentualnie wywołuja, ale o miesiącu to nie słyszałam. Ja dzis
        juz 2-gi dzien po terminir i nic!!! W ciągu dnia złapie mnie 1 lub dwa skurcze,
        niecierpliwie czekam na kolejne za pół godzinki, ale nie nadchodzą..., cóz
        chyba skończy sie w pon. w szpitalu (to będzie 5 dzień po terminie), tak mi
        kazał mój gin.
        • gardenia76 Re: Świeżo po wizycie- grozi wywoływanie porodu : 20.11.05, 00:15
          Ja byłam właśnie w szpitalu 5 dni po terminie, ale nic nie wskazywało na
          jakąkolwiek gotowośc do porodu ( poza psychicznąwink. Może lepiej poczekać, bo
          wywoływanie na siłę to może równać się wielu komplikacjom, typu poród
          kleszczowy itp. jakoś mnie lekarze przekonali i postanowiłam poczekać jeszcze
          do tych 2. tyg. po!
          • niunia64 Do gardenia76 20.11.05, 12:55
            To widzę, że mamy bardzo podobną sytucję, bo ja dziś 4-ty dzień po terminie,
            (na 16 termin, Ty pewnie na 15), no i dziś rano czop mi odszedł,u Ciebie też
            już odszedł? Nie wiem, czy cały, tak z pól łyżeczki go było na papierku,
            czerwony raczej..., ale poza tym spokojnie, troszke pobolewało podbrzusze, ale
            to chyba z mojego podekscytowania tym czopem, bo myslalam, że już nigdy nie
            wylezie! Narazie nie dzwoniłam do połoznej. Jutro jestem z nią umówiona na
            badanie i ktg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka