niunia64
14.11.05, 19:54
Termin na za 2 dni (16), a tu nic...kompletnie, lekkie skurczyki, naoinanie i
to by było na tyle. Lekarz powiedział mi, że jak za 6 dni po terminie nie
urodze to wtedy mam się zgłosić do lekarza (skierowanko mam od 37 tc),
koleżanka mi z kolei powiedziała, żebym nie godziała się na wywoływanie
oksytocyną, bo to bardziej boli i że ją do szpitala wzięli dopiero jak 2 tyg.
przenosiła, a nie 6 dni...nie wiem co o tym sądzić. W ogóle nie zgadał mnie
ginekolocznie, więc nie wiem co z szyjką, rozwarciem itp, miałam tylko usg i
po raz drugi badanie przepływów u dzidzi, a na usg chyba nie widać jakichś
objawów zaczynającego sie porodu? Fakt, Mała podrosła, bo waży 3300 (było
2800 w 37 tc i panikował, że mało...) Pozdrawiam wszystki wyczekujące...