Dodaj do ulubionych

Kwiecien 2004, cd.8:)

    • inia25 Niedzielnie 04.12.05, 21:03
      Gosiu z nieukrywanym bólem przyjmuje do wiadomości Twoją decyzję. Nie oznacza
      to jednak, że ją akceptuję. Stoję dzielnie za plecami malilki i dopinguję ją w
      nawoływaniu do powrotu. W tej chwili zachowuje się jak zbuntowany dwulatek:
      tupię nogami, rzucam się na podłogę i walę w nią pięściami. Proszę nie
      opuszczaj nas... Moje Ty blogowe gurusmile))
    • inia25 a co u nas 04.12.05, 21:11
      a no u nas nic ciekawego. Nic się nie zmienia... zyję meblowaniem mieszkania i
      wiecie co Wam powiem - nudne to, bo już wszystko mam rozplanowane co i jak i
      takz tym pomysłem bede pół roku na realizacje czekaćsmile))

      Idolem mojego dziecka jest mój brat! Całe dnie nic tylko dua i dua (w wolnym
      tłumaczeniu - wujek). Dua ma dzwonić i rozmawiać, my dzwonimy do dua,. Dua
      najlepiej rysuje konia, samochód. Dua jest po prostu the best! Dziś Ola dostala
      od mojego brata taki gadżet z filmu kurczak maly, jajko które świeci zmieniajac
      kolory. jest nim tak zafascynowana ze nikomu nie da sie do niego dotknac
      (oprócz dua oczywiscie). Jak poprosilam "daj jako mamie" to krzyknela moja
      corka do mnie "nie, moje". No i w koncu poszla z jajkiem spac.

      A co do spania - moje dziecko wygania mnie z lozka i usypiac ja musi moj mąz,
      dodam z zazdrością ze zajmuje mu to 2 minutki!

      Bebicka o tym sprzęcie nie slyszalam nic i chyba bym nie ryzykowala. Jesli
      chcesz kupic taki sprzet to przede wszystkim dowiedz sie czy maja w Twoim
      mieście serwis.

      A co do sprzetu to jestem w szoku jakie teraz sa ceny - np w media markt
      piekarnik do zabudowy gorenje kosztuje 500zł. Szok co? A jeszcze z rok temu
      kilka ładnych tysiaczków.

      Dobra uciekam dalej ogladac taniec z gwiazdami. Sluchajcie nie lubie takich
      programow, no ale Kasia Cichopek, której szczerze nieznosze, urzekła mnie tak,
      że z otwarta gębą oglądam jej występy.

      Do jutra, dobrej i spokojnej nocki.

      Aha eklon moja tesciowa miarke olce kupila w rossmanie a druga do haftowania w
      jakims sklepie typu pasmanteria. Dodam ze miarka miala byc wyhaftowana na 1
      urodziny - a nadal ani widu ani slychu. Bez komentarza......
    • bebicka o wszystkim 05.12.05, 00:05
      kurcze maz mnie dopuscil do komputera jak juz mnie sen mozy i jak ja tu mam
      tysiace stron obejrzec i poczytac...?
      po kolei sprobuje
      inia sprzet to ja wiem ile kosztuje wlasnie dlatego mnie ciagnie do zmywarki bo
      w fajnej promocji jest.. coraz mam mniej watpliowsci. Ja juz sie raz na zmywarce
      przejechalam i na tym na pewno oszczedzac nie bede. niestety tu najwazniejsze
      jest aby byla cicha tym bnardziej z ebedziemy miec otwarta kuchnie. Ta co mamy
      teraz chodzi jak czolg. traaagediaaaaaa
      a jak ma byc ciche to musi kosztowacsad ale na szczescie maz mnie wspiera w
      nieoszczedzaniu...na zmywarcesmile
      inia ja tez mialam wymyslone jak chce miec urzadzone mieszkanie... po czym
      zaczynam to wszystko zmieniac, komplikuje sobie zycie czy co... sama juz nie
      wiem, nowe pomysly, stare okazuje sie ze nie dobre i tak w kolko juz mnie glowa
      zaczyna bolec..
      i maz mi tu moiw ze zmywarka to musi mycsmile hihihi jakby miala prasowac...
      z drugiej strony szkoda ze jeszcze nie wynaleziono maszyny do prasowaniasmile
      Acha skoro o mezach nie wiem czy Wam pisala, ze spalil nam jakis czas temu
      odkurzacz, potem kupil jakis badziew.... bylo tanio i spoko takie fajny
      odkurzacz...taaaa wlasnie przestal dzialacsmile ze trzy tygodnie mial... i
      oczywiscie wszystko moja winasmile hihihi

      Mlody juz dzisiaj wrocil do formy, szalal u dziadkow jak za starych dobrych
      czasow, chociaz jeszcze go troszke uszko pobolewalo, ale jesc nadal nie bardzo
      chce, ech no zobaczymy wszystko po kolei.
      co ja jeszcze mialam napisac...
      acha a propos swiatecznych pomyslow, nie wiem co tam maja bo nie ogladalam ale
      dzisiaj sluchalam w Tok FM audycji o stronie:
      www.wylegarnia.pl
      moze cos fajnego bedzie...
      dobra to uciekam dalje buszowac
      pozdrowka
      Maraska
    • bebicka inia kino 05.12.05, 00:42
      no wlasie zapomnialam, bylas z Ola w kinie na Kurczaku???? i jak podobalo jej
      sie? Wytrzymala caly film...chyba o tym nie pisals, co... czy przegapilam...
      Maraska
      ja juz sie nie moge doczekac jak zaczne chodzic do kina z Mlodym, pewnie szybko
      mi sie znudzi, ale na raziesmile.... ooo i na anrty sie nie moge doczekac. a tata
      zeby go na ryby zabrac... (chociaz sam nie jezdzi), tego ja tez sie nie moge
      doczekac jak sobie we dwa chlopy pojada wedkowacsmile
      dobranoc
      jeszcze musze poszukac czegos o bicu po buzi, czy Wasze dzieci tez Was bija????
      • eklon Re: inia kino 05.12.05, 07:42
        Maraska a moje dziecko odkryło, że może mamę ciągnąć za włosy! Straciłam chyba
        połowę moich włosów smile)

        Inia jak napiszesz, że Ola wytrzymała cały film bez mrugnięcia okiem, to na
        prawdę zakażę Ci czegokolwiek pisać o Oli i Adamie!!! Moje dziecko to 5 minut
        nie usiedzi w spokoju!
        • inia25 Re: inia kino 05.12.05, 09:14
          nie napisze tego, bo jeszcze do kina nie dotarłyśmy. Ale powiem wam, ze mojej
          kolezanki córka, równo o miesiac od olki młodsza, diabel wcielony, caly film
          obejzala nie ruszajac sie z miejsca! Dlatego zdecydowalam sie ja isc z olka do
          kina.
          • lgosia1 lalki interaktywne 05.12.05, 14:05
            dziewczyny spieszę tylko donieść, że berchet wyprzedaje stoki magazynowewink i np
            lalka interaktywna laura spadła ceną z 250zł na promocję zimową 175zł a od dziś
            81zł (normalna sprzedażowa moja cena). Być może więc w geant czy selgrosie ceny
            w ogóle będą masakrycznie niskie.
            Ja stwierdziłam, że skuszę się dla Mateusza na zestaw ogrodowy (grabki, łopata
            i doniczki itp.) na wózku - oczywiście, żeby nie byłowink to będzie prezent na
            urodziny a nie na choinkęwink
            Garaży w wyprzedaży nie ma. Raczej taka dziewczyńska wyprzedażwink
            • lgosia1 Re: lalki interaktywne 05.12.05, 14:09
              a np kuchnia szefa ma teraz cenę 258 - stara cena 467
              • jagna.04 Eklon 05.12.05, 15:24
                Widzę, że w sprawie miarki pomoc uzyskałaś smile Gdybym jednak była potrzebna to
                służę pomocą. Nikiego też jest piankowa i cudownie kolorowa.
                • eklon Re: Eklon 05.12.05, 21:10
                  tak, tak dziękuję jeszcze raz smile))
                  Lgosia szkoda, że nie ma garaży, bo może taka promocja ułatwiłaby mi wybór a
                  tak mam taki mętlik, że hoho.!

                  Jeszcze na dokładkę mój małżonek powiedział, że on by się ucieszył z golarki do
                  golenia na sucho, a ja totalnie nie wiem, jaką wybrać i pewnie wezmę najdroższy
                  model, z których połowy funkcji mój kochany małżonek nigdy nie skorzysta. Może
                  któryś z mężów lub niemężów ma taki sprzęt i mogłybyście podpytać na co zwracać
                  uwagę przy wyborze?!

                  Muszę Wam podziękować za jeszcze jedno! Spapugowałam (chyba sposób Mag-dy albo
                  Jagny) Wasz sposób na przyzwyczajanie Michała do nowego mleka i mamy pierwsze
                  sukcesy smile Michał nie chciał za bardzo pić Isomilu i zaczęłam dodawać je do
                  mleka które wcześniej pił bez problemu i teraz powoli wypija coraz więcej tej
                  mieszanki! Już się zaczynałam martwić, bo od Nestle odnowiła się skaza, a tego
                  nowego nie chciał pić, no a wapno musi przecież mieć w diecie. Na szczęście
                  (oby nie zapeszyć) wszystko jest na najlepszej drodze.

                  Dobra śmigam spać, bo jutro muszę wstać o 5-tej, jadę znowu na drugi koniec
                  Polski, a moje dziecko zostaje na 3 dni z babcią, a jutro Mikołaj... na
                  dokładkę mąż ma jutro urodziny i też go nie ma do końca tygodnia... buuuu
                • malilka Re: Eklon 05.12.05, 21:12
                  Eklon mi pozazdroscila zdrowego dziecko, no i przyplatal sie katar! Juz w
                  sobote, mam nadzieje, ze nic sie z tego nie rozwinie, pierwsza noc byla
                  straszna, bo maly sie budzil przez ten katar, nastepna juz przespal, ale ogolnie
                  to uciazliwe jest takie katarzysko, tylko na spacerach jest ok.
                  A tak w ogole, to pomylilismy sie z niemezem i zrobilismy dzisiaj mikolajki, bo
                  myslelismy, ze jest 6.12 smile Tak to jest jak sie sprawdza date w kompie juz po
                  polnocy...
                  Moj maly czlowieczek spal dzisiaj do 9.15, chyba pierwszy raz od roku tak dlugo!
                  Oczywiscie przez to nie poszedl spac w dzien, a wieczorem nie byl specjalnie
                  zmeczony i padl dopiero o 20.
                  No i mam jeszcze jeden maly problem, bo moje dziecko zapalalo ostatnio miloscia
                  do bajki "Murzynek Bambo" (ksiazeczki staja sie ulubionymi rotacyjnie) i nawet
                  zaczal mowic "bambo", tyle ze mowi tak i na Bambo i na jego mame i na inne
                  dzieci w szkole Bambo. A w rodzinie jest czarnoskory i bedzie na wigilii i boje
                  sie, ze moje dziecko wyskoczy z okrzykiem "bambo!", zwlaszcza ze nadal mowi
                  mniej niz 15 slow, wiec nietrudno o zaprezentowanie wszystkiego co potrafi.... A
                  jak zacznie to nie skonczy, bo potrafi cale popoludnie skandowac "bambo bambo"...
                  • malilka Re: Eklon 05.12.05, 21:15
                    ps. w tesco jest w promocji duza farma lego, kosztuje 99zl, jakby ktos byl
                    zainteresowany.
                  • inia25 Re: Eklon 05.12.05, 21:20
                    malilka napisała:


                    > No i mam jeszcze jeden maly problem, bo moje dziecko zapalalo ostatnio
                    miloscia
                    > do bajki "Murzynek Bambo" (ksiazeczki staja sie ulubionymi rotacyjnie) i nawet
                    > zaczal mowic "bambo", tyle ze mowi tak i na Bambo i na jego mame i na inne
                    > dzieci w szkole Bambo. A w rodzinie jest czarnoskory i bedzie na wigilii i
                    boje
                    > sie, ze moje dziecko wyskoczy z okrzykiem "bambo!", zwlaszcza ze nadal mowi
                    > mniej niz 15 slow, wiec nietrudno o zaprezentowanie wszystkiego co
                    potrafi....
                    > A
                    > jak zacznie to nie skonczy, bo potrafi cale popoludnie skandowac "bambo
                    bambo".
                    > ..



                    malilka olka tez jest fanka bambo i ostatnio mialam taka akcje na ulicy, ale
                    pan bardzo sie usmial i piekna polszczyzna powiedzial "nie kochanie to nie
                    bambo , ja mam na imie (i tu wymienil swoje skomplikowane imie)"

                    moze sprobuj uprzedzic owego osobnika, ze moze zdarzyc sie taka sytuacja, niech
                    bedzie przygotowany.


                    a z ciekawosci moj brat ma przyjaciela czarnego jak najczarniejszy murzyn,
                    który ma na imie dość egzotycznie - WIESŁAWsmile
                    )))
                    • malilka Re: Eklon 05.12.05, 22:03
                      Inia, bardzo mnie pocieszylas! Tez mi sie wydaje, ze co innego "bambo" w ustach
                      doroslego, a co innego jak to mowi takie male dziecko, w koncu taki maluch
                      potrafi powiedziec tez w windzie "mamo, ale ta pani jest strasznie gruba" i
                      trudno mu miec to za zle. Ta dziecinna szczerosc najbardziej stresuje rodzicow
                      smile)))
                      Ale raczej pojde na zywiol, moze maly nie skojarzy, chociaz watpie smile)
                    • bebicka Re: Eklon i inia i malika 05.12.05, 22:08
                      eklon napisalam Ci maial w sprawie mleka, coby na forum nie wywlekac.
                      Generalnie u nas znaczna poprawa z humorem - czyt> moje dziecko znow pokazuje
                      rogi i szaleje...smile apetyt tak srednio. Z uchem juz dobrze... za to meczy nas
                      starsznie dieta bezmleczna. Mlody chodzi bez przerwy cale rano i pokazuje gdzie
                      stalo mleko ze on chce bardzo... az mi go zal. A wieczorem to w ogole jest
                      makabra, zasypia z rykiem, jeszcze bardziej mi go zal. A w nocy i tak sie budzi
                      i wtedy mu juz dajemy melko...czy to w ogole ma sens?? musze jutro zadzwonic do
                      lekarza, bo nie mam serca go meczy. Kurcze zachcialo sie rodziom na sile
                      odstawiac od Nutramigenu... to maja..

                      inia szkoda zescie nie byly na filmie, czekamy na wrazenia... chcoiaz ja juz nie
                      wiem kiedy my sie do kina wybierzemy. na razie kazda wolna chwila to poswiecona
                      na mieszkanie. Kochana Ty naprawde masz juz wszystko ustalone i gdzie co i
                      jak??? zazdroszcze ja juz jestem zmeczona. Bardzo nie lubie dzialac pod presja a
                      tu czas zaczyna mnie gonic, maz popedza, kluczy nadal nie mamy, echhhhhhh

                      malika Mati tez jakis czas temu zakochal sie w Bambo, nic tylko mu to trzeba
                      bylo czytac raz za razem. Jakos nie zdarzylo mi sie zeby w realu kogos
                      "zbambowal" ale wiesz to chyba zelzy od poczucia humoru danej osoby, bo moze
                      zareagowac jak spotkany pan a moze sie obrazic, to juz Ty wiesz czego sie
                      spodziewac. W razie czego uprzedz, albo moze jakis nowy bohater sie pojawi w
                      zyciu Mackasmile
                      pozdrawiam
                      maraska
                      acha inia ja wczoraj zobaczylam to i sie zakochalam...tylko ze kompletnie
                      zburzylo to moja koncepcje prawie juz urzadzonej lazienki....smile))
                      www.cerkolor.com.pl/nowosci.html#
                      a konkretnie przystan motywy
                      echchch tak jakos wakacyjnie mi sie zrobilo
                      • inia25 Bebicka 05.12.05, 22:16

                      • kamiba Re: Eklon i inia i malika 05.12.05, 22:20
                        bebicka -ale piękne te płytki... az sie rozmarzyłam i od razu mam inną koncepcję
                        na moja nie starą jeszcze łazienkę i kuchnię...ech
                        ja to urządzać bym mogła często, może powinnam zmienić zawód na dekoratora wnętrz?

                        Eklon ja jeszcze o miarkach my mamy taką
                        www.oriflame.pl/prod/catalog/SkuDetail.jhtml?buttonProdMoreInfo7880=Wi%C4%99cej+info&SKUID=7880&PRODID=7880&CATID=chMrG

                        malilka dzieki za wiadomość o lego , bo ja właśnie w środę wybiram się na
                        większe zakupy, więć odwiedzę TESCO

                        siedzę przy kompie i montuje, ale nie chce mi sie bardzo więc szukam sobie co
                        chwila jakiegos innego zajęcia np. forum, a czas mija i znów mnie noc zastanie...

                        dobrej nocki
                        Kamila

                        no chyba że znów zrobię sobie małą przerwę w montażu
                      • inia25 bebicka 05.12.05, 22:23
                        faktycznie mam juz wszystko zaplanowan, nie dokłądnie do milimetra co i gdzie
                        bedzie, no ale ogólny zarys mam, bede to precyzowac jak wejde na budowe i
                        zobacze swoje mieszkanie, bo na razie tam scian nie ma w srodkusmile)

                        moja koleżanka ktora kupila w tym samym bloku mieszkanie zakochala sie w tych
                        plytkach, tylko ze ona wybrala pejzaze....


                        nie wiem jak wywalczyc z moim mezem drewniana podloge w lazience, on tweirdzi
                        ze jestem nienormalnasmile)))

                        no i mam walke, w sumie juz prawie ja wygralam, o kibel. Ja chce zlikwidowac
                        toalete i zrobic tam garderobe, a moj maz twierdzi ze bedzie potrzebowal oazy w
                        postaci kibelka! No załamka...

                        Aha i przeraza mnie jedna rzecz - nie bede miala piwnicy, wiec ta garderoba
                        mysle ze bedzie dobrym pomyslem.

                        Dzis widzialam piekny stol, ale wydaje mi sie maly, rozklada sie na 170 cm max,
                        a ja marze o takim 2,5 metra... ale takie to podobno tylko na zamowienie...

                        no i zakochałam sie w tej firance do kuchni! chyba taka bede mialasmile)) Czy ona
                        nie jest piekna?? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=32800851
                        • lgosia1 Re: bebicka 05.12.05, 22:41
                          inia osobiście w jysku kupiłam stół rozkładany na 2,5 metra
                          szklany - tyle że piękny to on nie jest - chociaż nam wybitnie pasujewink
                          • inia25 lgosia 05.12.05, 22:53
                            ale cały szklany czy szklano-drewniany. I czy sie rozkłada???
                            • lgosia1 Re: lgosia 05.12.05, 22:57
                              szklano aluminiowy - szkło matowe i rozkłada się z 175 na 250 - ale taki
                              bardziej w nowoczesnym stylu (pasuje nam do telewizora ha ha ha)
                              • lgosia1 Re: lgosia 05.12.05, 22:58
                                pomyłka rozkłada się ze 125 na 250
                                • izabela_p25 Miarki-eklon 05.12.05, 23:16
                                  Tutaj masz namiary jak jeszcze nie kupiłaś.
                                  www.allegro.pl/show_item.php?item=75664786
                                  • izabela_p25 Re: Miarki-eklon 05.12.05, 23:20
                                    Trochę póżno ale może ci się przyda
                                    www.allegro.pl/show_item.php?item=74462252
                                  • lidszu Re: Miarki-eklon 05.12.05, 23:36
                                    lgosia - ja też kategorycznie się nie zgadzam, abyś znikała nam z forum.

                                    Inia - ja też jestem już na etapie wymyślania jak wykończę swój dom. Marcin
                                    śmieje się, że jeszcze go nie postawiałam, a już wiem gdzie będą stały
                                    poszczególne meble i z jakie drewno kładziemy na podłogę. Och już się nie mogę
                                    doczekać tego etapu !

                                    Za to mój mąż coraz częściej przebąkuje o wyjeździe za granicę. Ostatnio dostał
                                    bardzo atrakcyjną propozycję do Dubaju. Gdybyśmy wyjechali na jakieś 2-3 lata,
                                    to po powrocie moglibyśmy wybudować i wykończyć dom. Ja się trochę łamię,
                                    ponieważ z jednej strony chciałabym spróbować jak to jest za granicą, ale z
                                    drugiej nie chcę odkładać już właściwie zaplanowanej budowy.

                                    Same dylematy na koniec roku.
                                    • monikaps Inia 05.12.05, 23:53
                                      Inia - a może kompromis i w łazience terakota wyglądająca jak deski - my tak mamy i wygląda to bardzo fajnie. Na Bartyckiej było tego spory wybór. Albo zaproponuj mężowi - niech wybiera albo garderoba albo deski... Prawdę mówiąc, ja bym wolała toaletę oddzielnie. POmarzyć dobra rzecz...
                                      Co do stołu to moja szwagierka kupiła super stół w Jupiterze, ale to było parę lat temu. Normalnie niewielki stół, a rozsuwa się do ponad 2 metrów, nie pamiętam dokładnie wymiarów. Stół jest cały drewniany.
                                      Pozdrawiamy
                                      i spokojnej nocki
                                      • inia25 Witam wtorkowo 06.12.05, 09:00
                                        ,onika własnie o taki stół mi chodzi, zeby był niewielki i rozkładał się do
                                        ponad 2 metrów. Chyba bedę musiała pojeździć i poszukać, no ale mam jeszcze
                                        czas...

                                        Wiem też że toaleta oddzielnie to dobra rzecz, no ale jak nie ma piwnicy i w
                                        sumie jeden pokój bedzie połaczony z kuchia i przedpokojem to
                                        jakas "graciarnia" by sie przydała.

                                        A co do podłogi - niestety poważnie zachorowałam na te deski. Cena z metra jest
                                        powalająca i jak na razie to mnie troszke blokuje, ale mam jeszcze jeden
                                        pomysl, zeby kamien z drewnem na podlodze połączyc. A taka terakota imitacja
                                        drewna tez mi sie podoba, ale jeszcze nie znalazlam takiego odcienia jak sobie
                                        wymyslilam...

                                        Lidka - ja na Twoim miejscu bym sie raczej nie zastanawiala, skoro praca jest
                                        atrakcyjna, dom moze poczekac. No ale Ty tez chcialas isc do pracy - i co
                                        teraz???
                                        • betixi Re: Witam wtorkowo 06.12.05, 10:11
                                          Igosia1 już sie kapłam jak wejśc na tę zabawkę, wystarczyło kliknąc na adres
                                          jaki podałaś no cóż jestem nowicjuszem ale myśle że dojdę też do wszystkiego.
                                          Jeszcze mam prośbe jak wy wysyłacie zdjęcia bo też chciałabym sie pochwalic
                                          miom maluszkiem.
                                          Gratuluję mieszkania jest to wspaniała żecz mieszkac na swoim ja też za nim
                                          zaczełam mieszkac w domku odziedziczonym po dziadkach tułałam sie wszędzie
                                          nawet mieszkałam w Bielsku blisko centrum o 40km od miejsca gdzie osiadłam.
                                          Uwielbiałam przeprowadzki były one dla mnie wezwaniem za każdym razem miałam
                                          inaczej to było supper teraz tego mi brak ale i tak zamieżam coś zmienic jak
                                          maluch troche podrosnie.
                                          • betixi Re: betixi 08.12.05, 12:47
                                            Długo sie borykałam.
                                            Chciałam usunąc te forum bo mam go w ulubionych ale coś mnie podkusiło a raczej
                                            ktoś czyli moje dziecko więc zajżałam ale tylko i tylko po to żeby zobaczyc czy
                                            ktoś zauważył co napisałam i teraz jest mi głupio.
                                            Napisałam dziecko bo ona jest w wieku waszych dzieci i gdybym usunęła te forum
                                            to i tak pewnie z ciekawości z czsem do was zajżała żeby dowiedziec sie co
                                            słychac {ile podrosły, czy wyrosły z alergii, czy skończł się bunt 2 latka i
                                            wogule co u nich słychac}
                                            Troche sie ucieszyłam zaskoczyłyście mnie, że mogę byc z wami jednak nie
                                            musicie odpisywac na wszystko co pisze bo to jest zrozumiałe, że nie wszystko i
                                            wszystkich interesuje co ktoś wypisuje.
                                            Jeszcze raz was przepraszam.
                                            Aha i dziękuję za radę w sprawie laktacji tabletek nie brałam bo szałwia
                                            pomogła {ale jest wstrętna w smaku}.Musze kończyc mała sie już obudziła.
                                            • lgosia1 Re: betixi 08.12.05, 13:20
                                              betixi z tymi odpowiedziami na pytania to jest czasami tak, że się nie
                                              odpowiada z różnych powodówsmile)))) Szczególnie gdy są to pytania trudnewink))))
                                              1) Albo się nie ma zielonego pojęcia co odpowiedzieć i nie chce się do tego
                                              przyznaćsmile)))
                                              2) albo boi się wprowadzić w błąd odpowiadając mało precyzyjnie, w związku z
                                              tym się nic nie odpowiada;
                                              3) albo w danej chwili wpadło się na chwilę na forum i nie ma się czasu
                                              odpowiadać na trudne pytania a później - jak juz czas jest - się zapomina;
                                              4) albo jakimś trafem nie zauważyło się pytaniawink

                                              A twoje pytanie odnośnie zdjęć (jak je umieścić na forum) dla mnie jest
                                              osobiście trudne, bo sama za każdym razem umieszczam zdjęcia w inny sposób, z
                                              pomocą męża informatyka, a sposobów jest tysiąc w zależności od tego jakie jest
                                              to zdjęcie, jak duże, czy cyfrowe czy nie, w jakim programie trzymane, trzeba
                                              znać możlwości programu, itp. itd. NO ja się nie podejmuję w tym temacie
                                              udzielić instrukcji ze strachu, że napiszę trzy tomy instrukcji a z tego i tak
                                              gó.. może wyjść. Przepraszam za gó.. - ale słówko to najbardziej oddaje
                                              poziom mojej wiedzy informatycznej na temat wysyłania zdjęćwink
                                              • lgosia1 Re: betixi 08.12.05, 13:24
                                                ale numer. Wycięli mi elokwentne i inteligentne jak zwykle w moich słówkach
                                                gó..! No proszę. Cenzura jednak i działa. No i dobrze, bo to straszne na
                                                dzieciaczkowym forum pisać takie brzydkie słowa.
    • bebicka Zqapomnialam:-((( 06.12.05, 13:34
      Sluchajcie ale ze mnie matka, no. Wczoraj opieprzalam meza ze malucha nie
      zabralm na zakladowe mikolajki a dzisiaj w ogole zapomnialam ze mial w nocy
      Mikolaj przyjsc. Dobrze ze Mati jeszcze nie kuma czaczy i syrenka tak czy siak
      bardzo mu sie podobasmile echchch dobije mnie to nowe mieszkanie jeszcze teraz
      przed Swietami...
      Dopiero babcia przyszla i pod drzwiami znalazla jakis wielki wor prezentowsmile z
      drewniana kolejka.
      A propos sluchajcie jesli jeszcze myslicie o prezentach gwiazdkowych to jak na
      razie Mlody zakochal sie w kolejce. taka drewniana z IKEI. Zobaczymy jak bedzie
      dalej, dam znac ale na razie hicior!

      dobra uciekam na zajecia...wlasciwie juz powinnam na nich byc hihihi
      Acha jagna wyslalam plytke.. w koncu uffff
      pozdrawiam mikolajkowo
      Maraska
      A wy dostalyscie cos od mezow???smile
      • malilka Re: Zqapomnialam:-((( 06.12.05, 14:06
        Anitkashe, nie będziesz może w IKEA przed świętami??? Albo może ktoś z Łodzi
        się wybiera?
        A na mikołajki nic niemężowi nie dałam, bo go nie lubię w jest mi z nim źle,
        sama też niczego nie dostałam, ech życie... Na Sylwestra też nigdzie z nim nie
        idę, wolę posiedzieć w domu, niż udawać przez cały wieczór.
        • ja_sylwia Ufok powrócił:((( 06.12.05, 15:02
          Luuuudzie....no oszaleć można.....Dziecko mi zidiociało....NIE i NIE i NIEEEE.
          Nawet w nocy, przez sen mruczy nieee. Popołudnia po drzemce wyglądają
          tragicznie. W mojego syna wstępuje diabeł, a ja nie wiem, jak się zabrać za
          egzorcyzmy. Wycie, wycie, wycie. Prężenie się. Kopanie w drzwi, ewntualnie w
          matkę, jak się sierota nawinie. Wściekłość na gębie. Smarki rozsmarowane
          wszędzie. Fontanny łez. Wycie, piszczenie, darcie diabelskiego pyska.
          Luuudzie!!! TO NIE TAK MIAŁO BYĆ, ZUPEŁNIE NIE TAK!!!! Osiwieję. Czy aby na
          pewno to normalne??

          Mój syncio, sierota totalna, ponoć zawsze był zdomminowany przez dzieci, które
          się razem z nim u niani wychowują. Dzieciarnia wyrywała mu zabawki, a mój mało
          konfliktowy syn z żałością w oczach ustępował miejsca bardziej przebojowym. Do
          dziśsmile) Chyba wspominałam już Wam, że mój Jędruszka w "bransoletkach" po chacie
          gania. To jest w kółkach od piramidki, albo takich malutkich, cieniutkich. Otóż
          u niani też jest pełno takich kółek. Moje dziecię ponawlekało sobie jak zwykle
          kółeczka po pachy, a tu jakiś mały bandzior chciał mu je drapnąć. Więc moja,
          sierotka (do tego momentusmile) jak mu nie chlaśnie na odlew. Ponoś strasznie się
          tłukli, ale mój hm, hm, elegant, bransoletek nie stracił.

          Poza tym mamy mały jedzeniowy bunt, znów. (Bebicka, hihi). Nie i nie.

          Za to mamuśka sobie dogadza. Dziś moje drogie panie zeżarłam 3 pączki, po czym
          doprawiłam połową paczki Delicji. Drugą połowę zostawiam na kolację. Oczywiście
          na śniadanko przyjęłam 3 bułeczki, na obiad skromnie, bo tylko zupkę. Dupa mi
          tyje w zastraszającym tempie, ale mam ją w d...W końcu mikołaj.

          Ja na Mikołaja nic nie dostałam, mężowi kupiłam dobrą czekoladkę, choś dupsko
          ma trzy razy takie jak moje, ale co tam. Postanowiliśmy nie kupować sobie
          przezentów. mały dostanie od Mikołaj samochodzik rajdowy Little Tikes i ludzika
          TOLO. Od nas, a resztę nie wiem. Mikołaj przyjdzie jak się mały obudzi. W
          przebraniu oczywiście, kamera przyszykowana.

          Po świętach zostawiam diabelca u moich rodziców. BOOOOOOOOOŻE. Nie mogę się
          doczekać. TO STRASZNE, ale prawdziwe. Cały tydzień laby. Dzięki tej myśli
          jeszcze trzymam się przy życiu.

          Malilka trzymaj się. Oby do wiosny...
          Pozdrawiam babeczki.
          • lgosia1 Re: Ufok powrócił:((( 06.12.05, 15:11
            Malilka - moja ulubiona ciocia by powiedziała, że "to się nazywa szczęście
            małżeńskie" a dopasowując do sytuacji "to się nazywa szczęście niemałżeńskie"wink
            Ja_sylwia jesteś niedoścignionym wzorcem poczucia humoru. Jak ja ci
            zazdroszczęwink
            • kamiba bańki mydlane!!! 06.12.05, 18:09
              Ja wiem, że ja w może mało ważnej sprawie, ale nie wiem juz co robić...
              mam takie coś do robienia baniek mydlanych, Jasiek je uwielbia, no i skończył
              się ten płyn co w środku był. I nie da sie baniek robić. Próbowałam już wlewać
              rozpuszczone mydło, jakiś płyn do kąpieli, płun do naczyć...i kupa! bańki nie
              chcą być takie piękne i w takiej ilości jak były wcześniej z tego kupnego płynu.
              No to oni tam wlewają? Co ja mam tam wlać?
              Pomóżcie! Kamila - mama amatora baniek!
              • inia25 kolejka drewniana - malilka 06.12.05, 18:15
                malilka ja kolejki drewniane widzialam w tesco i to o polowe tansze niz te w
                ikei no i wcale nie gorsze.
                • kamiba Re: kolejka drewniana - malilka 06.12.05, 18:37


                  a ja kolejki drewniane widziałam na www.leomark.pl, ale nie pamiętam w jakiej
                  cenie.
                  • eklon Sylwia,Kamiba i Bebicka 06.12.05, 20:31
                    Sylwia Jędrek mnie po prostu powalił z nóg!!! aż koledzy patrzyli na mnie
                    trochę z zazdrością, że się tak śmieję do laptopa, bo wszyscy siedzą i dłubią
                    jeszcze w SAPie a ja mam po prostu chwilkę przerwy na forum smile)) A co tam
                    należy mi się po ciężkim dniu!

                    Kamiba my używamy zwykłego płynu do mycia naczyć Ludwik w koncentracie i bańki
                    są rewelacyjne!

                    Bebicka idę sprawdzić co mi skrobnęłaś!
                    • eklon Bebicka 06.12.05, 20:37
                      odpowiedziałam!

                      Dziewczyny dzięki za namiary na miarki, już zamawiam tą proponowaną przez Izę,
                      bo wydaje mi się ok. Muszę jeszcze tylko coś dopytać!
                    • betixi Re: bańki 06.12.05, 21:26
                      Ja też używam ludwika do robienia baniek i wychodzą .
                      jakie długie stopy mają wasze dzieci bo moja ma 14,5cm. chciałam wiedziec czy
                      to dużo czy nie bo słyszałam że długośc stopy decyduje o wzroscie.
    • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 06.12.05, 21:28
      My jesteśmy po pierwszym zetknięciu z mikołajem. W żłobku był prawdziwy
      mikołaj. Wiele dzieciaków sie bało ale mój twardziel gdzie tam! Przybiła p
      [iątke, chodziła dookoła. Po prostu rewelka.

      No i słuchajcie, zawsze sie dziwiłam rodzicom podniecajacym sie wystepami
      swoich dzieci w przedszkolach, no i juz znam to uczucie. Gdyby nie tyle ludzi,
      to ryczalabym jak bobr, a tak to tylko mi sie oczy szkliły. No po prostu
      wzruszyłam sie na maksa. Dzieciaki tanczyly rozne układy do pioseneczek, mowily
      wierszyki (te co umieja mowic). Boszzzzzzzzzzzzzzz ale moje dziecko było
      cudnesmile Mała aktoreczkasmile

      No i mam rywalke w żłobie - olka pokochała całym sercem jedna z opiekunek.
      Tylko ona ja moze usypiac, ona wysadza, no i w ogole najlepiej zeby byla cała
      dla niej.

      a co do jedzenia, to dzis sie dowiedzialam ze moje dziecko jest zarlokiem i jak
      wychodza na dwor to pod koniec spaceru juz wola "upa upa" co oznacza wołąnie o
      zupe.... kto by pomyslal
    • inia25 nowe fotki olki 06.12.05, 22:35
      ze żłoba
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16570983&wv.x=2&v=2&s=0
      • bebicka Re: nowe fotki olki 06.12.05, 23:00
        O rany Ola juz sie wydaje taka duza i doroslasmile Z plecakiem i w ogole a moje
        dziecko to taki ufok jak sylwiowy Jedrek. Faktycznie zwrocilam uwage ze wycie i
        ataki zlosci nasilaja sie po poludniu, pomimo drzemkismile a moze to ja mam mniej
        ceirpliwosci...

        eklon przeczytalam odpisalam... i dalej ejstem w kropce.
        inia a ja znowu szukam nowych kafelek... niech ten remont juz sie zacznie bo
        zwariujesmile
        pozdrowka
        Maraska
        • winia5 Re: nowe fotki olki 06.12.05, 23:14
          witajcie, do nas też dzisiaj zawitał Mikołaj, tzn. do małego, przyniósł mu
          zestaw małego majsterkowicza, książkę Koziołek Matołek a do buta włożył mu
          lizaka(bez cukru). Mały zadowolony z prezentów, zaraz ze śrubokrętem ruszył
          rozkręcać krzesełko, i co się okazało, że ten śrubokręt "nie pasiuje,
          niee" .Ale się usmiałam z mojego cwaniakasmile.

          Inia, słodkie fotki ze żłobka, faktycznie Ola wygląda z plecaczkiem na dużo
          starszą. A firanka naprawdę śliczna, taka babcinasmile.

          Sylwia, twoje posty zawsze mnie rozwalają, a ty Igosiu pisz, chociaż niew wiem,
          o co chodzi, to nie znikaj
          pozdrawiamy
          • kamiba nocne pogaduchy 07.12.05, 01:23
            A bo ja niewierna już Ludwika nie używam, tylko Pura mam - tak mnie ta Dykiel
            w reklamach zniewoliła ,że baniek dla dziecka wykonac nie mogłam!
            Ale jutro kupie i przetestuję starego , dobrego Ludwika.

            Zupełnie nagle zadzwonili znajomi i poszliśmy o 21 (w środku tygodnia) do kanjpy.
            właśnie wróciliśmy i obowiązkowio forum! a jutro trzeba wstać o 8! buuuuuuuuuuuu

            Mikołaj przyniósł Jasiowi motor - niewielki, ale szybki!

            Ola jak zwykle super! I jaka fajnie dorosła!

            Idę spać bo juz czasu mało na odpoczyne.
            • mag-da Re: nocne pogaduchy 07.12.05, 10:17
              A ja zapomniałam o Mikołajkach mój mąż na szczęście też. Ale system o nas nie
              zapomniał i dostaliśmy list że przyznali nam child benefit. To się nazywa
              prawdziwy Mikołaj. Nie zadużo tych pieniędzy ale dobre i to, wypłacą nam 3
              miesiące wstecz, więc będzie za co święta zrobić o ile zdązą przelać na konto
              przed świętami. Te pieniądze treoretycznie należa się każdemu dziecku
              urodzonemu tutaj bez względu na sytuacje materialną rodziców. Ale rodzinom z
              Europy wschodniej oczywiście robią problemy.
              Pozdro
              M
              • male_co_nieco Re: środa 07.12.05, 12:13
                To ja zacznę od Mikołąja. był Mikołaj a jakze,ale na Igim jakiegoś ogromnego
                wrażenia nie zrobił. Popatrzył, wziął co miał zabrać i tylesmile

                Co do drewnianej kolejki to u nas też hicior od dłuższego czasu. Kupiona W
                Auchan w promocji za 15 zł. Lokomotywa , trzy wagony, tory, zwierzaki , budynek
                zoo i szlabany.Poza promocją chyba trochę ponad 20 zł. Generalnie super zabawka
                polecam , Igor naparwdę za nią przepada , tata zresztą też smile już go korci
                robudowa smile

                Inia moim skromnym zdaniem, osobny kibelek fajna rzeczsmile poprzednio mielismy
                razem i szczerze nie polecam. Co do miejsca na bałagan , zorientuj się czy nie
                przewidzieli jakiegoś pomieszczenia( niekoniecznie pwinica) u nas np. na każdym
                piętrze jest małe pomieszczenie ,na kazde mieszkanie przypada jedna ściana i
                tam trzymamy "bajzel", może tam będzie coś poodbnego.


                Dobra spadam , mozę uda mi sięw końcu kawę wypić
                • inia25 Re: środa 07.12.05, 12:25
                  wiem ze kibelek osobny jest super sprawa, ale z drugiej strony mieszkalam z
                  rodzicami dwadziescia kilka lat i mielismy kibel i lazienke razem i
                  przetrwalismy. A zadnych pomieszczeni gospodarczych niestety nie bedzie, wiec
                  jak najbardziej jestem za ta garderoba, a adam dalej oporny. ale moze jakis
                  pakt typu : "mąż ma zawsze pierszeństwo w korzystaniu z łązienki" podpiszęsmile)))
                  • lgosia1 Re: środa 07.12.05, 15:34
                    inia nie daj się - garderoba musi być, bo inaczej cały dom będzie graciarnią.
                    Jak chcesz zobaczyć jak to wygląda - przyjedź do nas. Właśnie odebrałam
                    paczuszkę z klopem dla mojego syna. No cudo - mówię wam, nawet sama próbowałam
                    siadać. Dam wam znać jeśli uda nam się coś nasiurać lub nakupkać. Hmmmm, miałam
                    nic nie pisać, a tu codziennie.... no ale to że mój syn będzie siurał i kupkał
                    przez nakładkę na sedes chyba nie da się wykorzystać przeciwko mnie co?
                    Chociaż, to że mój dom jest graciarnią na upartego zawsze by się dało co?
                    Pozdrawiam śledzącą mnie osobę życzliwąwink
                    • jaworka Re: środa 07.12.05, 21:11
                      Witam dziewczyny!
                      dosłownie na chwilkę jestem, chciaż zaległosci przeczytałam, bo musze duuzo
                      pisać. A ze szkoły wróciłam o 18 i łebek mi peka.
                      Iniu też myśle zrób garderobe, my myamy taka w postaci starego warszattu j jest
                      już tam wszystkosmile))

                      Lgosiu a pojawiaj się częściej i napisz co to za cudowny klop, bo może on
                      pomoże nam w nauce, która idzie opornie. A pampers związe się z nami na stałesmile

                      Musze przewertowac posty wczesniejsze, bo mignął mi przepis na ciasteczka
                      cynamonowe, moze bym je "przerobiła" i zrobiła Albertowi na świeta.

                      Ie, a nie chcę... pisaćsmile
                      • lidszu Re: środa 07.12.05, 23:43
                        Inia - masz rację, że szukam pracy. Z tą ofertą dla Marcina, to jeszcze się
                        wahamy, ponieważ gdybyśmy się zdecydowali, to musielibyśmy się tam
                        przeprowadzić już pod koniec roku, a to jest dość trudne. No nic zobaczymy co
                        będzie.

                        Inga na Mikołaja dostała zestaw plastikowych talerzyków, sztućców, filiżanek i
                        kubeczków. Radochy ma co nie miara, tylko teraz nas zamęcza, aby się z nią nimi
                        bawić.
                        Moja córcia polubiła ostatnio bajkę "Noody". Kupiłam jej również z nim
                        książeczkę i jak ta bajka leci w telewizji, to biegnie po książkę i ją
                        przegląda.
                        • eklon czwartek 08.12.05, 08:26
                          dziewczyny przeczytałam posty ale na pisanie brak czasu.
                          Dziś późnym wieczorem wracam do domu a jutro mamy zamiar jechać do Berlina do
                          mojego ojca. Zobaczymy jak pogoda. Mam nadzieję, że się drastycznie nie popsuje.

                          A ja wyrodna matka jestem i powiedziałam mojej mamie, żeby nie szła z Michałem
                          na Mikołaja do przedszkola siostrzenicy (mieliśmy zaproszenie), bo boję się
                          zarażenia jakimś choróbskiem, a czekamy z niecierpliwością na zaległe
                          szczepienia i kolejna choroba całe plany by zaprzepaściła!

                          Śmigam pracować.
                        • betixi Re:cześc 08.12.05, 08:29
                          Ceśc wszystkim , troche jestem zawiedziona myślałam że to otwarte fora na nowe
                          kontakty ale chyba sie myliłam.
                          Nikogo nie śledziłam ale czytałam wasze wypowiedzi bo wydawało mi sie że
                          macie takie same zdania i problemy jak ja i prubowałam zawrzec też kontakt z
                          wami no cóż znikam bez obrazy a na drugi raz piszcie że macie swoje grono osób
                          mile widzianych.
                          • inia25 betixi 08.12.05, 09:04
                            nie rozumiem o co Ci chodzi? Kogo niby miałaś śledzić? Czemu znikasz? Nic nie
                            rozumiem....
                            • male_co_nieco Re: betixi 08.12.05, 09:23
                              ja również nie bardzo wiem o co chodzi. Betixi może mogłabyś wyjaśnić w czym
                              rzecz????
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 09:33
      kurde, jak mnie głowa boli..... a młody energii ma za dwóch, oj dzisiaj będzie
      ciężko.

      Lidszu Noddy u nas też jest jedną z ulubionych książeczek( bo bajek nadal nie
      oglądamy) dostałam kiedyś z gazetą książeczkę i Igor bardzo ją lubi. Poza tym
      oczywiśćie Bob Budowniczysmile

      Co do prezentów mikołajkowych to Igor dostał m.in wkrętarkę ( czy jak to się
      tam znazywa) na baterie i uparł się że to suszarka , wczoraj chodzi za mną i mi
      suszył włosysmile


      Betixi jeśli jednak przeczytasz, to Igor ma stope długą na 15cm. O tym, ze
      stopa świadczy o przsyszłym wzroście obiło mi się o uszy,ale w tym wieku to
      jeszcze wszytsko może się zmienić
      muszę uciekać bo mi syn mieskzanie demoluje
      • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 09:52
        betixi ja chyba wiem o co ci chodziwink Odpowiedziałaś pewnie na moje
        pozdrowienia które brzmiały "Pozdrawiam śledzącą mnie osobę życzliwąwink". Tak
        sądzę, bo użyłaś słówka "nie śledzę".
        Rany.... już się tłumaczę..... Te pozdrowienia nie były skierowane do Ciebie.
        Nie wiem czemu to tak odebrałaś. Kilka dni temu pisałam tu na forum moją
        historię ze zdemaskowania. Jakaś moja znajoma osoba czyta mnie i przekazała
        różne rzeczy, które wypisuję mamie chrzestnej mojego syna. Mama chrzestna
        mojego syna do końca życia się do mnie nie odezwie. W związku z tym ja jestem
        zła na tą znajomą osobę, która mnie czyta i która jest w
        cudzysłowie "życzliwa", bo wcale życzliwa nie jest, skoro zrobiła krzywdę i mi
        i mojej koleżance, która jest mamą chrzestną mojego syna. Ciągle się boję
        pisać, bo boję się, że ta "życzliwa" osoba znowu zrobi coś przeciwko mnie. Więc
        każdy mój post jest skażony tym strachem. Od skażenia tym strachem bierze mi
        się na złośliwości wobec "życzliwej" osoby więc ją w ten sposób
        pozdrowiłam "Pozdrawiam śledzącą mnie osobę życzliwąwink".

        A swoją drogą ja to mam zdolności pisarskie co? Co chwilę kogoś urażam i co
        chwilę muszę się ze swojej pisaniny tłumaczyć. Jezu! Porażka po prostusad(((((
        • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 10:02
          a ja troszkę betixi rozumiem, wchodzi w nowe grono juz takie ze soba zzyte i
          czuje sie jakby byla troszke z boku. No ale moja droga musze Ci powiedziec, ze
          to tylko złudzenie przez jakis czas, za chwile sie wkrecisz i bedziesz
          wiedziala kto jest kim i ktore dziecko jest czyje! Ja przeciez tu sie tez
          wkrecilam jak nasze dzieci mialy po jakies pół roku a teraz czuje sie jak stary
          domowniksmile)


          Betixi nie opuszczaj nas....


          ja Ci na pytanie o dl stopy nie odpowiedzialam, bo po rpostu nie mam zielonego
          pojecia ile olka ma cm stope. Moze jakies 13,5?
          • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 10:15
            betixi jesteś tu jak najbardziej mile widziana, pisz dużo i często to się
            zorientujesz, że czasami jesteśmy wszystkie zapominalskie i trzeba będzie
            dopominać się o odpowiedzi na swoje pytania, ty pewnie też o niejednej rzeczy,
            którą byś chciała napisać zapomnisz. Trudno się czasem zorientować jak pisze
            kilkanaście osób na raz, każdy czasem o czym innym - niektóre pytania zostają
            wtedy bez odpowiedzi. Kilka tygodni z nami i się wprawiszwink
            • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 10:24
              ja to kiedys robiłam sobie notatki, ale teraz nie mam czasu.....
              • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 13:50
                Hej,
                Betixi, oczywiście jest to forum jak najbardziej otwarte dla każdego. Jeżeli
                jakieś mamy teraz nas czytają to proszę dziewczyny piszcie.
                Dziewczyny ja ciągle nie mam prezentów, wybrałam się dzis na miasto, zmokłam
                zmarzłam i nic nie kupiłam.
                M
                • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 14:33
                  Witam!
                  Dziewczyny napisze Wam szczerze, bo nie potrafię inaczejsmile)
                  Ja tez na tym forum jestem od kilku miesięcy, jakoś tak. Najpierw czytałam i
                  śledziłam historię Waszych dzieci, no i Wasze. W końcu się odwazyłam i
                  napisałam. I tez po moim poście nie było odpowiedzi wielu mam,bo cały czas
                  wymieniają się mamy ze starej gwardii. I wiele razy miąłłam żal i łzy w oczach,
                  że jestem jakoś tak pominięta.
                  I do tej pory prawie robie notatki, bo nie chcę pomylić i mienia dzieciaczka i
                  jego mamusismile)
                  Czuję sie z tym forum zrośnięta pępowiną, cały czas myśle oNas. O smutnych i
                  pięknych sprawach, które miały i mają tu miejsce.

                  Betixi nie opuszczaj nas, wsiąkniesz tutuaj tak jak my wszystkie, a wierze, ze
                  już sie tak stałosmile)

                  Ostatnio pisałam w poście, ze nikt mi mojej fryzurki nie pogratulowała, bo
                  faktycznie, jak to napisałam , to była cisza. A potem kilka miłych postów i już
                  mi było lepiej.

                  Betixi czy ja Cię dobrze zrozumiałam, bo jak nie to tylko to sobie
                  przeczytajciesmile
                • ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 14:35
                  Betixi, co ty taka przewrażliwiona? Wyluzuj kobito. Jak ci nikt nie odpowiada
                  na pytania, to je po prostu ponów. Ja ponawiam, a więc INIA do chol.ery
                  ciężkiejsmile), moży byś mi łaskawie odpowiedziała na moje pytanie zadane kupę
                  czasu temu, jak wam się Aquadoodle sprawuje??? Bo dalej nie wiem, co kupić
                  małemu pod choinkę.
                  A teraz pytanie do Lgosi - co robisz z poppingu z amarantusa?? Tzn. co się w
                  ogóle z tym robi, gotuje?? ile czasu?? Pytam CIebie, droga mamo alergika, bo na
                  alergie nie wchodzę i już. Idę zalać kawusię, mały usypia - wolne do 17smile)
                  paaaaaa
                  • kamiba Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 14:54
                    Jedna z najmłodszych stażem to ja tu jestem! Ale sie na początku nie
                    przejmowałam, ale skrzętnie wszystko notowałam (trochę na kartkach a trochę w
                    pamięci, która choć dobra to krótka jest).
                    Betixi - nic się nie przejmuj!
                    Nikt tu z pewnością nie chciał zrobić Ci przykrości.

                    To trochę jest tak, że najczęściej każdy pisze o sobie i swoich pociechach
                    (pociesze), ale nie znaczy, że nikt inny go nie interesuje.


                    A ja byłam dziś u fruzjera i mam pod spodem ciemniej, an wierzchu jaśniej, z
                    tyłu bardzo krzywo a z przodu tylko trochę krzywo. Choleraka nie umiem oisać
                    tego co mam na głowie.
                    Czekam na męża i jego reakcję.
                    Acha jeszzce po bokach mam kosmyki - jeden ciemny z lewej strony i jeden jasny z
                    prawej!

                    a młody smacznie śpi...ale chyba już nie długo

                    pozdrawiam
                    Kamila
                    • inia25 AQUADOODLE 08.12.05, 15:15
                      Olka dostanie w niedziele na imieniny - napiszę więc coś w poniedziałek zgoda!

                      Kamiba fryzjer poprawia zawsze nstroj co?

                      • jaworka Re: AQUADOODLE 08.12.05, 15:20
                        Witam!
                        Kamiba dla mnie opis fryzury bomba!!!
                        Ja bym sie odnalazłasmile A Ty się dobrze z nią czujesz?
                        • kamiba Re: AQUADOODLE 08.12.05, 15:27
                          cholera mojeemu fryzjerowi tez sie podobało z wrażenia zrobił mi zdjęcxia, jak
                          mi przysle to Wam wyślę na pocztę!
                          Troche sie dziwnie czuje, czekam na rekcję męża i szefowej w pracy!

                          ale humorek dopisuje!
                          Nie ma to jak znaleźć trochę czasu tylko dla siebie!
                          • male_co_nieco Re: AQUADOODLE 08.12.05, 16:14
                            Kamiba gratuluje arcydzieła na głowie!!! Fiu , fiu nawet Cię fotografują smile)


                            Igor dostał aquadoodle na mikołaja i jak narazie bardziej zachwycona jestem ja
                            niż on. Zrobił ze trzy kreseczki, dwa razy napluł( kurcze nadal się ślini) no i
                            próbował zjeść pisaksmileno cóż artysta to chyba z niego nie będzie.
                          • mag-da Re: AQUADOODLE 08.12.05, 16:23
                            A ja sobie zamówiłam fryzjerkę do domu, na 18 i już się nie moge doczekać. W
                            Londynie fryzjerzy są koszmarnie drodzy i strasznie się grzebią. Musiałabym iść
                            z Lidką a nie wiem czy by jej się podobało. W polskich gazetach i portalach
                            ogłasza się mnóstwo fryzjerek z polski, które szukają pracy i oferują, że
                            jeszcze dojazd gratis. Gorzej niż teraz to już chyba wyglądac nie moge więc
                            zaryzykowałam. Odrosty na pół głowy i z braku fryzury włosy wiecznie w kitkę.
                            Aż nie moge na siebie patrzeć.
                            Pozdrawiam
                            M
                            Kamiba pośpiesz się z tym zdjęciem to może coś podobnego sobie zrobię. a ty
                            masz proste włosy? Kurcze ja ma trochę kręcone i pewnie na moich włosach nic
                            nie będzie widac.
                          • pearl24 AQUADOODLE i płta z Teletubisiami 08.12.05, 16:34
                            No my możemy odpowiedzieć jak się sprawuje mata.
                            Według Mai i mnie jest super!!!
                            Choć przyznam że szczęście z maty przyćmiły małe maskotki Teletubisi.
                            Ale mata super,sama się nia bawiłam z pół godziny,dziecię ma radoche jak macza
                            rączki w misce z woda i ciapka po macie.Dla nas SUPER! i do pociągu na podróż do
                            Szczecina weźmiemy bo można zwinąć i już.

                            Aaa i mam do was OGROMNĄ PROŚBĘ!
                            Wiem że któras z was nagrywała Teletubisie na płytce chyba do oglądania na dvd
                            albo na komputerze.Czy ja mogłabym się uśmiechnąc o cos takiego??
                            Bedę bardzo wdzięczna a Maja chyba jeszcze bardziej-mała dorwała się do swojej
                            płyty i niestety szurając po podłodze załatwiła ją strasznie.
                            CZekam na odzew-plisss...

                            No i na nic nie mam czasu,nawet tu rzadko zaglądam, w pon wyjezdzam to już w
                            ogóle rzadko was nawet poczytam.

                            Ściskamy was mocno
                            pozdr

                            PS.Ludu ile ja zabawek zamówiłam przez lgosię to szok-zupełnie niewychowawczo
                            ale jaką radoche miałam w wybieraniu lalek które mała bedzie dostawała w ciągu
                            następnego rokusmile)
                            • kamiba Re: AQUADOODLE i płta z Teletubisiami 08.12.05, 17:03

                              Ja mam skopiowane Teletubisie, napisz na priv to ci wyslę 3 plytki, Anitkashe a
                              kiedy się do mnie po płytki zgłosisz?
                              • lgosia1 Re: AQUADOODLE i płta z Teletubisiami 08.12.05, 19:46
                                ja_sylwia, a czemu twoje "cholery ciężkiej" nie wycięli a moje gó.. wycięli?
                                Z popingu nic konkretnego nie robię. Jego chyba nie trzeba jakoś przetwarzać
                                termicznie. W poppingu ja jedynie wszystko obtaczam. Np takie kulki kotletowe z
                                płatków jęczmiennych albo dodaję do ciasta drożdżowego na racuchy. Przepis na
                                te kulki kotletowe dawałam tu kilka dni temu. Proszę sobie koleżanko odnaleźć,
                                bo nie mam czasu ci odnajdywać, bo muszę przeanalizować, czy na pewno na
                                wszystkie pytania odpowiedziałam, by nikogo znowu nie urazićsmile)))))
                                Dziewczyny co wy... "Wywierania wpływu na ludzi" nie czytałyście? Jak się
                                zadaje pytanie w eter a nie do konkretnej osoby, to mur beton nikt nie odpowie,
                                bo każdy myśli, że odpowie ktoś inny więc "co ja będę się męczył". Tak samo,
                                jakbyście musiały wołać o pomoc, to trzeba wołać tak np. "Proszę pani, pani w
                                czerwonym płaszczyku z zielonymi butami ze złotą sprzączką... POMOCY" - bo
                                inaczej nikt się nieruszy. To jest jakaś jedna z kilku zasad, bardzo znanych w
                                psychologii. Ja tam osobiście fryzurkami żadnymi nie mam zamiaru się zachwycać,
                                bo jak spojrzę na swoje siano na głowie i na kruszącą się część włosów (kruszą
                                się o dziwo w jednym miejscu) i pomyślę o jakiś waszych super fryzurkach, to mi
                                się ryczeć chce. Więc proszę ode mnie za dużo nie wymagać!!!smile))) W ogóle
                                ułomna w tych sprawach jestem i najczęściej piszę o sobie by się wypisać, więc
                                na komentowanie innych wpisów jakoś mi czasu brakuje - więc proszę o taryfę
                                ulgowąwink Kurczę, nawet się nie przyznam chyba, że wszystkie imiona waszych
                                dzieciaczków do dziś mi się mylą..... Zresztą może jakimś usprawiedliwieniem
                                będzie to, że daty imienin i urodzin mego męża też mi się mylą, a w końcu to
                                osoba, którą kocham ponad życie (uwaga: Mateusza kocham ponad tysiąc żyć, a
                                Borysa ponad pół życia). Osobo życzliwo, proszę nie donosić memu mężowi o zbyt
                                małej dysproporcji między kochaniem męża a kochaniem Borysa dobrze?
                                • lgosia1 Re: AQUADOODLE i płta z Teletubisiami 08.12.05, 19:48
                                  w carrefourze ta mata Aquadoodle jest po 130 zł. Straszna przebitka co? Gdzieś
                                  w necie widziałam chyba po 39zł?
                                  • inia25 Re: AQUADOODLE 08.12.05, 20:28
                                    na allegro jest za 32 zł
                                    w bobomarkecie za 39

                                    jeśli chodzi o rzycanie w eter, wiem cos na ten temat, jak moj szef
                                    mowi "trzeba to zrobic" to NIKT sie nie podejmie, ale jak powie "kinga zrob" to
                                    wiadomo ze zrobiesmile))
                                    • ja_sylwia w sprawie "gó.wna" do Lgosi 08.12.05, 20:40
                                      moja droga, musisz troszkę system oszukać, to ci nie wytnie, hihi, tak mi się
                                      przynajmniej wydaje. Dzięki za odpowiedż na moje pytanie. Inii teżsmile)
    • inia25 do bebickiej SMEG 08.12.05, 21:33
      podobno sprzet tej firmy jest swietny! A zmywarka pracuje bardzo cichosmile Ale
      jest problem - brak serwisu w polsce (przynajmniej do niedawna) sprawdz tosmile
      • lidszu Re: do bebickiej SMEG 08.12.05, 22:47
        Przeczytałam dzisiaj post betixi i sama nie wiem o co mogło jej chodzić. To
        forum jest otwarte na wszystkie nowe mamy, które chciałyby do nas dołączyć.
        Pewnie jest łatwo wejść w grupę osób, które się już znają, ale trzeba tylko
        chcieć i nie zrażać się.

        Kambia - fajnie, że wizyta u fryzjera się udała. Czasami chciałabym mieć proste
        włosy, aby było widać na nich cięcie i kolor. Ja mam kręcone (które oczywiście
        bardzo lubię), ale niestety nawet najlepszy balejage ginie wśród loków.
        Obicięcie też mogę mieć właściwie tylko jedno i z tego powodu czasami cierpię.

        Ja też byłam dzisiaj na zakupach, ale udało mi się tylko kupić prezent dla
        Marcina. Resztę załatwimy chyba w weekend.

        Postanowiłam przebadać Ingę pod względem pasożytów, grzybów i robaków. Jakoś
        nie chcą jej te zmiany skórne do końca zejść, a nie podaję jej żadnych
        alergenów. Jak ja nie cierpię tej alergii !
        • lgosia1 lidszu 09.12.05, 00:10
          a ja się w końcu zdecydowałam, na "prewencyjne" odrobaczanie całej naszej
          rodzinki włącznie z Mateuszem. Nasza pediatra jak najbardziej zaakceptowała ten
          pomysł. Po prostu obie już nie mamy innego pomysłu na tę całą alergię.
          Aktualnie plan przeciwalergiczny jest taki, że ciągle dietka ( z wyjątkiem
          rzekomo uczulającej pszenicy- bo jeszcze nie uruchomiłam maszyny do pieczenia
          chleba żytniego), ciągle zyrtec do lutego gdzieś tak (chociaż co chwilę o tym
          zyrtecu zapominam) i zaczynamy się odrobaczać pyrantelum. Zobaczymy.... W
          badaniach robale nie wyszły, ale podobno naprawdę trzeba mieć szczęście by
          trafić na odpowiedni dzień cyklu, kiedy to pasożyty się ujawnią...
          • betixi Re to ja 09.12.05, 11:27
            Wiem że nie każdy zrozumiał o co mi poszło bo pisałam ogólnie ale z tego co
            pisałyscie doskonale sie domyślacie, ja po prostu nie wiedziałam czy mogę
            pisac z wami czy nie bo ostatnio to co pisałam nawet do konkretnych osób
            zostawało bez odzewu. Naprawde jest to głupie uczucie początkujących, bo sie
            nie wie czy można sie dołączyc . Troche jest tu mojej winy bo mogłam sie spytac
            wprost. No cóż mam nadzieje że sie nie obraziłyscie ale koniec już tego gadania.
            Jeśli chodzi o zdjęcia to nie wiedziałam że to takie trudne żeby wysłac ale
            mogę was pocieszyć że mój braciszek uczy sie za informatyka i może sie jemu
            kiedy uda {ale na razie jest zielony}.
            Co do nowych fryzur to z pewnością czujecie sie świetnie bo zmiany pozytywne
            wpływają na samopoczucie,tylko szkoda że wczesniej nie wiedziałam że
            nierówności na głowie są na topie. Ja natomiast sama sie obciełam bo do
            fryziera nie mogłam sie doczekac ale w łazience siedziałam chyba z godzine
            zanim te "nierównosci" pościnałam i to poco.
            • betixi Re: Re to ja 09.12.05, 11:37
              małe-co-nieco pisałaś że mały nadal sie ślini, moja mała dopiero teraz gdy
              wyszły jej wszystkie kiełki przestała sie ślinic i mogłyśmy sie pożegnac ze
              śliniakami a była to jej nie odłączna częśc ubrania.
              • lgosia1 Re: Re to ja 09.12.05, 12:11
                o rany betixi naprawdę z tym ślinieniem??????
                Bo my mamy straszne problemy ze ślinieniem od urodzenia prawie że, i co pół
                godziny wymieniam na okrągło małemu śliniaki, które są caluśkie mokre! Wszędzie
                łazimy w śliniakach, nie muszę chyba mówić jakie to uciążliwe, wymieniać na
                zimowej kurtce na spacerze śliniak. Nie wspomnę jak wygląda taki niemowlęcy
                śliniak na super szpanerskiej dziecięcej kurteczce....wink
                To mnie pocieszyłaś, może Mateuszowi ślinienie też przejdzie?
                Ja już nawet u laryngologa byłam diagnozować to ślinienie - i nic konkretnego
                nie powiedział. Tzn on nie wie czemu. Jeszcze nam została wizyta u logopedy, za
                radą pearli. No i muszę zaglądnąć w gębulę jak tam stan uzębienia. Może
                faktycznie jak piątki wyjdą - to i my się pozbędziemy tych śliniaków?
    • pearl24 kamiba odpisałam na priv 09.12.05, 11:18
      daj mi znać czy dostałaś maila
      dzięki
      • male_co_nieco Re: przerwa na kawę 09.12.05, 13:05
        Wreszcie Igi usnął, więc mogę w spokoju kawę wypić.

        Betixi u nas największy problem ,że te piątki to idą i idą , już kilka miechów
        temu lekarz nam mówił ,że lada dzień się pojawią, bo dziąsła
        spuchnięte,zaczerwienione a tu jak nie było tak nie ma, no ale poodbno piątki
        mogą iść baaardzo długo, tylko to ślinienie mnie dobija bo poodbnie jak u Igosi
        Igor wiecznie wyśliniony.
        Co do fryzury to ja raczej z tych eksperymentujących w domowym zaciszu, tzn.
        farbowanko , podcinanko itd. jutro też sie chyba machnę na czekoladowy brązsmile


        Jesli idzie o zdjęcia. wejdź w poczte na gazecie( chyba że korzystasz z innej)
        Wybierz nową wiadomość.wpisz adresy osób do których cchesz wysłać, kliknij na
        dołązz , a potem wybierz odpowiedzni folder i zdjęcia.

        Co do aquadoodle to faktycznie róznice w cenach straszne, my na allegro
        płaciliśmy 29 a w smyku widziałam po 120.
        • mamaaga1 a u mnie przerwa na herbatkę ;-)) 09.12.05, 13:43
          Hej dziewczyny,
          Poczytałam dzisiaj posty, zresztą jak codziennie i postanowiłam się w końcu
          zameldować w nowym wątku, post betixi troszke mnie ku temu skłonił. Mimo, że
          dosyć długo jestem na tym forum też często czułam się zapomniana itp. Teraz
          stwierdziłam, że może mnie jednak pamiętacie a w nawale postów i spraw życia
          codziennego poprostu czasami byłam niezauważona ... a do tego teraz chwilamii
          jestem humorzasta i przewrazliwiona wink...

          Cóz to narazie w telegraficznym skrócie
          1. Nie dostałam żadnych zdjęć dzieciaczków na skrzynkę gazetową, podziwiam
          tylko te w sygnaturkach ... fryzura Kamiby tez mnie ciekawi ...
          2. Matylda nadal chodzi do żłobka ... mam nadzieje, że przerwy na chorowanie
          mamy juz za sobą (to min. powód dla którego nie psałam ... wole nie mysleć ile
          antybiotyków pochłonęło moje dziecko w tym roku i ile zostawilismy u lekarzy i
          w aptece ...)
          3.Mała kocha żłobek i jest tam szczęśliwa!!!!!!
          4. Nadal używamy pieluch a na nocnik wysadzane są lalki ... osłabienie
          przyjaznych stosunków z nocnikiem nastąpiło bo okropnych zatwardzeniach od
          lekarstw sad(
          5. Miłość do Teletubisiów przeszła nam (znaczy małej bo ja nie mogłam na nie
          patrzeć) nieco, teraz jest Noody, Ulica Sezamkowa i Reksio smile) ... aaa gdzie
          mozna kupic książeczki o Nooodym??? Oglada bajki jak sobie przypomni ...
          6. Elkon my tez ciągle mamy zaległe szczepienie sad((( ... teraz mała dostaje
          Luivac na uodpornienie, potem mam odczekać 14 dni jak nic jej nie bedzie to na
          szczepienie ... moze sie uda
          7.Któraś z Was chciała żeby dziecko miało juz ospę za sobą, ja osobiście nie
          radzę, ospa bardzo osłabia układ odpornościowy sad(( .... no chyba , że u
          dzieci, które ja przechodzą powyżej roku jest inaczej.
          8. Nóżke mała ma króciutką, teraz nosi 21 i buty nie są na styk, ta teoria o
          długości nózki i wzroście jest mi znana i sparwdza sie u znajomych ... Matylda
          nie ma szans byc wysoką sad((
          9. Matyldzie tez wychodza 5 i wyjść nie mogą, niby tak jest a proces jest
          bolesny sad( ...ale się nie ślinimy
          10. Alergie.... nadal jakies suche liszaje sad( , nie jestem w stanie
          kontrolowac wszystkiego co dostaje w złobku do jedzenia ...
          11. 2 tygodnie temu nastąpiło u nas pożegnanie z łózeczkiem smile)
          12. Prezentów jeszcze nie mamy sad(( ... tylko sporo pomysłów. Wiem tylko , że
          mała dostanie od babci lalke funkcyjna chou chou .... któraś z Was się
          zastanawiała czy ma to sens u naszych dzieciaczków ... kiedy testowałysmy ją z
          babcią mała właśnie się obudziła, a że była chora to babcia wspaniałomyslnie
          pozoliła jej pobawic sie lalą, zachwyt był niesamowity ... Woziła ja wózkiem,
          mówiła "nie płacz", karmiła, dawała smoka itp. a jak lalka sie nie uspokajała
          przynosiła ja do mnie wink ( minus tej laki to to , z ema zaprogramowane losowo
          co ja uspokoi a tego nie da sie wytłumaczyć takiemu małemu dziecku)... My
          zamierzamy kupić łóżeczko dla tej lali z pościelką ... Lalka została schowana,
          któregoś dnia mała dorwała gazetke tesco i oglądając zabawki natrafiła własnie
          na ta lalkę, jakie było moje zdziwienie kiedy z rozpromienioną buźką
          powiedziała "Mamu dzidzia je tu" smile)
          13.Mam prośbę napiszcie ile ważą i mierzą wasze pociechy ... moż ebyc tak pi
          razy oko , boję sie, że Matyldziak jest za grubiutki ...
          14. Jaworka miałam Ci juz dawno napisać, że mój maż jest wielkim fanem imienia
          ALBERT i łudzi sie jeszcze , że bedzie miał synka hehe

          No to sie napisałam za wszelke czasy bardzo sie pilnując żeby nie marudzić jaka
          to jestem gruba, ociężała itp. ...

          Pozdrawiam
          Aga
          p.s a miało byc krótko ....
          • kamiba w robocie siedze! 09.12.05, 14:18
            Płyty Teletubisiow skopiuje a jakże, Pearl i jaworka - przyslijcie adresy bo nie
            wiem gdzie wyslać.
            pearl to sa płyty DVD - R , u mnie chodza w komputerze na Power DVD i w DVD
            takim normalnym też.
            Jak ktoś jeszcze chce to prosze pisać bo jak zasiąde w weekend do kopiowania
            (czyt. piractwa) to juz moge poleciec hurtem.

            betixi - ja sama strzyc sie nie odważe, kiedys mój mąż na początku naszej
            znajomości poprosił żebym mu wlosy podcieła i niedługo potem poszedł do
            fryzjera, bo jak stwierdzil fryzjer "ma pan lekuchno z lewej strony wychapane",
            niedawno pierwszy raz podcielam Jaśka i teraz chodzi "lekuchno wychapany" Ale
            sobie takiej radochy strzelic nie mogę!

            Jeszcze nie dostałam zdjęcia mego pięknego w nowej fryzurze, ale jak tylko mi
            mój przyjaciel fryzjer przyśle to zaraz zainteresowanym podeślę!

            spadam teraz do domu, bo wieczorem znow się muszę w robocie odmeldować!
            a jutro rano na zakupy do Selgrosa - głownie żywieniowe, ale może jeszcze coś
            wypatrzę

            Do wieczorka!
            zajrze po 19
            pa
            • inia25 hej 09.12.05, 14:27
              boszzzzzzzzzzzzz byłam na budowie zeby wstrzymac stawianie scianek dzialowych i
              pan mnie zaskoczyl, bo zapytal "jak zrezygnujemy z tych scian, to gdzie maja
              byc wlaczniki do swiatel?" i tym mnie zabił..... buuuuuuuuuuuuu


              olka ma jakies 84-85 cm i wazy o zgrozo ponad 12 kilo!
              • winia5 Re: hej 09.12.05, 15:08
                witamy,
                bylismy w środę u neurologa na oststniej juz wizycie, pani doktor małego
                opukała, ostukała młotkiem, pomierzyła, obejrzała wynik z dna oka i
                powiedziała, że to nasza ostatnia wizyta. Uff, aż mi ulżyło, po ostatnih
                przebojach z rzekomym wodogłowiem nie chciałao mi się jej nawet oglądać, tzn.
                lekarki.

                Eklon my też bylismy opuźnieni ze szczepieniami, ale w ubiegły czwartek Szymek
                został zaszczepiony Infanrixem i teraz mamy już spokój do bilansu 2-wu latka

                co do wagi to mały waży dokładnie 12290g, a mierzy ok 86 cm.

                Kamiba czy możemy się też uśmiechnąć o Teletubisie, ale tylko jeżeli można je
                oglądać na zwykłym kompie, bo DVD niestet nie posiadamy, jak coś to daj znać,
                napisze na priv
                u nas hitem są ostatnio pioesenki z Minni-Mini Party 2
                • jaworka Re: hej 09.12.05, 17:38
                  Witam!
                  Kochane dzisiaj piątek, mąż ma wychodne na sesję. A ja z moją siostrą i
                  koleżanką zejmy pizze, wypijemy jakieś piwko i obejrzymy serialkismile

                  Aga, imię Albert dobrze się nosi i fajne chłopaki te Albertysmile)

                  Kamiba ja jestem łomsmile) dopiero teraz zajarzyła, że ty to wysy łasz pocztą. Jak
                  my się rozliczymy??

                  Co do obcinania męzów - kiedyś go obciełam, a w zasadzie ogoliłam maszynką i
                  miał z tyłu leeką dziurkęsmile Teraz też go golę i jest już lepiej. Z sobą nie
                  próbuję, bo miałabym asymetrię roku. A farbowac kiedyś się sama farbowałam,
                  teraz wrócilam do swoich mysich włoskówsmile
                  • eklon Re: hej 09.12.05, 21:13
                    no to ja o wszystkim tak pokrótce, bo mąż chwilowo zajął się Michałem i nie
                    zamyka mi laptopa razem z moimi dłońmi na klawiaturze smile

                    My mamy jakieś 14kg od ok. 3 miesięcy! I Michał wygląda na grubego. Ma brzuszek
                    prawie jak tata smile

                    Aga to ciekawe, że po Luivacu robicie tylko 2 tygodnie przerwy. My braliśmy coś
                    podobnego (nie pamiętam nazwy ale na pewno na uodpornienie) i mamy odczekać do
                    szczepienia aż 6 tygodni, bo podobno leki uodparniające to też szczepionki! A
                    Michał od przedwczoraj się smara. Moja mama nie mówiła mi nic przez telefon,
                    żeby mnie nie denerwować powiedziała mi dopiero jak już wracałam, że "coś mu
                    zaczyna nosek chyba przeciekać" no i dziś byliśmy się osłuchać u Pani doktor.
                    Na razie nic się nie pogarsza ale dostaliśmy receptę na antybiotyk w zawiesinie
                    gdyby coś się działo w weekend.

                    Co do długości nogi to nie wiem, czy to się tak sprawdza do końca. Mój kuzyn ma
                    prawie 190m i rozmiar buta 42, a mój mąż przy tym samym wzroście 45!
                    Michał jak na razie nosi 21, kozaki kupiliśmy 22. Nie wiem ile to w cm. Wzrostu
                    nie znam dokładnie ale miarka już do nas jedzie. Kupiłam w końcu jakąś 3D
                    fluorescencyjną na allegro. Niestety jest tylko do wzrostu 138, ale myślę, że
                    później mierzenie nie będzie aż tak istotne smile))

                    Bebicka przepraszam, że nie odpowiadałam ale mam straszne zaległości w pracy.
                    Zaraz zaglądam do poczty!

                    Śmigam, może zajrzę jeszcze później.

                    Aha zamówiłam u mojej siosty zestaw kolejki lego duplo 3772 w Niemczech, bo
                    niestety przez smarkającego Michała nie pojechaliśmy do mojego ojca!
                    • eklon skasowałam 09.12.05, 21:22
                      Aha zapomniałam napisać, że wysłałam chyba zlecenie skasowania któregoś z
                      postów. Tzn. nie ja tylko Michał, bo akurat dorwał mi się do klawiatury smile))

                      Bebicka odpisałam!
                      • jagna.04 Re: skasowałam 09.12.05, 21:58
                        U nas takie zlecenia są na porządku dziennym. Niko uwielbia broić przy kompie ;-
                        )

                        A wymiary Nika to: 87/13-14/23

                        Kamiba, wreszcie miałam w miarę dobre połączenie i mogłam się dokładnie
                        przyjrzeć Twojej fryzurze smile Naprawdę ciekawa i wyglądasz bardzo ładnie.
                        • kamiba Re: skasowałam 09.12.05, 22:57
                          Jagna! Bardzo dziekuję!

                          wymiary Jaśka 89/13 - 14/ 23
                          czyli podobnie jak Niko!

                          Troche jestem skonana dziś po robocie!
                          Mąż poszedł poszaleć w męskim gronie, jak zawsze przy wypłacie, czytli w
                          okolicach 10.
                          Babcie zwolniłam już do domu i mam trochę czasu dla siebie zanim nie padnę spać!
                          A głodna jestem jak wilk, ale chyba nie wypada jeść o tej godzinie?

                          dobrej nocki
                          • betixi Re: jeszcze ja dziś 09.12.05, 23:52
                            jeszcze coś nie coś napisze dziś bo musze wam powiedziec że przydała by mi sie
                            druga dzidzia tylko już starsza mądrzejsza by poskromiła energie mojej małej
                            tylko skąd ją wziąśc. Usłyszałam od koleżanki, że mając drugie ma więcej
                            wooolneg dla siebie ,dzieci same sobą sie zajmą i usypiają sie same nie to co
                            ja ślęczę nad łóżeczkiem aż łaskawie zaśnie a to może trwac z godzine.
                            Co do wymiarów mariolki to podam może jutro bo nie wiem o kturej jutro ściągnę
                            do domu.
                            dzięki małe-co-nieco za informacje o tych zdjęciach ale i tak nie wiem jak
                            wysłac i co to
                            cc:
                            bcc:
                            i co tam sie wpisuje ale jak w tym posiedze to może sie kapne
                            Wcześniej wspomniałam o ząbkach(kiełkach)u mnie to 3 a piątek jeszcze nie widac
                            i byc może że śliniaki powrócą na te "szpanerskie ciuchy" tak jak to jedna z
                            was powiedziała.
                            Mam jeszcze kilka pytań ogólnie:
                            czy myjecie zęby pastą do zębów
                            czy podajecie jeszcze witD i wapno
                            Marioli zaczeły sie robic zadziery na pazurkach może to z powodu braku tych
                            witamin ale lekarz powiedział że witamin nie potrzebuje tylko te w posiłkach
                            mam mętlik w głowie.
                            Chyba już moja pora bo zachciało mi sie spac kończe już pa dobranoc a wszystkim
                            już śpiącym kolorowych snów.
                            • jaworka Re: Sobota 10.12.05, 09:19
                              Witam!
                              Moja siostra z Albertem i koleżanka Karolina już poszły. I z synusiem zobaczymy
                              się jutro na obiedzie u mamy, fajniesmile Tym bardziej ze dzisiaj imprezkasmile
                              A roboty do pracy mam mnóswto, no ale trudnosmile)

                              Zaraz jadę do miasta na zakupy z męzem.
                              Albert waży 12,400, wzrost nie wiem. Musze kupić miarkęsmile
                              Buty nosi 23/24.

                              Kamiba a prześlesz mi to fryzjerskie cudo, którego stałąś się posiadaczką na
                              pocztesmile?
                              • inia25 betixi 10.12.05, 09:33
                                my witaminy d3 juz nie bierzemy. Wapno tylko przy przeziębieniach. Za to
                                bierzemy codziennie juvit - coś jak cebion multi, tylko o połowe tańszy i w
                                wiekszej butelce. Pediatra mi poleciła za miast cebionu.

                                a cc: to w tej kratce wpoisujesz adres do kogo cchcesz wyslć, czyli np.
                                betixi@gazeta.pl
                                1 bcc: tu też wpisujesz adrec, tylko bedzie on ukryty - niewidoczny dla
                                odbiorcy, ale poczta tez dojdzie.

                                betixi a skad Ty w ogóle jesteś, bo chyba niezanotowałam w pamieci???

                                Ide sprzatac, bo mam troszke wolnego - adam zabrał olke na jakas wystawe psów.
                                • kamiba sobotnio popołudniowo 10.12.05, 16:56
                                  Wielki spokój na forum, jak to w weekend!

                                  My codziennie bierzemy kilka kropelek Cebion Multi i już! Witaminki d3 to juz
                                  bardzo dawno, chyba jakoś w wakacje przestaliśmy brać.

                                  Byłam dziś na wieeeeeelkich zakupach w Selgrosie - głownie spożywka ale kupiłam
                                  Jaśkowi też taki fajny wózek do ciągnięcia. Były w zestawach z klockami albo
                                  bez. To jest taki bardziej męski wózek - wagonik z rączką. Jasiek uwielbia
                                  pakować i ładować zabawki i je wozić (ostatnio pociągiem, z którego wypadają)
                                  więc mam nadzieję ze mu się spodoba. Będzie można w nim schować wszystkie
                                  klocki a i Jaśka powozić! Ale dostanie dopiero pod choinkę!

                                  Zdjecie z fryzurka Jaworka przyślę jak tylko je dostanę! Jagna napisała że mnie
                                  widziała, ale ona widziała mnie w necie jak wczoraj miałam program.
                                  Dzisiaj jest powtórak programu o 21.10, więc może uda sie komuś jeszcze zobaczyć!

                                  Teraz mąż w pracy, Jasiek się bawi, obiad sie gotuje a ja siadam i zaczynam
                                  zabawe z kopią Teletubisiów.

                                  Pozdrawiam i mam nadzieję że jeszcze dziś, mimo soboty, się odezwie!

                                  Namiary na Pearl i Jaworkę juz mam - Winia jak chcesz płytki to przyślij adres
                                  na PRIV
                                  • jagna.04 Re: sobotnio popołudniowo 10.12.05, 21:11
                                    A ja jeszcze w kwestii bajek. Maraska, doszła płytka expresowo. Pięknie
                                    dziękuję! Bardzo proszę o nr konta z kwotą (na priv oczywiście) smile

                                    A u nas nic nowego. Może tylko to, że mamy cudowną, słoneczną pogodę i chodzimy
                                    bez kurtek. Zobaczymy jak długo.
                                    A poza tym mam wrażenie, że Niko drepce w miejscu. W niczym nowym ( za
                                    wyjątkiem włażenia na krzesła) się ostatnio nie wyspecjalizował. A przy swoim
                                    miesiąc młodszym koledze z podwórka porusza się jak słoniątko ;-( No i jest
                                    strasznie wrażliwy, na byle popchnięcie, szturchnięcie czy zabranie zabawki
                                    reaguje wrzaskiem i płaczem. Ach a tak chciałabym żeby był zwinny, szybki i
                                    twardy... Ale co tam, i tak kocham go najbardziej na świecie.
                            • betixi Re: to ja 10.12.05, 21:01
                              • betixi Re: to ja 10.12.05, 21:39
                                Witam wszystkich, dotarłam już do domu ale wcale nie chciało mi sie wracac bo
                                nie ma jak to u mamy...Jestem sama oprucz śpiącego już dziecka i bardzo
                                czujnego śpiącego psa, czujnego bo chyba czuwa tylko nad swoim snem i nie ma
                                szans go wyrwac z tego snu nawet budzik radiowy , który mariola ustawiła przez
                                przypadek. Głucho wszędzie i cicho nie lubię takiej atmosfery ale cóż robic
                                takie jest życie.
                                Inia25 dzięki za informacje. Jestem z Zebrzydowic przy granicy Czeskiej.
                                Marioli wymiary to wzr 84cm , wag 11,5kg, dł.st 14,5cm
                                To na tyle dziś idę poszukac sobie zajęcia bo do przyjścia męża jeszcze z 5godz
                                • eklon Re: to ja 10.12.05, 22:50
                                  a ja robię 4 rzeczy na raz!
                                  Oglądam film, piszę na forum, pracuję (ściągam dane a to niestety strasznie
                                  długo trwa) i czuwam przy Michale! Jak byliśmy w piątek u pani doktor osłuchowo
                                  wszystko było jeszcze w najlepszym porządku. Na wszelki wypadek dała nam
                                  receptę na antybiotyk w zawiesinie, no i cały dzień się wahałam, czy go dać,
                                  czy też nie! Ta choroba nie jest taka jak poprzednie, Michał jest dość żywy i
                                  nie ma duszności, tylko co jakiś czas ataki kaszlu takiego potwornie suchego,
                                  ale bardzo męczącego. Posmarowałam go pulmex baby i czekam do rana, mam
                                  nadzieję, że nocka będzie spokojna!

                                  Kamiba a gdzie w sieci można podziwiać Twoją nową fryzurę. Qrcze pozazdrościłam
                                  Jagnie!

                                  Dobra śmigam popracować. niestety ten weekend będzie strasznie pracowity...
                                  • kamiba Re: to ja 10.12.05, 23:14
                                    W sieci to ja już byłam o 21.10! podam namiary przed przyszłym piątkiem jak się
                                    znów będę musiała pokazać.

                                    A ja siedze przy kompie i wysłałam Wam zdjęcia BOBKA. Mam nadzieję że nikogo nie
                                    pominełam i że dojdą bo są dość duże a nie potrafiłam ich zmniejszyć.
                                    A to sa zdjęcia, które będą w kalendarzu, bo ja na gwiazdkę dla dziadków (czyli
                                    teściów) co to są od nas kawałek drogi mieszkają i nie maja Jaśka na co dzień
                                    zamówiłam właśnie kalendarz. Każdy miesiąc to inna fotka wnuczka. Mam nadzieję
                                    że im sie będzie podobać. I te fotki co wam przesłałam to właśnie wrzesień,
                                    pażdziernik i listopad - to sa takie najbardziej aktualne.

                                    A płytki już skopiowałam i w poniedziałek rano wyślę.

                                    Betixi z poczta to nie jest takie trudne jak chcesz pomocy to napisz a ja na
                                    pocztę Ci wyjaśnię co i jak

                                    Kamila
                                    • betixi Re: to ja 11.12.05, 00:32
                                      ok kamiba a masz gg
                                    • betixi Re: to ja 11.12.05, 00:34
                                      za szybko dałam enter a chciałam jeszcze dodac że na dziś mam dośc kombinowania
                                      pa
                                      • kamymama Re: to ja 11.12.05, 15:18
                                        Hej!
                                        Chciałam złożyć życzenia świąteczne, a mianowicie: samych serdeczności,
                                        ciepłych i rodzinnych Świąt, dużo uśmiechy i kopę prezentów pod choinką. Dziś
                                        wyjeżdżam do Bielska, nie będę miała żadnego dostępu do netu więc troszkę
                                        wcześniej składam życzenia:o)
                                        Dziękuję za fotki maluchów, jak te dzieciaczki rosną, a mi się dalej wydaje, że
                                        mam malutkiego bobaska w domu:o)
                                        Moja córa rozwija zdolności plastyczne. Blok rysunkowy ma na 2 dni, kredki
                                        ostrzę kilka razy dziennie. Młoda uparcie rysuje mju (czyt. misiu). Od rana do
                                        wieczora tylko mju i mju. Ledwo wstanie to leci rysować, spać chodzi z kredką w
                                        garści:o) Muszę powiedzieć, że chyba będzie miała talent plastyczny po
                                        mamusi:o) Misia namaluje lepiej niż tatuś. Potrafi namalować głowę, uszka,
                                        oczka, biju (czyt. buzia), nosek i cały tułów łącznie z kończynami. No jestem
                                        poprostu dumna! Już 3 rysunki opisałam, zadatowałam i ładnie schowałam do foli
                                        co by się nie zniszczyły. Namalowała słoneczko z promykami, mnie i mju.
                                        Zrobię zdjęcia rysuneczków i jak wrócę z domciu to Wam powysyłam, muszę się
                                        pochwalić;o)
                                        To tyle z rozwoju Kamci, a tak to nadal leje w pieluchy, ciągnie cumla, budzi
                                        się w nocy i gada po swojemu.

                                        Byłam się umówić na luty na operację. Trafiłam na strasznie nieprzyjemnego
                                        chirurga. Miałam wrażenie, że powinnam go całować po rękach na dzień dobry. Mam
                                        nadzieję tylko, że lepiej kroi niż się zachowuje. Niemęża siostra zaopiekuje z
                                        Kamcią jak będę w szpitalu, co prawda to tylko 4 dni, ale w sporcie nie
                                        istnieje coś takiego jak L4 i niestety niemąż nie może zostać z młodą.
                                        Boję się tej operacji, boję się narkozy, mam czarne myśli...brrr. Będzie
                                        dobrze, musi być dobrze! Ale ze mnie panikara.

                                        Uciekam się pakować. Jeszcze raz wszystkiego NAJ, NAJ!!!

                                        • kamiba gg 11.12.05, 18:18
                                          moje gg 8599739
                                          • eklon Kamymama 11.12.05, 20:02
                                            wypoczywaj spokojnie w gronie rodzinnym! POwaliłaś mnie tym, że Kama już TAK
                                            rysuje! Michał tylko kuko, czyli kółko i to strasznie koślawe. Poza tym nic co
                                            by cokolwiek przypominało smile
                                            A ja poszłam za Twoim przykładem i umówiałam się właśnie na wizytę do
                                            endokrynologa na luty (wcześniej nie dam rady)! Nie byłam z wizytą od 2 lat!!!
                                            Aż się boję pomyśleć, co powie moja lekarka...

                                            A my dzisiaj cały dzień w domu. Michał jakby trochę lepiej ale nie jest to
                                            jeszcze żadna rewelacja. Mam jednak nadzieję, że jakoś z tego wyjdzie.

                                            My też robiliśmy kalendarze w tym roku. Uważam, że prezent nie dość, że całkiem
                                            miły to praktyczny, bo nasze mają jeszcze dodatkowo wszystkie daty specyficzne
                                            dla rodzinki, więc o imieninach lub urodzinach kogoś z rodizny nie sposób
                                            zapomnieć smile))
                                            • mag-da Re: Kamymama 11.12.05, 21:15
                                              cześć,
                                              Eklon, mój Heniek nawet kółka nie potrafi namalowac, więc się nie przejmuj. A
                                              tu jest parę naszych fotek:
                                              Zapraszam
                                              www.wolek.co.uk

                                              • mag-da Re: Kamymama 11.12.05, 21:16
                                                a czemu to się nie podświetliło?
                                                jeszczse raz
                                                www.wolek.co.uk
                                                • bebicka o wszystkim 11.12.05, 22:54
                                                  a wlasciwie o niczym, bo zmeczona ejstem starszliwie tym remontem co to sie
                                                  jeszcze nawet nie zaczalsmile mezem ktory sie na mnie caly czas wscieka i
                                                  denerwuje bo ejgo zdaniem powinnam zalatwic trzy tysiace spraw a zeby to zrobic
                                                  to bym musiala byc w trzech miejscach jednoczesnie. Nie wyrabiam. Dot ego brzuch
                                                  mnie boli bo bylismy dzisiaj na imprezei (trzeciej w ten weekendsmile) i sie
                                                  czegos nazarlam-jak to mowi moja slubny, ech ide cos lyknac
                                                  Acha wyslalam Wam pare naszych ostatnich zdjec, zglaszac reklamacje...
                                                  bosze juz anwet nie wiem czy to kamiba wysylala tez? bo ja w kazdym badz razie
                                                  nie dostalam.
                                                  obejrzalam za to stornek Henrysia alez on slodki... i jak fajnie on blondyn a
                                                  siostrzyczka czarne wloskismile
                                                  pozdrowka
                                                  Maraska
                                                  kompletnie nie mam sil na nowy tydzien buuu
                                                  • kamiba Re: o wszystkim 11.12.05, 23:23
                                                    Maraska reklamację zgłaszam bo nic nie dostałam, cholerka nie wiem czy te moje
                                                    foty doszły...jak ja nie cierpię tej poczty gazeta pl.
                                                    Jak nie dojdą to prześle z innego konta, co to mam nadzieje lepiej działa.

                                                    spokojnej nocy

                                                    Kamila
                                                  • inia25 Re: o wszystkim 11.12.05, 23:27
                                                    ja tez nie dostałam zdjęć jaśka!

                                                    ale heniasek taki super blondi! A lidzia taka mała, kurcze juz nie pamietam jak
                                                    olka taka była



                                                    a ja dzis pożarłam sie z teściową, ale to tak, ze normalnie padły najgorsze
                                                    słowa..... Mam wyrzuty sumienia, ale z drugiej strony..... Najlepsze jest to,
                                                    ze wrócilismy do domu, a ona tak sie zachowywala jakby wszystko bylo ok. Zero
                                                    przepraszam, pogadajmy itp.

                                                    Dodam ze dzis mial byc imieninowy obiadek Olki, ale tesciowa zrobiła afere i
                                                    obiad odwolalismy i ze wszystkimi garami przenosilismy sie do mojej mamy.
                                                    Boszzzzzzzzzz jak ja sie ciesze, ze juz bedziemy niedługo na swoim... Ech
                                                    jednak dwie baby pod jednym dachem to o jedna za duzo!

                                                    ide spac, bo normalnie ciagle mnie nerw zjada.....
    • inia25 witam z samego rana 12.12.05, 08:21
      wczoraj zamykałam dzięń, dziś otwieram...

      kamiba Jasiek jest świetny! A uzębiebie w całej okazałoście mnie powaliłosmile))


      Bebicka a od Ciebei nie dostałam żadnych zdjęć.


      Miłego dnia, odezwe się później!
      • betixi Re: witam z samego rana 12.12.05, 09:17
        kamiba mam mam twoje zdjęcie dotarło wczoraj po 23, ale świet, Kamilek
        wychodzi na zdjęciach tak dorośle , dzieciak tak wyrósł chyba jest duży jak na
        wiek przynajmniej tak wyszedł. A te uszko lewe to chyba tradycyjnie na wieszchu
        co nie ?.
        Ja też posłałam zdjęcie na razie do ciebie bo nie wiem czy wogóle dojdzie.

        A z tym sikaniem maluchów do pam. to nie wiem, może jeszcze za wcześnie żeby
        oduczac je . Mariola już nie sika ale na czas spania zakładam jeszcze pam.
        Jest to troche uciążliwe bo budzi mi sie w nocy co pare godzin na sikanie
        wyrywając sie ze snu , a gdy sikała to przesypiała mi całą noc takż coś za coś
        i nie wiem co lepsze.
        • betixi Re: witam z samego rana 12.12.05, 09:41
          kamymama sory chyba nie zdążyłam posłac ci życzeń ale zrobię to telepatycznie
          może też dojdą .

          Mag-da ślicznego masz malucha i fak te kręte bląd włosy robią wrażenie
          • inia25 Re: witam z samego rana 12.12.05, 09:52
            a u nas nocnikowa amnezja... Olka nie zwsze zawola i efekt jest taki, ze czasem
            zleje sie w majty! No ale to chyba efekt tego, ze w złobku jednak jeszcze w
            pampkach lata!
        • eklon Re: witam z samego rana 12.12.05, 09:57
          ja również gorąco witam!
          Heniutek tańczący wygląda bosko i pięknie układa już wieże z klocków! Poza tym
          powaliło mnie zdjęcie z dwoma smoczkami w buzi! Nasze dzieciaki mają jednak
          wyobraźnię smile))
          Idę podziwiać pozostałe dzieciaczki o ile jakieś zdjęcia do nas dotarły!
          • eklon Re: witam z samego rana 12.12.05, 10:20
            dotarły!
            Jasiek to powaga majestatu i wygląda przez to na starszego chłopca!

            A Mateusz ma super fryzurkę! Michał taką będzie mógł sobie zrobić chyba na 18-
            tkę!
            • kamiba juz popołudnie! 12.12.05, 15:06
              Brawo Betixi - nie tak dawno jeszcze nie wiedziałaś co i jak a dziś już mam
              zdjęcia Mariolki na poczcie.
              A do kogo ona jest podobna? Do Ciebie czy do męża?

              Bebicka - nic nie dostałam!
              Proszę się poprawić!

              A Henrys sama słodycz, tańce i układanka super!
              A malutkiej to Coi zazdroszcze bardzo, bardzo... ech może kiedyś

              Obiad robić czas!
              zajrzę później
              Kamila
              • jaworka Re: juz popołudnie! 12.12.05, 17:06
                Witam!
                Wchodze na pocztę, a tu do podziwiania tylko jasiek Kamiby - cudowny poważny
                chłopaksmile
                Betixi prześlij mi zdjęcia Mariolkismile

                A Heniu i Lidia od mag-dy bomba. Fryzurka Henia, a raczej je długość jest dla
                nas marzeniem.

                Mnie dzisiaj głwoa boli niemiłosiernie, i mam mnóstwo czytaniasmile Ech takie
                życie polonistki
                • kamiba Re: juz popołudnie! 12.12.05, 17:14
                  Jaworka i Pearl - Teletubisie wysłane!
                  Sa już w drodze...
                  • bebicka juz prawie wieczor 12.12.05, 18:23
                    Kamiba postaram sie poprawic, wszystko przez to ze nie mam Twojego adresu w
                    bazie danychsmile inia Twoj mam ale ten co sie posypal, musze to poprawiac
                    pouzupelniac ale nie mam teraz czasu.
                    Dziewczyny wykoncze sie, zeyje teraz w takim biegu ze nie mam kiedy isc na
                    siusiu. Tragedia. Zachcialo mi sie remontow.... dzisiaj jedynym momentem
                    relaksu jak na razie byla fodzina jazdy samochodem w korkusmile zeby sie nie
                    denerwowac i nie wkurzac wyjalema sobie Newsweeka i prawie polowe przeczytalam.
                    Mam nadzieje ze dzisiaj bede miala noca wolna chwile zeby podeslac zdjecia.
                    teraz chwila oddechu w pracy i zaraz gonie dalej. kto by pomyslal ze czlowiek
                    sie bedzie w pracy rekasowal...do czego to doszlo..
                    ide zajrzec na skrzynke czy tam jakis Jasiek na mnie nie czeka...
                    pozdrowka
                    Maraska
                  • winia5 Re: juz popołudnie! 12.12.05, 19:35
                    kamiba napisałam na priv

                    zdjecia Jasia supersmile
                    • opolanka1 Nareszcie... 12.12.05, 20:35
                      witam Was Dziewuszki!!!!


                      Nareszcie mam internet, i niby to kraj rozwinięty i mialo trwać 4 tygodnie, a
                      prawie juz drugi miesiac sie kończy...Dzisiaj tylko tak kutruazyjnie, abyście
                      sobie przypomniały, ze nadal jestem...i to mocno za Wami stęskniona...Postów
                      napewno ponad 500 do przeczytania jak znajde czas, to sie postaram...

                      Wiecej wiesci jutro....

                      spokojnej nocy

                      fajnie powrócic
                      • inia25 Re: Nareszcie... 12.12.05, 20:44
                        no właśnie N.A.R.E.S.Z.C.Z.I.E.!!!
                        • kamiba Re: Nareszcie... 12.12.05, 21:38
                          Opolanko witamy!
                          • opolanka1 Re: Nareszcie... 12.12.05, 22:17
                            Hej, ho....

                            Nareszcie mamy internet, bardzo sie cieszę, chociaz moja skrzynka wytrzymałą
                            napływ informacji, dziekujemy za wszystkie zdjęcia dzieciaczków...powiem
                            krótko, rosną nasze pociechy w oczach, a wyglądają na fotkach tak dorosle i
                            inteligentnie....fiu, fiu...

                            pisze, do Was teraz,, bo trudno w ciagu dnia, kiedy Zuzia paraduje prawie cały
                            dzień i
                            rzadko jej sie uda zasnac na popołudniową drzemke, a dzidzia coraz bardziej się
                            wierci w brzuchu,
                            podchodzi pod rzebra, więc siedzenie długa chwilke jest mało
                            konfortowę....chociaz przyznam, ze na
                            nasiadówkach z babeczkami, kiedy miło czas leci na ploteczkach, nie czuję tych
                            uciążliwosci.

                            Nasze nowe gniazdko, które było przycyzną niebytności na internecie, jest
                            wspaniałe. Trzy pokoje na
                            drugim piętrze....urzadzone już prawie, prawie...dorobiliśmy się fieranek,
                            czego do tej pory nie
                            było w innych katach, hihi...trochę drobiazgów dla upiekszenia nowego
                            lokum....Bardzo mi sie podoba,
                            bardzo, bardzo, bardzo...i mamy piękny balkon i garaz i okolica wspaniała,
                            cicha, wiele placów zabaw
                            dla dzieci. Chodze sobie z mała na spacerki, obowiązkowo do piekarni po bułke,
                            kiedy ją dostaje to
                            jest całą szczęśliwa...chodzimy nad Ren oglądac płynące barki...jest tu co
                            robić.

                            Zuzia rozgadała sie na całego, nawija jak mała stacja radiowa dla dzieci,
                            bardzo jest społeczna, że tak powiem, wszystkie dzieci sa dla niej fajne do
                            zabawy, nie wybrzydza...hihi. Mówi, ze będzi myć dzidzi pupe, i pokauje na mój
                            brzuch i gada, mama ma duży brzuszek.....

                            Świeta sie zbliżaja, przentów trochę juz zgromadzonych, chociaż jeszcze wiele
                            do kupienia. Bedziemy
                            tutaj w domciu, będzie moja mama i brat napewno, a rodzinka Darka okaże się na
                            dniach.......i
                            kupujemy żywą choinke, taka mała w doniczć,e ale już czuję zapach tego
                            drzewka....to moje pierwsze
                            świeta w innym domu niż rodzinny, niż w Polsce....z moją kochaną Zuzią,
                            wspaniałym mężem i dzieciem
                            wiercipięta.....

                            to tyle u mnie

                            będę teraz częściej na łaczach,

                            Miłej nocki

                            • eklon Re: Nareszcie... 12.12.05, 22:42
                              Opolanka cieszę się, że już jesteś!!! Stęskniłam się już przeogromnie za
                              wieściami z Niemcownii smile))

                              A ja właśnie skończyłam pracować i idę spać.
                              Nawet mąż się pojawił po kolacji z klientem smile))
                              Maraska domyślam się o czym myślisz, tylko, że ja mam akurat mniej przyjemny bo
                              nawał pracy służbowej...

                              Dobra zajrzę jutro, bo konam ze zmęczenia...
                              • izabela_p25 Trzymajcie kciuki 13.12.05, 00:01
                                Dziewczyny bardzo przepraszam że nie jestem aktywna na forum mam nadzieję że
                                może w święta to nadrobię. Jestem w trakcie przygotowywania dokumentów do
                                otwarcia przewodu doktorskiego w piątek rada wydziału do środy musze je złożyć.
                                Trzymajcie za mnie kciuki. Ostateczna wrsja tematu ma powstać jutro (dziś trzy
                                do zaakceptowania przesłałam do promotora). Poza tym szara codzienność zajęcia
                                ze studentami, badania własne, które dzisiaj szły jak krew z nosa wszystkie
                                sprzety się chyba na mnie obraziły. Stukłam bardzo potrzebne szłko pewnie
                                szklarz dorobi mi jae za jakieś 2 tygodnie, skaleczyłam się w palec a praceuje
                                z materiałem skażonym biologicznie. po prostu katasrofa. Poza tym mam 2
                                tygodnie na przygotowanie wniosku o dofinansowanie, przygotowania do świąt w
                                polu i nie mam żadnych prezentów. jednym słowem urwanie głowy.
                                • monikaps Re: Trzymajcie kciuki 13.12.05, 00:24
                                  Iza trzymam kciuki bardzo mocno!!!! I zazdroszczę, że już jesteś na takim etapie! Będzie dobrze!
                                  Opolanka, nareszcie się odezwałaś! Dobrze, że już jesteś! A wiadomo, czy maleństwo to będzie chłopczyk czy dziewczynka? Dbaj o nie i o Zuzię.
                                  Ewunia ostatnio ma dziwny "rytuał" przy zasypianiu: już prawie śpi, ale nagle mówi "pupa", co u niej oznacza piłkę albo że chce na nocnik - idzie na nocnik, robi siusiu, każe bić sobie brawo, zakładamy jej tę samą pieluszkę - bo sucha smile, usypiamy a ona już prawie przez sen: "pupa" ..., no i tak ze trzy razy... No jak tu się cieszyć z kupki w nocniku jak jest 1 w nocy! W dzień nie woła - nie ma czasu smile
                                  Dziewczyny, czym smarujecie usta maluchów - Ewunia ma popękane wargi, nie bardzo wiem, co byłoby bezpieczne.
                                  Anitashe - śledzie pycha! Będę częściej je robić.
                                  Może ktoś ma sprawdzony przepis na makowiec? Ja makowiec uwielbiam, w sobotę upiekłam z przepisu z jakiejś gazety ale dziwny wyszedł. POdpowiecie coś?
                                  Ostatnie wymiary Ewuni to było 85cm, buty 22, waga 12.300 w październiku, ale pewnie dużo się nie zmieniła.
                                  No, spadam spać
                                  Pozdrowienia i spokojnej nocki
                                  • eklon Re: Trzymajcie kciuki 13.12.05, 07:21
                                    Oj będziemy mocno trzymać i melduj się szybciochem jak poszło. A prezentami się
                                    nie przejmuj!
                                    Ja dobrze, że mam siostrę która mieszka w Niemczech i jej facet jest na rencie
                                    i ma czas chodzić po sklepach, bo przynajmniej mam pewność, że jak coś u nich
                                    zamówię, to będzie na bank przywiezione smile)) A przyjeżdżają już w ten weekend!
                                    Cieszę się, bo moja siostra jest już w 6 miesiącu i nie mogę się doczekać, żeby
                                    ją zobaczyć!

                                    Monika opis wyczynów Ewy mnie po prostu powalił! Wymiękłam i idę się pozbierać,
                                    zajrzę później!
                                    • eklon Betixi 13.12.05, 07:29
                                      składam reklamacje! Do nas zdjęcia nie dotarły!
                                      • monikaps Porannie 13.12.05, 08:42
                                        W piątek zrobiłam frajdę Ewuni: po raz pierwszy zapowietrzyło ją na widok tego, co dostała. A dostała książkę prawie taką jak ona: "W krainie misiów". Tam są same obrazki, tylko 4 ale jakie! A2! Z mnóstwem szczegółów. Tylko oglądać i opowiadać. Polecam. Ewa jest teraz na etapie zachwytów nad wszystkim co "duuuuu" (że). W tym również wszelkie choinki tudzież pociągi (ciuf ciuf). Na basen chodzimy piechotą żeby po drodze na pociągi się pogapić. Trzeba ją bedzie zabrać na przejażdżkę.
                                        Miłego dzionka
                                        • monikaps Re: Porannie 13.12.05, 09:25
                                          Zapomniałam dopisać, że książka kosztowała 12.99 w Kerfurze. Za więcej bym kupiła smile
                                          • mag-da Re: Porannie??????? 13.12.05, 19:20
                                            Ale dziś cisza przez cały dzień. Dziewczyny odezwijcie się.

                                            Dzięki za miłe słowa na temat moich dzieci. Niedługo już nas będzie więcej
                                            podwójnych mamuś. Dobrowianka już się dawno nie odzywała. Ona chyba będzie
                                            pierwsza do porodu o ile mnie pamięc nie myli.
                                            Mój Henryś zrobił dzisiaj na "playgroup" pierwszą w swoim życiu ozdobę
                                            choinkową. Choinkę wyciętą z papieru sam pomalował klejem i posypał brokatem i
                                            poprzyklejał mnóstwo innych kolorowych papierków i takich kuleczek ala bombki.
                                            Wszystko niestety odpadło został tylko brokat, ale i tak jest to piękna rzecz.
                                            Pozdrawiam
                                            M
                                            • male_co_nieco Re: Porannie??????? 13.12.05, 20:23
                                              Faktycznie cicho tu dzisiaj.


                                              Magda ssuper dzieciakismile a Henryś to chyba do mamy podobnysmile
                                              Kamiba , Bebicka dzieki za zdjęcia. Zdjęcie Jasia z zębolami na wierzchu
                                              supersmile No a Mateusz w pozie" nudzi mi się" mnie powaliłsmile


                                              Opalanko fajnie ,że wróciłaśsmile))

                                              Inia nie zazdroszczę sytuacji no i trzyamam kciuki oby jak najszybciej na swoje.

                                              Iza daj znać jak poszło, kciuki oczywiście trzymamysmile

                                              Co do wymiarów to najświeższe u nas wyglądają następujaco: wzrost 90cm, waga
                                              trochę ponad 14kg ( jest co nosić)

                                              Coś jeszcze chciałam... aaaa dziewczyny - mamy teletubisiowych fanów, dzisiaj
                                              w mamo to ja trafiłam na info. o nowym pisemku dla maluchów - Teletubbies. W
                                              każdym numerze opowiadania, zagadki , koorowanki no i teletubisiowy prezentsmile

                                              Kalendarze na te rok u nas już zamówione, siedzę teraz i zdjęcia wybieram, przy
                                              okazji prześle kilka nowych fotek.
                                              • jaworka Re: Porannie??????? 13.12.05, 20:46
                                                Witam!
                                                Opolanko witam po przerwiesmile

                                                Faktycznie dziaj jakoś mało postów, ale ja tez nie miałam czasu wczesniej
                                                zajrzeć

                                                Kamiba fryzura powaliła mnie z nóg!!!! REWELACJA. Wygladasz świetniesmile

                                                Mnie jest niedobrze dzisiaj i boli mnie gówa, dlatego kończe, bo i tak muszę
                                                pisaćsad(((

                                                A betixi ja tez nie mam zdjęćsad
                                                • inia25 Re: Porannie??????? 13.12.05, 21:07
                                                  no nie! zglaszam skarge - nie dostałam fotek marioli mateusza no i twoich
                                                  kamiba!
                                                  • mamaaga1 Re: Porannie??????? 13.12.05, 21:47
                                                    Ja też składam reklamacje, nie dostałam zdjęc Marioli, Nataliki (tez ostatnio
                                                    były rozsyłane, Jaska (chyba, że to te z sygnaturki) ani Kamiby ... sad

                                                    Szymek, Mateusz i Heniek super chłopaki ... bardzo podobali sie Matyldzie :-
                                                    ))). Faktycznie rosną nam dzieciaczki, poważnieją ...
                                                    Lidzia sama słodycz, taka maleńka niunia ...

                                                    Madzia czy Henryczek jest zazdrosny o siostrzyczkę??? Troszkę sie tego obawiam
                                                    mimo, iż wiem , że mała lubi dzieci to jednak szalona róznica ...

                                                    Opolanka witamy ponownie na forum smile)

                                                    Gdzie robicie kalendarze ze zdjęciami dzieciaczków??? Wiem, że do Gwiazdki
                                                    zostało mało czasu ale może jeszcze się uda ... Mozecie podac jakies namiary z
                                                    internetu???

                                                    Spokojnej nocki
                                                    Aga
              • betixi Re: juz popołudnie! 14.12.05, 13:57
                zdjęcia już rozesłane z wyjątkiem kilku osób, których nie mam adresu email.
                Reklamacje uwzględnię po przysłaniu adresu na betixi@gazeta.pl
                kamiba sory za kamila już wiem, że to Jaś ale nie protestowałaś to może go
                przechścisz . Kamilek bardziej pasuje do twojego imienia i nie będzie wpadek.
                A co do Marioli to podobna jest po trochu do męża a reszta mówi że do teściowej
                {strasznie to brzmi ale mam nadzieje, że z tego jeszcze wyrosnie}

                A propo wasze dzieci do kogo są podobne?
    • bebicka zdjecia 13.12.05, 21:57
      no dobrze wczoraj mi sie nie udalo, do 1 w nocy projektowalam lazienke, to teraz
      odpowiedzialam na zglaszane reklamacje. Gdyby ktos jeszcze nie dostal to sie
      upominac.
      Ja przy okazji tez sie poskarze ze nie widzialam ani oszalamiajacej fryzury
      kamiby ani zdjec Mariolki. betixi w ogole gdybys mogla to podaj swoj adres, ja
      nie korzystam prawie wcale z poczty gazetowej a juz zeby przez nia cos wyslac to
      mogila.
      no dobra sluchajcie trzymajcie kciuki, jutro pierwsze uderzenie mlotka w moje
      sciany, ja zmeczona jak mops, maz mnie wk..rza straszliwie bo wszystko co
      wymysle to mu sie nie podoba a sam pomyslow zadnych nie ma, tylko by sypilanie
      cala na czarno poamalowal... taaa
      to kolorowych snow
      Maraska
      • inia25 bebicka 13.12.05, 22:10
        jakiej wielkości kupiliscie mieszkanie?
        Trzymam kciuki za powodzeie w remoncie
        • bebicka Re: bebicka 13.12.05, 22:25
          80 metrasow...ranyyyyyy
          trzymaj trzymaj
          bo albo mnie remotn wykonczy...ale predzej chlopsmile
          Maraska
      • mag-da Re: zdjecia 13.12.05, 22:39
        Aga z tą zazdrością to jest róznie. Ogólnie nie jest zazdrosny ale czasami mu
        coś odpala i na przykład usiłuje wejśc mi na kolana akurat wtedy kiedy karmie
        niunię albo jak idę do niej do łożeczka gdy płacze, Henryś stoi przy łóżeczku i
        z całej siły mnie odpycha. Zdarza mu się też czasami pociągnąc Lidkę zbyt mocno
        za nogę czy rękę. Nie wiem czy to ze złości czy z nieświadomości. W każdym
        razie boję się ich zostawiac samych i jak potrzebuję skorzystać z ubikacji to
        siedzimy tam wszyscy troje.
        A z drugiej strony Henryś potrafi okazać siostrzyczce wiele miłości. Przytula
        ją i całuje (oczywiście pod moją kontrolą). Rano jak wstanie pierwsza rzecz to
        gdzie jest dzidzia (bo tak ją nazywa). Jak jesteśmy gdzieś poza domem to zawsze
        sprawdza czy jest z nami dzidzia jak mu powiem pilnuj dzidzi to będzie stał
        przy niej i się nie ruszy. Jak tylko ktoś weżmie Lidkę na ręcę to zaraz leci i
        patrzy, chciałabym napisac ze jej pilnuje ale tak na 100 % to nie jest pewna
        dlaczego chodzi za tą osobą. Potrafi też przynieść dzidzi kubek z piciem
        położyć ciasteczko na brzuchu albo ,co jest najgorsze, wrzucać zabawki do
        łóżeczka.
        Na szczęście w/w sytuacji nie ma tak dużo, czas upływa mu na zabawie i
        specjalnie się siostrą nie przejmuje.

        Pozdrawiam
        M
        www.wolek.co.uk
        • mag-da Re: zdjecia 13.12.05, 22:54
          A co do urządzania mieszkań to współczuje wam dziewczyny i jednocześnie
          zazdroszczę. My też się przymierzamy do kupna mieszkania ale raczej jest dalej
          niż bliżej.
          W Anglii lecą dwa fajne programy na temat wystroju wnętrz: Doctor House i How
          to not decorate. Grupa architektów wpada do domu i wszystko zmienia,
          przestawia ,burzy ściany nabijając się przy tym z gustu klienta. Ciekawe są
          rozmowy jakie toczą typu dlaczego taki kolor a nie inny dlaczego to ma stać na
          tej ścianie itp.dużo o psychologii kolorów i feng-shui.

          • kamiba Re: zdjecia 13.12.05, 23:03
            niedociągnięcia moje strałam się nadrobić o coś tam powysyłałam, ale czy
            wszystkim i wszystko - to nie wiem, w razie co to krzyczeć na mnie i opieprzac
            równo!

            male_co_nieco na priv Ci wysłałam info o kalendarzu, ja jutro swój powinnam
            otrzymać i wtedy będę mogła wyrazic pełna opinię na ten temat.
            Generalnie kontakt z osoba która to robi miły i bez problemów

            Ja mam teraz starsznie dużo roboty i powoli zaczynam się gubioc co gdzie kiedy
            co i jak... czekam na święta jak na zbawienie

            pozdrawiam
            Kamila

            Jaworka i Pearl jak dojdą Teletubisie to dajcie znać!
            Winia do Ciebie wysyłam jutro!
            • izabela_p25 Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 00:14
              Właśnie skończyłam drukować dokumenty na jutro i jestem trochę przerażona co
              będzie jak temat nie przejdzie i moje wysiłki z badaniami pójdą na marne. Nie
              chce myśleć co będzie przed obroną
              • lgosia1 Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 00:39
                buuuu a moja skrzynka pocztowa pustasad(((( buuu
                • kamiba Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 01:18
                  Igosia ja Ci nawysyłałam różne fotki! Cholera co z Twoja skrzynką!
                  Ślę raz jeszcze i idę spać...
                  Kamila
                  • eklon Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 06:53
                    No to ja!
                    Dzisiaj wstałam wcześniej, bo chciałam popracować. Wczoraj pojechałam z
                    koleżanką na zakupy do Wrocławia i po drodze dowiedziałam się, że mam jeszcze
                    pilnie coś zrobić do firmy. Po powrocie próbowałam się połączyć i d.pa, więc
                    dziś ambitnie z rana do pracy i tutaj też d.pa!

                    A zakupy można powiedzieć, że udane, bo kupiłam prezenty dla mojej mamy (tzn. z
                    jej listy dla członków naszej rodziny, bo mama pilnuje Misia i nie ma czasu na
                    takie bzdety). Sobie wstępną kreację na Sylwestra smile i prezent dla chrześnicy
                    mojego męża.

                    Poza tym poplotkowałyśmy sobie trochę z koleżanką przez drogę! Ależ mi było
                    wczoraj dobrze..
                    • male_co_nieco Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 08:07
                      ja też z reklamacją. Nie mama zdjęc szałowej fryzury Kamibysmile i Marioli.

                      Kamiba dzięki za chęci ale kalendarze to my mamy już zamówionesmile Mamaaga
                      chciała namiarysmile

                      Bebicka powodzenia, oby w miarę bezstresowo poszedł ten remont.

                      Iza trzymam kciuki.

                      A prezenty , narazie mamy tylko dla dzieci, ale to i tak dobrze.

                      teraz kawka, zajrzę jak Igor pójdzie spać .
                      • kordula3 Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 11:08
                        cześć,
                        ja też po chwilowej przerwie. u mnie w pracy cyrk, a w domu ostatnio cały czas
                        problem z netem, a jak już jest, to padam. i poczta gazetowa mi nie chodzi sad i
                        nie mogę się nacieszyć widoczkiem waszych pociech, bo liczę i wierzę, że do
                        mnie trafiły smile.
                        fajnie, że opolanka juz jest. mam nadzieje, że nie przesadzasz kochana z
                        kawusią, pomimo "przeprowadzkowego" zmęczenia? smile
                        obiecuję, że za kilka dni, jak juz nadrobię zaległości w czytaniu was to wrócę
                        tu smile
                        trzymam kciuki za wszystkich remontujących! bebicka, extra te 80 meterków, my
                        mamy od trzech lat 60m, wtedy to był szczyt moich marzeń, a teraz marzy mi się
                        więcej…
                        narazie pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie, szczególnie te 2w1 i wszytskie
                        nasze kochane 20, lub prawie 20 miesięczne dzieciaczki! pa!
                        dorota
                        • eklon Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 13:18
                          Kordula właśnie mi przypomniałaś, że Michał kończy w sobotę 20 Miechów!!!
                          Tragedia jak ten czas leci!
                          • kamiba Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 13:48
                            Hura juz po pracy!
                            Przynajmniej teoretycznie, bo sporo jeszcze do zrobienia w domu.
                            Dzisiaj czas na wielkie zakupy. Idziemy z mezem ok 16 i juz się nie moge doczekać

                            Z tego wszystkiego mi się pomyliło co gdzie i kumu wysłać, ale juz sie
                            poprawiłam i mam nadzieję że i zdjęcia i info o kalendarzu trafi tam gdzie trzeba.

                            Betixi dzięki za kolejne fotki!
                            Fajna ta Mariolka! A jaka śmieszna jak mała była!
                            a kominek to u Ciebie w domu? Zazdroszcze!

                            pozdrawiam
                            Kamila
                            • betixi Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 14:06
                              kamiba tego hura to ci zazdroszcze też bym tak chciała sobie przypomniec jak
                              to było po pracy byc w domu. Te fotki to wysłałam masowo i nie wiedziałam czy
                              wogule dojdą ale z tego co pisałaś to udało sie!!! a już myślałam będę je
                              wysyłac wiecznie bo troche was jest.
                              • monikaps Podziękowania i reklamacje 14.12.05, 15:20
                                Betixi, dzięki za zdjęcia! Mariolka super! A jakie włosy! Kiedy Ewunia będzie miała takie... Jak pójdzie we mnie to wcale sad
                                A innych zdjęć nie dostałyśmy!
                                Składamy więc reklamacje. I Magdy strona mi nie wchodzi, ale to pewnie wina mojego programu sad
                                Pozdrawiamy w ten deszczowy dzień
                                • jaworka Re: Podziękowania i reklamacje 14.12.05, 17:31
                                  Witam!
                                  Betixi dziekuję za zdjęcia, śliczna jest AMriolka.

                                  Ekoln jak Michał ma w sobotę 20 miechów, to mój Albert też!!!!
                                  A w ogóle to mamy zarwaną noc, Albert miał 39,2 stopnie!!!
                                  dzisiaj tez gorączkował o 14 była lekarka zbadała go i wszystko jest dobrze(
                                  uszy, płuca, gardło, opony, brzuch)
                                  A wychodzi mu 8 zębów na raz!!!!! i stąd to wszytsko.
                                  Serce mi się kraje, jak patrzę na moją zmęczoną myche.
                                  Kończe, potem napisze jak ze zdrówkiem
                                  • inia25 Re: Podziękowania i reklamacje 14.12.05, 18:32
                                    Olka też chyba ząbkuje - czekamy na trójki i piątki, bo jest taka marudna, ze
                                    jej nie poznaje. No i paluchy caly czas w gebie!

                                    Dziś w żłobku był ortodonta. z ząbkami olki wszystko w porządku, dwójki dolne
                                    ma troszke krzywe, ale to po mnie ma. Zalecił tez fluorowanie no i nie wiem co
                                    zrobic. Poddać sie tej fluoryzacji, czy nie? Moze wybiore sie do jakiegos
                                    stomatologa...

                                    Dzien mam podly, bo pogoda pod psem.

                                    Ide ogladac tv bo adam zabral olke do swojej siostry i mam spokoj w domusmile
                                    • opolanka1 Re: Podziękowania i reklamacje 14.12.05, 19:33
                                      Hej dziewczyny!!!!

                                      No i mam ten internet, ale nie chodiz chyba cały czas, trzeba jeszcze
                                      troszeczkę popracować nad nim...czytajcie, mąż musi siąśc i tu wszystko
                                      poustawiac.

                                      Co do remontów, to Bebicka, ja mam dosc po przeprowadzce, ale urzadzanie
                                      mieszkania, to super zabawa...wiec wiele radości z tego powodu.
                                      Kordulka, kawusia jedna została porannna z mleczkiem i teog nie zmieniłam.

                                      Namietnie zajadam czekolade i to w mega ilościach, taka z truflową masa i
                                      whisky....no własnie tylko ta mi smakuje.

                                      Dzisja błam u gina, dzidzia z oblczen ma 29 tygodni i 6 dni, a po dzisiejszych
                                      wymiarach, pomiarach, wszło, ze jest już prawie 33 tygodniowym szkrabem, i jak
                                      powiedziałąm, ze Zuzia urodziął sie szybciej, to lekarz stwierdził, ze tu takze
                                      tak prawdopodobnie będzie. Dzieck zdrowe, ja dobre mam wyniki.
                                      Dostałam duże rostępy na pupie, u małej tego nie miałam...rzuch zreszta jest
                                      inny, mniej przytyłam narazie w nogach, i ramionach niź przy Zuzi, ale
                                      kilogramowo to mam wiecej i tak....

                                      a co do Zuzi to posiada juz 18scie zębów, brakuje jej dwóch piąteczek na
                                      górze....ma gdzieś 92 cm i waży około 14 kg...moze ciut wiecej...dawno nie
                                      wstawała na wagę

                                      a wogóle to tu nie mam śniegu, tylko deszcz porażka

                                      ślę pozdrówka postaram sie rpzesłać jakaś fotkę malej, chyba ze internet szlak
                                      trafi....

                                      spokojnej nocki
                                      • izabela_p25 Reklamacje 14.12.05, 20:29
                                        Składam reklamacje dostałam zdjęcia tylko Zuzi, a chętnie bym pooglądała inne
                                        dzieciaczki.
                                        Zuzia ładna dziewczyna i jaka duża.
                                        Malilka czemu się nie odzywasz???
                                        Dzisiaj złożyłam papiery i teraz muszę czekać do piątku wtedy wszystko się
                                        okaże.
                                        I dzisiaj postanowiłam trochę odpocząć i nadrobić zaległości na forum.
                                        Martynce ostatnio wyszły czwórki, przedtem były paluszki często w buzi ale nie
                                        śliniła się.
                                        Wymiary Martynki to 86 cm, 11kg i rozmiar buta 22.
                                        • lidszu Re: Reklamacje 15.12.05, 00:00
                                          Cześć,

                                          Opolanko - cieszę się, że już jesteś z nami spowrotem.

                                          Betixi - ty się chyba pytałaś, czy któreś z dzieci jeszcze bierze wit. D3. Moja
                                          Inga bierze i będzie na pewno brała do ukończenia 2 r. życia. Bierze Vigantol,
                                          a to dlatego, że jeszcze nie zarosło jej ciemiączko. Dziękujemy za zdjęcia
                                          Marioli - bardzo ładna dziewczynka.

                                          Kamiba - Jasiek jest super, miny też świetne. Za to nie dostałam twojego
                                          zdjęcia z nową fryzurą.

                                          Bebicka - Mateusz też jest przeuroczy. Super są te zdjęcia w łazience.

                                          Monikaps - może na spierzchnięte usta Ewy kup zwykłą wazelinę. Jest dość tłusta
                                          i nie zawiera wody.

                                          Byłam dzisiaj z Ingą na klkach, aby sprawdzić, czy przypadkiem nie jest
                                          uczulona na wełnę. Całe szczęście nie, ponieważ w przeciwnym razie musiałabym
                                          kupować nowe kołdry dla mnie i męża. Jednak okazało się, że jest uczulona na
                                          jedną bluzę z poliestru, którą kupiłam w 5.10.15. Co dziwniejsze nie jest
                                          uczulona na szalik i czapkę, które również są wykonane z poliestru (ale są
                                          innej firmy). Tak więc teraz nie wiem, czy jeśli kupię jej jakąś bluzę
                                          polarkową, to czy przypadkiem nie będzie na nią uczulona. Podejrzewałam tą
                                          bluzę o to, że jest w jakimś stopniu alergizująca i już dawno ją wrzuciłam na
                                          dno szafy. Jak widać moje przeczucia się sprawdziły. Lekarz powiedział, że to
                                          może być spowodowane jakimś czynnikiem podczas procesu produkcji.

                                          Muszę się jeszcze pochwalić, że wczoraj zabrałam moje dziecko po raz pierwszy
                                          do fryzjera. Inga była bardzo grzeczna, chociaż fryzjerka musiała się za nią
                                          nabiegać po całym salonie. Wzięłam sobie na pamiątkę pukielek włosków, który
                                          wkleję Ingusi do albumu. A cała ta przyjemność kosztowała mnie tylko 5 zł.
                                          • anitkashe ale pogoda, brrrr.... 15.12.05, 13:43
                                            hej

                                            pogoda jak w tytule i nastrój trochę też....

                                            długo mnie nie było ale moja przyjaciólka przyjechała na tydzień za Szwecji i
                                            utknęłam w realu ;O)

                                            uff, przeczytałam wszystkie posty i tak w skrócie :
                                            Malilka - do ikei nie jedziemy, odkładamy to na styczeń , na okres wyprzedazy,
                                            Natalce chcemy kupić "dorosłe" łożko.
                                            Kamiba - odkryłam fajny figloraj niedaleko ciebie (róg wierzbowej i
                                            uniwersyteckiej) - może tam się spotkamy??? w te pogody to chyba najlepsze
                                            miejsce
                                            Mamaaga - zdjęcia dziś wyślę
                                            Opolanka - fajnie, że już jesteś
                                            Iza- trzymam kciuki za doktorat, a z jakiej dziedziny piszesz?

                                            to tyle co pamiętam...

                                            u nas mikołajki były pełną gęba... Nati dostała kuchenkę, farmę i lalkę -
                                            szaleństwo!!!!!!!!!!! bawi się niesamowicie, jestem bardzo zadowolona ;O))


                                            zaraz sprawdzę pocztę w kwestii zdjęć . Kamiba -zdjęcia Jasia dostałam
                                            dzięki!!!!!
                                            • anitkashe Re: ale pogoda, brrrr.... 15.12.05, 14:00
                                              Pocztę sprawdziłam - bebicka, betixi- dzięki za zdjęcia!!!!!!! super te
                                              kwietniowe słonka nasze!!!!!!!!!!

                                              a my w poniedziałek byliśmy z Nacią u fryzjera... i łodziankom bardzo polecam
                                              Salon fryzjerski Bajkoland na lubelskiej (przed skrzyżowaniem kilińskiego -
                                              przybyszewskiego jadąc od piotrkowskiej). Bałam się że Nati nie da się obciąc i
                                              będzie wrzask, a wrzask był przy próbie wyjścia. Natka siedziała na słoniku,
                                              oglądała kubusia puchatka, pani po strzyżeniu nalepiła jej kolczyki na uszy, a
                                              potem był basen z pileczkami i rysowanie.No i jak tu wyjść przy takich
                                              atrakcjach. aha salon jest też dla dorosłych, czyli dziecię się bawi a mamusia
                                              (lub tatuś) pięknieje... polecam.
                                              • bebicka Re: ale pogoda, brrrr.... 15.12.05, 15:25
                                                no i mialam tyle napisac i zaczelam czytac inne watki i zapomnialamsmile
                                                acha opolanko dostalam do Ciebie puste meiele bez zdjec Zuzi, wiec reklamujesmile
                                                do poprawki

                                                sluchajcie moje kochane dziecie, ktore naprawde jest teraz kochane i cudowne i
                                                wspaniale sobie zostawszy polozone do lozeczka nakrylo sie kolderka wtulilo
                                                pysia w sowja smierdzaca ukochana maskotek i poszlo spacsmile
                                                A ja przypominam sobie co bylo dwa tygodnie temu, jego wycia, zloszczenia sie,
                                                kompletny brak apetytu - a ja jak glupia a nie matak co powinna miec intyuicje ,
                                                zamiast od razu wiedziec ze jest chory wymyslalam bunty dwulatka, robaki i inne
                                                jakies. grrr jak widac intuicja nie zawsze nam dobrze podpowiada, moja bidula
                                                calyc zas byla chora, zle sie czula...ech nie juz zacznie gadac co bysmy sie
                                                dogadali bo na razie roznie z tym bywa.

                                                Acha piertwsze uderzenia w sciane byly u nas w mieszkanku i zalamka, jak to w
                                                starym budownictwie pukniesz jedna sciane a caly dom sie posypiesmile no tak zle
                                                to jeszcze nie ale juz widac ze rozrasta nam sie zakres prac, ech a sciana ta
                                                ktora miala byc nosna nosna nie ejst a ta ktora miala byc dzialowa okazuje sie
                                                byc nosnasmile fajnie co... a to dopieor dwa dni.
                                                Buziaki
                                                a ja zmaiast korzystac z czasu kiedy mLODY SPI OBIJAM SIE NA FORUMsmile
                                                PA
                                                MARASKA
                                                no i jeszcze mi sie na koniec Capslock wlaczyl sorki
                                                • jaworka Re: ale pogoda, brrrr.... 15.12.05, 16:09
                                                  Witam!
                                                  Pogoda nie sprzyja rozpisywaniu się, i w ogóle nie mogę sie skupićsad
                                                  Albert już lepie, tzn ma gorączkę ale około 38. Nocki kiepskie, chociaż teraz
                                                  troche spaliśmy.
                                                  Dzisiaj były próbne matury, jutro sie dowiem ajke je zobacze czy były trudne.

                                                  Kamiba dzieki za paczkę!!!!!!!!!!!!!! Jak Ja mam Ci sie odwdzięczyć??
                                                  • jaworka Re: Kamiba 15.12.05, 18:27
                                                    A a kartka mnie powaliłaś, strasznie mi miłosmile
                                                  • kamiba Jaworka i nie tylko 15.12.05, 22:35
                                                    Jaworka!
                                                    Święta to taki czas kiedy dajemy sobie prezenty, więc cieszę się że chociaz
                                                    malutki prezent mogłam Ci sprawić!

                                                    Pearl - mam nadzieję, ze przesyłaka do Ciebie też dotarła!

                                                    winie u Ciebie będzie lada dzień bo wysłałam jeden,albo 2 dni później.

                                                    A Poczta Polska trochę chyba dużo pracy przd świętami ma bo prorytety do tak
                                                    szybko jak powinny nie docierają!

                                                    A ja dzisiaj Wigilie w pracy miałam - było sporo jedzonka i winka dużo, i wesoła
                                                    do domu wróciłam.
                                                    Jutro mam Wigilie babska z koleżankami, w sobotę też mnie w takiej
                                                    psychotronicznej szkole na Wigilie zaprosili, a w niedzielę wogilia w schronisku
                                                    dla zwierząt, kiedy ja zrobię porządki?

                                                    pozdrawiam
                                                    spokojnej nocki
                                                    Kamila



                                                    -
                                                    Jasiek
                                                  • lgosia1 Re: Jaworka i nie tylko 16.12.05, 00:54
                                                    Pearl jest od wczoraj w moich okolicach aktualnie, więc przesyłkę zobaczy
                                                    dopiero chyba po świętach czy nawet nowym rokusad Tak czy siak na nią czekawink bo
                                                    nawet dzisiaj o twojej wspaniałomyślności rozmawiałyśmy kamibawink
                                                  • kordula3 Re: Jaworka i nie tylko 16.12.05, 08:44
                                                    piątkowo w końcu!!!

                                                    ja właściwie też miałabym wielką prośbę do "kamiba" - kochaniutka, czy mogłabyś
                                                    mi też przesłać płytkę z teletubisiami. jeśli to nie byłby problem dla ciebie,
                                                    daj znać prześlę ci namiary do siebie. ja ostatnio sama chciałam skopiować ale
                                                    w płycie były jakieś zabezpieczenia i się nie udało sad

                                                    laseczki! wczoraj byłam u gina. zapisał mi kolejną partię cilestu, ostatnią
                                                    przed staraniami o drugie dziecko smile także jak nic się nie zmieni starania
                                                    zaczniemy gdzieś od maja smile) już się nie mogę doczekać zaciążenia smile)) czy
                                                    któraś jeszcze będzie myśleć o powiększeniu rodzinki?

                                                    tym radosnym akcentem kończę, życząc aby piątek minął szybciutko smile)

                                                    pa!
                                                  • malilka Re: Jaworka i nie tylko 16.12.05, 09:50
                                                    Cześc kochane, czytam na bieżąco, ale z pisaniem ciężko, zwłaszcza że młodzież
                                                    coraz częściej się buntuje i nie śpi w dzień i wtedy to już kompletnie nie mam
                                                    czasu na forum.
                                                    Opolanko cieszę się, że wróciłaś, już się bałam, że może urodziłaś przed
                                                    terminem, na szczęście to tylko problemy techniczne smile Przed Magdą i wszystkimi
                                                    mamami 2in1 chylę czoła- chyba ja jestem jakaś kiepska w organizowaniu sobie
                                                    czasu, ale jakbym miała do oporządzenia dwójkę dzieci to chyba wylądowałabym w
                                                    wariatkowie smile Krodula- to tak przy okazji co ja myślę o powiększeniu naszej
                                                    rodzinki- NIE NIE i jeszcze raz NIE! smile)
                                                    A tak przy okazji, bo bardzo mnie temat interesuje- Magdo i Opolanko- kiedy
                                                    zamierzacie zaczą uczyc dzieciaczki ang/niem i w jaki sposób??? Na głęboką wodę
                                                    w lokalnym przedszkolu czy jakoś inaczej?
                                                    Ach, dziś wstaliśmy po 9.00, są jakieś plusy braku drzemki w dzień smile
                                                    Moniko, wielkie dzięki za Krecika, mały właśnie siedzi i ogląda i z zachwytu
                                                    macha łapką, jakbyśmy mogli się jakoś odwdzięczyc to daj znac.
    • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 16.12.05, 10:45
      No malilka NARESZCIE! Dzis rano jak jechałam do pracy to myślałam że muszę Ci
      esesmana wysłać żebyś dała jakikolwiek znaksmile A tu prosze jaka niespodzianka.

      Moje dzieko się cofneło i na razie woła na nocnik tylko jak idzie kupa. Przy
      sikach temat totalnie olewasmile

      Malilka ja mam takie samo zdanie na temat drugiego dziecka - na razie NIE! Tym
      bardziej że jak się wyprowadzimy, to bedziemy sami, bez pomocy babci. No i tym
      bardziej, że jestem na wojennej ścieżce z teściową! Zrobiła nam taką scene
      przed imieninowym obiadem Olki w niedziele, że zapakowaliśmy żarło i
      pojechaliśmy do mojej mamy. Mówie Wam, zawsze ją chwaliłam, ale teraz wyszła z
      niej prawdziwa teściowa! Co za baba! Całe szczęście że sie wyprowadzamy. Aha i
      wiecie co było najgorsze, ze jak wróciliśmy to ona zachowywała się jkby nic sie
      nie stało. Dała upust swoim emocjom, oczyściła się i liczy teraz na to że
      będzie ok. No kurna jak tak można???

      Moja mama się zdenerwoała i tyle....

      Ech tak jak powiedział mój brat: dwie gospodynie pod jednym dachem to o jedną
      za dużo. Matko a kiedyś myślałam, że to tylko takie gadanie, że laski sie
      nakrecaja na teściowe, a tu prosze jaki kwiatek!

      Juz licze miesiace do wyprowadzki....

      No ale co tam. Dzis mamy wigilie firmowa i trza sie cieszyć.

      Aha i olka też chora! Jak nie urok to sraczka!
      • malilka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 16.12.05, 13:42
        Moje dziecię leży w łóżeczku i coś tam gada, zobaczymy czy zaśnie. Codziennie
        go wkładam do łóżeczka w porze spania, nawet jeśli nie zaśnie, to chyba trochę
        odpoczywa i się wycisza jak sobie poleży z pół godzinki, no a potem dalej
        zabawa. Wytrzymały jest ostatnio bardzo- potrafi spac 22-7.30 (tak późno idzie
        spac jak skadś wracamy) i następnego dnia bez drzemki w dzień zasuwac do 20.00.

        Ruszyły ostro dolne piątki (mały ma komplet 1-4 od dawna, piątki żadnej). Od
        jakiegoś czasu ślinotok, paluszki pchane do gardła, wczoraj śluzowate kupska,
        no i typowo "ząbkowa" noc- pół godziny po zaśnięciu z sypialni rozległ się
        wrzask, trudno to zakwalifikowac do płaczu, choc fontanna łez tryskała (cała
        piżamka była mokra) i moje biedne dziecię krzyczało tak głośno równo przez 55
        minut. Strasznie mi go było szkoda, nosiłam, przytulałam, śpiewałam, głaskałam,
        ale nic nie pomagało, zresztą sam mówił i pokazywał, że bolą go ząbki. A jak
        już zasnął, to się wybudzał co kwadrans z jękiem/krzykiem/płaczem i tak do
        północy, na szczęście potem już spał do rana. Już nie pamiętam kiedy mały się
        obudził wcześniej niż rano i od razu mi się przypomniało jak to było przez
        pierwszy rok jego życia i stąd te moje refleksje odnośnie następnego
        macierzyństwa. Kocham swoje dziecko nad życie, ale im jest starsze tym większa
        we mnie niechęc do ponownego oderwania od świata na rok, uwiązania przy
        niemowlaczku, karmienia w nocy itd. Czasem jak Was tu czytam, to czuję się taka
        gorsza, zachwycacie się swoimi kolejnymi ciążami, zazdrościcie ciężarówkom,
        planujecie następne dziecko, a mnie to na razie tylko przeraża... Chciałabym
        miec kiedyś drugie dziecko, ale czasem myślę, że nie powinnam, bo powody mam
        wyłącznie egoistyczne- żeby mały miał rodzeństwo, żeby nie był kiedyś samotny
        tylko mógł liczyc na wsparcie rodziny (którą osobiście cenię najwyżej), żebym
        ja miała kiedyś wsparcie, żebym miała na starośc dzieci, wnuki...

        A tak z bardziej przyziemnych tematów to mały pokochał nocnik miłością wielką i
        namiętną, ciągle chce na nim siedziec, w ubraniu i bez, i czytac na nim
        książeczki. Potrafi siedziec na nocniku pół godziny i popłakac się na próby
        zabrania go z łazienki. Dodam, że NIC w ten nocnik nie robi, po prostu na nim
        siedzi!
        Ostatnimi czasy lego jakby bardziej w odstawce, klocki też, na pierwszym
        miejscu jest czytanie, które zajmuje nam spokojnie z 3h dziennie. Mam tego
        serdecznie dośc, bo po godzinie czytania boli mnie gardło i jestem znudzona na
        maksa, ale młody jest niezmordowany. Oprócz czytania na topie jest
        pranie, "wlewanie" płynu do prania, płynu do płukania, zwłaszcza że może się
        bawic prawdziwymi opakowaniami. No i zaczął też zabawy na niby, na początku
        myślałam, że mi dziecko przynosi maciupeńkie paproszki, a to były kanapeczki
        zrobione dla mnie, sok też dostałam smile
        • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 16.12.05, 14:10
          malilka mogłąbym się podpisac pod Twoją wypowiedzią o powtórnym macierzyństwie!
          • mamaaga1 ciągle pada :-)) 16.12.05, 15:55
            Hej dziewczyny.
            Przede wszystkim dzieki za zdjęcia Natalki, Mariolki i Zuzi , śliczne
            dziewczynki ... a loczki Zuzki mnie powalają smileKamiba dziekuję za informacje o
            kalendarzu, chyba jednak podaruje sobie ... zostało juz za mało czasu a ja nie
            potrafie się zdecydowac jakie wybrac fotki ... juz mysle o kubkach na Dzień
            Babci i Dziadka .
            Fryzurkę masz fajową, odważną wink ... zastanawiam się czy masz dużo układania
            codziennie czy nie jest to fryzurka zbyt wymagająca.

            Inia chciałam zapytac jak jest z pieluchowaniem i nocnikowaniem u was w żłobku,
            czy panie wysadzaja Olkę i pilnuja czy mała biega w pampersie??? Mała zaczeła
            kumac o co biega z nocnikiem a ja nie wiem jak się za to zabrać, chyba za
            leniwa jestem żeby puszczac ja bez pieluchy ... no i na to ćwiczenie miałabym
            tylko soboty i niedziele ...
            A i jeszcze o złobek, czy dzieci wychodzą codziennie na spacery??? U nas
            niestety nie (Matylda jest w młodszej grupie) ... i jesli tylko jest ciepło
            dzieci bawią się na tarasie ale spacerów brak. Wiosną zmieni grupę i wtedy
            bedzie inaczej...

            Kupiłam dzisiaj małej poscielkę do łózeczka dla lali ... miniaturka zestawów
            dla naszych dzieciaczków, juz nie moge sie doczekać jej miny jak odpakuje
            prezenty gwiazdkowe ... z drugiej strony potrafi zabawic się byle czym ...
            ostatnio odwróciła taboret do góry nogami, połozyła poduszkę, Jasia (to taka
            mała laleczka po mamusi), przykryła go pieluszka tetrową, bujała go i śpiewała
            mu do snu ... no ale mamusi marzyło się prawdziwe łóżeczko ...

            Któras z Was pisała o książeczce "Kraina misiów" ... tez uważam ja za
            rewelacyjną, oglądałam ale zdecydowałam sie na "Wielka księgę Świąt Bożego
            Narodzenia" z tej samej serii ... mała dorwała ta ksiazeczke u koleżanki i nie
            chciała sie od niej oderwać, jest tam bardzo dużo róznych szczegółów,
            dzieciaczki mogą szukać różnych "elementów" , mozna tez wymyslac rózne
            historyjki - brak tekstu.

            Malilka, Inia ja tez się boję tego "kolejnego macierzyństwa" ale chyba jeszcze
            bardziej sie cieszę ... smile) i wiem, że jeżeli odkładałabym TO na później
            zrobiłabym się wygodna, wróciłabym do pracy i pewnie juz bysmy sie nie
            zdecydowali a tak za ciosem ... smile) mam tylko nadzieję, że Matylka pokocha
            siostrzyczke i że nie poczuje sie odtrącona ... to chyba martwi mnie
            najbardziej (no może poza samym porodem, którego boje się chyba bardziej niz za
            pierwszym razem...) ... no i czas płynie nieubłaganie, lada dzień stuknie mi
            30!!

            Acha czy któraś z Was ma może Nodiego albo Ulicę sezamkową na płytkach, u nas
            fascynacja Teletubisiami była krótkotrwała ... na szczeście hehe.

            pozdrawiam
            Aga
            • izabela_p25 Hura 16.12.05, 16:27
              Spiesze tylko donieść że mam przewód otwarty, Strasznie się cieszęsmile
              • mamaaga1 Re: Hura 16.12.05, 16:35
                Izabela_p25 gratuluję!!!!!!!!! Jak wysyłałam post .. wiedziałam, ze o czyms
                zapomniałam ... przeciez czekałaś na wieści do piatku smile)) ....a z jakiej
                dziedziny ten doktorat??? Możesz się pochwalic???
                Aga
              • anitkashe Re: Hura 16.12.05, 16:36
                Gratulacje, gratulacje i chylę czoła - jestem pełna podziwu!!!!!!!!!!!
                • opolanka1 Re: Hura 16.12.05, 19:52
                  hej

                  ja takze spiesze z gratulacjami, to moje ciche marzenie, o któym mocno mysłałam
                  swego czasu, rozmawiałam ze swoją panią doktor, i miałam dużo ustalone, ale
                  wyjechaąłm za swoja miłościa, oczywiscie nie żałuje...a trudno pisac o czymś
                  kiedy sie nie jest na miejscu, znaczy w kraju...a własnie jaka dziedzina jest w
                  kręgu twych badan...?????

                  Malilka z tym macieżynstwem to nie wiem jak będzie, bardzo sie ciesze, i mysle,
                  ze jak tyle kobiet dało sobie rade to dlaczego ja nie, wiem że bedzie to
                  rozwijające i dla Zuzi i dla drugiego bobasa....kwestia tylko dobrego
                  zorganizowania sie , to jeszcze sie ma czasu dla siebie dużo i dużo.

                  Kordulka, fajnie że sie tak zdecydowałaś, mam nadzieję, że starania szybko
                  zostaną docenione przez naturę dosyć szybko.

                  uciekam, bo musze porobić trochę karteczek jeszcze na święta...
                  spokojnej nocki babeczki
                  • opolanka1 Re: Hura 16.12.05, 19:54
                    a co do jezyka angielskiego, to bardzo bym chciaął, aby zuzia sie jego uczyla,
                    niemieckiego sie osłucha, i w zależnośic ile tu zostaniemy,pojdize do
                    przedszkola to takze zakuma, a po angielsku to staram sie czasem do niej cosik
                    mówic, na zasadzie słowek, ale tę cześć pozostawiam mezowi, bo mój angielski
                    pozostawia wiele do zyczenia...sa tu przedszkola angielskojezyczne, ale
                    kosztują 6000 euro za rok.
                    • jaworka Re: Hura 16.12.05, 21:03
                      Witam!
                      Izabela moje gratulacje, tez pytam jaka to dziedzina będzie przyszłęj pani
                      doktor?smile

                      Ja odreagowuję od moich głabów, a może to ze mną coś nie tak, bo mnie nie
                      słuchają. Cięzka sprawa takie uczeniesad

                      Wszystkim starającym sie życzę powowdzenia. My narazie pasujemysad Takie było
                      założenie, po pierwszym dziecku ja wracam fdo pracy. Zresztą finansowo z drugim
                      szkrabkiem nie dalibyśmy rady. Ale gdydby był/ła to wszystko by sie dało.
                      A z macierzyństwem to rzeczywiście złożona sprawa...

                      Mąż wszedł, wracamy dooglądania Lost!!

                      AA Albercik już nie ma gorączki, ale marudzi i nie jesad
                      • inia25 żłobek 16.12.05, 21:57
                        1. panie wysadzają olke jak zawoła ale nie pozwalają jej boegac bez pampersa,
                        no i dlatego nastapilo cofniecie...
                        2. na spacerki wychodza jesli tylko nie pada i nie jest zbyt mokro.


                        Iza serdeczne gratulacje! Podziwiam i zazdroszcze.
                        • jaworka Re: Sobota!! 17.12.05, 12:14
                          Witam moje dorogie panie!!

                          czyżbyśmy były tak pochłonięte sprzątaniem, że nie mamy czasu na forum?? Nie
                          może tak być!!
                          Ja jesytem tu na chwilkę, bo właśnie wypiłam kawkę i pedze coś psprzątać:
                          (Wczoraj bylliśmy na zakupach i nie ammy jeszcze prezentu dla mojej mamy i
                          taty, mojej siosty i teściowej i ja kompletnie nie wiem co kupić i kiedy
                          kyupić, to jest problem.

                          Albert ,ma niby mniejszą gorączkę, ale robi obrzydliwe śluzowate kupy, co
                          chwilkę zmiana pampersa. Lekarka mówiła, że jak do poniedziałku nie zejdzie mu
                          gorączka, to ona musi go zobaczyć. Oby jakoś mały z tego wyszedłsmile

                          Pobudka moje drogie, jak następnym razem zajrze na forum, to nasz post ma byuć
                          na samej górzesmile Razem młodzi przyjaciele!!!!
                          • jagna.04 Re: Sobota!! 17.12.05, 15:04
                            Dzięki za zdjęcia dzieci. Są śliczne. Mariolka i Zuzia mają niesamowitae włosy.
                            Nie mówiąc już o Szymku Wini. A Jasio ma super listopadowe zdjęcie. Maraska,
                            zdjęcia Matiego nie dotarły.
                            Iza gratuluję! I nie będę oryginalna, że bardzo Ci zazdroszczę. Może nie pracy
                            która jeszcze Cię czeka ale tytułu, który niebawem uzyskasz smile

                            A u nas czas płynie jakoś tak strasznie szybko, że nawet na forum nie
                            zaglądałam. Wreszcie poukładałam sobie swoje sprawy językowo, Nikodemkowo,
                            domowe. Chodzę na lekcje z mężem i dodatkowo biorę korki z Nikiem wink Spotykam
                            się z innymi mamami na zesłaniu i jest lepiej. Poza tym od zeszłego tyg wzięłam
                            na parę godz. tyg panią do Nika, tak więc na czas niektórych lekcji mogę byc
                            tylko uczniem, a nie mamą. Brakuje mi jeszcze bycia kobietą, ale może z czasem
                            i to przyjdzie smile
                            A w kwestii przedszkola, to dowiedziałam się, że tu dzieci chodzą niezależnie
                            czy są zdrowe czy chore. Jeśli chore to mama przyprowadza dziecko z lekami,
                            antybiotykami i rozpiską co o której ma być podane. Więc nie dziwię się już
                            dlaczego mój Nikodem (z obniżoną odpornością) ciągle był chory!
                            Może spróbujemy ponownie od wrzesnia przyszłego roku...
                            Teraz zastanawiam się nad świętami w Polsce. Z powodu oszczędności mieliśmy
                            zostac tutaj ale udało nam się wyhaczyć bilety z promocji no i chyba jednak
                            polecimy smile)) Zdecydujemy pewnie na dniach.
                            Prezentów nie mam żadnych... Czas się za to zabrać.
                            Buziaki
                            • lidszu Re: Sobota!! 17.12.05, 19:26
                              Ale tutaj pustki ! Chyba wszystkie biegacie jeszcze za prezentami.

                              My dzisiaj też się wybraliśmy na zakupy, ale w centrach handlowych tłumy
                              nieprzeciętne i postnowiliśmy wrócić do domu. Na zakupy pojadę pewnie we
                              wtorek, może będzie trochę luźniej.

                              Wczoraj moje dziecko mnie rozczuliło. Ingusia spała po południu 2,5 godziny (co
                              jej się już dawno nie zdarzyło). Postanowiłam ją obudzić, ponieważ wiedziałam,
                              że potem będę mieć problemy z uśpieniem wieczorem. Przez pół godziny próbowałam
                              ją obudzić i w końcu się udało. Wzięłam Ingę na ręce i przeszłam do dużego
                              pokoju. Moje dziecko jednak zeszło z moich rąk i pobiegła spowrotem do
                              sypialni. Tam wspięła się na krzesło (które stoi przy jej łóżeczku) a z niego
                              przez poręcz weszła do łóżeczka. Następnie przykryła się kołdrą i tak leżała
                              przez 20 min. Na moje pytanie, czy chce wyjść odpowiadała zdecydowanie: NIE.

                              W ogóle moje dziecko ostatnio strasznie po nas papuguje. Jak myję zęby, to ona
                              również musi dostać swoją szczoteczkę i również próbuje sama sobie je myć.
                              Dzisiaj jak szłam do ubikacji i powiedziałam Indze, że mamusia idzie siusiu, to
                              ona pobiegła po nocnik i razem z nim czekała pod drzwiami łazienki. Muszę
                              zaznaczyć, że Inga nie potrafi jeszcze korzystać z nocnika i do tej pory
                              myślałam, że ona w ogóle nie wie do czego on służy.

                              Zauważyłam również, że idzie jej górna trójka. Spokój był od sierpnia, więc
                              teraz pewnie zęby ruszą pełną parą. Do tej pory mamy tylko 1,2 i 4.

                              pozdrawiam,
                    • winia5 Re: Hura 19.12.05, 20:43
                      Iza wielkie gratulacjesmile
        • winia5 Malilka 19.12.05, 20:42
          Malilko Krecika widziałam w Lidlu, płyta za 9,99 chyba

          i możemy się usmiechnąć o nowe fotki Maciusia, bo nic nie dostaliśmy
    • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 17.12.05, 19:50
      no tak świąteczne zamieszanie w centrach handlowych jest straszne. Całe
      szczescie ze tesco jest 24 h na dobe czynne wiec pojade pewnie na zakupy jak co
      roku o 23 i bedzie luzik....

      a u nas zaczeło się: "a cio to ?" jadac ze żłobka do domu (3 minuty drogi)
      słyszę to pytanie 40 razy! juz sie boje momenty gdy nauczy sie mowic "dlaczego"
      brrrrrrrrrrr

      czy wasze dzieciaki konstruuja juz zdania? Olka juz cos tam kombinuje potrafi
      powiedziec "mama tata bam" co oznacza mam tacie rzuciła piłke czy mamy ma tata
      pisiu pisiu co oznacza mamy nie ma a tata rysuje (na pytanie babci gdzie sa
      rodzice). No i olka zaczela tez odmieniac: Oja Oji Oje, mama, mamy, mame itp.



      dzis caly dzien sie obijam i leze w łozku. Chora jestem. tatus wyemigrowal z
      dzieckiem na wigilie do znajomych a ja caly dzien "nicnierobie". Miodzio!
      • anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 17.12.05, 22:10
        No tydzień do Wigilii... dla mnie ulubiony czas przygotowań, zakupy już
        załatwione ( tak jak inia - tesco nocą - taka nowa,świecka tradycja ze względu
        na godziny pracy radka i brak tłumów). Przed nami ubieranie choinki (to co
        tygryski lubią najbardziej...) i przygotowanie paru potraw na wigilię. My
        tradycyjnie - o 16 u mamy radka, o 19 u moich rodziców.

        aha, wysłałam do was maile w sprawie bartusia i agi, w niedzielę na polsacie ma
        być program z serii fundacja polsatu właśnie im poświęcony. niestety nie wiem o
        której, wiem, że w trakcie tego programu będzie można wysyłać sms-y.

        Spadam, bo mój raduś zrobił kolacyjkę, mniam... a nati chyba wypatruje mikołaja
        (mówi kola) bo jeszcze nie śpi.... ech po matce to dziecko taka sowa, a po
        tatusiu ranny skowronek - buuuuuuuuu- straszna mieszanka

        pozdrawiamy przedświątecznie - anita i talka

        • anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 17.12.05, 22:13
          aha - ten program to nie w tę niedzielę a w następną
          • lidszu Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 17.12.05, 22:55
            ja tylko na chwileczkę.

            Wrzuciłam parę zdjęć Ingusi, zapraszam do oglądania. Zdjęcia są w sygnaturce.
            Można tam zobaczyć nową fryzurkę Ingi.
    • betixi Re: Życzenia świąteczne 18.12.05, 00:07
      dziewczyny złożę juz życzenia bo święta tuż tuż a po świętach lenistwo mnie
      ogarnie więc:
      życzę Wam moje drogie smacznego żarcia, pod obrusem sianka ,dzieleniem się
      opłatkiem ,fury prezentów, kolend śpiewania i spełnienia marzeń.
      W nowym roku, fury pieniędzy, sukcesów w pracy, szczęścia w rodzinie , tym,
      którym ma się powiększyc rodzina aby poród przebiegł bez powikłań i żeby to był
      dzień równie piękny i cudowny jak dzień narodzin waszych 1-wszych pociech, aby
      maleństwa były zdrowe, silne i pogodne , a tym, którzy dopiero planują również
      życzę powodzenia w planowaniu.

      powodzenia i dosiego roku!!!
      • eklon Re: Życzenia świąteczne 18.12.05, 09:33
        A my dziś mamy śliczną pogodę. Słoneczko świeci, śniegu niestety niewiele, więc
        z nowo zakupionych sanek niestety nici, ale na spacer pójdziemy obowiązkowo.
        Moje dziecko właśnie biegało z gołą pupą ale tata nie wytrzymał no bo
        przecież "całe mieszkanie zasika!"

        Jak mi się uda dodam w końcu jakieś aktualne fotki!
        • eklon Re: Życzenia świąteczne 18.12.05, 22:42
          widzę, że Was wszystkie pochłonął szał zakupów w niedzielę handlową smile))
          A my trochę poimprezowaliśmy u sąsiadów i oczywiście nie zdążyłam uaktualnić
          zdjęć.
          Jutro jedziemy do pani alergolog. Ciekawe co powie nowego?!

          Dobranoc!
          • opolanka1 Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 10:46
            Hej...

            u mnie z aoknem zielone chodniki, i plucha....w domciu stoi już choinka, która
            ubieraliśmy w sobote. Pierwszy raz, to nasza choinka, moja męża i zuzi....śwęta
            u nas....Moja mama dzisiaj przylatuje, jestem szczęsliwa, potem mój brat i na
            koniec rodzinka meza.....Bardzo sie ciesze, chociaz wiem, ze to pierwsze śiweta
            bez taty ..przy stole...bo tatus mój jest!!!!!!

            Zuzia, mówi, z e prezent przyniesie Mikołaj, a jja jej tłumacze że gwiazdka,
            która jest na niebie, to mala mówi, tam gdzie dziadek.....Co do składania zdań,
            to takze próbuje mówic kilka słów w jednym ciągu, i mają one logiczna
            składnie....co bardzo mnie cieszy. Siusiu robimy czasem do pampersa, czasem do
            bikacji, kupę już prawie tylko na kibelku.....mniej przebierania.

            Lubi skubana ogladać taką bajeczkę o małym misiu, czasem wydaje mi się, ze za
            długą siedzi przed telewizorem...ale w taką pogode cały dzień czytac
            książeczki, to mnie takze trudno wysiedzieć, a brzuszek coraz wiekszy.

            Co do prezentów, to nie mamy dla mojej mamy i taty męża, a no i dla Zuzi, ale
            tu nie będzie problemu...muszę, jeszcze cosik poszperac po sklepowych półkach.

            Miłego dnia....to ostatni poniediząłek przed wigilią...hura!!!!!
            • jagna.04 Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 14:44
              A my jednak zostajemy. Niby się oswoiłam z tą myślą a jednak mi smutno. Mąż ma
              za dużo pracy i nie może sobie pozwolić na urlop (przynajmniej tak mu się
              wydaje).
              Mateusz i Maciuś pięknie wyszli na zimowych zdjątkach smile
              • kamiba Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 15:30
                przeczytałam co naisała Jagna i już miałam krzyczeć (!) że jak to zimowe
                zdjęcie?Ja nie dostałam, ale roztropnie zajrzałam do skrzynki, a tam są! Cudowne
                zimowe chłopaki!!!

                a i wcześniej obejrzłam sobie fotki Mai - ale laska! A w dorosłych butach super
                i w nowej fryzurce
                A z tymi okularami to jakaś moda?
                Maciuś ma i Maja ma... a my nie mamy...buuuuusmile


                Ja mam totalne urwanie głowy w robocie , marzę o piątku i nie wiem jak się
                wyrobię...

                Jak nie padnę to zajrze wieczorkiem

                • kamiba Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 16:10
                  Opolanka - proszę mi szybciutko przysłać zdjęcia Zuzi.


                  Kordula A odnośnie Teletubisiów to adres na maila poproszę
                  • eklon Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 20:25
                    ja tylko szybciochem. Byliśmy u alergolog i jednak będziemy robić testy.
                    Jesteśmy umówieni na 20 stycznia, mamy odstawić tydzień wcześniej allertec,
                    dlatego nie mogliśmy ich zrobić teraz, bo wynik byłby zakłamany! A ja i tak nie
                    wiem co o tym myśleć, no bo niby takim małym dzieciom testów się nie robi.

                    Biegnę obejrzeć zdjęcia!
                    i do pracy, bo musiałam dziś wyjść wcześniej a zaległości...

                    Jagna szkoda, że jednak nie przyjeżdżacie ale pomyśl sobie, że spędzicie te
                    święta z najukochańszymi dla Ciebie osobami smile)) Poza tym dziś sobie
                    uświadomiłam, że za tydzień o tej porze będzie już po świętach ;-(((( A ja mam
                    tyle roboty...
    • jaworka Re: Zdjęcia 19.12.05, 20:33
      Witam!
      Jestem tylko na chwilkę, malika dziękuję za zdjęcia!!!!!!!!!!!
      I innymn też,a el musż eje pokatalogować, bo mam bałagan na skrzynce.

      Aaa ja Wam nie wysłałam zdjęć Alberta, bo wrzuciłam do stopki!!!!!!!!!!!
      • malilka Re: Zdjęcia 19.12.05, 20:43
        Szkoda Jagna, że zostajecie na święta w Portugalii, ale najważniejsze że
        spędzicie je w trójkę, czyli z najbliższą rodziną.
        Ja jeszcze nie składam życzeń, bo nie znikam. Jestem ciągle w stanie
        koncentracji, przed świętami mam jeszcze cztery rozmowy w sprawie pracy (w tym
        jutro musze jechac do Warszawy na dwie), może w końcu coś z tego wyjdzie,
        zwłaszcza że w dwóch firmach to już będzie trzecia rozmowa z kolei.
        • winia5 Re: Zdjęcia 19.12.05, 20:56
          malilko to trzymamy kciuki, żeby ci się powiodło, to byłby twój taki prywatny
          prezent na gwiazdkę, nowa praca, powodzenia
          • malilka Re: Zdjęcia 19.12.05, 21:09
            Oj przed gwiazdką to na pewno nic sie nie wyjaśni, ale może na nowy rok?
            choć już kompletnie się na nic nie nastawiam!
    • bebicka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 19.12.05, 23:41
      Ja tez tak tylko na szybciocha, chcialam doniesc ze zyje... jeszczesmile z
      czytaniem jestem na biezaco ale na pisanie juz brak czasu. Remont mnie jak na
      razie dobija, czego sie robotnicy nie dotkana okazuje sie workiem bez dna w
      ktory trzeba ladowac i ladowac... zachcialo sie nam, glownie mezowi mieszkania w
      starym budownictwie... glowa mi peka. Do tego zaraz Swieta w obecnym mieszkaniu
      balagan katastroflany ani nie ma czasu ani mi sie nie cche sprzatac.. ja chce
      siedziec pakowac prezenty miec swiet spokoj sluchajac koled... mzoe za rok.
      buziaki
      Maraska
      • bebicka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 13:11
        Jestem dzisiaj pierwsza??? i to o tej porze... aj chyba wpadlyscie na dobre w
        wir swiatecznych zakupo-porzadkow. Zazdroszcze. tyle powiem. Ja na razie w
        pracy, co wbrew pozorm jest dla mnie wythcnieniem, chcoiaz humor mam takiz e
        tylko chodze i komu by tu przylac. Mlody dzisiaj wstal o 6.30, marudny byl jak
        malo kiedy, juz dawno nie nasluchalam sie takich rykow i wrzaskow. Albo go
        ostatnio przechwalilm, moze znow odezwala sie "magia" forum, albo jakies
        chorobsko mi sie szykuje. Do tego maz mnie najpierw wkurzyl (delikatnie mowiac)
        wczoraj, dzisiaj jeszcze dolozyl rano, teraz jeszcze dolozyl raz. Do majstra
        nie mgoe sie dodzwonic bo zostawil komorke w domu a na "budowie" glucha cisza i
        nikogo nie ma. Sluchajci zaraz mnie normalnie szlag trafi albo cos nie wiem.
        Juz sie dzisiaj zdazylam poryczec. mati przybiegl do mnie i zaczal mnie
        pocieszac robil mi aja zaczepial z usmiechem...kochany potrafi bycsmile
        W zoladku mam jedna wielka kule z nerwow, jestem zalamana, zdolowana, ryczec mi
        sie chce, balagan w domu iscie nie przedswiateczny, mam dosc. I przepraszam ze
        sie Wam tak wyzalam ale nie ma gdzie, moja psiapsiola od wyzalania sie
        wyjechala do Egiptu...takiej to dobrze a ja wychodze z siebie i oooo. Zachcialo
        mi sie remontow. W pracy koledzy mnie chcieli pocieszyc i sobie zazartowali ze
        moze zrobimy sobie dwie sypilanie w nowym mieszkaniu. A dla mnie to wcale nie
        ejst taki glupi pomysl. jak tak dlaej pojdzie to nowe mieszkanie juz zueplnie
        rozwali nasze malzenswto. W koncu ile mozne wytrzymac...Bozeeeeeee faceci....
        napiszcie cos jak sobie poczytam to mzoe mi sie polepszy bo jak na razie to
        labo zaczne zalewac lzami klawiature, albo pojde sie powyrzywac na studentach
        nigdy nie cierpialam takich bab co to przychodzily na zajecia i wyladowywaly
        swoje frustracje,,,grrrr
        Maraska
        • lgosia1 bebicka trzymaj się 20.12.05, 13:29
          mówi się że są trzy poważne kryzysy w małżeństwie. Jeden na początku po ślubie,
          drugi po dziecku a trzeci właśnie przy budowie czy remoncie. Jeśli przeżyjecie
          ten, to już na wieki razemwink))))) Chociaż swoją drogą nie wiem czy to takie
          pocieszającesmile)))) to "na wieki razem" - oczywiście....wink
        • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 13:32
          no i dlatego kupiłam nowe mieszkanie....

          współczuje szczerze! Ale pomysl ze jak sie wprowadzicie to dopiero bedzie super!
          • bebicka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 14:46
            hehehe lgosia faktycznie nie wiem czy to pocieszajace..to "na wieki razem" o
            rany... ale humor i tak mi sie poprawil, nie ma to jak mile slowo, po prostu.
            no i moi studenci. Fajni sa, brrr az sie boje myslec co bedzie przy wystawianiu
            ocen. Ale to w przyszlym roku bede sie martwic pozniej.
            A co do meza i mieszkania to zdaje sobie sprawe ze to specyficzna sytuacja a on
            generalnie latwego charatkeru nie ma, jedna z meczacych cech to jego
            perfekcjonizm i zasada ze wszystko musi isc zgodniez jego planem. nie znosi jak
            cos odbiega od normy, nie uklada sie tak jak powinno... zlosliwa jestem ale z
            pewna satysfakcja mysle jakie to musi byc frustrujace dla niego. Gdyby tylko
            mnie tak nie dotykalo. Najchetniej bym chciala zeby wyjechal, zrobilabym ten
            remont na spokojnie, denerwujac sie 90% mniej a tak zaraz chyba zaczne lykac
            jakies kropelko walerianowe.
            inia a wiesz z tym wprowadzeniem sie to tez roznie moze byc, bo jak juz tak sie
            na siebie nawarczymy to potem nie bedziemy mogli wyjsc na prosta i co?? tego
            sie wlasnie obawiam.
            Wiecie co mnie boli ze zazwyczaj ludzie skacza z radosci jak maja nowe
            mieszkanko - patrz iniasmile ciesza sie wieszajac nowe firanki itp a u mnie to
            juz zadnej radosci nie ma tylko marzenie zeby to skonczyc i miec swiety spokoj
            nie wazne czy mi sie ebdzie podobac, czy bedzie tak jak cche, byleby to miec za
            soba. Przykre nie...ech
            musze sobie jakos poprawic humor, chyba wybiore sie i kupie sobie spodnice
            ktora mam upatrzona i czatuje na przecene...ale z drugiej strony jak ja potem
            przecenia to znowu mnie szlag trafismile ech
            to na razisko
            Maraska
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 14:52
      Bebicka wpspólczuję, u nas wszelkie remonty to też okres baaaardzo burzliwy,
      tak więc rozumiem i trzymam kciuki o by jak najszybciej udało się Wam skończyć.

      Właśnie wróciłam z zakupów świątecznych i lipasad nie kupiłam nic co rok
      obiecuję sobie ,że załatwie to wcześniej i co rok to samo , czyli bieganie w
      ostatniej chwili. Co do porządków , jestem głęboko w lesie, co prawda umyłam
      okna, ale Igor powyglądał parę razy i mogłabym myc znowu, na wielki porządki
      się nie szykuję, mam tylko nadzieję,że uda mi się choć trochę ogarnąć ten
      bajzel.

      Lidszu , Opolanka śliczne te Wasze Dziewczynysmile a Albert jak zawsze przystojnysmile

      Zdjęć Maćka i Michała nie dostałam, Marioli tez sad
      • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 15:32
        Hej

        Bebicka, moja kolezanka mawia...Co nas nie zabija to nas umacnia....zoacyzsz,
        po remoncie, bedziecie związkiem nie do ruszenia...jeszcze troszeczkę siły pod
        koniec roku, ślę ci mój optymizm,...........

        Dziewczyny chłopaki wspaniałe, a ta zima na zdjeciach super, ja tutaj raczje
        nie uraczę śniegu...uuu.Nasze pociechy są juz takie dorosle, kiedy to wsyztsko
        sie zmieniło, jeszcze niedawno ledno raczkowały, a teraz chodzą po snieżnych
        zaspach.

        Zresztą ja juz takze na końcówce ciazy, luty z a chwilkę i raczej ten początek..

        Mama moja jest juz u nas, więc bawi sie z wnusia,a ja mam chwilkę dla siebie...

        Pzodrówka z Niemcowni
        • bebicka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 23:29
          A co tu dzisiaj taka cisza w koncu nie weekend ani jeszcze Swieta...
          donoszac z placu boju w domu cisza, chcoiaz powietrze geste, obchodzimy sie z
          mezem dookola zamieniajac sporadycznie jakies zdanie glownie dotyczace Mlodego.
          nawet mi to odpowiada, przynajmniej mam spokoj jakos to trzeba bedzie pozniej
          naprostowac, anjpewniej mu przejdzie i zacznie sie normalnie zachowwywac jak
          zazwyczaj.
          A w miedzyczasie spobie przejrzalam i wychodzi mi ze mam juz wszystkie prezenty
          poza tym dla Mlodego. Zamowilam w merlinie no i prosze nie dadza rady doslacsad
          trudno jeszcze w tym roku Mati i tak sie nie zorientuje a ja na przyszlosc bede
          sie bardziej pilnowac i najpierw zadbam o swoje interesy a potem bede sprzedawac
          pomysly rodzine
          to pa pa ide troche pospac bo mzoe mnie znowu czeka pobudka o 6.30... brrr
          Maraska
    • bebicka na poprawe humoru 20.12.05, 23:46
      nie wiem czy krazy po internecie i juz znacie czy bedzie niespodzianka
      www.moheroweberety.net/go/pl
      i jeszcze to (nawet bardziej mi sie podoba)
      www.joemonster.org/i/l/wyroczki.gif
      Maraska
      • kamiba Re: na poprawe humoru 21.12.05, 00:46
        no tak puchy straszne
        Jasiek ma katar więc przede mną nocka nie przespana. Wiadomo, zapchany nos Bobka
        równa się nieprzespana noc domowników.
        Walczymy z katarem i mam nadzieję że się nic więcej nie przyplączee.
        A mieliśmy się wybrac na sanki... nawet w pracy robiłam wszystko zeby znaleźć
        moment jak jeszcze widno.

        A kryzysy małżeńskie faktycznie sa zaraz po slubie, przy remoncie mieszkania i
        jak się dziecko pojawi. U nas ślub i przeprowadzka była prawie jednocześnie i
        ciąża jeszcze więc się wszystko nałożyło, wyszumiało i teraz to już spokój.

        spokojnej nocy i więcej czasu dla siebie bo sądząc po forum macie go bardzo mało...
        Kamila

        Z beretów sie uśmiałam i Heyah też smile)))))
        • izabela_p25 Re: na poprawe humoru 21.12.05, 01:32
          Dziewczyny na forum zaglądam czytam ale na pisanie to brakuje mi czasu
          dziękuje za wszystkie gratulacje ale to dopiero można by powiedzieć pierwszy
          krok (ale za to siedmio,olowy)) Cała reszta przede mną. Czym się zajmuje a
          można by powiedzieć że gównami.. Pracuje nad osadami powstającymi w procesach
          uzdatniania wody do picia. Ciekawe co ??? Jeden ze sudentów po ich obejrzeniu
          stwierdził że nie będzie jadł dzisiaj obiadu!!! Ogólnie znam się na
          oczyszczaniu ścieków i uzdatnianiu wody. To tak naprawde ogólnie dla waszego
          zorienowania się w temacie i tak abym nie przynudzała.
          Bebicka współczuje ja chyba mam wszystkie kryzysy za sobą choć przy remoncie
          nie było tak źle a dodam że też mieszkamy w starym budownictwie. i mam jeszcze
          pytanie jak macie rozwiązane ogrzewanie ???????
          Na usprawiedliwienie zdjęć nie widziałam jestem padnięta więc może jutro jutro
          na spokojnie mam nadzieje obejrze
        • anitkashe Re: na poprawe humoru 21.12.05, 01:37
          bebicka - super stronki
          a co do kryzysu : u nas był remont jak byłam w ciązy i dodatkowo upłynęło 7 lat
          po ślubie - kryzys był jak cholera- podręcznikowy, nawet się zastanawiałam czy
          nie powinnam się udzielać na forum samodzielna mama ;O). ale remont się
          skończył i został spłacony, dziecię okazało się proste w obsłudze i
          bezawaryjne, ósmy rok małżeństwa zaczął biec... jest ok!!!!

          trzymaj się - remont się kiedyś skończy!!!

          u nas bielusieńko za oknem, choinka w domu ubrana, nastrojowo się zrobiło...
          radek i natka śpią a ja się tłukę po domu i po necie surprised)))
          • kordula3 Re: na poprawe humoru 21.12.05, 11:54
            u nas tez już od wczoraj wieczora jest ubrana choinka. ciekawa jestem jaka była
            rano reakcja małego na nowy obiekt w domu smile, bo jak wychodziałam do pracy
            kamiś jeszcze spał...
            prezentu nie mam jeszcze dla mojego męża i dla teściowej. myślę, że z mężem nie
            będe miała problemu, ale z teściową! zero pomysłu.
            do tego wszystkiego ja pracuję do piątku i nie wiem kiedy pojadę na zakupy!
            cały czas świr i nie mam czasu na nic. w przerwach podczytuję sobie formum
            tylko smile))
            bardzo, bardzo dziękuję za zdjęcia!!! szczególnie te na śniegu, czadowe!
            śliczne, duże dzieciaki smile a pamiętacie jakie to były małe ledwo co raczkujące
            szkraby rok temu? szok!
            kamiba - napisałam na priva.
            trzymajcie się dziewczyny!
            miłego dnia.
            • ja_sylwia Re: na poprawe humoru 21.12.05, 14:55
              Dziewczynki,
              ja tak na chwilkę wpadłam pożyczyć wam conieco na święta, bo potem nie dam rady.
              No to życzę Wam wszystkim i Waszym dzieciaczkom wszystkiego naj, naj, naj,
              szczęśliwości i miłości i czego tylko sobie zapragniecie. A naszym ciężarówkom
              życzę lekkich, łatwych i przyjemnych porodów i duuużo cierpliwości z dwójeczką!

              No, to tak ładnie Wam pożyczyłam, atmosferkę świąteczną wprowadziłam, a teraz,
              co by nie było, że na wstępie rzucam k.urwami, chciałabym tylko powiedzieć, że
              jestem wkuta masakrycznie. Na moich baranów z pracy. I więcej nie napiszę, bo
              po co. Będę czas mój forumowy na jełopów chol.era tracić.?$#@@@@@@@@@!!!!!

              Dziękuję za zdjęcia, dzieciaczki rosną, rosną, booszsz, wczoraj oglądałam
              zdjęcia małego z zeszłorocznej wigilii...ależ on był cudny!! Te tłuściutkie
              polisie, minki aniołka, a teraz...smile) Jak nie zapomnę, to prześlę wam jedno
              zdjęcie. Tytuł roboczy: zasmarkany bandyta na huśtawce.

              Sciskam mocno wszystkie bez wyjątku,
              Wesołych Świąt!!
              • ja_sylwia wysłałam zdjęcia n/t 21.12.05, 15:20

                • jagna.04 Re: wysłałam zdjęcia n/t 21.12.05, 16:44
                  Reklamacja!!!
                  • monikaps Re: wysłałam zdjęcia n/t 21.12.05, 17:31
                    Do nas też nie doszło.... sad
                    Dziękujemy za zdjęcia Maciusia! Ale duży chłopak! I ile zębów... Ale on zawsze miał piękne uzębienie smile
                    Pozdrawiamy
                    W Warszawie dzisiaj straszny ziąb...
                    • mag-da Re: wysłałam zdjęcia n/t 21.12.05, 22:55
                      Uff... pomyłam właśnie szafki w kuchni, kafelki już dzisiaj sobie odpuściłam,
                      ciekawe kiedy ja znajdę na wszystko czas.
                      Dziewczyny przyznaję się, padam na pysk. Na początku wszystko było OK, dawałam
                      radę ale w końcu zmęczenie mnie dopadło. Siadam na fotelu i od razu zasypiam.
                      Lidka mi się budzi w nocy co dwie godziny,Heniek z raz albo dwa razy też się
                      obudzi dla towarzystwa. Wczoraj aż mi się w głowie zakręciło jak raptownie
                      wstałam. (Sorry może nie powinnam tego pisac co by nie psuc radosnego
                      oczekiwania przyszłym mamom.)
                      Moje dzieci na szczęście zdrowe, obojgu humor dopisuje aż nadto.
                      Sylwia mina Jędrka na huśtawce rzeczywiście straszna. Dziękujemy za życzenia
                      świąteczne i mam nadzieję że do świąt to się jeszcze odezwiesz.
                      Opolanka twojej Zuzi to ja już wieki nie widziałam.
                      Malilka co do twego pytania to ja puszczę Heńka na żywioł. Nic do niego po
                      angielsku nie mówię, wierzę że sam się w przedszkolu nauczy. Często ten temat
                      powraca na forum polskich mam w Anglii i wszystkie tak radzią, piszą że jak się
                      dziecko kapnie że mama rozumie po angielsku to wogle przestanie mówić po
                      polsku. A tego sobie szczerze mówiąc nie wyobrażam. Henryś już nie wiadomo
                      kiedy zamiast mówić na pożegnanie pa pa jak go uczyłam to słyszę bye a dzidzi
                      to już jest baby.
                      Pozdrawiam
                      Ma
                      • lgosia1 alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 00:34
                        super przepis z TVN Style - dziś wypróbowałam i ciasteczka wyszły przepyszne -
                        a najlepsze jest to, że bardzo łatwo i szybko się robi.
                        1 opakowanie kaszki błyskawicznej np kaszka brzoskwiniowa bobovity (czy
                        jakiejkolwiek innej dla niemowlakówwink
                        3/4 szklanki cukru - można trochę mniej
                        1 kostka masła - ja daję masło ghee czyli pozbawione białka przez podgrzewanie
                        i zbieranie piany (na forum alergie były linki do przepisów na masło ghee);
                        7 jajek przepiórczych albo 2-3 jaja kurze(podejrzewam, że wyszłyby i bez jajek -
                        ale trzeba by było dodać trochę wody)

                        zagniata się ciasto ze wszystkich składników (w praktyce ciężko mi było z
                        tym "zagniataniem" bo wszystko było dość sypkie i nie trzymało się zbytnio
                        kupy - więc dolałam sobie troszeczkę wody dla sklejenia - bez szkody dla efektu
                        końcowegowink. Zagniecione ciasto wkłada się na 15 min. do zamrażarki, później
                        wyjmuje się formuje się (albo rozwałkowuje) gruby placek tak na centymetr nawet
                        i wykrawa się ciasteczka. Na wierzch ciasteczek kładzie się kapkę dżemu gęstego
                        lub konfitury lub czegoś takiego (oby nie były to dżemy niskosłodzone, bo się
                        rozpłyną) - ja robiłam bez dżemu i też były pyszne. Ciasteczka wykłada się na
                        blachę (nie trzeba smarować niczym blachy) i piecze 15min w temp. 220 stopni
                        Ciasteczka są przepyszne.
                        • kamiba Re: alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 12:15
                          Ho ho Mag - da ale porządki!
                          Ja aż tak wielkich nie robię, jeżeli w ogóle można mówić u mnie o jakichklowiek
                          świątecznych porządkach.
                          Dzisiaj ma się u nas pojawić choinka. Jasiek ma jeszcze katar i troche kaszle
                          (głownie w nocy) więc niestety nie wychodzimy, a strasznie mi szkoda bo w parku
                          tak ładnie i mieliśmy zrobić inaugurację sanek!

                          Igosia na ciasteczka ochoty nabrałam strasznej! mniam... Tylko kiedy ja znajde
                          czas żeby je zrobić? Chyba sprzedam przepis babci!!!!

                          Jeszcze tylko praca dziś i jutro i 3 dni wolnego! Już nie moge się doczekać!

                          Jak się dzisiaj choinka pojawi to nareszcie poczuję że święta tuż tuż i ciekawe
                          co Jasiek powie na świąteczne drzewko.

                          pozdrawiam
                          Kamila
                          • male_co_nieco Re: angina:( 22.12.05, 13:00
                            Na szczęście mnie przypadła w udziale, ale i tak strasznie się boję żeby Igi
                            nie podłapał. Przedwczoraj wróciłam z zakupów( na któych i tak nic nie kupiłam)
                            a po godzince 38 potem 39 stopni gorączki, wczoraj rano wylądowałam u lekarza i
                            okazało się że to angina. A dzisiaj rany jak mnie boli gardłosad Sajgon w
                            chałupie ale nie mam siły sprzątać , prezentów wszytskich nie mamy,może
                            chociaż uda mi się coś upiec.

                            Mag-da z dwójką maluchów ja się nie dziwię,że padasz, podziwiam.

                            Sylwia Jędrek supersmile

                            ucikam bo głowia mi pęka
                          • monikaps Re: alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 13:06
                            Przepis super. Mam w domu kaszkę, której Ewa za nic nie chce jeść. Nie zmarnuje się więc smile
                            Dziękujemy za zdjęcia Jędrusia! Ewa aż piszczała.
                            Magda - podziwiam z tym sprzątaniem. U nas jest ten problem, że jak Ewa nie śpi, to nic nie mogę zrobić, a jak śpi, to trzeba być cicho, bo się budzi. No w każdym razie w kuchni niewiele można zrobić, bo jej łóżeczko stoi właśnie na ścianie między pokojem a kuchnią. A nasze rury strasznie hałasują. Bebicka - my mieszkamy w starym budownictwie, ale u nas kaloryfery pracują aż za dobrze. A właściwie to głównie nas grzeją rury w ścianach, którymi ogrzewanie idzie do innych mieszkań, a nasze kaloryfery pozakręcane. Mojemu mężowi marzy się kominek w domu, no ale miejsca to na pewno u nas na to nie ma. Za to u moich rodziców ogrzewanie to prawdziwy problem - tam nie ma centralnego i nigdy nie było. Były piece węglowe, no ale komu teraz by się chciało w piecu palić. Teraz mają ogrzewanie na prąd, ale zbyt dobrze to nie grzeje. No i korki co i raz wywalają, bo wszyscy sąsiedzi też się elektrycznie grzeją.
                            Męża wreszcie wysłałam z Ewą na spacer, więc biegnę coś choć trochę zrobić w domu. Właśnie gotuję kapustę na pierogi.
                            Pozdrawiamy wszystkich
                            • kordula3 Re: alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 14:18
                              kochane!

                              widzę, że szlejecie w kuchni, szalejecie z porządkami... a ja to wam tego nawet
                              troszkę zazdroszczę. bo siedzę w firmie za biurkiem sad( wczoraj mieliśmy
                              wigilię firmową, było miło, ale bez dotacji pieniężnych, póki co sad(( premie
                              mają być po nowym roku. szkoda, bo myślałam, że cosik kapnie na śięta...

                              ale za to dziś w ramach poprawienia humoru strzeliłam sobie czadową spódnicę z
                              brązowego struksu - no petarda!!!

                              od wczoraj nas balkon lśni w lampkach, kamiś stoi pod choinką z rozdziawioną
                              gębulą, dotyka bombki w baaardzo delikatny sposób, więc hcyba nie będzie źle smile)
                              a do tego babcia uczy mojego synka śpiewać kolędy i kamiś chodzi
                              śpiewając: "duda, duda, ozają" i "lulaj se dzieziuniu lulaj" - no mniej więcej
                              tak. a jakie to słodkie smile))))

                              prezenty już mam popakowane (prawie wszystkie), bigos ugotowałam juz kilka dni
                              temu, święta prawie całe poza domem, więc za dużo przygotowań kulinarnych nie
                              mam - właściwie to tylko śniadania przygotowuję. resztę zrobię jutro
                              wieczorkiem i w wigilię rano.
                              nie wiem jak będe z czasem aby zajrzeć na formum - pewnie poczytam, ale nie
                              wiem jak będzie z pisaniem, więc już dziś życzę wam kochane:

                              jasnych jak blask betlejemskiej gwiazdy
                              spokojnych jak zimowy wieczór
                              ciepłych jak splecione dłonie
                              optymistycznych jak patrzenie w tym samym kierunku
                              świąt bożego narodzenia

                              pozdrowionka i zyczonka z gdyni dla waszych dzieciaczków, mężów i niemężów i
                              całych rodzin
                              przesyła dorota
                              • dabrowianka Re: alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 15:56
                                Witajcie!

                                Śpieszę dać znać, że nadal żyjemy smile Dziś zaczełam 9-ty miesiąc, a wczoraj
                                skończyłam 30-tkę sad Tak więc piszę już do Was jako "Trzydziestka". Na szczęście
                                to nie jest jakaś śmiertelna choroba, da się z nią żyć...

                                Czuje się w sumie dobrze, tylko skurcze mnie coraz częściej nękają. Byliśmy
                                przedwczoraj na USG. Młody rozwija się w porządku i ponoć ma 2750gr.
                                Gucia natomiast ciągle jest przeziębiona. Jestem już nią załamana. Z jednego
                                choróbska wpada w drugie. Lekarka twierdzi, że może jest to reakcja na naszą
                                przeprowadzkę z Gdańska do Warszawy - zmiana klimatu, plus większe
                                zanieczyszczenia tu. No i pewnie nie bez wpływu są jej cały czas idące zębiska.
                                Teraz idą na raz wszystkie trójki, a do kompletu brakuje nam tylko piąteczek.

                                Chcę Wam złożyć życzenia
                                zdrowych, pełnych ciepła i radości,
                                zaufania i miłości, śniegiem
                                zasypanych Świąt Bożego Narodzenia!!!

                                My na święta jedziemy do Gdańska, już jutro. Mam pietra w związku z podróżą i
                                mam nadzieję, że nie będę musiała szukać porodówki po drodze smile

                                Pozdrawiam
                                Agnieszka i Jagódka


                                • monikaps Mamaaga 22.12.05, 17:10
                                  Agnieszko! Gratulacje z okazji nowego krzyżyka! To na prawdę nic strasznego, ja to już o następnym powoli myślę...
                                  Spokojnych Świąt dla Ciebie i Rodziny!
                                  Szczęśliwej podróży i żadnych niespodzianek!
                                  I zdrowia dla Jagódki!!!!
                                  • kordula3 Re: do kamiba 22.12.05, 18:37
                                    kamilo!
                                    bardzo, bardzo dziękujemy! dziś otrzymaliśmy expressową przesyłkę od ciebie! i
                                    śliczne życzonka! jedzcze raz dziękujemy smile
                                    ściskamy was mocno!
                                    • jaworka Re: do kamiba 22.12.05, 21:21
                                      Witam!
                                      ja tylko na chwilę, własnie zrobiłam 35 pierogów z grzybami . Sama samiusieńka,
                                      az mnie duma rozpiera. A najważniejsze że ciasto jest bez jajka, czyli dla
                                      Abiśki akuratsmile)
                                      Poza tym moja rybka nic a nic nie śpiewa, stwierdzam że w tej kwsteii co
                                      niektórych nie dogonismile
                                      Zmykam bo oglądamy Lost'a na kompie
                                    • malilka Re: do kamiba 22.12.05, 21:24
                                      Gratulacje dla wszystkich, ktore maja co swietowac, zwlaszcza zalegle wyrazy
                                      szacunku dla Izabeli, gratuluje!
                                      Po moim maratonie rozmow prawie juz dostalam prace, pisze prawie, bo nie mam
                                      listu intencyjnego, tylko ustna deklaracje, no i przede mna jeszcze jedno
                                      formalne spotkanie w celu omowienia szczegolowych warunkow. Z radosci nie
                                      skacze, bo chociaz placa dobrze, to praca nie jest z gatunku wymarzonych, ale
                                      czuje, ze nie moge wybrzydzac, ze rozsadniej bedzie jesli zaczne pracowac, bede
                                      nadal szukac czegos ciekawszego, ale juz na spokojnie, bez presji narastajacej
                                      przerwy w zatrudnieniu, zreszta latwiej sie szuka z pozycji osoby pracujacej.
                                      Tylko prosze nie gratulujcie jeszcze, bo nie ma czego, jak dostane formalne
                                      potwierdzenie to dam znac. Prace mam rozpoczac od 1 lutego, wiec mam miesiac na
                                      zorganizowanie opieki dla malego, czeka mnie powazna rozmowa z niemezem, bo
                                      wciaz nie potrafie sie zdecydowac co bedzie lepsze, niania czy zlobek. Ciesze
                                      sie, ze mam jeszcze caly miesiac przed soba, bo mam czas na zorganizowanie
                                      wszystkiego, no i rozmawiam ciagle z dwoma innymi firmami, z ktorych kazda
                                      podoba mi sie duzo bardziej, a nuz cos sie uda w styczniu w ktorejs z nich?
                                      Jedna z ofert dotyczy pracy w UK (jestem po etapie interview i robienia case
                                      studies) i ta by mi najbardziej odpowiadala, no ale moje szanse sa niestety
                                      minimalne, bo to wielka, bogata, firma oferujaca super zarobki, o prace w niej
                                      zabijaja sie rodowici Anglicy, to co ja moge zdzialac, dziewczyna z odleglej
                                      prowincji Europysmile) Ale przyznam, ze sam fakt, ze przeszlam dwa etapy rekrutacji
                                      daje mi wieeele satysfakcji i poprawia humor, a powinnyscie wiedziec, ze jako
                                      zarejestrowana bezrobotna (od grudnia) bardzo potrzebuje takiech wyrazow uznania.
                                      Troche wydaje mi sie nierzeczywiste i niewyobrazalne, ze od lutego bede chodzic
                                      do jakiejs pracy, ze kto inny bedzie wychowywal moje dziecko i jak sobie o tym
                                      teraz mysle, to az mnie zal bierze, ale z drugiej strony wiem, ze naprawde chce
                                      wrocic do pracy, marze o aktywnosci intelektualnej innego rodzaju, wiec wierze,
                                      ze wszystko jakos sie pouklada i bedzie dobrze.

                                      Dziecko mi sie ostatnio "popsulo", od 2 dni wstaje o chorej 6.30, a ze ja sie
                                      juz dawno przestawilam i zasypiam kolo 2.00, to mozecie sobie wyobrazic w jakiej
                                      wspanialej jestem kondycji. Dzisiaj chyba sie zmusze, zeby sie polozyc
                                      wczesniej, bo jutro wieczorem mam lepic uszka z grzybami, a to wielogodzinna
                                      praca w moim wykonaniu. Dzis wieczorem niemaz przywiozl choinke, jutro rano
                                      bedziemy ja ubierac, dzisiaj maly juz nie mialby sily.

                                      Poniewaz rozjezdzacie sie drogie Panie i coraz rzadziej tu zagladacie,
                                      chcialabym Wam juz zyczyc wesolych i spokojnych swiat w rodzinnej atmosferze,
                                      niech sie spelnia Wasze wszystkie marzenia.
                                      Buziaki
                                      • malilka Re: do kamiba 22.12.05, 21:29
                                        Aaa, zapomnialam sie pochwalic, ze moja Kluska (prowadzaca pewnie w rankingu
                                        najmniej mowiacych dzieciaczkow) mowi koleje slowo, mianowicie "jajo", wiec juz
                                        chyba dobilismy do 15 slow, hohoho! Jak czytam o dzieciach spiewajacych piosenki
                                        to az sie dziwie, ze takie moga byc roznice w rozwoju dzieciaczkow. Takze na
                                        swieta dziecko nie wystapi przed familia z programem kolend we wlasnej
                                        aranzacji, ale moze zrobimy jakis wystep artystyczny, bo mlody uwielbia tanczyc
                                        do piosenek, gdzie trzeba pokazywac po kolei to, o czym sie spiewa, wiecie
                                        krasnoludkim, snieg pada, jakas ulijanka, babcia wszystko z wnusiem cwiczy smile))
                                        • male_co_nieco Re: do kamiba 22.12.05, 21:41
                                          Dabrowianko wszytskiego naj,naj, naj najlepszego.

                                          Właśnie wrzuciłam dwa ciasta do piekarnikasmile zaraz zabiorę się za śledzie i
                                          pakowanie prezentów. Gorączka mi spadła i zaczynam w miarę funkcjonować i
                                          nadrabiać zaległośći w świątecznych przygotowaniach. No ale gardło nadal
                                          naparza mnie niemiłosiernie sad((

                                          Z nowych słów u nas ostatnio pojawił się "tir" a spiewać kolędy to chyba jak
                                          Maciek Malilki Igor w przyszłym roku będziesmile choć lubi sobie czasami ponucić
                                          pod nosemsmile
                                          • winia5 Re: do kamiba 22.12.05, 22:50
                                            witamysmile
                                            Szymek tez kolę nie śpiewa, ale za to spiewa Maję, tzn, tylko Majuu, Majuu, ale
                                            to juz cośsmile
                                            poza tym mówi wszystko, ostatnio zgubił smoka i szkolił naszą biedną Saę, żeby
                                            mu znalazła, mówił do niej: Saba widziałaś dyda, siukajsmile

                                            wogóle wszystko powie, jak go zawieziemy do dziaków to opowie co robił, co jadł
                                            i pił
                                            mogłabym wiele napisac o jego zdolnościach
                                            ostatnio wielkim hitem jest oglądanie losowania lotto, piłeczki są the bestsmile
                                            wiem, że inne dzieciaczki o tej porze już dawno śpią, no ale mały jakoś nie
                                            daje się przesatwić, niestety

                                            malilko nadal trzymamy kciukismile
                                          • jaworka Re: do kamiba 22.12.05, 22:52
                                            Witam!
                                            Pierwszy sezon Lost'u kończy się jak zwykle w takich serialach bywa mnóstwm
                                            pytań bez odpwiedzi. Ale na śiweta kolega przywiezie nam drugi sezonsmile))

                                            małe_co_nieco i mailka jak już pisałam, Albert też mało gada, a już napewno nie
                                            śpiewasmile))
                                            Także możemy złożyć klub Mniej Gdającychsmile))))))))))
                                            • winia5 Re: do kamiba 22.12.05, 23:01
                                              jaworka na AXN w styczniu ma być drugi sezon
                                              • bebicka co za dzien!!! 22.12.05, 23:35
                                                Oczywiscie bez przerwy gonitwa, chcoiaz udalo mi sie zrealizowac wlasciwie
                                                wszystko co sobie na dzisiaj zaplanowalam. Za to wieczorem mialam przykra
                                                przygode, wjechalam samochodem na jakis kamien i sie kompletnie na calego
                                                zablokowalam. musialam go calego podkopac... nawet zadnego faceta nie bylo pod
                                                reka, jak sie jacys zjawili to juz tylko trzeba bylo porzadnie ruszyc autko i
                                                wyjechalam. Ale juz mialam ochote sie poryczec, norlamanie zalamka. Do tego
                                                zlamalam sobie paznokiec...bububbu bolisad a jutro znowu tyle przygotowan...
                                                chociaz i tak jak czytam jaki cuda robicie, dwa ciatsa, pierogi, uszka... Kurcze
                                                ja zupelnie na zywiol i na gotowe. Tylko zakupy musze zrobic coby mi chleba
                                                nagle nie zabraklosmile w sumie cale Swieta pewnie przejezdzimy po rodzince...normalka

                                                z remontem na razie lepiej i w wykonaniu robotnikow, chyba najgorsze za
                                                nami-czyt wywalanie scian.
                                                Sluchajcie musze uciekac, ma zpilnie potrzebuje kompa
                                                dabrowianko samych serdecznosci
                                                pa
                                                Maraska
                                            • jagna.04 Re: do kamiba 22.12.05, 23:31
                                              Malilka, ja już Ci gratuluję. Dla mnie jesteś mistrzem świata! A to, że ta
                                              praca nie jest szczytem Twoich marzeń to chyba dobrze, bo o czym byś babo
                                              marzyła wink

                                              Mag-da jesteś twardzielką nie z tej ziemii! I cieszę się że napisałaś o swoim
                                              zmęczeniu. Wszystkie nas to dopada! A Ty masz prawo być podwójnie zmęczona. Nie
                                              pucuj już więcej tylko się wyśpij smile

                                              Winiu, to co napisałaś o Szymku jest niesamowite. Szczerze gratuluję! Niko
                                              jakoś się chyba uwstecznia, bo nawet tego co mówił nie mówi i powtarzać po mnie
                                              prostych, znanych mu słów nie ma najmniejszego zamiaru... Za to po moich
                                              ostatnio częstych spotkaniach z niemcami mówi: kom, sztop, ich. Sama nie wiem
                                              co o tym myśleć wink

                                              A i dziś Nikowi kupowałam prezent. Zabrałam go do sklepu i sam wybierał...
                                              Pewnie to niewychowawcze ale nie miałam go z kim zostawić. Oglądał
                                              przeróżności, głównie z czterema kołami ale wyszliśmy z przytulanką pandą.
                                              Sądzę, że skojarzyła mu się z pandą z kanału dziecięcego z bajkami. Taki
                                              odpowiednik żółtej rybki wink I tak jak mnie nie chce całować tylko sam się
                                              nadstawia, tak owa panda zaliczyła tysiąc całusów. A jak w domu ją dyskretnie
                                              schowałam i liczyłam na zapomnienie, to snuł się po domu i cmokał. Co Wy na to?

                                              Maraska, głowa do góry! Remont to faktycznie nerwowy czas. Ale po nim na pewno
                                              się wszystko pięknie wyprostuje i będziecie się miło przepraszać smile

                                              Dąbrowianko, Opolanko i Mamoago gorące buziaki i pilnujcie swoich terminów.
                                              Cholerka, coś zaczynam myśleć o siostrze dla Nika. Niby nie chcę i się bronię
                                              a... No nic na myśleniu przynajmniej przez rok zapewne się skończy.

                                              Babki, nie wiem czy jeszcze zajrzę, pewnie tak, ale gdybym się nie odezwała to
                                              wszystkim Wam i Waszym bliskim życzę po prostu " Wesołych Świąt", bądźcie razem
                                              ze swoimi rodzinami i bądźcie szczęśliwe!
                                              • lidszu Re: do kamiba 23.12.05, 00:21
                                                Nie odzywała się przez ostatnie dni, ale ciche dni z mężem mnie dobiły. Nawet
                                                nie chce mi się o tym pisać. Całe szczęście dzisiaj pogodziliśmy się i już jest
                                                dobrze.

                                                My już całe szczęście mamy wszystkie prezenty. Dzisiaj rzutem na taśmę
                                                kupowałam ostatnie. Ja też ciągle siobie obiecuję, że te prezenty będę kupować
                                                dużo wcześniej, ale jakoś nie wychodzi.

                                                Ubrałam dzisiaj choinkę. Inga jakoś się nią za bardzo nie zainteresowała. Za to
                                                bardzo interesowały ją bombki. W tym roku postanowiliśmy, że zawiesimy tylko
                                                takie, które się nie stłuką. Całe szczęśie (przynajmniej na razie) moje dziecko
                                                podchodząc do choinki pokazuje na lampki i mówi: "si" - co oznacza, że nie może
                                                ich dotykać. Ciekawe na jak długo jej to zostanie.

                                                Wigilię spędzamy u moich rodziców razem z teściami. Całe szczęście się lubią i
                                                nie musimy organizować dwóch oddzielnych kolacji.

                                                Inga coraz więcej zaczyna mówić i kojarzyć. Ostatnio słownik powiększył się o
                                                następujące wyrazy: kokam (kocham), esce (jeszcze), pose (proszę) - tak mówi
                                                jak chce smoczka. Jeszcze za bardzo nie składa zdań, ale próbuje już mówić np:
                                                mama kokam.

                                                Potrafi też kojarzyć różne rzeczy z obrazków z rzeczywistością. Jak np. na
                                                obrazku zobaczy szczoteczkę do zębów, to od razu biegnie po swoją.

                                                Dziękuję za zdjęcia - chłopaki są naprawdę niesamowici.
                                                Opolanko - my nie dostaliśmy zdjęć Zuzi.
                                                • winia5 Re: do kamiba 23.12.05, 12:46
                                                  Aby wszystkie dni w roku były tak piękne i szczęśliwe,
                                                  jak ten jeden wigilijny wieczór.
                                                  Aby Wasze twarze i twarze Waszych najbliższych zawsze rozpromieniał uśmiech, a
                                                  gwiazda Betlejemska prowadziła Was ku szczytom.
                                                  Spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.

                                                  tego Wam życzą Ania i Maciej z Szymonem

    • inia25 1% podatku dla ewuni 23.12.05, 13:00
      jeśli nie wiecie co zrobić z 1% podatku, to proszę o pomoc dla Ewuni:

      ewa.szamborska.w.interia.pl/index.html
      • mamaaga1 życzenia :-)) 23.12.05, 14:01
        Dziewczyny chiałam Wam i Waszym rodzinom życzyć Świąt wypełnionych radością i
        miłością, niosących spokój oraz odpoczynek. Nowego Roku spełniajacego wszelkie
        marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szcześcia i powodzenia.

        Monikaps te życzenia urodzinowe to zapewne dla Dabrowianki były hehe ... ale
        sie usmiałam ... bo i mnie stukneła 30 tego samego dnia wink)... no i imie sie
        zgadzało .

        Malilka to narazie tylko troszke gratulujemy!!!

        Mag-da skąd ty bierzesz siły na to wszystko???? Jestem pełna podziwu, ja juz
        teraz nie mam siły sad(( ... i szczerze mówiąc nie miałabym nic przeciwko żeby
        moja niunia pojawiła sie troszke szybciej (ale tak w granicach rozsądku).

        Nie dostałam zdjęc Jędrusia i Jasia ... moze dojda po świetach ...
        Lecę pakowac prezenty bo jak Mała przyjdzie ze złobka to nic z tego nie wyjdzie.

        Buziaki
        Aga z rodzinką
        • jaworka Re: życzenia :-)) 23.12.05, 16:11
          Witam!
          Dziewczyny życże Wam spokojnych i rodzinnych świąt. Spędzenie ich w otoczeniu
          osób, które Was kochają i Wy je kochacie. niech czas refleksji i zadumy, jaki
          towarzyszy czasowi tych świąt, nastroi Was siła i optymizmem, na nadchodzące
          dni, miesiące. A Sylwester spędzony hucznie i szampańsko, niech będzie
          najlepszy w życiu.
          Życzą, Ania, Robert i Albert.

          Poza tym właśnie skończyłam sałatki, zostały mi ciasteczka, i końcówka pierogów.
          Choinka ubrana, ale bez ALberta, bo on poszedł najzwyczajniej spaćsmile))

          Winiu dziękuję za info o Lostsmile Mój koelga twardo już skądś ściąga, bo z
          drugiego sezonu mam chyba 3 odcinkismile
          • jagna.04 Re: życzenia :-)) 23.12.05, 16:19
            A ja składam zaległe życzenia trzydziestoletnim ciężaróweczkom: Mamieadze i
            Dąbrowiance. Sto lat, sto lat babeczki i dobrego samopoczucia już na końcówce
            ciąży, lekkiego rozwiązania i wielu sił później smile
            Musicie się koniecznie poznać - tyle Was łączy. Przecież nie często spotyka się
            w życiu osoby urodzone niemal w tym samym czasie co my sami. Z resztą ja z
            Kamibą też też muszę się poznać smile
            • opolanka1 Re: życzenia :-)) 23.12.05, 16:24
              Życzę
              pogodnych Świąt zimowych,
              odpoczynku i zwolnienia tempa,
              oddechu od codzienności,
              nabrania dystansu do
              tego co wokół,
              mnóstwa prezentów pod zieloną, pachnącą lasem choinką,
              pyszności na wigilijnym
              stole,wspaniałej świątecznej atmosfery,a także wystrzałowego, bąbelkowego
              Sylwestra.Niech w
              nadchodzącym Nowym 2006 Roku szczęście i pomyślność nigdy Was nie
              opuszczą,niech spełnią się marzenia
              i zrealizują plany,a wiara codziennie dodaje sił i energii do tworzenia i
              realizacji nowych pomysłów
              i
              podejmowania nowych wyzwań.

              przepraszam, że tak wszytskim, ze takie same, ale ze szczerego serca, bo trudno
              wymyslec cosik
              jeszcze dla kazdego innego, kiedy tuz, tuz przed wigilia, a tyle jeszcze do
              zrobienia.

              Buziaczki dla Was

              wspaniale, ze jesteście
              • male_co_nieco Re: życzenia :-)) 23.12.05, 21:11
                Poniewaź pewnie nie uda mi się już zajrzeć. To dziś chce Wam żłożyć życzenia

                Spokojnych , radosnych, pachnących choinką, skrzypiących śniegiem pod butami
                Świąt oraz tego by przy wigilijnym stole nie zabrakło ciepła rodzinnej
                atmosfery.

                Realizacji założonych planów, spełnienia marzeń, dużo dużo szczęścia, miłości
                i uśmiechu każdego dnia.

                Wszystkim mamusiom oczekującym narodzin kolejnej pociechy, łatwego rozwiązania,
                dużo siły, cierpliwości i wsparcia ze strony najbliższych.


                Wszystkim dzieciaczkom dużo zdrówka, radości, fajowych prezentów i śniegu
                oczywiściesmile



                Mamaaga 100 lat , 1000 lat !!!!!!!!!
                • izabela_p25 Re: życzenia :-)) 23.12.05, 22:35
                  I ja spiesze z życzeniami świątecznymi:
                  Radosnych, spokojnych świąt przepełnionych miłością i ciepłem, oraz
                  szczęśliwego Nowego Roku aby był lepszy od tego mijającego i aby spełniły się
                  wszystkie marzenia.
                  A to jeszcze do życzeń
                  panda.bg.univ.gda.pl/~dune/Boze_Narodzenie/
                  I jeszcze spóźnione ale szczere życzenia dla solenizantek dużo zdrówka i
                  uśmiechu na co dzień.

                  Chwila wytchnienia na przeczytanie zaległości w przygotowaniach i pożądkach
                  przed świątecznych to tak abym mogła trochę przysiąść.
                  • lgosia1 to i ja z życzeniami 23.12.05, 23:11
                    z życzeniami serdecznymi i od serca - wszystkiego najlepszego po prostuwink
                    • dabrowianka mamaaga sto lat !!! 23.12.05, 23:34
                      mamaaga sto lat, a na pewno kilka jeszcze trzydziestek smile Niesamowite, że
                      urodziłyśmy się tego samego dnia. Imie to samo, kwietniowe dziecie, no i teraz
                      kolejne w drodze. Ciekawe czy coś jeszcze mamy wspólnego...

                      A ja już pozdrawiam z Gdyni. Dojechaliśmy szczęśliwie. Mąż jechał ostrożnie, jak
                      z jajkiem, z resztą była przez całą drogę taka paskudna mgła, że nie miał wyjścia.

                      Pozdrawiam i jeszcze raz Wesołych Świąt!!!
                      Agnieszka
                      • kamiba Re: mamaaga sto lat !!! 24.12.05, 00:24
                        Kochane moje!
                        Wszystkiego Świątecznego!!!!!!!
                        Kamila i Jaś
                        • anitkashe Jest taki dzień tylko jeden raz do roku... 24.12.05, 13:17
                          Jest taki dzień tylko jeden raz do roku
                          Jest taki dzień, który liczy się od zmroku
                          Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich,
                          Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski.

                          Drzewa ptakom, ptaki drzewom
                          Tchnienie wiatru płatkom śniegu.
                          A gdy wszyscy usną wreszcie
                          Noc igliwia zapach niesie.

                          Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy
                          Jest taki dzień, w którym gasną wszelkie spory
                          Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem,
                          Dzień, zwykły dzień, dziś nam rok go składa w darze.

                          Niebo ziemi, niebu ziemia
                          Wszyscy wszystkim ślą życzenia.
                          A gdy wszyscy usną wreszcie
                          Noc igliwia zapach niesie.


                          Kochane,
                          zdrowych, spokojnych, szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia dla Was i dla
                          Waszych najukochańszych
                          Anita, Natalka i Radek
                  • betixi Re: o wszystkim 05.01.06, 12:35
                    Musze sie pochwalic, że mój maluszek bardzo dużo mówi powtarza wszystko tylko
                    nie zawsze można ją zrozumieco o co chodzi. Co gorsza zaczęła mi sie ślinic a
                    śliniaczka za żadne skargi nie włoży więc jak jest choc troche mokra bluzka to
                    przynosi kolejną z półki chociaż tyle.
                    Marioli podaję herbatki z HiPP, BoboVita ale za bardzo za nimi to nie jest
                    przeważnie daję do picia własnej roboty kompoty ,soki a nawet od nas niekiedy
                    łyknie gorzką herbatę.
                    Co do surówek to jada wszystkie jakie podam ale w szczególności kapuste kiszoną
                    taką nie przyprawioną i nie tylko na obiad, aha bardzo lubi wyjadac owoce z
                    kompotu.

                    Winia5 co do ciem. to Mariola miała długo i okazało sie, że poskutkowała zmiana
                    sposóbu mycia włosów z mydła na szampon Johnsons baby i jest spokój. Natomiast
                    szwagierka ma syna w wieku 11 lat i on ma co jakiś czas tą ciem. i muszą
                    zdrapywac(ponoc go swędzi wtedy głowa)ale jego starszy brat mimo, że takimi
                    samymi środkami myją włosy to tego nie ma więc do końca nie
                    wiem.
    • inia25 życzenia 24.12.05, 13:37
      Dziewczyny, w tym szczególnym dniu, życzę Wam spełnienia wszystkich marzeń,
      dużo zdrowia i codziennego uśmiechu. Niech każdy nadchodzący dzień będzie
      lepszy od poprzedniego, a każda chwila niech zapada w sercu na zawsz. Niech te
      święta będą kolejnymi pięknymi, spędzonymi w rodzinnej atmosferze świetami...
      Niech powróci magia świąt z czasów naszego dzieciństwa, żeby nasze dzieci mogły
      jej zaznać... Dużo spokoju i ciepła....


      Kinga Ola i Adam
      • bebicka Re: życzenia 24.12.05, 14:19
        Czekasz na te jedna chwile...

        Aby byla piekna, ciepla w gronie rodzinnym i spokojna. Ta chwila, czyli
        najwspanialsze Swieta w roku.
        jzu nie bede w takim dniu pisac niz ze nawet dzisiaj maz moze wszystko
        popsuc...echhh
        Do nas ma dzisiaj przyjsc Mikolaj, wujek sie przebierasmile zobaczymy chcoiaz ja
        na razie ejszcze zdeczko w proszku, maz siedzi czyta gazete wiec ja surfuje po
        necie. A co sie bede przejmowac.
        buziaki
        Acha izabela czy Ty jestes mzoe z Gdanska????? Albo okolic???? bo ten adres z
        zyczeniami taki sercu memu bliskismile

        Maraska
      • mag-da Re: życzenia 24.12.05, 14:32
        Hej Ja też dołączam się do życzeń. Niech nam się spełnią wszystkie marzenia.

        Miałam w planach zrobienie gneralnego porządku w domu no i nie do końca mi to
        wyszło, jeszcze trochę zostało. Musiałam wziąść się za sprzątanie bo drugiego
        dnia świąt chrzcimy naszę Lideczkę i robię przyjęcie w domu na 12 osób.
        Niestetu nie mam odzielnej kuchni tylko wnękę w dużym pokoju stąd właśnie te
        moje generalne porządki.

        Moja młodsza siostra niestety jeszsze do mnie nie dojechała, samolot z Łodzi
        odwołali z powodu mgły i wiozą wszyzstkich autobusem do Wrocławia i z tamtąd ma
        być lot koło 16. Nie wiem czy spędzimy tę wigilię razem. Zła jestem strasznie.

        dziewczyny dzielę się z wami wirtualnym opłatkiem
        Magda Tomasz Henryś i Liduczka

        psA mój Heniek to prawie nic nie mówi
        • lidszu Re: życzenia 25.12.05, 15:41
          Dziewczyny,

          Niech Święta Bożego Narodzenia upłyną wam w szczęściu i radości przy
          staropolskich kolędach i zapachu świerkowej gwiazdki dla was i waszych rodzin
          życzą Lidka, Inga i Marcin.

          widzę, że wszystkie rozkoczujecie się świętami i nie ma czasu na odwiedzenie
          forum.

          Nasza wigilia udała się bardzo. Inga co prawda nie chciała iść w ciągu dnia
          spać i była trochę marudna, ale jak dostała prezenty, to oszalała z radości i
          zapomniała o zmęczeniu. Hitem okazały się rowerek (na którym rozbija się teraz
          po naszym małym mieszkaniu) i znikopis.

          Dzisiaj odwiedza nas siostra mojego męża, a jutro jedziemy do moich rodziców,
          aby spotkać się tam z moim bratem.

          Mag-da - podziwiam cię bardzo, że jesteś w stanie się tak dobrze zorganizować
          przy dwójce dzieci i jeszcze wyprawiać chrzciny. Razem z Lideczką mamy dużo
          wspólnego: imię, ten sam miesiąc urodzenia i ten sam dzień chrzcin. Super co ?

          jeszcze raz was gorąco pozdrawiam,
        • lidszu Re: życzenia 25.12.05, 15:43
          Dziewczyny,

          Niech Święta Bożego Narodzenia upłyną wam w szczęściu i radości przy
          staropolskich kolędach i zapachu świerkowej gwiazdki dla was i waszych rodzin
          życzą Lidka, Inga i Marcin.

          widzę, że wszystkie rozkoczujecie się świętami i nie ma czasu na odwiedzenie
          forum.

          Nasz wigilia udała się bardzo. Inga co prawda nie chciała iść w ciągu dnia spać
          i była trochę marudna, ale jak dostała prezenty, to oszalała z radości i
          zapomniała o zmęczeniu. Hitem okazały się rowerek (na którym rozbija się teraz
          po naszym małym mieszkaniu) i znikopis.

          Dzisiaj odwiedza nas siostra mojego męża, a jutro jedziemy do moich rodziców,
          aby spotkać się tam z moim bratem.

          Mag-da - podziwiam cię bardzo, że jesteś w stanie się tak dobrze zorganizować
          przy dwójce dzieci i jeszcze wyprawiać chrzciny. Razem z Lideczką mamy dużo
          wspólnego: imię, ten sam miesiąc urodzenia i ten sam dzień chrzcin. Super co ?

          jeszcze raz was gorąco pozdrawiam,
          • malilka Re: życzenia 25.12.05, 22:14
            Swieta to pasmo nieustajacych wrazen dla mojego synusia, w zeszlym roku to
            jeszcze byl niemowlaczek, ktory tak naprawde nie wiedzial co sie dokola dzieje,
            a w tym to pierwsze swiadowe swieta.
            Atrakcje zaczely sie juz Wigilie w poludnie i to byl dosc traumatyczny poczatek.
            Ubieralismy choinke, co kompletnie zachwycilo mojego chlopczyka, bardzo sie
            zaangazowal, probowal wieszac bombki, ukladac ozdoby, lancuch, no pelna euforia.
            Jak juz wszystko bylo zrobione to ja poszlam do kuchni, niemaz krecil sie w
            drugim koncu pokoju, a maly znalazl na ziemi kawaleczek rafii i postanowil
            samodzielnie upiekszyc nia choinke. Choinka stoi na stoliku w rogu pokoju,
            miedzy dwoma kanapami ustawionymi prostopadle, w tym rogu stoi jeszcze glosnik i
            wysoka lampa. No i maly byl tak zaaferowany, ze stojac na kanapie i wychylajac
            sie przez oparcie z ta rafia (galazki wrecz wchodza na kanapy, ale on chcial
            koniecznie powiesic rafie gdzies dalej) w pewnym momencie za bardzo sie wychylil
            i wpadl glowa w dol za kanape, w dziure miedzy stolikiem, glosnikiem i lampa.
            Niemaz uslyszal huk i jak sie odwrocil to wystawaly tylko stopki malego, on
            nawet nie uderzyl glowa w podloge, tylko wisial w powietrzu trzymajac sie
            kurczowo glosnika i stolika i wolal "tata! tata!". Jak go niemaz uratowal
            wyciagajac za stopy to byl tak oszolomiony, ze minela dluzsza chwila zanim sie
            rozplakal. Jak ja wbieglam to zobaczylam buzie pelna krwi i zakrwawiona reke,
            troche sie wystraszylam, ale po obmyciu okazalo sie, ze rusza mu sie dolna
            trojka i ta krew lala sie z dziasla wokol zeba, a lapka tylko trafila do buzi.
            Oj dlugo maly histeryzowal i pokazywal gdzie zrobil bam, a nam z niemezem to sie
            chcialo smiac, bo w sumie nic sie nie stalo, a wygladalo jak na komedii. Zabek
            rusza sie minimalnie, mam nadzieje, ze przestanie.
            Wieczor Wigilijny minal super, maly przespal sie w dzien i szalal do 22.00, u
            moich rodzicow gdzie wszystkich znal pracowal jako mikolaj i roznosil wszystkim
            prezenty, moja siostra tylko mu czytala dla kogo to, a ze bylo tego
            kilkadziesiat sztuk, no baaardzo sie napracowal. Byl tak przejety, ze z wrazenia
            zaniemowil, przygryzal dolna warge z przejecia, nie odezwal sie ani slowem juz
            do konca, potem dlugo rozpakowywal swoje prezenty, bo jako porzadnicki nie mogl
            po prostu rozrywac papieru, tylko musial komus doroslemu oddawac oderwane
            kawalki, porzadek musi byc. U tesciow bylo bardzo duzo ludzi, wiekszosci nie
            znal bo widzial 2x w zyciu, wiec prezenty nosil tylko nam i dziadkom. Z
            prezentow najfajniejszy okazal sie domek lego, dzisiaj juz prawie zasypial, ale
            jeszcze musial zaprowadzic ludziki do lazienki na siusiu, potem mycie raczek i
            do lozeczek. Co ciekawe wszystkie ludzki lego niezaleznie od plci musza robic
            siusiu z podniesiona klapa sedesu smile)) Drugi hicior to kupiona w ostatniej
            chwili na stacji benzynowej karetka pogotowia z sygnalem i otwieranymi drzwiami-
            nie wiem czy Wam pisalam, ale moje dziecko ma swira na punkcie pojazdow, ktore
            maja koguta na dachu i wyja. Wczoraj wieczorem juz byl tak nieprzytomny, ze oczy
            mu sie zamykaly, a jeszcze sciskal w dloni karetke smile
            A dzisiaj na obiedzie (nie u nas) po jakiejs godzinie sie znudzil, poszedl do
            kuchni gospodarzy, znalazl sobie wiadro z mopem i wzial sie do pracy. "Umyl" im
            podloge w kuchni i przedpokoju, oczywiscie co kilka ruchow wyciskal mopa,
            przenosil sobie wiadro, zeby je miec pod reka, oj smialismy sie bardzo z mojego
            pracusia smile
            • inia25 no i prawie po świętach 25.12.05, 23:31
              Nasza Wigilia pełna wrażeń.
              Zaczęło się od Lepienia pierogów rano. Olka oczywiście musiała pomagać, bo jako
              nadworna kucharka domu, zna się na gotowaniu najlepiej. Później strojenie
              jemioły nad drzwiami, wieszanie słomkowych ozdóbek - oczywiście Olka musiała
              się wspinać na swoje krzesełko do karmienia i musiała wieszać te ozdoby.
              Cały dzień spędziła też na wędrówce wkoło choinki i wskazując na każdy prezent
              z osobna pytała "co to?". Otrzymywała odpowiedź i zaraz pytała o następny
              prezent. Oczywiście wszystkie opakowane wyglądały tak samo....
              O 17 zasiedliśmy do kolacji. Olka najchętniej spożywała opłatek... Zabrała
              każdemu, i zjadła prawie cały...
              Później prezenty dostała Ola tylko, bo z resztą prezentów czekaliśmy na
              pozostałych gości. Jak Olka rozpakowała swój zestaw do sprzątania, to euforii
              nie było końca. Zaczęła zamiatać, myć mopem, szorować gąbką. Wszystko od dywanu
              począwszy na krzesłach skończywszy. Po szaleństwie sprzątania, dostała kolejny
              prezent - kuchnie! No i kolejne szaleństwo. Upiekła nam kurczaka, ugotowała
              zupe, musieliśmy probować... Oczywiście euforia jak nie wiem co! (szok ze
              teściowa nie konsultujac tego prezentu z nami, wpadła na tak wspaniały pomysł z
              tą kuchnią!!). A później przyszedł czas na kolejny prezent. Przyjechała ze
              szpitala ciocia Oli - ukochana z resztą. I przywiozła ze sobą prezencik -
              dwudniową mleńką Karolinkę. To dopiero była radocha. Olka ją głaskała,
              całowała, gadała do niej. Najlepsza była jak podeszła do niej, popatrzyła,
              pogłaskała po główce i przedstawiła się " oja". Potem poszarpała troszkę za
              nóżkę i poszła do okna zeby poogladac petardy ktore dla karolinki poszedl
              puszczac tatus... Pozniej oczywiscie ola jako pomocnik sw mikołaja rozdawala
              wszystkim prezenty. Sporo tego bylo, nadzwigala sie troszke ale byla
              szczesliwa. Okolo 20 pojechalismy do mojej mamy (w tym roku jednak byla wigilia
              oddzielna). W drodze do mamy przysnelo sobie dziecie na 20 minutek, co
              pozwolilo nabrac sil i szalec do 24.00! Szok, no ale w taki dzien.... U mamy
              dostala puzzle z literkami, od razu nauczyla sie literek: r, e, u, o, a, y,n
              no i cyferki pięćsmile Dostala tez organki i sanki. Na sankach moja mama ciagala
              ja po domu po dywanach i kafelkach. Olka sie cieszyla. No zalamka jakie ta moja
              mama ma pomysly...
              Do domu wrocilismy dzisiaj.

              No i teraz musze zaczac sie dietowac, bo normalnie wygladam jak potwór.

              Jutro jedziemy ogladac szopki. U nas w lesie jest co roku zywa szopka z
              prawdziwym osiolkiem, owieczkami, kucykiem. Super. Olka w zeszlym roku
              uwielbiala tam spacerowac z dziadkiem. Ciekawe czy bedzie pamietala.

              No i moje dziecko super juz mowi. Nawet nie zdawalam sobie sprawy jak duzo słow
              zna. Można z nią smialo sie porozumiewać. Super!
    • bebicka Swiatecznie 25.12.05, 22:00
      hej
      widze ze swietujecie i super. ja tak na chwile oderwalam sie od kolejnych ciast,
      salatek, pasztetow ..ojej juz nie moge... a jutro powtorkasmile
      Dla mnie walsciwie Swieta to najwaznieszy wieczor czyli Wigilia a potem ...
      potem z dziecinstwa wspominam pierwszy dzien spedzony na czytaniu ksiazek i
      obzeraniu sie slodyczami a drugie dzien kiedy jechalismy do babci. Pieknie bylo...
      a wczoraj byl u nas na Wigilii Mikolajsmile taki prawdziwy przebrany wujek,
      przyniosl wor prezentow i dzieciaki oszalaly. Mlody najpier sie go bal, pozniej
      juz mu piatke przybijal, ale bylo super. A jakie prezenty. ho ho ho!!smile
      Ale oczywiscie najbardziej sie cieszyl z dwoch samochodzikow, karekti i
      policyjnego autasmile Tyle w temacie wysilania sie i wymyslania prezentow po
      100-200 zl...to chyba zeby siebie dowartosciowacsmile

      wpadlam na chwile na bloga lgosii, nie wiem czy wiecie ze nzowu pisze...tylko
      jakos takie pesymistyczne te wynurzenia i na takeiw azkie tematy i tak w ogole
      kurcze inaczje troche. jak nie ansza lgosiasmile

      dobra uciekam dalej swietowac, sprobnuje Wam podeslac kilka zdjec
      pa
      Maraska
      • kamiba Re: Swiatecznie 25.12.05, 23:52
        Wczoraj było mnóstwo wrażeń - byliśmy u mojej mamy, Jasiek biegała z pokoju do
        pokoju i cały był zachwycony wszystkim - a to śwąteczna dekoracją , a t
        pieskiem a to prezentami - samolotem co to okazał się wodolotem i piankowimi
        duzymi puzzle i ksiażeczkami z pojazdami co dźwięki wydaj a takie co to je
        wszystkie kocha. I jeszcze co chwila chciał co innego ze stołu próbować! I
        wesołoo było bo jechaliśmy do mamy z telewizorem co to jej go kupiliśmy i ledwo
        się do taksówki zmieścił a juz się bałam że pojedziaemy tylko z pilotem jako
        namiatka prezentu. I musieliśmy się wracac bo zapomnieliśmy pierogów!!!! A hjak
        wróciliśmy to Jasiek jeszcze dostał taki wagonik - wóżek waddera i to juz była
        pełnia szczęścia. Kazał się w tym, wozić, a teraz jeżdżą wózkiem wszystkie
        zwierzątka.

        A dzisiaj, pierwszy dzień świąt, mieliśmy wszyscy tylko dla siebie.
        Nikt do nas nie przychodził i my nigdzie nie szliśmy. Marzyliśmy o takim dniu
        bo w weekendy jak nie ja to mąż pracuje i dawno takiego dnia rodzinnego nie
        było. Byczyliśmy sie na całego. Cudo!!!!
        I młody zadowolony że rodzice cały dzień dla niego.

        Jutro idziemy na obiad z teściami do męża siosty i będzie pewnie znów moc
        wrażeń dla Jaśka!
        Acha, moje dzicko pokochało żyrafę co wisi na ścianie i jest miarką, jak tylko
        zobaczy gdzieś żyrafę w książeczce, telewizji co zaraz biegnie wskazuje na swoja
        i krzyczy yyyyyyyy - staje przy miarce i mówi "dzie" - co oznacza " 90 cm" i
        potem bije sobie brawo!!! no cudny jest z tą miarką


        pozdrwiam jeszcze świątecznie...
        spokojnej nocki
        Kamila
    • inia25 no to mieliśmy przygode!!! 26.12.05, 16:54
      jakiś ku.. kretyn wjechał nam w wózek, w którym jechała olka, póżniej
      przewiózł mojego męża na masce swego auta. Debilem zajęła się policja! całe
      szczescie ze nic sie nikomu nie stalo. ale wkurzona jestem na maksa. pozniej
      wam napisze wiecej, bo teraz nie mam sily, juz to przed chwila w blogu
      opisywalam... pozniej skopiuje.
      • mag-da Re: no to mieliśmy przygode!!! 26.12.05, 22:56
        O Boże, Kinia co ty piszesz? Jak to się stało. Napisz coś więcej.
        • inia25 co nam się przytrafiło 26.12.05, 23:02
          skopiowałam z bloga:

          Rodzina dziś wybrała się na spacer na warszawską Starówkę w celu oglądania
          szopek. Była Matka, Ojciec, Ola, i matkowa przyjaciółka ze swym pierworodnym.
          Poszwędaliśmy się po brukowych uliczkach, pogubiliśmy troszkę zapasów
          jedzeniowych, które po Wigilii zgromadziły się w nadmiarze w naszym ciele, żeby
          nie powiedzieć dosłownie w naszych tyłkach. Dziecię wiezione w wózku
          natychmiast usnęło, bo przecież wiadomo że godzina 12.00 to pora drzemki
          dziecięcia. Po długim łażeniu, gdy nosy nam zaczerwieniły się wyraźnie
          postanowiliśmy wracać. Szliśmy sobie w kierunku samochodu. Na jednym z przejść
          dla pieszych stał zaparkowany samochód (!) za zakazem wjazdu (!) i na zakazie
          parkowania (!). Aby przejść na drugą stronę cała rodzina musiała ominąć
          delikwenta. Zaszliśmy go bezczelnie (!) z tyłu. Jakież było nasze zdziwienie
          gdy ów delikwent zaczął swój wóz cofać. W ten sposób uderzył w wózek Olki i
          zahaczył mała dziewczynkę idącą przed nami , dobrze że jej tatuś szybko ją
          odciągnął i wziął na ręce. Mąż mój niestety nie miał takiej możliwości, gdyż
          złapać na ręce wózek nie jest wcale tak łatwo. Stuknął więc w maskę (lekko!),
          żeby facet zatrzymał samochód, a ten debil ruszył jeszcze szybciej. Jejku nikt
          nie chciałby zobaczyć mojego męża w jaki szał wpadł. Skoczył do gościa i
          zaczyna mu tłumaczyć, że w wózek wjechał, żeby uważał... Na to facet wysiada z
          samochodu i drze się na nas, że jak my chodzimy! Przypominam że stał na
          przejściu dla pieszych. Nastąpiła ostra wymiana zdań, w którą ja się wtrąciłam!
          Mąż się tak wkurzył, że wezwał policje. No jak facet to zobaczył, to chciał
          zwiewać. Mąż stanął przed jego samochodem, żeby go powstrzymać przed ucieczką,
          ale myślicie, że to coś dało? Skądże! Facet walnął w mojego męża, ten wpadł na
          maske. Jejku jaki on był wkurzony. Nigdy go w takim stanie nie widziałam! Usta
          i broda zrobiły mu się sino, fioletowo białe! Straszne! Ja dopadłam do faceta,
          zaczęłam mu walić w szybe (do tej pory łapa mnie boli). Otworzył delikwent
          drzwi, no to szybko stanęłam między samochodem a drzwiami, żeby nie mógł
          odjechać, ale nic to nie dało, bo zaczął się cofać i mnie tymi drzwiami ciągnąć
          za samochodem... W tym momencie podjechała policja. Facet zaczął samochodem
          uciekać. Jeden policjant zaczął go gonić na piechotę, bo już zdążył z radiowozu
          wysiąść a drugi gonił go radiowozem. Ludzie zablokowali mu drogę i całe
          szczęście debil nie uciekł. Oj ciepło będzie miał! Zero wyobraźni! Kurde żeby
          na początku powiedział "przepraszam, nie zauważyłem że idziecie" to byłoby ok.

          Całe szczęście, że Olce nic się nie stało, że mąż ma tylko poobijaną nogę, a ja
          stłuczoną ręke.

          Na koniec policjant powiedział "Pan się nie martwi, my go odpowiednio
          potraktujemy"! Jak dobrze, że policja przyjechała w idealnym momencie, jak
          facet chciał uciekać z moim mężem na masce swojego samochodu a ze mną w
          drzwiach...

          Całe szczęście, że mieliśmy sporo świadków...

          Jestem za tym, żeby ludziom przed wydaniem prawa jazdy robić testy
          psychologiczne, bo jednak nie każdy się na daje za kółko, nie każdy ma
          wyobraźnie...



          no i wiecie co wam powiem, ze teraz jak o tym mysle, to jestem dumna z mego
          meza! Bronił nas jak lew, a uwierzcie mi to jest mega spokojny człowiek.
          • eklon Re: co nam się przytrafiło 27.12.05, 08:05
            Kinga dobrze, że nic się Wam nie stało!!! A swoją drogą, wg mnie moją gn.ja jak
            na mój gust zapuszkować na kilka lat!

            Przepraszam, że nie złożyłam Wam życzeń świątecznych, ale na swoje
            usprawiedliwienie mogę tylko napisać, że byłam potwornie zabiegana przed
            świętami i w piątek byłam jeszcze w delegacji na szkoleniu ;-((( Dobrze, że
            moja mama i siostra stanęły na wysokości zadania i miałyśmy super święta!
            Ja skończyłam przedwczoraj 31 lat! To taka informacja dla wszystkich
            Trzydziestolatek, że później też się żyje smile)) No i oczywiście zaległe
            życzenia co najmniej kolejnych dwóch takich trzydziestek, chociaż nasz
            pokolenie podobno powinno spokojnie dożyć 110 lat!

            Malilka jeszcze nie gratuluję zgodnie z zaleceniem ale i tak cieszę się
            ogromnie! Daj znać jak już wszystko podogadujesz. A opis przygód Maćka po
            prostu mnie powalił smile)) Musiało to wyglądać faktrycznie zabawnie ale na pewno
            nie dla samego zainteresowanego!

            Magda czy siostra zdążyła na Wigilię, mgła była faktycznie straszna.

            Z prezentów największą furrorę zrobiła ciuchcia duplo, Michał skakał przy niej
            jak piłeczka, tak się cieszył, a my oczywiście z nim smile)) Poza tym chyba będę
            musiała trochę tych wszystkich zabawek pochować, bo moje dziecko powoli nie
            potrafi tego ogarnąć.

            Niestety pracy nie mam mniej, więc pewnie odezwę się dopiero pod koniec
            tygodnia, za co z góry Was wszystkie przepraszam!
            • kamiba Re: co nam się przytrafiło 27.12.05, 17:28
              Inia Ty to masz przygody!
              Jak nie ręka i lądujecie na pogotowiu to jakiś kretyński kierowca!
              najważniejsze że cali i zdrowi jesteście. Facetowio pewnie mandat wlepią i an
              tym się skończy chyba żeby jakieś kolegium...

              Otwieram dzisisaj skrzynkę tą pocztową i mailowa i życzenia się sypią!!!!
              Dziękuje za te listowne (!Jagna!!!) i te animowane (Winia) i te na forum też

              A w skrzynce jeszcze inne niespodzianki - zdjęcia Ewuni i Matiego!!!
              Monika Ewa to chyba taki okruszeczek! Bardzo delikatnie na zdjęciach wygląda,
              sliczniutka taka!
              A Mateusz zuch chłopak - i Mikołaja się nie bał, Jasiek by się chyba bał, choć
              Mikołaja u nas nie było.
              Oj rosna te nasze kwietniaczki.

              Całuje Was mocno i napioszcie koniecznie gdzie sie bawicie na Sylwestra.
              Kamila
              • kamiba Re: co nam się przytrafiło 28.12.05, 01:09
                no chyba sobie żarty robicie... nikogo...co ja tu sama na tym forum jestem?
                albo macie odpoczynek i wykorzystujecie przerwę miedzy świąteczną na balowanie
                gdzies w górach albo innym uroczym miejscu, a może jesteście tak zapracowane bo
                chcecie ze wszystkim zdążyć w tym roku?
                zajrze jutro może ktoś będzie...
                • malilka Re: co nam się przytrafiło 28.12.05, 09:10
                  Inia, dobrze że nic Wam się nie stało, brzmiało groźnie!

                  Po dwóch wigiliach przywieźliśmy tyle prezentów do domu, że właściwie nie
                  dysponuję teraz wolną podłogą w dużym pokoju. Mamy rozłożony wielki garaż z
                  autostradą, domek lego, obok zamek z klocków plastikowych, wielkie pudło
                  klocków drewnianych, do tego wielki kosz z zabawkami wszelakiej maści i
                  dziesiątki leżących luzem. Muszę coś z tym zrobić bo zwariuję! Na Sylwestra
                  mały jedzie do moich rodziców i wtedy urządzimy wielkie chowanie zabawek, bo
                  jak schowałam niemowlęce gryzaczki i grzechotki do szafy, to mały je powyciągał
                  i potem płakał jak próbowałam schować. Teraz zapakuję to w wielki wór i wyniosę
                  do piwnicy.
                  • monikaps Re: co nam się przytrafiło 28.12.05, 11:24
                    Malilka, ja w ramach przedświątecznych porządków schowałam Ewuni większość zabawek - tych, którymi rzadko się bawi. A do pasji doprowadza mnie miś, który gra póki go nie wyłączyć: "Jesus loves me ...." nie powiem, ładnie śpiewa, ale do pewnego czasu... chyba zgubią się baterie.
                    Fajnie, że Ewa się podobała. Krucha to ona raczej nie jest - prawie 13 kg. Ale urodę faktycznie ma delikatną.

                    Może ten post wreszcie się wpisze, bo ostatnio mam z tym spore kłopoty. Życzenia świąteczne kilka razy wpisywałam... też tak macie?

                    Pozdrawiamy poświątecznie
                    • jaworka Re: Pasty i szczoteczki do zębów 28.12.05, 14:05
                      Witam!
                      Poświętach jak po swiętach, mamy pełne żołądki i kilka nowycjh rzeczy od
                      Mikołajasmile))

                      Iniu, współczuję, że spotkaliście debila na drodzesad I gratuluję mezowi postawy
                      ojcowskiej i obywatelskiejsmile))

                      I mam do Was pytanie: Jakimi szczoteczkiami myjecie dzieciakom zęby?? jakie
                      poecaxcie?? Bo my mamy taką z canpol baby i stwierdzam, oczywiście po fakcie,
                      że jest ona na mycie jednego zęba a ni 16smile)) I chcę kupić taka pośrednią, już
                      trochę "dorosłą".
                      I jakie pasty do zebów polecacie?? Bo przy szukanie tej z odpowiednią dawką
                      fluoru mam kłopotsmile
                      • kamiba Re: Pasty i szczoteczki do zębów 28.12.05, 15:14
                        ufffff...nareszcie ktos sie pojawił , bo wczoraj to normalnie echo było jak
                        pisałam, takie puchy smile

                        Pastę to my mamy elmex a szczoteczke colgate dla dzieci - juz trzecią zużywamy,
                        bo Jasiek po myciu zębów jeszcze lubi troszke szczotkę poobgryzać...

                        śnieg pada i pada i wieje starsznie ...zimno brrrrrrrrrrr
                        • opolanka1 Re: Pasty i szczoteczki do zębów 28.12.05, 16:05
                          Hej dziewuszki!!!!

                          U nas po wigilii, już spokój...moja mama jeszcze jest, a tak to reszta rodzinki
                          pojechała, juz drugi dzień świąt. mała była pełna podekscytowania, kiedy
                          roznosiła prezenty, ta funkcja bardzo przypadła jej do gustu, a potem
                          odpakowywanie prezentów, juz po pierwszym zapomniała o reszcie, no bo jak
                          zaprzątać sobie głowę, jak dostało sie w rece kase, gdzie wysuwają się
                          pieniązki, kilka produktów plastikowych, mozna włożyc do koszyka i na dodatek
                          jest skaner, który pipka.....więc zuzia tylko to, nawet jej ulubione książęczki
                          nie rpzyciagneły tego wieczoru jej uwagi.

                          Inia, dobrze, ze Wam sie nic nie stało....co za palant, a nie kierowca....

                          Wszystkim soleznizantka tym z 30stką i po...na karku, samych radości,
                          optymizmu, siły, osiagniecia wyznaczonych celow i wiecej czasu na babskie
                          przyjemności.

                          Co do szczoteczek, to ja mam różne, ale ząbki myją dobrze, a pasta ostatnio
                          elmeks, a wczesniej nenadent bez fuoru.

                          miłego dnia, ciekam do mamci i małej
                      • lidszu Re: Pasty i szczoteczki do zębów 28.12.05, 23:53
                        Inia - no ty to masz przygody. Skąd się biorą tacy debile na świecie. Dobrze,
                        że wam się nic nie stało i wszystko skończyło się OK.

                        U nas święta minęły w bardzo miłej atmosferze. Spędzaliśmy je u moich rodziców
                        razem z teściami. Ominęły nas przynajmniej dwie kolacje wigilijne. Inga bardzo
                        ucieszył się ze swoich prezentów: rowerka, wózka dla lalki, znikopisu, lalek,
                        telewizorka, książeczek i jeszcze paru innych drobizagów.
                        Też doszłam do wniosku po tych świętach, że muszę pochować parę zabawek,
                        ponieważ coraz częściej przejście przez nas duży pokój wymaga od nas
                        pokonywania toru przeszkód.

                        Co do pasty, to my nadal używamy Dentici (bez fluoru), a szczoteczki OralB
                        (przeznaczona dla dzieci od 4 m-ca do 2 lat). Jestem bardzo zadowolona z tej
                        szczoteczki - naprawdę wytrzymuje wszystko.

                        Okropnie się dzisiaj czuję. Boli mnie strasznie gardło. Mam nadzieję, że nie
                        przerodzi się to w coś większego.
                        • malilka Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 08:53
                          Szczoteczka Oral-B Stages- jest najlepsza, choć bardzo miękka i często trzeba
                          ją wymieniać, bo szybko wygląda jak miotełka (co 2-2,5 m-ca u nas). Paste mamy
                          już z najmniejszą ilością fluoru, tj Bobini- ma tylko 250j fluoru. Jak mały
                          zacznie wypluwać to kupię jakąś z 500j fluoru, pewnie elmex.
                          • mag-da Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 10:47
                            Cześć, moja Lidusia chora. Kaszle tak strasznie że aż mam łzy w oczach.
                            Najgorsze że nie mam jej jak pomóc. Temperaturę ma 36,8 lub 37, nie jest to
                            dużo, więc nic jej nie podaję. Lekarka powiedział że płuca czyste tylko na ich
                            górze słychać lekkie szmery. Dała taki mały inhalatorek i Lidusia oddycha nim 4
                            razy dziennie. To wszystko, ma jej wkrótce przejśc.
                            Dobrze że jest moja siostra to ją ponosi jak płacze. Siostra ze swoim
                            chłopakiem dotarli do nas na 10 w nocy. Podzieliliśmy się opłatkiem, zjedli
                            wszystkie pierogi i poszli spać. Byli strasznie zmęczeni.
                            A jeżeli chodzi o prezenty to mój synuś najcześciej bawi się takimi małymi
                            badziewnymi samochodzikami, nawet nie wiem od kogo dostał.
                            Ja też pochowałam stare zabawki.
                            Pozdrawiam
                            M
                            U nas zimno i nawet wczoraj trochę śnieg popadał.
                            • inia25 Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 10:54
                              Magda tak mi szkod Lidusi, mam nadzieje ze szybko jej przejdzie.

                              Szczoteczke mamy oralB stagest a paste dentica - końcówka. Też mamy zakupioną
                              juz paste bobini, bo tak poleciła nam ortodonta w żłobku.

                              Zabawki tez pochowałam i mam ich pół szafy....

                              Melduje ze zaraz wyjezdzamy na sylwestra i nie wiem czy tu jeszcze zajze przed
                              nowym rokiem. Jesli nie to zycze wszystkim szampanskiej zabawy, spelnienia
                              zyczen noworocznych i u tych co w zyciu malzenskim jest ta sobie, to zycze,
                              zeby wszystko sie naprostowalo!

                              Buzka.
                              • male_co_nieco Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 11:27
                                No to i ja witam po świętach smile

                                U nas też zabawkowe szaleństwo , stare już wcześniej pochowałam, niektóre mocno
                                zmasakrowane powyrzucałam a i tak trudno poruszać się po pokoju młodego. Pod
                                choinkę dostał m.in farmę, która wydaje dziwięki więc teraz praktycznie non
                                stop dobiegają mnie odgłosy inwentarza mojego dziecka smilePoza tym przybyło
                                jeszce parę innych rzeczy więc pewnie znowu muszę zrobić selekcję.

                                Co do szczoteczki my obecnie mamy colgate, poprzednie mieliśmy oralB i chyba do
                                nich wrócimy bo wydają mi się lepsze. Pasta nadal dentica , ale chyba
                                przejdziemy na jakąś z fluorem.

                                Inia współczuję, dobrze że nic Wam sięnie stało. Mam nadzieję ,że gościu za
                                to odpowie.


                                Dzięki za zdjęcia - Ewunia ślicznasmileMateusz supersmile

                                Duzo zdrówka dla Lideczki i dużej i małejsmile)
                                • eklon Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 20:19
                                  Co do past to my jesteśmy wierni nenedentowi i teraz kupiłam właśnie jakąś nową
                                  z minimalną ilością fluoru. Sprawdzę czy jest podana dokładna dawka. Poleciła
                                  mi ją aptekarka. Szczoteczka już kolejna OralB chociaż przerabialiśmy już różne
                                  ta jest najlepsza!

                                  Dziś byliśmy na ostatnim szczepieniu, ufff... Mamy trochę za dużo kilogramów do
                                  wzrostu, bo wzrost przez krzywe rozchodzące się nogi mamy zaledwie 84cm a waga
                                  14kg, więc odpowiednio 25 i 75 centyl! Poza tym wszystko w jak najlepszym
                                  porządku.

                                  U mnie pracy niestety nadal mnóstwo ale przynajmniej nie idę do pracy w Nowy
                                  Rok! Sylwestra spędzamy praktycznie za płotem, niedaleko nas jest lokal do
                                  którego się wybieramy. Wybór to wynik praktycznego myślenia, bo z buta można
                                  wrócić do domu o każdej porze i praktycznie w każdym stanie.

                                  Gdybym tu już nie zajrzała do Sylwestra to życzę również udanego Startu w Nowy
                                  Rok!!! Jak najmniejszej ilości trosk i najwięcej szczęścia!

                                  Idę wreszcie zajrzeć do poczty!
                                  • eklon Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 20:39
                                    Chciałam tylko jeszcze napisać, że nasze dzieciaczki jak zwykle prześliczne! a
                                    Michał nie wie, czy wybrać Ewę czy też Zuzię!
                                    • opolanka1 zyczenia noworoczne 30.12.05, 11:34
                                      hej dziewuszki....

                                      u nas mróz na dworze, ale po sniegu ani sladu, wiec hcodzimy na spacerki
                                      opatulone jak balwanki z wózkiem, lub na piechotę, bo po co sanki, zeby
                                      chodniki zwijac....

                                      nie wierze, ale za dwa dni znów nowy rok....i narodziny drugiego dziecka w
                                      lutym, o jejku taks zybko czas płynie i tyle się dzieje, że czasem nie mam
                                      czasu ogarnac tego myslami i poukładac sobie, ale jestem szczęsliwa

                                      takiej samej szczęsliwości i optymizmu zycże Wam wszystkim babeczki, co by nas
                                      meżczyźni zaskakiwali, powodów do łez nie dawali, aby wszelkie nasze marzenia
                                      sie spełniały, abyśmy więcej czasu na swoje hobby miały.....a dzieciaczki, ay
                                      dawały nam satyswakcje, powody do dumy i radosci kazdego dnia

                                      pozdrówka i buziaczki z Niemcowni
                                      • mag-da Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 11:50
                                        cześć ale puchy na forum. Lidka na antybiotykach,Heniek też pokasłuje. Z
                                        sylwestra nici.Planowaliśmy iść do znajomych którzy mają córkędwa miesiące
                                        starszą od Heniusia.
                                        A na dodatek Tomek się do mnie nie odzywa bo Heniek wyłamał trzy klawisze w
                                        laptopie i to ja go pilnowałam.A ja naprawdę nie wiem jak on to zrobił i kiedy.
                                        Spacja nam nie zbyt dobrze działa. Laptom jest nowy i raczej drogi.

                                        Na dworze zimno, deszcz i wiatr.
                                        Tylko się upić.
                                        Pozdro
                                        M
                                        ps. Zyszę wszystkim udanego Sylwestra
                                        • izabela_p25 Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 13:57
                                          A u nas święta minęły chorobowo. Martynka chora kaszel ją dusił i nie umiała
                                          spać więc w Boże Narodzenie podałam jej antybiotyk i już na drugi dzień była
                                          poprawa. Obecnie wrócił jej humor i rozrabia jak nigdy. Mąż rozłożył się w
                                          wigilię i nastepny dzień przeleżał i przespał, wziął też antybiotyk i też z
                                          nimlepiej bo tak to była katasrofa jaki to on jest chory i jaka ma gorączkę
                                          (37,2. Posumowując święta nie ciekawe i cały czas w domciu.

                                          Od wczoraj u nas tak sypie i sypie że męża samochód przysypało całkowicie jest
                                          już chyba z 50 cm śniegu. Można powiedzieć za oknem bajkowo szkoda że my z
                                          domku wychodzić nie możemy ale jak przestanie to chyba skusimy się z Martynką
                                          na sanki choć trochę się boję nawrotu choroby.

                                          U mnie pracy mnóstwo i to samej pilnej a nie mam kiedy to zrobić bo mała chodzi
                                          spać o 23.00 a potem to po prostu padam na pysk.

                                          teraz o spełnianiu marzeń. Zawsze marzyłam o koniu i będę go mieć prezen od
                                          rodziców. Prawdziwego kasztanka co prawda będzie u rodziców na wsi 100 km stąd
                                          ale tam ma warunki. Brat już przygotowuje stodołe na nowego lokatora. Strasznie
                                          się cieszę a mąż nie podziela tego twierdzi że będą z nim same problemy (i to
                                          samo słyszałam od teściowej). No cóż ja się cieszę a i Martynka lubi konie to
                                          pewnie też jak go zobaczy będzie wniebowzięta. Wcześniej jak odwiedzaliśmy
                                          znajomych którzy mają konie w ogóle się ich nie bała zrywała trawkę i karmiła a
                                          ja wtedy się strasznie bałam coby jej jakieś krzywdy nie zrobiły.

                                          Szczoteczkę nawet nie wiem jaką mamy bo to moja mama kupowała a pasta dentica
                                          ale końcówka i pewnie kupię jaką z fluorem (mam elmex ale rozejrzę się chba za
                                          bobini)

                                          Dziękuję za życzenia i zdjęcia. Ewuni śliczna panienka a Mateusz chłopak jak z
                                          obrazka.
                                          Uciekam do pracy. Choróbkom i małym i dużym życzę dużo zdrówka i mocno
                                          ściskam. A wszystkim szampańskiej zabawy na sylwestra i tańców do rana.
                                          SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.

                                          Iza
                                        • kordula3 Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 13:58
                                          ja też życzę udanej, szampańskiej zabawy wszystkim!!!
                                          a w nowym roku zdrówka, szczęścia i spełnienia wszystkich marzeń! do siego
                                          roku!!!

                                          u nas chyba grypa żołądkowa, czy jakieś inne dziadostwo, bo mały od kilku dni
                                          nic nie je, tylko kupkuje i wymiotuje. urwanie głowy! dlatego sylwestra mamy na
                                          100% w domu. ale może to dobrze, bo będzie okazja na spokojne podsumowanie
                                          starego i rozsądne zaplanowanie nowego roku smile

                                          mag-da - zdrówka dla maluchów. a mężowi przejdzie.

                                          całuski dla wszystkich!

                                          dorota
                                        • mamaaga1 Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 14:03
                                          Witam poświątecznie ...

                                          Dziękuje wszystkim za zyczenia urodzinowe ... koniecznie musze sie kiedys
                                          spotakać z Dabrowianką ... to niesamowite , tyle nas łaczy hehe.

                                          U nas ślicznie zimowo za oknem ... niestety mała w żłobku (ona zadowolona-
                                          gorzej z samopoczuciem mamusi) , nie mogę nadal wychodzic z nią na spacerki
                                          itp ... liczę dni do 36 tygodnia kiedy mam nadzieję lekarz złagodzi mi
                                          rygor "oszczedzania sie " ...

                                          Mag-da trzymaj sie, oby Lideczka szybko wyzdrowiała ... szkoda , że musiała
                                          dostac antybiotyk sad((.

                                          My nigdzie sie nie wybieramy na Sylwestra, przychodza do nas sąsiedzi z
                                          rówieśniczką Matylki ... ciekawe, do której się pobawimy ...

                                          Dziewczyny, wszystkiego dobrego w Nowym Roku, zdrowych dzieciaczków, usmiechu
                                          na twarzy, zadowolenia z pracy zawodowej (dla tych parcujących) i jak najwięcej
                                          cierpliwości dla tych mamuś, które siedzą w domciu ... Dużo miłości, wzajemnego
                                          zrozumienia i szczerości w związkach. ... no i szalonej zabawy sylwestrowej ...

                                          pozdrawiam
                                          Aga
                                          • jaworka Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 14:46
                                            Witam!
                                            Równiez życzę, zyczymy wszelkiej pomyslności w Nowym Roku!!!

                                            Dziękują za odp, coś wybierzemy z tych past i szczoteczke.
                                            Poza tym Częstochowę zasypało, dokumentniesmile
                                            Wszyscy my zdrowi, ALbiś trochę cierpi, ale nie z powodu przeziębienia.
                                            A jutro Sylwester u Nas, zobaczymy jak będziesmileCałuski,pa
                                            • kamiba Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 17:35
                                              Sypie i sypie...ale ślicznie...
                                              Wczoraj byliśmy na cudownym spacerze w parku! śnieg, sanki, huraaaaaaaaaaaaaa!
                                              Cieszyłam się jak dziecko, po 17 lat znów zjeżdżałam na sankach z górki

                                              Dzisiaj niegdzie nie wychodziliśmy bo wieje i sypie że ho ho...
                                              Wyrobiłam się ze wszystkim w pracy i już mam wolne!!!!

                                              Sylwestra spędzamy w tym roku w domu bo mój mąz 1 od 10 ma audycje więc na
                                              wielką zabawe nie ma co liczyć!
                                              Daliśmy wolne babci, niech się bawi, a my odbijemy sobie za rok, może jakcys
                                              znajomi zajrzą
                                              Szczerze mówiąc nawet mam ochotę trochę posiedziec i poodpoczywac w domu.

                                              Całuję Was noworocznie
                                              Trzymajcie się cieplutko!
                                              Może nas nie zasypie!!!!
                                              • malilka Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 21:49
                                                U mnie na osiedlu nie ma już dróg ani chodników tylko tony śniegu i sypie cały
                                                czas. Po południu zabrałam małego na sanki, pierwszy raz, no i klapa- jak
                                                zobaczył sanki to się rozpłakał, nie chciał na nich usiąść ani sam, ani ze mną,
                                                w końcu po długich namowach zgodził się je ciągnąć (oczywiście puste). I tak
                                                wyglądało nasze saneczkowanie, ech.... A tak cudnie sypało!
                                                • malilka Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 10:31
                                                  Miałam zawieźć dziecko na sylwestra do dziadków i nie udało mi się odkopać
                                                  samochodu!!! Łódź jest zasypana, samochód zasypany po szyby, drogi na osiedlu
                                                  nieprzejezdne...
                                                  Cudna ta zima smile)))

                                                  Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dziewczyny, żeby Wam się wszystkie
                                                  marzenia spełniły smile
                                                  • mag-da Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 10:36
                                                    Zazdroszcze wam tej zimy, moje dziecko niestety nie wieco to śnieg. Malilka a
                                                    lotnisko Lublinek odkopali? moja siostra się pyta. Ma tam lądować w
                                                    poniedziałek rano.
                                                  • malilka Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 12:19
                                                    Magda, samolot z Londynu lądował i wczoraj i dzisiaj mimo naprawdę fatalnych
                                                    warunków, są tylko duże opóźnienia.
                                                  • male_co_nieco Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 13:07
                                                    No u nas też śniegu mnóstwo. Dzisiaj na spacerze Igor miał najwięcej frajdy jak
                                                    chodził w śniegu po kolanasmile

                                                    Iza nie przejmuj się tym co mówi mąz i teściowa, jesli o tym marzyłaś to
                                                    poprostu się ciesz!!! Super jak marzenia się spełniająsmile)

                                                    Mam pytania w sprawie pasty bobini - na opakowani pisze,żeby myć nią raz
                                                    dziennie. Myjecie raz plus inną pastą , czy wszytskie mycia bobini????


                                                    My na sylwestra wychodzimy do znajomych, choc przyznam że z jednej strony
                                                    chętnie posiedziałabym w domu, z drugiej strony w zeszłym roku zostaliśmy w
                                                    domu i nic z tego dobrego nie wynikło (efekt bardzo dłuuuuugie ciche dniwink)

                                                    Dużo zdrówka dla wszytskich chorujących.

                                                    No i na koniec chcę Wam złożyć Noworoczne życzenia - udanej zabawy
                                                    sylwestrowej , w nowym roku spełnienia wszytkich marzeń , realizacji
                                                    zamierzonych plnanów, dużo szczęścia, miłości i wszytskiego naj , naj , najsmile

                                                    Tak więc do kolejnego postu , już w 2006 smile
                                                  • lidszu Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 15:17
                                                    Hej,

                                                    warszawa też zasypana po pachy.
                                                    My na sylwka wybieramy się do znajomych, ae ciekawa jestem czy uda nam się w
                                                    ogóle wyjechać, ponieważ wszystko doszczętnie zasypane. Chyba będziemy musieli
                                                    wyjść z domu przynajmniej godzinę wcześniej, aby odkopać samochód.

                                                    dzisiaj poszliśmy z Ingą na sanki. Wszystko było dobrze dopóki ciągnęliśmy
                                                    sanki z wiatrem. Jak tylko zmieniliśmy kierunek i śnieg jej zaczął padać na
                                                    twarz, to zaczęła płakać i już nie można nic z nią zrobić. Nasz spacer trwał 15
                                                    min, a do domu nieśliśmy Ingę na rękach, tyłem do padającego śniegu. Taką mam
                                                    delikatną córeczkę. Może następnym razem założę jej gogle ?

                                                    Życzę wam wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, aby wasze wszystkie marzenia się
                                                    spełniły i aby ten rok był lepszy do tego. Udanej zabawy sylwestrowej,
                                                    bezbolesnych i szybkich porodów, realizacji planów, dużo miłości i ogólnie
                                                    szczęścia.
                                                  • anitkashe Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 18:28
                                                    Dziewuszki - niech ten nowy rok będzie dla nas jak najlepszy, niech się
                                                    spełnią marzenia nasze i naszych najbliższych.

                                                    my jak co roku sylwestrujemy w domku sami, bo jest to nasza rocznica, jesteśmy
                                                    ze sobą już 12 lat ( w tym roku w sierpniu będzie 9 rocznica ślubu). dłuuugo,
                                                    ale szczęśliwie i oby tak dalej....
                                                    za to wczoraj mieliśmy imprezę w gronie przyjaciól z Natalką , która brylowała
                                                    do północy. dobrze,że padła jak nasi chłopcy założyli się kto dłużej wytrzyma
                                                    boso na śniegu - 20 minut!!!!!!!! po tym czasie doszli do kompromisu i wrócili
                                                    do domu, co ten alkohol robi z ludzi ;O))). o 3 impreza się skończyła....

                                                    a dziś dobra kolacja przy świecach, muzyka w tle i mam nadzieje, że śpiąca Nati
                                                    w łóżeczku....

                                                    oj kocham takie zakończenia roku i witanie nowego - a z okien na piętrze mamy
                                                    widok na całe pabianice i pokaz sztucznych ogni. a pabianice całe zasypane, my
                                                    samochodu nawet nie próbujemy ruszyć ( a mieliśmy zadaszać wiatę na jesieni,
                                                    ech trzeba to jak najszybciej zrobić)


                                                    trzymajcie się i jeszcze raz wszystkiego naj, naj, naj w 2006 roku - anita,
                                                    nati i radek
    • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 31.12.05, 18:48
      Witam!
      Dziewczyny my juz zaczynamy. Sylwester jest u nas, wszyscy sie przebralismy.
      Jest przez to mega śmiesznie. Szykowanie było wspólne, jedzenie imprezowe. Ale
      bedzie barszczyk i pasztecikismile
      Albercik u mojej mamy, jechaliśmyy sankami i Albert jest tym zafascynowany.

      Ogólnie całuje Was wszystkie i nasze Dzieciaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ja_sylwia a ja w domku 31.12.05, 22:09
        siedzimy z mężem jak stare pierniki. Nie wypalił nam wyjazd w góry i całe
        szczęście się okazuje, bo JA miałam kierować, a kierowca ze mnie jak z koziej
        dupy trąba, bardziej niż niedzielny, więc na bank bym nie dojechała. A mój
        syńcio został po śwętach u moich rodziców i wróci dopiero za tydzień!! Taka
        jestem matka wygodna. Ale tym razem o wiele bardziej za nim tęsknię niż
        poprzednio. We wrześniu oddałam go na dwa tygodnie dziedkom i zniosłam to
        super, a teraz już mi smutno bez niego.
        Pomimo bardzo niewielu słów jaki zna mój mały, skleca już pierwsze zdania, np.
        tata ni ma brrr - co znaczy tata pojechał samochodem, a "mama ni ma kupa"
        znaczy, że matka w kibelku urzęduje. Ale w porównaniu do niektórych naszych
        forumowych dzieciaczków to mój daleeeko w tyle, aż się martiwę. No dobra, to
        balujcie sobie. bawcie się dobrze i szczęśliwego nowego roku.
        Pa
        • kordula3 Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 03:31
          KOCHANE!
          FANTASTYCZNIE, ŻE JESTEŚCIE!
          SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!
          D.
          • mag-da Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 10:13
            Hej myślałam że będę pierwsza w nowym roku, a tu Dorotka przede mną.My
            spędziliśmy Sylwestra z telewizją Polonia, w związku z tym świętowaliśmy polski
            Nowy Rok o 11.00 złożyliśmy sobie życzenia,wypiliśmy szampana i poszliśmy spać.
            Nie chciało nam się czekać do 12.Mam nadzieję że za rok gdzieś wyjdziemy. Z
            Lidką lepiej, kaszle mniej i nie ma gorączki - antybiotyk działa. Heniek
            zasmarkany ale poza tym nic mu nie jest.
            Jeszcze raz wszystkiego naj w Nowym 2006 Roku
            M
            • kordula3 Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 13:36
              u nas było po prostu mało szampańsko, a wręcz bez-szampańsko sad( ale mimo
              wszystko miło smile)
              bez-szampańsko było za sprawą kamisia, który niestety przywitał nowy rok z
              gorączką, niewielką, ale zawsze. po grypie żołądkowej, która męczyła go
              ostatnie trzy dni przyszedł czas na kaszel i gorączkę. cały czas jesteśmy
              przygotowani na ewentualny wyjazd na pogotowie. a jutro to na 100% zaczynamy
              dzień od złożenia wizyty noworocznej w przychodni sad
              także u nas szampan trochę się jeszcze pochłodzi smile
              jeszcze raz: do siego roku! przede wszystkim zdrowego!!!
              • malilka Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 16:15
                My sie wybawilismy na maksa, skonczylismy o 4.00 i jeszcze teraz nie doszlam do
                siebie smile
                Maly jeszcze u dziadkow, o polnocy nawet sie nie obudzil. Aaaa, wczoraj byla
                druga proba z sankami i juz sanki sa super smile) Mamy takie bez oparcia i chyba
                juz nie bedziemy kupowac tych dla maluchow.
                • kamiba Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 18:02
                  Nowy Rok przywitaliśmy spokojnie i rodzinnie - tylko w trójkę. Jasiek o połnocy
                  jescze nie spał i podziwiał przez okno kolorowe fajerwerki - bardzo mu sie podobały!

                  We dwójke jak młody poszedł spać posiedzieliśmy do 4 powolutku poszliśmy spać.
                  Mąż na 10 szedł do pracy więc teraz po obiedzie odsypia.
                  Spokój, cisza...
                  Tylko kapie z dachów strasznie, śnieg sie roztapia - szkoda, było tak ładnie.
                  pozdrawiam Noworocznie
                  Kamila
                  • anitkashe Re: 2006 rok!!! 02.01.06, 00:18
                    hej

                    sylwek się udał, Nati jak Jasio wytrzymała do nowego roku. zachwyciła się
                    fajerwerkami (45 minut u radka na rękach), cały czas powtarzała bum, bum i dziś
                    podchodziła do okien i mówiła bum, bum nie ma. obaliliśmy we trójkę szampana
                    piccolo i po 1 mała padła. a my posiedzieliśmy pogadaliśmy jak co roku. jutro
                    jeszcze wolne więc ten dzień taki leniwy, jeszcze sobie siedzimy i
                    dojadamy...gadamy...
      • betixi Re:piękna zima tego roku 09.01.06, 09:59
        u nas biało i mrożno nawet -17st.w nocy w tej chwili -13 ale zato słoneczko świeci i może też temu mróz nie jest tak odczuwalny. Z maluchem wychodzimy na spacery obowiązkowo. Nie choruje mi więc myśle, że nie ma ograniczeń co do temperatur byle nie za długo. Dobrowiankoa życzę ci zdrówka aby pobyt w szpitalu nie był konieczny, moja mama zawsze mówiła żeby jeśc dużo przetworów z buraków(burak pokrojony zasypac cukrem i pic ten soczek kilka razy dziennie,zupy buraczane, surówki...) spróbuj może coś ci pomoże . Malika ja też przez cały czas życzę ci żeby się powiodło z tą pracą i myślę że jeśli ktoś bardzo czegoś chce to prędzej czy póżnie to osiagnie. na razie musze kończyc Marioli zaczyna się nudzic i dorabia.
    • inia25 Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:01
      wróciliśmy! śnieg nam nie dopisał - nawet bałwana nie ulepiliśmy ani na sankach
      nie pojeździliśmy, ale zabawa była przednia!

      Olka poturbowana, stara łouziara, kilka razy pobiła sie z kolegą. Tzn ona sie
      broniła przed nim...

      Lidka my na sanki Olke zabieramy w okularach słoncznych - robią z gogle - i nic
      jej do oczu nie pada.

      Słuchajcie odpoczęłam jak nigdy, było super. Mieszkaliśmy w domu w środku
      lasu... Cisza, spokój, raj...

      Jutro do pracy po 2 tygodniach urlopu - jak ja to przeżyje? Brrrrrrr

      Odezwe sie jutro jak mi obowiązki pozwolą.
      • lidszu Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:47
        Imreza nam się udała. Pojechaliśmy do znajomych i nowy rok witaliśmy w piątkę +
        2 dzieci. Dzieci wytrzymały do 12 i podziwiały przez okno fajerwerki.

        U nas sylewster jest zawsze połączony z urodzinami mojego Marcina, który
        urodził się 1 stycznia. Ale sobie datę wybrał co ?

        Do domu wróciliśmy koło 3:30 - Inga zasnęła dopiero w samochodzie, taka
        wytrzymała jest bestia.

        Inia - ten pomysł z okularami jest fajny, muszę spróbować.
        pozdrawiam,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka