inia25 Niedzielnie 04.12.05, 21:03 Gosiu z nieukrywanym bólem przyjmuje do wiadomości Twoją decyzję. Nie oznacza to jednak, że ją akceptuję. Stoję dzielnie za plecami malilki i dopinguję ją w nawoływaniu do powrotu. W tej chwili zachowuje się jak zbuntowany dwulatek: tupię nogami, rzucam się na podłogę i walę w nią pięściami. Proszę nie opuszczaj nas... Moje Ty blogowe guru)) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 a co u nas 04.12.05, 21:11 a no u nas nic ciekawego. Nic się nie zmienia... zyję meblowaniem mieszkania i wiecie co Wam powiem - nudne to, bo już wszystko mam rozplanowane co i jak i takz tym pomysłem bede pół roku na realizacje czekać)) Idolem mojego dziecka jest mój brat! Całe dnie nic tylko dua i dua (w wolnym tłumaczeniu - wujek). Dua ma dzwonić i rozmawiać, my dzwonimy do dua,. Dua najlepiej rysuje konia, samochód. Dua jest po prostu the best! Dziś Ola dostala od mojego brata taki gadżet z filmu kurczak maly, jajko które świeci zmieniajac kolory. jest nim tak zafascynowana ze nikomu nie da sie do niego dotknac (oprócz dua oczywiscie). Jak poprosilam "daj jako mamie" to krzyknela moja corka do mnie "nie, moje". No i w koncu poszla z jajkiem spac. A co do spania - moje dziecko wygania mnie z lozka i usypiac ja musi moj mąz, dodam z zazdrością ze zajmuje mu to 2 minutki! Bebicka o tym sprzęcie nie slyszalam nic i chyba bym nie ryzykowala. Jesli chcesz kupic taki sprzet to przede wszystkim dowiedz sie czy maja w Twoim mieście serwis. A co do sprzetu to jestem w szoku jakie teraz sa ceny - np w media markt piekarnik do zabudowy gorenje kosztuje 500zł. Szok co? A jeszcze z rok temu kilka ładnych tysiaczków. Dobra uciekam dalej ogladac taniec z gwiazdami. Sluchajcie nie lubie takich programow, no ale Kasia Cichopek, której szczerze nieznosze, urzekła mnie tak, że z otwarta gębą oglądam jej występy. Do jutra, dobrej i spokojnej nocki. Aha eklon moja tesciowa miarke olce kupila w rossmanie a druga do haftowania w jakims sklepie typu pasmanteria. Dodam ze miarka miala byc wyhaftowana na 1 urodziny - a nadal ani widu ani slychu. Bez komentarza...... Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka o wszystkim 05.12.05, 00:05 kurcze maz mnie dopuscil do komputera jak juz mnie sen mozy i jak ja tu mam tysiace stron obejrzec i poczytac...? po kolei sprobuje inia sprzet to ja wiem ile kosztuje wlasnie dlatego mnie ciagnie do zmywarki bo w fajnej promocji jest.. coraz mam mniej watpliowsci. Ja juz sie raz na zmywarce przejechalam i na tym na pewno oszczedzac nie bede. niestety tu najwazniejsze jest aby byla cicha tym bnardziej z ebedziemy miec otwarta kuchnie. Ta co mamy teraz chodzi jak czolg. traaagediaaaaaa a jak ma byc ciche to musi kosztowac ale na szczescie maz mnie wspiera w nieoszczedzaniu...na zmywarce inia ja tez mialam wymyslone jak chce miec urzadzone mieszkanie... po czym zaczynam to wszystko zmieniac, komplikuje sobie zycie czy co... sama juz nie wiem, nowe pomysly, stare okazuje sie ze nie dobre i tak w kolko juz mnie glowa zaczyna bolec.. i maz mi tu moiw ze zmywarka to musi myc hihihi jakby miala prasowac... z drugiej strony szkoda ze jeszcze nie wynaleziono maszyny do prasowania Acha skoro o mezach nie wiem czy Wam pisala, ze spalil nam jakis czas temu odkurzacz, potem kupil jakis badziew.... bylo tanio i spoko takie fajny odkurzacz...taaaa wlasnie przestal dzialac ze trzy tygodnie mial... i oczywiscie wszystko moja wina hihihi Mlody juz dzisiaj wrocil do formy, szalal u dziadkow jak za starych dobrych czasow, chociaz jeszcze go troszke uszko pobolewalo, ale jesc nadal nie bardzo chce, ech no zobaczymy wszystko po kolei. co ja jeszcze mialam napisac... acha a propos swiatecznych pomyslow, nie wiem co tam maja bo nie ogladalam ale dzisiaj sluchalam w Tok FM audycji o stronie: www.wylegarnia.pl moze cos fajnego bedzie... dobra to uciekam dalje buszowac pozdrowka Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka inia kino 05.12.05, 00:42 no wlasie zapomnialam, bylas z Ola w kinie na Kurczaku???? i jak podobalo jej sie? Wytrzymala caly film...chyba o tym nie pisals, co... czy przegapilam... Maraska ja juz sie nie moge doczekac jak zaczne chodzic do kina z Mlodym, pewnie szybko mi sie znudzi, ale na razie.... ooo i na anrty sie nie moge doczekac. a tata zeby go na ryby zabrac... (chociaz sam nie jezdzi), tego ja tez sie nie moge doczekac jak sobie we dwa chlopy pojada wedkowac dobranoc jeszcze musze poszukac czegos o bicu po buzi, czy Wasze dzieci tez Was bija???? Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: inia kino 05.12.05, 07:42 Maraska a moje dziecko odkryło, że może mamę ciągnąć za włosy! Straciłam chyba połowę moich włosów ) Inia jak napiszesz, że Ola wytrzymała cały film bez mrugnięcia okiem, to na prawdę zakażę Ci czegokolwiek pisać o Oli i Adamie!!! Moje dziecko to 5 minut nie usiedzi w spokoju! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: inia kino 05.12.05, 09:14 nie napisze tego, bo jeszcze do kina nie dotarłyśmy. Ale powiem wam, ze mojej kolezanki córka, równo o miesiac od olki młodsza, diabel wcielony, caly film obejzala nie ruszajac sie z miejsca! Dlatego zdecydowalam sie ja isc z olka do kina. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 lalki interaktywne 05.12.05, 14:05 dziewczyny spieszę tylko donieść, że berchet wyprzedaje stoki magazynowe i np lalka interaktywna laura spadła ceną z 250zł na promocję zimową 175zł a od dziś 81zł (normalna sprzedażowa moja cena). Być może więc w geant czy selgrosie ceny w ogóle będą masakrycznie niskie. Ja stwierdziłam, że skuszę się dla Mateusza na zestaw ogrodowy (grabki, łopata i doniczki itp.) na wózku - oczywiście, żeby nie było to będzie prezent na urodziny a nie na choinkę Garaży w wyprzedaży nie ma. Raczej taka dziewczyńska wyprzedaż Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: lalki interaktywne 05.12.05, 14:09 a np kuchnia szefa ma teraz cenę 258 - stara cena 467 Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Eklon 05.12.05, 15:24 Widzę, że w sprawie miarki pomoc uzyskałaś Gdybym jednak była potrzebna to służę pomocą. Nikiego też jest piankowa i cudownie kolorowa. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Eklon 05.12.05, 21:10 tak, tak dziękuję jeszcze raz )) Lgosia szkoda, że nie ma garaży, bo może taka promocja ułatwiłaby mi wybór a tak mam taki mętlik, że hoho.! Jeszcze na dokładkę mój małżonek powiedział, że on by się ucieszył z golarki do golenia na sucho, a ja totalnie nie wiem, jaką wybrać i pewnie wezmę najdroższy model, z których połowy funkcji mój kochany małżonek nigdy nie skorzysta. Może któryś z mężów lub niemężów ma taki sprzęt i mogłybyście podpytać na co zwracać uwagę przy wyborze?! Muszę Wam podziękować za jeszcze jedno! Spapugowałam (chyba sposób Mag-dy albo Jagny) Wasz sposób na przyzwyczajanie Michała do nowego mleka i mamy pierwsze sukcesy Michał nie chciał za bardzo pić Isomilu i zaczęłam dodawać je do mleka które wcześniej pił bez problemu i teraz powoli wypija coraz więcej tej mieszanki! Już się zaczynałam martwić, bo od Nestle odnowiła się skaza, a tego nowego nie chciał pić, no a wapno musi przecież mieć w diecie. Na szczęście (oby nie zapeszyć) wszystko jest na najlepszej drodze. Dobra śmigam spać, bo jutro muszę wstać o 5-tej, jadę znowu na drugi koniec Polski, a moje dziecko zostaje na 3 dni z babcią, a jutro Mikołaj... na dokładkę mąż ma jutro urodziny i też go nie ma do końca tygodnia... buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Eklon 05.12.05, 21:12 Eklon mi pozazdroscila zdrowego dziecko, no i przyplatal sie katar! Juz w sobote, mam nadzieje, ze nic sie z tego nie rozwinie, pierwsza noc byla straszna, bo maly sie budzil przez ten katar, nastepna juz przespal, ale ogolnie to uciazliwe jest takie katarzysko, tylko na spacerach jest ok. A tak w ogole, to pomylilismy sie z niemezem i zrobilismy dzisiaj mikolajki, bo myslelismy, ze jest 6.12 Tak to jest jak sie sprawdza date w kompie juz po polnocy... Moj maly czlowieczek spal dzisiaj do 9.15, chyba pierwszy raz od roku tak dlugo! Oczywiscie przez to nie poszedl spac w dzien, a wieczorem nie byl specjalnie zmeczony i padl dopiero o 20. No i mam jeszcze jeden maly problem, bo moje dziecko zapalalo ostatnio miloscia do bajki "Murzynek Bambo" (ksiazeczki staja sie ulubionymi rotacyjnie) i nawet zaczal mowic "bambo", tyle ze mowi tak i na Bambo i na jego mame i na inne dzieci w szkole Bambo. A w rodzinie jest czarnoskory i bedzie na wigilii i boje sie, ze moje dziecko wyskoczy z okrzykiem "bambo!", zwlaszcza ze nadal mowi mniej niz 15 slow, wiec nietrudno o zaprezentowanie wszystkiego co potrafi.... A jak zacznie to nie skonczy, bo potrafi cale popoludnie skandowac "bambo bambo"... Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Eklon 05.12.05, 21:15 ps. w tesco jest w promocji duza farma lego, kosztuje 99zl, jakby ktos byl zainteresowany. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Eklon 05.12.05, 21:20 malilka napisała: > No i mam jeszcze jeden maly problem, bo moje dziecko zapalalo ostatnio miloscia > do bajki "Murzynek Bambo" (ksiazeczki staja sie ulubionymi rotacyjnie) i nawet > zaczal mowic "bambo", tyle ze mowi tak i na Bambo i na jego mame i na inne > dzieci w szkole Bambo. A w rodzinie jest czarnoskory i bedzie na wigilii i boje > sie, ze moje dziecko wyskoczy z okrzykiem "bambo!", zwlaszcza ze nadal mowi > mniej niz 15 slow, wiec nietrudno o zaprezentowanie wszystkiego co potrafi.... > A > jak zacznie to nie skonczy, bo potrafi cale popoludnie skandowac "bambo bambo". > .. malilka olka tez jest fanka bambo i ostatnio mialam taka akcje na ulicy, ale pan bardzo sie usmial i piekna polszczyzna powiedzial "nie kochanie to nie bambo , ja mam na imie (i tu wymienil swoje skomplikowane imie)" moze sprobuj uprzedzic owego osobnika, ze moze zdarzyc sie taka sytuacja, niech bedzie przygotowany. a z ciekawosci moj brat ma przyjaciela czarnego jak najczarniejszy murzyn, który ma na imie dość egzotycznie - WIESŁAW ))) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Eklon 05.12.05, 22:03 Inia, bardzo mnie pocieszylas! Tez mi sie wydaje, ze co innego "bambo" w ustach doroslego, a co innego jak to mowi takie male dziecko, w koncu taki maluch potrafi powiedziec tez w windzie "mamo, ale ta pani jest strasznie gruba" i trudno mu miec to za zle. Ta dziecinna szczerosc najbardziej stresuje rodzicow ))) Ale raczej pojde na zywiol, moze maly nie skojarzy, chociaz watpie ) Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Eklon i inia i malika 05.12.05, 22:08 eklon napisalam Ci maial w sprawie mleka, coby na forum nie wywlekac. Generalnie u nas znaczna poprawa z humorem - czyt> moje dziecko znow pokazuje rogi i szaleje... apetyt tak srednio. Z uchem juz dobrze... za to meczy nas starsznie dieta bezmleczna. Mlody chodzi bez przerwy cale rano i pokazuje gdzie stalo mleko ze on chce bardzo... az mi go zal. A wieczorem to w ogole jest makabra, zasypia z rykiem, jeszcze bardziej mi go zal. A w nocy i tak sie budzi i wtedy mu juz dajemy melko...czy to w ogole ma sens?? musze jutro zadzwonic do lekarza, bo nie mam serca go meczy. Kurcze zachcialo sie rodziom na sile odstawiac od Nutramigenu... to maja.. inia szkoda zescie nie byly na filmie, czekamy na wrazenia... chcoiaz ja juz nie wiem kiedy my sie do kina wybierzemy. na razie kazda wolna chwila to poswiecona na mieszkanie. Kochana Ty naprawde masz juz wszystko ustalone i gdzie co i jak??? zazdroszcze ja juz jestem zmeczona. Bardzo nie lubie dzialac pod presja a tu czas zaczyna mnie gonic, maz popedza, kluczy nadal nie mamy, echhhhhhh malika Mati tez jakis czas temu zakochal sie w Bambo, nic tylko mu to trzeba bylo czytac raz za razem. Jakos nie zdarzylo mi sie zeby w realu kogos "zbambowal" ale wiesz to chyba zelzy od poczucia humoru danej osoby, bo moze zareagowac jak spotkany pan a moze sie obrazic, to juz Ty wiesz czego sie spodziewac. W razie czego uprzedz, albo moze jakis nowy bohater sie pojawi w zyciu Macka pozdrawiam maraska acha inia ja wczoraj zobaczylam to i sie zakochalam...tylko ze kompletnie zburzylo to moja koncepcje prawie juz urzadzonej lazienki....)) www.cerkolor.com.pl/nowosci.html# a konkretnie przystan motywy echchch tak jakos wakacyjnie mi sie zrobilo Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Eklon i inia i malika 05.12.05, 22:20 bebicka -ale piękne te płytki... az sie rozmarzyłam i od razu mam inną koncepcję na moja nie starą jeszcze łazienkę i kuchnię...ech ja to urządzać bym mogła często, może powinnam zmienić zawód na dekoratora wnętrz? Eklon ja jeszcze o miarkach my mamy taką www.oriflame.pl/prod/catalog/SkuDetail.jhtml?buttonProdMoreInfo7880=Wi%C4%99cej+info&SKUID=7880&PRODID=7880&CATID=chMrG malilka dzieki za wiadomość o lego , bo ja właśnie w środę wybiram się na większe zakupy, więć odwiedzę TESCO siedzę przy kompie i montuje, ale nie chce mi sie bardzo więc szukam sobie co chwila jakiegos innego zajęcia np. forum, a czas mija i znów mnie noc zastanie... dobrej nocki Kamila no chyba że znów zrobię sobie małą przerwę w montażu Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 bebicka 05.12.05, 22:23 faktycznie mam juz wszystko zaplanowan, nie dokłądnie do milimetra co i gdzie bedzie, no ale ogólny zarys mam, bede to precyzowac jak wejde na budowe i zobacze swoje mieszkanie, bo na razie tam scian nie ma w srodku) moja koleżanka ktora kupila w tym samym bloku mieszkanie zakochala sie w tych plytkach, tylko ze ona wybrala pejzaze.... nie wiem jak wywalczyc z moim mezem drewniana podloge w lazience, on tweirdzi ze jestem nienormalna))) no i mam walke, w sumie juz prawie ja wygralam, o kibel. Ja chce zlikwidowac toalete i zrobic tam garderobe, a moj maz twierdzi ze bedzie potrzebowal oazy w postaci kibelka! No załamka... Aha i przeraza mnie jedna rzecz - nie bede miala piwnicy, wiec ta garderoba mysle ze bedzie dobrym pomyslem. Dzis widzialam piekny stol, ale wydaje mi sie maly, rozklada sie na 170 cm max, a ja marze o takim 2,5 metra... ale takie to podobno tylko na zamowienie... no i zakochałam sie w tej firance do kuchni! chyba taka bede miala)) Czy ona nie jest piekna?? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=32800851 Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: bebicka 05.12.05, 22:41 inia osobiście w jysku kupiłam stół rozkładany na 2,5 metra szklany - tyle że piękny to on nie jest - chociaż nam wybitnie pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 lgosia 05.12.05, 22:53 ale cały szklany czy szklano-drewniany. I czy sie rozkłada??? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: lgosia 05.12.05, 22:57 szklano aluminiowy - szkło matowe i rozkłada się z 175 na 250 - ale taki bardziej w nowoczesnym stylu (pasuje nam do telewizora ha ha ha) Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Miarki-eklon 05.12.05, 23:16 Tutaj masz namiary jak jeszcze nie kupiłaś. www.allegro.pl/show_item.php?item=75664786 Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: Miarki-eklon 05.12.05, 23:20 Trochę póżno ale może ci się przyda www.allegro.pl/show_item.php?item=74462252 Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Miarki-eklon 05.12.05, 23:36 lgosia - ja też kategorycznie się nie zgadzam, abyś znikała nam z forum. Inia - ja też jestem już na etapie wymyślania jak wykończę swój dom. Marcin śmieje się, że jeszcze go nie postawiałam, a już wiem gdzie będą stały poszczególne meble i z jakie drewno kładziemy na podłogę. Och już się nie mogę doczekać tego etapu ! Za to mój mąż coraz częściej przebąkuje o wyjeździe za granicę. Ostatnio dostał bardzo atrakcyjną propozycję do Dubaju. Gdybyśmy wyjechali na jakieś 2-3 lata, to po powrocie moglibyśmy wybudować i wykończyć dom. Ja się trochę łamię, ponieważ z jednej strony chciałabym spróbować jak to jest za granicą, ale z drugiej nie chcę odkładać już właściwie zaplanowanej budowy. Same dylematy na koniec roku. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Inia 05.12.05, 23:53 Inia - a może kompromis i w łazience terakota wyglądająca jak deski - my tak mamy i wygląda to bardzo fajnie. Na Bartyckiej było tego spory wybór. Albo zaproponuj mężowi - niech wybiera albo garderoba albo deski... Prawdę mówiąc, ja bym wolała toaletę oddzielnie. POmarzyć dobra rzecz... Co do stołu to moja szwagierka kupiła super stół w Jupiterze, ale to było parę lat temu. Normalnie niewielki stół, a rozsuwa się do ponad 2 metrów, nie pamiętam dokładnie wymiarów. Stół jest cały drewniany. Pozdrawiamy i spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Witam wtorkowo 06.12.05, 09:00 ,onika własnie o taki stół mi chodzi, zeby był niewielki i rozkładał się do ponad 2 metrów. Chyba bedę musiała pojeździć i poszukać, no ale mam jeszcze czas... Wiem też że toaleta oddzielnie to dobra rzecz, no ale jak nie ma piwnicy i w sumie jeden pokój bedzie połaczony z kuchia i przedpokojem to jakas "graciarnia" by sie przydała. A co do podłogi - niestety poważnie zachorowałam na te deski. Cena z metra jest powalająca i jak na razie to mnie troszke blokuje, ale mam jeszcze jeden pomysl, zeby kamien z drewnem na podlodze połączyc. A taka terakota imitacja drewna tez mi sie podoba, ale jeszcze nie znalazlam takiego odcienia jak sobie wymyslilam... Lidka - ja na Twoim miejscu bym sie raczej nie zastanawiala, skoro praca jest atrakcyjna, dom moze poczekac. No ale Ty tez chcialas isc do pracy - i co teraz??? Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: Witam wtorkowo 06.12.05, 10:11 Igosia1 już sie kapłam jak wejśc na tę zabawkę, wystarczyło kliknąc na adres jaki podałaś no cóż jestem nowicjuszem ale myśle że dojdę też do wszystkiego. Jeszcze mam prośbe jak wy wysyłacie zdjęcia bo też chciałabym sie pochwalic miom maluszkiem. Gratuluję mieszkania jest to wspaniała żecz mieszkac na swoim ja też za nim zaczełam mieszkac w domku odziedziczonym po dziadkach tułałam sie wszędzie nawet mieszkałam w Bielsku blisko centrum o 40km od miejsca gdzie osiadłam. Uwielbiałam przeprowadzki były one dla mnie wezwaniem za każdym razem miałam inaczej to było supper teraz tego mi brak ale i tak zamieżam coś zmienic jak maluch troche podrosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: betixi 08.12.05, 12:47 Długo sie borykałam. Chciałam usunąc te forum bo mam go w ulubionych ale coś mnie podkusiło a raczej ktoś czyli moje dziecko więc zajżałam ale tylko i tylko po to żeby zobaczyc czy ktoś zauważył co napisałam i teraz jest mi głupio. Napisałam dziecko bo ona jest w wieku waszych dzieci i gdybym usunęła te forum to i tak pewnie z ciekawości z czsem do was zajżała żeby dowiedziec sie co słychac {ile podrosły, czy wyrosły z alergii, czy skończł się bunt 2 latka i wogule co u nich słychac} Troche sie ucieszyłam zaskoczyłyście mnie, że mogę byc z wami jednak nie musicie odpisywac na wszystko co pisze bo to jest zrozumiałe, że nie wszystko i wszystkich interesuje co ktoś wypisuje. Jeszcze raz was przepraszam. Aha i dziękuję za radę w sprawie laktacji tabletek nie brałam bo szałwia pomogła {ale jest wstrętna w smaku}.Musze kończyc mała sie już obudziła. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: betixi 08.12.05, 13:20 betixi z tymi odpowiedziami na pytania to jest czasami tak, że się nie odpowiada z różnych powodów)))) Szczególnie gdy są to pytania trudne)))) 1) Albo się nie ma zielonego pojęcia co odpowiedzieć i nie chce się do tego przyznać))) 2) albo boi się wprowadzić w błąd odpowiadając mało precyzyjnie, w związku z tym się nic nie odpowiada; 3) albo w danej chwili wpadło się na chwilę na forum i nie ma się czasu odpowiadać na trudne pytania a później - jak juz czas jest - się zapomina; 4) albo jakimś trafem nie zauważyło się pytania A twoje pytanie odnośnie zdjęć (jak je umieścić na forum) dla mnie jest osobiście trudne, bo sama za każdym razem umieszczam zdjęcia w inny sposób, z pomocą męża informatyka, a sposobów jest tysiąc w zależności od tego jakie jest to zdjęcie, jak duże, czy cyfrowe czy nie, w jakim programie trzymane, trzeba znać możlwości programu, itp. itd. NO ja się nie podejmuję w tym temacie udzielić instrukcji ze strachu, że napiszę trzy tomy instrukcji a z tego i tak gó.. może wyjść. Przepraszam za gó.. - ale słówko to najbardziej oddaje poziom mojej wiedzy informatycznej na temat wysyłania zdjęć Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: betixi 08.12.05, 13:24 ale numer. Wycięli mi elokwentne i inteligentne jak zwykle w moich słówkach gó..! No proszę. Cenzura jednak i działa. No i dobrze, bo to straszne na dzieciaczkowym forum pisać takie brzydkie słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Zqapomnialam:-((( 06.12.05, 13:34 Sluchajcie ale ze mnie matka, no. Wczoraj opieprzalam meza ze malucha nie zabralm na zakladowe mikolajki a dzisiaj w ogole zapomnialam ze mial w nocy Mikolaj przyjsc. Dobrze ze Mati jeszcze nie kuma czaczy i syrenka tak czy siak bardzo mu sie podoba echchch dobije mnie to nowe mieszkanie jeszcze teraz przed Swietami... Dopiero babcia przyszla i pod drzwiami znalazla jakis wielki wor prezentow z drewniana kolejka. A propos sluchajcie jesli jeszcze myslicie o prezentach gwiazdkowych to jak na razie Mlody zakochal sie w kolejce. taka drewniana z IKEI. Zobaczymy jak bedzie dalej, dam znac ale na razie hicior! dobra uciekam na zajecia...wlasciwie juz powinnam na nich byc hihihi Acha jagna wyslalam plytke.. w koncu uffff pozdrawiam mikolajkowo Maraska A wy dostalyscie cos od mezow??? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Zqapomnialam:-((( 06.12.05, 14:06 Anitkashe, nie będziesz może w IKEA przed świętami??? Albo może ktoś z Łodzi się wybiera? A na mikołajki nic niemężowi nie dałam, bo go nie lubię w jest mi z nim źle, sama też niczego nie dostałam, ech życie... Na Sylwestra też nigdzie z nim nie idę, wolę posiedzieć w domu, niż udawać przez cały wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Ufok powrócił:((( 06.12.05, 15:02 Luuuudzie....no oszaleć można.....Dziecko mi zidiociało....NIE i NIE i NIEEEE. Nawet w nocy, przez sen mruczy nieee. Popołudnia po drzemce wyglądają tragicznie. W mojego syna wstępuje diabeł, a ja nie wiem, jak się zabrać za egzorcyzmy. Wycie, wycie, wycie. Prężenie się. Kopanie w drzwi, ewntualnie w matkę, jak się sierota nawinie. Wściekłość na gębie. Smarki rozsmarowane wszędzie. Fontanny łez. Wycie, piszczenie, darcie diabelskiego pyska. Luuudzie!!! TO NIE TAK MIAŁO BYĆ, ZUPEŁNIE NIE TAK!!!! Osiwieję. Czy aby na pewno to normalne?? Mój syncio, sierota totalna, ponoć zawsze był zdomminowany przez dzieci, które się razem z nim u niani wychowują. Dzieciarnia wyrywała mu zabawki, a mój mało konfliktowy syn z żałością w oczach ustępował miejsca bardziej przebojowym. Do dziś) Chyba wspominałam już Wam, że mój Jędruszka w "bransoletkach" po chacie gania. To jest w kółkach od piramidki, albo takich malutkich, cieniutkich. Otóż u niani też jest pełno takich kółek. Moje dziecię ponawlekało sobie jak zwykle kółeczka po pachy, a tu jakiś mały bandzior chciał mu je drapnąć. Więc moja, sierotka (do tego momentu) jak mu nie chlaśnie na odlew. Ponoś strasznie się tłukli, ale mój hm, hm, elegant, bransoletek nie stracił. Poza tym mamy mały jedzeniowy bunt, znów. (Bebicka, hihi). Nie i nie. Za to mamuśka sobie dogadza. Dziś moje drogie panie zeżarłam 3 pączki, po czym doprawiłam połową paczki Delicji. Drugą połowę zostawiam na kolację. Oczywiście na śniadanko przyjęłam 3 bułeczki, na obiad skromnie, bo tylko zupkę. Dupa mi tyje w zastraszającym tempie, ale mam ją w d...W końcu mikołaj. Ja na Mikołaja nic nie dostałam, mężowi kupiłam dobrą czekoladkę, choś dupsko ma trzy razy takie jak moje, ale co tam. Postanowiliśmy nie kupować sobie przezentów. mały dostanie od Mikołaj samochodzik rajdowy Little Tikes i ludzika TOLO. Od nas, a resztę nie wiem. Mikołaj przyjdzie jak się mały obudzi. W przebraniu oczywiście, kamera przyszykowana. Po świętach zostawiam diabelca u moich rodziców. BOOOOOOOOOŻE. Nie mogę się doczekać. TO STRASZNE, ale prawdziwe. Cały tydzień laby. Dzięki tej myśli jeszcze trzymam się przy życiu. Malilka trzymaj się. Oby do wiosny... Pozdrawiam babeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Ufok powrócił:((( 06.12.05, 15:11 Malilka - moja ulubiona ciocia by powiedziała, że "to się nazywa szczęście małżeńskie" a dopasowując do sytuacji "to się nazywa szczęście niemałżeńskie" Ja_sylwia jesteś niedoścignionym wzorcem poczucia humoru. Jak ja ci zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba bańki mydlane!!! 06.12.05, 18:09 Ja wiem, że ja w może mało ważnej sprawie, ale nie wiem juz co robić... mam takie coś do robienia baniek mydlanych, Jasiek je uwielbia, no i skończył się ten płyn co w środku był. I nie da sie baniek robić. Próbowałam już wlewać rozpuszczone mydło, jakiś płyn do kąpieli, płun do naczyć...i kupa! bańki nie chcą być takie piękne i w takiej ilości jak były wcześniej z tego kupnego płynu. No to oni tam wlewają? Co ja mam tam wlać? Pomóżcie! Kamila - mama amatora baniek! Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 kolejka drewniana - malilka 06.12.05, 18:15 malilka ja kolejki drewniane widzialam w tesco i to o polowe tansze niz te w ikei no i wcale nie gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: kolejka drewniana - malilka 06.12.05, 18:37 a ja kolejki drewniane widziałam na www.leomark.pl, ale nie pamiętam w jakiej cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Sylwia,Kamiba i Bebicka 06.12.05, 20:31 Sylwia Jędrek mnie po prostu powalił z nóg!!! aż koledzy patrzyli na mnie trochę z zazdrością, że się tak śmieję do laptopa, bo wszyscy siedzą i dłubią jeszcze w SAPie a ja mam po prostu chwilkę przerwy na forum )) A co tam należy mi się po ciężkim dniu! Kamiba my używamy zwykłego płynu do mycia naczyć Ludwik w koncentracie i bańki są rewelacyjne! Bebicka idę sprawdzić co mi skrobnęłaś! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Bebicka 06.12.05, 20:37 odpowiedziałam! Dziewczyny dzięki za namiary na miarki, już zamawiam tą proponowaną przez Izę, bo wydaje mi się ok. Muszę jeszcze tylko coś dopytać! Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: bańki 06.12.05, 21:26 Ja też używam ludwika do robienia baniek i wychodzą . jakie długie stopy mają wasze dzieci bo moja ma 14,5cm. chciałam wiedziec czy to dużo czy nie bo słyszałam że długośc stopy decyduje o wzroscie. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 06.12.05, 21:28 My jesteśmy po pierwszym zetknięciu z mikołajem. W żłobku był prawdziwy mikołaj. Wiele dzieciaków sie bało ale mój twardziel gdzie tam! Przybiła p [iątke, chodziła dookoła. Po prostu rewelka. No i słuchajcie, zawsze sie dziwiłam rodzicom podniecajacym sie wystepami swoich dzieci w przedszkolach, no i juz znam to uczucie. Gdyby nie tyle ludzi, to ryczalabym jak bobr, a tak to tylko mi sie oczy szkliły. No po prostu wzruszyłam sie na maksa. Dzieciaki tanczyly rozne układy do pioseneczek, mowily wierszyki (te co umieja mowic). Boszzzzzzzzzzzzzzz ale moje dziecko było cudne Mała aktoreczka No i mam rywalke w żłobie - olka pokochała całym sercem jedna z opiekunek. Tylko ona ja moze usypiac, ona wysadza, no i w ogole najlepiej zeby byla cała dla niej. a co do jedzenia, to dzis sie dowiedzialam ze moje dziecko jest zarlokiem i jak wychodza na dwor to pod koniec spaceru juz wola "upa upa" co oznacza wołąnie o zupe.... kto by pomyslal Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 nowe fotki olki 06.12.05, 22:35 ze żłoba forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16570983&wv.x=2&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: nowe fotki olki 06.12.05, 23:00 O rany Ola juz sie wydaje taka duza i dorosla Z plecakiem i w ogole a moje dziecko to taki ufok jak sylwiowy Jedrek. Faktycznie zwrocilam uwage ze wycie i ataki zlosci nasilaja sie po poludniu, pomimo drzemki a moze to ja mam mniej ceirpliwosci... eklon przeczytalam odpisalam... i dalej ejstem w kropce. inia a ja znowu szukam nowych kafelek... niech ten remont juz sie zacznie bo zwariuje pozdrowka Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: nowe fotki olki 06.12.05, 23:14 witajcie, do nas też dzisiaj zawitał Mikołaj, tzn. do małego, przyniósł mu zestaw małego majsterkowicza, książkę Koziołek Matołek a do buta włożył mu lizaka(bez cukru). Mały zadowolony z prezentów, zaraz ze śrubokrętem ruszył rozkręcać krzesełko, i co się okazało, że ten śrubokręt "nie pasiuje, niee" .Ale się usmiałam z mojego cwaniaka. Inia, słodkie fotki ze żłobka, faktycznie Ola wygląda z plecaczkiem na dużo starszą. A firanka naprawdę śliczna, taka babcina. Sylwia, twoje posty zawsze mnie rozwalają, a ty Igosiu pisz, chociaż niew wiem, o co chodzi, to nie znikaj pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba nocne pogaduchy 07.12.05, 01:23 A bo ja niewierna już Ludwika nie używam, tylko Pura mam - tak mnie ta Dykiel w reklamach zniewoliła ,że baniek dla dziecka wykonac nie mogłam! Ale jutro kupie i przetestuję starego , dobrego Ludwika. Zupełnie nagle zadzwonili znajomi i poszliśmy o 21 (w środku tygodnia) do kanjpy. właśnie wróciliśmy i obowiązkowio forum! a jutro trzeba wstać o 8! buuuuuuuuuuuu Mikołaj przyniósł Jasiowi motor - niewielki, ale szybki! Ola jak zwykle super! I jaka fajnie dorosła! Idę spać bo juz czasu mało na odpoczyne. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: nocne pogaduchy 07.12.05, 10:17 A ja zapomniałam o Mikołajkach mój mąż na szczęście też. Ale system o nas nie zapomniał i dostaliśmy list że przyznali nam child benefit. To się nazywa prawdziwy Mikołaj. Nie zadużo tych pieniędzy ale dobre i to, wypłacą nam 3 miesiące wstecz, więc będzie za co święta zrobić o ile zdązą przelać na konto przed świętami. Te pieniądze treoretycznie należa się każdemu dziecku urodzonemu tutaj bez względu na sytuacje materialną rodziców. Ale rodzinom z Europy wschodniej oczywiście robią problemy. Pozdro M Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: środa 07.12.05, 12:13 To ja zacznę od Mikołąja. był Mikołaj a jakze,ale na Igim jakiegoś ogromnego wrażenia nie zrobił. Popatrzył, wziął co miał zabrać i tyle Co do drewnianej kolejki to u nas też hicior od dłuższego czasu. Kupiona W Auchan w promocji za 15 zł. Lokomotywa , trzy wagony, tory, zwierzaki , budynek zoo i szlabany.Poza promocją chyba trochę ponad 20 zł. Generalnie super zabawka polecam , Igor naparwdę za nią przepada , tata zresztą też już go korci robudowa Inia moim skromnym zdaniem, osobny kibelek fajna rzecz poprzednio mielismy razem i szczerze nie polecam. Co do miejsca na bałagan , zorientuj się czy nie przewidzieli jakiegoś pomieszczenia( niekoniecznie pwinica) u nas np. na każdym piętrze jest małe pomieszczenie ,na kazde mieszkanie przypada jedna ściana i tam trzymamy "bajzel", może tam będzie coś poodbnego. Dobra spadam , mozę uda mi sięw końcu kawę wypić Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: środa 07.12.05, 12:25 wiem ze kibelek osobny jest super sprawa, ale z drugiej strony mieszkalam z rodzicami dwadziescia kilka lat i mielismy kibel i lazienke razem i przetrwalismy. A zadnych pomieszczeni gospodarczych niestety nie bedzie, wiec jak najbardziej jestem za ta garderoba, a adam dalej oporny. ale moze jakis pakt typu : "mąż ma zawsze pierszeństwo w korzystaniu z łązienki" podpiszę))) Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: środa 07.12.05, 15:34 inia nie daj się - garderoba musi być, bo inaczej cały dom będzie graciarnią. Jak chcesz zobaczyć jak to wygląda - przyjedź do nas. Właśnie odebrałam paczuszkę z klopem dla mojego syna. No cudo - mówię wam, nawet sama próbowałam siadać. Dam wam znać jeśli uda nam się coś nasiurać lub nakupkać. Hmmmm, miałam nic nie pisać, a tu codziennie.... no ale to że mój syn będzie siurał i kupkał przez nakładkę na sedes chyba nie da się wykorzystać przeciwko mnie co? Chociaż, to że mój dom jest graciarnią na upartego zawsze by się dało co? Pozdrawiam śledzącą mnie osobę życzliwą Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: środa 07.12.05, 21:11 Witam dziewczyny! dosłownie na chwilkę jestem, chciaż zaległosci przeczytałam, bo musze duuzo pisać. A ze szkoły wróciłam o 18 i łebek mi peka. Iniu też myśle zrób garderobe, my myamy taka w postaci starego warszattu j jest już tam wszystko)) Lgosiu a pojawiaj się częściej i napisz co to za cudowny klop, bo może on pomoże nam w nauce, która idzie opornie. A pampers związe się z nami na stałe Musze przewertowac posty wczesniejsze, bo mignął mi przepis na ciasteczka cynamonowe, moze bym je "przerobiła" i zrobiła Albertowi na świeta. Ie, a nie chcę... pisać Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: środa 07.12.05, 23:43 Inia - masz rację, że szukam pracy. Z tą ofertą dla Marcina, to jeszcze się wahamy, ponieważ gdybyśmy się zdecydowali, to musielibyśmy się tam przeprowadzić już pod koniec roku, a to jest dość trudne. No nic zobaczymy co będzie. Inga na Mikołaja dostała zestaw plastikowych talerzyków, sztućców, filiżanek i kubeczków. Radochy ma co nie miara, tylko teraz nas zamęcza, aby się z nią nimi bawić. Moja córcia polubiła ostatnio bajkę "Noody". Kupiłam jej również z nim książeczkę i jak ta bajka leci w telewizji, to biegnie po książkę i ją przegląda. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon czwartek 08.12.05, 08:26 dziewczyny przeczytałam posty ale na pisanie brak czasu. Dziś późnym wieczorem wracam do domu a jutro mamy zamiar jechać do Berlina do mojego ojca. Zobaczymy jak pogoda. Mam nadzieję, że się drastycznie nie popsuje. A ja wyrodna matka jestem i powiedziałam mojej mamie, żeby nie szła z Michałem na Mikołaja do przedszkola siostrzenicy (mieliśmy zaproszenie), bo boję się zarażenia jakimś choróbskiem, a czekamy z niecierpliwością na zaległe szczepienia i kolejna choroba całe plany by zaprzepaściła! Śmigam pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re:cześc 08.12.05, 08:29 Ceśc wszystkim , troche jestem zawiedziona myślałam że to otwarte fora na nowe kontakty ale chyba sie myliłam. Nikogo nie śledziłam ale czytałam wasze wypowiedzi bo wydawało mi sie że macie takie same zdania i problemy jak ja i prubowałam zawrzec też kontakt z wami no cóż znikam bez obrazy a na drugi raz piszcie że macie swoje grono osób mile widzianych. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 betixi 08.12.05, 09:04 nie rozumiem o co Ci chodzi? Kogo niby miałaś śledzić? Czemu znikasz? Nic nie rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: betixi 08.12.05, 09:23 ja również nie bardzo wiem o co chodzi. Betixi może mogłabyś wyjaśnić w czym rzecz???? Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 09:33 kurde, jak mnie głowa boli..... a młody energii ma za dwóch, oj dzisiaj będzie ciężko. Lidszu Noddy u nas też jest jedną z ulubionych książeczek( bo bajek nadal nie oglądamy) dostałam kiedyś z gazetą książeczkę i Igor bardzo ją lubi. Poza tym oczywiśćie Bob Budowniczy Co do prezentów mikołajkowych to Igor dostał m.in wkrętarkę ( czy jak to się tam znazywa) na baterie i uparł się że to suszarka , wczoraj chodzi za mną i mi suszył włosy Betixi jeśli jednak przeczytasz, to Igor ma stope długą na 15cm. O tym, ze stopa świadczy o przsyszłym wzroście obiło mi się o uszy,ale w tym wieku to jeszcze wszytsko może się zmienić muszę uciekać bo mi syn mieskzanie demoluje Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 09:52 betixi ja chyba wiem o co ci chodzi Odpowiedziałaś pewnie na moje pozdrowienia które brzmiały "Pozdrawiam śledzącą mnie osobę życzliwą". Tak sądzę, bo użyłaś słówka "nie śledzę". Rany.... już się tłumaczę..... Te pozdrowienia nie były skierowane do Ciebie. Nie wiem czemu to tak odebrałaś. Kilka dni temu pisałam tu na forum moją historię ze zdemaskowania. Jakaś moja znajoma osoba czyta mnie i przekazała różne rzeczy, które wypisuję mamie chrzestnej mojego syna. Mama chrzestna mojego syna do końca życia się do mnie nie odezwie. W związku z tym ja jestem zła na tą znajomą osobę, która mnie czyta i która jest w cudzysłowie "życzliwa", bo wcale życzliwa nie jest, skoro zrobiła krzywdę i mi i mojej koleżance, która jest mamą chrzestną mojego syna. Ciągle się boję pisać, bo boję się, że ta "życzliwa" osoba znowu zrobi coś przeciwko mnie. Więc każdy mój post jest skażony tym strachem. Od skażenia tym strachem bierze mi się na złośliwości wobec "życzliwej" osoby więc ją w ten sposób pozdrowiłam "Pozdrawiam śledzącą mnie osobę życzliwą". A swoją drogą ja to mam zdolności pisarskie co? Co chwilę kogoś urażam i co chwilę muszę się ze swojej pisaniny tłumaczyć. Jezu! Porażka po prostu((((( Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 10:02 a ja troszkę betixi rozumiem, wchodzi w nowe grono juz takie ze soba zzyte i czuje sie jakby byla troszke z boku. No ale moja droga musze Ci powiedziec, ze to tylko złudzenie przez jakis czas, za chwile sie wkrecisz i bedziesz wiedziala kto jest kim i ktore dziecko jest czyje! Ja przeciez tu sie tez wkrecilam jak nasze dzieci mialy po jakies pół roku a teraz czuje sie jak stary domownik) Betixi nie opuszczaj nas.... ja Ci na pytanie o dl stopy nie odpowiedzialam, bo po rpostu nie mam zielonego pojecia ile olka ma cm stope. Moze jakies 13,5? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 10:15 betixi jesteś tu jak najbardziej mile widziana, pisz dużo i często to się zorientujesz, że czasami jesteśmy wszystkie zapominalskie i trzeba będzie dopominać się o odpowiedzi na swoje pytania, ty pewnie też o niejednej rzeczy, którą byś chciała napisać zapomnisz. Trudno się czasem zorientować jak pisze kilkanaście osób na raz, każdy czasem o czym innym - niektóre pytania zostają wtedy bez odpowiedzi. Kilka tygodni z nami i się wprawisz Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 10:24 ja to kiedys robiłam sobie notatki, ale teraz nie mam czasu..... Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 13:50 Hej, Betixi, oczywiście jest to forum jak najbardziej otwarte dla każdego. Jeżeli jakieś mamy teraz nas czytają to proszę dziewczyny piszcie. Dziewczyny ja ciągle nie mam prezentów, wybrałam się dzis na miasto, zmokłam zmarzłam i nic nie kupiłam. M Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 14:33 Witam! Dziewczyny napisze Wam szczerze, bo nie potrafię inaczej) Ja tez na tym forum jestem od kilku miesięcy, jakoś tak. Najpierw czytałam i śledziłam historię Waszych dzieci, no i Wasze. W końcu się odwazyłam i napisałam. I tez po moim poście nie było odpowiedzi wielu mam,bo cały czas wymieniają się mamy ze starej gwardii. I wiele razy miąłłam żal i łzy w oczach, że jestem jakoś tak pominięta. I do tej pory prawie robie notatki, bo nie chcę pomylić i mienia dzieciaczka i jego mamusi) Czuję sie z tym forum zrośnięta pępowiną, cały czas myśle oNas. O smutnych i pięknych sprawach, które miały i mają tu miejsce. Betixi nie opuszczaj nas, wsiąkniesz tutuaj tak jak my wszystkie, a wierze, ze już sie tak stało) Ostatnio pisałam w poście, ze nikt mi mojej fryzurki nie pogratulowała, bo faktycznie, jak to napisałam , to była cisza. A potem kilka miłych postów i już mi było lepiej. Betixi czy ja Cię dobrze zrozumiałam, bo jak nie to tylko to sobie przeczytajcie Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 14:35 Betixi, co ty taka przewrażliwiona? Wyluzuj kobito. Jak ci nikt nie odpowiada na pytania, to je po prostu ponów. Ja ponawiam, a więc INIA do chol.ery ciężkiej), moży byś mi łaskawie odpowiedziała na moje pytanie zadane kupę czasu temu, jak wam się Aquadoodle sprawuje??? Bo dalej nie wiem, co kupić małemu pod choinkę. A teraz pytanie do Lgosi - co robisz z poppingu z amarantusa?? Tzn. co się w ogóle z tym robi, gotuje?? ile czasu?? Pytam CIebie, droga mamo alergika, bo na alergie nie wchodzę i już. Idę zalać kawusię, mały usypia - wolne do 17) paaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 08.12.05, 14:54 Jedna z najmłodszych stażem to ja tu jestem! Ale sie na początku nie przejmowałam, ale skrzętnie wszystko notowałam (trochę na kartkach a trochę w pamięci, która choć dobra to krótka jest). Betixi - nic się nie przejmuj! Nikt tu z pewnością nie chciał zrobić Ci przykrości. To trochę jest tak, że najczęściej każdy pisze o sobie i swoich pociechach (pociesze), ale nie znaczy, że nikt inny go nie interesuje. A ja byłam dziś u fruzjera i mam pod spodem ciemniej, an wierzchu jaśniej, z tyłu bardzo krzywo a z przodu tylko trochę krzywo. Choleraka nie umiem oisać tego co mam na głowie. Czekam na męża i jego reakcję. Acha jeszzce po bokach mam kosmyki - jeden ciemny z lewej strony i jeden jasny z prawej! a młody smacznie śpi...ale chyba już nie długo pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 AQUADOODLE 08.12.05, 15:15 Olka dostanie w niedziele na imieniny - napiszę więc coś w poniedziałek zgoda! Kamiba fryzjer poprawia zawsze nstroj co? Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: AQUADOODLE 08.12.05, 15:20 Witam! Kamiba dla mnie opis fryzury bomba!!! Ja bym sie odnalazła A Ty się dobrze z nią czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: AQUADOODLE 08.12.05, 15:27 cholera mojeemu fryzjerowi tez sie podobało z wrażenia zrobił mi zdjęcxia, jak mi przysle to Wam wyślę na pocztę! Troche sie dziwnie czuje, czekam na rekcję męża i szefowej w pracy! ale humorek dopisuje! Nie ma to jak znaleźć trochę czasu tylko dla siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: AQUADOODLE 08.12.05, 16:14 Kamiba gratuluje arcydzieła na głowie!!! Fiu , fiu nawet Cię fotografują ) Igor dostał aquadoodle na mikołaja i jak narazie bardziej zachwycona jestem ja niż on. Zrobił ze trzy kreseczki, dwa razy napluł( kurcze nadal się ślini) no i próbował zjeść pisakno cóż artysta to chyba z niego nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: AQUADOODLE 08.12.05, 16:23 A ja sobie zamówiłam fryzjerkę do domu, na 18 i już się nie moge doczekać. W Londynie fryzjerzy są koszmarnie drodzy i strasznie się grzebią. Musiałabym iść z Lidką a nie wiem czy by jej się podobało. W polskich gazetach i portalach ogłasza się mnóstwo fryzjerek z polski, które szukają pracy i oferują, że jeszcze dojazd gratis. Gorzej niż teraz to już chyba wyglądac nie moge więc zaryzykowałam. Odrosty na pół głowy i z braku fryzury włosy wiecznie w kitkę. Aż nie moge na siebie patrzeć. Pozdrawiam M Kamiba pośpiesz się z tym zdjęciem to może coś podobnego sobie zrobię. a ty masz proste włosy? Kurcze ja ma trochę kręcone i pewnie na moich włosach nic nie będzie widac. Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 AQUADOODLE i płta z Teletubisiami 08.12.05, 16:34 No my możemy odpowiedzieć jak się sprawuje mata. Według Mai i mnie jest super!!! Choć przyznam że szczęście z maty przyćmiły małe maskotki Teletubisi. Ale mata super,sama się nia bawiłam z pół godziny,dziecię ma radoche jak macza rączki w misce z woda i ciapka po macie.Dla nas SUPER! i do pociągu na podróż do Szczecina weźmiemy bo można zwinąć i już. Aaa i mam do was OGROMNĄ PROŚBĘ! Wiem że któras z was nagrywała Teletubisie na płytce chyba do oglądania na dvd albo na komputerze.Czy ja mogłabym się uśmiechnąc o cos takiego?? Bedę bardzo wdzięczna a Maja chyba jeszcze bardziej-mała dorwała się do swojej płyty i niestety szurając po podłodze załatwiła ją strasznie. CZekam na odzew-plisss... No i na nic nie mam czasu,nawet tu rzadko zaglądam, w pon wyjezdzam to już w ogóle rzadko was nawet poczytam. Ściskamy was mocno pozdr PS.Ludu ile ja zabawek zamówiłam przez lgosię to szok-zupełnie niewychowawczo ale jaką radoche miałam w wybieraniu lalek które mała bedzie dostawała w ciągu następnego roku) Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: AQUADOODLE i płta z Teletubisiami 08.12.05, 17:03 Ja mam skopiowane Teletubisie, napisz na priv to ci wyslę 3 plytki, Anitkashe a kiedy się do mnie po płytki zgłosisz? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: AQUADOODLE i płta z Teletubisiami 08.12.05, 19:46 ja_sylwia, a czemu twoje "cholery ciężkiej" nie wycięli a moje gó.. wycięli? Z popingu nic konkretnego nie robię. Jego chyba nie trzeba jakoś przetwarzać termicznie. W poppingu ja jedynie wszystko obtaczam. Np takie kulki kotletowe z płatków jęczmiennych albo dodaję do ciasta drożdżowego na racuchy. Przepis na te kulki kotletowe dawałam tu kilka dni temu. Proszę sobie koleżanko odnaleźć, bo nie mam czasu ci odnajdywać, bo muszę przeanalizować, czy na pewno na wszystkie pytania odpowiedziałam, by nikogo znowu nie urazić))))) Dziewczyny co wy... "Wywierania wpływu na ludzi" nie czytałyście? Jak się zadaje pytanie w eter a nie do konkretnej osoby, to mur beton nikt nie odpowie, bo każdy myśli, że odpowie ktoś inny więc "co ja będę się męczył". Tak samo, jakbyście musiały wołać o pomoc, to trzeba wołać tak np. "Proszę pani, pani w czerwonym płaszczyku z zielonymi butami ze złotą sprzączką... POMOCY" - bo inaczej nikt się nieruszy. To jest jakaś jedna z kilku zasad, bardzo znanych w psychologii. Ja tam osobiście fryzurkami żadnymi nie mam zamiaru się zachwycać, bo jak spojrzę na swoje siano na głowie i na kruszącą się część włosów (kruszą się o dziwo w jednym miejscu) i pomyślę o jakiś waszych super fryzurkach, to mi się ryczeć chce. Więc proszę ode mnie za dużo nie wymagać!!!))) W ogóle ułomna w tych sprawach jestem i najczęściej piszę o sobie by się wypisać, więc na komentowanie innych wpisów jakoś mi czasu brakuje - więc proszę o taryfę ulgową Kurczę, nawet się nie przyznam chyba, że wszystkie imiona waszych dzieciaczków do dziś mi się mylą..... Zresztą może jakimś usprawiedliwieniem będzie to, że daty imienin i urodzin mego męża też mi się mylą, a w końcu to osoba, którą kocham ponad życie (uwaga: Mateusza kocham ponad tysiąc żyć, a Borysa ponad pół życia). Osobo życzliwo, proszę nie donosić memu mężowi o zbyt małej dysproporcji między kochaniem męża a kochaniem Borysa dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: AQUADOODLE i płta z Teletubisiami 08.12.05, 19:48 w carrefourze ta mata Aquadoodle jest po 130 zł. Straszna przebitka co? Gdzieś w necie widziałam chyba po 39zł? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: AQUADOODLE 08.12.05, 20:28 na allegro jest za 32 zł w bobomarkecie za 39 jeśli chodzi o rzycanie w eter, wiem cos na ten temat, jak moj szef mowi "trzeba to zrobic" to NIKT sie nie podejmie, ale jak powie "kinga zrob" to wiadomo ze zrobie)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia w sprawie "gó.wna" do Lgosi 08.12.05, 20:40 moja droga, musisz troszkę system oszukać, to ci nie wytnie, hihi, tak mi się przynajmniej wydaje. Dzięki za odpowiedż na moje pytanie. Inii też) Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 do bebickiej SMEG 08.12.05, 21:33 podobno sprzet tej firmy jest swietny! A zmywarka pracuje bardzo cicho Ale jest problem - brak serwisu w polsce (przynajmniej do niedawna) sprawdz to Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: do bebickiej SMEG 08.12.05, 22:47 Przeczytałam dzisiaj post betixi i sama nie wiem o co mogło jej chodzić. To forum jest otwarte na wszystkie nowe mamy, które chciałyby do nas dołączyć. Pewnie jest łatwo wejść w grupę osób, które się już znają, ale trzeba tylko chcieć i nie zrażać się. Kambia - fajnie, że wizyta u fryzjera się udała. Czasami chciałabym mieć proste włosy, aby było widać na nich cięcie i kolor. Ja mam kręcone (które oczywiście bardzo lubię), ale niestety nawet najlepszy balejage ginie wśród loków. Obicięcie też mogę mieć właściwie tylko jedno i z tego powodu czasami cierpię. Ja też byłam dzisiaj na zakupach, ale udało mi się tylko kupić prezent dla Marcina. Resztę załatwimy chyba w weekend. Postanowiłam przebadać Ingę pod względem pasożytów, grzybów i robaków. Jakoś nie chcą jej te zmiany skórne do końca zejść, a nie podaję jej żadnych alergenów. Jak ja nie cierpię tej alergii ! Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 lidszu 09.12.05, 00:10 a ja się w końcu zdecydowałam, na "prewencyjne" odrobaczanie całej naszej rodzinki włącznie z Mateuszem. Nasza pediatra jak najbardziej zaakceptowała ten pomysł. Po prostu obie już nie mamy innego pomysłu na tę całą alergię. Aktualnie plan przeciwalergiczny jest taki, że ciągle dietka ( z wyjątkiem rzekomo uczulającej pszenicy- bo jeszcze nie uruchomiłam maszyny do pieczenia chleba żytniego), ciągle zyrtec do lutego gdzieś tak (chociaż co chwilę o tym zyrtecu zapominam) i zaczynamy się odrobaczać pyrantelum. Zobaczymy.... W badaniach robale nie wyszły, ale podobno naprawdę trzeba mieć szczęście by trafić na odpowiedni dzień cyklu, kiedy to pasożyty się ujawnią... Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re to ja 09.12.05, 11:27 Wiem że nie każdy zrozumiał o co mi poszło bo pisałam ogólnie ale z tego co pisałyscie doskonale sie domyślacie, ja po prostu nie wiedziałam czy mogę pisac z wami czy nie bo ostatnio to co pisałam nawet do konkretnych osób zostawało bez odzewu. Naprawde jest to głupie uczucie początkujących, bo sie nie wie czy można sie dołączyc . Troche jest tu mojej winy bo mogłam sie spytac wprost. No cóż mam nadzieje że sie nie obraziłyscie ale koniec już tego gadania. Jeśli chodzi o zdjęcia to nie wiedziałam że to takie trudne żeby wysłac ale mogę was pocieszyć że mój braciszek uczy sie za informatyka i może sie jemu kiedy uda {ale na razie jest zielony}. Co do nowych fryzur to z pewnością czujecie sie świetnie bo zmiany pozytywne wpływają na samopoczucie,tylko szkoda że wczesniej nie wiedziałam że nierówności na głowie są na topie. Ja natomiast sama sie obciełam bo do fryziera nie mogłam sie doczekac ale w łazience siedziałam chyba z godzine zanim te "nierównosci" pościnałam i to poco. Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: Re to ja 09.12.05, 11:37 małe-co-nieco pisałaś że mały nadal sie ślini, moja mała dopiero teraz gdy wyszły jej wszystkie kiełki przestała sie ślinic i mogłyśmy sie pożegnac ze śliniakami a była to jej nie odłączna częśc ubrania. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Re to ja 09.12.05, 12:11 o rany betixi naprawdę z tym ślinieniem?????? Bo my mamy straszne problemy ze ślinieniem od urodzenia prawie że, i co pół godziny wymieniam na okrągło małemu śliniaki, które są caluśkie mokre! Wszędzie łazimy w śliniakach, nie muszę chyba mówić jakie to uciążliwe, wymieniać na zimowej kurtce na spacerze śliniak. Nie wspomnę jak wygląda taki niemowlęcy śliniak na super szpanerskiej dziecięcej kurteczce.... To mnie pocieszyłaś, może Mateuszowi ślinienie też przejdzie? Ja już nawet u laryngologa byłam diagnozować to ślinienie - i nic konkretnego nie powiedział. Tzn on nie wie czemu. Jeszcze nam została wizyta u logopedy, za radą pearli. No i muszę zaglądnąć w gębulę jak tam stan uzębienia. Może faktycznie jak piątki wyjdą - to i my się pozbędziemy tych śliniaków? Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 kamiba odpisałam na priv 09.12.05, 11:18 daj mi znać czy dostałaś maila dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: przerwa na kawę 09.12.05, 13:05 Wreszcie Igi usnął, więc mogę w spokoju kawę wypić. Betixi u nas największy problem ,że te piątki to idą i idą , już kilka miechów temu lekarz nam mówił ,że lada dzień się pojawią, bo dziąsła spuchnięte,zaczerwienione a tu jak nie było tak nie ma, no ale poodbno piątki mogą iść baaardzo długo, tylko to ślinienie mnie dobija bo poodbnie jak u Igosi Igor wiecznie wyśliniony. Co do fryzury to ja raczej z tych eksperymentujących w domowym zaciszu, tzn. farbowanko , podcinanko itd. jutro też sie chyba machnę na czekoladowy brąz Jesli idzie o zdjęcia. wejdź w poczte na gazecie( chyba że korzystasz z innej) Wybierz nową wiadomość.wpisz adresy osób do których cchesz wysłać, kliknij na dołązz , a potem wybierz odpowiedzni folder i zdjęcia. Co do aquadoodle to faktycznie róznice w cenach straszne, my na allegro płaciliśmy 29 a w smyku widziałam po 120. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 a u mnie przerwa na herbatkę ;-)) 09.12.05, 13:43 Hej dziewczyny, Poczytałam dzisiaj posty, zresztą jak codziennie i postanowiłam się w końcu zameldować w nowym wątku, post betixi troszke mnie ku temu skłonił. Mimo, że dosyć długo jestem na tym forum też często czułam się zapomniana itp. Teraz stwierdziłam, że może mnie jednak pamiętacie a w nawale postów i spraw życia codziennego poprostu czasami byłam niezauważona ... a do tego teraz chwilamii jestem humorzasta i przewrazliwiona ... Cóz to narazie w telegraficznym skrócie 1. Nie dostałam żadnych zdjęć dzieciaczków na skrzynkę gazetową, podziwiam tylko te w sygnaturkach ... fryzura Kamiby tez mnie ciekawi ... 2. Matylda nadal chodzi do żłobka ... mam nadzieje, że przerwy na chorowanie mamy juz za sobą (to min. powód dla którego nie psałam ... wole nie mysleć ile antybiotyków pochłonęło moje dziecko w tym roku i ile zostawilismy u lekarzy i w aptece ...) 3.Mała kocha żłobek i jest tam szczęśliwa!!!!!! 4. Nadal używamy pieluch a na nocnik wysadzane są lalki ... osłabienie przyjaznych stosunków z nocnikiem nastąpiło bo okropnych zatwardzeniach od lekarstw ( 5. Miłość do Teletubisiów przeszła nam (znaczy małej bo ja nie mogłam na nie patrzeć) nieco, teraz jest Noody, Ulica Sezamkowa i Reksio ) ... aaa gdzie mozna kupic książeczki o Nooodym??? Oglada bajki jak sobie przypomni ... 6. Elkon my tez ciągle mamy zaległe szczepienie ((( ... teraz mała dostaje Luivac na uodpornienie, potem mam odczekać 14 dni jak nic jej nie bedzie to na szczepienie ... moze sie uda 7.Któraś z Was chciała żeby dziecko miało juz ospę za sobą, ja osobiście nie radzę, ospa bardzo osłabia układ odpornościowy (( .... no chyba , że u dzieci, które ja przechodzą powyżej roku jest inaczej. 8. Nóżke mała ma króciutką, teraz nosi 21 i buty nie są na styk, ta teoria o długości nózki i wzroście jest mi znana i sparwdza sie u znajomych ... Matylda nie ma szans byc wysoką (( 9. Matyldzie tez wychodza 5 i wyjść nie mogą, niby tak jest a proces jest bolesny ( ...ale się nie ślinimy 10. Alergie.... nadal jakies suche liszaje ( , nie jestem w stanie kontrolowac wszystkiego co dostaje w złobku do jedzenia ... 11. 2 tygodnie temu nastąpiło u nas pożegnanie z łózeczkiem ) 12. Prezentów jeszcze nie mamy (( ... tylko sporo pomysłów. Wiem tylko , że mała dostanie od babci lalke funkcyjna chou chou .... któraś z Was się zastanawiała czy ma to sens u naszych dzieciaczków ... kiedy testowałysmy ją z babcią mała właśnie się obudziła, a że była chora to babcia wspaniałomyslnie pozoliła jej pobawic sie lalą, zachwyt był niesamowity ... Woziła ja wózkiem, mówiła "nie płacz", karmiła, dawała smoka itp. a jak lalka sie nie uspokajała przynosiła ja do mnie ( minus tej laki to to , z ema zaprogramowane losowo co ja uspokoi a tego nie da sie wytłumaczyć takiemu małemu dziecku)... My zamierzamy kupić łóżeczko dla tej lali z pościelką ... Lalka została schowana, któregoś dnia mała dorwała gazetke tesco i oglądając zabawki natrafiła własnie na ta lalkę, jakie było moje zdziwienie kiedy z rozpromienioną buźką powiedziała "Mamu dzidzia je tu" ) 13.Mam prośbę napiszcie ile ważą i mierzą wasze pociechy ... moż ebyc tak pi razy oko , boję sie, że Matyldziak jest za grubiutki ... 14. Jaworka miałam Ci juz dawno napisać, że mój maż jest wielkim fanem imienia ALBERT i łudzi sie jeszcze , że bedzie miał synka hehe No to sie napisałam za wszelke czasy bardzo sie pilnując żeby nie marudzić jaka to jestem gruba, ociężała itp. ... Pozdrawiam Aga p.s a miało byc krótko .... Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba w robocie siedze! 09.12.05, 14:18 Płyty Teletubisiow skopiuje a jakże, Pearl i jaworka - przyslijcie adresy bo nie wiem gdzie wyslać. pearl to sa płyty DVD - R , u mnie chodza w komputerze na Power DVD i w DVD takim normalnym też. Jak ktoś jeszcze chce to prosze pisać bo jak zasiąde w weekend do kopiowania (czyt. piractwa) to juz moge poleciec hurtem. betixi - ja sama strzyc sie nie odważe, kiedys mój mąż na początku naszej znajomości poprosił żebym mu wlosy podcieła i niedługo potem poszedł do fryzjera, bo jak stwierdzil fryzjer "ma pan lekuchno z lewej strony wychapane", niedawno pierwszy raz podcielam Jaśka i teraz chodzi "lekuchno wychapany" Ale sobie takiej radochy strzelic nie mogę! Jeszcze nie dostałam zdjęcia mego pięknego w nowej fryzurze, ale jak tylko mi mój przyjaciel fryzjer przyśle to zaraz zainteresowanym podeślę! spadam teraz do domu, bo wieczorem znow się muszę w robocie odmeldować! a jutro rano na zakupy do Selgrosa - głownie żywieniowe, ale może jeszcze coś wypatrzę Do wieczorka! zajrze po 19 pa Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 hej 09.12.05, 14:27 boszzzzzzzzzzzzz byłam na budowie zeby wstrzymac stawianie scianek dzialowych i pan mnie zaskoczyl, bo zapytal "jak zrezygnujemy z tych scian, to gdzie maja byc wlaczniki do swiatel?" i tym mnie zabił..... buuuuuuuuuuuuu olka ma jakies 84-85 cm i wazy o zgrozo ponad 12 kilo! Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: hej 09.12.05, 15:08 witamy, bylismy w środę u neurologa na oststniej juz wizycie, pani doktor małego opukała, ostukała młotkiem, pomierzyła, obejrzała wynik z dna oka i powiedziała, że to nasza ostatnia wizyta. Uff, aż mi ulżyło, po ostatnih przebojach z rzekomym wodogłowiem nie chciałao mi się jej nawet oglądać, tzn. lekarki. Eklon my też bylismy opuźnieni ze szczepieniami, ale w ubiegły czwartek Szymek został zaszczepiony Infanrixem i teraz mamy już spokój do bilansu 2-wu latka co do wagi to mały waży dokładnie 12290g, a mierzy ok 86 cm. Kamiba czy możemy się też uśmiechnąć o Teletubisie, ale tylko jeżeli można je oglądać na zwykłym kompie, bo DVD niestet nie posiadamy, jak coś to daj znać, napisze na priv u nas hitem są ostatnio pioesenki z Minni-Mini Party 2 Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: hej 09.12.05, 17:38 Witam! Kochane dzisiaj piątek, mąż ma wychodne na sesję. A ja z moją siostrą i koleżanką zejmy pizze, wypijemy jakieś piwko i obejrzymy serialki Aga, imię Albert dobrze się nosi i fajne chłopaki te Alberty) Kamiba ja jestem łom) dopiero teraz zajarzyła, że ty to wysy łasz pocztą. Jak my się rozliczymy?? Co do obcinania męzów - kiedyś go obciełam, a w zasadzie ogoliłam maszynką i miał z tyłu leeką dziurkę Teraz też go golę i jest już lepiej. Z sobą nie próbuję, bo miałabym asymetrię roku. A farbowac kiedyś się sama farbowałam, teraz wrócilam do swoich mysich włosków Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: hej 09.12.05, 21:13 no to ja o wszystkim tak pokrótce, bo mąż chwilowo zajął się Michałem i nie zamyka mi laptopa razem z moimi dłońmi na klawiaturze My mamy jakieś 14kg od ok. 3 miesięcy! I Michał wygląda na grubego. Ma brzuszek prawie jak tata Aga to ciekawe, że po Luivacu robicie tylko 2 tygodnie przerwy. My braliśmy coś podobnego (nie pamiętam nazwy ale na pewno na uodpornienie) i mamy odczekać do szczepienia aż 6 tygodni, bo podobno leki uodparniające to też szczepionki! A Michał od przedwczoraj się smara. Moja mama nie mówiła mi nic przez telefon, żeby mnie nie denerwować powiedziała mi dopiero jak już wracałam, że "coś mu zaczyna nosek chyba przeciekać" no i dziś byliśmy się osłuchać u Pani doktor. Na razie nic się nie pogarsza ale dostaliśmy receptę na antybiotyk w zawiesinie gdyby coś się działo w weekend. Co do długości nogi to nie wiem, czy to się tak sprawdza do końca. Mój kuzyn ma prawie 190m i rozmiar buta 42, a mój mąż przy tym samym wzroście 45! Michał jak na razie nosi 21, kozaki kupiliśmy 22. Nie wiem ile to w cm. Wzrostu nie znam dokładnie ale miarka już do nas jedzie. Kupiłam w końcu jakąś 3D fluorescencyjną na allegro. Niestety jest tylko do wzrostu 138, ale myślę, że później mierzenie nie będzie aż tak istotne )) Bebicka przepraszam, że nie odpowiadałam ale mam straszne zaległości w pracy. Zaraz zaglądam do poczty! Śmigam, może zajrzę jeszcze później. Aha zamówiłam u mojej siosty zestaw kolejki lego duplo 3772 w Niemczech, bo niestety przez smarkającego Michała nie pojechaliśmy do mojego ojca! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon skasowałam 09.12.05, 21:22 Aha zapomniałam napisać, że wysłałam chyba zlecenie skasowania któregoś z postów. Tzn. nie ja tylko Michał, bo akurat dorwał mi się do klawiatury )) Bebicka odpisałam! Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: skasowałam 09.12.05, 21:58 U nas takie zlecenia są na porządku dziennym. Niko uwielbia broić przy kompie ;- ) A wymiary Nika to: 87/13-14/23 Kamiba, wreszcie miałam w miarę dobre połączenie i mogłam się dokładnie przyjrzeć Twojej fryzurze Naprawdę ciekawa i wyglądasz bardzo ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: skasowałam 09.12.05, 22:57 Jagna! Bardzo dziekuję! wymiary Jaśka 89/13 - 14/ 23 czyli podobnie jak Niko! Troche jestem skonana dziś po robocie! Mąż poszedł poszaleć w męskim gronie, jak zawsze przy wypłacie, czytli w okolicach 10. Babcie zwolniłam już do domu i mam trochę czasu dla siebie zanim nie padnę spać! A głodna jestem jak wilk, ale chyba nie wypada jeść o tej godzinie? dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: jeszcze ja dziś 09.12.05, 23:52 jeszcze coś nie coś napisze dziś bo musze wam powiedziec że przydała by mi sie druga dzidzia tylko już starsza mądrzejsza by poskromiła energie mojej małej tylko skąd ją wziąśc. Usłyszałam od koleżanki, że mając drugie ma więcej wooolneg dla siebie ,dzieci same sobą sie zajmą i usypiają sie same nie to co ja ślęczę nad łóżeczkiem aż łaskawie zaśnie a to może trwac z godzine. Co do wymiarów mariolki to podam może jutro bo nie wiem o kturej jutro ściągnę do domu. dzięki małe-co-nieco za informacje o tych zdjęciach ale i tak nie wiem jak wysłac i co to cc: bcc: i co tam sie wpisuje ale jak w tym posiedze to może sie kapne Wcześniej wspomniałam o ząbkach(kiełkach)u mnie to 3 a piątek jeszcze nie widac i byc może że śliniaki powrócą na te "szpanerskie ciuchy" tak jak to jedna z was powiedziała. Mam jeszcze kilka pytań ogólnie: czy myjecie zęby pastą do zębów czy podajecie jeszcze witD i wapno Marioli zaczeły sie robic zadziery na pazurkach może to z powodu braku tych witamin ale lekarz powiedział że witamin nie potrzebuje tylko te w posiłkach mam mętlik w głowie. Chyba już moja pora bo zachciało mi sie spac kończe już pa dobranoc a wszystkim już śpiącym kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Sobota 10.12.05, 09:19 Witam! Moja siostra z Albertem i koleżanka Karolina już poszły. I z synusiem zobaczymy się jutro na obiedzie u mamy, fajnie Tym bardziej ze dzisiaj imprezka A roboty do pracy mam mnóswto, no ale trudno) Zaraz jadę do miasta na zakupy z męzem. Albert waży 12,400, wzrost nie wiem. Musze kupić miarkę Buty nosi 23/24. Kamiba a prześlesz mi to fryzjerskie cudo, którego stałąś się posiadaczką na poczte? Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 betixi 10.12.05, 09:33 my witaminy d3 juz nie bierzemy. Wapno tylko przy przeziębieniach. Za to bierzemy codziennie juvit - coś jak cebion multi, tylko o połowe tańszy i w wiekszej butelce. Pediatra mi poleciła za miast cebionu. a cc: to w tej kratce wpoisujesz adres do kogo cchcesz wyslć, czyli np. betixi@gazeta.pl 1 bcc: tu też wpisujesz adrec, tylko bedzie on ukryty - niewidoczny dla odbiorcy, ale poczta tez dojdzie. betixi a skad Ty w ogóle jesteś, bo chyba niezanotowałam w pamieci??? Ide sprzatac, bo mam troszke wolnego - adam zabrał olke na jakas wystawe psów. Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba sobotnio popołudniowo 10.12.05, 16:56 Wielki spokój na forum, jak to w weekend! My codziennie bierzemy kilka kropelek Cebion Multi i już! Witaminki d3 to juz bardzo dawno, chyba jakoś w wakacje przestaliśmy brać. Byłam dziś na wieeeeeelkich zakupach w Selgrosie - głownie spożywka ale kupiłam Jaśkowi też taki fajny wózek do ciągnięcia. Były w zestawach z klockami albo bez. To jest taki bardziej męski wózek - wagonik z rączką. Jasiek uwielbia pakować i ładować zabawki i je wozić (ostatnio pociągiem, z którego wypadają) więc mam nadzieję ze mu się spodoba. Będzie można w nim schować wszystkie klocki a i Jaśka powozić! Ale dostanie dopiero pod choinkę! Zdjecie z fryzurka Jaworka przyślę jak tylko je dostanę! Jagna napisała że mnie widziała, ale ona widziała mnie w necie jak wczoraj miałam program. Dzisiaj jest powtórak programu o 21.10, więc może uda sie komuś jeszcze zobaczyć! Teraz mąż w pracy, Jasiek się bawi, obiad sie gotuje a ja siadam i zaczynam zabawe z kopią Teletubisiów. Pozdrawiam i mam nadzieję że jeszcze dziś, mimo soboty, się odezwie! Namiary na Pearl i Jaworkę juz mam - Winia jak chcesz płytki to przyślij adres na PRIV Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: sobotnio popołudniowo 10.12.05, 21:11 A ja jeszcze w kwestii bajek. Maraska, doszła płytka expresowo. Pięknie dziękuję! Bardzo proszę o nr konta z kwotą (na priv oczywiście) A u nas nic nowego. Może tylko to, że mamy cudowną, słoneczną pogodę i chodzimy bez kurtek. Zobaczymy jak długo. A poza tym mam wrażenie, że Niko drepce w miejscu. W niczym nowym ( za wyjątkiem włażenia na krzesła) się ostatnio nie wyspecjalizował. A przy swoim miesiąc młodszym koledze z podwórka porusza się jak słoniątko ;-( No i jest strasznie wrażliwy, na byle popchnięcie, szturchnięcie czy zabranie zabawki reaguje wrzaskiem i płaczem. Ach a tak chciałabym żeby był zwinny, szybki i twardy... Ale co tam, i tak kocham go najbardziej na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: to ja 10.12.05, 21:39 Witam wszystkich, dotarłam już do domu ale wcale nie chciało mi sie wracac bo nie ma jak to u mamy...Jestem sama oprucz śpiącego już dziecka i bardzo czujnego śpiącego psa, czujnego bo chyba czuwa tylko nad swoim snem i nie ma szans go wyrwac z tego snu nawet budzik radiowy , który mariola ustawiła przez przypadek. Głucho wszędzie i cicho nie lubię takiej atmosfery ale cóż robic takie jest życie. Inia25 dzięki za informacje. Jestem z Zebrzydowic przy granicy Czeskiej. Marioli wymiary to wzr 84cm , wag 11,5kg, dł.st 14,5cm To na tyle dziś idę poszukac sobie zajęcia bo do przyjścia męża jeszcze z 5godz Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: to ja 10.12.05, 22:50 a ja robię 4 rzeczy na raz! Oglądam film, piszę na forum, pracuję (ściągam dane a to niestety strasznie długo trwa) i czuwam przy Michale! Jak byliśmy w piątek u pani doktor osłuchowo wszystko było jeszcze w najlepszym porządku. Na wszelki wypadek dała nam receptę na antybiotyk w zawiesinie, no i cały dzień się wahałam, czy go dać, czy też nie! Ta choroba nie jest taka jak poprzednie, Michał jest dość żywy i nie ma duszności, tylko co jakiś czas ataki kaszlu takiego potwornie suchego, ale bardzo męczącego. Posmarowałam go pulmex baby i czekam do rana, mam nadzieję, że nocka będzie spokojna! Kamiba a gdzie w sieci można podziwiać Twoją nową fryzurę. Qrcze pozazdrościłam Jagnie! Dobra śmigam popracować. niestety ten weekend będzie strasznie pracowity... Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: to ja 10.12.05, 23:14 W sieci to ja już byłam o 21.10! podam namiary przed przyszłym piątkiem jak się znów będę musiała pokazać. A ja siedze przy kompie i wysłałam Wam zdjęcia BOBKA. Mam nadzieję że nikogo nie pominełam i że dojdą bo są dość duże a nie potrafiłam ich zmniejszyć. A to sa zdjęcia, które będą w kalendarzu, bo ja na gwiazdkę dla dziadków (czyli teściów) co to są od nas kawałek drogi mieszkają i nie maja Jaśka na co dzień zamówiłam właśnie kalendarz. Każdy miesiąc to inna fotka wnuczka. Mam nadzieję że im sie będzie podobać. I te fotki co wam przesłałam to właśnie wrzesień, pażdziernik i listopad - to sa takie najbardziej aktualne. A płytki już skopiowałam i w poniedziałek rano wyślę. Betixi z poczta to nie jest takie trudne jak chcesz pomocy to napisz a ja na pocztę Ci wyjaśnię co i jak Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: to ja 11.12.05, 00:34 za szybko dałam enter a chciałam jeszcze dodac że na dziś mam dośc kombinowania pa Odpowiedz Link Zgłoś
kamymama Re: to ja 11.12.05, 15:18 Hej! Chciałam złożyć życzenia świąteczne, a mianowicie: samych serdeczności, ciepłych i rodzinnych Świąt, dużo uśmiechy i kopę prezentów pod choinką. Dziś wyjeżdżam do Bielska, nie będę miała żadnego dostępu do netu więc troszkę wcześniej składam życzenia:o) Dziękuję za fotki maluchów, jak te dzieciaczki rosną, a mi się dalej wydaje, że mam malutkiego bobaska w domu:o) Moja córa rozwija zdolności plastyczne. Blok rysunkowy ma na 2 dni, kredki ostrzę kilka razy dziennie. Młoda uparcie rysuje mju (czyt. misiu). Od rana do wieczora tylko mju i mju. Ledwo wstanie to leci rysować, spać chodzi z kredką w garści:o) Muszę powiedzieć, że chyba będzie miała talent plastyczny po mamusi:o) Misia namaluje lepiej niż tatuś. Potrafi namalować głowę, uszka, oczka, biju (czyt. buzia), nosek i cały tułów łącznie z kończynami. No jestem poprostu dumna! Już 3 rysunki opisałam, zadatowałam i ładnie schowałam do foli co by się nie zniszczyły. Namalowała słoneczko z promykami, mnie i mju. Zrobię zdjęcia rysuneczków i jak wrócę z domciu to Wam powysyłam, muszę się pochwalić;o) To tyle z rozwoju Kamci, a tak to nadal leje w pieluchy, ciągnie cumla, budzi się w nocy i gada po swojemu. Byłam się umówić na luty na operację. Trafiłam na strasznie nieprzyjemnego chirurga. Miałam wrażenie, że powinnam go całować po rękach na dzień dobry. Mam nadzieję tylko, że lepiej kroi niż się zachowuje. Niemęża siostra zaopiekuje z Kamcią jak będę w szpitalu, co prawda to tylko 4 dni, ale w sporcie nie istnieje coś takiego jak L4 i niestety niemąż nie może zostać z młodą. Boję się tej operacji, boję się narkozy, mam czarne myśli...brrr. Będzie dobrze, musi być dobrze! Ale ze mnie panikara. Uciekam się pakować. Jeszcze raz wszystkiego NAJ, NAJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Kamymama 11.12.05, 20:02 wypoczywaj spokojnie w gronie rodzinnym! POwaliłaś mnie tym, że Kama już TAK rysuje! Michał tylko kuko, czyli kółko i to strasznie koślawe. Poza tym nic co by cokolwiek przypominało A ja poszłam za Twoim przykładem i umówiałam się właśnie na wizytę do endokrynologa na luty (wcześniej nie dam rady)! Nie byłam z wizytą od 2 lat!!! Aż się boję pomyśleć, co powie moja lekarka... A my dzisiaj cały dzień w domu. Michał jakby trochę lepiej ale nie jest to jeszcze żadna rewelacja. Mam jednak nadzieję, że jakoś z tego wyjdzie. My też robiliśmy kalendarze w tym roku. Uważam, że prezent nie dość, że całkiem miły to praktyczny, bo nasze mają jeszcze dodatkowo wszystkie daty specyficzne dla rodzinki, więc o imieninach lub urodzinach kogoś z rodizny nie sposób zapomnieć )) Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Kamymama 11.12.05, 21:15 cześć, Eklon, mój Heniek nawet kółka nie potrafi namalowac, więc się nie przejmuj. A tu jest parę naszych fotek: Zapraszam www.wolek.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Kamymama 11.12.05, 21:16 a czemu to się nie podświetliło? jeszczse raz www.wolek.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka o wszystkim 11.12.05, 22:54 a wlasciwie o niczym, bo zmeczona ejstem starszliwie tym remontem co to sie jeszcze nawet nie zaczal mezem ktory sie na mnie caly czas wscieka i denerwuje bo ejgo zdaniem powinnam zalatwic trzy tysiace spraw a zeby to zrobic to bym musiala byc w trzech miejscach jednoczesnie. Nie wyrabiam. Dot ego brzuch mnie boli bo bylismy dzisiaj na imprezei (trzeciej w ten weekend) i sie czegos nazarlam-jak to mowi moja slubny, ech ide cos lyknac Acha wyslalam Wam pare naszych ostatnich zdjec, zglaszac reklamacje... bosze juz anwet nie wiem czy to kamiba wysylala tez? bo ja w kazdym badz razie nie dostalam. obejrzalam za to stornek Henrysia alez on slodki... i jak fajnie on blondyn a siostrzyczka czarne wloski pozdrowka Maraska kompletnie nie mam sil na nowy tydzien buuu Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: o wszystkim 11.12.05, 23:23 Maraska reklamację zgłaszam bo nic nie dostałam, cholerka nie wiem czy te moje foty doszły...jak ja nie cierpię tej poczty gazeta pl. Jak nie dojdą to prześle z innego konta, co to mam nadzieje lepiej działa. spokojnej nocy Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: o wszystkim 11.12.05, 23:27 ja tez nie dostałam zdjęć jaśka! ale heniasek taki super blondi! A lidzia taka mała, kurcze juz nie pamietam jak olka taka była a ja dzis pożarłam sie z teściową, ale to tak, ze normalnie padły najgorsze słowa..... Mam wyrzuty sumienia, ale z drugiej strony..... Najlepsze jest to, ze wrócilismy do domu, a ona tak sie zachowywala jakby wszystko bylo ok. Zero przepraszam, pogadajmy itp. Dodam ze dzis mial byc imieninowy obiadek Olki, ale tesciowa zrobiła afere i obiad odwolalismy i ze wszystkimi garami przenosilismy sie do mojej mamy. Boszzzzzzzzzz jak ja sie ciesze, ze juz bedziemy niedługo na swoim... Ech jednak dwie baby pod jednym dachem to o jedna za duzo! ide spac, bo normalnie ciagle mnie nerw zjada..... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 witam z samego rana 12.12.05, 08:21 wczoraj zamykałam dzięń, dziś otwieram... kamiba Jasiek jest świetny! A uzębiebie w całej okazałoście mnie powaliło)) Bebicka a od Ciebei nie dostałam żadnych zdjęć. Miłego dnia, odezwe się później! Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: witam z samego rana 12.12.05, 09:17 kamiba mam mam twoje zdjęcie dotarło wczoraj po 23, ale świet, Kamilek wychodzi na zdjęciach tak dorośle , dzieciak tak wyrósł chyba jest duży jak na wiek przynajmniej tak wyszedł. A te uszko lewe to chyba tradycyjnie na wieszchu co nie ?. Ja też posłałam zdjęcie na razie do ciebie bo nie wiem czy wogóle dojdzie. A z tym sikaniem maluchów do pam. to nie wiem, może jeszcze za wcześnie żeby oduczac je . Mariola już nie sika ale na czas spania zakładam jeszcze pam. Jest to troche uciążliwe bo budzi mi sie w nocy co pare godzin na sikanie wyrywając sie ze snu , a gdy sikała to przesypiała mi całą noc takż coś za coś i nie wiem co lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: witam z samego rana 12.12.05, 09:41 kamymama sory chyba nie zdążyłam posłac ci życzeń ale zrobię to telepatycznie może też dojdą . Mag-da ślicznego masz malucha i fak te kręte bląd włosy robią wrażenie Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: witam z samego rana 12.12.05, 09:52 a u nas nocnikowa amnezja... Olka nie zwsze zawola i efekt jest taki, ze czasem zleje sie w majty! No ale to chyba efekt tego, ze w złobku jednak jeszcze w pampkach lata! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: witam z samego rana 12.12.05, 09:57 ja również gorąco witam! Heniutek tańczący wygląda bosko i pięknie układa już wieże z klocków! Poza tym powaliło mnie zdjęcie z dwoma smoczkami w buzi! Nasze dzieciaki mają jednak wyobraźnię )) Idę podziwiać pozostałe dzieciaczki o ile jakieś zdjęcia do nas dotarły! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: witam z samego rana 12.12.05, 10:20 dotarły! Jasiek to powaga majestatu i wygląda przez to na starszego chłopca! A Mateusz ma super fryzurkę! Michał taką będzie mógł sobie zrobić chyba na 18- tkę! Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba juz popołudnie! 12.12.05, 15:06 Brawo Betixi - nie tak dawno jeszcze nie wiedziałaś co i jak a dziś już mam zdjęcia Mariolki na poczcie. A do kogo ona jest podobna? Do Ciebie czy do męża? Bebicka - nic nie dostałam! Proszę się poprawić! A Henrys sama słodycz, tańce i układanka super! A malutkiej to Coi zazdroszcze bardzo, bardzo... ech może kiedyś Obiad robić czas! zajrzę później Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: juz popołudnie! 12.12.05, 17:06 Witam! Wchodze na pocztę, a tu do podziwiania tylko jasiek Kamiby - cudowny poważny chłopak Betixi prześlij mi zdjęcia Mariolki A Heniu i Lidia od mag-dy bomba. Fryzurka Henia, a raczej je długość jest dla nas marzeniem. Mnie dzisiaj głwoa boli niemiłosiernie, i mam mnóstwo czytania Ech takie życie polonistki Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: juz popołudnie! 12.12.05, 17:14 Jaworka i Pearl - Teletubisie wysłane! Sa już w drodze... Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka juz prawie wieczor 12.12.05, 18:23 Kamiba postaram sie poprawic, wszystko przez to ze nie mam Twojego adresu w bazie danych inia Twoj mam ale ten co sie posypal, musze to poprawiac pouzupelniac ale nie mam teraz czasu. Dziewczyny wykoncze sie, zeyje teraz w takim biegu ze nie mam kiedy isc na siusiu. Tragedia. Zachcialo mi sie remontow.... dzisiaj jedynym momentem relaksu jak na razie byla fodzina jazdy samochodem w korku zeby sie nie denerwowac i nie wkurzac wyjalema sobie Newsweeka i prawie polowe przeczytalam. Mam nadzieje ze dzisiaj bede miala noca wolna chwile zeby podeslac zdjecia. teraz chwila oddechu w pracy i zaraz gonie dalej. kto by pomyslal ze czlowiek sie bedzie w pracy rekasowal...do czego to doszlo.. ide zajrzec na skrzynke czy tam jakis Jasiek na mnie nie czeka... pozdrowka Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: juz popołudnie! 12.12.05, 19:35 kamiba napisałam na priv zdjecia Jasia super Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Nareszcie... 12.12.05, 20:35 witam Was Dziewuszki!!!! Nareszcie mam internet, i niby to kraj rozwinięty i mialo trwać 4 tygodnie, a prawie juz drugi miesiac sie kończy...Dzisiaj tylko tak kutruazyjnie, abyście sobie przypomniały, ze nadal jestem...i to mocno za Wami stęskniona...Postów napewno ponad 500 do przeczytania jak znajde czas, to sie postaram... Wiecej wiesci jutro.... spokojnej nocy fajnie powrócic Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Nareszcie... 12.12.05, 22:17 Hej, ho.... Nareszcie mamy internet, bardzo sie cieszę, chociaz moja skrzynka wytrzymałą napływ informacji, dziekujemy za wszystkie zdjęcia dzieciaczków...powiem krótko, rosną nasze pociechy w oczach, a wyglądają na fotkach tak dorosle i inteligentnie....fiu, fiu... pisze, do Was teraz,, bo trudno w ciagu dnia, kiedy Zuzia paraduje prawie cały dzień i rzadko jej sie uda zasnac na popołudniową drzemke, a dzidzia coraz bardziej się wierci w brzuchu, podchodzi pod rzebra, więc siedzenie długa chwilke jest mało konfortowę....chociaz przyznam, ze na nasiadówkach z babeczkami, kiedy miło czas leci na ploteczkach, nie czuję tych uciążliwosci. Nasze nowe gniazdko, które było przycyzną niebytności na internecie, jest wspaniałe. Trzy pokoje na drugim piętrze....urzadzone już prawie, prawie...dorobiliśmy się fieranek, czego do tej pory nie było w innych katach, hihi...trochę drobiazgów dla upiekszenia nowego lokum....Bardzo mi sie podoba, bardzo, bardzo, bardzo...i mamy piękny balkon i garaz i okolica wspaniała, cicha, wiele placów zabaw dla dzieci. Chodze sobie z mała na spacerki, obowiązkowo do piekarni po bułke, kiedy ją dostaje to jest całą szczęśliwa...chodzimy nad Ren oglądac płynące barki...jest tu co robić. Zuzia rozgadała sie na całego, nawija jak mała stacja radiowa dla dzieci, bardzo jest społeczna, że tak powiem, wszystkie dzieci sa dla niej fajne do zabawy, nie wybrzydza...hihi. Mówi, ze będzi myć dzidzi pupe, i pokauje na mój brzuch i gada, mama ma duży brzuszek..... Świeta sie zbliżaja, przentów trochę juz zgromadzonych, chociaż jeszcze wiele do kupienia. Bedziemy tutaj w domciu, będzie moja mama i brat napewno, a rodzinka Darka okaże się na dniach.......i kupujemy żywą choinke, taka mała w doniczć,e ale już czuję zapach tego drzewka....to moje pierwsze świeta w innym domu niż rodzinny, niż w Polsce....z moją kochaną Zuzią, wspaniałym mężem i dzieciem wiercipięta..... to tyle u mnie będę teraz częściej na łaczach, Miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Nareszcie... 12.12.05, 22:42 Opolanka cieszę się, że już jesteś!!! Stęskniłam się już przeogromnie za wieściami z Niemcownii )) A ja właśnie skończyłam pracować i idę spać. Nawet mąż się pojawił po kolacji z klientem )) Maraska domyślam się o czym myślisz, tylko, że ja mam akurat mniej przyjemny bo nawał pracy służbowej... Dobra zajrzę jutro, bo konam ze zmęczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Trzymajcie kciuki 13.12.05, 00:01 Dziewczyny bardzo przepraszam że nie jestem aktywna na forum mam nadzieję że może w święta to nadrobię. Jestem w trakcie przygotowywania dokumentów do otwarcia przewodu doktorskiego w piątek rada wydziału do środy musze je złożyć. Trzymajcie za mnie kciuki. Ostateczna wrsja tematu ma powstać jutro (dziś trzy do zaakceptowania przesłałam do promotora). Poza tym szara codzienność zajęcia ze studentami, badania własne, które dzisiaj szły jak krew z nosa wszystkie sprzety się chyba na mnie obraziły. Stukłam bardzo potrzebne szłko pewnie szklarz dorobi mi jae za jakieś 2 tygodnie, skaleczyłam się w palec a praceuje z materiałem skażonym biologicznie. po prostu katasrofa. Poza tym mam 2 tygodnie na przygotowanie wniosku o dofinansowanie, przygotowania do świąt w polu i nie mam żadnych prezentów. jednym słowem urwanie głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Trzymajcie kciuki 13.12.05, 00:24 Iza trzymam kciuki bardzo mocno!!!! I zazdroszczę, że już jesteś na takim etapie! Będzie dobrze! Opolanka, nareszcie się odezwałaś! Dobrze, że już jesteś! A wiadomo, czy maleństwo to będzie chłopczyk czy dziewczynka? Dbaj o nie i o Zuzię. Ewunia ostatnio ma dziwny "rytuał" przy zasypianiu: już prawie śpi, ale nagle mówi "pupa", co u niej oznacza piłkę albo że chce na nocnik - idzie na nocnik, robi siusiu, każe bić sobie brawo, zakładamy jej tę samą pieluszkę - bo sucha , usypiamy a ona już prawie przez sen: "pupa" ..., no i tak ze trzy razy... No jak tu się cieszyć z kupki w nocniku jak jest 1 w nocy! W dzień nie woła - nie ma czasu Dziewczyny, czym smarujecie usta maluchów - Ewunia ma popękane wargi, nie bardzo wiem, co byłoby bezpieczne. Anitashe - śledzie pycha! Będę częściej je robić. Może ktoś ma sprawdzony przepis na makowiec? Ja makowiec uwielbiam, w sobotę upiekłam z przepisu z jakiejś gazety ale dziwny wyszedł. POdpowiecie coś? Ostatnie wymiary Ewuni to było 85cm, buty 22, waga 12.300 w październiku, ale pewnie dużo się nie zmieniła. No, spadam spać Pozdrowienia i spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Trzymajcie kciuki 13.12.05, 07:21 Oj będziemy mocno trzymać i melduj się szybciochem jak poszło. A prezentami się nie przejmuj! Ja dobrze, że mam siostrę która mieszka w Niemczech i jej facet jest na rencie i ma czas chodzić po sklepach, bo przynajmniej mam pewność, że jak coś u nich zamówię, to będzie na bank przywiezione )) A przyjeżdżają już w ten weekend! Cieszę się, bo moja siostra jest już w 6 miesiącu i nie mogę się doczekać, żeby ją zobaczyć! Monika opis wyczynów Ewy mnie po prostu powalił! Wymiękłam i idę się pozbierać, zajrzę później! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Porannie 13.12.05, 08:42 W piątek zrobiłam frajdę Ewuni: po raz pierwszy zapowietrzyło ją na widok tego, co dostała. A dostała książkę prawie taką jak ona: "W krainie misiów". Tam są same obrazki, tylko 4 ale jakie! A2! Z mnóstwem szczegółów. Tylko oglądać i opowiadać. Polecam. Ewa jest teraz na etapie zachwytów nad wszystkim co "duuuuu" (że). W tym również wszelkie choinki tudzież pociągi (ciuf ciuf). Na basen chodzimy piechotą żeby po drodze na pociągi się pogapić. Trzeba ją bedzie zabrać na przejażdżkę. Miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Porannie 13.12.05, 09:25 Zapomniałam dopisać, że książka kosztowała 12.99 w Kerfurze. Za więcej bym kupiła Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Porannie??????? 13.12.05, 19:20 Ale dziś cisza przez cały dzień. Dziewczyny odezwijcie się. Dzięki za miłe słowa na temat moich dzieci. Niedługo już nas będzie więcej podwójnych mamuś. Dobrowianka już się dawno nie odzywała. Ona chyba będzie pierwsza do porodu o ile mnie pamięc nie myli. Mój Henryś zrobił dzisiaj na "playgroup" pierwszą w swoim życiu ozdobę choinkową. Choinkę wyciętą z papieru sam pomalował klejem i posypał brokatem i poprzyklejał mnóstwo innych kolorowych papierków i takich kuleczek ala bombki. Wszystko niestety odpadło został tylko brokat, ale i tak jest to piękna rzecz. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Porannie??????? 13.12.05, 20:23 Faktycznie cicho tu dzisiaj. Magda ssuper dzieciaki a Henryś to chyba do mamy podobny Kamiba , Bebicka dzieki za zdjęcia. Zdjęcie Jasia z zębolami na wierzchu super No a Mateusz w pozie" nudzi mi się" mnie powalił Opalanko fajnie ,że wróciłaś)) Inia nie zazdroszczę sytuacji no i trzyamam kciuki oby jak najszybciej na swoje. Iza daj znać jak poszło, kciuki oczywiście trzymamy Co do wymiarów to najświeższe u nas wyglądają następujaco: wzrost 90cm, waga trochę ponad 14kg ( jest co nosić) Coś jeszcze chciałam... aaaa dziewczyny - mamy teletubisiowych fanów, dzisiaj w mamo to ja trafiłam na info. o nowym pisemku dla maluchów - Teletubbies. W każdym numerze opowiadania, zagadki , koorowanki no i teletubisiowy prezent Kalendarze na te rok u nas już zamówione, siedzę teraz i zdjęcia wybieram, przy okazji prześle kilka nowych fotek. Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Porannie??????? 13.12.05, 20:46 Witam! Opolanko witam po przerwie Faktycznie dziaj jakoś mało postów, ale ja tez nie miałam czasu wczesniej zajrzeć Kamiba fryzura powaliła mnie z nóg!!!! REWELACJA. Wygladasz świetnie Mnie jest niedobrze dzisiaj i boli mnie gówa, dlatego kończe, bo i tak muszę pisać((( A betixi ja tez nie mam zdjęć Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Porannie??????? 13.12.05, 21:07 no nie! zglaszam skarge - nie dostałam fotek marioli mateusza no i twoich kamiba! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: Porannie??????? 13.12.05, 21:47 Ja też składam reklamacje, nie dostałam zdjęc Marioli, Nataliki (tez ostatnio były rozsyłane, Jaska (chyba, że to te z sygnaturki) ani Kamiby ... Szymek, Mateusz i Heniek super chłopaki ... bardzo podobali sie Matyldzie :- ))). Faktycznie rosną nam dzieciaczki, poważnieją ... Lidzia sama słodycz, taka maleńka niunia ... Madzia czy Henryczek jest zazdrosny o siostrzyczkę??? Troszkę sie tego obawiam mimo, iż wiem , że mała lubi dzieci to jednak szalona róznica ... Opolanka witamy ponownie na forum ) Gdzie robicie kalendarze ze zdjęciami dzieciaczków??? Wiem, że do Gwiazdki zostało mało czasu ale może jeszcze się uda ... Mozecie podac jakies namiary z internetu??? Spokojnej nocki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: juz popołudnie! 14.12.05, 13:57 zdjęcia już rozesłane z wyjątkiem kilku osób, których nie mam adresu email. Reklamacje uwzględnię po przysłaniu adresu na betixi@gazeta.pl kamiba sory za kamila już wiem, że to Jaś ale nie protestowałaś to może go przechścisz . Kamilek bardziej pasuje do twojego imienia i nie będzie wpadek. A co do Marioli to podobna jest po trochu do męża a reszta mówi że do teściowej {strasznie to brzmi ale mam nadzieje, że z tego jeszcze wyrosnie} A propo wasze dzieci do kogo są podobne? Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka zdjecia 13.12.05, 21:57 no dobrze wczoraj mi sie nie udalo, do 1 w nocy projektowalam lazienke, to teraz odpowiedzialam na zglaszane reklamacje. Gdyby ktos jeszcze nie dostal to sie upominac. Ja przy okazji tez sie poskarze ze nie widzialam ani oszalamiajacej fryzury kamiby ani zdjec Mariolki. betixi w ogole gdybys mogla to podaj swoj adres, ja nie korzystam prawie wcale z poczty gazetowej a juz zeby przez nia cos wyslac to mogila. no dobra sluchajcie trzymajcie kciuki, jutro pierwsze uderzenie mlotka w moje sciany, ja zmeczona jak mops, maz mnie wk..rza straszliwie bo wszystko co wymysle to mu sie nie podoba a sam pomyslow zadnych nie ma, tylko by sypilanie cala na czarno poamalowal... taaa to kolorowych snow Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 bebicka 13.12.05, 22:10 jakiej wielkości kupiliscie mieszkanie? Trzymam kciuki za powodzeie w remoncie Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: bebicka 13.12.05, 22:25 80 metrasow...ranyyyyyy trzymaj trzymaj bo albo mnie remotn wykonczy...ale predzej chlop Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: zdjecia 13.12.05, 22:39 Aga z tą zazdrością to jest róznie. Ogólnie nie jest zazdrosny ale czasami mu coś odpala i na przykład usiłuje wejśc mi na kolana akurat wtedy kiedy karmie niunię albo jak idę do niej do łożeczka gdy płacze, Henryś stoi przy łóżeczku i z całej siły mnie odpycha. Zdarza mu się też czasami pociągnąc Lidkę zbyt mocno za nogę czy rękę. Nie wiem czy to ze złości czy z nieświadomości. W każdym razie boję się ich zostawiac samych i jak potrzebuję skorzystać z ubikacji to siedzimy tam wszyscy troje. A z drugiej strony Henryś potrafi okazać siostrzyczce wiele miłości. Przytula ją i całuje (oczywiście pod moją kontrolą). Rano jak wstanie pierwsza rzecz to gdzie jest dzidzia (bo tak ją nazywa). Jak jesteśmy gdzieś poza domem to zawsze sprawdza czy jest z nami dzidzia jak mu powiem pilnuj dzidzi to będzie stał przy niej i się nie ruszy. Jak tylko ktoś weżmie Lidkę na ręcę to zaraz leci i patrzy, chciałabym napisac ze jej pilnuje ale tak na 100 % to nie jest pewna dlaczego chodzi za tą osobą. Potrafi też przynieść dzidzi kubek z piciem położyć ciasteczko na brzuchu albo ,co jest najgorsze, wrzucać zabawki do łóżeczka. Na szczęście w/w sytuacji nie ma tak dużo, czas upływa mu na zabawie i specjalnie się siostrą nie przejmuje. Pozdrawiam M www.wolek.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: zdjecia 13.12.05, 22:54 A co do urządzania mieszkań to współczuje wam dziewczyny i jednocześnie zazdroszczę. My też się przymierzamy do kupna mieszkania ale raczej jest dalej niż bliżej. W Anglii lecą dwa fajne programy na temat wystroju wnętrz: Doctor House i How to not decorate. Grupa architektów wpada do domu i wszystko zmienia, przestawia ,burzy ściany nabijając się przy tym z gustu klienta. Ciekawe są rozmowy jakie toczą typu dlaczego taki kolor a nie inny dlaczego to ma stać na tej ścianie itp.dużo o psychologii kolorów i feng-shui. Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: zdjecia 13.12.05, 23:03 niedociągnięcia moje strałam się nadrobić o coś tam powysyłałam, ale czy wszystkim i wszystko - to nie wiem, w razie co to krzyczeć na mnie i opieprzac równo! male_co_nieco na priv Ci wysłałam info o kalendarzu, ja jutro swój powinnam otrzymać i wtedy będę mogła wyrazic pełna opinię na ten temat. Generalnie kontakt z osoba która to robi miły i bez problemów Ja mam teraz starsznie dużo roboty i powoli zaczynam się gubioc co gdzie kiedy co i jak... czekam na święta jak na zbawienie pozdrawiam Kamila Jaworka i Pearl jak dojdą Teletubisie to dajcie znać! Winia do Ciebie wysyłam jutro! Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 00:14 Właśnie skończyłam drukować dokumenty na jutro i jestem trochę przerażona co będzie jak temat nie przejdzie i moje wysiłki z badaniami pójdą na marne. Nie chce myśleć co będzie przed obroną Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 00:39 buuuu a moja skrzynka pocztowa pusta(((( buuu Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 01:18 Igosia ja Ci nawysyłałam różne fotki! Cholera co z Twoja skrzynką! Ślę raz jeszcze i idę spać... Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 06:53 No to ja! Dzisiaj wstałam wcześniej, bo chciałam popracować. Wczoraj pojechałam z koleżanką na zakupy do Wrocławia i po drodze dowiedziałam się, że mam jeszcze pilnie coś zrobić do firmy. Po powrocie próbowałam się połączyć i d.pa, więc dziś ambitnie z rana do pracy i tutaj też d.pa! A zakupy można powiedzieć, że udane, bo kupiłam prezenty dla mojej mamy (tzn. z jej listy dla członków naszej rodziny, bo mama pilnuje Misia i nie ma czasu na takie bzdety). Sobie wstępną kreację na Sylwestra i prezent dla chrześnicy mojego męża. Poza tym poplotkowałyśmy sobie trochę z koleżanką przez drogę! Ależ mi było wczoraj dobrze.. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 08:07 ja też z reklamacją. Nie mama zdjęc szałowej fryzury Kamiby i Marioli. Kamiba dzięki za chęci ale kalendarze to my mamy już zamówione Mamaaga chciała namiary Bebicka powodzenia, oby w miarę bezstresowo poszedł ten remont. Iza trzymam kciuki. A prezenty , narazie mamy tylko dla dzieci, ale to i tak dobrze. teraz kawka, zajrzę jak Igor pójdzie spać . Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 11:08 cześć, ja też po chwilowej przerwie. u mnie w pracy cyrk, a w domu ostatnio cały czas problem z netem, a jak już jest, to padam. i poczta gazetowa mi nie chodzi i nie mogę się nacieszyć widoczkiem waszych pociech, bo liczę i wierzę, że do mnie trafiły . fajnie, że opolanka juz jest. mam nadzieje, że nie przesadzasz kochana z kawusią, pomimo "przeprowadzkowego" zmęczenia? obiecuję, że za kilka dni, jak juz nadrobię zaległości w czytaniu was to wrócę tu trzymam kciuki za wszystkich remontujących! bebicka, extra te 80 meterków, my mamy od trzech lat 60m, wtedy to był szczyt moich marzeń, a teraz marzy mi się więcej… narazie pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie, szczególnie te 2w1 i wszytskie nasze kochane 20, lub prawie 20 miesięczne dzieciaczki! pa! dorota Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 13:18 Kordula właśnie mi przypomniałaś, że Michał kończy w sobotę 20 Miechów!!! Tragedia jak ten czas leci! Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 13:48 Hura juz po pracy! Przynajmniej teoretycznie, bo sporo jeszcze do zrobienia w domu. Dzisiaj czas na wielkie zakupy. Idziemy z mezem ok 16 i juz się nie moge doczekać Z tego wszystkiego mi się pomyliło co gdzie i kumu wysłać, ale juz sie poprawiłam i mam nadzieję że i zdjęcia i info o kalendarzu trafi tam gdzie trzeba. Betixi dzięki za kolejne fotki! Fajna ta Mariolka! A jaka śmieszna jak mała była! a kominek to u Ciebie w domu? Zazdroszcze! pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: Do piatku chyba oszaleje 14.12.05, 14:06 kamiba tego hura to ci zazdroszcze też bym tak chciała sobie przypomniec jak to było po pracy byc w domu. Te fotki to wysłałam masowo i nie wiedziałam czy wogule dojdą ale z tego co pisałaś to udało sie!!! a już myślałam będę je wysyłac wiecznie bo troche was jest. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Podziękowania i reklamacje 14.12.05, 15:20 Betixi, dzięki za zdjęcia! Mariolka super! A jakie włosy! Kiedy Ewunia będzie miała takie... Jak pójdzie we mnie to wcale A innych zdjęć nie dostałyśmy! Składamy więc reklamacje. I Magdy strona mi nie wchodzi, ale to pewnie wina mojego programu Pozdrawiamy w ten deszczowy dzień Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Podziękowania i reklamacje 14.12.05, 17:31 Witam! Betixi dziekuję za zdjęcia, śliczna jest AMriolka. Ekoln jak Michał ma w sobotę 20 miechów, to mój Albert też!!!! A w ogóle to mamy zarwaną noc, Albert miał 39,2 stopnie!!! dzisiaj tez gorączkował o 14 była lekarka zbadała go i wszystko jest dobrze( uszy, płuca, gardło, opony, brzuch) A wychodzi mu 8 zębów na raz!!!!! i stąd to wszytsko. Serce mi się kraje, jak patrzę na moją zmęczoną myche. Kończe, potem napisze jak ze zdrówkiem Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Podziękowania i reklamacje 14.12.05, 18:32 Olka też chyba ząbkuje - czekamy na trójki i piątki, bo jest taka marudna, ze jej nie poznaje. No i paluchy caly czas w gebie! Dziś w żłobku był ortodonta. z ząbkami olki wszystko w porządku, dwójki dolne ma troszke krzywe, ale to po mnie ma. Zalecił tez fluorowanie no i nie wiem co zrobic. Poddać sie tej fluoryzacji, czy nie? Moze wybiore sie do jakiegos stomatologa... Dzien mam podly, bo pogoda pod psem. Ide ogladac tv bo adam zabral olke do swojej siostry i mam spokoj w domu Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Podziękowania i reklamacje 14.12.05, 19:33 Hej dziewczyny!!!! No i mam ten internet, ale nie chodiz chyba cały czas, trzeba jeszcze troszeczkę popracować nad nim...czytajcie, mąż musi siąśc i tu wszystko poustawiac. Co do remontów, to Bebicka, ja mam dosc po przeprowadzce, ale urzadzanie mieszkania, to super zabawa...wiec wiele radości z tego powodu. Kordulka, kawusia jedna została porannna z mleczkiem i teog nie zmieniłam. Namietnie zajadam czekolade i to w mega ilościach, taka z truflową masa i whisky....no własnie tylko ta mi smakuje. Dzisja błam u gina, dzidzia z oblczen ma 29 tygodni i 6 dni, a po dzisiejszych wymiarach, pomiarach, wszło, ze jest już prawie 33 tygodniowym szkrabem, i jak powiedziałąm, ze Zuzia urodziął sie szybciej, to lekarz stwierdził, ze tu takze tak prawdopodobnie będzie. Dzieck zdrowe, ja dobre mam wyniki. Dostałam duże rostępy na pupie, u małej tego nie miałam...rzuch zreszta jest inny, mniej przytyłam narazie w nogach, i ramionach niź przy Zuzi, ale kilogramowo to mam wiecej i tak.... a co do Zuzi to posiada juz 18scie zębów, brakuje jej dwóch piąteczek na górze....ma gdzieś 92 cm i waży około 14 kg...moze ciut wiecej...dawno nie wstawała na wagę a wogóle to tu nie mam śniegu, tylko deszcz porażka ślę pozdrówka postaram sie rpzesłać jakaś fotkę malej, chyba ze internet szlak trafi.... spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Reklamacje 14.12.05, 20:29 Składam reklamacje dostałam zdjęcia tylko Zuzi, a chętnie bym pooglądała inne dzieciaczki. Zuzia ładna dziewczyna i jaka duża. Malilka czemu się nie odzywasz??? Dzisiaj złożyłam papiery i teraz muszę czekać do piątku wtedy wszystko się okaże. I dzisiaj postanowiłam trochę odpocząć i nadrobić zaległości na forum. Martynce ostatnio wyszły czwórki, przedtem były paluszki często w buzi ale nie śliniła się. Wymiary Martynki to 86 cm, 11kg i rozmiar buta 22. Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Reklamacje 15.12.05, 00:00 Cześć, Opolanko - cieszę się, że już jesteś z nami spowrotem. Betixi - ty się chyba pytałaś, czy któreś z dzieci jeszcze bierze wit. D3. Moja Inga bierze i będzie na pewno brała do ukończenia 2 r. życia. Bierze Vigantol, a to dlatego, że jeszcze nie zarosło jej ciemiączko. Dziękujemy za zdjęcia Marioli - bardzo ładna dziewczynka. Kamiba - Jasiek jest super, miny też świetne. Za to nie dostałam twojego zdjęcia z nową fryzurą. Bebicka - Mateusz też jest przeuroczy. Super są te zdjęcia w łazience. Monikaps - może na spierzchnięte usta Ewy kup zwykłą wazelinę. Jest dość tłusta i nie zawiera wody. Byłam dzisiaj z Ingą na klkach, aby sprawdzić, czy przypadkiem nie jest uczulona na wełnę. Całe szczęście nie, ponieważ w przeciwnym razie musiałabym kupować nowe kołdry dla mnie i męża. Jednak okazało się, że jest uczulona na jedną bluzę z poliestru, którą kupiłam w 5.10.15. Co dziwniejsze nie jest uczulona na szalik i czapkę, które również są wykonane z poliestru (ale są innej firmy). Tak więc teraz nie wiem, czy jeśli kupię jej jakąś bluzę polarkową, to czy przypadkiem nie będzie na nią uczulona. Podejrzewałam tą bluzę o to, że jest w jakimś stopniu alergizująca i już dawno ją wrzuciłam na dno szafy. Jak widać moje przeczucia się sprawdziły. Lekarz powiedział, że to może być spowodowane jakimś czynnikiem podczas procesu produkcji. Muszę się jeszcze pochwalić, że wczoraj zabrałam moje dziecko po raz pierwszy do fryzjera. Inga była bardzo grzeczna, chociaż fryzjerka musiała się za nią nabiegać po całym salonie. Wzięłam sobie na pamiątkę pukielek włosków, który wkleję Ingusi do albumu. A cała ta przyjemność kosztowała mnie tylko 5 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe ale pogoda, brrrr.... 15.12.05, 13:43 hej pogoda jak w tytule i nastrój trochę też.... długo mnie nie było ale moja przyjaciólka przyjechała na tydzień za Szwecji i utknęłam w realu ;O) uff, przeczytałam wszystkie posty i tak w skrócie : Malilka - do ikei nie jedziemy, odkładamy to na styczeń , na okres wyprzedazy, Natalce chcemy kupić "dorosłe" łożko. Kamiba - odkryłam fajny figloraj niedaleko ciebie (róg wierzbowej i uniwersyteckiej) - może tam się spotkamy??? w te pogody to chyba najlepsze miejsce Mamaaga - zdjęcia dziś wyślę Opolanka - fajnie, że już jesteś Iza- trzymam kciuki za doktorat, a z jakiej dziedziny piszesz? to tyle co pamiętam... u nas mikołajki były pełną gęba... Nati dostała kuchenkę, farmę i lalkę - szaleństwo!!!!!!!!!!! bawi się niesamowicie, jestem bardzo zadowolona ;O)) zaraz sprawdzę pocztę w kwestii zdjęć . Kamiba -zdjęcia Jasia dostałam dzięki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: ale pogoda, brrrr.... 15.12.05, 14:00 Pocztę sprawdziłam - bebicka, betixi- dzięki za zdjęcia!!!!!!! super te kwietniowe słonka nasze!!!!!!!!!! a my w poniedziałek byliśmy z Nacią u fryzjera... i łodziankom bardzo polecam Salon fryzjerski Bajkoland na lubelskiej (przed skrzyżowaniem kilińskiego - przybyszewskiego jadąc od piotrkowskiej). Bałam się że Nati nie da się obciąc i będzie wrzask, a wrzask był przy próbie wyjścia. Natka siedziała na słoniku, oglądała kubusia puchatka, pani po strzyżeniu nalepiła jej kolczyki na uszy, a potem był basen z pileczkami i rysowanie.No i jak tu wyjść przy takich atrakcjach. aha salon jest też dla dorosłych, czyli dziecię się bawi a mamusia (lub tatuś) pięknieje... polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: ale pogoda, brrrr.... 15.12.05, 15:25 no i mialam tyle napisac i zaczelam czytac inne watki i zapomnialam acha opolanko dostalam do Ciebie puste meiele bez zdjec Zuzi, wiec reklamuje do poprawki sluchajcie moje kochane dziecie, ktore naprawde jest teraz kochane i cudowne i wspaniale sobie zostawszy polozone do lozeczka nakrylo sie kolderka wtulilo pysia w sowja smierdzaca ukochana maskotek i poszlo spac A ja przypominam sobie co bylo dwa tygodnie temu, jego wycia, zloszczenia sie, kompletny brak apetytu - a ja jak glupia a nie matak co powinna miec intyuicje , zamiast od razu wiedziec ze jest chory wymyslalam bunty dwulatka, robaki i inne jakies. grrr jak widac intuicja nie zawsze nam dobrze podpowiada, moja bidula calyc zas byla chora, zle sie czula...ech nie juz zacznie gadac co bysmy sie dogadali bo na razie roznie z tym bywa. Acha piertwsze uderzenia w sciane byly u nas w mieszkanku i zalamka, jak to w starym budownictwie pukniesz jedna sciane a caly dom sie posypie no tak zle to jeszcze nie ale juz widac ze rozrasta nam sie zakres prac, ech a sciana ta ktora miala byc nosna nosna nie ejst a ta ktora miala byc dzialowa okazuje sie byc nosna fajnie co... a to dopieor dwa dni. Buziaki a ja zmaiast korzystac z czasu kiedy mLODY SPI OBIJAM SIE NA FORUM PA MARASKA no i jeszcze mi sie na koniec Capslock wlaczyl sorki Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: ale pogoda, brrrr.... 15.12.05, 16:09 Witam! Pogoda nie sprzyja rozpisywaniu się, i w ogóle nie mogę sie skupić Albert już lepie, tzn ma gorączkę ale około 38. Nocki kiepskie, chociaż teraz troche spaliśmy. Dzisiaj były próbne matury, jutro sie dowiem ajke je zobacze czy były trudne. Kamiba dzieki za paczkę!!!!!!!!!!!!!! Jak Ja mam Ci sie odwdzięczyć?? Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Jaworka i nie tylko 15.12.05, 22:35 Jaworka! Święta to taki czas kiedy dajemy sobie prezenty, więc cieszę się że chociaz malutki prezent mogłam Ci sprawić! Pearl - mam nadzieję, ze przesyłaka do Ciebie też dotarła! winie u Ciebie będzie lada dzień bo wysłałam jeden,albo 2 dni później. A Poczta Polska trochę chyba dużo pracy przd świętami ma bo prorytety do tak szybko jak powinny nie docierają! A ja dzisiaj Wigilie w pracy miałam - było sporo jedzonka i winka dużo, i wesoła do domu wróciłam. Jutro mam Wigilie babska z koleżankami, w sobotę też mnie w takiej psychotronicznej szkole na Wigilie zaprosili, a w niedzielę wogilia w schronisku dla zwierząt, kiedy ja zrobię porządki? pozdrawiam spokojnej nocki Kamila - Jasiek Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 Re: Jaworka i nie tylko 16.12.05, 00:54 Pearl jest od wczoraj w moich okolicach aktualnie, więc przesyłkę zobaczy dopiero chyba po świętach czy nawet nowym roku Tak czy siak na nią czeka bo nawet dzisiaj o twojej wspaniałomyślności rozmawiałyśmy kamiba Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: Jaworka i nie tylko 16.12.05, 08:44 piątkowo w końcu!!! ja właściwie też miałabym wielką prośbę do "kamiba" - kochaniutka, czy mogłabyś mi też przesłać płytkę z teletubisiami. jeśli to nie byłby problem dla ciebie, daj znać prześlę ci namiary do siebie. ja ostatnio sama chciałam skopiować ale w płycie były jakieś zabezpieczenia i się nie udało laseczki! wczoraj byłam u gina. zapisał mi kolejną partię cilestu, ostatnią przed staraniami o drugie dziecko także jak nic się nie zmieni starania zaczniemy gdzieś od maja ) już się nie mogę doczekać zaciążenia )) czy któraś jeszcze będzie myśleć o powiększeniu rodzinki? tym radosnym akcentem kończę, życząc aby piątek minął szybciutko ) pa! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Jaworka i nie tylko 16.12.05, 09:50 Cześc kochane, czytam na bieżąco, ale z pisaniem ciężko, zwłaszcza że młodzież coraz częściej się buntuje i nie śpi w dzień i wtedy to już kompletnie nie mam czasu na forum. Opolanko cieszę się, że wróciłaś, już się bałam, że może urodziłaś przed terminem, na szczęście to tylko problemy techniczne Przed Magdą i wszystkimi mamami 2in1 chylę czoła- chyba ja jestem jakaś kiepska w organizowaniu sobie czasu, ale jakbym miała do oporządzenia dwójkę dzieci to chyba wylądowałabym w wariatkowie Krodula- to tak przy okazji co ja myślę o powiększeniu naszej rodzinki- NIE NIE i jeszcze raz NIE! ) A tak przy okazji, bo bardzo mnie temat interesuje- Magdo i Opolanko- kiedy zamierzacie zaczą uczyc dzieciaczki ang/niem i w jaki sposób??? Na głęboką wodę w lokalnym przedszkolu czy jakoś inaczej? Ach, dziś wstaliśmy po 9.00, są jakieś plusy braku drzemki w dzień Moniko, wielkie dzięki za Krecika, mały właśnie siedzi i ogląda i z zachwytu macha łapką, jakbyśmy mogli się jakoś odwdzięczyc to daj znac. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 16.12.05, 10:45 No malilka NARESZCIE! Dzis rano jak jechałam do pracy to myślałam że muszę Ci esesmana wysłać żebyś dała jakikolwiek znak A tu prosze jaka niespodzianka. Moje dzieko się cofneło i na razie woła na nocnik tylko jak idzie kupa. Przy sikach temat totalnie olewa Malilka ja mam takie samo zdanie na temat drugiego dziecka - na razie NIE! Tym bardziej że jak się wyprowadzimy, to bedziemy sami, bez pomocy babci. No i tym bardziej, że jestem na wojennej ścieżce z teściową! Zrobiła nam taką scene przed imieninowym obiadem Olki w niedziele, że zapakowaliśmy żarło i pojechaliśmy do mojej mamy. Mówie Wam, zawsze ją chwaliłam, ale teraz wyszła z niej prawdziwa teściowa! Co za baba! Całe szczęście że sie wyprowadzamy. Aha i wiecie co było najgorsze, ze jak wróciliśmy to ona zachowywała się jkby nic sie nie stało. Dała upust swoim emocjom, oczyściła się i liczy teraz na to że będzie ok. No kurna jak tak można??? Moja mama się zdenerwoała i tyle.... Ech tak jak powiedział mój brat: dwie gospodynie pod jednym dachem to o jedną za dużo. Matko a kiedyś myślałam, że to tylko takie gadanie, że laski sie nakrecaja na teściowe, a tu prosze jaki kwiatek! Juz licze miesiace do wyprowadzki.... No ale co tam. Dzis mamy wigilie firmowa i trza sie cieszyć. Aha i olka też chora! Jak nie urok to sraczka! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 16.12.05, 13:42 Moje dziecię leży w łóżeczku i coś tam gada, zobaczymy czy zaśnie. Codziennie go wkładam do łóżeczka w porze spania, nawet jeśli nie zaśnie, to chyba trochę odpoczywa i się wycisza jak sobie poleży z pół godzinki, no a potem dalej zabawa. Wytrzymały jest ostatnio bardzo- potrafi spac 22-7.30 (tak późno idzie spac jak skadś wracamy) i następnego dnia bez drzemki w dzień zasuwac do 20.00. Ruszyły ostro dolne piątki (mały ma komplet 1-4 od dawna, piątki żadnej). Od jakiegoś czasu ślinotok, paluszki pchane do gardła, wczoraj śluzowate kupska, no i typowo "ząbkowa" noc- pół godziny po zaśnięciu z sypialni rozległ się wrzask, trudno to zakwalifikowac do płaczu, choc fontanna łez tryskała (cała piżamka była mokra) i moje biedne dziecię krzyczało tak głośno równo przez 55 minut. Strasznie mi go było szkoda, nosiłam, przytulałam, śpiewałam, głaskałam, ale nic nie pomagało, zresztą sam mówił i pokazywał, że bolą go ząbki. A jak już zasnął, to się wybudzał co kwadrans z jękiem/krzykiem/płaczem i tak do północy, na szczęście potem już spał do rana. Już nie pamiętam kiedy mały się obudził wcześniej niż rano i od razu mi się przypomniało jak to było przez pierwszy rok jego życia i stąd te moje refleksje odnośnie następnego macierzyństwa. Kocham swoje dziecko nad życie, ale im jest starsze tym większa we mnie niechęc do ponownego oderwania od świata na rok, uwiązania przy niemowlaczku, karmienia w nocy itd. Czasem jak Was tu czytam, to czuję się taka gorsza, zachwycacie się swoimi kolejnymi ciążami, zazdrościcie ciężarówkom, planujecie następne dziecko, a mnie to na razie tylko przeraża... Chciałabym miec kiedyś drugie dziecko, ale czasem myślę, że nie powinnam, bo powody mam wyłącznie egoistyczne- żeby mały miał rodzeństwo, żeby nie był kiedyś samotny tylko mógł liczyc na wsparcie rodziny (którą osobiście cenię najwyżej), żebym ja miała kiedyś wsparcie, żebym miała na starośc dzieci, wnuki... A tak z bardziej przyziemnych tematów to mały pokochał nocnik miłością wielką i namiętną, ciągle chce na nim siedziec, w ubraniu i bez, i czytac na nim książeczki. Potrafi siedziec na nocniku pół godziny i popłakac się na próby zabrania go z łazienki. Dodam, że NIC w ten nocnik nie robi, po prostu na nim siedzi! Ostatnimi czasy lego jakby bardziej w odstawce, klocki też, na pierwszym miejscu jest czytanie, które zajmuje nam spokojnie z 3h dziennie. Mam tego serdecznie dośc, bo po godzinie czytania boli mnie gardło i jestem znudzona na maksa, ale młody jest niezmordowany. Oprócz czytania na topie jest pranie, "wlewanie" płynu do prania, płynu do płukania, zwłaszcza że może się bawic prawdziwymi opakowaniami. No i zaczął też zabawy na niby, na początku myślałam, że mi dziecko przynosi maciupeńkie paproszki, a to były kanapeczki zrobione dla mnie, sok też dostałam Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 16.12.05, 14:10 malilka mogłąbym się podpisac pod Twoją wypowiedzią o powtórnym macierzyństwie! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 ciągle pada :-)) 16.12.05, 15:55 Hej dziewczyny. Przede wszystkim dzieki za zdjęcia Natalki, Mariolki i Zuzi , śliczne dziewczynki ... a loczki Zuzki mnie powalają Kamiba dziekuję za informacje o kalendarzu, chyba jednak podaruje sobie ... zostało juz za mało czasu a ja nie potrafie się zdecydowac jakie wybrac fotki ... juz mysle o kubkach na Dzień Babci i Dziadka . Fryzurkę masz fajową, odważną ... zastanawiam się czy masz dużo układania codziennie czy nie jest to fryzurka zbyt wymagająca. Inia chciałam zapytac jak jest z pieluchowaniem i nocnikowaniem u was w żłobku, czy panie wysadzaja Olkę i pilnuja czy mała biega w pampersie??? Mała zaczeła kumac o co biega z nocnikiem a ja nie wiem jak się za to zabrać, chyba za leniwa jestem żeby puszczac ja bez pieluchy ... no i na to ćwiczenie miałabym tylko soboty i niedziele ... A i jeszcze o złobek, czy dzieci wychodzą codziennie na spacery??? U nas niestety nie (Matylda jest w młodszej grupie) ... i jesli tylko jest ciepło dzieci bawią się na tarasie ale spacerów brak. Wiosną zmieni grupę i wtedy bedzie inaczej... Kupiłam dzisiaj małej poscielkę do łózeczka dla lali ... miniaturka zestawów dla naszych dzieciaczków, juz nie moge sie doczekać jej miny jak odpakuje prezenty gwiazdkowe ... z drugiej strony potrafi zabawic się byle czym ... ostatnio odwróciła taboret do góry nogami, połozyła poduszkę, Jasia (to taka mała laleczka po mamusi), przykryła go pieluszka tetrową, bujała go i śpiewała mu do snu ... no ale mamusi marzyło się prawdziwe łóżeczko ... Któras z Was pisała o książeczce "Kraina misiów" ... tez uważam ja za rewelacyjną, oglądałam ale zdecydowałam sie na "Wielka księgę Świąt Bożego Narodzenia" z tej samej serii ... mała dorwała ta ksiazeczke u koleżanki i nie chciała sie od niej oderwać, jest tam bardzo dużo róznych szczegółów, dzieciaczki mogą szukać różnych "elementów" , mozna tez wymyslac rózne historyjki - brak tekstu. Malilka, Inia ja tez się boję tego "kolejnego macierzyństwa" ale chyba jeszcze bardziej sie cieszę ... ) i wiem, że jeżeli odkładałabym TO na później zrobiłabym się wygodna, wróciłabym do pracy i pewnie juz bysmy sie nie zdecydowali a tak za ciosem ... ) mam tylko nadzieję, że Matylka pokocha siostrzyczke i że nie poczuje sie odtrącona ... to chyba martwi mnie najbardziej (no może poza samym porodem, którego boje się chyba bardziej niz za pierwszym razem...) ... no i czas płynie nieubłaganie, lada dzień stuknie mi 30!! Acha czy któraś z Was ma może Nodiego albo Ulicę sezamkową na płytkach, u nas fascynacja Teletubisiami była krótkotrwała ... na szczeście hehe. pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Hura 16.12.05, 16:27 Spiesze tylko donieść że mam przewód otwarty, Strasznie się cieszę Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: Hura 16.12.05, 16:35 Izabela_p25 gratuluję!!!!!!!!! Jak wysyłałam post .. wiedziałam, ze o czyms zapomniałam ... przeciez czekałaś na wieści do piatku )) ....a z jakiej dziedziny ten doktorat??? Możesz się pochwalic??? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: Hura 16.12.05, 16:36 Gratulacje, gratulacje i chylę czoła - jestem pełna podziwu!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Hura 16.12.05, 19:52 hej ja takze spiesze z gratulacjami, to moje ciche marzenie, o któym mocno mysłałam swego czasu, rozmawiałam ze swoją panią doktor, i miałam dużo ustalone, ale wyjechaąłm za swoja miłościa, oczywiscie nie żałuje...a trudno pisac o czymś kiedy sie nie jest na miejscu, znaczy w kraju...a własnie jaka dziedzina jest w kręgu twych badan...????? Malilka z tym macieżynstwem to nie wiem jak będzie, bardzo sie ciesze, i mysle, ze jak tyle kobiet dało sobie rade to dlaczego ja nie, wiem że bedzie to rozwijające i dla Zuzi i dla drugiego bobasa....kwestia tylko dobrego zorganizowania sie , to jeszcze sie ma czasu dla siebie dużo i dużo. Kordulka, fajnie że sie tak zdecydowałaś, mam nadzieję, że starania szybko zostaną docenione przez naturę dosyć szybko. uciekam, bo musze porobić trochę karteczek jeszcze na święta... spokojnej nocki babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Hura 16.12.05, 19:54 a co do jezyka angielskiego, to bardzo bym chciaął, aby zuzia sie jego uczyla, niemieckiego sie osłucha, i w zależnośic ile tu zostaniemy,pojdize do przedszkola to takze zakuma, a po angielsku to staram sie czasem do niej cosik mówic, na zasadzie słowek, ale tę cześć pozostawiam mezowi, bo mój angielski pozostawia wiele do zyczenia...sa tu przedszkola angielskojezyczne, ale kosztują 6000 euro za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Hura 16.12.05, 21:03 Witam! Izabela moje gratulacje, tez pytam jaka to dziedzina będzie przyszłęj pani doktor? Ja odreagowuję od moich głabów, a może to ze mną coś nie tak, bo mnie nie słuchają. Cięzka sprawa takie uczenie Wszystkim starającym sie życzę powowdzenia. My narazie pasujemy Takie było założenie, po pierwszym dziecku ja wracam fdo pracy. Zresztą finansowo z drugim szkrabkiem nie dalibyśmy rady. Ale gdydby był/ła to wszystko by sie dało. A z macierzyństwem to rzeczywiście złożona sprawa... Mąż wszedł, wracamy dooglądania Lost!! AA Albercik już nie ma gorączki, ale marudzi i nie je Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 żłobek 16.12.05, 21:57 1. panie wysadzają olke jak zawoła ale nie pozwalają jej boegac bez pampersa, no i dlatego nastapilo cofniecie... 2. na spacerki wychodza jesli tylko nie pada i nie jest zbyt mokro. Iza serdeczne gratulacje! Podziwiam i zazdroszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Sobota!! 17.12.05, 12:14 Witam moje dorogie panie!! czyżbyśmy były tak pochłonięte sprzątaniem, że nie mamy czasu na forum?? Nie może tak być!! Ja jesytem tu na chwilkę, bo właśnie wypiłam kawkę i pedze coś psprzątać: (Wczoraj bylliśmy na zakupach i nie ammy jeszcze prezentu dla mojej mamy i taty, mojej siosty i teściowej i ja kompletnie nie wiem co kupić i kiedy kyupić, to jest problem. Albert ,ma niby mniejszą gorączkę, ale robi obrzydliwe śluzowate kupy, co chwilkę zmiana pampersa. Lekarka mówiła, że jak do poniedziałku nie zejdzie mu gorączka, to ona musi go zobaczyć. Oby jakoś mały z tego wyszedł Pobudka moje drogie, jak następnym razem zajrze na forum, to nasz post ma byuć na samej górze Razem młodzi przyjaciele!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Sobota!! 17.12.05, 15:04 Dzięki za zdjęcia dzieci. Są śliczne. Mariolka i Zuzia mają niesamowitae włosy. Nie mówiąc już o Szymku Wini. A Jasio ma super listopadowe zdjęcie. Maraska, zdjęcia Matiego nie dotarły. Iza gratuluję! I nie będę oryginalna, że bardzo Ci zazdroszczę. Może nie pracy która jeszcze Cię czeka ale tytułu, który niebawem uzyskasz A u nas czas płynie jakoś tak strasznie szybko, że nawet na forum nie zaglądałam. Wreszcie poukładałam sobie swoje sprawy językowo, Nikodemkowo, domowe. Chodzę na lekcje z mężem i dodatkowo biorę korki z Nikiem Spotykam się z innymi mamami na zesłaniu i jest lepiej. Poza tym od zeszłego tyg wzięłam na parę godz. tyg panią do Nika, tak więc na czas niektórych lekcji mogę byc tylko uczniem, a nie mamą. Brakuje mi jeszcze bycia kobietą, ale może z czasem i to przyjdzie A w kwestii przedszkola, to dowiedziałam się, że tu dzieci chodzą niezależnie czy są zdrowe czy chore. Jeśli chore to mama przyprowadza dziecko z lekami, antybiotykami i rozpiską co o której ma być podane. Więc nie dziwię się już dlaczego mój Nikodem (z obniżoną odpornością) ciągle był chory! Może spróbujemy ponownie od wrzesnia przyszłego roku... Teraz zastanawiam się nad świętami w Polsce. Z powodu oszczędności mieliśmy zostac tutaj ale udało nam się wyhaczyć bilety z promocji no i chyba jednak polecimy )) Zdecydujemy pewnie na dniach. Prezentów nie mam żadnych... Czas się za to zabrać. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Sobota!! 17.12.05, 19:26 Ale tutaj pustki ! Chyba wszystkie biegacie jeszcze za prezentami. My dzisiaj też się wybraliśmy na zakupy, ale w centrach handlowych tłumy nieprzeciętne i postnowiliśmy wrócić do domu. Na zakupy pojadę pewnie we wtorek, może będzie trochę luźniej. Wczoraj moje dziecko mnie rozczuliło. Ingusia spała po południu 2,5 godziny (co jej się już dawno nie zdarzyło). Postanowiłam ją obudzić, ponieważ wiedziałam, że potem będę mieć problemy z uśpieniem wieczorem. Przez pół godziny próbowałam ją obudzić i w końcu się udało. Wzięłam Ingę na ręce i przeszłam do dużego pokoju. Moje dziecko jednak zeszło z moich rąk i pobiegła spowrotem do sypialni. Tam wspięła się na krzesło (które stoi przy jej łóżeczku) a z niego przez poręcz weszła do łóżeczka. Następnie przykryła się kołdrą i tak leżała przez 20 min. Na moje pytanie, czy chce wyjść odpowiadała zdecydowanie: NIE. W ogóle moje dziecko ostatnio strasznie po nas papuguje. Jak myję zęby, to ona również musi dostać swoją szczoteczkę i również próbuje sama sobie je myć. Dzisiaj jak szłam do ubikacji i powiedziałam Indze, że mamusia idzie siusiu, to ona pobiegła po nocnik i razem z nim czekała pod drzwiami łazienki. Muszę zaznaczyć, że Inga nie potrafi jeszcze korzystać z nocnika i do tej pory myślałam, że ona w ogóle nie wie do czego on służy. Zauważyłam również, że idzie jej górna trójka. Spokój był od sierpnia, więc teraz pewnie zęby ruszą pełną parą. Do tej pory mamy tylko 1,2 i 4. pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Malilka 19.12.05, 20:42 Malilko Krecika widziałam w Lidlu, płyta za 9,99 chyba i możemy się usmiechnąć o nowe fotki Maciusia, bo nic nie dostaliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 17.12.05, 19:50 no tak świąteczne zamieszanie w centrach handlowych jest straszne. Całe szczescie ze tesco jest 24 h na dobe czynne wiec pojade pewnie na zakupy jak co roku o 23 i bedzie luzik.... a u nas zaczeło się: "a cio to ?" jadac ze żłobka do domu (3 minuty drogi) słyszę to pytanie 40 razy! juz sie boje momenty gdy nauczy sie mowic "dlaczego" brrrrrrrrrrr czy wasze dzieciaki konstruuja juz zdania? Olka juz cos tam kombinuje potrafi powiedziec "mama tata bam" co oznacza mam tacie rzuciła piłke czy mamy ma tata pisiu pisiu co oznacza mamy nie ma a tata rysuje (na pytanie babci gdzie sa rodzice). No i olka zaczela tez odmieniac: Oja Oji Oje, mama, mamy, mame itp. dzis caly dzien sie obijam i leze w łozku. Chora jestem. tatus wyemigrowal z dzieckiem na wigilie do znajomych a ja caly dzien "nicnierobie". Miodzio! Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 17.12.05, 22:10 No tydzień do Wigilii... dla mnie ulubiony czas przygotowań, zakupy już załatwione ( tak jak inia - tesco nocą - taka nowa,świecka tradycja ze względu na godziny pracy radka i brak tłumów). Przed nami ubieranie choinki (to co tygryski lubią najbardziej...) i przygotowanie paru potraw na wigilię. My tradycyjnie - o 16 u mamy radka, o 19 u moich rodziców. aha, wysłałam do was maile w sprawie bartusia i agi, w niedzielę na polsacie ma być program z serii fundacja polsatu właśnie im poświęcony. niestety nie wiem o której, wiem, że w trakcie tego programu będzie można wysyłać sms-y. Spadam, bo mój raduś zrobił kolacyjkę, mniam... a nati chyba wypatruje mikołaja (mówi kola) bo jeszcze nie śpi.... ech po matce to dziecko taka sowa, a po tatusiu ranny skowronek - buuuuuuuuu- straszna mieszanka pozdrawiamy przedświątecznie - anita i talka Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 17.12.05, 22:13 aha - ten program to nie w tę niedzielę a w następną Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 17.12.05, 22:55 ja tylko na chwileczkę. Wrzuciłam parę zdjęć Ingusi, zapraszam do oglądania. Zdjęcia są w sygnaturce. Można tam zobaczyć nową fryzurkę Ingi. Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: Życzenia świąteczne 18.12.05, 00:07 dziewczyny złożę juz życzenia bo święta tuż tuż a po świętach lenistwo mnie ogarnie więc: życzę Wam moje drogie smacznego żarcia, pod obrusem sianka ,dzieleniem się opłatkiem ,fury prezentów, kolend śpiewania i spełnienia marzeń. W nowym roku, fury pieniędzy, sukcesów w pracy, szczęścia w rodzinie , tym, którym ma się powiększyc rodzina aby poród przebiegł bez powikłań i żeby to był dzień równie piękny i cudowny jak dzień narodzin waszych 1-wszych pociech, aby maleństwa były zdrowe, silne i pogodne , a tym, którzy dopiero planują również życzę powodzenia w planowaniu. powodzenia i dosiego roku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Życzenia świąteczne 18.12.05, 09:33 A my dziś mamy śliczną pogodę. Słoneczko świeci, śniegu niestety niewiele, więc z nowo zakupionych sanek niestety nici, ale na spacer pójdziemy obowiązkowo. Moje dziecko właśnie biegało z gołą pupą ale tata nie wytrzymał no bo przecież "całe mieszkanie zasika!" Jak mi się uda dodam w końcu jakieś aktualne fotki! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Życzenia świąteczne 18.12.05, 22:42 widzę, że Was wszystkie pochłonął szał zakupów w niedzielę handlową )) A my trochę poimprezowaliśmy u sąsiadów i oczywiście nie zdążyłam uaktualnić zdjęć. Jutro jedziemy do pani alergolog. Ciekawe co powie nowego?! Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 10:46 Hej... u mnie z aoknem zielone chodniki, i plucha....w domciu stoi już choinka, która ubieraliśmy w sobote. Pierwszy raz, to nasza choinka, moja męża i zuzi....śwęta u nas....Moja mama dzisiaj przylatuje, jestem szczęsliwa, potem mój brat i na koniec rodzinka meza.....Bardzo sie ciesze, chociaz wiem, ze to pierwsze śiweta bez taty ..przy stole...bo tatus mój jest!!!!!! Zuzia, mówi, z e prezent przyniesie Mikołaj, a jja jej tłumacze że gwiazdka, która jest na niebie, to mala mówi, tam gdzie dziadek.....Co do składania zdań, to takze próbuje mówic kilka słów w jednym ciągu, i mają one logiczna składnie....co bardzo mnie cieszy. Siusiu robimy czasem do pampersa, czasem do bikacji, kupę już prawie tylko na kibelku.....mniej przebierania. Lubi skubana ogladać taką bajeczkę o małym misiu, czasem wydaje mi się, ze za długą siedzi przed telewizorem...ale w taką pogode cały dzień czytac książeczki, to mnie takze trudno wysiedzieć, a brzuszek coraz wiekszy. Co do prezentów, to nie mamy dla mojej mamy i taty męża, a no i dla Zuzi, ale tu nie będzie problemu...muszę, jeszcze cosik poszperac po sklepowych półkach. Miłego dnia....to ostatni poniediząłek przed wigilią...hura!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 14:44 A my jednak zostajemy. Niby się oswoiłam z tą myślą a jednak mi smutno. Mąż ma za dużo pracy i nie może sobie pozwolić na urlop (przynajmniej tak mu się wydaje). Mateusz i Maciuś pięknie wyszli na zimowych zdjątkach Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 15:30 przeczytałam co naisała Jagna i już miałam krzyczeć (!) że jak to zimowe zdjęcie?Ja nie dostałam, ale roztropnie zajrzałam do skrzynki, a tam są! Cudowne zimowe chłopaki!!! a i wcześniej obejrzłam sobie fotki Mai - ale laska! A w dorosłych butach super i w nowej fryzurce A z tymi okularami to jakaś moda? Maciuś ma i Maja ma... a my nie mamy...buuuuu Ja mam totalne urwanie głowy w robocie , marzę o piątku i nie wiem jak się wyrobię... Jak nie padnę to zajrze wieczorkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 16:10 Opolanka - proszę mi szybciutko przysłać zdjęcia Zuzi. Kordula A odnośnie Teletubisiów to adres na maila poproszę Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Życzenia świąteczne 19.12.05, 20:25 ja tylko szybciochem. Byliśmy u alergolog i jednak będziemy robić testy. Jesteśmy umówieni na 20 stycznia, mamy odstawić tydzień wcześniej allertec, dlatego nie mogliśmy ich zrobić teraz, bo wynik byłby zakłamany! A ja i tak nie wiem co o tym myśleć, no bo niby takim małym dzieciom testów się nie robi. Biegnę obejrzeć zdjęcia! i do pracy, bo musiałam dziś wyjść wcześniej a zaległości... Jagna szkoda, że jednak nie przyjeżdżacie ale pomyśl sobie, że spędzicie te święta z najukochańszymi dla Ciebie osobami )) Poza tym dziś sobie uświadomiłam, że za tydzień o tej porze będzie już po świętach ;-(((( A ja mam tyle roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Zdjęcia 19.12.05, 20:33 Witam! Jestem tylko na chwilkę, malika dziękuję za zdjęcia!!!!!!!!!!! I innymn też,a el musż eje pokatalogować, bo mam bałagan na skrzynce. Aaa ja Wam nie wysłałam zdjęć Alberta, bo wrzuciłam do stopki!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Zdjęcia 19.12.05, 20:43 Szkoda Jagna, że zostajecie na święta w Portugalii, ale najważniejsze że spędzicie je w trójkę, czyli z najbliższą rodziną. Ja jeszcze nie składam życzeń, bo nie znikam. Jestem ciągle w stanie koncentracji, przed świętami mam jeszcze cztery rozmowy w sprawie pracy (w tym jutro musze jechac do Warszawy na dwie), może w końcu coś z tego wyjdzie, zwłaszcza że w dwóch firmach to już będzie trzecia rozmowa z kolei. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Zdjęcia 19.12.05, 20:56 malilko to trzymamy kciuki, żeby ci się powiodło, to byłby twój taki prywatny prezent na gwiazdkę, nowa praca, powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Zdjęcia 19.12.05, 21:09 Oj przed gwiazdką to na pewno nic sie nie wyjaśni, ale może na nowy rok? choć już kompletnie się na nic nie nastawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 19.12.05, 23:41 Ja tez tak tylko na szybciocha, chcialam doniesc ze zyje... jeszcze z czytaniem jestem na biezaco ale na pisanie juz brak czasu. Remont mnie jak na razie dobija, czego sie robotnicy nie dotkana okazuje sie workiem bez dna w ktory trzeba ladowac i ladowac... zachcialo sie nam, glownie mezowi mieszkania w starym budownictwie... glowa mi peka. Do tego zaraz Swieta w obecnym mieszkaniu balagan katastroflany ani nie ma czasu ani mi sie nie cche sprzatac.. ja chce siedziec pakowac prezenty miec swiet spokoj sluchajac koled... mzoe za rok. buziaki Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 13:11 Jestem dzisiaj pierwsza??? i to o tej porze... aj chyba wpadlyscie na dobre w wir swiatecznych zakupo-porzadkow. Zazdroszcze. tyle powiem. Ja na razie w pracy, co wbrew pozorm jest dla mnie wythcnieniem, chcoiaz humor mam takiz e tylko chodze i komu by tu przylac. Mlody dzisiaj wstal o 6.30, marudny byl jak malo kiedy, juz dawno nie nasluchalam sie takich rykow i wrzaskow. Albo go ostatnio przechwalilm, moze znow odezwala sie "magia" forum, albo jakies chorobsko mi sie szykuje. Do tego maz mnie najpierw wkurzyl (delikatnie mowiac) wczoraj, dzisiaj jeszcze dolozyl rano, teraz jeszcze dolozyl raz. Do majstra nie mgoe sie dodzwonic bo zostawil komorke w domu a na "budowie" glucha cisza i nikogo nie ma. Sluchajci zaraz mnie normalnie szlag trafi albo cos nie wiem. Juz sie dzisiaj zdazylam poryczec. mati przybiegl do mnie i zaczal mnie pocieszac robil mi aja zaczepial z usmiechem...kochany potrafi byc W zoladku mam jedna wielka kule z nerwow, jestem zalamana, zdolowana, ryczec mi sie chce, balagan w domu iscie nie przedswiateczny, mam dosc. I przepraszam ze sie Wam tak wyzalam ale nie ma gdzie, moja psiapsiola od wyzalania sie wyjechala do Egiptu...takiej to dobrze a ja wychodze z siebie i oooo. Zachcialo mi sie remontow. W pracy koledzy mnie chcieli pocieszyc i sobie zazartowali ze moze zrobimy sobie dwie sypilanie w nowym mieszkaniu. A dla mnie to wcale nie ejst taki glupi pomysl. jak tak dlaej pojdzie to nowe mieszkanie juz zueplnie rozwali nasze malzenswto. W koncu ile mozne wytrzymac...Bozeeeeeee faceci.... napiszcie cos jak sobie poczytam to mzoe mi sie polepszy bo jak na razie to labo zaczne zalewac lzami klawiature, albo pojde sie powyrzywac na studentach nigdy nie cierpialam takich bab co to przychodzily na zajecia i wyladowywaly swoje frustracje,,,grrrr Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 bebicka trzymaj się 20.12.05, 13:29 mówi się że są trzy poważne kryzysy w małżeństwie. Jeden na początku po ślubie, drugi po dziecku a trzeci właśnie przy budowie czy remoncie. Jeśli przeżyjecie ten, to już na wieki razem))))) Chociaż swoją drogą nie wiem czy to takie pocieszające)))) to "na wieki razem" - oczywiście.... Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 13:32 no i dlatego kupiłam nowe mieszkanie.... współczuje szczerze! Ale pomysl ze jak sie wprowadzicie to dopiero bedzie super! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 14:46 hehehe lgosia faktycznie nie wiem czy to pocieszajace..to "na wieki razem" o rany... ale humor i tak mi sie poprawil, nie ma to jak mile slowo, po prostu. no i moi studenci. Fajni sa, brrr az sie boje myslec co bedzie przy wystawianiu ocen. Ale to w przyszlym roku bede sie martwic pozniej. A co do meza i mieszkania to zdaje sobie sprawe ze to specyficzna sytuacja a on generalnie latwego charatkeru nie ma, jedna z meczacych cech to jego perfekcjonizm i zasada ze wszystko musi isc zgodniez jego planem. nie znosi jak cos odbiega od normy, nie uklada sie tak jak powinno... zlosliwa jestem ale z pewna satysfakcja mysle jakie to musi byc frustrujace dla niego. Gdyby tylko mnie tak nie dotykalo. Najchetniej bym chciala zeby wyjechal, zrobilabym ten remont na spokojnie, denerwujac sie 90% mniej a tak zaraz chyba zaczne lykac jakies kropelko walerianowe. inia a wiesz z tym wprowadzeniem sie to tez roznie moze byc, bo jak juz tak sie na siebie nawarczymy to potem nie bedziemy mogli wyjsc na prosta i co?? tego sie wlasnie obawiam. Wiecie co mnie boli ze zazwyczaj ludzie skacza z radosci jak maja nowe mieszkanko - patrz inia ciesza sie wieszajac nowe firanki itp a u mnie to juz zadnej radosci nie ma tylko marzenie zeby to skonczyc i miec swiety spokoj nie wazne czy mi sie ebdzie podobac, czy bedzie tak jak cche, byleby to miec za soba. Przykre nie...ech musze sobie jakos poprawic humor, chyba wybiore sie i kupie sobie spodnice ktora mam upatrzona i czatuje na przecene...ale z drugiej strony jak ja potem przecenia to znowu mnie szlag trafi ech to na razisko Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 14:52 Bebicka wpspólczuję, u nas wszelkie remonty to też okres baaaardzo burzliwy, tak więc rozumiem i trzymam kciuki o by jak najszybciej udało się Wam skończyć. Właśnie wróciłam z zakupów świątecznych i lipa nie kupiłam nic co rok obiecuję sobie ,że załatwie to wcześniej i co rok to samo , czyli bieganie w ostatniej chwili. Co do porządków , jestem głęboko w lesie, co prawda umyłam okna, ale Igor powyglądał parę razy i mogłabym myc znowu, na wielki porządki się nie szykuję, mam tylko nadzieję,że uda mi się choć trochę ogarnąć ten bajzel. Lidszu , Opolanka śliczne te Wasze Dziewczyny a Albert jak zawsze przystojny Zdjęć Maćka i Michała nie dostałam, Marioli tez Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 15:32 Hej Bebicka, moja kolezanka mawia...Co nas nie zabija to nas umacnia....zoacyzsz, po remoncie, bedziecie związkiem nie do ruszenia...jeszcze troszeczkę siły pod koniec roku, ślę ci mój optymizm,........... Dziewczyny chłopaki wspaniałe, a ta zima na zdjeciach super, ja tutaj raczje nie uraczę śniegu...uuu.Nasze pociechy są juz takie dorosle, kiedy to wsyztsko sie zmieniło, jeszcze niedawno ledno raczkowały, a teraz chodzą po snieżnych zaspach. Zresztą ja juz takze na końcówce ciazy, luty z a chwilkę i raczej ten początek.. Mama moja jest juz u nas, więc bawi sie z wnusia,a ja mam chwilkę dla siebie... Pzodrówka z Niemcowni Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 20.12.05, 23:29 A co tu dzisiaj taka cisza w koncu nie weekend ani jeszcze Swieta... donoszac z placu boju w domu cisza, chcoiaz powietrze geste, obchodzimy sie z mezem dookola zamieniajac sporadycznie jakies zdanie glownie dotyczace Mlodego. nawet mi to odpowiada, przynajmniej mam spokoj jakos to trzeba bedzie pozniej naprostowac, anjpewniej mu przejdzie i zacznie sie normalnie zachowwywac jak zazwyczaj. A w miedzyczasie spobie przejrzalam i wychodzi mi ze mam juz wszystkie prezenty poza tym dla Mlodego. Zamowilam w merlinie no i prosze nie dadza rady doslac trudno jeszcze w tym roku Mati i tak sie nie zorientuje a ja na przyszlosc bede sie bardziej pilnowac i najpierw zadbam o swoje interesy a potem bede sprzedawac pomysly rodzine to pa pa ide troche pospac bo mzoe mnie znowu czeka pobudka o 6.30... brrr Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka na poprawe humoru 20.12.05, 23:46 nie wiem czy krazy po internecie i juz znacie czy bedzie niespodzianka www.moheroweberety.net/go/pl i jeszcze to (nawet bardziej mi sie podoba) www.joemonster.org/i/l/wyroczki.gif Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: na poprawe humoru 21.12.05, 00:46 no tak puchy straszne Jasiek ma katar więc przede mną nocka nie przespana. Wiadomo, zapchany nos Bobka równa się nieprzespana noc domowników. Walczymy z katarem i mam nadzieję że się nic więcej nie przyplączee. A mieliśmy się wybrac na sanki... nawet w pracy robiłam wszystko zeby znaleźć moment jak jeszcze widno. A kryzysy małżeńskie faktycznie sa zaraz po slubie, przy remoncie mieszkania i jak się dziecko pojawi. U nas ślub i przeprowadzka była prawie jednocześnie i ciąża jeszcze więc się wszystko nałożyło, wyszumiało i teraz to już spokój. spokojnej nocy i więcej czasu dla siebie bo sądząc po forum macie go bardzo mało... Kamila Z beretów sie uśmiałam i Heyah też ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: na poprawe humoru 21.12.05, 01:32 Dziewczyny na forum zaglądam czytam ale na pisanie to brakuje mi czasu dziękuje za wszystkie gratulacje ale to dopiero można by powiedzieć pierwszy krok (ale za to siedmio,olowy)) Cała reszta przede mną. Czym się zajmuje a można by powiedzieć że gównami.. Pracuje nad osadami powstającymi w procesach uzdatniania wody do picia. Ciekawe co ??? Jeden ze sudentów po ich obejrzeniu stwierdził że nie będzie jadł dzisiaj obiadu!!! Ogólnie znam się na oczyszczaniu ścieków i uzdatnianiu wody. To tak naprawde ogólnie dla waszego zorienowania się w temacie i tak abym nie przynudzała. Bebicka współczuje ja chyba mam wszystkie kryzysy za sobą choć przy remoncie nie było tak źle a dodam że też mieszkamy w starym budownictwie. i mam jeszcze pytanie jak macie rozwiązane ogrzewanie ??????? Na usprawiedliwienie zdjęć nie widziałam jestem padnięta więc może jutro jutro na spokojnie mam nadzieje obejrze Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: na poprawe humoru 21.12.05, 01:37 bebicka - super stronki a co do kryzysu : u nas był remont jak byłam w ciązy i dodatkowo upłynęło 7 lat po ślubie - kryzys był jak cholera- podręcznikowy, nawet się zastanawiałam czy nie powinnam się udzielać na forum samodzielna mama ;O). ale remont się skończył i został spłacony, dziecię okazało się proste w obsłudze i bezawaryjne, ósmy rok małżeństwa zaczął biec... jest ok!!!! trzymaj się - remont się kiedyś skończy!!! u nas bielusieńko za oknem, choinka w domu ubrana, nastrojowo się zrobiło... radek i natka śpią a ja się tłukę po domu i po necie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: na poprawe humoru 21.12.05, 11:54 u nas tez już od wczoraj wieczora jest ubrana choinka. ciekawa jestem jaka była rano reakcja małego na nowy obiekt w domu , bo jak wychodziałam do pracy kamiś jeszcze spał... prezentu nie mam jeszcze dla mojego męża i dla teściowej. myślę, że z mężem nie będe miała problemu, ale z teściową! zero pomysłu. do tego wszystkiego ja pracuję do piątku i nie wiem kiedy pojadę na zakupy! cały czas świr i nie mam czasu na nic. w przerwach podczytuję sobie formum tylko )) bardzo, bardzo dziękuję za zdjęcia!!! szczególnie te na śniegu, czadowe! śliczne, duże dzieciaki a pamiętacie jakie to były małe ledwo co raczkujące szkraby rok temu? szok! kamiba - napisałam na priva. trzymajcie się dziewczyny! miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia Re: na poprawe humoru 21.12.05, 14:55 Dziewczynki, ja tak na chwilkę wpadłam pożyczyć wam conieco na święta, bo potem nie dam rady. No to życzę Wam wszystkim i Waszym dzieciaczkom wszystkiego naj, naj, naj, szczęśliwości i miłości i czego tylko sobie zapragniecie. A naszym ciężarówkom życzę lekkich, łatwych i przyjemnych porodów i duuużo cierpliwości z dwójeczką! No, to tak ładnie Wam pożyczyłam, atmosferkę świąteczną wprowadziłam, a teraz, co by nie było, że na wstępie rzucam k.urwami, chciałabym tylko powiedzieć, że jestem wkuta masakrycznie. Na moich baranów z pracy. I więcej nie napiszę, bo po co. Będę czas mój forumowy na jełopów chol.era tracić.?$#@@@@@@@@@!!!!! Dziękuję za zdjęcia, dzieciaczki rosną, rosną, booszsz, wczoraj oglądałam zdjęcia małego z zeszłorocznej wigilii...ależ on był cudny!! Te tłuściutkie polisie, minki aniołka, a teraz...) Jak nie zapomnę, to prześlę wam jedno zdjęcie. Tytuł roboczy: zasmarkany bandyta na huśtawce. Sciskam mocno wszystkie bez wyjątku, Wesołych Świąt!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: wysłałam zdjęcia n/t 21.12.05, 17:31 Do nas też nie doszło.... Dziękujemy za zdjęcia Maciusia! Ale duży chłopak! I ile zębów... Ale on zawsze miał piękne uzębienie Pozdrawiamy W Warszawie dzisiaj straszny ziąb... Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: wysłałam zdjęcia n/t 21.12.05, 22:55 Uff... pomyłam właśnie szafki w kuchni, kafelki już dzisiaj sobie odpuściłam, ciekawe kiedy ja znajdę na wszystko czas. Dziewczyny przyznaję się, padam na pysk. Na początku wszystko było OK, dawałam radę ale w końcu zmęczenie mnie dopadło. Siadam na fotelu i od razu zasypiam. Lidka mi się budzi w nocy co dwie godziny,Heniek z raz albo dwa razy też się obudzi dla towarzystwa. Wczoraj aż mi się w głowie zakręciło jak raptownie wstałam. (Sorry może nie powinnam tego pisac co by nie psuc radosnego oczekiwania przyszłym mamom.) Moje dzieci na szczęście zdrowe, obojgu humor dopisuje aż nadto. Sylwia mina Jędrka na huśtawce rzeczywiście straszna. Dziękujemy za życzenia świąteczne i mam nadzieję że do świąt to się jeszcze odezwiesz. Opolanka twojej Zuzi to ja już wieki nie widziałam. Malilka co do twego pytania to ja puszczę Heńka na żywioł. Nic do niego po angielsku nie mówię, wierzę że sam się w przedszkolu nauczy. Często ten temat powraca na forum polskich mam w Anglii i wszystkie tak radzią, piszą że jak się dziecko kapnie że mama rozumie po angielsku to wogle przestanie mówić po polsku. A tego sobie szczerze mówiąc nie wyobrażam. Henryś już nie wiadomo kiedy zamiast mówić na pożegnanie pa pa jak go uczyłam to słyszę bye a dzidzi to już jest baby. Pozdrawiam Ma Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 00:34 super przepis z TVN Style - dziś wypróbowałam i ciasteczka wyszły przepyszne - a najlepsze jest to, że bardzo łatwo i szybko się robi. 1 opakowanie kaszki błyskawicznej np kaszka brzoskwiniowa bobovity (czy jakiejkolwiek innej dla niemowlaków 3/4 szklanki cukru - można trochę mniej 1 kostka masła - ja daję masło ghee czyli pozbawione białka przez podgrzewanie i zbieranie piany (na forum alergie były linki do przepisów na masło ghee); 7 jajek przepiórczych albo 2-3 jaja kurze(podejrzewam, że wyszłyby i bez jajek - ale trzeba by było dodać trochę wody) zagniata się ciasto ze wszystkich składników (w praktyce ciężko mi było z tym "zagniataniem" bo wszystko było dość sypkie i nie trzymało się zbytnio kupy - więc dolałam sobie troszeczkę wody dla sklejenia - bez szkody dla efektu końcowego. Zagniecione ciasto wkłada się na 15 min. do zamrażarki, później wyjmuje się formuje się (albo rozwałkowuje) gruby placek tak na centymetr nawet i wykrawa się ciasteczka. Na wierzch ciasteczek kładzie się kapkę dżemu gęstego lub konfitury lub czegoś takiego (oby nie były to dżemy niskosłodzone, bo się rozpłyną) - ja robiłam bez dżemu i też były pyszne. Ciasteczka wykłada się na blachę (nie trzeba smarować niczym blachy) i piecze 15min w temp. 220 stopni Ciasteczka są przepyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 12:15 Ho ho Mag - da ale porządki! Ja aż tak wielkich nie robię, jeżeli w ogóle można mówić u mnie o jakichklowiek świątecznych porządkach. Dzisiaj ma się u nas pojawić choinka. Jasiek ma jeszcze katar i troche kaszle (głownie w nocy) więc niestety nie wychodzimy, a strasznie mi szkoda bo w parku tak ładnie i mieliśmy zrobić inaugurację sanek! Igosia na ciasteczka ochoty nabrałam strasznej! mniam... Tylko kiedy ja znajde czas żeby je zrobić? Chyba sprzedam przepis babci!!!! Jeszcze tylko praca dziś i jutro i 3 dni wolnego! Już nie moge się doczekać! Jak się dzisiaj choinka pojawi to nareszcie poczuję że święta tuż tuż i ciekawe co Jasiek powie na świąteczne drzewko. pozdrawiam Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: angina:( 22.12.05, 13:00 Na szczęście mnie przypadła w udziale, ale i tak strasznie się boję żeby Igi nie podłapał. Przedwczoraj wróciłam z zakupów( na któych i tak nic nie kupiłam) a po godzince 38 potem 39 stopni gorączki, wczoraj rano wylądowałam u lekarza i okazało się że to angina. A dzisiaj rany jak mnie boli gardło Sajgon w chałupie ale nie mam siły sprzątać , prezentów wszytskich nie mamy,może chociaż uda mi się coś upiec. Mag-da z dwójką maluchów ja się nie dziwię,że padasz, podziwiam. Sylwia Jędrek super ucikam bo głowia mi pęka Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 13:06 Przepis super. Mam w domu kaszkę, której Ewa za nic nie chce jeść. Nie zmarnuje się więc Dziękujemy za zdjęcia Jędrusia! Ewa aż piszczała. Magda - podziwiam z tym sprzątaniem. U nas jest ten problem, że jak Ewa nie śpi, to nic nie mogę zrobić, a jak śpi, to trzeba być cicho, bo się budzi. No w każdym razie w kuchni niewiele można zrobić, bo jej łóżeczko stoi właśnie na ścianie między pokojem a kuchnią. A nasze rury strasznie hałasują. Bebicka - my mieszkamy w starym budownictwie, ale u nas kaloryfery pracują aż za dobrze. A właściwie to głównie nas grzeją rury w ścianach, którymi ogrzewanie idzie do innych mieszkań, a nasze kaloryfery pozakręcane. Mojemu mężowi marzy się kominek w domu, no ale miejsca to na pewno u nas na to nie ma. Za to u moich rodziców ogrzewanie to prawdziwy problem - tam nie ma centralnego i nigdy nie było. Były piece węglowe, no ale komu teraz by się chciało w piecu palić. Teraz mają ogrzewanie na prąd, ale zbyt dobrze to nie grzeje. No i korki co i raz wywalają, bo wszyscy sąsiedzi też się elektrycznie grzeją. Męża wreszcie wysłałam z Ewą na spacer, więc biegnę coś choć trochę zrobić w domu. Właśnie gotuję kapustę na pierogi. Pozdrawiamy wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 14:18 kochane! widzę, że szlejecie w kuchni, szalejecie z porządkami... a ja to wam tego nawet troszkę zazdroszczę. bo siedzę w firmie za biurkiem ( wczoraj mieliśmy wigilię firmową, było miło, ale bez dotacji pieniężnych, póki co (( premie mają być po nowym roku. szkoda, bo myślałam, że cosik kapnie na śięta... ale za to dziś w ramach poprawienia humoru strzeliłam sobie czadową spódnicę z brązowego struksu - no petarda!!! od wczoraj nas balkon lśni w lampkach, kamiś stoi pod choinką z rozdziawioną gębulą, dotyka bombki w baaardzo delikatny sposób, więc hcyba nie będzie źle ) a do tego babcia uczy mojego synka śpiewać kolędy i kamiś chodzi śpiewając: "duda, duda, ozają" i "lulaj se dzieziuniu lulaj" - no mniej więcej tak. a jakie to słodkie )))) prezenty już mam popakowane (prawie wszystkie), bigos ugotowałam juz kilka dni temu, święta prawie całe poza domem, więc za dużo przygotowań kulinarnych nie mam - właściwie to tylko śniadania przygotowuję. resztę zrobię jutro wieczorkiem i w wigilię rano. nie wiem jak będe z czasem aby zajrzeć na formum - pewnie poczytam, ale nie wiem jak będzie z pisaniem, więc już dziś życzę wam kochane: jasnych jak blask betlejemskiej gwiazdy spokojnych jak zimowy wieczór ciepłych jak splecione dłonie optymistycznych jak patrzenie w tym samym kierunku świąt bożego narodzenia pozdrowionka i zyczonka z gdyni dla waszych dzieciaczków, mężów i niemężów i całych rodzin przesyła dorota Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: alergiczne ciasteczka;) 22.12.05, 15:56 Witajcie! Śpieszę dać znać, że nadal żyjemy Dziś zaczełam 9-ty miesiąc, a wczoraj skończyłam 30-tkę Tak więc piszę już do Was jako "Trzydziestka". Na szczęście to nie jest jakaś śmiertelna choroba, da się z nią żyć... Czuje się w sumie dobrze, tylko skurcze mnie coraz częściej nękają. Byliśmy przedwczoraj na USG. Młody rozwija się w porządku i ponoć ma 2750gr. Gucia natomiast ciągle jest przeziębiona. Jestem już nią załamana. Z jednego choróbska wpada w drugie. Lekarka twierdzi, że może jest to reakcja na naszą przeprowadzkę z Gdańska do Warszawy - zmiana klimatu, plus większe zanieczyszczenia tu. No i pewnie nie bez wpływu są jej cały czas idące zębiska. Teraz idą na raz wszystkie trójki, a do kompletu brakuje nam tylko piąteczek. Chcę Wam złożyć życzenia zdrowych, pełnych ciepła i radości, zaufania i miłości, śniegiem zasypanych Świąt Bożego Narodzenia!!! My na święta jedziemy do Gdańska, już jutro. Mam pietra w związku z podróżą i mam nadzieję, że nie będę musiała szukać porodówki po drodze Pozdrawiam Agnieszka i Jagódka Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Mamaaga 22.12.05, 17:10 Agnieszko! Gratulacje z okazji nowego krzyżyka! To na prawdę nic strasznego, ja to już o następnym powoli myślę... Spokojnych Świąt dla Ciebie i Rodziny! Szczęśliwej podróży i żadnych niespodzianek! I zdrowia dla Jagódki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: do kamiba 22.12.05, 18:37 kamilo! bardzo, bardzo dziękujemy! dziś otrzymaliśmy expressową przesyłkę od ciebie! i śliczne życzonka! jedzcze raz dziękujemy ściskamy was mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: do kamiba 22.12.05, 21:21 Witam! ja tylko na chwilę, własnie zrobiłam 35 pierogów z grzybami . Sama samiusieńka, az mnie duma rozpiera. A najważniejsze że ciasto jest bez jajka, czyli dla Abiśki akurat) Poza tym moja rybka nic a nic nie śpiewa, stwierdzam że w tej kwsteii co niektórych nie dogoni Zmykam bo oglądamy Lost'a na kompie Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: do kamiba 22.12.05, 21:24 Gratulacje dla wszystkich, ktore maja co swietowac, zwlaszcza zalegle wyrazy szacunku dla Izabeli, gratuluje! Po moim maratonie rozmow prawie juz dostalam prace, pisze prawie, bo nie mam listu intencyjnego, tylko ustna deklaracje, no i przede mna jeszcze jedno formalne spotkanie w celu omowienia szczegolowych warunkow. Z radosci nie skacze, bo chociaz placa dobrze, to praca nie jest z gatunku wymarzonych, ale czuje, ze nie moge wybrzydzac, ze rozsadniej bedzie jesli zaczne pracowac, bede nadal szukac czegos ciekawszego, ale juz na spokojnie, bez presji narastajacej przerwy w zatrudnieniu, zreszta latwiej sie szuka z pozycji osoby pracujacej. Tylko prosze nie gratulujcie jeszcze, bo nie ma czego, jak dostane formalne potwierdzenie to dam znac. Prace mam rozpoczac od 1 lutego, wiec mam miesiac na zorganizowanie opieki dla malego, czeka mnie powazna rozmowa z niemezem, bo wciaz nie potrafie sie zdecydowac co bedzie lepsze, niania czy zlobek. Ciesze sie, ze mam jeszcze caly miesiac przed soba, bo mam czas na zorganizowanie wszystkiego, no i rozmawiam ciagle z dwoma innymi firmami, z ktorych kazda podoba mi sie duzo bardziej, a nuz cos sie uda w styczniu w ktorejs z nich? Jedna z ofert dotyczy pracy w UK (jestem po etapie interview i robienia case studies) i ta by mi najbardziej odpowiadala, no ale moje szanse sa niestety minimalne, bo to wielka, bogata, firma oferujaca super zarobki, o prace w niej zabijaja sie rodowici Anglicy, to co ja moge zdzialac, dziewczyna z odleglej prowincji Europy) Ale przyznam, ze sam fakt, ze przeszlam dwa etapy rekrutacji daje mi wieeele satysfakcji i poprawia humor, a powinnyscie wiedziec, ze jako zarejestrowana bezrobotna (od grudnia) bardzo potrzebuje takiech wyrazow uznania. Troche wydaje mi sie nierzeczywiste i niewyobrazalne, ze od lutego bede chodzic do jakiejs pracy, ze kto inny bedzie wychowywal moje dziecko i jak sobie o tym teraz mysle, to az mnie zal bierze, ale z drugiej strony wiem, ze naprawde chce wrocic do pracy, marze o aktywnosci intelektualnej innego rodzaju, wiec wierze, ze wszystko jakos sie pouklada i bedzie dobrze. Dziecko mi sie ostatnio "popsulo", od 2 dni wstaje o chorej 6.30, a ze ja sie juz dawno przestawilam i zasypiam kolo 2.00, to mozecie sobie wyobrazic w jakiej wspanialej jestem kondycji. Dzisiaj chyba sie zmusze, zeby sie polozyc wczesniej, bo jutro wieczorem mam lepic uszka z grzybami, a to wielogodzinna praca w moim wykonaniu. Dzis wieczorem niemaz przywiozl choinke, jutro rano bedziemy ja ubierac, dzisiaj maly juz nie mialby sily. Poniewaz rozjezdzacie sie drogie Panie i coraz rzadziej tu zagladacie, chcialabym Wam juz zyczyc wesolych i spokojnych swiat w rodzinnej atmosferze, niech sie spelnia Wasze wszystkie marzenia. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: do kamiba 22.12.05, 21:29 Aaa, zapomnialam sie pochwalic, ze moja Kluska (prowadzaca pewnie w rankingu najmniej mowiacych dzieciaczkow) mowi koleje slowo, mianowicie "jajo", wiec juz chyba dobilismy do 15 slow, hohoho! Jak czytam o dzieciach spiewajacych piosenki to az sie dziwie, ze takie moga byc roznice w rozwoju dzieciaczkow. Takze na swieta dziecko nie wystapi przed familia z programem kolend we wlasnej aranzacji, ale moze zrobimy jakis wystep artystyczny, bo mlody uwielbia tanczyc do piosenek, gdzie trzeba pokazywac po kolei to, o czym sie spiewa, wiecie krasnoludkim, snieg pada, jakas ulijanka, babcia wszystko z wnusiem cwiczy )) Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: do kamiba 22.12.05, 21:41 Dabrowianko wszytskiego naj,naj, naj najlepszego. Właśnie wrzuciłam dwa ciasta do piekarnika zaraz zabiorę się za śledzie i pakowanie prezentów. Gorączka mi spadła i zaczynam w miarę funkcjonować i nadrabiać zaległośći w świątecznych przygotowaniach. No ale gardło nadal naparza mnie niemiłosiernie (( Z nowych słów u nas ostatnio pojawił się "tir" a spiewać kolędy to chyba jak Maciek Malilki Igor w przyszłym roku będzie choć lubi sobie czasami ponucić pod nosem Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: do kamiba 22.12.05, 22:50 witamy Szymek tez kolę nie śpiewa, ale za to spiewa Maję, tzn, tylko Majuu, Majuu, ale to juz coś poza tym mówi wszystko, ostatnio zgubił smoka i szkolił naszą biedną Saę, żeby mu znalazła, mówił do niej: Saba widziałaś dyda, siukaj wogóle wszystko powie, jak go zawieziemy do dziaków to opowie co robił, co jadł i pił mogłabym wiele napisac o jego zdolnościach ostatnio wielkim hitem jest oglądanie losowania lotto, piłeczki są the best wiem, że inne dzieciaczki o tej porze już dawno śpią, no ale mały jakoś nie daje się przesatwić, niestety malilko nadal trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: do kamiba 22.12.05, 22:52 Witam! Pierwszy sezon Lost'u kończy się jak zwykle w takich serialach bywa mnóstwm pytań bez odpwiedzi. Ale na śiweta kolega przywiezie nam drugi sezon)) małe_co_nieco i mailka jak już pisałam, Albert też mało gada, a już napewno nie śpiewa)) Także możemy złożyć klub Mniej Gdających)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: do kamiba 22.12.05, 23:01 jaworka na AXN w styczniu ma być drugi sezon Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka co za dzien!!! 22.12.05, 23:35 Oczywiscie bez przerwy gonitwa, chcoiaz udalo mi sie zrealizowac wlasciwie wszystko co sobie na dzisiaj zaplanowalam. Za to wieczorem mialam przykra przygode, wjechalam samochodem na jakis kamien i sie kompletnie na calego zablokowalam. musialam go calego podkopac... nawet zadnego faceta nie bylo pod reka, jak sie jacys zjawili to juz tylko trzeba bylo porzadnie ruszyc autko i wyjechalam. Ale juz mialam ochote sie poryczec, norlamanie zalamka. Do tego zlamalam sobie paznokiec...bububbu boli a jutro znowu tyle przygotowan... chociaz i tak jak czytam jaki cuda robicie, dwa ciatsa, pierogi, uszka... Kurcze ja zupelnie na zywiol i na gotowe. Tylko zakupy musze zrobic coby mi chleba nagle nie zabraklo w sumie cale Swieta pewnie przejezdzimy po rodzince...normalka z remontem na razie lepiej i w wykonaniu robotnikow, chyba najgorsze za nami-czyt wywalanie scian. Sluchajcie musze uciekac, ma zpilnie potrzebuje kompa dabrowianko samych serdecznosci pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: do kamiba 22.12.05, 23:31 Malilka, ja już Ci gratuluję. Dla mnie jesteś mistrzem świata! A to, że ta praca nie jest szczytem Twoich marzeń to chyba dobrze, bo o czym byś babo marzyła Mag-da jesteś twardzielką nie z tej ziemii! I cieszę się że napisałaś o swoim zmęczeniu. Wszystkie nas to dopada! A Ty masz prawo być podwójnie zmęczona. Nie pucuj już więcej tylko się wyśpij Winiu, to co napisałaś o Szymku jest niesamowite. Szczerze gratuluję! Niko jakoś się chyba uwstecznia, bo nawet tego co mówił nie mówi i powtarzać po mnie prostych, znanych mu słów nie ma najmniejszego zamiaru... Za to po moich ostatnio częstych spotkaniach z niemcami mówi: kom, sztop, ich. Sama nie wiem co o tym myśleć A i dziś Nikowi kupowałam prezent. Zabrałam go do sklepu i sam wybierał... Pewnie to niewychowawcze ale nie miałam go z kim zostawić. Oglądał przeróżności, głównie z czterema kołami ale wyszliśmy z przytulanką pandą. Sądzę, że skojarzyła mu się z pandą z kanału dziecięcego z bajkami. Taki odpowiednik żółtej rybki I tak jak mnie nie chce całować tylko sam się nadstawia, tak owa panda zaliczyła tysiąc całusów. A jak w domu ją dyskretnie schowałam i liczyłam na zapomnienie, to snuł się po domu i cmokał. Co Wy na to? Maraska, głowa do góry! Remont to faktycznie nerwowy czas. Ale po nim na pewno się wszystko pięknie wyprostuje i będziecie się miło przepraszać Dąbrowianko, Opolanko i Mamoago gorące buziaki i pilnujcie swoich terminów. Cholerka, coś zaczynam myśleć o siostrze dla Nika. Niby nie chcę i się bronię a... No nic na myśleniu przynajmniej przez rok zapewne się skończy. Babki, nie wiem czy jeszcze zajrzę, pewnie tak, ale gdybym się nie odezwała to wszystkim Wam i Waszym bliskim życzę po prostu " Wesołych Świąt", bądźcie razem ze swoimi rodzinami i bądźcie szczęśliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: do kamiba 23.12.05, 00:21 Nie odzywała się przez ostatnie dni, ale ciche dni z mężem mnie dobiły. Nawet nie chce mi się o tym pisać. Całe szczęście dzisiaj pogodziliśmy się i już jest dobrze. My już całe szczęście mamy wszystkie prezenty. Dzisiaj rzutem na taśmę kupowałam ostatnie. Ja też ciągle siobie obiecuję, że te prezenty będę kupować dużo wcześniej, ale jakoś nie wychodzi. Ubrałam dzisiaj choinkę. Inga jakoś się nią za bardzo nie zainteresowała. Za to bardzo interesowały ją bombki. W tym roku postanowiliśmy, że zawiesimy tylko takie, które się nie stłuką. Całe szczęśie (przynajmniej na razie) moje dziecko podchodząc do choinki pokazuje na lampki i mówi: "si" - co oznacza, że nie może ich dotykać. Ciekawe na jak długo jej to zostanie. Wigilię spędzamy u moich rodziców razem z teściami. Całe szczęście się lubią i nie musimy organizować dwóch oddzielnych kolacji. Inga coraz więcej zaczyna mówić i kojarzyć. Ostatnio słownik powiększył się o następujące wyrazy: kokam (kocham), esce (jeszcze), pose (proszę) - tak mówi jak chce smoczka. Jeszcze za bardzo nie składa zdań, ale próbuje już mówić np: mama kokam. Potrafi też kojarzyć różne rzeczy z obrazków z rzeczywistością. Jak np. na obrazku zobaczy szczoteczkę do zębów, to od razu biegnie po swoją. Dziękuję za zdjęcia - chłopaki są naprawdę niesamowici. Opolanko - my nie dostaliśmy zdjęć Zuzi. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: do kamiba 23.12.05, 12:46 Aby wszystkie dni w roku były tak piękne i szczęśliwe, jak ten jeden wigilijny wieczór. Aby Wasze twarze i twarze Waszych najbliższych zawsze rozpromieniał uśmiech, a gwiazda Betlejemska prowadziła Was ku szczytom. Spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. tego Wam życzą Ania i Maciej z Szymonem Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 1% podatku dla ewuni 23.12.05, 13:00 jeśli nie wiecie co zrobić z 1% podatku, to proszę o pomoc dla Ewuni: ewa.szamborska.w.interia.pl/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 życzenia :-)) 23.12.05, 14:01 Dziewczyny chiałam Wam i Waszym rodzinom życzyć Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój oraz odpoczynek. Nowego Roku spełniajacego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szcześcia i powodzenia. Monikaps te życzenia urodzinowe to zapewne dla Dabrowianki były hehe ... ale sie usmiałam ... bo i mnie stukneła 30 tego samego dnia )... no i imie sie zgadzało . Malilka to narazie tylko troszke gratulujemy!!! Mag-da skąd ty bierzesz siły na to wszystko???? Jestem pełna podziwu, ja juz teraz nie mam siły (( ... i szczerze mówiąc nie miałabym nic przeciwko żeby moja niunia pojawiła sie troszke szybciej (ale tak w granicach rozsądku). Nie dostałam zdjęc Jędrusia i Jasia ... moze dojda po świetach ... Lecę pakowac prezenty bo jak Mała przyjdzie ze złobka to nic z tego nie wyjdzie. Buziaki Aga z rodzinką Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: życzenia :-)) 23.12.05, 16:11 Witam! Dziewczyny życże Wam spokojnych i rodzinnych świąt. Spędzenie ich w otoczeniu osób, które Was kochają i Wy je kochacie. niech czas refleksji i zadumy, jaki towarzyszy czasowi tych świąt, nastroi Was siła i optymizmem, na nadchodzące dni, miesiące. A Sylwester spędzony hucznie i szampańsko, niech będzie najlepszy w życiu. Życzą, Ania, Robert i Albert. Poza tym właśnie skończyłam sałatki, zostały mi ciasteczka, i końcówka pierogów. Choinka ubrana, ale bez ALberta, bo on poszedł najzwyczajniej spać)) Winiu dziękuję za info o Lost Mój koelga twardo już skądś ściąga, bo z drugiego sezonu mam chyba 3 odcinki Odpowiedz Link Zgłoś
jagna.04 Re: życzenia :-)) 23.12.05, 16:19 A ja składam zaległe życzenia trzydziestoletnim ciężaróweczkom: Mamieadze i Dąbrowiance. Sto lat, sto lat babeczki i dobrego samopoczucia już na końcówce ciąży, lekkiego rozwiązania i wielu sił później Musicie się koniecznie poznać - tyle Was łączy. Przecież nie często spotyka się w życiu osoby urodzone niemal w tym samym czasie co my sami. Z resztą ja z Kamibą też też muszę się poznać Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: życzenia :-)) 23.12.05, 16:24 Życzę pogodnych Świąt zimowych, odpoczynku i zwolnienia tempa, oddechu od codzienności, nabrania dystansu do tego co wokół, mnóstwa prezentów pod zieloną, pachnącą lasem choinką, pyszności na wigilijnym stole,wspaniałej świątecznej atmosfery,a także wystrzałowego, bąbelkowego Sylwestra.Niech w nadchodzącym Nowym 2006 Roku szczęście i pomyślność nigdy Was nie opuszczą,niech spełnią się marzenia i zrealizują plany,a wiara codziennie dodaje sił i energii do tworzenia i realizacji nowych pomysłów i podejmowania nowych wyzwań. przepraszam, że tak wszytskim, ze takie same, ale ze szczerego serca, bo trudno wymyslec cosik jeszcze dla kazdego innego, kiedy tuz, tuz przed wigilia, a tyle jeszcze do zrobienia. Buziaczki dla Was wspaniale, ze jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: życzenia :-)) 23.12.05, 21:11 Poniewaź pewnie nie uda mi się już zajrzeć. To dziś chce Wam żłożyć życzenia Spokojnych , radosnych, pachnących choinką, skrzypiących śniegiem pod butami Świąt oraz tego by przy wigilijnym stole nie zabrakło ciepła rodzinnej atmosfery. Realizacji założonych planów, spełnienia marzeń, dużo dużo szczęścia, miłości i uśmiechu każdego dnia. Wszystkim mamusiom oczekującym narodzin kolejnej pociechy, łatwego rozwiązania, dużo siły, cierpliwości i wsparcia ze strony najbliższych. Wszystkim dzieciaczkom dużo zdrówka, radości, fajowych prezentów i śniegu oczywiście Mamaaga 100 lat , 1000 lat !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: życzenia :-)) 23.12.05, 22:35 I ja spiesze z życzeniami świątecznymi: Radosnych, spokojnych świąt przepełnionych miłością i ciepłem, oraz szczęśliwego Nowego Roku aby był lepszy od tego mijającego i aby spełniły się wszystkie marzenia. A to jeszcze do życzeń panda.bg.univ.gda.pl/~dune/Boze_Narodzenie/ I jeszcze spóźnione ale szczere życzenia dla solenizantek dużo zdrówka i uśmiechu na co dzień. Chwila wytchnienia na przeczytanie zaległości w przygotowaniach i pożądkach przed świątecznych to tak abym mogła trochę przysiąść. Odpowiedz Link Zgłoś
lgosia1 to i ja z życzeniami 23.12.05, 23:11 z życzeniami serdecznymi i od serca - wszystkiego najlepszego po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka mamaaga sto lat !!! 23.12.05, 23:34 mamaaga sto lat, a na pewno kilka jeszcze trzydziestek Niesamowite, że urodziłyśmy się tego samego dnia. Imie to samo, kwietniowe dziecie, no i teraz kolejne w drodze. Ciekawe czy coś jeszcze mamy wspólnego... A ja już pozdrawiam z Gdyni. Dojechaliśmy szczęśliwie. Mąż jechał ostrożnie, jak z jajkiem, z resztą była przez całą drogę taka paskudna mgła, że nie miał wyjścia. Pozdrawiam i jeszcze raz Wesołych Świąt!!! Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: mamaaga sto lat !!! 24.12.05, 00:24 Kochane moje! Wszystkiego Świątecznego!!!!!!! Kamila i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Jest taki dzień tylko jeden raz do roku... 24.12.05, 13:17 Jest taki dzień tylko jeden raz do roku Jest taki dzień, który liczy się od zmroku Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich, Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski. Drzewa ptakom, ptaki drzewom Tchnienie wiatru płatkom śniegu. A gdy wszyscy usną wreszcie Noc igliwia zapach niesie. Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy Jest taki dzień, w którym gasną wszelkie spory Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem, Dzień, zwykły dzień, dziś nam rok go składa w darze. Niebo ziemi, niebu ziemia Wszyscy wszystkim ślą życzenia. A gdy wszyscy usną wreszcie Noc igliwia zapach niesie. Kochane, zdrowych, spokojnych, szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia dla Was i dla Waszych najukochańszych Anita, Natalka i Radek Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re: o wszystkim 05.01.06, 12:35 Musze sie pochwalic, że mój maluszek bardzo dużo mówi powtarza wszystko tylko nie zawsze można ją zrozumieco o co chodzi. Co gorsza zaczęła mi sie ślinic a śliniaczka za żadne skargi nie włoży więc jak jest choc troche mokra bluzka to przynosi kolejną z półki chociaż tyle. Marioli podaję herbatki z HiPP, BoboVita ale za bardzo za nimi to nie jest przeważnie daję do picia własnej roboty kompoty ,soki a nawet od nas niekiedy łyknie gorzką herbatę. Co do surówek to jada wszystkie jakie podam ale w szczególności kapuste kiszoną taką nie przyprawioną i nie tylko na obiad, aha bardzo lubi wyjadac owoce z kompotu. Winia5 co do ciem. to Mariola miała długo i okazało sie, że poskutkowała zmiana sposóbu mycia włosów z mydła na szampon Johnsons baby i jest spokój. Natomiast szwagierka ma syna w wieku 11 lat i on ma co jakiś czas tą ciem. i muszą zdrapywac(ponoc go swędzi wtedy głowa)ale jego starszy brat mimo, że takimi samymi środkami myją włosy to tego nie ma więc do końca nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 życzenia 24.12.05, 13:37 Dziewczyny, w tym szczególnym dniu, życzę Wam spełnienia wszystkich marzeń, dużo zdrowia i codziennego uśmiechu. Niech każdy nadchodzący dzień będzie lepszy od poprzedniego, a każda chwila niech zapada w sercu na zawsz. Niech te święta będą kolejnymi pięknymi, spędzonymi w rodzinnej atmosferze świetami... Niech powróci magia świąt z czasów naszego dzieciństwa, żeby nasze dzieci mogły jej zaznać... Dużo spokoju i ciepła.... Kinga Ola i Adam Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Re: życzenia 24.12.05, 14:19 Czekasz na te jedna chwile... Aby byla piekna, ciepla w gronie rodzinnym i spokojna. Ta chwila, czyli najwspanialsze Swieta w roku. jzu nie bede w takim dniu pisac niz ze nawet dzisiaj maz moze wszystko popsuc...echhh Do nas ma dzisiaj przyjsc Mikolaj, wujek sie przebiera zobaczymy chcoiaz ja na razie ejszcze zdeczko w proszku, maz siedzi czyta gazete wiec ja surfuje po necie. A co sie bede przejmowac. buziaki Acha izabela czy Ty jestes mzoe z Gdanska????? Albo okolic???? bo ten adres z zyczeniami taki sercu memu bliski Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: życzenia 24.12.05, 14:32 Hej Ja też dołączam się do życzeń. Niech nam się spełnią wszystkie marzenia. Miałam w planach zrobienie gneralnego porządku w domu no i nie do końca mi to wyszło, jeszcze trochę zostało. Musiałam wziąść się za sprzątanie bo drugiego dnia świąt chrzcimy naszę Lideczkę i robię przyjęcie w domu na 12 osób. Niestetu nie mam odzielnej kuchni tylko wnękę w dużym pokoju stąd właśnie te moje generalne porządki. Moja młodsza siostra niestety jeszsze do mnie nie dojechała, samolot z Łodzi odwołali z powodu mgły i wiozą wszyzstkich autobusem do Wrocławia i z tamtąd ma być lot koło 16. Nie wiem czy spędzimy tę wigilię razem. Zła jestem strasznie. dziewczyny dzielę się z wami wirtualnym opłatkiem Magda Tomasz Henryś i Liduczka psA mój Heniek to prawie nic nie mówi Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: życzenia 25.12.05, 15:41 Dziewczyny, Niech Święta Bożego Narodzenia upłyną wam w szczęściu i radości przy staropolskich kolędach i zapachu świerkowej gwiazdki dla was i waszych rodzin życzą Lidka, Inga i Marcin. widzę, że wszystkie rozkoczujecie się świętami i nie ma czasu na odwiedzenie forum. Nasza wigilia udała się bardzo. Inga co prawda nie chciała iść w ciągu dnia spać i była trochę marudna, ale jak dostała prezenty, to oszalała z radości i zapomniała o zmęczeniu. Hitem okazały się rowerek (na którym rozbija się teraz po naszym małym mieszkaniu) i znikopis. Dzisiaj odwiedza nas siostra mojego męża, a jutro jedziemy do moich rodziców, aby spotkać się tam z moim bratem. Mag-da - podziwiam cię bardzo, że jesteś w stanie się tak dobrze zorganizować przy dwójce dzieci i jeszcze wyprawiać chrzciny. Razem z Lideczką mamy dużo wspólnego: imię, ten sam miesiąc urodzenia i ten sam dzień chrzcin. Super co ? jeszcze raz was gorąco pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: życzenia 25.12.05, 15:43 Dziewczyny, Niech Święta Bożego Narodzenia upłyną wam w szczęściu i radości przy staropolskich kolędach i zapachu świerkowej gwiazdki dla was i waszych rodzin życzą Lidka, Inga i Marcin. widzę, że wszystkie rozkoczujecie się świętami i nie ma czasu na odwiedzenie forum. Nasz wigilia udała się bardzo. Inga co prawda nie chciała iść w ciągu dnia spać i była trochę marudna, ale jak dostała prezenty, to oszalała z radości i zapomniała o zmęczeniu. Hitem okazały się rowerek (na którym rozbija się teraz po naszym małym mieszkaniu) i znikopis. Dzisiaj odwiedza nas siostra mojego męża, a jutro jedziemy do moich rodziców, aby spotkać się tam z moim bratem. Mag-da - podziwiam cię bardzo, że jesteś w stanie się tak dobrze zorganizować przy dwójce dzieci i jeszcze wyprawiać chrzciny. Razem z Lideczką mamy dużo wspólnego: imię, ten sam miesiąc urodzenia i ten sam dzień chrzcin. Super co ? jeszcze raz was gorąco pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: życzenia 25.12.05, 22:14 Swieta to pasmo nieustajacych wrazen dla mojego synusia, w zeszlym roku to jeszcze byl niemowlaczek, ktory tak naprawde nie wiedzial co sie dokola dzieje, a w tym to pierwsze swiadowe swieta. Atrakcje zaczely sie juz Wigilie w poludnie i to byl dosc traumatyczny poczatek. Ubieralismy choinke, co kompletnie zachwycilo mojego chlopczyka, bardzo sie zaangazowal, probowal wieszac bombki, ukladac ozdoby, lancuch, no pelna euforia. Jak juz wszystko bylo zrobione to ja poszlam do kuchni, niemaz krecil sie w drugim koncu pokoju, a maly znalazl na ziemi kawaleczek rafii i postanowil samodzielnie upiekszyc nia choinke. Choinka stoi na stoliku w rogu pokoju, miedzy dwoma kanapami ustawionymi prostopadle, w tym rogu stoi jeszcze glosnik i wysoka lampa. No i maly byl tak zaaferowany, ze stojac na kanapie i wychylajac sie przez oparcie z ta rafia (galazki wrecz wchodza na kanapy, ale on chcial koniecznie powiesic rafie gdzies dalej) w pewnym momencie za bardzo sie wychylil i wpadl glowa w dol za kanape, w dziure miedzy stolikiem, glosnikiem i lampa. Niemaz uslyszal huk i jak sie odwrocil to wystawaly tylko stopki malego, on nawet nie uderzyl glowa w podloge, tylko wisial w powietrzu trzymajac sie kurczowo glosnika i stolika i wolal "tata! tata!". Jak go niemaz uratowal wyciagajac za stopy to byl tak oszolomiony, ze minela dluzsza chwila zanim sie rozplakal. Jak ja wbieglam to zobaczylam buzie pelna krwi i zakrwawiona reke, troche sie wystraszylam, ale po obmyciu okazalo sie, ze rusza mu sie dolna trojka i ta krew lala sie z dziasla wokol zeba, a lapka tylko trafila do buzi. Oj dlugo maly histeryzowal i pokazywal gdzie zrobil bam, a nam z niemezem to sie chcialo smiac, bo w sumie nic sie nie stalo, a wygladalo jak na komedii. Zabek rusza sie minimalnie, mam nadzieje, ze przestanie. Wieczor Wigilijny minal super, maly przespal sie w dzien i szalal do 22.00, u moich rodzicow gdzie wszystkich znal pracowal jako mikolaj i roznosil wszystkim prezenty, moja siostra tylko mu czytala dla kogo to, a ze bylo tego kilkadziesiat sztuk, no baaardzo sie napracowal. Byl tak przejety, ze z wrazenia zaniemowil, przygryzal dolna warge z przejecia, nie odezwal sie ani slowem juz do konca, potem dlugo rozpakowywal swoje prezenty, bo jako porzadnicki nie mogl po prostu rozrywac papieru, tylko musial komus doroslemu oddawac oderwane kawalki, porzadek musi byc. U tesciow bylo bardzo duzo ludzi, wiekszosci nie znal bo widzial 2x w zyciu, wiec prezenty nosil tylko nam i dziadkom. Z prezentow najfajniejszy okazal sie domek lego, dzisiaj juz prawie zasypial, ale jeszcze musial zaprowadzic ludziki do lazienki na siusiu, potem mycie raczek i do lozeczek. Co ciekawe wszystkie ludzki lego niezaleznie od plci musza robic siusiu z podniesiona klapa sedesu )) Drugi hicior to kupiona w ostatniej chwili na stacji benzynowej karetka pogotowia z sygnalem i otwieranymi drzwiami- nie wiem czy Wam pisalam, ale moje dziecko ma swira na punkcie pojazdow, ktore maja koguta na dachu i wyja. Wczoraj wieczorem juz byl tak nieprzytomny, ze oczy mu sie zamykaly, a jeszcze sciskal w dloni karetke A dzisiaj na obiedzie (nie u nas) po jakiejs godzinie sie znudzil, poszedl do kuchni gospodarzy, znalazl sobie wiadro z mopem i wzial sie do pracy. "Umyl" im podloge w kuchni i przedpokoju, oczywiscie co kilka ruchow wyciskal mopa, przenosil sobie wiadro, zeby je miec pod reka, oj smialismy sie bardzo z mojego pracusia Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 no i prawie po świętach 25.12.05, 23:31 Nasza Wigilia pełna wrażeń. Zaczęło się od Lepienia pierogów rano. Olka oczywiście musiała pomagać, bo jako nadworna kucharka domu, zna się na gotowaniu najlepiej. Później strojenie jemioły nad drzwiami, wieszanie słomkowych ozdóbek - oczywiście Olka musiała się wspinać na swoje krzesełko do karmienia i musiała wieszać te ozdoby. Cały dzień spędziła też na wędrówce wkoło choinki i wskazując na każdy prezent z osobna pytała "co to?". Otrzymywała odpowiedź i zaraz pytała o następny prezent. Oczywiście wszystkie opakowane wyglądały tak samo.... O 17 zasiedliśmy do kolacji. Olka najchętniej spożywała opłatek... Zabrała każdemu, i zjadła prawie cały... Później prezenty dostała Ola tylko, bo z resztą prezentów czekaliśmy na pozostałych gości. Jak Olka rozpakowała swój zestaw do sprzątania, to euforii nie było końca. Zaczęła zamiatać, myć mopem, szorować gąbką. Wszystko od dywanu począwszy na krzesłach skończywszy. Po szaleństwie sprzątania, dostała kolejny prezent - kuchnie! No i kolejne szaleństwo. Upiekła nam kurczaka, ugotowała zupe, musieliśmy probować... Oczywiście euforia jak nie wiem co! (szok ze teściowa nie konsultujac tego prezentu z nami, wpadła na tak wspaniały pomysł z tą kuchnią!!). A później przyszedł czas na kolejny prezent. Przyjechała ze szpitala ciocia Oli - ukochana z resztą. I przywiozła ze sobą prezencik - dwudniową mleńką Karolinkę. To dopiero była radocha. Olka ją głaskała, całowała, gadała do niej. Najlepsza była jak podeszła do niej, popatrzyła, pogłaskała po główce i przedstawiła się " oja". Potem poszarpała troszkę za nóżkę i poszła do okna zeby poogladac petardy ktore dla karolinki poszedl puszczac tatus... Pozniej oczywiscie ola jako pomocnik sw mikołaja rozdawala wszystkim prezenty. Sporo tego bylo, nadzwigala sie troszke ale byla szczesliwa. Okolo 20 pojechalismy do mojej mamy (w tym roku jednak byla wigilia oddzielna). W drodze do mamy przysnelo sobie dziecie na 20 minutek, co pozwolilo nabrac sil i szalec do 24.00! Szok, no ale w taki dzien.... U mamy dostala puzzle z literkami, od razu nauczyla sie literek: r, e, u, o, a, y,n no i cyferki pięć Dostala tez organki i sanki. Na sankach moja mama ciagala ja po domu po dywanach i kafelkach. Olka sie cieszyla. No zalamka jakie ta moja mama ma pomysly... Do domu wrocilismy dzisiaj. No i teraz musze zaczac sie dietowac, bo normalnie wygladam jak potwór. Jutro jedziemy ogladac szopki. U nas w lesie jest co roku zywa szopka z prawdziwym osiolkiem, owieczkami, kucykiem. Super. Olka w zeszlym roku uwielbiala tam spacerowac z dziadkiem. Ciekawe czy bedzie pamietala. No i moje dziecko super juz mowi. Nawet nie zdawalam sobie sprawy jak duzo słow zna. Można z nią smialo sie porozumiewać. Super! Odpowiedz Link Zgłoś
bebicka Swiatecznie 25.12.05, 22:00 hej widze ze swietujecie i super. ja tak na chwile oderwalam sie od kolejnych ciast, salatek, pasztetow ..ojej juz nie moge... a jutro powtorka Dla mnie walsciwie Swieta to najwaznieszy wieczor czyli Wigilia a potem ... potem z dziecinstwa wspominam pierwszy dzien spedzony na czytaniu ksiazek i obzeraniu sie slodyczami a drugie dzien kiedy jechalismy do babci. Pieknie bylo... a wczoraj byl u nas na Wigilii Mikolaj taki prawdziwy przebrany wujek, przyniosl wor prezentow i dzieciaki oszalaly. Mlody najpier sie go bal, pozniej juz mu piatke przybijal, ale bylo super. A jakie prezenty. ho ho ho!! Ale oczywiscie najbardziej sie cieszyl z dwoch samochodzikow, karekti i policyjnego auta Tyle w temacie wysilania sie i wymyslania prezentow po 100-200 zl...to chyba zeby siebie dowartosciowac wpadlam na chwile na bloga lgosii, nie wiem czy wiecie ze nzowu pisze...tylko jakos takie pesymistyczne te wynurzenia i na takeiw azkie tematy i tak w ogole kurcze inaczje troche. jak nie ansza lgosia dobra uciekam dalej swietowac, sprobnuje Wam podeslac kilka zdjec pa Maraska Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Swiatecznie 25.12.05, 23:52 Wczoraj było mnóstwo wrażeń - byliśmy u mojej mamy, Jasiek biegała z pokoju do pokoju i cały był zachwycony wszystkim - a to śwąteczna dekoracją , a t pieskiem a to prezentami - samolotem co to okazał się wodolotem i piankowimi duzymi puzzle i ksiażeczkami z pojazdami co dźwięki wydaj a takie co to je wszystkie kocha. I jeszcze co chwila chciał co innego ze stołu próbować! I wesołoo było bo jechaliśmy do mamy z telewizorem co to jej go kupiliśmy i ledwo się do taksówki zmieścił a juz się bałam że pojedziaemy tylko z pilotem jako namiatka prezentu. I musieliśmy się wracac bo zapomnieliśmy pierogów!!!! A hjak wróciliśmy to Jasiek jeszcze dostał taki wagonik - wóżek waddera i to juz była pełnia szczęścia. Kazał się w tym, wozić, a teraz jeżdżą wózkiem wszystkie zwierzątka. A dzisiaj, pierwszy dzień świąt, mieliśmy wszyscy tylko dla siebie. Nikt do nas nie przychodził i my nigdzie nie szliśmy. Marzyliśmy o takim dniu bo w weekendy jak nie ja to mąż pracuje i dawno takiego dnia rodzinnego nie było. Byczyliśmy sie na całego. Cudo!!!! I młody zadowolony że rodzice cały dzień dla niego. Jutro idziemy na obiad z teściami do męża siosty i będzie pewnie znów moc wrażeń dla Jaśka! Acha, moje dzicko pokochało żyrafę co wisi na ścianie i jest miarką, jak tylko zobaczy gdzieś żyrafę w książeczce, telewizji co zaraz biegnie wskazuje na swoja i krzyczy yyyyyyyy - staje przy miarce i mówi "dzie" - co oznacza " 90 cm" i potem bije sobie brawo!!! no cudny jest z tą miarką pozdrwiam jeszcze świątecznie... spokojnej nocki Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 no to mieliśmy przygode!!! 26.12.05, 16:54 jakiś ku.. kretyn wjechał nam w wózek, w którym jechała olka, póżniej przewiózł mojego męża na masce swego auta. Debilem zajęła się policja! całe szczescie ze nic sie nikomu nie stalo. ale wkurzona jestem na maksa. pozniej wam napisze wiecej, bo teraz nie mam sily, juz to przed chwila w blogu opisywalam... pozniej skopiuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: no to mieliśmy przygode!!! 26.12.05, 22:56 O Boże, Kinia co ty piszesz? Jak to się stało. Napisz coś więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 co nam się przytrafiło 26.12.05, 23:02 skopiowałam z bloga: Rodzina dziś wybrała się na spacer na warszawską Starówkę w celu oglądania szopek. Była Matka, Ojciec, Ola, i matkowa przyjaciółka ze swym pierworodnym. Poszwędaliśmy się po brukowych uliczkach, pogubiliśmy troszkę zapasów jedzeniowych, które po Wigilii zgromadziły się w nadmiarze w naszym ciele, żeby nie powiedzieć dosłownie w naszych tyłkach. Dziecię wiezione w wózku natychmiast usnęło, bo przecież wiadomo że godzina 12.00 to pora drzemki dziecięcia. Po długim łażeniu, gdy nosy nam zaczerwieniły się wyraźnie postanowiliśmy wracać. Szliśmy sobie w kierunku samochodu. Na jednym z przejść dla pieszych stał zaparkowany samochód (!) za zakazem wjazdu (!) i na zakazie parkowania (!). Aby przejść na drugą stronę cała rodzina musiała ominąć delikwenta. Zaszliśmy go bezczelnie (!) z tyłu. Jakież było nasze zdziwienie gdy ów delikwent zaczął swój wóz cofać. W ten sposób uderzył w wózek Olki i zahaczył mała dziewczynkę idącą przed nami , dobrze że jej tatuś szybko ją odciągnął i wziął na ręce. Mąż mój niestety nie miał takiej możliwości, gdyż złapać na ręce wózek nie jest wcale tak łatwo. Stuknął więc w maskę (lekko!), żeby facet zatrzymał samochód, a ten debil ruszył jeszcze szybciej. Jejku nikt nie chciałby zobaczyć mojego męża w jaki szał wpadł. Skoczył do gościa i zaczyna mu tłumaczyć, że w wózek wjechał, żeby uważał... Na to facet wysiada z samochodu i drze się na nas, że jak my chodzimy! Przypominam że stał na przejściu dla pieszych. Nastąpiła ostra wymiana zdań, w którą ja się wtrąciłam! Mąż się tak wkurzył, że wezwał policje. No jak facet to zobaczył, to chciał zwiewać. Mąż stanął przed jego samochodem, żeby go powstrzymać przed ucieczką, ale myślicie, że to coś dało? Skądże! Facet walnął w mojego męża, ten wpadł na maske. Jejku jaki on był wkurzony. Nigdy go w takim stanie nie widziałam! Usta i broda zrobiły mu się sino, fioletowo białe! Straszne! Ja dopadłam do faceta, zaczęłam mu walić w szybe (do tej pory łapa mnie boli). Otworzył delikwent drzwi, no to szybko stanęłam między samochodem a drzwiami, żeby nie mógł odjechać, ale nic to nie dało, bo zaczął się cofać i mnie tymi drzwiami ciągnąć za samochodem... W tym momencie podjechała policja. Facet zaczął samochodem uciekać. Jeden policjant zaczął go gonić na piechotę, bo już zdążył z radiowozu wysiąść a drugi gonił go radiowozem. Ludzie zablokowali mu drogę i całe szczęście debil nie uciekł. Oj ciepło będzie miał! Zero wyobraźni! Kurde żeby na początku powiedział "przepraszam, nie zauważyłem że idziecie" to byłoby ok. Całe szczęście, że Olce nic się nie stało, że mąż ma tylko poobijaną nogę, a ja stłuczoną ręke. Na koniec policjant powiedział "Pan się nie martwi, my go odpowiednio potraktujemy"! Jak dobrze, że policja przyjechała w idealnym momencie, jak facet chciał uciekać z moim mężem na masce swojego samochodu a ze mną w drzwiach... Całe szczęście, że mieliśmy sporo świadków... Jestem za tym, żeby ludziom przed wydaniem prawa jazdy robić testy psychologiczne, bo jednak nie każdy się na daje za kółko, nie każdy ma wyobraźnie... no i wiecie co wam powiem, ze teraz jak o tym mysle, to jestem dumna z mego meza! Bronił nas jak lew, a uwierzcie mi to jest mega spokojny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: co nam się przytrafiło 27.12.05, 08:05 Kinga dobrze, że nic się Wam nie stało!!! A swoją drogą, wg mnie moją gn.ja jak na mój gust zapuszkować na kilka lat! Przepraszam, że nie złożyłam Wam życzeń świątecznych, ale na swoje usprawiedliwienie mogę tylko napisać, że byłam potwornie zabiegana przed świętami i w piątek byłam jeszcze w delegacji na szkoleniu ;-((( Dobrze, że moja mama i siostra stanęły na wysokości zadania i miałyśmy super święta! Ja skończyłam przedwczoraj 31 lat! To taka informacja dla wszystkich Trzydziestolatek, że później też się żyje )) No i oczywiście zaległe życzenia co najmniej kolejnych dwóch takich trzydziestek, chociaż nasz pokolenie podobno powinno spokojnie dożyć 110 lat! Malilka jeszcze nie gratuluję zgodnie z zaleceniem ale i tak cieszę się ogromnie! Daj znać jak już wszystko podogadujesz. A opis przygód Maćka po prostu mnie powalił )) Musiało to wyglądać faktrycznie zabawnie ale na pewno nie dla samego zainteresowanego! Magda czy siostra zdążyła na Wigilię, mgła była faktycznie straszna. Z prezentów największą furrorę zrobiła ciuchcia duplo, Michał skakał przy niej jak piłeczka, tak się cieszył, a my oczywiście z nim )) Poza tym chyba będę musiała trochę tych wszystkich zabawek pochować, bo moje dziecko powoli nie potrafi tego ogarnąć. Niestety pracy nie mam mniej, więc pewnie odezwę się dopiero pod koniec tygodnia, za co z góry Was wszystkie przepraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: co nam się przytrafiło 27.12.05, 17:28 Inia Ty to masz przygody! Jak nie ręka i lądujecie na pogotowiu to jakiś kretyński kierowca! najważniejsze że cali i zdrowi jesteście. Facetowio pewnie mandat wlepią i an tym się skończy chyba żeby jakieś kolegium... Otwieram dzisisaj skrzynkę tą pocztową i mailowa i życzenia się sypią!!!! Dziękuje za te listowne (!Jagna!!!) i te animowane (Winia) i te na forum też A w skrzynce jeszcze inne niespodzianki - zdjęcia Ewuni i Matiego!!! Monika Ewa to chyba taki okruszeczek! Bardzo delikatnie na zdjęciach wygląda, sliczniutka taka! A Mateusz zuch chłopak - i Mikołaja się nie bał, Jasiek by się chyba bał, choć Mikołaja u nas nie było. Oj rosna te nasze kwietniaczki. Całuje Was mocno i napioszcie koniecznie gdzie sie bawicie na Sylwestra. Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: co nam się przytrafiło 28.12.05, 01:09 no chyba sobie żarty robicie... nikogo...co ja tu sama na tym forum jestem? albo macie odpoczynek i wykorzystujecie przerwę miedzy świąteczną na balowanie gdzies w górach albo innym uroczym miejscu, a może jesteście tak zapracowane bo chcecie ze wszystkim zdążyć w tym roku? zajrze jutro może ktoś będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: co nam się przytrafiło 28.12.05, 09:10 Inia, dobrze że nic Wam się nie stało, brzmiało groźnie! Po dwóch wigiliach przywieźliśmy tyle prezentów do domu, że właściwie nie dysponuję teraz wolną podłogą w dużym pokoju. Mamy rozłożony wielki garaż z autostradą, domek lego, obok zamek z klocków plastikowych, wielkie pudło klocków drewnianych, do tego wielki kosz z zabawkami wszelakiej maści i dziesiątki leżących luzem. Muszę coś z tym zrobić bo zwariuję! Na Sylwestra mały jedzie do moich rodziców i wtedy urządzimy wielkie chowanie zabawek, bo jak schowałam niemowlęce gryzaczki i grzechotki do szafy, to mały je powyciągał i potem płakał jak próbowałam schować. Teraz zapakuję to w wielki wór i wyniosę do piwnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: co nam się przytrafiło 28.12.05, 11:24 Malilka, ja w ramach przedświątecznych porządków schowałam Ewuni większość zabawek - tych, którymi rzadko się bawi. A do pasji doprowadza mnie miś, który gra póki go nie wyłączyć: "Jesus loves me ...." nie powiem, ładnie śpiewa, ale do pewnego czasu... chyba zgubią się baterie. Fajnie, że Ewa się podobała. Krucha to ona raczej nie jest - prawie 13 kg. Ale urodę faktycznie ma delikatną. Może ten post wreszcie się wpisze, bo ostatnio mam z tym spore kłopoty. Życzenia świąteczne kilka razy wpisywałam... też tak macie? Pozdrawiamy poświątecznie Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Pasty i szczoteczki do zębów 28.12.05, 14:05 Witam! Poświętach jak po swiętach, mamy pełne żołądki i kilka nowycjh rzeczy od Mikołaja)) Iniu, współczuję, że spotkaliście debila na drodze I gratuluję mezowi postawy ojcowskiej i obywatelskiej)) I mam do Was pytanie: Jakimi szczoteczkiami myjecie dzieciakom zęby?? jakie poecaxcie?? Bo my mamy taką z canpol baby i stwierdzam, oczywiście po fakcie, że jest ona na mycie jednego zęba a ni 16)) I chcę kupić taka pośrednią, już trochę "dorosłą". I jakie pasty do zebów polecacie?? Bo przy szukanie tej z odpowiednią dawką fluoru mam kłopot Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: Pasty i szczoteczki do zębów 28.12.05, 15:14 ufffff...nareszcie ktos sie pojawił , bo wczoraj to normalnie echo było jak pisałam, takie puchy Pastę to my mamy elmex a szczoteczke colgate dla dzieci - juz trzecią zużywamy, bo Jasiek po myciu zębów jeszcze lubi troszke szczotkę poobgryzać... śnieg pada i pada i wieje starsznie ...zimno brrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Pasty i szczoteczki do zębów 28.12.05, 16:05 Hej dziewuszki!!!! U nas po wigilii, już spokój...moja mama jeszcze jest, a tak to reszta rodzinki pojechała, juz drugi dzień świąt. mała była pełna podekscytowania, kiedy roznosiła prezenty, ta funkcja bardzo przypadła jej do gustu, a potem odpakowywanie prezentów, juz po pierwszym zapomniała o reszcie, no bo jak zaprzątać sobie głowę, jak dostało sie w rece kase, gdzie wysuwają się pieniązki, kilka produktów plastikowych, mozna włożyc do koszyka i na dodatek jest skaner, który pipka.....więc zuzia tylko to, nawet jej ulubione książęczki nie rpzyciagneły tego wieczoru jej uwagi. Inia, dobrze, ze Wam sie nic nie stało....co za palant, a nie kierowca.... Wszystkim soleznizantka tym z 30stką i po...na karku, samych radości, optymizmu, siły, osiagniecia wyznaczonych celow i wiecej czasu na babskie przyjemności. Co do szczoteczek, to ja mam różne, ale ząbki myją dobrze, a pasta ostatnio elmeks, a wczesniej nenadent bez fuoru. miłego dnia, ciekam do mamci i małej Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Pasty i szczoteczki do zębów 28.12.05, 23:53 Inia - no ty to masz przygody. Skąd się biorą tacy debile na świecie. Dobrze, że wam się nic nie stało i wszystko skończyło się OK. U nas święta minęły w bardzo miłej atmosferze. Spędzaliśmy je u moich rodziców razem z teściami. Ominęły nas przynajmniej dwie kolacje wigilijne. Inga bardzo ucieszył się ze swoich prezentów: rowerka, wózka dla lalki, znikopisu, lalek, telewizorka, książeczek i jeszcze paru innych drobizagów. Też doszłam do wniosku po tych świętach, że muszę pochować parę zabawek, ponieważ coraz częściej przejście przez nas duży pokój wymaga od nas pokonywania toru przeszkód. Co do pasty, to my nadal używamy Dentici (bez fluoru), a szczoteczki OralB (przeznaczona dla dzieci od 4 m-ca do 2 lat). Jestem bardzo zadowolona z tej szczoteczki - naprawdę wytrzymuje wszystko. Okropnie się dzisiaj czuję. Boli mnie strasznie gardło. Mam nadzieję, że nie przerodzi się to w coś większego. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 08:53 Szczoteczka Oral-B Stages- jest najlepsza, choć bardzo miękka i często trzeba ją wymieniać, bo szybko wygląda jak miotełka (co 2-2,5 m-ca u nas). Paste mamy już z najmniejszą ilością fluoru, tj Bobini- ma tylko 250j fluoru. Jak mały zacznie wypluwać to kupię jakąś z 500j fluoru, pewnie elmex. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 10:47 Cześć, moja Lidusia chora. Kaszle tak strasznie że aż mam łzy w oczach. Najgorsze że nie mam jej jak pomóc. Temperaturę ma 36,8 lub 37, nie jest to dużo, więc nic jej nie podaję. Lekarka powiedział że płuca czyste tylko na ich górze słychać lekkie szmery. Dała taki mały inhalatorek i Lidusia oddycha nim 4 razy dziennie. To wszystko, ma jej wkrótce przejśc. Dobrze że jest moja siostra to ją ponosi jak płacze. Siostra ze swoim chłopakiem dotarli do nas na 10 w nocy. Podzieliliśmy się opłatkiem, zjedli wszystkie pierogi i poszli spać. Byli strasznie zmęczeni. A jeżeli chodzi o prezenty to mój synuś najcześciej bawi się takimi małymi badziewnymi samochodzikami, nawet nie wiem od kogo dostał. Ja też pochowałam stare zabawki. Pozdrawiam M U nas zimno i nawet wczoraj trochę śnieg popadał. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 10:54 Magda tak mi szkod Lidusi, mam nadzieje ze szybko jej przejdzie. Szczoteczke mamy oralB stagest a paste dentica - końcówka. Też mamy zakupioną juz paste bobini, bo tak poleciła nam ortodonta w żłobku. Zabawki tez pochowałam i mam ich pół szafy.... Melduje ze zaraz wyjezdzamy na sylwestra i nie wiem czy tu jeszcze zajze przed nowym rokiem. Jesli nie to zycze wszystkim szampanskiej zabawy, spelnienia zyczen noworocznych i u tych co w zyciu malzenskim jest ta sobie, to zycze, zeby wszystko sie naprostowalo! Buzka. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 11:27 No to i ja witam po świętach U nas też zabawkowe szaleństwo , stare już wcześniej pochowałam, niektóre mocno zmasakrowane powyrzucałam a i tak trudno poruszać się po pokoju młodego. Pod choinkę dostał m.in farmę, która wydaje dziwięki więc teraz praktycznie non stop dobiegają mnie odgłosy inwentarza mojego dziecka Poza tym przybyło jeszce parę innych rzeczy więc pewnie znowu muszę zrobić selekcję. Co do szczoteczki my obecnie mamy colgate, poprzednie mieliśmy oralB i chyba do nich wrócimy bo wydają mi się lepsze. Pasta nadal dentica , ale chyba przejdziemy na jakąś z fluorem. Inia współczuję, dobrze że nic Wam sięnie stało. Mam nadzieję ,że gościu za to odpowie. Dzięki za zdjęcia - Ewunia ślicznaMateusz super Duzo zdrówka dla Lideczki i dużej i małej) Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 20:19 Co do past to my jesteśmy wierni nenedentowi i teraz kupiłam właśnie jakąś nową z minimalną ilością fluoru. Sprawdzę czy jest podana dokładna dawka. Poleciła mi ją aptekarka. Szczoteczka już kolejna OralB chociaż przerabialiśmy już różne ta jest najlepsza! Dziś byliśmy na ostatnim szczepieniu, ufff... Mamy trochę za dużo kilogramów do wzrostu, bo wzrost przez krzywe rozchodzące się nogi mamy zaledwie 84cm a waga 14kg, więc odpowiednio 25 i 75 centyl! Poza tym wszystko w jak najlepszym porządku. U mnie pracy niestety nadal mnóstwo ale przynajmniej nie idę do pracy w Nowy Rok! Sylwestra spędzamy praktycznie za płotem, niedaleko nas jest lokal do którego się wybieramy. Wybór to wynik praktycznego myślenia, bo z buta można wrócić do domu o każdej porze i praktycznie w każdym stanie. Gdybym tu już nie zajrzała do Sylwestra to życzę również udanego Startu w Nowy Rok!!! Jak najmniejszej ilości trosk i najwięcej szczęścia! Idę wreszcie zajrzeć do poczty! Odpowiedz Link Zgłoś
eklon Re: Pasty i szczoteczki do zębów 29.12.05, 20:39 Chciałam tylko jeszcze napisać, że nasze dzieciaczki jak zwykle prześliczne! a Michał nie wie, czy wybrać Ewę czy też Zuzię! Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 zyczenia noworoczne 30.12.05, 11:34 hej dziewuszki.... u nas mróz na dworze, ale po sniegu ani sladu, wiec hcodzimy na spacerki opatulone jak balwanki z wózkiem, lub na piechotę, bo po co sanki, zeby chodniki zwijac.... nie wierze, ale za dwa dni znów nowy rok....i narodziny drugiego dziecka w lutym, o jejku taks zybko czas płynie i tyle się dzieje, że czasem nie mam czasu ogarnac tego myslami i poukładac sobie, ale jestem szczęsliwa takiej samej szczęsliwości i optymizmu zycże Wam wszystkim babeczki, co by nas meżczyźni zaskakiwali, powodów do łez nie dawali, aby wszelkie nasze marzenia sie spełniały, abyśmy więcej czasu na swoje hobby miały.....a dzieciaczki, ay dawały nam satyswakcje, powody do dumy i radosci kazdego dnia pozdrówka i buziaczki z Niemcowni Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 11:50 cześć ale puchy na forum. Lidka na antybiotykach,Heniek też pokasłuje. Z sylwestra nici.Planowaliśmy iść do znajomych którzy mają córkędwa miesiące starszą od Heniusia. A na dodatek Tomek się do mnie nie odzywa bo Heniek wyłamał trzy klawisze w laptopie i to ja go pilnowałam.A ja naprawdę nie wiem jak on to zrobił i kiedy. Spacja nam nie zbyt dobrze działa. Laptom jest nowy i raczej drogi. Na dworze zimno, deszcz i wiatr. Tylko się upić. Pozdro M ps. Zyszę wszystkim udanego Sylwestra Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_p25 Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 13:57 A u nas święta minęły chorobowo. Martynka chora kaszel ją dusił i nie umiała spać więc w Boże Narodzenie podałam jej antybiotyk i już na drugi dzień była poprawa. Obecnie wrócił jej humor i rozrabia jak nigdy. Mąż rozłożył się w wigilię i nastepny dzień przeleżał i przespał, wziął też antybiotyk i też z nimlepiej bo tak to była katasrofa jaki to on jest chory i jaka ma gorączkę (37,2. Posumowując święta nie ciekawe i cały czas w domciu. Od wczoraj u nas tak sypie i sypie że męża samochód przysypało całkowicie jest już chyba z 50 cm śniegu. Można powiedzieć za oknem bajkowo szkoda że my z domku wychodzić nie możemy ale jak przestanie to chyba skusimy się z Martynką na sanki choć trochę się boję nawrotu choroby. U mnie pracy mnóstwo i to samej pilnej a nie mam kiedy to zrobić bo mała chodzi spać o 23.00 a potem to po prostu padam na pysk. teraz o spełnianiu marzeń. Zawsze marzyłam o koniu i będę go mieć prezen od rodziców. Prawdziwego kasztanka co prawda będzie u rodziców na wsi 100 km stąd ale tam ma warunki. Brat już przygotowuje stodołe na nowego lokatora. Strasznie się cieszę a mąż nie podziela tego twierdzi że będą z nim same problemy (i to samo słyszałam od teściowej). No cóż ja się cieszę a i Martynka lubi konie to pewnie też jak go zobaczy będzie wniebowzięta. Wcześniej jak odwiedzaliśmy znajomych którzy mają konie w ogóle się ich nie bała zrywała trawkę i karmiła a ja wtedy się strasznie bałam coby jej jakieś krzywdy nie zrobiły. Szczoteczkę nawet nie wiem jaką mamy bo to moja mama kupowała a pasta dentica ale końcówka i pewnie kupię jaką z fluorem (mam elmex ale rozejrzę się chba za bobini) Dziękuję za życzenia i zdjęcia. Ewuni śliczna panienka a Mateusz chłopak jak z obrazka. Uciekam do pracy. Choróbkom i małym i dużym życzę dużo zdrówka i mocno ściskam. A wszystkim szampańskiej zabawy na sylwestra i tańców do rana. SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 13:58 ja też życzę udanej, szampańskiej zabawy wszystkim!!! a w nowym roku zdrówka, szczęścia i spełnienia wszystkich marzeń! do siego roku!!! u nas chyba grypa żołądkowa, czy jakieś inne dziadostwo, bo mały od kilku dni nic nie je, tylko kupkuje i wymiotuje. urwanie głowy! dlatego sylwestra mamy na 100% w domu. ale może to dobrze, bo będzie okazja na spokojne podsumowanie starego i rozsądne zaplanowanie nowego roku mag-da - zdrówka dla maluchów. a mężowi przejdzie. całuski dla wszystkich! dorota Odpowiedz Link Zgłoś
mamaaga1 Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 14:03 Witam poświątecznie ... Dziękuje wszystkim za zyczenia urodzinowe ... koniecznie musze sie kiedys spotakać z Dabrowianką ... to niesamowite , tyle nas łaczy hehe. U nas ślicznie zimowo za oknem ... niestety mała w żłobku (ona zadowolona- gorzej z samopoczuciem mamusi) , nie mogę nadal wychodzic z nią na spacerki itp ... liczę dni do 36 tygodnia kiedy mam nadzieję lekarz złagodzi mi rygor "oszczedzania sie " ... Mag-da trzymaj sie, oby Lideczka szybko wyzdrowiała ... szkoda , że musiała dostac antybiotyk ((. My nigdzie sie nie wybieramy na Sylwestra, przychodza do nas sąsiedzi z rówieśniczką Matylki ... ciekawe, do której się pobawimy ... Dziewczyny, wszystkiego dobrego w Nowym Roku, zdrowych dzieciaczków, usmiechu na twarzy, zadowolenia z pracy zawodowej (dla tych parcujących) i jak najwięcej cierpliwości dla tych mamuś, które siedzą w domciu ... Dużo miłości, wzajemnego zrozumienia i szczerości w związkach. ... no i szalonej zabawy sylwestrowej ... pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 14:46 Witam! Równiez życzę, zyczymy wszelkiej pomyslności w Nowym Roku!!! Dziękują za odp, coś wybierzemy z tych past i szczoteczke. Poza tym Częstochowę zasypało, dokumentnie Wszyscy my zdrowi, ALbiś trochę cierpi, ale nie z powodu przeziębienia. A jutro Sylwester u Nas, zobaczymy jak będzieCałuski,pa Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 17:35 Sypie i sypie...ale ślicznie... Wczoraj byliśmy na cudownym spacerze w parku! śnieg, sanki, huraaaaaaaaaaaaaa! Cieszyłam się jak dziecko, po 17 lat znów zjeżdżałam na sankach z górki Dzisiaj niegdzie nie wychodziliśmy bo wieje i sypie że ho ho... Wyrobiłam się ze wszystkim w pracy i już mam wolne!!!! Sylwestra spędzamy w tym roku w domu bo mój mąz 1 od 10 ma audycje więc na wielką zabawe nie ma co liczyć! Daliśmy wolne babci, niech się bawi, a my odbijemy sobie za rok, może jakcys znajomi zajrzą Szczerze mówiąc nawet mam ochotę trochę posiedziec i poodpoczywac w domu. Całuję Was noworocznie Trzymajcie się cieplutko! Może nas nie zasypie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zyczenia noworoczne 30.12.05, 21:49 U mnie na osiedlu nie ma już dróg ani chodników tylko tony śniegu i sypie cały czas. Po południu zabrałam małego na sanki, pierwszy raz, no i klapa- jak zobaczył sanki to się rozpłakał, nie chciał na nich usiąść ani sam, ani ze mną, w końcu po długich namowach zgodził się je ciągnąć (oczywiście puste). I tak wyglądało nasze saneczkowanie, ech.... A tak cudnie sypało! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 10:31 Miałam zawieźć dziecko na sylwestra do dziadków i nie udało mi się odkopać samochodu!!! Łódź jest zasypana, samochód zasypany po szyby, drogi na osiedlu nieprzejezdne... Cudna ta zima ))) Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dziewczyny, żeby Wam się wszystkie marzenia spełniły Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 10:36 Zazdroszcze wam tej zimy, moje dziecko niestety nie wieco to śnieg. Malilka a lotnisko Lublinek odkopali? moja siostra się pyta. Ma tam lądować w poniedziałek rano. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 12:19 Magda, samolot z Londynu lądował i wczoraj i dzisiaj mimo naprawdę fatalnych warunków, są tylko duże opóźnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 13:07 No u nas też śniegu mnóstwo. Dzisiaj na spacerze Igor miał najwięcej frajdy jak chodził w śniegu po kolana Iza nie przejmuj się tym co mówi mąz i teściowa, jesli o tym marzyłaś to poprostu się ciesz!!! Super jak marzenia się spełniają) Mam pytania w sprawie pasty bobini - na opakowani pisze,żeby myć nią raz dziennie. Myjecie raz plus inną pastą , czy wszytskie mycia bobini???? My na sylwestra wychodzimy do znajomych, choc przyznam że z jednej strony chętnie posiedziałabym w domu, z drugiej strony w zeszłym roku zostaliśmy w domu i nic z tego dobrego nie wynikło (efekt bardzo dłuuuuugie ciche dni) Dużo zdrówka dla wszytskich chorujących. No i na koniec chcę Wam złożyć Noworoczne życzenia - udanej zabawy sylwestrowej , w nowym roku spełnienia wszytkich marzeń , realizacji zamierzonych plnanów, dużo szczęścia, miłości i wszytskiego naj , naj , naj Tak więc do kolejnego postu , już w 2006 Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 15:17 Hej, warszawa też zasypana po pachy. My na sylwka wybieramy się do znajomych, ae ciekawa jestem czy uda nam się w ogóle wyjechać, ponieważ wszystko doszczętnie zasypane. Chyba będziemy musieli wyjść z domu przynajmniej godzinę wcześniej, aby odkopać samochód. dzisiaj poszliśmy z Ingą na sanki. Wszystko było dobrze dopóki ciągnęliśmy sanki z wiatrem. Jak tylko zmieniliśmy kierunek i śnieg jej zaczął padać na twarz, to zaczęła płakać i już nie można nic z nią zrobić. Nasz spacer trwał 15 min, a do domu nieśliśmy Ingę na rękach, tyłem do padającego śniegu. Taką mam delikatną córeczkę. Może następnym razem założę jej gogle ? Życzę wam wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, aby wasze wszystkie marzenia się spełniły i aby ten rok był lepszy do tego. Udanej zabawy sylwestrowej, bezbolesnych i szybkich porodów, realizacji planów, dużo miłości i ogólnie szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: zyczenia noworoczne 31.12.05, 18:28 Dziewuszki - niech ten nowy rok będzie dla nas jak najlepszy, niech się spełnią marzenia nasze i naszych najbliższych. my jak co roku sylwestrujemy w domku sami, bo jest to nasza rocznica, jesteśmy ze sobą już 12 lat ( w tym roku w sierpniu będzie 9 rocznica ślubu). dłuuugo, ale szczęśliwie i oby tak dalej.... za to wczoraj mieliśmy imprezę w gronie przyjaciól z Natalką , która brylowała do północy. dobrze,że padła jak nasi chłopcy założyli się kto dłużej wytrzyma boso na śniegu - 20 minut!!!!!!!! po tym czasie doszli do kompromisu i wrócili do domu, co ten alkohol robi z ludzi ;O))). o 3 impreza się skończyła.... a dziś dobra kolacja przy świecach, muzyka w tle i mam nadzieje, że śpiąca Nati w łóżeczku.... oj kocham takie zakończenia roku i witanie nowego - a z okien na piętrze mamy widok na całe pabianice i pokaz sztucznych ogni. a pabianice całe zasypane, my samochodu nawet nie próbujemy ruszyć ( a mieliśmy zadaszać wiatę na jesieni, ech trzeba to jak najszybciej zrobić) trzymajcie się i jeszcze raz wszystkiego naj, naj, naj w 2006 roku - anita, nati i radek Odpowiedz Link Zgłoś
jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.8:) 31.12.05, 18:48 Witam! Dziewczyny my juz zaczynamy. Sylwester jest u nas, wszyscy sie przebralismy. Jest przez to mega śmiesznie. Szykowanie było wspólne, jedzenie imprezowe. Ale bedzie barszczyk i paszteciki Albercik u mojej mamy, jechaliśmyy sankami i Albert jest tym zafascynowany. Ogólnie całuje Was wszystkie i nasze Dzieciaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_sylwia a ja w domku 31.12.05, 22:09 siedzimy z mężem jak stare pierniki. Nie wypalił nam wyjazd w góry i całe szczęście się okazuje, bo JA miałam kierować, a kierowca ze mnie jak z koziej dupy trąba, bardziej niż niedzielny, więc na bank bym nie dojechała. A mój syńcio został po śwętach u moich rodziców i wróci dopiero za tydzień!! Taka jestem matka wygodna. Ale tym razem o wiele bardziej za nim tęsknię niż poprzednio. We wrześniu oddałam go na dwa tygodnie dziedkom i zniosłam to super, a teraz już mi smutno bez niego. Pomimo bardzo niewielu słów jaki zna mój mały, skleca już pierwsze zdania, np. tata ni ma brrr - co znaczy tata pojechał samochodem, a "mama ni ma kupa" znaczy, że matka w kibelku urzęduje. Ale w porównaniu do niektórych naszych forumowych dzieciaczków to mój daleeeko w tyle, aż się martiwę. No dobra, to balujcie sobie. bawcie się dobrze i szczęśliwego nowego roku. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 03:31 KOCHANE! FANTASTYCZNIE, ŻE JESTEŚCIE! SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! D. Odpowiedz Link Zgłoś
mag-da Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 10:13 Hej myślałam że będę pierwsza w nowym roku, a tu Dorotka przede mną.My spędziliśmy Sylwestra z telewizją Polonia, w związku z tym świętowaliśmy polski Nowy Rok o 11.00 złożyliśmy sobie życzenia,wypiliśmy szampana i poszliśmy spać. Nie chciało nam się czekać do 12.Mam nadzieję że za rok gdzieś wyjdziemy. Z Lidką lepiej, kaszle mniej i nie ma gorączki - antybiotyk działa. Heniek zasmarkany ale poza tym nic mu nie jest. Jeszcze raz wszystkiego naj w Nowym 2006 Roku M Odpowiedz Link Zgłoś
kordula3 Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 13:36 u nas było po prostu mało szampańsko, a wręcz bez-szampańsko ( ale mimo wszystko miło ) bez-szampańsko było za sprawą kamisia, który niestety przywitał nowy rok z gorączką, niewielką, ale zawsze. po grypie żołądkowej, która męczyła go ostatnie trzy dni przyszedł czas na kaszel i gorączkę. cały czas jesteśmy przygotowani na ewentualny wyjazd na pogotowie. a jutro to na 100% zaczynamy dzień od złożenia wizyty noworocznej w przychodni także u nas szampan trochę się jeszcze pochłodzi jeszcze raz: do siego roku! przede wszystkim zdrowego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 16:15 My sie wybawilismy na maksa, skonczylismy o 4.00 i jeszcze teraz nie doszlam do siebie Maly jeszcze u dziadkow, o polnocy nawet sie nie obudzil. Aaaa, wczoraj byla druga proba z sankami i juz sanki sa super ) Mamy takie bez oparcia i chyba juz nie bedziemy kupowac tych dla maluchow. Odpowiedz Link Zgłoś
kamiba Re: 2006 rok!!! 01.01.06, 18:02 Nowy Rok przywitaliśmy spokojnie i rodzinnie - tylko w trójkę. Jasiek o połnocy jescze nie spał i podziwiał przez okno kolorowe fajerwerki - bardzo mu sie podobały! We dwójke jak młody poszedł spać posiedzieliśmy do 4 powolutku poszliśmy spać. Mąż na 10 szedł do pracy więc teraz po obiedzie odsypia. Spokój, cisza... Tylko kapie z dachów strasznie, śnieg sie roztapia - szkoda, było tak ładnie. pozdrawiam Noworocznie Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
anitkashe Re: 2006 rok!!! 02.01.06, 00:18 hej sylwek się udał, Nati jak Jasio wytrzymała do nowego roku. zachwyciła się fajerwerkami (45 minut u radka na rękach), cały czas powtarzała bum, bum i dziś podchodziła do okien i mówiła bum, bum nie ma. obaliliśmy we trójkę szampana piccolo i po 1 mała padła. a my posiedzieliśmy pogadaliśmy jak co roku. jutro jeszcze wolne więc ten dzień taki leniwy, jeszcze sobie siedzimy i dojadamy...gadamy... Odpowiedz Link Zgłoś
betixi Re:piękna zima tego roku 09.01.06, 09:59 u nas biało i mrożno nawet -17st.w nocy w tej chwili -13 ale zato słoneczko świeci i może też temu mróz nie jest tak odczuwalny. Z maluchem wychodzimy na spacery obowiązkowo. Nie choruje mi więc myśle, że nie ma ograniczeń co do temperatur byle nie za długo. Dobrowiankoa życzę ci zdrówka aby pobyt w szpitalu nie był konieczny, moja mama zawsze mówiła żeby jeśc dużo przetworów z buraków(burak pokrojony zasypac cukrem i pic ten soczek kilka razy dziennie,zupy buraczane, surówki...) spróbuj może coś ci pomoże . Malika ja też przez cały czas życzę ci żeby się powiodło z tą pracą i myślę że jeśli ktoś bardzo czegoś chce to prędzej czy póżnie to osiagnie. na razie musze kończyc Marioli zaczyna się nudzic i dorabia. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:01 wróciliśmy! śnieg nam nie dopisał - nawet bałwana nie ulepiliśmy ani na sankach nie pojeździliśmy, ale zabawa była przednia! Olka poturbowana, stara łouziara, kilka razy pobiła sie z kolegą. Tzn ona sie broniła przed nim... Lidka my na sanki Olke zabieramy w okularach słoncznych - robią z gogle - i nic jej do oczu nie pada. Słuchajcie odpoczęłam jak nigdy, było super. Mieszkaliśmy w domu w środku lasu... Cisza, spokój, raj... Jutro do pracy po 2 tygodniach urlopu - jak ja to przeżyje? Brrrrrrr Odezwe sie jutro jak mi obowiązki pozwolą. Odpowiedz Link Zgłoś
lidszu Re: Witam w Nowym Roku 01.01.06, 20:47 Imreza nam się udała. Pojechaliśmy do znajomych i nowy rok witaliśmy w piątkę + 2 dzieci. Dzieci wytrzymały do 12 i podziwiały przez okno fajerwerki. U nas sylewster jest zawsze połączony z urodzinami mojego Marcina, który urodził się 1 stycznia. Ale sobie datę wybrał co ? Do domu wróciliśmy koło 3:30 - Inga zasnęła dopiero w samochodzie, taka wytrzymała jest bestia. Inia - ten pomysł z okularami jest fajny, muszę spróbować. pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś