28.11.05, 16:32
Miłe kobietki! ja dopiero mam termin grudniowy, ale już teraz intensywnie
rozmyslam - co potem będę pałaszować... sniadania, obiady, kolacje... co tu
nakupić, nagotować, zamrozić żeby było potem jak znalazł..stąd pomysł -
żebyście się podzieliły informacjami co jecie i jak to wpływa na maluszki i
na ewentulane chudnięcie po. Poza tym jak się naczytałam czego jeść nie należy
to teraz sądzę, że po tygodniu zabraknie mi pomysłów na jakiekolwiek posiłki,
o przekąskach już nie wspomnę.. a jestem przekąskowa dziewczyna i jak jabłka
nie wolno - to co przekąszać?????? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie info! smile
Obserwuj wątek
    • vera-su Re: co jem? 28.11.05, 22:02
      Mój synek już dwa tygodnie na świecie i też ciągle się zastanawiam, co można, a
      czego nie. Myślę, że trzeba powoli próbować wszystkiego i ewentualnie
      eliminować, bo jak się człowiek naczyta, co szkodzi i uczula, to zwariować
      można. Jabłka surowe jem -nie szkodzą, naleśniki z serem, też nie. Dziś zjadłam
      2 kandyzowane truskawki w czekoladzie i kawałeczek mango smile. Czekam do jutra na
      reakcje, mam nadzieje, że będzie ok.
      • joanna1982 Re: co jem? 28.11.05, 22:14
        Dziewczyny! Nie przesadzajcie z tą dietą. Generalnie to bardzo rzadko zdarza
        sie żeby dziecku szkodziło (alergia) coś co je mama. Ale trzeba uważac na
        produkty wzdymające jak kapusta, groch nie jeść smażonego (na początku a potem
        jak dzidzi nic nie jest to można). A tak to wszystko z umiarem. Ostrożnie i z
        obserwacją dziecka to tylko te najczęstsze alergeny jak czekolada, owoce
        cytrusowe, truskawki.
        Ja karmiłam córeczke 9 m-cy piersią i nigdy nic jej nie było. Natomiast
        bardziej trzeba uważać jak dziecku sie coś wprowadza bo to bardziej uczulić
        może dziecko. Moja mała miała alergie na wiele rzeczy (ziemniaki, kalafior,
        indyk itd) Na szczęście nie uczulało jej mleko, jajka, wołowina.
        Także co 3 dni spokojnie próbujcie coś nowego bo sie zagłodzimy a poza tym to
        co jemy zmienia smak naszego mleczka więc dzidzia przywzyczaja sie do różnych
        smaków.
        Pozdrawiam i powodzenia życzę
        Asia, mama 17 miesięcznej Natalki i przeterminowanego bąbelka
    • dorota_98 Re: co jem? 29.11.05, 12:07
      mój mały miał 2 dni i jeszcze w szpitalu byłam jak zjadłam surowe jabłki tylko
      bez skórki nic mu nie było zrobił tylko dużą kupke a lekarka powiedziała mi że
      jest ok napewno nie prubujcie cebuli w żadnej postaci ból brzuszka murowany a
      mały ma już 5 miesięcy
    • nedith Re: co jem? 29.11.05, 13:32
      przy pierwszym dziecku bardziej uważałam, chociaż drugiego lub trzeciego dnia w
      szpitalu na obiad podano...surówkę z kiszonej kapusty. Zjadłam, dziecku nic nie
      było. Tym razem rodziłam w Belgii. Już pierwszego dnia na deser do obiadu
      dostałam pomarańczę, trzeciego dnia 2 mandarynki, jabłka oczywiście też,
      pomidory i ogórki codziennie w surówce. Żadnych problemów z dzieckiem. Lekarze
      w szpitalu poinformowali mnie, że wszystko można a właściwie trzeba tylko w
      umiarkowanych ilościach.
      • vera-su Re: co jem? 29.11.05, 18:41
        a w Polsce nie dają deserów w szpitalu sad ani mango, ani truskawki w
        czekoladzie synka nie uczuliły. Hura!
    • r.kruger Re: co jem? 29.11.05, 15:20
      Przede wszystkim nie pozwól się zastraszyć suspicious Pierwsze dwa-trzy tygodnie
      faktycznie są niezbyt "przyjemne" mięso duszone-lub gotowane najlepiej unikać
      wieprzowiny...
      Jem duszoną w warzywach pierś kurczaka z ryżem lub ziemniakami-dobre dla
      dziecka i mało kaloryczne
      Gulasz z cielęciny z ziemniakami
      zupy-oprócz kapuśniaku i grochówki wszystkie
      w drugim tygodniu zaczęłam (od kilku łyczków) sok warzywno-owocowy (np.Kubuś
      ale nie ten z truskawkami)
      budyń, herbatniki i biszkopty
      ja jem jabłka od kiedy mały skończył tydzień


      O małym smyku i jego bracie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka