Dodaj do ulubionych

MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III

    • olina77 kosi kosi :-) 28.12.05, 15:45
      Byliśmy 4 dni u moich rodziców przez święta i moja mama katowała Bartka "kosi
      kosi łapki". No i na hasło kosi kosi mały robi coś podobnego do brawo tylko
      niezdarnie oczywiście smile a zadowolony z siebie jest, że hoho!

      Raczkowanie ćwiczy do perfekcji. Póki co buja się na czworakach do przodu i
      tyłu i rzuca się jak "na główkę".
      A! I w Wigilię przewrócił się pierwszy raz z plecków na brzuszek! Z brzucha na
      plecy to już dawno, a na ten drugi przewrót czekaliśmy z utęsknieniem smile
    • olina77 BoboVita mi przysłała... 28.12.05, 17:02
      Wysłałam kody na ten konkurs BoboVity i właśnie przysłali nagrodę smile
      Płaszczyk przeciwdeszczowy, żółciutki, rozmiar 92 smile
      Bartek pierwszy raz coś wygrał! No bo to w końcu On wciągał te słoiczki smile
      • izzy69 raczkowanie 28.12.05, 19:44
        nie trzeba mi pupy przetrzepać smile Martwie sie bo u nas nie ma żadnego pełzania
        do przodu, do tyłu czy podnoszenia się na kolankach. I jak czytam to mi troszkę
        smutno sad buuu
        • ekim3 Re: raczkowanie 28.12.05, 20:46
          Daj malej najpierw nacieszyc sie przewrotami, ktore dopiero co opanowala. Jak
          jej sie znudzi to zacznie kombinowac cos nowego, na wszystko przyjdzie czas.
          Uszy do gory wink)
          • esti6 Wizytówka 28.12.05, 22:07
            Dziewczyny w jaki sposób założyć własną wizytówkę?? Próbuję już od dwuch dni i
            znów nie mogę, kombinuję i nic ;-( wogóle nic mi się nie udaje ani zdjęć nie
            mogę wkleić ;-((
    • lucyna831 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 28.12.05, 23:28
      Witam,pierwszy raz jestem tutaj.Moja Zuzia urodziła się 24 maja ,skończyła
      7m.Karmię ją piersią i nie bardzo chce jeść inne rzeczy,ma alergię więc jestem
      na ścisłej diecie-ważę tyle co za czasów panieńskich.Zuzia przewraca się w obie
      strony ,ssie palce od nogi,siedzi sama ale jeszcze nie pewnie,pełza do tyłu i
      obraca się wokół własnej osi,stoi na kolankach i kiwa się do przodu i do tyłu,
      zębów jeszcze nie ma.Jak będę miała więcej czasu to napiszę więcej ,teraz muszę
      iść spać bo mała budzi się kilka naście razy w nocy i chodzę
      nieprzytomna.Pozdrawiam,
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 29.12.05, 00:20
        Witamy nową Mamusię (jak sądzę, masz na imię Lucyna) i Zuzięsmile
        • ekim3 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 29.12.05, 13:55
          Witamy Mamusie Zuzi. wink))
          Napisz cos o sobie, skad jestes itd. Moze jakies zdjatka malutkiej?

          Pozdraiwamy,
          Ewa i...
          • cruk a mam Was :-) 29.12.05, 14:43
            hej dziewczyny!

            Naszej Kochanej Czerwcowce 2006 GRATULUJE!!!!!

            a u nas powolutku. Pit 22 grudnia skonczyl 7 miesiecy. Wazy pewnie cos kolo 7,8
            kg? (9 grudnia wazyl 7,3kg) i ma jakies 70 cm.
            Z nowosci:

            - mamy juz dwa dolne zeby smile=
            - Pit siedzi sam, potrafi sie bawic zabawkami i dosc stabilnie sie nawet
            prezentuje
            - z raczkowaniem tak sobie, raczej pompuje - wyprostowane lapki, jedna noga pod
            brzuchem na kolanie oparta i pompki
            - w wannie doszlo chlapanie oburacz bez cienia litosci dla kapiacego
            - na basenie mamy przerwe dwutygodniowa ze wzgledu na Swieta i Sylwka - ale
            postepy sa - na plecach przeplynal brodzik dookola z takim impetem machal
            nogami ze ledwie kierunek mu nadazalam nadawac, ostatnio plywal na brzuszku
            zabkopieskiempodfruwajka - lapki jak do pieska - wiatrakiem, nogi jak do
            crawla, a caly tulow jak do delfinka - oczywiscie z asekuracja dlonia za klatke
            piersiowa..
            - na czas zabkowych tematow odstawilam papki, bo stracil do nich serce i
            doszlo troszke brzuszkowych akcji, juz jest ok wracamy do papek - ale spokojnie


            Dziewczyny jak u was z @?

            mi sie zdarzyla pierwsza 25 listopada i....na razie cisza..34 dzien mija i nic
            30 zrobilam test i wyszedl negatywny..nie wiem czy mam powtarzac..wzdech..
            jak to jest z tymi cyklami po porodzie?
            • emma_euro_emma Re: a mam Was :-) 29.12.05, 18:34
              Coś rzadko zaglądaszsad Fajnie, że u Was ok. Co do miesiączki, to ja dostałam 27.11 i też na razie cisza.
          • lucyna831 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 29.12.05, 21:24
            witam,jestem z Gdyni aktualnie mieszkam w Rumi,mam dwóch starszych stnów 12 i 6
            lat-więc jestem już doświadczoną mamą a i tak z Zuzią mam tysiąc pytań i
            problemów .Kżde dzięcko jest inne i inaczej trzeba je wychowywać.Moje różnią
            się wszystkim.Największym problemem z Zuzię jest to że nie chce jeśćzupek-jest
            na piersi., no i nocne pobudki nawet co pół godz.Jak była mała to spała super.
            Jak wkleja się zdjęcia?
            • emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 29.12.05, 22:58
              O, kolejna Mamusia z Trójmiastasmile Już miałyśmy spotkanie Forumowiczek na Skwerku. A zdjęcia wkleja się tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621
            • olina77 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 30.12.05, 00:10
              Lucyna, to blisko mieszkamy! Ja z Redy jestem smile
              Cruk, a już myślałam, że zapomniałaś o nas!
              • cruk Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 30.12.05, 10:28
                nie zapomnialam!
                czytam Was czesto ale mialam problem z logowaniem i dodawaniem postow..no i
                troche jezdzilismy - jak to my..

                PS. zrobilam dzis drugi raz test - po tygodniu - bo 35 dzien i nic wyszedl
                negatywny wiec siedze i czekam az mnie trafi... wink)) natura musi dojsc do
                siebie..

                Pit dzis marudzi - dziasla..wiec taczka magnezu i wiadra melisy..
                • jaiza życzenia noworoczne 30.12.05, 16:09
                  Witajcie, znów minęło 160 postów zanim mogę na spokojnie (zobaczymy!) je
                  przeczytać i coś napisać od siebie. Cieszę się z kazdego sukcesu Waszych
                  Pociech, gratuluję postępów i współczuję choróbsk, które u niektórych były i
                  oby się skończyły.
                  Póki jestem przy głosie, a nie wiem jak długo, czyli ile Elżbietka będzie
                  jeszcze spała a Łukasiu bawił się sam samochodzikami składam Wam najlepsze
                  życzenia noworoczne. Oby przyszły rok był dla Naszych Dzieciaczków łaskawy, by
                  pięknie się rozwijały, były szczęśliwe i radosne a my przy nich także. By
                  Tatusiowie nas kochali, byli przy nas i wspierali nas. A starsze i młodsze (?!)
                  rodzeństwo kochało nasze Kruszynki bez zazdrości. Byśmy zarabiali dużo
                  pieniędzy, mieli duże mieszkania i kochających rodziców oraz teściów.


                  U nas od wczoraj troszkę marudnie, chyba idzie trzeci ząb. Elżbietka zaczyna
                  być coraz bardziej ciekawska, nudzi ją zbyt długie siedzenie w jednym miejscu
                  lub bawienie się daną zabawką. A jak jej coś nie smakuje (czyli nie jest dynią
                  albo kukurydzą, ewentualnie kaszką z jabłkiem i maminym mleczkiem) to zaciska
                  buzię i odwraca głowę, podobnie reaguje na smoczek. Jednym słowem - zaczyna
                  mieć charakterek. Nie pełza (tylko wokół swojej osi), nie raczkuje, nie siada,
                  coraz lepiej siedzi.
                  Łukaszek raczkował jak miał 12 mies, chodził jak 21, jestem więc spokojna, bo
                  Elżbietka na pewno wyprzedzi brata. Mojej przyjaciółki dzieci (oboje zdrowe)
                  też póżno raczkowałały (11 mies.) i chodziły (16). Nie ma więc się co
                  zamartwiać, jeśli nie ma podstaw ku termu, kazde dziecko idzie swoim torem i
                  nic na siłę. Trzeba się nawet cieszyć, bo jak dzieciaczki zaczną sie poruszać
                  to już ani chwili spokoju nie będzie.

                  Jak wiecie Łukasiu ma "przeszłość neurologiczną" jak to humorystycznie
                  określamy i każdy jego dzień to było zastanawiania się, czy jest ok, ciągle
                  czytałam tabele rozwoju i porównywałam. A teraz, przy Elżbietce, pełen luzik,
                  cudownie mieć zdrowe dziecko i bezstresowo przeżywać jego rozwój! Oby tak
                  dalej! Cieszcie się więc Waszymi Kruszynkami, każdą chwilką.
                  Kończę i pooglądam sobie zdjęcia Waszych Maluszków. Pozdrawiam sylwestrowo i
                  noworocznie. My idziemy na poobiednio - wieczornego Sylwestra do przyjaciół też
                  z dziećmi a Wy?
                  Iza, Elżbietka i Łukaszek
                  • ekim3 Re: życzenia noworoczne 30.12.05, 17:43
                    Ja tez dolaczam sie do zyczen dla wszystkich Mamus i naszych najukochanszych
                    pociech!!! Oby to byl cudowny rok dla nas wszystkich i owocny dla tych co
                    planuja jakies nowe kruszynki wink)))
                    • muszelka04 Re: życzenia noworoczne 31.12.05, 18:47
                      Tak sobie siedzę i myslę, że ten kończący się rok był dla nas niezwykły,
                      wspaniały i pełen niespodzinek i wielkich przeżyć. Zastanawiam się czego nam
                      życzyć w takim razie kochane mamusie na nadchodzacy Nowy Rok.
                      Życzę więc Wam wszystkim i sobie również, abyśmy były zawsze uśmiechnięte,
                      szczęśliwe, zadowolone z życia, czyli abyśmy miały jak najmniej zmartwień, a
                      nasze pociechy były zawsze zdrowe, uśmiechnięte i szczęśliwe, a kochanym
                      Tatusiom życzę dużo sukcesów, zdrowia, radości z bycia z znami i wielu, wielu
                      radosnych i pełnych szczęścia chwil spędzanych z rodzinką.
                      Spełnienia marzeń i do "usłyszenia" w przyszłym roku smile)

                  • cruk Zyczenia 30.12.05, 18:45
                    Poniewaz jutro wypuszczamy sie z Pitkiem na Sylwestra przy kominku i w gronie
                    bliskich znajomych do lasu smile

                    Pragne Wam zyczyc w Nowym Roku wiele zdrowia, optymizmu i energii byscie mogly
                    czerpac wiele radosci z bycia z Waszymi Maluszkami, by nam zdrowe byly i
                    pogodnie sie chowaly, przynosily ogrom usmiechu na codzien z tych szczegolnie
                    drobnych pozornie spraw i rzeczy, bysmy nie tracily ani chwili na glupie
                    i "powazne" tematy, bysmy zawsze mogly odlozyc wszystko - ale jak najdluzej
                    trzymac w ramionach uspione Drobiazgi i cieszyly sie tymi chwilami z Dziecmi bo
                    sie dwa razy takie same nie powtorza.

                    Duzo spokoju na codzien i slonca

                    Patrycja i Piotrek
                    • olina77 Re: Zyczenia 31.12.05, 16:55
                      My idziemy do sąsiadów. Będą 4 pary, w tym 3 niemowlaki. Wszystkie wrzucamy do
                      jednego pokoju, włączamy nianię i w tany!

                      Życzę Wam przespanych nocy w Nowym Roku, coraz większej samodzielności
                      dzieciaczków i duuuuuuuużo szczęścia i miłości!!!
                      • izzy69 Re: Zyczenia 31.12.05, 18:49
                        Spełnienia marzeń w Nowym Roczku ! Żeby dzieciaczki zdrowo i pogodnie się
                        chowały i żebyśmy nie miały cienia zmartwień !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                        ps.u nas domówka. Przychodzą znajomi. Będziemy hulać do rana.
      • cruk alergia - pytanie 30.12.05, 15:49
        przepraszam za glupie moze pytanie..

        ale po czym poznac ze dziecko jest na cos uczulone?

        ma wysypke? problemy z brzuszkiem?jak sie objawiaja alergie?
        • jaiza Re: alergia - pytanie 30.12.05, 16:19
          Ma wysypkę, np. na łokietkach, nóżkach, może wyglądać jak stwardniała skóra, na
          pupie - krostki, za uszkami. Może też mieć krew w stolcu. Śluz i zielone kupy,
          zdaniem Albrechta są dopuszczalne. I.
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 30.12.05, 17:21
      Pampersy w Realu za nie całe 40 zł.
      • lucyna831 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 30.12.05, 17:54
        dzięki
        • art_fotograf Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 30.12.05, 22:45
          Witam kochane mamuśki.
          Jestem chyba jedynym mężczyzną na tym Forum, ale pisze na prośbe Basi (Jezzmam), która na razie nie ma dostępu do internetu.
          Mam napisać kilka spraw z którymi chciała się z Wami podzielić.
          Po pierwsze bardzo zazdrości <amelii2005>, że bedzie miała Dzidziusia i życzy jej dużo optymizmu i wytrwałości.
          Po drugie już niedługo bedzie miała nowy numer telefonu stacjonarnego i połączenie z internetem i wtedy wszystkie zaległości nadrobi.
          Fabciu już dzielnie raczkuje i trzeba mieć oczy dookoła, aby nie doszło do jakiegos nieszczęścia, bo On jest nad wyraz ruchliwy.
          Na Wigilii Basia była w Krakowie u koleżanki ze szpitala. Szuka także jakiegoś mieszkania dla siebie i Fabcia.
          Na Nowy Rok życzy Wszystkim Mamusiom i ich Pociechom dużo ciepła rodzinnego, szczęścia na codzień i miłości od najbliższych, aby ten Nadchodzący Rok był lepszy od poprzedniego i by spełniły się Wam wszystkie marzenia. Wszystkim, bez wyjatku śle gorące pozdrowienia.
          • emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 30.12.05, 22:52
            Fajnie, że u Basi i Fabcia wszystko ok. Dziękujemy Arturowi za newsysmile Ślemy najszczersze życzenia dla Waszej trójkismile
      • lucyna831 Re: pytanie do emma euro emma 30.12.05, 18:12
        Wkleiłam zdjęcia w zobaczcie -jak zrobić żeby były w innych forach
        np.rówieśnicy tak jak wy macie
        • emma_euro_emma Re: pytanie do emma euro emma 30.12.05, 18:54
          na stronce "moje forum" wklejasz link w ramkę "sygnaturka".
          • jaiza chlapanko i radość 30.12.05, 21:17
            Ale zrobiłam moim dzieciaczkom radość!. Sobie też, bo szczęście dzieci sprzyja
            mojemu. Nalałam im wody do dużej wanny, włożyłam Łukaszka a potem wsadzałam
            Elżbietkę na jego brzuch i plecy, na zamianę. Dzięki temu miała wyżej i nie
            tonęła a oboje mieli kontakt cielesny. Tak chlapali się chyba z pół godzinki.
            Elżbiecia piszczała z zachwytu, chlapała rączkami. Łukasiu też był zachwycony i
            chyba pierwszy raz tak w pełni zobaczył, że super mieć siostrę - nie chciał,
            bym wyjmowała ją z wanny.
    • lucyna831 co robicie dzisiejszej nocy? 31.12.05, 20:29

      od razu odpowiadam,,,,,,,,,,,ze ja siedzę w domu jak zawsze z moją Zuzią
      • lucyna831 Re: co robicie dzisiejszej nocy? 31.12.05, 20:33

      • lucyna831 Re: co robicie dzisiejszej nocy? 31.12.05, 20:35
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621
        • emma_euro_emma Re: co robicie dzisiejszej nocy? 31.12.05, 23:00
          Lucyna, tu są Twoje zdjęcia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34137693
          Zuzia jest boskasmile
          • muszelka04 Witamy Nowy Rok!!!! 01.01.06, 13:05
            I jak Wam minął wczorajszy wieczór??
            Martynkę obudził o północy hałas petard i witała Nowy Rok z nami. Trochę była
            wystraszona, ale potańcowała z nami i zasnęła ok. 1:30. Rano obudziła się
            normalnie po 7, a potem jak zasnęła na spacerze, to po wniesieniu jej w wózku
            do domu już śpi 2,5 h.
            Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
            • emma_euro_emma Re: Witamy Nowy Rok!!!! 01.01.06, 14:02
              Sebastian był zachwycony fajerwerkami - zabraliśmy go na balkon i patrzał jak zaczarowanysmile
              A u nas kolejne święta - wczoraj Sebek miał imieniny, dzisiaj ja mam urodziny, a jutro urodziny ma teściowa...
              No i świętujemy znów od ranasmile
              • aska0619 Re: Witamy Nowy Rok!!!! 01.01.06, 17:35
                Wszystkiego najlepszego!!!
                w Nowym 2006 Roku i szczególne życzenia
                dla Sebka , Mamusi ...no i Teściowej smile))

                U nas Święta zleciały w zastraszającym tępie i...cieszę się że już po ...przez
                Chrzciny mieliśmy troche więcej niż zwykle zamięszania ale jakoś wszystko się
                udało.......
                .......ale przecież niedługo znowu Świeta smile))

                Zuzia na razie pewnie siedzi, je zupki, lubi kukurydziane chrupki, nie cierpi
                soków i uwielbia mleczko ...ale tylko moje
                przekręca się z brzuszka na plecki ( odwrotnie nie ma ochoty ), podtrzymywana
                dośc sztywno stoi na nózkach ale do chodzenia to nam jeszcze daleko ...tak jak
                myślę,że daleko nam jeszcze do raczkowania - wogóle żadnych zapędów w tym
                kierunku - ale ja się raczej nie martwię bo wiem,że dzieci są różne , Gabrysia
                urodziła się niby nie większa ale jakaś silniejsza była i u niej wszystko jakoś
                było wcześniej , chociaż np. wogóle nie raczkowała a Zuzia jest poprostu
                delikatniejsza i życie konsumuje trozeczke wolniej .....ale jest kochaną
                przylepką Mamusi i to wszystko inne jest nieważne !!!!!!!!!!
              • muszelka04 STO LAT, STO LAT,... :)) 01.01.06, 19:00
                Kasiu wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Zdrówka, szczęścia, spełnienia
                marzeń i zadowolenia z życia.
                Bądź zawsze szczęśliwa i uśmiechnięta smile))
                • ekim3 Re: STO LAT, STO LAT,... :)) 01.01.06, 19:49
                  Kasiu,
                  Od nas tez duzo zdrowka i radosci z okazji urodzin, pociechy z chlopakow (tzn.
                  meza i synka) i spelnienia marzen.

                  Duze buziaki
          • lucyna831 Re: pytanie do emma euro emma 01.01.06, 20:46
            Zdjęcia wkleiłam ,znalazłam ale nie wiem co zrobić żeby link był aktywny
            w ,,Rówieśnikach".Kombinowałam w tej sygnaturco co pisałaś ale nic mi nnie
            wyszło.Jak to zrobić?
            • lucyna831 Re: pytanie do emma euro emma 01.01.06, 21:56
              HURRA!!!!!!!!!!!W końcu udało się .
      • muszelka04 Re: co robicie dzisiejszej nocy? 31.12.05, 22:35
        Jestesmy u teściów i siedzimy sobie przy miłej kolacji. Martynka śpi w pokoju
        obok, padła jak wytańcowała się z babcią smile) Przyjechaliśmy tu wczoraj z
        wielkimi przebojami. Do teściów mamy 180 km i zazwyczaj pokonujemy je w ok. 2
        h, a przez te zaspy jechaliśmy 6 h z czego 2,5 h staliśmy w zaspie, bo TIR się
        zakopał i nikt nie mógł przejechać. Martynka w tym czasie zwidziła każdy
        zakamarek samochodu i bawiła się wszystkim. Trochę mielismy strachu o jedzenie
        dla niej, bo nie karmię juz piersią, ale to co mieliśmy zrobione do butelek
        wystarczyło.
        Życzę wszystkim udanego wieczoru
    • aagulek Nowy Rok 01.01.06, 18:13
      wszystkiego najlepszego, spelnienia marzen i wszelkiej pomyslnosci w Nowym Roku
      zycza Agnieszka i Magdulka
      • sgosia5 Re: Nowy Rok 01.01.06, 23:29
        My też składamy najserdeczniejsze życzenia noworoczne!

        U nas Martynka również obudziła się tuż przed północą, fajerwerki bardzo jej
        się podobały, ale się tak rozbudziła, że też balowała do 1.30smile)) O północy
        obudziła się tez Hania, ale była przerażona hukiem wystrzałow tuż za oknem do
        tego stopnia, że nawet nie chciała wyjrzeć, zamykała uszy i trzesła się jak
        osika...po Martynce nie było tego tak widać, ciekawe jak będzie za parę
        lat...Jak obie poszly spać, to spały do 8 rano!!! chyba w prezencie noworocznym
        dla mamusismile bo Martynka ostatnio uskutecznia pobudki co 1,5h godzinysad((

        Na razie znów jest chora, właściwie jeszcze nie przeszło jej przeziębienie
        przedświąteczne, po świętach jeszcze zaliczyłyśmy "trzydniówkę", właściwie to
        gorączkę miała tylko jeden dzień, po czym ją wysypało i do dziś jeszcze
        wyglada jak muchomorek, ale znów mocniej zaczęła kaszleć, musze jutro pójść ją
        osłuchać, to już trzeci raz ostatnio, ciekawe, co będzie tym razem...

        Jeszcze raz duuużo zdrówka dla wszystkich!!!
        Pozdrawiamy!
        • cruk Re: Nowy Rok 02.01.06, 11:32
          mysmy byli u znajomych 20 km pod warszawa w lesie, kominek, duuzo dobrego
          mniam - dzieki pszczolce Gosi ktora niestrudzenie cos ciagle czarowala w
          kuchni - np. ot tak upiekla chleby domowe na zakwasie..mniam. Pit jak usnal o 9
          tak przespal prakycznie cala noc z 2 ziewnieciami na cysia smile i byl
          najbardziej swiezo wygladajacym balowiczem rano ;-D
          • jaiza Re: Nowy Rok 02.01.06, 12:31
            Już w noc przed Sylwestrem żle spałysmy, bo Elzbiecia co 1,5 godziny budziła
            się na cyca, podobnie było w Sylwestra. Chodziłam więc nieprzytomna i to nie
            przez balowanie. Byliśmy tylko do 21 u przyjaciół. Dzieciaki były zachwycone -
            maski, czapeczki, balony, sztuczne ognie, szampan dla dzieci, zdjęcia! Super
            zabawa.

            A dziś Ela spała do 9, tylko z dwoma przerwami w nocy!!! Jestem więc świeża jak
            skowronek. W dodatku przyszłam do pracy, a tu okazało sie, że są rektorskie
            (nie wiedziałam), studentów nie ma, powpisywałam oceny, posprawdzałam prace,
            czyli nadrobiłam zaległosci a teraz pisze do Was i odpoczywam sobie po tych
            całych swietach, hi hi.

            Kasiu (Emma) najlepsze życzenia urodzinowo - imieninowe dla Was. I jeszcze raz
            wszystkim Mamusiom i Dzieciaczkom, całym Waszym Rodzinkom wszystkiego
            najlepszego w tym Nowym Roku! I.
            • amelia2005 Re: Nowy Rok 02.01.06, 18:39
              KOCHANYM MAMUSIOM I ICH POCIECHOM ŻYCZYMY ABY NOWY ROK PRZYNOSIŁ SAME SZCZĘŚLIWE
              CHWILE!!!

              KASIU-EMMA SPEŁNIENIA MARZEŃ!!

              My jak już kiedyś wspominałam bawiliśmy się na balu Sylwestrowo - ślubnym. Mój
              brat się żenił i tak oto mieliśmy zapewnioną super zabawę! Było naprawdę bardzo
              fajnie i mimo że złapały mnie jakieś dziwne bóle brzucha i niewiele tańczyłam,
              naśmialam się i nagadałam za wszystkie czasy. Szczególnie że ostatnio niewiele
              takich rozrywek.
              Do Amelki przyjechali teściowie i spali u nas do rana, więc opiekę nad dzieckiem
              miałam zapewnioną i szaleliśmy do bladego świtu.
              Wczoraj były poprawiny w aquaparku a potem przy biesiadnym stole. Amelka
              oczywiście była największą atrakcją na basenie i muszę z dumą przyznać, że coraz
              to odważniej sobie poczyna. Chociaż nie śmiem porównywać jej do zawodowego
              pływaka Pitka wink

              Pozdrawiamy cieplutko Aga z Amelką i Fasolką
              • izzy69 Re: Nowy Rok 02.01.06, 19:37
                Na "zobaczcie" możecie już obejżeć zdięcia z sylwestra
          • izzy69 Re: Nowy Rok 02.01.06, 12:36
            Wiatm wszystkie emamy i ebączki w Nowym Roczku.
            My urządziliśmy "sylwka" w domu. Docelowo było 10 osób i było bardzo głośno, a
            Amelcia ............................. spała w pokoiku obok w wózku. Nie
            obudziła się nawet na minutkę, chociaż darliśmy się bardzo.
            Życzymy wszystkim szczęścia,zdrówka i spełnienia marzeń.
            ps.zabieram się za wklejanie sylwestrowych zdjęć
    • boberto3 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 02.01.06, 19:51
      No to widzę że moj synek- ADAś ma kumpelę!! no no... i widzę też jak rożne
      potrafią być dzieci,nawet tak malutkie.Otoż nasz synek nie znosi leżeć na
      brzuszku,potrafi siedzieć podtrzymywany z przodu,i dziarsko bierze się za
      przekręcanie na plecki.No i uwielbia być noszony prze babcię na rączkach. i
      domaga się tego od wszystkich domownikow smile apetyt ma owszem,owszem- wcina
      hurtowo jabłuszka, jagody, rownież dynię itp. Za to nie polubił zupek - no
      chyba że sama coś ugotuję.i pewnie łatwiej byłoby Mu gdyby mogł gryzc to
      wszystko ząbkami ale na razie takowych nie posiada. ale lada dzień..! A teraz
      coś z czego jestem najbardziej dumna- potrafi "powiedzieć" ma-mma. Tata czeka
      niecierpliwie na swoją kolej hi hi hi. pozdrawiam!
      • esti6 Przesikuje się w nocy 02.01.06, 23:20
        Drogie emamy czy macie ten sam problem co ja, moja niunia prawie każdej nocy
        się przesikuje. Nie wiem dlaczego. Zaczęłam zapinać jej ciaśniej pieluchy i
        nic,raz założyłam jej rajstopki na noc i też przesikała. Co jest nie tak??
        Używam Pampersów a zmienić na inne pieluchy nie mogę bo ma bardzo delikatną
        pupcię i zaraz dostanie odparzeń. Za małe też nie są bo jak założyłam jej 4
        (rozmiar większe) to się w nich topiła. A to przebieranie jej w nocy to istny
        koszmar, swym płaczem budzi cały blok!!! Na noc mokrej też nie zostawię. crying
        • aska0619 Re: Przesikuje się w nocy 02.01.06, 23:57
          Moja Zuzka też przesikiwała pieluchy w nocy i też pampersy, wcale nie widziałam
          aby były za małe , troche mocniej sciskałam rzepy ale i tak czasami
          przeleciało - wogóle wydaje mi się że pampersy są ostatnio jakieś mniej
          chłonne ...przed Świętami kupiłam w Tesco dla spróbowania Huggies-y z Disneyem
          i szczerze mówiąc może ze dwa razy zdarzyło sie małej przesikać więc jakby są
          troche lepsze ....
          • jezzmam Jestem na chwile............... 03.01.06, 13:49
            Dzis znowu zabralam niedobremu bratu modem.Dziś mają praktyki i nie będzie go od
            16-17tej.
            Dziękuje dzewczynki,że myślicie o nas.
            Sylwestra spędziliśmy kameralnie-ja Fabciu i Artek.Niestety on musial wracać do
            Warszawy i posiedzial z nami tylko do 1ej.
            Nie pisalam o tym wcześniej,ale moja kuzynka mówila mi,że ma chlopaka
            murzyna(a,że Ania ma bujną wyobraźnie to jej nie wieżylam aż do
            wczoraj).Zadzwonila do mnie,że chciala by mnie odwiedzić z swoim chlopakiem.
            Zaprosilam ich oczywiście i ku mojemu zdziwieniu David okazal się murzynem o
            przepięknym kolorze skóry--mleczna czekoladka--mniam mniamsmile)
            Bardzo lady i przystojny za razem jest David tylko nie mówi po polsku i czul sie
            bardzo obco.Ania nie zabardzo mówi po angielsku(uczy się od niego)a ja mówię
            nawet nieźle-dogadaliśmy sięsmile)Rozmawialam z nim i jest naprawdę fajnym chlopakiem.
            Fabciu wogóle się go nie bal-zaraz poszedl do niego na ręce,dotykal go,śmial się
            do niego.Chcialam im zrobić zdjęcia,ale gdy David opowiedzial mi,że czuje się tu
            jak zwierzę w zoo to zrezygnowalam z robienia zdjęć,żeby mu przykro nie bylo czy
            żeby się glupio nie czul.
            Może kiedyś jak już się oswoi z naszymi ludzmi to zrobie im zdjęcia.

            Co do przesikiwania:my też mieliśmy ten problem i okazalo się,że pieluszki byly
            za malesmile)Używamy od początku pampersów i nie mam do nich zastrzeżeń.Teraz na
            dzień używamy 4-órek a na noc 4+ i nie ma problemu "mokrego".
            • jezzmam Re: Jestem na chwile............... 03.01.06, 13:52
              WIERZYLAM---tak ma być!!przepraszam za ortografa!!!
            • jezzmam Do Kasi Emmy 03.01.06, 14:00
              Kasiu tak jak Ci pisalam wczoraj w smsie ulewanie Sebastianka nie jest związane
              z lekiem(gdyby wymiotowal to tak).Rozmawialam o Sebku z naszą pediatrą i
              mówila,że nie powinnaś zaprzestawać podawania Trilac-ku jeśli Sebek ma takie
              problemy z kupą.Ten problem może być też związany z alergią na coś-ciągle
              ulewanie też jest objawem alergii(a z tego co wiem od Ciebie to Sebek ulewa od
              dość dawna)My też mieliśmy problem z ulewaniem przy alergii Fabcia i nasza
              pediatra doradzila NUTRITON który zagęszcza pokarm w żolądku i dziecko nie
              ulewa-my to stosujemy i nie ma już problemu z ulewaniem.
              Porozmawiaj o tym z waszym pediatrą.
        • lucyna831 Jakie ciemiączka? 04.01.06, 13:56
          Napiszcie czy wasze pociechy mają duże jeszcze ciemiączka,czy już prawie wcale?
          Jaki mają obwód głowy?
          • sgosia5 Re: Jakie ciemiączka? 04.01.06, 21:28
            Martynka ma jeszcze bardzo duże ciemiączko, zresztą jak się urzodziła to miała
            bardzo miękkie kości czaszki, ale już ok, tylko to ciemiączko zostało, tak ok.
            3x3, ale moze nawet więcej, dostaje vigantol 1 kroplę (jak nie zapomnę...).
            Obwód głowy chyba 42cm.
          • sowikoj Re: Jakie ciemiączka? 06.01.06, 15:57
            1,5x1,5cm, dostawała 2k vigantolu, ale lekarka kazała zmniejszy do 1/dobę obwód
            42-43cm, zależy kto mierzy smile
        • sowikoj Re: Przesikuje się w nocy 06.01.06, 16:06
          Wiesz w nowej partii pampków (też z tesco) też mi się zdarzyło. Ale raz. A jak
          się przyjrzałam to okazoło, ze się pod pleckami zawinęły i bodziak docisnięty
          na lecach po prostu chłoną jak bibuła z fryzelinki. Spróbuj sprawdzic czy sie
          powtórzy jak nie będzie najmniejszego podwinięcia. Nowe rzepy w pampkach są
          okropne sad Ale i tak najleiej trzymaja. Z uwagi na kasę w ciągu dna uzywany
          huggisów. Tyle, że częściej zmieniamy, ale spacery i noce są w pamersach
      • muszelka04 o jedzonku 03.01.06, 15:51
        Dziewczyny, mam pytanko.
        Czy oprócz mleka, zupek, deserków, kaszek, soczków itp. dajecie coś swoim
        maluchom??? Mam na myśli jakieś twardsze jedzonko. Może doświadczone mamy coś
        doradzą, bo ja zastanawiam się czy to już pora. Konkretnie mam na myśli rzeczy
        typu: kawałek jabłka bez skórki, kawałek ugotowanej marchewki, skórka od chleba
        (ale to chyba odpada przez gluten), chrupki kukurydziane, itp.
        Ja kilka razy położyłam przed Martyną talerzyk z małymi kawałkami jabłka i
        oprócz tego, że bawiła się nimi to ostrzyła na nich swoje dwa ząbki i robiła
        śmieszne miny, bo było chyba dla niej to za kwaśne. Co o tym sądzicie???

        P.S. Zapraszam do oglądnięcia świątecznych fotek na "zobaczcie"
        • jezzmam Re: o jedzonku 03.01.06, 16:08
          Ja podaję już od dawna Fabciowi jablko,gruszki,banany,daje spróbować mandarynki
          itd-wszystko z umiarem.Poza tym Fabciu je zupki z mięskiem,dania i potrawki i
          cycusia.Pediatra też kazala podawać 2razy w tygodniu do zupek bez mięsnych
          żóltko jaja przepiórki(jako zabielacz i świetne źródlo żelaza).
          • esti6 Re: o jedzonku 03.01.06, 21:27
            Ja Oliwci kilka razy dała pasztecik domowej roboty (wiem a czego jest robiony)i
            szyneczkę po kawałeczku (ma trzy ząbki) i bardzo chętnie zajadała.
            • muszelka04 Re: o jedzonku 03.01.06, 22:34
              Właśnie o takie konkretne odpowiedzi mi chodziło. Dzięki dziewczyny.
              Proszę o więcej smile))
        • emma_euro_emma Re: o jedzonku 04.01.06, 00:11
          Oj, u nas to Sebek musi wszystkiego posmakować (no, ostatnio odmówiłam mu Hot Wingsów...). Np. wczoraj jadł rosołek z marchewką (kilka łyżek), Flipsy to zajada aż miło, czasem kawałeczek czekoladki dostanie, jabłuszko, bułę sobie trzyma i wcina, bananki itp. Od jakiegoś czasu staram się mu dawać (czasem) jedzonko w trochę innej konsystencji niż papka - ma zębiska, to niech gryziesmile Tylko zauważyłam, że przez to trochę mniej chętnie zajada słoiczki (tzn. ich zawartość).
    • esti6 Pieluszki 03.01.06, 21:35
      Dziewczyny czy słyszałyście coś o pieluszkach wielokrotnego użytku?? Nie są to
      tetrówki, te pieluszki to podobno coś podobnego do pampersów też zapinane na
      rzep ale można prać je w pralce! Ja tylko czytała o nich ale nic więcej nie
      wiem, może któraś z Was ich używa? Jeśli tak to gdzie można je kupić?
      • jaiza do Sgosi i nie tylko 03.01.06, 22:00
        Gosiu, jak to było u Martyni z tą trzydniówką? Moja Ela też źle spała przez 3
        noce, w dzień była marudna i miała stan podgorączkowy, brak innych objawów a
        dzisiaj (w piatym dniu) rozbieram ją do kapieli i brzuszek oraz plecki w
        maleńkich jakby plamakach jakby krostkach. Może to trzydniówka? A może
        uczulenie, bo pojadłam sobie ostatnio czekolady. Dałam jej clemastine i
        zobaczymy. Nie chce mi się iść do lekarza, bo zawsze trzeba się naczekać w
        kolejce, a tak poza tym córcia czuje się dobrze, dobry nastrój ma.
        Po za tym Elżbietka zrobiła się bardzo towarzyska, tylko na kolankach
        siedziałaby, jak odchodzę to grymasi a jak pojawiałam się w polu widzenia to
        wielka radość i ma - ma - ma. Uczymy ją też kosi - kosi, czasem pochwali się,
        że załapała, ale nie za każdym razem. Jej starszy brat w 7 miesiącu potrafił to
        robić bez problemu. Gdy ich porównałam przy mężu to on na to: cóż, wystarczy,
        żeby ładna była. Och, ci meżczyźni....I.
        • esti6 Re: do Sgosi i nie tylko 03.01.06, 22:30
          jeśli mogę się wtrącić to po przeczytaniu objawów jestem pewna że to
          trzydniówka, bo zawsze na czwartą do szóstej doby po trzydniówce występuje
          wysypka na pleckach i brzuszku
          • jaiza Re: do Sgosi i nie tylko 04.01.06, 22:00
            Dzięki za odpowiedz, mnie sie tez tak wydaje. Dzisiaj Elżbietka ma już mniejszą
            tę wysypke i żadnych innych objawów.
        • mama_tosi Witam po Świętach 03.01.06, 22:34

          Witam
          Wczoraj wróciliśmy po świątecznych wojarzach. Było cudownie, Tosia tak
          rozkwitła przez te 10 dni. Nie ma to jak babcie,dziadkowie i pradziadkowie dla,
          których była oczkiem w głowie. święta były obfite w nowości u Tosi: mamy
          pierwszego zęba, jemy deserki z wielkim smakiem, udaje sie nam czasami
          samodzielnie siadać, mówimy baba, tata, gugu, koko ale mama jeszcze nie.
          Jestem w fazie nauki koci łapki i pa,pa, czasami sie uda.
          Były to wyjatkowe święta bo z Tosia. a w przyszłym roku nasze szkraby bedą
          biegały przy choińce...... cudnie prawda?!

          Używamy haggisów i nie przesikujemy sie, używaliśmy pieluszek z rossmana i tam
          sie nam to przytrafiało, może trafiłaś na kiepską parię?

          W kwestii jedzenia to jemy tylko zupki i deserki ale chetnie bym rozszerzyla
          dietke Tosi ale za bardzo nie wiem co podać.

          Fajnie znowu czytac co tam u Was słychać.
          Najlepszego w Nowym Roku!!!!!!!!!!!
        • sgosia5 Re: do Sgosi i nie tylko 04.01.06, 22:17
          Wiesz co , tak do końca to nie jestem pewna, czy to była trzydniówka, juz
          prędzej u Was, bo dziś byłam u pediatry z tym kaszlem Martynki i jak jej
          opowiedziałam, to stwierdziła że jak gorączki nie było trzy dni to raczej
          wysypka była reakcją alergiczną na coś...
          Ja tak wymyśliłam po tym jak naczytalam się na forum edziecko-zdrowie o
          objawach, poza tym ja dzień przed nią miałam gorączkę i wywaliło mi "zimno" na
          wardze a podobno trzydniówkę i opryszczkę wywołuje ten sam wirus. Zresztą tam
          też było, że gorączka nie musi trwać dokładnie trzy dni a moim zdaniem ta
          wysypka nie była alergiczna, mała wyglądała tak jakby ją ktoś pokłuł czyms na
          całym ciele albo namalował jej setki kropek różowym pisakiem i z dnia na dzień
          się rozłaziło po całym ciele, takie zupełnie niewyczuwalne pod palcami plamki.
          Ale z lekarka nie będę dyskutować...Wczoraj po wysypce juz nie było sladu,
          nikogo nie zarazila, więc, co by to nie było...Gdyby nie Sylwester i Nowy Rok
          to poszłabym z tym do lekarza a tak to samo przeszło...Zresztą humor Martynce
          dopisywał, ze hej! tylko jak miała gorączkę to była śpiąca i osowiała, a jak
          jej przeszło to juz w swoim żywiolesmile))
          I gdyby nie to, że kaszle juz od trzech tygodni (taki mokry szczekający
          kaszel), to dziś tez dałabym sobie spokój z wizytami w przychodni (u nas na
          szczęście nie trzeba czekać, ale zawsze jakiegoś wirusa można podłapać...).
          Poszłam ją osłuchać na wszelki wypadek, bo do tej pory było ok. Była inna pani
          dr niz ostatnio (a byłysmy trzeci raz), no i stwierdziła, ze to musi być kaszel
          alergiczny, trochę mnie to zdziwiło, bo do tej pory miała różne lekkie objawy
          alergiczne, które szybko mijały, ale tak od razu atak na drogi oddechowe? Taka
          starsza pani dr, wygladała wiarygodnie...Nie dała Martynce żadnego antybiotyku,
          bo oskrzela jeszcze czyste, ale ponieważ kaszle tak, ze przykro słuchać, to
          dostałysmy dwa leki wziewne, kropelki zyrtec i jeszcze nowy syrop na kaszel, a
          poza tym skierowanie do alergologa i do kontroli za tydzień... A już się
          łudziłam, że drugie dziecko nie będzie alergikiemsad
          • sowikoj Re: do Sgosi i nie tylko 06.01.06, 15:54
            Dawno nie zaglądałam, bo siedzimy u mamy. Miałyśmy wrócic w poniedziałek ale
            mała dosała 39,7 gorączki - też trzydniówka. U mnie też opryszczka :0 Epidemia
            jakaś? Ale "dzięki" temu siedzimy dalej u mamy, a chłopcy w Gorzowie. Sami.
            Dziwnie sie z tym czuję, takia rozbita ta nasza rodzina. Ale też się trochę
            cieszę, bo mogę spokojnie pogadac z rodzinką. Tylko mała będzie strasznie
            rozpieszczona. Choroba rączek murowana. Już jak ją kładę na popołudniowa
            drzemkę to jest płacz sad.

            A z jedzeniem u nas podobnie. Pierś: około 3,6,9,15,20. W międzyczasie ok.12
            zupka 130g (różne, czasem z mięskiem, czasem po półtora słoiczka)+ pierś, ok.18
            deserek czasem+pierś. Zaczynam by wykończona.
            Przez trzydniówkę i pobyt u rodziców opóściliśmy wizytę kontrolną w poradni
            patologii noworodka, ale ponieważ nic się nie dzieje to jakoś się tym nie
            przejmuję.

            Ola zaczyna siadac, ale na razie ją chwieje jeszcze, tyle, że trudno ją
            uspokoic w innej pozycji smile Gosiu znasz to skądś? Raczkuje dookoła i do tyłu
            ale bez podnoszenia pupy. Pupę czasem próbuje podnosic i wtedy wygląda
            przekomicznie. Potakuje główką i gada : dadadatatata. Oczywiście dziadek i tata
            to interpretują każdy na swoją korzyśc smile

            No to się nachwaliłam co nie miara! Pozdrowiena noworoczne dla wszystkich
            siedmiomiesieczniaków smile Ola jutro skończy 7 m-cy, a ja też znowu starsza o rok
            jestem od 2 dni sad Ale duchem mam 18. I przypomniał mi się dobry humor mojego
            męża 2 lata temu "18 to Ci zostało do 50" ;~/ I tym optymistycznym akcentem....
            • emma_euro_emma Sowikoj 06.01.06, 16:23
              Iwonko, aż razi Twoja pogoda ducha i optymizmsmile Z Twojego postu po prostu buje blask szczęściasmile Pomimo opryszczek, trydniówek itp.
              Wszystkiego najlepszego, sto lat!
              A Sebek dzisiaj kończy 7 miesięcy. Ale ten czas leci!
              • jezzmam Mam neta swojego--HURA!!!:))i nie tylko o tym..... 06.01.06, 18:49
                No i stalo się.....od wczoraj mam mój wlasny telefon a od dziś też i NETA
                wlasnego!!!!HURA..i nie opuszczę was już no przynajmniej przez dwa lata..smile

                Co do jedzenia Fabcia to u nas jest tak:
                o 8ej cycuś
                między 9a10tą cycuś plus spanko
                okolo 13-14ej zupka lub danie lub potrawka z
                mięskiem-królik,indyk,cielęcinka,jagnięcinka,kurczaczek-(wtorek i piątek zupka
                bezmięsna z żóltkiem jaja przepiórczego)plus cycuś i spanko
                okolo 16-17ej deserek(najlepiej z banankiem)plus cycuś i spanko
                okolo 19ej co drugi dzień kaszka ryżowa(różne smaki) i "przysmak na
                dobranoc"-hippa(też różne smaki)plus cycuś
                okolo 20-21ej kąpanko i dużo cycusia(zwykle okolo godziny ssania)
                w nocy cycuś różnie-zazwyczaj 3razy(czasem wcale,czasem i co godzinę)
                Do tego chrupki,jablko,banan,gruszka,no i mój obiad i soczki z lyżeczki lub
                kubka bez sączka.

                Ciemiączko z 20.12.2005 1,5x1,5---obwód glówki 42.

                Postępy Fabcia:przewinąć go to koszmar!!przewraca się,wygina,ucieka,niesposób mu
                pieluchy zalożyć!!Raczkuje tak ostro,że już guza zaliczyl!Siada z raczku i
                raczkuje z siadu.Dosięgnięcie zabawki to już żaden problem-fik na kolana i już
                zaiwania do zabawki-.O leżeniu spokojnie mie ma mowy!Poloże go na pleckach a on
                już jest na brzuchu i już ucieka!Staje trzymając się fotela czy lóżka,albo jak
                mnie dorwie-nie pozwalam mu na to i jest bardzo z tego niezadowolony!Gdy czegoś
                chce lub coś sobie wypatrzyl to wyciąga ręce-rozdziawia paluchy-kręci nimi i
                piszczy przeraźliwie.Jego ulubionym zajęciem jest zrzucanie moich pierdulek(w
                jednym kącie pokoju mam lostra na jednej i na drugiej ścianie-każde
                1,5x1,5metra-i między tymi lustrami mamy lóżko a między lóżkiem a lustrami mam
                póleczkę z pierdulkami i halogeny są w tej pólce-na zdjęciach zobaczycie jak to
                wygląda-no i Mlody namiętnie mi to wszystko zrzuca.
                Z góry idą Fabciowi zęby(dziąselko ma tak opuchnięte dużo,że lekarka
                powiedziala,że to chyba cztery wychodzą!-koszmar!
                Po chorobie a co za tym idzie po antybiotyku Fabciu mial tak wyjalowiony
                organizm,że odrazu pleśniawki zalapal,ale już je zwalczyliśmy i teraz Fabciu
                gromadzi odnowa flore bakteryjną.
                Kąpiemy się już na siedząco i mam przez to zawsze potop w pokojusmile)
                • ekim3 Re: Mam neta swojego--HURA!!!:))i nie tylko o tym 06.01.06, 19:06
                  Witaj Basiu!!!
                  Same dobre wiesci przynosisz, oby tak dalej wink)))
                  Super, ze juz masz dostep do sieci i nikt Ci go nie zabierze.
                  A Twoj Fabciu w rozwoju to chyba przegonil wszystkie majowo-czerwcowe
                  dzieciaczki. wink

                  Pozdrawiamy.
                • mama_tosi Re: Mam neta swojego--HURA!!!:))i nie tylko o tym 06.01.06, 19:18
                  jazzmam ciesze sie, ze masz juz swoje lacze. Teraz bedziesz szalec po
                  neciesmile)))), ze hoo..

                  Jesli chodzi o nasze jedzenie to wyglada to tak: 8, 10 cycus i spanko, 13 cycus
                  spacer na nim drzemka, 15-16 zupka ( gotuje sama wiec jest miesna lub
                  bezmiesna), 17-18 deserek ( rozna kombinacje sloiczkowe)19-20 kapiel tez juz na
                  siedzaco, jest wesolo i mokrosmile)))
                  spanie ostatnio przez wychodzace zabki czesto sie budzila nawet co 1,5 godzin.
                  Wczoraj wyszedl jej drugi zabek na dole wiec teraz moze nocki beda
                  spokojniejsze..... tak bym chciala....
                  Siadamy juz samodzielnie i podnosimy sie na przedramionach juz zaczynamy
                  raczkowac.
                  Ciemiaczko z konca listopada: 1*1, obwod glowki 42
                  Jazzmam jak gotujesz zupke z jajeczkiem??? Owocki tarkujesz czy dajesz w
                  calosci???

                  Kupilam mojej kruszynce kapcie z grzechotka i z czapka i ubralam ja w to,
                  wyglada bosko, niedlugo zrobie jej zdjecie to pokarze jak wyglada.
                  Mialysmy dzisiaj wielki dzien porzadkow, przejrzalam ciuszki Tosi, okazalo sie,
                  ze z wielu juz wyrosla. Nastepne pudla trzeba wywiesc do mamy. Czy u Was jest
                  podobnie????
                  Mam jeszcze jedno pytanie czy kupujecie w lumpeksach ciuszki dla swoich
                  maluchow????
                  pozdrawiam
                  • jezzmam Zupki i ciuchy 06.01.06, 19:43
                    Jak podgrzewam zupkę to dodaję żóltko i jak zabulgocze ze dwa razy to jest
                    gotowe.Nasza pediatra tak mi doradzila bo mówila,że temperatura zabija witaminki
                    i mineraly więc gotować,żeby gotować nie wolno.Żóltko na twardo jest pozbawione
                    większości żelaza i jest ciężko strawne a prosto z jajka też dać nie wolno
                    mlodym bo żolądki jeszcze nie te.Żóltko traktować jako zabielacz jak my śmietanesmile

                    Ciuszki też przeglądalam i większość pójdzie do mojej koleżanki która ma termin
                    na 22marca i będzie mieć też synka.My zabieramy się powoli za kupowanie ciuchów
                    na 80.Ja kupuje w hurtowni o imieniu JUTA.Tam wszystko można dostać i tak
                    np.rajtuski frote-8zl a w sklepie-16zl,body z dlugim rękawkiem-7,50zl a w
                    sklepie 15zl.Prać je można nawet w 95stopniach i ani się nie kurczą ani nie
                    puszczają koloru.My mamy wszystko z JUTY.smile
                • emma_euro_emma Re: Mam neta swojego--HURA!!!:))i nie tylko o tym 06.01.06, 19:53
                  Cieszę się, Basiu, że wróciłaśsmile
                  Co do pleśniawek - dzisiaj zauważyłam u Sebka białe kropki na języku, nie wiem co to. A kąpiemy się już długo na siedząco (Sebek trzyma się brzegów wanny), ale potopu raczej nie masmile
            • sgosia5 Re: do Sgosi i nie tylko 06.01.06, 22:49
              Pozdrawiam cię sowikoj, własnie dziś o Was myslalamsmile
              najlepsze życzenia urodzinowe! ja za dwa tygodnie ale już tylko 16 do 50wink
              ładnie je ta twoja córcia, więc na pewno dobrze przybiera
              pozdrawiam!
              • monika450 ząbek 07.01.06, 10:46
                Ja tylko chciałam powiedzieć ze mamy zęba (dolną jedyneczkę), a dziś idziemy na
                basen, ale fajnie.
                • aagulek ząbek - my też :-) 07.01.06, 12:50
                  mamy dolną lewą jedyneczkę, czekam aż będzi wystawać ale bieli się pięknie
                  • jezzmam Re: ząbek - my też :-) 07.01.06, 13:23
                    My mamy dwa z dolu a teraz czekamy na górnesmile)opuchnięte tak jakby cztery szlysmile)
                    • mama_tosi Re: ząbek - my też :-) 07.01.06, 18:51
                      My tez mamy dwie dolne jedyneczkismile))))
                      druga wyszla nam wczoraj,
                      pozdrawiam
                      • emma_euro_emma Re: ząbek - my też :-) 07.01.06, 19:42
                        Sebastian po tym, jak wyszły mu wszystkie 4 jedynki, to od miesiąca ma spokój. Ale czasem, jak mi użre cyca, to aż wyję z bólu. Właśnie wczoraj to tak mi pogryzł jednego, że w porze karmienia zaciskam zęby i modlę się, żeby za mocno go nie złapałsad
                        Także cieszcie się, Mamusie Bezzębnych i Mamusie Tylko Dolnych, bo to naprawdę wątpliwa przyjemność mieć siniaka na cycu...
                        Ale i tak go kochamsmile))
              • sowikoj Re: do Sgosi i nie tylko 08.01.06, 21:05
                Sgosia - teraz to ja już niestety też mam 16 do ...50, ten żart męża jest już z
                długą brodą jak widac smile
    • leedeczka Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 03.01.06, 22:59
      Witam wszystkie mamy! Mam na imię Lidka i jestem mamą prawie 20-miesięcznej
      Natalki, która urodziła się w maju 2004 r. Nie wiem czy się kwalifikujemy do
      tego wątku, może tak, bo Natalka jest z maja smile Przyjmiecie nas?
      • ajka1 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 03.01.06, 23:53
        Jestem Agnieszka - mam dwie czerwcowe córy Ewelina (06.06.1995) i Ula (21.06.2005).
        Serdecznie pozdrawiam.
      • sgosia5 Re: do leedeczki 04.01.06, 21:25
        Serdecznie zapraszamy, tylko że tu sa raczej maluchy z V/VI 2005, więc nie wiem
        czy Ci to pasuje, na pewno na Rówieśnikach znajdziesz też dzieciaczki z 2004smile))
        • leedeczka Do sgosia 5 05.01.06, 12:38
          Hej! Zauważyłam, więc pewni epójde tam gdzie będą starsze dzieci, żebym mogła
          wymienić opinie na temat zywienia i wychowania dzieck ajuz prawie dwuletniego.
          Dzięki!
          • muszelka04 Pytanie o składki ZUS 05.01.06, 15:48
            Dziewczyny, może orientujecie się jak to jest z dodatkowym zatrudnieniem w
            czasie urlopu wychowawczego. Chce podpisać umowę zlecenie. Nie wiem tylko jak
            wygląda kwestia płacenia składek. Obecnie pracodaqwca płaci za mnie społeczne i
            zdrowotne z tytułu wychowawczego, zleceniodawca płaciłby za mnie składkę
            zdrowotnego. A co ze społecznym, bo gdzieś słyszałam, że wtedy ten drugi
            przejmuje jej płacenie. Orientujecie się w tym temacie???
    • esti6 SĄ JUŻ NASZE ZDJĘCIA---PODZIĘKOWANIA DLA IZZY69 03.01.06, 23:58
      Bardzo, BARDZO Ci dziękuję za pomoc przy zdjęciach!!!!!!!! Dzięki temu ze nam
      pomogłaś możecie juz oglądać naszą Oliwkę. Miłego oglądania, choc to dopiero
      poczatek smile na tych pierwszych trzech zdjęciach Oliwka ma miesiac.
      • madzias1968 Re: SĄ JUŻ NASZE ZDJĘCIA---PODZIĘKOWANIA DLA IZZY 04.01.06, 15:43
        Dziewczyny, kiedy podaje się zupki z mięskiem?
        Maluszek od 3 tygodni dostaje jarzynki i owoce. Zastanawiam sie co dalej?
        Madzias

        Mój Piotruś
        • emma_euro_emma Re: SĄ JUŻ NASZE ZDJĘCIA---PODZIĘKOWANIA DLA IZZY 04.01.06, 15:45
          Nie wiem od kiedy, ja podaję już dosyć dawno. Na zupkach jest napisane, od którego to miesiąca. Myśle, że po 6 m-cach możesz spokojnie dawać.
          • jaiza ile jedzą? 04.01.06, 22:07
            Ciekawa jestem ile jedzą Wasze Dzieciaczki, bo coś mi się wyaje, że Elzbiecia
            to taki mały smakoszek. Napiszę Wam co zjadła dzisiejszej doby:
            wczoraj 21: mleko moje,
            24: mleko,
            4: mleko,
            6: mleko,
            9: kaszka ryżowa z jabłuszkiem z połowy słoika, razem ok. 11 ml,
            12: zupka jarzynowa z kurczakiem - ten mały słoik, rumianek
            14: morele z małego słoiczka, rumianek
            16: mleczko,
            19: mleczko,
            21: mleczko.
            Napiszcie jak jest u Was. I.
            • jaiza poprawiam 04.01.06, 22:08
              Kaszki 100 a nie 11 ml
            • sgosia5 Re: ile jedzą? 04.01.06, 22:21
              Martynka tez "smakoszek", ale głównie cycasmile)) Zupki je max pół słoiczka,
              deserku nie chce, kaszek mamy na razie nie dawać, bo niunia b. dobrze
              przybiera, soczków nie chce...Mleko pije tak mniej więcej co 2h w dzień i w
              nocy (tu czasem co 3h).
            • renia73 Re: ile jedzą? 05.01.06, 19:16
              mleko z piersi - 24, 3, 6, 8, 11(sciagniete 125 ml); o 14- zupka z miesem 150g
              a o 17 znów mleko sciagniete 125 ml, o 20 kaszka na mleku modyfikowanym 100 ml
              itd itd

              Mój Piotruś
              • lucyna831 Re: ile jedzą? 05.01.06, 21:03
                Moja Zuzia nic nie chce jeść,no chyba że chrupki kukurydziane.Zadnych
                zupek,kaszek ,deserków nic.
                To moja Zuzia
                • izzy69 Re: ile jedzą? 05.01.06, 22:26
                  9 rano - 230 mleka
                  12 - deserek, lub kaszka kukurydziana lub kleik ryzowy
                  15 - kaszka ryzowa na wodzie ze startym calym sucharkiem
                  18 - zupka
                  21 - mleko 230
                  pozniej Amelcia spi do 9 rano bez jedzenia w nocy
                  oczywiscie daje jej tez herbatki i soczki
          • madzias1968 Re: SĄ JUŻ NASZE ZDJĘCIA---PODZIĘKOWANIA DLA IZZY 05.01.06, 09:55

            Dzieki KAsiu. Już wszystko zapomniałam, każde kolejne dzicko to jakby pierwsze -
            wszystkiego trzeba się uczyć.
            M
            Mój Piotruś
    • sgosia5 No i się złamałam:( 04.01.06, 22:35
      Miałam zgodnie z zaleceniami rehabilitantów, ortopedów i in. nie sadzać
      Martynki dopóki sama nie usiądzie z czworaków. Ale w końcu nie wytrzymałamsad

      Zaczęło się od tego, że jeszcze w święta ciągle któś ją nosił, zresztą z powodu
      gości nie było zbyt dużo miejsca na raczkowanie (na razie do tyłu i w kółko), a
      po świętach już się nie dała położyć na brzuchu, babcie pojechały a ty mamusiu
      mnie noś!!! Juz nie wystarczyło siedzenie u mnie na kolanach.

      No i posadziłam ją na macie - jaka radość!!! Okazało się że już bardzo pewnie
      siedzi, wcale się nie przewraca! Jak chce czegoś dosięgnąć z boku, to podpiera
      się rączką (sama nauczyłam) i wraca do pozycji wyjściowej. Spróbowałam na
      golasa, tak samo! A jaki spokój w domu! Mozna ją obłożyć zabawkami i cisza...A
      na brzuszku jest be! Więc nie wiem co będzie z tym raczkowaniem...
      Ale Hanię sadzałam już od 6mies. i raczkowała, więc może Martynka też zacznie
      (w odwrotnej kolejności)smile

      Zaraz postaram się wkleić na Zobaczcie nowe zdjęcia (link w sygnaturce)
      to same możecie zobaczyć moją Kruszynę w ulubionej pozycji.
      Pozdrawiam! G.
      • madzias1968 Re: No i się złamałam:( 05.01.06, 09:48

        Ślicznie siedzi. Myślę, że nie musisz się przejmować kolejnością, tym bardziej,
        że nie wszystkie dzieci raczkują.
        A mój Piotruś ani nie siedzi ani nie czworakuje, za to rwie się do stawania i
        trzeba go stopować.
        madzias

        Mój Piotruś
        • ekim3 do madzias1968 05.01.06, 17:00
          Slicznego masz synka!!! Naprawde.
          Te ostatnie zdjecia sa przeurocze. wink))

          Pozdrowienia
          • sgosia5 Re: do madzias1968 05.01.06, 21:03
            ja tez jestem pod wrażeniem! zresztą juz sie chyba wpisałam na listę
            potencjalnych narzeczonychwink tzn. Martynkę!
            • jaiza do Sgosi 06.01.06, 09:38
              Faktycznie, Martynia ślicznie siedzi. Elżbietka leniuszek (potrafi tylko, gdy
              się podpiera z przodu) chyba po mamusi - ja chodziłam w 16 mies. lub po
              braciszku. Łukaszek w ogóle rozwijał się na opak. Najpierw stawał, w 10 mies. i
              chodził w koło łóżeczka w 11, poźniej czworakował i to dopiero w 12 mies,
              następnie siadał w 16 z leżenia, by na końcu chodzić.
              Elżbietka i Łukaszek - Mała Siostra Wielkiego Brata
              • jaiza Re: do Sgosi 06.01.06, 09:45
                Jeszcze raz ja, bo dopiero teraz przeczytałam Twoją odpowiedź. Ja też do końca
                nie wiem co to było, ale skłaniam się ku trzydniówce, bo po wysypce dziś ani
                sladu a Łukaszek od 3 dni ma opryszczkeę, więc by się zgadzało. Skąd Ela
                miałaby ten wirus to nie wiem, nie mieli kontaktu z dziećmi. I
                • jaiza a jednak Ela siedzi 06.01.06, 21:10
                  Myślałam, że już sama tu dziś jestem, ale wpisałyście się wyżej.
                  Faktycznie, z tą trzydniówką to jakaś epidemia. A na opryszczkę trzeba uważać.
                  Łukaszek zaraził się w 11 mies. swojego życia ode mnie i wirus "wszedł " mu w
                  dziąsła przerżnięte nowymi ząbkami. Tam zalęgła się ropa. Nacierpiał się z dwa
                  tygodnie, płakał, koszmar, smarowaliśmy mu to fioletem.

                  Emma, wszystkiego naj dla Sebcia z okazji 7 mies.!

                  Nie doceniałam mojej Córci! Posadziłam ją dzisiaj i siedzi twardo z 10 minut,
                  bawi się zabawakami niczym Martynia, a jednak! Też, jak Fabciu uwielbia kąpać
                  się na siedząco, chlapie łapkami. Ja kąpie w wanience włożonej do w wanny lub w
                  wannie, więc mam sucho. Ubieram na materacyku na podłodze w łazience. Bardzo to
                  wygodne, bo nie trzeba przenosić wanienki do pokoju.
                  Pozdrawiam - I.
                  • sgosia5 Re: a jednak Ela siedzi 06.01.06, 22:44
                    My tez kapiemy na siedząco, bo Martynka juz wyrosła z wanienki, od kilku dni
                    już nawet jej nie musze podtrzymywać, tak pewnie siedzi, talko tak dla cystego
                    sumienia, bo chlapie niesamowicie, wanienkę mamy na stelażu, więc w łazience
                    potop a ja mokra. Chciałam wrzucić zdjecia, ale chyba mi odrzuciło, bo "zdjęć
                    golasków nie umieszczamy", kąpiemy w oilatum i woda jest taka mętna, że nic
                    wlasciwie nie było widaćsad a wyglada jak zawodnik sumowink
    • jaiza sylwestrowe zdjęcia 07.01.06, 13:34
      zapraszam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=25769528&a=34564367
      • sylkon Hej Dziewczyny!!! 07.01.06, 17:53
        Sto lat tu nie pisałam i pewnie już o mnie zapomniałyście, ale wciąż pamiętam i
        kiedy mogę to czytam, co u Was i Waszych pociech. Nie mam dostępu do internetu,
        ponieważ już 5 miesięcy minęło jak zamieszkaliśmy na wsi niedaleko Piaseczna
        (mój Szymonek urodził się 17 czerwca na Solcu). Dzidzia rozwija się super, raz
        tylko miał 3dniówkę i złapał katar od taty. Mówi baba i mama, zaczął pełzać jak
        miał 4,5 msca, wciąż ssie pierś ale ze smakiem zjada zupki, kaszkę ryżową,
        deserki,soczki i wogóle coraz lepiej nam się żyje, szczególnie od momentu, gdy
        zaczął przesypiać noc. Pracuję kiedy mogę, tzn. prowadzę pracownię ceramiczną
        (www.pracownia.ir.pl) i podczas zajęć indywidualnych Szymonek jest cały czas ze
        mną. Gdy mamy grupy np. z przedszkola - wtedy Szymonek zostaje z moją mamą (na
        górze mamy mieszkanko, na dole pracownię).
        Z internetu korzystam tylko od czasu do czasu, ale już niedługo może się coś
        zmieni. Pozdrawiam Was i Wasze pociechy.Życzę przespanych nocy i pogodnych
        dni!!!Sylwia i prawie siedmiomiesięczny Szymonek
        • emma_euro_emma Re: Hej Dziewczyny!!! 07.01.06, 19:44
          O, Sylwia - wreszcie się odezwałaśsmile Czy ten piękny domek na tej stronie internetowej to właśnie Wasze mieszkanko? Jest pięknysmile Nie wiedziałam, że mamy tutaj taką artystkę. Koniecznie załatw sobie internet i wpadaj do nas częściejsmile
          Uściski dla Szymonkasmile
          • izzy69 Re: Hej Dziewczyny!!! 07.01.06, 20:48
            Cześć dziewczyny to znowu ja . Byliśmy w drugim domku ,a tam z interkiem
            cieniutko.
            Bardzo się cieszę Basiu,że wróciłaś do nas. Czekam na gg.
            U nas bez zmian. Nie ma ząbków,siadania ,pełazania itd,itp. 2 lutego mam
            kontrolę u neurologa. Zobaczymy co powie. sad(((((((((((
            Smutno mi bardzo,ale może mnie pocieszy choć troszkę.
            • sowikoj Re: Hej Dziewczyny!!! 08.01.06, 21:02
              Nie martw sie tak córeczką. My tu rzeczywiście wypisujemy różne rzeczy fajne o
              naszych maluchach. Ale te pozytywne, żeby nie straszyc innych. Tak to juz jest,
              że nikt nie chce byc tak bardzo różny od całej reszty smile Ale ja na rzykład nie
              naisałam, ze Ola się nie chce rzewraca ani z brzucha na plecy ani odwrotnie.
              Jak leży na brzuszku i ma dosy to sie drze! Ne płacze, tylko właśnie się drze.
              Ale neurolog powiedział mi wyrażnie, że każdy maluszek ma własne tempo rozwoju.
              A rozwój oprócz tego ruchowego to także wzrost, intelekt, zęby, pokonanie
              strachu przed otoczeniem itd.
              Po prostu rób swoje, dużo się bawcie razem i dostarczaj jej nowych bodźców.
              Najlepiej w postaci kolorowych rzeczy. U nas na tapecie rewelacją są: warzecha,
              mieszadło z miksera, pielucha w każdej ostaci i piramidka z kółek na patyku smile
              No i najwiekszą ruchliwośc wykazuje gdy w pobliżu leży kolorowa gazeta mhmmmmm
              nic tylko schrupac.

              Basia trzymaj się.

              Sylkon - witamy po długiej rzerwie!
              • izzy69 dzięki sowikoj ! 08.01.06, 23:05
                Zajrzałam tu po paru dniach i tyle nowin no i mnie przerosło. Ale czasem
                potrzebuję parę słów na otrzeźwienie, zwałszcza ,że dzisiaj Amelcia przeszła
                samą siebie. Pojechaliśmy obejrzeć szopkę na Jasnej Górze i bardzo jej się
                podobało,ale też pewnie trochę zmarzła, bo bardzo zimno u nas. Po przyjeździe
                troszkę ją wybawiłam i wyćwiczyłam dla rozgrzewki, a ona tak się rozochociła,
                że plecki - boczek - brzuszek i na odwrót i śmigała jak śrubka aż do kąpania. I
                nawet do siadania jakby chętniejsza była.
                Aha i jeszcze coś - mój tata nauczył ją dawać cześć. Jak się jej poda dłoń i
                powie cześć to ona wyciąga swoją rączkę i łapie dłoń. Jest przy tym przeurocza
                i wita się z każdym !
                • esti6 Re: dzięki sowikoj ! 09.01.06, 10:52
                  Ale się cieszę że Twoja niunia tak ślicznie się nauczyła dawać cześć. Moja
                  Oliwka to chyba straszny leniuch. Swego czasu bardzo ładnie dawała cześć a
                  teraz jakby zapomniała jak to się robi. Ja wyciągam do niej rękę i mówię cześć
                  a ona albo się uśmiecha albo odwraca w drugą stronę sad((

                  Pozdrownienia i buziaczki.....
                  • jezzmam Fabciu cześć nie umie podawać,ale....... 09.01.06, 12:26
                    .....za to pociesza mnie gdy placzę-przyraczkuje do mnie i tuli się a jak mam
                    buzię zakrytą rękami to je odciąga i daje buzi i się przytulasmilesad
                    Dotyka jednym palcem jak jest czymś zainteresowany a wcześniej tego nie widzial
                    i pilkę popycha jednym palcem.
                    No i dziś stuknelo mu 7 miesięcysmile

                    Izu a widzisz,że Amelka jak chce to potrafi pokazać co umiesmile
                    • muszelka04 Re: Fabciu cześć nie umie podawać,ale....... 09.01.06, 23:03
                      ależ te nasze dzieciaczki potrafia nas rozczulić, niby takie malutkie, a juz
                      takie mądre, wiedzą i czuja o co chodzi, a Fabciu jest w tym mistrzem
                      Basiu, czekam już na fotki z Waszego nowego mieszkanka


                      a tak przy okazji to chciałam się jeszcze pochwalić kalendarzem Martynki, który
                      był prezentem gwiazdkowym dla Babć, Dziadków i innych:
                      republika.pl/kalendarz096/pozdrawiam
                      • muszelka04 KALENDARZ MARTYNKI NA 2006 ROK !!!!!!! 09.01.06, 23:04
                        republika.pl/kalendarz096/
                        • emma_euro_emma Re: KALENDARZ MARTYNKI NA 2006 ROK !!!!!!! 09.01.06, 23:21
                          Aga, świetny ten kalendarz!
        • sgosia5 Re: Hej Dziewczyny!!! 07.01.06, 21:12
          pamietam! pamiętam! wprawdzie na razie tylko nicka, ale na pewno sobie
          przypomnęsmile))
          • monika450 Re: Hej Dziewczyny!!! 07.01.06, 23:52
            cześć (sylkon) sylwia - pewnie że cię pamiętam, pisz i zaglądaj tutaj,
            pozdrawiamy Szymonka
            widzę że się ząbki posypały - to dobrze! Już czas.
            Izzy - jak już się ruszy z Amelką (a w to nie watpię)to dopiero bedziesz się
            cieszyć. Pozdrawiam i głowa do góry.
            • monika450 basen 07.01.06, 23:53
              Na basenie było ekstra!
        • muszelka04 Re: Hej Dziewczyny!!! 08.01.06, 22:49
          Witaj Sylwio ponownie. Fajnie, że sie odezwałaś. Pisz co u Ciebie dalej.
          Aha, domek masz piękny.
          Pozdrowienia dla Ciebie i Szymonka
          Kiedy zobaczymy Wasze zdjęcia??


          A co słychać u przyszłej mamusi-Agi(amelia2005), bo nic się nie odzywa.

          Tu też są majowe dzieciaczki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=25298151
    • jezzmam Znowu wojna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!:(((((( 08.01.06, 13:04
      Ja już nie mam sily!!!!Do wyprowadzki jeszcze tydzień a oni(mama i brat)znowu
      robią mi wojne!!!!!!!!!!Wiecie co wymyślili???!!!Że zmuszam Fabcia do spania
      żebym mogla siedzieć na internecie!!!!!!!!!!!Bo ja jestem na necie aktywna jak
      Fabciu śpi lub bawi się sam na podlodze.Teraz śpi.
      Zabrali mi neta niedawno bo myśleli,że zrobią mi na zlość a teraz gdy mam wlasny
      telefon i neta to wymyślają takie rzeczy!!!!!!!!!Jak można zmusić dziecko do
      spania??!!Jak nie chce się mu spać to i tak nie zaśnie przecież-no nie??
      Boje się,że zrobią z tego aferę i zgloszą na policję-tak się darla dziś moja
      mama!!!!!
      Jestem już tą sytuacją bardzo zmęczona i Fabciu teżsad((((
      • madzias1968 Re: Znowu wojna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!: 08.01.06, 13:58

        Strasznie mi przykro, ale na szczęście już niedługo odetchniesz.
        Nie wiem co sprawia, że rodzina zachowuje się tak beznadziejnie. Trzymaj się
        mocno i nie daj się. Wytrwałości.
        Pozdrawiam, Madzias

        Mój Piotruś
        • jezzmam Re: Znowu wojna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 08.01.06, 17:03
          Dziewczyny czy ja za dużo od nich wymagam??Chcę tylko,żeby brat nie gral tak
          glośno tego jego metalu iiii(jak on jest w domu i tak gra caly dzień to Fabciu
          klepie się w glówkę i targa za uszy siebie i placze-bylam z tym i pleśniawkami u
          pediatry i ona powiedziala,że Fabcia glowa boli od tej muzyki którą musi sluchać
          niiestety bo uszka ma zdrowe)i on chodzi w tych ich glanach i tak nimi wali,że
          koniec świata i proszę żeby te glany ściągal i szedl do siebie na górę w
          pantoflach to mama mi powiedziala,że oni nie będą robić pod moje
          dyktando-wyobrażacie to sobie??!!
          Mama też mi powiedziala,że ona nas 6tkę wychowywala przy przekleństwach i przy
          pijaku-mężu to mojemu Fabianowi nie zaszkodzi taka
          atmosfera--no ona jest nie normalna-albo ja bo chce wychować moje dziecko w
          spokoju i względnej ciszy!!To teraz wiem po kim brat ma straszenie,że sobie żyly
          podtnie jak nie będzie mial przyjemności swoich w postaci grania na maxa i
          papierosów!!!No i jest on strasznie uciemiężony,że musi chodzić do szkoly i na
          praktyki bo by gral sobie calymi dniami a nie siedzial w szkole na daremno a
          mama jeszcze go broni i staje za nim murem!!on n=ma prawie 20lat!!!!!!!
          Ja już nie wiem czy ja jestem coś nie tego czy oni??!!
      • emma_euro_emma Re: Znowu wojna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!: 08.01.06, 18:41
        Jezu, Basiu, uciekaj stamtąd! Ale znalazłaś już coś, tak? Skoro za tydzień się wyprowadzasz... Ale szybko coś znalazłaś.
        • muszelka04 Re: Znowu wojna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!! 08.01.06, 22:40
          Basi, bardzo Ci współczuję. Wytrzymaj jeszcze te parę dni. To jest coś
          nienormalnego, ale nie chcę oceniać Twojej rodziny. Rób poprostu swoje.
          Zabieraj Fabcia i zmykaj. Żyjcie sobie na nowym lokum spokojnie. Trzymam kciuki.
          • esti6 Re: Znowu wojna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 09.01.06, 10:44
            Basieńko trzymaj się mocno i nie zapomninaj że jesteśmy z Tobą, to już niedługo
            i będziesz mieszkać w ciszy i spokoju. A tak na marginesie to ja też korzystan
            z neta jak Oliwka śpi albo sama bawi się na podłodze! Pamiętaj matka wie
            najlepije co jest dobre dla jej dziecka. To już niedługo kiss
    • emma_euro_emma Gosiu 09.01.06, 23:23
      Dziękujęsmile
      • aska0619 Re: Gosiu 09.01.06, 23:57
        Witajcie !
        podjełam decyzję aby odstawić Zuzkę od cyca ....i na tym chyba moja cała
        decyzja na razie się zakończyła ...kupiłam NAN 2, pierwszy raz dał jej z butli
        Tomek (mój maż znaczy się )i wypiła 60 ml ale jak tylko pojawiłam się w pokoju
        butla w odstawkę i musiała dopić w oryginale ...i na tym się skończyło , robię
        jej małe porcje kilka razy dziennie i wszystko wylewam bo nie chce wziąść nawet
        do buzi, na sam widok butelki już się wykręca , zrobiłam kaszkę na mleku to
        skrzywiła się jakby jadła co najmniej cytrynę i wylałam ,teściowa co drugi
        dzień przynosi mi po kilka zupek i soczków a ja mam w aktualnie w lodówce
        troche wędliny, kilka jogurtów, ketchup, masło i ....zupki , zupki, zupki,
        którymi Zuzka pluje aż miło - ale chętnie zjada ze mną serek waniliowy
        homogenizowany zagryzany skórką chleba, albo zwykłe ziemniaki ( oczywiśći serka
        tylko symbolicznie )Nie wiem co zrobić z tym mlekiem, bo chętnie bym gdzieś
        wyszła sama na dłużej a tu tylko leć biegiem do domu bo "odbiorca" mleka stoi
        już w oknie , poza tym bardziej się bawi niż najada Nie chce jej całkowicie
        odsawić ale żeby chociaż dwa razy dziennie tą butlę wypiła ...czy to wogóle
        możliwe ???
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 10.01.06, 09:46
      Dziewczyny, jak to jest - która kaszka zatwardza: kukurydziana czy ryżowa?
      • sgosia5 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 10.01.06, 11:59
        Z pewnoscią ryżowa. Kukurydziana nie.
        • jezzmam Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 10.01.06, 12:42
          A u nas bylo odwrotnie-ryżowa nie zatwardzala a kukurydziana tak.
          • jezzmam No niech to szlak.....ale i nowe rozwiązanie...... 10.01.06, 12:57
            Mieszkanie które mialam wynająć już jest zajętesadZadzwonil do mnie wlaściciel i
            niby bardzo przepraszal!!Tak więc z przeprowadzki narazie nicisad(szukam
            zawzięcie,ale jak już coś znajdę to okazuje się to być jakąś ruderą albo ceny są
            tak kosmiczne,że poprostu mimo moich oszczędności mnie nie stać na wynajemsad(
            Dzwonila dziś do mnie moja chrzestna i powiedziala mi,że jej część w domu
            przepisala na mnie i jak chcę to zamiast się wyprowadzać i pchać komuś pieniądze
            za wynajem to za to żebym sobie wyremontowala jej część i wygluszyla porządnie i
            zrobila osobne wejście i prąd i wszystko.Ja teraz mieszkam w jednym pokoju który
            chrzestna mi dala i jeszcze teraz mam bojsko(taka część w domu gdzie byly wesela
            moich ciotek a do tąd byla tam maszyna do cięcia drewna i takie tam-taki garaż
            tylko zadaszony wspólnym dachem i na parterze równo z moim pokojem-gdyby wybić w
            ścianie dziurę u mnie to bym weszla prosto do bojska)Jest ono wielkie bo ma 9x9m
            i jest dodatkowo taka duża scena-gdzie orkiestra grala na tych weselach-i tam
            bym zrobila sobie lazienkę i zostanie miejsce na kuchnię malą lub aneks kuchenny
            a reszta to bylby nasz pokój a tu gdzie teraz mieszkam bylby pokój Fabcia.
            Co o tym rozwiązaniu myślicie??Bo naprawdę nie wiem co zrobićsad
            • emma_euro_emma Re: No niech to szlak.....ale i nowe rozwiązanie. 10.01.06, 13:38
              Basiu, jak dobrze rozumiem, to się już wyprowadziłaś do swojej chrzestnej, tak?
              A to bojsko to nie ma za cienkich ścian, żeby tam mieszkać? Chyba musiałabyś ocieplić najpierw, nie?
              Daj Boże, żebyś w końcu gdzieś znalazła spokójsmile
              Nawiasem mówiąc - dobrą masz chrzestną, że Ci kawałek domku zostawia. Ja od mojej dostałam kalkulator na komunię i to by było na tyle.
              • jezzmam Re: No niech to szlak.....ale i nowe rozwiązanie. 10.01.06, 13:55
                Moja chrzestna jest siostrą mojej mamy(ale normalną i nieprzekupną i mającą
                wlasne zdanie) i tu gdzie ja mieszkam to jest jej dom rodzinny i co za tym idzie
                jej część domu i ona mi tę część domu zapisala tzn zrzekla się swojej części dla
                mnie.
                Musiala bym postawić 2 ściany wewnątrz,żeby się od nich odciąć calkiem.LAczyl by
                mnie z nimi dach i fundamenty tylko.
      • cruk uch 10.01.06, 12:55
        Pitowi chyba kolejne zebole (mamy dwie dolne jedynki od paru tyg.) ida bo w
        dzien trzeba sie nim ciagle zajmowac - mama KAOwiec, animatorka wink a w nocy
        wierci sie i co dwie godziny chociaz trzeba przytulic, pomiziac zeby sie nie
        przebudzil na dobre i by ululac..

        nie mam takiej sytuacji jak Basia, ale tez chodze naladowana, bo my z kolei
        mieszkamy z moja babcia.. Juz o niej pisalam i wylewalam zale wiecej szkoda
        slow - mam drugie w domu dziecko i tyle, ale nie ma dnia zeby mi cisnienia
        czyms nie podniosla. Zaczynam obsesyjnie myslec o sprzedaniu mieszkania i
        wyprowadzce. Czuje sie nie jak u siebie w domu..

        Pit siedzi, turla sie we wszystkie strony, pelza, zmienia pozycje z siedzacej
        na "do raczkowania-do-biegu-start", ale narazie sie rozjezdza na brzuch przy
        probie raczkowania, albo laduje na nosie.

        Uwielbia skakac-kicac przy Jamiroquai'u i Pozytywnych Wibracjach, macha wtedy
        wszystkimi konczynami, podskakuje, piszczy i smieje sie w glos - ubaw po
        pachi wink

        Spotkalismy sie ostatnio z cora mojej znajomej - tez majowa z 11.V. pannica,
        ale ona to wyscigowka, pedzi na czworaka jak szatan, wspina sie na meble etc.
        szlify w zlobku zbiera, wiec przebojowa, walczy o swoje, a Pitowi - jak to
        facetowi na glowe baba wlazla - doslownie, a on z anielska cierpliwoscia i
        nic... smile

        Do pracy na razie nadal nie wracam, czasem wpadnie mi jakies zlecenie, jakies
        artykuliki pisuje nocami zazwyczaj, ale czuje sie jak nie z tej epoki, bo
        powiem Wam szczerze ze nic mi takiej satysfakcji i radosci nie sprawia, jak
        siedzenie z pitkiem w domku, pieczenie ciast, robienie obiadkow, spacerowanie,
        zabawy z Malym.. Czuje sie jak nienormalna, zupelnie nie chce mi sie wracac do
        pracy, nie tesknie za nia, za ludzmi..Chore? Ja bym najchetniej jeszcze z
        drugie Bobo z rozpedu i tak sobie posiedziec..Mam takie wewnetrzne poczucie
        spokoju i wreszcie czuje sie w czyms dobrze i na swoim miejscu a nie czlowiek
        sie szarpal i kurcze marnowal tyle czasu smile)))))

        pozdrawiam

        P i P
        • emma_euro_emma Re: uch 10.01.06, 13:41
          Patrycja, cieszę się, że macierzyństwo Ci służy i że jesteś szczęśliwasmile))
          Ale z Ciebie kura domowasmile
          • mama_tosi smutno mi........ 10.01.06, 15:04
            • jezzmam Re: smutno mi........ 10.01.06, 15:11
              czemu??
            • mama_tosi Re: smutno mi........ 10.01.06, 15:14
              Basiu jak tylko masz mozliwości zrobienia osobnego wejcia itd to nie
              zastanawiaj sie ani chwilki. Dobre samopoczucie Twoje bedzie szlo w parze z
              radoscia i usmiechem synka na codzien.
              A ja mam kiepski nastroj. Dopadlo mnie zmeczenie, zwatpienie. Niby wszystko
              fajnie jestem z Tosia z domku, nie wrocilam do pracy ale czy faktycznie
              poswiecam jej wystarczajaco czasu???? Przygladala sie sobie przez ostatnie
              kilka dni. w sobote (moj maz pojechal sobie na jakies wyklady o szybowcach
              rozwijac swoje hobby)bylam wdzieczna, ze odwiedzil nas moj tata. Zaopiekowas
              sie Tosia, spacer, zabawa itd. a ja sprzatanie, gotowanie od rana. niedziele
              migrena caly dzien w lozku. Poniedziale i wtorek pranie, prasowanie, gotowanie
              zakupy. Moje dziecko jest dzielne samo bawi sie radosnie na dywanie. Wieczorek
              gdy PIotr wraca z pracy ( zmeczony, glodny) podaje obiad, zmywam. Chwile on
              pobawi sie mala, kapiel i spanie. Czasami zastanawiam sie czy moze jak bym
              pracowala to czas spedzany z malutka byl by bardziej tworczy???
              Juz sama nie wiem........... a moze po prostu marudze???

              • muszelka04 Re: smutno mi........ 10.01.06, 15:40
                Basiu, popieram pomysł z osobnym wejściem. Wprawdzie to dalej pod tym samym
                dachem, ale trochę będziesz miałą więcej spokoju. Oby, bo tego Wam życzę.
                Jestes pomysłową dziewczyną i na pewno świetnie wykorzystasz te
                podarowane "metry" od cioci.

                Anetko, może za duzo obowiązków bierzesz na siebie???? Zajmowanie sie dzieckiem
                i domem to już jeste bardzo dużo, a mężczyznom czasem sie wydaje, że jak
                wychodzą z domu do pracy, to po powrocie już nie muszą zbyt wiele robić i mogą
                oddać się swoim rozrywkom. Ja miałam podobie. Jak Martynka sie urodziła, to
                potrzebowalismy z mężem czasu, żeby sie dotrzeć. Nie rozumieliśmy siebie na
                wzajem, żyliśmy trochę obok siebie, ale teraz po kilku poważnych rozmowach jest
                duzo lepiej.
                Poza tym przy tych wszystkich obowiązkach, i dziecku łatwo wpaśc w rutynę, bo w
                końcu tak bardzo dbamy o stały plan dnia dla naszych maluszków. Myślę, że u
                każdej z nas jeden dzień jest podobny do drugiego i każda z nas z drugiej
                strony stara się sobie i innym go jakos urozmaicać.
                Wydaje mi się, że daje Ci się we znaki ta rutyna i zmęczenie i może to dobrze,
                że ktoś inny zajmuje sie Tosią. Mnie do niedawna wydawało się, że to ja muszę z
                nią cały czas być. Poproś męża, aby został z małą na parę godzin i wyrwij się
                gdzieś, zrób cos dla siebie.
                Nie chcę, żeby tak wyszło, że my jestesmy cacy, a mężowie są beee, bo oni też
                mają swoje zmartienia i jak my jesteśmy z dziećmi w domku, to oni przecież ida
                zarabiać na całą rodzinkę. A w końcu tez oni są z Wenus, a my z Marsa smile))

                Trzymam kciuki i mam nadzieję, że znajdziesz w sobie siły by urozmaicać sobie
                czas spędzany z Tosią, np. poprzez nowe zabawy, ale pozwól tez i sobie odpocząć.

                Sciskam mocno
              • cruk Re: smutno mi........ 10.01.06, 18:10
                eee..jakies zmeczenie.. wiadomo ze uczucia macierzynskie rosna proporcjonalnie
                do czasu przespanego przez potomstwo smile)))))

                za malo slonca i spacerow, przynajmniej mi tak sie "robi" gdy za dlugo w domu
                siedze np. bo przez 2 tyg. leje, ale i wtedy jak moge to z radoscia z naszym
                psem chociaz wylatuje, albo wskakujedo auta by chociaz dvd oddac smile

                ja tylko zazdroszcze tym naszym facetom, bo niby obojesmy rodzice i niby oboje
                porazeni rodzicielstwem ale... jakos to oni moga z byle powodu gdzies poleciec,
                posiedziec, a my tylko w Bardzo Waznych Sprawach i Zaraz Wracam smile

                moj mezczyzna robi w ten weekend licencje wyscigowa, ma w planach
                5dniowy "wypad do RPA" - sluzbowo i zupelnie niesluzbowo na tydzien na narty..
                i wiecie co, no tego to mu zazdroszcze.

                Gdy postanowilam poszalec zawodowo i na chwile wrocilam do pewnych projektow,
                ktore wymagaly ode mnie jezdzenia z Malym - gdy meza nie bylo przez 2 dni - na
                spotkania, gdy probowalam jednoczesnie wyrabiac sie z terminami i zajmowac
                Pitkiem, gdy w koncu wrocil maz i przez jeden dzien..pardone 4h mial sie
                zajmowac Pitkiem a ja "realizowalam sie" zawodowo - mialam tel. co pol godziny,
                czy juz wracam, co robie, czy skonczylam, relacje z tego co Pit robi, a potem
                zal bo on zrobil obiad i dlaczego ma na mnie czekac...

                gdy Pit ostatnio marudzi i wymaga wiecej zaangazowania niz zwykle, czuje sie
                czesciej zmeczona i glupi zwazony sos wprawia mnie w doly i poczucie ze
                kompletnie sobie nie radze. Wtedy rosnie we mnie bunt z jednej strony i
                poczucie totalnego osamotnienia z drugiej.

                Gdy maz mial urodziny wysprzatalam cale mieszkanie, ugotowalam obiad,
                przygotowalam kolacje z winem i swiecami, wykapalam Pitka, uspilam, zrobilam z
                siebie femme fatale i gdy maz wrocil z lotniska przywieziony przez naszego
                przyjaciela czulam sie ogromnie szczesliwa gdy widzialam podziw w ich oczach -
                niby takie zwykle rzeczy. Z drugiej strony sprobujcie sobie wyobrazic faceta
                ktory sprzata i gotuje niemalze z dzieckiem na reku.. Stracil by cierpliwosc i
                serce w trzy minuty.

                Czasem tylko smiac mi sie chce, ze oni z kolei czesto "wymagaja glaskow" za
                zwykle rzeczy - ot takie wlasnie pobycie caly dzien z dzieckiem, zajecie sie
                kwestia kulinarna i posprzatanie balaganu po sobie. Wtedy nierzadko mowi sie im
                ze ohohoho Ty to dzielny jestes etc. za to samo kobieta jakos orderow nie
                dostaje i bardziej "po cichu" pragnie przytulenia i paru slow docenienia.

                I badz tu 24h/dobe super mama, swietna kochanka i zona, ekstra kumpela i
                partnerem..
                • emma_euro_emma Re: smutno mi........ 10.01.06, 18:49
                  Patrycja, jestem w szoku - Twój mąż zajmował się synkiem i jeszcze zdążył obiad ugotować? Ja w niedzielę wyskoczyłam na 3 godz. i po powrocie okazało się, że Seba płakał, marudził i w ogóle, a mój szanowny małżonek oddał go dziadkowi "na przechowanie"... Szkoda słów. Jak jest w domu, to najlepiej, żeby Seba spał, bo on też wtedy może się położyć. No więc jak mnie nie było, to położył go na jeden bok - ryk, na drugi bok - ryk; no to poszedł do mojego teścia i mówi: "No to ja już nie wiem, czego on chce...". Super, nie? No i dzadek go zabawiał, chodził z nim i się bawił. Okazało się, że Sebastian to straszny mamisynek się zrobił, bo jak tylko wróciłam to zaraz mu się humor poprawił.
                  Anetko, nie jesteś w stanie zajmować się dzieckiem 24 godz. na dobę! I, wierz mi, jesteś Supermamą!
                  Basiu, zrób sobie ten remont. Skoro rodzina i tak Ci w niczym nie pomaga (wręcz przeciwnie), to na cholerę Ci jakakolwiek bezpośrednia styczność?
                  • cruk Re: smutno mi........ 10.01.06, 21:46
                    moj maz - rewelacyjnie gotuje smile
                    nie napomkne, ze sprzata, pierze i prasuje bo sie zaraz sepy rzuca smile) bo
                    dzieckiem tez sie umi zajac..

                    razem pokochalismy wykonywanie roznych - pozornie - prozaicznych czynnosci i
                    wielka nam to sprawia radoche.. Nie wiem, moze trzeba miec dla kogo? Uwielbiam
                    mu gotowac i jakos tak przy sobie sie wielu rzeczy nauczylismy, a wczesniej jak
                    sie nie musialo to sie nie robilo smile)) zeby gotowac? dla siebie? dla jakies
                    przyjemnosci? fuuj.. wink zeby przezyc, no to ok, cos na szybko smile
                  • izzy69 Re: smutno mi........ 10.01.06, 22:50
                    To ja się nie chcę przechwalać,ale mój mąż właśnie gotuje i sprząta z Amelką na
                    ręce i nie przykruje sobie. Gotować uwielbia (ja nie bardzo) i jak tylko ma
                    wolniejszy dzień to bierze Amelcię pod pachę idą, do kuchni i pichcą godzinami.
                    A jak jest jakiś wyjazd to tylko razem. Jeżdzimy razem , chodzimy do kina i na
                    zakupy razem i często jak Amelka uśnie zostawamy ją pod opieką dziadków i
                    chodzimy na "randki" hihi.
                    Ale dołki też czasem mam zwłaszcza jak w momencie robi się bałagan, a przy
                    Amelce wystarczy parę minut. No i w tygodniu jak mąż jest w pracy i muszę zająć
                    się Amelką,domkiem i obiadem (najgorsze jest wymyślanie)to czasem dnia brakuje.
                    Ale zgadzam się z Patrycją , ja to lubię i tęskni mi się za ciążą. Do pracy
                    wcale mi niespieszno, już wolę te obiady wymyślać. smile
                    • mama_tosi Re: smutno mi........ 11.01.06, 15:57
                      Wielkie dzieki za mile slowa...
                      razniej mi, ze nie tylko ja mam chwile zwatpienia.
                      a dzisiaj bylysmy w kine razem z Toska i humor mi dopisuje, nawet mroz mi
                      dzisja nie straszny.
        • muszelka04 Re: uch 10.01.06, 14:48
          Patrycja, świetnie Cie rozumiem i czuję to samo. Macieżyństwo to jest to na co
          czekałam, aż żałuję, że dzidzius pojawił się w naszym życiu dopiero teraz i już
          myślimy o drugim, tylko czekam na koniec leczenia nadzerki.
          Ja równiez bardzo lubię zajmować się Martynką, bawić się z nią i chociaż
          czasami zdarzają się ciężkie chwile i czuję się zmęczona, ale ona mi to
          wszystko wynagradza sobą i swoim zachowaniem. Ja co prawda nie jestem
          całkowicie odizolowana od pracy, bo trochę przeorganizowałam sobie swoje życie
          zawodowe, tzn. w pracy mam wychowawczy, drugą pracę (uczę w studium policealnym
          w co drugi weekend) kontynuuję, a do tego doszło mi jeszcze prowadzenie
          księgowości spółki, którą rok temu założylismy z mężem (on handluje, a ja
          księgujęsmile). Zazwyczaj przygotowywanie się do szkoły i księgowanie pozostawiam
          sobie na późny wieczór, kiedy Martynka śpi, przez to późno chodzę spać, ale
          czym jest to wszystko, gdy widzi się te szczerbate uśmieszki ......... smile)))))))

          Współczuję tylko Tobie i Basi, że nie macie spokoju w domkach.
          Pozdrawiam
    • jezzmam Do Kasi Emmy 10.01.06, 14:35
      Z innej beczki:
      Kasiu jak Ty ozdabiasz zdjęcia Sebcia??Są coraz ladniejsze!
      Skąd masz takie fajowe ramki??Ja kombinuje w tym programie od Ciebie,ale nic nie
      mogę wykombinować tylko te proste ramki-zdobieniasad(
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 11.01.06, 08:56
      Byliśmy wczoraj u neurologa, okaząło się, że Sebek ma ladwo zauważalną asymetrię napięcia mięśniowego. Dostaliśmy skierowanie do ośrodka na jakieś ćwiczenia. Jeśli któraś z Was wie coś na ten temat (to chyba rehabilitacja, tak?), to proszę o jakieś info. Bo Sebek ma ciut bardziej aktywną lewą stronę. Lekarka powiedziała, że już można podejrzewać (oczywiście teoretycznie), że Sebastian może być leworęczny. Niby to dopiero się określa ok. 3-4 roku zycia, ale teraz można przypuszczać. Ponadto zapisała mu Nootropil. Czytam w domu ulotkę, a tam napisane, że to się stosuje przy zapaleniu opon mózgowych... hmmm...
      Na wadze mało przybrał (300 g w ciągu m-ca), waży 7815 ale pediatra powiedziała, że może ma teraz taki okres mniej intensywnego wzrostu. Tak w ogóle to zauważyłam, że wcześniej szybciej wyrastał z ubranek, teraz tak jakby trochę się zatrzymał.
      Pytanie do mam raczkujących: Sebek staje na czworakach i wykonuje ruchy przypominające... bzykanie (to tak, żeby obrazowo wytłumaczyć) - kiwa się w przód i w tył. Czy to znaczy, że szykuje się do raczkowania? Bo mój mąż chciał mu już jakąś koleżankę załatwiaćsmile
      • jezzmam Do Kasi Emmy 11.01.06, 09:08
        O rechabilitacji nie mam pojęcia,ale o raczkowaniu mogę się wypowiedzieć.To co
        opisalaś z tym kiwaniem się w przód i w tyl to początki raczkowania(Fabian też
        tak pobil z 1,5 miesiąca temu)--tak,że raczkowanie u was już niedlugo.
        A Kasiu bylaś u tego okulisty z Sebkiem??????
        • emma_euro_emma Re: Do Kasi Emmy 11.01.06, 12:38
          Do okulisty idziemy w tym tygodniu.
        • madzias1968 Re: Do Kasi Emmy 11.01.06, 12:40

          Cześć Kasiu,
          ja z moim Piotrusiem chodzę na rehabilitację co miesiąc (to nasz wybór) i
          okazuje się,że maluch też ma jedną stronę bardziej aktywną niż drugą - u nas to
          prawa. Wykonujemy zalecone ćwiczenia i mamy tylko zwracać uwagę na to, aby
          częściej uaktywniać lewą stronę - czyli, na przykład jak wyciąga prawą rączkę
          po zabawki to tak kombinujemy aby jednak wziął jednak do lewej.
          Z nootropilem jednak bym się wstrzymała, tym bardziej, że piszesz, że
          nadaktywnośc jest niewielka - ale lekarzem nie jestem - ja bym nie dała.
          Moim zdaniem nie masz się czym przejmować, zwłaszcza, że Sebek świetnie się
          rozwija. Na rehabilitację idź - bo to fajna zabawa - jeśli jest fajny (czyt.
          dobry) rehabilitant.
          Piszesz, że mniej przytył w ostatnim miesiącu - ale przecież on jest taki
          ruchliwy więc się nie ma co dziwić.
          Zajrzałam do książeczek moich starszych dzieci i np. średni Michaś przytył 250
          g w ciągu miesiąca (między 5 i 6 miesiącem) i potem 420 g w ciągu 1,5 miesiąca
          (między 8,5 i 10 miesiącem), a między 10 i 13 miesiącem to przybrał zaledwie
          700 g - i jakoś z nim wszystko było i jest w porządku .
          Na razie się nie martw.
          Pa, Madzias

          Mój Piotruś
          • madzias1968 Re: Do Kasi Emmy 11.01.06, 12:55

            Moja siostrzenica przybywała na wadze minimalnie (a zdarzyło się też, że jej
            ubyło)- zawsze była w 3 centylu. Dziś ma 1,6 roku waży ok. 10 kg i cały czas
            jest w trzecim centylu. I wszystko z nią w porządku.
            M
            Mój Piotruś
          • emma_euro_emma Re: Do Kasi Emmy 11.01.06, 14:39
            Dzięki, Madzia. A Ty "znasz" ten Nootropil? Na ulotce jest też napisane, że wspomaga procesy poznawcze. Myślisz, że to może zaszkodzić?
            • madzias1968 Re: Do Kasi Emmy 11.01.06, 15:25

              Jeśli lekarz przepisał to pewnie nie zaszkodzi, ale tak jak pisałam ja bym sie
              nie spieszyła z podaniem tego leku, bo z pewnością nie jest to obojętne dla
              organizmu, zwłaszcza tak malutkiego dziecka - tym bardziej, że mam wrażenie, iż
              Sebek świetnie się rozwija.
              U mnie w rodzinie i moja mama i mój mąż biorą ten lek, ale nie wiem dokładnie z
              jakiego powodu, wiem też, że nootropil podaje się dzieciom mającym dysleksję,
              może właśnie w celu wspomagania procesów poznawczych, nie wiem, w każdym razie
              jest to chyba lek, któy działa na naszą głowę.
              W każdym razie ja bym się jeszcze wstrzymała (ale to tylko moja opinia) -
              zapytaj się zresztą rehabilitanta, może on coś ci podpowie - ma przecież
              kontakt z tyloma dziećmi.
              M

              Mój Piotruś
      • muszelka04 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 11.01.06, 21:22
        U nas to "bzykanie" zaczęło sie kilka tygodni temu. Teraz Martynka opanowuje
        ruchy w kierunku pionowym. Np. dzisiaj bawiłyśmy się, ja leżałam na boku, a
        ona "przyszła" do mnie ruchem pełzająco-raczkującym i potem zaczęła sie po mnie
        wspinać, kładzie na mnie rączki, wyprostowuje tułów i klęka, potem sięga
        rączkami coraz wyżej i próbuje wyprostowywać nóżki. To samo robi przy oparciu
        kanapy.

        Dzisiaj byłyśmy na szczepieniu i to podwójnym, bo miałyśmy zaległe przez
        infekcje dróg moczowych (pisałam o tym kiedyś) i teraz już jestesmy na bieżąco.
        No a ile łez się polało w tej przychodni dzisiaj !!!!!
        Przybiera na wadze za to całkiem, całkiem i teraz waży 8660g.

    • esti6 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 11.01.06, 10:48
      Jest mi strasznie źle i smutno. Wszystko mnie wkurza i drażni, mam już
      wszystkiego dość.
      Mąż miał mieć dziś wolne ale o 7 zadzwonili że musi iść do pracy i przez cały
      tydzień będzie wychodził o 7 a wracał przed 20!!! A mieliśmy tyle planów na
      dziś, to miał być wspólnie spędzony dzień, cała rodzinka razem. Oliwka też mi
      sprawy nie ułatwia, całymi dniami wisiała by tylko na moich rękach, jak
      zostawiam ją na chwilkę na podłodze, tylko po to by skorzystać z łazienki to
      zaraz jedn wieki płacz, jakby ją ze skóry obdzierali. Więc do łazienki chodzę z
      niunią. Jak szykujemy się na spacer i jak tylko zobaczy że wkładam ją do wózka
      to znów wyje jakby jej się straszna krzywda działa. Idą jej ząbki napewno. W
      nocy jest okropna prawie co godzina muszę do niej lecieć z cycem bo inaczej
      cały blok stawia na nogi swoim płaczem. Idziemy w gości on tylko na moich
      rękach, wcześniej jeszcze mógła byc u taty ale teraz juz nie. Cały czas trzeba
      jej pilować bo jak bryka na podłodze to podchodzi do mebli a nie rozumie
      jeszcze że jak się puści to upadnie, Już nie raz tak było, odkręciłam głowę
      tylko na sekundę a ona myk przy meblkach i bęc na podłogę(i wyje). A do tego
      wszystkiego znów jest chora. Czy to ja coś robię nie tak że moje maleńswo tak
      choruję?? Chciałam żeby była odporna na choroby, tak jak ja, żeby przeszła te
      wieku dziecięcego. Robię wszystko, chodzę z nią na długie zimowe spacery.
      Bardzo ją kocham zrobię dla niej wszystko, jest moim małym upragnionym
      szczęściem.Ale co jest nie tak?!
      Nie wiem czy to zimowa depresja mnie łapie czy co, ale naprawde nie mam już
      sił. Teraz na szczęście bawi się grzecznie bo dorwała kawałek jakiejś nitki.
      Ale zaraz jak zobaczy że nie jestem przy niej to w płacz.... o właśnie!!! Lecę
      do mojego płaczka. Smutna esti crying
      • emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 11.01.06, 12:38
        Uśmiechnij się, smutna Esti! Dostrzegasz same negatywne rzeczy - tak nie można. Przecież ja Ci nie będę tu teraz pisać, ile masz szczęścia w życiu - sama to wiesz najlepiejsmile
        • madzias1968 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 11.01.06, 12:49

          Oj, pewnie to faktycznie depresja - a zatem oby do wiosny.
          Nie smuć się - są dzieci, które częściej chorują zanim złapią trochę odporności
          i na pewno nie jest to twoja wina.
          A malutka chce z Tobą być bo Cię po prostu strasznie kocha - wiem, że to
          męczące, ale każdą z nas czeka taki etap w zyciu naszych dzieci.
          Dużo się uśmiechaj
          Madzias


          Mój Piotruś
        • izzy69 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 11.01.06, 14:53
          Oj dziewczyny, ja to bym się cieszyła ,gdyby Amelcia była taka ruchliwa i nie
          pozwalałaby mi nic zrobić. A ona jest taka spokojna i nie chce się dziwgać do
          raczkowania, ani nie wędruje mi po pokoju, a tak bym chciała.
          My też jak zapewne wszyscy wiedzą chodzimy na rehabilitację. I jest fajnie.
          Dużo daje,a i Amelcia ma radochę - u nas to jest masaż, parę ćwiczonek różnych
          i wałek co Amelka lubi najbardziej.
          • izzy69 do mamadominika1 11.01.06, 14:56
            wczoraj przyszedł do mnie nowy numer "Mam dziecko" i jest tam chyba Twój
            Dominiczek ? Mam rację ?smile
      • cruk nosy w gore zgodnym chorem 11.01.06, 14:34
        heeej, glowa do gory, ja tez ostatnio mego lubego malo co widze, bo nie dosc ze
        skladaja numer tygodnika, to jeszcze im miesiecznik doszedl - jest
        dziennikarzem, wiec dla przykladu - wczoraj wyszedl o 9 i wrocil o 23 smile
        ostatni tydzien tak u nas wyglada, Pitowi zeby ida kolejne wiec tez niemalze z
        nim latam do lazienki, ale staram sie chociaz na 17-19 sciagac moja mame, zeby
        mi go na chwile z rak zabrala..

        obiadow mi sie nie chce jesc samej, wczoraj drozdze mi nie wyrosly i zakalec
        sie zrobil uncertain niby wszystko mi sie rozlazi, specjalnie sie nie wysypiam, ale
        jedno chociaz wysciubienie nosa na dwor i ten mrozik duzo daje smile

        wlasnie wrocilismy z Pitkiem z kina (multibaby), wszystko jedno jaki film,
        zawsze to troche i czasu zajmie i pupe sie ruszy ;-D

        co do meza, to wczoraj z winkiem na niego poczekalam i bylo miiiilusio, nie
        bede mu dowalac smile marudzeniem przeciez, tez czlowiek

        sciskaki
        staram si
        • emma_euro_emma Re: nosy w gore zgodnym chorem 11.01.06, 14:41
          No nie mów, że Ty jeszcze ciasta pieczesz!!!
          • cruk Re: nosy w gore zgodnym chorem 11.01.06, 21:57
            nic nie mowie smile...li i jedynie pisze smile
            • jezzmam A kiedy jest dzień babci i dziadka??? 11.01.06, 22:08
              nie mam o tym zielonego pojęcia.
            • monika450 Re: nosy w gore zgodnym chorem 11.01.06, 22:08
              Patrycja, a może zamiesciłabyś nowe zdjęcia Pitera?
              • monika450 Re: nosy w gore zgodnym chorem 11.01.06, 22:11
                Basia doskonale cię rozumie sad w twojej sytuacji - niestety lecz głowa do góry.
                A tak poważnie to 21 22 I.
                Nam pradziadek zmarł niestety 3 stycznia. Smutne miał 93 lata (*)
        • mama_tosi do Patrycji ( cruk) 11.01.06, 16:25
          My tez bylysmy z Tosia dzisiaj w kinie. Czesto chodzi? Moze kiedys spotkamy sie
          w kinie to sie poznamy i nasze dzieic tez?
          pozdrawiam
          • jezzmam A mnie dziewczymy mleko zalewa:))))):((((( 11.01.06, 16:41
            i to bardzo.....wczoraj mnie zalalo jak Fabciu spal a ja pisalam list.W nocy
            obudzil mnie straszny ból cycusia lewego iiiii co??byl twardy jak skala(zdażalo
            mi się to wcześniej jak Fabciu mial 2-3miesiące)i jak się podnioslam to samo
            mleczko cieklo z jednego i jak się po chwili okazalo i z drugiego a,że Fabciu
            jeść nie chcial to musialam zasówać z odciągaczem i nie moglam uwierzyć wlasnym
            oczom odciąglam w sumie 400ml tak żebym tylko ulgę poczula(bo wiem,że gdybym
            odciągla wszystko to znowu naprodukowala bym więcej i więcej mleczka).I bylo
            ok.Dzis poszlam na spacer dlugiiiiii z Fabciem i co??przyszlam mokruteńka od
            mleczka!!!!!!!!Znowu mnie zalalo!!!Fabciu je tak jak do tej pory-ani mniej ani
            więcej więc dlaczego mnie tak zalewa????????????i odciąglam znowu dla ulgi
            450ml---nie mam pojęcia co to się porobilo,ale mogę odsprzedać którejś jak by
            chciala---bo go wylewam bo Fabciu butli ciągnąć nie umie a kaszki na moim mleku
            mu nie smakują bo już tego próbowalamsad(Gdybym odciągnela do końca to pewnie bym
            miala z pól litra albo i więcej.......Przed ciążą nosilam rozmiar biustonosza
            75a a teraz 80d!!!!!!!!!!!!!!!!!!niedlugo stóp nie będę widzieć tylko
            cycki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • emma_euro_emma Re: A mnie dziewczymy mleko zalewa:))))):((((( 11.01.06, 16:55
              Może więcej pijesz albo co innego pobudziło tak bardzo laktację. Alboe Fabciu je mniej, tylko tego nie widzisz. Ja tak miałam, jak Sebek nie miał apetytu i rzadko cycował - kiedy ząbkował.
              • jezzmam Re: A mnie dziewczymy mleko zalewa:))))):((((( 11.01.06, 17:09
                po 1 mialo być ZDARZYLO a nie zdażylo---przepraszam za bykasmile
                po 2 nie pije więcej niż zwykle a Fabciu je tak jadl i tak dlugo jak zwykle i
                przelyka to widocznie musi ciągnąćsmile
                • esti6 Re: A mnie dziewczymy mleko zalewa:))))):((((( 11.01.06, 21:37
                  Jejku Basiu zazdroszczę Ci!!!!!!! Ja z mlekiem miałam straszne problemy. Tak
                  naprawdę uregulowało mi się wszystko jak mała skończyła pół roczku. A teraz
                  mizerniutko sad(((. Oliwka cyca ciągnie już prawie tylko w nocy (bo w dzień nie
                  ma co) a i na noc niekiedy nie starcza. Chciałabym pokarmić ją przynajmniej do
                  roku. A wczoraj byliśmy na szczepieniu i niunia zamiast tyć to chudnie!!!!! Co
                  ja mam dawać jej do jedzenia żeby choć trochę przytyła?? To też mnie bardzo
                  przygnębia. W ciągu dnia je sporo ale też jest bardzo ruchliwa.

                  Ps. są już nasze nowe zdjęcia!!!
                  • monika450 zabieg 11.01.06, 21:48
                    Dziś byłyśmy z Moniką na zabiegu – płukania kanalików łzowych.
                    Bałam się strasznie, ale nic nie pomagało na ropiejące oczko, więc przemogłam
                    się, umówiłam i z sercem na ramieniu poszłam.
                    O służbie zdrowia nie napiszę (pominę tą sprawę, bo wszyscy wiedzą, jaka jest)
                    wspomnę tylko, że procedura przyjęcia do szpitala to jedna wielka biurokracja
                    (tylu druczków i blankietów to nawet nie podpisywałam jak się rejestrowałam do
                    Urzędu Pracy – koszmar, na wszystko kwit). Poza tym pielęgniarki to miałam
                    wrażenie jakieś "słabo opłacane" każda pyta o nazwisko i łazi z kąta w kąt
                    szukając sama nie wie czego (byłyśmy o 9 a dopiero o 11 coś się z miejsca
                    ruszyło). Przyjęli nas na oddział ale nawet miejsca nie dali w sali tylko na
                    korytarzu postawili łóżeczko i krzesełko (bo przecież zaraz wychodzicie)

                    Przygotowanie do zabiegu to podanie czopka Paracetamol i syropu o nazwie
                    Midazolam (coś znieczulającego i ogłupiającego bo Monika od razu odpadła –
                    oczka zamglone, wiotka i mruk)
                    Po godzinie 12 poszło pierwsze dziecko (jeden kanalik). U nas okulista
                    stwierdziła ze trzeba płukać 2 oczka, (czyli 4 kanaliki – góra-dół). Potem
                    zabrali mi Monikę i trzasnęli drzwiami (pomimo ze się upierałam to nie wpuścili
                    mnie – może to lepiej?). Podobno zabieg nie boli ale przez dzrzwi było słychać,
                    ze Monika była innego zdania.
                    Po 10 minutach oddali mi tak spłakane dziecko, w zasadzie na wdechu (czerwona
                    aż sina). Myślałam ze umrę, ale powtarzałam sobie uspokój się dziecko wyczuje
                    twój strach i będzie jeszcze gorzej.
                    Po ok. 30 minutach uspokoiła się – usnęła.
                    Wyszła lekarka i tu zaczął się kolejny szok.
                    Diagnoza: brak kanalików dolnych w obu oczach. Górny prawy niedrożny –
                    wypłukany, lewy drożny – wypłukany.
                    Co to oznacza?
                    Może jeden wystarczyć i dawać sobie radę ale przy większej ilości łez nie da
                    rady i będzie powracające zapalenie spojówek, a jeśli nie da rady płukać oczka
                    jeden kanalik trzeba będzie utworzyć plastycznie drugi kanalik na dole. Robi to
                    jedna klinika w Polsce w Katowicach (z tego, co mi powiedziała lekarka).
                    Na razie nawet nie przyjmuję do wiadomości, że jeden kanalik nie wystarczy,
                    więc myślę pozytywnie. Wierzę w to, że będzie dobrze.

                    Może słyszałyscie już o czymś takim wśród znajomych? Dajcie znać jak coś.
                  • emma_euro_emma Re: A mnie dziewczymy mleko zalewa:))))):((((( 12.01.06, 01:10
                    Może mleko modyfikowane? Np. raz dziennie.
                    • jezzmam Re: A mnie dziewczymy mleko zalewa:))))):((((( 12.01.06, 07:52
                      Fabian nie umie jeść butli to i modyfikowanego nie je.
                      • emma_euro_emma Sugestia z mlekiem była do Esti:))) 12.01.06, 13:13


          • cruk Re: do Patrycji ( cruk) 11.01.06, 21:56
            generalnie uzalezniam od repertuaru, ale poniewaz graja dosc sporadycznie te
            filmy na ktore bym poszla do kina smile a seanse sa raz w tygodniu.. to sie
            zlamalam i ganiam ostatnio czesciej - praktycznie co tydzien wink

            nie wiem co bedzie za tydzien, bo jeszcze nie wisi na www repertuar, ale jak
            nic nie stanie na przeszkodzie, to pewnie sie pojawimy z Pitkiem smile i mozemy
            sie spotkac wink
    • wifeik pozdrawiamy po powrocie do domu 11.01.06, 12:59
      właśnie wczoraj dojechaliśmy na domowe pielesze, kolorowy zawrót głowy tym
      bardziej, że u nas ziąb w domu jak 150!Nawet na szybkach, w nieogrzewanej pod
      naszą nieobecność części domu dziadek mróz wymalował przepiękne kwiatysmile

      Nie wiem kiedy uda mi się nadrobić dwutygodniowe zaległości w czytaniu nowinek
      od Was i Waszych Pociech ale tak na pierwszy rzut oka to co rusz któras popada
      w smutki...mnie tez to nie mija ale po każdej nocy nastaje nowy dzień i jeśli
      jest na dodatek słoneczny to jakoś od razu lepiej na duszy...A już usmiech
      Malucha rozjaśnia mroki nocy......a te noce, oj te noce..My od ponad dwóch
      tygodni mamy bal nad bale! Maciek budzi się co godzinę, co półtorej a czasem co
      pół. Zdarza się, że uda mi sie go tylko utulić ale najczęściej kończy się na
      cycku. Próbowałam bebilonu, kaszek itp ale On akceptuje tylko jabłko przed
      południem i zupkę popo, no ewentualnie chrupki kukurydziane! I nic tylko cyc!
      Walczyłam dwa miesiące o to by karmic piersią a teraz widzę, że walka
      o "przestanie" będzie jeszcze trudniejsza, bo cierpiących będą dwie osoby - ja
      i Maciuś.Pocieszam się cały czas tym, że to drugi ząbek się pcha - pierwsza
      jedyneczka wylazła 27/12smilei jak już się wypcha to będzie nam lżej. Nie ma mowy
      o smarowaniu dziąseł bo Maciek nie da się tknąć a czopek typu viburcol w ogóle
      nie działa...Momentami mam dość a jestem z tym sama bo Mąż daleko..Ale przecież
      kiedyś to się skończy prawda?
      W czasie świątecznym Maciek oprócz ząbka nabył kilka umiejętności tzn: jak ma
      dobry nastrój to gada "nnenenenememenienietdi" da itp, przeturluje się i z
      brzucha na plecy i odwrotnie, jak siedzi i czegoś chce to fajnie pochyla się do
      przodu i podpiera jedną rączką, często też ląduje na brzuchu a bywa że i na
      nosie, uwielbia pstrykać kontaktem, potrafi zrobić "papa", hopka na nóżkach no
      i czasami "bzyka" jak to napisała Kasia Emmasmilew wózku potrafi usiąść ale jak
      leży na płask i nie ma się za co złapać to jeszcze nie siądzie tylko sie
      złości.Jak siedzi w łóżeczku to tez się tak fajnie złapie, że klęknie a nawet
      jedną nóżkę wyprostuje...Z wolna zaczynają Mu rosnąć włosy ale generalnie
      jeszcze łysolek z Niegosmile
      Jak znajde trochę czasu to wkleje kilka fotek no i częściej do Was zaglądnę.
      Tymczasem pozdrawiamy gorąco
      Basia i...
      Maćko
    • emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 11.01.06, 14:44
      Dajecie coś Waszym rodzicom na Dzień Babci i Dzień Dziadka? Nie wiem, czy to trzeba czy nie... Ja myslę, że tylko życzenia wyślę sms-em od Sebastianka.
      • ekim3 Dzien Babci i Dzien Dziadka 11.01.06, 17:28
        Kasia, nad tym samymm sie ostatnio zastanawialam. Chcialabym cos wykombinowac,
        zwlaszcza dla tesciow.
        Macie moze jakies pomysly na niespodzianki dla dziadkow???
        • ekim3 bzykanie i nie tylko ;-)) 11.01.06, 17:31
          Matyś tez wykonuje "cwiczenia" o ktorych pisala Kasia. wink) Teraz doszlo do
          tego wspinanie sie na paluszki takze zastanawiam sie czy wczesniej nie wstanie
          lub nie usiadzie zanim zacznie porzadnie raczkowac. Narazie minimalnie przesuwa
          sie do przodu. Jesli chodzi o siedzenie to posadzony siedzi bardzo dobrze ale
          sam jeszcze nie siada.
          No i nadal nie mamy zabkow. ;-(((
        • muszelka04 Re: Dzien Babci i Dzien Dziadka 11.01.06, 21:00
          Ja dzisiaj właśnie nad tym myślałam i wymyśliłam, że zrobimy sobie z Martynką
          zdjęcie, w domu lub wybierzemy się do fotografa, oprawimy je w ramkę i damy w
          prezencie. Nasi rodzice zawsze się cieszą z tego typu prezentów, tzn. lubią
          dostawać od nas zdjęcia. Będzie to prezent oczywiście nie tylko dla Babć i
          Dziadków Martynki, ale i dla Prababć i Pradziadków.
        • buanitka Re: Dzien Babci i Dzien Dziadka 13.01.06, 15:22
          Pomysł na kalendarz ze zdjęciem dziecka zobacz:
          www.republika.pl/buanitka2006 Pozdrawiam
      • jaiza Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 11.01.06, 17:35
        Witajcie, na Dzień Babci i Dziadka trzeba coś dać, choćby skromnego, bo na
        pewno się ucieszą. My mamy problem rozwiązany - laurki, zrobi starszak.
        Co do przyrostu wagi to w tym okresie jest już mniejsza, moja Ela chodzi w
        ubrankach Łukaszka z 11 mies i pewnie długo ich juz nie odłożę, bo nie będzie
        tak szybko rosła.
        Kasiu - Emmo ja na Twoim miejscu nie dawałabym dziecku tak silnych leków!
        Skonsultuj to jeszcze z kimś, koniecznie.

        Co do zycia rodzinnego i małżeńskiego u nas jest podobnie, przy dwójce maluchów
        nie ma kiedy odpocząć, a bycie we dwoje jest kosztem snu i tak przerywanego
        przez Ele. O życiu intymnym wole nie mówić, bo oboje zwykle padamy wieczorem i
        libido byle jakie. Zbliżają mi się dni płodne, wieksza ochota, więc będzie
        szansa smile
        W dodatku ja pracuję - w pracy na szczęście odpoczywam. Mam więc jako takie
        urozmaicenie życia. Dobrze, że Dziecmi zajmują się Dziadkowie, czerpiący z tego
        radość, to zostawiam je bez poczucia winy: trzy razy w tygodniu na 5 godzin.
        Nie wyobrażam sobie jednak pracy na pełen etat. I tak prasuję tylkio raz w
        tygodniu, odkurzam mieszkanie co dwa. Elę tez nudzi i mata edukacyjna i
        fotelik, o leżweniu w łóżeczku nie wspomnę. Strzałem w dziesiatke okazało się
        ostatnio wysokie krzesło. Stoi w kuchni, to chociaz gary mam pozmywane, a
        dzisiaj udało mi się ugotować fasolkę po bretońsku. Muszę kończyć i wracać do
        Dzieci. I.
    • emma_euro_emma Basia 11.01.06, 21:33
      Basiu, zapomniałam Ci odpisać odnośnie zdjęć:
      Wszystkie obrabiam w tym programie, tylko czasem kombinuję, np. dam 2 różne ramki, albo zamiast jednolitego tła daję jakieś inne (pattern).
      • jezzmam Do Kasi Emmy 11.01.06, 22:21
        Kasiu do mnie jak do dziecka trzeba mówić jeśli chodzi o sprawy
        komputerowe.Napisz mi na priv dokladnie co trzeba robić albo gdzie jest ten
        PATTERN bo szukalam,ale nie znalazlamsad(((((((((((((Może być i tu napisane jeśli
        to nie będzie nikomu przeszkadzać.Byla bym Ci bardzo wdzięczna za te informacje.
    • sgosia5 A u nas rotawirus :((( 12.01.06, 00:01
      Na razie tylko Hania, właśnie zwróciła kolację przez sen (do łóżka...), ale to
      cholerstwo jest okropne, miałam w siódmym mies. ciąży i wszyscy po kolei, teraz
      modlę się żeby Martynka się nie zaraziła...i tak od miesiąca ciągle choruje...
      To tyle, pozdrawiam...
      • jaiza Re: A u nas rotawirus :((( 12.01.06, 12:20
        Sgosiu, trzymajcie się. Wiem, ze to paskudztwo, Łukaszek w wakcje miał, schudł
        2 kg i był bez sił. Lekarka poźniej stwierdziła, że lepiej jest iśc do
        szpitala, bo dają kroplówki i po dwóch dniach jest po wszystkim. Wiadomo
        jednak, że wizja szpitala jest okropna ... Jestem myslami z Wami, I.
        • jezzmam Re: A u nas rotawirus :((( 12.01.06, 12:36
          Sgosiu my też jesteśmy z wami i posylamy cieplutkie myśli.
          Ciągle myśle,że jak my byśmy chorowaly to jeszcze w miare ok,ale czemu nasze
          dzieci tak muszą cierpieć mając parę miesięcy lub lat(((((??!!
          • sgosia5 Re: A u nas rotawirus :((( 12.01.06, 22:13
            Własciwie to nie dam głowy, że u nas jest dokładnie ten wirus,
            bo żadnych badań nie robiłyśmy, na szczęście jest juz lepiej, może to tylko
            była jakaś niestrawność, ale wiem, że rotawirus była ostatnio w Hanki
            przedszkolu i miałyśmy w zeszłym roku, dlatego tak napisałam, moze mamy
            łagodniejszą jego postać, po nurofenie gorączka spada, żeby znowu się pojawić,
            po południu przestało ją przeczyszczać i nie wymiotuje, bo prawie nic nie je.
            Na szczęście z piciem nie ma problemu, więc mam nadzieję, że szybko minie.

            Wczoraj trochę spanikowałam, bo w zeszłym roku było okropnie, obawiam się co
            zrobię jak mnie weźmie, bo nie dam rady wykarmić małejsad(( Ale na razie jestem
            dobrej myśli, u mojej koleżanki miała tylko córeczka i nikt więcej się nie
            zaraził.

            Powoli zaczynam się zastanawiać , czy dobrze zrobiłam posyłając Hanię do
            przedszkola. Czy za cenę jej rozrywek i mojej lepszej kondycji psychicznej
            Martynka by tyle nie chorowała? na razie jeszcze nie było nic poważnego (poza
            tym, że cały czas kaszle, właśnie dziś miałam iść do kontroli...), ale co
            będzie jak zaczną się "prawdziwe" choroby wieku dziecięcego? Chyba mnie to
            przerasta...sad

            Dziewczyny, dzięki za wsparcie! jeszcze dam znać, jak coś się zmieni.
      • jaiza kosi - kosi 12.01.06, 12:21
        Elzbietka załapała, od wczoraj wieczorem robi kosi - kosi i wszyscy są
        zachwyceni, ona także!
      • jaiza tabele rozwojowe - ku pokrzepieniu i uspokojeniu 12.01.06, 12:35
        Mam w domu tabelę rozwojową, w jakim wieku dziecko powinno osiągnąć daną
        umiejetność. Są tam też podane informacje dotyczące tego, kiedy nalezy się
        niepokoić, czyli do jakiego wieku powinna rozwinąc się dana umiejetnośc. Opiszę
        Wam rozwój ruchowy:

        Po myślniku - średni wiek, w nawaisach będzie maksymalny.
        przewraca sie na brzuch - 6 mies (8 mies.),
        przewraca się na brzuch i z powrotem - 7 mies. (9 mies.),
        czołga się na brzuchu - 11 mies. (13 mies.),
        podnosi się do pozycji półsiedzącej - 10 mies. (14 mies.),
        siada - 13 mies. (16 mies.),
        bawi się siedząc - 14 mies. (17 mies.),
        siada na krzesełku - 17 mies. (21 mies.),
        raczkuje - 13 mies. (16 mies.),
        kleka- 12 mies. (15 mies.),
        wstaje trzymając się czegoś - 14 mies. (16 mies.),
        stawia pierwsze kroki 14 mies. (16 mies.),
        wataje samodzielnie - 17 mies. (21 mies.),
        pewnie chodzi - 18 mies. (21 mies.).
        • jezzmam Re: tabele rozwojowe - ku pokrzepieniu i uspokoje 12.01.06, 12:40
          No to mój Fabian jest chyba za bardzo do przodusad(Brakuje nam trzech ostatnich
          pozicji......To chba nie za dobrzesad((((
          • jezzmam A my byliśmy dziś do szczepienia i i i i i i i 12.01.06, 12:52
            i nie zaszczepili Fabcia na tą ostatnią teraz żóltaczkę--przedostatnio gdy
            mieliśmy się zglosić na szczepienie to mial zapalenie oskrzeli a ostatnio byl
            zaraz po antybiotykach i też nam przesuneli termin szczepienia na dziś--dziś nie
            zaszczepili bo ma zapalenie śluzówki jamy ustnej i gardla!!!!Dostaliśmy leki i
            mamy się zglosić za tydzień to może wtedy go zaszczepią nareszcie.Mam mu
            pędzlować buzie 3 razy dziennie a po godzinnej przerwie spryskać buzie jakimś
            specyfikiemsad(No i zobaczymy co będzie....Robilam mu morfologię i poziom żelaza
            i wszystko jest ok---chociaż to jest wporządkusmile
            • jezzmam Re: A my byliśmy dziś do szczepienia i i i i i i 13.01.06, 08:50
              Zapomnialam wam napisać ,że Fabian waży 9600--aż nie moglam uwierzyć!!A nasza
              pediatra jest zachwycona przybieraniem Fabcia na wadzesmileA mi jest coraz ciężej
              z nim na spacery chodzić bo go nosze w nosidelkusad(
              • wifeik Re: A my byliśmy dziś do szczepienia i i i i i i 13.01.06, 11:27
                Ale numer! A wcale nie widać ze zdjęć, że Fabciu ma taka wagę!Dodając jeszcze
                Jego ruchliwość, no, no gratuluję!Ja od wczoraj mam problem z wepchaniem w
                Maćka jabłka-ostentacyjnie odwraca głowe jak tylko widzi łyżeczkę, o kaszce nie
                wspomnę-klapa totalna!
                Z tymi zaspami to jezzmam ma rację - mój Mąż pracuje w W-wie i opowiadał jak
                kiedyś sparaliżowało całą ulicę przy której mieszka/na Starym Mokotowie/ gdy
                spadło 5 cm sniegu, na skrzyzowaniu doszlo do małego karamblou - na Podhalu
                większość wie, że z zimą nie ma żartów i np opony zimowe są na porządku
                dziennym a im dalej na północ Polski tym słabiej z przygotowaniem do zimysmile

                Patrycja, Anetta - jak wygląda to Wasze "kinowanie"??Zastanawiałam się kiedys
                jak to jest urządzone, proszę napiszcie bo moja wyobraźnia zawodzi...Ale
                poszłabym do kina, nawet w domu nic nie oglądam bo tak jakoś nie mogę się
                zabrać..ale kino to inna bajka!

                Dobrze, że jest możliwość umieszczania zdjęć na "zobaczcie" i innych stronach -
                zupełnie inaczej czyta sie później posty - jak poogląda się nasze Maleństwa to
                później jakos tak bardziej realistycznie wygląda ta wymiana zdań, myśli,
                wydarzeń tu, na forum prawda?

                Jaiza, po mojej 2-tygodniowej absencji "odkryłam", że częściej tu zaglądasz i
                super, jakoś tak bardzo Ciebie brakowało, szczególnie, że jesteś "Matką"
                naszych wątków. Podobnie z Cruk, podglądam ciągle Twój blog gdyż czytanie
                Twoich postów to uciecha dla oka i duchasmile

                Emma - pieczenie ciast może być całkiem sporą frajdą!Właśnie za chwilę biorę
                się za jakieś ciacho, na jutrzejsze powitanie Małżonka. Najpierw jednak
                uruchamiam moją funkcję palacza etatowego - póki Maciek śpi - i trochę drewna
                musze zgromadzic na cały dzień.
                Pozdrawiam
                Basia i...
                Maćko
        • ekim3 Re: tabele rozwojowe - ku pokrzepieniu i uspokoje 12.01.06, 13:01
          Iza, skad to masz???
          Kurcze, wydaje mi sie, ze chyba troche przesadzili, np. z tym siadaniem,
          srednia to 13-ty miesiac??? Przeciez to juz ponad roczne dziecko, wiekszosc
          takich juz chodzi. Mi pediatra mowila, ze dziecko ma czas na siadanie do 8-mego
          miesiaca.
          Wedlug tej tabeli to moj tez mocno do przodu. wink Masz racje Iza, pocieszajaca
          ta tabela.

          Pozdrawiamy
        • jaiza Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 13:04
          Ela śpi, mogę więć pisać dalej. Jak widzicie nie ma się czym martwić, bo pewnie
          każde z naszych dzieci zmieści się w tych szerokich normach (żródło:
          Wczesnodziecięce kroki rozwojowe wg. Ankiety Instytutu Pikler w: M.Aly "Dziecko
          specjalnej troski"). Dokładnie jest tam napisane tak, że daną umiejśtność w
          wieku tym podanym po myślniku osiąga 75 % dzieci, a w tym w nawiasie 97%.

          Następnie:

          Rozwoj psychiczny, czynności chwytania i zabawy:

          sledzi oczami - 2 mies. (3 mies.),
          ogląda własną rękę - 4 mies. (5 mies.),
          bawi się rękoma - 4 mies. (5 mies.),
          próbuje sięgać po przemioty - 5 mies. (6 mies.),
          sięga pewnie po swój cel - 6 mies. (7 mies.),
          podnosi przedmioty z własnej inicjatywy - 6 mies. (8 mies.),
          bawi się w zróżnicowany sposób przedmiotami - 8 mies. (9 mies.),
          stuka dwoma przedmiotami o siebie - 9 mies. (11 mies.),
          wkłada przedmiot jeden w drugi - 11 mies. (14 mies.),
          utrzymuje kilka przedmiotów na raz - 14 mies. (17 mies.),
          buduje - 21 mies. (27 mies.),
          gra w różne role samo ze soba - 24 mies. (27 mies.),
          bawi się z innymi dziećmi _ 27 mies. (30 mies.).

          Rozwój mowy:
          zwraca uwagę na mówiącego - 2 mies. (3 mies.),
          gaworzy - 3 mies. (11 mies.),
          gaworzy sylabami - 8 mies. (24 mies.),
          używa słow - 18 mies. (27 mies.),
          używa zdań dwuwyrazowych - 24 mies. (30 mies.),
          używaz zdań złożonych - 27 mies. (36 mies.),
          daje się kierować za pomocą słów - 21 mies. (24 mies.).
          • jaiza Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 13:11
            Cieszę się, że Wasze dzieciaczki są do przodu! Pamiętajcie jednak, że siadanie
            to co innego niż siedzenie. Siadać to samodzielnie podnieść się z leżenia do
            siadu lub przekręcić z raczkowania do siadu. Pamiętam, że mój Łukasz robił to
            bardzo późno, gdzieś właśnie koło 12 mies. z raczkowania i 16 mies. z leżenia a
            już pewnie siedział, wstawał trzymając się poręczy łóżeczka, chodził w koło
            pokoju, no ale on był na dolnej granicy, jeśli chodzi o rozwój ruchowy. Ciekawa
            jestem więc jak Ela. Na razie siedzi a nie siada, cos tam tylko kombinuje - jak
            lezy w łóżeczku na boczku to podciąga się za szczebelki, ale nie udało się jej
            jeszcze usiąść. Wasze dzieci naprawdę siadają ? I.
            • jezzmam Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 13:26
              Jak już kiedyś pisalam Fabian raczkuje i siada z raczku i raczkuje z siadu--to,
              to jest siadanie??Wczoraj sam klęknąl i klęczal może ze 2minuty.Staje trzymając
              się mnie lub fotela czy lóżka.A dwoma zabawkami o siebie wali już od dawna i
              każdą zabawką bawi się inaczej.Mówi mama,tata,daj,mniam mniam,hopa hopa.
              • ekim3 Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 13:30
                Moj wczoraj po raz pierwszy usiadl. Wlasnie z pozycji raczkowej. Siedzial i sie
                bawil, po czym sam przeszedl do pozycji raczkowej, troche sie pobujal i usiadl
                spowrotem. Nie wiem czy to juz siadanie, ale chyba tak. Z lezenia nie potrafi.
                Dzis znow cwiczyl zmiany pozycji (siedzaca-raczkujaca).
                • jaiza Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 14:04
                  Tak, ekim3 i jazzmann, to co opisałyście to siadanie. Super rozwijają się Wam
                  chłopaki! Ja jeszcze będę musiała trochę poczekać, jednak jak pisałam nie
                  martwię się, bo pamiętam wolny rozwój Łukaszka - a chodzi i ja sama podobno też
                  późno chodziłam. Pokrzepieniem jest też ta tabela, ona jes dla dzieci zdrowych,
                  mimo, że tytuł książki wskazywałby co innego. Denerwują mnie za to opinie
                  niektórych pediatrów, np. ekim3 pisała. Powie taki, że dziecko powinno siadać w
                  8 mies. i martw się matko, jeśli tego nie robi (a jak widać nie musi). A jak
                  nie robi to daja jakieś leki, by ten rozwój przyspieszyć (jak u Kai i Seby) lub
                  zdrowe dziecko każą rehabilitować (rehabilitacja może być szkodliwa, jeśli nie
                  jest potrzebna, bo dziecko samo nie podejmuje prób, doznając bólu lub
                  nieprzyjemnych wrażeń jest mało pewne siebie i zniechęcone) a o tym się nie
                  mówi). I.
                  • jaiza Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 14:06
                    Jezzmam, przepraszam przekręciłam Twój nick, mam nadzieję, że mi wybaczysz! I.
                  • emma_euro_emma Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 15:01
                    Wiesz co, jeśli chodzi o ten lek, to ja przypuszczam, że lekarka zapisała go Sebusiowi, bo zwróciła uwagę na to, że miał zaciśniętą akurat pięść i kciuka miał schowanego zamiast na zewnątrz. Bo przecież nie wie, jak Sebastian się rozwija i co potrafi. A też bez problemu z siadu osiąga pozycję do raczkowania. Ale powiem Ci, że ta neurolog to jest jedna z najlepszych w Trójmieście, jest bardzo skrupulatna, zwraca na wszystko uwagę i dmucha na zimne.
                    Acha, jeśli dostałam opryszczkę (epidemia, czy co?), to znaczy, że mam się spodziewać trzydniówki?
                    A Seba taki marudny dzisiaj, chyba mu piąty ząbek wyłazi...
              • emma_euro_emma Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 14:19
                Basiu, a mówić "tata" kto go nauczył?smile
                • jezzmam Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 14:40
                  Iza no nie wiem co będziesz musiala,żebym Ci tę pomylkę wybaczyla!!--hahaha
                  Kasiu mówić "tata" to sam się mauczyl a "mama" ja go uczylam bo "tata"powiedzial
                  pierwsze--a kto go urodzil i wychowuje??--no MAMA więc musial się nauczyć!!-hahaha
                • mama_tosi Re: tabele rozwojowe cd. 12.01.06, 14:57
                  Moja Tosia juz siada z pozycji lezacej, przekreca sie swobodnie z brzuszka na
                  plecki i odwrotnie. Zaczela raczkowanie. Niewiele za to mowi, baba, tata od
                  czasu do czasu, ale za to piszczy i mroczysmile. Nauczyla sie robic pa,pa,
                  zazwyczaj zegnamy tak tate gdy ten idzie do pracy ale Tosia jak widzi go po
                  powrocie do domu to tez mu robi pa,pasmile.
                  Dziewczyny od 4 dni ucze moje dziecko samodzielnego zasypianie i musze sie
                  pochwali, ze sa juz postepy. tosia zasypia samodzielnie, budzi sie kilka razy w
                  nocy ale karmia ja tylko raz nad ranem i zazwyczaj sama zasypia, marudzi przy
                  tym niewiele. ufffff, balam sie tego jak cholera. nadal jestem czujna w ciagu
                  nocy ale juz mniej wykonczona.
                  A jutro konczymy 7 miesiecysmile
                  • jezzmam Do Kasi Emmy 12.01.06, 15:02
                    Kasiu napiszesz mi o tym programie co i jak zrobić i znależć??
                    • jaiza jeszcze o rozwoju 12.01.06, 15:30
                      Mamo_tosi, z rozwojem tak własnie jest, jesli dziecko zawzięcie ćwiczy jedną
                      sferę np. ruch to może zaniedbywać inną np. mowę.
                      Mój Łukaszek wolno rozwijał się ruchowo za to wcześnie mówił i intelektualnie
                      te zawsze był do przodu - teraz mu też to zostało (ma 4 lata a od pół roku
                      płynnie czyta i pisze drukiem, dodaje i odejmuje do 10). Chociaż on nie jest
                      dobrym przykładem, bo my mieliśmy "przeszłość neurologiczną". Jednak ja do tej
                      pory nie wiem co u niego jest normą a co patologią (bo w sumie to wczesne
                      czytanie to patologiasmile). Nawet specjaliści w jego przypadku są sprzeczni, w
                      związku z pójściem do przedszkola ujawniły się u niego pewne dziwne zachowania
                      i jedna z nich stwierdziła, że to cechy autystyczne, druga, że nerwicowe a dwie
                      pozostałe, że to zachowania normalne na tym etapie rozwoju i bądź tu mądry. I. -
                      -
                      Elżbietka i Łukaszek - Mała Siostra Wielkiego Brata
                      • muszelka04 Zaczynamy 8 miesiąc!!!! 12.01.06, 16:08
                        I podobnie jak poprzednie miesiące zaczynały nam sie "nowościami", tak jest i
                        teraz. Martynka zaczęła wczoraj podczas raczkowania klękać i siadać, a potem
                        znowy raczkować. Dziś również ćwiczyłyśmy siady i wspinanie się po mnie lub po
                        oparciu od kanapy.


                        Dałam jej do rączki też dzisiaj kawałek bułki i bardzo była nią zainteresowana.
                        Jest też trochę marudna, czyżby trzeci ząbek szedł???

                        Postanowiłam, że dzisiaj wieczorem jak Martynka zaśnie to zejdę do wózkowni i
                        przystosuję wózek do wersji spacerowej, bo w głębokiej ma już za ciasno, a
                        dzisiaj na spacerze podciągała się z pozycji leżacej do siadania i wyraźnie
                        domagała się oglądania świata w pozycji siedzącej smile))

                        Nasze wyczyny możecie zobaczyć na zdjęciach:
                        • ekim3 Re: Zaczynamy 8 miesiąc!!!! 12.01.06, 16:29
                          Super zdjecia!!! A jaka sprytna dziewuszka. No i sliczna.
                          Wszystkeigo naj, naj z okazji urodzinek!!!

                          My mielismy przedwczoraj. wink
                        • emma_euro_emma Re: Zaczynamy 8 miesiąc!!!! 12.01.06, 16:55
                          Ale ten czas leci. Masz piękną córeczkę. Sebek też lubi obgryzać bułęsmile
                          • jezzmam Re: Zaczynamy 8 miesiąc!!!! 12.01.06, 17:10
                            Swietna córunia mamusismile)Życzymy dużo zdrówka i radoścismile)
                            • cruk zdjecia 12.01.06, 17:18

                              • cruk Re: zdjecia 12.01.06, 17:18
                                wrzucilam czekam na moderatora..
                              • mama_tosi Re: zdjecia 12.01.06, 20:11
                                kochana!!!
                                synek jak malowany, piekne ma oczka, przystojniak pierwsza klasa. genialne sa
                                zdjecia jak jest na czworak z mina grozna i niegrozna. zycze zdrowka i niech
                                sie dobrze chowa.
                        • mama_tosi Re: Zaczynamy 8 miesiąc!!!! 12.01.06, 20:12
                          Wszystkiego najlepszego dla coreczki i calej waszej rodzinki. Zdrowka i
                          usmiechu kazdego dnia.
                      • izzy69 Re: jeszcze o rozwoju 12.01.06, 16:37
                        Cześć dziewczyny. U nas rozwój niby według tabelki, ale ja i tak się martwie,
                        że mogłoby być lepiej, u nas o raczkowaniu mowy nie ma, a co dopiero siadanie z
                        raczkowania, wstawanie,pełzanie .... chyba nigdy się nie doczekam smile
                        Jeżeli chodzi o pokarm to ja z kolei bym chciała tak jak Basia. U mnie nie ma
                        już prawie wcale, a właściwie wcale bo 10 ml, które odciągam to nic. A chciałam
                        karmić do 9 m-ca . trudno.
                        A co do prezentu na dzień babci i dziadka to Amelka będzie miała dla nich takie
                        karteczki , które zrobiła nam na ostatniej sesji nasz fotografka:

                        img27.imageshack.us/my.php?image=11wj.jpg
                        U nas też tylko prababcie zostały , ostatni pradziadek umarł w dniu gdy Amelka
                        się urodziła,zdąrzył się tylko dowiedzieć,żę ma prawnuczkę.
                    • emma_euro_emma Re: Do Kasi Emmy 12.01.06, 16:53
                      Dobrze, że mi przypomniałaś, bo ja mam sklerozę chyba. Wysłałam Ci maila.
    • wifeik wystarczy Was na moment zostawić 12.01.06, 17:44
      i już tyle napiszecie, że ciężko odczytaćsmile))a przecież kilka razy
      dziennie "kukam" co tu słychać.
      izzy - jak Maciek zobaczył karteczkę z Amleką to strzelił do Niej /do Amelki
      jak sądzę/ usmiech pełną,jednozębną gębą!Świetny pomysł a i wykonanie
      rewelacja! Jako że my nie wykorzystalismy pomysłu kalendarzowego na święta to
      będzie jak znalazł na dzień babci!
      jaiza - dzięki za te tabelki - bardzo człowieka podbudowują, bo jak się naczyta
      o wyczynach np Fabcia,Mateuszka czy Martynki to kurcze można się lekko
      zdołowaćwink żartuję oczywiście, Mamusiom i Pociechom tak szybko rozwijającym się
      gratulujemy a sami czekamy na każdy kolejny postęp z dużą dawką cierpliowści.

      Strasznie brzmią te nazwy wirusów itp - współczuję mocno Sgosia a i Monika450
      masz o czym mysleć z tymi kanalikami - czy to aby na 100% brakuje Małej tych
      kanalików?Może diagnoza nie do końca jest wiarygodna, biorąc pod uwagę
      całokształt badań, rejestracji itp?

      Zaraz "lecę" na "zobaczcie", przygotowałam kilka fotek z minionych tygodni więc
      jak się tylko uporam a moderator zaakceptuje to zapraszam do zabawysmile
      pozdrawiam
      Basia i...
      Maćko
      • cruk zdjecia Piotrka - zapraszam 12.01.06, 17:49
        juz wpadly, pogonilyscie mnie to sie sprezylam i zapraszam smile

        juz nie taki maly Maly smile
        • ekim3 Re: zdjecia Piotrka - zapraszam 12.01.06, 18:07
          Patrycja sliczny ten Twoj Pitek!!! wink))
    • jaiza do izzy i nie tylko 12.01.06, 20:43
      Iza, a możesz dać namiary na tę fotografkę, to zdjęcie Amelki jest
      prześliczne!!! Pomysł na kartkę świetny, a przecież jesteśmy z jednego miasta.
      Bardzo to było drogie? Jak wolisz napisz na adres interiowy.

      Piotruś, Sebuś, Martynia, Maćko też śliczne wygladaja na zdjęciach, miło
      pooglądać! Pogratulować wyczynów!

      Dziewczyny, czy dostajecie za darmo pocztą gazetkę "Twój maluszek"? Do mnie
      przychodzi co miesiąc od porodu a nie zamawiałam prenumeraty. I.
      • emma_euro_emma Re: do izzy i nie tylko 12.01.06, 21:00
        Twój Maluszek będzie przychodził przez 3 m-ce.
        • jezzmam Re: do izzy i nie tylko 12.01.06, 21:34
          Ja nie dostawalam tej gazetki i nie dostajesad(
          Emcia poslalam maila do Ciebie.
          • esti6 Re: do izzy i nie tylko 12.01.06, 22:50
            Piszecie o gazecie "Twój maluszek"?? Też go dostaję co miesiąc. mam już chyba
            ze cztery czy pięć numerów i wszystkie mi przysyłają. A wiecie skąd to jest??
            Bo ja nie mam zielonego pojęcia. Dostałam tyle numerów i nawet nie wim jak to
            się stało.
            ps.nasze zdjęcia też możecie obejrzeć już ich trochę mamy smile
            • emma_euro_emma Re: do izzy i nie tylko 12.01.06, 22:52
              W szpitalu wypełniałyśmy ankietę.
              • izzy69 Re: do izzy i nie tylko 12.01.06, 23:06
                my tez wypelnilysmy ankietke z Amelką smile,to bedzie chyba 6 czy 7 numerow,a
                potem mozna zalozyc prenumerate numer za 2 zeta.
                • jezzmam Re: do izzy i nie tylko 13.01.06, 00:05
                  Ja też wypelnialam ankiety 3 w szpitalu w Krakowie,ale nic nie dostajesad(
                  • emma_euro_emma Re: do izzy i nie tylko 13.01.06, 08:00
                    Może u Was takie zaspy, że listonosz nie może dojśćsmile))
                    • jezzmam Re: do izzy i nie tylko 13.01.06, 08:47
                      Ty się Kaśa nie śmiej z naszych zasp--bo jak by was tam w Gdańsku tak zasypalo
                      jak nas tu to byście inaczej śpiewalismile)Bylby PARALIŻ miasta a my tu normalnie z
                      śniegiem funkcjonujemysmile
                  • sgosia5 Re: do izzy i nie tylko 13.01.06, 18:25
                    ja też nic nie dostajęsad
            • jaiza do esti6 13.01.06, 10:54
              Oliwcia, wygląda jakby miała z rok, to samodzielne stanie, ho, ho! Tyle sił to
              chyba po tych zupkach i kanapkach smile
              • esti6 Re: do esti6 13.01.06, 12:54
                Siły to ona ma bardzo dużo ale wygląda jak kurczak. Ostatnio byliśmy u lekarza
                a Oliwka zamiast tyć ,jak to na dzieko przystało, to ona mi chudnie!!! ma 7 i
                pół misiąca a waży 6700!! Je naprawdę dużo ale jest strasznie ruchliwa,
                wszędzie jej pałno. Dziś zaczęła wspinać się sama na kanapę.
                • ekim3 Re: do esti6 13.01.06, 13:13
                  Faktycznie silna dziewczynka, chyba pierwsza stojaca czerwcowka wink) Ale i tak
                  fryzurka przebija wszystko. Sliczna masz coreczke. wink))

                  Pozdrawiamy.
                  • muszelka04 Re: do esti6 13.01.06, 15:26
                    Ja też byłam zszokowana jak zobaczyłam Twoją córcię, aż nie chciało mi się
                    wierzyć, że ona jest .... no właśnie, którego dokładnie się urodziła. Mimo
                    wszystko jak na nia spojrzałam, to myslałam, że to jakies Twoje starsze
                    dziecko, albo, że coś mi się źle otworzyło smile))))))))))))
                    A włoski ma super.
                    Pozdrawiam
                    Aga
                    • ekim3 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 13.01.06, 15:58
                      Czesc Dziewczyny.
                      Dopadlo mnie jakies przeziebienie, gardlo boli okrutnie i spac w nocy nie daje.
                      Na szczescie Matyś jakos sie trzyma i narazie nic ode mnie nie zlapal. No i moj
                      kochany maz, mimo ze wstaje rano do pracy to w nocy przejal opieke namd malym
                      wiec moge sobie troche odpoczac. Mam nadzieje, ze szybko mi przejdzie.

                      Przesiedlismy sie ostatnio na spacerowke takze Matyś juz zwiedza swiat na
                      siedzaco. I jak widac na zdjeciu:
                      img226.imageshack.us/my.php?image=image1715sw.jpg
                      calkiem mu sie to podoba.

                      Pozdrawiamy serdecznie,
                      • jezzmam My dziś mieliśmy dzień spacerowy i porządkowy 13.01.06, 17:40
                        Pracowaliśmy dziś ostro z Fabciem-ja usilowalam nasz pokój posprzątać a Fabciu
                        bardzo dobrze mi to utrudnialsadAle jakoś poszlo(Fabian pomagal mi ściągać
                        wszystko(pare sloników mi rozwalil--tak pomagal ostro))Byliśmy też na bardzo
                        dlugim spacerku-bo u nas piękne slońce świecilo już 3czy 4 dzieńsmile)
                        Po spacerku zupka i praliśmy Fabciowe ubranka i pluszaki i wyparzaliśmy
                        grzechotki i gryzakismileAle się Fabciu naciapal w wodziesmile)-bo pluszaki praliśmy w
                        brodziku ręcznie i nożniesmile)
                        • wifeik Re: My dziś mieliśmy dzień spacerowy i porządkowy 13.01.06, 17:49
                          my też pospacerowaliśmy ale kurcze coś mi Maciu teraz czesto apsik robi, tfu,
                          tfu mam nadz ze tylko tak sobie kicha!
                          • emma_euro_emma Re: My dziś mieliśmy dzień spacerowy i porządkowy 13.01.06, 19:58
                            wifeik napisała:

                            > my też pospacerowaliśmy ale kurcze coś mi Maciu teraz czesto apsik robi, tfu,
                            > tfu mam nadz ze tylko tak sobie kicha!

                            A wiesz, że Sebek też. Oj, to pewnie coś w powietrzusmile
                      • wifeik ekim 13.01.06, 17:47
                        trzymaj się dzielnie, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia a Twoim Chłopakom
                        odporności!
    • esti6 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 13.01.06, 18:32
      Dziewczyny dziękuję Wam bardzo za wszystkie miłe posty, moja niunia jest taka
      chudziutka i marniutka, nie wiem czemu-taka jej uroda. Może przez to że ciąle
      mi tak bardzo choruje sad(. Teraz sobie śpi ale niestety strasznie męczy ją
      kaszel sad(((( aż bidulka płacze bo nie może sobie z nim poradzić.
      A długa to ona jest trzeba jej przyznać.
      Pytałyście kjedy się urodziła 2 czerwca 2005

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka