Dodaj do ulubionych

20.12.2005:)

20.12.05, 09:43
Cześć kochane mojesmile
U mnie jako tako a to za sprawą mojej hemoglobinki 10,9sad
Wczoraj koło 24 dzwonił mój ojciec, że umiera bo wszystko go boli w środku,
przyjechało pogotowie i okazało się, że to kamienie, tak więc czeka go
operacja. Kiedy jeszcze nie wiem, mam nadzieje, że nie przed świętami.
A Ja już po śniadanku i herbatce zaczynam buszowanie hihismile))

Pozdrawiam,Ola
Obserwuj wątek
    • kkatie Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 09:50
      a mnie sie nic nie chce sad buuuu
      tak bym sie polozyla i pospala, bo jakis dzien taki senny, ale mi synolek nie
      da sad
      chyba zadzwonie po meza, niech wraca do domu, bo zona chce spac wink
      • pszczolka2 Re: hihi dobre:))) 20.12.05, 09:52
        Dzwoń pewnie, niech weźmie chorobowe na żonke w ciążysmile

        Pozdrawiam,Ola
    • anja.t Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 09:52
      cześć cześc. Własnie wrociłam od gina. Myślałam, ze się dowiem, co to za
      gagatek w środku siedzi. No i dowiedziałam się, ze mam...... bardzo duze
      dziecko. Mały skubaniec tak ścisnął nogi że nie było widać co ma między nimisad
      • pszczolka2 Re: ojjjjjjj szkoda:( Ale ważne, że wszystko ok:) 20.12.05, 09:53
        Masz duże dziecko to SUPERsmile Dowiesz się następnym razemsmile

        Pozdrawiam,Ola
        • anja.t Re: ojjjjjjj szkoda:( Ale ważne, że wszystko ok:) 20.12.05, 10:01
          No właśnie, następnym razem. Grunt, ze dzidziuś zdrowy i moje wyniki tez są
          rewelacyjne. Ale się wkurzyłam na lekarza. Spytałam, czy bede mogła iść na
          zwolnienie na ostatnie 3 miesiące. Powiedział, ze on nie da mi zwolnienia bo
          nie ma podstaw, a ciąza to nie choroba. A ja mam juz dosyć tych stresów w
          pracy, tego dojeżdżaniasad
          • pszczolka2 Re: ojjjjjjj szkoda:( Ale ważne, że wszystko ok:) 20.12.05, 10:03
            Kawał "skurwysyna" z niego. Jak mógł coś takiego powiedzieć...Ok ciąża to nie
            choroba, ale każda kobieta ma prawo czuć się zmęczona. Coś wymyślimysmile))

            Pozdrawiam,Ola
          • kkatie Re: ojjjjjjj szkoda:( Ale ważne, że wszystko ok:) 20.12.05, 10:03
            no widzisz. niestety niektorzy maja takie podejscie. pewnie, ze ciaza to nie
            choroba, ale niech sobie tak pochodzi z arbuzem, albo dynia przywieszona do
            pasa 3 mce, niech wchodzi po schodach, wstaje w nocy 5 razy siku ( uncertain )
            to od razu Ci da nawet na 5 mcy wink
            • anja.t Re: ojjjjjjj szkoda:( Ale ważne, że wszystko ok:) 20.12.05, 10:11
              W pierwszej ciązy chodziłam do samego końca, ale nie miłam tak stresujacej
              pracy, miałam czas na odpoczynek itd. A teraz niestety odpocząć mogę tylko w
              nocy jak moja córeczka (3lata) tez juz śpi. Może to trochę głupio wygląda - że
              niby chcę wyłudzić zwolnienie, ale ja na prawdę myśle o dziecku. Nie chcę żeby
              przez moje stresy było potem dzieckiem nerwowym.
    • dollores1 Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 10:13
      Ja już nie mogę doczekać się wieczora bo jadę dzisiaj na usg - mam nadzieję że
      wszystko z dzidziusiem będzie ok i uda zobaczyć się płeć.
      Dobrze, że to usg tuż tuż bo dziecko jakoś mniej rusza się od 2 dni (rzadziej i
      nie tak intensywnie) i troszkę zaczynam się martwić.
      • kkatie anja 20.12.05, 10:33
        nie masz co sie tlumaczyc. ja tam wprost sie przyznaje, ze wzielam zwolnienie z
        lenistwa, bo dosc mialam stresujacej pracy, choc czulam sie nie najgorzej
        (pomijajac mdlosci i wymioty). na szczescie teraz nie mam tego problemu.
        uwazam, ze powinnysmy miec prawo do tego, zeby w spokoju ciaze donosic, a nie
        narazac sie na komentarze, ze to nie choroba, wiec mozna normalnie pracowac. uncertain
        • anja.t Re: anja 20.12.05, 10:37
          ufff, dzięki za słowa otuchy.
          • larakrofft Re: 20.12.05 20.12.05, 10:48
            ja dzis na wizyte kontrolna ide
            i jak zwykle to o co mialam zapytac lekarza wylecialo mi z glowy sad
            śniło mi sie ze czułam ja malenstwo kopie (a jeszcze nie czuje 17t2d)
            super uczucie tak mocno to czułam ze az sie przeraziłam przez sen.

            Za oknem sypie śnieg i....
            musze isc dzis do pracy po wczorajszym leniuchowaniu w domu.
    • kasia2705 Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 10:46
      Czesc! Ja do tej pory wychodze z nocnego szoku!
      Pare minut po drugiej obudzil mnie krwotok z nosa, cos dziwnie "gilgotalo"
      tuz nad ustami, dobrze, ze w pore zdazylam sie wytrzec i nie zapaskudzilam
      calej poduszki. Potem lezalam na wznak, nie mogac zasnac ale jakos nie
      specjalnie (wyjatkowo) sie tym przejmujac, w koncu jestem na zwolnieniu i juz
      nie musze wstawac o piatej. Nagle poczulam COS. Nie pukanie, nie ledwo
      wyczuwalne "chrobotanie" a porzadne... PLUM.... Usmiechnelam sie do siebie i
      zlapalam Moje Slonko za reke, spal jak kamien. Po chwili znowu plum...i
      znowu... po paru razach przeplatanych sporymi odstepami czasu udalo mi sie
      zapasc w drzemke i wtedy... caly brzuch jakby sie poruszyl a w srodku
      przesunelo sie cos DUZEGO.... Szczerze powiedziawszy to przestraszylo mnie to
      uczucie nie na zarty, bo to PIERWSZY RAZ! Wtedy zrozumialam, ze to nic innego
      ja KARP SWIATECZNY plywa sobie w moim brzuchu dajac znac ze ma sie swietnie i
      niczego mu nie brakuje!

      To bedzie fajny dzien, nic go nie zepsuje!
      • pszczolka2 Re: kasia2705:) 20.12.05, 10:51
        Bardzo fajniesmile Uczucie jest cudowne, choć mnie zawsze ogarnia nagłe ciepło, a
        za chwileczke przechodzi i uśmiecham się do siebie. Mówiąc - skarbie mój kop
        ile się da hihismile))

        Pozdrawiam,Ola
      • 1979ju Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 11:00
        Cześć,
        Pszczółko, bardzo mi przykro, ze tatę dopadło to paskudztwo, ale trzeba być
        dobrej myśli. A na hemogloginkę w Wigilię duuuuużo barszczu popij smile)

        Anja, gratuluje zdrowego dziecka, i super wyników; ja też czekam z
        niecierpliwością na wieść kto we mnie mieszka... A co do zwolnienia, to po
        prostu spróbuj u innego lekarza. Ja wprost od mojego dr dostałam nakaz
        odpoczywania ze wzgledu na pracę i stan zdrowia...

        Dollores, 3mam kciuki za pozytywne usg i nie przejmuj się, na początku te ruchy
        czasem sa dla nas słabo wyczuwalne, choć są smile)

        Kasia 2705, hehe, ja też pierwsze ruchy poczuałam leżąć w łóżku i to dosyc póxno
        w nocy smile Ech, nie da sie tego uczucia do niczego porównać, gratulacje!!

        A ja własnie pozarłam sniadanko, i zaraz ide na spacerek, śnieg tak pieknie
        pada.. choc boje sie trochę wychodzić, ze gdzieś się wywalę, ale butki na
        traktorze moze daza radę. Kurcze nadal jeszcze nie mam dwóch upominków i musze
        wysłać kartki... Jutro mam kontrolę u dr z powodu mojego twardnienia macicy, mam
        nadzieje, ze juz wszystko ok.

        Pozdr, Asia - 20 t.c.


        • zebra51 Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 11:08
          Wrocilam własnie ze szpitala. Musialam sprawdzic o co chodzi, dlaczego nie
          czuje ruchow. Myslalam, ze oszaleje. Gin zrobil mi usg, serce pika, widac
          ruchy. Ale dlaczego ja nic nie czuje??? Byc moze to wina spadku cisnienia. No
          nic, jestem juz spokojniejsza.
          • 1979ju Re: zeberko... 20.12.05, 11:11
            Ojej, ale dobrze, ze już jesteś spokojniejsza. Po prostu ruchy czasami sa dla
            nas nieodczuwalne, a jak jeszcze dziecko jakoś się przekręci, to faktycznie
            mozna nic nie czuć. Spokojnie, na pewno będzie wszystko dobrze i niebawem
            poczujesz armie kopniaczków smile)

            Pozdr, Asia - 20 t.c.
          • pszczolka2 Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 11:42
            Bardzo się ciesze, że wszystko jest dobrze. Czasami jak już dziewczyny pisały
            nie czujemy ruchów naszych maleństw. Moje maleństwo bombardowało mnie tak, że
            żebra mnie bolały, a to przecież dopiero 21tcsmile a co będzie dalej...

            Pozdrawiam,Ola
        • bfinger Do Anji 20.12.05, 11:20
          Ja tylko na chwilkę....
          denerwuję się bardzo, kiedy czytam takie posty jak ten Twój. Po prostu szlag
          mnie trafia, a w uszach dźwięczą mi słowa jednej pani doktor z Sosnowca, która
          sama poradziła mi L4 dla dobra dziecka: "niech pani się nie przejmuje i bierze,
          bo żony i "przyjaciółki" ginekologów są na l4 ciążowym od samego początku do
          samego końca - bo wiedzą, czym ryzykują."
          Wbrew pozorom zmiana lekarza nie jest taka straszna. Sama zrezygnowałam z
          pierwszego gina(choć akurat zwolnienie wypisywał bez przeszkód)i trafiłam
          jeszcze lepiej. No i znam też takie dziewczyny, które miały dwóch lekarzy, bo
          przecież jeden z nich może się mylić...

          Pzdrawiam Ciebie i Wszystkie Majówki
          Beata
    • pszczolka2 Re: Wróciłam ze spacerku z pieskiem:) 20.12.05, 11:49
      Ale pięknie u mnie sypie śnieg, chciałoby się być na chwilke dzieckiem,
      poszłabym na sanki i górki hihi. Ale w przyszłym roku odbije sobie wszystkie
      dorosłe latasmile)) Będe zjeżdżać z maleństwem a co...kombinezonik, spiworek i
      sanki - dawaj z górki juchuuuuuuuuuuuuu ale będzie czadowosmile))

      Pozdrawiam,Ola
    • k_maja A JA JUŻ WIEM, KTO WE MNIE MIESZKA :) 20.12.05, 12:08
      Wczoraj miałam wizytę i z tego szoku prawie całą noc nie spałam, a dzis jeszcze
      dochodzę do siebie... Otóż moja wymarzona dziewczynka ma dorodnego siusiaka i
      wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednoznacznie, że jest CHŁOPCEM!!!!
      Co ja pocznę z chłopczykiem w mojej sfeminizowanej od pokoleń rodzinie??? Co ja
      pocznę z tymi wszystkimi pięknymi sukieneczkami po mojej rocznej siostrzenicy???
      A wszystko przez męża oczywiście! Żeby mi tak podstępem jakigoś "igreka" bez
      mojej zgody przemycić!!! On oczywiście już zaciera ręce na myśl o tych
      wszystkich autkach i kolejkach, które teraz będzie mógł bezkarnie kupować...
      Ale i tak najważniejsze, że dzidziuś zdrowy!!! A po tej wczorajszej wizycie
      jakby się pewniej poczuł, bo kopie dziś jak dziki, nawet teraz mnie łaskocze smile
      Tylko jakie imię???????
      Oj, się podziało smile))
      kasia - "nieco" zaskoczona
      • pszczolka2 Re: A JA JUŻ WIEM, KTO WE MNIE MIESZKA :) 20.12.05, 12:12
        No to pięknie GRATULACJEsmile))
        Który to tc?
        Ja idę dzisiaj wieczorkiem i również mam nadzieje się dowiedzieć, co we mnie
        zamieszkałosmile już nie mogę się doczekać. A łaskocze zawsze mnie jak siedze przy
        kompie, chyba zostanie jakimś informatykiem hihi.

        Pozdrawiam,Ola
        • k_maja Re: A JA JUŻ WIEM, KTO WE MNIE MIESZKA :) 20.12.05, 12:15
          dziś pierwszy dzień 20tc. A było widać naprawdę czarno na białym smile na moje
          nieśmiałe pytanie "może to pępowina" pan doktor zdecydowanie powiedział, że nie
          ma szans! Tyle, że chłopca łatwiej rozpoznać smile
          A Ty, Pszczółko masz jakieś "preferencje" co do płci???
          • zebra51 Re: A JA JUŻ WIEM, KTO WE MNIE MIESZKA :) 20.12.05, 12:16
            Wiecie, co? Ja chyba też dziś COŚ zobaczyłam.
            COŚ skłanie mnie do Jasia, nie Ludwiki wink
          • pszczolka2 Re: A JA JUŻ WIEM, KTO WE MNIE MIESZKA :) 20.12.05, 12:22
            Czuje w kościach, że to mały Aleksandersmile ale zobaczymy, ważne żeby było zdrowe.
            Tak bardzo chciałabym wiedzieć, kiedy będzie 20...

            Pozdrawiam,Ola
        • anja.t Re: A JA JUŻ WIEM, KTO WE MNIE MIESZKA :) 20.12.05, 12:16
          Łe tam, chłopak, dziewczyna ..... grunt żeby zdrowe byłosmile Sukieneczki zawsze
          mozna zatrzymać do nastepnego razusmile
          • kkatie Kasia!! :) 20.12.05, 12:22
            ja mialam to samo smile
            w dodatku lekarz w listopadzie mowil, ze na 80% dziewczynka. ja chcialam miec
            bardzo corcie, a tu w zeszlym tygodniu lekarz mowi: no chlopiec (jakby to bylo
            oczywiste).
            maz szczesliwy, bo chcial drugiego syna (egoista wink)
            a ja zaskoczona (pytalam z 5 razy, ale moj lekarz sie nigdy nie myli, wiec...)
            i troche smutna. cala noc przez to nie spalam.
            ale teraz baaaardzo sie ciesze, mam nadzieje ze bedzie zdrowy i taki
            kochaniutki jak braciszek smile)
          • kkatie Pszczolko 20.12.05, 12:22
            koniecznie napisz, jak juz bedziesz znala plec. ciekawosc mnie zzera smile
            • pszczolka2 Re: mnie też hihi:))) 20.12.05, 12:25
              ps: chyba, że zrobi nam psikusa i figa się dowiemy hihi.

              Pozdrawiam,Ola
              • kkatie Re: mnie też hihi:))) 20.12.05, 12:35
                u mojej kolezanki do 8 mca tylkiem sie odwracal i nie wiedziala co urodzi. smile)
                dowiedziala sie dopiero przy porodzie smile))
      • ab76 Re: A JA JUŻ WIEM, KTO WE MNIE MIESZKA :) 20.12.05, 21:12
        a ja niedawno wróciłam z usg.. i będzie córeczka. Taki prezent urodzinowy! mąż
        powoli się przyzwyczaja, nastawił się na synka.. ale zdrowiutka i wszystko ok.
        Wszystkim Wam życzę takiej radości!
    • beata.londyn Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 12:50
      20 grudzien, oj piekna data - otoz tego to wlasnie dnia 3 lata temu urodzil sie
      moj wspanialy syneczek smile)) Ale nie chce juz tego przezywac drugi raz....choc
      bede musiala w maju smile))

      Party dopiero jutro, wiec on nawet jeszcze nie wie ze ma urodzinki. A ja sie
      juz boje tego szturmu maluchow...

      Co do plci malenstwa to ja juz tez sie dowiedzialam, choc nie bylo latwo. Tak
      zaciskalo nozki ze nie bylo widac, pani kazala isc zrobisc "siku" i pozniej juz
      zobaczylysmy, a wlasciwie jak to ona okreslila: "nie zobaczylysmy chlopaczka",
      ale czy to dziewczynka trzeba poczekac do maja....
      A ja i tak pojde na kolejne usg w Polsce i sie dowiem wczesniej czy to na pewno
      moja upragniona dziewuszka...

      Buzka dla wszystkich majowek, zazdroszcze wam tego sniegu...
      • pszczolka2 Re: Życzenia urodzinkowe dla synusia:) 20.12.05, 12:57
        Niech się chowa zdrowo i wszystkie jego marzenia się spełniąsmile))
        A w niedalekiej przyszłości życzę siostrzyczkismile

        Pozdrawiam,Ola
        • myszka_25 Re: Życzenia urodzinkowe dla synusia:) 20.12.05, 13:46
          hej!ja wlasnie jem pierogi z kapusta i grzybami hihhismilesmile))nie wytrzymalam do
          wigiliismile))) ja tez nie znam jeszcze plci niestety nie bylo widac a tak bym juz
          chciala wiedizec.ide za 2 tygodnie do lekarza wiec moze bedzie widac!!!!
          pozdrawiam wszystkie majóweczki!
        • beata.londyn Dziekuje Olu :) 20.12.05, 22:57
          Tak slicznie wygladasz w ciazy , ze pewnie synek bedzie wink
          Pozdrawiam
    • anius26 Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 14:13
      Witam cieplutko wszystkie majóweczki w ten grudniowy dzionek. Byłam dzisiaj u
      gina i wszystko z Maleństwem ok. Ja też bym już baaaardzo chciała wiedzieć
      cośmy tam z małżonkiem nakombinowali :o) , ale usg dopiero po nowym roku.Trochę
      się tylko martwię, bo w lewej pachwinie mam prawdopodobnie przepuklinę i jak by
      się to zgrubienie utrzymywało to mam iść do chirurga-brrrr. Mam nadzieję że
      wszystko będzie w porządku, pozdrawiam Was mocno.
      Ania
    • mysza_33 Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 14:27
      No to teraz moja kolej wink, choć tak naprawdę powinnam pracować (mój wyrzut
      sumienia się odezwał...).
      Więc byliśmy wczoraj z mężusiem na 3D, ale wizyta się tak przedłużyła, że
      wróciliśmy po 22.30, więc od razu ległam do ucha po całym dniu krzątaniny.

      No i będzie synuś!!! Kochane...

      W sumie to nie byliśmy pewni czy chcemy wiedzieć, ale pierwsze co to ten mały
      pokazał siusiaka - tak się odsłonił do kamery!!! (Ja to nic nie widziałam, bo
      byłam b. blisko monitora i tylem, ale mąż stwierdził, że nie da się zaprzeczyć).
      No więc chłopiec, Iruś będzie, a nie Adrianna zatem.
      Najlepsze jest to, że nie chcieliśmy wiedzieć, by się nie nastawiać, nie myśleć
      już, nie szaleć z wyprawką, nie zwracać się imieniem na wypadek zmiany...
      A tu wczoraj wyszło szydło z worka, że jednak zasugerowaliśmy się programem
      komputerowym i oczekiwaniami rodziny wokół i cały czas mówiliśmy maluch, a
      podświadomie myśleliśmy o dziewczynce. Nie rzuciliśmy się więc ginowi na szyję,
      hi, hi, hi...
      Ale dziś już się cieszymy bardzo, bo ma zdrowe serce, nerki, pęcherzyk żółciowy
      i inne tam narządy, odpowiednie wymiary nie sugerujące wad genetycznych,
      prawidłowy przepływ krwi w łożysku, i wszystko, wszystko.

      No i rośnie kolejny wielkoludek!!! Ponoć duży, dobrze wykarmiony (na słodyczach
      hi, hi...), a ja chudzinka - numer nie z tej ziemi!
      Jejku, żeby się tylko przy porodzie nie zmieniło, bo oszaleję...

      Życzę Wam byście się dowiedziały, kto tam do Was puka smile

      A mój dziś bryka, oj bryka. Puściłam mu właśnie relaksacyjną muzykę, by trochę
      pokosztował spokoju wink
      • pszczolka2 Re: mysza_33:) 20.12.05, 14:41
        Gratulacjesmile Kolejny synuś na majówkach. Zobaczymy co jest u mniesmile))
        Napisz tylko który tc?
        Ciesze się bardzo, że wszystko jest dobrze, że rośnie i wogóle HURRA!!!

        Pozdrawiam,Ola
      • mysza_33 Re: muzyka działa!!! 20.12.05, 15:16
        Wiecie co, to działa! Mały wiercioch przestał mnie udeptywać!!! I teraz sobie
        cichutko siedzi, pewnie słucha...

        smile
        • pszczolka2 Re: pewnie tak:))) 20.12.05, 15:17
          Pozdrawiam,Ola
    • mysza_33 Re: 20.12.2005:) 20.12.05, 14:41
      Aha, i zapomniałam Wam jeszcze powiedzieć, że chyba będę kwietniówką sad, a nie
      majówką - no chyba, że się uprę (da się?). Jednak mam nadzieję, że mnie nie
      wyrzucicie z forum, hm?! wink
      Mysza

      Ps. A to zdjęcie, na które tak liczyłam - nie wyszło...
      Ale nie szkodzi, mamy jedno z poprzedniego usg 3D robionego w 14tc. Je
      wydrukujemy i oprawimy w ramkę dla rodziców i teściów. Chyba się ucieszą smile
      • pszczolka2 Re: Pewnie, że nie wywalimy, no coś Ty:))) 20.12.05, 14:43
        Ja też chyba kwietniówkasmile))

        Pozdrawiam,Ola
        • mysza_33 Re: Pewnie, że nie wywalimy, no coś Ty:))) 20.12.05, 14:55
          Hi, hi, hi. Ale z forum się nie wyprowadzamy, nie? Obecnie jestem w 22tc i 6
          dniu. Po prostu pierwsze będziemy nawijać o swoich przeżyciach przed
          oczekującymi smile. Też się cieszę, że wszystko dobrze. Naprawdę niezły ten lekarz
          - pasjonata. Gadał i gadał, mierzył i mierzył, sprawdzał, zaglądał wszędzie.
          Widziałam aortę, pień płucny, zastawki serca małego. To coś niesamowitego, co
          obecnie może medycyna. Naprawdę polecam 3D. Pod warunkiem, że trafi się na
          takiego lekarza, jak ten. Bo przy wcześniejszym badaniu, gin (inny gość) miał
          akurat poród i tak się spieszył, że niczego nie pomierzył, nawet nie zwrócił na
          moje lekkie naleganie na zbadanie przezierności karku...

          Pszczółko, hemoglobiną się aż tak chyba nie ma co przejmować - lekarz powinien,
          by zareagować w odpowiednim momencie. Z tego co wiem to zawsze spada. Tylko
          szczęściary mają inaczej...
          U mnie leci z miesiąca na miesiąc. Ostatnio było na granicy, chyba 12.1
          Uściski
          Mysza
          • pszczolka2 Re: Pewnie, że nie:) 21.12.05, 07:52
            Pozdrawiam,Ola
      • o_tuska Re: 20.12.2005 MICHAŁKI :) 20.12.05, 15:27
        A ja w pracy jestem - właśnie wcinam obiadek cieplutki mi przywieźli i czytam.
        Wczoraj byllam na wizycie. Wszystko ok. Dzidzia wyniki. Dowiedziałam się ż emam
        piękną macicę hihihi - nie bardzo wiem na czym jej piękno polega ale to miłe.
        Pada cały czas i zimno więc kaloryferek grzeje. Koniec roku to u mnie w pracy
        masakra ale urlop już w styczniu a na zwolnienie się nie wybieram bo do osób
        aktywnych należe a w pracy fajni ludzie a resztą sie nie przejmuję w ciąży
        jestem smile więc luzik - w domu zjadłabym wszystkie słodycze i byłabym jak
        słonica więc pracę lubię i z baraku dostępu do MICHAŁKÓW hihihi
        w sumie to miły dzionek - rekompensata za wczoraj.
        • kkatie pszczolka i mysza :) 20.12.05, 15:36
          juz nalezycie do nas, wiec ani sie wazcie ruszac stad wink
          na serio, glupio by bylo Was stracic, zwlaszcza, ze polowa ciazy tu
          przesiedziana.
          mam nadzieje, ze nas nie opuscicie?
          • k_maja Re: pszczolka i mysza :) 20.12.05, 17:57
            hehehe, popieram!! Zwłaszcza, że bez Pszczółki nasze forum "padłoby" w trzy dni wink))
            kasia
            • mysza_33 Re: bez zwolnienia z forum ;-) 20.12.05, 19:30
              He, he, he... dzięki Katie i Maju za te miłe i ciepłe słowa. A propo Pszczólki
              to prawda... Wiwat Pszczółka! Ja na pewno się nie wyprowadzam. Nie mam tyle
              czasu, by zaglądać jeszcze na inne fora smile. Liczę więc na to, że to majowe
              forum dostarczy nam tylu wrażeń i informacji, by nie było takiej potrzeby.
              A swoją drogą to już dużo wiem na temat cesarki na życzenie we Wrocku, choć nie
              od was, no bo skąd możecie wiedzieć... Wszystkie (a raczej zdecydowana
              większość) jesteśmy zielone wink. Odezwały się te doświadczone, co mogą wysłuchać
              i coś doradzić. Dziękuję Wam bardzo, pomogłyście mi i już jakoś tak panicznie
              się tego wszystkiego nie obawiam, bo wiem co mogę a czego nie, jak rozwiązać
              problem, na co mnie stać a na co nie i w ogóle... z Wami łatwiej. Ślę buziaczki smile
              Mysza
          • mysza_33 Re: uznanie dla Finki11 20.12.05, 19:36
            Wiecie co, i jeszcze chciałam zgłosić uznanie dla Finki, która zasugerowała nam
            te daty postów. Świetny pomysł i choć nie cierpię pamiętników i pamiętam, jak w
            dzieciństwie się przymuszałam do (hi, hi...) codziennego pisania relacji z dnia
            - tak było modnie... wink to ten wątek mnie urzekł. Jutro też mam zamiar zajrzeć
            na forum, na wątek 21.12.2005, choć dopiero po południu. Raz jeszcze uściski dla
            Finki, choć gdzieś ta finka11 się nam chyba dzisiaj podziała...???
          • pszczolka2 Re: Jak byśmy mogły:) 21.12.05, 07:53
            Pozdrawiam,Ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka