Do tej pory nie miałam większych problemów z mały ot troche chropowata buzia.
A od jakichś 2 tygodni koszmar po prostu. Nie mogę nic zrobić bo ciągle o tym
myslę. Smarowaliśmy tydzień maścią robioną, nic nie pomogło, było tak już
nieładnie, ze posmarowałam raz Elocomem pomogło natychmiast ale staliśmy się
ofiarami błędnego koła sterydów, wszystko wróciło. I co ja mam teraz robić?
Dziś dermatolog do 12tej i nie chcą nas przyjąć. Jutro jest od 16 do 17.30
może się uda dostać. Ale czy on coś pomoże? W sumie powinnam chyba pójsć do
alergologa ale czeka sie 3 miesiace podobno i jeszcze jak pomyslę o maggie -
była juz chyba u wszystkich mozliwych specjalistów w naszym mieście i nie ma
efektu. Siąść i płakać. Czemu się taki badziew robi/ Nie wiem jak to małe to
robi ale szczęścliwie nie drapie tego ale ciagle go nosimy na rękach i
zabawiamy a w nocy to nie wiem ile razy do niegow staję

(((.