Dodaj do ulubionych

11.04. - jak się czujecie?

11.04.06, 07:14
Witajcie Majóweczki smile
Nasze ciąże pomalutku zaczynają dobiegać końca. Coraz więcej będziemy teraz
czytać wątków o narodzinach dzieciaczków smile
Jak się czujecie? Ja od paru dni wyjątkowo dobrze, ale za to pobolewają mnie
plecy w okolicy krzyżowej (dzisiaj rano dodatkowo jeszcze uda!?) gdy stoję
albo chodzę. Czasami troszkę mnie boli jak w czasie miesiączce. No i moje
stopy są szalenie spuchnięte.
Pawełek kręci się i wierci tak mocno że często dostaję bolesnego kopniaczka w
żebro albo żołądek smile
Przed świętami chciałabym wiele zrobić (tradycyjnie) ale chociaż czuję się
silna to najlepiej się czuję leżąc lub siedząc. W niedzielę myłam naczynia
przez godzinę, na stojąco oczywiscie - myślałam że po pół godzinie plecy mi
pękną ....


pozdrowienia Wam ślę z szarego Zabrza
Lila
Obserwuj wątek
    • superiwona Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 07:36
      Witam, u mnie 33 tc i 2 dni... i rozwarcie na palec, ale szyjka dluuuuga, wiec
      nie mam sie czym martwic. w pierwszej ciazy rowniez ostatni miesiac chodzilam z
      rozwarciem.
      Samopoczucie ogolnie b. dobre, czekam na swieta, bo w tym roku to ja z rodzinka
      jestem zapraszana i nic sama nie szykuje. domek lekko posprzatany, i nawet
      brudne okna i 4 pajaki nie przeszkadzają mi juz tak bardzo- mimo ze jestem
      straszna pedantka, to teraz darowalam sobie sprzatanie.
      wyprawka skompletowana, po swietach pranie i prasowanie ciuszkow malej i wizyta
      w szpitalu na rozmowe z polozna.
      pierwsze dziecko urodzilam w lipcu i teraz ciesze sie ze omina mnie gorace dni
      2w1, bo brzuszek rosnie a mala niezle szaleje i w porownaniu z pierwsza ciaza
      dokazuje lepiej. wiecej tez przytylam. mama mowi, ze na dziewczynke, ale ja w
      to nie wierze- stare zabobony, po prostu bardzo smakuja mi zgubne SŁODZYCZE
      strasznie sie rozpisalam...
      aha o 9 mam umowionego fryzjera ide zrobic sie na bostwo
      POZDROWIENIA MAJOWE MAMUSIE, mam nadzieje ze moja pisanina nikogo nie zanudzi
    • o_tuska Re: 11.04. - buuuu :( 11.04.06, 07:54
      Ja zaliczyłam nieprzespaną noc - pierwszą- jednym słowem nie spałam wcale.
      Pstanowiłam wstac, zjeść z mężem śniadanie i może teraz, kiedy głód zaspokojany
      usnę na chwię.
      Brzuch mnie cała noc bolał i plecy - to chyba te skurcze przepowiadające. Nie
      wyczuwam przerw mniędzy nimi więc do porodu chtba jeszcze trochę
      Ogólnie czuję sie świetnie, też dużo odpoczywam bo do 13 zakaz rodzenia wink
      Jeszcze musze fryzjera i kosmetyczkę zaliczyć.
      Mam nadzieje, że Bartuś mi na to pozwoli. A! O też wierci się jak szalony.
      Wczoraj to Mąż sie wystraszył jak dostał kopniaka, takigo mamo-bolącego crying
      generalnie jestem gotowa- zamówiłam stolik pod przewijak u stolarza- przed
      świętami zrobi. Rzeczy do szpitala leżą na komodzie więc tylko do torby włożyć.

      Milusiego dzionka Majóweczki drogie wink
    • aneczkasw Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 07:58
      Witam Wassmile
      W końcu się dziś wyspałam. Może tak podziałała psychika. Wczoraj wieczorem
      wrócił mój mąż do domku z podróży. Przy nim się bezpiecznej czuję. Wiem, że
      jakby coś się działo to mam kogo w nocy obudzić. Usnęłam przed 21 i spałam do
      6:20. Wyjątkowo nawet na siusiu tylko raz w nocy wstałam, a nie jak zawsze po 2-
      3 razy. Nawet synuś w nocy jakoś mocno nie dokazywał i nie kopał mnie
      notorycznie po żebrach.
      Lila ja niedawno też byłam bardzo spuchnięta. Ręce miałam jak baloniki, a nogi
      wylewały mi się z butów. Położna poleciła mi pić herbatę z pokrzywy. Muszę
      powiedzieć, że po tygodniu picia prawie opuchlizna mi zeszła. Mam wieczorem
      jeszcze niewielkie obrzęki.
      Dziś będę robiła sałatkę. Mam ochotę na sałatkę śledziowąsmile).
      Pozdrawiam
      Anna
      ------------
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060514/dt/6/k/3e2c/preg.png
      • lila_m Re: 11.04. - herbata z pokrzywy 11.04.06, 08:06
        Herbata z pokrzywy?
        Bleee, brzmi okropnie. Czy to się da pić?

        Lila
        • o_tuska Re: 11.04. - herbata z pokrzywy 11.04.06, 08:09
          jest pyszna jeśli lubisz zioła
          chyba jeszcze świera ne rośnie taka najlpsza- zawsze mozesz odrobinę posłodzić
          lub dodać cytrynki
        • aneczkasw do Lila_m 11.04.06, 08:14
          Lila, mi smakuje ta herbata. Mój mąż mówi, że wygląda jak woda ze stawu, ale
          nie ma tragicznego smaku. Dobra jest na zimno jak i na ciepło.
          Smacznegosmile
          Anna
    • anja.t Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 08:27
      Cześć Majóweczki!
      A ja nadal się fatalnie czuję. Ta grypa w ogóle nie chce mi odpuścić. Mała w
      brzuszku jakoś się słabo rusza, właściwie prawie wcale od wczoraj. Czuje tylko
      delikatne musnięcia. Nie wiem czy to przez ten okropny kaszel? Wizytę u ginki
      mam w czwartek. Czekać czy jechać do szpitala sprawdzić czy wszystko ok? W
      ogóle to najchętniej spać bym się położyłą ale moja córcia mi nie pozwala - mam
      ją pilnować jak ogląda bajkę, inaczej nie daje mi spokoju. Wymyśliła sobie.
      No nic, trzymajcie się dziewczyny ciepło, bo pogoda znów nieciekawasad
      • dysia83 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 08:45
        Ja dziś najchętniej nie ruszałabym się z domu.Na zewnątrz szaro, deszczowo, i zimno.Na szczęście mam wspaniałego męża, który zgodził się załatwić moje sprawy na mieście i nie będę musiała tam jechać.W nocy strasznie bolała mnie kość łonowa, na wczorajszej wizycie u gina dowiedziałam się, że spojenie mi się rozchodzi, ale niestety nie powiedział mi co w związku z tym mam robić...W dodatku leukocyty po raz drugi wyszły mi wysokie i jeśli się do czwartku nie obniżą to kładę sie do szpitala i będę miała cesarkę sad( a to mój 37 tc.Dziś cały dzień przeleżę chyba w łóżku i będę oglądać filmy.Aha...i skorzystam z przepisu kapuhy_a na gorącą czekoladę smile Trzymajcie się cieplutko
        • finka11 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 09:01
          Hej obolałe ciężaróweczkismile)
          Widzę, że nastroje odpowiednie do naszego stanu, szkoda że ta pogoda jeszcze nas
          dobija. Dzięki za radę z herbatą z pokrzywy, zacznę pić, może nie będę wyglądała
          jak "Michelin".
          Dysiu ja też mam wysokie leukocyty, ale mój lekarz skomentował to tak: "w ciąży
          zawsze są wysokie", więc po przeczytanoiu Twojego postu zaczęłam się martwić, a
          ile masz normę przekroczoną? Trzymam kciuki, żeby spadły i żebyś święta spędziła
          na pałaszowaniu w domku.
          Ja jestem połamana głownie rano, zaraz jak wstaję, potem się rozruszam i już nic
          nie dolega. Dzisiaj mam napięty plan: US, potem mechanik, tramwajem do domku na
          obiadek i spowrotem po odbiór samochodu, pewnie zajmie mi to sporo czasu. A dla
          "rozliźnienia" czeka mnie stos ubranek do prasowania i 3 prania do wstawienia,
          tylko nie mam już gdzie suszyć.
          Pozdrawiam i życzę pogody ducha, bo ta za oknem jest fatalna
    • pszczolka2 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 08:55
      Witajcie z szaro-buro-deszczowego Zabrzasad

      Nie wiem czy już wiecie pewnie nie - Ja i Lila która się nie pochwaliła idziemy
      tego samego dnia do tej samej Kliniki rodzić naszych syneczkówsmile

      A teraz kilka słów: po weekendowym wyczerpaniu od nocy niedzielnej kłade się
      dosyć wcześnie jak na mnie i śpie jak zabita o ile Aleksiu Mi na to pozwoli.
      Wczoraj wieczorkiem wykreśliłam z listy zakupów do wyprawki kolejne rzeczysmile i
      bardzo się ciesze bo zostały Mi jeszcze pieluchy tetrowe i flanelowe, klapki
      pod prysznic i papcie aa zapomniałabym 4 kaftaniki lub koszulki do szpitala.
      Dzisiaj zabieram się do prania ubranek:o)

      Anju - wracaj do zdrówkasmile

      Lila - mnie też ostatnio kręgosłup zaczyna dokuczaćsad ale jeszcze daje radesmile

      Pozdrawiam,Ola
    • maga202 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 09:01
      Witajcie Dziewuszki!!!
      A ja czuję się świetnie, chyba dlatego że to już tylko miesiąc bo ja strasznie niecierpliwa jestem. Wszystko mam gotowe, no jeszcze kilka drobiażdżków. Fizycznie tez dobrze, opuchlizna jest ale bardzo mało, a jezeli chodzi o spanie to bez rewelacji, w nocy to śpię ale budze się o 6.00 i czytam książki. Od tego spania na bokach to rano wszystko mnie boli ale szybko przechodzi. Na święta posprzątane, zabieram się powoli za gotowanie, dzisiaj zrobie ćwikłą i zapekluję mięsa do pieczenia. Powoli bedę malowała pisanki.
      Czuję się jakaś taka szczęśliwa, porodu się nie boję bo mam mieć cc i wmówiłam sobie że nie ma takiego prawdopodobieństwa żeby coś stało się mojemu dziecku (raz przeszłam tragedię). Musi być dobrze. Trochę mam tylko problemy z ubieraniem bo z prawie wszystkiego "powyrastałam" a nie opłaca się juz nic kupować ale soś wymyślę na święta.
      Pozdrawiam Magda
      Pozdrawiam Magda
      • kapuhy_a maga... 11.04.06, 13:30
        na bank będzie dobrze...
        natomiast co do stroju to wczoraj widziałąm w moim cudownym mieście
        ciężarówkę,która wymyśliła kapitalny sposób na rzeczy "powyrastane"...miała
        dopasowaną bluzkę i spódnicę,w której nie dopinał sie z boku suwaczek,ale
        zasłoniła to sprytnie takim szalem jak na szyję zawiązanym z boku wyglądała o
        niebo fajniej niż ja w swoim kompleciebig_grin zamierzam na święta spapugować a co big_grin
    • a_gi Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 09:04
      Hej dziewczyny!!!
      Ja generalnie czuje sie dobrze, na szczęście nie mam opuchlizny i wiekszych
      dolegliwoścismile.
      To nasz 36 tydzień- jedyne co to zazdroszcze wam czasami tych mocnych
      kopniaczków- moja Igusia strasznie delikatnie kopie- i czasami chciałabym więcej!!
      Ja ostatnio mało śpie- rano ulezec nie mogę i o 8 najpóźniej jestem na nogach,
      ale lezenie źle na mnie działa, generalnie w nocy jakas połamana jestem. W dzien
      jak cos robie- działam, to generalnie jest super. Byle tak do końca- no i pogoda
      mogłay wreszcie byc bardziej wiosenna.

      Pozdrawiam was wszystkie

      Agi
      • dysia83 Do finka11 11.04.06, 09:40
        Tydzień temu robiłam badania i wyszło mi 13,47 tyś leukocytów więc mnie gin skierował na powtórną morfologię i na CRP.No i wczoraj wyszło mi 13,74 tyś leukocytów.Zawsze miałam je podwyższone ale nie aż tak, no chyba, że byłam przeziębiona.Napisz mi kochana jaki poziom leukocytów masz, bardzo proszę.Może mnie trochę uspokoisz.Pozdrówki dla Ciebie
      • maga202 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 10:51
        Igusie chyba są takie delikatne, moja też wcale tak mocno mnie nie kopie. Dziwi mnie jak dziewczyny piszą że ich maluchy nie dają im spać, ja tam przy kopniakach mojej Igusi mogę zasnąć.
        Pozdrawiam magda
    • topola4 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 09:49
      Witam cieplutko,
      jak czytam Wasze posty to zaczynam się martwić. Piszecie, że Wasze dzieciaczki
      rozrabiaja na całego, a mój jest bardzo spokojny. Ożywia się trochę wieczorem,
      jak mąż czyta mu bajeczki, ale to niewiele. Ja czuję się tak, jak akurat jest
      za oknem. Pogoda bardzo na mnie działa. Nic mi się nie chcę, poza tym denerwuję
      się zakupami. Ponad tydzień temu zamówiliśmy łóżeczko Kuba III. Miało być za
      trzy dni. Najpierw okazało się, że sprzedawca o dużo za dużo policzył ile mamy
      do zapłacenia i musieliśmy się w sklepie o to sprzeczać, potem okazało się, że
      pracownik zapomniał przywieźć łóżeczka z hurtowni, a wczoraj kiedy pojechaliśmy
      po nie okazało się, że łóżeczko owszem jest, ale nie to, które chcieliśmy.
      Myślałam, że się w sklepie rozpłaczę. A teraz siedzę i myślę, co z naszym
      wózkiem, bo zamówiliśmy go razem z tym nieszczęsnym łóżeczkiem. Jeżeli będziemy
      musieli znowu tyle czasu poświęcić na reklamacje wózka to nie ma szans, żeby
      dziecko miało w czym przyjechać ze szpitala (fotelik był w komplecie), bo na
      wózek czeka się 3 tygodnie.
      Pozdrowienia
      • kapuhy_a topolka 11.04.06, 14:05
        trzeba było opitolić porządnie wszystkich dokoła i od razu by się znalazło na
        następny dizęn wszystko takei jak powinno być...ja tak zrobiłam ostatnio w
        banku...no nie wytrzymałam dosłownie...na nową kartę do bankomatu czekałam ponad
        mieisąc...a w regulaminie jest 2 tyg max...tak mnie poniosło,ze kartę dostałam
        na drugi dzień....
        Korzystajmy z tej podwójnej energii,która w nas siedzi i walczmy o swoje...
    • agnes3131 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 10:10
      I ja witam!
      Fajnie, ze mamy te swoje forum i mozna poczytac jak tam inne przyszłe mamusie :-
      ) Ja chyba najbardziej nie lubię nocy, a teraz jeszcze niestety doszły mi
      hemoroidy sad Poszłam więc spać po 24, a po 2 już mnie swędzenie obudziło i z
      godzinę oglądałam tv- do tego czułam sie jakbym jakąś gulaje miała w gardle i
      mdliło mnie, potem o 6 pobudka. No i teraz wstałam, bo już mnie boki bolą od
      leżenia. W dzien zawsze jest znacznie lepiej. U mnie dziś porządki świąteczne-
      mąż myje okna i wiesza firanki, będzie już posprzątane na świeta i na przyjście
      dzidzi- termin mam na 05.05. Dla synusia już prawie wszystko uszykowane- tylko
      jeszcze wózek- zastanawiamy sie czy kupić trochę używany, czy 400zł droższy
      nowy? Miłego dnia!!
      bd.lilypie.com/qR3fp1.png[/img][/link]
      • ania_czarna Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 10:37
        Witajcie, ja w sumie calkiem, calkiem, tylko opuchnieta jestem jak balonik, w
        nocy latam do wc co godzinke prawie, bola plecy przy siedzeniu i nóżki przy
        staniusmilesmile Nic wielkiegosmilesmile
        Kulam się tak do maja i niech się dzieje co chce.
        Na świeta jade do babci, gdzie bedzie cała rodzinka. Ale się cieszęsmile
        Pogoda musi być lepsza, bo inaczej to jak bedziemy z wózeczkami lataćsmile???
        Mąz wraca dzisiaj z delegacji i już sie doczekac nie mogę.
        Aha!Strasznie mi ciężko juz chodzić!Wam też?Mi wydaje się,ze mala zaraz mi
        wyleci, tak już mnie ciągnie do dołu.

        Topola!Głowa do góry!Na pewno wózek juz jest i czeka na Ciebie!Nie martw sie
        taksmileWszystko bedzie dobrzewink

        Pozdrawiam wszystkie kochane majóweczkismile
        • topola4 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 10:46
          Dzięki za ciepłe słowa.
    • 1979ju Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 11:18
      Witajcie,
      o dziwo już od kilku dni mnie nie mdli... i oby tak zostało.. Ja nie odczuwam
      tych skurczy tak jak Wy - tzn. bóli kości łonowej.. Może dlatego, ze biorę nospę
      forte. Jednak jak sforsuję się troszkę to dokucza mi ból kości, ale ogonowej...
      i czasem podbrzusze leciutko ćmi. Też budze się w nocy i juz spanie na bokach
      mnie dobija, na każdym jest źle. W tym tygodniu powinnam odstawic nospę, ale
      boję się jak cholerka, jaki będzie efekt tego odstawienia. Więc chyba zmniejsze
      najpierw dawkę i odstawię dopiero w lany poniedziałek (w środę mam wizyte u gina).
      Poza tym na szczęście nie puchnę. Staram się sporo leżeć. Anoś bardzo nie
      wariuje, ale tak fajnie sie rozpycha i czka przynajmniej 2 razy dziennie smile)
      Pogoda dzis fatalna, w nocy obudziła mnie ulewa. Muszę do sklepu sie wybrać, bo
      nie mam nic na 2 danie, grrr...

      Miłego dnia kobitki, pozdr, Asia - 36 t.c.
      • finka11 Re: Dysiu83 11.04.06, 12:29
        Z ostatniej morfologii wynika, że mam 12,6 tys., czyli niewiele mniej od Ciebie
        i też poza normą (4-10 tys.). Będę u gina w czwartek na KTG to go od razu
        zapytam, a jutro idę znowu na morfologię, napiszę jak wyniki.
        Pozdrawiam
    • polaquinha Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 12:31
      No hej!
      Tez nie lubie nocy.Dzisiaj nie moglam usnac a jak juz mi sie udalo to po pol godzinie chwycil mnie taki potezny skurcz lydki,ze nie moglismy sobie poradzic
      sad Maz mnie masowal ale to i tak nic nie pomoglo.
      To przelazilam cala noc po mieszkaniu,zeby sie rozchodzic i usnelam dopiero jak maz wyszedl do pracy.A teraz mam w nodze zakwasy.A magnez rzeczywiscie nie pomaga,bo biore naprawde konskie dawki.Eh!
      Do tego po przeczytaniu postu Agnes juz wiem co mnie tak ostatnio swedzi w pewnym miejscu! No pieknie-mialam kiedys hemoroidy ale to bylo tak dawno,ze juz zapomnialam,a tu prosze-w sam raz na koniec ciazy smile
      Natomiast przeszla mi odrobine zgaga(czyzby mi sie brzusio obnizyl?)
      Wiecie,ze te wszystkie dolegliwosci nocne sa podobno po to,zeby organizm matki przyzwyczail sie do czestych pobudek,ktorych pewno bedziemy miec pod dostatkiem,kiedy nasze dzieci przyjda na swiat? Tez fajnie.
      No i,jak na razie,w Lodzi przestalo padac smile
      Wczoraj podjelam decyzje,ze kupie chuste-nosidlo dla mojej slodkiej Fasolki smile
      Ostatnio bezustannie mysle o dziecku-jak nakrecona.
      Tez tak macie?
      Pozdrawiam
      Paula
    • matie31 okropnie:( 11.04.06, 12:52
      Dopadlo mnie jakies chorobskosad(( Jestem przeziebiona i mam ciagle klopoty z
      zoladkiem ufff.... Za oknem ponuro i nic sie nie chce a praca czeka. Kurcze,
      kiedy ta wiosna kiedy ten maj!!!!????
    • floraservice Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 13:06
      Oj ciężko mi, ciężko. Najgorzej to zmienić pozycję, np. wstać i zrobic pierwsze
      kilka kroków, bo ruszam sie wtedy jak much w smole... ale jak juz sie rozruszam
      to jest znacznie lepiej. W ostatnią sobotę, kiedy było cieplutko i słonecznie
      ruszałam sie jakbym miała skrzydła - wszystko co miałam zaplanowane załatwiłam,
      zarobiłam troszkę kasy i nawet zakupy buciane dla sterszej córki sie udały...
      Dzis jest zdecydowanie gorzej, wyprawiłam dzieciaki z domu i położyłam się
      znów. Te ostatnie noce mam tak sobie przespane, ale dzisiaj mąż się wyniósł z
      sypialni, więc miałam całe łóżko dla siebie. I co z tego, kiedy i w tak
      idealnych warunkach nie moge zasnąć - czytam, patrzę w sufit, i nic...
      Pocieszam się, że to naprawdę już niedługo. I staram sie znaleźć jaśniejszą
      stronę tej męczarni, bo dziś w nocy dotarło do mnie, ze takie atrakcje
      brzuchowe mam okazję przezywac pewnie ostatni raz w życiu...wink) o!!! i już mi
      było lepiej...

      Przyznam jednak, ze podziwiam Wasz zapał w przygotowaniach świątecznych. Ja co
      prawda okna mam wymyte, ale z odsieczą przyjechała w czasie weekendu moja mama,
      która zagoniła mojego męża do pracy i sama niezwykle dzielnie zakasała rękawy.
      Nawet jeszcze nie wymysliłam dokładnie co ja takiego przygotuję do jedzenia na
      te święta... Na razie próbuję odgrzebac się z narzuconej mi pracy rozmaitej,
      więc siedzę przy komputerze i dzielnie zasuwam...

      Buziaczki wiosenne dla wszystkich majówek... czy aby na pewno bedzie nas
      wiekszość w maju rodzić? Cos mi sie zdaje że wiele dzieciaczków pojawi sie juz
      w kwietniu wink)))))))))
    • kapuhy_a Objedzony Osioł=szczęśliwy Osioł... 11.04.06, 13:44
      Ja jestem wyjątkowo wyspana i uśmiechnięta i w ogóle nie czuję dziś tej
      ciązy...Z samego rana musiałam pobiec z filipkiem do weta,bo w nocy albo wczoraj
      póxnym wieczorkeim jak chłopaki zostali sami w domku o coś się
      pokłócili...podejrzewam,że o ulubiona zabawkę i Filipke jako ten mniejszy
      odniósł kontuzję...dostał pazurkiem tuż przy oczku...jak mu dawałam śniadanko to
      myślałam,że taka tam ranka ale z godziny na godzinę oczko zaczęło puchnąć i nie
      było wyjścia...założyłam puszor króliczy(kocur ma swój koci)i do
      weta...oczywiście na dzień dobry dostał antybiotyki i tak do samych świąt będzie
      oraz kropelki,któe musze mu wpuszczać w oczko 3 razy dziennie...ot jak zwykle
      święta...właśnei wczoraj zastanawialiśmy się czy te święta obedą się bez choroby
      któegoś ze zwierzakó i proszę...tym razem Filip(na Boże Narodzenie zdechł nam
      wąż i Sylwek był poważnie chory)...i tak co troku dosłownie...juz z
      przyzwyczajenia mam na miesiąc przed świętami odłożoną ekstra gotókę na takie
      wypadki...
      No i po wizycie u pani doktor pobiegłam na zakupki a potem do Macka dziadków z
      kawałkiem tortu bo dziadek jest słabiutki i raczej nie wychodzi z domku...czeka
      na prawnuczkę big_grin i dopiero zacznie chodizć po ogrodzie big_grin.Jak wracaąłm kupiłam
      chorowitkowi jabłkowy przysmak i dla obu zwierzaków prezenty zajączkowe-sylwek
      dostanie białą myszkę grzechotkę a Filipek piłkę big_grin
      Dobrze,że Lenka dzisiaj spokojna i tylko pupę mi wypina więc spokojnie mogę
      dizsiaj pobiegać...
      A poza tym w domku mam czyściutko i już wszystko sprzątnięte na święta...pranie
      juz się suszy i jutro pewnie wyprasuję niektóre rzeczy,kupię wstążki do
      koszyczka i borowinkę i zająca z czekolady(podwójnie).No i upiekę baranki,bo
      znów się mogę nie wyrobić jak zacznę w czwartek big_grin
      A w piątek odbieram ostatni komplecik dla mojej córki big_grin polarek sukienkę
      sztruksową i bodziaka z długim rękawem oraz rajstopkibig_grin.Oczywiście wszystko z
      osłem jak przystało na moją córkę big_grin
      No i mamy kupic pieluszki i parę innych pierdół big_grin
      obym tylko przez całe święta czuła się tak wspaniale jak dzisiaj big_grin
      • finka11 Re: Objedzony Osioł=szczęśliwy Osioł... 11.04.06, 13:55
        Kapuhy tak trzymaj, my tu marudzimy, a Ty jak wulkan energii, może nas
        pozarażaszsmile) Ja na święta jadę do rodzinki, więc gotowanie mam z głowysmile)
        Zrobię tylko ze dwie sałatki i dorzucę się na świąteczne zakupy rodzicom.
        Życzę zdrówka całemu zwierzyńcowismile
        • kapuhy_a Re: Objedzony Osioł=szczęśliwy Osioł... 11.04.06, 13:59
          No jak tak mam..wiecznie mam siłę...nawet jak mnie boli to wygladam jakby mnie
          naprawdę tak bardzo nie bolało...jedynym sposobem na zatrzymanie mojego oślego
          pędu jest położenie mnie do szpitala(a i tak biegam jak nie muszę leżeć pod
          kroplówką i bieganiem nie zaszkodzę malutkiej)Dlatego pewnie sama robiłam remont
          ,bo przecież ja tylko wyglądam jak po połknięciu arbuza a nie jak w
          zaawansowanej ciązy...strach pomyśleć co będzie jak Lena się do mnei
          wrodzi...rozsadzimy to mieszkanie big_grin
          • ania_czarna Re: Objedzony Osioł=szczęśliwy Osioł... 11.04.06, 14:50
            Hahaha, o mnie też tak mówiąsmilesmileZawsze byłam wulkanem energii, cierpie
            leżąc..ale juz zaczynam sie ruszać( nie tak całkiem powoliwink), bo wydaje mi
            się,ze juz dzidzia duża, to jak zacznę rodzić, nic sie nie staniebig_grin
            Dzisiaj domek sprzątam i jest super!Pogoda we Wrocławiu nagle się poprawiła i
            jest superasko!Słoneczko świeci, mam czyste okna i jest cudowne!
            Zaraz odpocznę i zacznę sobie prasować te mikrociuszkismile
            Moja Majka jak bedzie po mnie, to na bank dom rosadzimysmilesmilesmile
            Buziaki
    • kaka1982 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 15:38
      Oj dziewczyny, widze że jastem w zdecydowanej mniejszości-dziś czuję się
      FATALNIE:całą noc brzuch jak skała, teraz mi jakos tak słabo, niedobrze, zgaga,
      sekunda dzieli mni od płaczu(bez powodu).Powinnam pisać pracę mag. a tak mi się
      nie chce że...raczej przedłużę sobie termon jej oddania.Dobrze,że prawie
      wszystko mam już kupione dla Dzidziulka, bo nie chciałoby mi się teraz latac po
      sklepach.Może jutro będzie lepiejsad
      • rybinek17 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 19:14
        Dziś u mnie wielkie odliczanie-OSTATNI MIESIĄC!!!!!! Dokładnie 11 maja mam
        termin. Dziś czuję się super mam na tyle energii, że nawet nie patrzę z
        obrzydzeniem na sprzątanie tylko śmiałao zakasuję rękawy i do dzieła. Mam
        jednak swoje małe smuteczki: sny, że rodzę każdej nocy inaczej ale zawsze bez
        finału,zgagę która już dużo mniej doskwiera ale jednak nie daje o sobie
        zapomnieć i niestety najgorsze hemoroidy, które odkryłam dwa dni temu i usiłuję
        je zaleczyć do porodu. Przeraża mnie co to będzie jak zacznie się porządne
        parcie.
        Myślę jednak pozytywnie i nie daję się przestraszyć musi być dobrze innej
        wersji nie przyjmuję.
        Pozdrowionka
        Aga
        • agnes3131 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 19:55
          Hej Aga! A masz może jakieś sprawdzone sposoby na hemoroidy? Bo ja wcześniej
          nigdy ich nie miałam i smaruję postinorem i okłady robię z kory dębu, ale coś
          nie przechodzi sad Też sie martwię, zeby po porodzie ogromniaste nie wyszły.
          Powodzenia w leczeniu!
    • magdacz1 Re: 11.04. - jak się czujecie? 11.04.06, 19:38
      No w końcu mogę usiąść i cos napisać.
      Prawie cały dzień nie było nas w domu. moje dziecko po tygodniowym siedzeniu w
      domu, jest ogormnie szczęśliwe że może wychodzić na dwór i biegać.
      Ale tak: rano byłam u ginka. Wszystko dobrze, pomimi tego, że kości bolą mnie
      jak cholera, wszystko pozamykane i wysoko, także bolą bo już im ciężko. Mam
      oficjalnie zalecenie co do cesarki, bo miałam skierowanie od okulisty, ale
      teraz ginka wpisała do karty i juz tylko czekać kiedy coś się zacznie. Wyniki
      mam dobre, tylko ten cholerny mocz i leukocyty, znów jakieś świństwo trzeba
      będzie sobie wkładać,
      Mój brzuszkowy Michał też jakiś taki mało ruchliwy, czasami to się nawet
      martwię. Ciekawe od czego to zależy, że czasami szaleje a czasami jest spokój?

      Po lekarzu poszliśmy z Matim do moich rodziców gdzie leniuchowałam przez pół
      dnia, ale fajnie dziadek, czyli mój ojciec bawił się z wnuczkiem a ja miałam
      spokój. Wybrałyśmy z babcią rzeczy dla malucha. Ale mi się zrobiło fajnie ja
      oglądałam te malutkie ciuszki, które wcześniej nosił Mati. Tylko zżółkły trochę
      no i teraz się moczą w vaniszu (mam nadzieję, że te plamy znikną, bo jak nie to
      klapa na całego).

      Potem dzwoniła moja przyjaciólka, która wczoraj odebrała klucze od nowego
      mieszkania, zresztą zaraz koło nas, no i pojechałyśmy obejrzeć mieszkanie.
      Fajne.

      No i tak minoł dzionek.

      Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka