Dodaj do ulubionych

chyba zaczynam puchnąć...

17.04.06, 22:48
cholera, za przeproszeniem...widze to po stopach, obraczki na palec też już
nie założę...a w dodatku mąż mi powiedział dzisiaj że nos mi sie zaokrąglił.
po prostu bajka...tez puchniecie?a może są sposoby zeby sobie z tym choc
troszkę poradzić...choć watpię bo poczytałam trochę o tym i niestety pod
koniec ciązy to normalne...Dobrze że to już końcówka
Obserwuj wątek
    • aniak-i Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 07:46
      ja tez-własnie sie zaczełam zastanawiac o co chodzi. wczesniej tak nie miałam,
      czasem mi stopy dretwiały a teraz widze ze mam opuchniete nogi i rece, buzie
      chyba tez.
      a zaczeło sie to w sobote.
      dobrze ze jeszcze miesiac, ale czuje ze coraz ciezej bedzie.
      da sie na to cos zrobic-ja dzis zadzwonie do ginekologa mojego-moze cos poradzismile
      • aneczkasw Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 09:21
        Witam koleżanki,
        mi bardzo pomagała herbata z pokrzywy. Ja 3 tygodnie temu miałam nogi i dłonie
        bardzo opuchnięte, że nie mogłam założyć obrączki i chodziłam w rozczłapanych
        klapkach, bo w nic innego mi nogi nie wchodziły. Przez 3 tygodnie piłam tylko
        pokrzywę i dodawałam sobie rano cytrynę i opuchlizna mi zeszła prawie
        całkowicie. No i ograniczyłam picie do max 1,5 litra dziennie płynów.
        Pozdrawiam
        Anna
    • ab76 Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 09:51
      Oj, ja też.. tylko że ja napewno spuchłam.. Piję pokrzywę, jem korzeń
      pietruszki i selera, nie solę.. i nic..
      Kontroluj sobie ciśnienie i sprawdż czy nie masz białka w moczu.
      Jeśli znajdziecie jeszcze jakiś sposób na zmniejszenie opuchlizny to proszę..
      Pozdrawiam. Agnieszka
      • kapuhy_a Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 10:11
        i mnie też puchnięcie nie omija...narazie jeszcze obrączkę mam na palcu ale
        kiepsko mi schodzi,nogi mi puchną może nie bardzo ale mam problem z założeniem
        butków jak gdzieś idę...ale bardzo mało piję bardzo mało...kurczę żebym była
        odporna na specyfiki ziolowe to machnęłabym pokrzywę...ale mnie na samo to słowo
        zbiera się na wymioty....pocieszam się,że to już bliżej niż dalej...
    • anja.t Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 10:21
      W czwartek moja ginka powiedziała, że jeżeli cisnienie i wyniki badań są ok to
      się po prostu nie przejmować. Takie są uroki końcówki ciąży.
      • 1979ju Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 12:29
        Oj i ja od niedzieli mam z tym problem - po siedzeniu przy świątecznym stole nie
        mogłam załozyć butów... a obrączkę dopiero ściągnełam przed spaniem. Dziś już
        jej nie wcisnęłam - grr...

        Pozdr, Asia - 37 t.c.
    • marlenka_p Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 12:44
      Ja puchnę już dwa miesiące!!! Raz mniej raz więcej, ale tak jak teraz od soboty
      to jeszcze nie było! Może dlatego, że przez Święta więcej pić się chciało?
      troszkę przekroczyłam te moje 1,5 litra na dobę. Sprawdzaj sobie ciśnienie, jak
      nie ma białka w moczu to wszystko ok. Ja mam badnie moczu 1-2 razy w tygodniu.
      pozdrowionka!!!smile))
      • kropka1005 Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 12:49
        jeszcze troche i jak przyczepią nam sznureczek to polecimy jak baloniki
        okraglutkie do górysmile Wiecie że ja czuję że przez to puchnięcie to mnie swedzą
        dłonie i stopy, jakby były przesuszone...
    • magdacz1 Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 12:55
      Mi najbardziej puchną dłonie, najczęsciej jak coś robię, jak leniuchuje to jest
      ok. Nogi na szczęscie w porządku. Cisnienie i białko w moczu- nie mam
    • daga210 Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 12:55
      Spuchłam dokładnie tak samo, zaczełam 38 tydzień. Nos mam też jakoś dziwnie
      dużysmile)rece i nogi popuchnięte. Zastanawiam sie jakie badania trzeba porobić na
      koniec ciązy. Mój ginekolog od 3 tygodni, nie zlecił żadnych badań.. a
      przeciez chyba powinnam zrobić jakies badania? no jak to jest?
      pozd.
      daga
      • ania_czarna Murzyński nosek..:):) 18.04.06, 13:00
        Własnie tak sie nazwałam juz jakiś tydzien temu..Hehehe..Niestety, tak to już
        jest na końcówce. Nogi wielkie, łapki tezsmile Podbrudek drugi dostałamsmile
        Kurcze, ten 9ms to jednak juz jest..kurcze nobig_grin
        Dobrze, ze jeszcze się smiac z siebie potrafimysmile
        • kkatie ania :)))) 18.04.06, 20:32
          dokladnie ja tak wygladam. mam wielkiego nocha smile))
          ale przy finiszu poprzednio tez tak bylo, wiec licze na porod juz calkiem
          niedlugo.
      • ab76 Re: chyba zaczynam puchnąć... 18.04.06, 13:01
        ostatnio miałam zlecony drugi raz HBS i Wassermana (ok.36 tygodnia), a jak
        zaczęły się problemy z puchnięciem i podwyższonym ciśnieniem to jeszcze robiłam
        badanie ogólne moczu i poziom kreatyniny we krwi.Następną wizytę mam w piątek-
        zobaczę co mi lekarz zleci. Pozdrawiam
        Agnieszka
        • kropka1005 wyczytałam... 18.04.06, 13:11
          ze nie nalezy ograniczać wody nawet jak się puchnie, bo to niczegoi nie
          zmienia, trzeba nadal pić ok 2 l dziennie. Byle nie gazowane i nie słodkie
          napoje. trzeba ograniczyć sól, jeść dużo pokarmów zawierających białko. i tyle,
          ciekawe czy to pomoże...
          • dziewuszysko mi tez sie wydaje. 18.04.06, 20:13
            ze nie wolno ograniczac plynow
            3 litry w ciazy mam podobno pic

            spuchnieta jak serdelek jestem od 3 dni i to tak ze mnie rano bol w paluszkach
            budzi jakby mialo je rozerwac ;p i nie spuchly mi od sernika ;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka