Dodaj do ulubionych

łodzkie rozmówki:)

09.05.06, 13:56
cześć dziewczyny, postanowiłam założyć ten wątek bo ciekawa jestem co u Was
słychać, jakoś tak malutko nas, tylko kapuhy wszędzie pełnosmilea tak
zastanawiam się jak się czujecie, jak Wasze maleństwa?U mnie po staremu, w
pon idę do szpitala bo mała ma miednicowe poozenie i bedzie cesarka(mam
nadzieję, ze lekarze nie każa mi rodzić naturalnie mimo wszystko)zaczynam
odczuwać lęki i mam przez to niespokojne noce...po prostu się bojęsad
Obserwuj wątek
    • agsc77 Re: łodzkie rozmówki:) 09.05.06, 14:08
      Hi kropka! Cześć dziewczyny! Ja nadal zapakowana, jutro wizyta u doktora,
      zobaczymy co powie. Czuję się różnie, jednego dnia lepiej, innego trochę gorzej.
      Synuś ułożony prawidłowo, ma już 3400 ... no ciekawe jak będzie z porodem jak on
      tak jeszcze przez 2 tyg. przybędzie... oj już się boję. Jak widzisz nie tylko
      ciebie napada blady strach. Musimy sie nastawiać że wszystko będzie ok i już. W
      obecnych czasach raczej nie podejmą się porodu mednicowego, więc uszy do góry!
      Acha! Protestami i strajkami się nie przejmujcie, podobno jeżeli chodzi o CZMP
      to nie obejmuje położnictwa.
      pozdrowionka
      Aga
      • kapuhy_a No to ja tylko machnę uszami żeby nie było.... 09.05.06, 15:02
        że mnie pełno...idę pospać...chlapnęłam lampke szampana wcięłam olbrzymi kawał
        tortu na imperzie w pracy a teraz czas na drzemkę...papapa..chyab musze net
        odłączyć na jakiś czas big_grin
        • kropka1005 Re: No to ja tylko machnę uszami żeby nie było... 09.05.06, 15:16
          oj aga przecież wiesz że nie chodziło o to, ze Ciebie za dużo, wręcz
          przeciwnie, wiem przynajmniej że wszystko ok, a inne łodzianeczki
          cichuteńkie...nie wiadomo czy już po czy jeszcze nie...
          • monikajacka Re:Hej 09.05.06, 15:43
            witam,ciągle jeszcze z Hanusią w brzuszku.Nie zagladam tu często ,bo nie mogę
            sie doczekać porodu.Zadnych oznak przedporodowych nie mam a już czuję,że
            psychicznie wysiadam ,z dnia na dzień jest gorzej.Ciągle słyszę podpytywania
            kiedy i kiedy,serdecznie mam już tego dość.Dobrze,że mój Jack jest wyrozumiały
            i codziennie jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu,że razem zawsze
            sobie poradzimy.

            Kropka cieszę sie ,że możesz przygotować się na poniedziałek,zarówno
            psychicznie jak i fizycznie.Ja ciągle obawiam sie porodu w nocy i tego ,że nie
            zdązę umyc włosów,hihi.trzymam kciuki za Ciebie i małą smile_

            Aga-my musimy uzbroić sie w cierpliwośc i czekać...może w czwartek zapowiadana
            burza wygoni nasze córeczki?

            Dollores-też trzymam kciuki za cc,nie daj sie nerwom i wracaj szybciutko do
            domku z Eryczkiem.

            A może w tym wątku będziemy już zawsze pisać o naszych majowych łódzkich
            sprawach?co Wy na to? Dobrze by było mieć taki,zapewne niedługo będziemy sie
            wymieniały nr do dobrych ortopedów itp.

            Pozdr.Monika i Hanusia co nie chce wyjśc z brzusia
          • kapuhy_a a tam ok...brzuch na kolanach i deprecha... 09.05.06, 19:09
            złagodziłąm ją disiaj olbrzymim kawałem tortu...Boschhhheee az sie boje swojej
            wagi tuż przed porodem,bo wiecznie jem....
            • kropka1005 Re: a tam ok...brzuch na kolanach i deprecha... 09.05.06, 21:44
              e tam, korzystaj póki możeszsmileja uświadomiłam sobie ze mam oststni tydzień na
              jedzenie tego co sie chcesmilewsunęłam kawałek pizzysmiledzisiaj, wczoraj byłam na
              lodach...zastanawiam się co jutro sobie zafunduję...myslę o brzoskwiniach z
              puchy z bitą śmietaną hehehe. Chyba w ten sposób odreagowywuję swój strach
              przed nieznanym w szpitalu.
              Podoba mi się pomysł ze stałym wątkiem, bo faktycznie może sie to przydać
              niebawem a i bedziemy też ze sobą na bieżaco. Buziaki dziewczyny i
              pozdrowionka. Już nei mogę doczekać się wspólnego spotkania z wózeczkami na
              spacerkusmile
              • mischka49 jestem, jestem... 09.05.06, 22:32
                czesc Dziewczyny, jestem tylko sie jakos wpakowalam miedzy remont przedpokoju
                (tak, tak...), przedszkole Oli, moje studia, egzaminy, wizyty meza od czasu do
                czasu i ... oczekiwanie kiedy to moje drugie dziecie sie pojawi.
                Wczorajsza wizyta na 3D dala kilka nowych informacji jak np wzrost 51 cm i waga
                narazie 3,300 ... Ola po urodzeniu w 38 tc wazyla 3680 i miala 51 cm... hmmm.
                Ustalilam z lekarzem, ze jednak osoba "swojej" poloznej jest w moim wypaku
                kompletnie zbedna, niemnie jjednak, termin porodu (CC) jest ustalony na +/-za 2
                tygodnie. Bardzo bym chciala, zeby to byl jednak Bysio, a moze by tak maly
                prezencik na 26/05? Generalnie, czuje sie podle, mam jakies dziwne skurcze, nie
                moge spac, jestem obolala, jest mi niedobrze, a w ogole to ta ciaza jest
                absolutnie niepodobna do pierwszej.
                Co u pozostalych Mamus? Jak sie macie? Wielkie buziaczki i dajcie znac
                Misia, Ola & synalek
                • kapuhy_a Ja nie radzę sobie z kumplami.... 10.05.06, 09:40
                  mojego męża...próbowałam z nimi rozmawiać itd.ale to jak grochem o ścianę...maja
                  mnie za kompletna chyba idiotkę...wyciągaja go na całe dnie i noce...wraca po
                  paru piwach...a ja rodze za 16dni max...z M.też próbowalam rozmawiać ale on jest
                  najmądrzejszy i nie widzi w niczym problemu...jestem spanikowana,bo przeciez nie
                  wiem jak wygląda poród,jak długo moge być w domu ze skurczami,jak zniosę wielką
                  torbę do auta i czy kierowca taxi bedzie kochany i mi pomoże...bo przeciez nie
                  zabiorę podpitego męża do szpitala,a tym bardziej nie będe prosiła żeby wrócił
                  od kumpli bo przecież nic się takiego nie dzieje...już nie wiem co robić...mam
                  mega doła...i zero pomysłu co zrobić z całą tą sytuacją...nie chcę podejmować
                  teraz żadnej drastycznej decyzji choćby dlatego,że wiadomo hormony szaleją i po
                  prostu mogę żałować każdego kroku...
                  Czym ja sobie na to wszystko zasłużyłam...kompletnie nie wiem...po chwilach
                  świetnych następuje coś takiego....i to teraz..a potem jak po porodzie nie będe
                  mogła szybko wstać do dziecka to co ja zrobię?przecież nie pozwolę żeby ktoś po
                  piwku zbliżył sie do łóżeczka...
                  POza tym boję sie tego całego pępkowego bo widzę co się teraz dzieje...uchhhhhh
                  • monikajacka Re: Ja nie radzę sobie z kumplami....AGA 10.05.06, 10:17
                    myslę,że powinniście razem usiąść i przedyskutować sprawę nocnych wypadów
                    twojego męża.Obydwoje jesteście odpowiedzialni za dziecko i mąż powinien być
                    teraz przy Tobie i wspierać w każdej sytuacji.To my nosimy cały cięzar ciązy-
                    sprawdzamy ruchy dziecka,przeżywamy najmniejszy ból czy skurcz i od nas wiele
                    zależy...a faceci powinni sie nami opiekować.JA na Twoim miejscu nie
                    zgodziłabym sie na częstsze wychodne męża niż 1x w tyg. ,bo bardzo porzebuję
                    mojego właśnie wieczorami,wtedy odczuwam najwiekszą potrzebę bycia razem.
                    Myślę,ze trudno zmienić przyzwyczajenia facetów ale jak sama wiesz po porodzie
                    bedzie jeszcze trudniej sad a nasze obolałe ciało będzie potrzebowało akceptacji.
                    Pogadaj z szanownym małżonkiem ,bo szczera rozmowa naprawdę działa cuda i nie
                    przejmuj sie ,ewent.zastosuj jakąs terapię wstrząsową.

                    buziaczki dla Ciebie smile
                    • kapuhy_a Monika 11.05.06, 19:26
                      on mni enie słucha..uważa,że to co robi jest w porządku...tak zachowywał się
                      jego ojciec i tak się on zachowuje...wczoraj powiedizałam mu,że nie licze na
                      niego już i że skoro go nie będzie w domu to po prostu oleję i nie będe
                      wydzwaniać i przerywac tak pasjonujących zajęc jakie odbywa włąśnei
                      wieczorem...po prostu powiedizałam,że się boję,że jestem sama itd...łąskawca
                      wrócił wczoraj o 23:] cud normalnie...ale oczywiście dzisiaj go nie ma cały
                      dzien...bo teraz już też musiał wyjśc...skoro nie chce być z nami i
                      czekać,widocznie nie chce być tez przy mnie w tym dniu...może to jego reakcja na
                      stres a może po porstu zbyt późno się zorientował,że chyba to już szybko
                      będzie...jego sprawa..postanowiłam sie nie przejmować i olać jego osobę
                      dokłądnie tak samo jak on to robi z nami...albo przejdzie i wróci do jako takiej
                      normy albo nie...w kazdym razie mam się kim teraz martwić...a skoro on nie ma
                      to...jego problem...
                      uch...cięta jestem ostatnio...bardzo...
                      Przyjdzie kiedyś taki dzień,że może zacząć żałowac tego co nam robi teraz....
                    • kapuhy_a oo a przy okazji podbiłam wątek :) 11.05.06, 19:26
                      czy ktoś wie co z Kropką ?????
                      • polaquinha A nasza Kropeczka... 12.05.06, 00:54
                        Z tego co wiem- to jest w porzadku-bardzo zapracowana i jeszcze nie rozdwojona
                        smileTrzymajmy za nia kciuki,zeby tak dotrwala do poniedzialku!
                        Ja mam sie zgosic do szpiala w sobote na USG i podjecie decyzji dotyczacej dalszej strategii ciazowej smile Szkoda tylko,ze jestem przeziebiona uncertain
                        A Maly wciaz jest dupcia do dolu...
                        Poza tym nareszcie udalo nam sie skonczyc odnawianie lozeczka-uff.Jest teraz w kolorze lawendowym big_grin
                        Pozdrawiam Was dziewczynki-trzymajcie sie cieplutko!
                        Paula
                        Ps.
                        Aga,nie daj sie! Ja tam wierze,ze jak juz Lenka sie urodzi to Twoj maz stanie na wysokosci zadania-za jeden slodki usmiech corenki.Zapomni o kolegach-kretynach.Nie zalamuj sie i badz dzielna.Jestes bardzo silna kobietka.
                        Mysle sobie,ze dobrze by bylo,zebys jednak znalazla oparcie w rodzicach,bo nie jest dobrze,zebys byla z tym wszystkim sama. Powiedz im o tej calej sytuacji-bedzie Ci lzej,a oni na pewno Cie zrozumieja. Nie rob tak jak kiedys,ze nie powiedzialas,ze idziesz do szpitala!
                        Faceci to jednak duze i bardzo nieodpowiedzialne dzieci...
                        Trzymam za Ciebie kciuki.

                        • kropka1005 Re: A nasza Kropeczka... 12.05.06, 09:40
                          jestem jestemsmile mam sporo pracy - obliczenia statystyczne do pracy mag
                          koleżanki i muszę do jutra zrobić bo potem już nei bedzie kiedy...W
                          poniedziałek na 9 mam się stawić u mojego gina w szpitalu z torbą do szpitala
                          bo penie już zostane, no i bedę mieć cesarkę - mała cały czas główką do góry.
                          Tak się bałam ze bede musiała rodzić naturalnie przy tym położeniu ale lekarz
                          mnie uspokoił i powiedział ze bedzie cesarka...jakby miało być inaczej to
                          postanowiłam ze ucieknęsmile do innego szpitala. Poza tym czuję się świetnie,
                          męczę sie troszeczkę jak chodzę, ale ostatnio i na to nie narzekam bo siedze
                          ciągle przed excelemsmilei liczę. już wszystko naszykowane dla małej, jeszcze
                          tylko bedę dokładnie wyprawkę do szpitala przeglądać uzupełniać ewentualne
                          braki. Nie mogę się doczekać i jednoczesnie boję się. Oby z małą było wszystko
                          dobrze...
                          • monikajacka Re: A ja dziś do gin.idę 12.05.06, 10:09
                            i moze w koncu sie dowiem czy coś zapowiada poród czy też bedę czekać w
                            nieskończoność.mam już szczerze dość czekania i telef. od znajomych,odbieram
                            tylko od rodziców.
                            Całe mieszkanko wysprzątane,wszystko poprane i prasowane,wózek i fotelik
                            czekają a ja nie mam czym sie zająć.Podczytuję sobie Harrego Pottera i trochę
                            oglądam tv a poza tym pierwszy raz sie nudzę.mam nadzieję,że Wy nie macie
                            takich problemów.

                            Aga-może spakuj trochę rzeczy i na jakiś czas przenieś sie do
                            rodziców,odpoczniesz psychicznie,odstresujesz sie i nabierzesz sił.Napisz
                            kartkę szanownemu męzowi,że zostawiasz domek posprzątany i tylko do takiego
                            wrócisz,niech sie pomartwi troszkę.U rodziców rób tylko przyjemne rzeczy i
                            gadaj z Lenką jak cudownie będzie sie spotkać z innymi ciociami i maluszkami w
                            Łodzi.

                            Pozdr. Was dziewczyny serdecznie i spokoju życzę
                            • kapuhy_a skończyłyśmy dzisiaj 38 tygodni :) 12.05.06, 12:01
                              nareszcie...włąśnei umyłamgłowę,szybkie zakupy choć za cholerkę nie wiem co na
                              obiad by tanio i szybko i dobre..ja to bym placki zjadła ale M.nie cierpi więc
                              nie chce mi się stać przy garach...może makaron z czymś zapiekę dla niego i juz...
                              Do rodziców to się nie wyprowadzę dopiero bym się nasłuchała..narazie stosuję
                              metodę"zgadnij gdzi ejestem"czyli nie siedzę w domu...big_grinbig_grin wczoraj wieczorem
                              potwornie bolał mni ekrzyć i aż do przodu promieniowało..trochę stracha miałąm
                              nie powiem..
                              A swojadrogą wczoraj na ulicy widziałam implasta 4xl!!!o tyle to dziwne,że to
                              dośc drogi wózek jak na Pabianice...normalnie dziewczynę śledziłam i oglądałam
                              sobie...kolor czerowny ale cudny dosłownie,myślałąm,ze jest taki bardziej
                              wściekły ale nie big_grin i teraz mam problem bo niby zamówiłam jabłkowy volant ale
                              kurde muszę na niego czekać,zanim sprowadzą a czerwony byłby w domu za 3-4dni...
                              Same problemy z tą wyprawką...a swoja drogą czy macie pościel do wózka?bo
                              wczoraj ta dizewcyzna od implast maiała w środku coś cudnego dosłownie ale nie
                              wiem przypadkiem czy to nie był taki becik jak za naszych czasó..wiecie
                              poduszkowy i sznurowany z boku...niestety nie weim po co na ten upał miała
                              założony ochraniacz na gondolkę..przeciez ciepło jest jak nie wiem big_grin i teraz
                              mnie męczy co do wózka żeby to jakoś wyglądało...co macie?
                              • kropka1005 Re: skończyłyśmy dzisiaj 38 tygodni :) 12.05.06, 15:02
                                wszystkiego najsmile
                                a co do wkładu do wóżka...cóż, ja mam kilka spadkowych rzeczy. Mam kołderkę i
                                poducie i 2 rożki (jeden taki wiązany) które moge też wykorzystać jako
                                kołderka, no i kocyk polarowy też mogę wykorzystać...z tego względu sama nie
                                kupowałam nic, ale gdybym nie miała to pewnie zakupiłabym z allegro taką
                                pościel do wózka, jak pościelówkę kupiłam. bo mi się bardzo podobała..tylko ze
                                teraz to bardzo sciepło jest wiec myślę ze kocyk i podusia starcząsmile
                                ty Aga uważaj na siebie jak sobie chodzisz nie wiadomo gdzie. Informuj chociaż
                                kogoś, żeby wiedzieli gdzie Cię szukać jak co...A swoją drogą to chyba Twój
                                mężulek to troszkę niedojrzały jest (nie obraź sie) bop to trochę
                                nieodpowiedzialne zostawiać biedroneczke samą szczegónie gdy już końcówka i
                                nigdy nie wiadomo. Mojemu to z kolei w drugą stronę się dokręciło, musze mieć
                                stale tel przy sobie, informować gdzie chodzę, no i siedzi przy mniecały czas
                                jak nie jesyt w pracy i nic mi robić nie pozwala...Mam nadzieję, że Twojemu M
                                odmieni się chociaż jak ujrzy swoją przecudną Córeczkęsmile
                                • polaquinha Teraz Lodz! 12.05.06, 20:52
                                  Agsc77 urodzila - W Lodzi tez juz sie zaczelo ! Nareszcie smile
                                  A kto bedzie nastepny? ;-P
                                  Ja do wozeczka bede miala maly polarowy kocyk lub kolderke flanelkowa lub rozlozony rozek.Wszystko w zaleznosci od pogody.
                                  Jesli chodzi o wyprawke-to prawda-same problemy.Taka butelka na przyklad-skad mam wiedziec czy malemu smok podpasuje?? Bo specjalisci swoje a niemowlaki swoje!
                                  Dzisiaj mam juz chyba wszystko zalatwione.No, brakuje mi laktatora.A to kolejna niewiadoma.Ile osob-tyle opinii.
                                  Z powleczeniami na posciel natomiast udalo mi sie superowo.Kupilam 2 sliczne dzianinki w Piramidzie(sklep firmowy Teofila) i przyjaciolka mamy uszyla mi 2 komplety:powleczenia na podusie,kolderke,przescieradelko i spiworki.Do tego udalo mi sie kupic za 12 zl dzianinke(tez motywy dzieciece) z wyprzedazy.Bylo tego 11 mb i wyszly 2 kolejne komplety poscieli(z tym,ze wymyslilam,ze na poczatek taka koldra jest dla maluszka za duza i bede okrywala go mniejszym,polarowym kocykiem-wiec powleczenie jest na rozmiar tego kocyka),ochraniacze,ekstra przescieradla i jeszcze mi kupa materialu zostala na pozniej smile
                                  Naprawde polecam Wam ten sklep,jeli chcecie kupic przesliczne materialy w cenie fabrycznych.Oni produkuja tez polary.
                                  Pozdrawiam
                                  • kropka1005 Witam ponownie 14.05.06, 07:23
                                    Jak się czujecie biedroneczki?Ja przyznam że brzuchol to mi już przeszkadza i
                                    chyba mała ostro podrosła bo mi ise rozstepki zrobiły i bolą cholernie...Jutro
                                    na 9 mam być w szpitalu i dopiero wtedy dowiem się dokładnie co i kiedy...Jejku
                                    jak to bliziutko, już sobie wyobrazam moją Kruszynkę jak wracam z nią do domu.
                                    Wiecie, wogóle jakoś nie boje ise tej ceasarki, jednye to mi spokoju nie daje
                                    zdrowie Małej, żeby tylko było wszystko ok.
                                    • kropka1005 za szybko wysłałam... 14.05.06, 07:25
                                      zastanawiam się co z abbarą i jej klarą czy już są razem, no i jak paula
                                      wczoraj po wizycie na usg w szpitalu...została na cesarkę czy jeszcze nie?
    • kapuhy_a hm.... 14.05.06, 09:52
      Może już są rozdzielone tylko znać nie dają?
      Ja wczoraj kupiłma fotelik na all smile
      A poza tym w nocy miałam próbny alarm i do 3 rano siedziałam z torbą w
      przedpokoju...pociłam się jak mysz i cały czas biegałam do kibelka(dlatego
      siedziałam w przedpokoju...nie mogłam się położyć ani stac ani nic...myślałam,że
      dzisiaj to już Kapustkę będę miała a tu nic...3 rano i spokój...dzisiaj idę do
      mojej koleżanki do szpitala i może podpytam gnikę(bo powinna byc na dyżurze)czy
      może się już zaczyna czy jak...myślałam,że jeszcze mam te 12 dni smile Jak nastęna
      noc taka bedzie to ja sie wypisuję z noszenia brzucha...kurczę...nie no żartuję
      ale wiecie same jakie to już męczące..
      Kropka ty jutro do szpitala pewnie gnasz...trzymaj się i wracaj rozdwojona smile A
      rozstępy zaraz znikną zobaczysz smile ciekawe ile twoja Kruszynka juz
      waży...możliwe,że nieźle przytyła,bo moja ostatnio 2800miała..i teraz się boję
      zeby za duża nie była bo jak ja ją wypchnę..hihihiih..Buziaki dziewczynki
      • kropka1005 no i się wyjaśniło co z paulą 14.05.06, 14:58
        urodziła wczoraj smile syneczka. cudowniesmile
        • monikajacka Re: Hej 14.05.06, 19:07
          Trzymam kciuki za jutrzejszy dzień Aga,mam nadzieję,że dowiesz sie kiedy będzie
          cc a potem szybciutko wrócisz do domku.daj znać.

          Pozdrawiam wszystkie nierozdwojone ,a naszym mamusiom gratuluję z całego serca .
      • dollores1 Re: hm.... 14.05.06, 19:18
        Witam Łodzianki smile
        Dzisiaj wróciłam ze szpitala a moim małym Eryczkiem. Mały jest super -
        spokojny, prawie ne płacze, uśmecha się jak go głaszczę po główce.
        Mojej córce braciszek bardzo się podoba.

        10 maja miałam cesarkę w Szp. Madurowicza. Mój mąż był na sali operacyjnej i
        przyglądał się narodzinom naszego synka.

        W szpitalu spotkałam naszą forumową koleżankę - miała cesarkę tuż po mnie,
        razem leżałyśmy na sali pooperadcyjnej a potem w jednym pokoju na oddziale
        noworodkowym.

        Pozdrawiam i trzymam kciuki za jeszcze nie rozdwojone mamy.
      • abbara74 Re: hm.... 14.05.06, 19:52
        Cześć dziewczyny,
        A moja Mała chyba czeka na swój właściwy termin, czyli na 19 maja w piątek, tak
        jak jej mamusia - 19 w piątek tylko lipca. Już nie mogę się doczekać, kiedy ją
        zobaczę i usłyszę. Gratuluję wszystkim mamusiom, Kropeczko - jestem z Tobą i
        jak mała się nie opóźni to się spotkamy w szpitalu, bo chyba bedziesz dłużej
        niż 4 standardowe dni.
        Tym mamusiom, które jeszcze nie urodziły życzę łatwego porodu.
        Z Polą widziałam się w sobotę w szpitalu CZMP tuż przed cc, choć jeszcze nie
        wiedziała, że będzie ją miała. Ja czekałam na KTG, a ona na decyzję. Wyglądała
        pięknie.
        Mam nadzieję, że po środowym spotkaniu z doktorkiem, powie mi - kochana rodzimy
        za dwa dni.
        Pozdrawiam Was wszystkie mocno.
        Aga i Klarcia
        • kapuhy_a Re: hm.... 14.05.06, 20:03
          ale bajer...gratulujemy z dwupaku...
          Cholerka wyszło na to,że ja będe ostatnia się rozdwajać..o rany...
          A Paula nie miała miec sn?I w ogóle nie później się miała dzielić?hm....ale
          fajnei,że wszystko jest ok big_grin teraz Kropka czekamy na ciebie big_grin Monika ty chyba
          po Kropce nie?tak jak abbara...ja to na szarym końcu oj.....
          • mischka49 wyglada na to... 14.05.06, 23:49
            ze chyba zostane ostatnia z Majowek...
            Chociaz moze niezupelnie. Dziewczyny, przepraszam, ze tak dlugo nie pisalam ale
            tez mialam troche przejsc rodzinno-dzieciecych i nie bylam absolutnie w
            nastroju do psucia humoru Biedronkom. Juz jest lepiej wiec pisze; tak wiec, we
            wtorek 16/5 stawiamy sie z Filipem (nareszcie ustalilismy z M.jakies normalnie
            wymawiane imie dla babelka, na Stasia niestey nie chcial sie M.zgodzic!)na
            ostatnie USG do Rydgiera. Obedzie sie bez poloznej (400PLN w portfelu), lekarz
            to dr Baradyn, podobno bardzo dobry czlowiek. Jedyne co mnie wyprowadzilo po
            trochu z rownowagi to wiadomosc, ze : tzw jedyny pokoj indywidualny jest w
            remoncie - super !cholera; istnieje mozliwosc wynajecia na 5!dni pokoju do
            porodow rodzinnych ale trzeba to negocjowac ze szpitalem!; sala dla po-cesarek
            jest 5!osobowa. Moze mi sie poprzewracalo w .. ale to naprawde przerazajace.
            Dodatkowo, dzieciatko jest nonstop przy mamie,nawet w 1ej dobie. Zle to widze;
            przesladuja mnie czarne mysli - jak w takim "tloku" mozna dojsc do siebie po
            porodzie?! A moze przesadzam. Zmienic szpital???????!!!
            Dodatkowo, nie za bardzo wiem jak sobie zorganizowac pomoc przy opiece na Ola,
            bo przeciez ktos sie musi nia zajac, nakarmic, polozyc, przytulic, ewentualnie
            odwiedzic nas w szpitalu.
            Czy sa wsrod nas Mamy co maja wieksze dzieciatko i oczekuja na cud po raz drugi?
            Jasne, sa moi rodzice, bo moj szanowny Malzonek zostal wbrew ustalonym
            wczesniej planom, oddelegowany do Francji na 4!tygodnie.
            Buziaczki dla wszystkich rozdwojonych Mamus & dla tych co jeszcze w oczekiwaniu.
            Do rychlego spotkania moze w Parku Julianowskim?? Albo gdzies indziej gdzie
            milo i przyjemnie dla nas i dla Dzieciatek.
            Buziaczkibig_grin
          • kropka1005 no to pa dziewczyny:) 15.05.06, 07:28
            uciekam do szpitala, oby wszytsko się udało.Bede z paulą na tym samym oddziale
            więc wszytsko jej przekaże. Paula miała mieć cc bo mały też położenie
            miednicowe, chyba zeby sie obrócił, ale jednak się nie zdecydował. Abbara,
            wysyłam ci na maila gazetowego mój numer, jak mi dasz znać to bedziemy w
            kontakcie, bo ja Twojego nie mamsad
            Pa, kochaniutkie, myślcie o mnie pozytywnie i o mojej ktuszynce, bo pozytywne
            myślenie działa cuda.Buziaczki. Ależ normalnie brzuch mnie boli ze stresu...papa
            • monikajacka Do Mischka 15.05.06, 10:45
              Ja zamierzam rodzic w Rydygierze ,też bez połaconej połoznej.Co do sal to masz
              rację,sa od 3do 5 osobowych,a ta po cc to nie ma za dużego oblęzenia (jak
              chodziłam do szkoły rodzenia to leżały tam max.2 mamusie,dzieciaczki są z mama
              ale położne bardziej dbają o tę salę-nie słyszałam tam płaczu maleństw)
              ten szpital zawsze był przepełniony bo rodzi tam wiele kobiet.ja już zdania nie
              zmienię,obejrzałam porodówkę z mężem i jesteśmy zdecydowani....tylko małej sie
              nie chce wyskoczyć z brzuszka...
              Jeśli masz jakieś pytanko to pisz tu albo na gazetowego.A poza tym chyba
              mieszkamy w niedaleko od siebie??

              Pozdr. łodzianeczki i ich dzieciaczki a nam nierozdwojonym życzę optymizmu i
              szybkiego porodu smile
              • mischka49 do MonikaJacka ... + kilka news'ow 15.05.06, 14:20
                Czesc,
                Dzieki bardzo za wsparcie; czasem sie przydaje takie inne racjonalne spojrzenie
                na problem; nie, ja juz chyba nic nie zmienie,zreszta nie mam za bardzo czasu
                mimo, iz maluszek nie chce oopuscic brzuszka; jego siostra byla gotowa w 38 tc
                do wyjscia i tak jest do dzisiaj. Wszedzie pierwsza.
                Jutro mam wyznaczne USG w szpitalu i nie pozostaje mi nic innego jak umowic sie
                na termin cc z lekarzem i uzgodnic wszystkie sprawy administracyjne ze
                szpitalem. Niemniej jednak fajniej byloby "lezec" na malej 2 np osobowej
                salce ...
                Czy wiesz moze jak odbywa sie "opieka" nad maluszkiem? Gdzie sie go kapie, czy
                robi to pielegniarka, czy mama? Czy Tata tez moze brac czynny udzial w czasie
                tych kilu dni, czy nie? Czy na tej sali jest prysznic i WC czy tez sa
                ogolnodostepne na korytarzu? My w sumie zadalismy bardzo duo pytan ale widze,
                ze sa takie ktore nam umknely..
                Na kiedy masz termin? Moze sie spotkamy na oddziale, albo w okolicy; nigdy nie
                wiadomo.
                Do Mamun co juz PO: szybkiego powrotu do formy, dla 2w1 - trzymaj/cie(my) sie i
                szczesliwego rozwiazania
                Do spotkania na spacerku.
                Buziaczki big_grin
                • kapuhy_a Jejku ja będę na szarym końcu.... 15.05.06, 15:43
                  wy już będzeicie tulić maluszki a ja?ja to dopeiro się będę szykowała do porodu...
                  Boję się jak cholera...sn mnie przeraża chyba bardziej niż cc...ale niestety
                  czeka mnie to pierwsze...mam schiizy czy z małą będzie dobrze...echh...sił jak u
                  konia tylko...
                  • mischka49 Aga, trzymaj sie... 15.05.06, 17:33
                    jeszcze nie jestes na koncu; wszystko bedzie ok; nie stresuj niepotrzebnie
                    siebie i Lenki, ona ma na to przynajmniej jeszcze 25 lat!
                    Juz niedlugo, wytrzymasz,a jak nie, to pisz na Forum to sobie pogadamy miedzy
                    "babami".
                    Trzymaj sie cieplosmile
                • monikajacka Re: do MonikaJacka ... + kilka news'ow 15.05.06, 17:54
                  maluszki kąpią położne ,chyba na specjalnej sali(można tam pójśc)
                  tacie nie wolno wchodzić na salę gdzie leży mama i dziecko,bo są za małe te sale
                  na żadnej sali nie ma prysznica i wc,sa na korytarzu dla wszystkich
                  połozne pomagają karmic i przewijać,nawet na końcu, ale mówią ,żeby samemu sie
                  uczyć z ich pomocą
                  ja nie biorę ubranek-bedę korzystała ze szpitalnych ,bo smarują pępuszek
                  gencjaną, a ona brudzi,poza tym jak wrócę do domku nie będzie czekał na nas
                  stos brudnych ubranek
                  trzeba mieć 2 tetry i pampersy
                  dla siebie podkłady na łóżko(dają tylko takie prześcieradłowe przemakalne)i
                  mega podpaski

                  Dlaczego bedziesz mieć cc?
                  I napisz gdzie mieszkasz,bo ja do Julianowskiego też mam niedaleko(jednak jest
                  to wyprawa samochodem)
                  Jeśli chcesz pogadać to dzwoń ,nr podaję Ci w mailu(zaraz wysyłam)

                  pa
                  • monikajacka Re: I do Agi z Lenką 15.05.06, 17:55
                    • monikajacka Re: I do Agi z Lenką 15.05.06, 18:00
                      teraz będzie dobrze...
                      nic sie nie chwaliłaś,że masz zamówiony wózeczek!!Ja wybrałam ten czerwony i
                      muszę ci powiedzieć,że wietrzę od 3 tyg koła ,bo strasznie śmierdzą.poza tym
                      jest rewelacyjny,prowadzi sie super i nawet w domku nie obija ścian.
                      Nie planuję żadnej pościelki do wózka,będę używała kocyków,na zimniejsze dni
                      tych polarkowych i ochraniacza na wózek.A fotelik prałaś już?

                      tak mi sie zdaje ,że my tu Aga zagrzejemy dłużej bo i moja mała wcale nie
                      zamierza wychodzić,więc bywaj tu często i dodawaj mi otuchy a ja Tobie.

                      Pozdr.
                  • mischka49 Re: do MonikaJacka ... 15.05.06, 22:09
                    no coz, warunki raczej pionierskie, mam nadzieje, ze kiedys sie to poprawi.
                    To jednak dziwne, ze Tata nie ma bezposredniego kontaktu z dzieckiem. Nie moze
                    go przewijac ani kapac... Moj M. bedzie chyba bardzo zawiedziony.. ja tez.
                    Dotyczy to tez sali dla po-cesarkach ?
                    Mam nadzieje, ze chociaz pozwola mi go kapac bo bardzo to lubie, a poza tym,
                    nie rozumiem, jesli smaruja pepuszek, to chyba przykladaja na to wyjalowiona
                    gaze???? I tzw opaske z bawelenki?
                    Na stos brudnych ubranek -> 60° w pralce i dobry proszek np Lovella tylko bez
                    zmiekczaczy, ale mozna dodac troszke Ace do delikatnych tkanini bardzo dobrze
                    wszystko wyplukac.
                    Dlaczego cc? Bo mam tak uksztaltowane cialo, a poza tym uwazam, ze tak lepiej.
                    Mieszkam w poblizu Leclerca. Nie podalas nr telefonu..
                    na kiedy masz termin? Juz spakowana?
                    papatkibig_grin
                    • monikajacka Re: do MonikaJacka ... 16.05.06, 08:42
                      hej witam z samego ranka .
                      kąpać nie mozna podobno samemu ,tyle wiem ze szkoły rodzenia,moze doświadczonym
                      mamą pozwalają?
                      na pępuszek zakładają gazę ale jak ja będę ubierać to z pewnością ubrudzę
                      ubranko,to z tej radości,ze mała już bedzie smile
                      tatusiowie na żdną salę nie wchodza i nie pomagają,zakaz dot. także dzieci do
                      lat 14 nie mogą wejśc na oddział(ale to wymóg prawie wszysstkich szpitali
                      ginekolog.)

                      mam termin na 22maja,jak nie urodzę do niedzieli( a wszystko na to wskazuje)to
                      w poniedziałek idę na wywoływanie sad(
                      Jestem już spakowana od koncówki kwietnia,bo wtedy skonczyłam brać po 25 dniach
                      fenoterol.

                      Uwierz,próbowałam wysłać Ci maila chyba ze sto razy,nawet J mi pomagał,bo
                      straciłam wiarę i ciągle błąd.Może napisz mi tu adres mailowy i ja spróbuję
                      jeszcze raz

                      smile)też mieszkam koło Leclerka i często bywam w parku przy stadionie.


                      Aga a jak u Ciebie z nastrojem? czy Lenka kopie troszkę delikatniej,jak moja
                      mała?Odezwij sie
                      • mischka49 Czesc Dziewczynki... 16.05.06, 11:19
                        Witam serdecznie z "samego" ranka okolo 11.00 ale dopiero teraz doszlam do
                        siebie. jak sie maja Nowe Mamusie i Maluszki? Kiedy wracacie do domku? Jak sie
                        macie, jak samopoczucie?
                        Ja na 13.00 mam USG w Rydgierze i mimo iz mam termin 23 05 - 02 06, to
                        najchetniej juz w przyszlym tygodniu polozylabym sie do szpitala i "zrzucila
                        balast". Wczoraj maly dawal taki popis sily, ze plakalam z bolu!
                        Dam Wam znac co slychac po powrocie; mam nadzieje, ze nie zatrzymaja mnie tak
                        Paule.
                        Trzymajcie sie cieplo; Aga? Jak forma? Dzisiaj lepiej? Napisz
                        Papatkibig_grin
    • kapuhy_a Nadal dwupak...i zero zrozumienia... 16.05.06, 11:37
      Kurde...mam taką deprechę,że musze się zmuszać do wykonania czegokolwiek w
      domu..nie uwierzycie,ale 1,5godziny wczoraj zajęło mi przyszycie 7 guzikó i
      wyprasowanie jednego kompletu pościeli do łóżeczka...w niedizelę byłam u
      rozdwojonej koleżanki i jutro będe błagała ginkę żeby wymyśliła inny sposób niż
      położenie mnie do szpitala w dniu terminu gdyby nic się nie działo..jestem
      spanikowana testami itd...o moim m.to w ogóel książkę by można napisac czego nie
      należy robić gdy żona jest tuż przed porodem..a wózkiem się nie chwaliłam
      bo...mnie oprawdę móiąc nawet nie cieszy...może jak już będzie w
      domu...szkoda,ze nie pomyślałam o tych śmierdzących kółkach ech....zamówiłabym
      na wcześniej ale co tam...a fotelik nie kupiłam do wózka tylko osobny...trochę
      nie miałam kasy na kupno nawet używanego...mieliśmy niespodziewany wydatek w
      mieszkaniu...i trzeb to było zrobić zanim mała się pojawi smile znów nam nawalił
      piecyk na wodę...uch...więc mimo,że był na gwarancji to go nie naprawili tylko
      oddali kasę..dołozyliśmhy do lepszego i mam nadzieję,że tym razem
      bezawaryjnego...a przy okazji znów zalalismy sąsiadów... sad a oni
      nieubezpieczeni i nie chcieli żebyśmy zgłosili zalanie..i w ten sposób musiałam
      kupić farbę na sufit...na szczęście wyniosło mnie ok 26zł ale liczy się sam fakt...
      Po tej wizycie u koleŻanki przepakowałam znowu torbę żeby było praktyczniej...
      No ale to się okaże czy na pewno tym razem jest poręczniej...
      Aha pokaże wam fotelik jaki kupiłam na all..miałąm chyba fuksa smile chcialam taki
      nowy kupić na giełdzie za 120zł ale się trafiło...
      www.allegro.pl/item102668097_fotelik_samochodowy_euro_baby_0_13_kg.html
      A Lenka się tylko przeciąga..wieczorem zdarza jej sie trochę poszaleć ale to juz
      boli niestety..długie ma te nózki...smilea przedwczoraj przez skóre czułam całą jej
      rękę..noramlnie ramionko,łokieć i dłoń...tak cienkę mam teraz skórę na brzuchu...

      POzdrawiam i mam nadzieję,że u was lepiej niż u mnie..ech...ide chyba na lody na
      pocieszenie
    • mischka49 Re: łodzkie rozmówki:) 16.05.06, 22:19
      ostatnie nowiny!
      po wizycie w szpitalu dzisiejszego popoludnia, oto co wiem napewno: chlopiec
      juz 4 kg wagi (a jeszcze w brzuszku w 39 tc!), porod przewidziany na
      poniedzialek lub wtorek w Rydgierze. Sa chetne aby mi towarzyszyc? Byloby
      super!!!!
      Monika, co u ciebie? Na kiedy sie szykujesz? moj tel6567873
      Aga, glowa do goru,; u mnie porod przez cc, niestety bez mozliwosci pelnego
      udzialu mojego meza w opiece.... snif,snif, snif.
      Maly od wczoraj nadzwyczaj aktywny;ledwo dysze, mam tak cilne skurcze, ze
      zaciskam zeby z bolu!
      Papatki big_grin
    • kapuhy_a Dziewczyny jadę do szpitala... 17.05.06, 16:12
      wróciłam od ginki i jestem jak walnięta obuchem..jadę do szpitala,szyjka krótka
      bole jak na miesiaczkę(ale byłam przekonana,że to nic wielkiego)w nocy dopadają
      mnie skurcze...ale tak to jestem jak koń....przerażenie to mało powiedizane co
      czuję...w ogóle nie byłam przygotowana...zrobiłam sobie paznokcie,umyłam głowę
      zaraz coś przetrącę...ale kurd enie wiem czy wmuszę...
      Buziaki i trzymajcie kciuki oby było dobrze...moze wrócę w dwupaku do was ale
      kto to wie...
      cmoki
    • mischka49 Hello! tu nadal 2 w 1:D 18.05.06, 14:02
      Cezsc Dziewczyny;
      Ktora a was nadal dwuosobowa? Aga Kapuhy_a podobno juz w szpitalu; MonikaJacka
      sie nie odzywa; Abbara, co u ciebie?
      Dajcie znac
      Pozdrawiambig_grin
      • monikajacka Re: Hello! tu nadal 2 w 1:D 19.05.06, 14:51
        Hej jeszcze jestem w domku ale nie zaglądałam tu bo mam chandrę .
        cieszę się,ze Kropka już z mała a Aga pewno też.
        Mischka może pogadamy na gg 1801877? Na rozmowę telef. się nie nadaję,pewno bym
        sie rozkleiła sad
        Pozdr.Monika z Hanusią
      • abbara74 Re: Hello! tu nadal 2 w 1:D 20.05.06, 10:50
        Witaj,
        Wciąż czekam. Już mi się wydaje, że będę chodzić w ciąży do końca życia.
        Najgorsze są te obawy, czy nie za długo, czy z Niunią wszystko w porządku. Już
        zaczynam powoli mieć dosyć choć staram się pocieszać inne dwupaczki. Co u
        Ciebie???
        Pozdrawiam gorąco
        Agnieszka i Klarcia
    • polaquinha Uhhh-nareszcie w domciu! 19.05.06, 21:25
      Wiecie co? W sumie fajnie bylo w tym szpitalu!
      Porod super,dr.Podciechowski-na medal,polozne na odziale-do rany przyloz,na sali lezalam z Agnieszka-agsc77-big_grin,a potem mialam pokoj do naswietlania tylko dla siebie wink
      Oj nie napisze wiecej-bo maly ssak juz mnie wola!
      Pa!
    • kapuhy_a JESTEM W DWUPAKU i w domu.... 20.05.06, 12:30
      i powiem szczerze mam tak dośc,ze szok...najprawdopodobniej wszystko zakończy
      się dopiero w ....czerwcu... tak mi cudownie,że chcę mi się wyć,kopać i
      krzyczęc...boli mnie wszystko........................
      • mischka49 ostatnie nowiny 20.05.06, 13:26
        Czesc Dziewczyny;
        Ostatnie nowiny - jutro po poludniu ide do szpitala; Monikajacka, moze sie
        spotkamy w Rydgierze? Nie mam gg, wiec newsy zostana chyba via Internet.
        Wlasnie ogladam Zakliniaczke na TVP2 - akurat jest o problemach w przypadku 2
        dzieciaczkow kiedy jedno ma 2 latka, a drugie jest malenstwem. I to jest
        wlasnie to, co mi spedza sen z powiek; jak Ola zareaguje na mlodsze rodzenstwo,
        wiedzac, ze do tej pory byla prawdziwym oczkiem w glowie calej rodziny?! A
        jesli stanie sie zaborcza, zazdrosna? A jesli nie bede umiala sobie poradzic?
        Zwariuje od tych pytan!
        Pomocy!!!!

        • monikajacka Re: ostatnie nowiny 20.05.06, 19:54
          Hej
          po pierwsze gratulacje dla Pauli i Agi,ogromnie sie cieszę,że macie już
          maleństwa przy sobie smile

          Aga-widzę,że przyszło nam czekać na ostatnią chwilę i znaleźć w sobie odrobinę
          spokoju .JA już powoli padam ze zmęczenia i tego oczekiwania,fizycznie czuję
          sie rewelacyjnie co jeszcze bardziej mnie złości,pozwalam sobie nawet na
          łezkę,a co mi tam .

          Mischka wybieram sie do Rydygiera w poniedziałek ok. 8 rana,pewnie położą mnie
          na ciąży powikłanej na ostatnim piętrze.Jak tylko sie rozpakuję spróbuję Cię
          poszukać,jeśli możesz to też sie rozglądaj za mną,miło bedzie pogadać i sie
          poznać smile) może podniesiesz mnie na duchu.Jutro postaram sie wejść na majówki
          po 12 godzinie -może sie jeszcze spotkamy.

          Pozdr.jeszcze raz i radości życzę
          Monika i Hanusia
          • mischka49 Przed/ ostatnie nowiny 20.05.06, 23:54
            Drogie Matki Polki juz nie 2w1: trzymajcie sie cieplo, wkrotce bedzie wiecej
            slonecznych chwil na spacerki z maluszkami.
            Te co jeszcze dwupak (jak mawia Klapouszatka): do szczesliwego, szybkiego
            rozwiazania! Najlepszy prezent na Dzien Matki!
            Monika: masz komorke? Moze sie jakos zdzwonimy; glupio by sie stalo jakbysmy
            sie pogubily na pietrach.Jakby co, to szukaj Matki Francuzki...
            Do szpitala sie wybieram dopiero po popoludniu, wiec do uslyszenia na na Forum
            okolo poludnia.
            Wielkie buziaczkibig_grin
            Mischka & Filip
            • monikajacka Re: Przed/ ostatnie nowiny 21.05.06, 12:10
              hej już jestem Mischka!!! czekam na Ciebie
              • mischka49 Hell/ ostatnie nowiny 21.05.06, 13:22
                • monikajacka Re: Hell/ ostatnie nowiny 21.05.06, 13:24
                  jak sie umawiamy?
                • mischka49 Hello/ ostatnie nowiny - CZEKAM 21.05.06, 13:24
                  cos mi nawalilo w komputerze i dopiero teraz mam dostep; Monika, ide do
                  szpitala miedzy 16-17; masz wolna chwile teraz bo ja zostawiam wlaczone Forum?
                  • monikajacka Re: Hello/ ostatnie nowiny - CZEKAM 21.05.06, 13:28
                    na jakim oddziale bedziesz leżeć?
                    • monikajacka Re: Hello/ ostatnie nowiny - CZEKAM 21.05.06, 13:31
                      proszę podaj mi swój adres gazetowy to wyślę ci nr komórki ,masz rację bedzie
                      nam sie łatwiej znależc
                    • mischka49 Re: Hello/ ostatnie nowiny 21.05.06, 13:34
                      czesc; pojecia nie niem mam, domyslam sie, ze do jutra albo i wtorku
                      (zadecyduje lekarz!) pozostane na 3 pietrze, podobno tak jest... Jestem super
                      obolala & naprawe juz bym chciala zeby bylo po wszystkim. Jak pomysle o mojej
                      malenkiej Olence co zostanie tylko z tata, ktory bedzie jej pozwalal na
                      wszystko, to mnie cholera bierze. Ponadto pogoda wcale nie sprzja aby
                      pozytywnie myslec o rozwiazaniu. I wiesz co? Bardzo sie ciesze na mysl o naszym
                      spotkaniu w szpitalu; przynajmniej nie mam wrazenia byc tak sama, sama. pytalam
                      cie czy masz komorke przy sobie; moglybysmy sie skontaktowac jak juz dotrzesz
                      do rydgiera? co ty na to?
                      • agsc77 Witajcie Kochane! 21.05.06, 15:19
                        Od wtorku jestesmy z Mateuszkiem w domku. Musiałam się trochę zorganizować w
                        nowych obowiązkach, ale juz spieszę do was z informacjami. Maleńki urodził się
                        11 maja z wagą 3100 i 55cm. Jest grzeczniutki i kochaniutki. Szpital wspominam
                        całkiem sympatycznie, bo: w piątej dobie dołączyła do mnie na sali polaquinha,
                        Doktor sie spisał na medal, położne też w porządku. Pozdrawiam serdecznie
                        wszystkie mamusie (rozpakowane i te w dwupaku).
                        Aga
                        • kapuhy_a Re: Witajcie Kochane! 21.05.06, 21:01
                          hej hej...witam i pozdrawiamy rośnijcie zdrowo i do zobaczenia na jakimś letnim
                          spacerku.
    • kapuhy_a Chciałam powiedzieć,że z łódzkich biedronek tylko. 21.05.06, 21:03
      ja jestem biedronką nadal...
      ech...........dwupak........
      nie wiem czy sięc cieszyć ze jesszcze nie?czy smucić ogólnie zdołowana jestem...sad
      • kropka1005 Cześć i my już w domku 22.05.06, 18:19
        Pobyt w szpitalu po prostu bajka, marzenie Lekarze pierwszorzedni,położne,
        pielęgniarki, nawet pani anastezjolog- cud miód. Opieka rewelacyjna.A teraz o
        córeczcesmile 52cm, 3050g, 9 pkt apg.No i co najlepsze - jest jaśniuteńką
        blondyneczkę - Kapuha no i teraz to ciekawe po kimsmile,była jednyną blond istotką
        na oddziale. Jest prześliczna, przekochana i oprzecudowna. Jestem tak
        szczęśliwa, że jak na nią patrze to płaczę ze szczęścia, że los obdarował mnie
        takim wielkim skarbem...
        • kapuhy_a blondzia??? 22.05.06, 18:48
          a mówiłam,że basen to dziwne miejsce...
          Kropka i malutka nie jest wcale malutka jak mówili big_grinwidzisz a tak się martwiąłś
          big_grin fajnie że jesteście już razembig_grin
          Ale kurde blodnynka?
          hihihihihiii
          • kropka1005 raczej siwa:) 22.05.06, 19:03
            i jak ją zobaczyłam to myślałam tylko o tym by nie miała czerwonych oczu i nie
            okazała sie albinosem

            • kropka1005 abbara urodziła dzisiaj 22.05.06, 21:38
              no i już jest spełnionasmile Córcia waży 3500 i mierzy 53cm.Abbara też rodziła w
              Matce Polce
              • kropka1005 a mnie chyba depresja poporodowa dopada 22.05.06, 21:40
                i siedze i wyję, bo ja nie wiem czy sobie poradzę w pielęgnacji niuni...czy
                moje postępowanie jej słuzy...jestem przerażona...
                • kapuhy_a kropka spoko poradzisz sobie a ja... 23.05.06, 12:08
                  dzisiaj jadę do szpitala..narazie licze skurcze,wody mi się sączą big_grin więc spoko
                  chyba się posypię..trochę się boje bo dzisiaj strajkują ale co tam big_grin
                  uszy do góry będzie dobrze kropka big_grin
                  • 170606.2.a Re: Pytanie od czerwcówki 23.05.06, 13:57
                    Weszłam na Wasze rozmówki bo jestem Łodzianką z przewidywanym terminem CC na
                    06.06.2006 w Rydygierze.I zupełnie nie wiem na co się przyszykować.Jak
                    przygotowują do CC,czy szybko dają dzieciaczki po porodzie do karmienia (zależy
                    mi bardzo),czy opieka jest dobra i jak długo leży się w szpitalu?????
                    Proszę,podzielcie się ze mną opinią o szpitalu.Gratuluje wszystkim szczęśliwie
                    rozwiązanym i choć u nas "czerwcówek" też już posypały się dzieciaczki to u Was
                    jednak nieliczne ciągną ogony.Oj,zazdroszcze-chybasmileAneta 37tc.
                    • dasia_p Re: Pytanie od czerwcówki 23.05.06, 15:33
                      Witam też jestem czerwcówką, a widze że kilka z Was rodziło w CZMP. A kto na I
                      oddziale, klinika położnictwa? Zastanawiam się czego sie tam spodziewać?
                      Miałyście może swoją położną, znieczulenie?
                      • kropka1005 Re: Pytanie od czerwcówki 24.05.06, 12:13
                        cześć, ja miałam cesarkę w CZMP, dzieciątko zobaczyłam zaraz na stole
                        operacyjnym, potem jak zajechałam na salę gdzie lezałam. Dziecię przywieżli mi
                        na troche wieczorem i zaberali na noc, potem to juz od rana od 6 miałam małą
                        przy sobie, a ponieważ już musiałam wstać więc wzięłam się za karmienie cycem -
                        z różnymi skutkami, ale nawet nieżle mi szło, położne jeszcze małą dokarmiały.
                        Leżałam w klinice matczyno - płodowej (2) i goraco wszystkim polecam. Nie
                        miałam tam swojej połoznej ani lekarza a opiekabyła FANTASTYCZNA niedosyć ze
                        naprawde troszczą się o Ciebie i dzidzię to w dodatku odpowiadają na pytania,
                        pomagają w pielęgnacji, radzą i tłupaczą - pełen komfort. A co do cesarki to
                        powiem jeszcze tyle - więcej było strachu niż to warte, pół godziny roboty i
                        koniec a maleństwo zobaczyłam po 5 minutach od położenia mnie na stół. Jedyne
                        dziwne uczucie to że tak mną "rzucali" na stole żeby dzidzię wyjąć, ale to
                        żaden problem, nawet śmiesnie było. Znieczulenie nie boli, cewnikowanie wcale,
                        potem jak schodzi znieczulenie to mogłam prosić o przeciwbólowe jak już
                        odczuwałam brzuszek - dostawałam w kazdym momencie. o 11 rano miałam cesarkę a
                        na drugi dzień o 6 sama wstałam i poszłm się wykąpaćsmile Naprawde suuper sprawa.
                        • kropka1005 a znieczulenie 24.05.06, 12:14
                          w CZMP jest bezpłatne, możesz dostać nawet 2 - mówię o porodzie naturalnym, bo
                          w cesarce to oczywiste.
    • marta.28 Re: łodzkie rozmówki:) - do ktopki1005 24.05.06, 16:45
      Więc niec nie zmieniło się przez te dwa lata. Cieszy mnie to, bo też zamierzam
      tam rodzić drugi raz. Pytałaś mnie o zdanie na forum Łódzkim, mam nadzieję, że
      moje odpowiedzi pokryły się z rzeczywistością.
      • 170606.2.a Re;dziękuje:) 24.05.06, 21:03
        Ładnie to opisałyście i tak optymistycznie.Nie boje się ale nie
        lubie "wchodzić" w nieznane z głową pełną wyobraźni.Dziękuje jeszcze raz.Aneta
        • kropka1005 a jak tam Kapuha? 26.05.06, 12:17
          i Lenka?już razem ale osobno, czy nadal w dwupaku?
          • kropka1005 Czyli Aga i Lenka już razem!!! 27.05.06, 18:12
            Gratulacje, witamy w gronie rozdwojonychsmile
            • kropka1005 Monikajacka też już urodziła:) 27.05.06, 18:19
              Podpatrzyłam na gg opis jej mężasmile Już sa we trójeczkę.Cieszę się ogromnie
              i gratuluję!!
              • abbara74 BARDZO DZIĘKUJEMY ZA GRATULACJE - Aga i Klarcia 27.05.06, 22:25
                Witam Was wzystkie i bardzo dziękuję w imieniu swoim i Klaruni. Do domu
                wróciłyśmy w czwartek, ale jestem tak porozdzierana i popękana, że ledwo się
                poruszam, a i przy Niuni jest "troszkę" zajęć. Jak tylko dojdę do siebie, będę
                starała się na bieżąco z Wami kontaktować. Korci mnie już, mimo bólu, spacerek
                w dzień dziecka o ile pogoda dopisze. Co o tak wczesnym wyjściu na dwór
                myślicie? Niunia będzie miała "JUŻ" 1,5 tygodnia - hahaha.
                Poród trwał od 13.35 do 19.15 - jak wiecie. Musiał być wywoływany, bo NIuni
                wciąż nie śpieszyło się na świat. Położna - inna niż ta, z którą się
                umówiliśmy, była przecudowna - mam zamiar się jej jakoś odwdzieczyc -
                opiekowała się mną cały czas, a poza tym została po dyżurze, żeby odebrać Klarę.
                Mam nadzieję, że Wasze pociechy nie sprawiają Wam wielu problemów!!!
                Kropka - też jestem pełna obaw i po powrocie do domu prawie przy każdej
                czynności płakałam z bezradności. Ale z dnia na dzień będzie lepiej.

                Całuję Was mocno i do kolejnego razu
                Agnieszka, Klara i szczęśliwy tatuś Konrad
                • kropka1005 Re: BARDZO DZIĘKUJEMY ZA GRATULACJE - Aga i Klarc 28.05.06, 13:54
                  fajnie że już jestescie w domkusmileU nas lepiej pod względem psychicznym, ale za
                  to gazy męcza moją córeczkę i jest mi jej strasznie zal.Poza tym jest naprawde
                  ok.
                  Jeżeli bedzie fajna pogoda to ja się pisze na spacer 1 czerwcasmileBuziaki
                • polaquinha Re: BARDZO DZIĘKUJEMY ZA GRATULACJE - Aga i Klarc 28.05.06, 14:14
                  Kochana Agnieszko,gratuluje Ci Klaruni z calego serca smileNiech Ci sie dobrze chowa!
                  Ciesze sie,ze mialas tak dobra opieke w czasie porodu.
                  Pozdrowionka od nas dla Corci,Ciebie i Tatusia smile
                  Ps.Jak Cie zobaczylam wtedy na korytarzu,to myslalam,ze bedziemy rodzic razem
                  smile
              • polaquinha Re: Monikajacka też już urodziła:) 28.05.06, 14:17
                To nam sie dziewczynki posypaly smile
                Gratulacje smile
            • polaquinha Re: Czyli Aga i Lenka już razem!!! 28.05.06, 14:15
              No to czekamy z niecierpliwoscia na szczegoly
              Gratulacje Aga!
              • monikajacka Re: nareszcie w domku 31.05.06, 16:19
                razem z Haneczką i Jackiem,za krórym bardzo tęskniłam.
                poród wspominam wspaniale i wszystko dokładnie opiszę wkrótce.
                Póki co relaksuję sie i wypoczywam,mała cały czas śpi i budzi sie tylko na
                jedzonko i zmianę pieluszki.Wczoraj w nocy pierwszy raz uśmiechnęła sie do
                tatusia przez sen i o mało się nie popłakalismy.ja uśmieszki obserwowałam już w
                szpitalu,pewnie są jeszcze nieświadome ale cudne i tylko nasze.Kocham naszą
                pszczółkę przeogromnie.Ma całe 59 cm i wyszła ze szpitala bez spadku wagi.

                Poznałam Mischkę i jej męza w Rydygierze.Jeszcze została na parę dni,ale mam
                nadzieję,że jej problemy szybko miną.napiszcie jej parę ciepłych słów bedzie
                jej miło.Jej maluszek też jest grubaskiem i ma 59 cm.

                Jeszcze raz pozdrawiam Was wszystkie i piszcie co u was smile
                • kropka1005 Re: nareszcie w domku 31.05.06, 16:29
                  ciesze sie ze wszystkie juz mamy swoje kruszynki.dziewczyny, trzymajcie siesmile
                  my walczymy z kolkami - nie maja litosci dla nas, malutka cierpi a ja z nia.
                  monika, fajnie ze wszystko sie udao, ja cesarke tez miło wspominam.Buziaki
                  dziewczyny i do zobaczenia na spacerku, oby te wiatry juz sobie poszły bo
                  zimno...
                  • kapuhy_a Popełniłam porodowy błąd ale co tam.. 01.06.06, 18:32
                    opiszę wam jutro ze szczegółami...powiem tylko tyle..moja decyzja trafiona jak
                    kulą w płot..echh...a teraz zmykam cyckować...
                    • kropka1005 DZIEWCZYNY 02.06.06, 20:27
                      co tam u WAS, OPOWIADAJCIE, PISZCIE BO SMUTNO MI BEZ wAS...
                      • kapuhy_a Re: DZIEWCZYNY 02.06.06, 21:20
                        Mnie to dupka boli i rzadko siadam do kompa...małą je śpi ogląda paluszki i
                        cieszy się jak mama blisko.
                        Za tydzień mamy wyjśc dopiero na pierwszy spacerek smile więc pódziemy do
                        przychodni na szczepienie,bo z powodu mojego "wspanialego porodu"małą nie miała
                        wszystkich potrzebnych szczepien w szpitalu..
                        Poza tym faktycznie faceci się zmieniają jak są maluszkismile NIE ZOSTAJĘ SAMA W
                        DOMKU WIECZORAMI ...HUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUURRRRRRRRRAAAAAAAA
                        Kurde wózka jeszcze nie mamsad czekałam dzisiaj na tel od faceta i nic sad
                        uch...bede musiała przez net kupić sad a tak nie chciałam sad
                        • kropka1005 Re: DZIEWCZYNY 03.06.06, 10:58
                          Współczuję CI, cieżkiego porodu...J miałam cesarkę z której jestem zachwycna,
                          natomiast teraz mi się zapalenie jakieś przyplątało przy ranie więc troche się
                          denerwuję, ale podobno się wchłonie albo bedzie się sączyć - i mam się nie
                          martwić. Wózeczek mamy x landera xa - wczoraj zaliczyliśmy pierwszy spacer i
                          jak na razie jestem zadowolona, dziś idziemy na dłużej.mała walczy ciągle z
                          gazami, przesypia od 22 do 4 na sztucznym mleku, na moim budzi się co godzina i
                          stęka. Zastanawiam się czy wogóle nie przejść na sztuczne bo wydaje mi się że
                          ona lepiej się po nim czuje.To jest mój ogromny dylemat bo karmienie cycem jest
                          takie fajne...no ale jak się mała męczy.Prawie nic nie jem, rosołek, gotowany
                          indyk, chlebek razowy z chuda wedlinką a ona i tak się męczy.Bedę musiała
                          poważnie przemyśleć tą sprawę.Całusy dziewczyny.
                          • monikajacka Re: DZIEWCZYNY 04.06.06, 18:02
                            hej to już 5 dzień w domku.Na razie wszystko idzie dobrze,mała je i je i robi
                            kupki i rzuca nas na kolana swoimi śmiesznymi minkami.
                            Wczoraj odwiedzili nas w komplecie dziadkowie i przynieśli pierwsze prezenty,oj
                            było dużo zabawy a Haneczka sprostała zadaniu i pokazała sie od najlepszej
                            strony.Teraz tuli sie do tatusia i pewnie zaraz pójdą sobie smacznie spać.

                            A co u was kochane mamusie?JAk radzicie sobie z obowiązkami?JA póki co mam
                            oparcie w męzu,ale Hania daje odpocząć nam obojgu wieć nie jest źle.

                            Pozdrawiam serdecznie.Kropka nie martw sie,zrób tak jak radzi mysza i wytrwaj w
                            tym,trymam kciuki za Ciebie.
                            • kapuhy_a Re: DZIEWCZYNY 04.06.06, 19:52
                              moja malutka też raczej daje pospać..tylko te jej godziny czuwania niestety
                              przypadają w porach mało akceptowanych prze ogól społeczności ludzkiej...
                              No i kurczę nie cierpi się kąpać sad drze się jak oszalała..nie wiem czemu...sad
                              jak tak będzie dalej to ja nie wiem jak sobie poradzę...mam wrażenie że jej
                              krzywdę robię kąpielą...a przecież noworodki i niemowlaki raczej lubią się kąpać...
                              Poza tym jest fajnie...tylko mnie szwy wykańczają bolą jak cholerka...
                              • kropka1005 Re: AGA 04.06.06, 20:03
                                A może ona potrzebuje troszke niższa albo wyższą temperature wody?
                                • monikajacka Re:wieści szpitalne 05.06.06, 12:01
                                  od mischki.
                                  Nasza kochana majowa mamusia nadal lezy w szpitalu(od 21 maja)i dzielnie walczy
                                  z niegojącą sie raną po cc.Mały musi pic mleczko z butli, a mamusi serce pęka z
                                  troski o niego.Wiem ,że musi być jej ciężko ,ale mimo wszystko kazała Was
                                  serdecznie pozdrowić.Bardzo tęskni za domkiem i mała córeczką,może uda jej sie
                                  podczytać forum na laptopie.trzymam za nią kciuki smile

                                  u mnie wszystko w porządku,dziś czekamy na położną a jutro na pediatrę.
                                  Aga faktycznie może twojej małej nie pasuje woda,moja za 1 razem też płakała a
                                  teraz jest spokojna.Pisz co z wózeczkiem?
                                  • kropka1005 Re:wieści szpitalne 05.06.06, 12:09
                                    kurcze mischa trzymaj sie.ja teraz walcze z zapaleniem, które mi się pod raną
                                    zrobiło, i cholera nie wiem skąd sie wzięło.No ale zaczelo się sączyć wiec juz
                                    chyba w końcu przejdzie. najwazniejsze że jesteś pod stałą kontrolą
                                    lekarzy.Trzymaj sie i myśl pozytywnie, dużo to daje.



                                    A to moja córeczka www.bobasy.pl/?u=3610&s=8a76554d1805268661892be59e236a4c&
                                    • polaquinha Re:wieści szpitalne 05.06.06, 22:19
                                      Hej Dziewczyny,z tego co wiem to Mischka jest juz nareszcie w domciu z Rodzinka w komplecie smile
                                      Mischka-jeszcze raz gratulacje&kuruj sie nam!
                                      Aga,sprobuj troszke cieplejsza wode-dzieci sa bardzo cieplo lubne.Ja biore troszke cieplejsza niz "idealna do kapieli i manueal jest w ekstazie smile
                                      no chyba,ze on takie wodne stworzenie jest i tyle...
                                      Pozdrowionka
    • polaquinha Tanie pieluchy 05.06.06, 22:25
      Dziewczyny-z innej beczki teraz.
      Nie wiem jak Was ale nas rozwalaja finansowo PIELUCHY.
      Moze postaramy sie wspolnymi silami ustalic gdzie sa najtansze? Bylabym wdzieczna smile
      Ja za paczke Pampersow 1 place w Tesco na Balutach 23 zl (44 szt starczaja nam na 3-4 dni)Moze wiecie gdzie jest taniej??
      Jesli uzywacie innych-napiszcie to sprawdze Wam ceny.
      Wiem,ze w Sloniu maja Huggisy(tam generalnie jest troszke taniej)
      Pozdrowionka lodzkie wink
      • dasia_p Re: Geant - promocja HUGGIES! 06.06.06, 10:25
        Jestem łódzką czerwcówka(jeszcze w dwupaku).
        W Geant jest promocja Huggiesów, koszt 28,99 za paczkę. Te najmniejsze 3-6 kg -
        wychodza po 0.40 gr. Myślę, że niedrogo. Ale uwaga promocja jest tylko do
        dziś!!!
        • kropka1005 Re: my kupujemy w rossmanie 06.06.06, 10:33
          pampy tez ok 23 zł- 22 z groszami, maja tam tez chusteczki dzidziuś 2 x72+40
          sztuk za 9,90.Pieluchy to naprawde wydatek, u nas tez tyle schodzi...no ale co
          zrobic.A i mam juz ta chuste ale nie wiem jak do niej mała wkładacsad
          • kropka1005 paula... 06.06.06, 10:35
            a moze chcecie podjechac do nas i obejrzec chuste i przymierzyć? bedziesz mogła
            wtedy podjac decyzje
            • kropka1005 czy któraś z was dokarmia na noc? 07.06.06, 16:21
              Pytam bo ja taki i moja Alicja nei robi kupek przez cała noz i zastanawiam sie
              czy to normalne...
              • monikajacka Re: Pytania i odpowiedź dla Kropki 07.06.06, 17:35
                Moja mała raz robi a raz nie ,ja liczę ilośc kupek na dobę i sie nie martwię
                tym w nocy,karmię tylko piersią.

                Kochane które wkładki laktacyjne są najtańsze?żużywam sporo,tak jak i
                pampersów ,i może udało by sie ciut zaoszczędzić na tym.

                Mischa jak jesteś w domku daj znać!!

                • kropka1005 Re: Pytania i odpowiedź dla Kropki 07.06.06, 17:58
                  tez z rossmana - 5,99 za 30 sztuk.
                • polaquinha Re: Pytania i odpowiedź dla Kropki 07.06.06, 18:34
                  Monika,ja mam Belli ale 30 szt-8zl!
                  To chyba lepiej te z Rossmana.
                  W Rossmanie maja w ogole tansze rzeczy dla maluszkow.Ale poczekam az maly troszke podrosnie.
              • polaquinha Re: czy któraś z was dokarmia na noc? 07.06.06, 18:36
                Aha-ja tez dokarmiam na noc i maly przesypia 8-8,5 godz bez kupki.Zazwyczaj robi ja w trakcie porannego karmienia.Gorzej jakby spal z kupskiem przez tyle godzin,no nie?smile
                • kropka1005 Re: czy któraś z was dokarmia na noc? 07.06.06, 21:05
                  ja wiem ze todla pupci dobrze, ale moje kochanie od 6 rano przez 2 godziny
                  codziennie pręży się i płacze, bo brzuszek boli i płacze jak puszcza bąki i jak
                  robi kupke i tak mi jej szkoda, tak biedna cierpi...jakby w nocy tez robiła to
                  moze byłoby jej lżej...
            • polaquinha Re: paula... 07.06.06, 18:31
              Wlasnie sie dopchalam do kompa-na 5 minut doslownie smile
              Dzieki jeszcze raz za ten kontakt na USG.
              Agus-to swietny pomysl z tym przymierzeniem chusty!Dzieki.
              Bardzo chetnie przyjedziemy ale nie damy rady w tym tygodniu sad(
              Papa
              • kropka1005 Re: paula... 07.06.06, 19:12
                spoko, ten dzisiejszy dostałam od moniki. zapraszam w takim razie w przyszłym
                tyg
              • mischka49 Lodzianeczki.. 21.06.06, 22:11
                gdzie sie pochowalyscie w ten upal?!! jak sie macie?
    • kapuhy_a Pabianice nadają... 08.06.06, 18:43
      NO jestem nareszcie..mam chwilkę...Kapustka jest dobra w zajmowaniu
      mamy...zamiast 20minut prasuję 2h,dwie przerwy na cyca bo jestem w zasięgu
      wzroku.Kąpiel juz oki.Wybadałam ją.Musi tuż przed kąpaniem dostać cyca na moment
      chociaż,a wodę faktycznie robię taką jak dla siebie w ciąży i jest oki.
      Od kilku dni walczę z pieluszkowym zapaleniem skóry,bo uczuliły mnie pampersy
      orginalne...jak małą odwinęłam po 3 godzinach z tego g...to byłam w szoku co się
      stało z jej śliczną pupą.Ale udało mi sie sytuację opanować.Wróciłam do happy na
      noc a cały dzien dupsko małe wietrzyłam czyli kładłam pieluche nie zapinając
      rzepków i bez śpiochów.Na nogi tylko skarpety i przykrywałam kocykiem i
      rożkiem.Małą szczęśliwa bo nogi wolne i kopać mogłą do woli.Do tego tylko woda
      ciepła do mycia pupki i mąka ziemniacznana na dizeń a na noc po kąpieli w
      balneum gruba warstwa sudokremu i przy każdym nocnym przewijaniu woda i sudokrem smile.
      Wózka nadal nie mam.W juniorku powiedzieli mi,że na zielony 3 kołowy musze
      poczekać 2 tygodnie co najmniej bo nie mają i te wózki robią na zamówienie w
      kolorze jabłkowym teraz.MYślałam,że mnie krew zaleje.Zadzwoniłam do Poddębić i
      koleś mi w przyszłym tygodniu przywiezie zielońca za 1270zł.Więc chyba oki.Cena
      obejmuje dostawę do domku smile.
      A poza tym nie mogę młodej oduczyć żeby zmieniłą czas czuwania nna wcześniejszą
      godzinę.Dla niej najfajniejsza pora to 22.30-00.30 jest nie do
      uspokojenia.Najpierw jedzenie potem gadanie każda próba położenia kończy się
      dzikim wyciem.Na rękach potem też źle i trzeba się podrzeć,jeśc też
      nie.tragedia.Próbowałam odciągnąc pokarm i ją dosłownie przekarmić butlą żeby
      nie udawała,ze cyca nie może znaleźć(bo niestety o tej porze udaje,bo pozycja do
      karmienia jest taka sama)i nie dało rady.Spryciula szybko wyczaiła w czym rzecz
      i odmawiała ciągnięcia.o 00.30mleczko z butli zniknęło i dzidziol spał ale
      dosłownie to jej wycie doprowadza mnie do granic.Pierwsze dwie noce po prostu
      przewyłam razem z nią.Teraz wrzucam na luz i udaję głuchą dosłownie.
      POza tym moje dziecko jest niesamowicie grzeczne i na maxa cierpliwe.w ciagu
      doby prawie nie płacze nie licząc własnie nocnego wycia.Spi do 3 w nocy,budzi
      się lekko mrucząc i dając znać,ze czas na jedzenie a potem dopiero o 6.30 i
      następne ok.8 i 10 potem do 13 spokój.
      W ogóle to straszna córeczka tatusia.czaruje męża i robi słodkie minki.Uwielbia
      być u niego na rękach albo chociaż sie tulić.Ponieważ śpi z nami,bo mnie bardzo
      bolą szwy i ciężko mi się wstaje jak się położę,to po prostu czaruje tatę
      oczami prosi żeby się na nią patrzył zaczepia rączkami.Obłęd.A niby taka mała big_grin
      No to tyle wieści odezwę się znów w olnej chwili i dziewczyny ja myślę o zoo pod
      koniec czerwcasmileco wy na to ???
      • kapuhy_a Wczorajsze fotki 09.06.06, 13:40
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=50855&k=10&q=aaguha2&nxt=0
        • kropka1005 Re: Wczorajsze fotki 09.06.06, 18:42
          fajowa Twoja kruszynka:
          A u mnie dzisiaj cały dzień płaczu, małą boli brzuszek i ma te cholerne
          wzdęcia, w dodatku pojawiła sie wysypka i nie dosyć ze moja dieta jest bardzo
          okrojona to jeszcze kazali mi odstawić mleko i jego przetwory.Dzisiaj płaczę z
          małą, ma takie smutne oczy jak ją boli i taki ich wyraz jakby prosiła o pomoc a
          ja nic ne mogę zrobić.dajejej koperek, espumisan, masaże robie i wogóle i
          ciagle nic, tak biedna cierpi.W dodatku zapalenie którem mi się pod blizną
          zrobiło schodzi- tzn saczy się i mi się szew rozszedł i już po prostu szlag
          mnie trafia, bo już mnie nie bolało i się cieszyłam a wczoraj pies mnie
          szarpnąła i znów brzuchol boli.Mam dosyć wszytskiego i najchętniej to bym się
          poddała spakowała i uciekła.Chyba psycha mi siadła, siedzę i wyję, ehh...
          A to moja córeczka www.bobasy.pl/?u=3610&s=8a76554d1805268661892be59e236a4c&
          • kapuhy_a Re: Wczorajsze fotki 09.06.06, 19:33
            echh te dzieci...mnie też się szwy rozeszły sad wczoraj i boląsad
            Na szczęście Lenka nie ma wzdęć...za to ja mam..boli mnie jak coś
            zjem..najlepiej jakbym na samej wodzie żyła sad A mała jeśc musi...i ona ma się
            super a ja fatalnie sad
            Kończymy goić tą dupkę małą sad i ja naprawdę chyba zrezygnuję z chusteczek i
            zastąpię je wodą i mąką ziemniaczaną sad a tak miało być łątwo z tymi wszystkimi
            wynalazkami smile
            Kropka nie dołuj się...powolutku jej wszystko przejdzie zobaczysz smile musisz na
            spokojnie bo mała to też czuje sad
            Buziaki i trzymajcie się
      • mischka49 MISCHKA : zyje! Mam sie dobrze... reszta tez! 09.06.06, 18:57
        Kochane Biedroneczki,
        Obiecuje,ze jutro wreszcie napisze do Was; BARDZO WIELKIE DZIEKI ZA PODPORE!
        Wilkie buziaki
        Mischka
        • monikajacka hej 10.06.06, 16:09
        • monikajacka hej 10.06.06, 16:14
          mamusie,piękna pogoda nadeszła.My z Haneczką codziennie na spacerkach zwiedzamy
          okolice i sie przyzwyczajamy do łódzkich zapachów.niedługo planujemy wyjazd do
          rodziców w bardziej ekologiczne tereny.A wy wyjeżdżacie na 15.06?
          Mischka dobrze,że dałaś znak,cieszę sie,ze wszystko dobrze.
          Kropka ,Paula kiedy idziecie na Usg w to miejsce,które wam podałam?
          I pozdrawiam wszystkie,a Kapustkę małą podziwiałam na zdjęciach smile
          • kropka1005 Re: hej 10.06.06, 17:21
            witaj, ja jeszcze nie dzwoniłam tam, w przyszłym tyg to zrobię.My też
            codziennie na sopacerkach w parku niezbyt oddalonym.Jutro jedziemy do lasu na
            działeczkę, mam nadzieję ze nie zjedzą nas komarysmile. Dzisiaj w rossmanie
            kupiłam pampy za 20,99 jezeli któraś z Was byłaby zainteresowana to przekazuję
            info.Nie wiem do kiedy ta promocja ale miło z ich stronysmileWczoraj byłyśmy u
            lekarza, bo mała dostała wysypki, no i kazali mi odstawić nabiał i mleczko nani
            przejść ewentualnie na nutramigen albo bebilon pepti.Nie kupiłam jeszcze,
            karmię swoim - z butelki w nocy,zebym miała pewność ze mała się najada w
            miarę.I powiem wam szczerze, że dzisiajszy poranek z wiatrami był lepszy niż
            ostatnie - wodać mała mniej sie męczyła...ciekawe jeszcze czy uczulenie
            zejdzie. Trzymajcie sie dziewczyny i mam nadzieję ze niebawem spotkamy się na
            spacerzesmile
            • polaquinha Re: hej 12.06.06, 22:27
              Agus,dzieki za info o Rossmanie.Musze poczekac do piatku jak Ricardo bedzie mial wolne,zebysmy mogli pojechac samochodzikiem do centrum.Tutaj na tym zadupiu moim kochanym nie ma zlamanego Rossmana.
              Powiedz mi gdzie wysypalo Alicje?To skaza?Manuela wysypalo na glowce i nie wiem czy to tylko potowki czy moze skaza?Ale jest w miare spokojny tylko tez pierdzi.Dzieci cierpia jak maja skaze-boli je cos??Sorry za glupie pytanie ale bardzo bym nie chciala,zeby misiaczek tez mial skaze sad(
              Aga-nam tez sie odparzonko na dupci przyplatalo-juz dwa razy.Raz od chusteczek Huggies z aloesem(teraz chusteczek uzywam tylko do wycierania wlasnych rak po przewijaniu)a drugi od zasypywania maka ziemniaczana.Teraz myje pupcie zawsze szalwia i smaruje Alantanem(masc)lub Linomagiem.Jak mial to odparzonko to wkladalam mu kawaleczek watki pomiedzy te wysmarowane posladeczki,zeby sie nie stykaly ze soba.2 dni&po problemie!
              Monika-sprobuje skontaktowac sie w sprawie USG jutro.Choc chyba pojedziemy na Maratonska bo nasza pediatra tez zna ten kontakt.Zobaczymy
              Pozdrawiamy serdzecznie smile
              Ps.Moze zalozyc nowy watek lodzki-zeby nie trzeba bylo wchodzic na druga strone?
              To tak z lenistwa ;-P
    • polaquinha A moze by tak spotkanko? 13.06.06, 23:57
      Czy moze jeszcze za wczesnie?
      No,pomyslec chyba moznaby,co?Co o tym sadzicie?Fajnie bybylo pogadac.
      Mam naprawde szczescie,ze mieszkamy z agsc77 blisko siebie i mozemy razem chodzic na spacerki-jest tyle tematow...Dzisiaj bylysmy na ponad dwugodzinnym spacerku i buzie nam sie nie zamykaly wink

      Wlasnie zlozylam wizyte na forum Czerwcowek.Kurcze wiecie dziewczyny ile tam maja lodzianek??
      Pomyslalam,ze byloby super spotkac sie kiedys tak to kupy-one i my-z naszymi skarbami.
      Takie mamy piekne parki w Lodzi i pogoda na lato tez sie zapowiada ladna.Co myslicie?
      No oczywiscie-nie teraz(jeszcze nie wszystkie urodzily)No i maluszki musza byc zdziebko odchowane.

      Dajcie znac co myslicie o naszym spotkanku-jak i gdzie moznaby je zorganizowac.
      Papa
      Ps.Manuel ma dzisiaj miesiaczek smile
      • kropka1005 Re: A moze by tak spotkanko? 14.06.06, 18:10
        spotkanko jak najbardziej. U nas to na 90 procent skazawysypało juz cale cialko
        a skóra jest szorstka.dokarmiam nutramigenem kapie w krochmalu na zmiane w
        oilatum. Zazdroszcze Wam ze spacerujecie razem ja nie mam z kim i tak mi smutno
        łazic samej.
        • kropka1005 w moje forum 14.06.06, 18:11
          mozna zmienic ustawienia i np mnie pojawiaja sie wszystkie listysmile
      • kapuhy_a Re: A moze by tak spotkanko? 14.06.06, 19:22
        hej hej.My dzisiaj kończymy 3 tygodnie.I z tej okazji straciłyśmy kikutek big_grin
        Co do spacerkó to możnaby ppomyśleć.Może botaniczny?bilet kosztuje 2,50zl
        podobniez ale kurczę tam spokój jest big_grin moze za dwa tygodnie?jak myślicie?
        Albo może jakiś park tylko pamiętajcie o mnie ja musze mieć w miarę latwe
        dojechaniesmile
        Dobra zmykam prasować...oj mało czasu na takie rzeczy mało...
    • polaquinha USG na Maratonskiej 14.06.06, 22:00
      Dziewczyny,dzwonilam tam dzisiaj i potwierdzili,ze przyjmuja 16.06-w piatek- od 14.00 do ostatniego dziecka.
      My sie wybieramy bo Ricardo ma wolne w piatek.
      A kogo tam jeszcze spotkamy? wink
      Aga,Botaniczny bylby super-tylko czy tam nie bedzie zbyt duzo kwitnacych kwiatow a co za tym idzie-owadow kasajacych?
      Musimy tak to pomyslec,zeby bylo latwo Ci dojechac-no i nam tez smile
      Aga-mam nadzieje,ze ta skaza szybko Ali minie!Drze o Manuelka bo ma takie krostki...
      Ustawienia zmienilam-dzieki smile
    • kropka1005 dzisiaj odstawiam od cyca na 1 dzień 15.06.06, 07:48
      Mała ma coraz większą wysypke mimo,że odstawiłam nabiał zupełnie.Oby się
      wreszcie coś wyjaśniło...
      • kapuhy_a Re: dzisiaj odstawiam od cyca na 1 dzień 15.06.06, 08:06
        Jejku ale macie przeboje z maluszkami..my na szczęście po tym zapaleniu
        pieluchowym mamy się dobrze.I nie uwierzycie ale Lenka nie ma żadnych problemów
        żywieniowych narazie.Mogę jeść pieczone,przyprawione cytrusy(truskawek jeszcze
        nie wypróbowałam),mleko dosłownie wszystko...mam znajomą,która jest położną i
        obecnie mieszka w Stanach ale ona mi powiedziała,że u nich nie ma czegoś takiego
        jak dieta ciężarnej i potem karmiącej.Stosują zasadę,że jak jadłaś w ciąży to
        teraz nic dziecku nie będzie.Nie wiem jak tłumaczą sobie skazę białkową...
        Kropka a może to nie skaza białkowa?Może ma uczulenie na proszek kosmetyk albo
        coś w podobie?a może na oliwkę jak to na całym ciałku?Moja koleżanka tak
        miałą.Stosowała normalnie oliwkę i małemu nic nie było.Aż pewnego dnia
        posmarowała go grubiej i mały cały się obsypał i potem miał już uczulenie na ten
        specyfik...No ale ja sie nie znam.Tak gdybam sobie.
        A ja mam pytanie.Po co z takim maluszkiem idziecie na usg?bo mi nikt nic takiego
        nie zalecił.Znaczy narazie miałam kontakt tylko z położną bo pediatra nie raczył
        do nas zawitać.No i w przyszłym tygodniu wybieramy się do niego same.choćby po
        to by malutką zważył i obejrzał.A swoją drogą mam dziecko nie do końca
        zaszczepione w szpitalu z powodu tego zatrucia..a położna mi powiedziała,że za
        rok dopiero będzie kolejne szczepienie...chyba coś nie tak..dlatego chcę się tez
        udać na wizytę...
        • marta.28 Re: dzisiaj odstawiam od cyca na 1 dzień 15.06.06, 10:41
          Kropka, u mojej córeczki skaza białkowa pojawiła się po 6 tygodniu w postaci
          plamek na buzi i na nóżkach. Wcześniej dostała wysypki na całym ciałku jako
          reakcję na podany antybiotyk. Dostała wtedy od alergologa wapno w płynie i po
          dwóch dniach przeszło. A i odstawienie wszystkich kosmetyków i smarowanie oliwą
          z oliwek. To mi wygląda na zewnętrzne uczulenie a nie pokarmowe. Ja byłam w tedy
          w CZMP na konsultacji.
          • kropka1005 Re: dzisiaj odstawiam od cyca na 1 dzień 15.06.06, 16:06
            dzieki dziewczyny, ale niestety nic tu nie działa...sad od tygodnia nie używamy
            żadnych kosmetyków, kąpiemy w krochmalu codziennie, dostaje codziennie wapno w
            syropie, wczoraj pierwszy raz kąpaliśmy w oilatum, jest coraz gorzej mała jest
            coraz bardziej wysypana, nie wiem czy sa to potówki też ale nie chce mi się
            wierzyć bo przy tych pogodach leży w skarpetkach i w body z krótkim
            rękawkiem...po prostu nie mam już sił.postanowiłam powoli wykluczać wszytsko,
            najpierw dziś jedziemy bez cyca, zrobię pranie czystych rzeczy w samej wodzie,
            może odstawię witaminę d bo myślałam początkowo, że to wysypka od C ale nie. A
            CO DO USG BIODEREK dzieci w szczególności dziewczynki powinny mieć zrobione usg
            do mdz 4 a 6 tyg życia zeby wykluczyć wady, jakie mogły powstac w łonie matki w
            związku z tym, że mało miejsca było w brzuszku i były ściśnięte.Ja znam taką
            wersję. Dzieci z miednicowym połozeniem bez względu na płeć powinny mieć to
            usg.
            • polaquinha Re: dzisiaj odstawiam od cyca na 1 dzień 16.06.06, 00:38
              Kropeczko,zapisalas sie na ten program alergologiczny w CZMP?Wykorzystaj to-
              zrobia malej badania i dowiecie sie co to moze byc.Wcale nie musi byc
              skaza.Przykro mi,ze tak sie meczycie.
              A moze to jakis Twoj kosmetyk to powoduje?
              Na pewno wszystko sie wkrotce unormuje ale poradzilabym Ci,zebys zadzwonila to
              tej poloznej z CZMP(z tego programu Prevall czy jakos tam)Moze ona bedzie Cie w
              stanie umowic na wizyte.
              Bardzo mocno trzymamy kciuki za Alicje
              I moze nie odstawiaj tej wit.D
              Papa
              • kropka1005 Re: dzisiaj odstawiam od cyca na 1 dzień 19.06.06, 15:01
                hej, niestety o tym programie nic mi nie wiadomo, więc nie przyda mi siesad. aLE
                DZIEKI ZA POMOCsmile
          • kropka1005 do marta.28 15.06.06, 16:20
            a możesz mi powiedzieć jeszcze gdzie i u kogo byłas na konsultacji i jak suię
            tam dostać, w sensie czy wystarczy zadzwonić i się umówić no i czy jest to
            płatna konsultacja w CZMP?
            • mischka49 WITAJCIE KOCHANE BIEDRONECZKI! 15.06.06, 17:08
              Witajcie nareszcie Kochane Mamy; bardzo mi przykro, ze tak strasznie dlugo nie
              dawalismy znaku zycia, ale naprawde mielismy spore klopoty (nie wspomne juz o
              jakiejkolwiek mozliwosci korzystania na lezaco czy stojaco z komputera!). Tak
              wiec juz powoli dochodzimy do formy. Bardzo dzeikujemy za wszystkie slowa
              otuchy i pozdrowienia; naprawde bylo nam super przyjemnie. U nas Filip we
              wtorek skonczyl 3 tygodnie (jak ten czas szybko leci!, Olenka pooowoli sie
              oswaja z jego istnieniem i wieloma zmianami, ktore niestety jej zaserwowalismy
              bez mozliwosci powiedzenia VETO.
              Pobyt w szpitalu osobiscie uwazam za naprawde przyjemny; uczciwie Wam powiem,ze
              bylam pewna, iz tym razem CC bedzei jeszcze prostsze do przezycia, tylko nie
              przypuszczalam, ze pojawia sie az takie komplikacje. Powtorne ciecie,
              znieczulenie, bol, szycie, gdyby nie slowa wsparcia rodziny (Rémi stanal na
              wysokosci zadania!), poloznych (osobiscie dawno nie spotkalam tak cudownych
              kobiet!!!) jak i MonikiJacka, ktora dopoki nie urodzila Hanusi odwiedzala mnie
              regularnie w "mojej prywatnej sali", Ani i Mariolki (od ktorych namiarow
              niestety nie zdazylam wziac), a gdzie tu miec sily zeby wstac kilka razy z
              baaardzo wysokiego lozka, karmic i zajac sie maluszkiem?
              I 3! podejscie do karmienia i znow brak mleka! Wylam z bolu i rozzalenia.
              Dopadla mnie krotka depresja. Chyba z niej jednak wyszlam.
              Od 2 tygodni jestesmy w domu, nie ukrywam, ze wyszlam prawie na wlasne zadanie,
              bo lekarze chcieli mnie jeszcze troche potrzymac,jakos malo ich obchodzilo, ze
              w domu Olenka, a szew... brudzil i znow puscil... jezdze na kontrole co drugi
              dzien do szpitala, malzonek zmienia mi opatrunki 4 razy dziennie, ja staram sie
              zyc i funkcjonowac jakgdyby normalnie, ale nie jest to takie proste (wziecie
              Olenki na kolana jest czysta niemozliwoscia, przy Filipie musze sie kilka razy
              poprawic zeby nie urazic brzucha. Zaciskam zeby i kazdego dnia meznie schodze
              z3go pietra, zeby isc na krotki spacerek. Horrrrrror!
              Filip problemow ze skora na tfu, tfu na razie odpukac; skora na glowce sie
              lekko sypie ale to podobno normalne, bo zmiany hormonalne.
              A propos krochmalu, maczek itp, z tego co wiem, to jest to najgorszy z
              alergenow i podrazniaczy skory. A jak wasze Malenstwa znosza te cholerne
              pylenie z topoli?
              Pozdrawiamy was Wszystkie mocno i serdecznie. Juz teraz do uslyszenia nareszcie
              on-line. Buziaczki dla dzieciatek
              Papatkismile
              PS: Jest jakies inne nasze Forum, czy pozostajemy przy lodzkich rozmowkach? A
              moze by tak jakies spotkanko? Teskno mi za babskimi rozmowkami.
              Polaquinha, jak tam cudzoziemcy?
              • polaquinha Witaj Mischka-nareszcie!:-) 16.06.06, 00:31
                Ojej-no to mialas przezycia!Dobrze,ze juz dochodzisz do siebie i ze masz takie
                wsparcie ze strony rodzinki.
                Tylko wiesz co-nie szalej tak z tym schodzeniem z 3 pietra i ze spacerkami-dbaj
                bardzo o swoj brzuszek.
                U nas ok-dobijamy do konca pobytu tesciowej-wyjezdza w niedziele(a myslalam,ze
                nigdy to sie nie skonczy tongue_out )Rozumiem,ze to bylo dla niej wazne,zeby
                przyjechac i weprzec syna i pobyc z wnukiem.Zacisnelam zeby i staralam sie
                bardzo byc mila dla niej ale sama jej obecnosc wygenerowala sporo konfliktow.
                Na pewno bylabym duzo szczesliwsza gdyby ten pierwszy miesiac mial dla nas
                bardziej intymny wymiar.Niewazne-teraz przynajmniej na rok odpoczne od niej smile
                Ach zapomnialabym-Ricardo byl w zeszlym tygodniu we Francji big_grin Kurcze,troche
                mu zazdroszcze!
                Trzymajcie sie cieplutko
            • marta.28 Re: do marta.28 15.06.06, 21:05
              Ponieważ moja pani pediatra boi się podejmowac jakieś konkretne decyzje to
              napisała mi skierowanie do szpitala. Tam na izbie przyjęć pani pediatra
              alergolog zrobiła wywiad, przepisała leki i kazała przyjść jakby nie przeszło po
              3 dniach, bo nie widziała sensu zatrzymywać w szpitalu. Za niz nie płaciłam a
              byłam tak gdzieś o 19.
              A wysypka była na całym ciele i na początku myślałam, że to potówki ale zaczęły
              się robić takie czerwone placki.
              Tam mają naprawdę duże doświadczenie więc może warto się przejechać. Teraz nie
              ma specjalnie dużo chorych dzieci po starjku więc warto się przejechać, nie ma
              sensu abyście się tak męczyły. Może też od razu zrobią USG bioderek.
    • kapuhy_a Lenka i jej wizyta u pani doktor... 22.06.06, 17:43
      Wczoraj moja córeczka poznała swoją panią doktor.Pani była bardzo miła
      odpowiedziała mi na wszystkie nurtujące pytania,obejrzała małutką i
      powiedziała,że jest pięknym dzieckiem.heheh..jakbym nie wiedziałą big_grinbig_grin
      No i zważyła i zmierzyła córeczkę...Lenka ma 55cm i waży 4250.
      poza tym dzień w dzień sobie spacerkujemy.bardzo jestem zadowolona z wózka smile
      chociaz znalazłam jeden mankament...no ale nie ideałów..hihi..
      • kropka1005 W taki upał... 22.06.06, 17:50
        też spacerujemy codziennie po parku Poniatowskiego, a potem siedzimy w
        domku.Trochę mi nudno, bo nie ma z kim pogadać oko w oko i męczy mnie to
        strasznie.Zazdroszczę pauli i adze że blisko siebie mieszkają i mogą razem
        wyruszać z maluszkami...a może któraś z Was mieszka niedoaleko centralu albo
        tego parku i miałaby ochotę na spacerki?
        • kapuhy_a Re: W taki upał... 22.06.06, 22:56
          hehe kropka ja jakbym jechałą autobusem to tam włąśie mam przystanki ...niestety
          odkrułam,że moja podróż do Łodzi z wóżkiem będzie nieźle utrudniona...bo jak
          zmieścić wózek do czegoś przypominającego autokar albo do busa????
          Też jest mi smutno bo sama łażę po mieście..w dzielnicy,w której mieszkam to
          chyba nie chciałabym mieć znajomych...echhhhhhhhhhhhhhhh
          • kropka1005 Re: W taki upał... 23.06.06, 09:23
            kapuha, to wsiadaj w pociągsmile łódż kaliska jest po drugiej stronie parkusmile
            • kapuhy_a Re: W taki upał... 23.06.06, 21:05
              taa..tylko opmyślcie o tym,że jak zaczyna się anjwiększy upał to wy pognacie do
              domków a my z Kapustką jesteśmy uwięzione w największy skwar w autobusie czy
              innym środku komunikacji...echhhhhhh...kurde myślałam,że po porodzie będzie
              łatwieja tu proszę...
              • kropka1005 A wogóle spotykamy się jakoś czy nie 23.06.06, 21:15
                Dziewczyny, co z naszym spotkaniem i spacerem wózeczkowym?
                • mischka49 A w ogóle to spotykamy się ... chyba 27.06.06, 21:08
                  czesc dziewczyny?
                  Mam nadzieje, ze nie jestem odosbniona i Wam i maluszkom tez upaly daja sie we
                  znaki! Ja juz ledwo ciagne, mimo, iz jestem raczej do upalow przyzwyczajona.
                  Macie wielkie buziaczki od MonikiJacka i Hanusi(zazdroszcze, pojechaly na wies.)
                  Marza mi sie dobre lody w milym waszym towarzystwie. Moze dzieciatka by sie
                  wreszcie poznaly.. Co Wy na to?????
                  buzkabig_grin
                  • kropka1005 Re: A w ogóle to spotykamy się ... chyba 27.06.06, 21:42
                    tak, ja sie pisze na lody.tylko do 8 lipca, potem jade na dzialke do lasu.
                    czekam na propozycje
                    • polaquinha Re: A w ogóle to spotykamy się ... chyba 27.06.06, 23:05
                      Fajnie by bylo sie spotkac i przedstawic sobie nasze maluszkismile Tylko,zeby te upaly zelzaly.Trzeba to obmyslic technicznie-na spacer czy na nasiadowke? Ja niestety nie dam rady z nasza gondola bo jest ciezka jak skurczybyczek smile Za Chiny Ludowe nie wsadze jej sama do autobusu a tym bardziej do tramwaju(na spacer znosimy ja na trzy razy).Zostaje mi fotelik samochodowy i ew.chusta ktorej JESZCZE nie mam bo nie moge sie zdecydowac!!! I zaraz sie okaze,ze Manu jest za duzy na chuste-flustracja na calej linii uncertain/
                      Pozdrowionka
                      • kropka1005 Re: A w ogóle to spotykamy się ... chyba 27.06.06, 23:13
                        mozemy znów w galerii na lodach i tam i wózek i fotelik będzie ok. A poza tym
                        dziewczyny, już nie karmię cycem.Mała jest szczęśliwa, bo się najada, jest
                        spokojniejsza i dużo więcej śpi smileA ja wiem ze za chwilę znów nie dostanie
                        żadnego uczulenie i ze nie zwymiotuje tego co zjadła.Dziś widziałam się z
                        położną i podtrzymała mnie na duchu, nie mam już wyrzutów sumienia. Cudownie
                        widzieć córeczkę uśmiechniętą i najedzonąsmile
                        • polaquinha Re: A w ogóle to spotykamy się ... chyba 27.06.06, 23:33
                          Dobrze,ze jestescie obie szczesliwe i zadowolone smile
                          Dlatego ja tez dokarmiam Manuela bo facet wypija na noc 150ml i moje cyce nie wyprodukuja tyle na raz.
                          Pozdrawiam i dobranoc!
                          Co do spotkanaka-trzeba sie odwazyc!
                          • mischka49 Re: A w ogóle to spotykamy się ... chyba 28.06.06, 10:05
                            U nas jakos tak nieciekawie, z nieznanych mi powodow Filipowi zaczelo sie
                            ulewanie pokarmu, dokarmiam gp Nan'em HA bo on jest niezaprzeczenie ciagle
                            glodny!, ciagle chcialby tylko lezec na cycuniu, malo spi. Ja wiem, ze to
                            glownie wina upalow i maluszki nie sa absolutnie do ego przyzwyczajone (Olcia
                            ma 2,5 roczku i tez cierpi). Ehhh.
                            Jestem za spotkaniem, mimo iz zniesienie mojego wozka z 3g pietra po ciagle zle
                            gojacej sie cesarce moze graniczyc z cudem.. No ale jest moj brat.
                            To co? Piszcie tak jak ostatnio jakie sa wasze propozycje
                            Pozdrawiamy was serdecznie
                            Misia & CObig_grin
                            • kapuhy_a o amtko ale wasze dzieci jedzą dużo... 28.06.06, 15:53
                              moja siedzi na cycu.Fakt czasem ciagnie go raz na 1,5godz.ale co tam.Wczoraj
                              zmierzyłam ile sie najada więc odciągnęłam pokarm i wyszło mi że jada max 40ml...
                              co do spotaknia to trzeba trzeba początek lipca ma być ciut chłodniejszy więc
                              może wtedy?szkoda że Moniki nie będzie wymieniłabym moje uwagi na temat
                              wózkowy...echhhh
                              A swoją drogą ociągają mi się z wypłaceniem macierzyńskiego.....szok
                              normalnie...ten zus :]
                              • monikajacka Wróciłam... 28.06.06, 20:40
                                do porządków dznia codziennego.Mała trochę mi się rozleniwiła przez tłumy
                                odwiedzających ale powoli wracamy do naszego rytmu dnia i co najważniejsze sama
                                zasypia w łóżeczku.
                                Aga ty nie sprawdzaj ile masz w cycku tylko ciesz sie świetnym przyrostem
                                małej,moja czasem ciągnie z 2 i trwa to ponad 20 min,potem padam bo karmię na
                                siedząco(jakoś nie lubimy leżąc ale z czasem pewnie bedziemy musiały)Jeśli
                                chodzi o volanta to mam takie same zastrzeżenia co ty.Pomysł z napami jest
                                świetny !!
                                A na spotkanko sie też wybieram-tylko pomysł z Galerią u nas odpada,za ciężki
                                dojazd a poza tym mała nie wytrzyma mi w foteliku dłużej niż 1,5h i też karmię
                                co 1,5-2h(cyckowanie przy lodach dla mnie nieszczególnie)O wiele lepszy pomysł
                                to park,moze tatusiowie też przyjdą powozić maluszki a my pogadamy?
                                Pozdr.serdecznie smile
                                • kapuhy_a Re: Wróciłam... 29.06.06, 00:11
                                  hm..tak sobie myśłe czy napisać do implastu w sprawie udoskonalenia
                                  wózka..chodzi mi o gwarancję..
                                  poza tym już prałam środek ręcznie i wirowałam w pralce i git.;..nic się nei
                                  stało i nawet za bardzo nie musiałam prasowąc..
                                  tak ja sobie myślęm,że park to dobry pomysł...tylko trzeba wycwelować w autobus
                                  pabianicki..potrzebuję przegubowca albo coś w opodobie...podpytam przy
                                  najbliżeszje okazji kierowcębig_grin powinien wiedzieć co i jak big_grin dobra zmykam się kąać..
                                  Lenka śpi coraz dłuzej bez karmienia...zasypia ok 22.30 i budzi sie na papu
                                  ok.1.30 a nawet o 2...potem o 5...czyli tłuste żarełko jej serwuję...a dzisiaj w
                                  nocy bidulce się tak odbiło,że całe mleko na mnie poleciało...ot uroki
                                  macierzyństwa big_grin
                                  • kropka1005 Tak sobie pomyślałam.... 29.06.06, 09:54
                                    ze wiecie, chciałabym zaprosić Was do siebie na działkę do Grotnik - 30 -
                                    40minut jazdy autkiem, mogłybyśmy z maluszkami pojechać sobie na cały dzień.Mam
                                    tam domek z bierzaca woda i prądem, okolica jest super(łąki, lasy), może któraś
                                    z Was miałaby ochotę?
                                    • kropka1005 Re: Tak sobie pomyślałam.... 29.06.06, 10:01
                                      dodam, że jadąc autkiem mogłabym jedna mausie zabrać z bobaskiemsmileMogłybyśmy
                                      sobie grilla zrobić z jakiegoś mięsiwka, a świeże powietrze nie tylko dzieciom
                                      ale i nam by się przydałosmile
                                      • monikajacka Re: Tak sobie pomyślałam.... 29.06.06, 10:13
                                        że to świetny pomysł,z tym,że ja posiadaczka prawa jazdy jeszcze czekam na
                                        wydanie mi nowego więc aktualnie nie mogę sie ruszyć samochodem.Kropeczko a
                                        kiedy planujesz nas uszczęśliwić tym świeżym powietrzem w tygodniu czy w jakis
                                        weekend?ja bardzo chętnie sie wybiorę ale muszę znać wcześniej termin bo
                                        planuję częstsze wyjazdy na wieś.Aga naczytałam sie o Twoich problemach z
                                        cyckowaniem i uważam,że dobrze zrobiłaś wg mnie zadowolona mam to zadowolone
                                        dziecko-to moje motto po urodzeniu dziecka.
                                        • kropka1005 Re: Tak sobie pomyślałam.... 29.06.06, 10:31
                                          dla mnie to wszytsko jedno, dostosuję sie i tak siedze w domku wiec wystarczy
                                          mi wiedzieć dzień wcześniej.Ja wogóle planuję wyjazd ok 11.07 na działkę i bede
                                          tam siedzieć, wiec wystarczy że sie sms umówimy kiedy chcecie jechać i przyjade
                                          po Was i sobie pojedziemysmile. Pasuje mi kazdy dzień oprócz 8 07 bo mam wesele,
                                          5.08 bo też mam wesele i w któryć weekend na koniec lipca mam chrzciny u brata
                                          męza. A tak to wszystko jednosmiledostosuję się
                                          • kropka1005 co do prawka 29.06.06, 10:33
                                            a po prawdko to Ci proponuję iśc w miarę wcześniej przed 8 - bo ja byłam
                                            wczoraj i było z 50 osób przede mną, zajęo im to 30 min więc i tak nieźle. 10
                                            osób obsługuyje i jest dość sprawnie.A jak weżmiesz malą ze sobą to od razu bez
                                            koleji ludzie podchodzilismile
                                            • kropka1005 a wogóle 29.06.06, 11:53
                                              Moniko jak prawko odbierasz później, to możemy razem jednym autkiem jechać
                                              • polaquinha Re: a wogóle 30.06.06, 10:58
                                                Fajny pomysl Aga-dzieki za zaproszenie smile
                                                W ten weekend zrobimy eksperyment u znajomych na dzialce-niedaleko domku.Boje sie troszke calego dnia spedzonego poza domem.
                                                Mischka,w Smyku w Manufakturze widzialam nosidla BabyBjorn- fajne ale troszke drogie.
                                                • kropka1005 Przechodzimy na pieluchy 2 30.06.06, 11:39
                                                  A Wy? Zakupiliśmy już rossmanowskie bordowe, i jak tak przymierzyliśmy to sa
                                                  super i mają z tyłu ściągacz ze pieluszka się nie zsuniesmilePaula, my już jedzimy
                                                  na kilka dni na dzialkę jest naprawde superowo, wiec nie martw się, zabierz
                                                  wyszystko co potrzebujeesz dla małego i jedz, świetna sprawasmilea przydać sie
                                                  moze moskitiera abo drobna firanka na komary.bawcie sie dobrze, my jedziemy w
                                                  niedzielę do wtorku do lasu, już nei moge się doczekać, szczególnie bujania na
                                                  hamakusmile
                                                  • polaquinha Re: Przechodzimy na pieluchy 2 30.06.06, 13:13
                                                    smile Eh-hamak big_grin
                                                    Pieluchy zmienilam na razie na Huggiesy-o niebo lepsze od Pampersow.Manuel mial potworne odparzenie i tak sobie mysle,ze pampersy walnie sie do tego przyczynily. Generalnie to chcialam powiedziec,ze z racji tego,ze wlasnie udalo nam sie zwalczyc to paskudne odparzenie-chetnie sluze rada jakby ktorejs z Was-nie daj Boze to sie przytrafilo.Chyba nie ma sensu zebym opisywala nasza epopeje bez potrzeby.
                                                    Zwalczylismy tez plesniawki-paskudy.Test na cierpliwa matke-zaliczony ;-P
                                                    Rossmany tez wyprobujemy i Tesco(kolorowa serie)
                                                    Poki co bujam sie z 1,5 paczki pampow-chyba znajde jakis Dom Malego Dziecka i im zawioze.Wiecie moze,gdzie moze byc taki Dom?Albo do szpitala oddam...
                                                  • kropka1005 Dom Małego Dziecka 30.06.06, 14:22
                                                    jest na drużynowej na złotnie - niedaleko traktorowej.wiem bo sa torodzinne
                                                    strony kamila i czesto przechodziliśmy tamtędy
                                                  • mischka49 Re: Przechodzimy na pieluchy 2 30.06.06, 19:47
                                                    Czesc, A my przerzuclismy sie z Filipem z Pampersow (zabojcza cena, mimo iz bez
                                                    pupnych problemow!)na pieluszki nr 2 z Biedronki i jest super.
                                                    Co do pieluszek, ktore ci zostaly Paula, to mozesz przekazac je tez na oddzial
                                                    preadopcyjny w Rydgierze (jedyny na cala Lodz)
                                                    A poza tym, to maly spi kiepsko, ulewamu sie nieprzyzwoicie (z Olcia bylo
                                                    jednak niebiansko..)i jest bardzo niespokojny..
                                                    No nic
                                                    Pozdrawiam & buziaczki
                                                  • kapuhy_a adres domu małego dziecka 02.07.06, 12:52
                                                    ul.lniana 9 oczywiście łódź..to taki maleńki dom wciśnięty między
                                                    blokowisko...my tam zawoziliśmy zabawki edukacyjne które dostaliśmy zamiast
                                                    kwiatów...ja wtedy bardzo przeżyłam wizyte w tym domu,dlatego Paula jak nie masz
                                                    stalowych nerwów to może niech ktoś to zrobi za ciebie
                                                    a co do pampków my też walczyłyśmy z odparzeniem po nich...wczoraj wydałam je
                                                    koleżance

                                                    a te rozmannowskie pieluszki są z folii na wierzchu czy takie jak np
                                                    huggiesy.dajcie znać.
                                                    co do pobytów z dziećmi poza domem ,to my tamten weekend spędziliśmy u mojej
                                                    przyjaciółki w Bełchatowie i cały dzień bawilismy sie na dniach miasta.Lenka
                                                    była dzięki temu na koncercie Brodki i Ingrid i spała słodko w wózeczku..
                                                  • polaquinha Re: adres domu małego dziecka 03.07.06, 22:33
                                                    Aga,dzieki za ten adres.Troszke sie tej wizyty boje ale generalnie mysle,ze trzeba bedzie to zrobic-1,5 jumbopaki pampkow piechota nie chodzi-przyda sie dzieciatkom.
                                                    Wczorajszy pobyt na swiezym powietrzu udal sie wybornie smile Malec prawie caly czas spal i potem wieczorkiem tez szybciutko zasnal.
                                                    Zastanawiam sie co mozesz zrobic zeby Lenka miala spokojniejsze noce(watek dnia)? Moze spacer tuz przed snem? A sprawdzalas czy mala nie ma problemow z zatkanym noskiem po karmieniu?
                                                    Co do pieluszek to chyba kropka uzywa na ten moment Rossmanna.Ja jeszcze na Huggiesach i poki co jestem zachwycona nimi.Nie jestem pewna czy Rossy sa duzo bardziej korzystne finansowo niz Huggiesy Soft&Dry.tych ostatnich jest wiecej w paczce i w sumie na jedno wychodzi.
                                                  • kropka1005 wakacje 08.07.06, 11:47
                                                    czesc dziewczyny, zegnam sie wyjezdzamy jutro na działke...jeszcz tylko wesele
                                                    dzisiaj.Gdybyscie chciały, to mozemy sie umówic na 22 sob na grilla u
                                                    mnie.Jezeli by wam pasowało to sie dogadajcie, Paula ma do mnie nr na kom wqiec
                                                    dajcie znac chociaz dzien wczesniej.Buziaki, trzymajcie sie.
    • mischka49 pomocy! help! 30.06.06, 13:03
      Ratujeci!Chyba dopada mnie deprecha albo i inne dziadostwo. A w ogole to jestem
      super zmeczona i upiep.... po lokcie. Olcia nie do wytrzymania,a o
      upilnowanowaniu to powinnam chyba zapomniec. Jest przeokropnie niedobra
      (wzgledem Filipa narazie odpukac!). Nie jestem w stanie karmic 6-tygodniowego
      malucha piersia i stac nad Ola mowiac jej,ze to jest ok,a to nie. Albo klasc
      ich spac w tym samym czasie, kapac, karmic.. POMOCY!
      Moi Rodzice i owszem b. duzo pomagaja, ale przeciez nie beda spedzac u nas
      24/24.
      Kolega Malzonek ze wzgledu na swoja prace nieobecny jak tylko na WE. Szlag mnie
      trafia, kiedy mi mowi, ze wyszedl sobie z kolegami wieczorem, albo, ze wczoraj
      mieli super impreze...!! ja rozumiem, nie bedzie samotnie siedzial w domu, albo
      mi dotrzymywal towazrystwana Czacie, ale ja padam.
      Macie moze jakas rade na to wszystko. Moze ktoras z kolezanek Lodzianek ma
      dzieciatko w wieku mojej Oli (2,5 roczku), do wspolnych zabaw (rozladowania sie)
      a narazie nie wyjezdza.
      Pozdrawiam.pa
      • kropka1005 Re: pomocy! help! 30.06.06, 14:45
        kurcze współczuję ci, niestety nie wiem jak Ci pomóc.Moze zabierz ją i
        maleństwo na spacer do zoo, może po prostu potrzebuje urozmaicenia?
        • polaquinha Re: pomocy! help! 01.07.06, 11:56
          ~Kochana bardzo Ci wspolczuje!Tak sobie pomyslalam,ze moze na jakis czas poszukalabys jakiejs osoby-ciotka,znajoma studentka-ktora na 2-3 godz dziennie zabieralaby mala na spacery,do zoo,na basen itd.Obie byscie odpoczely a mala mialaby jakas nowosc w zyciu-tylko dla niej smileNie wiem ale pewnie bardzo teskni za Tata i w jakims sensie za Toba i Wasza 100% uwaga.
          Buziaki
          • kropka1005 Re: pomocy! help! 01.07.06, 12:01
            no to niezły pomysł z ta opiekunka...moge Ci moja 18 letnia siostre polecic,
            pomaga mojej kuzynce w opiece nad chrzesniakiem1,5 roku i teraz ostatjnio
            alicje moja zabawia a ja sobie robie swoje.smile
          • polaquinha Re: pomocy! help! 01.07.06, 12:06
            Sluchaj-zle Ci poradzilam!!
            Lepiej by bylo gdybys mogla sciagnac kogos do pomocy do Filipka,a sama moze powinnas poswiecic troche czasu exclusive Olence.Ja wiem,ze mnie sie latwo to mowi bo sama nie jestem (jeszcze) w takiej sytuacji,ze mam 2 dzieci i praktycznie wszystko na mojej glowie ale moze troszke inaczej to wyglada z zewnatrz.
            Sama nie wiem-moze przemysl to.Olenka byla do tej pory Waszym oczkiem w glowie-teraz musi byc jej ciezko.Albo sprobuj zaangazowac ja w wykonywanie "niezwykle waznych i odpowiedzialnych" czynnosci przy maluszku?takich w ktorych tylko ona moze Ci pomoc-bo sama nie dalabys sobie rady wink
            powodzenia
            ps-dzieki za info o Rydygierze.I zerkne na te pieluchy z Biedrony
            Huggiesy tez wykanczaja finansowo ale teraz mam bzika na punkcie komfortu mojej malej pupuni,ktora juz tyyyle wycierpiala uncertain/
            • kapuhy_a mischka oj zapomniałam jak się piszesz,słuchaj 02.07.06, 13:00
              wiem,że w botanicznym spotykają sie właśnie bardzo fajne mamy z dziecmi.maja
              maluchy w wieku twojej Oli jak coś to daj znać powiem im o Tobie i na pewno
              chętnie przyjmą do swojego grona mam.Zdarza się,że przesiaduja tam całymi dniami
              a maluchy bawią sie w najlepsze...ja niedługo tez będę chciała sie z nimi
              poznać,bo znamy się tylko ze zdjęc i pogaduch dosyc prywatnych,stąd wiem,że
              spoko z nich babki.Często też spotykają się w innych miejscach więc jak cos to
              daj znać.Na pewno Ola bedzie miała z kim figlować a ty pogadać o problemach mam
              z dwójka pociech.Pozdrawiam i ślę buziaki
    • mischka49 papatki i do obaczenia po 15 sierpnia 08.07.06, 15:04
      Czesc Dzeiwczyny i Maluszki
      Nadszedl dla nas czas na kilka tygodni wakacji; mam nadzieje, ze spedzonych w
      rodzinie! Rémi odwozi nasz za tydzien do Ostrawy, gdzie za kilka dni przyjada
      (hmhmhmh, nareszcie sie zdecydowali!) moi tesciowie. malzonek urolpu nie dostal
      bo "problemy kadrowe", a ponadto zostal w Czechach sam... No nic. Na szczescie
      z Lodzi do Ostrawy tylko 300 km, wiecmoge w kazdej chwili zaprosic rodzicow.
      Kochane, odpoczywajcie ile sie da; papatki i do uslyszenia
      Mischka, Ola, Filip
      PS Ale komputer zabieram...

      • kapuhy_a Re: papatki i do obaczenia po 15 sierpnia 17.07.06, 00:23
        Nareszcie rodzina w komplecie....

        a gdzie resza łodzianek...
    • mischka49 Re: łodzkie rozmówki:) 25.07.06, 14:10
      Czesc, Starym zwyczajem, proponuje spotkanie po wakacjach z maluszkami na
      forumo Lodzkich Mamach.
      A poza tym to katastrofa, Filip chyba na skutek upalow spi jak zajac pod
      miedza, na pol gwizdka,; w nocy jest to samo. Nie mam juz sily!!! Jest nerwowy,
      kupy robi co 3-4 dzien mimo, ze piers ssie regularnie... Na spacerki
      wychodzimy, juz sama nie wiem co poradzic. Nie na wiele sie zdaje herbatka
      uspokajajaca Hipp, a nie wiem czy istnieja jakies leki homeopatyczne, ktore
      mozna byloby m podac aby obnizyc u niego to napiecie nerwowe. Jestem Umeczona
      do bolu (Ola sie na szczescie jakos wyciszyla..)Pomocy dziewczyny.pozdrawiam z
      upalenej Ostrawy w CZsmile
      • agsc77 Re: łodzkie rozmówki:) 27.07.06, 14:08

        Cześć Łodzianki!
        U nas ze spaniem podobnie! Mateusz często przy cycu, czasem nawet woła co
        godzinę. Jest przy tym niespokojny i często płaczliwy. Jak lubię upały, tak w
        tym roku już mam po prostu dosyć. Dorosły się męczy a co dopiero dzieciątko!
        Mischka kupami się nie martw. Mój robi 1-2 razy na tydzień, i nie są to
        zaparcia, konsystencja kupy prawidłowo-musztardowa.
        Mamuśki moze jak już będzie trochę chłodniej (tylko kiedy?) to się spotkamy z
        maluchami i ich sobie przedstawimy? smile)) Ja tymczasem się bardzo cieszę me mam w
        pobliżu Polaqinhe bo czasem jakies spacerki nam się udadzą.
        Pozdrawiam gorąco Was mamuśki
        Aga
    • kropka1005 Hej hej 02.08.06, 09:25
      co tam u Was dziewczyny?U mnie ok, Alicja rośnie jak na drożdzach, waży już
      5500. Jest generalnie grzeczna tylko ma w ciągu dnia - nie codziennie takie
      ataki, jakby kolkowe, straszne wtedy płacze i trudno ją uspokoić.A tak poza tym
      to tak cudownie się do nas uśmiecha,ze ne mogę opanowac łez.Potrafi sama się
      sobą zajęć i bawić sie z godzinkę, więc nie mam na co narzekać, w nocy śpi,
      czasem się bydzi tylko ok 3 a tak to od 21 do 5 -6 potrafi pospać.Poza tym,
      zaczęliśmy już przygotowania do chrztu i albo zrobimy je 17 września albi 1
      pażdziernika, w zależności jak moja mama będzie pracować.Już karmię wyłącznie
      piersią, ale wykorzystuję to do odchudzania, jak sobie obiecałam, zrzuciłam już
      7 kg (oprócz tych ciążowych), więc czuje się lepiej psychiczniesmile.Jestem bardzo
      bardzo szczęśliwa, czasem tylko nie mam siły i mąż mnie wkurza, no ale nikt nie
      powiedział że bedzie tylko cudownie...
      • kropka1005 Re: Hej hej 02.08.06, 09:28
        no i oczywiście pomyłka - karmię wyłącznie butlą....pierś to marzenie ściętej
        głowy, bo mleczko mi się samo skończyło...
    • mischka49 Re: łodzkie rozmówki:) 02.08.06, 10:44
      Dziewczyny, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak to cudownie miec was "pod
      bokiem"!
      Mischka
      • kropka1005 Re: łodzkie rozmówki:) 02.08.06, 11:44
        mischka, napiecie nerwowe u mojej kruszynkiredukuja czopki homeopatyczne
        viburcol.Sa specjalnie dla niemowlat poleciła mi je doktorowa i jestem b
        zadowolona
        • monikajacka Re: łodzkie rozmówki:) 04.08.06, 09:06
          cześc majowe mamusie!
          donoszę,że my z Hanulką mamy sie dobrze,podrózujemy sobie coraz częsciej i to
          nie tylko po Łodzi.Hanusia,jak i pozostałe majowe maluszki rośnie jak na
          drożdżach i wyrasta z coraz to fajniejszych ubranek a ja sobie chudnę i też sie
          z tego cieszę.A poza tym skończyłam z dietą już ponad mc temu i rozkoszuję sie
          letnimi smakami owoców i warzyw.
          Czy któraś z was ma zabawki bawi(+) z allegro np.pieska czy
          pozytywkę.Chciałabym kupić Hance pieska albo coś grajacego i zastanawiam sie
          też nad pozytywką z Rossmanna(coś ok. 15zł).Proszę doradźcie,a mozę razem coś
          kupimy w celu obniżenia kosztów przesyłki??

          Pozdr.Monika

          www.allegro.pl/item117478816_bawi_3_piesek_zebuloo_zab_plusz_wyszaca_35cm.html
          • kropka1005 Re: łodzkie rozmówki:) 04.08.06, 10:20
            ja jestem chętnasmile, mam już pieska a teraz mi się jeszcze podoba podusia
            leweksmile a moż ena coś jeszcze sie zdecyduję...
          • polaquinha Re: łodzkie rozmówki:) 05.08.06, 00:03
            Czesc Monika,dobrze wiedziec,ze u Was wszystko w porzadku smile A ja jakos malo chudne ehh!
            Chetnie cos bym z Wami z tego Bawi kupila-pieska Zebuloo i slonia Malabara.
            Jak to zorganizowac w praktyce?? Macie pomysl?
            Pozdrawiam

        • polaquinha Re: łodzkie rozmówki:) 05.08.06, 00:06
          Mischka,a moze sprobuj sama napic sie herbatki z melisy? U nas to dzialalo.
          Poza tym ja dawalam malemu rozcienczona bezposrednio do picia(2 lyzki zaparzonej herbaty na 100ml wody). Zwylka taka ze sklepu,dosladzana glukoza. Manuel bardzo sie po nie wyciszal.
          Papa
          • monikajacka Re: Allegro 05.08.06, 11:00
            Jeśli jesteście zdecydowane to poproszę o potwierdzenie zakupu-co dokładnie
            wybrałyście,ja złoże zamówienie dziś wieczorem lub jutro rano,paczkę
            dostarczono by do mnie a was zapraszam po odbiór w wolnej chwili.
            Na razie chętna jestem ja-piesek
            moja koleżanka,też majówka-piesek
            Kropka-czekam na co sie zdecydowała
            paula-też czekam do wieczorka
            i kolega-tu też czekam.
            wychodzi na to,że bedzie 5-6 zabawek,koszt przesyłki będzie wynosił 9,50
            dzielone na na 4-5osób(co do kolegi to jak napisałam nie wiem)co doliczamy do
            ceny zabaweczki.Maay jeszcze troszkę czasu,pomyślcie ,czekam na sugestie i
            wskazówki.Pozdrawiam
            • polaquinha Re: Allegro 06.08.06, 00:43
              Czesc Monika,sorki ale dopiero teraz wlazlam na neta.
              Jesli jeszcze nie za pozno to dla nas piesek Zebuloo oraz slon Malabar.
              Dzieki serdeczne.
              Paula
          • mischka49 Re: łodzkie rozmówki:) 08.08.06, 10:29
            Czesc Dziewczyny,
            Serdeczne pozdrowienia z Czech gdzie wreszcie cala rodzina w komplecie! Na
            chwile muse was zostawic bo Kolega - Malzonek potrzebuje kompa, ale obiecuje,ze
            jeszcze tu zajrze bo mam wam wiele do opowiedzenia
            papatkisuspicious
    • monikajacka allegro 07.08.06, 12:06
      zamówienie wczoraj poszło...czekam na odbiór paczuszki.w sumie zamawiających
      jest 4,czyli tak dzielimy koszty przesyłki (9,50:4)Jak tylko dostanę zabaweczki
      zapraszam do odbioru a potem do wspólnej zabawy z maluszkami smile,ciekawe czy im
      sie spodobają?

      a tak z innej beczki to mam juz dośc tego deszczu i wiatru,moje kochane
      25stopni wracajcie...mamy urlop od 12 sierpnia a potem rocznica ślubu,imieniny
      Jacka,i ten cudny dzień przyjścia do nas Hanusi...
      • polaquinha Re: allegro 07.08.06, 23:23
        Dzieki Monika! smile
        Poniewaz zamowilam 2 zabawki to fair raczej bedzie jesli podzielimy koszty na 5,a ja zaplace dwie czesci,nie sadzisz?

        Hej,to sierpien jest szczegolnym miesiacem dla Was!
        Ja bardzo sie ciesze,ze w sierpniu 13 dzien wypada w niedziele.Moze uda nam sie uswietnic 3 miesiaczki Manuelka jakims fajnym,dluzszym spacerkiem smile
        • monikajacka :) 09.08.06, 11:14
          Właśnie pred chwilką odebrałam wielką pakę z allegro.
          Zabaweczki są super...a moja Hanulka juz wyciąga rączki do pieska.
          serdecznie zapraszam do odbioru i czekam...

          Paula bardzo mnie ujęłaś tą propozycją,masz dobre serduszko smile,ale nadal
          obstaję za podziałem na 4,póki co wszyscy sie zgadzają.

          Pozdrawiam
          Monika z Hanulką
    • mischka49 Re: łodzkie rozmówki:) 18.08.06, 09:04
      Lodzkie Mamy
      Co u Was? My nadal w Ostravie
      Buziaczkisuspicious
      • kropka1005 hej hej!! 18.08.06, 20:22
        u nas ok, dziś byłyśmy na szczepieniu i mała mi od 14 spi - musiałam ja na
        spiku nakarmic i przewinąc.Aż mi normalnie dziwnie ale podobno taka moze być
        reakcja.Poza tym jest ok - ja się odchudzam - korzystając z tego ze nie karmie
        piersią - juz mam 9 kg mniejsmileno i czytam dzisiaj to forum i wogóle nie wiem o
        co biega z pszczólka z tym zamknieciem forum jestem zdezorientowana.przejrżałam
        ten watek z "wychowanie" ale cholera niech szlag trafi te baby. nie maja co
        robic tylko szukac czegoś na obcych forach. Normalnie się zdenerwowałam a i tak
        jeszcze nie do końca kumam o co biega. A tak, to byłam w spzitalu bo mnie
        lekarz ....9tu pojawić się powinno jakies ostre wyzwisko) źle wyczyćcił po
        cesarce i miałam lyżeczkowanie.Na szczęście trwało może z 10 minut i byłam
        zupełnie nieprzytomna na nim i na szczescie robił mi to mój lekarz prowadzacy
        ciąże do którego mam zaufanie. buziaki dziewczyny, no i myślcie już o spotkanku
        we wrzesniu, z dziećmi alebo bez.ja w poniedziałki moge bez bo mąż ma wolne i
        wtedy bede mogła Wam sie w pełni oddaćsmile
      • mischka49 Re: łodzkie rozmówki:) 18.08.06, 20:55
        To moj Filip - zdjecie Z poczatku miesiaca sierpnia 2006
        img425.imageshack.us/my.php?image=dscn1237ow3.jpg
        Zobaczymy czy dziala
        pa
        • polaquinha Re: łodzkie rozmówki:) 18.08.06, 23:23
          Hej Mischka,slicznego masz synka!
          Wracaj juz z tych wojazy bo tzreba zorganizowac nasze spotkanko! smile
          Zartowalam-odpoczywaj sobie ile wlezie bo tu w Lodzi faktycznie brudno,duszno i cuchnaco-uff!
          Kropka ma racje-mozemy spotkac sie z latoroslami lub bez. Tylko uwaga-nie odkladajmy tego w nieskonczonosc bo nam sie urlopy macierzynskie i wypoczynkowe pokoncza! Potem zostana nam tylko weekendy uncertain
          Pozdrawiam
          • mischka49 Re: łodzkie rozmówki:) 18.08.06, 23:34
            czesc Paula, co slychac? Manu jak widze w pelni formy!
            Wroce juz niedlugo (wiecej na Forum Majowecczek pod la vie est belle).
            Co u ciebie? Wyslalam Ci e-malie na perso, dostalas?
            Buziaczkismile
            • kapuhy_a ja chciałam tylko... 19.08.06, 09:54
              powiedzieć,że ja muszę tylko z Kapustką,bo...no tak wyszło...jeśli spotkanko to
              proszę weźcie pod uwagę,że ja muszę być podwójna smile dzięki
              A poza tym mamy się dobrze...tylko nie chudnę cholercia i tyłek mi się w moje
              spodnie nie mieści....a ile można w dresie :] niedługo z powodu częstego
              użytkowania po prostu się rozsypie.........
            • polaquinha Mischka! 19.08.06, 18:07
              Od wiekow nie dostalam od Ciebie e-maila-moze cos nawala z siecia?? uncertain
              U nas NIC ciekawego nie slychac z wyjatkiem tematow dzieciowych smile Chyba jestem troszke zawieszona w prozni...ehh
              Buziole
              • kropka1005 kapustki... 19.08.06, 19:16
                oczywiscie ze wezmiemy pod uwage ze bedziecie 2. Mozemy zrobic tak ze te mamt
                ktore beda z dzidzia wybiora miejsce a wolne mamy sie dostosuja. Bez Alicj moge
                niedziela i poniedzialek.A Wy jak z wolnymi dniami?
                • polaquinha Pasuje mi w zasadzie kazdy dzien 19.08.06, 21:28
                  smile
    • kropka1005 kapuha 19.08.06, 20:32
      napisałam ci maila

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka