22.05.06, 09:20
Niestety wiedziałam, że tak będzie i tym razem, mam ułomne piersi... To
genetyczne - bardzo chciałam karmić piersią, ale nie wyszło, bo miałam do
wyboru odwodnić Zosię, albo dokarmić butelką, wybrałam butelkę, bo z moich
piersi nawet kropla pokarmu nie poleciala przez 3 dni chociaż mała była non
stop przystawiana do piersi. No cóż jesteśmy na butelce, ale właśnie sama nie
wiem, bo czasami zwraca - to normalne - ale ma taki kolor - ten pokarm
zwrócony - żółty... I tak się zastanawiam, czy powinnam się tym niepokoić?
POzdrawiam
Obserwuj wątek
    • topola4 Re: Karmienie 22.05.06, 17:00
      Może jeszcze nic stracongo. Ja dostałam pokarm dopiero w czwartej dobie.
      Czekałam na nawał jak na zbawienie, ale w moim przypadku okazał się mocno
      przereklamowany i spóźniony. W zasadzie pełne piersi miałam jeden dzień.
      Cieszyłam się jak dziecko. Moja córeczka niestety nie. Teraz karmię głównie
      sztucznym mlekiem i uzupełniam tym, co uda mi się odciągnąć. Próbowaliśmy już
      Nan i Bebiko. Nam też się zdarza, ze mała zwracfa, ale jest to biały płyn.
      Myślę, że zależy to od stopnia strawienia. A Twoja mała wsuwa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka