nikasob
02.06.06, 15:33
W poniedziałek czeka nas wizyta u neurologa, i jestem bardzo przestraszona
tym, co powie...
Mała niestety przy porodzie złamała obojczyk, i lekarze podejrzewają
dodatkowo porażenie splotu barkowego. Takie najlżejszego stopnia, ale zawsze.
Być może niedowład rączki (nie może jej całkiem podnieść do góry) jest
spowodowany tylko obrzękiem pourazowym, a nie uszkodzeniem nerwów - ale i tak
się boję... Jeśli to jednak porażenie to czeka nas długa rehabilitacja i 90%
szans na wyleczenie.
Mam jeszcze pytanie - co byście zrobiły na moim miejscu:
Lekarz nie pofatygował się do porodu i przyjmowały go same położne. Napisać
skargę na lekarza (nota bene samego ordynatora), który miał wtedy dyżur i
żadnych innych pacjentek w tym czasie? Napisałm do Fundacji Rodzić po Ludzku,
czy przy porodzie z komplikacjami musiał się stawić. Zobaczę co mi
odpowiedzą, ale nie chciałbym siedzieć cicho. Chociaż na złość za ten stres,
który teraz mamy.