Dodaj do ulubionych

przeziebienie

22.06.06, 05:28
Jestem w 6 tyg. ciazy i dopadlo mnie przeziebienie po raz 3 jak jestem w ciazy, strasznie sie martwie
czy to moze zaszkodzic dziecku. Juz nie wiem co mam robic, ale chyba trudno sie uodpornic w ciazy.
Boli mnie gardlo i mam katar. Jak bylam w pierwszej ciazy to sie nie przeziebilam ani razu a teraz juz
tyle razy.
Obserwuj wątek
    • kania_kania Re: przeziebienie 22.06.06, 09:03
      W pierwszej ciazy tez tak mialam... wiec jak tylko wrocil mi apetyt (przez
      pierwsze 3 miesiace schudlam 8 kg) to faszerowalam sie bialym serem z czosnkiem.
      Chyba pomoglo, bo przestalam chorowac.

      Kania
      Pawel 10 lat, Kasia 8 lat
    • papuga_5 Re: przeziebienie 22.06.06, 09:12
      Dzieki za porade ale ja w pierwszej ciazy wyczytalam w jakiejs gazecie ze czosnku nie powinny zazywac
      kobiety w ciazy, wiec sie boje zeby nie zaszkodzic dziecku, co jakis czas jem czosnek ale boje sie jesc
      codziennie. Czy ty jadlas czosnek codziennie i nie zaszkodzilo to twojemu dziecku?
      • kania_kania Re: przeziebienie 22.06.06, 10:09
        A o tym nie wiedzialam i nie slyszalam... Moj owczesny gin prowadzacy ciaze, tez
        nic na ten temat nie wspominal...

        Jadlam 2-3 razy w tygodniu 1-2 kanapki z takim serkiem. Dzieciaki zdrowe.

        Kania
        Pawel 10 lat, Kasia 8 lat
    • uusiak Re: przeziebienie 22.06.06, 10:13
      mnie dopadło przeziębienie na samym początku ciąży, piłam mleko z miodem i
      czosnkiem, syrop z cebuli, Euforbium na katar (lek homeopatyczny). Byłam u
      lekarza i nic nie mówił, że czosnek szkodzi maleństwu smile
      moja Kruszynka
      • papuga_5 Re: przeziebienie 22.06.06, 13:09
        Dziekuje za porady, mysle ze moze czosnek w malych ilosciach nie zaszkodzi. Tez kupilam jakies krople
        do nosa homeopatyczne i spray do gardla. Zobaczymy czy pomoze.
        • nowakaga5 Re: przeziebienie 22.06.06, 19:57
          No ja też od poniedziałku choruję sad a jutro mam kolokwium. I jeszcze ten
          upał...
          Biorę rutinoscorbin i paracetamol jak boli mnie głowa. Ale najbardziej pomaga
          mi xylogel do nosa (ze 2 razy dziennie, jak już mi tak spuchnie śluzówka, że
          oddychać nie mogę.)
          Pytałam się we wtorek ginekologa - można ssać tabl. od bólu gardła (tylko, żeby
          nie zawierały pseudoefedryny itp.)
          • papuga_5 Re: przeziebienie 23.06.06, 02:40
            Ja jeszcze plucze gardlo sokiem z cytryny z ciemnym miodem, mysle ze to chyba nie zaszkodzi dzidzi.
            Wyczytalam w mojej ksiazce zielarskiej ze to bardzo dobre na przeziebienia i bol gardla. Trzeba wycisnac
            sok z kilku cytryn (min. 2) zagrzac sok do goraca w malym garnuszku i dodac lyzeczke ciemnego miodu
            rozmieszac zeby sie rozpuscil. Potem jak przestygnie to wziasc z tego 2 lyzki stolowe soku i malenkimi
            lyczkami plukac gardlo i potem to polykac, potem przez jakis czas nic nie pic i nie jesc zeby zadzialalo.
        • kania_kania Re: przeziebienie 23.06.06, 09:48
          A ja sobie wlasnie przypomnialam. Dwa tygodnie temu, gdy podejrzewalam ciaze
          poszlam do lekarza z jakas infekcja. Uprzedzilam go o ewentualnej ciazy i
          zalecil mi m.in. czosnek w kapsulkach. Wiec chyba nie szkodzi.

          Kania
          Pawel 10 lat, Kasia 8 lat
    • bocianowa Re: przeziebienie 23.06.06, 13:07
      Ja jestem obecnie przeziębiona. Wybrałam sie do lekarza internisty, który
      zalecił mi:
      Vit C - 2 razy dziennie,
      Calcium - 2 razy dziennie,
      Do ssania Tymianek i Podbiał w tabletkach - 3-4 razy dziennie,
      Syrop z Prawoślazowy - 2 razy dziennie łyżka

      Wszystko dostępne w aptece bez recepty,
      Lekarz zapewniał mnie, że to bezpieczne dla ciąży.

      W Pierwszej ciąży również byłam chora, i to trzy razy. Leczyłam się domowymi
      sposobami i niestety nie obyło sie bez antybiotyku, miałam zapalenie oskrzeli.
      NA szczęście wszystko było ok, Córcia urodziła sie zdrowa i nic jej nie było.
      Dlatego tym razem poleciałam od razu do lekarza.
      • papuga_5 Re: przeziebienie 24.06.06, 03:27
        Do bocianowa
        Czy mozesz sprawdzic na tych tabletkach do ssania i syropie ktore dostalas czy jest nazwa po lacinie albo
        po angielsku? Jasli tak to prosze podaj mi te nazwy.
        • bocianowa Re:Do papuga_5 - nazwa leków 24.06.06, 12:41
          A więc tak pod napisem Syrop Prawoślazowy jest napisane w nawiasie (Althaeae
          sirupus FP VI),
          A pod tabletkami do ssania ( Thymi herbae extractum spissum + Farfarae folii
          extractum spissum )
          Na syropie jest napisane, że nie ma przeciwskazań.
          A na tabletkach,że nie wolno w ciąży. Lekarz mi powiedział, że pisza to dlatego,
          że w ostatnim trymestrze ciąży jest niewskazane, ale na początku niczemu nie
          szkodzi, no ale na ulotce dla bezpieczeństwa piszą, że nie wolno wcale.
          Mam do tego lekarza zaufanie, leczy nas już kilka lat,
          Pozdr i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Ja jeszcze kaszlę.
    • papuga_5 Re: przeziebienie 25.06.06, 14:23
      Do bocianowa
      Dziekuje bardzo za informacje, mnie wczoraj katar sie pogorszyl, dzisiaj troche zachryplam. Wczoraj
      bylam u lekarza i mi powiedzial ze na wirusa nie ma lekarstwa i sie nic nie da zrobic zeby szybciej
      przeszedl, wszystko zalezy od odpornosci. Wczoraj zrobilam sobie inhalacje z Viksa i oblozylam sobie
      nos rozmaglowanymi liscmi kapusty przed pojsciem spac to mi odrobine ulzylo. Wyczytalam w mojej
      ksiazce ze rozmaglowane liscie kapusty i sparzone dobrze robia na przeziebienia ze mozna sobie nimi
      oblozyc nos lub szyje czy dekolt na kaszel i zawinac flanelka i troche potrzymac ze 2 godziny i potem sie
      wygrzac w lozku.
      • bocianowa Re: przeziebienie 25.06.06, 22:57
        Bardzo możliwe, że to dobry sposób...ale wiesz co...Ja po pierwszym porodzie,
        miałam kłopot z piersiami i przez dłuższy czas musiałam robic sobie okłady z
        zamrożonych liści kapusty, kiedy one się ocieplały, na moich piersiach wydobywał
        sie okrpny smród kapuściany,,,,sad( Jezusie, jak sobie przypomnimy z mężem o tym
        smrodzie to normalnie szok i niestety troszkę cierpiałam z obolałości...prez
        długi, długi okres nie mogłam patrzec na kapustę.
        Teraz jak zaszłam drugi raz w ciąże, to przypominalismy sobie z mężem jak to
        było za pierwszym razem i własnie między innymi, zastanawialiśmy się czy tym
        razem będziemy mieli całe mieszkanie prześmierdnięte kapustą...smile MAmy nadzieję,
        że nie...
        Piszę to bo podczas czytania Twojej rady o obkładaniu szyji kapustą,,poczułam
        jej zapach i sama rozumiesz.....smile)) Narazie podziękuję...Ale życzę aby Tobie
        sie udało smile
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka