Dodaj do ulubionych

Zazdroszczę Wam...

27.06.06, 14:09
oczywiście nie wszystkim. Zazdroszcze togo że karmicie piersią. O jak bardzo
chciałam i g.... mi z tego wyszło. Dokarmiam za każdym razem bulą.
No ta wściekłość to może przez te upały... (a pomyśleć że kaloryfery grzały u
nas na początku czerwca).
Byłam dziś na spacerku z moim Michałkiem i była dziewczyna też z dzieckiem,
wyjęła cyca i już... a ja Jezu nawet nie wiecie jak mnie to qwia że nie mam
czym...
Na nic herbatki na nic ciągłe przystawianie na nic tabletki homeopatyczne, na
nic wizyta w poradni laktacyjnej, wszystko na nic...
Zazdroszczę Wam BARDZO już wolałabym mieć te zastoje i zapalenia piersi i
nawały jak Wy... a mnie nic nie boli jak małemu daję pierś nic a nic!!!!
Przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale czasem jestem taka wściekłą, a czasem
mi się ryczeć chce, bo tak chciałam go karmić (no i karmię ale potem szybko
lecę butlę zrobić).
Wiem że sztuczne nie jest złe itd... ale i tak Wam zazdroszczę!!!
Sorry jeszcze raz ale musiałam to z siebie wydusić.
Pozdrawiam Was.
Obserwuj wątek
    • kropka1005 Re: Zazdroszczę Wam... 27.06.06, 15:02
      Witaj, ja sie od wczoraj poddałam.Przeszłam zupełnie na butlę.Obie z małą się
      meczyłyśmy ona ssała i sie denerwowała a ja razem z nią.No i przeważył szalę
      fakt, ze zciągnęlam przedwczoraj z obu piersi 40ml mleka razem. No i podjęłam
      decyzję. Z jedenj strony się cieszę, z drugiej mam wyrzuty sumienia.Sa i mocne
      i słabe strony karmienia butlą.Nie każdemu jest pisane karmić cycem...mała jest
      spokojniejsza, bo się najada, dłużej śpi i nie marudzi jest zadowolona i to się
      dla mnie liczy. A ja, nie jestem uwiązana i mogę jeść swój nabiał, ktróy tak
      kocham (mała ma skazę białkową).Jewst straszny nacisk na karmienie piersią, ja
      miałam to w planach przez co najmniej rok i na planach się
      skończyło...pozdrawiam Cię.
      • kropka1005 Re: Zazdroszczę Wam... 27.06.06, 15:03
        dodam jeszcze , że nie poddałam się od razu, walka była ostra, minimum 3 l
        piscia dziennie , herbatki na laktację a i tak wszystko szlag trafił...
      • mysza_33 Re: Zazdroszczę Wam... 27.06.06, 15:06
        Dobrze, że wyrzuciłaś!!!
        A żyć trzeba dalej... mała z pewnością będzie zadowolona. Ja karmię pół na pół
        butla i dokańcza z piersi. Mały ma nietolerancję laktozy. Przykre to że nie
        toleruje mojego mleka. Cóż, musiałam to zaakceptować, tylko, że ja jednak nadal
        bez nabiału sad bo jednak jeszcze cały czas w połowie siorbie z piersi..., ale
        fakt jestem uwiązana i spokojnie mogę na 3-4 godzinki podjechać do pracy i się
        nie martwić, że będzie głodny beze mnie.

        Mysza
        • mysza_33 miało być... 27.06.06, 15:07
          nie jestem uwiązana tak bardzo
      • aniatomek3 Re: Zazdroszczę Wam... 27.06.06, 15:24
        moja droga ja odciągam 10-20 ml z obu... i to po 3godzinach przerwy...
        • aniatomek3 Dzięki 27.06.06, 15:24
          przynajmniej sma z tym nie jestem.... ale i tak mnie to wkurza
        • kropka1005 re 10 - 20 ml z obu 27.06.06, 16:16
          ale ja odciagnełam po 8 godzinach tylesmile sad
    • aniatomek3 no i jeszcze jedno... 27.06.06, 15:29
      mój Michałek jest bardzo wrażliwy nie cierpi hałasu nie cierpi gości nie lubi
      wózka, uwielbia za to się wtulać w pierś i nie mogę skończyć go karmić
      uwielbiam jak się śmieje że dostał cyca...szkoda tylko że się nie najada
      • zu2ka Re: no i jeszcze jedno... 27.06.06, 16:13
        Rozumiem Cię doskonale, mimo że cały czas walczę o to, aby karmić małego
        piersią (codziennie płakałam z bólu i bezsilności na te cholerne cycki)to mam
        świadomość tego, że mogę walkę przegrać i będę musiała przejść na butlę i na
        nic moje cierpienie i łzy i rozpacz i lęk. Teraz przez tydzień mam karmić
        małego tylko butlą - przybył na cycku przez tydzień tylko 60 dkg, to mi się
        serce kraje patrząc jak tata karmi go butlą (bo ja w tym czasie zajmuję się
        cyckami), a później często się zdarza że mały chlusta tym mlekiem na wszystko
        dookoła i w gruncie rzeczy się nie najada. Ale tak pozytywnie myśląc to ja też
        wychowałam się na butli no i całkiem fajna ze mnie dzewczyna - oprócz
        oczywiście cycków - one nie są fajne smile
    • nikasob Re: Zazdroszczę Wam... 27.06.06, 16:11
      Nie martw się! Ja miałam dokładnie to samo przy pierwszym dziecku, przestało
      przybierać, zrobili jej wszystkie badania i okazało się, że dziecko
      niedożywione... po przejściu na butlę mała wreszcie zaczęła przybierać a ja
      miałam szybko przespane (w miaręwink nocki. Ale pamietam jak ryczałam kiedy
      pierwszy raz dałam małej butlę... tylko co ważniejsze - nasze ambicje czy
      zdrowie dzidzi? Uszy do góry! A po tamtych doświadczeniach, teraz z drugim
      maluchem nie mam żadnych problemów z karmieniem piersią - i Tobie może też się
      kiedyś tak uda, czego życzę, amen smile
      • aniatomek3 do nikasob 27.06.06, 16:14
        Tylko to jest moje drugie dziecko!!! z pierwszym miałam to samo, moje piersi
        widać takie wadliwe! a trzeciego na razie nie mam w planach, hi hi
        Pozdrawiam
        • nikasob ups :) 27.06.06, 17:13
          sorkismile
    • zukov Re: Zazdroszczę Wam... 27.06.06, 20:27
      Hej nie łam sie!!! Ja może należe do nie licznych lub mało popularnych
      osobniczek preferujących jednak karmienie butlą. Mała była od poczatku do
      karmiana, miała i cyca i flache. Mimo iz super ssała ja nie maiłam zbyt dużo
      pokarmu i widziałam ze zdecydowanie preferowała butlę.Teraz wiem ile zje, NAN
      jej służy - żadnych kolek jak narazie. Co 3 godziny domaga sie kolejnej porcji
      do tego dostaje herbatki i jest naprawde happy z tego co widze. No i ja przy
      okazji tez. Na spacery biore termosik z flachą i nie narażam sie na wśibskie
      spojrzenia spacerowiczów w naszym parkusmile))!!!
      • o_tuska trudno sie pogodzic ale można 28.06.06, 11:40
        ja przechodziłam to samo a małego musialam odstawic na kilka dni z powodu
        bilirubiny (bylismy 10 dni w szpitalu na dzieciecym z tego powodu) potem
        pokarmu mało i z butli lepiej leci i jakoś nie wyszło a jeszcze po drodze
        wymyślili nam galaktozemie wiec na wściekłość nałożył się wielki strach o
        Bartusia i do diś jak sie zdenerwuje boli mnie brzuchol (pamiątka po szpitalu)
        a najbardziej pomógł mi mąż kiedy wyjaśnił że nie jestem gorszą matką bo karmie
        butelką (ciągla ryczałam z tego powodu) i to było chyba sedno sprawy
        buziaki pogadaj z mężem faceci często mają zdrowe podejście do naszych
        problemów i ambicji
        • mimi_75 Re: trudno sie pogodzic ale można 28.06.06, 12:17
          wiecie co, wkurza mnie że teraz jest taki nacisk na karmienie piersią, chyba
          popadliśmy w drugą skrajność. Ja, zgodnie z aktualnymi trendami, właśnie karmię
          piersią, ale mały czasami po porannym karmieniu jest strasznie niespokojny i
          gdybym go nie dokarmiła butlą, to bym się wykończyła patrząc jak on się drze z
          głodu. I w związku z tym mam ogromne wyrzuty sumienia, do tego doprowadziła ta
          polityka, a przecież to zdrowie i dobre samopoczucie dziecka i nasze jest
          najważniejsze. Co Wy na to?
          • kropka1005 Re: trudno sie pogodzic ale można 28.06.06, 13:27
            a ja już przeszłam zupełnie na butlę po uzgodnieniach z położną. I nie mam już
            dzieki niej wyrzutów sumienia, teraz mleczko jest dobrej jakości i nie ma się
            czym martwić.Jedyne co to właśnie wkurza mnie ten nacisk na karmienie piersią
            dlatego nie wszystkim mówię o swojej decyzji, żeby uniknąć stresu związanego z
            oburzeniem innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka