Mnie kilka dni temu dopadło przeziębienie i fatlanie się czuję. Byłam u
lekarza i wygląda, że to nic poważnego, ale i tak się martwię. Póki co leczę
się naturalnymi sposobami (czosnek, syrop z cebuli, miód z cytryną, płukanie
gardła wodą z solą, inhalacje z amolu oraz dużo owoców - tyle dobrych rad
udało mi się uzyskać u rodziny i na forum). Poza tym dostałam ascorutical
forte i tantum verde do gardła. Mam nadzieję, że będzie dobrze, ale na razie,
to ledwo oddycham i nic mi się nie chce

((
Byle tylko dzidzi nie zaszkodziło (skończył się własnie 9tc).
Trzymajcie się zdrowiutko!!!