Dodaj do ulubionych

Zal wam minionych dni?

15.07.06, 22:14
Hej,

tak jak w ciazy nie moglam sie doczekac, az dzien sie zakonczy i skresle go z
kalendarza (bo wtedy coraz blizej bylo do narodzin dzidzi, na ktore tak
bardzo czekalam), tak teraz mi kazdego minionego dnia zal. Z jednej strony
dumna jestem wieczorem, ze minal nastepny dzien, w ktorym poradzilam sobie z
dwojka dzieci, a z drugiej mi smutno, ze mi malenstwo rosnie. Ja bym chciala
miec jaknajdluzej noworodka, potem niemowlaka itd. To samo mialam juz przy
pierwszym synku. Ale moze ja jakas nienormalna jestem? Bo pamietam, ze jak
chodzilam do szkoly i zaczynaly sie wakacje, to ja juz do rodzicow
powiedzialam, ze mi smutno, bo juz kazdy miniony dzien, to blizej do zaczecia
szkoly. Tak sie jakos martwie na zapas...
Obserwuj wątek
    • karolcia86 Re: Zal wam minionych dni? 15.07.06, 22:22
      A ja się cieszę że z każdym dniem jestem bliżej momentu kiedy dzieci będą
      bardziej samodzielne i będę mogła wreszcie korzystać z uroków życiasmile i pójść
      np. do kina.
      • pinik Re: Zal wam minionych dni? 15.07.06, 22:32
        No patrz, a mnie jakos tego az tak nie brakuje. Tyle lat moglam sobie do kina
        chodzic. A takiego malucha sie ma tak krotko.
        A tak pozatym to w kinie nie bylam od ponad trzech lat i teraz wybieram sie z
        kolezanka nad "Dom nad morzem" (dokladne przetlumaczenie niemieckiego tytulu...
        nie wiem, czy tak sie w PL nazywa).
    • zebra51 Re: Zal wam minionych dni? 15.07.06, 22:42
      Wiem o czym mówisz smile Patrze na Tymka jak śpi i myślę, Boże, ta chwila już się
      nie powtórzy!
      • larakrofft Re: Zal wam minionych dni? 15.07.06, 22:49
        oj bardzo szkoda mi jak konczy sie dzień nawet szkoda jak dużo śpi bo nie widze jego minek i nie rozmawiam z nim w ciagu dnia
        piękne jest macierzynstwo oj jak ja to uwielbia m smile))
        • pinik Re: Zal wam minionych dni? 15.07.06, 22:53
          No ja sie ciesze, jak mi na troche zasnie (dzisiaj wyjatkowo duzo, bo byly juz
          dni prawie bez spania smile
    • mysza_33 Re: Zal wam minionych dni? 15.07.06, 23:15
      Ja czuję jedno i drugie - z jednej strony cieszę się, gdy już dzień się skończy
      i mały zasypia po kąpieli kamiennym snem już do rana... a z drugiej... wiem, że
      będzie tak krótko taki malusi, niewinny i wpatrzony tymi swoimi pięknymi oczkami
      we mnie jak w obrazek ...
      Już powoli zaczyna pokazywać swoje ja, mały cwaniaczek, he, he...

      Mysza i Iruś
      • larakrofft Re: Zal wam minionych dni? 15.07.06, 23:36
        jak przesypia prawie całą noc to jak ok 6 biore go do siebie to juz jestem steskoniona ale całych nocy tzn po ok 8 godzin to czesto nie przesypie smile
        przezywam pojscie do pracy i chyba na zapas chcem sie nacieszyc !
        • pinik Do larakrofft 16.07.06, 00:08
          Hej Lara,

          a kiedy wracasz do pracy? juz niedlugo?
          • larakrofft Re: Do larakrofft 16.07.06, 00:11
            od 1 wrzesnia niestety i bardzo mi z tym ciezko sad
        • mysza_33 Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 00:12
          Widzisz Larakrofft, ja już pracuję - po mięsiącu musiałam ostro włączyć się na
          nowo (zaraz po porodzie, na drugi dzień, jeszcze ze szpitala musiałam zamknąć
          sprawy reklamy), a to bardzo ciężko... Nie mam ani rodziców, ani teściów do
          pomocy... Sami z mężem się staramy wymieniać opieką, w zależności, które z nas
          ma więcej do roboty lub jest bardziej zmęczone.
          Też bym chciała zająć się tylko małym i mieć czas wyłącznie dla niego... a tak
          to rozrywam się na dwa w ciagu dnia i czasem dziękuję Bogu, że już się skończył
          i mogę odetchnąć.
          Każda z nas jest inna...

          Mysza i Iruś
          • larakrofft Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 00:16
            chciał bym bys miała wiecej czasu dla Irusia i dla siebie
            podziwiam cie ze dajesz rade
            ja psychicznie jestem słaba ... i gdybym wiedział ze zaraz po porodzie bede musiala wrócic do pracy to nie wiem czy była by to dla mnie taka przyjemnosc jak teraz .Dziękuje Bogu za te niecałe 5 miesiecy ktore moge byc z małym i za moja mame ktora zajmie sie Wiktorkiem jak bede w pracy.
          • mysza_33 Do: Larakrofft 16.07.06, 00:17
            Ja też już tęsknię o 6.00, ale go jednak nie biorę do siebie, bo on od około
            4.00 potrafi spać b. niespokojnie (zwłaszcza w te upały...) i boję się, że się
            obudzi.
            Wolę jeszcze móc odpocząć. Egoistyczne to z mojej strony, niestety.

            Mysza
            • larakrofft Re: Do: Larakrofft 16.07.06, 00:22
              oczywiscie biore go do siebie jak sie przebudzi
              nie budze go chociaz tak to mogło zabrzmiec smile
          • polaquinha Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 14:32
            Mysza-Ty to jestes dzielna kobieta! Masz mnostwo samodyscypliny i za to Cie szczerze podziwiam!
            Mnie na szczescie-oprocz mezusia, pomaga mama.Nawet jesli nie przewinie czy nie nakarmi to chociaz pobedzie z maluszkiem kiedy ja wieszam pranie albo gotuje czy cos w tym stylu.Choc ja mam ten problem,ze zawsze wydaje mi sie,ze tylko ja wiem jak zajac sie malym ;-P
            A kazdego dnia faktycznie zal...kazdego dnia Manel uczy czegos nowego,fajnego. Kazdej soboty mysle sobie,ze oto wlasnie minal kolejny tydzien macierzynskiego. Mam co prawda jeszcze wypoczynkowego sporo-ale co moj szef na to?
    • gosiek289 Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 10:02
      Mi też jest zal każdego dnia, który minął - a najbardziej przeraża mnie to, ze
      pod koniec sierpnia kończy mi się macierzyński i muszę podjąć decyzję co dalej.
      Nie chce stracić choć jednej sekundy z życia mojego synka ale równocześnie jak
      bym wzięła wychowawczy to mogłabym nie mieć do czego wracać po tych trzech
      latach. Normalnie jestem w kropce.
      I jak mija dzień to tak strasznie mi smutno - bo minął kolejny dzień z moim
      maluszkiem ( a tych dni może być coraz mniej jak wrócę do pracy -a uwielbiam z
      nim przebywać)
      A jak wy rozwiązaliście/ rozwiążecie sprawę powrotu do pracy?
    • september_77 Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 10:29
      Oj żal, żal. Jak widzę kobiety w ciąży to mi się ryczeć chce... To był taki
      super stan, a ja tylko odliczałam ile jeszcze dni do porodusmile)) Ja wracam do
      pracy po macierzyńskim i wypoczynkowym, to będzie tak pod koniec października,
      córcia będzie miała dopiero 5 miesięcy. Muszę zatrudnić nianię, bo innego
      wyjścia nie mam (żłobek odpada), ale nie mam pojęcia skąd ją wezmę i jak w
      ogóle zostawię z nią dziecko...
      • dysia83 Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 10:52
        Ja we wrześniu zaczynam praktyki w szkole, potem, od października wracam na wydział-ostatni rok studiów,na szczęście to tylko jeden dzień w tygodniu, więc nie będę musiała zatrudniać opiekunki.Mi nie jest aż tak bardzo żal bo wiem, że na pewno będę miała jeszcze jedno dziecko.A teraz cieszę się każdym dniem z synkiem, patrze jak szybko rośnie i się rozwija i cieszę się, że jakoś sobie radzę bez pomocy rodziców ani teściów, którzy mieszkają w innych miastach.Wspaniale być mamusią!!!
    • pszczolka2 Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 13:00
      Mój Boże Pinik każdego dnia gdy wstaje patrze na Aleksia i mówie, synunio
      mamunia chciałaby tak bardzo abyś jak najdłużej był maleńki - jednak jest to
      niemożliwe i ciesze sie każdym kolejnym dniemsmile
      I często z tego powodu jest Mi bardzo bardzo smutno, że czas leci tak bardzo
      bardzo szybko!!!

      Pozdrawiam,Ola
    • babie_lato1 Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 14:21
      Chyba jestem jakaś niedojrzała, bo mnie nie żal... Raczej się cieszę, że jest
      coraz bardziej kumaty... Szczerze mówiąc, codziennie odliczam godziny do
      powrotu męża z pracy, żeby mnie odciążył. Cieszę się tym, że Jasiek jest, że
      rośnie. Z wielkim sentymentem wspominam ciążę i potem pobyt w szpitalu (był
      jakiś mistycyzm w tych samych początkach), ale nie żal mi, że te dni mijają,
      raczej mam wrażenie, że z każdym jest coraz lepiej, łatwiej, normalniej. To
      moje pierwsze dziecko, ciekawi mnie co dalej smile
    • lila_m Re: Zal wam minionych dni? 16.07.06, 18:45
      A mi żal że nie mogę "zatrzymać" niektórych cudownych chwil. Że nie mam akurat
      aparatu fotogr. pod ręką kiedy Paweł się cudnie uśmiecha albo robi wyjątkowo
      uroczą minkę, wkurza mnie, że akurat kamera jest w naprawie i nie mogę nagrywać
      jak mój syn pięknie przeciąga się po spaniu, bawi się z misiaczkami albo ssie
      kciuka.
      Cieszę się każdą chwilą, bo jest niepowtarzalna, z czułością wspominam to co
      było ( i już uwielbiam patrzeć na "stare" zdjęcia) a z drugiej strony nie mogę
      się doczekać kiedy Paweł będzie siadać, zacznie raczkować i stawiać pierwsze
      kroki... smile)


      Lila


      A tu mój synuś smile :

      img331.imageshack.us/my.php?image=dscf8746fg8.jpg
      img66.imageshack.us/my.php?image=pawe322ekmniejszeno0.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka