Dodaj do ulubionych

Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ...

07.08.06, 18:37
Jest mi ciezko bo maly placze i placze. Po przeczytaniu ksiazki Zaklinaczki
Dzieci postanowilam nauczyc moja dziecine zasypiania bez wspomagaczy typu
raczki i cycuszek. Smoka nie chce ssac niestety. Gdy zaczyna ziewac wkladam go
do lozeczka. Tam jeszcze troszke pofika a potem zaczyna sie lament. Czasami
wiekszy czasami mniejszy. Jak zaczyna bardzo plakac do go biore na raczki
uspokajam i z powrotem do lozeczka. A tu maluch nie chce sie uspokoic. Trzy
razy go tak dzisiaj probowalam uspac az maly z wycienczenie zasnal mi na
rekach w trakcie uspakajania. Serduszko mi sie kraja jak slysze jak Kajtek
placze crying((.
Czy ktoras z Mam probowala nauczy dzieciatko same zasypiac? Pisze bo jest mi
smutno i potrzebuje pocieszenia i trzymania kciukow. Dopiero to pierwszy dzien
nauki a ja mam juz dosyc crying.
Obserwuj wątek
    • mela24 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 07.08.06, 18:49
      Trzymam mocno kciuki, nie martw się. Te nasze maluszki już tak mają, czasami
      muszą popłakać choć nic im nie dolega. Ja też zostawiam czasami Maje zeby
      popłakała, ale tylko wtedy kiedy wiem, że mogę. Wiem, że cygani i nic jej nie
      dolega...to tylko jej marudzenie.
      Moja mała usypia często sama w lózeczku, po kąpieli i w nocy ale czasami wymyśla
      i wozimy ją wózkiem po domu. Mąz często usypiał ją na rękach, ale przy
      przekładaniu do łóżeczka się budzi, a poza tym ja nie chcę jej tego uczyć. Już
      jest coraz większa, cięższa, nie dam sobie rady jak mąż pojdzie do pracy, bo nie
      wyjde nawet do wc.
      Jakoś w dzien gorzej z tym usypianiem w łóżeczku samodzielnie, wtedy zostaje
      wózeczek. Pomarudzi i uśnie.
    • finka11 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 07.08.06, 19:03
      Oj wiem co przeżywasz, bo też tego próbowałam, ale nam nie wyszło. Czasem nawet
      1,5 h walczyłam, ale mały za nic się nie chciał uspokoić po włozeniu do
      łóżeczka, a wyjmowałam i uspokajałam go chyba dziesiątki razy. Gdy tylko poczuł,
      że go odkładam - ryk. Próbowałam go też uspokajać bez wyjmowania z łóżeczka, to
      samo, nic tylko płacz. Ja się poddałam, bo sąsiedzi by mnie chyba posądzili o
      maltretowanie dziecka, no i sama psychicznie nie dawałam rady. W efekcie synek
      dalej usypia kołysany na kolankach na podusi i na niej w dzień śpi (chociaż on
      prawie wcale nie śpi w dzień), a w nocy w łóżeczku, do którego jest odkładany
      gdy już zaśnie.
      Życzę powodzenia, jak Ci się uda to napisz jak tego dokonałaś.
      Pozdrawiamy
      • kasza75 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 07.08.06, 20:34
        Witam, ja mojego Jasia nauczyłam zasypiania w łóżeczku po przeczytaniu "Języka niemowląt". Zajęło mi to niecałe 3 dni. Gdy widzę, że synek jest zmęczony (ale uważam żeby tego nie przegapić, bo gdy jest wykończony zapypianie trwa nieco dłużej), biorę go na ręce i nieco wyciszam, idę do jego pokoju, zasłaniam nieco rolety w oknach. Po chwili go odkładam, daję smoka (początkowo nie chciał, ale jakoś "zassał" smile ), przykładam mu koło buźki pieluszkę, w którą sie wtula i wychodzę. Czasem muszę wejśc porokrotnie, jeśli wypadnie mu smoczek. Staram się nie wyjmować go z łóżeczka, jeśli płacze, tylko pogłaskać, uspokoić, czasem pomaga przyłożenie dłoni do klatki piersiowej. Po ok. 10-20 minutach Jaś zwykle śpi.
        • aniatomek3 Moja metoda 07.08.06, 21:48
          Starszy syn za chiny ludowe się nie nauczył... ale może wtedy sama tak go
          nauczyłam
          Z Michałkiem jest tak że jak widzę że chce mu się spać to o ile nie jest
          zdenerwowany to kładę go w łóżeczku na boczku a na plecy przykładam poduszkę -
          tzn jaśka. Do buzi smoka przy buzi tetrowa pielucha. Zasypia sam. Jak płacze to
          siadam z nim i lekko go kołyszę, ale jeszcze nigdy nie zasnął mi na rękach,
          tylko go odkładam jak już usypia i jest spokojny, wtedy jeszcze popatrzy na
          mnie i za chwilę śpi. Acha i czasami chodzi suszara jak nie mam siły lub jak
          porządnie się wkurzy...
          Pozdrawiam
          • aniatomek3 Re: Moja metoda 07.08.06, 21:52
            acha no i oczywiście wychodzę do innego pokoju bo Michałek przy swoim braciszku
            nie uśnie nigdy, muszę mu zapewnić ciszę.
            • gniewkowiec Re: Moja metoda 07.08.06, 22:10
              Mam taką samą metodę usypiania tzn. smoczek + pieluszka przy buzi i na boczek.
              Jak się deneruwje to wezmę na ręce przyyulę i odkładam. robię tak od urodzenia
              więc jak na razie nie mam kłopotów z uspianiem. Życzę powodzenia smile
              • zu2ka Re: Moja metoda 08.08.06, 08:45
                JAk już napisały dziewczyny ważne jest to, aby nie przegapić momentu kiedy
                dziecko zaczyna marudzić bo chce spać. Mój synek wg TH to typowy poprzeczniak,
                buntuje się na wszystko i chce postawić na swoje. Ja usypiam małego albo w
                wózku albo w łóżeczku (często wyjeżdżam i muszę usypiać małego w wózku). I
                mimo, że mały jest śpiący zawsze odstawia cyry przy zasypianiu: płacze, wije
                się, rzuca rączkami, nóżami. Synka kładę na boku, daję smoka, obtulam nóżki
                pieluchą lub kocem, obtulam główkę pieluchą i przykładam dłoń do twarzy synka i
                czasami mówię "Ciiii" - jeśli wyjątkowo rozrabia, takie zasypianie trwa od 5 do
                10 min, no i wymaga cierpliwości. W pokoju gdzie mały śpi zawsze chodzi radio,
                wtedy dziecko mniej reaguje na ewentualne głośne odgłosy. Powodzenia
    • kropek47 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 08.08.06, 09:10
      Dzieki dziewczyny. Patent z pielucha, owijaniem raczek i nozek juz dawno jest w
      drozony wink. Smoka moj synek nie chce i wypluwa.
      Dzisiaj drugi dzien nauki. Zobaczymy jak to bedzie.
      Pozdrawiam
    • patrycjabl79 ja tez zaczelam trening:) 08.08.06, 09:52
      do soboty Alex spal w wozku, z zasypianiem zwykle nie bylo problemu, poczatek
      na raczkach a pozniej do wozka, kilka min pojezdzilismy i Alexio zasypial
      w sobote jednak postanowilismy ze przenosimy go do lozeczka
      poczatkowao usypial na reku i wkladalam go do lozeczka, od wczoraj jednak
      walcze o zasypianie w lozeczku
      wlasnie teraz zasnal po 3 probach - wkladanie, placz, raczki
      zasnal przy 3 polozeniu,
      ukladam Alexia podobnie tak jak Wy - na boczku, jasiek na plecki, smoczek i
      pieluszka kolo buzi
      oczywiscie wazny jest moment kiedy zaczyna trzec oczka i staje sie marudny, nie
      wolno tego przegapic bo pozniej jest zbyt poirytowany aby szybko zasnal

      mam nadzieje ze Alex szybko nauczy sie sam zasypiac bo z dnia na dzien jest
      coraz ciezszy - wazy 7 kgsmile

      Powodzenia!!
    • maga202 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 08.08.06, 11:33
      Naczytałam się o Waszych naukach i sukcesach to może i mi się uda.
      Moja Igusia zasypia przy cycu w swoim pokoju ale na naszym łóżku, króre tam stoi na czas jej niemowlęctwa.
      Próbowała ja uczyć samotnego zasypiania ale nic mi z tego nie wyszło. Do dwunastej w nocy walczyłyśmy (zwykle o 20.00 śpi) i nic. Albo leżała wpatrzona w karuzelkę albo płakała. Dodam że smoka nie chce ssać. Może spróbuję z pieluchą?
      Pozdrawim Magda
    • jaga241 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 08.08.06, 12:31
      Moja Olka od dwóch tygodni zasypia sama w łóżeczku. Pomaga jej w tym smoczek,
      jednak z czasem chciałabym i tego pomocnika wyrzucić. Osobiście jestem
      zachwycona TH i jej radami. Polecam z całego serca.
      Pozdrowienia
      Jaga241
    • gosika78 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 08.08.06, 13:33
      Do pewnego momentu nam się udawało, mała zasypiała w łóżeczku głaskana po pleckach i z moim policzkiem przytulonym do jej buzi. Pewnego wieczoru po prostu się skończyło sad Histeria,w którą wpada po chwili leżenia w łóżeczku jest nie do opanowania. Może jestem za mało konsekwentna, ale na razie zrezygnowałam. Najedzona i przytulona zasypia bez problemu, więc wychodzę z założenia, że nie będę jej męczyć, na nauki przyjdzie czas. A może po prostu sama w końcu stwierdzi, że zaśnie sama i już. Im mniej płaczu tym lepiej smile Już sama nie wiem, co myśleć o metodzie TH.
    • kropek47 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 19.08.06, 16:38
      No i niestety sie nie udalo i jest to moja najwieksza porazka crying((.
      • zu2ka Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 19.08.06, 20:46
        A mój nie tylko nie chce zasypiać sam w łóżeczku ostatnio w ogóle nie chce
        zasypiac! A jak przychodzi pora spania to drze sie w niebogłosy, czasami uda
        się go uśpić, ale z jaaaakim trudem...uffff
        • mamad1 Re: Ucze Kajtka zasypiania w lozeczku ... 19.08.06, 20:53
          Moja Paulina też nie chce zasypiać za żadne skarby. U mnie metoda zalkinaczki
          nie powiedzie się na pewno bo sama próba włożenia do łóżeczka kiedy jest senna
          skutkuje wrzaskiem. Przestałam się tym wszystkim już przejmować. Dzieciaki i
          tak zmieniają upodobania średnio co 2 tygodnie. Szkoda nerwów na jakies nauki.

          Magda
    • gosika78 Nie martw się kropek :) 19.08.06, 20:55
      Moja córka też wciąż uparcie odmawia samodzielnego zasypiania, ja "zabijam" ją cyckiem i przytulaniem i obywa się bez płaczu i awantur. Czekam na lepsze czasy.
      • bagietka77 Re: Nie martw się kropek :) 20.08.06, 08:09
        I ja się dołączam do grona mam dzieci, które same nie usną w łóżeczku.
        Dopóki Franek ssał smoka zasypiał sam bez żadnych problemów. Odkąd nie ssie
        (starałam się go oduczać) zaczęły się jazdki z zasypianiem. Najlepsze że smoka
        już nie chce ! I masz babo placek! Nie chciałam smoka mam dziecko które usypia
        tylko na rękach !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka