Dodaj do ulubionych

dołek - długi, a raczej głęboki

12.08.06, 16:50
jakoś tak wpadłam i nie mogę wyleźć. Niby kończę właśnie 4 tygodniowy urlopik
a czuję się jakby mną pole orali smile najpierw takie wysuszone a potem takie
podmokłe ... Maciek oczywiście złapał po tygodniu byciu w żłobie jakąs
infekcję - na szczęście w dzień złapania byliśmy u alergologa i zaaplikowała
nam antybiotyk na chlamydię - no to leczymy barakudę a ten taki chory ze
chatę roznosi a ja mam już co najmniej zwrotnik koziorożca na liczniku,
dzisiaj rano męzul wrócił ze służby z nosem jak rasowy alkoholik - oczywiście
złapał infekcję od Maćka i lezy i zdycha i nawet jak pomaga to ja mam wyrzut
ze on chory i jutro znowu do pracy i takie tam. Na dodatek ściął się dziś z
moją babcią - i kwach w chacie. Na dodatek Maciek śpi i jak wstanie o 5 to
będzie szalał do 21 grrrr. I co najgorsze nie chce mi się siedzieć w domu,
nie chce mi się wrócić do pracy ( którą bardzo lubię skądinąd) nie mam do
niczego zapału nawet do miecia zapału nie mam zapału sad i na dodatek
upiekłam ciasto ze śliwakmi i zapomniałam dodac cukru i jak ktoś chce przepis
na pizze śliwkową to chętnie podam .... i najchętniej cięzko bym i donosnie
pobluźniła ale jak to zrobić w bloku!!! ?? nawet pola nie mam za stodołą żeby
iść i wrzasnąć...
chwilowo stwierdzam ze życie jest do dupy....
i jako jedyne lekarstwo na wszytskie dolegliwości zaczyna mi się co raz
mocniej rysować nowe mieszkanie albo najlepiej dom, mogę się anwet z tego
ch... miasta wynieść - chętnie i z przytupem.... to co idę wysłać totka i
przeglądam ogloszenia o sprzedazy nieruchomości... życzcie mi powodzenia

pozdruffka

Kasia bez Barakudy
Obserwuj wątek
    • azja811 Re: dołek - długi, a raczej głęboki 12.08.06, 17:09
      A ja dzis mam chate wolną,tak wiec zapraszam zrobimy jakąś babską nasiadówe
      (chociaż w sumie dlaczego babaska?).Piwko sie chlodzi w lodówce,winko leżakuje
      w piwnicy,coś mocniejszego tez sie znajdzie.Za domem pola a potem lasy tak wiec
      bedziesz mogła się drzeć do woli...smile))
      Kto jeszcze chętny??zapraszam
    • thmwag1 Re: dołek - długi, a raczej głęboki 13.08.06, 21:34
      ja od siebie dodam, że mam też pizze śliwkową, bo choć dodałam cukru to chyba
      ciut przymało smile
      Więc nos do góry i kęsik pizzy smile
    • e-go Re: dołek - długi, a raczej głęboki 16.08.06, 22:44
      uszy do góry!!!
      ja na taką sytuację mówię "nawet płaszczyk przeciwko mnie" i się uśmiecham w
      duchu smile
      kiedyś koleżanka miała super doła, wszystko się sypało i jak już po ty
      całym "cudownym" dniu wracałyśmy do akademika, zawiał wiatr i nakrył ją od tyłu
      płaszczykiem big_grin
      myślę że pizza śliwkowa coś w sobie ma smile
      byle nie pestki smile)
    • kika_kika Re: dołek - długi, a raczej głęboki 16.08.06, 23:43
      Kasiu, tak jak mówiłam, do roboty bo domki już czekają żeby je wybudować!!
      nomen omen mój wymarzony nazywa się smile) Kasia smile)
      a co ja mam powiedzieć?? Mójmąż ma nos zwieszony na kwinte a Twój tylko
      czerwony.... smile buziaki i uszy do góry... a pizza ze śliwkami.... jak dla mnie
      bomba smile wczoraj jadłam śledzie z ziołowym almette... mąż pytał czy mi powideł
      nie dołożyć smile)
      • justin301 Re: dołek - długi, a raczej głęboki 17.08.06, 01:11
        Ja nie umiem zrobić ani śliwkowej pizzy ani ciasta wiec dla mnie jesteś
        genialna. ja niestety jestem okropna i używam słownictwa niestety w domu tez o
        pracy nie wspomnęsmile.

        Ja mam doła, bo jutro z rana spotykam się z panią, której trochę pomagam a pani
        ta zostala oszukana na ponad 20 tysięcy przez oszustów i musiała zamknac
        działalnośc, w grudniu urodziła martwe dziecko i rozstałasię własnie ze swoim
        chłopakiem a poza tym ma 38 lat i cukrzycę. Nie wiem jak z nią rozmawiać i sie
        razem z nią nie popłakać. Więc też mi tak jakoś.

        a zaraz lece spać. Na dodatek musze wstac o bladym świcie, bo mam rzeczy do
        zrobienia ...A poza tym jestem wkurzona,bo moja teściowa przyjechała dziś
        wprawdzie ale ostatnim autobusem i byla u nas w domu o północy i oczywiscie tak
        hałasowali z moim mężem, ze mi malca obudzili i mam ochotę ich jutro lac po
        łbach od rana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka