Dodaj do ulubionych

Co Mu dolega?:(

20.08.06, 13:41
Zielone, rzadkie kupy,nawet 7-8 razy dziennie-tak mamy juz od ok.
miesiaca.Lekarz twierdzi, ze od zebow (ale juz mu wyszedl 8 i na razie nie
widac kolejnych), inny, ze to grypa jelitowa (mial ostatnio goraczke),
przepisali mu Lakcid, Furazolidon, nic nie pomaga, kazali karmic przez 3 dni
tylko mlekiem....Czy to rozsadne ograniczac mu spozywanie owocow i miesa? Od
czego te biegunki, jak myslicie?Znacie cos skutecznego? Karmilam go piersia
jeszce 3 razy dziennie, obecnie przestalam, bo biore antybiotyki, dieta jego
sie nie zmienila, wiec o co chodzi?

gg 1493654
Obserwuj wątek
    • alciafedo Re: Co Mu dolega?:( 20.08.06, 16:44
      Karol tez mial cos takiego robil 5-6 razy dziennie zielona kupe
      tez rosly zeby
      ale wydaje mi sie ze to nie zawsze od tego

      ja dawalam troche lacidofilu ale staralam sie przeczekac jadl normalnie

      dobrze sie czuł
      tylko te zielone kupy

      na "scisnienie" kupki dalwalam marchewke hippa z ziemniaczkami

      ale cholera wie
      teraz mu przeszlo

      ktos mi jeszcze zasugerowal ze to moze byc od mleka - nie tego zwyklego Hipp 3
      co dajemy tylko
      czasem Karol dostje kszke lub mleko owocowe Nestlle i moze tam jest zaduzo
      probiotykow
      ale wiesz co dajemy teraz czesciej Hipp 3
      w koncu po miesiacu albo dluzej nam przeszlo
      i nie wiekm od czego to bylo
      to tez bylo w okresie po odstawieniu od piersi

      nie wiem czy Ci pomoge
      ale nie martw sie jak ma dobry humor i dobrze sie czuje to pewnie to nic
      strasznego
    • wandalina Re: Co Mu dolega?:( 21.08.06, 11:08
      My mialysmy ostatnio biegunki (ponad 1 tydzien) i bardzo skuteczne byly wywary
      z suszu borowek, marchwianka i kleik ryzowy. Najbardziej "zatrzymala" nas
      Smecta. Natomiast w Twoim przypadku, jesli biegunka trwa juz miesiac, to ja
      poszlabym do innego lekarza. Bo nie dosc, ze ograniczasz dziecku diete, to taka
      biegunka chyba nie jest obojetna na stan jelit. Sama nie wierze, ze biegunka od
      zebow moze trwac tak dlugo. W naszym przypadku lekarka powiedziala, ze jesli
      biegunka bedzie trwac 2 tygodnie, to daje nam skieorwnaie do szpitala na
      badania.
      • aisza24 Re: Co Mu dolega?:( 21.08.06, 17:10
        Wandalina, nastraszylas mnie bardzo. Bylam z Kacperkiem u 3 lekarzy juz,ale nie
        jestem zadowolona z nich, zreszta widac po efektach ich zalecen.... diete
        mleczna stosowalam tylko jeden dzien, zatem nie ograniczam Mu diety.
        A z tymi kupkami jest tak, ze ma biegunke przez np. 3 dni, potem
        sa dwa dni spokoju i normalnych kupek, a potem znow wraca biegunka.
        dziekuje za rady, wybierzemy sie po raz kolejny do jakiegos specjalisty,oby bylo
        dobrze

        gg 1493654
    • sdomitrz Re: Co Mu dolega?:( 21.08.06, 19:52
      Narchwianka, ryż, zero soków i owoców, warzywa gotowane, woda przegotowana
      Probiotyki kilka razy dziennie - najlepiej różne (np. opakowanie Probiolac +,
      potem Probacti 4, potem Beneflora). Lacidofil czy Lakcid - tylko i wyłącznie
      541 jeśli Mały nie ma uczulenia na mleko, inaczej one tez mogą wywołać problemy
      kupkowe na tle alergicznym (zawierają serwatkę)
      Smecta przez 2-3 dni
      Powinno ustąpić.
      Czy Mały nie miał ostatnio pleśniawek
      • sasza71 Re: do sdomitrz:) 21.08.06, 21:37
        przypomnij mi prosze jak jest z grzybica ukladu pokarmowego?
        filip tez od jakiegos czasu z rozwolnieniem,do tego co jakis czas odkrywam w
        buzi jakiegos zabka-ktory potem znika -wyglada to na pasemka grzybicze-nie
        typowe afty,ale moze to tez tak wygladac?i do tego zaczerwieniony oddbyt,jakby
        jakies wykwity wokól..
        Pamietam,ze tak chyba moze objawiac sie grzybica..mam racje?
        uderzac do doktora?
        • sdomitrz do sasha71 :) 21.08.06, 23:28
          Wiesz, nie zawsze muszą być pleśniawki. Pleśniawki raczej pojawiają się w
          sytuacji, gdy sytuacja jest już naprawdę poważna.
          U moich dzieci grzybica objawiała się wodnistymi niestrawionymi, często
          strzelającymi kupkami, czerwonym odbytem i ogólnym niepokojem/ płaczliwością/
          nadpobudliwością..... Do tego reakcje alergiczne - wysypki
          Bardzo możliwe jest, że akurat teraz candida dopadła Twojego synka - przecież
          obecnie wprowadza się co raz więcej nowych potraw, chlebek, masło, owoce i
          t.p. - jelitka mogą nie dawać rady, pokarm nie zostaje strawiony i w tych
          resztkach rozwijają się grzyby.
          Z tym że nie każdy lekarz może pomóc. Zwykle lekarze pediatrzy bagatelizują
          problem i jako jedyny środek na candidę przepisują Nistatynę, w poważniejszych
          przypadkach Flukonazol. Są to jednak leki bardzo mocne i nie zawsze skuteczne
          (najczęściej nieskuteczne). Po tym, jak dziecko przestaje je dostawać zwykle
          następuje nawrót objawy stają się silniejsze.
          O wiele bardziej skuteczniejsza jest dieta (systematyczna, konsekwentna, bez
          wyjątków) oraz zasiedlanie flory bakteryjnej dobroczynnymi laktobakteriami....
          W sumie jest to podstawa leczenia.
          U nas leczenie Darii zajęło ok. 2-3 miesięcy (luty-kwiecień). Ale i teraz
          ciągle pilnuję, żeby nie było za dużo słodkich potraw (mam na myśli także
          fruktozę zawartą w owocach), kasz gotowych nie jadamy, prawie wszystko gotuję
          sama, chlebek ograniczamy i t.p... Bardzo często daję warzywa zasadowe -
          cukinie, patisony, dynię.
          Teraz nie daję już probiotyków, ale od czasu do czasu nie zaszkodzi.
          Wiem że Shamsa w tej chwili przeżywa horror z grzybicą u dziecka... Może ona
          coś doda.
          • sasza71 Re: do sdomitrz :) 21.08.06, 23:55
            dziękuję Ci bardzo za wskazówki,powiedz mi proszę jeszcze w jaki sposób można
            jednoznacznie zdiagnozowac małego?wykonac badanie mykologiczne kału?
            cokolwiek słyszałam o objawach kandydozy- Fil jest bardzo
            zywy,pobudliwy...Corka byla zuuuuupełnie inna,sadziłam ,ze to róznice
            indywidualne...Ale opis objawów grzybicy Twoich maluchów pasuje do mojego syna
            jak ulał.Zacznę działac od jutra- beneflora i telefon do pediatry-mamy na
            szczęście kontakt z mądrą lekarką.
            • sdomitrz do sazha71 :) 22.08.06, 10:53
              Tak, badania nigdy nie zaszkodzi zrobić. Nie jest to wielki koszt - 30-40 zł w
              zależności od laboratorium.
              Z tym że trzeba zrobić rozeznanie, które laboratorim w Twoim mieście jest dobre
              i zrobi to badanie dobrze. W Warszawie mogę polecić 3 miejsca.
              W zwykłym laboratorium przy przychodni państwowej niestety nie potrafili zrobić
              tego badania - dostałam wynik, że nic nie ma, chociaż po objawach widziałam, że
              jest źle.... Inne laboratoria niezaleźnie potwierdziły że jest przerost candidy.

              Jak już będziesz robiła badania, to warto tez przy okazji zrobić badanie na
              bakterie (żeby zbadali także w kierunku klebsielli i gronkowca - baaardzo
              często się czepiają dzieci i dają objawy podobne do candidy).
              Czyli jest to posiew w kierunku grzybów i bakterii razem....
              Najlepiej wszystko wykluczyć. A lekarz już potem będzie wiedział co robić.

              Ta candida to plaga naszych czasów - nie wiem dlaczego jedne maluchy są
              bardziej podatne niż inne - albo jakichś enzynów trawiennych brakuje (cukry i
              laktoza nie są poprawnie trawione), albo układ trawienny jest gorzej rozwinięty
              i śluzówka bardziej podatna na uszkodzenia....

              Ale 2 różnych alergologów o których chodzę z synem (starszym) stwierdziło, że
              praktycznie wszystkie dzieci - alergicy mają przerost candidy w jelitkach...
              (!!! czyli jest związek z występowaniem grzybicy a alergią?) a co więcej, że wg
              ostatnich badań im wcześniej dzieciom wykazującym reakcje alergiczne będzie się
              podawało probiotyki, tym większe sznse na pozbycie się alergii... Czy w takim
              przypadku nie candida jest sprawcą alergii?

              W ogóle z tego co czytam na temat tej candidy nasuwają mi się prosty wniosek,
              że 1) to że alergie stały się tak powszechne jest spowodowane tym, że grzyby
              zaczynają się mnożyć w jelitkach i uszkadzają śluzówkę powodując nadmierną
              przepuszczalnośc alergenów. Lekarze się na tym zwykle nie znają, bagatelizują
              lub rzepisują środki które nie pomagają a jeszcze bardziej pogarszają sprawę i
              to doprowadza do tego, że jelita są poważnie uszkodzone, dziecko zaczyna
              reagować wysypkami na wiele pokarmów, na które w normalnym stanie nigdy by nie
              zareagowało.
              2) Za to, że candida stała się plagą obecnych czasów odpowiada sposób dieta
              powszechnie stosowana w naszych czasach - za dużo cukru, chleba, mleko w
              proszku, konserwanty, sztuczne dodatki i t.p. Dzieci także dostają mleko
              modyfikowane w proszku zbyt słodkie, powszechne dodawanie sztucznych witamin do
              pokarmów oraz częste szczepionki w końcu tylko osłabiają organizm
              Przecież tak było u Darii - jak tylko uszczelniliśmy śluzówkę, przestała
              reagować wysypkami na marchew, buraczki, jabłka i wiele innych rzeczy.
              Stała się pogodnym wesołym dzieckiem. Je wiele rzeczy i sądzę, że uda nam się
              ją wyleczyć z alergii.
              Z synem (5 lat) niestety jest o wiele gorzej. Nie wiedziałam, że ma przerost
              candidy i leczyłam cały czas tylko środkami przeciwalergicznymi. Mało to jednak
              dawało, stan jego stale się pogarsza. Od 2 lat staram się stosować dietę (a w
              tym wieku jest to baaaardzo trudne, ponieważ dziecko zwraca uwagę na to co
              jedzą rowieśnicy, jest atakowane przez reklamy, widzi kolorowe półki w sklepach
              i cierpi z tego powodu).
              Jeślibym tylko wiedziała tyle nt. candidy jakieś 4,5-4 lata temu, to udałoby mi
              się go wyleczyć. Teraz sytuacja jest zbyt poważna. Widocznie jelita są mocno
              uszkodzone. Chodzimy do lekarza homeopaty, ale od niedawna, poniewaz trudno
              mnie przekonac do każdej innej medycyny niż tradycyjna. Mam nadzieję, że to
              pomoże ale i tak bardziej stawiam na naturopatię czyli właściwą dietę.
              Cały czas jednak mam wrażenie, że upuściłam czas, gdy można było łatwo go
              wyleczyć ze wszystkiego. Nie mogę sobie tego wybaczyć.

              Tu są linki do opracowań na temat drożdzycy układu pokarmowego - warto poczytać:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
    • asia_mod Re: Co Mu dolega?:( 21.08.06, 22:36
      Miłosz też cierpiał z powodu biegunek, jak się później okazało to ma gronkowca
      złocistego i on powodował te biegunki. Zrobiliśmy antybiogram i wiemy już czym
      go zwalczać. O ile wiem, to mleko raczej ogranicza się przy biegunce, my
      jedliśmy mrchwiankę i ryżankę. Najlepiej jednak oddać kupkę do badania, wyniki
      pokażą przyczynę.
      • asia_mod Re: Co Mu dolega?:( 21.08.06, 22:39
        zapomniałam dodać, że na biegunkę niezastąpione są drożdże ENTEROL.
    • wandalina Re: Co Mu dolega?:( 22.08.06, 10:16
      Przepraszam, nie chcialam Cie straszyc. Lepiej jednak sprawdzic u kolejnego
      lekarza, co sie dzieje - moze zleci jakies badania? Mysle, ze trzeba jakos
      skutecznie zadzialac, zeby powstrzymac biegunke, a wlasciwie wyleczyc
      przyczyne... Przepraszam raz jeszcze i zycze powodzenia. Trzymajcie sie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka