Dodaj do ulubionych

Opiekunki :>

07.09.06, 09:44
No i znowu bęc. Stało sie. Nie wiem czy pamietacie, ale moja pierwsza pani
zrezygnowala tydzien przed podjeciem pracy. Kosztowalo mnie to troche nerwow,
bylam zaskoczona, zla i nie wiedzialam co dalej robic - do powrotu do firmy
zostal mi wtedy tydzien. Rozpoczelismy ponowne poszukiwania opiekunek. Nawet
nie bylo zle. Pierwszego dnia spodobaly nam sie dwie: matka i corka(23 lata).
Ja bylam za matka, maz przekonal mnie jednak, ze lepiej aby byla to mloda
dziewczyna - bo:
- energiczniejsza
- nie bedzie wychowywac (bo to nasz obowiazek) ale opiekowac sie
- byla sympatyczna, mila i otwarta
- Polka bardziej z nia nawiazala kontakt.
No i pracowala u nas od poniedzialku. Bylo dobrze - Polka spala dwa razy
dziennie, jadla, nie marudzila.
No i co sie stalo?
Przyslala mi sms-a, ze jej przykro ale musi zrezygnowac. Dlaczego? Odpowiedzi
brak.
Mam rozne mysli. Na pewno nie byla ze mna szczera, bo rozmawialam z jej matka
i ta powiedziala mi, ze corka mowila ze Polka plakala - mi mowila odwrotnie,
ze nie jadla dobrze - ja mowilam, ze z tego co ona mi relacjonowala to nie
jadla zle. Ustalilismy, ze bedzie dostawala ponad 1000 zl. Czy to jest malo?
Bo juz glupia jestem teraz....
Wczoraj mialam fatalny nastroj. Dzis jest juz lepiej. Dobrze, ze stalo sie
tak wczesniej, niz Polka mialaby sie do niej przyzwyczaic.
Musze sobie poradzic. Jak bedzie dalej tak pod gorke, to nie wroce do pracy.
Trudno.
Musialam sie wyzalic. Dzieki smile
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Opiekunki :> 07.09.06, 10:33
      moim zdaniem lepsze sa panie dojrzale. chociazby z tego wzgledu, ze to dla nich
      dodatkowe zrodlo dochodu ( moja niania ma 53 lata, jest na swiadczeniu
      przedemerytalnym i u mnie dorabia), nie szuka innej pracy po katach... nie
      oszukujmy sie, ale marzeniem 23-latki nie jest nianczenie cudzych dzieci. taka
      pilnuje dziecka a po bokach szuka stalej pracy ze swiadczeniami itd. rozumiem
      to, nie mam pretensji, ale dlatego chcialam starza pania.
      jola( niania kajtka) ma sile sie z nim bawic, naprawde w wieku 50 lat czlowiek
      nie staje sie starym grzybem, ktorychodzi o lasce. kwestia tego czy niania
      pilnuje czy wychowuje jest zalezna od charakteru niani a nie od wieku. moja
      niania nie wychowuje kajtka, nigdy takich zapedow nie miala. o wszytsko pyta a
      jesli cos tam zaplanuje to scisle sie tego planu trzyma. jesi realizacja moich
      wskazowek nie wychodzi to mowi. jest ok.
      • hanna26 Re: Opiekunki :> 07.09.06, 13:30
        Wprawdzie sama nie korzystam w tej chwili z pomocy opiekunki, ale ja również
        jestem zdania, że lepsze są pani dojrzałe. Młoda osoba ma energię, zgadza sie,
        tyle że raczej rzadko wykorzystują ją wyłącznie na opieke nad cudzym dzieckiem.
        Raczej prawie całą swoja energię skupia na szukaniu sobie satysfakcjonującej ją
        pracy, kuciu do egzaminów, przeżywaniu zawodów miłosnych itp. Opieka nad Twoim
        dzieckiem będzie raczej na n-tym miejscu jej zaintersowań życiowych.
        A co do wychowania - nie łudź sie, że dziecko podczas twojej nieobecności nie
        będzie wychowywane. Niemożliwe jest oddzielenie opieki od wychowania. Dziecko
        wychowywane jest zawsze i wszędzie, jeżeli Ciebie z nim nie ma, to przez inne
        czynniki. Dlatego ja na Twoim miejscu poszukałabym raczej osoby, która poświęci
        się Twojemu dziecku rownież z potrzeby serca i całym sercem, a nie na pół
        gwizdka, tylko dlatego, że chwilowo brakuje jej kasy. Pamiętam jedną opiekunkę
        starszej córeczki, która przez cały dzień starała się małą usypiać. Akurat
        uczyła się do egzaminów i bardzo przeszkadzało jej, że dziecko czegoś się
        wiecznie domaga, zamiast pozwolić jej spokojnie zagłębić się w lekturze. Trzeba
        przyznać, że nie paliła się do wychowywania, ale nie wiem, czy bylo to z
        korzyścią dla naszej niuni...
        To tyle moich obserwacji, życzę szybkiego znalezienia superniani!
        • kika_kika Re: Opiekunki :> 17.09.06, 09:25
          cześć,
          nie zgadzam się z wasza opinią o młodych nianiach... jeśli znajdziesz taką....
          z powołania - to za nic nie zamienisz na starszą Panią. Maksio ma nianie 2x w
          tyg po 3 godz i.... musze wam powiedzieć, że jestesmy wszyscy zadowoleni -
          Maksio szaleje z olą na placu zabaw - ola go wnosi na zjeżdżalnie, trzyma go
          przy zjeżdźaniu, gra z nim w piłe, chodzi z nim.... a przy tym dużo się śmieją
          i rozmawiają smile i maksio zawsze wraca z tych ich spacerków wesolutki ale i...
          baaaardzo zmęczony smile co mame bardzo cieszy, a mama w tym czasie ma czas na
          prace, sprzątanie - niestety nie mamy tu rodziny i musimy sobie jakoś radzić.
          Polecam szukać! Na moim osiedlu jest dużo dzieci którymi zajmują sie nianie - i
          starsze - siedzą na brzegu piaskownicy i plotkują albo poprostu chodzą z
          wózkami jak słupy solne.... a i są inne młodziutkie... i tu jakoś więcej
          zaangażowania widać...
    • asmi7 Re: Opiekunki :> 07.09.06, 22:46
      Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... Może lepiej, ze teraz sie tak
      stało, niż póżniej miała by Was z dnia na dzień zostawić. A skoro nie stać Ją
      na najmniejsze choćby wyjaśnienie dlaczego rezygnuje, to raczej nie jest to
      osoba odpowiedzialna i godna zaufania - może więc dobrze, ze odeszła...
      Powody Jej odejscia mogły byc bardzo, bardzo różne - również takie, o których
      istnieniu możesz nie mieć nawet zielonego pojęcia (np. jakies osobiste).
      Dlatego nie wnikaj dlaczego odeszła i nie szukaj "winy" w Was i w warunkach,
      które jej zaproponowaliście.
      Wiem, ze ta sytuacja jest dla \Was trudna bardzo, ale skoro teraz ciągle
      jest "pod górkę" to już niebawem będzie "z górki" smile, zobaczysz!
      Czekamy na nowe wieści. mam nadzieję, ze same dobre!!!!
      • asmi7 Re: do tadziewczyna 16.09.06, 16:50
        No i jak? Poukładało sie wszystko? Czy ciągle jeszcze pod górkę? Wróciłas do
        preacy?
    • sdomitrz Re: Opiekunki :> 17.09.06, 11:33
      Wiesz, opiekunki często tak postępują... Z tego co czytałam na Forum, to
      praktycznie każda mama w którymś momencie z tym się spotkała.
      Ja miałam opiekunkę do swojego starszego dziecka i też pewnego dnia po prostu
      nie przyszła. Nawet kapcie zostawiła. Z tym że u nas to było po małej sprzeczce
      Wiadomo, opieka nad cudzym dzieckiem jest naprawdę wycierpująca, tym bardziej
      gdy kobieta siedi przez 8 godzin w 4 cudzych scianach.... Nie każda do tego się
      nadaje i naprawdę będzie dla Ciebie i dziecka lepiej, że ta dziewczyna już nie
      będzie się nim opiekowała.
      Ja w tej chwili zapisałam córeczkę do żłobka. Nie chcę już mieć do czynienia z
      obcymi opiekunkami (no chyba że ktoś znajomy poleci pewną kobietę, którą zna i
      może się poręczyć) Jeśli wszystko się poukłada i córcia potrafi się pogodzić z
      rozstaniem ze mną, to wkrótce wracam do pracy na 1/2 etatu. Jeśli nie to będę
      szukała niestety opiekunki.

      IGOREK
      Daszeńka
      • tadziewczyna Re: Opiekunki :> 18.09.06, 10:00
        Witajcie!
        Dzis znowu jestem w pracy i teraz robie sobie poranna forumowke smile.
        W poprzednim tygodniu corka zajmowala sie moja mama. Dla mnie bylo to super, bo
        wiecie - mamy czasem patrza zupelnie inaczej na swoje dzieci. A tu mama miala
        kilka fajnych propozycji co i jak przekazac nowej opiekunce. Nawet ciesze sie.
        A co do opiekunki - zdecydowalismy sie na kobiete po 50-tce. Mila, sympatyczna
        pani. Zobaczymy jak to bedzie w praktyce. Czas pokaze.
        Tym razem jak robilismy "nabór" to odzew byl duzo wiekszy niz to mialo miejsce
        w sierpniu. Byl tzw. nadmiar urodzaju - dla nas fajnie, bo mielismy z kogo
        wybierac. A decyzja padla na kobiete, ktora nie ma juz malych dzieci, ani
        wnukow. W miare mloda i energiczna, no i chetna do pomocy.
        Dzieki za Wasze zainteresowanie. Bede pisala co i jak w naszej sprawie
    • azja811 Zazdrościć mi ale to juz!!! 18.09.06, 20:07
      taką mam nianie o!!!Charakterystykatongue_outani 60 lat na emeryturce, energii ma tyle
      że niejedna 20-tka może jej pozazdroscić.Jest cudowan i taniasmile
      Lata z malym na spacery, czytam mu, uczy mnóstwa różnych rzeczy,bawi sie z nim,
      buduje mu garaze, robi za konika, gonią się, jeżdżą na rowerze (aż czasem to
      mam kompleksy przy niej) ponad to i tu uwaga:.......gotuje Mu-zawsze, a czasami
      nawet namsmileDo tego sprzata(choć bardzo sie staram żeby niemiala co), zbiera
      pranie jak widzi i prasuje.To taki czlowiek co na czterech literach nie usiedzi
      bo musi coś robić.czasem mniew to denerwuje i glupio mi, ale ona mowi ze jak
      młody śpi to co ona ma robić??Poczyta pół godizny, a potem przez następną
      godzine wymyśla co by tu jeszcze zrobić.
      Maly ją uwielbuia, ja też. Szkoda że nie moze zamieszkac z niamismile)

      PS.Nianie starsze są najlepsze pod slońcemsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka