socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.02.04, 23:02 Echhhhhh...Kamila mi tutaj proponuje taka atrakcje, a ja nawet Jej nie zaprosilam. Przez pomylke napisalam o Kasi (ktora tak a propos tez serdecznie zapraszam na spotkanie do slonecznej Italii )) Kamila, wiec dogadajcie sie z Jola, odkladajcie juz na paliwo i dobre wloskie jedzonko i przyjezdzajcie szybciutko )) Jola, a Ty tak wlasciwie o sobie napisalas do tych statystyk??? Bo my tutaj takie wywody a Ty nic.... To my dolaczamy sie do dzieci cyckajacych jeszcze - kiedys czesciej, teraz 1-3 w ciagu nocki. Kapci nie kupujemy - stwierdzilam, ze w abs-ach lepiej. A w razie czego mamy buciki "primi passi" chicco. Chyba Edytka pisala o wakacjach w Lebie - polecam wszystkim mamom, ktore chca wyjechac nad morze - naprawde swietna miejscowosc dla mamus z dziecmi. I nie pamietam kto pisal o terminie urlopu w drugiej polowie lipca - super!!! my pewnie tez tak bedziemy )) Kinga, odwiedzaj nas czesciej, prosze I buliona dawno nie bylo I Asi od Kacperka i Magii A co do spotkania w Wawie - my moze latem przejazdem przez PL bedziemy wiec moze oprocz Krakowa stolica sie zalapie. Na pewno bedziemy w kontakcie. pozdrawiam i lece film ogladac Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.02.04, 23:04 Kasia ludikun, a ja kiedys sie zarzekalam, ze z mlodszym ja??? nigdy!!!! hehe...i jak skonczylam )) pozdrowienia A i P Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 to i owo 02.02.04, 10:05 Cieplutko witam po weekendzie, oj ten rocznik 76 - całkiem sporo nas. Jola potwierdzam - ja Byk i mój mąż Byk, a Olka Koziorożec (choć planowo miała być Wodnikiem i to lutowym). Edyta ja też czekam z utęsknieniem na piątek a potem te cudne 2 wolne dni, choć czarodziejskim sposobem strasznie szybko mijają. Jedyna różnica to taka, że ja w tygodniu najwcześniej jestem w domu po 18, a jak się nie uda to dopiero przed 20 - ale sobie westchnęłam i z utęsknieniem czekam na wakacje i urlop. BUTY po domu czyli kapcie, u nas różnie czasami skarpety z abs-em czasmi zwykłe, mamy też kapcie wiązane befado, no i takie szmaciane z "plastikową podeszwą" - nie mają wspólnego nic z żadnymi normami zdrowotnymi, ślizgają się, ale szybko się je zakłada My w sobotę 2 razy na długaśnych spacerach w tym jeden z sankowym szaleństwem - ale się udało, bo śnieg się roztopił. W tym zaliczona wywrotka z sanek, i samodzielne pchanie sanek, jedzenie śniegu ... A w niedzielę wreszcie wybraliśmy się na zakupy, ja mierzę buty a Olka ciach ze sklepu na własnych nóżkach i do schodów ruchowmych no to ja za nią w jednym bucie ... W Ikei zrobiła nam pa pa i poszła zwiedzać zakamarki i wpinać się na kanapy ... Widzaił kto żeby taka mała dziewczynka tak oddalała się od rodziców ... Magda GG6290838 (choć zazwyczaj gawędziarz ze mnie marny, ale odpiszę zawsze, choć pewno z opóźnienie, w każdym razie jestem do 17) Odpowiedz Link Zgłoś
mrs_ziec Re: Styczeń 2003 :) 02.02.04, 10:19 witam nie wiedzialam ze tutaj jest tyle dzieci ze styczni jestem poczatkujaca internautka!!! Piotrus jest z 28.01.2003 ja z 15.11.1979 tata 25.05.1976 w nocy niestety sie budzimy jakies 2 razy na cycusia...a jak probowalam Piotrusia odzwyczaic to malo mi sasiedi w sciany nie pukali...!!! tylko mam problem bo jak Piotrus sie naje to potem mi nie chce w dzien prawie nic jesc tylko cyca i cyca!no oczywiscie oprocz czekoladek i chipsow na ktore zawsze ma ochote.. wasze dzieci tez takie niejadki? podoba mi sie to forum i mam nadzieje ze mnie tu przyjmiecie... )) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 02.02.04, 11:06 Witamy nowa mame i syneczka,zapraszamy do nas,pisz czesto i dlugo napisz jeszcze jak masz na imie. Piekna noc,Szymon co prawda zasnal dopiero o 22.20,ale spal do 6 rano!!! potem go wzielam do nas do lozka i jeszcze pospalismy do 8. Ania tak sie zastanawialam kiedy i kto zwroci na to uwage,ze ja nic o sobie nie napisalam ))))) Oj nie napisze teraz nic wiecej,bo sie Szymon obudzil. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 02.02.04, 11:51 Miałam jeszcze napisać - Olka dołaczyła - niestey - w pewnym sensie do grona alergików - jakieś 2 tyg temu na brzuchu pojawił jej się taki owalny placek - myślałam, że to od pieluchy, ale nie znikał raz był jasny raz bardziej czerwony, no i poszłam z nią w sobotę do pediatry - Medalion egzemowy ?! - podobno nie wiadomo dlaczego się pojawia - efekt przez 3 tyg. 10 kropli fenistilu, wapno i maść sterydowa na brzuch - miałyście z czyms podobnym doczynienia? I może jednak ktoś wie na co jest to uczulenie? Witamy Piotrusia z mamą - piszcie o sobie często. Jola - coś tam jednak napisałaś o sobie, ten 76 rocznik, to już coś no ale przydałoby się więcej informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 02.02.04, 12:20 NO dobra,dobra Jola 26.02.76 Ryby im.15.06 Grzes Baran 72 zolniez zawodowy w Mar. Woj. troche informatyk,troche kucharz 5 rok jestesmy malzenstwem, 10 rok razem (opisane poznanie na Emamie) mamy psa boksera-Gines no i oczywscie Szymona Wodniczka,ktory notabene uwielbia wode,my tez Mieszkamy w Gdyni i uwielbiam to miasto i to,ze jest nad morzem. Skonczylam studia Fizyke i Informatyke,nie pracuje i dobrze mi z tym,marzy mi sie drugie dzieciatko,a kiedys rodzinny dom dziecka. KOcham wode,zegluje,kiedys po morzu teraz jeziorach, plywam na desce (juz dwa lata przerwy),moim nalogiem jest edziecko Uwielbiam robic zdjecia. Troche nam ciezko z kasa,ale przeciez to nie jest najwazniejsze,teraz moj maz kombinuje z jakims malym bizesikiem na lato. Koncze,bo Szymon sie wscieka. Na pytania chetnie odpowiem. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 02.02.04, 13:46 Ja również serdecznie witam nowa mamusię i jej maluszka ! Pisz, pisz duuuużo - bo ostatnio tu jakoś puściutko :o( Uzupełniam szybciutko moje dane dot. poznania męża. Oczywiście w wielgachnym skrócie, a więc ... mojego męża poznałam w wieku 15 lat (kawał czasu temu - w 1987r!), slub wzięliśmy 6 lat później a po 11 m-cach pojawił się Daniel ... od tego czasu minęlo jeszce 8,5 - i pojawiła się nasza kruszynka :o). Mieliśmy psa (owczarka niemieckiego , a potem kotkę Wenus, a teraz nie mamy zwierzaczków gdyż Wiki ma alergię :o( No to tyle, kończę bo się muszę spakować i pędzę do domciu ... Acha jeszcze jedno: ja również należę do "tych zmotoryzowanych i jeżdżących" choć lepiej się czuję siedząc obok kierowcy ;o) Pa pa, pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 02.02.04, 16:07 Ledwo żyję, Maja całą noc miała temperaturę około 39 i niestety po wizycie u pediatry okazało się, że gardło brzydkie, a miałam nadzieję, że to ząbki bo choroba nam popsuła plany wyjazdowe. Nasza pediatra jest na feriach a ta co była przepisała małej Bactrim, zastanawiam się czy dawać bo niby to nie antybiotyk, ale prawie, a Majcia nigdy nie brała. Maja długo chodziła w abskach ale kupiliśmy jej butki Ciao Bimbi – ze sztywną piętką. Cycusia Majunia uwielbie i potrafi się budzić parę razy w nocy – 4 to dobrze, zdarza się i 8. ciągle mówię, że ją odzwyczaję ale zawsze coś mi przeszkadza – albo katar, teraz ząbki Maja czasem bez problemu zostaje z innymi, ale ma czasem taki humorek, że tylko mama. Ostatnio jak wychodziłam do pracy, już się musiałam ubierać, dałam ją Marcinowi na ręce i zakładałam buty – tak mi się jakoś dziwnie wydawało, ze zapłakała i cisza... patrzę a ona bezdech, dmuchamy na nią i nic, wreszcie ją wzięłam do góry nogami i klepałam w plecy. Nabrała oddechu, ale ja do pracy wyszłam nieprzytomna ze strachu. Maja się zapowietrzała, jak była maluteńka ale teraz? I weź tu człowieku zostaw dziecko i idź do pracy Witamy nową mamę i Piotrusia, a jak masz na imię? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 02.02.04, 16:15 Agnieszko, ja muszę coś napisać, mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale cały weekend o tym myślałam. Moje dziecko jeszcze nie gryzie, ale jak kiedyś bawiłam komuś, to Niki też gryzła. Ale ona tego nie robiła złosliwie – chociaż bolało jak nie wiem co. To był jej sposób pokazywania czegoś. Majka też się złości i wrzeszczy, czasem trudno mieć cierpliwość ale myślę, że takie dziecko tak bardzo chce czegoś, nie potrafi inaczej powiedzieć lub pokazać, chce i koniec, nie rozumie dlaczego się mu zabiera lub nie pozwala. Absolutnie nie robi tego na złość i nie jest perfidne. Może się zdziwić, że dostanie klapsa – ale nie wydaje mi się, że rozumie. Tym bardziej, że nie poczuła na tego pampersa, czy to raczej nie było wyrażenie Twojej złości. Tak mi się wydaje, ale ja jestem bardzo przeczulona na takie sytuacje. Jak widzę rodziców klapiących dzieci to mam im ochotę coś powiedzieć do słuchu. Owszem, należy ustanawiać granice i uczyć dziecko co wolno a czego nie, ale nie myśląc, że nami manipuluje albo robi na złość. Bo ja wierzę, że tak nie jest (możliwe, że naiwnie). Jestem daleka od narzucania komuś sposobu wychowywania dzieci. Nie wiem czy to napisałam sensownie, nie chcę Cię urazić, musiałam napisać bo mi nie dawało spokoju. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: zdecydowanie idzie wiosna!!:)) 02.02.04, 17:47 Tak, tak czuję to w powietrzu, dziś na spacerze + 12 stopni i powietrze juz nie tak zgniłe jak do tej pory). A u nas zmiany nie byle jakie, ale po kolei. Do statystyk dołaczam: ja - Panna ( w ascendencie lwa), a mąż Marcin - Lew, Franek koziorożec. No i dołączam do Kasi ludikun i Ani - Marcin jest młodszy ode mnie o dwa lata. A też sie zarzekałam kiedyś....) Buty - też tombuk, usztywnione w kostce, też super do biegania, skarpety z abs wg mnie są zbyt niebezpieczne dla malucha który już biega, szybko się wycierają i ślizgają, a buty ze skarpetką, owszem świetne (szybko sie zakłada i mają antypoślizgowe podeszwy) ale chyba dla maluszka muszą być jednak sztywne w kostce! Do wyjazdu nad ciepłe włoskie morze również sie piszę, tylko czy prze Włochy do Grecji to można? bo ja jestem geograficzny imbecyl, a podróżować uwielbiam! A w tym roku we wrześniu do Grecji jedziemy, tylko jeszcze transportu nie wymyśliliśmy stąd moze objazdówkę samochodem zrobimy Co do klapsów - ej nie bądźmy takie zasadnicze, dzieci potrafią być naprawdę nieznośne i wcale się nie dziwię, ze czasami "puszczą" nerwy. Taki klaps jest po prostu wyrazem naszej "niemocy", niczego nowego nie wnosi i zwykle potem jest żal..., ale na niektóre dzieci działa, wyznaczając granica tam gdzie już w zaden sposób nic nie pomaga. A co do premedytacji i złośliwości maluchów- no niestety wkroczyliśmy na taki etap gdzie to dzieci będą badać i wypróbowywać nasze reakcje, jak daleko mogą sie posunąć. to chyba normalny etap rozwoju dziecka, Franek nas teraz bije i gryzie (naprawdę mocno) i naprawdę nic nie pomaga, zadne prośby, zakazy, uczenie że jest "cacy", udawanie że nic sie nie zauważyło itp. nawet klaps nie pomógł. Konsekwentnie tłumaczę że nie wolno tak robić i tak strzępię sobię język wierząc że któregoś dnia przyniesie to jakiś efekt Zwłaszcza że mała bestia jest naprawdę inteligentna (w końcu styczniak)i rozumie już prawie wszystko. No ale o zmianach mialo być a sie rozpisałam: wczoraj pierwszy raz posadziliśmy Frania na nocniczek i sukces! Siusiu zrobione, choc sama nie wiem czy Franek miał poczucie co sie dzieje i skad nasza radość! Druga sprawa, to już druga CAŁA PRZESPANA NOC Franka, bez budzenia sie na cyca, słuchajcie myślałam że nie dożyję takich czasów)karmię więc tylko raz wieczorem i niech tak bedzie jeszcze przez jakiś czas. No i wreszcie dostałam okres, to też prawie dla mnie niewiarygodne, mam nadzieję ze cykl wrócił na dobre i koniec z huśtawką hormonów!!!! Tak więc żegnam sie dzisiaj euforycznie!!!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: zdecydowanie idzie wiosna!!:)) 02.02.04, 17:55 Kini! Gratulacje! mi się wydaje nielada wyczynem przespać noc, czy to tak spontanicznie, czy wg jakiejś metody? oj, zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: alergia 02.02.04, 17:49 Magda, nie mam pojęcia cóż to za alergiczne paskudztwo dopadło Oleńkę, a przyznam szczerze, ze orientuję sie co nieco " w tym temacie". Mam nadzieję że jesteście pod dobrą opieką. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: zapominalska jestem:)) 02.02.04, 17:53 właśnie, jeszcze słówko do Kamili - bactrim to inaczej biseptol i działa całkiem nieźle, skoro gardło zawalone proponowałabym wziąć. U nas było tak , ze lekarka przepisała bactrim i kazała dzień poczekać, jak utrzymywała sie wysoka temperatura to kazała brać. No i wzieliśmy bo kaszel był paskudny duszący a temperatura ok. 39. I pomogło, a to jeszcze nie antybiotyk (do tej pory też Franio odpukac nie brał) pozdrawiamy i dużo zdrówka dla Majeczki Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 02.02.04, 21:38 Mam jeszcze chwilę wolnego(bo na "M jak miłość" tata zajmuje sie synusiem!) Juz tylko jeden serial moge obejrzec, bo na wiecej nie mam czasu,a wczesniej lubiłam jeszcze "Klan",a teraz w tym czasie mały śpi to my najczęściej jedziemy na zakupy ,a babcia czuwa przy wnuczku. Moj maluszek biega w kapciuszkach BEFADO !!!!!Takie tylko mu wchodziły na nóżkę ,są na rzep i otwierają sie ,aż do paluszkow!Ma chyba tzw.wysokie podbicie ,ale słyszałam ,że u dzieci często tak jest?A tak poza tym to on lubi biegac w skarpetkach abs-kach. O cycusiu Michałek to już zapomniał,bo karmiłam go do 7-mcy.Sam bezboleśnie się "odstawił" wolał butelkę.W pierwszych miesiącach cały czs wisiał przy cycu, bo bez przerwy chyba byl glodny ?I pomału zaczęlam mu wprowdzać mleko początkowe i tak przyzwyczail się do butli i jak poszłam do pracy to bez problemu moglam go zostawic z babcią.Tym bardziej ,że wcześniej pracowałam na zmiany!Kiepski układ do karmienia?(co do ściągania pokarmu to mialam z tym problemy nie wiem czy to wina laktatora ,czy mojej laktacji?)fakt ,faktem nie karmię juz Michałka. Byliśmy w sobotę u znajomych z Miniem ,a tam był kot pers i kurzofretka synek byl zachwycony ,biegał non stop za fretką ,bo kot po stracie garści futra uciekł od Minia i siedzial już do końca wizyty wysoko na komodzie.W domu nie mamy zwierzaków no za wyjątkiem rybek w akwarium to dla niego frajda jak zobaczy kota albo psa.Na wiosnę może i u nas będzie piesek ! Aha witam nową mamę i jej synka .Mam nadzieję,że się też szybko zaaklimatyzujesz na tym forum! Edyta z Miniaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: styczen 2003 :) 02.02.04, 21:39 A tak sama nie wiem co mialam napisac,Ania czemu sie nie odzywasz? zadnych komentarzy,ze napisalam o sobie )) Mam nadzieje,ze uda nam sie w koncu spotkac w ta srode. Franca co do wysypki to ja tez nie wiem,bo dopiero zaczynam przygode z alergia, u nas znaczna poprawa,zniknelo wszystko i pod broda jest slicznie,jeszcze poltora tygodnia i bedziemy probowac wprowadzac alergeny,zeby sprawdzic o co chodzi. Mi trocge szkoda sniegu,bo lubie zime,ale jakby juz mialo sie zrobic cieplo to jestem za, najgorsza to przejsciowa pogoda,a tak nas niestety pewnie czeka teraz. Ide zrobic kolejna probe zasypiania,a wlasnie Kini co zrobilas ze Franio sie nie budzi w nocy? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki tez sie pochwalimy 02.02.04, 21:25 Witajcie pochwalimy sie jak Kini u nas dzis tez PIERWSZA CALA PRZESPANA NOC!! i na dodatek W SWOIM LOZECZKU!! U nas to sie odbylo spontanicznie, zaskoczylo mnie dziecie moje. Ja sie budzilam i sprawdzalam czy Ona aby przykryta bo pelza po lozku jak glista jakas. Ponad rok czekalam na ten moment. Zobaczymy jak bedzie dzis. Ola od jakiegos czasu w butkach chodzi po domku, takich polecanych przez ortopedow, z usztywniona kostka i zapietkiem Spoldzielnia Postep. Wczesniej w abs ale te abs to szczerze mowiac pic na wode, scieraja sie i w 90% przypadkow nie zdaja egzaminu, takie jest moje zdanie. lece bo Ola wzywa pozdrawiam Patrycja z Olenka ps. witamy Mamusie Piotrusia, ktory jest rowiesnikiem Olenki a o ktorej sie urodzil? Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: tez sie pochwalimy 02.02.04, 22:05 Kamilko Po pierwsze (i to jest najwazniejsze) cieszę się, że wyraziłaś swoje zdanie na temat klapsów i absolutnie się nie gniewam, nie uraziłaś mnie i w ogóle daleka jestem od obrażalstwa . Zgadzam się z Tobą, ze klaps to tylko wyraz mojej złości i jak to ładnie Kini nazwała „niemocy”. Owszem mam wyrzuty sumienia ale z drugiej strony myślę, że Wiki doskonale już rozumie kiedy robi dobrze (wszyscy się usmiechają, biją bravo i w ogóle och i ach) a kiedy źle. Tyle, że tą niewidzialną granicę stara się „przesunąć” jak najdalej ... a nawet przekroczyć (bacznie obserwując naszą reakcję). Uważam też, że trzeba w dość wyraźny sposób dziecku pokazać gdzie jest własne ta granica (to również daje dzieciom poczucie bezpieczenstwa). Nie mówię tu (broń Boże!) o jakimś biciu czy stosowaniu przemocy (psychicznej bądź fizycznej), której sama jestem zdecydowanym przeciwnikiem . Swego czasu „wtrąciłam się” gdy „mamusia” uderzyła syna (ok. 3 latek) w hipermarkecie ..... uderzyła go w twarz!!! bo maluch płakał i chciał wyjśc z wózka. Oczywiście nie wytrzymałam i powiedziałam grzecznie tej pani co o tym myślę i niestety Kamilko oberwało mi się, że się wtrącam. Ale i tak uważam , że zrobiłam dobrze i gdybym kiedykolwiek znowu była świadkiem czegoś takiego ... zrobiłabym dokładnie to samo (no może nie byłabym taka grzeczna !). Wiem, że może piszę dość chaotycznie (i może sama sobie przeczę) ale prawda jest taka, że sama nie wiem co jest gorsze – wychowanie czysto bezstresowe (a znając co niektóre dzieci w wieku mojego syna wiem czym to grozi – egoistyczne dzieciaki zapatrzone w czubek swojego nosa czyste jak łza w oczach mamusi) czy „stresogenne klapsy” (nie posuwając się za daleko ... bo niestety jak Daniel opowiada o karach stosowanych przez rodziców jego klasowych kolegów to włosy mi się na głowie jeżą) Zanim urodziłam syna też mówiłam – klaps niiieeee! Ale teoria teorią a w praktyce różnie to bywa. Naprawdę Daniel nie należy do dzieci „bitych” i często karanych ale wie kiedy posuwa się za daleko i zna (możliwe) konsekwencje. Pomimo kilku klapsów w swoim życiu jest dzieckiem bardzo żywym, pogodnym, opiekunczym, otwartym i wrażliwym na krzywdę (taki klasowy rozjemca). No ... żebym nie wyszła na chwalipiętę to dodam: że jest też pyskaty (w stosunku do nas), wszędobylski, uparty i leń (do czytania!) ale kochamy go całym sercem (z wszystkimi jego wadami i zaletami :o) !!! W wychowaniu dzieci nie ma jasnych 100% rozwiązań (dobrych dla wszystkich), przykładów jest mnóstwo: buty czy skarpety, karać-nie karać, pampersy kontra pieluchy , dawać słodycze- nie dawać, rozpieszczać-nie rozpieszczać, spać z dzieckiem bądź nie itp. Staram się o tym pamiętać (i nie zwariować z nadmiaru wrażeń i rozsterek). Naprawdę wiem , że nie jestem idealną matką (choć bardzo bym chciała) i nie chcę żebyście pomyślały, że chcę Wam udowodnić że robię wszystko OK. !!!! Dobra : koniec marudzenia Po drugie: Wiki chodzi w bucikach (sztywna piętka – tak nam zaleciła jej Pani dr_) ; śpimy razem więc „bufecik” czynny 24 h/dobę – ile razy je w nocy nie wiem bo karmię ją nie wybudzając się ze snu (ale na pewno min. 3 razy w ciągu nocy). Kini i Pati gratulujemy przespanej nocy i nocnikowych sukcesów Franusia !!!! Magdzie i jej Olence życzymy wszystkiego najlepszego w walce z alergią (ja tez nie słyszałam o takiej reakcji alergicznej ale na pewno wszystko dobrze się skończy !!!) No i the end Ps. Teraz ja przepraszam: - za cholernie długi post - za to, że kogoś może uraziłam, obraziłam bądź zdenerwowałam - za mojej nudzenie i może ktoś tak pomyśli – wymądrzanie się (jeśli tak jest – naprawdę nie chciałam !!!). - Z góry gratuluję i dziękuję tym z Was, które dobrnęły do końca (nie złorzecząc mi przy tym) Pzdr serdecznie . agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: tez sie pochwalimy 02.02.04, 22:25 Jogaj!!! Wyobraz sobie, ze ja gdybym nie pracowala w swoim zawodzie to bardzo chcialabym prowadzic rodzinny dom dziecka !!! A tak juz zupelnie realnie to od jakiegos czasu prowadze negocjacje z Tomkiem na temat adopcji. Ja marze o tym, zeby adoptowac jakies rodzenstwo. Tomek jest bardzo oporny, ale chyba robimy postepy. Dzisiaj obejrzal odcinek 'adopcje' i chyba troche zrozumial o co mi chodzi. Kinga, olka do buzi bierze wszystko od kilku miesiecy i trzeba na nia caly czas patrzec a czasami jest tak zlosliwa, ze choc wie, ze nie wolno to patrzy mi sie w oczy i robi swoje !!! Co do cyca, przerabialam juz odstawianie i nawet nie karmilam jej wieczorami przez 2 tygodnie ale wymieklam i znowu ja karmie !!! A nie pisalam wam jeszcze o chwilach grozy jakie przezylam kilka tygodni temu. Olka jadla jablko i nagle zaczela sie dusic. Nie ksztusic tylko naprawde dusic...wszystko to trwalo chyba z minute (nie mogla zlapac oddechu i zrobila sie purpuowa...) W koncu wzielam ja do gory nogami i wylecialo to co mialo wyleciec. Nie musze wam chyba pisac co wtedy czulam....a przyznam, ze przelecialo mi przez mysl, ze to koniec... Zapomnialam dodac w info, ze Olka urodzila sie w szpitalu na Karowej (moze ktoras z was tam rodzila ???) o 13:57, wazyla 2700 i miala 50 cm. Magda, co do tych zmian skurnych to pewnie jakas reakcja alergiczna ale szczerze przyznam, ze troche sie zdziwila, ze lekarka od razu przepisala steryd. A fenistil to daje sie chyba jak dziecko sie drapie... I jak zwykle pytanko na koniec. W czym spia wasze dzieci? Pytam bo Olka dotychczas spala w body z dlugim rekawem i pajacu ale czesto byla lodowata (rozkopywala sie) Dlatego zaczelam ubierac ja dodatkowo w polarowego pajaca co chyba nie jest najlepszym pomyslem, bo sie poci. Dodam, ze u nas wnocy jest calkiem chlodno - ok. 16 - 17 stopni. I juz zupelnie na zakonczenie chce powitac nowa mamusie. Koniecznie zamiesc zdjecia swojego skarba na 'zobaczcie' !!! Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: tez sie pochwalimy 02.02.04, 23:07 Wrrrrrrrrr….znowu taki piekny post mi wcielo L Witamy nowa mamusie i syneczka – pisz duzo duzo i jeszcze raz duzo . Co do karania dzieci – niedawno o tym pisalysmy. Ogolnie jestem przeciw biciu, ale wiem, ze my swoje, a zycie swoje. Jak widze Paule, która mimo tego, ze 1000 razy było jej mowione, tlumaczone, nadal zrywa tapety, to mam ochote jej przylozyc. Ale jak widze te cudne oczeta, które się we mnie wpatruja zrywajac te tapete, to mi nieco przechodzi...ma szczescie dzieciatko. Aga, my lubimy czytac dlugie posty i pewnie nikt się nie obraza, nie gniewa J Kini, do Grecji raczej nie przez Wlochy, ale ...nic nie stoi na przeszkodzie przyjechac do slonecznej Italii i potem promem do Grecji J Paty, już teraz wiem po kim Ola ma takie sliczne oczeta J no dziewczyny, mamy już watek o styczniowych mamusiach na zobaczcie – ja zdjecie dorzuce dopiero po powrocie do Wloch – o ile mojemu mezowi uda się je uratowac, bo komputer szlag, a raczej wirus trafil L Co do rodzinnego domu dziecka i adopcji, to tez o tym myslalam. Rozmawialismy z R i może kiedys... Kasia, Paula spi w body z dlugim rekawem i albo: pajacu, pizamce, spiochach + koszulka. W pokoju na noc zakrecam grzejniki, ale nie wiem ile stopni. Ponieważ spie z nia, wiec nawet jak się rozkopie to ja przykrywam. A jeżeli ktos tutaj marznie to zawsze ja L Uwielbiam lato, slonce, plaze, spacery!!! Jola, fajnie, ze się ujawnilas J ja tez lubie robic zdjecia, ale czas aparat zmienic, bo ten się zestarzal. Mam nadzieje, ze się wkrotce spotkamy – może ktos tez wybiera się w srode do Trojmiasta ??? Pozdrawiamy i sorki za dlugasnego posta Ania i Paula (która w nocy ciagle się budzi) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 nie ma czym sie chwalic :( 03.02.04, 08:43 Myslalam, ze jak poczytam Wasze posty o pieknie przespanych nocach, to Paula tez tak sobie pospi...niestety...o 1.30 wlaczyla sie syrena, ktora na zakonczenie powiedzialam mniam mniam i ciamkajac zasnela. Wstala o 7.50 tez placzac straszliwie ((( jestem padnieta pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: my tez nie 03.02.04, 09:37 Przestanmy w koncu przepraszac za dlugie posty,wszyscy je lubimy,moze czas zaczac przepraszac za krotkie )))))))))) Szymon spi w pajacu z frotki i koniec,w pokoju mamy okolo 18-19 stopni i jest mu dobrze,zadko sie rozkopuje,ale jak przynosze go nad ranem do nas to caly czas zrzuca z sibie koldre i mysle,ze jest mu za cieplo,w koncu spi miedzy dwoma osobami,a w nogach jeszcze pies. Tak,tak nasz Gines spi z nami Ja mam wymarzony aparat,a teraz chetnie bym poszla na jakis kurs fotografii,zeby sie nauczyc wykorzystywac wszystkie jego funcje. Szymon powocil do swojich praktyk nocnych,standard to 5 razy na cyca,najgorsze,ze strasznie dlugo ma ochote cycac. Ja powoli sie oswajam z mysla o odstawianiu, na razie staram sie nie dawac mu cyca w ciagu dnia,tzn chce zeby tylko zasypial na drzemki i na noc przy cycu,bo zaczal mnie cianac za bluzke,a to mnie do szalu doprowadza. Zapomnialam napisac,ze jeszcze mam fiola na punkcie kubkow niby nie zbieram,ale jak widze jakis ladny to sie nie moge oprzec przed kupnem,no i mam juz niezla ilosc. Szymon tez mnie czasem do szalu doprowadza,ale stara sie spokojnie mu tlumaczyc,ale to nie jest latwe,czasem sie we mnie gotuje. Czekam z niecipliwoscia na srode,moze ktos jeszcze chetny odiwdzic mnie i spotkac sie z Ania? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: różności 03.02.04, 10:08 W końcu przeczytałam zaległosci. Od piatku sie troche nazbierało. Witam nową mamusię i Piotrusia. Piszcie, piszcie... Posdobnie jak Edyta Dawcio sam sie odstawił od cycusia i noce mam przespane od dawna. Co do bucików to malech śmiga w skarpetach, chociaż mysleo kupnie jakis butów to mozę szybciej zacznie biegać chociaz problem widzę w jego odwadze. Boi sie puscić. Mam mętlik w głowie co pisać, a co do wakacji w II połowie to ja pisłam. Mam nadzieje, ze siewybierzemy gdzieś. Mysleliśmy o czymś poza granicami, ale z małym chyba nie wypali to. Troche sie boje, chcoiaż moi rodzice brali juzw tym wieku mojego brata. Cóż do wakacji jeszcze troche czasu zobaczymy. Czuje sie okropinie, cos mnie bierze juz od piatku. Ten weekend był super. W sobotę narty w Szczyrku, a niedzilea to kulig pomimo niewielkiej ilosci śniegu. Moi rodzice sa super przez te dwa dni zaopiekowali sie malcem. Wszyscy byli adowolieni i mały, rodzice i my. Czasami potrzebny jest taki odpoczynek. Chociaż wciaż myslałam co robi i dzwoniłam. Kary.. Cóż, ja zarzekam sie, ze nie będę biła, a mój mąż stwierdził, że wtedy kiedy będzie to konieczne. Życie pokaże i samo zweryfikuje poglady. Na razie mały próbuje nas. Ciagle powtarzam, że nie wolno, próbowałam go w żartach poklepać po łapkach ale on traktuje to jako zabawę. Uważam, że na takim etapie stosowanie klapsów nic nie da bo maluch i tak nie zrozumie. My odciagamyu małego od niedozwolonych rzeczy pomomo jego płaczu. Gryźć gryzie sporadycznie i raczej mnie, jak chce zwrócic uwagę na sobie tak wywnioskowałam. Przepraszam, za nieład w miom poscie ale czuje sie okropnie. Dzis po pracy zmykam do lekarza po jakieś medykamenty, żeby małego nie zarazić, bo sie wybieramy w piatek na szczepienie. A jeszcze moja skleroza, co do słodyczy to ja staram sie nie dawać za dużo, na razie chrupik, paluszki, ciasteczka i ciasta trochę, ale inni szczególnie bacie i tata próbuja mu dawać np. ciastka w czekoladzie albo samą czekoladę. Chcę mu oszczędzic tej czekolady bo przeczytałam artykuł, że dzieci do 2-go roku nie powinny jeść czekolady i słodyczy. Zobaczymy co będzie dalej. Papajki zachrypła Didi i szalony zając Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 03.02.04, 10:32 Przespane noce, ach marzenia ... Wczoraj godzina 21 światło zgaszone, my oboje przytuleni do Olki, a ona piski, śmiechy, skakanie ... Skapitulowaliśmy i zapaliliśmy światło, rozbawiona skakała, piszczała, kazała się bujać w bujawce, podawała książki, w końcu o 23 ja padłam, Piotrek zgasił światło i po pół godzinie moja gwiazda zasnęła. Potem pół nocy się przewracała a ja o 6 pobudka a moje dwa skarby sobie słodko dalej spały, takim to dobrze ... No a ja ledwo patrze na oczy. Jeżeli chodzi o alergię - to ja mam ciągle jakieś uczulenia, więc podejrzewam, że Olka odziedziczyła to po mnie, trochę zdziwiła mnie szybka diagnoza pediatry - ja niestety jestem kompletną ignorantką w tej dzidzinie ... No ale wybiera się za tydzień do innego pediatry po skierowanie do ortopedy (mieliśmy się zgłosić jak Olga będzie samodzielnie chodziła od 2 tyg.) to jeszcze zasięgnę porady. A poza tym chyba jest uczulona na manadrynki ... Ale to jeszcze do wyjaśnienia. Klapsy (nie jakieś tam katowanie dziecka) - nie mówię nie, choc mam nadzieję, że uniknę, ale jak ze wszystkim życie weryfikuje nasze poglądy. A co do nierozumienia i robienia umyślnie zakazanych rzeczy - no cóż myślę, że jednak te nasze maluchy rozumieją więcej niż nam się wydaje i tak jak pisałyście czasami nas testują, sprawdzają ile mogą i czy aby nie więcej niż poprzednim razem. Zgadzam się, że jednak potrzebne jest ustalenie jasnych granic i zasad, bo wtedy dziecko wbrew pozorom czuje się bardziej bezpieczne. Pa pa Magda i Olga Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 03.02.04, 11:02 Jestem wykończona po pierwszym dniu pracy po feriach. Do tego mąż wyjeżdża na pogrzeb swojej babci, dziadek w szpitalu, Wojtek piszczy potwornie i nic sobie nie robi z tego co do niego mówię. Katar zrobił się gęstszy ale potwornie kaszle, kiedy radzicie udac się do lekarza, czy czekać jeszcze i podawać syropki na suchy kaszel czy iść już, sama nie wiem, jakie syropy podajecie jak wasze dzieci kaszlą? Te wszystkie na suchy kaszel są dla mnie do bani. mam wrażenie że system odpornościowy jego równa się zeru, czy możliwe że 3dniówka miała na to wpływ? Też się zastanawiam co robić z butami, my jesteśmy w stałym kontakcie z rehabilitantem i on mówi że buty na wiosnę czyli kwiecień, nie był szczęśliwy na pomysł pantofli ale te zimne kafelki. Nie udalo się dokończyć tej części. Jest rano a za nami potwornie ciężka noc, wspólczuję sąsiadom. Wojtek płakał od 22.00 do 2.00 z przerwą na może godzinkę. Za każdym razem jak kaszlnął wpadał w histerię która sprawiała że jeszcze bardziej kaszlał, wymiotowal itp., nie chciał nic pić ewidentnie cos było nie tak w końcu wcisnęłam mu Ibufen i po ½ h przeszło – tzn zasnął i nie kaszlał nawet, chyba pojechałabym na pogotowie gdyby to nie minęło, teraz od rana jest w dobrej formie i nie kaszle !!! nie wiem o co chodzi i już drżę przez nocą, spróbuję przez południe zdecydować z mamą która będzie z nim jak ja będę w pracy zdecydować czy wzywamy lekarza czy nie, za każdym razem ten sam problem – czy wzywać prywatną panią dr za 100 zl (czy u was też tak drogo jak przyjeżdża do domu?) czy iść do przychodni i ryzykować zarażenie się czymś innym lub „niedopatrzenie” tamtej pani dr. Sorry ze się tak rozpisuję ale muszę się wygadać. Po tej nocy oczywiście małżonek o 5 rano pojechal do Chełma 5h jazdy na pogrzeb. Powiedzcie coś o tych syropkach, coś przeczytałam też że nie wolno podawać Bactrimu z wit C czyli Cebionem a ja tak kiedyś robiłam. I że to w ogóle beznadziejny lek – u nas raz zadziałał. Acha przypominam że ja też rocznik 76 a mój małżonek jest o 2 lata młodszy. Całuski iwona Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 03.02.04, 14:30 Agnieszko, masz rację, nie ma jasnych rozwiązań. Dobrze, że możemy sobie pogadać i się pozastanawiać. Ja czasem chodzę do ‘Poradni Początek’ na spotkania mam (jest też psycholog) i kiedyś była taka dyskusja, że nie ma mam idealnych – są wystarczająco dobre mamy i chyba tak powinnyśmy o sobie myśleć, bo każda ma chwile gorsze i lepsze. Kasiu, u nas też jest całkiem chłodno w domu i Majka śpi w bawełnianym pajacu, albo kaftanik i śpiochy. Czasem się rozkopuje, czasem nie, jest przyzwyczajona chyba bo czasem ma zimne rączki ale się nie budzi od zimna. Ja sama wolę jak jest chłodniej, natomiast mój mąż śpi w piżamie, pod kocem, kołdrą i jeszcze by farelkę włączał Jak Majka była mała to ciągle ją ubierał jak na sybir – o co toczyliśmy boje, teraz już nie ma takich zapędów. W lato spała w pajacu z krótkim i krótkie nogawki (to się chyba nazywa rampers) W dzień przykrywam ją tylko lekkim kocykiem, często zasypia na spacerze i w domu śpi przy otwartym oknie w wózku. Iwona, ponieważ ja jestem w temacie służby zdrowia doinformowana to powiem Ci, że każdy lekarz rodzinny (czy też pediatra) ma obowiązek jechać do pacjenta na wezwanie. Wizyta domowa jest darmowa tylko trzeba ją wtedy zgłosić w przychodni telefonicznie. U nas np. do 10tej trzeba zgłosić a po 14 przyjeżdża lekarz z porannej zmiany. Taki jest ich obowiązek, jeżeli mówią, że lekarz nie przyjedzie to na jego koszt można wezwać pogotowie – bo odmówił wizyty domowej. Zazwyczaj wtedy mu się zmienia zdanie i jest po chwili : ) Ja Majkę sprawdzam za każdym razem jak ma nawet katar – bo u dzieci choroba może się rozwinać bardzo szybko, a lepiej dmuchać na zimne. Zadzwoń po lekarza, po co płacić? No dobra, ja też się przyznam mój Marcin jest o 3 lata młodszy : ) Jeszcze chciałam napisać, że Majunia dostała od babci jednej bobasa a od drugiej wózek dla lali i bawi się tym niesamowicie. Sadza lalę na nocnik – jak nie ma sisi to dalej lala na nocnik, poi ją butelką, robi aaaaa, wozi w wózku (czasem do góry nogami) i jest przejęta bardzo jak lala płacze. No, mogę na nią patrzeć godzinami jak się tak bawi. A ja myslałam, że na to jest za mała. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 03.02.04, 17:31 U mnie w przychodni mowi,ze tzreba zadzwonic do lekarza i on zdecyduje czy jest taka koniecznosc,zeby przyjechal do domu czy sama moge sie pofatygowac do przychodni.Sama jeszcze tego nie sprawdzalam,ale ciekawe jest to co mowisz,Kamila. Sa juz zdjeca z urodzin Szymona,a wlasnie zasnal wiec bede szukac takich zeby zamiescic w watku mamusiowym. A jutro przyjezdza do mnie Ania )))))) Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 03.02.04, 18:12 Witajcie No to po kolei Aniu dziekuje za komplement i przy okazji na wyjazd do Wloch to my sie tez piszemy bo uwielbiamy kuchnie wloska. Nawet sobie kupilam ksiazke Culinaria Italia o kuchni, potrawach, winach w kazdym regionie Wloch ... zajefajna Co do kalpsow to juz pisalam ze mam jak wiekszosc zreszta nadzieje, ze uda mi sie ich uniknac. Agnieszka dobrze ze sie z nami podzielilas swoim zdaniem bo chyba po to sie tutaj spotykamy, zeby wymieniac poglady i dobrze ze mamy rozne zdania na niektore tamaty. Dzieki temu dyskusja jest ciekawsza. Kasiu moja Olenka spi w bawelnianym pajacyku, albo body z dlugim i spiochy. Nakryta kocykiem polarowym zlozonym na pol. W pokoju mamy ok 18-19 st. a przed snem zawsze wietrze przed spaniem. Moja Ola jest goracokrwista, (po tatusiu) i jej zawsze jest goraco. Nie uwierzycie ale Ola miala tej zimy rekawiczki moze z 5 razy na rekach (a mieszkamy nad morzem gdzie ciagle wieje i na spacery wychodzimy codziennie, chyba ze leje lub naprawde dmucha 10 w skali Beuforta, czyli Bosman), bo zawsze ma rece jak piecyki gorace, nie to co ja (zimne nawet w rekawiczkach). Iwona ja tez mysle ze powinnas zadzwonic po lekarza rodzinnego. Przyjedzeie bezplatnie, bo taki ma obowiazek. A jesli nie masz zaufania do niego to wezwalabym jakiegos zaufanego, bo to faktycznie nieciekawie wyglada jak opisujesz. Co do syropku to my na kaszel dostalysmy Eurespal. Czytalam ostatnio o jakism syropie co i na mokry i suchy kaszel jest, ale nie pamietam nazwy.... jak sobie przypomne, albo poszperam w gazetach to napisze. no to chyba tyle. Acha dzis Olenka nie przespala calej nocy, tzn.przypelzla do nas ok 0600 rano i spalisly do 8:30 w naszym lozku. pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 03.02.04, 20:44 Witam! Wiktoria śpi w frotowej (lub bawełnianej) piżamce i body z krótkim rękawem. Temp. w naszym pokoju ok. 18-19 st. Wiki śpi ze mną więc ja tez ją napewno grzeję. Co do lekarza to mamy jedną panią dr, która przyjmuje nas zarówno w przychodni (czyli bezpłatnie) jak i prywatnie w domciu (a wtedy wizyta kosztuje 50 zł). No tyli ... idę się przytulić do mojego śpiącego aniołka (no i oczywiście cmoknoc w czółko Wielkiego Brata). pzdr cieplutko.aga Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Homeopatia:) 03.02.04, 21:28 Mój Miniaczek też śpi w body na krótki rękawek,a na to śpioszki bawełniane i to najczęściej bez stópek,a wtedy zakładam mu skarpetki ,rano oczywiście jest już bez nich!W nocy zwykle budzi się raz ,dwa razy i chce pić ,a czasami trzeba zrobic butlę mleka.Patrycja pisała ,że daje Eurespal na kaszel ja swojemu synkowi daję jak ma nawet katarek (dobry jest on właśnie na katarki alergiczne?)Poza tym podaję też kropelki odpornościowe homeopatyczne Galium- Heel tak mi zaleciła doktórka ,żeby w okresie podatnym na infekcje podawac to.A gdybym zauwazyła objawy infekcji to mam podać jak najwcześniej oscillococcinum w granulkach?Mój mały na początku roku przeszedł zapalenie uszka i teraz muszę uwazać ,bo uszko lubi "wracać"Co myślicie o homeopatycznych lekach?Uzywacie i z jakimi efektami? Jutro postaram się zamieścić zdjęcia Minia.Pa,pa. Edyta z Miniem.(26.01.2003r) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 styczen 2003 :) 04.02.04, 08:17 Pisze tak szybko, bo zaraz trzeba myc sie, ubierac, jesc sniadanie i smigac do Gdyni do Joli i Szymka ))) Paty, Kamila, Jola, Kini - to moze jakies spotkanko we Wloszech??? ))) Paula, jak byla chora dostala syrop (okazalo sie ze homeopatyczny) na kaszel Drosetux. Ogolnie nie mam zdania na temat homeopatii. We Wloszech brala "lisomucil" - bardzo dobry, ale z tych normalnych. Ogladalam kapcie - pewnie sie zdecyduje i jakies kupie - moze Befado??? No to widze, ze kilka z nas ma mlodszych mezow )) Jola, jak tam statystyki?? A tak w ogole, to Ty za ostatni krotki post powinnas przeprosic )) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 ... o wszystkim 04.02.04, 09:18 Ja też chce do Włoch ja też się piszę na spotkanie .... Ania napisz jak spotkanie z Jolą, i w ogóle, może to będzie dobry początek spotkań mam - styczniaków i napisz jak Paula i Szymon na siebie zareagowali. Spanie - Olka śpi zazwyczaj w piżamce - pajacu z grubej bawełny bez stópek, albo w takim frotowym ze stopami. W nocy najlepiej bez przykrycia, strasznie się rozkopuje (a ja ją przykrywam – ma dosyć lekką i cienka kołderkę no i kocyk w pogotowiu) Rękawiczek nie znosi (z uporem je sobie zdejmuje) i mam wrażenie, że podobnie jak Ola Paty jest gorącokrwista Oj Paty ty zawsze wszystko trafnie określisz Ja też zauważyłam, że sporo młodszych mężów, a mój na mnie mówi "smarkula", hmmm dorosły się znalazł. To ja wracam do pracy, może jeszcze uda mi się zajrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: ... o wszystkim 04.02.04, 10:01 No wlasnie ja sie juz nie moge doczekac do 12,kiedy to Ania przyjedzie,hihihi nawet spac nie moglam,Szymon spal,a ja wstalam z lozka o 7.30. NIe wiem co bedziemy robic,bo pogoda okropna i pewnie skonczy sie na siedzeniu w domu,myslalam,ze pojdziemy na bulwar,ale pada ((( No ale nic to najwazniejsze,ze sie spotkamy. Ja raczej do Wloch sie nie wybiore,bo jak wypali interes mojego Grzsia,to caly sezon bedziemy pracowac tu na miejcu,ale gdziec bilzej to z wielka chcecia sie z Wami spotkam. Statystyke robie,ale jak juz wymyslilam jak to zrobic najlepiej to zajmie mi to troche czasu,no i jeszcze czesc dziewczyn nic o sobie nie napisalo. Moj Szymon wlsanie uskutecznia piski,bo mu nie chce dac sie pobawic w smietniku,takim przy kompie. Szymon dolacza do cieplokrwistych,zawsze wyciaga lapi z rekawic i zawsze rece gorace. Homeopatia- nie mam zdania,probowalismy leczyc psa,ale sie nie udalo, a nam nikt nic nie proponowal. Szymon to wodnik pelna geba,nie wazne co robi jak tylko uslyszy,ze otwieraja sie drzwi do lazienki,pedzi,zeby choc zobaczyc wode.A jak ktos go nie wpusci to wali w dzwi i gada oburzony. Dodalam wczoraj zdjecia do watku maminego. Buziaczki-Jola podekscytowana spotkaniem z Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: ... o wszystkim 04.02.04, 12:51 Och Jolu i Aniu aż Wam zazdroszczę tego spotkania!!! Okropnie też chciałabym poznać dziewczyny z naszego forum (czy mogę juz tak pisac ?). Włochy strasznie daleko ... a Warszawa w sumie też nie na tyle blisko, żebym mogła pojechać na kawę (nie wspomnę o morzu!). Ale nie tracę nadziei i może kiedyś ... W każdym bądź razie niecierpliwie czekam na Wasze relacje ze spotkania (dokładne, szczególowe i ze zdjęciami!!! o) Co do Homeopatii - hmm Daniel kiedyś bral Oscilococilium w granulkach pod język ...(nie pamiętam jak to się pisze dokładnie) ale szczerze mówiąc rewelacyjnej poprawy nie było (praktycznie wogóle nie pomagały a brał je długo również zapobiegawczo i w celu uodpornienia). Ja z kolei w czasie ciąży z Wiki brałam tabletki homeopatyczne - nie pamiętam nazwy (gardło, chrypka itd) - pomogły ale ja nie byłam tak porządnie zainfekowana. Jolu zżera mnie ciekawość co do naszej "grupowej" statystyki. Apel do pozostałych dziewczyn : PROSIMY O SZYBKIE UJAWNIENIE DANYCH OSOBOWYCH !!! Życzę udanego spotkania - szczególnie Szymkowi i Pauli !!! (no i poprawy pogody !) pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: ... o wszystkim 04.02.04, 13:04 Jestem wsciekla bo mam ferie a pododa do d... wiec musze siedziec w domu...buuuuu..... Dzisiaj przychodzi do nas lekarka i bedziemy szczepic Hibem. Acha zapomnialam napisac,ze z kupka Oli ok (bylo podejrzenie o grzybka w ukladzie pokarmowym) Robilysmy tez badanie siusiu i tez ok. co do homeopatii jestem za ale trzeba bardzo przestrzegac dawkowania bo moze zaszkodzic albo w ogole nie zadzialac. My przez pewien czas stosowalysmy Dagomed 44 na zabkowanie i bylo super !!! Co do lalek - zupelna olewka ze strony Olki. A wlasnie, czym najchetniej bawia sie wasze dzieci ??? U nas od jakiegos czasu grane sa wszelkiego rodzaju jezdzidla i rowerki, a nade wszystko Olka uwielbia jezdzic fotelem na kolkach !!! Inna rzecza,ktora pochlania ja na wiele minut jest fotelik do karmienia ???!!! Poza tym Przy wieczornym karmieniu ogladamy Teletubisie, Ktore Olka uwielbia !!! Jogaj i Socka, napiszcie koniecznie jak bylo na spotkaniu !!! Dulko7, masz slicznego dzieciaczka. Szczegolnie fajne to pierwsze zdjecie - niezla szopa !!! Prosimy o zdjecia z mamusia !!! (ja tez obiecuje 'ujawnic sie' tylko, podobnie jak Jola, to ja przewaznie robie zdjecia i nie mam zadnych z Olka. Obecnie mam 2 ogromne pryszcze wiec musze troche odczekac !!!) pozdrawiam, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: ... o wszystkim 04.02.04, 13:44 Kasiu czyżby trądzik ? :o) Ja też mam mało zdjęć z Wiki a już z Danielem i małą to prawie wcale! Napewno zamieszczę nasze zdjęcia na forum ale też musimy najpierw je napstrykać. Co do pogody .... u nas wiosna (tylko trochę pochmurno więc może ... jesień ?). W każdym bądź razie napewno nie zima !!! Zabawki hmm lalę lub misia przytuli (na jakieś 5s) a potem idzie dalej. Daleko jej do takiej "prawdziwej zabawy lalą". W zasadzie Wiki nie ma ulubionej zabawki: trochę klockami, autkami, lubi jeździć na "jeździdle", fascynują ją wszelkie pudełka, garnki, kremy w tubkach! (mmm pasta do zębów !) no i uwielbia ubierać na siebie "cudze" rzeczy i TOREBKI na szyję. Ulubiona zabawa w "a ku- ku" (chowa się ona, bądź my, lub też jakaś zabawka). pzdr. agneiszka Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: ... o wszystkim 04.02.04, 16:48 Bardzo się cieszę ,że oglądałyscie mojego synka, stopniowo będę zamieszczała inne zdjęcia swoje też.Wczoraj dopiero odkryłam "ciężarówki" zdjęcia są superowe.Ale najfajniejsze brzuszki miały nasze mamy z forum!Podobnie jak i Wasze dzieciaczki tak i mój najbardziej lubi się bawić tym ,czym nie powinien np.kabelkami od komputera,tv,pogrzebać w koszu to jest frajda z zabawek to czasami zajmie się jakimś samochodzikiem i ostatnio dostał fajną rzecz (sama nie wiem jak to nazwać ?zabawka,gra??)tzw."mule" z ikei na drucikach są nawleczone różne klocki i się je przesuwa bardzo fajne!A najważniejsze to,to ,że nie tak łatwo popsuć albo zniszczyć.Mój Minio zabawki b.szybko "załatwia"najczęściej to je rzuca,także plastikowe samochody to juz są bez kół, drzwi ,a jeszcze lubi rwać gazety wczesniej to rwał i do buzi wkładał,teraz już mu to przeszło.Do albumu ze zdjęciam też mi się dobrał ,ale w pore mu zabrałam i tylko jedną stronę wyrwał.To jest mały łobuziaczek! Pozdrawiam! Edyta z Miniaczkiem.(26.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: ... o wszystkim 04.02.04, 18:03 Witajcie Wczoraj moja Ola zsnela nam przy kolacji, bo nie bylo drzemki popoludniowej. Poszla spac na glodniaka, bo mi zasypilala z kasza w buzi. Zakonczylo sie tak, ze sie obudzila raz po polgodzinie, za pol godziny drugi raz i juz nic nie pomagalo bo glod i znow kasze robilam a Olenka sie rozbudzila i do 23 rozrabiala. Ale malo ze smiechu nie padlismy jak usypiala na krzeselku, Tatus ja rozsmieszal, zeby nie usnela i cos zjadla a ona sie smiala a oczy same sie zamykaly, jakby niezaleznie od usmiechu )))) Ola sie tez lalkami ani misiami zbytnio nie interesuje. Przytuli, da buziaka i "ba" na glebe. Ulubiona zabawka jest jak juz pisalam fotel obrotowy, poza tym kartkowanie gazet i ogladanie ksiazeczek, czasem klocki i inne zabawki pooglada. Z lekow homeopatycznych to Ola stosowala tylko krople do nosa w aerozolu Compositum Euphorbium S(chyba tak sie to pisze) ale tez katar nie byl zbyt uciazliwy. Ciekawe jak spotkanie Joli z Ania? pozdrawiamy Patrycja z Olenka ps. sa juz zdjecia Oli z urodzin Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re po spotkaniu :) 04.02.04, 21:11 Bylo SUUUUUUPER!!! Paula jest cudowna, z Ania na zywo tez tez sie fajnie rozmawialo.Bylo tak fajnie,ze pojechala pozniejszym pociagiem,bo czas tak szybko lecial. No wlasnie zaraz dojedzie do Slupska. Paula dawala Szymkowi buzi,no mowie Wam cudownie bylo. Zabawa raczej obok siebie niz razem,no i oczywiscie wyrywanie sobie roznych rzeczy,razem patrzyli przez okno i pili nie ze swoich bultelek ))) Naprawde juz tesknie za kolejnym spotkaniem. Mam nadzieje,ze Ani sie tez podobalo,zdjecia robilysmy,ale tzrba poczekac na konic kliszy i wywolanie. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Re po spotkaniu :) 04.02.04, 23:04 Jola, a tam zaraz super )))) bylo super, super !!!!!! ))))) Na poczatek byl spacer nad morzem, bo jednak mimo mrzawki wybralysmy sie na swieze powietrze (efekt - moje przemoczone buty Juz w domu Paula dostala "calusa" od psa i sie rozplakala, ale szybko sie oswoila - czasem tylko uciekala przed Ginesem i chowala sie za Szymka, ktory sobie nic z tego nie robil - idzie chlopak przebojem przez zycie Faktycznie, zabawki sobie wyrywali, ale czasem Szymon podzielil sie z Paula autami-jezdzidlami - i nie zeby nimi jezdzili - ciagali je albo za soba albo pchali przed soba )) O wymianie niekapkow Jola pisala, o wspolnym ogladaniu swiata przez okno tez - odlotowe scenki i nie wiem dlaczego tego nie nagralam ((( Aaa, jednoczesnie maluchy zasnely przy maminych cyckach i poszly spac - obudzili sie tez rownoczesnie )) Na pozegnanie Paula dala Joli tysiac calusow (a mialy byc dla mamy )) My tez czekamy na nastepne spotkanie, moze juz wtedy kiedy bedzie cieplej, moze na dluzej? No i wszystkie dziewczynki - organizujmy cos, bo naprawde super jest spotkac sie w "realu" )) juz teraz wiem cos o tym.... Pozdrawiamy goraco Ania i Paula PS. Pewnie z nadmiaru wrazen nie tylko Paula i Szymek, ale i ja nie bede mogla zasnac ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Re po spotkaniu :) 05.02.04, 08:41 Dziewczyny ... nie mogło być inaczej niż super, super !!! fajnie że udało wam się spotkać. No i czekamy na zdjęcia. Ulubione zabawki to chyba zwierząrka z farmy, książki, piłka i wiaderko a nie- zabawki nie wiem co na pierwszym miejscu - wyjmowanie baterii z pilota i ładowanie ich do buzi czy robienie przeglądu kuchennych szafek, tak naprawdę to jest niesamowicie dużo ulubionych zajęć Olki, czasu by zabrakło że opisać ... a ja muszę brać się na pracę ... pa pa Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: noc :( 05.02.04, 09:48 Noc byla straszna,najpierw zasypial dwie godziny, a potem budzil sie co chwile i chcial do cyca,wytrzymalam do 3 i wzielam go do nas do lozka,ale wczale nie bylo lepiej.Buzil sie co chwile i ciumkal,krecil sie i spal w poprzek lozka z nogami na mojej twarzy.Ja sie w pewnym momencie obudzilam z twarza na szafce nocnej.No i o 7.15 Szymon juz byl wyspany,zwykle spi do 8.30.A jeszcze pogoda taka,ze najlepiej z lozka nie wychodzic,leje deszcz i bardzo mocno wieje,w domu tak ciemno,ze trzeba zapalac lampke Ostatnio przeboj Szymona to samochod jezdzik,a poza tym garnki,wywalanie rzeczy z szuflad i kosza na brudna bielizne,no i zawsze i wszedzie taplanie sie w wodzie. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: noc :( 05.02.04, 10:12 U nas wbrew pozorom bylo spokojniej. Na dzien dobry wieczornego snu Paula puscila trzy pawiki, wiec trzeba bylo sie przebierac (moja wina, bo polozylam ja spac zaraz po tym jak zjadla miseczke kaszki , ale potem spala super - obudzila sie tylko raz na mniam mniam i spala do 8! W sumie wstalysmy obie o 9.30, bo mamusia o tej 8 dala Pauli cycusia, ululala troche i ....super! wyspalam sie w koncu!!! A teraz steskniona babcia bawi sie z Paula, wiec gdybym na upartego chciala spac, to moglabym, ale jak nalog to nalog )) U nas pogoda taka jak wczoraj, czyli mzawka i deszcz, pewnie wyskoczymy na jakis spacerek. Szkoda, ze nie na skwer Kosciuszki, no ale....do lata niedaleko pozdrawiamy wszystkich a szczegolnie wymeczonych "jogajkow" Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: noc :( 05.02.04, 10:34 Ojoj mam nadzieję, że Szymon z mamusią utną sobie przynajmniej solidną drzemkę w ciągu dnia ;o) A swoją drogą, Jolu to chyba jednak nałóg ... skoro o świcie (ledwo żywa) ... wskakujesz do "styczniaków" ) A to chyba zaraźliwe i rozprzestrzenia się przez sieć !!! Co do spania - Wiki spała dobrze tzn. normalnie co jakiś czas się przyssawała i znowu zasypiała ale baaardzo wcześnie wstała (5,45 !). Wyczuła, że mamy juz nie ma w łóżku i tup tup za mną do łazienki. Cieszę się bardzo, że spotkanie Ani i Joli się udało (no i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej). Widok Pauli i Szymka śpiących jednocześnie przy maminych piersiach musiał być prześliczny ! Muszę się pochwalić - w czerwcu (II połowa) zostaną ciocią CHŁOPCZYKA (i z tego co wiem to nawet mamą chrzestną) !!! ) Moja siostra miała wczoraj wieczorem USG - wszystko OK i już wiemy, że X-siątko to chłopczyk ;O) pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 :) 05.02.04, 12:09 fajnie, że spotkanie się udało. niech się szybko robi wiosna to zorganizujemy jakieś większe spotkanko. Płakać mi się chce, przyszłam się Wam pożalić - mój mąż z Majcią urzędowali na parapecie, gdzie stoi moje lusterko-pudełko i Majka mi wydłubała paluszkiem (i rozmazała wszędzie) moją ulubioną szminkę szminka była jeszcze z czasów przedciążowych jak mogłam sobie pozwolić na Estee Lauder i za nic jej nie kupię znowu, pachniała figami...(chlip, chlip) coraz więcej mi się tęskni za takimi luksusami przedciążowymi - manicure, pedicure, kosmetyczka, zakupy itp. teraz nie ma kasy. wiem, wiem, sama chciałam na wychowawczy i coś za coś, ale jak napisałam to mi lżej. Fajnie, że jesteście. Majcia ma jakiś bunt nocnikowy, za nic nie chce siadać, nie będę jej sadzać na siłę, bo się zniechęci ostatecznie, ale dzisiaj mi nasikała na podłogę w sypialni nie wiem o co chodzi. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 :) 05.02.04, 12:15 jest już nowa stronka Majci www.majcia.friko.pl/ jeszcze w wesji roboczej, ale zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: styczeń 2003 :) 05.02.04, 13:28 Witajcie, nie udało mi sie zamieścić zdjęc na mamach styczniowych,s trona fatalnie chodzi(. Ale z przyjemnością obejrzałam Wasze zdjęcia - tylko czemu tak mało)? My po dwudniowym pobycie u dziadków (brzmi jakby mieszkali gdzieś daleko a to 10 min. drogi samochodem)wiec dzis nadrabiam zaległości. Mamy za sobą 5 noc bez cyca, ale tym razem burzliwą, bo płakał dwa razy, a ja byłam tak rozespana że nie wiedziałam o co chodzi wiec nakrzyczałam na Frania ( i Marcina zresztą też)((A noce zaczął przesypiac spontanicznie samodzielnie! Co do lkaszlu to przerabialiśmy już; Drosetux, prawoślazowy, mucosolvan, eurespal, syrop z cebuli - ten ostatni najbardziej pomocny, mucosolwan też nie najgorszy. wszystko zależy od rodzaju kaszlu, teraz też jak gardło jest "czyste" a kaszel sie utrzymuje dalej, to rezygnuje sie z syropu, bo działa wykrztusnie i prowokuje kaszel. Przerobiliśmy to właśnie i po kilku dniach kaszel minął. A co do lekarzy to wizyty domowe to norma, ale lekarze nie zawsze czują że taka wizyta jest uzasadniona....cóż o slużbie zdrowia nie wypwoiadam sie szkoda zdrowia). Homeopatia - czemu nie, ale nie na wszystkich działa, dagomed 44 owszem, ale viburcol kompletnie nie pomógł, homeopatia wymaga ścisłych reguł co do stosowania i dawek, bo od tego jest uzależnione działanie, a u małych dzieci trudno o właściwe stosowanie (chodzi o pory posiłków, granulat pod język itp.) o czymś miało byc jeszcze ale o czym? pozdraiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: do mam anglojęzyczynych 05.02.04, 13:33 Przede wszystkim przepraszam za połykane literki i przejęzyczenia - to z pośpiechu... Do mam - mam prośbę, czy któraś z Was nie pomogłaby mi w napisaniu cv i listu motyw. w języku ang., taki wymóg pracodawcy a ja żadnych wzorców nie mam...Byłabym niezmiernie wdzięczna) Ach i cieszę sie ogromnie ze spotkania Joli z Anią, suuuper! Oby częściej i więcej nas mogło tak sie zorganizować! pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wicher 05.02.04, 15:29 Ale u nas wicher,normalnie urywa glowy,szybko wrocilismy ze spacerku,bo sie balam,ze mi wozek porwie Ja zaraz wyjezdzam do rodzicow (jak Kini 15 minut) i jak maz skonczy prace o rozsadnej godzinie to wroce dzis,a jak nie to zostaje na noc i bede dopiero jutro. Szymon ostatnio zaczal piszczec,do szlu mnie to doprowadza,staram sie nie reagowac i mam nadzieje,ze mu samo przejdzie. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: do mam anglojęzyczynych 05.02.04, 15:29 Kini, pomogę Ci oczywiście.Mozesz mi wysłac na kamilcia@hotmail.com cv polskie, albo co tam chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o zdjęciach 05.02.04, 21:30 Wreszcie udało mi sie zamieścić zdjęcia na watku o mamach - juro mam nadzieje będą. Z tego wszsytkiego nie wiem czy dobrze podpisalamJutro robię sesje Frankowi bo od urodzin nie ma ani jednego zdjecia! ach a oglądając Wasze zdjęcia mlaskał z zachwytu, szczególnie Ola Paty wpadła mu w oko i Jola powtarzał za mną "joja".)Z tym jego powtarzaniem śmiechu jest niemało, kiedy pokazujemy mu zdjęcia w albumie na Marcina zamiast tata, mówi "pam" (pan), a ja do wczoraj byłam baba albo bajt. Awansowałam na "mamę"!Teraz chodzi i pod nosem powtarza, "mama, mama, am am". Powiem Wam też że chyba z tym rozumieniem to niedoceniamy naszych maluchów, zauwazyłam , ze Franek niby słucha niby nie słucha tego co mówię, ale w chwilach kiedy sprawy dotycza jego ulubionych kwestii ożywia sie od razu np. nie chce wyjść z wanny, wiec tłumaczę: wytrzemy pupę, ubierzemy sie,(zero reakcji, dalej plum, plum) zjemy kaszkę (tu padło stwierdzenie:"am, am"), przeczytamy baję i umyjemy ząbki (no wtedy Franek z impetem ruszył z wanny do swojej szczoteczki).Podobnie ma sie rzecz z opowiadaniem bajek, niby popędza przy przewracaniu stron (strasznie spodobało mu sie słowo "koniec" w jego wersji"koon"),a przy kolejnym opowiadaniu świetnie pamięta że kopciuszek zgubił "bu" czuli "buta", a królewicz pocałował królewnę (Franek siarczyście cmoka). To takie moje obserwacje, pewnie też macie ich niemało. I jeszcze jedno, już nie wiem czym zajmować Franka, żadne zabawki mu nie odpowiadają, tylko ciągle "czyta" oczywiście ze mną. MOze macie jakieś pomysły na proste samodzielne zabawy? ach i dziś moje dziecie , było z tatą w piaskownicy, całe zachwycone, rączki pełne piachu po powrocie, okazało sie że mało nie został przez jednego podwórkowego rozbójniki poturbowany, bo za bardzo interesował sie jego zabawkiami. Cóż myślę, ze wiosna zapowiada sie interesująco.... Kini mama Franka (14.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: do wszystkich mam 05.02.04, 21:33 No to widzę, że nasze dzieciaki są na tym samym etapie rozwoju: moja mała również (tak jak Szymek) piszczy az w uszach dzwoni. Równiez nie chce siadać na nocnik (jeszcze dwa dni temu siadała ... ale ostatnio nic nie robiła ;o(( a poza tym jak tylko ściągnę jej pampersa to zadowolona siusia na podłogę (najpierw myślałam, że to tylko przypadek ale sztukę TAKIEGO siusiania opanowała już do perfekcji i prawie za każdym razem jej kałuża (a nawet dwie ), ubranie jej z powrotem wymaga nie lada wysiłku gdyż piszczy i ucieka. A tak wogóle to od trzech dni najpierw nie chce wejść do kąpieli (wrzucając do wanienki wszystko co jest w zasięgu rączek) ... potem nie chce wyjść z wody ... a potem jest problem bo nie chce się ubrać. Podsumowując : moja córcia jest na etapie NIE !!!!! Ale wiecie co ... I TAK JĄ KOCHAM :o)))))))))) Pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: do wszystkich mam 05.02.04, 23:08 Dzisiaj robilam sobie wolne od komputera,chociaz nie tak calkiem Niedawno obchodzilysmy pierwsze urodziny naszych maluchow, a dzisiaj Paula skonczyla 13 miesiecy!!! Bedac w miescie kupilam jej wozek do pchania - od momentu, gdy go zobaczyla, jest caly czas na topie - ma spakowane misie, pieski i inne pluszaki i wozi je po calym mieszkaniu. Co do zabawek, to ostatnio zatrzymuje sie na dluzej przy zwierzatkach - ma taka drewniana tablice, do ktorej przyczepia sie zwierzatka-magnesy albo bawiace sie dzieci. Poza tym kredki, pilot (to jest chyba hit!), opakowania po jogurtach. Oczywiscie jedna z najlepszych zabaw to rekawiczki, ktore sluza za kukielki, pacynki, czy jak to tam sie zwie - Paula kaze sobie zakladac wszystkie rekawiczki na raczki i wita sie ze wszystkimi mowiac "tee" (czesc). Poza tym uwielbia sie przebierac. Co do ksiazeczek, to ostatnio nawet zatrzymuje sie przy czytanych wierszykach, opowiadanych obrazkach. Najbardziej jej odpowiadaja ksiazki ze zwierzatkami, a rewelacyjnie w Pauli wykonaniu wychodzi chrzakanie swinki - robi wtedy "hrrrrrr". Wczoraj zauwazylam,ze Szymon bardzo lubi ksiazeczki - jak Jola wyszla z domu, to siedzial ze mna i ogladal, pokazujac mi gdzie sa zwierzatka - moze razem z Paula jakas farme beda mieli )) Nasz wyjazd przesuwa sie ciagle, ale prawdopodobnie juz po nastepnym weekendzie bedziemy sie pakowac. Ale nic to, bede na Was czekac we Wloszech )) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 06.02.04, 08:49 wróciłam wczoraj do domu o 21 - wiadomo po pracy dentysta a tu Olka grzecznie śpi, wykąpana oczywiście, podłogi pomyte, łazienka wypucowana, naczynia pozmywane ... mąż czeka na mnie z herbatką. Fantastycznie, chyba wreszcie przemyślał moje gadanie, bo jeszcze w sobotę zrobiłam mu dziką awanturę .... no ale taka już furiatka ze mnie. Zdjęcia z Olką zamieszczę jak tylko uda mi się je zeskanować - niewiele ich i będą raczej te z serii mama z maleńką Olgą. to tyle, bo ja ze swoim maleństwem wczoraj nie pogadała - wychodziłam to jeszcze spała a jak wróciłam to już spała ... w weekend to nadrobię! gdybym nie miała okazji ... bajecznego weekendu Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 06.02.04, 15:09 A co Wy sie tak obijacie? Ja myslalam,ze po nocy u rodzicow, wroce i bede przez godzine czytac posty,a tu tylko 5?!!! No maz wrocili dopiero o 2 wiec spalismy u rodzicow,Szymon szczesliwy,uwielbia moich rodzicow. Zasnal wczoraj okolo 18.45 i miala byc krotka drzemka,ale spal do 21 i juz myslalam,ze zasnal na noc,no ale zadzwinil telefon i Szymon sie rozbudzil na dobre,w koncu ja padlam o 00.30,a on jakos chwile pozniej. Dzieki temu,ze wczoraj Grzes byl tak dlugo w pracy dzis skonczyl juz o 13.30 Dzis zaszczepilam go potrojna szczepionka,zdenerwowal sie tylko,ze mu pielegniarka reke scisnela,a potem juz bylo wszystko dobrze. Wazy 12960 i mierzy 80 cm. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: dane do statystyk 06.02.04, 16:19 Oczywiscie nikogo nie zmuszam,ale jak macie ochote to prosze uzupelnic: seweryki-znak meza; franca-rok meza i dane urodzeniowe Olgi; dador-dane urodzeniowe Mateusza; didi-rok meza; danwik-rok meza; ebeatka=znak i rok meza,no i czy Maks to wodnik czy koziorozec?; Paty-znak i rok meza oraz dane urodzeniowe Oli (Ola czy Olga)?; Ludikun-Ola cz Olga?; Kini-data urodzenia,rok meza,dane urodzeniowe Frania; Skrzynka-Twoja data urodzenia,znak i rok meza,dane urodzeniowe Zosi,rok urodzenia Henia i Stasia; No i malo kto podal date imienin,nie obchodzicie? Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 witam po miesięcznej przerwie 06.02.04, 16:28 Witam, wszystkich po długiej , długiej przerwie. Nie było mnie tu chyba od 14 stycznia, wina:popsuty komputer, a właściwie mąż kupił lewą kartę graficzną i tyle trwała reklamacja. o tym napisze później z przsestogą. Teraz chciałabym złożyć spóźnione życzenia urodzinowe wszystkim naszym styczniowym jubilatom. Kochane dzieciaczki, życzę wam wszystkiego co najpiękniejsze w zyciu, usmiechów, samych radości, zdrówka, , a Waszym kochanym rodzicom, a zwłaszcza Mamusiom wytrwałości. Przepraszam, ale naprawdę przez ten czas nie miałam mozliwości, żeby Wam złożyc życzonka, więc bardzo proszę o wybaczenie. Ale juz jestem, bardzo się cieszę, bardzo za Wami tęskniłam i myśle, że nadrobię ten stracony czas. Mam jeszcze pytanko: Niektóre z Was pod postem mają link ze stroną swojegoboba. Jak taka opcjęmożna wproawdzić? Właśnie zamieścicłam nowe zdjątka mojego żyjątka i chciałabym, aby pod moimi postami był umieszczany link. Proszę o pomoc. Pozdrawiam Ula i Oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 dane do statystyk 06.02.04, 16:33 Ja- ula - ur. 2.02.1974 /Wodnik/, imieniny 21.X Mąż- Czarek- ur. 19.11.1972 /Skorpion/ Córunia - Oliwia - ur. 1.01.2003 /Koziorożec/, imieniny 5.03 Czy to wszystko??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: do Joli 06.02.04, 16:41 Prosze bardzo: 03.09.1975 - to moja data urodzin, mąż rocznik 77', Franciszek Marcin - 14.01.2003 godz.0.39, waga 4.080 - chyba dobrze sie sprawiłam. Jolu jeszcze o tym nie wiesz ale wybieramy sie tam do Was do Gdyni na weekend, i to na wyraźne zyczenie mojego męża, który nie uwierzy jak nie zobaczy wirualnej mamy i jej styczniaka. Poza tym lubi 3-city, ja nigdy nie byłam wiec chętnie zapakujemy sie w jakis weekend i przy okazji Was odwiedzimy, powiedz mi tylko czy masz moze namiary na jakiś przyzwoity pensjonat lub hotel. Byłabym wdzięczna za rozeznanie sie w sytuacji!Lecę kończyć obiad, bo pora niedługo obiadowa sie skończy pozdraiam, ach bulioniku witam po długiej przerwie, o linku już było - ale powiem szczerze mi sie nie udało zamieścić( Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 06.02.04, 16:44 Witam wszystkich, przepraszam a niedopatrzenie- Mateuszek 25.12.2002r. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: dane i link 06.02.04, 17:15 Oj dziewczyny chyba zle sie wyrazialam dne urodzeniowe to mialam na mysli wage i dlugosc dzieciatke przy urodzeniu ))) Link-trzeba otorzyc swoj watek zdjeciowy,najlechac na adres,zaznaczyc go i przycisnac prawy przycisk myszki,wybrac Kopiuj POtem nacisnac Moje forum (u gory na stronie miedzy szarymi paskami),otworza sie wasze ustawienia,na samym dole jest Sygnaturka i okienko, wstawic tam kurosr myszki,znowu prawy przycik i wybrac Wklej. trzeba dodac przed tym i juz tylko przycisnac przycisk OK. Zycze powodzenia i sluze pomoca. Moje gg289324. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 06.02.04, 17:18 Kini, szkoda, ze wczesniej sie nie zdecydowaliscie jechac, bo moze bysmy sie zgadaly i spotkali wspolnie. No coz, moze wiosna/latem. Paula dzisiaj rzucala sie na ziemie i plakala rzewnymi lzami, bo chciala jesc sama, a ja zabieralam jej lyzeczke (niestety nie mamy tutaj krzeselka), bo brudzila wszystko dookola. Rosnie mi maly zlosnik. Ale wiem, ze w naszym mieszkaniu nie bedzie z tym problemow, bo bedzie mogla sie wybrudzic po same uszy. Dzisiaj do mojej mamy zeszly sie wnuki (razem z Paula 4 )) Paula jest cala szczesliwa, ze ma sie z kim bawic )) Bedac u Joli zachwycilam sie wyhaftowanymi przez Nia obrazkami - teraz sama siedze i szukam wzorow i mam zamiar cos w tym kierunku porobic. pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)- do Kini 06.02.04, 17:20 Juz sie ciesze na nasze spotkanie W hotelach i pensjonatach nie bardzo sie orietuje,napisz czego szukacie,no i zawsze mozecie przenocowac u nas. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)- do Kini 06.02.04, 17:27 Ale Kini, jadac do 3city zawsze musicie przejechac przez Slupsk - moze wtedy chociaz spotkamy sie na chwilke, zebym mogla poznac Frania i Was osobiscie??? Jezeli chodzi o tani (?) pensjonat, to my nocowalismy na kartuskiej w Gdansku i placilismy za noc dla 2 ze sniadaniem 130 zl pozdrowka A & P Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 dane do statystyk ponownie 06.02.04, 17:35 Jolu dziękuje serdecznie za instrukcję. Co do danych mojego żyątka : masa 3600, długość 59 cm, ur. 1.01.04 godz. 20.45 w Szpitalu Klinicznym im. Orłowskiego na Czerniakowskiej w Warszawie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: do Joli i Ani 06.02.04, 17:44 Faktycznie trochę późno zdecydowaliśmy sie na jakiś wypad, no ale nic straconego, obawiam sie Aniu ze jak sie wybierzemy to Was już nie będzieJolu dziękuję za zaproszenie, ale to zawsze kłopot więc poszukamy jednak lokum, prawdopodobnie na 2 noce, nie wiem jak z urlopem Marcina, dzis usiadziemy nad kalendarzem i popatrzymy. Jeszcze raz godz. urodzdenia Franka, bo nie wiem czy dobrze wpisałam: 0.39 a długosć: 54 cm. pozdrawiamy serdecznie Kini mama Franka (14.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Horoskop:) 06.02.04, 18:01 Dostałam dzisiaj kalendarz z gazety"Mamo to ja" tam są horoskopy dla naszych pociech.Może juz czytałyście ,bo ta gazeta to chyba z grudnia, ale dla tych co nie czytały zacytuję LA KOZIOROŻCÓW Jest ambitny ,nieustępliwy,chce sam wszystkiego spróbowac.Ciekawski,uwielbia zaglądać w najróżniejsze zakamarki.Małym Koziorożcom trzeba pozwalać na samodzielność, ale jednocześnie towarzyszyć w ich zmaganiach,zabawach.Jeśli zostały przez kogoś żle ocenione,warto dodać im odwagi,pewności siebie, utwierdzić w przekonaniu, że są silne i pokonają wszelkie trudności. DLA WODNICZKÓW (wypisz,wymaluj mój Minio) Już teraz chce rządzić rodzicami i rowieśnikami,miewa zaskakujące pomysły. Od dorosłych mały Wodniczek potrzebuje bardziej zrozumienia niż konkretnych rad.W przyszłości zadziwi świat swoim niekonwencjonalnym zachowaniem,postępowaniem i nowatorskimi pomysłami.To on będzie dokonywać rewolucji.Maluch może się buntować przeciwko ustalonym porządkom w domu. Wczoraj byliśmy na tzw."bilansie"i tak; waga-10,7kg ; wzrost-77cm ,blizna jest poszczepienna takze unikneliśmy powtórnego szczepienia.Pod koniec miesiąca mamy zaszczepić Minia potrójną ,płatną szczepionką MMR za 55 zl ,czy u was tyle samo kosztuje!Pa,pa! Edyta z Miniaczkiem. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531 Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 06.02.04, 18:55 Kini, OK, moze innym razem. Ja bede MOZE do 20 lutego. Bulion, chyba cos z tym linkiem nie wyszlo???sprobuj jeszcze raz )) Widze, ze moja Paula troche podgonila inne styczniaki. Gdy sie urodzila, miala tylko 47 cm a teraz 76, wiec nie jest tak zle Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Uzupelnienie danych 06.02.04, 20:46 Witamy, mąż to Strzelec z 1970 r.,a więc młodszy ode mnie o półtora roku ( widzę że jest nas niemało - tych co" oko zawiesiły "na młokosach). Maks to Koziorożec choć mial być Wodnikiem; wazył 3510, a mierzył 57 cm. czyli całkiem dłuuuugie chłopisko.Urodził się w Warszawie, w szpitalu na Inflanckiej, o godzinie 17.25. w poniedziałek. Pozdrawiamy z cieplutkiej Warszawy,gdzie dziś nawet na trochę ośmieliło się wyjrzeć słonko. Wiosna,wiosna...wiosna-ach,to TY! Beata i Maks (20.01.03) Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki do Joli i nie tylko 06.02.04, 20:52 Jolu juz uzupelniam: Maz Darek, pisalam ze koziorozec (tak jak i ja, bo ktoz lepiej zrozumie koziorozca niz drugi koziorozec ), rok 1967, Ola czyli Aleksandra ur. 28.01.2003 g. 17:06, 55 cm i 3250g przy okazji tego horoskopu, tez czytalam w jakiejs gazecie dzieceiecj horoskop dla Wodniczka i przu okazji bylo napiasne o tym niekonwencjonalnym spojrzeniu na wiele spraw i przez to czesto zostaja odkrywcami. Ponoc az 80% odkrywcow to Wodniki! Poszukam przy okazji, przepisze i zapodam Wam na forum Kini bardzo sie ciesze, ze Ola sie Franiowi spodobala nie mamy do siebie daleko wiec mam nadzieje, ze sie niedlugo spotkamy w realu i sie Franio nie rozczaruje ) A moze do S-cia tez byscie sie wybrali?? My serdecznie zapraszamy Wy jestscie piekna rodzinka wlasnie przed chwila podziwialm fotki. Przy okazji informacja dla zainteresowanych wyjazdem nad morze. spotkalam kolezanke, ktora prowadzi pensjonat (calkiem o tym zzapomnialam) i podaje adres stronki dla zainteresowanych pomorzem Zachodnim: www.dwjulia.pl musze konczyc bo mi tatus Ole podrzucil pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 06.02.04, 20:53 Szybciutko uzupełniam - mąż Tomek rocznik 1971 (nie pasuję do większości na forum bo mój mąż starszy :o(((( Witam serdecznie po dłuuuugiej przerwie bulionika :o)A jeśli chodzi o spotkanie ... JA TEŻ CHCĘ !!!!!! Czy przypadkiem nie wybiera się któraś z Was na Śląsk ?! Bardzo serdecznie zapraszam !!!! O może wiosną jak będzie cieplutko to wybierzemy się z dziećmi do Wesołego Miasteczka. Bardzo dawno tam nie byłam ... mamy też ZOO, planetarium (ale na to jeszcze za wcześnie) !!!!!! pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 06.02.04, 21:20 hej, dzięki Paty za zaproszenie, skorzystamy pewnie w jakis słoneczny weekend, przy okazji moze właśnie w Świnoujściu znajdziemy jakąś przystań nadmorską, szukamy tak już od kilku lat regularnie jeździmy nad morze kilka razy w roku i jakkos nie mozemy trafić na dobry pensjonat. Franek jeszcze biega z 3 kupą w pieluszce a po kąpieli jest zaraz karmionko i luli i czas dla rodziców życzę dobrej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki wieczorne resztki sił 06.02.04, 22:06 witam. ale wam fajnie że się spotykacie.wyobraźcie sobie że póki co obyło się bez lekarza, nie mniej jednak bardzo dziękuję za wszystkie rady. Po tej strasznej nocy z pon na wt Wojtek po prostu przestał kaszleć. I nie kaszle do dzisiaj - za to katar wciąż jest. To już prawie tydzień bardzo płacze przy odciąganiu go gruchą - jak długo wy odciągacie (katar nie pokarm ) bo czasem się boję że tą gruszką to mu tylko podrażniam cos w nosie i wzmagam ten katar, teraz to takie wstrętne gęste białe gluty fuuu - sorry za opisy. Mąż urodził się we wrześniu 2 lata po mnie a horoskopami się nie interesujemy. Ulubione zabawy/wki Wojciecha obecnie to: ma taki warsztat Little Tikies i bardzo się nim lubi bawić, wrzuca piłeczki, wkłada kaształty itp, oprócz tego trochę książeczki, swój prywatny telefon który kiedyś grał Old McDonald a teraz na szczęście już nie gra, lubi też dużą kulę do której wrzuca się kształty. z rzeczy bardziej interesujących to hitem jest pralka, jej drzwiczki (kiedy je urwie?) wkładanie głowy do środka (prawie do niej cały wchodzi) i krzyczenie w środku, trzaska wszystkimi drzwiczkami, wyjmuje i rozrzuca po mieszkaniu moją bieliznę, wszystko co widzi (skarpetki i cokolwiek jest pod ręką) wrzuca do wanny i jeszcze rura od odkurzacz i sam odkurzać. Czasem mam wrażenie że dla Wojciecha odkurzacz to żywe stworzenie - wielkie i głośne które śpi i wtedu można się nim bawić a czasem ryczy i wtedy obserwuje je z daleka z czcią i szacunkiem. Z moich regularnych do was pytań: czy młodzi chodzą po domu w pantoflach - jakich? ja coś nic nie mogę w sklepie włożyć mu na nogę czy wasze dzieci mówią mama - Wojtek za nic nie chce tylko dada tata itp i siut jeszcze często mówi i tyle. padam iwona Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: wieczorne resztki sił 06.02.04, 22:32 Heja ja też padam, ale postanowiłam jeszcze wpaśc na chwilkę. Iwona witam cię serdecznie na naszym forum, mam nadzieję, że dłuuuuugo będziesz z nami gościć i owocnie, owocnie. Moje maleństwo też chore.. Dzisiaj od południe woda zaczęła lecieć z noska więc dopiero się zaczęło. W środę byłyśmy na szczepieniu /odra, różyczka i świnka/ zatem ta choroba to kiepski moment. Mam nadzieję, że skończy się tylko na katarku. Co do papućków domowych - to nie uzywamy, dziecię biega w skarpetach, ale chyba czas to zmienić. Widziałam fajne kapciuchy z usztywnianą kostką, i bardzo mieciutką podeszwą, trzeba będzie kupić. Iwona co do katarku Twojego Maleństwa to może nawet trwać i 2 tygodnie, tak czasami bywało u mojego maleństwa. Więc głowa do góry, mam nadzieję, że u Ciebie to juz końcówka choróbksa. U mnie niestety, toż dopiero początek. trzeba to jakoś zahamować, można jakoś przeciwdziałać czy po prostu czekać jak się rozwinie???? Pozdrawiam i życzę zdrówka Papa Ula i Oliwcia /1.01.04/ Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wieczorne resztki sił 06.02.04, 22:50 Bulion jak fajnie,ze wrocilas,rozmawialysmy z Ania o Tobie na spotkaniu. Co do katarku Oliwi,to ja dzis bylam na szczepieniu wlasnie potrojna i mi powiedziano,ze moze sie przydarzyc temp,lekki katar i kaszel,wiec u Was to pewnie efekt szczepionki. Ja nie odciagam grucha,Szymon tego nie cierpial,no i nie widzialam jakis super efektow,chyba lepiej uczyc dziecko dmuchac noc,chyba Skrzynka pisala,ze Zosia juz dmucha pieknie. O butach juz bylo kilka razy my chodzimy w Tombutach i jestem zadowolona www.tombut.com.pl ,nastepne tez kupie takie. Dzieki za odzew,ststystyka sie robi,a ze ja musze dobrze to robie taka,zeby sama wszystko liczyla i troche to czasu zajmuje,ale juz niedlugo,pewnie akurat jak zbiore dane. Iwona nie chodzi o wiare w horoskopy,ale o zestawienie,wiec podaj prosze znak meza,bo we wrzesniu moze byc albo panna albo waga. Mi sie w Swinoujsciu tez bardzo podoba,ale tylko latem. Kini to dla nas nie problem,zebyscie u nas nocowali,zadnych luksusow nie zapewniam,ale zapraszam. Moge sie tez dowiedziec czegos o noclegach,ale musisz sie bardziej sprecyzowac jezeli chodzi o wymagania. Jakas taka jestem spieta i krzycze ciagle na meza i psa (((( Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: do francy i nie tylko 06.02.04, 22:55 Na Emamie jest watek o fajnych miejscach nad morzem,nie czytalam,ale moze ktos cos ciekawego pisze. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 do Joli 07.02.04, 08:28 Hej Jolu co reakcji poszczepiennej, to poinformowali mnie, że ewentualna reakcja w postaci jakichkolwiek odmian przeziębieniowym może sie pojawić w 5-12 dobie od szczepienia. My na szczepieniu byłyśmy w środę , katar pojawił się w piątek, więc sama widzisz. Muszę po prostu poczekać i zobaczyć, ćzy to infekcja, czy nie,. Papa Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: do Uli i nie tylko 07.02.04, 10:14 Co przychodnia to inne zdanie,mi powiedzieli,ze moze sie pojawic juz nastepnego dnia,no ale mam nadzieje,ze sie nic nie pojawi.Szymon jest raczej pogodny,ale zapalal wieksza miloscia do cycusia,no i co chwila rzuca sie na mnie. Ktos pytal o cene,ja palcilam 60 zl,ale rozmiawialam z lekarka,ktora mi poweidziala,ze w kazdej przychodni moze byc inna cena,zalezy jaka cene wynegocjowali z przedstawicielem, moje kolezanki placily w innych przychodniach tez w Gdyni jedna 55,a druga 70.Wiec mysle,ze nie ma reguly. Oj strasznie mi dzisiaj chodzi forum. Szymon juz drzemie,tak rano wstal. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003:) 07.02.04, 10:53 Michał też sobie słodko drzemie,byliśmy na krótkim spacerku ,musieliśmy szybko wracac ,bo się deszcz rozpadał teraz to juz leje!Pogoda jest przygnębiajaca. Pisałyście o katarkach ,ja staram się wystrzegać gruchy po pierwsze Michał strasznie się darł jak tylko zobaczyl , a przede wszystkim lekarze też odradzają stosowanie .Ja jak się zaczyna katar ,a i jak jest suche powietrze w mieszkaniu uzywam fizjologicznego r-ru wody morskiej STERIMAR rozrzedza wydzielinę no i przy okazji nawilża śluzówkę.A jak śpi i trudno jest mu oddychac to wpuszczam po 2krople Nasivin soft przez 2-3 dni nie dlużej. Teraz jest ciepło to i różne choróbska będą sie rozprzestrzeniac,juz lepiej chyba jak jest mróz.Aby szybciej do lata!!!!!!!!!!Pa,pa Edyta z Miniaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003:) 07.02.04, 11:36 Hej Baby Nie było mnie prawie miesiąc to teraz nadrabiam, ha ha. Ja za szczepionkę zapłaciłam 50 zł., więc nie jest jeszcze najgorzej. Moje dzidzi śpi sobie zakatarzone z gilem po pachy, nie chcę jej wycierać, bo się obudzi. Wygląda przekomicznie moja słodka śliwka. Wczoraj się usmiałam, moje dziecko /jeszcze zanim zaczął sie katarek/, przyszła mi pokazac, że cos ma na rączkach. A co to było, właśnie mnóstwo rzadkich gilochów. Ubawiło mnie ździwienie na buźce dziecinki i takie niedowierzanie: "co to jest i skąd się wzięło?" Cudowne sa te nasze szkraby, naprawde serce się raduje. Co do zabaw, to oczywiści najlepiej lubimy szperać w grankach, reklamówkach, itp. Na drugim miejscu zdecydowanie preferujemy przewalanie w wiklinowym koszyku ze skarpetkami i rajstopkami, włażenie do pralki, przenoszenie wszystkich rzeczy z miejsca na miejsce, np. wrzucanie do wanny, acha i zakładanie wszystkiego na głowę. Oliwia zakłada sobie na głowę, np. bokserki taty i spaceruje po całym domu, dodam tylko, że ma zasłoniętą całą buźkę, w tym oczęta. O losie... Bardzo lubi też rysować, czasami zjadać kredki, świetnie wychodzi jej wkładanie klocuszków do ślimaczka /świetna zabawka - sorter kształtów Fisher - Price, tylko niestety droga/ Na razie skończe, bo jeste w trakcie gotowania niusi obiadku. A, właśnie, jak wygląda menu styczniaków. wiem, że kiedyś o tym pisałyśmy, ale to było dawno i nieprawda. Teraz nasze boba są starsze i mogą więcej rzeczy wcinać. Dajcie jakieś pomyśly na obiadki bo ja już wpafam w rutynę. Pa pa baby Ula i Oliwia Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 do Joli i Ani 07.02.04, 11:37 Babki fajnie, że o mnie myślałyście, no no... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: do Joli i Ani 07.02.04, 12:35 Bulion, wlasnie sie razem zastanawialysmy, dlaczego Ciebie tak dlugo nie ma na forum... Paula tez ma slimaka Fishera, klocki pasuja do stolika Fishera, ktorego mloda dostala pod choinke od nas. W ogole podobaja mi sie zabawki tej firmy i juz mamy kilka. Dzisiaj Paula znowu przewalala sie przez pol nocy, ciamkala kilka razy cyca i nawet w porze drzemki wolala sobie spiewac niz odpoczac Co do szczepionek, to we Wloszech wszystko jest bezplatne - nawet te nieobowiazkowe,ale zalecane. Po powrocie tez bedziemy szczepic ;,,,( Pogoda w Slupsku do .....siedzimy wiec w domu i sie nudzimy tzn bardziej ja niz Paula. Idziemy szykowac obiad, a potem spac pa Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun o wszystkim po trochu 07.02.04, 22:09 Musze przyznac dziewczyny, ze sie troche obijacie - nie bylo mnie tu 3 dni a tylko 20 minut czytania....prosze sie poprawic !!! Jola, zalegle info do statystyk: moj ludikunek (Ludwiczek, Luidżi, Plumitka, Plimki, Bibi, itd...) to Ola (nie Olga) My tez po bilansie - Ola wazy 1100, blizna ok, zaszczepilismy Hibem. Twu, twu Olka zdrowa, tylko od czasu do czasu kichnie. Ja na katar polecam euforbium (lek homeopatyczny). Co do butow wyczytalam, ze najlepsze sa ze spoldzielni 'Postep', niestety szukamy i nie mozemy znalesc....Natomiast mamy maly problem poniewaz Olka nalogowo siada wykoslawiajac nogi na bok - na kuckach ale z nogami odwiedzionymi do bokow. Jest to strasznie uciazliwe, bo trzeba ja coslownie co sekunde poprawiac... Kini, ja oczywiscie tez chetnie pomoge w tlumaczeniu. Jesli sprawa jest nadal aktualna to prosze przeslij mi text na maila: gizmont@wp.pl Bardzo sie ciesze, ze zostal poruszony watek menu naszych maluszkow, bo sama nie mam pewnosci czy Olka dobrze je. A wiec: 8-8:30 troszeczke cycusia (naprawde symbolicznie)i nie zawsze. 10:30 sinlac z kilkoma lyzkami owocow - 250ml. 15:30 zupa 250ml. 20:00 deserek owocowy z odrobina kaszki sinlac 200ml + cycuś ...no i oczywiscie tankowanie w nocy srednio 2 razy ale bywa i 5 razy !!! Blagam was napiszcie mi koniecznie co sadzicie na temat diety Olki, bo ja mam wrazenie, ze powinna jesc o jeden posilek wiecej...tylko z drugiej strony gdzie go wcisnac ??? I jeszcze jedna rzecz - czy 250ml to nie za duzo na jeden posilek ??? No i oczywiscie tez sie pisze na spotkanie latem nad morzem!!! Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim po trochu 07.02.04, 22:28 hej hej, witam wieczorową porą, chłopaki chrapią (Franek przed chwilą miał dramatyczną pobudkę, płakał i płakał)a ja stukam w klawisze. Kasiu dzięki - już sprawa gotowa - Kamila bardzo mi pomogła za co jeszcze raz tym razem na forum serdecznie dziękuję! Jeśli chodzi o jedzenie to Franek z kolei je chyba za dużo bo co zje to kupkę robi i mi już ręce opadajaAle apetycik ma, zwłaszcza odkąd skończył z nocnym karmieniem, pewnie robi teraz zapasy za dniaRano jemy zazwyczaj sinlac ok. 200 ml z kawałkiem banana,czasami kawałek bułki, potem jabłuszko, przed spacerem mała miseczka zupki(chyba ze 150), po spacerze zupka lub drugie danie (z wygladu jedno i to samo), podwieczorek to owoc, deserek, chrupki - do wyboru (lub zdublowane)i kolacyjka - 200 kaszki na mleczku modyf.I oczywiście picie - rozwodnione soki, butelka dziennie schodzi zazwyczaj.Naprawdę Franek sporo ostatnio je - właściwie ciagle widać go z jedzeniem w buzi albo w garści, nie wiem czy nie za dużo... Ja mam za to (wiem ,ze zdania nie zaczyna sie od ja)kłopoty z piersiami, przez tydzień nie karmiłam prawą piersią i myślałam ze pokarmu w niej nie mam, a tu proszę zastoje sie porobiły, małe a bolesne. No to kapusta poszła w ruch i wieczorem Franka przystawić musiałam do tej piersi. I co tu robić z tym odstawianiem, tak sie boje zapalenia piersi (mam jeszcze wspomnienie tego z przed roku). To na dziś tyle, zmęczona jestem bo dziś wychodne miałam i babskie ploteczki mnie tak wykończyły) pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o wszystkim po trochu 07.02.04, 22:33 No to ja napisze o naszej diecie. w zaleznosci o ktorej jest pobudka 9-9.30 kaszka Bobo-vity 150 g albo bakus albo serek wiejski(dopiero raz) albo morlinek 10 cycus do spania 13 zupka 14 cycus do spania 16 czasem drugie danie 17.30 owoce 19 bakus albo kaszka albo chleb, morlinek itp Kasia, albo to Paula tak duzo je albo Twoja Ola jakos malo jak na moj gust. Ale moze to ja za duzo jej daje??? W sumie moja gwiazda wazy prawie 12 kg. No i planujmy te wakacje nad morzem (moze byc Srodziemnym - cieplym, doskonalym do nurkowania serfowania itp) pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim po trochu 07.02.04, 22:56 Pooglądałam sobie znowu zdjećia styczniaków, aż miło , tylko czemu nie ma reszty mamuś? Wchodzę tam już tyle razy, zeby sobie popatrzeć i wtedy czuję sie jakbym Was wszystkie dobrze znała i juz widziaław realu. Ej Aniu tego cycusia sporo), ale przecież tak chcecie!Co do wakacji, ach rozmarzyłam sie...ale poważnie, jak można to zorganizować. My jesteśmy ciagle otwarci na plany wakacyjne i zbieramy oferty), tylko zastrzegam ze bez męża sie nie ruszam) Idę spać wreszcie papa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim po trochu 07.02.04, 22:57 Wakacje porosze nad naszym morzem,bo ja na inne nie dojade Faktycznie jakies pustki sie zrobily na forum i znowu glownie na zmiane ja i Ania. Szymon tez duzo je,u nas malo regularnosci,ale napisze tak mniej wiecej,poza tym zupki sama gotuje wiec nie wiem ile zjada,je tyle ile chce,jak jest najedzony odchodzi (je na stojaco),nie otwiera buzi,ewentualnie wypluwa. 8-9 kanapka z wedlinka lub twarozek 10-11 cycek do spania 12-13 maly banan lub jablko 15-16 zupka 16-17 cycek do spania 18 jakies drugie lub jogurt lub twarozek czasami okolo 20 jogurt lub kanapka 21 cycek do spania w nocy od 2 do 10 cyckan Do pica herbatki,okolo 100 ml dziennie. Ja go nie zmuszam do jedzenia,bo i tak dobrze wyglada,jak jest glodny to zje,a jak nie to po jednej luzce idzie sobie. Czsem jeszcze przyjdzie na sepa jak my cos jemy,czasem pomijamy jakis posilek,czsem spi w dzien tylko raz. Maz mnie goni od kompa,bo mowi,ze nasze zycie zaniklo,bo jak tylko jest wolna chwila ja dopadam do kompa i on mnie w ogole nie widzi,powiedzial,ze chba czas ograniczyc ten nalog )) Koncze,bo wpadlam tylko na chwile,zaraz mi wyliczy ile siedzialam. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 nasze styczniaki 07.02.04, 23:04 Witam po przerwie. Zuzia ostatnio nie chce jezdzic w wozku tylko najchetniej chodzilaby wlasnymi drogami (niekonicznie akceptowanymi przeze mnie). Mam pytanie ile czasu spia Wasze dzieci w ciagu dnia? Ile maja drzemek 1 czy 2? Zuza spi raz ale okolo 3 godzin. Ostatnio pobila rekrod i spala 4. Noce coraz lepsze, chyba powoli odzwyczaja sie od cycusia. Ale jak tylko mnie szarpie za bluzke i wola "to to" to dostaje porcje mleka i jest spokoj. Od polowy nocy spi juz z nami i wtedy przez sen glaszcze mnie. Nauczyla sie tez gwizdac na psa. oczywiscie nie do konca jej to wychodzi ale cos tam swiszcze miedzy zebami. Straszny lobuz z niej rosnie, az wstyd ze to dziewczynka. Zaczepia ludzi w sklepach, przytula obce dzieci, a jak ktos jej nie podpasuje to wysuwa palec wskazujacy i cos tam buskuje pod nosem z bardzo grozna mina. A jeszcze jedno fantastycznie lachocze nas w stopy. JAk tylko zobaczy noge bez kapcia podlatuje i swoimi malutkimi paluszkami przebiera po stopie i mowi cos w rodzaju "gli gli". To teraz jej popisowy numer! Czy Wasze dzieci mowia juz jakies slowa oprocz tych standardowych (mama, tata, daj)? To na tyle. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: nasze styczniaki 07.02.04, 23:22 Jezeli chodzi o gadanie, to moja jak nakrecona. Oczywiscie standardowe sa mama, tata. Juz od dawna jest to to (co to), pepe (mis,malpa, pies, Paula, dzidzia), mniam mniam (jedzenie, cycus), myj myj, no (nos, ale i oko??),tje (wez),taaa (czesc),be (brudne, gorace),baba (babcia), inne zwierzatka w zaleznosci od oddawanych odglosow, wiec kwa kwa, hrrrrr (swinka), muuu, bau bau (pies), miau, sssssss (waz), uuuuu (sowa). Pokazuje duzo rzeczy - czesci ciala, ile ma lat (wystawia palca wskazujacego), jaka duza, jakie dobre jedzonko, jak sie myje, papa, przybija piatke itp Mysle, ze baaardzo duzo daje czytanie ksiazek i spiewanie - Paula szybko lapie slowka i gesty. No a teraz lece ogldac film "Dirty pretty things" dobranoc Ania i Pepe Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: nasze styczniaki 08.02.04, 10:08 Potwierdzam,ze Paula gada jak nakrecona Szymon czasami duzo gada,ale to zazwyczaj "tata" z rozna glosnoscia i akcentem,cieko skumac o oc chodzi,potrafi dyskutowac,ale w swoim jezyku.A wczoraj opowiedzial nam kawal! gadal przez chwile po swojemu,a potem zacal sie smiac,my tez,wiec pewnie byl to kawal. Swiadomie mowi Mama,Tata,Baba,Dada (dziadek),Nana (Ania),da (daj i na dwor),aaa (bujanie na fotelu bujanym) no i to wszystko.Robi papa, przybija piatke i bije brawo. Co do butow,znowu sie powtarzam,ja zamiast Postepu kupilam Tombut,bo sa bardzo podobne i podobno rownie dobre dla dziecka,ale sa weglug mnie ladniesze, mozna zobaczyc www.tombut.com.pl Kolejne na pewno rowniez beda z tej firmy,do domu i na lato trzewiki,a jeszcze chce mu kupic butki na wiosenne. Pisze,bo maz poszedl z psem i do sklepu,wiec nie gada,ze ja znowu przy kompie Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: nasze styczniaki 08.02.04, 10:25 Dziewczyny, mam do was ogromna prosbe - napiszcie prosze ile zupki, kaszki itp. jedza wasze dzieci - 150ml? 200ml? 250ml?. Pytam bo ja uwazam, ze dla mojej olki porcja 250ml to troche za duzo - ja sie najadam taka porcja a Olka ma przeciez malenki zoladeczek... Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: nasze styczniaki 08.02.04, 10:27 ...zapomnialam dodac, ze na ten temat spieram sie z moja mama, ktora uwaza, ze Olka takie porcje powinna jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: nasze styczniaki 08.02.04, 11:12 Michałek jak zacząl juz jeść jedzonko takie jak my to i wtedy skonczyły się problemy z jedzeniem.Wcześniej wciskałam mu zupki ze słoiczków ,a on sie wykręcał i wypluwał!Teraz może non stop jeść tzn. podjadac- bardzo lubi paluszki(a ja za nim biegam i patrzę czy się chociaz nie dlawi?)a jego menu to: ok.8 mleko Bebilon pepti i do tego dodaję trochę kaszki pszennej Bobo- vity o jakimś smaku(ostatnio daję 240ml) 13-14 zupka ta co dla nas tylko niezabielana i trochę drugiego(b.lubi gołąbki (mięso)i pulpety ok.17 kanapka albo Bakus albo parówkę odtłuszczoną najczęsciej Morlinki(b.je lubi) 20 mleko z kaszką bobovita(też 240ml) Od kilku nocy już nie pije mleka tylko budzi się na "pitiu,pitiu".Aha ja mam dylemat co do picia,mój mały b.duzo pije .Jola np. napisala że jej Szymon wypija 100ml herbatki na dzien u mnie na dzien to będzie tego ok 500ml(w tym soki .herbatki ziolowe)a jak to jest u innych mam? Edyta z Miniem. Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: nasze styczniaki 08.02.04, 11:45 Jeszcze chciałabym dodac ,że w miedzy czasie je wszytko co kto mu podsunie (bananik jabłko,które najchętniej to sam chciałby gryżć,oczywiście zaraz sie krztusi ,bo za dużo ugryzie)ostatnio b.mu posmakowały ogórki!do kanapki,obiadku jak tylko zobaczy to koniec muszę mu dac ,co prawda są to ogórki robione trochę na słodko ,ale miałam obawy -jak dotąd jest ok. Najpopularniejszym słowem w jego mowie to jest oczywiście...(nie mama?tata?) ale "bum,bum"-samochód!a tak pozatym to mówi:"pitiu"-picie,"bu"-ma dwa znaczenia buty i butelka,"no-no"przy okazji i pokazuje paluszkim,"ka-ka"Kasia jego chrzestna,"da"-daj,"ci-ci"kotek,ja mówię raz,dwa a Minio"czi",mama,tata,baba to juz mówi dawno.Te słowa są dla mnie zrozumiał ,a duzo mówi po swojemu czasami potrafi cały dzień mówić coś np."patiu",a my zachodzimy w glowę co to jest?Teraz sobie słodko śpi jak fajnie jest tak się poprzyglądac śpiącemu ,kochanemu brzdacowi !Aha jeszcze jak idzie spać to"a-aa" Edyta z Miniem(26.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: nasze styczniaki 08.02.04, 13:31 Kasiu ja nie wiem ile zjada Szymon,bo mu daje na miseczce robiona przez mnie zupke ,wiec nie wiem ile togo jest.Podobno dziecko w tym wieku zje tyle ile potzrebuje.Ola zjada to 250 czy jej wciskasz? bo jak je to znaczy,ze tyle chce,a ja jak nie to jej nie wciskaj,ale za jakis czas daj jescze cos innego i bedziesz miala kolejny posilek.Mi lekarka powidziala,ze roczniaczek powinien jesc 5 posilkow,w tym dwa mleczne (tzn kaszke,mleczko,jogurt,twarozek). Edyta Szymon wypija 100 herbatki,ale on jeszcze ciagle pije moje mlaczko i mysle,ze to glownie zaspokaja jego pragnienie,no ale ile w sumie pije to nie wiem. Ania dzieki temu,ze tak mowialas o tych moich krzyzykach zaczelam znow haftowac,dzieki,zapomnialam juz jakie to fajne Jak bedziesz potzrbowac jakies pomocu to pisz. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: nasze styczniaki 09.02.04, 08:33 Witam serdecznie po dwu (trzy?)- dniowej przerwie. Buuu w weekend nie miałam netu. Muszę przyznać ... Styczniaki to mój nałóg. Wiecie co zrobiłam po przyjciu dziś do pracy ... włączyłam kompa i oczywiście weszłam na nasze forum (nawet kawy wcześniej sobie nie zrobiłam :o). Dziewczyny uwielbiam czytać Wasze posty !!!!!!!!!!! A teraz po kolei: Jedzonko: 8-9 chlebek z paróweczką (cielęcą, morlinki itp) lub kaszka Sinlac (ok. 150ml) 10-11 jogurt bądź serek (cały!) 13-14 obiadek np. zupka (ok. 150 ml), lub mniejsza porcja zupki i drugie danie z nami 16-17 deserek (słoiczek) bądź owoc 19 kaszka Silnlac (150 ml) lub chlebuś no i oczywiście cycuś (do podusi czyli przy zasypianiu i w nocy) a jak mama jest w zasięgu to i w czasie dnia ;O). Acha poza tym przegryzamy chrupki kukurydziane, paluszki itp. Wiki z kolei (jak na mój gust) to malutko pije ok. 100 ml soczku (lub herbatki) w ciągu dnia. Co do szczepionki skojarzeniowej to my jeszcze (niestety :o((( mamy ją przed sobą. Mamy się zgłosić dopiero w drugiej połowie lutego (Wiki była chora i stąd te opóźnienie). Mówić zrozumiale dla innych to my za dużo jeszcze nie mówimy choć buzia jej się nie zamyka ;O). Moje dziecię po prostu nie ma czasu na "rozwijanie mowy ojczystej" !!! Ciągle w biegu i tylko kombinuje co by tu jeszcze "zmajstrować". Sprzęt domowy przeprogramowany, wyłącznik TV już zaklejony taśmą, bo włączanie i wyłączanie telewizora to była jedna z wikusiowych atrakcji itd itp. Ale wracając do tematu ... Wiki mówi: mama, tata, baba (ale teraz rzadko!), dada (to chyba i Daniel i dziadek), da, tiu (czyli tu), tio (czyli to), pa-pa, aaaa (gdy idzie spać), buuu (robi ...krówka ?!), brrr (auto) a reszta zlepek sylab tylko jej zrozumiałych (ale uwielbiam TEGO słuchać :o))))). No to kończę bo się rozpisałam. Ale napewno się jeszcze dzisiaj "odezwę". Pzdr cieplutko. agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: nasze styczniaki 08.02.04, 12:11 Witajcie Widze, ze mam spore zaleglosci. U nas menu Oli wyglada mniej wiecej: 8-9 kleik ryzowy na mleku NAN2 z owocami (ok 200 ml chyba) ok 12 jogurt, albo danonki albo parowka Morlinka (Ola uwielbia), albo kanapeczka z wedlinka lub zoltym serem albo Misiowy Sad mus owocowy itp. ok 15 obiadek domowy zupka lub drugie danie (wczoraj byla miseczka zuki a potem drugie dwa klopsiki mielone i ryz z warzywami) ok 17-18 owocek albo kisiel albo jogurcik albo Danonki itp. ok 20-20:30 kaszka taka jak rano, ale teraz zamierzam kupic jakies nowe smaki dla roczniakow juz kupilam mleczno ryzowa z kakao i smakuje Oli do tego 200-300 ml soczkow lub herbatek lub wody dziennie i oczywiscie czasem podjada cos od nas. Co do dokladnych ilosci to nie podam, bo kaszki robie na oko, a generalnie mam zasade, ze Ola je ile chce i mysle, ze tez nie powinnyscie sie przejmowac zbytnio apterskim podejsciem do zjadanych ilosci. Kazde dziecko ma swoje potrzeby tak jak dorosli. Jedno je wiecej bo potrzebuj bo np. jest bardziej aktywne a inne mniej. Najwaznieejsze aby przybieralo na wadze i to tez we wlasnym tempie, tzn zeby sie trzymalo w miare jednego centyla. Tak wiec dziewczyny nie martwcie sie, ze jedno je mniej a inne wiecej. Madrzy lekarze mowia, ze jeszcze sie zadne dziecko samo nie zaglodzilo Kasiu jesli Ola zjada te 250 ml to widac tyle potrzebuje i juz O kapcaich tez pisalam. My wlasnie Spoldzielnia Postep. Kupilam z bialej skorki, wiec nawet dosc ladnie sie prezentuja. Ludikun jak mi podasz rozmiar to Ci moge kupic i przeslac. Skorzane kosztuja ok 75 zl. O drzemkach tez juz bylo. Ola spi 2 razy : ok 11-12 i ok 16-17. Drzemki od godziny do dwoch. lacznie jakies 3 godziny w dzien przesypia. gadatliwa tez moja Olenka sie zrobila. Lubi papugowac ale nie zawsze jej wychodzi Czasem sie wyglupiam i mowie do niej takim glosem jak Golum z Wladcy Pierscieni : "my precious" a ona mnie probuje nasladowac i przesmiesznie to wychodzi. poza stalym repertuarem czyli mama, tata, baba, dada (dziadzia), da mowi tez : ba (bach), a (telefon! ale czemu "a" to nie mam pojecia), bu (samochod, odkurzacz, suszarka, wiertarka, ale i szczotka do zamiatania i mop), pa (pan i pani), loulou (piesek i inne czworonogi), kwakwa kwa (troche to inaczej wymawia ale nie potrafie napisac jak, czyli kaczuszka oczywiscie), hiii (czyli gorace i lampka), am am.... i to chyba tyle Ostatnio ulubiona zabawa Oli to chodzenie za psem i podstawianie mu buzi do polizania bo piesek uwielbia ja lizac, a Ola kiedys uciekala a od wczoraj chodzi za psem i mu podstawia buziaka i tak jakby sama chciala mu dac buzi ) Kotom zreszta tez ale koty uciekaja przed nia wlasnie sie wyspala moja rodzinka pozdrawiamy goraco Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: nasze styczniaki 08.02.04, 13:12 Oj, szybciutko , bo mój mąż też marudzi, ze przy kompie spędzam każdą chwilę... Ale teraz jest po spacerze i kłótni gdzie spędzamy popołudnie, bo Franek w domu sie nudzi a na dworze chlapa paskudnaWczoraj Franus dostał Lego Little Forest cośtam- i co? i nic specjalnego, tata układa zawziecie, A Franuś burzy z upodobaniem - dzisiaj sie uśmiałam, bo Marcin zbudował z klocków statek, po czym Franek podszedł i z uśmiechem zrobił z nim porządek! Żebyście widzieli minę mojego męża:" Mamo! powiedz mu coś!!!" - tak to wyglądało!)No a co do gadania to już pisałam, ze powtarza po nas wszystko prawie, a niektóre ze słów zostają na stałe w jego słowniku. Generalnie gada jak najęty, ale połowy nie rozumiemy. Co do butów to te z tombutu normalnie w sklepie kupiłam nie przez net, mam pytanie tylko do Joli i Paty - czy podeszwy nie są za sztywne?Bo Franek chodzi jeszcze w starych podobnych ale z innej firmy i maja bardziej miękkie spody, i czy nózki nie poca sie? Bo Frankowi czasami bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: nasze styczniaki 08.02.04, 13:20 A już myślałam że mi się uda i będę 1601 postem. a tu mnie uprzedzono. Menu Wojtka: 8 - wody 220 lub 250 + kaszka Bobo Vity - w miarę gęsta ( czasem w sumie jest chyba tego nawet z 280 ml) 10 Danonek lub i bułeczka z masłem, wędlinką serkiem, lub jajecznica lub jajko na miękko (lubi zjada moze z pół) 12 zupka własna robota duży słoik 180 ml z warzywami i troszke mięsa (inaczej jak zmiksowana średnio chce jeść) 15-16 II dish czyli puplecik z cieleciny, makraron (ziemn nie chce) i zmiksowna mała zupka) 17-18 jabłuszko, kisiel, chrupki 19 -20.30 kaszka jak rano + czasem Morlinek czyli w miarę podobnie jak u was tylko Woj nie lubi zbyt pić jak wyjdzie dziennie 100ml czegokolwiek to jest sukces Ponieważ stałyśmy się monotyczne rzucam nowy temat na tapetę ale trochę może osobisty więc dla chętnych i odważnych, ja chyba mam potrzebę o tym pogadać. tak się przejęlam że spaliłam kotelty, mam nadzieje że smród nie obudzi Wojtka. Mianowicie jak układają sie wasze relacje z drugą połową czyli malżonkiem, czy od dzidziusia cos się zmieniło, jest inaczej ,lepiej? Mysle ze u nas Wojtek nie ma z tym wiele wspólnego ale jakoś tęskno mu się robi za wspólnymi spacerami, wyprawami do kina, wyjazdami, nocnymi rozmowami, jesteśmy tacy zmęczeni pracą i opieką po 22 nie mamy zbyt dużo sił na cokolwiek, mijamy się w ciągu dnia bo ja pracuję po południu i wracam o 19.30 a mąż o 17. i jeszcze ma te studia w weekendy raz na 2 tyg. niby wszystko się da zorganizować ale trzeba chcieć a mi się wydaje że jemu się nie chce. Staliśmy się nerwowi i tak burczymy na siebie. mam nadzieję że to takie przesilenie, tyle małżeństw się rozpada wokół i przeraża mnie to. nie chcę żeby łączyła nas miłość do syna - jedynie. nie chce brzmieć jak z telenoweli ale tak sie musze wygadać i pocieszyć. Sygnalizowałam problem, wysłuchał ale zmian jakoś nie widzę. Oczywiście jest dobry, opiekuje się dzieckiem, od święta pomoże w domu i jest naprawdę zajęty ale tak mi jakoś sentymentalnie .... Koniec tego. Trzeba robic obiad. iwona Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: nasze styczniaki 08.02.04, 13:50 Nie zauwazylam,ze juz przekroczylysmy kolejna steke i odpowidzialam za wczesnie dlatego moj post jest na gorze Kini mi sie wydawalo,ze Tombut ma bardziej miekka podeszwe od Postepu i mi sie wydaje,ze nasza jest OK. Szymonowi tez sie czasem poca nozki,ale niezbyt czesto,chyba jak jest za cieplo ubrany.Teraz juz zaczyna sie przemieszczac coraz szybciej tak,ze czasmi prawie biega,super to wyglada. Co do malzenstwa to ja kiedys duzo o tym pislam na forum,teraz chyba nie mam nastroju,no i czasu na pisanie na ten temat. Moj Grzes jest malo w domu,czasem jest lepiej czasem gorzej,my obydwoje jestesmy wybuchowi.Bylo bardzo nieciekawie w okoicach wakacji,ale udalo nam sie dogadac,choc trwalo to bardzo dlugo.Szymon zmianil bardzo duzo w naszym zyciu,ale nie wyobrazam sobie,zeby go nie bylo z nami.U nas problemem jest malo wspolnego czasu,no i brak kasy,ale chyba najwazniejsze,ze oboje chcemy naprawiac nasz zwiazek,w koncu najwazniejsza milosc. Mysle,ze trzeba gdac,gdac i robic cos razem,nawet przez te krotkie wspolne chwile. Mialam nie pisac,ale napisalam,tak jakos samo sie zrobilo Buziaczki,wracam do meza i synka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: nasze styczniaki 08.02.04, 18:24 Myslałam dzisiaj o tym co napisala Jwona,Jola i muszę się przyznac ,że i u nas duzo zmienilo sie od narodzin Michalka.Ale ja to wszystko tlumacze sobie brakiem czasu ,zmęczeniem.W kwietniu będziemy obchodzić 4 rocznice ślubu,takze sporo bylismy sami tzn.we dwoje tylko i przebywalismy duzo ze soba :spotkania ze znajomymi,paby,kino,wyjazdy itp.a teraz spotkanie ze znajomymi raz na jakis czs ,w pabie od urodzenia Minia nie bylismy,w kinie tez nie!!!!Brak czasu ,a jak jest to wolę go spedzić z synkiem.I to wszystko prowadzi do tego ,że dla siebie to juz wogole nie mamy czasu!U nas tez sa burczenia czasami ,cale szczesie ze moj mąż jak narazie jest ugodowy i jakoś moje wybuchy dobrze znosi? Czekam lata może sie troche odprezymy,jakis wyjazd,wiecej slonca (od razu lepszy humor)no i dluzszy dzien to i znajdzie sie czas i dla nas.Jestem optymistką i mam nadzieje ze tak będzie.Głowa do góry!Mamy wspaniałe dzieciaczki trzeba się cieszyć z tego,a wszystko sie jakoś ulozy. Edyta.Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: nasze styczniaki 08.02.04, 23:03 witam, u nas jedzonko wyglada tak: 8-9 mleko modyfikowne 240 ml + kanapeczka z wedlinka/danonek/bieluch/jajko 11-12 deserek z owocow/banan/musli z owocami okolo 15 obiadek domowy okolo 350 ml 16 - 17 mleko modyfikowane 240 ml 19 kaszka Bobovity/sloiczek kaszki HIPPa/kanapka 21 na dobranoc mleczko modyfikowane 240ml Tego mleko pije duzo ale sama sie dopomina. w miedzyczasie jakies chrupki no i picie oczywiscie herbatki lub soczek okolo 250 ml. Prawde powiedziawiszy dopiero teraz pierwszy raz dokonalam zestawienia tego co jej Zuzia. Jak widze ze jest glodna do ostam dostaje. WYglada dobrze prawidlowo przybiera na wadze, wiec nie mam sie czym martwic. Jesli chodzi o sprawy malzenskie no coz zmienilo sie. Jak dla mnie zrobilo sie bardzo uregulowane i.... podporzadkowane bezwzglednie dziecku. Ale chyba nam to odpowiada. Troche brakuje mi spontanicznosci w dzialaniu, ale na szczescie mamy dwie babcie pod reka i czasami uda nam sie wyskoczyc do kina, knajpki.Mamy tez bliskich przyjaciol tez z dziecmi, wiec mamy wspolne tematy no i dziecko maja siebie. tak wic ja nie narzekam na nasze zycie towarzyskie. Czasmi tylko czuje jakby para ze mnie uszla. Mam nadieje ze wiecie o co chodzi. Jest mi wszystko jedno, a tego nie znosze u siebie, bo to straszne uczucie, wiec roie wszystko zeby to minelo. Jesli chodzi o burczenie na siebie to tez mielismy taki etap, ale minal. Jola ma racje trzeba rozmawiac,choc czasami po prostu sie nie chce. Byl taki okres ze bylam tak zmeczona Zuzia, ze mialam nadzieje ze Wojtek bedzie czytal mi w myslach. Ale przeciez on nie jest jasnowidzem. Wsiekalam sie ze sie nie domyslil zeby cos zrobic a sama mu nie poiedzilam tylko bylam niemila. on sie denerwowal ja tez i draka gotowa. czasem ludzie decyduja sie na dziecko bo miedzy nimi jest nie najlepiej. Ja bym sie tego nie podjela. Dziecko to bardzo ciezka proba i slabe malzenstwo tego nie przetrwa.Takie jest moje zdanie. Ja mysle Iwonko ze to minie jesli tylko oboje tego chcecie. Pamietaj tylko ze nic samo sie nie dzieje do tanga trzeba dwojga. Glowa do gory. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: nasze styczniaki 09.02.04, 08:42 Oojoj ale na robiłam wkleiłam post całkiem nie tam gdzie trzeba więc powtarzam: Witam serdecznie po dwu (trzy?)- dniowej przerwie. Buuu w weekend nie miałam netu. Muszę przyznać ... Styczniaki to mój nałóg. Wiecie co zrobiłam po przyjciu dziś do pracy ... włączyłam kompa i oczywiście weszłam na nasze forum (nawet kawy wcześniej sobie nie zrobiłam :o). Dziewczyny uwielbiam czytać Wasze posty !!!!!!!!!!! A teraz po kolei: Jedzonko: 8-9 chlebek z paróweczką (cielęcą, morlinki itp) lub kaszka Sinlac (ok. 150ml) 10-11 jogurt bądź serek (cały!) 13-14 obiadek np. zupka (ok. 150 ml), lub mniejsza porcja zupki i drugie danie z nami 16-17 deserek (słoiczek) bądź owoc 19 kaszka Silnlac (150 ml) lub chlebuś no i oczywiście cycuś (do podusi czyli przy zasypianiu i w nocy) a jak mama jest w zasięgu to i w czasie dnia ;O). Acha poza tym przegryzamy chrupki kukurydziane, paluszki itp. Wiki z kolei (jak na mój gust) to malutko pije ok. 100 ml soczku (lub herbatki) w ciągu dnia. Co do szczepionki skojarzeniowej to my jeszcze (niestety :o((( mamy ją przed sobą. Mamy się zgłosić dopiero w drugiej połowie lutego (Wiki była chora i stąd te opóźnienie). Mówić zrozumiale dla innych to my za dużo jeszcze nie mówimy choć buzia jej się nie zamyka ;O). Moje dziecię po prostu nie ma czasu na "rozwijanie mowy ojczystej" !!! Ciągle w biegu i tylko kombinuje co by tu jeszcze "zmajstrować". Sprzęt domowy przeprogramowany, wyłącznik TV już zaklejony taśmą, bo włączanie i wyłączanie telewizora to była jedna z wikusiowych atrakcji itd itp. Ale wracając do tematu ... Wiki mówi: mama, tata, baba (ale teraz rzadko!), dada (to chyba i Daniel i dziadek), da, tiu (czyli tu), tio (czyli to), pa-pa, aaaa (gdy idzie spać), buuu (robi ...krówka ?!), brrr (auto) a reszta zlepek sylab tylko jej zrozumiałych (ale uwielbiam TEGO słuchać :o))))). No to kończę bo się rozpisałam. Ale napewno się jeszcze dzisiaj "odezwę". Pzdr cieplutko. agnieszka. Jeszcze Patrycja mi przypomniała: Wiki również na gorące mówi hiii a na bach (ba) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: nasze styczniaki 09.02.04, 09:05 No ja jak już zacznę "gadać" to nie potrafię skończyć ale ... nie będę przepraszać :o) (na wszelki wypadek rozwaliłam post - na dwa posty). Któraś z Was dziewczyny pisała, że kupiła wózek dla lalek. Przyznam szczerze, że też chodzi mi to po głowie ale będąc na zakupach nie znalazłam nic ciekawego. Owszem były 2 wózeczki (jeden bardzo tani ale znając moje dziecie to wytrzymałby max 2 dni a drugi z kolei był fajny ale skąd oni wzięli tą cenę!!!!!). Więc bardzo proszę o radę : jaki wózek ??? Co do małżeństwa. Gdy urodziłam Daniela to przechodziliśmy taki mały kryzys wiadomo: rutyna-w kółko to samo: dziecko, praca, sprzątanie, gotowanie, pranie ... żadnych wypadów, kina, ograniczone życie towarzystkie itd itp. Mąż od czasu do czasu spotkał się z kumplami a ja ?! Niestety TO przytłacza, ja zrobiłam się zmierzła i upierdliwa (położono krzywo gazeta na stole doprowadzała mnie do furii !). Czarno to widziałam... byliśmy ze sobą już tak długo a praktycznie po urodzeniu Daniela było tak jakbyśmy się poznawali ... od nowa. I tak jak pisze Jogaj trzeba duuużo rozmawiać (nie zamykać się w sobie !!!). Teraz gdy urodziła się Wiki jesteśmy już ciut mądrzejsi i dużo nam łatwiej ale drobne konflikty też się zdarzają. Właśnie w ten weekend mieliśmy krótkie spięcie i wypomniałam Tomkowi, że wogóle nie traktuje mnie jak KOBIETĘ a wyłącznie jak żonę i matkę jego dzieci. Ja chcę dostawać sms z informacją typu "Kocham Cię", chcę żeby ktoś mnie od czasu do czasu przytulił, pocałował (nie tylko "w trakcie"). Nie chodzi mi (Broń Boże) o zachowanie czystko z brazylijskich seriali i "słodzenie" na każdym kroku ale jakiś drobny gest (znak), że nadal ktoś mnie kocha a nie jest ze mną tylko dlatego, że się do mnie przyzwyczaił i tak jest wygodnie !!!! Oczywiście to nie tak, że tylko ON jest winny. Ja też nie jestem zbyt wylewna w okazywaniu uczuć ale postanawiam to zmienić !!!! pzdr agnieszka Ps. właśnie dostałam sms od męża !!!!:o))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: nasze styczniaki 09.02.04, 09:45 Czesc dziewczyny, Widze,ze wszystki mamy podobne problemy z naszymi facetami !!! U nas podobnie i ja juz sie z tym troche pogodzilam. U nas takie oziebienie nastapilo z obu stron, choc wyszlo od Tomka. mnie kiedy Olki jeszcze nie bylo bardzo to bolalo i staralam sie to zmienic, ale teraz cala nadwyzke uczuc przelalam na nia wlasnie. Jak mam byc zupelnie szczera to powiem wam, ze mi nawet bardziej odpowiada opcja 'kochania' niz 'zakochania'. Kiedy bylam w tomku strasznie zakochana, tzn kiedy chemia dzialala jeszcze pelna para to byl we mnie taki niepokoj, caly czas wyobrazalam sobie jakies rzeczy no i w ogole bylam strasznie zazdrosna. Teraz oczywiscie sie kochamy ale nasza milosc pozbawiona jest tych wielkich emocji (co zreszta chyba jest rzecza naturalna) i odpowiada mi to na codzien, choc czasem tesknie do starych czasow (a musze przyznac, ze Tomek byl bardzo uczuciowy i romantyczny - wiersze, laurki, niespodzianki...) Co do klutni to bywaja okresy kiedy nieporozumienia sie nasilaja, ale w ogolnym rozrachunku nie nalezymy do klotliwców. I tak jak juz zostalo to powiedziane wczesniej ROZMAWIAC!!! ale nie tak, zeby udowodnic swoja racje, tylko tak zeby sie dogadac !!! Dobra wiecej sie nie rozpisuje.... Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: nasze styczniaki 09.02.04, 09:53 Co do spraw bierzacych: Pati, kochana jestes ale jeszcze sie troche rozejrze i jak nie znajde to bardzo chetnie skorzystam z Twojej pomocy. W ciagu dnia Olka spi 11:30 - 14:00 (+/- 1h) Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 zaległości 09.02.04, 09:54 to może po kolei, mąż Piotr 04.05.1970r, Olga Joanna 15,01.2003, 5:05 jako cesarzowa czyli przez cc (a wody odeszły mi o 19 ...14 lutego, nie powiem czułam się bardzo zaskoczona) waga: 2550 i 53cm (urodziła się w 37 tygodniu). Imienin zazwyczaj nie obchodzę. * Moja gwiazdeczka gada jak najęta, śmieje się pod nosem z tego co mówi i z uwagą słucha jak się o niej mówi, wygląda szelma jakby rozumiała. Ostatnio jej uśmiech pokazowy – nos zmarszczony, wyszczerzone 2 zęby i przymrużone oczęta ... słodzik mówię Wam. Powtarza wszystko, rozumie bardzo dużo długo by pisać * Nasze relacje ... hm różnie, ale jakoś nie wyobrażam sobie, że nas by nie było ... ja furiatka on spokojny, czasami myślę głupoty, mruczę coś pod nosem rzucam gromy ... no i się staramy oboje i chcemy być ze sobą i chyba w tym jest sekret w tej chęci. A Olka zmieniła nasze, moje spojrzenie na świat i nie wyobrażam sobie że jej nie ma! * Jedzenie: raczej ilości na oko ale w okolicach 150 – 200ml: 1. Kaszka (Nestle, BoboVita) plus deserek ze słoiczka lub owoce (cały banan, jabłko ...), 2. Zupa, lub 2 danie – ryż, kasza, makaron z mięsem (pulpety, schab gotowany), 3. chleb z serkiem topionym, białym lub żółtym, jajecznica na parze 4. jakieś owoce lub serek bieluch – zjada cały! 5. kanapka lub kaszka lub butla przed spaniem – 220ml Czasami biszkopcik albo jakieś ciasteczko, coś z naszych talerz no i picie – przeciętnie 3-4 butelki (120ml) herbatki owocowej lub ziołowej oraz ok. 70ml soczku * A weekend wreszcie po ponad 1,5 miesięcznej przerwie wybraliśmy się na basen – najpierw było małe przerażenie ale potem - sama radość. Potem małe spotkanko u mojej siostry – jak już pisałam ma 2 córy (2,5 i 5,5 roku) – Olencja bawiła się super, ma 3 siniaki na twarzy – czołowe zderzenie ze ścianą no i 2 są efektem jej miłości do schodów – udało jej się nas wszystkich zmylić i wskoczyć na schodki na własnych nóżkach ale już 1 stopień ją pokonał. Potem po serii całusów i uścisków dla Agaty, Olka chcąc zająć jej miejsce w pudełku ugryzła ją w policzek ... tak łobuziak z niej rośnie. Długo ... no cóż nie widzę cały dzień mojej Olci to przynajmniej mogę sobie o niej popisać ... jak przesadzę to krzyczcie. całuski Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Relacje damsko-męskie. 09.02.04, 15:08 Szymon wlasnie przed chwila wszedl do nocnika,nocnik odjechal,a on policzkiem zjechal po kancie sciany,ukoil cycus i teraz spi,a na policzku wielka rysa. Szymon spi teraz raczej dwa razy po godzince,ale dzis jakos wczesniej zaczal wiec nie wiem c bedzie wieczorem. My tez jestesmy wybuchowi,jezeli chodzi o klotnie. Wyjsc czasem brakuje,raz bylismy w kinie,ale w sumie to wiedzialam,ze tak bedzie,mi nie jest bardzo zal,gorzej chyba z Grzesiem. Staram sie nie przesadzac i zabierac Szymona gdzie sie da,bo w sumie to jest troche miesc,gdzie mozna zabrac dziecko.U nas w kolo wiele znajomych dzieciatych wiec tez nie ma problemu ze spotkaniami. Co do spraw intymnych u nas jest dobrze,ale bylo zima przez jakies 4,5 miesiecy,potem moj Grzes robil podchody bardzo fajne,swieczki,nastroj,no i sie przelamalam.Teraz jest dobrze,ale jeszcze inicjatywa lezy po stronie Grzesia,mi sie nigdy nie chce,probuje go zniechecic,on sie nie daje,a potem sie ciesze i mu dziekuje,ze mi sie nie dal )) Trzeba sie czasem poddac mezowi. Kiedys wszystko wroci do normy,ja w to wierze. Didi przestan juz pracowac,tylko wsakuj na forum,dzis zaprosilam do nas nowa mame Magde z Martynka moze jej sie u nas spodoba? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Relacje damsko-męskie. 09.02.04, 19:53 Beata, nie jesteś jedyna. mi też się nie chce i robię wszystko, żeby się wymigać. Było strasznie - mój mąż bardzo potrzebuje seksu, zresztą zawsze się dużo kochaliśmy. zaczęło się w ciąży, była bardzo zagrożona więc nie wolno nam było nic. jakoś się odzwyczaiłam, potem nie miałam siły, od czasu do czasu się kochaliśmy i tak jak pisze Jola - fajnie że się dałam namówić. ja nie wiem, czy tak jest przez hormony (jeszcze karmię) czy co, ale ja czasem mam ochotę np poczytać czy porozmawiać niż się kochać. jakoś nie potrzebuję tego. Marcinowi trochę przeszkadza moja niechęć do seksu i ciągle kombinuje jak mnie zaciągnąć do przysłowiowego łóżka. Myślę, że u nas jest jeszcze jeden problem - mieszkamy teraz u rodziców, nie mamy takiej swobody jakbyśmy byli sami, to mnie wkurza. podsumowująć - jak już jest to jest bardzo dobrze, mam nadzieję, że mi przyjdzie ochota jak za dawnych czasów. Poza tym dogadujemy się bez problemów, ja czasem krzyczę, czasem sobie poprzeklinamy i się śmiejemy w końcu. Generalnie się dużo śmiejemy. oboje jesteśmy zakochani w Majci i czasem wspominamy z sentymentem samotne wieczory i weekendy, wypady, imprezy itd. Myślę, że oboje już chcieliśmy rodzinnego spokojnego życia i dobrze nam tak. Znajomi jeszcze bezdzietni, ale 2 moje przyjaciółki są w ciąży (jedna termin na maj druga na wrzesień) śmieję się, że pozazdrościły Ratunku, mój mąż wczoraj przedziurawił lodówkę - ma za dużo siły, chciał odłupać kawałek lodu - freon uleciał i musimy kupić nową lodówkę... nie chce mi się myśleć jak to uszczupli nasz budżet. ale już się nie mogę doczekać W weekend byliśmy w W-wie, trochę u jednych znajomych trochę u drugich, Majka wszędzie śpi i nie ma z nią problemu, ja ją od małego ciągałam wszędzie. Jest już zdrowa, więc chyba w tym tygodniu jeszcze do Łodzi pojedziemy odwiedzać. wózeczek dla lalek mamy najzwyklejszy (40zł) Majka buja lalę mało ta nie wyleci i śpiewa aaaaa - wygląda to rewelacyjnie Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Relacje damsko-męskie. 09.02.04, 19:58 no i oczywiście mam nadzieję, że Szymuś ok - oj jeszcze tyle przed nami guzów. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Relacje damsko-męskie. 09.02.04, 21:12 Szymon OK,ma slad na policzku,ale to nic takiego,wiele jeszcze przed nim,widzialam,ze to nie byl grozny upadek.Wieczorem sie bawilismy w ganianego,oj ile bylo smiechu.Cudowne sa takie chwile. Szymon biegal tak szybko,ze az mu sie nogi gubily,hihihihi. Teraz juz smacznie spi i juz sie raz obudzil!!!! Kamila to kiedy przyjedziecie do Gdyni? Ania sie dzisiaj wybitnie obija i nawet haftowanki Cie nie usprawiedliwiaja, jednego malego poscika moglas napisac w przerwie Buziaczki,ide haftowac-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Relacje damsko-męskie. 09.02.04, 22:14 Zaczne od tych relacji...w sumie dawno mojego meza nie widzialam i bardzo sie za nim stesknilam, mimo ze i meidzy nami bywaja spiecia. On jest typ raczej spokojny, ale potrafi "sie uniesci", ja natomiast....echhhh, szkoda gadac. Bywaja wiec i miedzy nami klotnie, ktore staramy sie szybko zalagodzic. Z ta rozmowa tez ciezko, bo ja jak sie pokloce, to nie chce gadac chce w spokoju przemyslec, a moj maz wtedy mysli, ze ja nie chce z nim wiecej rozmawiac. Ale ogolnie rzecz biorac, to zawsze jakos wychodzimy z naszych problemow zwyciesko ) Sprawy "lozkowe" podobnie jak Beata, czyli Antarktyda z Arktyka razem wziete. Od porodu zero ochoty na sex, a nawet...pieszczoty Moj maz oczywiscie cierpi, ale rozumie, ze jest Paula, ktora trzeba sie zajmowac, mieszkanie, internet OO W sumie od momentu narodzin Pauli chyba moge na palcach obu rak policzyc, ile razy nam sie udalo Ostatnio probowalismy w Sylwestra, ale z rodzicami w mieszkaniu to nie to samo, poza tym niebezpieczne dni (( Chyba jednak to, ze karmimy sprawia, ze tak sie dzieje (mam nadzieje, bo kiedys to codziennie szalelismy). Zmiana tematu: Do mam dzieci alergikow - czy mleko, ktore dajecie, przepisuje lekarz, czy tak same z siebie zaczelyscie je podawac? Pauli krosty na buzi i ramionach nie schodza mimo kapieli w balneum i lipobazy, wiec od dzisiaj zero mleka i temu podobnych - zobaczymy, co z tego wyjdzie. Wiem, ze ja tez powinnam odstawic czekolade np, ale jak to zrobic, skoro zwierzatka w czekoladzie same wedruja mi do ust??? Wozek kupilam Pauli, ale nie dla lalek. Ksztaltem przypomina wozek ze sklepu - Paula wozi w nim swoje "pepe". Ostatnio moja corke wymusza wszystko krzykiem i placzem - czasem rzuca sie na ziemie i leje lzy jak grochy Poza tym jest Ok. Duzo sie smieje, nadal oglada a nie czyta ksiazki, chociaz dzisiaj dostala nowa ze zwierzatkami i musialam przez pol godziny ryczec jak osiol, bo to nowe zwierzatko i bardzo sie mojej niuni spodobalo :o Kapcie kupilam, ale teraz nie pamietam firmy i nie chce mi sie isc i patrzec co to za jedna. Nie slizgaja sie, nozka sie nie poci - chyba dobre. Dzisiaj rano Paula obudzila sie z fioletowa buzia i zebami - to efekt kuracji piersi gencjana (chyba za duze jej mi sie nalalo Kurcze, mialam wiecej pisac, ale zapomnialam o czym Jola, pilnuj Szymka!!! No i haftuj, haftuj. ja dzisiaj tez zaczelam - o matko, jaka to zmudna robota... Juz wiem-19 lutego wracam do Wloch. Tym razem lece w Wawy - pierwszy raz. Czy mamusie warszawskie moglyby mi podpowiedziec ile kosztuje taksowka z centralnego do okecia, ewentualnie jaki autobus dojezdza do okecia i czy jezdza tam zawszeautobusy niskopodlogowe. Jeszcze nie wiem, czy przyjade dzien wczesniej i przenocuje u kolezanki, co wiaze sie z jej pomoca przy wysiadaniu/wsiadaniu, czy od razu z dworca bede jechala na lotnisko. Uff, na razie to tyle. Moze jeszcze raz przczytam posty i znowu dopisze. pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 reszta 09.02.04, 22:24 Co do spania,to u Pauli roznie bywa. Czasem raz, czasem dwa razy w ciagu dnia - zalezy o ktorej rano sie obudzi. Jezeli dwa to od ok 10 do 12 i od 15 do 16. Kamila, moj tez przedziurawil lodowke, bo koniecznie chcial rozmrozic nozem (a to nie byla nasza - na szczescie udalo sie naprawic, bo dziurka niewielka byla). A teraz mamy swoja i taka ktorej nie trzeba rozmrazac - spokoj. Ta nie nasza grzybieje :ooooo a jeszcze wracajac do meza, to ostatnio wymyslilismy, ze wyskoczymy sobie na weekend do Paryza - moze to nam pomoze rozgrzac ciala dobranoc Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: oj nazbierało sie tego 10.02.04, 08:56 W koncu poczytałam wszystko i jestem w temacie. Wczoraj nie miałam czasu przeczytać wszystkiego bo po 3 dniach niebytnosci w pracy i kuracji w domku miałam full roboty. Mówie Wam tragedia telefon za telefonem, zrobić to i jeszcze to. A teraz spróbuje troche poopowiadać w zwiazku z poruszonymi tematami: - spanie bączka mojego jak zauważyłam przez te dni bo byłam w domku to 11.30 szedł spać na 1-1,5h, potem zdarzało mu sie około 17.30 moze póxniej też ok. 1 h. Druga drzemka nie zawsze była. - jedzenie: 7,30 mleczko z kaszka lub manną lub cuharami lub płątkami kukurydzianymi ok. 200 - 230 ml 9.00 jugurcik lub serek homo lub paróweczka 11.00 owoc 15.00 obiadek w zależnosci co jest zupka lub drugie danko 17.00 serek lub jogurt 21.00 mleczko Oczywiscie mieszy posiłkami jest picie i podjadanie owocói i chrupek - mały biega w skarpetkach, kapcie zakłądamy rzadko bo nóżka sie poci i nie nauczony w nich chodzić - sprawy damsko - meskie Duzo by pisać na ten temat. Ogólnie teraz jest lepiej. Było tragicznie. Ja jestem okropnie wybuchowa, Tomcio też siezrobił. Zaaczął sie buntować i nie widział potrzeby pomocy mi w domu, wystarczyło że pomagał przy dziecku. CZułam sie okropnie, że jestem potrzerbna jako praczka, sprzataczka, kucharka i opiekunka do dziecka. Nie jako pożądana kobieta. Cóż odkad nie karmie to ochota sie zwiekszyłą, ale z reguły to on daje sygnał. Naszemu kryzysowi były winne obowiazki, które nas przytłoczyły, ta rutyna. Ograniczyły sie nasze wyjścia i szaleństwa. Wolałam z małym spędzić czas niz podrzucić go do rodzicców i isć gdzieś, po prostu czułam sie winna, że zostawiam małego w domu. Zresztą do tej pory czuje sie winna i zła na siebie, ze nie mogę być z małym i pracuje. Dodam, że moje koleżanki opiekują sie dzieciaczkami w domku. Jest to złozony problem u nas rozmowy wywoływały stare sprawy i burza była. Troche pogadaliśmy i jest jak pisałam lepiej, ale pełni szczęścia nie ma. Czasami myslę, że osobno byłoby razem, ale z drugiej strony ovboje uwielbiamy nasego malca. Czas pokaże co będzie dalej. Ale sie rozpisałam. Juz nie będę marudziła na ten temat. Mam pytanko ile dajecie jajek dziciaczkom szczególnie chłopakom, bo mi wbijaja do głowy że 1 tygodniowo a mały tak lubi smażone jajko. A na szczepionce byliśmy potrójnej mały waży 9700co do wielkosci u nas nie mierzą jeszcze sama go zmierzę. A płacic nie płącilismy a szczepilismy priorixem czy czymś takim nie mam głowy do nazw. Dostaliśmy z przychodni. Nie wiem jak to wykombinowane było bynajmniej wiem ,ze przychodnia ma swoje zapasy i niektóre szczepienia są tańsze jak sie u nich kupuje niż w aptece. Pozdrowionka Didi i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: oj nazbierało sie tego 10.02.04, 09:30 Ania, nie jezdze taxi ani aytobusami od kilku lat ale wydaje mi sie, ze koszt taxi to nie mniej niz 50 zl (????). Co do autobusu, nie liczylabym na niskopodlogowy - to znaczy jezdza i takie ale nie wylacznie. Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: oj nazbierało sie tego 10.02.04, 09:47 Ania, z tego co sie zorientowalam bezposrednio na okecie z dworca jada tramwaje: 7,9,25. A jak chcesz inne polaczenia wejdz na www.ztm.waw.pl (kurcze, zapomnialam jak sie linki wkleka !!!) Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Jestem koleżanki :) ..... 10.02.04, 15:07 Witam wszystkie mamusie!!! Jest was tu niewyobrażalnie dużo i poruszacie wiele ciekawych spraw. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do koncika STYCZEŃ 2003 i bedę mogła czynnie uczestniczyć w rozmowach z Wami. Najbardziej miło mi jest , że serdecznie zaprosiła mnie tu JOGAJ....... Teraz piszę z pracy i nie mam zbyt czasu, ale postaram napisać (i przedstawić się) z domowego komputera Pozdrawiam. Magda z Martynką Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 witamy zimowo, ale pieknie 10.02.04, 09:57 Ale mi w domu modelka rosnie od kilku dni nie rusza się bez sznura pereł, wczoraj kąpała się z koralami zarzuconymi na szyję, do tego co chwila szczerzyła zębiska do mnie i wylewała sobie wodę z wiaderka na głowę Aż zrobiłam jej zdjęcie - oczywiście do aparatu wystawiła swój poobijany bok twarzy! Poszła spać o 23 siłą przeze mnie zaciągnięta do łóżka - o 6 wstała dzielnie i piła ze mną poranną herbatkę. No a potem pomachała pa pa i w towarzystwie babci zajęła się swoimi sprawami Ania - szkoda że mnie 19 (pewnie będę już gdzieś w okolicach Szczyrku) nie będzie w Warszawie może jakoś bym ci pomogła przynajmniej wpakować się do autobusu. Wiem, że na lotnisko z centrum jedzie 175 i chyba mają taki specjalny autobus - zatzrymuje się w centrum na przystanku koło metra i chyba pod centralnym, a taxi pewno coś ok. 1,60 - 2pln za km (z tańszych taksówek to taxi plus tel. 9621) No to pa Magda Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: witamy zimowo, ale pieknie 10.02.04, 10:26 U nas tez zima i wszystko byloby OK gdzyby nie ten cholerny wiatr (w lato nie moge sie nigdy doczekac zeby wialo i to jak najmocniej,bo plywam na desce,hihih). Ania ja juz myslalam,ze wpadniecie z Paula do mnie na urodziny,a Ty wyjezdzasz. Tak naprwde to ciesze sie,ze sie zobaczycie z Rosiario,bo na pewno bardzo sie za soba steskniliscie. Tanio z Wawy? mialas leciec z Berlina,masz pociag ze Slupska do Wawy? moze Ci pomoc w Gdyni sie przesiasc? Ja wczoraj znowu poklocilam sie z mezem,czasami nie wiem jak to mozliwe,zebysmy mowili tak rozymi jezykami,jak juz soe pogodzilimy okazalo sie,ze chodzilo nam o to samo,tylko kazde rozumialo co innego. Ja ostatni jakas jestem zla ciagle,sama nie wiem dlaczego,to chyba permanentne niewyspanie daje o sobie znac. Musze sie jakos wyspac,a potem isc wyluzowac moze jakas babska impreza? Szymon mnie dzisiaj rano zalamal,bo wstal przed 7 rano!!! zwykle spi do 8.30. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: witamy zimowo, ale pieknie 10.02.04, 11:41 Jola, dzięki za zaproszenie! rozważę, poważnie Aniu - myślę, że z centralnego możesz wziąć taxi. W ciągu dnia to nie powinno być drogo, wydaje mi się że ok 30-40 zł. Jest też 175 ale słyszłam że w nim dużo złodziejaszków jeździ, a i tak musisz zapłacić za siebie, za bagaże i umęczysz się z małą. Po taxi dzwoń żeby się nie naciąć na prywatnego kierowcę szukającego ofiary (zedrze z Ciebie). jest też taki autobus specjalny na lotnisko, z tego samego przystanku co 175 (czyli na alejach w stronę Ochoty, przy centralnym). przy centralnym jest przystanek Polskiego Expressu - na okęcie o każdej nieparzystej za 10 zl (musisz to sprawdzić bo moje info jest z czerwca)możliwości dużo - ja bym wzięła taxi - codziennie nie latasz a będziesz spokojna. a o której masz samolot? może przyjadę? bo ja pracuję od 16.00 w czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: witamy zimowo, ale pieknie 10.02.04, 13:12 Dzieki za info na temat taxi, autobusow!!! W dalszym ciagu nie wiem, czy pojade juz w czwartek rano czy w nocy do Wawy - samolot mam w piatek o 13, na lotnisku musze byc o 11. Pociag przyjezdza na centralny o 6!!! rano, wiec bede miala czas,zeby wygramolic sie z pociagu, zamowic taksowke i dojechac -tam jakies sniadanko i pewnie czas zleci. Kamila, ale przeciez Ty 80 km od Wawy mieszkasz - bedzie chcialo Ci sie jechac??? jezeli jestes chetna, to ja tym bardziej!!! Jola, dzieki za pomoc - specjalnie wybieram pociag bez przesiadek, a lece w Wawy bo jest promocja i lot jest do Neapolu (blizej do nas). Poza tym balabym sie jechac w nocy busem z Paula - znowu napadalo, jest slisko,wiec pociag chyba pewniejszy. Co do haftow (krzyzykowych, to juz mam kokardke i zajaczka ))- musze tylko dokupic kilka kolorow, zeby cos innego teraz tworzyc Paula tez jest strojnisa, ale zamiast perel czasem dorwie...rozaniec i kaze sobie na szyi wieszac i babci krzyzyk calowac Poza tym czapki, kapelusze babci, apaszki itp Moje szczescie tak juz sie rozchodzilo, ze nie strasznej jej gory i doliny dzisiaj u kolezanki w sklepie robila maly remanent i skarpetki przekladala Koncze wywody, ide jesc bo glodna jestem - nameczylam sie w banku i wkurzylam za prowadzenie konta ktorego nie zamknelam musialam zaplacic 200,- (( nie cierpie PKO SA!!! pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: witamy zimowo, ale pieknie 10.02.04, 13:36 My juz po spacerze,smiesznym,bo i w padajacym mocno sniegu i w pieknym sloncu Szymon teraz bawilby sie tylko w ganianego,najlepiej jak goni Gines,ewentualnie tata i biegnie sie do mamy albo jak mozna rzucic sie na kanape. Smiechu przy tym na caly dom. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 do Ani i Pauli 10.02.04, 22:13 Aniu, Ja jstem w domu mam samochod. Chetnie pomoge. Moglabym Cie podrzucic na lotnisko. Tylko nie wiem jak to zorganizowac, bo ja mieszkam w Wawrze i godzina 6 na centralnym to troche zabojstwo. Ale jak bys przyjechala dzien wczesniej to zabralabym Cie od kolezanki z domu. Poniewaz komputer bede miala dopiero w piatek to jak tylko zechcesz zadzwon na komorke i sie umowimy. Dla mnie to zaden problem. Mozna to rozwiazac w inny sposob daj znac. Moj numer 0502 97 93 47 lub dom 22/893 81 15. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 10.02.04, 16:33 Witam Nowa Styczniwowa Mame i Martynke,post Ci sie wkleil troche za wysoko,ale to nic nie szkodzi. Nad postem Francy nowa mama. Pisz jak najwiecej i najczesciej,pytaj o co chcesz,niedlugo sie tu u nas polapiesz,kto jest kto i mam nadzieje,ze poczujesz sie jak w domu. Pozdrowienia dla Magdy i Martyki-Jola i Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 10.02.04, 17:00 witamy nowa mame i Jej Martynke! Tak, jak pisze Jola, zagladaj do nas czesto i pisz duuuuuzo. pozdrawiamy] Aniai Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 10.02.04, 20:55 Jakies fatum nade mna zawisło, czy co ?! Znowu dzisiaj nie miałam netu (tym razem w pracy) !!!! Witam serdecznie Martynkę z mamą. Ja równiez mam nadzieję, że zagościsz na Styczniach na dłuuuużej i bedziesz duuuuuuuuuużo pisała ! Pozdr cieplutko. Moja Wiki dokładnie tak samo jak Paula wymusza wszystko przeraźliwym piskiem i rozkłada się na podłodze (a te grochy z oczu ....). Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i szybko jej minie. Co do strojenia to równiez uwielbia ubierać na siebie wszystko i niekoniecznie nadające się do noszenia (łącznie z kalesonami brata, z którymi paraduje na głowie :o) poza tym ubóstwia zakładać na szyję torebki. A dzisiaj rano stroiła miny do lustra (+ całowanie i ślimtanie) no i rozbroiła nas tańcząc przed nim z zadowoleniem się obserwując. No to tyle. PA PA pzdr serdecznie. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 10.02.04, 21:19 Hej, hej Babki, Nareszcie dorwałam się do kompa i mogę w spokoju popisać, postaram się nie za długo i nie przynudzać. Co do relacji z drugą połową to też nie najlepiej, aczkolwiek coś ostatnio zaczyna się zmieniać, może powoli dojrzewamy do zmian. Mówię oczywiście o moim mężu, bo dla mnie pewne rzeczy są po prostu oczywiste. Czuję się znacznie lepiej, że nie tylko ja mam problemy z seksem /powiem to otwarcie/. Po prostu nie mam ochoty i zaczęłam się martwić. Zamierzałam nawet zrobić sobie badania na poziom hormonów, ale lekarz powiedział, że po odstawieniu od piersi brzdąca, wszystko powinno wrócić do normy, więc zobaczymy. Poza tym wiecznie jestem zmęczona. Ciągle jestem sama, mąż wychodzi o 7 rano i wraca o 20-21.00. /dojazd do pracy 40 km/. Moi rodzice tez 50 km ode mnie. Z teściową głupi układ. Ale, ale, rozpędziłam się. Chyba zaczynam sie tłumaczyć skąd to zmęczenie. Najważaniejsze, że zaczyna się układać i mam nadzieję, że wszystko się wyklaruje tak an czysto. Aniu, co do mleka, to póki jesteś w Polsce, poprośc pediatrę o przepisanie recepty na Nutramigen lub Bebilon Pepti /ten jest lepszy smakowo/. Są to mleka dla dzieci z alergią na mleko. Bez recepty też możesz kupić, ale recepta gwarantuje Ci upust 50%. Ja raz dziennie na Nutramigenie daję malutkiej Sinlac z owocami. Samo mleko, jest, niestety ohydne. Słodki Sinlac znacznie łagodzi ten smak. To tyle. Czy uważasz, że uczulenie Pauli to od mleka? Widzę, że pocieszne te nasze bachorki. Moja dzisiaj dała mi popalić. Dziśiaj w nocy wyszła jej górna czwórka, myślę że druga wyjdzie dzisiaj, bo dziąsło opuchnięte, więc biada mi. Ulżymy Niusi Nurofenem. Acha, witam nową koleżankę i dzieciątko. chyba muszę zacząć prowadzić jakiś skorowidz z Waszym danymi, bo zaczynam się gubić. Sorki, że tak długo i banalnie, mam nadzieję, że nie wynudziłam Was Gorących snów . Pa pa ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 10.02.04, 21:30 Maluszek mój drzemie sobie dwa razy :pierwsza drzemka to tak miedzy 10-13 zwykle 1,5-2 h,druga to 16-17 i staram trzymać się tego.Ania pytalas się o mleko dla alergików? U mojego synka nie wiadomo czy i na co ma alergię,ale raz miał wysypkę było to w 6 m-cu(nie wiem od czego )i lekarka przepisała zapobiegawczo najpierw Nutramigen ,a pozniej zmieniliśmy na Bebilon pepti i tak jest do dzisiaj(jest na recepte ,bo tak jest taniej).Wysypki od tamtej pory nie mial,ale nóżki ma czesto szorstkie!(ale teraz to on już wszytko je ,no oprócz potraw na zwyklym mleku).Na tematy damsko -męskie postaram się wypowiedziec w inny terminie ,bo teraz są niesprzyjajace warunki.(Minio sie wscieka,mąż zresztą tez musze konczyc!Pa,pa! Edyta z Miniem. P.s.Zamieściłam kilka nowych zdjęc mojego szkraba-"zobaczcie"! Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 09:06 Hej hej laseczki Widzę, że żadna z Was mnie nie poratowałą pomocą z jajkiem ale trudno. Będę szukała gdzie indziej porady. U mnie w domu chyba złoze szpital. Jak nie ja była chora to teraz mój ślubny. A jak chłop w domu chory to wiecie .... tragedia. Datego wczoraj wziełam bąbla i ewakuacja na wieczór do mamy. Mały miał radoche bo mój brat przyjechał na kilka dni do domu po sesji i siez małym powygłupiał. Oczywiscie brzdąc jeden jak ma przestrzeń to chodzi sam, a u nas w domu brak miejsca i nie chce chdzic na szczudłach tylko na czworaka pomyka. U nas biało fajnie, czy u Was tez tak jest? Fajnie bo w sobote jedziemy na narty niech pada, pada i pada. No dobra koniec marudzenia. Teraz do roboty Papajki Didi i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 09:09 Oczywiście skleroza witam nowa mamusię z jej pociechą. Piszcie duuuuuuuuuuuuuużo i często. Czujecie się jak u siebie, hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 09:42 Witam nową mamusię z pociechą, ale już jest nas dużo, Jolu masz statystykę ile nas jest? Ja osobiście rzadko piszę, częściej czytam, w pracy prawie cały czas mam otwarte forum, w domu niestety jak tylko usiąde do kompa, Mati nie daje mi spokoju, i rwie się do klawiatury. Mam pytanie, co podać zamiast mleka, Sinlac, Bebilon Pepti czy Nutramigen, podejrzewam u mojego brzdaca uczulenie na biało, chociaz w testach nic nie wyszło, to co jakies dwa tygodnie go wysypuje i juz nie mam pojęcia po czym. ps. Aniu mój tata jest taksówkarzem, i jeżeli chcesz moze cię zawieźć na lotnisko, i na pewno z ciebie nie zedrze, jak chcesz mogę się dowiedzieć ile kosztuje kusr z centralnego na lotnisko. Kupiłam mu wczoraj Sinlac, ale strasznie o nie dobre i nie chciał jeść. Pozdrawiam Dorota & Mati. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 10:03 Co do jajek to ja sama niewiem,wiec nie pislalam.Na razie i tak Szymon nie je,bo sprawdzamy od czago go wysypalo,ale od jutro wlasnie dodajemy jajko. Co do alergii,nam lekarka zalecila odstawic na 2 tygodnie: jajka,czekolade,orzechy,ryby,cytrusy, mleczne pozwolila zostawic,bo ja caly czas duzo tego jadlam jak Szymon byl malutki i nic mu nie bylo.Jak wysypka zniknie wprowadzac po kolei zoltko,bialko,pomarancze (nie mandarynka,bo najgorsza) po jednym przez tydzien i obserwowac.Jak by nie znikla to mielismy jednak odstawic mleczne i banany,ale zniknela Mleczko na razie Szymon tylko pije moje,sama nie wiem jakie mu potem dawac.Lekarka mowila Nan HA2 lub.... nie pamietam. Dorota prosze o podanie wagi i dlugosci urodzeniowej Matiego. Swoje dane podalo 16 dziewczyn, czyli z nowa mama jest nas 17. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 10:47 Witam wszystkie koleżanki i dziekuję za miłe przyjęcie. Z domu nie napisałam, bo "straciliśmy kontakt ze światem" (coś z łączem neostrady)więc od razu śpieszę się aby się przedstawić. Mam na imię Magda (rocznik 1976), Martynkę urodziłam 11.01.2003 r. w Szpitalu Wojewódzkim w Legnicy, a mieszkam w Chojnowie. Poród miałam "lekki, łatwy i przyjemny" - 2 godziny lekkich bóli, 5 minut mocnych i partych i 15 minut porodu. Martynka ważyła 3150 i mierzyła 51 cm. Była cudowną dziewczynkę od chwili porodu. Rozwijała się prawidło i tak jest do dzisiaj, bez żadnych poważniejszych chorób. Jedyny problem jaki miałam to "skaza białkowa" ujawniona po miesiącu życia Martynki, ale lekarka zaleciła abym odstawiła wszystko co z białkiem ma wspólego a raczej z laktozą i było wszystko ok. Jak miała 4 miesiące i musiałam wrócić do pracy przeszłam na mleko Nan HP a po jednym zjedzonym opakowaniu zaczęłam dawać jej Nan 1 a teraz Nan2 i 2R. Oczywiście nie przestałam karmić - tylko 1 posiłek około 9-10 niania dawała jej mleko a później przychodziła do pracy i dodatkowo już o 4 miesiąca zajadała zupki, przeciery i deserki. Martynkę karmiłam do 9 miesiąca, gdy miała już 4 ząbki postanowiłam ją odzwyczajać bo przez nieuwagę gryzła mnie po sutkach. 11 stycznia miała roczek - była huczna impreza: babcie, ciocie, koleżanki, koledzy....... zabawa na 102 - prezentów ogrom - Martynka w niebowzięta....my też zadowoleni Na swój roczek zaczęła chodzić i teraz muszę miec oczy dookoła głowy, bo wszędzie jej pełno! Ale to i dobrze... wolę, żeby chodziła niż aby nosić ją na rączkach..... Tak oto przedstawia się mój skarb, moje złotko, moje kochane słoneczko, moje oczko w głowie. Inne sprawy, rzeczy poszły na dalszy plan - teraz dbam jedynie o to, aby ona była szczęśliwa, kochana i aby jej nic w życiu nie zabrakło. Rozpisałam się, że ho ho..... Nie przynudziłam???? Szkoda, że ja waszych pociech nie znam tak dobrze, ale myślę, że niedługo połapię się w tym całym wątku. Cieszę się, że tu trafiłam i że będę mogła wymieniać sę doświadczeniami z mamay rówieśników mojej Martyki. Wasze dzieci są przecudowne!!!!! Pozdrawiam. Magda W następnym wątku napiszę więcej o sobie.... Naprawdę jest tu 17 mam "styczniaków" 2003??? Jogaj ty znasz wszystkie mamy??? Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 11:21 Jolu, jeżeli nie podawałam, to podaję Mateuszek urodził się 25.12.2002, godz.6.45, w Szpitalu w W-wie na Inflandzkiej, waga 3,850 kg, dł. 55 cm. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 do Doroty /dador/ 11.02.04, 11:39 Doroto, Sinlac nie zastępuje mleka, jest to jakby uzupełnienie, może służyć jako kasza. Robi się go na wodzie lub na mleku. Proponuje mleko Bebilon Pepti, który jest smaczniejszy od Nutramigenu. Ja używam Nutramigenu, ponieważ mam jeszcze całą zamkniętą puszkę, którą chcę zużyc i dopiero przejdziemy na Bebilon Pepti. /w ramach oszczędności - sama rozumiesz/. Sam Sinlac jest bardzo dobry, naprwdę, bardzo słodki. Moja aniołka, która jest bardzo wybredna, wcina go z Nutramigenem, aż jej się uszy trzęsą. Czasami do tego dodaję jakieś owoce. To tyle, mam nadzieję, że nie namąciłam. Pa Pozdrawiam Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 dot. szczepienia p/odrze,śwince, różyczce 11.02.04, 11:46 Hej, hej /tym razem wszystkie/ Napiszcie, proszę, czy po tym szczepieniu zauważyłyści jakieś dziwne reakcje swoich pociech? Moja po2 dobach dostała kataru, a po 5 dobach dołączyła się do tego , może nie biegunka, ale te kupy są lużniejsze niż zawsze, zielone cuhnące i jest ich nawet z 8-9 w ciągu dnia, o losie. Ten katar jest inny niż przy przeziebieniu, Niusia nie kaszle i wogóle świentie się czuje, gdyby nie zatkany kinol. W trakcie szczepienie pielęniarka informowała, że podobone objawy mogą się zdarzyć, ale od 5 do 12 doby po szczepieniu. Więc już sama nie wiem. A jak było u Styczniaczków? Acha, u nas to była szczepionka Priorix. Pozdrawiam Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o alergii,szczepionkach i reszcie 11.02.04, 12:32 Witam wszystkie Mamusie i Dzieciaczki! szybciutko - póki Franek mnie nie odgoni od klawiatury (wcina chrupki teraz). Najpierw o mleku - bebilon pepti jest nie najgorszy - kwestia przyzwyczajenia, mój Franek wcina razem z kaszką bananową, idzie mu swietnie, przyzwyczajaliśmy stopniowo - czyli proporcje najpierw np. 4 łyżki zwykłego mleka modyf. stosowanego do tej pory i pół łyżki bebilonu pepti, i tak przez okrągły tydzień zwiększaliśmy dawki że "bezboleśnie" przeszliśmy na mleko któe w powszechnym mniemaniu jest ohydne w smakuwłaśnie Franek wrócił, zaraz kkoniec pisania...Ach Bulioniku - muszę Cie zmartwić ale sinlacu nie miesza sie żADNYM MLEKIEM, taka informacja producenta na stronie - to jest samodzielnym posilek w celu urozmaicenia diety, bądz dodatek do potraw. My jutro do lekarza zważyc sie i spytać o szczepionkę, bo wy już po szczepieniach a nam lekarka mówiła że w 14 miesiącu..?no i coś mnie martwi Franek, bo budzi sie z krzykiem po nocy, nie wiem czy to zębiska {ma ich 12 i kolej na kły) czy to przypadkiem nie kłopoty z pęcherzem, bo coś tak podejrzanie mi to wygląda. Sama też mam nieustajace kłopoty z pęcherzem... Co do spraw damsko-męskim - to w punktacji 1-10, seks: 0, zrozumienie: 5, rozmowy: 8, życie towarzyskie: 5, ogólne szczęście: 8. Czyli gdyby nie ten seks byłoby całkiem fajnie! Mam bardzo mądrego i wyrozumiałego a przy tym cierpliwego mężczyznę (ala każda cierpliwość kiedyś się kończy). Jest naprawdę niezastąpiony, zwłaszcza przy Franku, no ale wiadomo czasami są spięcia, bo to ja jestem czepialska, ale dzięki temu że róznie widzimy świat nasze zycie nigdy nie jest nudne... Charaterek to franek ma po mnie: jak się złości to tupie nóżkami i drze sie wniebogłosy. Narazie te ataki nie robią na mnie wrażenia (tak jak pokładanie sie w kurtce na podłodze w dramatycznych pozach przed wyjściem na spacer), ale to dlatego że hormony się troszkę wyrównały (och marzę żeby przestać karmić!) Chwilowo to tyle zajrze później!Franek wisi na mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Re: dot. szczepienia p/odrze,śwince, różyczce 11.02.04, 12:34 Hej! Ja też szczepiłam Martynkę tą szczepionką. Nie zauważyłam żadnych objawów i skutków. Jedyne co mnie zaskoczyło, to to, że Martynka w ogóle nie płakała - pojawił się grymas na twarzy, ale pani pielęgniarka od razu zabawiła i zagadała i zapomniała chyba o bólu Nawet dostałyśmy naklejkę: SUPER ZUCH - zostawiłam ją na pamiątkę A ile kosztowała cię ta szczepionka???? (tak dla ciekawości pytam) Magda Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: dot. szczepienia p/odrze,śwince, różyczce 11.02.04, 12:45 Witam serdecznie! Ula (bulion3)my się co prawda jeszcze nie szczepiłyśmy ale z tego co się orientuję po wypowiedziach innych dziewczyn na forum to reakcja poszczepienna może już wyjść nawet na drugi dzień (tak pisała ... chyba Jogaj). Pisały właśnie o objawach podobnych jak przy przeziębieniu (ale nie jestem pewna tej biegunki ... ). Dorotko jesli chodzi o mleko hipoalergiczne to Bebilon Pepti jest zdecydowanie lepszy w smaku od Nutramigenu (no i koniecznie weź receptę od pediatry - 50% zniżka) a Sinlac to kaszka (o tym już pisała Ula). Jak na mój gust to w smaku jest OK (trochę jałowa ale to i tak rarytas i niebo w gębie w porównaniu do Nutramigenu bleeeee). Zresztą kaszkę możesz urozmaicić smakowo dodając owoce. Co do jaj hmmm ja równiez nie wiem, kiedyś czytałam (ale o samym zółtku), że należy podawać co drugi dzień. Może na forum "o jedzeniu" dziewczyny Ci poradzą. Niestety moja Wiki nie lubi jajek i aż ją trzęsie gdy jej dam choć odrobinkę do buzi (ani "zwykłych" ani przepiórczych ((( A co do śniegu - duuuuużo u nas też napadało i jak na razie jest biały Ale kto mi odśnieży samochód po pracy ?!! Madzia fajnie, że z nami jesteś i piszesz (zapewniam - nie zanudzasz !!!!). Czekam na zdjęcia Martynki (oczywiście jeśli masz możliwość ich zamieszczenia no i wogóle chce nam ją pokazać)!!! No to kończę i biorę się do pracy ... jeszcze godzinka i do domciu !!!! Już tęsknię za moją przylepą (a Daniel napewno już gdzieś szaleje na śniegu). pzdr cieplutko. aga Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re do Edyty 11.02.04, 12:59 Edytko! Spróbuj jeszcze raz wkleić link ze zdjęciami, bo chyba coś Ci nie wyszło i w sygnaturkę "wskoczył" nie ten adres co trzeba ((( pzdr. aga Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun kuku 11.02.04, 13:56 No to mamy pierwszego guza, choc Olka jeszcze nie chodzi...stala na moim łóżku i trzymala sie swojego lózeczka, łóżeczko odjechalo i bach !!! Placzu bylo niewiele ale guz jest imponujacy. Troche sie jednak martwie, poniewaz chwile pozniej Olka zwymiotowala - troszeczke. Dzidzia po poludniu normalnie spi na dworzu, ale dzisiaj jest jakas niewyrazna i postanowilam polozyc ja w domu. Zazwyczaj usypianie Olki trwa 2 min, dzisiaj 2 godziny !!! Swoja droga temat spania Olki na dworzu to glówny punkt sporow miedzy moja rodzina a rodzina meza. Oni uwazaja, ze Przy temperaturze minusowej dziecko powinno spac w domu a my ja wystawialismy nawet jk bylo -10. A wy co o tym sadzicie ?? Dodam, ze choc zazwyczaj spi ok 3 godzin zawsze jest cieplutka jak ja bierzemy do domu. Didi, Oka jest uczulona na jajko i dlatego nie moge Ci pomoc, ale z tego co wiem o ile dorosli powinni uwazac na cholesterol, o tyle dzieciom jest potrzebny. Mysle, ze jajko co drugi dzien (tak jak ktos zasugerowal) bedzie ok. Ja Olce chce dac przepiorcze ale sie strasznie boje, bo jak probowalismy z kurzym to malo co w szpitalu nie wyladowala !!! Dador, nie masz co liczyc na to, ze Dzidzia wypije Nutramigen - OCHYDA !!!! Ja jeszcze daje Olce cyca wiec temat mleka nie jest u nas tak pilny. Jak przestane karmic to pewnie Bebilon Pepti a jak nie bedzie chciala to mleko sojowe. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz odnosnie mleka sojowego - dlaczego niektore sa na recepte a inne nie ??? Wiecie??? Ja pytalam juz o to na 'alergiach' ale nikt nie byl w stanie mi odpowiedziec. Na razi tyle Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: kuku 11.02.04, 14:38 Poszlam na spacer a tu sie tyle dzieje. Szymon dzis rano zrobil siku do nocnika! Od razy po obudzeniu sie (przzed 7 rano ) posadzilam go na nocnik i sie udalo. Potem o 9 byl juz marudny,okolo 10.30 polozylam go spac,a on juz po 10 minutach byl wyspany,zalamka. Po spacerze bylam u mnie kumpela z dwojka chlopcow (3 i 1),teraz mam w domu sajgon,ale przynajmniej Szymon padl i spi,ciekawe jak dlugo. Magda osobiscie znam tylko Anie-Socke,a reszte przez forum,niektore nawet z czasow ciazy,ale juz tak dlugo piszemy,ze czuje jakbysmy sie znaly osobiscie.Na Zobaczcie jest watek Mamusie styczniowe z pociechami wiec mozesz nas zobaczyc. Poza tym wiele dziewczyn ma swoje watki zdjeciowe. Ja teraz robie statystyke nasza wiec jak bys chciala to poprosze o Twoje dane: Twoja date urodzenia (rocznik 76 w przewadze!), imie meza/partnera,jego znak zodiaku i rocznik. Kiedys gdzies slyszalam,ze faceci nie moga jesc za duzo jajek,bo to wplywa na plodnosc,ale czy to dotczy juz takich malych chlopcow i ile w tym prawdy to nie wiem. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Re do Edyty 11.02.04, 16:38 Dziekuję Aga za informację musialam cos na psocić ,zaraz okaże się czy naprwiłam bład!Edyta. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 jajko ... 11.02.04, 14:27 Moja Olencja pija już mleko junior Nestle waniliowe albo z miodem lub Bebiko 3R, no ale raczej nie ma skazy białkowej. Jajko zazwyczaj jajecznica z 2 jajek na parze i maśle raz w tygodniu czasami samo żółtko albo jajko na miękko zmieszane z bułeczką albo chlebem. Generalnie 2 3 razy w tygodniu całe jajko albo żółtko. www.empik.com/index.php?id=2233 a to link do wywiadu jaki przeprowadziła do EmpikNews moja przyszła bratowa ! To już prawie rodzina i jak tu nie być dumnym. My też bardzo ciepło witamy Madzię z Martynką Jola jak statystyki - może pokażesz jakąś wersję roboczą? Taka jakaś zakręcona jestem i zapracowana, zmykam Pa Magda Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub O sobie............ 11.02.04, 14:57 Obiecałam słówko o sobie......no może 2 Mam 28 lat (ciekawa jestem jaki przekrój wiekowy mają mamy styczniaków???), mąż Karol również 28 lat, pobraliśmy się 5 sierpnia 2000 roku. Skończyłam studia zaoczne na Politechnice Wrocławskiej z tytułem mgr inż. - specj. Zarządzanie Przedsiębiorstwem. Pracę mgr pisałam razem z Martynką- najpierw była w brzuchu, później już na świecie a gdy miała 5 miesięcy broniła ją razem ze mną Pracuję jako Asystentka dyrektora w firme z kapitałem zagranicznym - pracę mam fajną więc ją szanuję i na prośbę szefa wróciłam do pracy gdy Martynką miała 16 tygodni. A wy dziewczyny też pracujecie, bo czasami mam wyrzuty sumienia, że nie jestem z Martynką w domu. 8 h dziennie zajmuje się nią niania, k. wg mojego uznania bardzo dobrze się nią zajmuje. I co jeszcze? Nic dodać nic ująć.......choć mam jeszcze jedną niespodziankę dla was dziewczyny! Otóż Martynka w LIPCU będzie miała rodzeństwo-jestem w 4 miesiącu ciąży i przeraża mnie przyszłość. Dwoje dzieci na karku - nie była na to psychicznie przygotowana, ale jakoś trzeba będzie sobie poradzić, prawda? Czy jakaś mama jest w podobnej sytuacji (jest w ciąży???) Pozdrawiam Na ZOZBACZCIE są zdjęcia z roczków Waszych pociech???? (coś mi się wydaje, że tak ale teraz nie mogę znaleźć tego wątku) w załączeniu Martynka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10284867&a=10324650 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Gratulacje!!! 11.02.04, 15:30 Bardzo Ci gratuluje ciazy. Jeszcze zadna z nas nie jest w ciazy,ale Skrzynka ma juz troje dzieci,a Danwik dwojeczke.Czesc z nas mysli o drugim,a ja nawet coraz bardziej intensywnie Pracuje sporo mam,wiec bedziesz miala duzo wspolnych tematow. Pozdrwiam i wracam do statystyki. Magda napisz swoja date ur. i znak zodiaku meza. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Gratulacje!!! 12.02.04, 09:01 Urodziłam się 16 marca 1976 i jestem Rybką, a mój mąż jest Rakiem. Podobno dwa znaki wodne pasują do siebie, ale czasmi wątpię w to Druga ciąża to rodzaj "wypadku przy pracy". Gdy Martynka miała 9 miesięcy przestałam ją karmić piersią a nie pomyślalam o dokładniejszym zabezpieczniu się.... Na początku byłam załamana, ale teraz sobie myślę, że może i dobrze wyszło..... Odchowam dwoje dzieci i będę miała z głowy Nara Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 17:07 Dziewczyny warszawskie - jestescie kochane!!! Dzieki Wam za dobre checi, za oferty pomocy!!! Dzisiaj rano podziwialysmy Was z Jogaj ))) Niestety, musialam przesunac termin wylotu, wiec nie 20 a 27 lutego lecimy z Wawy. Oczywiscie mialabym ogromna ochote spotkac sie z Wami, jezeli bedzie taka mozliwosc. Kinga, nie chcialabym obarczac Cie swoja osoba, poza tym nadal nie wiem czy przyjade dzien przed wylotem czy w dniu wylotu. Dador, dowiedz sie, tak na wszelki wypadek, ile kosztowalaby ta taksowka z centralnego do okecie, bardzo chetnie w wykonaniu taty. Paula dzisiaj w nocy znowu sie "tarzala" po lozku moze to zabki, bo 2 czworki juz sa i czuje, ze dwie nastepne ida. W koncu zasnela na brzuszku i kolankach z pupa do gory - super widok Dzieki tez za wiadomosci o mleku dla alergikow - ja nawet jak pojde do lekarza to nie dostane ze znizka bo my placimy za wizyty (nie jestem tutaj ubezpieczona w Zus-ie), wiec pewnie i mleko 100% odplatnosci. Chcialam tylko spytac, czy takie mleko podaje sie tylko za zgoda lekarza czy mozna samemu. Sama nie wiem, co robic - Pauli znowu buzie wysypalo - mleko i mleczne roznosci odstawione juz 3 dzien, ale ja znowu wczoraj najadlam sie ciasteczek w czekoladzie (( dzisiaj i to odstawilam, nie jem tez cytrusow, ale Paula wczoraj dostala jajecznice na parze. Poza tym moje dziecko nadal jak wyczuje grude w jedzeniu, to albo ma odruch wymiotny albo po prostu haftuje chociaz zupki nie miksuje tylko normalne daje, warzywa rozdrabiam i juz. Nie daj Boze, jak moja niunia obudzi sie wieczorem albo w nocy i mnie przy niej nie ma - ryk na cale osiedle i dopoki mamusia nie przyjdzie to nic nie pomaga : ( a wiec zero kina, knajpki, znajomych wieczorowa pora itp A wracajac do meza - to on wymyslil to przesuniecie powrotu...niby remont, ale...Jola mowi, zebym za duzo nie myslala, ale...no nie, wierze mu i juz zagrozilam, ze jak cos kombinuje, to Paula na jej 18 urodziny zobaczy My jajko jemy 1-2 tygodniowo jak nie zapomne, rybke raz na 2 musze sie poprawic Dzisiaj pogoda super!!! byly dwa spacerki i w sama pore, bo teraz jakies zawieje sniezne sa pozdrawiamy snieznie Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 17:10 Magda gratulacje !!!! Fajnie masz, ze znowu bedziesz mamusia A&P Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 18:01 To pytanie kieruję przede wszystkim do mam malych mężczyzn,czy wasi synkowie interesują się swoimi "ptaszkami"???Mój Miniek od kilku dni nie daje jemu spokoju!Jak tylko zdejmę pamperka to go łapie i ciąga!,a przy tym ma dużo radochy z tego!!!!!!!!!Jak dotąd wcale go nie interesował?Nocniczek nadal stoi w kącie i chyba jeszcze sobie dlugo postoi tam!Nie ma mowy zeby na nim posiedział nawet minutki.Jajko owszem daję ale gotowane (jak wy dziewczyny robicie jajka na parze?)jajecznicy jeszcze Miniowi nie dawalam.Muszę kończyc, bo skarbek się budzi. Serdecznie witam nową mamę Magdę i jej córeczkę.Gratuluję i życzę zdrówka Tobie i maleństwu w brzuszku(niech rośnie duze!) Edyta z Miniem. Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 18:44 Witam Szczegolnie serdecznie witam Magde i Martynke i przy okazji GRATULACJE!!! Z mam styczniowych w takiej sytuacji jest Sugar (pamietacie ja jeszcze?) ale Ona sie teraz udziela na "Swiecie" a do nas nie zaglada. A tak przy okazji Martynki. moja kolezanka tez w styczniu urodzila Martynke....tylko, ze tego roku Jej coreczka ma teraz miesiac, bylismy u nich z wizyta w piatek. Alez malenstwo! A lekka jak piorko w porownaniu z Moim 10-cio kilogramowym Skarbem Co do jajek to Olenka ostatnio przestala chciec je jesc, wiec dodaje jej zoltko do zupy, jakies 2-3 razy w tygodniu. A poza tym je jajka w nalesnikach, ktore uwielbia, a moja mama dosc czesto je robi i to nie z 1 jajka tylko takie porzadne z 3-4 jajek...pycha Co do mleka to moja Olenka dostaje NAN2, kupilam raz NAN HA bo nie bylo zwyklej dwojki...fujjj jaki paskudny! Ona jadla bez szemrania, ale jak sprobowalam to sama przestalam jej dawac. Dzis kupilam na probe Juniora waniliowego oraz kaszki mleczno-ryzowa z kuleczkami ryzowymi i kawalkami truskawek i z hippa (skad ta cena!?) mleczno-owsiana z gruszkami i jablkami. Zobaczymy, ktora jej zasmakuje. Sprawy damsko meskie: u nas poza seksem wszystko sie uklada bardzo pomyslnie. Na meza chocbym chciala to nie moge narzekac. Seks jest ale nie taki jak przed ciaza niestety Ola lubi nas chyba pilnowac i ma takie okresy, ze natychmiast sie budzi...a wtedy nastroj pryska jak tak co chwile ktos przerywa Mam pytanie: Czy Wasze brzuszki wygladaja juz jak przed ciaza? Chodzi mi nie o rozstepy ale o tluszczyk i skore. Czy skora juz jest tak jedrna jak kiedys? Jakie macie sposoby, poza cwiczeniami oczywiscie, na brzuszki, bo moj brzusio mnie nie satysfakcjonuje jeszcze a jakos do cwiczen nie moge sie zmobilizowac, nawet na aerobik przestalam chodzic to chyba tyle narazie pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 21:04 Ania, moja Olka tez nie toleruje grudek, ale od czasu do czsu ja nimi mecze bo od kogos slyszalam, ze jak dziecko za dlugo je papki to potem bedzie mialo problemy z zoladkiem. Co do mleka to mysle, ze spokojnie mozesz podac jakies dla alergikow. Nutramigen sobie odpusc bo male szanse ze Paula zaakceptuje jego smak, natomiast mozesz sprobowac z Bebilon pepti. Mysle, ze konsultacja z lekarzemm nie jest niezbedna w tym przypadku. Gratuluje mamusi Martynki brzuszka !!! Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo ok i dzidzia byla zdrowa !!! Pati, ja mialam bardzo maly brzuch w ciazy i wyglada dokladnie tak samo jak przed ciaza - dokladnie tak samo, czyli nienajlepiej !!! ...no i zostalo mi jeszcze cholernych 6 kg !!!...Musze zaczac sie ruszac - w tym celu kupilismy do domu bieżnie (mieszkam na zadupiu i daleko mam na jakikolwiek aerobik), ktora na razie... nie zostala rozdziewiczona !!! Na razie Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 21:43 Mamusiu Martynki - witam jeszcze ja i od razu gratulacje i od razu - jak ja ci zaaaaaaazrdoszczę ja też chcę? Chcem ale nie bardzo mogem (((( Wokól mnie same ciążówki - kwiecień, maj, czerwiec i lipiec - czyli co miesiąc!!! A my tu dyskutujemy z mężem o zmianie mojej pracy - moze za rok a gdzie tu ciąża . ech. Wszystkim bardzo dziekuje za szczerosć i zaufanie w sprawach mężowskich. My w niedzielę pogadaliśmy i jest lepiej. czasem muszą takie pioruny przejść. Mam nadzieję że oprócz rozmowy skończy się też na jakimś czynie, raczej nie w walentynki bo Pawel ma egzaminy w sobote i niedziele. Co do seksu, to bardzo mnie zaintrygowały wasze odczucia. Ja po porodzie byłam na odwrót - chyba bardzo stęskniona i bylo super. teraz tez jest raczej fajnie, chociaż faktem jest ze inicjatywa nalezy raczej do drugiej strony - u mnie przemęczenie materiału nieustannie. Jak się robi jajecznicę na parze? Ja miksuję zupki bo tak mam pewnośc ze zje jakieś warzywa, inaczej pluje, a co do żucia i gryzienia to je inne rzeczy przecież ktore gryzie,parówki, chleb, grzanki, chrupki serek wędlinke itp. siusiakiem Wojtek uwielbia sie zajmowac, lece, pa Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 21:50 Witam witam, nie zdążyłam jeszcze powitać nowej Mamy Martynki a już spiesze z gratulacjami w związku z nowym spodziewanym potomkiem! Wszystkiego co najlepsze dla Ciebie i Maleństwa w brzuszku! U nas wieczornym luz (póki co), mąż wybył na piwko z kumplami, a ja sączę winko (pyszniutkie) i doglądam Frania, bo coś tak szybko zasnął. Franek non-stop majstruje przy siusiaku, odkrył go tak jakby po raz drugi w zyciu, teraz już bardziej świadomy że jest to jego własnosć znęca sie nad nim niemiłosiernie, ale czasami zastanawiam sie czy cos go przypadkiem nie boli wiec jutro do lekarza i kontrolnie zrobimy mocz i morfologię (końćzymy brać żelazo). Paty, u mnie brzuszek taki sobie, całkiem całkiem, za to piersi - nic tylko płakać(, najwyraźniej okres prosperity sie zakończył... zaczynam siłownie w nastepnym tygodniu moze to coś da? Franek jada już coraz mniej zmiksowane papki, czasami tylko miksuję mięsko a warzywa rozgniatam widelcem. co do jajek to jest uczulony wiec na oczy zadnego nie widział do tej poryDo słownika mojego synka dopisuję dziś słowo: pes (pies), pas (pasek od spodni) - czyli przerabiamy literkę p. Dziś moje dziecko z upodobaniem oglądało Plastelinka i powtarzało po nim litereki; m, t, a. Swoja drogą to chyba jednak za duzo tej telewizji, niby tylko rano (programy edukacyjne) i wieczorem (dobranocka), ale tyle tych reklam po drodze, no iczasem jeszcze teledyski na Mtv, czasami jak reklamy sie kończą to Franek płąkać zaczyna i biegnie do mnie lub Marcina zeby interweniować! Niby dużo nie oglądamy, raczej słuchamy radia i muzyki więcej, a jednak proszę mały nałogowiec rośnie. Moi rodzice śmieją się że to dziecko naszej cywilizacji - nawet gazetki reklamowe czyta z upodobaniem pozdrawiam wieczorową porą i postuluję o wiosnę (ej kończcie juz z tymi nartami)bo mam zamiar pokursować po Wybrzeżu i odwiedzić przynajmniej dwa Styczniaki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 11.02.04, 22:16 Szymon tez caly czas majstruje przy siusiaku,jak nie ma pieluchy to wlasciwie caly czas go wyciaga,czyzby sie bal,ze jest za maly? Nawet jak siedzi na nocniku to sisuiaka wyciaga i tak dzis zrobil siusiu,ze polowe na podloge,bo go wyciagnal. Drugi raz dzisiaj udalo nam sie zlapac siki. Codziennie rano chwile,a wieczorem z godzine Szymon lata bez pieluchy,bo niby to wietrzenie wazme,no i mowia,ze za cieplo tym jajeczkom w papersie,ciekawe ile w tym prawdy. No i tez mnie zastanawia czy to prawda,ze takie male dzieci nie sa w stanie sie kontrolowac i sygnalizowac sikania i kupki,prawda to czy wymyslili producenci pampkow,zeby dzieci do 3 roku zycia w nich chodzily. Jajecznica na parze w moim wykonaniu: garnek z woda na gazie,do wody miseczka i do niej jajko i juz jajcarnia gotowa. Aniu mi lekarka powiedziala,ze odstawic na dwa tygodnie mozliwe alergeny,na krocej nie ma sensu. Ja jedzenie tylko rozgniatam widelcem i Szymon nie ma problemow,TV to najwiekszy przyjaciel,staram sie sluchac radia,ale Szymona najbardziej w TV interesuje muzyczka,nie wiem dlaczego,ale ta z radia nie jest fajna. No a dzis nauczyl sie wlaczac i wylaczac TV nie pilotem,wiec mam problem,chyba bede musiala wylaczac z pradu. A jeszcze prosze mi napisac ktora mama pracujaca,bo mam niepelne dane. Co do wygladu swojego nie bede sie wypowiadac,bo ja mam wszedzie za duzo,duzo za duzo i jakos ciagle motywacji brak,aerobik tez porzucilam (( Buziaczki ide spac,kiedys sie w koncu trzeba wyspac-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: nowy wyglad ? 11.02.04, 22:19 U Was tez formu ma inny wyglad? Wszystko sie zmienilo,mam nadzieje,ze bedzie tez szybciej chodzic,nie bedzie problemow z otwieraniem stron i wylogowywaniem. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: nowy wyglad ? 11.02.04, 22:29 Jakoś w tych kolorach lepiej... takie bardziej przyjazne, zresztą ja lubię zmiany. Franek też wyciaga siusiaka z nocnika efekt: kałuża obok. A jak siedzi na nocniku to daję Frankowi moją kosmetyczkę z zawartoscią do zabawy, albo książeczki. I tak mozemy siedzieć.... Co do diety eliminacyjnej w zupełności sie zgadzam- miniumum 2 tygodnie. Oj ide spac bo literki takie chybotliwe i ciągle poprawiać muszę) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: a Walentynki? 11.02.04, 22:32 czy obchodzicie? bo chyba na dobre rozgościły sie w naszym klimacie i krajobrazie gdize nie spojrzeć tam serduszka! my w założeniu spedzamy ten wieczór razem z mężem bez Frania ( wnusio u dziadków), na kolacji i miłym wspólnym wieczorze. A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: a Walentynki? 11.02.04, 22:46 Ja to chyba na telefonie powisze ale przywieziemy tatusiowi kubek z naszym zdjeciem - niech ma A&P Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: nowy wyglad ? 11.02.04, 22:44 Chyba tak, Jola Dzisiaj Paula chodzila w spodniach na glowie (???) i gdy tylko chcialam je zdjac, to byl krzyk i ryk i znowu lzy sie laly. Wygladala jak portugalski pastuszek Dzieki za dane o mleczku Jeszcze poczekam z podaniem czegokolwiek,no i chyba jajo odstawimy Tylko czy alergia na cos moze wyjsc po dobie? Ja jajecznice robie jak Jola, czyli garnek z wrzaca woda na gazie, do tego drugi garnuszek i wbijam jajko - Paula wczoraj sie zajadala. Co do brzucha, to jeszcze do formy nie wrocil, ale nie jest zle. Zawsze uwazalam, ze jestem za chuda Mam nadzieje tylko, ze piers mi zostanie taka jak teraz. Na aerobiki nie chodze, bo Paula nie zostanie beze mnie o tej porze ( a kumpela tak fajnie prowadzi Ja to z kolei mam pytanie do karmiacych mam - czy Wam tez wyskakuja krostki na twarzy? To cholerstwo meczy mnie okropnie, zmienialam kremy, robie maseczki, peelingi itp i ciagle jakas persona non grata sie pojawia (przewaznie na czole ((( Teraz jeszcze przejrze forum i poczte i przytulam sie do mojej kruszynki Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: nowy wyglad ? 12.02.04, 09:19 no właśnie, też się zdziwiłam że tak jakoś inaczej. a wogóle to weszłam do styczeń 2004 a tam tak mało postów i to jakieś obce i sobie myślałam, że mi się popsuło coś Piszę szybko, bo wyjeżdzamy za chwilę, o matko, ile trzeba tobołów, na 4 dni tyle chyba co na miesiąc, bo i nocnik i ciuchy i zabawki itp itd Ja schudłam bardzo, brzuch właściwie jest wklęsły jak stoję, ale skóra jeszcze trochę nieelastyczna, ale ja zupełnie nic nie robię żeby to zmienić, może latem ... O piersiach nie chcę nawet mówić bo coś mi się wydaje, że mi zostaną od tego ciamkania Majki dwa małe flaczki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: nowy wyglad ? 12.02.04, 09:53 Na początek: GRATULACJE oczywiście dla Madzi !!!! Życzymy Tobie i X-siątku dużo duzo zdrówka ))). My już w komplecie: czyli tata, mama, syn (daniel - prawie 10 lat!) no i Wiki (czyli nasz kochany styczniaczek). Ale moja siostra (zresztą też Madzia) jest w ciąży (tak więc w okolicach czerwca będę tulić taką kochaną kruszynkę - już wiemy, że będzie to chłopczyk). Aniu jeśli mogę coś poradzić to na czas diety eliminacyjnej odstaw jajko (chodzi głownie o białko) gdyż jaja obok mleka są najbardziej alergogenne. Patrycja ja w zasadzie (wagowo) wróciłam do poziomu z przed ciąży ... ale mój brzuszek pozostawia jeszcze wiele do życzenia - niby nie jest duży ale ta skóra taka naciągnięta i daleko jej do jędrności (( Przypuszczam, że przyczyna tkwi w tym, że miałam duuuuży brzuch - Wiki duża, wielkie łożysko i dużo wód. Po ciąży z Danielem wszystko szybko wróciło "samo" do normy a teraz chyba będę musiała się ciut pogimnastykować (ale mi się nie chce ! (( Acha jeszcze jedno - na forum (tym ogólnym edziecko) czytałam, że spośród kaszek oferowanych na naszym rynku ponoć kaszki HIPP są najgorsze (mnóstwo chemii). Coś w tym chyba jest, bo własnie po takiej kaszce Wiktoria dostała okropną pokrzywkę a teraz spróbowałam jej dać kaszkę Nestle (z tymi samymi składnikami!) i wszystko OK. Pzdr cieplutko. PA PA aga Odpowiedz Link Zgłoś
martynalub Dziękuję..... 12.02.04, 13:35 Dziękuję wszystkim za gratulacje i tobie danwik za opinię na ZOBACZCIE Jeszcze się tu dobrze nie zadomowiłam, ale zaczęłam orientowac się w tematach jakie poruszacie.Niedługo z pewnością dołączę w rozmowach. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) super pogoda 12.02.04, 13:35 Dzisiaj znowu piekna pogoda - bylysmy 1,5 godziny na spacerze, Paula przespala ok. godziny, wrocilysmy do domu juz ponad godzine temu, a ona nadal spi. MIalam wiec czas na przygotowanie kotlecikow drobiowych w marchwece - mam nadzieje, ze bedzie pycha. Teraz lece na kawke pozdrowka Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: kotleciki drobiowe w marchewce ?!!! 12.02.04, 13:44 Aniu jak już wypijesz kawkę (a Paula jeszcze będzie spać) to bardzo proszę o PRZEPIS na kotleciki w marchewce )... brzmi apetycznie (aż mi w brzuchu zaburczało a ja jeszcze w pracy i bez obiadku :o( Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wszystko 12.02.04, 14:04 Wczorja sie juz wkurzylam na maksa,jak mi telefon obudzil Szymona,ktory potem prze godzine byla marudny i od dzis jak synek spi telefony nie dzialaja,musze sie jakos poglowic z domofonem,bo ostatnio dwa razy dziennie chca mi jajka sprzedawc,no i jeszcze roznosza ulotki,a mnie szlag trafia. Dzis znowu zlapane poranne siku,ale trzymanie ptaszka spowodowalo,ze wiecej bylo na podlodze niz w nocniku,dziewczynki to maja fajnie Ostatnio duzo spraw wali sie nam na glowe i sie martwie,wszystko przez ten cholerny brak kasy,chcielibysmy drugie dziecko,ale w naszej sytuacji finansowej chyba powinnam jak najszybciej isc do pracy.Ryczec tylko mi sie chce,sama nie wiem co robic. Jakos mam takie wrazenie,ze nie radze sobie z zyciem,jestem taka beznadziejna,nieby zawsze przodowalam we wszystkim,a teraz nic nie robie zeby bylo lepiej. Mam dola. Dobrzze,ze moge sie Wam wyzalic. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: różności 12.02.04, 14:05 No no ja tez poproszę przepisik. Co do siusiakó to Dawcio też siebawi. Mam pytanko czy dalej naciagacie? Co do szczepionki to Dawcio miał w piatek i wczoraj widze pojawił sieniewielki katarek. Forum jest inne zielone. Oczywiscie gratulacje Madziu dzidzi, dasz sobie radę na pewno. Super masz. Dawcio chyba zaczyna chodzic na cełego, no to teraz się zacznie Pozdr. Didi i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: różności 12.02.04, 14:33 Szymon tez mial szczepianie w piatek i dzis pojawil sie lekki katarek. Kazda przychodnia ma swoje zalecenia,jedni szczepia w 13 miesiacu,inni po skonczeniu 13 miesiecy,mi powiedzieli,ze obajwy do 2 doby,komus ze 5-12,a kumpeli,ze po 10 dniach.Oj oni chyba samie nie wiedza i tak sobie wymyslaja. Umawiali Was na 4 dawke DTP i Polio? Bo mnie tak,ale kumpela zdziwiona,bo ja nie. Dzisiaj nie chcial zasnac na drzemke,tzn zasnal,odlozylam go,poszlam wlaczyc wode na kawe i Szymon juz sie wyspal.Na spacerze nie zasnal,ale ziewal,no i dopiero padl pol godziny temu,a przed chwila juz sie dnenerwowal,ale udao mi sie go jeszcze uspic. A teraz ktos zaczal walic na gorze mlotkiem,oj wsiec sie mozna. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 14:31 Hej, pamiętacie mnie jeszcze? Didi23 doniosła mi że obecnie na forum króluje sex i alergie. No to ja mimo nawału pracy - w te pędy do czytania Mało widzę tego sexu. Dziś na potrzeby własne, mężowe i niani sporządziłam podręczy słownik polsko- synkowy bo już gubię się potwornie w jego bleblaniu. Czas płynie, w marcu w końcu zoperują naszą stulejkę (perspektywa pobytu w szpitalu mnie przeraża, żeby nas tylko niczym nie zakazili, bo z brakiem opieki, życzliwości i zainteresowania jakoś sobie poradzę - to w końcu szpital a nie przytulisko - nie musi być tam miło, prawda (to była smutna ironia Witam nowe koleżanki, miło poznać. A słownik ku uciesze gawiedzi wklejam ... FILDKOWY/ANGIELSKI/POLSKI BA bath wanna, kąpać BA banana banan BALN baloon balon BE bed łóżko BI bee pszczółka BLA umbrela parasol BLA ŁeeeI don’t like umberlla nie lubię parasola BO boy chłopiec BO ball piłka DA dadi tata DI dick fiutek DO dog pies DO door drzwi E E pu pu kupa I i i vaccuming machine odkurzacz KA cat kot KA carrot marchewka KA car samochód KA karuzela KO cold zimno (zimna podłoga) KO glasses okulary Ło-Ło washing machine pralka Mmmm cow krowa PA parówka PA pram wózek PA lamp lampa PA pipe rura od odkurzacza PA panda panda PI remote pilot PI pijama piżama PI picture zdjęcie PRR (Pł) current prąd (gniazdko elektryczne) TATA dadi tata TE teddy misio TI tea herbata Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: lista 12.02.04, 14:38 Wklejam jeszcze raz liste urodzinowa,moze komus pomoze sie polapac. Tu jest nas duzo wiecej,po prostu czesc dziewczyn nie wiadomo dlaczego przestala pisac. Grudzień 13 Zosia, córka Kasi (skrzynka3), Warszawa 25 Mateusz, syn Doroty (dador1), Warszawa Styczeń 01 Oliwia, córka Uli (bulion3), Mińsk Mazowiecki 05 Paula, córka Ani (socka2), Potenza (ew Słupsk) 07 Kacper, syn Asi (joannakw), Lublin 09 Wojtek, syn (sewerynki), Kraków 11 Martyna, córka Magdy (martynalub), Chojnów 13 Gabrysia, córka (rena27), Daniel, syn Magdy (sugar_mama_danielcia), Londyn 14 Franek, syn Kini (kini_franio), Szczecin 15 Olga, córka Magdy (franca1),Niepokalanów Fildek, syn (alabama8), 16 Maja, córka Kamili (camilcia), Rawa Mazowiecka Wiktoria, córka Agnieszka (danwik), Bytom Jaś, syn Ewy (ewciawoj), Warszawa 17 Bartosz, syn Gosi (barmi), 18 Iwo, syn Sowy (part_two), 19 Zuzia, córka Kingi (kingabd1), Warszawa 20 Maks, syn Beaty (ebeatka1), Warszawa 22 Jaś, syn Agi (agaper), Częstochowa 23 Dawid, syn Sylwii (didi23), Częstochowa 24 Szymon, syn Joli (jogaj), Gdynia 26 Ola, córka Magdy (magia22), Olsztyn Michał, syn Edyty (dulko7), Łomża 28 Ola, córka Patrycji (paty_mama_olenki), Świnoujście Zuzia, córka Lidki (zallidia), Warszawa Piotruś, syn (mrs_ziec),Warszawa 30 Ola, córka Kasi (ludikun), Konstancin Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 kotleciki 12.02.04, 14:51 Eeeeeeeeee, ja nie wiem ,co Wy sobie pomyslalyscie o tych kotlecikach. A to takie zwykle mieso drobiowe mielone z zoltkiem, kasza manna i cebulka, uformowane, ugotowane i uduszone ze starta marchewka. Mi smakowalo, a Paula troche zjadla, troche wyplula, ale na szczescie zjadla krupnik (ktorego ja nie cierpie), wiec jest najedzona. OJ, lece na ratunek babci, bo Paula znowu odkreca kurki w kuchence (wysadzi nas kiedys w powietrze Jola, brawo z ta lista!!! I nie lam sie tak bardzo, my tez kasy nie mamy...i mieszkania ....i maz mnie nie chce....i....i.... Bedzie super!!!! Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
dador1 Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 14:46 Witam, co do statystyki to ja jestem pracujaca mamą, ciągle zabieganą i nie majacą na nic czasu. N poczatku witam Madzie z Martynką, i gratulacje z okazji rosnącej w brzuszku fasolki. Mój Matiś jak go się tylko rozbierze zaraz ciągnie się za siusiaka, już myślałam że coś z nim nie w porządku, ale mnie pocieszyłyście, że wasze brzdące też. A jak tam u was z przewijaniem, mój mały nie chce się połozyc do przewijania, ucieka mi po całym łózku, muszę mu dać coś co go zaineresuje, ale i tak tylko na chwilę. Mati ma katar już grugi tydzień, jeden dzień ma, na drugi dzień nie, nie kaszle, nie ma temperatury, nie był szczepiony teraz, nie wiem sama co robić. Od poniedziałku nie dostaje kaszki mlecznej tylko Sinlac, ale chyba to nie po mleku go wysypuje, bo dziś znowu ma taka pokrzywke suchą na plecach i stasznie go swędzi i chce żeby go drapać, strasznie mi go szkoda, bo jak tylko go rozbiore wieczorem to strasznie się drapie, a jak ma paznokcie to i do krwi. Juz sama nie wiem co robić, bylismy juz u dwóch alergologów, robilismy testy z krwi, które nic nie wykazały. Alergolog powiedział że to nie alergia, ale nietolerancja. Sróbuje teraz odstawić owoce i deserki owocowe i zobaczymy, (jabłko chayba n nie uczula). W przyszła sobotę zapisałam małego na testy BICOM, moze cos wykryje , bo już naprawde nie wiem co mam mu dawać do jedzenia. ps. Aniu kurs z centralnego na okecie kosztuje ok.25 pln. Pozdrawiam Dorota & Mati Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 15:02 Oj Dawcio też ucieka przy przebieranu, tragedia, wczoraj porzadnie mnie wyprowadził z równowagi i po kąpaniu ślubny go trzymal a ja ubierałam. A naciagnać siusiata to tragedia. Co do kasy to ja tez cienko pomiomo, ze pracuję. Brak włąsnego M. Myslę, ze przez bark przestrzerni mały u nas w domku niechce chodzić na nogach. U rodzicó i teściów biega. Zmykam do jutra D&D Odpowiedz Link Zgłoś
dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 17:05 Przebranie Michałka to mnie kosztuje wiele nerwów! Ma jakąs awersję do pampersów !Najgorzej to po kąpieli ,czasami to pot mi leci ....tak sie muszę z nim mocować.Czy Wy dziewczyny regularnie odciągacie siusiaki?Początkowo wcale tego nie robiłam (bo wszędzie napisane jest że się nie powinno)ale drogą pantoflową mówi się ,że lepiej to robić jak najwcześniej,że metody (niektore?) naszych babek?,babć? są najlepsze!Ja jestem mamą pracującą i mam to szczęście ,że na miejscu jest babcia,dziadek (mieszkamy razem z moimi rodzicami) także Minio jest w" dobrych rękach"ale i tak b.tęsknię do niego jak jestem w pracy,ale co zrobić pieniądze na drodze nie leżą(chociaż niektórzy twierdzą,że tak?)U mnie forum jest na niebiesko?,a ktoś pisał,że ma na zielono!!!! Wielkie dzięki Jolu za listę naprawdę bardzo mi jej brakowało teraz po wydrukowaniu to wiem kto ,co i jak?Gdyby tak jeszcze zdjęcia wszystkie mamy zamiesciły na zobaczcie-"Mamusie styczniaków z pociechami"byłoby super!!!!!!!!!! Pozdrawiamy Edyta i Minio. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 18:22 Zamieszczam ta liste juz chyba z trzeci raz,tylko dopisuje nowe mamy. Tutaj jest nas 28, a na liscie do statystyk,mam,ktore podaly swoje dane jest nas tylko 17. U nas z uciekaniem jest tak,ze jak robie cos z nim na przewijaku,mam na komodzie,to jak dam mu cos do azbawy jest OK,ale jak probuje zrobic przy nim cokolwiek na kanapie-tragedia,tylko go gonie i sie wkurzam. My jestesmy na etapie jak z kasa krucho to byloby dobrze,u nas jest tragicznie,ale Grzes juz wrocil z pracy i mnie pociesza. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: do Alabamy o zabiegu 12.02.04, 18:26 Alabama napisz cos o zabiegu na ktory idziecie z Fildkiem,jak wygladal siusiak i kto Was wyslal na ten zabieg? Szymon ma bardzo,bardzo mala dziiurke,ale nam kaza czekac do 2 lat,no i chcialabym wiedziec. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 20:19 Hej Babki Na początku gratuluję Magdzie i jej Rodzince Fasolki w brzuszki, a może Fasolka do parki? Co Ty na to? Uważaj na siebie, dbaj, nie stresuj i w ogóle bądź szczęśliwa i radosna. Wszystkiego dobrego. Jolu, co do pieniędzy, to nie jesteś sama. U mnie jest sytuacja bardzo podobna, choć mój mąż nie zarabia źle, to do cholery, dlaczego tak się dzieje? po prostu mamy dużo wydatków na potrzeby bieżące, rachunki, itp. A to pieluchy, a to Sinlac, który , bagatela kosztuje 25 zł, a starcza nam na 1,5 tygodnia. Nie mam sumienia dziecinie ograniczyć, bo jej to smakuje. Bez wdawania się w szczegóły, powiem tyle: chciałabym mieć braciszka dla mojej stokrotki, ale niestety NIE STAĆ NAS NA TO, NIE STAĆ NAS NA DRUGIE DZIECKO !!!!!!!!! Muszę odchować Oliwię do wieku przedszkolenego i iść do pracy, a później to już będzie za późno. Przecież ja 2.02 skończyłam 30 lat, dopiero to sobie uświadomiłam przed sekundą. Jestem stara d. Mojej mamie ulżyło, że wyrobiłam się z dzidzią przed 30-stką. Ha ha. Jolu, powinnaś być szczęśliwa, że Twoje dziecko jest zdrowe, masz kochającego męża, któy Cię ukołysze w zgryzocie. Jesteście zdrowi, pełni sił. O tym myśl. Przecież wkrótce też znajdziesz jakąś pracę, a wtedy będzie lżej. Wiem to, napewno. Wybacz, że tak monotonnie. Aniu, a co to za tekst: "mąż mnie nie chce" Mam nadzieję, że to był Twój zart. Czy tak? Przecież to on ma najwięcej do stracenia, nie Ty, więc bez głupich takich myśli. Przełożył Twój przyjazd, bo pewnie szykuje Ci niespodziankę, albo po prostu nie wyrobi się z remontem. Takich myśli się trzymaj, kobieto, ok? To narazie wszystko. Miałam jeszcze napisać o mojej Niuni, ale jutro to zrobię, bo już i tak nalałam wody. Wybaczcie. Miłej nocy. Pozdrawiam Ula i Oliwia /1.01.03/ Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 21:11 Ej babeczki , coś ponuro tu się robi, brak kasy, brak seksu, tylko Styczniaki roześmiane od ucha do ucha! Z kasa zawsze to samo albo jest albo jej nie ma - przestałam się tym "spinać", bo i tak za wiele nie poradzę, narazie w ogóle do budżetu domowego sie nie wtrącam i obmyślam koncepcje jak tu sie w zyciu zrealizować by przy okazji trochę zarobić) Co do siusiaków - dziś byliśmy na bilansie, niby-rocznym i Franky waży 12 790 czyli nieźle, a siusiaka Pani doktor obejrzała i ładnie napletek odciagneła, bez żadnych problemów, stąd stwierdziła zeby teraz przy każdym myciu spokojnie to robić (do tej pory niczego nie ruszaliśmy). Jakoś tak poprostu samo wyszło, zwyjkle do 2 lat nie interweniuje sie, jeśli napletek nie schodzi. Taka moja wiedza na ten temat - no a powiedziec a zrobic - dwie różne sprawy, Franek grzebać przy siusiaku pozwala tylko sobieCo do przewijania - to ja już sił nie mam, od mieisąca ani razu nie dał sie przewinąć w pozycji leżącej. I nic go nie zajmuje! Najgorsze jest to że potem pielucha źle założona i ambaras gotowy! Alabama słownik Fildka imponujący - gratulacje za interpretację! Ej bulioniku a gdzie ty ten Sinlac kupujesz - ja kupiłam w realu za 17 zł! Co do oszczędzania - to my troszkę przycieliśmy na jedzeniu słoiczkowym, franek z wielką radością przeszedł na mamine zupki, uwielbia je po prostu - tylko że ja muszę jeszcze walczyć ze swoim lenistwem, ale to kwestia przyzwyczajeniaZwykle gotuję na dwa dni. Za to przez te pieluchy to nas pusci z torbami chyba No i 30 to starość? Mój Boże! Przerażacie mnie!) No i Jolu trzymaj sie cieplutko - jesteś super dzielną Mamą i Kobietką a każdy ma chwile zwątpienia!~ Oj dziś tylko tyle, dzięki Jolu za listę aktualną, wreszcie wydrukowałam. Ach miałam jeszcze napisac o moim sporze o wychowanie bezstresowe dzieci w Danii z kuzynką która tam mieszka, ale to innym razem. jutro jestem u rodziców wiec wpadnę wieczorkiem jestem ciekawa ile postów będzie?) dobrej NOcy! Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun grypsko 12.02.04, 21:28 Czesc dziewczyny, Olka ma grype...Zaczelo sie wczoraj w nocy goraczką ponad 39...strasznie jest biedna bo nie wie co sie dzieje...i gardziołko ja chyba boli bo ma czerwone. Lekarz byl dzisiaj ale nioe przepisal zadnego leku, dal tylko Eferalgan na obnizenie temperatury. Jogaj, info do statystyk - jestem mamą pracującą, ale pracuje tylko 4 dni w tygodniu 4 godziny dziennie. Bulion ale zdzierstwo za sinlac !!! My kupujemy w Auchan za ok 18zl. Socka, te wypryski, o ktore pytalas, zwiazane sa pewnie z hormonami. Ja tez jeszcze karmie i rzeczywiscie troche wiecej mi wyskakuje niz zwykle. Ide do mojej Plumitki.... Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 22:39 Moja Paula tez dzisiaj nie najlepiej - 2 razy puscila mi pawika, przetrzymalam ja troche z jedzeniem i wieczorem bylo OK. Kiedys nie moglam jej przytulic, bo sie ciagle odpychala, a teraz sama do mnie przychodzi, kladzie glowke na ramieniu, caluje i robi "noski-noski" ))) Kochane malenstwo, uwielbiam ja!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj znowu musialam ryczec jak osiol, bo ksiazke ogladalysmy a potem bujac Paule przez ponad pol godziny :o Sama tez juz potrafi nasladowac prawie wszystkie zwierzatka domowe, np. swinka robi "hrrrrrrr", a wyzej wspomniany osiol " i-a" )) pedze spac dobranoc Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 12.02.04, 22:42 Bulioniku - zalegle, najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe, super zdrowia,spelnienia marzen, milosci i szczescia!!! A z tym mezem to zartowalam )) oj, jakie on ma plany na wieczor, kiedy wrocimy )) he, rodzenstwo dla Pauli mu sie marzy ) pa Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 08:32 Hurra dzisiaj piątek a więc jeszcze tylko kilka godzin ... i weekend !!!! A ja widzę, że tu dzisiaj albo wszyscy jeszcze śpią albo nie mają czasu (no bo, że Wam się nie chce "poklikać" to nie wierzę ! :o) Dorotko - ja również gonię z pampersem Wiki po mieszkaniu (która uwielbia w tym czasie siusiać na podłogę ). Już od dłuższego czasu przewijam ją na stojąco i chyba tak już zostanie. Mam nadzieję, że Matiemu wysypki ustąpią no i że testy na Bicomie dadzą jakiś efekt. Życzę Wam tego z całego serca ! Mam jeszcze prośbę do Ciebie - daj znać, proszę, jak wyszły testy na Bikomie. Sama się nad nimi zastanawiam tym bardziej, że wczoraj byliśmy u alergologa i nasza pani doktor powiedziała, że jeżeli zapalenie krtani małej się powtórzy to testy będą konieczne (większe ryzyko, że alergia z AZS przejdzie na drogi oddechowe). CO do jej skórki to jest super a Wiki je już w zasadzie wszystko. Więc chyba ma uczulenie na alergeny wziewne (co jest bardzo prawdopodobne, gdyż zarówno mąż jak i Daniel - też :o( Jogaj ...kasa to dla nas też problem, dlatego chcąc nie chcąc musiałam wrócić do pracy. Nie będę mówić jak przeżyłam te pierwsze dni bez Wikusi ;o( Z czasem się przyzwyczaiłam ( i Wiki chyba też). Ale gdybym miała wybór i mozliwość zostania w domciu to napewno przez min. 2-3 lata bym nie pracowała. WIem, że i tak jestem w komfortowej sytuacji bo po pierwsze: MAM PRACĘ a po drugie: Wiktorią zajmuje się moja mama. Swoją drogą, gdy niespełna 10 lat temu urodziłam Danielka to z jednej mężowskiej pensji mogliśmy spokojnie żyć a teraz ?! mamy dwie pensje i niestety musimy robić zakupy z ołówkiem w ręku a "zer" na koncie nie przybywa ... Mam nadzieję Jolu, że wszystko się Wam poukłada, no i że Wasz "interesik" ruszy pełną parą !!!! - życzę Wam tego z całego serca :o) Alabama widzę, że Fildek ma bardzo duży zasób słów. Gratuluję ! A słownik - SUPER !!! Bulioniku my też kupujemy Sinlac w Realu bądź Carrefurze po 18 zł a w aptece w Bytomiu kosztuje ok. 20 zł. A teraz kilka słów o małej i wizycie u lekarza. Waży 10.400 kg ; wzrost 79 cm. Pani doktor była zachwycona :o) imponującym zbiorem ... guzów i siniaków ;D. Wiki biega po mieszkaniu i wpada na meble ...odbija się ... i pada na ziemię (co ją zresztą bardzo bawi)- no i kolejne dwa guzy zaliczone. Po prostu włosy mi dęba stają na głowie a nie sposób ją zatrzymać i powstrzymać od tego typu zabawy. Tak poza tym : rozwija się prawidłowo i wszystko OK (oby tak dalej). Pzdr cieplutko. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 13.02.04, 09:30 Ja nie spie,ale na oczy ledwo patrze,najpiew Szymon budzil sie w nocy co 2 godziny,a o 4 juz nie chial zasnac,wiezlam go do nas do lozka,przewalal sie,siadal,pelzal,usiekal przez godzine,a potem zasnal i spal do 8 w tym czasie dwa razy cyckal,a oprocz tego ja dwa razy mialam zwidy,ze spada i go lapalam,a to tylko Gines szedl sie napic. Tak,ze od rana mam potezny bol glowy i oczy bola,dalam mezowi pospac,bo on idzie do pracy na 14,na cala dobe,ale tez nie ma kiedy sie wyspac. On wlasnie wstal,a ja chyba pojde zaraz sie zdrzemnac. Potem bede jechac do rodzicow,no bo Grzesia nie bedzie,a Szymon niewyrazny,nno i jak tu samej chodzic z psem. Walentynki bedziemy miec tylko wieczorem,bo Grzes bedzie w pracy.Przynajmniej rodzice sie uciesza. Ide sprobowac sie zdrzemnac. Aniu mam nadzieje,ze z Paula juz dobrze. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś